Ks. Grzegorz Bliźniak: Cudowne znaki z Nieba w Trevignano Romano

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

77 odpowiedzi na „Ks. Grzegorz Bliźniak: Cudowne znaki z Nieba w Trevignano Romano

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Maggie pisze:

    Po wysłuchaniu ks Bliźniaka szukałam odpowiedzi – bo o ile pamiętam, we Włoszech była płacząca figurka chyba jeszcze za życia św.JPII ale nie pamiętam, gdzie i czy to były czyste łzy czy krwawe. Z tego co znalazłam to nie to samo, bo już po 2005 r.

    Podchodzę sceptycznie do objawień. Skopiowałam jednak z Internetu, tekst niżej, bo w dołączonej bez imprimatur .. bo jakże ? zatwierdzać, jeśli to mają być słowa Maryji, modlitwie nie widzę prośby, która mogłaby się dziwną wydawać:

    Modlitwa Matki Bożej Z Travignano Romano
    Objawienia Matki Bożej z Trevignano Romano trwają od 2014 roku Gisella Carda, kiedy to po przywiezieniu figurki Matki Bożej z Medjugorie, zaczęły się cuda w domu Gianniego i Giselli Cardy. Cudowna figurka zaczęła krwawić, były to krwawe łzy.

    To wydarzenie poprzedzało objawienie Najświętszej Maryii Panny, kiedy Gisella modliła się przed figurką, doznała widzenia. Maryja zapewniła ją że Ona jest Świętą Dziewicą i powiedziała, że wybrała ich małżeństwo, ponieważ przepełnieni są miłością i nadzieją. Następnie objawienia stały się coraz częstsze i trwają po dziś dzień. O objawieniach z Travignano Romano zrobiło się głośno po tym jak Matka Boża ostrzegła Giselle przed wirusem z Chin.

    Matka Boża nie powiedziała konkretnie że chodzi o koronawirusa, jednak, że tych wirusów będzie więcej. Maryja w objawieniach mówi co musi się stać, ponieważ ludzie się nie nawrócili. Ludzie nie posłuchali wcześniejszych objawień, ani tych w Fatimie, ani innych, w których nawołuje do pokuty i modlitwy. Dlatego też ziemia musi zostać oczyszczona.

    Maryja zachęca do codziennej modlitwy różańcowej i do ofiarowania jej w intencji tego co się dzieje i tego co ma wkrótce nadejść. Przychodzi jako Matka pełna pokoju i zachęca aby się nie bać. Mimo że mówi o rzeczach strasznych zachęca aby wierni zostali pełni ufności i dużo się modlili. Matka Boża w prawie każdym objawieniu zachęca do zostania w stani łaski uświęcającej. Aby pozostać w jedności z jej synem.

    Maryja zostawia także specjalną modlitwę, oto jej teść:

    Ojcze Dobry i miłosierny, prosimy Cię o przebaczenie za popełnione błędy. Przebaczenie za to że oddaliliśmy się od Ciebie.

    Przebaczenie bluźnierstw skierowanych do Ciebie.

    Przebaczenie za złe traktowanie przyrody, którą nam pozostawiłeś. Przebacz nam nasze grzechy.

    Przebacz tym którzy pozwolili na zamknięcie miejsc kultu, odbierając nam możliwość otrzymania Chleba życia wiecznego.

    O Ty Ojcze. Który w swoim nieskończonym Miłosierdziu, mimo wszystko napełniałeś nas miłością spraw:

    By w tym okresie Męki Pańskiej, Duch Święty Zstąpił na tę ziemię, rozdartą przez zło. Pokornie prosimy Cię, abyś oświecił Papieża aby mógł poświęcić świat i Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi. Tak jak wyraźnie Najświętsza Maryja Panna prosiła o to w Fatimie.

    Ojcze mój, wylej krew odkupienia, na tę naszą ludzkość. Matko Przenajświętsza zwracamy się do Ciebie, jako do Matki nas wszystkich. Chroń wszystkie swoje dzieci.

