Wincenty Łaszewski: Wizjonerzy z Fatimy przepowiedzieli przyszłość Kościoła!

Czas powiedzieć „dość” chrześcijańskiemu pesymizmowi, wygasić lęki, podnieść głowę. I wyruszyć w drogę. Czas na „exodus”.

Wincenty Łaszewski zbiera i analizuje największe proroctwa o Kościele. Czy mamy się czego bać? Co o naszej przyszłości mówi wizja Łucji z Fatimy? Czy sytuacja, w której znajduje się dziś nasz Kościół naprawdę powinna napawać nas strachem? Maryja dała nam prawdziwy oręż do walki ze złem! Najwyższy czas z niego skorzystać…

Po ludzku patrząc (przypomnijmy, jak niepewny jest taki sąd) za chwilę pojawi się przed nami wizja skrajnie pesymistyczna. Będziemy świadkami tego, jak ciemność gęstnieje, zło się mnoży, a kara zostaje wymierzona miarą obfitą i utrzęsioną, więcej – Kościół „zniknie”.

To niemożliwe! – ktoś zawoła. – Przecież Kościół nie skończy się nigdy! Ma gwarancję z samego nieba! Tak, to prawda. Ale – uchwyćmy się w tym momencie najbardziej pesymistycznej interpretacji – zapowiedź Jezusa, który mówi, że bramy piekielne nigdy nie przemogą Kościoła (Mt 16, 18) niekoniecznie należy wiązać z „pierwszą częścią Kościoła”.

PROROCTWO CZASÓW OSTATECZNYCH

Przejdźmy do właściwego tematu – do wizji fatimskiej. Czy i tu potrzeba nam odwołania do wyobraźni? I tak, i nie, bowiem mamy przed sobą zapisy dwóch wizji. Leżą przed nami dwa dokumenty pełne plastycznych opisów. Czytamy je i „widzimy”. Bardziej jednak potrzebna nam dziś będzie logika: uważne nanizanie faktu po fakcie na nić Bożego myślenia.

Tym razem naszym przewodnikiem jest sama Matka Najświętsza. Siostrze Łucji, najstarszej z wizjonerów fatimskich, przekazała Ona dwie niezwykłe, katastroficzne wizje. Pierwsza, oglądana w 1917 roku wespół z dziś świętymi Franciszkiem i Hiacyntą Marto, była tajemnicą zakrytą dla trzech pokoleń, a więc – w zamiarach Bożej opatrzności – w jakimś sensie zbędną dla ludzi tamtych czasów; przecież gdyby była potrzebna, Bóg był ją objawił! Dopiero Jan Paweł II – też święty – w Roku Świętym (!) – który otwierał nowe milenium chrześcijaństwa – ujawnił jej treść. Stało się to 26 czerwca 2000 roku.

Druga tajemnica została ujawniona – ciekawe, że jakby mimochodem – osiem lat później.

I już nasuwa się pytanie: Dlaczego Kościół zdecydował się ujawnić tę tajemnicę, i to właśnie teraz? Odpowiedź nasuwa się sama. Ujawnił, bo przekaz zawarty w sekrecie (obu wersjach) jest proroctwem na nasze czasy. To nie jest opis przeszłości, ale wskazówki dla wiernych na początek nowej ery chrześcijaństwa. Ona właśnie się zaczyna, dlatego Jan Paweł II owe wskazówki fatimskie ujawnił. Wersję drugą sekretu ukazało światu fatimskie sanktuarium.

Czyli – treść trzeciej części tajemnicy fatimskiej mówi o Kościele współczesnym i jego roli w dzisiejszym świecie? Właśnie tak. Mamy prawo do takiej interpretacji.

WIĘCEJ O PROROCTWIE ZNAJDZIESZ TUTAJ

Dla wielu ta ujawniona w 2000 roku część sekretu jest dziś kontrowersyjna – nie tyle z powodu treści, ile z powodu podejrzeń, iż zawierała więcej, niż ujawnił Kościół. Czy mamy wprost powiedzieć, że jest to genialne zagranie ludzi chcących odwrócić uwagę od tego, co już zostało ujawnione? Siostra Łucja zwracała na to uwagę już wcześniej. Gdy ludzie dopytywali ją o tajemnicę fatimską, zamykała rozmowę krótkim komentarzem: „Zajmują się tylko tym, co nie zostało powiedziane, zamiast wypełnić prośbę o modlitwę i pokutę”. Rzeczywiście, interesując się domniemanym ciągiem dalszym, Kościół nie podejmuje wezwania i nie wypełnia proroctwa…

