Marzec – miesiąc ku czci św. Józefa. Przeczytaj o Świętym Domku z Loreto, w którym mieszkała Święta Rodzina

Skąd wiemy, że ta opowieść jest prawdziwa? W roku 1296, rok po przybyciu Świętego Domku do Loreto, Kościół katolicki wyznaczył szesnastu wysłanników do przeprowadzenia śledztwa. Odwiedzili oni Loreto, Chorwację i Nazaret. Przeprowadzili szczegółowe badania, aby sprawdzić przebieg wydarzeń. Najpierw pojechali do Loreto. Na miejscu, w Loreto, przeprowadzili dokładne pomiary budynku, notując wszystkie szczegóły. Następnie wyruszyli do Trsatu w Chorwacji, na miejsce, w którym stał dom. Zmierzyli ślady pozostawione w ziemi przez ściany. Później wybrali się do Nazaretu, aby porównać pomiary z Loreto i z Trsatu z oryginalnymi fundamentami. Trudno w to uwierzyć, ale we wszystkich trzech miejscowościach (Loreto, Trsat i Nazaret) wymiary były dokładnie takie same! Nie było żadnych rozbieżności. Wszystko idealnie pasowało

fragment książki „Konsekracja św. Józefowi”
(za pozwoleniem Wydawnictwa Esprit)

Najświętszy dom na świecie stoi we Włoszech.
Dobrze przeczytałeś. Stał w Ziemi Świętej, ale się przeniósł. Rodzinny dom Jezusa, Maryi i Józefa znajduje się we włoskim mieście Loreto. Jak tam się dostał? Zaraz przeczytasz prawdziwą historię o tym, jak aniołowie przenieśli z Nazaretu do Włoch dom Świętej Rodziny. Opowieść jest tak fascynująca, że po jej przeczytaniu prawdopodobnie zapragniesz pojechać do Loreto.
Według opinii historyków, dom Świętej Rodziny stał w Nazarecie przez trzynaście wieków. Potem, 10 maja 1291 roku nagle zniknął! Zostały po nim jedynie fundamenty. Wszyscy mieszkańcy miasteczka zauważyli zniknięcie domu. Cała społeczność była zdumiona. Było niemożliwe, aby jeden człowiek lub grupa ludzi rozebrała budynek tak szybko, że nikt niczego nie zauważył. 

Zgodnie z tradycją, dom ten zabrali z Nazaretu aniołowie. W relacjach z mistycznych wizji bł. Anna Katarzyna Emmerich opisała jego anielskie przenosiny.

Często mam widzenie przenosin Świętego Domku do Loreto. Bardzo długo nie mogłam w to uwierzyć, ale wciąż to widziałam. Zobaczyłam Święty Domek niesiony nad morzem przez siedmiu aniołów. Nie miał fundamentów, ale pod spodem widziałam lśniącą świetlistą powierzchnię. Z dwóch przeciwległych stron było coś w rodzaju uchwytu. Trzy anioły niosły dom z jednej strony i trzy z drugiej. Siódmy unosił się z przodu, zostawiając
za sobą długą smugę światła.

Fascynujące słowa! Błogosławiona Anna Katarzyna nie zauważyła w swoich wizjach, że aniołowie najpierw zabrali dom z Nazaretu do Trsatu, leżącego w dzisiejszej Chorwacji. W tamtym czasie ten region nazywano Ilirią albo Dalmacją. Dlaczego aniołowie tam go zanieśli? Jaki w ogóle był sens tych przenosin?

Święty Domek przeniesiono w 1291 roku. Powód zabrania go przez aniołów z Nazaretu został wyjaśniony trzy lata później. W 1294 roku miasto Nazaret splądrowali muzułmanie. Gdyby dom Świętej Rodziny pozostał w Nazarecie, muzułmanie by go całkowicie zniszczyli. Bóg przewidział świętokradztwo i wysłał swoich aniołów, aby przenieśli dom gdzie indziej.
Przez stulecia Bóg wykorzystywał ludzi, takich jak na przykład św. Helena, do przenoszenia relikwii (świętych przedmiotów związanych z Jezusem, Maryją oraz świętymi) z Ziemi Świętej i umieszczania ich w bezpieczniejszych miejscach. Święty John Henry Newman odwiedził kiedyś Święty Domek i sformułował bardzo wnikliwą uwagę o jego przenosinach. Napisał tak:

Ten, który sterował Arką Noego po wzburzonych falach morza zalewającego świat i zamknął w niej wszystkie żywe istoty, ukrył ziemski raj, powiedział, że wiara przenosi góry, karmił tysiące przez czterdzieści lat w jałowej głuszy, uniósł Eliasza i trzyma w ukryciu aż do końca, mógł uczynić także ten cud. Stało się tak, że możemy oglądać wszystkie pamiątki po naszym Panu i Jego świętych zgromadzone w sercu chrześcijaństwa, a zabrane z krańców świata, gdzie powoli wdarło się pogaństwo i je otoczyło (to znaczy Jego relikwie). Święty Augustyn opuścił Hipponę, prorok Samuel i św. Stefan porzucili Jerozolimę, kołyska, w której leżał nasz Pan, opuściła Betlejem razem ze św. Hieronimem. Krzyż wykopano. Święty Atanazy wyruszył do Wenecji. Mówiąc krótko, nietrudno mi w to uwierzyć.