    Przygarniając je do swojego Niepokalanego Serca, naszego jedynego bezpiecznego schronienia. Ojcze miej miłosierdzie dla nas i całego świata.

    Amen.

    Gisella Carda Travignano Romano

  3. Kasia pisze:

    Jakiś czas temu był tu zamieszczony filmik z ks Bliźniakiem o tym, że ryzykujemy czy też wręcz niewarto modlić się za zatwardziałych grzeszników. O. Pelanowski wypowiadał się w podobnym tonie.
    Więc jak to jest bo ciężko mi zrozumieć, że np. dusze-ofiary ofiarowują swoje życie za nawrócenie wszystkich grzeszników. Siostra Faustyna też przecież ofiarowała się za grzeszników. Tutaj pisze w Dzienniczku: ,W zjednoczeniu z Jezusem Chrystusem, Odkupicielem dusz, składam dobrowolnie z siebie ofiarę za nawrócenie grzeszników, a szczególnie za te dusze, które straciły nadzieję w miłosierdzie Boże. … ofiaruję za nich wszystko: msze św., Komunie św., pokuty i umartwienia, modlitwy” (Dz 309).
    W wielu objawieniach Matka Boża prosi, żeby ofiarowywać się za grzeszników bo idą do piekła.
    Widzę tu pewną rozbieżność…Co myślicie?

    • wobroniewiary pisze:

      Co innego modlić się za grzeszników (ogólnie) i w autorytecie Kościoła (wspólna Msza św. wspólny Różaniec) a co innego robić to samemu jako ja, Ty czy ktoś
      O. Augustyn dobrze to tłumaczył, że w autorytecie Kościoła jako kapłan sprawuje Mszę św. czy przewodniczy Różańcowi, ale sam jako Augustyn o on nie ma tyle „uprawnień” i jest za „cienki bolek” by stawać naprzeciwko piekła!

      Ps. Podobnie o tym problemie nauczał i tłumaczył sp. egzorcysta ks. Marian Rajchel

      • malina pisze:

        Czy wobec tego można swoje cierpienia ofiarować tak ogólnie za nawrócenie grzeszników? Czy lepiej za nawrócenie męża? A może po prostu złożyć u stóp Krzyża Pana Jezusa do jego dobrowolnego dysponowania? Z Panem Bogiem!

    • Michał pisze:

      Nie rozumiem tej obawy. Przecież sama Maryja w Fatimie podała nam modlitwę odmawianą po każdej dziesiątce różańca tj…. i dopomóż szczególnie tym, którzy najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia. Myślę, że powinniśmy modlić sie o nawrócenie grzeszników, bo nie ma od tego rzeczy ważniejszej. Moje wątpliwości dotyczą natomiast modlitwy np. za osobę opętaną. Tutaj słyszałem, że nie warto, bo możemy narazić się na ataki złego i możemy po prostu nie dac sobie z tym rady. Może do takich sytuacji odnosi się fragment ze św. Jana Apostoła?

      • Michał pisze:

        Jeszcze dodam, że w obecnym położeniu o. Augustyna tj. wobec jawnego nieposłuszeństwa przełożonym, jak i otwartej, bardzo ostrej krytyce Ojca Świętego i podważaniu legalności tego pontyfikatu (np. lekceważące wypowiedzi typu Bergolio zamiast papież Franciszek ) powoływanie się na autorytet tego jeszcze duchownego uważam za nieporozumienie

        • AnnaSawa pisze:

          ….a może jedynym nieporozumieniem jest nasz brak wiedzy dogłębnej na ten temat. Wiele na ten temat powiedziano i napisano i każdy w duchu swoim czuje i zachowuje co dla niego najlepsze…..dzięki Bogu.