SEKRET MISJI KOŚCIOŁA

Czas przytoczyć najsłynniejsze do czerwca 2000 roku słowa spisane przez Siostrę Łucję, dwie części tajemnicy fatimskiej:

Tajemnica składa się trzech odmiennych części. […] Pierwszą była wizja piekła. Pani nasza pokazała nam morze ognia, które wydawało się znajdować w głębi ziemi. Widzieliśmy w tym morzu demony i dusze, jakby były przezroczystymi czarami lub brunatnymi żarzącymi się węgielkami mającymi ludzkie postacie. Unosiły się w pożarze, unoszone przez płomienie, które się z nich wydobywały wraz z kłębami dymu. Padały na wszystkie strony jak iskry podczas wielkich pożarów, bez wagi, w nieważkości, wśród bolesnego wycia i rozpaczliwego krzyku. Na ich widok można by ogłupieć lub umrzeć ze strachu…

 Siostra Łucja podaje od razu powód, dla którego dzieciom zostały ukazane przerażające wizje: miały im pomóc zrozumieć, jak bardzo potrzebna jest modlitwa, ofiara i cierpienie. Jedynie one mogą uratować ludzi idących na wieczność do piekła.

Czy pochylając się nad pierwszą częścią fatimskiego sekretu, odbiegamy od naszego tematu – proroctw o Kościele? Bynajmniej. Podkreślana przez Łucję konieczność ratowania ludzi idących do piekła to przecież rola Kościoła i tylko Kościoła! Czy rozumiemy już, dlaczego jest on tak atakowany? Kościół zabiera szatanowi dusze, którymi diabeł się karmi! Kościół otwiera przed nimi wrota nieba, pozostawiając szatana z pustymi rękami!

Gdy zapominamy, że to jest najważniejsze zadanie i sens Kościoła, Kościół przestaje szatana boleć… Konsekwentnie walka z nim przycicha.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

32 odpowiedzi na „Wincenty Łaszewski: Wizjonerzy z Fatimy przepowiedzieli przyszłość Kościoła!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Paweł pisze:

