Zapraszamy na rekolekcje on-line z ks. Dominikiem Chmielewskim: Krosno 10-12 stycznia

W dniach 10 – 12 stycznia w Sanktuarium św. Jana Pawła II w Krośnie odbywają się rekolekcje z ks. Dominikiem Chmielewskim SDB.

W niedzielę Msze święte o godz. 6:45, 8:00, 10:00, 11:30, 14:00, 16:00 i 18:00
Poniedziałek i wtorek o godz. 17:30

Transmisja online tutaj:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

77 odpowiedzi na „Zapraszamy na rekolekcje on-line z ks. Dominikiem Chmielewskim: Krosno 10-12 stycznia

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Jola pisze:

    Wojciech Cejrowski – Szczepionka z trupów abortowanych dzieci
    https://www.youtube.com/watch?v=13Ty6eW5uu8

    • Sylwek pisze:

      Jola nie zapomnij MORALNIE -Dopuszczona az nie wiecz plakac czy sie smiac czy polozyc sie lepiej i nie obudzic

      • Paulina pisze:

        @Jm
        Mam dwoje dzieci. Pierwsze niestety szczepiłam. Dopytywałam się lekarza o szczepionki, ale uspokajała mnie tylko – pod kątem medycznym oczywiście. Jeśli chodzi o szczepionki produkowane na liniach komórkowych – nie miałam pojęcia, że taki proceder ma miejsce! Czemu Kościół o tym nie grzmiał? Czemu nikt mnie nie ostrzegł? Czy jest to tylko moja wina, że nie czytam tego co jest napisane drobnym druczkiem? Że nie byłam podejrzliwa? Zaufałam lekarzom… Jako młoda mama długo starająca sie o dziecko, wierzyłam, że moje maleństwo jest w dobrych rękach. Mój Boże, po dziś dzień żałuję swojej pokory w wykonywaniu obowiązku szczepień względem mojego Synka. Niepokój przed szczepieniami łagodziłam modląc się o brak powikłań… Bóg mnie osądzi, na ile zawiniłam…
        Przed porodem drugiego dziecka moja wiedza co do szczepionek wzrosła. Chciałam wiedzieć więcej. I dowiedziałam się, więcej niż bym chciała… Drugiego dziecka nie szczepię. Chociaż strach przed służbą zdrowia wobec mojego oporu niejednokrotnie pozbawiał mnie pokoju ducha. Wiem, że to dobra decyjza. Omodlona. Dostałam potwierdzenia z Nieba.
        Poprzez znajomych. W Słowie Bożym. A wśród twgo wszytkiego jedno tak wyraźne, że nie potrzebowałam już żadnych argumentów: na drugi dzień po modlitwie o znak, czy mam szczepić czy nie, dowiedziałam się, że dziecko znajomego trafiło do szpitala w krytycznym stanie, po zaszczepieniu szczepionką przeciwko pneumokomom. Chłopczyk miesiąc spędził w szpitalu. Walczył z sepsą. Miał niecałe 2 miesiące. Tyle co mój synek…
        Jedno moje dziecko zostało CUDOWNIE ocalone. Za starszego modlę się teraz codziennie, o uwolnienie od skutków szczepień…

  3. Jm pisze:

    Szczepionki z abortowanych dzieci to ponad połowa szczepionek na rynku, którymi ludzie szczepią dzieci. Na odrę i wiele innych standardowych. Nazywaly się one do tej pory, nieetycznymi. I ten rodzic, który idzie normalnym programem szczepień w Polsce, ma już na koncie u swojego dziecka, kilka szczepionek „z abortowanych dzieci”. Nie jest to kwestia nowa. Idąc tym tropem, osób, które mówią o szczepionce na covid z abortowanych dzieci, co ze szczepionkami z abortowanych dzieci, które już zaaplikowali swoim dzieciom
    ? To była informacja dostępna, czy dane szczepionka była na białku kurzym czy ludzkim. Orientujęę się w temacie, ponieważ ja nieszczepie swoich dzieci, min.z tego powodu i wielu innych. Pytanie – ciekawostka. Kim były abortowane dzieci, na których komórkach zostały wykonane owe szczepionki….i w jakim celu zostały poczęte.

    • Sylwek pisze:

      A jak nie dam dziecka do szczepienia to co mi grozi – ja pierwsze słysze o tych szczpionkach (to co Pani tu pisze) nigdy nie byłem za tym a teraz tym bardziej.

      Ale przez to wszystko to naprawdę mam dość tego g.. żywota.
      tu tylko troszku https://www.youtube.com/watch?v=GSDyJB72g9Q
      do tego proponuję obejrzeć z kanału baldtv (ale nie tylko jest tego dużo więcej) o resecie filmy, kto czyta (choćby ostrzeżenie ja już po lekturze) i orędzia z Trevigano romano czy luz de maria (nie uznane – jeszcze i zapewne nie będą bo nie będzie miał kto tego zrobić) do tego doda Ostatnią księgę Pisma Św to wg mnie największym miłosierdziem okazanym nam przez Pana Boga będzie jak najszybsza śmierć coś do tego wniosku dochodzę ostatnio.
      co do szczepień wracałem w nocy i słuchałem z amaeryki człowieka który twierdzi że te szczepienia tylko osłabia ludzi na następnego wirusa a ten będzie się czepiał w pierwszej kolejności zaszczepionych -a no przywileje maja to i pierwsi będą. Sam myślę że te szczepienia teraz które są t nie znak besti a tylko przygotowanie do czopowania o zaczopowaniu będzie niebawem głośniej ale najpierw musi być mniej ludzi do czego konsekwentnie dążą.

  4. Asia pisze:

    Proszę o krótką modlitwę za moją teściową. Jutro ma się szczepić na covid(jako personel medyczny).

  5. Maggie pisze:

    Ks.Prałat Kneblewski tlumaczy o jakie chodzi rzeczy niewidzialne z Credo

  6. Maggie pisze:

    O.Augustyn – najnowsze
    Przyjaźń z Jezusem odzwierciedla się w twoich relacjach z ludźmi. Odchodząc od konfesjonału zaczynasz żyć przyjaźnią z Jezusem.

  7. Witek pisze:

    Ksiądz prof. Edward Staniek to wielki autorytet teologiczny Kościoła, był wieloletnim rektorem Wyższego Seminarium Duchownego w Krakowie, napisał kilkadziesiąt książek, był członkiem Komitetu Nauk Teologicznych Polskiej Akademii Nauk.
    Całość kazania dostępna tu : http://kjb24.pl/autorytet-a-wladza/

    Homilia wygłoszona 25 lutego 2018 r. w kościele Sióstr Felicjanek pw. Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Krakowie.

  8. Maggie pisze:

    Walka z Kościołem to walka o zniszczenie Eucharystii ks.D.Chmielewski

  9. Beata pisze:

    Na wielu stronach ( m.in wiara.pl) internetowych jest informacja, że papież Franciszek zamierza w przyszłym tygodniu zaszczepić się na covid. Papież uważa, że każdy powinien to zrobić. Oczywiście, nie jest to oficjalne nauczanie kościoła. Niemniej jednak, jeśli głowa kościoła zachęca i daje przykład, to nam już zostaje tylko modlitwa w ciszy. Bo co? Mówić publicznie, że papież zachęca tym samym do poddania się eksperymentowi medycznemu, za który nikt nie bierze odpowiedzialności, zwyczajnie nie wypada. Przynajmniej ja tak nie potrafię. Myślę też, że wielu katolików przekona się do szczepionki właśnie po deklaracji papieża.

    • eReM pisze:

      Jest jeszcze inna informacja z Watykanu – Papież Franciszek oficjalnie dopuszcza kobiety do posługi lektoratu i akolitatu. To już nieoficjalnie jest w niektórych polskich parafiach a powszechne będzie szybciej niż się spodziewamy. I to bedzie niestety koniec kościoła jaki do tej pory znamy… Mówię to jako kobieta, która kocha kościół i widzi, jak te wszystkie postępowe zmiany niszczą go od środka. Módlmy się, jedynie w modlitwie siła…

      • Paweł pisze:

        Pamiętam, że w Berlinie w niemieckiej parafii (w której uczestniczyłem we Mszach przez ponad pół roku stosunkowo bardzo często, bo nie tylko w niedziele, lecz nieraz i w tygodniu) – a był to rok 1996/97 – była starsza pani [zawsze w takim sobie, „moherowym berecie”, tyle że nie z moheru] jako stała nadzwyczajna szafarka Komunii świętej, której to unikałem „jak ognia”, a ministrant (długowłosy nastolatek z „dredami” na głowie) posługiwał we Mszy zawsze w parze z ministrantką [i oboje odziani w czerwone, długie do stóp sutanny oraz alby]. Powiem tak: rzeczywiście atmosfera w takiej liturgii jest inna niż w naszej „polskiej”; a TAKA – swoją drogą – była w Berlinie również dla mnie dostępna: w polskiej misji katolickiej znajdującej się wówczas w kościele św. Jana Kapistrana na Tempelhofie (obecnie zaś przeniesiono ją chyba już gdzieś indziej), gdzie uczęszczałem także, przez ostatnie dwa miesiące mojego pobytu [bo dopiero tak późno „odkryłem”, że taka polska misja znajduje się w Berlinie]. Faktycznie więc można porównując je obie powiedzieć: taka liturgia niemiecka, „zmodernizowana” – nie jest „swojska” i „wieje od niej chłodem”. Ale zauważyłem przy tym jeden plus (bardzo godny naśladowania dla nas WSZYSTKICH w Polsce): a mianowicie – im było naprawdę WSZYSTKO JEDNO, jak ktoś przyjmuje Komunię świętą: czy na klęcząco i do ust, czy na stojąco, czy na rękę – nie było tu dyskryminacji czy jakichś odczuwalnych w przykry sposób „wstrętów” z czyjejkolwiek strony. A u nas w Polsce jest niestety „po radziecku”: «urawniłowka», czyli «ujednolicanie» na siłę, i to w sposób nieraz nie tylko bezprawny, lecz nawet niekulturalny. Dlatego – proszę się nie zgorszyć – ale ja, w moim stanie zdrowia, „odpuściłem sobie” życie sakramentalne już od 17 lat… Może dożyję lepszych czasów: PRAWORZĄDNOŚCI i KULTURY w Kościele…, zwłaszcza w Liturgii i przy sprawowaniu Sakramentów!

