„Ostrzeżenie” Christine Watkins – książka o oświeceniu sumień

Christine Watkins – „Ostrzeżenie”

Tylko Bóg zna dzień i godzinę ostrzeżenia. W proroctwach otrzymywanych od Pana dokładny czas przewidywanych wydarzeń zawsze był trudny do sprecyzowania lub w ogóle nieznany. Proroctwa o nadejściu Mesjasza pojawiały się wiele wieków przed tym, zanim Bóg stał się człowiekiem – jak zapisano w Biblii hebrajskiej, powstałej pomiędzy 1450 a 430 rokiem p.n.e. 

Fragment książki:

CZY OŚWIECENIE UMYSŁU NADEJDZIE WKRÓTCE?

Tylko Bóg zna dzień i godzinę ostrzeżenia. W proroctwach otrzymywanych od Pana dokładny czas przewidywanych wydarzeń zawsze był trudny do sprecyzowania lub w ogóle nieznany. Proroctwa o nadejściu Mesjasza pojawiały się wiele wieków przed tym, zanim Bóg stał się człowiekiem – jak zapisano w Biblii hebrajskiej, powstałej pomiędzy 1450 a 430 rokiem p.n.e. Gdy zapowiedziany Mesjasz w końcu nadszedł, Jezus przemówił do swoich uczniów z wielu pokoleń Izraela, którzy oczekiwali Go z wielką na‐ dzieją: „Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli” [Mt 13, 16–17]. A wielu z pierwszych chrześcijan, łącznie ze św. Pawłem, wierzyło, że zapowiedź Jezusa o Jego drugim przyjściu dotyczy czegoś, co szybko nastąpi. On jednak nie powrócił za ich życia.

Przez ostatnie pięć stuleci Bóg, poprzez swoich wybranych proroków z Kościoła katolickiego, coraz częściej i pilniej ogłasza nad‐ chodzący moment ostrzeżenia. Tym razem ponownie Pan najwyraźniej przygotowuje swój lud do przyjęcia Go i pragnie zbawić cały świat. Jak przypomina jednak św. Piotr: „Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień” [2 P 3, 8]. Warto jednak zauważyć, że język proroctw mówiących o ostrzeżeniu zmienił się w ciągu kilku ostatnich dekad. Od połowy XX wieku Pan zaczął zwiastować bliskość tego wydarzenia.

W 1945 roku Jezus powiedział w Heede: „Moje ukochane dzieci, ta godzina nadchodzi. […] Anioły sprawiedliwości rozproszyły się już po świecie. Dam się poznać ludzkości. Każda dusza zobaczy we mnie swojego Boga. Nadchodzę! Stoję u drzwi […]”. Potem nasza Pani powiedziała Elżbiecie Kindelmann: „Mój płomień miłości jest bliski zapalenia się”. Jacinta, jedna z wizjonerek z Garabandal, powiedziała, że gdy nadejdzie ostrzeżenie, nastaną „straszne warunki”. Rozpocznie się prześladowanie, wielu ludzi nie będzie już praktykować religii. Zapytana, jaki będzie świat, gdy owo ostrzeżenie zostanie objawione, odpowiedziała jednym słowem: „Zły”. Mari Loli powiedziała, że będzie się wydawać, jakby Kościół zniknął: „[…] będzie bardzo trudno praktykować religię, kapłanom odprawiać msze albo wiernym otwierać drzwi kościoła. […] Każdy, kto praktykuje, będzie musiał czynić to w ukryciu”.

Gdy 27 lipca 1975 roku zapytano Mari Loli: „Czy możesz powiedzieć nam coś jeszcze o ostrzeżeniu?”, odpowiedziała: „Mogę tylko powiedzieć, że jest ono bardzo blisko i ogromnie ważne jest, byśmy się na nie przygotowali”.

9 września 1995 roku Janie Garza spytała naszego Pana wprost: „Jezu, czy to nastąpi niedługo?”. Jezus odpowiedział: „Nasza uniżona służebnico, to nastąpi wkrótce. Nie skupiaj się na datach, ale każdego dnia przygotowuj się silną modlitwą. Wielu, którzy się martwią tymi czasami, nie dożyje chwili, w której te wydarzenia nastaną. Dlatego Pismo Święte przestrzega każdego przed troską o jutro, bo nikomu nie jest ono obiecane. Dzisiaj ma dość swoich prób i krzyży. Pamiętaj o tym, gdy mówimy o tych wydarzeniach, które mają nadejść; ich celem jest nawrócenie się ludzi i porzucenie przez nich złych dróg. Każdy dzień to możliwość dana duszom do nawrócenia. Ludzie nie powinni czekać z nawróceniem na takie wydarzenia, ale powinni to zrobić teraz, zanim będzie za późno!”.

JAK MAMY SIĘ PRZYGOTOWAĆ NA OSTRZEŻENIE?

W radzie, jaką otrzymujemy z nieba odnośnie do tego, jak ludzkość ma się przygotować na ostrzeżenie, pobrzmiewa echo próśb Matki Najświętszej, wypowiedzianych w jej objawieniach z ostatnich dwóch wieków. Wzywa ona świat, prosząc, byśmy okazali skruchę, zwrócili się z powrotem do Boga, naprawili swoje życie, pokutowali za grzechy własne i całego świata. Woła do nas z prośbą, byśmy się modlili, modlili i jeszcze raz modlili i niezwykle poważ‐ nie potraktowali praktyki wiary katolickiej. Na szali znajdują się dusze jej ukochanych dzieci.