    «Po ludzku patrząc (…): Będziemy świadkami tego, jak ciemność gęstnieje, zło się mnoży, a kara zostaje wymierzona miarą obfitą i utrzęsioną, więcej – Kościół „zniknie”.
    To niemożliwe! – ktoś zawoła. – Przecież Kościół nie skończy się nigdy! Ma gwarancję z samego nieba! Tak, to prawda. Ale – uchwyćmy się w tym momencie najbardziej pesymistycznej interpretacji – zapowiedź Jezusa, który mówi, że bramy piekielne nigdy nie przemogą Kościoła (Mt 16, 18) niekoniecznie należy wiązać z „pierwszą częścią Kościoła”.»
    – – – – – Moim subiektywnym zdaniem to, że widzialny Kościół na pewien czas «zniknie», będzie jednak TYLKO czymś względnie tymczasowym [= symboliczne «trzy i pół roku» panowania Antychrysta – mianowicie według: Ap 12, 6 „(…) Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni”: https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=1100 – oraz według: Dn 12, 11-12 „A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna OFIARA, zapanuje OHYDA ziejąca pustką, [upłynie] tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni”: https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=764 – dodatkowo TAK OTO zinterpretowane w książce: Maria Valtorta „KONIEC CZASÓW. Walka dobra ze złem u progu wiosny Kościoła” (wydanie Wydawnictwa „Vox Domini”, Katowice 2012, przekład i opracowanie: Ewa Bromboszcz) http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf «(…) Daniel mówi: „Będzie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni takiego UCISKU. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.” To oznacza, że przez TRZY LATA i SZEŚĆ MIESIĘCY, które będą poprzedzać KONIEC, krótki czas będzie zachowany dla wiernych, aby się zgromadzili i wysłuchali ostatniego Słowa. Zabrzmi ono w ich duchach jako zaproszenie do Nieba. Tymczasem Michał ze swoimi aniołami będzie zwyciężać szatana i jego złe duchy. „Szczęśliwy, kto wytrwa i doczeka do tysiąc trzysta trzydziestego piątego dnia”, oznacza: „Szczęśliwy, kto wytrwa do końca”, gdyż zostanie zbawiony.» ORAZ w innym miejscu – w rozdz. 78 (str. 259-260 w wydaniu książkowym): «Po zwiastunach Antychrysta przyjdzie sam Antychryst. (…) On będzie bluźnić Bogu tak, jak jeszcze nigdy nie czynił tego syn człowieka; będzie deptać świętych Boga i dręczyć Kościół Chrystusa. Będzie uważać, że „może czynić wielkie rzeczy, zmieniać czasy i prawa”, ponieważ jest synem z małżeństwa demonicznej pychy i ludzkiej rozwiązłości. I przez TRZY i PÓŁ ROKU zapanuje nad światem Ohyda. Potem Ojciec powie: „Dość”, wobec wielkiego chóru, który się uformuje w Niebie, „na dźwięk uroczystych słów” świętych. Wtedy zła Bestia będzie zabita i rzucona w przepaść czeluści, a z nią wszystkie mniejsze bestie, aby na wieczność zostać z szatanem, który je zrodził. To wtedy Ojciec wezwie Mnie, abym „sądził żywych i umarłych”, jak jest powiedziane w Wyznaniu Wiary. „Żyjący” – którzy strzegli w sobie życia, strzegąc życia Łaski i Wiary – odziedziczą „królestwo, moc i wspaniałość Boga”. Umarli duchowo będą mieć Śmierć wieczną, zgodnie z wyborem, jakiego dokonała ich wola. I nie będzie już ani Ziemi, ani człowieka cielesnego. Będą tylko „synowie Boży”, stworzenia wyzwolone z każdego bólu. Nie będzie więcej grzechu i nie będzie już ciemności, i nie będzie już lęku – jedynie radość, radość, radość niezmierna, wieczna, niepojęta dla ludzi: radość oglądania Boga, posiadania Go, ogarniania myślą i miłością. Przychodźcie, o ludzie, do Źródła życia. Ja otwieram przed wami to Źródło. Czerpcie z niego, wzmacniajcie się w nim, aby się okazać nieustraszonymi w próbach i aby się w nim całkowicie zanurzyć: we Mnie, źródle szczęśliwości, w pięknym Raju. Mój Ojciec stworzył go dla was. Tam oczekuje was potrójna Miłość Boga i Czystość „naszej” Matki, a wraz z Nimi ci, którzy – dzięki temu, że pozostali wierni – już osiągnęli Życie.»]