      • Maggie pisze:

        https://gloria.tv/post/uoSDJK7dEnpR3MSzoQTgi9Gfj

        Smutny jest ten rysunek dołączony do tekstu z katolickiego blogu … ale wśród jupiterów blasku, skała komuś błędnie jawi się, że jest z piasku, bo Duch Boży w Kościele nadal żyje i Serce Jezusa w Eucharystii, nawet okaleczonej, jeszcze bije.

      • Beata pisze:

        eReM, pozdrawiam cieplutko. Czy mogłabyś, albo ktoś z czytających ten komentarz, wyjaśnić na czym właściwie polega lektorat i akolitat? U mnie w parafii od wielu lat jest grupa świeckich czytających w czasie niedzielnych Mszy świętych. Jest tam wiele kobiet. I ja akurat nie widzę tu czegoś niestosownego. Tylko nie wiem, czy to już jest lektorat? Osoba wychodzi ze swego miejsca w kościele, i wraca na nie po przeczytaniu lub odśpiewaniu psalmu. Dodam, że akurat u nas kobiety są dobrze, skromnie ubrane, tak godnością, mają wyczucie miejsca i tej posługi.

        • Paweł pisze:

          Z „Małego słownika liturgicznego” Ruperta Bergera [wyd. Wydawnictwa Polskiej Prowincji Dominikanów «W drodze», Poznań 1990, „Cum permissione auctoritatis ecclesiasticae”]:
          __________AKOLITA – spełnia POSŁUGĘ LITURGICZNĄ: przygotowuje ołtarz i dary ofiarne oraz pomaga w rozdawaniu Komunii św. i udzielaniu Komunii chorych (patrz: USTANOWIENIE DLA POSŁUGI). Dawniej nazywano tak ministrantów biorących udział w uroczystej liturgii; jeszcze dzisiaj noszą oni taką nazwę we Francji.
          __________LEKTOR – wierny, któremu powierzona została funkcja czytania podczas Mszy św. tekstów z Pisma świętego wyjąwszy Ewangelię. W braku specjalnego PSALMISTY śpiewa on również psalm responsoryjny i może wypowiadać intencje w modlitwie powszechnej. Od 1972 roku jest to również POSŁUGA, dla której ustanawiani są mężczyźni mający pouczać innych o wierze, Lektor powinien jednak głosić słowo Boże nie tylko ustami, lecz także swoim życiem.
          __________POSŁUGI – W miejsce dawniejszych „święceń niższych” i subdiakonatu wprowadzone zostały w 1972 roku w Kościele zachodnim pismem papieskim «Ministeria quaedam» posługi LEKTORA i AKOLITY. (por.: USTANOWIENIE DLA POSŁUGI)
          __________USTANOWIENIE DLA POSŁUGI lektora i akolity – następuje przez biskupa podczas Mszy św. lub liturgii słowa Bożego. Po Ewangelii kandydaci podchodzą do biskupa, który w homilii ukazuje im znaczenie ich posługi i związaną z nią odpowiedzialność, a następnie po odmówieniu modlitwy błogosławieństwa przekazuje im Pismo święte względnie patenę z hostiami i kielich z winem.
          [„Ilustrowana encyklopedia dla młodzieży «BÓG – CZŁOWIEK – ŚWIAT»” (wyd. Księgarni św. Jacka, Katowice 1991, „Za pozwoleniem Władzy Duchownej, V.I. – 1636/89 – Katowice, dn. 4 VIII 1989 r., +Damian Zimoń – Biskup Katowicki”) pod hasłem FUNKCJE LITURGICZNE wymienia oraz omawia ponadto – oprócz oczywiście celebransa i diakona – PSAŁTERZYSTĘ/psalmistę, KANTORA, KOMENTATORA i MINISTRANTÓW; a z wyjątkiem ‚komentatora’ istnieją również odnośne hasła na ten temat w powyższym „Słowniku”].

        • eReM pisze:

          Dziękuję, również serdecznie pozdrawiam Ciebie Beato, twórców i moderatorów i użytkowników WOWiTu. # Paweł już wyjaśnił te pojęcia. I jeszcze: dziękując za wstawiane przez Was linki do cennych wypowiedzi naszych niezłomnych kapłanów pozdrawiam z modlitwą, ale mam taką malutką uwagę, jeżeli to możliwe, to warto podawać źródła tych cytowanych czy zamieszczanych wypowiedzi, żebyśmy mieli pewność ich wiarygodności. Ps. Oczywiście pisząc drugi komentarz popełniłam błąd w nazwisku ks. prof. Edward Staniek, za co przepraszam.

  10. Ka. pisze:

    Dziś wieczorem, na antenie włoskiej telewizji , ukazał się wywiad z papieżem Franciszkiem. Wyznał, że w przyszłym tygodniu odbędą się szczepienia na Watykanie, któremu podda się także on , jak przyznaje, jest to nasz etyczny obowiązek.
    https://www.tgcom24.mediaset.it/televisione/domenica-sera-in-esclusiva-su-canale-5-lintervista-a-papa-francesco_27387990-202102a.shtml

    • eReM pisze:

      Trzeba dokładnie wysłuchać homilii >autorytet a władza< ks.prof. Edward Stanek – filmik udostępnił # Witek (przewiń do góry).
      Papież Franciszek nie jest dla mnie autorytetem. Posiada władzę papieską i niestety, tylko tyle… a bardzo chciałabym, żeby był autorytetem, ale swoimi poczynaniami, o których – w 2018 r. – mówił ks. prof. Edward Stanek, sam się tego autorytetu pozbawia. I teraz w 2021 roku można by dopisać kolejne nie mniej antykatolickie punkty do tych już wymienionych. Mamy słuchać Jezusa Chrystusa i tych, dla których On jest Jedynym Autorytetem.

    • Malwa pisze:

      Jak bardzo brakuje naszego Papieża – św. Jana Pawła II, zwłaszcza w tych czasach.. Nie wątpię w to, że jest duchowo wśród nas, ale to nie to samo co widzieć i słyszeć go realnie.

  11. eska pisze:

    Jeszcze raz odnośnie WYNAGRADZANIA.
    .
    Czytam właśnie „Ostrzeżenie” Christine Watkins ze świadectwami osób, które przeżyły oświecenie sumienia oraz doświadczały szczególnych przeżyć od Boga. Chciałam się z Wami podzielić fragmentem tego, co powiedział Vince Sigala:
    *** CYTAT: ***
    „Jedną z ostatnich wizji, które otrzymałem, uznaję za najważniejszą ze wszystkich, bo zawiera instrukcję, nie tylko dla mnie, ale dla każdego, kto jej posłucha. To niezatarte doświadczenie wydarzyło się na początku 2015 roku, w środku nocy:
    Spałem w łóżku z żoną. Nagle się obudziłem. Usiadłem gwałtownie i spojrzałem w lewo. W wejściu do łazienki połączonej z naszą sypialnią znajdował się olbrzymi mężczyzna. Modlił się na kolanach, z pochyloną głową i dłońmi splecionymi pod brodą. Nasz sufit ma prawie cztery metry wysokości. Mimo to mężczyzna ten tyłem głowy ocierał się o niego, więc stojąc, musiał mieć ponad siedem metrów. Jego biała szata, sięgająca do kostek, połyskiwała złotym blaskiem, a w talii był obwiązany grubą złotą szarfą. Włosy miał koloru pomiędzy blond a jasnobrązowym, a stopy, również ogromne, ale proporcjonalne do reszty ciała, były obute w brązowe plecione sandały. Na lewym policzku widać było niewyraźną ranę lub siniak, a szata, mimo że piękna, była odbarwiona i zabrudzona czymś, co wyglądało na rany, które się pod nią znajdowały. Wyglądał na okropnie smutnego i bardzo zmęczonego.
    Byłem co najmniej zaskoczony, nie tylko jego obecnością w moim pokoju, lecz także jego ogromnymi rozmiarami. Wyskoczyłem z łóżka i szybko sięgnąłem do szafki nocnej po broń palną, którą trzymam tam dla ochrony. Gdy tylko wymierzyłem ją w jego stronę, on odwrócił się do mnie i powiedział: „Proszę, nie rób tego”. Po tych słowach spłynął na mnie ogromny spokój. Opuściłem broń i stałem, patrząc na niego. Jego twarz i oczy były łagodne, ale nadal wyglądał, jakby mu coś ciążyło na sercu. A potem powiedział: „Powiedz ludziom, by codziennie odmawiali Koronkę do Miłosierdzia Bożego i ofiarowali ją w ramach zadośćuczynienia za grzechy popełnione przez Stany Zjednoczone”.