W 1945 roku w Heede Jezus przemówił z wielką mocą: „Ludzkość nie słucha mojej Świętej Matki, która objawiła się w Fatimie, żeby nakłonić ludzi do pokuty. Teraz Ja sam przychodzę, żeby ostrzec świat w tej ostatniej godzinie: czasy są poważne! Niech ludzie w końcu zaczną pokutować za swoje grzechy; niech całym sercem odwrócą się od zła i modlą, niech się usilnie modlą, żeby uciszyć Boży gniew. Niech szczególnie często zmawiają modlitwę różańcową, bo ta modlitwa ma moc u Boga. Mniej rozrywki i zabawy! Jestem bardzo blisko”.

Elżbieta Kindelmann powiedziała, że Jezus gromkim głosem wypowiedział do niej następujące słowa: „Zanim nadejdą trudne czasy, przygotujcie się na powołanie, które ode Mnie otrzymaliście, poprzez odnowioną wytrwałość i zdecydowanie. Nie możecie być leniwi, niezainteresowani i obojętni, bo nadciąga potężna burza. Jej podmuchy zmiotą dusze trawione lenistwem. Przetrwają tylko dusze z prawdziwym powołaniem”.

Gdy 19 marca 1966 roku Janie Garza zapytała św. Józefa, jak powinna się przygotować, otrzymała od niego słowa pełne ojcowskiej czułości: Módl się, moje dziecko, módl. Pozostań wierna temu, do czego prowadzi cię Duch Święty. Rób wszystko, do czego wzywa cię Najświętsza Maryja. Bądź silnym posłańcem, który żyje jej prze‐ słaniami o pokoju, modlitwie, Mszy Świętej, poście, nawróceniu i czytaniu Pisma Świętego. Róbcie to jako rodzina. Nie odrzucaj Najświętszego Bożego Imienia, żeby On nie odrzucił ciebie. Bądźcie świętą rodziną, módlcie się razem, kochajcie się i przebaczajcie sobie nawzajem. To jest czas decyzji dla wszystkich Bożych dzieci. Żyjcie jak Boży lud, prowadząc dobre, proste i sprawiedliwe życie. Otwórzcie serca na Bożą miłość i łaskę. Każda rodzina musi się poświęcić Świętemu Sercu Jezusa, Niepokalanemu Sercu Maryi oraz mojemu wstawiennictwu i ochronie, żebyśmy mogli prowadzić was bliżej Boga. Przygotujemy was na to, co nadchodzi. Żyjcie jako dzieci Pana, a przetrwacie te trudne czasy. […] Nie bójcie się niczego, ale oddajcie się Duchowi Świętemu, który pomoże wam wypełniać świętą Bożą wolę.

Fragment pochodzi z książki „Ostrzeżenie” Christine Watkins, wydanej przez Wydawnictwo Esprit

Ks. Dominik Chmielewski mówi o tej książce tak:

Czym jest oświecenie sumień? Czy już niedługo doświadczymy małego sądu zapowiadanego przez wielu Świętych? Jak będzie wyglądało ostrzeżenie?

Ludzie żyją dziś tak, jakby Bóg nie istniał. W pogoni za karierą, zyskiem i przyjemnościami zapominają o tym, że każdy z nas będzie sądzony za swoje postępowanie. Kiedy to nastąpi? Czy jesteśmy w stanie się na to przygotować?

W swojej bestsellerowej książce Christine Watkins opisuje przełomowy moment, w którym wszyscy poznamy przenikającą prawdę o stanie swojej duszy czyli oświecenie sumień. Jak będzie wyglądała ta chwila? Co się stanie z ludźmi pogrążonymi w grzechu?

Autorka zebrała proroctwa dotyczące ostrzeżenia, jakie otrzymało wielu świętych, między innymi święta siostra Faustyna. W książce znalazły się też wstrząsające świadectwa osób, które doświadczyły małego sądu i oświecenia sumienia.

Ostrzeżenie to książka dla wszystkich, wierzących i niewierzących, chrześcijan i przedstawicieli wszystkich innych religii i wierzeń, ponieważ to wydarzenie mistyczne zapowiadane od pięciu stuleci przez świętych i mistyków Kościoła dotknie każdego człowieka na ziemi. Po nim nic już nie będzie takie samo. To będzie ostatni wstrząsający krzyk Boga wołającego o nasze nawrócenie. Bądź gotowy, bo nie znasz dnia ani godziny, w której Pan przyjdzie, aby ostatni raz ostrzec ludzkość przed sądem nad światem i Kościołem. Czuwaj, módl się i pokutuj. Bądź gotowy.

Książkę zobaczysz tu: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „„Ostrzeżenie” Christine Watkins – książka o oświeceniu sumień

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Krzysiek pisze:

      Czytałem tę książkę. Wspaniałe są świadectwa osób nawróconych- dają do myślenia. Natomiast w piśmie świętym, poza fragmentem mówiącym o ukazaniu się znaku Krzyża św na niebie nie ma słowa o oświeceniu sumień. W każdym razie warto być zawsze przygotowanym na spotkanie z Panem.

      • xcvb pisze:

        o krzyzu na niebie to mowi siostra Faustyna. jest tez proroctwo o 3 dniach ciemnosci popularne wsrod mistykow. przeswietlenie sumien to troche takie novum 20 wieku co nie zmienia faktu ze wierze ze cos takiego nastapi.

  2. babula pisze:

    Chciałam sobie coś poczytać lub obejrzeć jakiś film przed spaniem i kiedy weszłam do pokoju na ekranie komputera było to:

    Click to access encyklika_lumen_fidei.pdf


    Zaczęłam czytać i znalazłam słowa skierowane wprost do mojej duszy.
    To pierwsza encyklika papieża Franciszka.