Czemu aniołowie zanieśli dom najpierw do Chorwacji? Dlaczego nie prosto do Włoch? Nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie. Być może Bóg pragnął pobłogosławić ziemię chorwacką obecnością Świętego Domku, zanim znajdzie się on w miejscu przeznaczenia. Jezus kiedyś uzdrowił głuchego powoli, w kilku etapach, nie natychmiast. Dzięki kilkakrotnym przenosinom domu przez aniołów w różne miejsca świata, zanim ostatecznie stanął w Loreto, było wielu świadków jego cudownego znikania i pojawiania się. Boża zgoda na wielokrotne przenosiny domku przed postawieniem go w Loreto dowodzi, że nie przenosili go ludzie, tylko święci aniołowie Boga.

Przyjrzyjmy się z bliska wszystkim cudownym przenosinom Świętego Domku.
10 maja 1291 roku, w dniu, w którym dom Świętej Rodziny zniknął z Nazaretu, mieszkańcy wioski Trsat w Chorwacji byli świadkami nagłego pojawienia się nowego budynku. Nikt nie wiedział, jak tam się znalazł. Co ciekawe, ludzie zauważyli, że cztery ściany domu stoją bezpośrednio na ziemi. Nie było fundamentów. Domek stał w Chorwacji trzy lata, a następnie 10 grudnia 1294 roku nagle, w cudowny sposób zniknął. Nikt z mieszkańców wioski nie widział jego przenosin. Pozostał po nim jedynie ślad na ziemi. Do dziś w kościele w chorwackim Trsacie zaznaczone jest dokładne miejsce, w którym Święty Domek stał przez trzy lata. Dokąd dom trafił z Chorwacji? Aniołowie zanieśli go przez Adriatyk do miasta Piceno we Włoszech. Niezwykłe, że wydarzyło się tam to samo. Nikt nie widział, jak dom przenoszono, ani nie wiedział, skąd się tam wziął. Dom pozostał na miejscu przez osiem miesięcy. Stał w Piceno tak krótko, ponieważ rabusie zaczęli okradać pielgrzymów (wielu przybywało z Chorwacji), którzy odwiedzali Święty Domek. W sierpniu 1295 roku budynek znów zniknął. Pojawił się ponownie niedaleko Piceno na wzgórzu należącym do dwóch braci. Wybuchł spór między nimi o to, kto jest właścicielem domu. Bracia nie potrafili go rozstrzygnąć. Zaczęli wyzyskiwać pielgrzymów i gromadzić zyski. Święty Domek pozostał na ich ziemi tylko kilka miesięcy, a potem znów cudownie zniknął!

Pod koniec grudnia 1295 roku aniołowie zabrali Święty Domek i postawili o rzut kamieniem od poprzedniej lokalizacji, na tyle jednak daleko, aby nie znajdował się na ziemi braci. To miejsce nosi nazwę Loreto. Tam Święty Domek stoi do dziś. (Cud czterokrotnego przenoszenia Świętego Domku przez aniołów stał się przyczyną, dla której Kościół katolicki ogłosił Matkę Bożą Loretańską patronką lotników).

Skąd wiemy, że ta opowieść jest prawdziwa? W roku 1296, rok po przybyciu Świętego Domku do Loreto, Kościół katolicki wyznaczył szesnastu wysłanników do przeprowadzenia śledztwa. Odwiedzili oni Loreto, Chorwację i Nazaret. Przeprowadzili szczegółowe badania, aby sprawdzić przebieg wydarzeń. Najpierw pojechali do Loreto. Na miejscu, w Loreto, przeprowadzili dokładne pomiary budynku, notując wszystkie szczegóły. Następnie wyruszyli do Trsatu w Chorwacji, na miejsce, w którym stał dom. Zmierzyli ślady pozostawione w ziemi przez ściany. Później wybrali się do Nazaretu, aby porównać pomiary z Loreto i z Trsatu z oryginalnymi fundamentami. Trudno w to uwierzyć, ale we wszystkich trzech miejscowościach (Loreto, Trsat i Nazaret) wymiary były dokładnie takie same! Nie było żadnych rozbieżności. Wszystko idealnie pasowało. 
Kilkaset lat później naukowcy przeprowadzili analizę chemiczną kamieni, z których zbudowano ściany Świętego Domku w Loreto. Przebadano również chemicznie drewno użyte do konstrukcji sufitu. Co odkryto? Ściany Świętego Domku są zbudowane z kamieni
występujących wyłącznie w okolicy Nazaretu. Również drewno w suficie pochodzi z tej samej okolicy Nazaretu! Ustalono nawet, że zaprawę użytą do budowy domu zrobiono z materiałów pochodzących z Ziemi Świętej.

Skutkiem ogłoszenia wyników badań było rozpoczęcie budowy większego kościoła wokół domku, który miał pomieścić pielgrzymów licznie przybywających do Loreto. Potwierdzając prawdziwość tych cudownych wydarzeń, pielgrzymi zaczęli przyjeżdżać co roku do Loreto z Trsatu, prosząc Boga, aby przeniósł Święty Domek z powrotem do Chorwacji.