        • bea pisze:

          @ Michala Tez tak uwazam Kaplani musza byc posluszni przelozonym i Papiezowi

    • Euzebia pisze:

      Modlimy się o nawrócenie grzeszników wogóle a konkretnie za tego czy innego grzesznika to jest juz inna sprawa. Oczywiście powinniśmy się modlić za naszych najbliższych ale jeśli chodzi o modlitwę i ofiarowanie się za wielkich grzeszników to jest to zadanie dla wielkich świętych jak św.O.Pio, Marta Robin, Wanda Boniszewska, Katarzyna Szymon czy św.Faustyna. A dlaczego?
      Wystarczy że modlimy się o nawrócenie kogoś bliskiego a już pojawiają się przeróżne „ataki złego” a jak jest to ktoś bardzo daleko od Boga – te ataki wzmagają się np. złe traktowanie przez domowników albo sąsiadów, gnębienie w pracy, utrata tej pracy, choroba, bieda, do tego mogą być udręki psychiczne; depresja, bezsenność itd i pojawia się pytanie: Kto to potrafi zgodzić się na ofiarę i wytrzymać nie załamać się nie zwątpić?
      odpowiedz: „Święty co zaufa Panu w przeciwnościach”.

      Św. Faustyna pisała w swoim Dzienniczku:
      „Jedna jest cena za nawrócenie grzeszników – jest nią cierpienie” – także takie cierpienia jakie spotykały św.O.Pio, m.in. szatan rzucał nim…

  4. malina pisze:

    Kochani! Pokornie proszę o modlitwę za mnie. Zachorowałam na ciężką anginę i jestem zmuszona wziąć antybiotyk. Bardzo się boję, bo na co dzień borykam się z innymi poważnymi problemami ze zdrowiem…Będę bardzo, bardzo wdzięczna za choćby drobne westchnienie do najdroższej Mateńki i dobrego Pana Boga.

  5. Alutka pisze:

    Ostrzeżenie ,ale inne
    Moja kuzynka po II. dawce jest nie do życia; ma silne bóle głowy, wymioty , odjęło jej nogi i unieruchomiona leży w łóżku.

    • malina pisze:

      @Alutko, szczerze mówiąc nie spodziewałam się takiego komentarza, płakać mi się chce…wiem że antybiotyki mogą być groźne, ale co jeśli człowiek wyjścia nie ma…liczyłam raczej na podtrzymanie na duchu…

      • wobroniewiary pisze:

        Ja też miałam niedawno anginę i brałam antybiotyk i… żyję 🙂

      • eska pisze:

        Myślę, że Alutka mówiła o drugiej dawce szczepionki i jej konsekwencjach, w osobnym temacie niż Twoja angina.
        .
        +++ ❤

        • Alutka pisze:

          Oczywiście , że chodziło o szczepionkę .
          Bóg Wam zapłać za modlitwy za naszą Anię

      • Alutka pisze:

        Malino, to nie było do Ciebie, tylko do ogółu jaki przestroga , taki zabieg okoliczności, że akurat pod twoim komentarzem . Lepiej się poczujesz jeśli wspólczujesz tym, którzy mają się gorzej i pomodlisz się za Nich . Zapewne słowa pocieszenia otrzymasz od tych , którzy mają taki dar, ja ci po prostu współczuję i wierzę , że to tylko przejściowe . Głowa do góry ,,🙂👍
        Dziękuję Ewie i innym za modlitwę za moja stryjeczna siostrę Zapłać .ja też omodlę się za Was właśnie Różaniec w R. Maryja .

        • malina pisze:

          Dziękuję za wyjaśnienie:) Również otaczam modlitwą.+++

        • Maggie pisze:

          @Malina: często płucz gardło. Septosan, rumianek, szałwia etc. zioła dezynfekcyjne/bakteriobójcze, albo jeśli nic w domu to nawet ciut wody utlenionej na wodę, czy rozcieńczony płyn do płukania ust typu Listerine.
          Ostrożnie dla wrażliwych na sól, z japońską metodą, gdzie gardło/nos można płukać wodą z odrobiną soli – ale np ja nie mogę nic ze solą (gwałtownie reaguję na sól), więc prawie nie używam soli (jest jej wszędzie nadmiar – nawet w chlebie), bo po soli me ciśnienie chce nagle przeskoczyć CNTower.

