Wywiad o. Livio Fanzaga z Marią Pavlović-Lunetti: „Pozwól się narodzić Jezusowi w tobie”

„Modlitwą i postem można oddalić nawet wojny”.
Wierzymy, że dobro wygra ze złem. Także w obecnej sytuacji

Orędzie z 25 listopada 2020 r.
 „Drogie dzieci! To jest czas miłości, ciepła, modlitwy i radości. Módlcie się, kochane dzieci, aby mały Jezus narodził się w waszych sercach. Otwórzcie wasze serca Jezusowi, który daje się każdemu z was. Bóg mnie posłał, abym była radością i nadzieją w tym czasie, a ja wam mówię: bez małego Jezusa nie macie czułości ani poczucia Nieba, które kryje się w Nowonarodzonym. Dlatego, kochane dzieci, pracujcie nad sobą. Czytając Pismo Święte, odkryjecie narodziny Jezusa i radość jak w pierwszych dniach [objawień], które Medziugorje dało ludzkości. Historia będzie prawdziwa, co także dzisiaj powtarza się w was i wokół was. Pracujcie i budujcie pokój przez sakrament spowiedzi. Pojednajcie się z Bogiem, kochane dzieci, a ujrzycie cuda wokół was. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

Pozwól się narodzić Jezusowi w tobie

Wywiad OJCA LIVIO w Radio Maryja z MARIĄ PAVLOVIĆ-LUNETTI 25 listopada 2020r.

O. Livio: To piękne orędzie mówi o Bożym Narodzeniu. Być może jest to jedno z najbardziej bożonarodzeniowych orędzi, jakie kiedykolwiek dała nam Matka Boża.

Marija: Dokładnie tak: piękne, długie, bardzo bożonarodzeniowe  – i bardzo wymagające. Matka Boża, przed Bożym Narodzeniem, jeszcze zanim przystroiliśmy nasze domy świątecznymi ozdobami, już zaczęła pracować, z nami i nad nami. Już nam podała przepis jak mamy przeżywać ten czas oczekiwania na Boże Narodzenie. To bardzo piękne orędzie. Zaskoczyło mnie, lecz także dało mi ogromną radość. Tak jak na początku objawień w Medziugorju, Gospa również w dzisiejszym orędziu, mówi, że teraz ziemia odpoczywa, nie ma pracy w polu. A na wsi w długie, zimowe wieczory – to jest ten czas, kiedy ludzie ogrzewali się przy piecu. Można powiedzieć, że dzisiaj Matka Boża chce nas prawie, że posadzić wokół tego pieca.

To dla mnie bardzo piękne wspomnienie, pierwsze lata objawień, o których mówi Matka Boża, to czas wielkiej radości, że jest wśród nas obecna. To był wielki dar, a teraz, niestety, mogłoby się wydawać, że się do tego przyzwyczailiśmy. Dla mnie tak nie jest. Bogu dzięki, także dzisiaj, rozsyłając wiadomości do przyjaciół, mówiłam: „Bogu dzięki, dzisiaj też Matka Boża da nam orędzie! Wyczekujemy go. Modlimy się, z wielką czułością serca. Dzisiaj też Bóg okazuje nam miłosierdzie i posyła nam Swoją Matkę, aby nam powiedzieć, że nas kocha, że Bóg jest dobry dla ludzi, że nieustannie darzy nas czułością”.

To nas napełnia ogromną radością, ponieważ Matka Boża przez swoją obecność, chce nam przychylić Nieba, przybliżyć nam Niebo i Raj, już tu, w życiu doczesnym, które tak często niesie nam troski i zmartwienia, tak jak w tych dniach. Podobnie jak w czasach komunizmu, kiedy martwiliśmy się, w jaki sposób możliwie jak najlepiej możemy wyrazić w naszych domach, że jest Boże Narodzenie, mimo że nie wolno było umieścić żadnego świątecznego znaku, choćby w oknie.

Ale Matka Boża nam pomogła poprzez swoją obecność. Powiedziała nam: „Weźcie kwiat, zanieście go do kościoła, połóżcie go w żłóbku, na znak, że należycie do Jezusa, że wasze serce należy do Jezusa”. Chcemy dać nasze serce Jezusowi, przez takie drobne, konkretne gesty, takie jak ten kwiat. Pamiętam, jak wtedy szukaliśmy z wielką radością w sercu. Nie mogliśmy powiedzieć, kupując ten kwiat, do czego był nam potrzebny. To była nasza osobista sprawa, co mieliśmy z nim zrobić. To była nasza wielka radość, ważna w oczach Bożych, nasza odpowiedź i spełnienie prośby Maryi.

O. L: W tym orędziu widać, że Maryja jest Mamą, która trzyma w ramionach Dzieciątko, ale także i nas wszystkich. Nazywa nas kochanymi dziećmi. Jaka dzisiaj była Matka Boża? Czy była radosna przekazując orędzie?

M: Matka Boża była pogodna, jak zawsze. Mimo, że teraz mamy czerwoną strefę. Kiedy kontaktuję się z rodziną i przyjaciółmi, a teraz jestem we Włoszech, mówią mi: „Co ty tam robisz! Przyjeżdżaj do Medziugorja! Tu jest znacznie lepiej”. Zresztą, w tych dniach przeżywaliśmy w domu żałobę, ponieważ zmarła moja teściowa. Miała 94 lata. Postanowiliśmy zostać we Włoszech, żeby być przy niej. Był to czas, który zjednoczył rodzinę. A jednocześnie czas łaski. Czas, kiedy zaczyna się myśleć o życiu. Kiedy nam powiedziano, że już nic się nie da zrobić i zapytano, jakie mamy zamiary: czy chcemy wysłać ją do szpitala, czy wolimy opiekować się nią w domu. Wybraliśmy, że zostaniemy w domu.

Przeżywaliśmy ten czas jak rodziny w Medziugorju, które do końca opiekują się dziadkami. Jest w Medziugorju taki zwyczaj, że staruszkowie zostają w domu aż do momentu śmierci. Sytuacja była tak poważna, że nie zastanawialiśmy się co mamy zrobić. W dodatku, gdybyśmy ją oddali do szpitala, to by oznaczało, że nie byłoby w ogóle możliwości, żeby przy niej być, żeby otoczyć ją modlitwą, czułą opieką, żeby jej usłużyć, pocieszyć. To był dla mnie czas łaski.

Zawsze mówię moim dzieciom, że śmierć stanowi część naszego życia. Dzisiejsza mentalność ukrywa śmierć, ludzie usiłują jak najszybciej pozbyć się zmarłego, i nieważne jak. Nikogo nie obchodzi duchowe cierpienie, które przeżywa osoba chora. Tymczasem przeżywaliśmy to jako czas łaski, uważam, że był to wielki dar Boży.

O. L: W pewnym sensie chcesz nam powiedzieć, że niejako wbrew temu, co się teraz dzieje, w obecnej sytuacji, mimo wszystko możemy głęboko przeżywać radość Bożego Narodzenia.

M: Nie tylko! Trzeba pamiętać o tym, że kto się urodził, musi umrzeć. To jest piękne, Matka Boża nam przypomina, że śmierć też stanowi część życia. A dzisiaj, w sposób szczególny, pokazuje nam Dzieciątko Jezus. Mówi nam, że Dzieciątko Jezus to nie tylko czułość, miłość, ciepło, modlitwa, radość, lecz także to poczucie Nieba, ukryte w Nowonarodzonym. Te słowa dały mi ogromną radość.

Każde serce roztkliwia się na widok niemowlęcia. Maryja posłużyła się właśnie dzisiaj tymi słowami: „poczucie Nieba ukryte w Nowonarodzonym”. To dla nas wszystkich ponaglenie do pracy nad sobą. Gospa chce nam powiedzieć, że w tym momencie to nieważne, czego nam zabronią, czy jesteśmy w żółtej, pomarańczowej, zielonej albo w czerwonej strefie. Liczy się nasza relacja z Bogiem. Właśnie do tego Maryja nas prowadzi. Tej osobistej więzi z Bogiem nikt nam nie może odebrać. Jeżeli mam tę relację: ja i Bóg, przeżywam radość przebywania z Bogiem, jest dla mnie miejsce w planie Bożym, mam w sercu pokój Boży.