Od 1295 roku, czyli od przybycia Świętego Domku do włoskiego Loreto, prawie pięćdziesięciu papieży potwierdziło jego cudowne przeniesienie przez aniołów, czasem nazywając to „translacją” domu Świętej Rodziny. W XV wieku dwóch papieży doznało w nim cudownego uzdrowienia. W wieku XVI Święty Domek otoczono ufortyfikowaną bazyliką, która miała go chronić przed atakami muzułmanów. Później, aby jeszcze bardziej wzmocnić budynek, obłożono go marmurem kararyjskim.

Prawie wszyscy papieże po Piusie II (jednym z cudownie uzdrowionych papieży z XV wieku) mówili o cudownym przeniesieniu.
św. Alfons Maria Liguori

Dlaczego Bóg i Kościół podjęli takie środki, by zachować ten dom? Ponieważ to miejsce wcielenia! Zgodnie z tradycją Maryja urodziła się i wychowała w Świętym Domku. Tu ukazał się Dziewicy archanioł Gabriel i Słowo stało się ciałem. To dom nadprzyrodzonych cudów!

Mówi się, że Maryja urodziła się w mieście Nazaret i w rzeczy samej w tej samej izbie, w której okryta cieniem przez Ducha Świętego, później poczęła po pozdrowieniu Anioła.
św. Hieronim

W Loreto oddają cześć prawdziwemu domowi z Nazaretu. Ten dom z wielu powodów jest drogi Bogu. Zbudowano go pierwotnie w Galilei, a później oderwano od fundamentów, przeniesiono Boską mocą przez morza najpierw do Dalmacji, a stamtąd do Włoch – błogosławiony dom, w którym Przenajświętsza Dziewica, wybrana przed całą wiecznością i całkowicie wolna od grzechu pierworodnego, była poczęta, urodziła się i wychowała; gdzie posłaniec z nieba pozdrowił ją jako pełną łaski; gdzie stała się matką Jedynego Syna Bożego.
błogosławiony papież Pius IX

Święta Rodzina mieszkała w Nazarecie w Świętym Domku. Jest on często nazywany „Świętym Domkiem Maryi”, ale zasługuje również na to, aby go nazywano „Świętym Domkiem Józefa”. Nie jest pewne, kiedy i jak św. Józef wszedł w posiadanie tego domu, ale najprawdopodobniej było to konsekwencją jego małżeństwa z Maryją. Najnowsze wykopaliska prowadzone w pobliżu bazyliki Zwiastowania wykazały, że dom z okresu dzieciństwa Maryi stał się schronieniem Świętej Rodziny.
Kiedy pielgrzymi przybywają do Ziemi Świętej, zwykle jadą do Nazaretu obejrzeć bazylikę Zwiastowania (gdzie kiedyś stał Święty Domek i gdzie pozostały fundamenty izby wcielenia). Wielu pielgrzymów nie ma pojęcia, że niedaleko bazyliki znajduje się warsztat św. Józefa.
Według tradycji, kiedy Józef zaręczył się z Maryją, ale zanim zamieszkali razem, przebywał on i pracował we własnym domu po sąsiedzku. Później wybrali na wspólne mieszkanie dom rodzinny Maryi, a Józef w swoim domu urządził warsztat. Dzięki temu łatwiej nam zrozumieć, dlaczego św. Józef był nieobecny w czasie zwiastowania, gdy anioł przybył do Maryi; wtedy jeszcze nie mieszkali razem.
Święty Domek jest wyjątkową relikwią, którą odwiedziły setki, a może nawet tysiące świętych. Przed przeniesieniem do Loreto oglądali go w Nazarecie św. Franciszek z Asyżu i św. Helena. Po mistycznych przenosinach do Loreto, niezliczeni święci pielgrzymowali, aby go zobaczyć. Byli wśród nich:
∙ Święty Ignacy Loyola
∙ Święty Franciszek Ksawery (pielgrzymował do Loreto przed
wyruszeniem z misjami do Indii)
∙ Święty Franciszek Borgia
∙ Święty Karol Boromeusz
∙ Święty Piotr Kanizjusz (bronił prawdy o Świętym Domku przeciwko protestantom, którzy nazywali to legendą)
∙ Święty Alojzy Gonzaga
∙ Święty Jakub z Marchii
∙ Święty Stanisław Kostka
∙ Święty Alojzy Guanella
∙ Święty Wawrzyniec z Brindisi
∙ Święty Benedykt Józef Labre (tak często odwiedzał Święty Domek, że nazywają go „Świętym z Loreto”)
∙ Święty Franciszek Caracciolo
∙ Błogosławiony Antoni Grassi (wychował się niedaleko Świętego Domku. Pewnego razu w trakcie klęczenia do modlitwy uderzył w niego piorun, co go cudownie uzdrowiło z trwających całe życie bólów spowodowanych niestrawnością. W rezultacie przysiągł raz w roku pielgrzymować do Świętego Domku)
∙ Święty Alfons Maria Liguori (kiedyś stwierdził, że „zostawił swoje serce w Loreto”)
∙ Święty Maksymilian Kolbe
∙ Święty Josemaría Escrivá de Balaguer (siedem razy odwiedził Święty Domek i zawierzył Opus Dei Maryi w Loreto)
∙ Święty papież Jan XXIII
∙ Święty Jan Paweł II