          Moja babcia pędzlowała gardło czystym tj 100% sokiem z cytryny, ja nie bawię się w pędzlowanie gdy czasem płuczę odrobiną tego soku i … go połykam (ta ilośc sama spływa głębiej).
          Woda z cytryną bez cukru, jako napój, oczyszcza i odchudza, z cukrem nawadnia i krzepi.

          Antybiotyku nie popijaj mlekiem. W ciągu dnia można w odstępie co najwyżej kwaśne mleko, a lepiej czysty kefir, yogurt , aby uchronić się przed możliwą „poantybiotykową” drożdżycą.
          Wypoczywaj, śpij i nie odwodnij organizmu (nasz mózg to ponad 90%woda).
          💕🙏🏻❣️

        • xcvb pisze:

          jak jej nogi odjelo ? zapalenie rdzenia ? napisz cos wiecej.

        • bea pisze:

          @ Alutka a w jakim wieku jest twoja kuzynka???
          i czy miala jakies inne choroby? Bog zaplac za info

    • Alutka pisze:

      Zapomniałam napisać , żebyście za Nią westchnęli, choć krótka modlitewką.

  6. Robert pisze:

    To jest co prawda raczej reklama, ale tak urocza i zbieżna, moim zdaniem, z tytułem oryginału Bacha – jeśli się ją ogląda jak dziecko bez portfela, że nie mogłem się oprzeć, aby jej tutaj nie udostępnić. Mi się nastrój poprawił na tyle, że chyba ogarnę się wreszcie na jutrzejszą Mszę św.:

    • Alutka pisze:

      Tylko po co im tyle danych; imię, nazwisko, pełny adres z kodem, e- mail, nr telefonu ? Jak nie stać będzie kogoś na ofiarę pieniężną , to komornika przyślą ?
      U Kapucynów czy Karmelitanek wpisuje się tylko intencje , nikt nie wymaga żadnych danych , pienièdzy ; udzie sami wiedzą ile ofiarować , jeden więcej , inny mniej , każdy ile uważa i może .

      • Robert pisze:

        Hmmm… Już nie pamiętam, jak trafiłem na stronę powyższą – chyba wyszukując info o spowiedniku Jana III Sobieskiego. Ostatnimi laty najczęściej bywam „zamknięty” w moim obecnym mieszkaniu „przechodnim”, skorzystałem zatem [dwukrotnie] z pomocy ww. marianów w zabieganiu o zbawienie dusz moich bliskich zmarłych; wizyta w kościele bowiem to dla mnie wielka wyprawa, a nie ze względu na odległość bynajmniej. I tak zaczęli do mnie pisywać. O zaproszeniu powyższym dowiedziałem się z listu.

        Z drugiej strony red. W. Gadowski mówił latem roku zeszłego o ich wątpliwej polityce finansowej, tzn. przynajmniej jednego z generałów zakonu, oraz o „związkach” tegoż z bardzo niesławnym Margotem, czyli dlaczego ksiądz katolicki poręczył za zadymiarza LGBTQ (od ok. 6. min. do ok. 19.):

        Zakon zaś o takiej nazwie powinien być bez skazy… Na ogół pisuję na WOWIT o dyrdymałach (?), więc tym razem chciałem być bardziej „kościelny”, ale sam już nie wiem, co myśleć o takich formach zbierania środków na utrzymanie Kościoła, który przecież miłuję jak każdy z nas tutaj – Kościół święty. I prawdę.