  3. gosc pisze:

    Przepraszam, nie na temat.
    Jak osoba ma nr telefonu zaczynająca się trzema szóstkami to należy do czarnego?

    • wobroniewiary pisze:

      „No jak nie, jak tak” – sorry, ale wybacz!
      Najpierw wysyłasz na pocztę kawały które promują cywilizację śmierci (Aids, zazdrość, wieszanie się) a potem wszędzie szukasz diabła
      Bez przesady!

      • jola pisze:

        Ciekawe, ze nawet Wspólnota Miłości Ukrzyżowanej ma w numerze telefonu trzy szóstki.
        Nie wiem co o tym sadzić…a tak lubię ich muzykę 😶

        • Kasia pisze:

          Ja przez numer telefonu, w którym były trzy szóstki zrobiłam taką aferę w domu. Mąż miał kupić auto z salonu gdzie był taki numer…nawet wpłatę rezerwacyjną wpłacił. Nie ugięlam się i przepadło. Nie kupiliśmy. A teraz kupilismy auto, bo już nie mieliśmy wyjscia od człowieka, ktory lupił w salonie, który znów ma numer „616”. A czytałam, ze to też znak diabła. Ale…jyż nie mialam sily walczyć z mężem. Nawet w dzien podpisu bylam na Adoracji z godzine. Wszystko oddalam Bogu, Jozefowi, Maryi. Błagałam, żeby przeszkodzili w zakupie tego auta, gdy ma być to jakiekolwiek zagrożenie. Ostatecznie kupiliśmy. Czytalam też o symbolach na autach diabelskich. To juz w ogóle idzie się załamać. My kilka lat jeździliśmy hondą i teraz też zakupiliśmy hondę…a to logo to niby skrzydla upadlego. To też oddalam Bogu. Poświęcimy zaraz auto i Maryję przykleimy…i Rózanuec będzie powieszony. Z drugiej strony tak myślę, ze przecież to Bóg jest wladcą wszystkuego, i tak drżąc o to wszystko….co mnie też wykańcza psychicznie( wszystko analizuje wg zagrożen)….jakbym była przekonana, ze to zły ma taką moc, nawet większą od Boga. A Bóg ma sobie nie poradzić z tym??? Bzdura przecież. Tak samo są materace do spania Futony z najzwyklejszej bawełny. Szyja w Polsce. Tanie i zdrowe. I co?? Czytalam o filozofii Zen ..bo to japońskie materace…ze mogą mieć coś wspólnego i obawiam się zakupu. Cięzko mi z tym żyć…ciągle skrupuly.. Po tygodniu spowiedzi nie odważe się isć do Komunii, bo marrwie się, że już nie mogę jej przyjąc…to też jakiś moj krzyż.

        • xcvb pisze:

          przez takie obsesyjne szukanie wszedzie diabla wykonczycie siebie i swoje rodziny. Zyjemy w swiecie postchrzescijanskim i niestety jestesmy otoczeni przez pogan.

        • Antonina pisze:

          @Kasia – Droga Kasiu, może zamiast szukać stale zagrożenia lepiej skupić się na JEZUSIE. Kochać Jezusa, szukać Jezusa, adorować Jezusa, razem z Maryją miłować Go z całych sił i wynagradzać Mu… A w codzienności wystarczy zdrowy rozsądek i poszanowanie dla nerwów i czasu współmałżonka 🙂 Warto też poświęć się Niepokalanemu Sercu Maryi, w zjednoczeniu z Sercem Jezusa….
          JEZUS JEST PANEM!

        • Anuszka pisze:

          Kasiu.. Mialam podobnie tylkoze ja skupialam sie na dzialaniach masoneri w swiecie.. Zrodzilo to tylko starch lek i obawy o przyszłość.. Pan Bóg pokazal mi abym skupila sie na Nim, na Adoracj, na Mszy, na poznawaniu Jezusa i Maryji o czytaniu Pisma Świętego. Po wielu walkach i spowiedziach zostalam z tego leku uwolniona i zainteresowan masoneria. Takze dzialaj nie zwlekaj..Bog jest POTĘŻNIEJSZY Nie skupiaj sie na złu lecz na dobru.. Sama widzisz jakie sa tego owoce w twoim zyciu.. Szkoda cennego czasu

        • Maggie pisze:

          @Kasia – co innego jak numery biegną kolejno, a co innego, gdy ktoś specjalnie wybiera takie i to w specjalnych rogatych celach – lub swego rodzaju zakamuflowanej deklaracji „przynależnościowej”.

          Czy w takim razie wg Ciebie jeśli się ktoś urodzi 6.VI. i rok ze szóstką lub dwoma to jest własnością rogatego ? A może 😳ktoś kto ma nr 6 buta … powinien kupować nr mniejszy lub większy albo chodzic boso?
          Nie ściągaj sama nieszczęścia, kochana, przez nadwrażliwe ! myślenie z nadawaniem znaczeń … właśnie to jest tu jest istotny‼️ fakt nadawania takiego znaczenia. W Kanadzie nie ma np 13 piętra/mieszkania, bo nr 13 przeskakują w wielu instytucjach czy sytuacjach … 😂 ciekawe, że po 13-tą pensję wszędzie, na całym świecie, ręce chętnie się wyciągają.