    – – – – – DLA PORÓWNANIA mogę dodać, że trzy najdłuższe w historii WAKATY Stolicy Apostolskiej – mające miejsce w latach 1241–1243, 1268–1271 oraz 1314–1316, jak podaje strona https://pl.wikipedia.org/wiki/Sede_vacante – trwały odpowiednio: 18 miesięcy przed pontyfikatem Innocentego IV https://pl.wikipedia.org/wiki/Innocenty_IV (papieża czasów Soboru Lyońskiego I http://sobory.ovh/lyon-i-2.html ), 33 miesiące przed pontyfikatem bł. Grzegorza X https://pl.wikipedia.org/wiki/Grzegorz_X (papieża czasów Soboru Lyońskiego II http://sobory.ovh/lyon-ii-2.html ) oraz 27 miesięcy przed pontyfikatem Jana XXII https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_XXII (papieża znanego m. in. z wydania tzw. „Bulli Sobotniej” z dn. 3 marca 1322 r., dodającej do wcześniejszych przywilejów Szkaplerza karmelitańskiego [wybawienie od ognia piekielnego, szczególna opieka w niebezpieczeństwach duszy i ciała] przywilej «sobotni», polegający na obietnicy Matki Bożej wybawienia z czyśćca w SOBOTĘ PO ŚMIERCI tych, którzy nosili pobożnie szkaplerz, zachowywali czystość według swego stanu i odmawiali modlitwę o Matce Bożej {za: „Nowenna do Matki Bożej Szkaplerznej” – wyd. II, opracował: o. Benedykt Belgrau OCD, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 2001, REIMPRIMATUR: +Kazimierz Nycz, vic. gen., Kraków, dnia 20 marca 2001 r., Nr 750/2001; str. 16}). Powyższy czas trwania trzech najdłuższych wakatów Stolicy Apostolskiej podałem według książki: ks. dr Jan Bogumił Stachowiak „Papieże w przepowiedni św. Malachiasza, w heraldyce i numizmatyce” [wydanie „Księgarni Św. Wojciecha”, Poznań 2005; str. 33 i 57] oraz według „Pocztu papieży” Michała Gryczyńskiego [wyd. Publicat S.A., Poznań 2006; str. 159].
    – – – – – Tak że – pod pewnymi względami – «zniknięcie» widzialnego Kościoła w czasach Antychrysta to będzie «nihil novi sub sole» https://pl.wiktionary.org/wiki/nihil_novi_sub_sole czyli „nic nowego pod słońcem”; jednak ze względu na potworne spotęgowanie WSZYSTKICH negatywnych „aspektów” tego czasu [znanych już – po części – z historii obu dotychczasowych WOJEN ŚWIATOWYCH, z historii najgorszych pogańskich prześladowań (Nerona, Domicjana, Decjusza, Dioklecjana) i z historii tych wyżej wymienionych wakatów, a także z tzw. „CIEMNEGO STULECIA” http://www.miesiecznik.wdrodze.pl/?mod=archiwumtekst&id=15592#.YEeLY2fxI5s – po którym nastąpiła przecież w niedługim czasie WIELKA SCHIZMA WSCHODNIA – czy też z półwiecznego okresu niechlubnych, przedreformacyjnych „PAPIEŻY RENESANSU” https://twojahistoria.pl/2019/11/19/namiestnicy-boga-czy-doczesni-wladcy-dlaczego-renesansowi-papieze-nie-powstrzymali-reformacji/ poprzedzonego nieco wcześniej czasami WIELKIEJ SCHIZMY ZACHODNIEJ, kończącej (zgrzytem!) ok. 70-letnią „niewolę awiniońską” papieży z XIV wieku] – nie chciałbym osobiście żyć w tych czasach! (Bo to będzie „wszystko co najgorsze” – do kwadratu!)