Wiele osób mówi: trzeba przyjmować lekarstwa, trzeba zażywać witaminy, trzeba robić to czy tamto… a ja im mówię, że kiedy siostra Śmierć puka do naszych drzwi, nie pomogą żadne leki ani witaminy. Dlatego, że kiedy do nas przychodzi siostra Śmierć, my mamy być gotowi. Siostra Śmierć także stanowi część ludzkiego życia. Matka Boża pokazała nam Raj, Czyściec i Piekło, żeby nam powiedzieć, że nasze życie nie kończy się wraz ze śmiercią, tylko trwa nadal – w wieczności.

Wczoraj obchodziliśmy 20 rocznicę śmierci o. Slavko. To było prawdziwe święto! Minęło 20 lat od tamtej pory. Mam w sercu radość, że dane mi było poznać o. Slavko. Był kapłanem, człowiekiem rozmiłowanym w Bogu. Przyjechał z polecenia biskupa, wysłany przez swoich przełożonych, żeby tu zamieszkać i przyjrzeć się z bliska temu, co działo się w Medziugorju. Stanął na pierwszej linii! Zaczął żyć – całkowicie – tym, o co prosiła Matka Boża.

Był wielkim człowiekiem. Bardzo pokornym. Pamiętam wiele takich sytuacji, kiedy dawałam mu jakiś prezent, a potem widziałam, że ten prezent nosi jakiś biedak. Kiedyś dałam mu sweter. I mówię mu: „Ojcze Slavko! Ten sweter to był prezent, ode mnie – specjalnie dla Ciebie!”. Piękny sweter, kolor w sam raz dla Franciszkanina. Pomyślałam, że będzie miał ciepło, kiedy pójdzie z pielgrzymami na Wzgórze Objawień albo na Kriżevac. A on odpowiedział z uśmiechem: „Wiesz, ale ja już mam porządny sweter i jest mi ciepło, a temu człowiekowi był potrzebny bardziej niż mnie”. A wcale żadnego swetra nie miał! Chodził w golfie z cieniutkiej bawełny. Zawsze znajdował takie wytłumaczenie, że miałam poczucie winy, z powodu tych słów: „To był mój prezent dla Ciebie”.

Matka Boża w tych latach mówiła nam wiele razy, że każdy z nas jest darem dla innych. Ja jestem darem dla ciebie, ty jesteś darem dla mnie. Jesteśmy darem od Boga. Jak każda chwila, którą dał nam Pan Bóg. Widzę przed sobą twarze wielu Pielgrzymów, którzy przewinęli się przez Medziugorje, widzę twarze wielu osób, które już zmarły i teraz są w Raju. Widzę twarze wielu osób, o których wiem, że teraz, w tym momencie słuchają Radia Maryja, wiem, że jesteśmy zjednoczeni więzią miłości, że łączy nas wspólna walka, łączymy się w modlitwie i stanowimy nowy świat. Ten świat, który wszystko postrzega pozytywnie, świat który jest piękniejszy, bardziej radosny, przychylny, który patrzy na wszystko z miłością. To ludzie, którzy na co dzień prowadzą walkę ze złem, przez drobne gesty miłości, przez modlitwę. Dlatego, że Matka Boża powiedziała: „Modlitwą i postem można oddalić nawet wojny”. Otóż, my wierzymy. Wierzymy, że dobro wygra ze złem. Także w obecnej sytuacji.

O. L: Matka Boża mówi nam, że Boże Narodzenie jest wydarzeniem prawdziwym, że można przeżywać Boże Narodzenie także i dziś, tylko powinniśmy pozwolić, aby Dzieciątko Jezus narodziło się w naszych sercach. Co to znaczy?

M: To znaczy, że mamy tak postępować, aby Dzieciątko Jezus mogło narodzić się w naszym sercu. Także przez lekturę Pisma Świętego. Matka Boża w wielu orędziach mówiła, że trzeba umieść Biblię w widocznym miejscu w naszym domu i codziennie ją czytać. Również w dzisiejszym orędziu zaleca nam, aby czytać Pismo Święte, przede wszystkim tę część Ewangelii, która odnosi się do historii narodzin Jezusa. W ten sposób my także możemy przeżywać ogromną radość zbliżając się do Jezusa, jak pasterze i Mędrcy ze Wschodu. To była ogromna radość dla wszystkich, nie tylko dla Matki Bożej i Świętego Józefa, lecz także dla tych wszystkich, którzy zbliżyli się do Jezusa.

A zatem, musimy pracować, aby budować pokój, prawdziwy pokój, który pochodzi tylko od Boga. Matka Boża prosi każdego z nas, byśmy budowali świat, który nigdy się nie skończy. Jako chrześcijanin nie umrę nigdy. Urodziłem się na obraz Boga i nigdy nie umrę. Ponieważ kiedy umrę tu na ziemi, będą to ponowne narodziny. Będzie tak, jak 20 lat temu, kiedy Matka Boża powiedziała: „Wasz brat Slavko narodził się dla Nieba”. 

Bardzo często widzę, że w nekrologach pojawia się takie zdanie: „Nasza siostra, albo córka, czy matka, narodziła się dla Nieba”. Chcę przez to powiedzieć, że zmieniła się mentalność. To bardzo piękny sposób myślenia: nie umieramy, tylko żyjemy. Matka Boża fizycznie zabrała Vickę i Jakova do Nieba, Czyśćca i Piekła, kazała im wrócić i dawać świadectwo o tym, co widzieli, wbrew tym wszystkim, którzy już nie wierzą, że istnieje Niebo, Czyściec i Piekło.

Natomiast my, inni Widzący, widzieliśmy to jakby przez okno. W Raju widzieliśmy radosnych, pięknych ludzi; nikt nie był ani gruby, ani chudy, wszyscy byli doskonali, byli piękni – na obraz i podobieństwo Boga. Tu na ziemi jedni są sympatyczni, inni nie, jedni są grubi, inni szczupli – a w Raju wszyscy są doskonali, jak Bóg. Właśnie do tej doskonałości musimy dążyć, tak jak nas o to prosi Matka Boża, bez mała już od 40. lat.

O. L: Rozumiemy, że Boże Narodzenie to prawdziwa historia, jeżeli przeżyjemy je ponownie, jeżeli sprawimy, że Dzieciątko Jezus narodzi się w naszym sercu. Wiemy, że to prawdziwa historia, ponieważ jej doświadczamy…

M: Myślę, że przede wszystkim teraz, kiedy wszyscy zostajemy w domach, kiedy jesteśmy ograniczeni, trzeba wypełnić te słowa, które Matka Boża wypowiedziała wiele lat temu: „Umieśćcie Pismo Święte w widocznym miejscu waszego domu i czytajcie je codziennie”. Teraz mamy ku temu znakomitą okazję! Pamiętam, gdy byłam dzieckiem, przecież niecodziennie się zdarzało, by ksiądz przychodził do domu nas pobłogosławić. To tata nas błogosławił, kreślił nam znak krzyża na czole, kiedy wychodziliśmy z domu. Mama kropiła nas wodą święconą. Wiele razy bardzo wcześnie rano, kiedy jeszcze spaliśmy. A my żartowaliśmy z niej: „Mamo! Nie musisz wylewać na nas litra wody! Kropla wystarczy!”. Ona taka była: bardzo szczodra. We wszystkim. Nawet gdy używała wody święconej. Dodawała także poświęconą sól do potraw. Mówiła, że to dla nas dobre.

W tym czasie przygotowujemy się do Bożego Narodzenia, przygotujmy się zatem także przez te drobne gesty, przez modlitwę, powróćmy do dawnych zwyczajów. Jeżeli nie wolno nam zaprosić księdza, aby pobłogosławił dom, jeżeli nie będzie kolędy, może to zrobić ojciec rodziny, albo matka, albo dziadkowie. Możemy powrócić do tych drobiazgów, o których zapomnieliśmy, możemy do nich powrócić, zaczynając już teraz, w czasie Adwentu. Pamiętam jak w dzieciństwie mieliśmy kalendarze adwentowe, każdego dnia rano otwierało się jedną czekoladkę i kalendarz wskazywał ile dni jeszcze zostało do Bożego Narodzenia. Pamiętajmy o modlitwie, używajmy święconego oleju, przypomnijmy sobie, o co nas prosiła Matka Boża: siedem x Ojcze nasz, Zdrowaś i Chwała Ojcu, Różaniec… W Medziugorju mamy przepiękny zwyczaj, którego nie ma we Włoszech. Nazywa się „zornica” (roraty). W Adwencie, codziennie o piątej rano jest Msza Święta, a w kościele palą się tylko świece na ołtarzu. Wszystkie inne światła są zgaszone, jako znak oczekiwania na przyjście Jezusa. Pamiętam, że wracając do domu po Mszy Świętej kładliśmy się z powrotem do łóżka. Było jeszcze ciemno, było zimno, nie było nic innego do zrobienia. Czasem zakładało się czapkę, szalik, zimowe buty, kurtkę – a pod spodem była piżama.