    A potem znikł. Moja żona przez ten cały czas spała. W następnych dniach w rozmyślaniach i modlitwie pokazywano mi, że ten człowiek był Aniołem Stróżem Stanów Zjednoczonych i że przegrywa bitwę o nasz kraj z Szatanem i jego demonami. Nasze modlitwy, zwłaszcza ta, o którą prosił, wzmacniają nie tylko jego, lecz także wszystkie anioły, które walczą u jego boku. Prosi nas o pomoc. Zrozumiałem, że wzmacniamy anioły naszymi modlitwami, tak samo jak wzmacniamy demony naszymi grzechami. Podczas gdy nasze grzechy i obojętność otwierają drzwi diabłu i jego przekleństwom, nasze modlitwy i prośby otwierają drzwi Bożej sile i błogosławieństwom.
    Desperacko potrzebujemy modlitwy i pokuty, poświęcenia dla Bożej miłości, która otwiera drogę wodospadom łaski. Poddajmy wszystko to, kim jesteśmy i co mamy, Jezusowi, zanim nastąpi dzień sprawiedliwości. Biada tym, którzy ten czas łaski biorą za pewnik i odkładają swoje nawrócenie, myśląc, że mogą czekać do ostatniej chwili. Wzrost w świętości może nastąpić tylko poprzez łaskę i miłosierdzie Boga. Wzrost w świętości wymaga czasu. A czas na łaskę i miłosierdzie jest teraz.”
    *** KONIEC CYTATU ***
    .
    Wraca do mnie temat Mszy wynagradzających, ale nie w formie, aby robić składkę tylko poprzez Ewę i jej kłaść na barki jeszcze ogarnianie Mszy na każdy dzień w roku. Poza tym jestem trochę patriotką parafialną i chciałabym mieć możliwość także zamówić Mszę we własnej parafii i ją tym wspomóc; zapewne wielu z was też. Mam zarys pomysłu, ale się nie znam wystarczająco i potrzebny jest ktoś „techniczny”. Otóż wiem, że można stworzyć grupę e-mailową, gdzie administrator ma możliwość dopisywać kogoś do grupy. Wiem dalej, że istnieje możliwość sporządzenia pliku w arkuszu kalkulacyjnym z tabelką, gdzie każda osoba, która otworzy tabelkę, może się dopisać do tabelki, a zamknięcie pliku zatwierdza zmiany. Przykładowo można w ten sposób zorganizować jakieś spotkanie, a w tabelce można się dopisać, kto przynosi jedzenie, kto roznosi plakaty o wydarzeniu po odpowiednich miejscach itd. Można by więc w takiej tabelce zrobić listę dat na cały rok, a jak ktoś zamówi Mszę na dany dzień, to się wpisuje w tabelkę i inni już wiedzą, że na ten dzień Msza jest (dobrze jest podać dokładnie miejsce). Można to rozwinąć i dać możliwość, że ktoś zadeklaruje wpłatę na taką Mszę na konto parafii, w której jest zamówiona. Można zadeklarować kwotę np. 10 zł i wtedy wiadomo, że fajnie, gdyby ktoś jeszcze coś dopłacił. Wtedy może nawet składkowo dałoby radę część takich Mszy zamówić. Przykładowoa w mojej parafii pewnie mogłabym uzgodnić takie wpłacanie na konto przez kilku „składkowiczów”, bo mam życzliwych księży.
    Wiem, że trochę to zawiłe i niedopracowane, ale rzucam wstępny temat – może stanie się inspiracją.

    • Beata pisze:

      Esko, podpinam się pod pomysł. Nie jestem majętna, ale 10 czy 20 zł miesięcznie na takie msze mogę bez problemu ofiarować. Ja akurat nie jestem ” parafialną patriotką”, nawet nie wiem, czy księża przyjęliby wprost taką intencję wynagradzającą…..ech, dużo by pisać, ale zamilknę na ten temat. Odnośnie przytoczonego przez ciebie świadectwa z książki , jestem trochę wzruszona. Przyłączyliśmy się z mężem do akcji ” Nazaret moim domem” a ja dodatkowo poczułam takie silne pragnienie, by w tym czasie w ramach wynagrodzenia odmawiać codziennie koronkę do Bożego Miłosierdzia. W miarę możliwości modlę się o 15 lub o 3 w nocy. Teraz wiem, że to była myśl od Ducha Świętego.

      • eska pisze:

        Beatko, kiedyś tu wspominałam o znajomym z Katowic i on też nie miał najlepszych doświadczeń… Natomiast znając z moich opowiadań sytuację w mojej parafii postanowił wesprzeć właśnie ją i dlatego ja potem mogłam wam tutaj anonsować, że się odbędą kolejne Msze święte zmówione w kolejne wtorki grudnia – za jego fundusze.
        Może są też inne takie parafie, które warto wspierać, bo księża tam robią dobrą robotę. I może są osoby jak Ty, które by bardziej wsparły taką parafię niż tę, do której przynależą.
        Ogólnie są osoby, które mają gdzie zamówić Msze lecz nie mają za co, a są osoby, które by miały fundusze, ale nie mają gdzie zamówić. Miałam nadzieję że udało by się to połączyć.
        Ze stworzeniem pliku po prostu w Excelu bym sobie poradziła, ale z takimi działającymi jakoś internetowo nie mam doświadczenia. Pewnie to nie jest wielka filozofia, ale jednak ktoś musiałby naprowadzić.

        • babula pisze:

          Esko informatycznie to ja jestem beznadziejna ale pomysł jest tak piękny, że przyszło mi na myśl -w przypadku gdy nie znajdzie się żadne dobre informatyczne rozwiązanie – byśmy poprosili Ewę o stworzenie wpisu : MSZE ŚW. WYNAGRADZAJĄCE i tam każdy Sam by wpisywał datę i godz. Mszy Św, którą zamówił. Ewa nic by tam nie pisała.
          Po datach było by widać, które dnie mają wynagrodzenie a które nie mają.
          Nie wiem tylko jednego -od strony internetowej czy to jest możliwe. Bo wydaje mi się, że Ewa zatwierdza każdy komentarz Ręcznie po przeczytaniu, żeby nie wpuścić do publikacji różnych ludzi nawiedzonych (szczerze współczuję). Więc gdyby te Msze też miała zatwierdzać ręcznie to byśmy ją uziemili przy komputerze zupełnie.
          Może znajdzie się ktoś co się trochę zna na internecie i doradzi.
          Ja chętnie pomogę jeśli potrafię.

    • Ania G. pisze:

      Podpisuję się pod ten pomysł,jednak jestem noga z informatyki i nie jestem w stanie tego stworzyć. To byłoby świetne. Cały rok MSZY Św wynagradzających

      • Bonita pisze:

        Jeśli chcecie, to można zamawiać takie Msze Św u Sióstr klauzurowych, np w Staniątkach.

        • Bonita pisze:

          To też jest dobry pomysł, aby Siostry wspomagać groszem. One zamawiają Msze i same też się modlą. Są też Msze wieczyste, wystarczy wyszukać w Internecie. Wiele żeńskich klasztorów klauzurowych jest w trudnej sytuacji, odwdzięczą się modlitwą. Poza tym jak mi się zdaje, powoli nadchodzi czas, gdy każdy zamknięty w swej izdebce będzie się modlił. Poruszę jeszcze kontrowersyjny temat szczepionek. Jedna z nich niestety nie pamiętam która, i raczej nie z tych które są dopuszczone w Polsce nie jest produkowana na liniach pochodzących z aborcji. Wczoraj czytałam o tym artykuł. Będę go szukać, może ktoś z was do tej informacji dojdzie? To był art o wszystkich szczepionkach na cov.

    • Renata pisze:

      Wpisuje się w te akcję. Wiele nie mam, ale jestem co miesiąc do dyspozycji.

      • babula pisze:

        W sąsiedniej parafii u nas są Msze Św. tzw. składkowe, na które przyjmowane są ofiary w granicach 20-30 zł. Ksiądz tłumaczył, że wartość takich Mszy jest taka sama jak Msza Św zamówiona indywidualnie tylko w jednej intencji. Też mogę się dołączyć w ramach tych Mszy Św.

  12. kasiaJa pisze:

    Dzisiaj na stronie internetowej mojej diecezji zamieszczono taką treść:
    „PAPIEŻ DOPUSZCZA KOBIETY DO POSŁUGI LEKTORATU I AKOLITATU
    Papież Franciszek zmienił zapisy Kodeksu Prawa Kanonicznego, czyniąc instytucjonalnym to, co już miało miejsce w praktyce: dostęp świeckich kobiet do służby Słowa i ołtarza, w formie lektoratu i akolitatu. Swą decyzję Papież wyjaśnił w liście do prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Luisa Ladarii.
    Papież Franciszek ustalił, że posługi lektoratu i akolitatu będą odtąd otwarte również dla kobiet, w ustalonej i zinstytucjonalizowanej formie ze specjalnym mandatem. Fakt, że kobiety czytają Słowo Boże podczas celebracji liturgicznych oraz pełnią posługę przy ołtarzu jako ministrantki lub szafarki Eucharystii nie stanowi szczególnej nowości: w wielu wspólnotach na całym świecie stało się to praktyką autoryzowaną przez biskupów. Do tej pory jednak wszystko odbywało się bez konkretnego i właściwego mandatu instytucjonalnego, na zasadzie odstępstwa od tego, co zostało ustalone przez św. Pawła VI, który w 1972 r. postanowił, że dostęp do tych posług będzie zastrzeżony tylko dla mężczyzn. Teraz Papież Franciszek, również w duchu rozeznania podjętego podczas ostatnich Synodów Biskupów, zdecydował o uczynieniu tej kobiecej obecności przy ołtarzu instytucjonalną.
    Poprzez motu proprio „Spiritus Domini”, które zmienia paragraf pierwszy kanonu 230 Kodeksu Prawa Kanonicznego, Papież ustala, że kobiety mają dostęp do tych posług i że są one udzielane poprzez akt liturgiczny. Franciszek precyzuje, że chciał przyjąć zalecenia, które pojawiły się podczas różnych zgromadzeń synodalnych, pisząc, że „w ostatnich latach dokonał się rozwój doktrynalny, który uwydatnił, iż niektóre posługi ustanowione przez Kościół mają jako podstawę bycie ochrzczonym oraz udział w królewskim kapłaństwie otrzymanym w sakramencie chrztu”. Dlatego Papież zaprasza wszystkich do uznania, że są to posługi przeznaczone dla świeckich „zasadniczo różniące się od posługi święceń, które są przyjmowane poprzez właściwy sakrament”.
    Do motu proprio dołączony jest list skierowany do prefekta Kongregacji Nauki Wiary, kard. Luisa Ladarii, w którym Franciszek wyjaśnia teologiczne powody swojej decyzji, wiążąc je z odnową dokonaną przez Sobór Watykański II oraz z pilną potrzebą „ponownego odkrycia współodpowiedzialności wszystkich ochrzczonych w Kościele, a w szczególności misji świeckich”. Papież przypomina też słowa św. Jana Pawła II, że „w odniesieniu do posług związanych ze święceniami, Kościół w żaden sposób nie posiada mandatu udzielania kobietom święceń kapłańskich”. Franciszek dodaje jednak, że „w odniesieniu do posług możliwe jest, a dziś wydaje się wręcz stosowne, przezwyciężenie tego zastrzeżenia”.
    źródło: vaticannews.va ”

    Lament duszy i serce krwawi… 😥

    • Sylwia pisze:

      co oznaczają słowa : ” przezwyciężenie tego zastrzeżenia” ? czyli dobrze zrozumiałam ? że Papież chce by kobiety służyły do Mszy Świętej a co więcej miały święcenia? dobrze to rozumiem?