    • xcv pisze:

      pawel masz moze wiedze w ktorych objawieniach jako pierwszych wprost zostal poruszony temat Paruzji ?

      • Paweł pisze:

        Właśnie natrafiłem przypadkiem na takie oto nagranie video z orędziami dotyczącymi „KOŃCA”, pochodzącymi od Emmanuela Segatashya z afrykańskiego Kibeho:
        https://www.youtube.com/watch?v=-QKkFXv47o8
        Objawienia w Kibeho – w odniesieniu do trojga wybranych tamtejszych wizjonerek: Alphonsine, Nathalie i Marie Claire – zostały już oficjalnie uznane przez tamtejszego lokalnego Biskupa https://sanktuaria.maps24.eu/item/sanctuaire-notre-dame-de-kibeho/http://www.podlasie24.pl/nasi-misjonarze/kosciol/ks.-andrzej-jakacki-objawienia-najswietszej-dziewicy-maryi-w-kibeho-1ade9.htmlhttps://misyjne.pl/kibeho-afrykanskie-lourdes/http://bazhum.muzhp.pl/media//files/Salvatoris_Mater/Salvatoris_Mater-r2007-t9-n3_4/Salvatoris_Mater-r2007-t9-n3_4-s413-435/Salvatoris_Mater-r2007-t9-n3_4-s413-435.pdf ; NATOMIAST co do wizjonerek Agnes, Stephanie, Vestine i Valentine Biskup nie chciał się wypowiadać definitywnie, podobnie jak co do osobno doznającego tam objawień – TEGOŻ WŁAŚNIE – Emmanuela Segatashya, gdyż miewał on zaburzenia psychiczne: http://katolik.d500.pl/index.php?option=com_kunena&func=view&catid=215&id=3802&Itemid=121 (Biskup mówił o motywacji tej swojej decyzji w wywiadzie, który w wersji polskiej zamieściło niegdyś pismo „Vox Domini”, tylko nie chce mi się teraz „przekopywać” i odszukiwać, w którym to było numerze… Biskup mówił tam, co sądzi o tych wizjonerach, których pominął. Głównym motywem tego pominięcia była jego osobista NIEPEWNOŚĆ, a nie jednoznaczne potępienie.)
        [Objawienia te są „przeglądowo” opisane w wydanych po polsku książkach: _____1) Janice T. Connell „Spotkania z Maryją. Najważniejsze objawienia maryjne” – wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2003, ze „słowem wstępnym” ojca Roberta Faricy SJ, emerytowanego profesora duchowości z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie. _____2) Catherine M. Odell „Ci, którzy Ją widzieli – Objawienia maryjne” – wydanie Wydawnictwa EXTER, Gdańsk 2002, NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 28 Decembris 1994, Ks. dr Wiesław Lauer, Vicarius Generalis. _____3) Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” – wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”.]
        _______Również w orędziach danych Vassuli Ryden WIELOKROTNIE pojawia się temat „powrotu Chrystusa” [Podaję tu nr tomu i nr strony według „indeksów słownych” znajdujących się na końcu poszczególnych tomów dawnego wydania 14-tomowego (a obecnie już właściwie 15-tomowego): „Powrót Boga” – tom XIV/str. 142, 150, 151-152, 153, 242; „Powrót Chrystusa” – tom XIII/str. 54, tom XII/str. 61, 62, 104, 107; „PARUZJA” – tom XII/str. 44; „Powrót Chrystusa” – tom XI/str. 65, 67, 73; „Powrót Chrystusa – przyjście Chrystusa” – tom VII/str. 30, 34, 42, 51, 78, 79, 105, 107, 121, 197, 217, 218, 221, 222, 233, 248, 251. Tom VII (mocno różowy) obejmował zaś Zeszyty 70-77 (orędzia od dnia 23.12.1993 do 3.04.1995). Tom XI (beżowy) obejmował Zeszyty 90-94 (od 13.08.1997 do 22.06.1998). Tom XII (ciemnobrązowy) obejmował Zeszyty 95-98 (od 12.08.1998 do 30.06.1999). Tom XIII (biały) obejmował Zeszyty 98-101 (orędzia od dnia 30.06.1999 do 16.10.2000), a tom XIV (mocno zielony) obejmował Zeszyty 102-110 (od 31.10.2000 do długiego orędzia z dnia 3.02.2003 zakończonego w dniu 30.04.2003). W tym ostatnim tomie Vassula zamieściła też swoją „Korespondencję z Kongregacją Nauki Wiary”, w której na str. 48-52 mamy cały – napisany przez Vassulę – podrozdział zatytułowany „ESCHATOLOGIA”. Myślę, że można to WSZYSTKO dość łatwo wyszukać w Internecie, np. poprzez oficjalną stronę Vassuli http://www.tlig.org/pl/ – posługując się jej własną wyszukiwarką.]