Dzisiaj tęsknię za tym czasem dzieciństwa. Mówię: nie mamy możliwości, by pójść na roraty, zawsze możemy pomodlić się przed śniadaniem. Każdy z nas może wybrać jakąś formę modlitwy: Litanię do Wszystkich Świętych, modlitwę do Świętego Michała Archanioła, jakąś modlitwę do Dzieciątka Jezus… Dzięki Bogu, teraz można z łatwością znaleźć w internecie mnóstwo modlitw.

O. L: Matka Boża przypomina nam również o sakramencie spowiedzi.

M: To jest najpiękniejsze! Pamiętam, jak na początku Matka Boża przedstawiała się w Medziugorju  jako Królowa Pokoju i kiedy powiedziała: „Pokój! Pokój! Pokój! Pokój z Bogiem i pokój między ludźmi. Pojednajcie się! ”. To było pierwsze i najważniejsze orędzie. Pamiętam, że w pierwsze Boże Narodzenie, po tym jak Matka Boża prosiła nas o spowiedź, pierwszą rzeczą było pojednanie się między sobą. Jak mam iść do spowiedzi, jeśli nie pogodzę się z moim bratem? Najpierw pójdę do mojego brata i pogodzę się z nim.

Te święta mogą nam pomóc, ponieważ możemy być blisko rodziny. Czasami rozpadają się relacje. Nie jest tak, jak kiedyś. Można zacząć od nowa, można pokornie poprosić o przebaczenie, pojednać się ze sobą i naprawdę stać się dla siebie darem.

Ten okres Adwentu pomaga nam także dobrze przygotować się do spowiedzi. Pamiętam jak w pierwszych latach, jako grupa modlitewna, robiliśmy rachunek sumienia w domowym zaciszu, albo na wzgórzu objawień, czy na na Kriżevcu, z kartką papieru i długopisem, przygotowując się do spowiedzi. Niech to nie będzie taka rutynowa spowiedź, te same grzechy, z których spowiadaliśmy się po sto razy. Niech to będzie droga, tak jak nas uczył o. Slavko, który był moim duchowym przewodnikiem…

O. L: Żyjemy w świecie pełnym niepokoju i lęku. Matka Boża mówi, że przychodzi, aby dać nam radość i nadzieję. To wielka rzecz, dla nas i całego świata.

M: Matka Boża jest naszą radością. Doświadczamy tego codziennie. Ona daje nam pewność, że Bóg nas nie opuszcza, że nas kocha. Wielu mówi, że Boga nie ma, że to historia. A ja mówię, że owszem, Bóg jest historią: moją, twoją, naszą – każdego z nas – i całej ludzkości. Chcą nam wbić do głowy, że wiara to nasza prywatna sprawa. Że nie ma nic wspólnego z życiem społecznym. Ale to nieprawda. Ja jestem częścią społeczeństwa i moja wiara również stanowi część życia społecznego. Wychodzi mnóstwo praw, które są wręcz zbrodniami przeciwko ludzkości, tak jakby nie wystarczyło przestrzegać Dziesięciu Przykazań Bożych, by żyć w harmonii i pokoju.

O. L: Mario wielu ludzi narzeka, że nie będzie mogło spędzić świąt wg swoich upodobań jak kiedyś w radości.

M: Ojcze Livio, zostaw te ludzkie marzenia. Ja marzę, aby na Święta być w Medziugorju. Ale rzecz najpiękniejsza wiesz jaka jest? Kiedy jesteśmy z Bogiem. Nieważne w jakiej sytuacji się znajdujemy, ważne jest abyśmy byli z Bogiem. Kiedy wypełniamy wolę Bożą nasze serce jest spokojne i radosne. Żyjmy mając w sercu Jezusa, tego Wam serdecznie życzę.

Marija i o. Livio odmówili na koniec Magnificat oraz Chwała Ojcu, i o. Livio udzielił błogosławieństwa.

P.S. W intencji ś.p. Mili Lunetti – wieczny odpoczynek racz Jej dać Panie, a światłość wiekuista niechaj Jej świeci na wieki wieków. Amen.

Smutny dopisek do wywiadu:
„Komisja Europejska zaleca obecnie wszystkim państwom członkowskim UE, aby nie odprawiano w nich Mszy Bożonarodzeniowych…”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

148 odpowiedzi na „Wywiad o. Livio Fanzaga z Marią Pavlović-Lunetti: „Pozwól się narodzić Jezusowi w tobie”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Koleżanka dała mi link do artykułu po niemiecku, gdzie o. Livio mówi wprost:
    „Dyrektor, ojciec Livio Fanzaga, wyjaśnia w swojej porannej audycji, w jaki sposób wierzy, że globalna pandemia Covid-19 może nadejść: „Dla mnie ta epidemia jest przestępczym projektem kierowanym przez światowe elity. Stworzenie świata bez Boga. ”
    https://www.tagesschau.de/ausland/radio-maria-101.html

  3. Aga pisze:

    Dziękuję za ten wywiad, za jego zamieszczenie

  4. Kasia pisze:

    Szczesc Boze. Chcialam spytać, czy ktoś z Państwa orientuje się na temat Montressori? Czy niesie to dla dziecka zagrożenie duchowe?
    I kolejne pytanie, czy ktoś z Państwa uzywa materacu futon ? Akurat przygotowuje pokoj na czterolatki. I chcialam troche skorzystać z Montressori( głw. Meble). Akurat nie jest to drogie. Tak samo materace niby naturalne bawełniane? Przepraszam, ze nie na temat piszę ale tyle tutaj cennych porad i wiedzy, ze postanowilam spytać. Z Bogiem

    • Urszula pisze:

      Dziękujemy za ten wywiad i tam jest mowa o radiu Maria to chyba inne niż u nas Radio Maryja, chciałam jeszcze zapytać bo widzę że nikt póki co nie pisze, o wczorajsze orędzie T. Romano bardzo ale to bardzo już dokładnie, nie ma określenia jak dotychczas wkrótce, niebawem tylko w tym miesiącu będą ważne wydarzenia, mamy się przygotować bo te święta będą inne niż dotychczas, co myślicie ? Bo to bardzo ważne, nie sposób przejść obojętne obok tych słów

    • eska pisze:

      @Kasiu, tak – Montessori to zagrożenie duchowe. Myślałam, że załączę konkretny link, ale tego jest dość sporo. Proponuję po prostu wpisać w wyszukiwarkę frazę „montessori zagrożenie duchowe”, a wyskoczy cały pakiet informacji.

      • Kasia pisze:

        Dziękuję za odpowiedź. Tylko nie wiem, jak to zrozumieć. Bo wiadomo nie bede jej wpajać żadnej filozofii, do takiego przedszkola jej nie posyłam. Chciałam zakupić dwa meble ze sklepu polanamontressori.pl bo tworza takie na wymiar dla dziecka. Sosnowe i niedrogie. Ale teraz to zaczynam się bać. Nie chce też panikować. Chciałam poprostu urzadzic jej pokój troche w tym stylu, żeby było dopasowane do jej wzrostu itp. Bardziej myślałam, że takie przedszkola czy szkoly mogą być niebezpieczne.
        A futony to są materace naturalne bawełniane na styl japoński. Też taki materac jest tańszy niż wysokoelastyczne. Czy ktoś miał okazje spać na takim?
        Chciałam niedrogo zrobić córeczce pokoik, na razie spi na starym materacu na podłodze mebli prawie nie ma. Ale może szkody tymi pomysłami tylko narobię?

      • Bogna P. pisze:

        Skąd Esko wzięłaś pogląd, że zasady pedagogiki M. Montessori to zagrożenie duchowe? To jest jakaś gruba nadinterpretacja, albo pomylenie z tzw. pedagogiką steinerowska (to zupełnie inna para kaloszy).
        Poza tym zwrócę uwagę na jedną rzecz: zasady pedagogiczne są wg M. Montessori, a Kasia dopytuje o meble firmy MontRessori, więc jest to jednak nie jest to samo i wcale firma meblowa nie musi mieć powiązań z pedagogiką, a podobieństwo nazw jest przypadkowe, tak jak np. Kowalski i Kownacki. Trzeba być ostrożnym, ale też jednak należy wyważać racje, żeby nie odlecieć w irracjonalny kosmos!