      • Paweł pisze:

        Aby wyjaśnić, co „POETA” miał tu na myśli, trzeba chyba to uzupełnić następująco:
        (…) Papież przypomina też słowa św. Jana Pawła II, że „w odniesieniu do posług związanych ze święceniami, Kościół w żaden sposób nie posiada mandatu udzielania kobietom święceń kapłańskich”. Franciszek dodaje jednak, że „w odniesieniu do posług [NIE ZWIĄZANYCH Z SAKRAMENTEM ŚWIĘCEŃ] możliwe jest, a dziś wydaje się wręcz stosowne, przezwyciężenie tego zastrzeżenia”.
        ________Tyle tylko, że papież nie bierze tutaj pod uwagę, iż posługi te do roku 1972 (czyli do czasu wydania haniebnego Motu proprio „Ministeria qaedam” https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/motu/ministeria_quaedam_15081972.html ) były związane z tzw. ŚWIĘCENIAMI NIŻSZYMI [które to co prawda nie były Sakramentem, lecz tylko Sakramentaliami]. W powyższym Motu proprio czytamy bowiem:
        „II. Święcenia, które dotychczas nazywały się NIŻSZYMI, mają być odtąd nazywane posługami (ministeria)”
        „III. Posługi mogą być powierzane wiernym świeckim, tak iż przestają być zastrzeżone do kandydatów do sakramentu kapłaństwa.”
        „IV. Są dwie posługi, które należy zachować w całym Kościele łacińskim, po zastosowaniu do współczesnych potrzeb, mianowicie LEKTORA i AKOLITY. Funkcje, które dotychczas należały do SUBDIAKONA, powierza się lektorowi i akolicie i stosownie do tego nie będzie odtąd w Kościele łacińskim wyższego święcenia subdiakonatu. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby akolita mógł być według uznania Konferencji biskupiej nazywany gdzieniegdzie również subdiakonem.”
        „XI. Kandydaci do DIAKONATU i KAPŁAŃSTWA mają obowiązek przyjąć funkcje lektora i akolity jeśli wcześniej ich nie przyjęli, i przez pewien czas sprawować je, aby lepiej przygotować się do przyszłych posług odnoszących się do Słowa i Ołtarza. Dyspensowanie od przyjęcia funkcji dla tych kandydatów jest zastrzeżone Stolicy Świętej.”
        __________To powyższe Motu proprio moim zdaniem ZAKRAWA NA HEREZJĘ, gdyż Sobór Trydencki orzekł na ten temat coś kompletnie odmiennego:
        http://jednoczmysie.pl/dokumenty/sobor-trydencki-nauka-o-sakramencie-kaplanstwa/
        SOBÓR TRYDENCKI – Nauka o sakramencie kapłaństwa [Sesja XIII (1563 r.)]:
        (…) Rozdział II. [SIEDEM stopni kapłaństwa]. – Ponieważ boską jest rzeczą urząd tak świętego kapłaństwa, przystało więc, aby dla godniejszego i tym większą czcią otoczonego jego sprawowania było kilka różnych stopni dla sług ołtarza [Mt 16, 19; Łk 22, 19; J 20, 22n], którzy mieliby z urzędu być pomocni w czynnościach kapłańskich. Są więc podzieleni w ten sposób, że po otrzymaniu tonsury kleryckiej wstępują poprzez niższe stopnie na wyższe [kan. 2]. Bo nie tylko o KAPŁANACH, lecz i o DIAKONACH czynią wyraźną wzmiankę Księgi święte [Dz Ap 6, 5; 1 Tm 3, 8n; Flp 1, 1] i pełnymi powagi słowa uczą tego, na co trzeba najbardziej uważać przy ich święceniu. Dowiadujemy się, że od samego początku Kościoła były w użyciu nazwy następujących stopni, mianowicie SUBDIAKONI, AKOLICI, EGZORCYŚCI, LEKTORZY i OSTIARIUSZE. Każdemu z nich odpowiadała właściwa służba, lecz nie równy stopień. (…)
        (…) Święty Sobór oświadcza, że do tego hierarchicznego urzędu oprócz innych kościelnych stopni należą przede wszystkim BISKUPI, którzy przyszli w miejsce Apostołów jako ich następcy, i jak tenże Apostoł mówi: „postanowieni są przez Ducha Świętego, by rządzili Kościołem Bożym” [Dz Ap 20, 28]. Są oni wyżsi od PREZBITERÓW, mogą udzielać sakramentu bierzmowania, wyświęcać sługi Kościoła i spełniać liczne inne czynności, których to władz nie posiadają osoby święceń niższych [kan. 7].
        (…) Oto są rzeczy, co do których święty Sobór uważał za wskazane pouczyć ogólnie wiernych Chrystusa o sakramencie kapłaństwa. Przeciwne zaś opinie postanowił odrzucić w kanonach jasnych i szczegółowych, jak to jest dalej podane, aby wszyscy z pomocą Chrystusa, idąc za drogowskazem wiary, mogli łatwiej rozpoznać wśród nocy tylu błędów prawdę katolicką oraz ją zachować.
        KANONY o SAKRAMENCIE KAPŁAŃSTWA:
        (…) Kan. 2. Jeśli ktoś twierdzi, że prócz kapłaństwa nie ma w Kościele katolickim innych święceń – wyższych i NIŻSZYCH, które jak gdyby stopniami prowadzą do kapłaństwa – niech będzie wyklęty.
        (…) Kan. 6. Jeśli ktoś twierdzi, że w Kościele katolickim nie ma hierarchii z rozporządzenia Bożego, która się składa z biskupów, kapłanów i ministrów – niech będzie wyklęty.
        (…) Kan. 8. Jeśli ktoś twierdzi, że biskupi wybrani powagą Biskupa Rzymskiego nie są prawnymi i prawdziwymi biskupami, lecz są nimi z wymysłu ludzkiego – niech będzie wyklęty.
        (Wersja HTML opracowana przez „Verbum Traditionis” na podstawie „Breviarium Fidei…”, Poznań 1997)

        • Kamil@W pisze:

          Kocham jasne postawienie sprawy w Kanonach! Nie wierzysz, zaprzeczasz prawdzie katolickiej – bądź wyklęty! Takie stanowisko oddzielało mącicieli od wierzących. Nie to co teraz.
          Niemniej ciągle obowiązuje nas bezkompromisowa wierność Ewangeliom:
          Ga 1,8-9
          PRAWDZIWOŚĆ GŁOSZONEJ PRZEZ ŚW. PAWŁA EWANGELII
          Prawdziwa Ewangelia
          18 Ale gdybyśmy nawet my lub anioł z nieba głosił wam Ewangelię różną od tej, którą wam głosiliśmy – niech będzie przeklęty! 9 Już to przedtem powiedzieliśmy, a teraz jeszcze mówię: Gdyby wam kto głosił Ewangelię różną od tej, którą [od nas] otrzymaliście – niech będzie przeklęty!

      • achap27 pisze:

        Swiecenia nie ale moga udzielac komuni swietej tak jak szafarze

  13. Paweł pisze:

    DZIWNE LOSY OBJAWIEŃ AMSTERDAMSKICH [ciekawostka – a ja w tym przypadku w pełni popieram OFICJALNE działania Stolicy Apostolskiej, natomiast kompletnie NIE PODZIELAM osobistego stosunku papieża Franciszka do wspomnianych w tym artykule objawień amsterdamskich i objawień medziugorskich (bo ja – odwrotnie niż papież – „cenię” tę DRUGĄ, a nie tę pierwszą „pobożność”, jak ją nazywa ten artykuł…)]:
    https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/swiat/dziwne-losy-objawie%c5%84-amsterdamskich/ar-BB1cEala
    (…) W ostatnim czasie zakończył się dialog Kongregacji Nauki Wiary z biskupem Janem Hendricksem w sprawie objawień amsterdamskich oraz związanego z nimi kultu Matki Bożej, Pani Wszystkich Narodów. O sprawie warto napisać choćby z tego względu, że objawienia amsterdamskie są dość popularne także w Polsce, a kult Pani Wszystkich Narodów pielęgnuje wielu polskich katolików. Do tematu trzeba powrócić także ze względu na podawane wcześniej informacje, że w konsekwencji uznania nieautentyczności objawień, także kult Matki Bożej, Pani Wszystkich Narodów, został zakazany. Sebastian Duda, teolog związany z “Więzią” cytuje w swoim tekście «Amsterdamskie objawienia ‘Pani Wszystkich Narodów’. Watykan ocenił wizje Idy Peerdeman» opublikowanym na portalu aletheia.pl wypowiedź dykasterii z 20 lipca 2020.: “Objawienia amsterdamskie są fałszywe. ‘Pani Wszystkich Narodów’ nie może być czczona, a wierni powinni zaprzestać szerzenia tego kultu”. Respons ten miał być odpowiedzią na zapytanie sformułowanie przez kard. Boutrosa Raï. Jednak sprawa nie była nigdy prosta, także jak się okazało po lipcu roku 2020. Sytuacja dotycząca okoliczności wyjaśniania statusu objawień i kultu nosi cechy dezinformacji. Nawet jeśli informacja z lipca była prawdziwa w ostatnim czasie znów zmieniono kwalifikację sytuacji kultu Pani Wszystkich Narodów. Najdziwniejsze w całej sprawie jest to, że nieautentyczność objawień miał orzec ze strony Stolicy Apostolskiej już Paweł VI w latach siedemdziesiątych. Równocześnie wszystko wskazuje na to, że nic o tym nie wiedzieli biskupi Amsterdamu, którzy lokalnie potwierdzali autentyczność zdarzeń po okresie sceptycyzmu. Z tego m.in. nieporozumienia wyniknęło odnowione badanie sprawy i w efekcie potwierdzenie, że objawienia nie zostały przez Kościół uznane. Dziś trudno zrozumieć, dlaczego decyzja Papieża w latach 70. do Amsterdamu nie dotarła, albo nie była właściwie zrozumiana. Jeśli nie dotarła to pojawia się pytanie, kto ją schował. Być może wyjaśnieniem tej kwestii jest głęboki rozkład Kościoła w Holandii i bałagan w Kościele powszechnym tamtego czasu. Tym bardziej jednak dziwi, że o sytuacji wiedzieli niektórzy dziennikarze, a nie biskupi i wierni. Zawiłość tej sprawy relacjonowała ostatnio na swoim blogu „Adoptuj kościół w Holandii” Dominika Krupińska, która cytuje m.in. oświadczenie aktualnego ordynariusza amsterdamskiego Jana Hendricksa z 30 grudnia 2020 roku. „Oświadczenie opublikowane na stronie diecezji i blogu biskupa Hendriksa podkreśla – pisze Krupińska – że cytat o nieautentyczności objawień, na który powołuje się Hendro Munsterman [dziennikarz piszący ostatnio na temat wizji amsterdamskich], pochodzi z wypowiedzi Kongregacji Nauki Wiary z 1974 roku (zatwierdzonej przez św. Pawła VI 5 kwietnia 1974 i opublikowanej 25 maja 1974 r.), zacytowanej w prywatnym liście nuncjusza w Libanie do libańskiego kardynała Butrosa Rai. Dalej czytamy: ‘Stwierdzenie [Kongregacji Nauki Wiary z 1974 r.) opiera się na opinii ówczesnego biskupa Haarlemu, że nadprzyrodzony charakter objawień nie jest pewny. Tekst ma zatem na celu potwierdzenie tego osądu i wzmocnienie autorytetu biskupa. Od tamtej pory wiele się wydarzyło’. Tu oświadczenie wymienia kolejne decyzje biskupów amsterdamskich [dotyczące objawień – TR] oraz pozytywne wypowiedzi papieża Franciszka, po czym puentuje: ‘Krótko mówiąc, nie ukazało się żadne nowe oświadczenie Watykanu potępiające tę pobożność, natomiast istnieją oznaki, że Papież ją ceni’.” Oznacza to, że biskupi amsterdamscy byli przekonani, że Paweł VI po prostu zostawiał im tę sprawę, a jego wypowiedź nie miała rozstrzygającego charakteru. Spójrzmy do fragmentu tekstu biskupa Hendricksa: „W 1983 r. nuncjusz apostolski abp B. Wüstenberg napisał do ówczesnego biskupa Haarlemu: ‘Jego Eminencja kardynał Ratzinger prosi mnie teraz o radę Waszej Ekscelencji w sprawie następującej propozycji: Czy nie byłoby możliwe dokonanie jasnego rozróżnienia między kwestią objawień z jednej strony oraz nabożeństwa do Maryi jako «Pani wszystkich narodów» z drugiej? W takim wypadku można by rozważyć kościelne uznanie tego tytułu’. Ostatecznie doprowadziło to później do dalszych kroków podjętych przez biskupa Bomersa i biskupa Punta [rozwijających kult – przyp. TR]. Powstałe ostatnio niejasności oraz liczne doniesienia w rozmaitych mediach skłoniły mnie do skontaktowania się z Kongregacją Nauki Wiary z prośbą o wyjaśnienie.”
    __________Można zatem zrozumieć, że Kongregacja traktowała kwestię zachowania kultu Pani Wszystkich Narodów jako sprawę, w której autentyczną pobożność należy ratować mimo nieautentyczności objawień, a biskupi holenderscy jako uznanie kultu dopóki ta autentyczność nie zostanie potwierdzona. Bez precyzyjnych pytań nieporozumienie mogło trwać kolejne lata. Sebastian Duda we wspomnianym artykule napisał, że “watykańska dykasteria w 2005 r. wyraźnie przyznała w liście do Episkopatu Filipin, że kwestia nie została jednoznacznie rozstrzygnięta. Nie zabroniono jednak szerzenia kultu ‘Pani Wszystkich Narodów’”. Co więcej w 2006 roku Kongregacja Nauki Wiary zatwierdziła modlitwy i korzystanie z wizerunku Pani Wszystkich Narodów. Duda, publikując swój tekst 25. września 2020 mógł stwierdzić, na podstawie wyżej cytowanego fragmentu noty Kongregacji Nauki Wiary, że kult Pani Wszystkich Narodów ma być ostatecznie zakazany. Na dziś możemy powiedzieć, że do takiego zakazu nie doszło i wdrożono coś, co było, jak się zdaje, propozycją kard. Ratzingera już przed laty. Przynajmniej przez drugą połowę roku 2020 trwał dialog teologiczny pomiędzy diecezją amsterdamską a Stolicą Świętą wyjaśniający sytuację i w ostatnich dniach ogłoszono jego efekty w tekstach oświadczeń bp. Jana Hendricksa. Potwierdzone zatem zostało, że kult Matki Bożej, jako Pani Wszystkich Narodów może mieć miejsce na dotychczasowych, ustalonych w 2006 roku warunkach, ale bez odnoszenia się do objawień, co ma być zachowywane restrykcyjnie. Sprawa dla Kościoła w Holandii nie jest błaha, ponieważ kaplica Pani Wszystkich Narodów – jak twierdzi Dominika Krupińska – jest dziś być może najbardziej dynamicznym miejscem żywej pobożności także ludzi młodych. Ze sprawy wynika też pewien ogólny wniosek. Być może pojawia się szansa na rozwiązanie nieco analogicznego problemu jaki dotyczy ruchu pobożnościowego i wizjonerów w Medjugorie. Miejscowość ta stała się [bowiem w podobny nieco sposób] punktem rzeczywistej pobożności maryjnej i eucharystycznej (…). Artykuł publikujemy za zgodą redakcji pisma „Christianitas”, na którego stronie się pierwotnie ukazał.

  14. Witek pisze:

    tzn Sylwku, że niszczenie KK idzie na całego.
    Papież Franciszek wycina z całości tekst JPII, dodam, w naganny sposób powołując się na autorytet JPII.
    W tym stwierdzeniu PF jest też pozwolenie na udzielanie Komunii Świętej przez kobiety:
    – „pełnią posługę przy ołtarzu jako ministrantki lub szafarki Eucharystii nie stanowi szczególnej nowości” sic!

    A kolejne stwierdzenie:
    -„w ostatnich latach dokonał się rozwój doktrynalny” sic!

    Zawsze myślałem, że doktryna KK jest stała, bo wywodzi się ze ŹRÓDŁA czyli PANA JEZUSA.

    Rozwój doktrynalny to taki „klucz”, „wytrych” do przepchnięcia tych:
    bzdur synodalno-pachamacocho-bałwochwalczych-doktryn.

    Kto posłucha uważnie od 4 min. (polecam całość) to będzie wiedział o kim mówi:
    Ks. prof. Stanisław Koczwara yły wykładowca Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II, specjalność naukowa: archeologia chrześcijańska, dzieje Kościoła w starożytności.

    I wklejam link do fresku:
    Dysputa o Najświętszym Sakramencie – fresk Rafaela Santi

    • Sylwia pisze:

      Witku, smutno na to patrzeć co się dzieje, ale Matka Boża o tym powiedziała że będzie chciano zniszczyć Kościół od środka. I tak zaczyna się dziać coraz to nowsze zmiany coraz więcej jest wydanych decyzji zaprzeczających dotychczasowej nauce. Smutne to i musimy trwać na modlitwie by jakoś mieć siłę do tego wszystkiego. Ze smutkiem patrzę na decyzje Papieża, niestety ale wcześniej przed wiekami też byli tacy co chcieli zmienić prawa Boże. Brakuje mi naszego Papieża rodaka który jednoczył sobie ludzi miłością.
      Nie mogę też znieść nagonki na Jego osobę jak podważa się świętość. To daje do myślenia w jakim teraz świecie żyjemy i szczerze chciała bym się cofnąć do dziecięcych lat. Tam nie było takiego zamieszania, choć byłam dzieckiem do dziś wspominam poszanowanie dla rzeczy Świętych. Obecnie teraz jest wszystko na odwrót.

      Określenie jako rozwój doktrynalny to tak jak piszesz to taki klucz do zmian. I teraz pytanie czy przez lata wcześniejsze to się nie rozwijało teraz nagle wielkie zmiany? Czy przez wieki on się zmieniał? nie wciąż był taki sam do teraźniejszych czasów. Nagle teraz ktoś chce na siłę unowocześniać wszystko co jest nie wygodne.. i ubiera to w ładne słowa, jakoby trzeba iść z postępem. Cóż to za postęp? on prowadzi do zguby.

    • Sylwek pisze:

      mi nie musisz tego mówić to co się wyprawia naprawdę – lepiej żebym nie opisywał tego co o tym myślę. dzieki Bogu Pani Ewa nie wszystko wpuszcza. ale znam parafie gidze byli jeszcze przed biskupem rzymu (jak sam się określa) takie cuda np w parafi w osuchach taka mała parafia między tomaszowem lubelskim a suścem (na roztoczu) był pogrzeb nie dalej jak 2 tyg temu i tam ksiądz siedział jak faraon na tronie a komunie rozdawały( bo tego udzielaniem nie mogę nazwać) dwie panie tam gdzieś z ławek przyszły o tak się porobiło. nie chce mi się o tym pisać juz naprawdę widzę że kto miał dokonać wyboru już to zrobił i twardo każdy przy swoim obstaje nie da się już zmienić ani przekonać agrumentami np że to ciało samego Boga nic nie trafia – za to opiernicz od księdza można dostać czego doświadczyłem, ale możliwe żę jestem osoba nie posłuszną kościołowi biskupowi rymu i hierarchii, z tego co wiem mam być posłuszny Pismu Śwętemu a nadto nauczaniu Jezusa Chrystusa kapłani i hierarchia z Papieżem a nie jakimś biskupem rymu ( tu polecę książkę o. Aama Czuczela tam jest kilka zdań o tym)na czele powinna !! to nauczanie przybliżać takim baranom jak ja ale czy to robi? Naprawdę przez to z moim zdrowiem nie jest dobrze, przez te całe kretyńskie ograniczenia niby służące poprawie zdrowia i zamartwianiu się o lokum rodzinę i o to by chłopaków z firmy nie pozwalniać m to mnie dobija do samego dna.