      • Paweł pisze:

        Temat „PARUZJI” – stosunkowo bardzo obszernie, lecz też i bardzo zagadkowo tudzież oryginalnie [według niektórych zakrawając wręcz na głoszenie czegoś w rodzaju odrzuconej przez Kościół teorii „apokatastazy”] – potraktowany został w objawieniach danych XIV-wiecznej angielskiej mistyczce: Julianie z Norwich. Jej „Objawienia Bożej miłości” – w przekładzie Aleksandra Gomoli – wydało w roku 2007 jako książkę (pod tym właśnie tytułem) Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów „W drodze” z Poznania. Juliana z Norwich nie jest jak dotąd ani beatyfikowana, ani kanonizowana; jej objawienia nie są też oficjalnie uznane, a ta powyższa książka – choć wydana przez dominikanów – nie zawiera kompletnie żadnej aprobaty kościelnej (ani „Imprimatur”, ani „Nihil obstat”, ani choćby jakiejkolwiek – w ogóle – decyzji/reakcji Kurii diecezjalnych), niemniej jednak jest tutaj TAKI oto „WIELKI PLUS”: Juliana z Norwich została mianowicie zacytowana w Katechizmie Kościoła Katolickiego, w punkcie 313: http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkI-2-1.htm
        _______ Inną książką poruszającą dość dużo kwestii „ESCHATOLOGICZNYCH” jest („kompilująca” cały szereg wiarygodnych orędzi) pozycja: Thomas W. Petrisko „Ostatnia krucjata” – wydanie Wydawnictwa „Arka”, Wrocław 1998, NIHIL OBSTAT wydania w języku angielskim (pt. „The Last Crusade”): John M.T. Barton, S.T.D., L.S.S. Censor, IMPRIMATUR: T. Victor Guazzell V.G., Westminster, 24 IX 1990. http://www.ppharka.hg.pl/ksiazki/ksiazki2.html
        _______ Wyraźne tego typu („eschatologiczne”) akcenty/elementy/fragmenty zawierają też książki/książeczki: siostry Lucy Rooney S.N.D. i ojca Roberta Faricy S.J. „Objawienia Matki Bożej w Medjugorje” – wydanie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, ul. Radomska 25, 42-200 Częstochowa; ____ siostry Marii Natalii „Maryja – Zwycięska Królowa świata” – wyd. Wydawnictwa MARIA VINCIT, Wrocław 2007 https://wydawnictwowam.pl/prod.maryja-zwycieska-krolowa-swiata.17190.htm? – wydana również (we własnej chyba wersji) przez „Vox Domini”: https://ksiegarnialumen.pl/maryja-zwycieska-krolowa-swiata.html ; ____ ks. Ryszarda Uklei „Miłosierdzie Boże z pokolenia na pokolenie” – wyd. Wydawnictwa MARIA VINCIT, Wrocław 2000, IMPRIMI POTEST: Inspektorat Towarzystwa Salezjańskiego, ks. Władysław Kołyszko, Inspektor, Piła, 11 lutego 1997 r., L.dz. 20/II/97 [chodzi tu zwłaszcza o ostatni podrozdział ostatniej części tej książki, zatytułowany: „Czas Miłosierdzia przedłużany ze względu na dusze wybrane”, cytujący m. in. św. Faustynę, objawienia z La Salette, siostrę Helenę Aiello, siostrę Łucję z Fatimy, a ponadto „Małgorzatę” z Belgii przekazującą „Orędzie Miłosiernej Miłości do małych dusz”, Julię Kim z koreańskiego Naju, siostrę Józefę Menendez oraz księdza Ottavio Micheliniego],
        ______ Wiele treści „eschatologicznych” zawierają też rozpoczęte przed wojną objawienia z Kérizinen, uznawane za wiarygodne przez cytowanego już tu przeze mnie na stronie surowego teologa Ronalda L. Conte Jr. (punkt 23): http://www.catholicplanet.com/apparitions/ – a stosunkowo BARDZO obszernie zaprezentowane i zacytowane w wydanej „po świecku” (ale całkiem nieźle!) książce: Georg Schmertzing „TAJEMNICA MARYI. Objawiam się całemu światu” [wyd. „Klubu dla Ciebie”, Bauer-Weltbild Media Sp. z o.o., Sp. k., Warszawa 2008] – na stronach 99-118. ____Książka ta omawia też dość szeroko [na str. 131-136] objawienia „MATKI BOŻEJ SPRAWIEDLIWOŚCI”, jakie otrzymała w szwajcarskim kantonie Appenzell „cicha bojowniczka Różańca” – Maria Graf, zwana powszechnie „matką Graf” (1906-1964), odnoszące się także do zapowiadanych ostatecznych klęsk i do sposobów zapobiegania im. O tej matce Graf TAK OTO można poczytać nawet TUTAJ na stronie: https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2013/05/kompendium-wiedzy.pdf (…) W miejscowości Appenzell znałam pewną kobietę, Marię Graf, zwykłą żonę rolnika, która czasem miewała widzenia Matki Boskiej i dostawała od niej posłannictwa. Pewnego dnia pani Graf przyszła do mnie po radę. Z jednej strony czuła się w obowiązku rozgłaszać światu te nowiny, z drugiej strony biskup życzył sobie, by nic nie mówiła. Zapytałam: „Czy często ma Pani możliwość rozmawiać z Matką Boską?”. Na jej twierdzącą odpowiedź poprosiłam ją, by zapytała Matkę Boską, co ma robić, przecież Ona wie o zakazie biskupa. Tak się też stało. Odpowiedź, którą otrzymała, brzmiała: „Bądź posłuszna biskupowi! Ja sama zadbam o to, by te wieści się rozchodziły.” Pani Graf była posłuszna. W Appenzell prawie nikt nie wierzył w jej charyzmat, nawet jej własny mąż tak naprawdę w to wątpił, ale planów Bożych nie da się pokrzyżować. Krótko po jej śmierci 19 lutego 1964 za jej wstawiennictwem miało tu miejsce cudowne uzdrowienie. Sprawa ta wzbudziła zainteresowanie. Zgłoszono się wówczas do jej męża z pytaniem, czy żona nie pozostawiła jakichś zapisków. Znaleziono jej notatki, w których wielokrotnie powtarzało się życzenie Matki Bożej, by modlić się na różańcu o nawrócenie grzeszników, bo to jest potężny oręż przeciwko zakusom złego ducha. (…) – {I tu przypis:} Odsyłamy do książki ‚Offenbarung der göttlichen’ Liebe na podstawie notatek Marii Graf, z kościelnym Imprimatur, która ukazała się w wydawnictwie Miriam-Verlag, wydanie 16, D-79798 Jestetten 1992. W tym samym wydawnictwie ukazało się także wydanie francuskie pod tytułem ‚La revelation de l’amour divin’.

  3. wobroniewiary pisze:

    Przekazuje proźbę o modlitwę.
    Kochani proszę roześlijcie to.

    Piszę do Was
    gdyż chciałbym Was prosić o pomoc.