        • eska pisze:

          @Bogna P
          Rzeczywiście przeoczyłam literkę R w nazwie podanej przez Kasię, ale też i Kasia potem nie sprostowała, że to nie literówka lecz ważne rozróżnienie. Tymczasem są firmy, które zajmując się zarówno przekazywaniem jakichś pouczeń w konkretnych sprawach dołączają działalność sprzedażową różnych produktów (np. instruktor sportowy, sprzedaż własnej linii suplementów – jak chyba Anna Lewandowska). Zatem fakt, iż chodzi o meble dziecięce, nie wyklucza się z faktem, że mogą być one powiązane ze szkołą konkretnej pedagogiki.
          A skąd wzięłam informacje o pedagogice Montessori, to już Adminka wyżej napisała w poście, w którym podaje konkretne linki.

        • eska pisze:

          Sprawdziłam w internecie, że nie ma mebli MontRessori wg tego, na co zwróciłaś uwagę, są jedynie meble Montessori, a więc powiązane jakoś z pedagogiką Montessori. Zatem przypuszczam, że Ty zanim zadałaś mi pytanie, też nie zweryfikowałaś informacji czy swoich przypuszczeń w googlach.

        • Maggie pisze:

          A może ? kojarząca, bliskością innej, nazwa „firmowa” mebla, to jakby ominięcie praw autorskich/trademark, a łudząca nazwą? (Jak podróbka/fałszywka)
          Prosty mebel niczym prycza, raczej wiąże się z ascetyzmem i skromnością, a śpiący nań ma myśli „własnego pokroju” lub jakie mu „wszczepiono”.

          Moja mama, jeszcze nastolatka, kiedy zostawiali dom w Stanisławowie, energicznie wzięła rozebraną na deski szafę „jako dobytek”, tłumacząc, źe spać można nawet z głową na kamieniu, ale „wojenne łachy”, jeśli nie z szafy to wygniecione i reprezentują jeszcze większy „obraz biedy” – a na tych deskach też można było spać..

        • Kasia pisze:

          Popełniłam bląd-literówkę. Jak najbardziej pisałam o Montessori. Przepraszam

        • Bogna P. pisze:

          Przeklejam rozsądny, wg mnie komentarz pod artykulem zalinkowanym przez Eskę, podsumowujący sprawę Montessori. Nie dajmy się zwariować!
          Sprawa nie jest tak prosta, jak p. Patynowska stara się ją przedstawić. O ile dobrze wiem: 1. metoda Montessori została szczegółowo opracowana przed tym, zanim jej autorka zaczęła mieć kontakty z teozofistami, 2. Maria Montessori dostrzegała fakt, iż jej metoda znajduje zwolenników wśród ludzi o najróżniejszych i często sprzecznych poglądach, np. zarówno wśród katolików, jak i wśród teozofistów, więc można przypuszczać, iż kontakty z tymi drugimi traktowała jako realpolitik, mając na celu promocję swojej metody, co do której była szczerze przekonana, że przyniesie ludzkości lepsze jutro (np. z mniejszą ilością wojen), 3. pracę Marii Montessori z dziećmi pochwalił papież Benedykt XV; pozytywnie o jej dorobku wypowiadali się także papieże Paweł VI i Jan Paweł II, 4. Watykan zaaprobował katechizację spójną z metodą Montessori (tzw. Katecheza Dobrego Pasterza), 5. Robert Tekieli, który zajmuje się śledzeniem zagrożeń duchowych, stwierdził, że metodę Montessori można ocenić pozytywnie, 6. Pius XI w Divini illius Magistri, krytykując różne metody wychowawcze mógł mieć na myśli także metodę Montessori, chociaż nie wymienił jej z nazwy; ciężko mi stwierdzić, na ile krytykowane przez niego rzeczy faktycznie występują w metodzie Montessori — musiałby zbadać tę kwestię ktoś dogłębnie ją znający, 7. trzeba pamiętać, że dziś każdy może założyć rzekomo montessoriańskie przedszkole czy szkołę, więc tym bardziej każdy może się w internecie odwoływać do dorobku Marii Montessori — nie ma żadnego ciała, które by to kontrolowało…

    • Maggie pisze:

      Chyba ważne KIM❗️jest nauczyciel i CO❗️wpaja, jak to bywa w każdej szkole i stąd KTO❓stosuje metodę lekarki Marii Montessori.
      Nie wiem dlaczego meble ? … miałyby szkodzić … czy ktoś/coś je „zaczadza”?
      Znalazłam, po angielsku, że metoda nauczania, tej włoskiej lekarki, o NAZWISKU Montessori, jest bardzo pomocna przy dzieciach … nawet z autyzmem.

      MOŻLIWE, że jakaś „ideologiczna lub wyznaniowa” grupa zawłaszczyła czy zdominowała tą metodę nauczania” i stąd są jakieś problemy. WAŻNE TU JAKI ŚWIATOPOGLĄD tam WPAJAJĄ i DO CZEGO PRZYSPOSABIAJĄ. (Przykład: nóż może służyć za sztuciec ale i za narzędzie zbrodni).

      🤔 Kasiu, przeczytaj zalecany przez @eska materiał i może zwróć się o poradę przez Internet do kapłana, na miarę ks.Kostrzewy (lub do niego bezpośrednio).

      Dlaczego ❓to piszę: bo moja babcia była nie tylko nauczycielką ale i pedagogiem i np nauczyła mnie matematyki tj ułamków w … kuchni … gdzie było krajanie i degustowanie i w ten sposób rozwiązywane rachunkowe zadanie z różnymi licznikami i mianownikami.

      Kopia z Alegro nt zabawek.

      Terapia Marii Montessori

      To metoda pedagogiki stworzona przez Marię Montessori, dla której najważniejsze było dziecko i jego wszechstronny rozwój w przyjaznym otoczeniu. Ten system wychowawczy ma na celu baczną obserwację młodego człowieka, który z natury nastawiony jest na osobisty rozwój. Zadaniem nauczyciela jest obserwować poziom i tempo rozwoju oraz dostosowywać materiały pracy tak, by dziecko miało poczucie, że zdobyło daną umiejętność samodzielnie. Pedagogika ta wskazuje, że każdy człowiek jest indywidualnością, która wymaga jedynie odpowiedniego wzmocnienia, ale przede wszystkim wsparcia i towarzyszenia przy naturalnej umiejętności zdobywania doświadczeń, wiedzy i umiejętności. Każdy nauczyciel musi ukończyć specjalny kurs, by zdobyć kwalifikacje do prowadzenia tą metodą swojej grupy przedszkolnej czy szkolnej. W pracy z dzieckiem wykorzystuje się materiały oparte na zabawie. Jednym z nich są specjalnie stworzone zabawki Montessori.

      Akcesoria Marii Montessori

      Pomoce Montessori dotyczą wielu sfer nauki i rozwoju dziecka, głównie nastawionego na wszechstronność, dlatego podział dotyczy wielu sfer naukowych i sprawnościowych. Wymienię tu tylko niektóre: edukacja praktycznego życia, edukacja językowa, matematyczna, sensoryczna, edukacja przyrodnicza. Do każdej grupy stworzono różne gry, figurki i zabawki, które mają urealniać i usprawniać poszczególne funkcje u dziecka. W wielu sytuacjach duże i niszowe firmy prezentują pomysł Marii Montessori w ciekawym wydaniu. Można na rynku znaleźć wiele inspirujących i pouczających pozycji książkowych, które nie tylko przybliżą pedagogikę Marii Montessori, ale także nauczą, jak pomagać najmłodszym w zdobywaniu wiedzy. Wybór akcesoriów dostępny jest też dla każdego odbiorcy, a nie tylko dla placówek edukacyjnych. W wielu sytuacjach w sposób nieświadomy rodzice kupują zabawkę, która jest pomysłem Marii Montessori lub zainspirowana została elementami jej metody. Warto posiadać wiedzę o rodzajach zabawek, które bez większego problemu można kupić w sklepach internetowych.

      Jaką zabawkę wybrać?