        Chciałem też ułatwić życie zamkniętym po domach oraz upowszechnić imię świętego związanego z Warszawą. Przy tym wszystkim pomyliłem chyba to całkiem wielkie zgromadzenie z malutkim oraz nieznanym, a o podobnej jakoś nazwie czy też pochodzeniu, o którym to wspominał ks. Adam Skwarczyński albo abp Jan Paweł Lenga – nie pamiętam.

        Być może pani Ewa wyjaśni nam, co należy, a może niech każdy sam już docieka. Ja się nie bardzo mogę połapać; ostatnio przelewy robię tylko na konta takich „organizacji”, co do których nie mam [osobiście] żadnych wątpliwości. : (

      • Bożena pisze:

        Ja wysyłam intencje go Paczyńskiego wpisuje dane a oni przysyłają podziękowania modlitwy ,książeczki z nowennami a jak nie dasz ofiary to nie przyjdzie komornik tylko będzie modlitwa bez ofiary..Jeżdżę tam cudownie miejsce wspaniali kapłani,nie szkaluj jak nie znasz,nie oceniam.

        • Ava pisze:

          Mam miłe doświadczenie związane z tym sanktuarium. Kiedyś odebrałam telefon, obcy numer…a tu…kustosz sanktuarium podziękował za datek (choć był skromny) i powiedział kiedy jest Msza Święta za zmarłych i różne inicjatywy. Jakoś tak mnie wtedy podniósł na duchu i zdziwił ludzkim odruchem.
          Generalnie też uważam na dane osobowe.

      • Maggie pisze:

        Alutko, z miejsca wycofuję się z wchodzenia na strony gdzie chcą zbyt wiele danych oraz gdzie udostępniają moje personalia do celów statystycznych i innych. Imię i e-mail adres powinien wystarczyć, a jak nie, to nie będą mi dyktować warunków bym coś czytała/uczestniczyła w czymś, i na to jest stanowczy, ostry zwrot idiomatyczny „My way or HWY”.
        ( [majwej] moja droga albo HWY [hajway] to skrót na autostradę)

        • Maggie pisze:

          @Robert: Dzięki 😂 … 😉 no niezupełnie tak w codziennym życiu, bo bywa, że trzeba zęby zacisnąć i jeszcze ugryźć język.
          Frank ma(miał) wspaniałą dykcję (dbał o nią zawsze) stąd z jego nagrań można, nadal, uczyć się poprawnego angielskiego – bo za oceanem większość ludzi, jeśli nie terkoczą, jak karabin maszynowy na akord (piecework), to mamlą pod nosem. Niektórzy porównywali z Sinatrą, pod tym względem, ulubieńca mojej śp.babci, sentymentalnego Mieczysława Fogga.
          🤔Żyjemy w takich czasach, że dane osobiste lepiej trzymać na wyjątkowe sytuacje, głównie urzędowe.

    • Alutka pisze:

      Jeszcze raz Bóg zapłać Wam za modlitwy , zrewanżuję się tym samym .

  7. Robert pisze:

    Wczoraj skończyłem oglądać serial „covidowy” produkcji rosyjskiej, ale wykupiony przez Netflix i opatrzony już ślicznym red-N-logo. Może to i dobrze, bo sfinansował go Gazprom-Media, więc niektórzy by wyłączyli odbiornik z wyższością, gdyby wiedzieli o poprzednim jego dystrybutorze (premier.one). Tymczasem 11 X zeszłego roku „Ku jezioru” („To the Lake”/”Эпидемия”) zajęło 4. miejsce w „światowym rankingu Netflixa”. Jest to film na podstawie powieści uznanej już pisarki średniego pokolenia – Yany Vagner (Яна Михайловна Вагнер): wysokobudżetowy, atrakcyjny, dobrze zagrany, z pięknymi plenerami… Mi przypadł do gustu, bo można się na nim i uśmiać, i „postresować”, a przede wszystkim dlatego, że jest niestety bardzo w tych czasach aktualny oraz… używa symboliki chrześcijańskiej w stopniu niekiedy ceremonialnie jawnym. To zaś jest rzadkością na Netflixie czy w HBO. Polski Filmweb ocenił obraz na 7,1, a IMDb na 7,3. Czyli można, nawet w Gazpromie?? Ja się ciut zamotałem z tą Rosją, ale nie mogę się już doczekać na kolejny sezon owego serialu. Oby nie był rozczarowaniem… Aaaa, nie jest to opowieść o jakichś zombiakach czy o innych wampirach.