Święta Teresa od Dzieciątka Jezus odwiedziła Święty Domek w roku 1887, gdy przyjechała z ojcem do Rzymu. Tak opisała tę wizytę w swojej autobiografii:

Szczęśliwa byłam, kiedy znalazłam się w drodze do Loreto. Nie dziwię się, że tę właśnie okolicę wybrała Najśw. Panna na przeniesienie swego błogosławionego domku; pokój, radość, ubóstwo panują tam wszechwładnie; wszystko jest proste i prymitywne, kobiety zachowały swój wdzięczny strój włoski i nie przyjęły, jak w innych miastach, mody paryskiej. Słowem – Loreto oczarowało mnie. A cóż dopiero powiedzieć o świętym domku?… Ach! jakże głębokie było moje wzruszenie, kiedy znalazłam się pod tym samym dachem co św. Rodzina; z czcią oglądałam ściany, na których spoczywały Boskie oczy Jezusa, stąpałam po ziemi zroszonej potem św. Józefa, gdzie Maryja nosiła Jezusa w swych ramionach, a przedtem w swym dziewiczym łonie!… Widziałam maleńką izdebkę, w której anioł zstąpił do Najśw. Panny… włożyłam swój różaniec do miseczki Dzieciątka Jezus… Jakże urocze to wspomnienia!…

Święty Domek to relikwia pełna mocy. Jezus, Maryja i Józef mieszkali w nim, spali, jedli i modlili się. Jego siła jest tak potężna, że diabeł nie chce mieć z nią nic wspólnego. Błogosławiony Baptysta Spagnoli z Mantui (1447–1516), przełożony generalny zakonu karmelitów w latach 1513–1516, który otaczał kultem Święty Domek, pozostawił taką relację naocznego świadka egzorcyzmu nad kobietą, przeprowadzonego w Świętym Domku w Loreto 16 lipca 1489 roku:
Nie pominę niczego, co widziałem na własne oczy i co słyszałem na własne uszy. Zdarzyło się, że pewną zamożną i wysoko urodzoną damę z Francji imieniem Antonia, która dość długo była opętana przez złe duchy, przywiózł jej mąż do tego świętego miejsca z nadzieją, że może będzie uzdrowiona. Gdy pewien ksiądz imieniem Stefan, wzór człowieka, czytał nad nią zwyczajne egzorcyzmy, jeden z demonów, który się przechwalał, że podżegał do rzezi niewiniątek, zapytany, ku jego zmieszaniu, czy to była izdebka Niepokalanej Dziewicy, odpowiedział, że rzeczywiście nią była, ale wyznał to wbrew swojej woli, przymuszony przez Maryję do ogłoszenia prawdy. Ponadto wskazał miejsce w Świętym Domku, w którym spotkali się Gabriel i Maryja.

Święty Domek ma nawet swoje święto liturgiczne. 12 kwietnia 1916 roku papież Benedykt XV wydał dekret ustalający 10 grudnia dorocznym liturgicznym świętem Przeniesienia Świętego Domku. Do dziś jest ono uroczyście obchodzone w Loreto.

W tym najświętszym Domku rozpoczęło się zbawienie człowieka dzięki wielkiej i wspaniałej tajemnicy Boga, który stał się człowiekiem. W biedzie tego skromnego domostwa żyły te wzory rodzinnego życia i harmonii.

Czyż nie dzięki niesłychanemu cudowi ten Święty Domek został przeniesiony nad lądem i nad morzem z Galilei do Włoch?  Przez nadzwyczajny akt szczodrobliwości ze strony miłosiernego Boga umieszczono go najpierw w naszych pontyfikalnych włościach, gdzie przez wiele stuleci był obiektem kultu wszystkich narodów świata i gdzie olśniewa nieprzerwanym ciągiem cudów.
błogosławiony papież Pius IX

Święty Domek z Loreto jest chatą, w której Boże Słowo przyjęło ludzkie ciało, a został przeniesiony dzięki działaniu aniołów. Jego autentyczność potwierdzają starożytne pamiątki oraz nieprzerwana tradycja jak przez świadectwo suwerenów pontyfikalnych, powszechną zgodę wiernych i ciągłe cuda, które się wydarzają nawet w dniu dzisiejszym.
papież Benedykt XIV

Zapraszamy też do wpisu i nabożeństwa:
30-dniowa nowenna ku czci św. Józefa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Marzec – miesiąc ku czci św. Józefa. Przeczytaj o Świętym Domku z Loreto, w którym mieszkała Święta Rodzina

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Ola pisze:

    Niech będzie Bóg uwielbiony ,On życie przywraca umarłym .
    Posłuchajcie tego Kochani ,przedsmak Nieba… ☺️

  3. eska pisze:

    Pragniemy się z mężem zawierzyć św. Józefowi wg popularyzowanej tu niedawno książki, w 33-dniowych rekolekcjach. Ciągle brakuje nam czasu, zwłaszcza że odmawiamy wowitową nowennę pompejańską wynagradzającą. Naromiast zauważyłam, że po jej zakończenou akurat zostają 33 dni do dnia 1 maja, poświęconego św. Józefowi właśnie. Już zaplanowaliśmy na wtedy przygotowania.
    Dzielę się tym zachęcając do przyłączenie się w podobnym terminie.