      Znane i mniej znane, jednak wpływają stymulująco na rozwój poszczególnych umiejętności dziecka poprzez uwielbianą przez nie formę, jaką jest zabawa. Można tutaj wymienić np.:

      Wiązany but – pozwala przedszkolakowi trenować dość trudną umiejętność wiązania sznurowadeł. Ten rodzaj zabawki pochodzi z działu edukacji praktycznego życia. But do nauki wiązania to dobra zabawka edukacyjna.
      Lalki do przebierania – odpowiednio przygotowane ubranka, które mają nie tylko uczyć dziecko przebrania lalki, ale dodatkowo skupiają uwagę na sposobie zapinania poszczególnych ubrań. Ta umiejętność jest niezbędna do nauki samodzielności dziecka. Również tego przedmiotu trzeba szukać w dziale z edukacją praktycznego życia.
      Wszelkiego rodzaju kształty, wieże, elementy drewniane – zestaw rzeczy w dziale kształcenia zmysłów jest spory i opiera się m.in. na układaniu, konstruowaniu, przekształcaniu, modyfikowaniu wszelkich drewnianych elementów, m.in. trójkątów, kwadratów, stożków, kół. Drewniane zabawki są nie tylko praktyczne, ale i bardziej trwałe w użytkowaniu.

      • jola pisze:

        Najciekawsze jest dlaczego sama Montessori zajęła się dziećmi z ulicy a swoje oddała na wychowanie innym ….
        Moja siostra posłała dziecko do takiej placówki . „ Zaowocowało „to regularnym corocznym uczestnictwem w obozach z Harrym Potterem i niechęcią do kościoła . A co się dzieje na takich obozach ? Poczytajcie sami 😦

        • olga pisze:

          Z nieślubnym dzieckiem nie miała by życia w tamtym środowisku. Mogła urodzić i oddać lub usunąć. Ojciec dziecka wymógł oddanie bo nie chciał skandalu.

        • wobroniewiary pisze:

          Sorry, ale to nie zmienia faktu że to wszystko jest anty… jak te wakacje z Harrym Potterem!

        • olga pisze:

          Montessori wymyśliła Harrego Pottera ?

          Ksiądz Kostrzewa zamieścił kiedyś listę porad o wychowaniu dzieci, żywcem zerżniętą z książki o pedagogice Montessori. https://www.facebook.com/kostrzewa.s/posts/2468665189821063 Taka lista lub podobna. Książki dzisiaj nie podam, bo właśnie zablokowałam sobie dostęp do biblioteki.

        • wobroniewiary pisze:

          Nie wymyśliła, ale doczytaj wyżej ze zrozumieniem

        • olga pisze:

          Niechęci do kościoła można nabrać u rybnickich Urszulanek, co nie oznacza, że każde katolickie liceum jest do niczego i trzeba przestrzegać przed nimi. Meble Montessori to meble dopasowane do wzrostu dziecka. U mnie mąż skrócił nogi przy kuchennym stole. Anielski stolik zmienił w diabelski? https://polanamontessori.pl/produkt/drewniana-biblioteczka-na-ksiazki-dziecka/ Taka szafka była do kupienia w netto. Zakazana? Syn coś podobnego posklejał z kartonów. A potem poszedł do świętokradzkiej komunii. Książka w której pies wygląda jak pies, a nie jest różowy w kokardach, to książka w duchu Montessori. Więc należy przestrzegać przed książkami pokazującymi prawdziwy, nie kolorowy świat.

    • Damian pisze:

      Z tego co mi wiadomo, to Montessori nawiązuje do starych wzorców edukacji domowej, co samo w sobie nie jest złe. Trzeba jednak uważać na kwestie wychowania w Montessori, w którym to nacisk kładzie się na sprawność/umiejętności, a niewiele przykłada wagi do aspektów moralnych. Dziecko niejako musi „ponosić konsekwencje” swoich czynów i dzięki temu uczyć się moralności, natomiast rodzic/opiekun ma być bardziej biernym obseratorem. Nie jest trudno zauważyć, że w dzisiejszych czasach gdy na wyciągnięcie ręki dla dziecka jest pornografia i inne złe „wynalazki”, to bez odpowiedniej kontroli może się to bardzo źle skończyć dla dziecka w dłuższej perspektywie.
      Nie jestem jednak ekspertem w tej sprawie, może ktoś mądrzejszy się tu wypowie. Sporo tematów o szeroko pojętej edukacji domowej jest poruszanych w magazynie Kreda, polecam poczytać i samemu ocenić co jest wartościowe.

    • Joan pisze:

      Tak, jesli jest to tylko Montessori to nie ma zagrozen. Przy czym prosze pamietac, ze w Polsce wiele takich miejsc nazywa sie Montesorri a niestety nie spelnia ich standardow. Warto znac szczegoly za nim wysle sie dziecko byle gdzie i przeplaci. Powodzenia

      • Kasia pisze:

        Znalazłam w internecie. Czy to prawda?M. Montessori i jej myśl pedagogiczna, się doczekały zaszczytnego wyróżnienia przez Ojca Świętego Jana Pawła II, który przypomniał słowa Papieża Pawła VI, wygłoszone w 1970 r. z okazji 100-lecia jej urodzin.

        „[…] tajemnicy jej sukcesu, a w pewnym sensie samych korzeni jej zasług naukowych doszukiwać się należy w jej duszy, czyli w tej szczególnej wrażliwości duchowej i jednocześnie kobiecej, która umożliwiła jej dokonanie przełomowego odkrycia dziecka i pozwoliła zbudować na tej podstawie oryginalny system wychowawczy.

        Maria Montessori doskonale reprezentuje liczne kobiety, które wniosły ważny wkład w postęp kultury […]”

        [L’Osservatore Romano Nr 10(17) 1995

        • eska pisze:

          Kasiu, nie wiem, czy to jest prawda. Natomiast wczoraj zamieściłam link z frondy, gdzie z kolei autorka wykazuje korzenie teozoficzne pani Montessori.
          Jest to wszystko zawiłe, zwłaszcza jeśli nie chodzi o samą pedagogikę, a o meble.
          Dziś mamy takie okropne czasy, że już nie wiadomo. Osoba idzie na imprezę muzyczną, a okazuje się, że to jest omodlone przez satanistów (techno, świadectwo Lecha Dokowicza), wchodzi w świat finansów, a tam podobnie (świad. Ronalda Bernarda)… Za niby zwykłymi zabawkami dla dzieci też potrafi kryć się diabelstwo, ale nie musi – w zależności kto za tym stoi i jakie miał intencje… Co stoi za meblami Montessori – nie mam pojęcia.
          Ja mam taki zwyczaj, że jak nie wiem do końca, to podejmuję jakąś decyzję i mówię Bogu i Matce Bożej tak: „Zdecydowałam w taki sposób, ale proszę – jeśli to zła decyzja, to mi to zablokujcie i postawcie przeszkody, żeby to się nie udało, żebym poznała, że mam tę decyzję zmienić.” Nie przypominam sobie, żebym się na tym zawiodła.

  5. Anna pisze:

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!
    Matko Boża Niepokalanie Poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  6. Klara pisze:

    NIE BÓJ SIĘ, JA JESTEM – Eucharystia, zdrowie, lęk, pandemia i co dalej? ks. Dominik Chmielewski SDB

  7. m-gosia pisze:

    Ja dzięki Bogu od początku tej całej pandemii nie boję się,ale zbiera mnie dosłownie na wymioty jak czytam co z nami chcą robić.Dzisiaj to już przegięli zbawcy narodu( 45mln.szczepionek).
    Nie potrafiłabym się modlić za konkretnych decydentów i ich doradców.Modlę się o nawrócenie grzeszników.Czy ktoś z czytających też tak ma?
    No musiałam to napisać ponieważ wokoło w większości sami wystraszeni.
    Pan Bóg jest Panem życia i śmierci.Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy.

    • wobroniewiary pisze:

      Witaj w klubie – ja też tak mam ❤

      • Bożena pisze:

        Witajcie, też tak mam 😊 ❤

        • m-gosia pisze:

          Ewa założyła klub WoWiT już blisko 9 lat temu.Jak to szybko minęło.Tak jak nasze życie przemija.Ponieważ zbliża się Godzina Łaski 8 grudnia pomyślmy i podpowiedzcie o co się zgodnie modlić oprócz osobistych intencji.