          Są sprawy oczywiste, gdzie nie ma wątpliwości, że pachną siarką (jak na pamiętnym Superball … gdzie Beyance, ubrana skandalicznie i w czerni, otoczona płomieniami wyuzdanie się poruszała i pokazała paluszkami „dyskretną szóstkę”) np ostatnio zwróciłam uwagę na TRZYszóstki ale reprezentujące liczbę osób personelu hospicjum poddanych próbie na lek przeciw-covidowy Eli Lilly (lek manipulujący genami: terapia genowa zapobiegająca i również lecząca) … dlaczego ? trzy-szóstkowa liczba wybrańców do testowania?

        • Ewelina pisze:

          „Ekspert od lucyfera” daje następującą radę: „Jest jeden pewny sposób, by wyzwolić nas spod wpływu diabła. To pozwolić, aby pociągnęły nas dobroć i piękno, jakie emanują z naszego dobra Boga Ojca”.
          O. Amorth

  4. wobroniewiary pisze:

    Św. Tomasz z Akwinu – dziś Jego wspomnienie. Oto jego piękna modlitwa:

    Panie, Ty wiesz lepiej,
    aniżeli ja sam, że się starzeję
    i pewnego dnia będę stary.

    Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania,
    że muszę coś powiedzieć na każdy temat
    i przy każdej okazji.

    Odbierz mi chęć prostowania każdemu
    jego ścieżek.

    Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym;
    czynnym lecz nie narzucającym się.

    Szkoda mi nie spożytkować wielkich
    zasobów mądrości, jakie posiadam,
    ale Ty Panie wiesz, że chciałbym
    zachować do końca paru przyjaciół.

    Wyzwól mój umysł od nie kończącego się
    brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydeł,
    bym w lot przechodził do rzeczy.

    Zamknij mi usta w przedmiocie mych
    niedomagań i cierpień w miarę jak
    ich przybywa a chęć wyliczania
    ich staje się z upływem lat
    coraz słodsza.

    Nie proszę o łaskę rozkoszowania
    się opowieściami o cudzych cierpieniach,
    ale daj mi cierpliwość wysłuchania ich.

    Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć,
    ale proszę Cię o większa pokorę i mniej
    niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia
    wydają się sprzeczne z cudzymi.

    Użycz mi chwalebnego poczucia,
    że czasami mogę się mylić.

    Zachowaj mnie miłym dla ludzi,
    choć z niektórymi z nich
    doprawdy trudno wytrzymać.

    Nie chcę być świętym,
    ale zgryźliwi starcy;
    to jeden ze szczytów
    osiągnięć szatana.

    Daj mi zdolność dostrzegania dobrych
    rzeczy w nieoczekiwanych miejscach
    i niespodziewanych zalet w ludziach;
    daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.
    Amen

    https://ewangeliadlanas-stronakatolicka.com/2021/01/28/28-stycznia-wspomnienie/

  5. Ania pisze:

    Przeczytałam tą książkę. Jest genialna. Wstrzasająca. Poruszająca. Polecam ja wszystkim. Daje do myślenia.

  6. Renata pisze:

    Kochani, chcę Wam przypomnieć o trwającej tu inicjatywie „Pokuty Narodowej „, która polega na podjęciu postu i modlitwy w wybranym przez nas dniu. Link do zapisów jest na stronie( trzeci post od góry) oraz opis. Są takie pustki w niektórych dniach… Szkoda tej pięknej inicjatywy🙂Walczmy postem i modlitwą.

  7. Witek pisze:

    Medytacja o Najświętszej Ofierze Mszy Świętej….bezcenne

    https://gloria.tv/post/FGZjuBZMjT8U1VyMHsHZTbTZf

    • Witek pisze:

      Odnośnie głównego wpisu związanego z Oświeceniem. Przeczytajcie dzisiejsze Pierwsze Czytanie jak pięknie odnosi się do głównego postu….

      Hbr 10, 32-39 Wiara podtrzymuje wytrwałość

      Bracia:
      Przypomnijcie sobie dawniejsze dni, kiedyście to po OŚWIECENIU wytrzymali wielką nawałę cierpień, już to będąc wystawieni publicznie na szyderstwa i prześladowania, już to stawszy się uczestnikami tych, którzy takie udręki znosili. Albowiem współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia, wiedząc, że sami posiadacie majętność lepszą i trwałą.
      Nie pozbywajcie się więc nadziei waszej, która ma wielką zapłatę. Potrzebujecie bowiem wytrwałości, abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy. «Jeszcze bowiem za krótką, za bardzo krótką chwilę przyjdzie Ten, który ma nadejść, i nie spóźni się. A mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie, jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim».
      My zaś nie należymy do odstępców, którzy idą na zatracenie ale do wiernych, którzy zbawiają swą duszę.

  8. Maggie pisze:

    Jeszcze o Amantadynie – nawet ministra nią wyleczono a nadal „piętrzące się” trudności z nabyciem?

  9. Maggie pisze:

    Najnowsze, bo sprzed 6-ciu godzin

  10. Maggie pisze:

    Ks.prałat Kneblewski – najnowsze drogowskazy

    • olga pisze:

      Prałat Kneblowski drogowskazem?
      W sprawie tego drogowskazu pisałam w tym tygodniu skargę do biskupa przełożonego.
      Bo nic podlejszego w swoim życiu nie widziałam.

      • NIE NA TEJ STRONIE TAKIE WOJENKI ANTYKAPŁAŃSKIE!!!
        BASTA! DOŚĆ!
        BO ZAMKNĘ STRONĘ!!!

      • xcvb pisze:

        ja mialem okazje kiedys byc u spowiedzi sw u pralata i uwazam ze to mega wspanialy czlowiek. trzeba byc mocno egocentrycznym i nadwrazliwym zeby poczuc sie urazonym jakimis jego slowami czy tekstami .