    Potrzebny koc i gorąca herbata – wódka będzie [oczywiście!] na ekranie, a także śniegi, lasy, chaty, kałasznikowy… – vsyo! Polecam:

    • xcvb pisze:

      Robert swietny serial, swietny klimat . rosyjskie kino coraz lepsze. no i ten watek chinski . polecam rowniez Moscow Noir.
      a co do pandemi i netflixa to jest jeszcze serial hiszpanski Mur – ciekawa wizja niedalekiej przyszlosci . Jak widac w 2019 roku powstalo kilka seriali w ktorych motywem przewodnim jest pandemia zapalenia pluc – przypadek ?

      • Robert pisze:

        Nie chciałem straszyć sinolią-AD’21 – ta miała być [przykrą] siurpryzą na koniec 1. sezonu serialu aus Russia. Targowisko z Wuhan nasuwa się [nam] z wolna na jakiś „plac wielkiego miasta” – może w EU Germanii? (Ap11, 8)

        „Rosemary and thyme” – rosary nad time…?!

        I poważniej – totalna demokracja nadchodzi:
        https://www.pch24.pl/prezydent-chin–stworzmy-globalny-zarzad–czeka-nas-swietlana-przyszlosc,81583,i.html

        • Robert pisze:

          PS. Wiele lat temu, kiedy to z podziwem słuchałem kojących wystąpień „magistra” A. Kwaśniewskiego, bosonogi „prostak” działał na mnie z kolei drażniąco. Dzisiaj lubię czasami posłuchać właśnie tego drugiego, bo mnie i bawi, i zaciekawia, ale przecież nie swoimi wpadkami. Chyba powinienem nawet przeprosić p. W. Cejrowskiego za obraźliwe słowa, które wówczas mamrotałem był na „WC Kwadransie”. Co prawda słyszała je tylko moja wielka, osobista palma (sic), a ta w końcu uschła w swym kącie. Załączam nagranie z Radia WNET, aby przynajmniej troszeczkę zadośćuczynić braciszkowi w wierze oraz… w herbacie. Poza tym to jeszcze aktualności – „chińskie”:

          PS’. A „filipińska zaraza” grozi wielu starszym panom i coraz młodszym paniom niestety. „Trzeba być ostrożnym”…:

          ; )

        • Maggie pisze:

          @Robert: niedawno widziałam w polonijnej prasie odkurzony humorystyczny rysunek, przedstawiający wywiad TV z bohaterem dolnego filmiku.
          Pytanie: Czy kobieta po 50-tce może się jeszcze podobać?
          A.K.Odp.: Ależ oczywiście, aaa po 100-tce jeszcze bardziej.

        • gosc pisze:

          Do 50-ki jest się młodym, po 50-ce mądrym a po 100 szczęśliwym bo bliżej Pana

  8. gosc pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za Piotra, spadł ze schodów, jest potłuczony, zmaga się z poważną chorobą. Proszę o modlitwę za Bożenkę jego żonę, aby była silna, niech Pan ma ich w Swojej opiece.

