Oddanie się ze św. Józefem Panu Jezusowi – 33-dniowe zawierzenie się Opiekunowi Jezusa

Wiele lat temu otrzymałem egzemplarz Traktatu o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny św. Ludwika de Montfort. Ta książka jak żadna inna wpłynęła na moje życie duchowe. Polecałem ją wielu ludziom. Wierzę, że Konsekracja św. Józefowi ks. Callowaya będzie miała podobny wpływ na życie duchowe ludzi na całym świecie. Jeśli Najświętsza Maryja Panna jest naszą duchową matką i ucieczką, to św. Józef jest naszym kochającym duchowym ojcem i brakującym ogniwem w świecie szukającym prawdy, pokoju i nadziei
Jim Caviezel, aktor występujący w roli Chrystusa w filmie Pasja – z książki „Konsekracja św. Józefowi” Donalda Callowey’a.

Oddanie się ze św. Józefem Panu Jezusowi

Misjonarze Świętej Rodziny zapraszają do udziału w rekolekcjach „Józef 33”. Modlitewne wydarzenie rozpocznie się 15 lutego br. i będzie dostępne w internecie. Inicjatywę zakończy oddanie się Panu Jezusowi przez wstawiennictwo Opiekuna Rodzin w uroczystość św. Józefa, która przypada 19 marca.

Możesz też zamówić książkę – wpis tutaj – kliknij

Książka ,,Konsekracja św. Józefowi” zawiera wszystko, czego człowiek potrzebuje, aby odkryć potężna moc orędownictwa św. Józefa. To pierwszy kompleksowy 33-dniowy program poświęcenia się Świętemu Józefowi, zawierający historie cudów św.Józefa, wyjątkowe modlitwy i nabożeństwa

Nadszedł czas św. Józefa

Liczne proroctwa ogłaszają niezwykle ważną rolę św. Józefa – od objawień w Cotignac, przez jego pojawienie się u boku Jezusa i Maryi w Fatimie aż po współczesne wizje z Itapirangi.

W maju 2019 roku ks. Donald H. Calloway napisał do papieża Franciszka list z propozycją, aby rozważył ogłoszenie w Kościele Roku św. Józefa. Ojciec święty spełnił tę prośbę. Jako wielki apostoł św. Józefa ks. Calloway stworzył trzydziestotrzydniowy program zawierzenia się Opiekunowi Zbawiciela, który swoją formą nawiązuje do słynnego aktu ofiarowania się Jezusowi przez Maryję według św. Ludwika de Montfort. Ta konsekracja to potężna broń w walce duchowej – skuteczność opieki św. Józefa potwierdzają tysiące świadectw wiernych.

Podejmij wyzwanie i zostań duchowym synem św. Józefa!

Ksiądz Donald H. Calloway MIC jest członkiem Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia. Po radykalnej zmianie życia i nawróceniu na katolicyzm ukończył studia filozoficzne i teologiczne. Jest mariologiem i wielkim czcicielem św. Józefa.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Oddanie się ze św. Józefem Panu Jezusowi – 33-dniowe zawierzenie się Opiekunowi Jezusa

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    „Nie zwracaj uwagi ani na obelgi, ani na pochwały ludzkie, tak jak to czynią zmarli, a doznasz zbawienia”

    MILCZENIE JEST ZŁOTEM
    Pewien braciszek udał się do starego mędrca i spytał go:
    – Ojcze, powiedz mi coś: jak mogę otrzymać zbawienie?
    A starzec rzekł mu na to:
    – Idź na cmentarz i zwymyślaj umarłych.
    Braciszek poszedł tam, obrzucił zmarłych obelgami. Potem wrócił, by opowiedzieć o tym starcowi, a ten rzekł mu:
    – Nic ci nie powiedzieli?
    – Nic – odparł.
    Starzec na to:
    – Wróć tam jutro i wychwalaj ich.
    Braciszek poszedł do zmarłych na cmentarz, nazwał ich apostołami, świętymi i sprawiedliwymi. Potem wrócił do starca i powiedział:
    – Wychwalałem ich.
    A ten:
    – Nic ci nie odpowiedzieli?
    – Nic.
    – Ty wiesz, jak bardzo ich obraziłeś – rzekł starzec – a nic ci nie odpowiedzieli, i jak bardzo ich wychwalałeś, a nic ci nie rzekli; ty także stań się taki, jeżeli pragniesz zbawienia. Nie zwracaj uwagi ani na obelgi, ani na pochwały ludzkie, tak jak to czynią zmarli, a doznasz zbawienia.
    /Bruno Ferrero/