      • Bogusia pisze:

        Proponuje, pamietac o ksiezach w modlitwie -najczesciej ,jak to sie tylko da.
        Oni…naprawde potrzebuja teraz wstawiennictwa i sily do ciezkeij pracy duszpasterskiej.
        Nie chce rozciagac dyskusji,ale tez nie powinnam milczec – bez Nich NIC nie zrobimy -to Oni zastepuja Chrystusa -NIE wolno nam o tym zapominac!
        Krytykom przypomne: „…ze takich mamy ksiezy jak sie za Nich modlimy…”!
        Ks.Pralat Kneblewski,nie dosc ,ze jest drogowskazem,to przy tym wykazuje sie wysoka kultura(!).

        • Maggie pisze:

          Masz rację Bogusiu i oby więcej takich Kapłanów:
          Ks.Glas: módlcie się za kapłanów, ONI SĄ POMOSTEM do NIEBA

          (Może ta nauka ks.Piotra już tu była ale nadal bezczasowa)

      • Maggie pisze:

        @Olga: WSTYDŹ SIĘ swoich słów i jeszcze więcej czynu❣️, na który znajdziesz odpowiedni przymiotnik w swoim ostatnim zdaniu ( 29stycznia2021 13:05).

        Modlitwy nigdy zbyt wiele: Jezu Ty się tym zajmij❣️

        • Maggie pisze:

          @Olga: Ten wykrzyknik ❣️ TO jest krzyk mojego serca = bez nienawiści, więc nie rozumiej go jako … krętackiej pochwały Twego haniebnego czynu.

      • Anula pisze:

        Dobrze Olgo, że Pan Bóg umiejscowił Cię w innym czasie i przestrzeni niż Ojciec Pio. Na Niego musiałabyś pisać donosy codziennie. Żeby donosić i jeszcze się z tym chwalić? No chyba, że jest to część pokuty… 🤔 Poza tym skoro stwierdziłaś, że ks. Prałat Kneblewski obraził czymś Boga,to najpierw jest upomnienie braterskie w cztery oczy. I dlaczego akurat na WOWiT tym piszesz? Czy nie zauważyłaś, że my tutaj bardzo cenimy sobie tego zacnego Kapłana? to nie gazeta wyborcza.pl, czy deon – my takich księży szanujemy i modlimy się, aby było ich jak najwięcej.

  11. Małgosia pisze:

    Piękna wiadomość. Orzeczenie TK w sprawie aborcji wreszcie opublikowane. Chwała Panu!

    • Paweł pisze:

      A z radości można zagrać marsza:

      {Jego dość „ubarwiony” harmonicznie wstęp utrzymany jest w tonacji Es-dur https://pl.wikipedia.org/wiki/Es-dur i kończy się takimże właśnie akordem tonicznym Es-dur w takcie 68. Potem zaś leci „samograj”, czyli „zwariowany” REFREN, utrzymany w tonacji As-dur (czyli subdominantowej względem tej wyżej wymienionej tonacji Es-dur) https://pl.wikipedia.org/wiki/As-dur [i aż dwukrotnie powtórzony: mianowicie po pierwszej jego „edycji” w taktach 69-100 następuje potem powtórka w taktach 125-156 oraz 181-212], a składający się z (raczej trywialnego harmonicznie) 16-taktowego muzycznego „pytania” [kończącego się na dominancie Es-dur] i już bardziej zmodulowanej harmonicznie 16-taktowej „odpowiedzi” [kończącej się oczywiście na tonice As-dur]. W tym muzycznym „pytaniu” pierwsze 6 taktów (69-74, a potem 125-130 oraz 181-186) „gra się akordem” TONICZNYM As-dur [nuty: as-c-es], następne 6 taktów (75-80, a potem 131-136 oraz 187-192) „gra się akordem” DOMINANTOWYM SEPTYMOWYM, czyli Es-dur z dodaną septymą [nuty: es-g-b-des], następnie mamy powrót/chwilowe „rozładowanie” – na tonikę As-dur (w takcie 81 oraz odpowiednio: 137 i 193); dalej zaś mamy „odbudowanie napięć” (jako że „pytanie” muzyczne – dla swojego „pytającego” charakteru – nie może zakończyć się toniką, niczym kropką na końcu zdania) przez akord SUBDOMINANTOWY Des-dur [nuty: des-f-as] (w taktach: 82, 138 i 194), no i wreszcie mamy niezbędne „pytające” zakończenie tego 16-taktowego muzycznego „pytania” – akordem DOMINANTOWYM Es-dur (w taktach: 83-84, 139-140 i 195-196), ale już nie septymowym, żeby nie „piętrzyć” zanadto napięć, które by w takim razie wymagały może zbyt szybkiego „rozładowania”, a TAK to – bez ich natychmiastowego „rozwiązania” – mamy miejsce z kolei na 16-taktową muzyczną „odpowiedź” (w taktach: 85-100, 141-156 i 197-212), biegnącą – inaczej niż owo harmonicznie dość trywialne muzyczne „pytanie” – poprzez chwilowe „zboczenie” do tonacji F-dur (za pomocą jej dominanty septymowej – akordu C-dur z dodaną septymą: c-e-g-b, występującego w taktach 89-90, 145-146 i 201-202, a rozwiązującego się chwilowo na nową tonikę: F-dur), czyli tonacji mającej mniej o trzy bemole przykluczowe od tonacji As-dur [a zatem będącej dominantą dominanty wobec tonacji Es-dur, w której zaczął się cały ten marsz] oraz finalny modulacyjny powrót do tonacji As-dur.}

      • Paweł pisze:

        Przepraszam za pomyłkę: przez nieuwagę nie spostrzegłem, że – wskutek braku ewentualnego kasownika [przy nucie „as”, ilekroć ona się pojawia po akordzie C-dur] – ów wspomniany przeze mnie właśnie przy końcu powyższego opisu akord C-dur z dodaną septymą (występujący, jak podałem, taktach 89-90, 145-146 i 201-202) rozwiązuje się chwilowo, jak powiedziałem zgodnie z prawdą, na nową tonikę, którą jest JEDNAK: f-moll, a nie F-dur. Jest to więc tonacja RÓWNOLEGŁA/paralelna do tonacji głównej tego „refrenu” – do tonacji As-dur (tzn. mająca TYLE SAMO przykluczowych bemoli co ta tonacja „główna”) https://pl.wikipedia.org/wiki/F-moll – Relacja zaś zachodząca między ową tonacją „chwilową” f-moll a tonacją główną As-dur jest więc dokładnie TAKA SAMA, jaka istniałaby między tonacją a-moll (gdyby to ona była tą „chwilową”) a tonacją C-dur (gdyby ona była tą „główną”), czyli naturalny „materiał” dźwiękowy owej gamy pozostaje cały czas taki sam, tyle że gdzie indziej zlokalizowana zostaje TONIKA, a co za tym idzie tryb harmoniczny zmienia się z durowego (wesołego) na molowy (smutny) [no a poza tym można zauważyć jeszcze na koniec, że tonacja molowa (w jej zwykłym zastosowaniu „harmonicznym”, a nie jedynie „lokalnie melodycznym”) zawsze – podobnie jak durowa – nie „toleruje” mimo wszystko molowej dominanty, lecz „wymusza” jej postać durową (chociaż TO „dziurawi” wręcz diatonikę – i w przypadku tonacji a-moll, podobnie jak C-dur: zupełnie „białoklawiszową” diatonikę, wprowadzając „na siłę” czarny klawisz: „gis” – jako dźwięk prowadzący do toniki: dźwięku „a”), gdyż tylko TAKA postać zawiera „subsemitonium modi” (czyli ów dźwięk prowadzący do toniki); tak że akord C-dur (ewentualnie z dodaną septymą małą) jest dominantą RÓWNIE DOBRZE w tonacji F-dur, jak i – ZUPEŁNIE TAK SAMO – w tonacji f-moll, będąc dla OBU tych tonacji jedyną „normalną” dominantą].

        • Robert pisze:

          Humor mi się ciupinkę poprawił od takiej żwawej muzyczki; chwilę wcześniej przeczytałem zaś dołujące info:

          https://www.pch24.pl/you-tube-zablokowal-pch24-tv–za-nieopublikowane-materialy-o-lgbt,81678,i.html

          Nawet o piwie sobie wspomniałem – przy piątku, na konto tego pianina czy czegoś tam podobnego. Wspomnienie owo musi mi jednak wystarczyć… Odsłuchałem tej wersji – jakby wręcz marszobiegu, cztery już razy; opis muzykologiczny zostawię sobie na później, gdy nastrój będzie sprzyjał myśleniu. Po raz piąty zatem, ostatni na dzisiaj… ; ))

        • Paweł pisze:

          Dzięki za uznanie. Oto jeszcze wersja śpiewana tego marsza:

          John Philip Sousa – autor tego marsza – był amerykańskim kompozytorem operetek https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Sousa , a jest to o tyle nietypowe, że Amerykanie bardzo szybko zamiast tej na wskroś „EUROPEJSKIEJ” formy, jaką jest operetka, upodobali sobie raczej [nie tyle „śpiewaczą”, co przede wszystkim „teatralną”/”aktorską”] typowo już „AMERYKAŃSKĄ” formę muzyczną, jaką jest musical. Skoro jednak TEN akurat amerykański kompozytor był „operetkowy”, to „nie powstydzi” się go nawet choćby i orkiestra Filharmoników WIEDEŃSKICH:

        • Robert pisze:

          A dzień zaczynałem od… przewalcowania [danych] – jakby z drugiego bieguna:

          Ale to przez mojego ekskota… Dowiedziałem się bowiem w południe, że zjadł był on… twaróg! Wykorzystując szybko okazję, przypomniałem ponownie synowi o tym, jak to Abraham poczęstował twarogiem Boga samego pod słynnymi dębami Mamre (Rdz 18, 8). Bardzo lubię ten kulinarny epizod biblijny, ponieważ ociepla [mi] wizerunek niepojętego [dla mnie] Adonai (l.mn.!), czyni go (ten wizerunek) jakoś swojskim i nawet „rodzinnym”.

          Potem przypomniałem sobie samemu, że przecież:

          „W niektórych regionach Polski (woj. łódzkie, mazowieckie) ser tego typu określany jest nazwą: ser biały, twaróg natomiast jest produktem, który powstaje po dodaniu do sera białego śmietany i dodatków smakowych (cebula, szczypiorek).” (Wikipedia)

          Po czym chciałem wreszcie wyjaśnić i młodzianowi, i sobie, czyli nam Mazowszanom, skąd się biorą pewne nieporozumienia „etnograficzne” na wakacyjnej linii warszawsko-giżyckiej:

          „Nazwa osobowa Mazowszanin została utworzona od nazwy dzielnicy Mazowsze. Przed II wojną światową mieszkańców Mazowsza najczęściej nazywano Mazurami (stąd mazur i mazurek). Rdzeń maz- wiąże się najczęściej albo z litewskim mãžas ‘mały’, albo tłumaczy rezultatem dialektalnej wymowy (tzw. mazurzenia) dawnego maž- związanego ze słoweńskim mažur ‘tłuścioch’. Istniały też hipotezy wywodzące ten rdzeń od imienia własnego Maz lub Mazoch (skąd Mazow, Mazosze, następnie Mazowsze) bądź od rdzenia oznaczającego obszary bagniste (por. maź, mazać ‘smolić, brudzić’, od występujących tu błot, lub ‘barwić’, od hodowli czerwca polskiego).” (Wikipedia)

          I znowu, wykorzystując okazję, przypomniałem mu o tym, jak to raz polski ksiądz na kazaniu w stołecznym kościele – w którym akurat we dwóch byliśmy, powiedział, że w jego parafii na Ukrainie mówi się oto akuratną polszczyzną i nikt się różańca nie wstydzi, choć jego trzódka przybyła tam z antyklerykalnych Prus Wschodnich.