    Z moją żoną Magdą spodziewamy się kolejnego dziecka, będzie to Anastazja (jej imię znaczy zmartwychwstanie).

    Jednak jest ona chora.
    Cierpi na bardzo rzadką chorobę genetyczną o nazwie dysplazja tanatoforyczna,
    która jest wadą letalną,
    czyli śmiertelną.

    Ta choroba powoduje śmierć niedługo po porodzie.
    Obecna medycyna nie jest w stanie nic z tym zrobić.

    Ale tam gdzie my ludzie rozkładamy ręce jest miejsce na działanie Kogoś kto może wszystko!

    Dlatego razem z żoną chciałbym Was prosić o coś co jest nieocenionym darem dla nas w tej sytuacji- o modlitwę i post w intencji nas,
    a szczególnie Anastazji.

    Dziś jest luty , a termin porodu jest na 20 czerwca,

    a więc mamy 4 miesiące.

    Jeśli chcesz i możesz,
    proszę Cię o jakąś choćby krótką modlitwę za naszą córeczkę przez ten czas.

    Może będzie to jedno Ojcze Nasz,
    może dziesiątek różańca,
    może cały różaniec,
    a może adoracja raz w tygodniu,
    a może jakiś post
    jeśli możesz.

    Modlitwą i postem dokonać można cudów!

    Jeśli Bóg zechce zabrać ją do siebie, przyjmiemy Jego wolę z pokorą
    i wdzięcznością
    za dar wspaniałej córeczki,
    która została nam dana na krótki czas.

    Zrobimy wszystko, aby czuła się kochana i w pełni przyjęta taką jaką jest.

    Ale wciąż mam nadzieję, że może Bóg zechce pozostawić ją w naszej rodzinie na dłużej.

    Dlatego proszę o modlitwę za Anastazję, o zdrowie i prawidłowy rozwój dla niej,
    a nawet o cud uzdrowienia.

    A jeśli Bóg ma inny plan to o najpiękniejszy czas dla niej tu na ziemii jej krótkiego życia.

    W dzisiejszym świecie, w którym wartość ludzkiego życia tak mało znaczy, modlitwą i świadectwem życia możemy coś zmienić.

    Jeśli wesprzesz nas modlitwą i/lub postem będziemy bardzo wdzięczni.

    Niech Bóg będzie błogosławiony!
    Pozdrawiamy.
    Magda i Daniel Jaśkiewicz

  4. Szczęść Boże nie wiem czy było więc wklejam
    Trevignano Romano 6 marca 2021
    Drogie dzieci, dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszych sercach. Umiłowane dzieci, pytacie siebie, dlaczego mój Syn płacze krwawymi łzami? Wiedzcie, że Jezus jest smutny, zasmucony tym człowieczeństwem, które jest wezwane do zbawienia, ale które nie odpowiada na jego wezwanie. Teraz moje dzieci, dzisiaj czas Miłosierdzia dobiegł końca, wzywajcie Pana, aby się nad wami zmiłował, sam ofiaruję za was łzy. Moje dzieci, ktoś zostanie zbawiony dzięki cierpieniu, jakie ofiaruje ta moja córka. Proszę was: módlcie się, módlcie się dużo. Dzieci, technologia zaraz zostanie zaatakowana przez rozbłyski słoneczne, więc bądźcie gotowi. Zło wkrótce objawi się światu, ale tylko ci, którzy są wierni Chrystusowi, rozpoznają dobro i zło dzięki wylaniu Ducha Świętego. Dzieci, czasy, które nadejdą, będą ciężkie, bardzo ciężkie. Jako mama proszę Cię: przyspieszcie nawrócenie, nie bądźcie letni, tylko Bóg będzie waszym zbawieniem, powierzcie Mu swoje życie, wszystko się odnowi i wiele będzie straconych, ale ja chcę ocalić te moje dzieci. Ziemia będzie się nieustannie trząść. Teraz zostawiam was z moim macierzyńskim błogosławieństwem w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen.

    • Witek pisze:

      I o. Augustyn

      A odnośnie wpisu głównego i jak zawsze bardzo bogatego w treść wpisu Pawła dodam, wiedzieć z ciekawości, a wiedzieć i wykorzystać tą wiedzę i wdrożyć działania naprawcze z godnie z prośbami Matki Bożej to drugie.

      Każdy sam nich sobie odpowie do której grupy należy.