  9. Ja pisze:

    Dla tych co nie wrzucają Owsiakowi.
    Proszę chociaż o złotówkę.
    100 osób x 1 zl= 100 zl

    https://zrzutka.pl/p3kr67

  10. Kasia pisze:

    Szczęść Boże. Chciałam spytać, czy jest jeszcze ktoś, kto odczuwa lęk związany z Nowenną Pompejańską, którą jutro rozpoczynamy?
    Ja od rana dzisiaj lęk już po obudzeniu, w ogóle wszystko mnie stresuje, wszystkie obowiązki plus modlitwy. Np jutro jest zakonczenie Domu Nazaretańskiego i zaczyna Nowenna. Ja chodze zestresowana, że nie podołam. Taki lęk czuje jak coś się piętrzy. Jednak tak, jak dziś od rana to takiego lęku nie miałam już dawno. Proszę o pokój ale nie przychodzi. Chodzę zdenerwowana, zestresowana, serce czasem mocniej zabije. A jeszcze mam tyle dziś do zrobienia. Dzoeń rozbity , dzieci zajmują się sobą…na niczym skupić się nie mogę..tylko ten niepokój i lęk😪

    • Maggie pisze:

      💕Kasiu, kusi i odwodzi i straszy to się zdarza i zdarzało. Westchnij do Maryji, aby wytrwać. JEST TO DOWODEM JAK WAŻNA TA MODLITWA – ktoś mnie właśnie tak utwierdził, dodając otuchy.

      Mam też trudności, bo ciągle coś mi przeszkadza, w różnych okresach odmawiania (normalnie tj bez zobowiązań nie mam takich trudności)… do tego u mnie odnawiają się różne kontuzje, abym nie mogła klęczeć (ale jest sposób na klęczenie sercem albo tylko na moment).
      Aby nie mieć problemu z czasem polskim (6h różnicy) zaczynam wcześniej tj dziś, kiedy sercem powędruję do kraju … a w Polsce będzie 2 lutego i już po północy, a w moje jutro też normalnie w ciągu mego dnia odmówię – nie przeszkadza mi aby mieć „na zapas” z „rezerwy” tj w sumie kończyć 28+27 moich dni bo, kiedy „coś” mi przeszkadza … mam wtedy czas na zmieszczenie się każdego dnia do „mojej” północy, nie zawalam w Polskim czasie.

      Możesz odmawiać z Radio Maryja z tym, że swoje wpleć w modlitwę, rozmyślania zgodnie z zadeklarowaną częścią – w Polsce nie potrzeba do tego Internetu i jest 3x na dobę taka możliwość.
      ❤️❗️W sytuacjach zwłaszcza ⚠️kryzysowych znalazłam sposób „by podołać jakby na siłę”, a który otwiera serce: można 5-cio krotnie odmawiać ten z WOWIT 10-tek ze Św.JPII, robiąc krotką przerwę na modlitewny „duży paciorek” i temat rozmyślania – i tu dodatkowo jest też możliwość na westchnienie do naszego papieża by był i wstawiał się u Maryji aby podołać i być wysłuchanym (w NP)💕

      • gosc pisze:

        Na kolana dobry jest smalec z gęsi, może być z olejem rycynowym zmieszany. Kolana że skutecznie wyleczone były, tak słyszałam, poczytaj na necie, może też będzie o tym.
        Wybieram sie za chwilę do kościoła na pierwszą Msze św, mam trzy gromnice kupione.
        Kupowałam w ubiegłym tygodniu i byłam ździwiona że mieli jeszcze bardzo dużo gromnic w sprzedaży. W poprzednich latach w ostatnim tygodniu już nie było.

        • Maggie pisze:

          @gość – 💕 dzięki za troskę, ale rada się nie nada😀, to nie są bolące kolana ale powracający co parę lat problem z uszkodzonym, w 2003 wypadku , meniscus i z przesuwającą się masą i blokowaniem/zacinaniem się (niepodobna aby rozprostować, wstać, klęknąć albo iść, jak się niespodzianie i boleśnie przesunie i jeszcze „zatnie”). Jeden chirurg, pracujący z hokeistami, chciał wyciągnąć (artroskopia) ale boss mu kazał zostawić, a jak wpiszą do centralnych danych, to już się wlecze „to” by nie operować – ☹️trzeba być znanym sportowcem, aby ,(zwłaszcza w covidowym czasie) dostać opiekę jak należy.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s