      • Sylwia pisze:

        Sylwku rozumiem że cię to dobija, ale musimy się modlić za kapłanów aby właśnie przejrzeli na oczy. Musimy modlić się za siebie wspólnie na wzajem. Tylko tak możemy pomóc bliźnim w tym kapłanom, tym co są pogubieni. Musimy modlić się też za samych siebie by trwać w wierze na te trudne czasy.

      • Kamil@W pisze:

        Księżom wysługującym się „szafarkami” i kobietom sięgającym po funkcje zarezerwowane dla Kapłanów dedykuję relację Marii Simmy o świeckiej szafarce w trumnie:” Jej ręce stały się czarne jak smoła!” Kobiety, decydujcie co wolicie, chwilę złudnego „dowartościowania się” przy ołtarzu czy potępienie po śmierci za profanację Najświętszego Ciała Pana Jezusa??
        https://gloria.tv/post/EwMmCyhCiPwQ4S2ZWBvSS9m6D

  15. Magdalena pisze:

    Dobry wieczór, uprzejmie proszę Państwa o pomoc w wyborze Pisma Świętego dla córki z okazji Pierwszej Komunii Świętej. Czy któreś wydanie szczególnie mogą Państwo polecić? Dziękuję za wszystkie propozycje, serdecznie pozdrawiam.

  16. m-gosia pisze:

    Góralski protest. Warto posłuchać

    • Paweł pisze:

      Piękne „pastorałkowe” stroje u tych górali!
      A tu – najsłynniejsza chyba obecnie na świecie – «pastorałka» amerykańska, lecz w swojej dawnej, „głęboko XIX-wiecznej” wersji:

      Miłego słuchania w tym karnawałowo-kolędowym (wciąż) czasie!

  17. Maggie pisze:

    Zakaz środków poronnych, od których zmarły dwa tuziny kobiet. Gubernator Stanu Ohio, podpisem złożonym 9 Stycznia 2021, zatwierdził prawny zakaz aborcji przez środki poronne, które zabijają niewinne życie ale również mogą zabić matkę zamordowanego dziecka:

    Columbus, Ohio, January 11, 2021 (LifeSiteNews) – On Saturday, January 9, Ohio Governor Mike DeWine signed into law Senate Bill 260 which bans Ohio doctors from prescribing abortion-inducing drugs through the use of telemedicine.

    “Abortion-inducing drugs kill innocent, preborn humans and are very dangerous to mothers,” said Mark Harrington, President of the Ohio-based pro-life group Created Equal. “These drugs have led to the deaths of hundreds-of-thousands of human beings, including two dozen mothers. Allowing abortionists to prescribe these life-threatening drugs using telecommunications, instead of seeing patients in person, will only increase the complications.”

  18. Bonita pisze:

    1.Temat wynagradzania mnie osobiście też dotknął. Myślę o tym i zastanawiam się, co mogę zrobić. Jednak idę za pewnymi i uznanymi przez Kościół objawieniami maryjnymi, w tym przypadku jeśli chodzi o Amerykę, to moje myśli są przy objawieniach w Guadalupe, gdzie Pani obydwu Ameryk ukazała się Juanowi Diego będąc w ciąży. To przesłanie na czasy aborcji, których eskalacja jest teraz. Jest za co wynagradzać. Z Matką Bożą jest związany Różaniec święty, nie Koronka do Miłosierdzia Bożego. Szczerze, to objawienie zaaprobowane przez Kościół ma większą wartość niż objawienie prywatne anioła stróża Ameryki dane jednej osobie, nie wiem, czy jest tam nihil obstat. Mam rodzinę w Ameryce, dlatego myśląc o wynagradzaniu myślę o mojej rodzinie tam mieszkającej, Guadalupe i o Różańcu. W USA jest też Amerykanska Czestochowa: https://czestochowa.us/pl/ i
    2. Druga sprawa. Gietrzwałd. Matka Boża mówi po polsku! Czy zastanawialiście się nad tym, jakie to niebywałe? Były zabory, Polska nie istniała, a Ona mówiła po polsku. I ciągle, na każde pytanie odpowiadała: „tak, tylko odmawiajcie Różaniec” Czy to się przedawniło? Nie sądzę. Różaniec potrzebny dziś tak samo jak wtedy. Odzyskaliśmy wolność, lecz czy jesteśmy wolni?
    3. Wcześniej Fatima. Odmawiajcie Różaniec, Pan Bóg dał ostatni ratunek dla świata, Różaniec Święty i Nabożeństwo 5 Sobót miesiąca. Nawet jeśli jest niewiele parafii, gdzie to jest spełniane we właściwy sposób, to jest to dany warunek przez matkę Najświętszą w taki sposób, aby każdy mógł go wypełnić osobiście. Czy to nie wypływa z kochającego Serca Matki!
    4. Dużo wcześniej, prośba Pana Jezusa o poświęcenie jego Kochającemu Sercu naszych rodzin i całego rodzaju ludzkiego. Intronizacja Jezusowego Serca w każdej rodzinie ciągle aktualna. Moja rodzina mieszka na 2 kontynentach. Tylko ja jestem w stanie to zrobić. Liczy się akt woli i więzy rodzinne, które niekoniecznie są więzami krwi.
    5. Za grzechy, zniewagi, bluźnierstwa, całe zło przeciwko Panu Bogu w rodzinach wystarczy, że wynagrodzi szczerze jeden członek rodziny. Najświętsza Maria Panna w Fatimie wzywała też do pokuty w tej intencji. Jeszcze jest czas.
    6. msza Święta jest oczywiście najlepszą modlitwą, bo złączoną z Ofiarą Pana Jezusa na Kalwarii.Kto może, choć raz w roku, niech zamówi w tej intencji.
    7. I na koniec, myślę o odpustach. Kilka miesięcy temu dostałam po Spowiedzi Św od ks. Spowiednika małą książeczkę „Odpust zupełny i odpusty cząstkowe”. Poszłam za tym natchnieniem. Być może ten temat wiąże się jakoś z wynagradzaniem. To ta książeczka: https://wydawnictwo.niepokalanow.pl/pl/p/Odpust-zupelny-i-odpusty-czastkowe-o.-Bonifacy-H.-Knapik-OFM/676

    • eska pisze:

      @Bonita
      Nie wiem, na ile regularnie czytasz tutejszy blog, bo mam wrażenie, że się skupiłaś akurat na kwestionowaniu samej formy wynagradzania, co nie stanowiło istoty sprawy. Rzecz w tym, że zauważyliśmy, iż wielu z nas jest ostatnio pobudzanych ogólnie do wynagradzania (wstępem była akcja Różaniec do granic czasu). Mieliśmy już różne propozycje, od Mszy proponowanych i zamawianych przez @Anię G. po nowennę pompejańską w int. wynagradzającej (a więc różaniec).
      Mój wpis czy świadectwo Beaty mają na celu potwierdzić, że ogólnie temat wynagradzania wraca i potwierdza się przez coraz to kolejne kanały – co buduje przekonanie, że rzeczywiście trzeba go potraktować poważnie. A forma jest do ustalenia
      Przy czym idąc tokiem Twojej argumentacji naciskającej na różaniec nie wiem, czy mam sądzić, że np. Msze św. wynagradzające są gorsze, bo nie są różańcem? Albo że Koronka objawiona przez samego Pana Jezusa mówiącego po polsku do Faustyny Kowalskiej jest tak bardzo nie do zakceptowania?

      • eska pisze:

        Przepraszam, nie skupiłam się dostatecznie i umknęła mi treść punku 6.

      • Bonita pisze:

        Nie będę się odnosić do całej wypowiedzi. W punkcie szóstym napisałam, że Msza Święta jest najwyższą formą modlitwy i że zamawianie Mszy wynagradzających ma sens. A więc skąd pomysł, że jakoby Różaniec przedstawiam wyżej niż ofiarę Mszy Św? Koronka jest modlitwą prośby, nie jest modlitwą wynagradzającą. Jak Koronka ma wynagrodzić zło króre czyni ktoś z premedytacją i nie ma zamiaru się nawracać? Żadną miarą. Wynagrodzenie za zło to coś zupełnie innego. Skoro Matka Boża w Fatimie powiedziała, że Pan Bóg daje światu dwa ostatnie lekarstwa na ocalenie, i innych nie będzie, i że te lekarstwa to Różaniec i Nabożeństwo 5 sobót, to co ja mam tu do mówienia co jest lepsze a co gorsze? Czym i jak się modlicie to nie moja sprawa. Ważne, że się modlicie. Istotnie, świadomość wynagradzania u ludzi zwiększa się. I to jest bardzo dobre. Jednak Koronka, jako modlitwa prośby wynagrodzeniem nie jest. Bo, załóżmy, ktoś rozwalił figurę Matki Bożej i robi to dalej, lub świętokradczo bezcześci poświęcone Konsekranty, to słowa „miej miłosierdzie …” wynagrodzeniem nie są. W tym przypadku wynagrodzeniem może być zamówienie Mszy Świętej o przebłaganie za grzechy, lub Suplikacje.

        @ eska
        Nie, nie skupiłam się na kwestionowaniu sposobu waszej modlitwy, tylko wykazałam, że Koronka wynagradzającą modlitwą nie jest, gdyż jest modlitwą prośby. Przypomniałam też to, o co prosiła Matka Boża w Fatimie, a co staje się z biegiem czasu coraz bardziej aktualne. Warto do tych tekstów wrócić. I do wymownego gestu anioła z ognistym mieczem w ręku, skierowanym ku ziemi, który woła „pokuta, pokuta, pokuta!” Gdzie ta pokuta?