          A ten kot…, on reaguje namiętnie na ów walc załączony powyżej, szczególnie w wersji gwizdanej: kot dostaje tak kota. Od kocicy na blokowym Gocławiu aż do górzystej Mandżurii poprzez niegdyś leśny Izrael i Ukrainę pszeniczną – czyż nie robię, co w mojej mocy, acz on-line, aby potomek nie samym żył compem, kebabem i colą? Ostatnio się wszakże poprawia, chociaż zdrowaśki klepię ja za nas obu. A lubię to robić: jedna zajmuje mi średnio kwadransik.

          Swoją drogą fajne imię dla tłustego kocura: Mazoch; albo… dla czarnego labradora brudasa. ; ))

          PS. Przy piątku – zamiast piw pięciu, trochę muzyki i [zbyt] wiele słów [moich]:

          Ktoś właśnie włączył wiertarkę. The end.

        • Paweł pisze:

          Mam nieodparte wrażenie, iż pewną „parafrazą” tego rosyjskiego walca jest taki oto satyryczny utwór Andrzeja Rosiewicza, opowiadający – jak wynika z zakończenia – o sennych halucynacjach pacjenta, będącego pod narkozą podczas operacji wycięcia woreczka żółciowego:

          [10 lat temu przypomniałem ten słynny niegdyś „przebój” mojej mamie, kiedy to szykowała się akurat na takąż właśnie operację. Operacja się udała, ale to (powiedziałbym) i NA SZCZĘŚCIE, gdyż – w międzyczasie – „szpitalne epoki” się już zdążyły zmienić (oczywiście: na gorsze); bo dzisiaj na szpitalnych oddziałach – o zgrozo – nie ma ani śladu salowych, „kuchenkowych” czy chyba też i: sanitariuszy, lecz to SAME przemęczone pielęgniarki „zaiwaniają” zamiast nich WSZYSTKICH; natomiast młodzi lekarze (tzw. rezydenci) „zaiwaniają EXTRA” jako sekretarki na KILKU sąsiednich oddziałach danego szpitala – tak, aby dyrektorowi-«MANAGEROWI» bilans kosztów szpitala „się zgadzał”! No cóż, skoro nawet sam minister zdrowia nie jest TERAZ już akurat lekarzem, a tylko – jak się Polsce «trafiło» – EKONOMISTĄ… («nie można przecież być „świętszym niż papież”, prawda?» – powiedzą Ci PRZETO dyrektorzy szpitali…).]

        • Robert pisze:

          My tu sobie chichoczemy politmuzycznie, a ja nie przeczytałem od roku:
          https://www.pch24.pl/rosja-putina-falszywa-nadzieja-dla-chrzescijanstwa–raport-pch24,73463,i.html (do pobrania cały numer e-tygodnika)

          Dzisiaj zdążyłem tylko wysłuchać:

          I jeszcze odważyłem się wysłać powyższy link synowi, a tam przecież podają słowa „spiskowo-wariackie” takie jak, np. ‚masoneria’ czy ‚GRU’. Albo nie przeczytał, co ma w zwyczaju, gdy tata przesadza ze „spamem”, albo przeczytał i razem z mamą szukają dla mnie lekarza – nie zakaźnika bynajmniej.

          Miniony piątek nie był aż tak strasznie dla mnie pokutny, pośmiałem się co nieco, samotnie… Może kary za grzechy powoli mi się już kończą?

          A tu są słowa, gdyby komuś się chciało w nie wnikać – proste i jasne:
          https://holychords.com/13953

      • Maria Teresa pisze:

        Aż przypomniały mi się czasy, kiedy grałam w orkiestrze ten refren… na rogu altowym😁.

  12. Anna pisze:

    Ks. Chmielewski w jednym ze swoich gloszen mowil ze ostatnio przychodza do niego ludzie do spowiedzi ktorzy przezyli oswiecenie sumienia.. Maja tak szczegolowe grzechy ze nawet ludzie blisko bedacy Pana tegoby nie dostrzegli.
    Ja osobiscie tez przezylam takie oświecenie. Wiem ze mozna tez prosic Ducha Świętego o to aby pokazal nam czym obrazamy Pana Boga

    • Kasia pisze:

      Szczęść Boże. Proszę napisać, czy przeżywając Ostrzeżenie, człowiek od razu ma wielki żal w sercu? Prosi Boga o przebaczenie? Czy są problemy ze wzbudzeniem żalu? Takiego szczerego i prawdziwego?

      • Anna pisze:

        Wszytsko trwalo etapami. Co 2 tyg. Lub częściej Przez ok 9 mcy szlam do spowiedzi bo cos mi pokazywal Pan z przeszlosci. Modlilam sie modlitwa unizenia i wtedy przepraszałam za te grzechy. Szczery zal, swiadomosc wagi grzechu i łzy przyszly z czasem.