  3. Jola pisze:

    Pan doktor, który kpił i ironizował z mających wątpliwości wobec szczepień , czy też mających dzieci autystyczne…

    Wieczy odpoczynek racz mu dać Panie…

    https://m.facebook.com/story.php?story_fbid=170384711304253&id=1564667263797640

    • Maggie pisze:

      Nie wiadomo ile prawdy, a ile pomówienia dla sensacji, bo jest Blokada z dopiskiem o braku połączenia i o możliwości, że usunięty” :
      „The link you followed may be broken, or the page may have been removed.”

  4. beatkaa pisze:

    Dostałam link do obejrzenia na temat komunii świętej, z którym chciałam się podzielić. Mam nadzieję, że działa. Oto on:
    https….

      • beatkaa pisze:

        Przepraszam. Jeszcze raz podaję:

        • babula pisze:

          Te obietnice są piękne (Dziękuję Beatko ) chociaż rozumiem, że dla osób, które nie mogą przyjmować Komunii Św. do ust ten przekaz znowu otworzy ranę i ponownie pytanie: czy przyjmować Pana Jezusa na rękę wtedy gdy kapłani odmawiają podania Go do ust ?
          U nas można sobie wybrać i pójść do Komunii Św. przy balaskach albo podejść do ołtarza bocznego i przyjąć Jezusa na rękę. Wciąż jest więcej ludzi przy balaskach. Daj Boże żeby ich przybywało.

        • Beata pisze:

          W bardzo wielu kościołach NIE MA możliwości przyjęcia Komunii do ust, tylko do ręki ! Tak, w Polsce też ! Jezu, jak to jest ? Wymierzysz sprawiedliwość tym Twoim biednym dzieciom, które nie mając innej możliwości przyjmują Cię na rękę? Pozbawisz ich swoich łask i darów, bo posłuchali kapłanów, biskupów i papieża ? To jest jakiś koszmar. Moje serce wyje z bólu, bo wymagasz czegoś co dla wielu ludzi na świecie jest absolutnie niedostępne i zakazane.

  5. wobroniewiary pisze:

    „Nie traktujcie nigdy cierpienia i przeciwności jako czegoś, co w was uderza. Nigdy nie traktujcie tego jako nieszczęścia. Zostawcie raczej Bogu odczytanie tajemnicy waszego życia, ponieważ On wie dobrze, co dla nas jest korzystne, a co szkodliwe”.

    „Każdy burzowy dzień jest dla nas nieocenionym skarbem. Choć trudno to pojąć, to jednak intuicyjnie wyczuwamy, że tak jest. Bóg pozwala na to, że czujemy się zdenerwowani, że cierpimy niemoc, że jęczymy z powodu wielu niedostatków, lecz wszystko to dzieje się po to, by nas oczyścić. Dzień duchowego i fizycznego krzyża jest dniem wielkich zwycięstw!”.

  6. Robert pisze:

    Kiedyś ktoś (ja opowiadam o tym po raz kolejny, bo nadal mnie to szokuje) oszacował MASĘ ciał „legalnie”, corocznie abortowanych dzieci w UK dla uzmysłowienia jej ogromnej skali: była to ilość odpowiadająca pociągowi towarowemu średniej długości. Po obejrzeniu poniższego wywiadu wygląda [mi] jednak, że „produkcja” szybko przyrasta, „aby państwa rosły w siłę, a ludzie żyli dostatniej”. Klinik sieci Planned Parenthood więcej niż barów McDonald’s?? Kobiety stają się gładsze i konserwują młodzieńczą bezwzględność, smarując lica mazidłem z liofilizowanych trupków?? Co za pętla etyczna!! Kto ten sznur skręca, pociąga?! Mamona – jak zawsze, zawistnica nad zawistnicami, odwrotnica Drogi, Prawdy i Życia.