        Na WoWiT jestem ok 10 lat. Nie piszę wiele, czytam.

        • eska pisze:

          @Bonita, napisałam z przeprosinami o niedoczytaniu przeze mnie punktu 6 właśnie dlatego, że wyjaśniał on, iż nie uważasz Mszy za mniej wartościowe niż różaniec, a takiw zapytanie zadałam. Miewam w ciągu dnia momenty i okoliczności utrudniające skupienie się na jednej rzeczy i stąd to się wzięło. Gdy to dostrzegłam, szybko (i może zbytnim skrótem myślowym) przeprosiłam.
          Co zaś się tyczy koronki – po bardziej szczegółowym dodatkowym wyjaśnieniu lepiej rozumiem co miałaśna myśli.
          Pozdrawiam.

        • Bonita pisze:

          @Eska nic się nie stało 🙂 Ja rozumiem doskonale, że w Polsce Koronka do Bożego Miłosierdzia jest ogronmie ważną modlitwą, zwłaszcza, że ustanowiono zwwiązany z nią odpust w naszym kraju jeśli odmawiana jest publicznie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem. Jednak w Skarbcu Kościoła są rzeczy stare i nowe, i dobrze by było z nich wszystkich korzystać. Trochę przejaskrawię, to tak jakby „Gorzkie Żale ‚ śpiewać zamiast Kolęd i odwrotnie. Na wszystko jest odpowiednia pora. Podam przykład. W kościele, do którego codziennie uczestniczę na Mszę Św klękając przy balaskach do Komunii Świętej i przyjmując ją do ust jest zwyczaj, że po jednej mszy,o godz 7 rano w której bierze udział około 5 osób, odmawia się Różaniec. Nastepna Msza Św jest o 8.30 i odmawia się Koronkę do MB. Widzę oczami wyobraźni Padre Pio, który po odprawionej mszy Św klęcząc przed krzyżem na chórze odmawiał Różaniec, rozpatrując życie i mękę Pana Jezusa. To wydaje mi się właściwsze bezpośrednio po Mszy Św. Natomiast nabożeństwa z Koronką i wystawieniem Najświętszego Sakramentu w wielu polskich kościołach jest w piątki przed mszą Świętą, jest to jakoś bardziej poukładane. Ale, to tylko moje spostrzeżenie i moja dygresja. Nie opieram się na żadnych prywatnych objawieniach poza Fatimą. Poza tym… nie chcę wkładać kija w mrowisko, ani tym bardziej kwestionować niczego. Po ostatnich ‚rewelacjach’ płynących z Watykanu a`propos lektoratu i akolitatu, gdzieś przeczytałam takie oto komentarze, nie cytuję dosłownie; „mój mąż mówi, że mam ładny głos i ładnie śpiewam,dobrze czytam” itp, to właściwie zamilknę. Czy chodzi o chwałę Bożą na Mszy Świętej, czy o skupianie się na ‚moim ładnym głosie”, co jest typowo kobiece. Nie chcę prowokować polemiki, lecz niech każdy to przemyśli. To tylko pierwszy krok, a w jakim kierunku to pójdzie? Czynność dotąd zarezerwowana tylko dla mężczyzn ( akolitat i lektorat ) ma przyciągnąć mężczyzn, jeśli pojawią się kobiety? Moim zdaniem nie. Więcej będzie tych ‚z ładnymi głosami” niż mężczyzn. Popatrzmy perspektywicznie. Pierwszy krok, a co za nim?
          Mamy Pismo Święte i uznane objawienia mające Nihil Obstat bądź Imprimatur. Zwyczaj w Kościele jest taki, że jedno i drugie wydaje ks Biskup miejsca, czyli diecezji, na terenie której to się dzieje. Już odnośnie Akita są pewne kontrowersje, że nie napiszę o całym mnóstwie innych. Łącznie zTrevignano Romano. Po co się opierać na czymś, co nie jest pewne? Więcej znaków nie będzie danych. Czekamy na wielką karę zapowiedzianą w Fatimie. Czy warunki z Fatimy zostały wypełnione? Nie. A więc w tym kontekście nie potrzeba innych objawień. Można sięgnąć do Skarbca Kościoła, są tam objawienia Pani Dobrego Sukcesu sprzed wielu lat, dotyczące czasów obecnych. Bardzo aktualne, uznane przez Kościół.

    • bea pisze:

      @ Bonita Pan Jezus mowi przez prorokow Bozych np Vassula Ryden Medjiugorjie Allan Amis Patrycja Tallbot Myrna Nasur to sa Bozy Prorocy ktorzy przygotuja ludzkosc na Paruzje .

  19. luu pisze:

    Trafiłam na to wideo, serce mi się kraje patrząc na sceny z tego warszawskiego kościoła: https://www.facebook.com/Lasbielanski/posts/3540891529298904 . To ten sam kościół, w którym kiedyś Komunię Św. rozdawały świeckie panie a nagranie z tamtego momentu stało się znane w internecie – kiedyś można było się pełnoprawnie oburzyć, wczoraj zostało to zalegalizowane. Znamienne…

  20. Bonita pisze:

    Moja wypowiedź odnośnie wynagradzania znowu nie ukazała się czy znowu jest w spamie?

    • eska pisze:

      Cierpliwości, moja wczoraj czekała od bladego świtu, a ukazała się później niż Twoja. Dziś też jeszcze nie ma mojej porannej wypowiedzi. 🙂
      Tu nie ma redakcji ze sztabem moderatorów, a Admini mają swoje sprawy życiowe i robią vo mogą w wolnych chwilach. Nawet w niedziele i święta, więc się cieszmy, że są.

      • Ania G. pisze:

        Tak temat TESZUWY(wynagradzania) powraca do nas jak bumerang. Coraz więcej osób Pan Bóg powołuje nawet wśród moich znajomych czy klientów. My tylko musimy jakoś to ogarnąć. Może zamknięta grupa na Facebooku?

      • Paweł pisze:

        „Cierpliwości, moja wczoraj czekała od bladego świtu”
        – No tak! Trzeba przecież zawsze uczyć się „braku nadgorliwości”, choćby nawet – dajmy na to – i od «NIEBIESKICH PTAKÓW»/czyżyków, które się przecież „nie przepracowują” [czyli „dawać sobie «na wstrzymanie»”, ilekroć potrzeba…]:

  21. wobroniewiary pisze:

    ✝️ Z przykrością informujemy, że dziś (12 stycznia 2021) ok. godz. 9:20 w wieku 83 lat zmarł ks. prał Marian RAJCHEL, egzorcysta diecezjalny i organizator pierwszej w archidiecezji przemyskiej katolickiej rozgłośni radiowej „Ave Maria”. Przeżył 59 lat w kapłaństwie.
    Wieczne odpoczywanie racz Mu dać Panie…