    • Maggie pisze:

      Wiemy, ze wirus istnieje i ludzie chorują i wielu ciężko etc. Ale w tej chwili walczymy z tzw DRUGĄ FALĄ … a JUŻ❗️zapowiedzieli, że w styczniu będzie TRZECIA FALA … JAK TO MOŻLIWE❓Jeszcze druga fala w pełni … a trzecia na styczeń zaplanowana? … chyba … 🤔 że dla prawosławnych braci, bo u nich Wigilia na naszych Trzech Króli.

      Podali, dziś w radio, że w Ontario co-5-ta osoba z „pozytywnych”, miała kontakty towarzyskie lub z pracy. To chyba wg rachunku (100:5) 5 to 20% i stąd wynika, że 80% nie wiadomo skąd … więc …. sami dopowiedzmy sobie … gdzie kto sobie „rzepkę skrobie”.

      Dodam, że rząd p.Trudeau zamówił zapobiegliwie, bo u 7-miu „producentow”, 5x więcej niż potrzeba i parę dni temu powierzył dzielenie szczepionki … zasłużonemu generałowi… 🤔🤔🤔

    • eska pisze:

      „Pan Bóg jest Panem życia i śmierci.” – i z Jego łaski mój 79-letni Tata po obustronnym zapaleniu płuc i z „trylionem” chorób współistniejących dwie godziny temu został wypisany ze szpitala! 😀
      Ogromne Bóg zapłać za Wasze modlitwy! Ufam, że i łaska nawrócenia jeszcze na niego czeka 🙂

    • Kamil@W pisze:

      Dołączam do klubu @m-gosi 🙂

      • m-gosia pisze:

        Musimy się wzajemnie wspierać.Lęk i panika to emocje. My mamy trwać na modlitwie.Powierzać wszystko Matce Przenajświętszej.Jest naszą Matką Niebieską i na pewno nie opuści swoich dzieci w godzinach próby.

    • Beata pisze:

      Nie jesteś sama. Ja, mój mąż i kilkoro naszych znajomych, myślimy podobnie. A już nt. szczepionek to nas chwilami bezsilność ogarnia. Wiadomości telewizyjne ograniczamy do minimum. Lepiej się uciekać do Pana.

      • AGA pisze:

        Kochani, a jak przetłumaczyć mojemu tacie by jak na razie nie przyjmował szczepionki na covid? On bardzo chce się zaszczepić ino usłyszał w tv to mówi, że idzie, bo na grypę też się zawsze szczepi. Próbowałam tłumaczyć o powikłaniach itd. i jak grochem o ścianę. Czasem to już mi nerwy puszczają jak to słyszę i jak we wszystko wierzy. Nie wiem co mam robić. Martwię się o niego.

        • Maggie pisze:

          @AGA: jego wybór = sukces mediów, przemilczających, to o czym na Internecie mówi z niepokojem paru lekarzy:
          Szczepionka ta, to … Genowa❗️nowość wektorowa.
          Poszczepionkowa więc „przyszłość” nadal nieznana,
          zatrważa: ⚡️próbą, a’la króliczą i spędem a’la barana.
          Kiedy ktoś, manipulacją w DNA, bawi się w Boga.
          Zrozumiały jest lęk z obawą oraz wielka trwoga.

        • Beata pisze:

          Tylko post i modlitwą.

        • eska pisze:

          Kiedyś pewien brat zakonny, niewolnik Maryi, powiedział mi tak: „Módl się w intencjach Matki Bożej, a ona się będzie modliła w twoich”. Za każdym razem, gdy odmawiam NP w intencjach jak za dzieci nienarodzone, za kapłanów itp. – otrzymuję też łaski w moich intencjach (np. dla rodziny) – przy NP jest to szczególnie widoczne, ale nie tylko przy nich. Zachęcam Cię więc do modlitw w tych intencjach – bardziej ogólnych, obejmujących innych ludzi niż najbliżsi – i zawierzenie taty Jej, zwłaszcza w tych aspektach, gdzie twoje działania są bezskuteczne. Ona albo zadziała sama, albo Ci podpowie sposób, na który wcześniej nie wpadłaś.

        • AGA pisze:

          Eska, dziękuję za podpowiedź. .Dodam, że tato jest niewolnikiem Maryjnym od września 2019.

    • Magdalena pisze:

      Ja też!!!

  8. klasv pisze:

    Nikt nie będzie nam wszczepiał klasycznych czipów, to „starożytna” technologia, bardzo łatwa do wykrycia. Wszystkie operacje logiczne typu: NAND, multipleksowanie, obsługa danych analogowych, układy czasowe mogą być wykonywane bezpośrednio na niciach DNA. To dopracowana w tajemnicy technologia, którą zaczęto rozwijać pod koniec zeszłego wieku. Nadaje się do uruchomienia zaprogramowanej akcji w zależności od danych wejściowych. Nie jest dziwne, że właścicielom tej technologii pomieszało się w głowach, ponieważ mogli poczuć się przez chwilę jak sam Pan Bóg. Tylko że On jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. I stworzył wszystko tak, by doskonale służyło człowiekowi do zbawienia.

    Szczepionkowy komputer będzie działał elastycznie gotów do ochrony przed patogenem jak i do zadania natychmiastowej śmierci po odczytaniu takiego rozkazu. Wydaje mi się, że w początkowej fazie zostanie użyty raczej do nadania odporności zaszczepionym na jeszcze nie odpalony patogen, np. bardziej zjadliwą wersję jakiegoś koronowirusa.

    Docelowo posłużyć ma do stworzenia nowej organizacji świata, poprzez wyeliminowanie wszystkich, którzy coś przeczuwają i nie zgodzą się na zbrodniczą szczepionkę. Czyli nas. 🙂 Dlatego bądźmy spokojni ale odważni. Całą ufność złóżmy przed Panem Jezusem i Jego Matką.
    Bóg na pewno przewidział możliwość zhakowania Jego dzieła.

    Podaję link do jednej z wielu prac naukowych na ten temat.

    Click to access 1807.02010.pdf

    • Bogna P. pisze:

      No jak z królewską pogardą traktowałam tego nieszczęsnego wirusa (przechorowałam go zresztą), to teraz zaczynam się bać! Tego, że podstępnie odebrana nam zostanie wolna wola i możliwość decydowania o sobie. A co, jeżeli wobec nie chcących się szczepić zastosowana zostanie zwyczajna, prymitywna i nienaukowa siła fizyczna ? Jeżeli zostanie zmieniony genom, to tego się już nie cofnie!
      @klasv- bardzo ciekawe jest to co piszesz, szkoda tylko, że trzeba przedzierać się przez angielski :(( ale spróbuję.

      • m-gosia pisze:

        Bogna nie możemy się bać. Klasv napisał(a) „Dlatego bądźmy spokojni ale odważni. Całą ufność złóżmy przed Panem Jezusem i Jego Matką.
        Bóg na pewno przewidział możliwość zhakowania Jego dzieła.”
        Wszystko w rękach Boga .Chociaż ta cała pandemia dla nas to całkiem nowe doświadczenie ,ale z jakichś Panu Bogu wiadomych przyczyn dopuszcza to na nas.
        Te przeróżne zalecenia,rozporządzenia nie trzymają się brzydko mówiąc kupy.Brak logiki,a przede wszystkim prawdy.Totalne zakłamanie.Ja nie wierzę nikomu.
        Warto pomodlić się z ks.Chmielewskim o uwolnienie od lęku.