    • Dagmara pisze:

      6 marca 2021 r. Obraz Jezusa Miłosiernego zaczął płakać krwią w domu Giselli w Trevignano Romano. Gisella prosi wszystkich o zintensyfikowanie modlitwy. Gisella właśnie przechodzi przez cierpienie Chrystusa na krzyżu. Na wideo (w wiadomości z 3 marca) widać, że Gisella jest na wózku inwalidzkim, ponieważ nie może chodzić z otwartymi ranami stopy – jest napiętnowana. Nosi również rękawiczki, takie jak Ojciec Pio.

    • jacek pisze:

      A w tych dniach Michał Archanioł ponoć mowi,że będzie taki wplyw wyrzutów koronalnych słońca na technologię że .. o ile kojarzę wszystko padnie.
      Mam takie kredyty że strach. Hipoteka. Czy za chwile będziemy bezdomni ?
      Czy ktoś ma jasność w umysle i powie coś?
      Nie mam paniki,tylko znaki zapytania. inaczej jest stracić wszystko gdy wojna trwa ( moja babcia w czasie wojny musiała raty spłacać! A chata słomą była kryta , a nie straciła jej). Inaczej gdy oręż nie zgrzyta..

      • Maggie pisze:

        Babcia znanej mi starszej osoby, z kupą dzieci, ze sto lat temu, sprzedała dom aby mieć na życie, a dosłownie następnego dnia za ruble otrzymane za dom … z trudem kupiła bochenek chleba … chleb zjedli i domu też nie mieli. Nie wiem jak żyli, ale przeżyli.

        Jako ciekawostka … w Ontario (i innych prowincjach) mają braki w dostawach szczepionek, a tą z AstroZeneka .. słabszą jak mówią, przeznaczyli w pierwszym rzędzie dla „dla junior seniorów” i pchają w pośpiechu osobom we wieku 60-64 … bo jest ona z datą ważności do 2.IV.2021. Co więcej, właśnie dzisiaj przy Sunnybrook Hospital w Toronto … jak mówią medialni siewcy strachu, zaczęto stawiać namioty szpitalne na .. 😳3-cią falę virusa (skąd ? 3-cia, skoro nadal trwa tzw 2-ga bez przerwy). Wirus w raportach zaś zbiera coraz obfitsze żniwa, a trąbienie o tym aż do zmęczenia. Jak się więc należy domyślać, te … „przypadkowe fakty” będą połączone z kolejną Wielkanocą obchodzoną … wirtualnie.
        Na Florydzie zaś na golfa dopuszczą 10 tysięcy widzów … nie wiem jak u nich z kościołami.

        Ze spokojem i serdecznie:
        Jezu Ty się tym zajmij i oczyść nasze serca; Duchu Święty żyj w nas; Trójco Przenajświętsza ogarnij nas ❣️💕🙏🏻❣️

      • eska pisze:

        Jacku, ależ wojna trwa! Tylko metody są inne.

  5. wobroniewiary pisze:

    Diabeł nienawidzi uczciwych i niestrudzonych pracowników. (…)
    Lucyfer nienawidzi pracy.

    Święty Józef nauczy cię pracowitości. Nasz Pan zgodził się wykonywać pracę fizyczną przez wiele lat przed rozpoczęciem działalności publicznej. Dlaczego to zrobił? Postąpił tak, ponieważ chciał uświęcić pracę i nauczyć nas, że jest ona zaszczytem i sprawia
    Bogu przyjemność. Jednakże ani Jezus, ani św. Józef nie byli pracoholikami. Pracoholicy nie przynoszą pożytku ani sobie, ani rodzinie, ani społeczeństwu. Pracoholizm nie sprawia Bogu przyjemności.
    Jezus nauczył się, jakie jest właściwe miejsce pracy w życiu, dzięki
    pełnemu miłości przykładowi św. Józefa. Święty Józef znajdował
    czas dla Boga i rodziny, na rozrywkę i odpoczynek. Stał się dla Jezusa wzorem we wszystkich aspektach życia ludzkiego. Święty Józef także i tobie może udzielić kilku ważnych lekcji.

    (…) Bóg jednak nigdy nie pragnie, aby jego pracownicy upadali z krańcowego wyczerpania. Pragnie, aby czerpali przyjemność z widoku górskich strumieni, lasów i zachodów słońca

    Z książki „Konsekracja św. Józefowi”

  6. Marta pisze:

    Drodzy Magdo i Danielu bede pamietała o Was i Anastazji w modlitwach. Przypominaja mi sie slowa o. Pio ” modl sie i nie martw sie a Pan wysłuch twojej modlitwy” Ufajmy mu . Pozdrawiam serdecznie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s