    Przy okazji proszę o modlitwę za moją córkę, która choruje, zmaga się ze swoim organizmem, a jest przez niektórych nauczycieli oskarżana o lekceważenie obowiązków, choć robi co może. Bardzo źle to znosi psychicznie, miewa już stany lękowe przed pewnymi lekcjami. Jest pod opieką psychoterapeuty, ale znowu się dziś „coś wydarzyło” i jest kiepsko. Boże, dopomóż; daj jej siły i ukojenie tak wielkie, jak tylko Ty potrafisz.

    • wobroniewiary pisze:

      Ja przygotowuję się teraz, bo mam tę książkę w wersji próbnej jako jej promotor, ale następne terminy to własnie
      od 30 marca do 1 maja i jest jeszcze kilka innych:
      13 kwietnia – 13 maja
      20 lipca -21 sierpnia
      30 wrześni – 1 listopada i inne (wszystkie podane w książce na 23 str.)

    • Paweł pisze:

      „Przy okazji proszę o modlitwę za moją córkę, która choruje (…), a jest przez niektórych nauczycieli oskarżana o lekceważenie obowiązków, choć robi co może. Bardzo źle to znosi psychicznie, miewa już stany lękowe przed pewnymi lekcjami. Jest pod opieką psychoterapeuty, ale znowu się dziś „coś wydarzyło” i jest kiepsko.”
      – Powiem szczerze: dla mnie to, co robią TUTAJ ci nauczyciele to jest trochę ABSURD. Ukończyłem 25 lat temu 3-semestralne Studium Pedagogiczne [na którego dyplomie końcowym mam notabene wyszczególnione: Psychologia – 90 godzin zajęć. Pedagogika – 90 godzin zajęć. Dydaktyka – 90 godzin zajęć. Praktyka pedagogiczna – 150 godzin zajęć]. Wykłady prowadził na tym Studium żyjący dziś jeszcze, choć już 90-letni, prof. Jan Such z Poznania: https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_Such_(filozof) – I oto zanotowane przeze mnie jego własne słowa, kończące wykład pod tytułem «PEDAGOGIKA jako nauka» (z dn. 25 lutego 1995): „W wychowanie nauczyciel może wkroczyć, na ILE POTRAFI; jest to SZTUKA, trzeba znać sytuację INDYWIDUALNĄ, zdania kolegów, (…) byle NIE SZKODZIĆ i zachować reguły ogólne (….).”
      – – – A zatem mamy tu, tak jak w medycynie, ową słynną zasadę: „PRIMUM: non nocere” – «po pierwsze nie szkodzić» https://pl.wikipedia.org/wiki/Primum_non_nocere – Czyż więc nie jest ABSURDEM to, co robią tutaj ci nauczyciele? To jest chyba jakiś ich „błąd w sztuce”, za który – zupełnie tak jak lekarze w TAKICH przypadkach – mogliby być zapewne pociągnięci [przynajmniej teoretycznie] do odpowiedzialności!

      • beatkaa pisze:

        Jezu Ty się tym Zajmij+++

      • Domi pisze:

        Może warto zainteresować się edukacją domową? Polecam, sama praktykuję z dziećmi 6 rok. Wiele nastolatków ,,odżywa” w tym systemie nauki i niekoniecznie musi się on wiązać z prywatnymi korepetycjami😊

        • Paweł pisze:

          To tzw. nauczanie jednostkowe [a nie zbiorowe] zachwalał – jako pewnego rodzaju ideał – już w połowie lat 90. ten wyżej wymieniony przeze mnie prof. Jan Such na swoich wykładach. (Dzisiaj zaś świat akademicki, nawet w Polsce, jest wręcz zakażony ideologią neomarksistowską: https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/bp-ignacy-dec-%c5%9bwiat-akademicki-jest-zaka%c5%bcony-ideologi%c4%85-neomarksistowsk%c4%85/ar-BB1b6qKT – a podstawowym problemem ze studiami psychologicznymi jest to, że przynajmniej połowa z tego, czego uczą na studiach, to jest czysty New Age, czyli brak tej wiedzy podstaw naukowych, to są fantazje: http://christianitas.org/news/zranieni-bogiem/http://www.nspj.czest.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=188:jezus-chrystus-dawca-wody-zycia&catid=24&Itemid=108 ). Pozwolę więc sobie co nieco zacytować z wykładu prof. J. Sucha, zatytułowanego „Formy organizacyjne nauczania” (z dn. 27 maja 1995): „NAUCZANIE JEDNOSTKOWE – Jest to najstarsza forma organizacyjna nauczania, spotykana [już] w starożytności. Uczeń uczy się [tu] indywidualnie, korzystając z bezpośredniej lub pośredniej pomocy nauczyciela. (…) Co jest zaletą bezpośredniego nauczania jednostkowego? Pełna INDYWIDUALIZACJA nauczania (indywidualizacja TERŚCI i TEMPA), co pozwala na dokładną, stałą korektę przebiegu i wyników nauczania. (…) To nauczanie należy do najbardziej EFEKTYWNYCH. Duża oszczędność sił ucznia. Jakie są braki nauczania jednostkowego? 1) Nieopłacalność ekonomiczna. 2) (…) Niedostateczne wykorzystanie sił nauczyciela. 3) Uczeń nie ma możliwości współdziałania z rówieśnikami, brak współzawodnictwa i pracy zespołowej. – Nauczanie jednostkowe odgrywało dużą rolę do XVI wieku. W XVI wieku nastąpił przełom: renesans, reformacja. Potrzebne stało się nauczanie masowe (upowszechnianie nauki, sztuki). Powstała koncepcja nauczania zbiorowego. – – – – – NAUCZANIE ZBIOROWE: Zręby tego nauczania opracował strasburski pedagog Jan Sturn. Uzasadnił teoretycznie i upowszechnił: Jan Amos Komenski. Z czasem nadano mu nazwę SYSTEMU KLASOWO-LEKCYJNEGO. (…) Główne jego zalety: 1) bardzo przejrzysta struktura organizacyjna; 2) ekonomiczny – z punktu widzenia pieniędzy i sił nauczyciela; 3) stwarza możliwość zespołowego wysiłku (…); 4) uczy współzawodnictwa w nauce. Główne jego wady: 1) wprowadza tzw. ‚abstrakcyjną jednorodność’ treści nauczania (nie pozwala indywidualizować treści, nie uwzględnia poziomu ucznia, [jego] zainteresowań); 2) brak warunków sprzyjających skutecznej indywidualizacji tempa i treści = dobór klas wg WIEKU życia, a nie inteligencji uczniów jest niewłaściwy; 3) jest zbyt sztywny, [gdyż] (…) wg powiedzenia J. R. Sickingera ‚zaprzęga różny element do tych samych zadań’, [podczas gdy] koncepcję relatywizacji do ZDOLNOŚCI uczniów głosił [już] Platon (V wiek p. Chr.), (…) stosuje tempo dla przeciętnych: najzdolniejsi się nudzą, najsłabsi nie nadążają, a wg H. Parkhurst ‚praca w tempie narzuconym jest NIEWOLĄ’ (…). – – – – – NAUCZANIE GRUPOWE = ZESPOŁOWE: Jego wartości dostrzeżono pod koniec XIX wieku (najmłodsza forma). Ma na celu przezwyciężenie niektórych słabości nauczania zbiorowego. Cechy: 1) klasy dzieli się na niewielkie grupy; 2) skład grupy jest stały i ma być ‚miniaturką klasy’ (czyli: nie sami zdolni ani nie sami mało zdolni); 3) nauczanie grupowe nie występuje w czystej postaci, lecz na koniec następuje powrót do nauczania zbiorowego (pewne zagadnienia lepiej jest opracowywać grupowo, a pewne – zbiorowo) (…).” _____ A na koniec jeszcze parę ciekawych linków: http://christianitas.org/news/psychologia-edukacja-o-zagubieniu-duszy/http://christianitas.org/news/strajk-nauczycieli-w-strategii-pis/http://christianitas.org/news/ten-mroczny-wiek-dziewietnasty/

        • eska pisze:

          Dziękuję. Nie mogę napisać bardziej szczegółowo, ale wzięłam Wasze rady pod uwagę; poglądy przedstawione przez Pawła są mi bliskie. Jakoś tam zainterweniowałam, zobaczymy z jakim skutkiem. W tej szkole córka jest ostatni rok, więc trzeba to dociągnąć.
          Uczciwie chcę dodać, że w większości córka otrzymuje wsparcie na zadowalającym poziomie. Po prostu te sytuacje, które od tego odstają, są bardzo uciążliwe.

    • Katarzyna pisze:

      Paraklecie powiej swoim Świętym duchem nad życiem córki Eski.

    • Longin pisze:

      Dzięki Esko, za zwrócenie uwagi na tę zbieżność dat, zapewne „nieprzypadkową”, bowiem tak jak wymiarze zbiorowym w naszej wowitowej rodzinie mamy trwać w nieustannej wierności Panu i Jego Tradycji aby nie ulec zwiedzeniu – podobnie w wymiarze indywidualnym odpowiedzią ma być nasza adoracja i nieustanna modlitwa.
      Za Twoją dzielną córkę +++

    • Alutka pisze:

      +++

    • Grażyna pisze:

      Konieczne proszę porozmawiać z pedagogiem szkolnym, wychowawcą czy dyrektorem i przedstawić problem , dokładnie opisać sytuację córki.
      Pozdrawiam i łączę modlitwę

    • Marta pisze:

      Ofiaruje modlitwe i Adoracje Najswietszego Sakramentu za corke Amen 🙇

      Moja corka ma 30 lat, i choruje na anoreksje , ma depresje .. w szkole
      przezywala to samo co wasza corka…
      Niech Bog was Blogoslawi i strzeze
      Pozdrawiam

  4. Damian_31 pisze:

    Dzisiaj modlitwa dziekczynna w Nowennie Pompejanskiej?

  5. Bożena pisze:

    Jeszcze raz podaję link do rozważań Drogi Krzyżowej – ten jest poprawny, bez błędu.