    Wczoraj obejrzałem film, co do którego miałem wątpliwości, czy nie będzie, wprawdzie komediową, ale jednak apoteozą lewactwa i dewiacji. Był niezły, w sumie uczciwy, co nie zmienia faktu, że się nam, ludziom, widzom, twórcom potargało w głowinach od dobrobytu wszelkiego i „wiedzy”, bo siebie nawzajem też traktujemy jak dobra do zdobycia, kupienia lub wyuczenia – jak klotze, czyli przedmioty [pi-pi] w sobie warte poza ceną uzysku czy wartością użycia. Niestety, nawet tak zdystansowani artyści – w starym, dobrym, nowojorskim stylu, nie zdobyli się właściwie na zauważalne współczucie wobec… dzieci poczętych (nie zarodków jedynie, nie zlepków komórek, nie jakichś implantów itp.) tysiącami dla celów in vitro, a traktowanych przez „cywilizowaną” klientelę jak fanty na dobroczynnej loterii. Lecz… widać było w tym filmie – na szczęście w nieszczęściu, jakby powszechną tęsknotę za „czystą normalnością”, boleśnie stłumioną przez uczonych w pismach albo wypartą przez ich uczniów, porzuconych uprzednio przez naturalnych przewodników, bo ci stali się uczonymi w pismach albo uczniami takowych, porzuconymi uprzednio przez naturalnych przewodników, bo ci… itd. Kto zbierze do kupy człowieczeństwo tak rozdeptane przez buciory pychy i butki próżności?? Mogę zatem polecić: jako komediowo-dramatyczny obraz ścieżek „mądrości” współczesnego Zachodu.

    • Paweł pisze:

      Powiem może coś drastycznego: Pan Bóg – zamiast już (wobec współczesnego moralnego „wszech-URĄGANIA” płynącego z Zachodu [a myślę, że GŁÓWNIE: ze „starej Unii”, niestety…]) po prostu „walnąć pięścią w stół” – zastosował na razie „rozwiązanie w białych rękawiczkach”, czyli… COVID-19, za pomocą którego odsyła do piekła DYSKRETNIE (tymczasem) tysiące i może miliony „ludzi” (będących de facto już NIENAWRACALNYMI demonami w ludzkiej skórze, którymi to stają się w pełni, gdy tylko opuszczą ciało, tracąc na wieki ludzką godność, Anioła Stróża tudzież wszelkie… „prawa człowieka”).
      – – – To tylko jest więc (w pewnym sensie) kolejny dowód Bożego Miłosierdzia dla nas [np. „biednych żuczków” w Polsce], gdyż „walnięcie pięścią w stół” przez Boga oznaczałoby globalne, ogólnoświatowe „trzęsienie ziemi” [także może i w sensie dosłownym] ze wszystkimi jego konsekwencjami: i już wtedy kompletnie byłoby to bez rozróżnienia, kto jest „dobry” oraz w stanie łaski uświęcającej, a kto nie (czyli „kosa śmierci” wycinałaby wszystkich jak leci, „równo z trawą”)… Jedyne znaczenie WTEDY miałoby może położenie geograficzne: gdzie sięgnęłaby totalna zagłada, a gdzie OD BIEDY społeczeństwa by w większości ocalały. Myślę jednak, że w owej „godzinie grozy” nikt nie ujdzie strachu o życie oraz znacznego tymczasowego „zubożenia” w swoim codziennym funkcjonowaniu. Tak że COVID-19 jest w pewnym sensie łaską „mniej drastycznej” – NA RAZIE – rozprawy Pana Boga z tym światem! I oby ta „rozprawa” nam, ludziom tej ziemi, wystarczyła!
      Ale z wiarygodnych orędzi wynika, że ludzie nadal generalnie są „KRNĄBRNI” i trudno ich „ugiąć”. A zatem – prawdopodobnie – konieczne będą kolejne „BATY” na rodzaj ludzki… Oby tylko – ZNÓW (daj Boże!) – nie był to od razu ogólnoplanetarny KATAKLIZM [bo wtedy – jak powiedziałem – naprawdę nie byłoby można przewidzieć tak na 100%, kto się po nim „pozbiera”, a kto nie… (a podobno – wg orędzi danych Giannie Tallone-Sullivan – tym ostatecznym kataklizmem, POTOPEM, ale OGNIA, będzie przelot przez Układ Słoneczny jakiejś GWIAZDY {nie komety ani asteroidy, lecz GWIAZDY – „drugiego Słońca”, o której ponoć niektóre rządy państw na świecie już coś wiedzą, lecz milczą…} i spłonie wtedy znaczna część powierzchni Ziemi… (można sobie więc „dośpiewać”, co to będzie oznaczało dla ludzkości…)]. Mam nadzieję, że ja tego „POTOPU” nie dożyję, JEŚLI nie będę mógł liczyć ani na własną wystarczającą sprawność w funkcjonowaniu, ani na cudowną pomoc Bożą [„choćby i POTOP, lecz TO – to OBY już PO NAS”!].