        • Maggie pisze:

          @m-gosia
          Tak, to jest dla nas wielka próba, w której ufnością oraz 🙏🏻, włączając, w to, naszą kolejną, Nowennę Pompejańską, możemy dodać otuchy 🙂(zwłaszcza tym, którzy z jakichś powodów nie mogą się, doń włączyć). Masz rację, że nie można się bać .. BI strach zabija … Dodam, że zgroza, na widok „wynaturzonych strajków” czy „perspektywy globalnych zmian”, to NIE to samo co strach, choćby DLATEGO, że budzi sprzeciw i wzmaga tęsknotę za tym co prawe i dobre, utwierdzając w trwaniu na 🙏🏻❣️

          Nie boję się o siebie, a to normalne jeśli nie ma małych dzieci pod moją opieką, oraz dlatego, że wiem, iż jak każdy, jestem tylko gościem na Ziemi – więc za pewną (już śp.🙏🏻), kiedyś poznaną, wspaniałą staruszką powtarzam: 🙂 „na Ziemi będę żyć AŻ ❗️do samej śmierci”🙂 i 😂 ani jednej chwili dłużej.
          Mnie nie tyle lęk, co zmęczenie „nie wiadomo czym” doskwiera, i to z uczuciem uwięzienia, oraz to, że w mym otoczeniu … chyba tylko ja ☹️ nie podzielam entuzjazmu szczepionkami, geniuszem Gatesa etc. i stąd 💔.
          Choć się rogaty wszędzie pęta, to zespoleni różańcem możemy go spętać i o tym: ufnie musimy pamiętać.
          Dobrze, że mam WOWIT’ową Rodzinę, bo jest taka duża, rozumiejąca czym jest Dobro i kochająca to co Boże … a to naprawdę skarb … 🙂💕 🙏🏻
          Ze

          Za Świętym Michałem Archaniołem wołajmy: Któż jak Bóg❣️

        • Maggie pisze:

          Przetypowanie/literówka „I” zamiast „O” = powinno być: … „BO strach zabija”…

      • eska pisze:

        PSALM 91 – O Bożej opiece
        1 Kto przebywa w pieczy Najwyższego
        i w cieniu Wszechmocnego mieszka,
        2 mówi do Pana: «Ucieczko moja i Twierdzo,
        mój Boże, któremu ufam».
        3 Bo On sam cię wyzwoli
        z sideł myśliwego
        i od zgubnego słowa2.
        4 Okryje cię swymi piórami
        i schronisz się pod Jego skrzydła:
        Jego wierność to puklerz i tarcza.
        5 W nocy nie ulękniesz się strachu
        ani za dnia – lecącej strzały,
        6 ani zarazy, co idzie w mroku,
        ni moru, co niszczy w południe3.
        7 Choć tysiąc padnie u twego boku,
        a dziesięć tysięcy po twojej prawicy:
        ciebie to nie spotka.
        8 Ty ujrzysz na własne oczy:
        będziesz widział odpłatę daną grzesznikom.
        9 Albowiem Pan jest twoją ucieczką,
        jako obrońcę wziąłeś sobie Najwyższego.
        10 Niedola nie przystąpi do ciebie,
        a cios nie spotka twojego namiotu,
        11 bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie,
        aby cię strzegli na wszystkich twych drogach4.
        12 Na rękach będą cię nosili,
        abyś nie uraził swej stopy o kamień.
        13 Będziesz stąpał po wężach i żmijach,
        a lwa i smoka będziesz mógł podeptać5.
        14 Ja go wybawię, bo przylgnął do Mnie;
        osłonię go, bo uznał moje imię.
        15 Będzie Mnie wzywał, a Ja go wysłucham
        i będę z nim w utrapieniu,
        wyzwolę go i sławą obdarzę.
        16 Nasycę go długim życiem
        i ukażę mu moje zbawienie.
        .
        Odmawianie psalmu nadal aktualne. Mamy obietnicę Boga, że nas w tym nie zostawi. Również ks. Murziński w którejś konferencji mówił, że ponieważ działania Antychrysta są wymierzone szczególnie w wiernych Bogu chrześcijan, więc Pan Bóg zainterweniuje zanim zostaniemy „wytępieni”.

    • Anula pisze:

      Najlepszy na to komentarz przeczytałam na stronie pch24.pl. Osoba, która podpisała się inicjałami „nn” odpowiedziała w pięknym i nie wymagającym dodatkowych słów zdaniu:
      „Dokonuje się nowy podział świata ,mamy być własnością firm farmaceutycznych, ale ta ziemia już jest zajęta tu rządzi Matka Boska należymy do Niej. Nie dajmy się zaszczepić”.
      W punkt! Nic dodać nic ująć!

  9. eska pisze:

    Nowenna o rychłe zwycięstwo Niepokalanej,
    jako zadośćuczynienie za grzechy
    .
    Każdego dnia nowenny – Akt poświęcenia Świata Niepokalanemu Sercu Maryi:
    .
    O Serce Niepokalane! Pomóż przezwyciężyć grozę zła, która tak łatwo zakorzenia się w sercach współczesnych ludzi – zła, które w swych niewymiernych skutkach ciąży już nad naszą współczesnością i zdaje się zamykać drogi ku przyszłości!
    Od głodu i wojny, wybaw nas!
    Od wojny atomowej, od nieobliczalnego samozniszczenia, od wszelkiej wojny, wybaw nas!
    Od grzechów przeciw życiu człowieka od jego zarania, wybaw nas!
    Od nienawiści i podeptania godności dzieci Bożych, wybaw nas!
    Od wszelkich rodzajów niesprawiedliwości w życiu społecznym, państwowym i międzynarodowym, wybaw nas!
    Od deptania Bożych przykazań, wybaw nas!
    Od usiłowań zdeptania samej prawdy o Bogu w sercach ludzkich, wybaw nas!
    Od przytępienia wrażliwości sumienia na dobro i zło, wybaw nas!
    Od grzechów przeciw Duchowi Świętemu, wybaw nas! Wybaw nas!
    Przyjmij, o Matko Chrystusa, to wołanie nabrzmiałe cierpieniem wszystkich ludzi! Nabrzmiałe cierpieniem całych społeczeństw!
    Pomóż nam mocą Ducha Świętego przezwyciężać wszelki grzech: grzech człowieka i „grzech świata”, grzech w każdej jego postaci.
    Niech jeszcze raz objawi się w dziejach świata nieskończona zbawcza potęga Odkupienia: potęga Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma zło! Niech przetworzy sumienia! Niech w Sercu Twym Niepokalanym odsłoni się dla wszystkich światło Nadziei!
    .
    (św. Jan Paweł II, 25.03.1984r.)
    .
    .
    DZIEŃ 5: „Od wszelkich rodzajów niesprawiedliwości w życiu społecznym, państwowym i międzynarodowym, wybaw nas!” – 03.12.2020
    .
    Maryjo, choć tak powszechnie mówi się dziś o prawach człowieka, to właśnie dziś istnieje też w świecie wielka niesprawiedliwość. Proszę dziś za wszystkie obszary tej niesprawiedliwości – głodu i nędzy, braku pracy i niewystarczającej płacy, gwałcenia prawa do życia i praw rodziny, poniżania kobiet i dzieci, wielkich różnic między krajami bogatymi a ubogimi…
    Proszę za wszystkich bogatych, by nauczyli się dzielić z biednymi i za wszystkich biednych, by umieli z tego dzielenia odpowiedzialnie korzystać. Powierzam Ci wszystkich bezrobotnych, wszystkich wykorzystywanych na rynku pracy. Proszę za wszystkich przedsiębiorców, by sprawiedliwie nagradzali swoich pracowników. Proszę o to, by prawo zawsze stało na służbie sprawiedliwości i za wszystkich zawodowo stojących na straży prawa.
    Proszę także, by moje postępowanie nigdy nikogo nie krzywdziło i żebym zawsze oddawał każdemu to, co mu należne.
    .
    Niepokalane Serce Maryi – módl się za nami!
    Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

    • eska pisze:

      Każdego dnia nowenny – Akt poświęcenia Świata Niepokalanemu Sercu Maryi
      jak wyżej.
      .
      DZIEŃ 6: „Od deptania Bożych przykazań, wybaw nas!” – 04.12.2020
      .
      Matko Najświętsza, Ty zawsze wzywasz do powrotu do Boga. Modlitwa i pokuta – to jest przesłanie, które popłynęło także z Fatimy.
      Powierzam dziś wszystkich, którzy cierpią z powodu łamania Bożych przykazań: ludzi oszukanych, pokrzywdzonych, okradzionych, cierpiących z powodu gwałtów i wojen, powierzam rozbite małżeństwa, zabijane i porzucane dzieci… Proszę Cię także za wszystkich, którzy te przykazania łamią i są sprawcami tych krzywd – o miłosierdzie i nawrócenie dla nich. Proszę szczególnie za tych, którzy przykazania Boże depczą pochopnie, byś wyjednała im łaskę widzenia konsekwencji swoich działań.
      Matko Najświętsza, pozwól nam wszystkim zrozumieć, że przykazania Boże są źródłem wolności. Pomóż nam dostrzec, że właśnie one są fundamentem zdrowia naszych rodzin i całego społeczeństwa. Spraw, byśmy pokochali Boga i by Jego prawo wyryło się w naszych sercach.
      Przepraszam za wszystkie sytuacje, w których ja sam lekceważyłem Boże prawo. Proszę dziś o łaskę nawrócenia dla siebie: bym poważniej niż do tej pory potraktował Boga i Jego wolę dla mnie i bym umiał wcielać ją w życie.
      .
      Niepokalane Serce Maryi – módl się za nami!
      Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