  6. Robert pisze:

    W związku z Narodowym Dniem Pamięci Żołnierzy Wyklętych – który się właśnie kończy, załączam biogram bohatera nad bohaterami, o którym sam dowiedziałem się raptem z dziesięć lat temu:

    https://www.1944.pl/powstancze-biogramy/witold-pilecki,34694.html

  7. Ewa pisze:

    Znajdzie się tutaj dobra dusza, która w mojej intencji przyjmie Komunię św? Mam na imię Ewa, mieszkam na Słowacji, a tutaj już od 1 stycznia kościoły są zupełnie zamknięte i wierzący nie mają dostępu nawet do sakramentów. Co prawda przyjmuję Komunię duchową, ale to nie to samo.

    • eska pisze:

      Dziś przyjmę Komunię w intencji swojej córki i rozwiązania spraw wspomnianych powyżej, ale następną (chyba jutro) przyjmę za Ciebie.
      .
      Dziękuję też wszystkim za wsparcie.

    • Antonina pisze:

      Dziś przyjmę Komunię św w Pani intencji, będę pamiętać w modlitwie i z serca współczuję…🙏

    • Ania pisze:

      Pani Ewo,
      przyjmę jutro na mszy św Pana Jezusa w pani intencji. Pozdrawiam serdecznie:).

    • Aga pisze:

      Przyjmę za Ciebie wieczorem Ewo !

    • Beata pisze:

      W najbliższą niedzielę przyjmę Komunię Świętą w Twojej intencji. Aż trudno uwierzyć, że słowacki kościół zgodził się na takie odcięcie wiernych od sakramentów. Bardzo Ci współczuję, rozumiem co czujesz, bo w ubiegłym roku w mojej archidiecezji przez kilka tygodni kościoły także były zamknięte dla wiernych na czas odprawiania Mszy Świętej. Na razie mogę być na Eucharystii prawie codziennie, ale też nie wiemy, czy nie zostaną wprowadzone nowe obostrzenia.

  8. Czytelniczka pisze:

    Ewo…Będę dziś o 15 h na Mszy Świętej i przyjmę w Twojej intencji Komunię Świętą. Niech Pan Bóg Ci błogosławi

  9. Ewa pisze:

    Dziękuję z serca wszystkim. Jest to trudne, żal duszę ściska wiedząc, że Pan Jezus jest osamotniony w tabernakulum. Narazie widoków na otwieranie kościołów na Słowacji nie ma, mam wrażenie, że władza traktuje kościół jak muzeum a mszę św. jak wydarzenie kulturalne. Zakaz sakramentów takich jak spowiedź i komunia św. to już totalny bicz na chrześcijan. Oby w Polsce nigdy nie doszło do takiej sytuacji. Modlę się w waszych intencjach.

    • Aga pisze:

      Pani Ewo,
      Odmowilysmy z dziewczynkami 10 tke różańca za Panią. Niech Anioł Stróż czuwa nad Panią. Mam koleżankę w Irlandii w podobnej sytuacji.

  10. eska pisze:

    Podczas wiosennych obostrzeń i limitu 5 osób i my byliśmy praktycznie odcięci od możliwości przyjmowania Komunii. Wtedy w jednej z parafii w moim mieście wprowadzono możliwość przyjęcia Komunii przed Mszą, na dziedzińcu – dla tych, co do kościoła już nie wejdą. Gdy już wróciły lepsze możliwości, ja rozmawiałam z księdzem z mojej parafii o tym, jakie to było cenne i że cudownie byłoby, aby w razie kolejnych obostrzeń u nas też taka możliwość była. Zauważyłam pewne zaskoczenie na twarzy kapłana, tak jakby „o jej, wcześniej o tym nie pomyśleliśmy, że to takie ważne/ że warto tak zrobić”.
    Zachęcam was, którzy mieszkacie w Polsce, abyście wyrażali takie życzenia wobec waszych księży, bo może w tym zamieszaniu nie pomyśleli, a byliby otwarci. Nie zawsze mają wsparcie biskupów, tym bardziej nie mają takich wytycznych – uprawiają „partyzantkę” wg własnych pomysłów i warto im podetknąć te, na których nam zależy.
    .
    +++ we wszystkich intencjach, jak co dzień.

    • Małgorzata K. pisze:

      @do eska : mam identyczne myśli! W razie obostrzen będę robić podchody do kapłanów, by można było przyjąć Komunię św choćby na zewnątrz.
      Narazie walczmy o to, by nie było restrykcji, by plany złego zalamaly się.
      Kładę tą intencję na ołtarzu podczas Mszy św.
      Niech będą kościoły otwarte dla wszystkich, którzy chcą wejść. Amen.

      • Maggie pisze:

        Dobry pomysł .. 😉z polską fantazją: bo kolejka stojąca na dworze, z zachowaniem dystansu NIE jest zgromadzeniem … zwłaszcza, że w swej naturze bardzo podobna do kolejki na szczepienia … bo Jezus Chrystus to Bóg dający zdrowie duszy i ciała, a więc Żywy Bóg w Eucharystii = najlepszym źródłem szczęścia i zdrowia. Gorzej z dostępem do spowiedzi … bo JAK długo można tak bez spowiedzi 😢(zwłaszcza, że łatwo przeholować ze swoją „bezgrzesznością”).

        W Toronto kościoły nadal pozamykane ☹️ i znowu przedłużają lockdown.