      • Robert pisze:

        Z… Onetu (7 XII 2012):

        „Profesor Rand McNally SUGERUJE w swej teorii „nuklearne tornado”; że na ludzkość może spaść największa w historii katastrofa, jakieś niewyobrażalne horrorum. Naukowiec mówił o tym w roku 1984. Wyniki swoich badań przedstawił dwa lata później, podczas spotkania Amerykańskiego Stowarzyszenia Fizyków w Waszyngtonie.

        Teoria „nuklearnego tornada” została skonstruowana w oparciu o matematyczne obliczenia skutków przebiegu reakcji łańcuchowej zainicjowanej przez eksplozję atomowej bomby. Zdaniem McNally’ego wystarczą tylko dwie superbomby atomowe, by nastąpiła reakcja termojądrowa, w której znajdujący się w atmosferze tlen stanie się paliwem, doprowadzając do detonacji całej atmosfery otulającej Ziemię.

        A wówczas spłoną całe narody, jeśli nie Ziemia – ostrzegał naukowiec. Dodał, że być może wcale nie będzie potrzeba wojny, aby dokonać ogólnoświatowej rzezi. Może wystarczyć wybuch jednej bomby, choćby w ramach przeprowadzanego testu…

        McNally uważa, że katastrofę może wywołać próba jądrowa przeprowadzona w atmosferze, jeśli będzie się z nią wiązać wybuch pięćdziesięciomegatonowej bomby. Tymczasem przywódca ZSRR Nikita Siergiejewicz Chruszczow już w latach sześćdziesiątych XX wieku chełpił się, że Sowieci posiadają stumegatonową bombę…

        W roku 1994 MacNally opublikował artykuł o możliwości zapalenia się atmosfery. Czytamy w nim m.in.:

        Według Williama J. Broada, dr J. Robert Oppenheimer zwołał latem 1942 r. w Berkeley tajne spotkanie, by omówić projekt A-Bomby. Po przybliżeniu głównego tematu spotkania Edward Teller przedstawił swoją ideę możliwości „super H-Bomby”. Potem przestraszył słuchaczy uwagą, że „super” może zapalić atmosferę. Oppenheimer udał się do Michigan, by omówić to z Arthurem H. Comptonem, który powiedział: „To mogłaby być ostateczna katastrofa”. Konopinski i Teller napisali jednostronicowy raport zatytułowany „Zapalenie atmosfery”, który stawiał wniosek, że czynnik bezpieczeństwa wynosi około 60. Później, po zrzuceniu dwóch A-Bomb na Japonię, Konopinski, Maruin i Teller w dłuższym tekście stwierdzili, że czynnik bezpieczeństwa mógł liczyć zaledwie 2,67!”

        Dość długo szukałem info nt. ww. amerykańskiego badacza, na którego powołał się Onet, który cytował z kolei artykuł z „Miesięcznika Egzorcysta”, autorstwa znanego [nam] przecież dr Wincentego Łaszewskiego. Udało mi się znaleźć niewiele – o tym (?) fizyku (zmarł chyba w 1996 r.):
        „J. Rand McNally, Jr. (PhD, physics, Massachusetts Institute of Technology, 1943) is a senior research staff member in the Fusion Energy Division of Oak Ridge National Laboratory. His research interests include atomic physics, plasma physics, and nuclear fusion in which fields he has published well over 100 technical articles.”

      • Maggie pisze:

        „Kaprysy natury”?
        Texas, z niezależną od reszty kraju elektryfikacją jest od paru dni bez prądu. Śnieg i temperatura poniżej zera – jeśli na mapie widzicie 24 to w USA jest we F, a nie w C (24F to ok -4.5 C). Dla uzmysłowienia 32F to 0C. Ludzie nie przywykli do śniegu i do tego nie mają ciepła, ani wody. Rury popękały, pompy elektryczne nie działają, a budynki nie przystosowane do mrozów tak, że dla przykładu pokazano dom, gdzie z sufitu gdzie piętro wyżej pękły rury … zwisaly sople lodu.