  22. Paweł pisze:

    (Ten poniższy nieoficjalny tekst soborowy jest – moim zdaniem – istnym teologicznym „białym krukiem”!!!): _____NAUKA o ŚWIĘCENIACH NIŻSZYCH oraz subdiakonacie i DIAKONACIE, znajdująca w aktach Soboru Trydenckiego, nie promulgowana jednak nigdy jako oficjalny dokument tego Soboru [cytat ze str. 669-677 tomu IV „Dokumentów Soborów Powszechnych” https://www.ceneo.pl/717935 („tekst łaciński, polski; 1511-1870: Lateran V, Trydent, Watykan I; układ i opracowanie: Ks. Arkadiusz Baron, Ks. Henryk Pietras SJ”), wydanego przez Wydawnictwo WAM – Księża Jezuici, Kraków 2004, z dofinansowaniem przez Ministerstwo Nauki i Informatyzacji oraz z NIHIL OBSTAT: Prowincja Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego, ks. Krzysztof Dyrek, prowincjał, Kraków, 21 IX 2004 r., l. dz. 406/04.]:
    ____________DOKUMENTY PO SESJI 22 (szóstej za Piusa IV)
    (…) [III. Posługa poszczególnych święceń] (wtorek, 6 lipca 1563):
    _______III/A. Posługa OSTIARIUSZA:
    [1] Jako że poczynając od ostiariusza, aż do diakonatu, wiele było w Kościele obowiązków, było potrzeba również wielu ministrów do ich wykonywania, od stróżów świętych bram i strażników, co należało do posługi OSTIARIUSZA. [2] PO PIERWSZE, wytrwale stali oni w drzwiach świątyni, po ich otwarciu, zakazując wstępu niegodnym, czyli niewiernym i ekskomunikowanym. Gdy zaś diakon lub egzorcysta głośno wzywał: «Niech wyjdą ci, którzy nie komunikują», pilnowali wyjścia ludzi bezbożnych, aby nikt nieczysty nie znajdował się w kościele. [3] PONADTO do nich należało uderzanie w gongi i dzwony, aby zwoływać wiernych na nabożeństwa, w czasie śpiewania psalmów lub Eucharystii; również otwierali księgę dla kaznodziei i uważali, by nic nie zginęło obecnym w kościele. [4] TROSZCZYLI się TEŻ, by w domu Bożym wszystko było porządne i pobożne, aby nikt się nie przechadzał, nie żartował czy też siedział lub stał nieprzystojnie. [5] Święty sobór gorąco pragnie, zachęca i nakazuje, by wszystko to, na ile to możliwe, staraniem biskupów zostało w Kościele przywrócone. [6] Przede wszystkim zacząć trzeba od tego w dziedzinie kościelnej dyscypliny i zarządzania, aby nie lekceważyć pilnowania drzwi świątyni i sprawowania innych podobnych posług; ćwiczący się w tych skromnych pracach, jeśli coś można uważać za skromne, gdy w jakikolwiek sposób odnosi się do kultu Bożego, będą później wytrwalsi i pobożniejsi wypełniając świętsze obowiązki. [7] Wielce bowiem przystoi dla świetności domu Bożego pobożne i pilne sprawowanie tych obowiązków. Gdy bowiem lud widzi, z jaką troską pilnuje się drzwi świątyni, uczy ich to, jak święty jest dom Boży, jak przejmujące bojaźnią jest to miejsce i jaką czcią należy do niego się odnosić. [8] Nie wydaje się bowiem zbyteczna ta posługa w dzisiejszych czasach, kiedy to Żydzi i ekskomunikowani wdzierają się do kościoła i często bezczeszczą świątynię Pańską nieczystymi zwierzętami. [9] Prawdą jest, że wprowadzenie w życie tego wszystkiego w pewnych miejscach może się okazać trudne. Niech więc OSTIARIUSZE zajmą się w miejsce tego innymi pożytecznymi dziełami, niech zapisują w księgach, kto w określonym przez Kościół czasie nie przyjął Komunii, kto prowadzi grzeszne życie publiczne lub kto zaniedbał w święta udziału w nabożeństwach. Z pomocą takiego katalogu duszpasterz łatwiej będzie się mógł troszczyć o powierzone sobie owieczki. Zatroszczą się też, by cmentarze częściej sprzątać i oczyszczone skrzętnie pilnować.
    _______III/B. posługa LEKTORA:
    [1] Dawniej w kościele LEKTOR miał wiele obowiązków; czytał wobec świętego zgromadzenia księgi Starego Testamentu, jak również Ewangelie z ambony, choć bez pozdrowienia ludu [tu przypis: Czyli nie mówiąc słów: «Pan z wami», «Pokój wam»], a także pouczenia biskupa lub doktora Kościoła. Spełniali obowiązki notariuszy i pisarzy, a gdzie dało się uzbierać biblioteki, byli ich prefektami. Ponadto wygłaszali lekcje oraz błogosławili chleb i nowe owoce. Święty sobór zachęca do przywrócenia tych obowiązków, w sposób, jaki poszczególni biskupi uznają za stosowny. [2] PO PIERWSZE, [lektor] będzie mógł czytać fragmenty Starego Testamentu, Ewangelii lub traktatów Ojców Kościoła ku zbudowaniu wiernych w czasie, gdy lud oczekuje na Eucharystię, liturgię godzin lub na kazanie; upływa bowiem sporo czasu od przyjścia ludzi do kościoła do rozpoczęcia nabożeństw. [3] NASTĘPNIE, gdy uroczyste kazanie jest poza Mszą, wprowadzi się odpowiednie czytania z Biblii, aby słuchanie słowa Bożego umocniło lud, a także by kaznodzieja wyjaśniając jakieś zasady to przede wszystkim miał na uwadze, by lud otrzymał pokarm ze świętych pism. [4] OPRÓCZ TEGO niech czytają lekcje z Proroków, które w niektóre święta czyta się przed Epistołą; mogą również czytać lekcje w nocnej liturgii godzin. [5] Niech czytają poprawnie i wyraźnie, jak się to dziś zwykło robić, nie bez przygotowania i z uwagą. PONADTO można powierzyć ich trosce spisy pobożnych donacji i wszelkie dokumenty, które związane są z potrzebami Kościoła i przywilejami, lub też z dochodami i nieruchomościami.
    _______III/C. Posługa EGZORCYSTY:
    [1] Następny w kolejności jest stopień EGZORCYSTY, który również miał liczne obowiązki, w tym przede wszystkim przepędzanie demonów z opętanych i pomoc kapłanom w udzielaniu sakramentu Chrztu przez odpędzanie nieczystych demonów egzorcyzmami i chuchaniem [tu przypis: Do rytu Chrztu należało chuchnięcie na chrzczonego związane z egzorcyzmem. Oznaczać miało odrzucenie czy odpędzenie szatana]. [2] Po zakończeniu Mszy katechumenów upominali nie przystępujących do Komunii, by wyszli [tu przypis: Powyżej, w III/A, 2 – mówi się, że czyni to diakon lub egzorcysta. Według Konstytucji Apostolskich VIII, 2 – czyni to diakon. Wypraszano katechumenów, ekskomunikowanych i tych, którym odbywana pokuta zabraniała przystąpienia do Komunii]. Do nich należało przynoszenie wody. Wszystko to ma być przywrócone w kościołach według osądu biskupa. [3] Z wielkim pożytkiem mogą się zajmować następującymi rzeczami: PO PIERWSZE niech w jakiejś księdze zapisują imiona wszystkich chorych, aby przypominać biskupowi lub proboszczowi o potrzebach tych, którym powinno się udzielić sakramentu Pokuty, Najświętszej Eucharystii lub Ostatniego Namaszczenia; w razie potrzeby niech świadczą również pomoc w potrzebach materialnych. [4] NASTĘPNIE, na podstawie powierzonego im urzędu niech upominają nie komunikujących, by wyszli z kościoła. Będą też zabraniać świeckim, a zwłaszcza kobietom, zbliżania się do ołtarza, przede wszystkim w czasie sprawowania świętych misteriów. [5] Jako NAUCZYCIELE świętych obrzędów mogą instruować głośno wiernych w czasie liturgii godzin lub uroczystych Mszy, kiedy należy wstać, pochylić głowę, uklęknąć, zrobić krzyżyk na czole czy bić się w piersi. [6] Widzimy bowiem, jak niedbale w kościołach sprawuje się ceremonie: jest więc korzystne i konieczne pouczenie dla ich zrozumienia i dla pobudzenia pobożności.
    _______III/D. Posługa AKOLITY:
    [1] Jest oczywiste, że AKOLICI mają wiele obowiązków. Towarzysząc wiernie biskupowi (stąd też nazwa, gdyż po grecku «akolythos» znaczy «towarzyszący») byli z nim nie tylko posługując w domu czy roznosząc kościelne pisma, ale również przy udzielaniu wszelkich sakramentów. Służyli przy ołtarzu, zapalali kadzidło, byli odpowiedzialni za nabywanie, zapalanie i noszenie świec w kościele, i byli na każde zawołanie biskupa, w jakiejkolwiek sprawie uważał on, że Kościół ich potrzebuje. [2] Święty sobór zachęca, by obowiązki związane z tym stopniem były przywrócone, tym pilniej, że jest to łatwiejsze. Można im też polecić, aby zapisywali imiona chrzczonych, bierzmowanych oraz rodziców chrzestnych w księgach, w których znajdują się również imiona zawierających małżeństwa.
    _______III/E. Posługa SUBDIAKONA:
    [1] Przychodzi kolej na SUBDIAKONÓW, którzy mieli w Kościele liczne obowiązki. W ramach kultu Bożego i służby ołtarza przygotowywali wodę do Ofiary, służyli diakonowi przynosząc mu na stół Chrystusowy kielich i patenę, składali na ołtarzu dary, tak by starczyło dla wszystkich. Prali obrusy z ołtarza i korporały, a także czytali lekcje z Listów. [2] W tym, co dotyczyło wiernych, ich obowiązkiem było uczenie katechizmu i troska o jałmużny i ofiary, które następnie przejmował od niego [= subdiakona] diakon i rozdawał zgodnie z poleceniem biskupa. [3] Święty sobór z naciskiem nakazuje, by wszystkie te posługi z najwyższą troską były sprawowane, a przede wszystkim, by pobożnie i rzetelnie uczyć lud podstaw wiary katolickiej. Nic bowiem w dzisiejszych czasach nie jest bardziej potrzebne Kościołowi niż uczenie i umacnianie wiernych poprzez krótkie i proste przedstawianie całej nauki katolickiej, przeciwko bezbożności i niegodziwości heretyków.
    _______III/F. Posługa DIAKONA:
    [1] Dużo wiadomo na temat stopnia DIAKONÓW, który jest różny od innych kościelnych posług i bliski kapłaństwu, i któremu były powierzone liczne konieczne i święte obowiązki. Są oni bowiem oczyma biskupa i ważnymi ministrami Kościoła, bez których nie można się obyć ani w celebracji świętych tajemnic, ani w zarządzaniu Kościołem; w czasie najświętszej Ofiary podają na ołtarz przejęte od subdiakona dary, zastawiają stół Pański, głoszą ludowi Ewangelię, asystują ofiarującym kapłanom, pouczają lud o sprawowaniu uroczystych obrzędów w kościele. Winni również zachęcać do wznoszenia serc i do przysposabiania umysłów przez modlitwę, a także zachęcać tych, którzy chcą uczestniczyć w Ofierze, by nie nosili w sobie żadnych przeciwności, żadnej nienawiści, gniewu ani złej woli, lecz okazywali sobie wzajemną miłość. [2] Również w zarządzaniu Kościołem potrzeba ciągłej posługi DIAKONA. Należy do nich czuwanie nad przemawiającym biskupem, aby w żaden sposób nie przeszkadzali mu jacyś napastnicy, lub też by słowo Boże nie było znieważane i zagłuszane kłótniami i plotkami. [3] Do niego [= diakona] należy również na polecenie biskupa chrzcić i głosić kazania, oraz w razie konieczności przyjmować do Kościoła publicznych pokutników, w razie nieobecności biskupa czy kapłana, ale bez tronu [tu przypis: To znaczy w sposób nie tak uroczysty, jak czyni to biskup czy prezbiter]. Rozważnie też winni wyszukiwać i dbać o tych, którym potrzeba materialnej pomocy [= którym potrzebna jest materialna pomoc], to jest: wdowy, opuszczone dzieci, sieroty, więźniów, chorych i wszystkich przygnębionych, jak i o to, co może przynieść duchowy pożytek wiernym. [5] We wszystkich tych sprawach winni wyróżniać się wielką miłością i starannością; do uczynków miłosierdzia winni się przykładać z miłością wszyscy wierni, a zwłaszcza ci winni na nie zważać, którym dano tak wielki obowiązek czynienia dobra. [6] Co do wszystkich tych tak koniecznych rzeczy, święty obór nakazuje, by tam, gdzie do dziś są one praktykowane, biskupi dbali o ich wykonywanie święte i pobożne. Gdzie zaś zakradły się zaniedbania, z troską i pobożnością mają być przywrócone, aby szczęśliwie prowadzić wierny lud, z Boża pomocą, do wiecznej chwały szczęśliwości.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s