        Dygresja: Do tego coraz częściej media przyjaźnie gdaczą o wyimagonowano-kontrolowanej (przez kogoś) mamonie bezgotówkowej z bigCoin … (zapominając, że tam pranie „mamono-dochodów”, szantażowanie etc ma pole do popisu. Firma Tesla, kulejąca jeszcze finansowo, już przykładnie ulokowała tam środki 🤕, by w tej formie dać możliwość zakupu EV = elektrycznych pojazdów). Wychodzą też wiadomości o 😳sukcesach ☹️w pracach nad „GI” (innej niż „AI” z której już korzystamy) tj myślących „uczłowieczonych” robotach (takich jak z filmów science fiction … 😳które są w stanie same rządzić 😱). Jednym słowem perspektywiczne odczłowieczanie gatunku homo sapiens … jako gloryfikowane „osiągnięcie” cywilizacji.
        Jezu Ty się tym zajmij ❣️🙏🏻❣️Jezu ufam Tobie💕

  11. Kropeczka pisze:

    Moja droga Wowitowa rodzino ,bardzo prosze o modlitwę lub choćby o jeden akt strzelisty za moja rodzinę. Zmagamy się ,,chyba” z Covidem, mówie chyba bo nikt na testy nas nie skierował mimo ,że po kolei nas wykładało. Proszę szczególnie za mojego syna Kajetana 8lat ,który ma ciagły kaszel od 9 dni wczoraj skończył antybiotyk ,poprawy brak;(( dodatkowo ma astmę. całą sytuację zawierzyłam Maryji.

  12. Euzebia pisze:

    Nabożeństwo do Przeczystego Serca św.Józefa

    https://wobroniewiaryitradycji.com/2021/02/27/przezyjmy-razem-od-marca-nabozenstwo-pierwszych-srod-miesiaca-do-przeczystego-serca-sw-jozefa/

    zostało także objawione w Polsce w latach 1995 – 2014r. i otrzymało Nihil obstat: ks.Abp Andrzej Dzięga – 5 maja 2015 r.

    Całość: http://www.duchprawdy.com/adam_czlowiek_nabozenstwo_do_przeczystego_serca_sw_jozefa.htm

    fragment:

    2.12.1995

    MATKA BOŻA: „…przychodzę, Moje najukochańsze dzieci, do was i chcę nauczyć was dobrze modlić się, tak jak uczył was Mój Boski Syn. Przypominam wam to dlatego, Moje najukochańsze dzieci, ponieważ przyszłam dzisiaj ze świętym Józefem, aby objawić całemu światu i Kościołowi nowe Nabożeństwo do przeczystego Serca Mojego świętego Oblubieńca. Tak wiele przekazaliśmy wam słów, tak wiele objawiliśmy wam, OJCIEC PRZEDWIECZNY, objawił przez Moje Niepokalane Serce, tak wiele Tytułów, jakie otrzymałam dla waszego ratunku, dla waszego umocnienia – to wszystko z Miłości do was, abyście podążali w Prawdzie i Miłości i abyście prawdziwie byli zjednoczeni w BOGU. Dlatego słuchajcie uważnie Moich Słów i wykorzystujcie te wszystkie Łaski, które otrzymujecie. Umiejcie je wykorzystać dla waszego dobra, dla waszego zbawienia, a także dla umocnienia wielu dusz. Dzisiaj, Moje drogie dziecko i Moje drogie dzieci, pragniemy przekazać kolejną Łaskę dla umocnienia wielu Naszych dzieci, a także dla umocnienia Świętej Matki Kościoła, ponieważ OJCIEC PRZEDWIECZNY życzy sobie, aby NABOŻEŃSTWO DO PRZECZYSTEGO SERCA ŚWIĘTEGO JÓZEFA rozszerzało się na całym świecie, bo jest ON PATRONEM Kościoła i święty Józef jest także PATRONEM Kościoła. To Nabożeństwo zostało przygotowane na czasy ostateczne i dzisiaj właśnie przychodzę, by objawić światu te wielką Łaskę i Dobrodziejstwo OJCA NIEBIESKIEGO. Jest to Nabożeństwo PIERWSZYCH PIĘCIU ŚRÓD MIESIĄCA na cześć Przeczystego Serca Mojego świętego Oblubieńca i każdy, kto w tym dniu przystąpi do Spowiedzi i do Komunii, otrzyma niezliczoną ilość Łask a także wielkie Łaski Przeczystego Serca świętego Józefa. Tak jak powiedziałam, to Nabożeństwo jest na czasy ostateczne dla waszego umocnienia i dla umocnienia świętej Matki Kościoła.

  13. Gosia P pisze:

    Jakie to piękne. Bóg zapłać za udostępnienie.

  14. Longin pisze:

    Wielka mądrość jaśnieje od tego kapłana…budować arkę, to wejść w Słowo Boga, gdyż arka (tewa z hebr.) to skrzynia, ale również słowo Boga (od 24 min.)
    https://www.youtube.com/watch?v=5RxQCEQVYz4

  15. luu pisze:

    Proszę o modlitwę za bliską mi osobę, która stwierdziła, że jutro – w piątek będzie się prawdopodobnie szczepiła. Wciąż się trochę waha ale jednak moje argumenty nie działają. Bardzo się boję o jej zdrowie i konsekwencje tego szczepienia 😦

  16. Maggie pisze:

    We wszystkich intencjach

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s