        • Robert pisze:

          Natura serwuje czasem świeże tiramisu zamiast mrożonek lub suszów z bezwodziem. Wolałbym jednak postną mannę, ale od Pana Boga, od Ojca, i zimną wodę, ale za przyczyną [naszego brata] Mojżesza; a najbardziej „ucztę z tłustego mięsa, ucztę z wybornych win, z najpożywniejszego mięsa, z najwyborniejszych win” (Iz 25, 6) „na zielonych pastwiskach, nad wodami, gdzie mogę odpocząć” (Ps 23, 2) po całej tej pośpiesznej konsumpcji doczesnej. Obym nie musiał spożywać tu jeszcze robactwa albo cudownych jagód, po których kwas będzie jak słodycz… Biedni świata zatkają się wówczas na ament i odczepią nareszcie od kawiorzystów szampańskich – nastanie „pokój i dobro”, ale do góry nogami? Zwrot układu pokarmowego zmieni się tak na przeciwny? A może nagle cały kunsztowny łańcuch pokarmowy się poskręca i wszyscy/wszystko zjedzą/zje wszystkich/wszystko? Tymczasem sięgnę po bezmięsne krokiety z Biedronki (nie z biedronki!), bo piątkowe światła już się zapaliły, więc jaki taki katolik powinien zjeść jaką taką kolację (tu: ‚coś jakby śniadanie’). ; ) Niestety… Łonety:

          https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/arabia-saudyjska-snieg-zalamanie-pogody-pustynia-jak-tiramisu/gkwkdvj,07640b54

          https://wiadomosci.onet.pl/politico/zywnosc-od-suszonych-robakow-po-cudowne-jagody-ue-otwiera-sie-na-niekonwencjonalne/2jsvbev

  7. Weronika pisze:

    Bardzo proszę Was o modlitwę, aby mój siostrzeniec znalazł wreszcie dobrą pracę i o jedność i miłość w jego małżeństwie… Dziękuję bardzo

  8. wobroniewiary pisze:

    „NOWE ZASADY KWARANTANNY
    * … Umyj swoje serce Słowem Bożym (Psalm 73:28).
    * … Zachowaj dystans społeczny od zła. (Hioba 28:28).
    * … Unikaj mnóstwa niegodziwców (Psalm 1: 1).
    * … Zakryj swoje serce i umysł, abyś nie został zarażony kichaniem grzechu i nienawiści. (Prz. 4.23).
    * … Upewnij się, że zostałeś uzdrowiony i zbawiony (Jeremiasz 17:14).
    * … Zdezynfekuj swoje życie prawem Pana (Psalm 1: 2).
    * … Jeśli zauważysz oznaki i symptomy strachu lub grzechu, padnij na kolana i módl się (1 List Jana 1: 9).
    * … Wzmocnij na stałe swoją duchową odporność dzięki wierze i mocy Ducha Świętego. (Judy 1:20).
    Bądź błogosławiony !!! Bądź bezpieczny.”

  9. Kasia pisze:

    Szczęść Boże. Czy myślą Państwo, że mogłabym jeszcze od dzisiaj przystąpić do 33 dni poświęcania św. Józefowi? Czy oprócz tej medytacji muszę jeszcze coś odprawiać?
    Bardzo proszę o modlitę. Odmawiam naszą Nowennę i nie wiem….na początku było ok. Od kilku dni nie mogę porozumieć się z mężem. Pokłóciliśmy się i stał się dla mnie oschły , oziębły wręcz złośliwy…nie liczy się z moimi uczuciami. Dzieci też źle odzywają się, atakują mnie słownie. Nie było u nas idealnie…ale to co dzieje się od kilku dni to jest niewyobrażalne. Ciągle płaczę i nie widzę sensu w życiu moim, przychodzą myśli, że chcę umrzeć i proszę Pana Boga by mnie zabrał. Moje modlitwy też bywają takie formalne czasem….zamiast sercem… Czasem modlę się z zapałem i radością ale więcej jest modlitw, gdzie mam straszne rozproszenia itp.

  10. Dorota H. Kutyła pisze:

    Zaczęłam wczoraj nowennę do świętego Józefa, ale może przyjdzie też czas tego zawierzenia. W każdym razie jakoś chciałam się już teraz duchowo w to włączyć. Dziękuję Dorota

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s