        • Anna pisze:

          Plus bardzo czesto na codzień towarzyszylo mi przygnębienie, smutek, takie skomlenie duszy.. Odrzucenie od wszystkich przyjemnosci zyciowych.. Nawet Zakupy byly problemem.

        • Kasia pisze:

          To nie było chyba jeszcze to Ostrzeżenie, o którym jest mowa? Podobną sytuacje do Pani przeżywałam 5 lat temu. Dokładnie to samo, wychodziły wszystkie brudy, tyle sobie zaczełam uświadamiać. Ile nocy i dni przepłakanych, ilu ksieży i kościołów odwiedzonych…U mnie trwało to do 3 mcy. W tym czasie odprawiłam dwie spowiedzi z całego życia. Tak, szczery żal, którego wcześniej nie było…NIGDY. Jadłam na siłe, bo w ogóle straciłam apetyt…schudłam w miesiąc bardzo…do tego przyszły leki, że nic mi nie pomoże, że utraciłam łaske na zawsze…to było piekło na ziemi…tak to czułam… Po spowiedziach generalnych nie mineło od razu…żyłam jakby w innym świecie, wykonywałam obowiązki ale z wielkim trudem, zakupy były koniecznym obowiązkiem (wczesniej uwielbiałam zakupy, galerie itp.). Ile też dziwnych rzeczy wtedy sie działo…dwa porozrywane Różańce mam z tamtego okresu, jeden naprawiony a drugi w kawałkach schowany leży do tej pory. Wszystko mam tak zapisane w sercu, co sie działo…teraz widze, jak to była ogromna walka, zły chciał mnie doprowadzić do rozpaczy…jakimś cudem wyszłam z tego…choć teraz trapią mnie skrupuły…drże nad każdą spowiedzią…by była ważna. Teraz czekam na Ostrzeżenie, do tej pory przepraszam Pana Jezusa za wszystko co Mu uczyniłam. I troche obawiam sie, aby tylko nie popaść znów w jakąś rozpacz, jak Bóg mi wszystko pokarze… Z Bogiem.

        • gosc pisze:

          Warto odprawić Krucjatę Eucharystyczną

      • Maggie pisze:

        Kasiu, 💕, przecież nawet w każdej innej sytuacji życiowej, każdy inaczej reaguje, bo zależy to od tego, co się „ma za uszami” oraz ile w nas prawdziwej pokory oraz jaki stan duszy.

        Umiejętność wzbudzania żalu też nie jest jednakowa i nieraz ❗️trzeba sobie wymodlić i sercem wypracować żal w połączeniu z umiejętnością pokory … tego całe ❗️życie się uczymy i o pomoc Niebo prosimy, aby pokonać przeszkody w tej materii.
        Skoro ludzie przychodzą po takim oświeceniu to czuję, iż znaczy, że pomaga ono w dotarciu do konfesjonału.

        Pewna starsza osoba dała mi ileś tam lat temu taką modlitwę, która chyba pomocna
        kiedy ze skruchą robimy rachunek sumienia:

        „Oto ja, dobry i najsłodszy Jezu, upadam na kolana przed Twoim Obliczem i z największą gorliwością ducha proszę Cie i błagam, abyś wszczepił w moje serce najżywsze uczucia wiary, nadziei i miłości oraz prawdziwą skruchę za moje grzechy i silną wolę poprawy.

        Oto z sercem przepełnionym wielkim uczuciem i boleścią oglądam w duchu Twoje pięć ran i myślą się w nich zatapiam, pamiętając o tym dobry Jezu, co już prorok Dawid włożył w Twoje usta: Przebodli ręce moje i nogi, policzyli wszystkie kości moje. (Ps.22,17)”.

        Pomyśl kochana, jak szczęśliwi są ludzie, którzy mają: do kogo się udać na taką generalną spowiedź, szczególnie zaś po oświeceniu sumienia. Wkroczyliśmy w erę kiedy „Żniwa wielkie a robotników mało” – poza Polską mieszkający, i tam gdzie kościoły pozamykane, mają poważny problem. Ks.Adam wzywał do powrotu, ale dla wielu to nie do wykonania … stąd więc serce w Ojczyźnie, a życie (w lockdown) na obczyźnie.

        Jezus JEST Panem❣️

    • AnnaSawa pisze:

      Aniu, a czy można poprosić o link do tej wypowiedzi. Dziękuję.

  13. xcvb pisze:

    San Bonico, Italy (objawienia nadal trwaja i nie sa uznane przez KK) Mam nadzieje ze kogos pocieszy i doda otuchy:
    „Dzieci, nawet dzisiaj jestem tutaj, aby wam podziękować, podziękować wam moje dzieci, dziękuję, dziękuję, ponieważ nigdy nie zapominacie i nadal wzywacie mnie, pięknie jest słyszeć mnie wołanie, dzieci … obietnic, które złożyłeś Panu; wielu złożyło mu obietnice, nie zapominaj o nich, polecam ci, ponieważ nie zapomniał o swoich i pewnego dnia cię zadowoli, to na pewno; zapewniam cię, że tak zadowoli cię wszystkim, co powiedziałem i zapowiedziałem. Zawsze pamiętaj o trzech dniach ciemności, które nadejdą, wielkim znaku, który nadejdzie do nieba i który wszyscy zobaczą, dzieci i ci, którzy nie wierzą w ten znak, będą dużo płakać i nawrócą się. Tego właśnie chce Pan, nawrócenia wszystkich, z tego powodu. Będzie wielki znak, aby nawrócić cały świat, aby świat był zbawiony … ” (translatorem)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s