    • eska pisze:

      Każdego dnia nowenny – Akt poświęcenia Świata Niepokalanemu Sercu Maryi
      jak wyżej.
      .
      DZIEŃ 7: „Od usiłowań zdeptania samej prawdy o Bogu w sercach ludzkich, wybaw nas!” – 05.12.2020
      .
      Maryjo, Ty starłaś głowę szatanowi – ojcu kłamstwa, proszę dziś o miłość do prawdy i wybawienie od kłamstwa. Szczególnie proszę o przezwyciężenie kłamstwa ateizmu.
      Powierzam dziś Kościół, by był miejscem odkrywania, przyjmowania i głoszenia prawdy objawionej. Proszę za wszystkich kapłanów, biskupów i wszystkich ludzi ochrzczonych o umiłowanie prawdy. Oddaję też wszystkie przestrzenie życia społecznego, prosząc by były wolne od kłamstwa, manipulacji i przewrotnych ideologii. Proszę za wszystkich, którzy powinni służyć prawdzie – szczególnie za naukowców, prawników, pracowników mediów…
      Proszę za wszystkich rodziców, by nauczyli dzieci szacunku dla prawdy oraz dla nauczycieli i wychowawców, by ich wspomagali w tym dziele.
      Naucz mnie samego być wrażliwym na prawdę i świadczyć o niej.
      .
      Niepokalane Serce Maryi – módl się za nami!
      Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…
      .
      DZIEŃ 8: „Od przytępienia wrażliwości sumienia na dobro i zło, wybaw nas!” – 06.12.2020
      .
      Maryjo, Matko Niepokalana, która nie byłaś w żaden sposób dotknięta grzechem, proszę dziś o łaskę odróżniania dobra od zła i łaskę prawego sumienia.
      Proszę w intencji wszystkich środowisk formacyjnych w Kościele – formujących zarówno duchownych jak i świeckich – by przywiązywały wagę do dobrego ukształtowania sumienia. Proszę też w intencji wszystkich rodziców, nauczycieli i wychowawców, by pomagali młodym odróżniać dobro od zła.
      Powierzam przedstawicieli wszystkich tych zawodów, które zwykliśmy w sposób szczególny kojarzyć z sumieniem – lekarzy, prawników, polityków i wszystkie inne osoby sprawujące funkcje publiczne. Proszę o odrodzenie ich etyki zawodowej i wierność Ewangelii w codzienności. Daj współczesnemu światu, a szczególnie naszej Ojczyźnie, wielu „ludzi sumienia”.
      Proszę też za siebie samego – bym w każdej sytuacji wymagającej osądu wybierał zgodnie z Ewangelią.
      .
      Niepokalane Serce Maryi – módl się za nami!
      Ojcze nasz…, Zdrowaś Maryjo…, Chwała Ojcu…

  10. mzz pisze:

    Mam własnoręcznie wykonane 2 różańce i 1 koronke do BM, czy jest ktoś chętny kto chciałby, abym mu podarowała ? Nie są poświęcone.

  11. M. pisze:

    Przynajmniej nasz naród nie powinien dostosować się „zaleceniom” komisji europejskiej.. Nie możemy zawieść Pana Jezusa.

  12. AnnaSawa pisze:

    Grupa lekarzy i naukowców napisała petycję skierowaną do prezydenta i rządu z ostrzeżeniem przed pomysłem masowych szczepień na koronawirusa. Swoją decyzję uzasadniają tym, ze szczepienia nie są bezpieczne.

    Wśród adresatów znalazł się prezydent Andrzej Duda, premier Mateusz Morawiecki, minister zdrowia dr Adam Niedzielki oraz prezes Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych dr Grzegorz Cessak.

    “Środowisko naukowców i lekarzy, jakie reprezentują osoby podpisane pod tym apelem, pragnie wyrazić zaniepokojenie perspektywą masowych szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 szczepionkami, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów“ – czytamy w piśmie.

    “(…)Wprowadzane obecnie pośpiesznie szczepionki mają charakter eksperymentu na wielką skalę. Ponieważ mogą obniżyć naszą odporność na inne choroby, na skutek masowych szczepień może więc umrzeć więcej ludzi niż obecnie na COVID-19. Ponadto zmiany genetyczne wywołane przez szczepionki mogą wpłynąć na przyszłe pokolenia. Długofalowych skutków szczepień nie jesteśmy dzisiaj w stanie przewidzieć. O tych zagrożeniach społeczeństwo polskie powinno być właściwie poinformowane i powinna się na ten temat odbyć otwarta debata publiczna. Na bazie rzetelnej informacji każdy polski obywatel powinien mieć prawo do decyzji, czy przyjąć szczepionkę i nie powinien być do tego zmuszany. W przypadku dobrowolnych szczepień powinny być przewidziane gwarantowane przez rząd RP rekompensaty dla osób, które na skutek szczepień poniosą utratę na zdrowiu”

    “(…)Apelujemy do Prezydenta i Rządu RP, aby szczepienia planowane w Polsce miały wyłącznie charakter dobrowolny, z wykluczeniem jakichkolwiek form przymusu i aby informacja o możliwych powikłaniach czy niebezpieczeństwach związanych ze szczepieniami została podana opinii publicznej oraz aby na temat szczepień i ich korzyści i zagrożeń zorganizowano rzetelną debatę publiczną” – piszą lekarze i naukowcy.

    https://zyciestolicy.com.pl/lekarze-i-naukowcy-ostrzegaja-rzad-przed-pomyslem-masowych-szczepien-na-koronawirusa/?fbclid=IwAR0aU3nvuF7Z5nCkz7CWP5SMwSwV8OsAkccjK6S8aqCkwD_6sryKMb0IWlk

    • Maggie pisze:

      Mamy wspaniałego wstawiennika w Niebie, wołajmy do Niego, bo On jest tuż przy Maryji – dowody niżej dla niedowiarków:

  13. Klara pisze:

    Ks. Marek Bąk – Rekolekcje Adwentowe cz.I
    ” O dziecięstwie Bożym…”

  14. Rafał pisze:

    Według ostatniego oredzia z T. Romano w tym miesiacu ma sie stać coś bolesnego dla ludzkości. Nie wiemy czy dla całej czy części ( skojarzyło mi się prześwietlenie sumień, bo jestem w trakcie czytania książki Ostrzeżenie) Niezależnie od prawdziwości tych objawień czuje osobiście, ze te Święta Bożego Narodzenia będą wyjątkowe.

    • eska pisze:

      Zważywszy zamieszczone niżej przez Marię nagranie rozmowy z ks. Bliźniakiem, mam skojarzenie z tym, że zabraknie katechona i wówczas ujawnienia się antychrysta nikt już nie będzie powstrymywał…
      Alarmistyczny ton apelu o 3-dniowy post połączony z nowenną każe przypuszczać, że zbliżają się decydujące wydarzenia…

  15. wobroniewiary pisze:

    W związku z pandemią koronawirusa i dużą liczbą zgonów z powodu COVID-19 biskupi przedłużają do 27 grudnia dyspensę od obowiązku uczestnictwa w Mszy św. w niedzielę i święta. W niektórych diecezjach dekrety te obowiązują do odwołania

    Do 27 grudnia czyli akurat do zakończenia Świąt Bożego Narodzenia – już tyle razy mówiłam, że coś za mocno „katolicki ten wirus”

    • Sylwek pisze:

      Wirus katolicki ale te biskupy coraz mniej ….

    • Damian pisze:

      „…Dobry pasterz daje życie swoje za owce.” J 10, 11

    • Anula pisze:

      Pani Ewo, dokładnie, to katolicki wirus! Omija sklepy, galerie handlowe, komunikację miejską, a do kościołów to się pcha z każdej strony. Ja bym powiedziała, że bardzo katolicki i pobożny 😉

      • Maggie pisze:

        Ocho, ajwaj ! – jaki to pobożny wirus, „prawda” już znana,
        BO kto widział ? by w kościele modlić się, padać na kolana …
        KTÓŻ zezwolił ? na pieśni, hymny, modlitwy i suplikacje,
        kiedy milczenie tu obowiązuje❗️ bez względu na bytu racje.
        Wirus zamyka też drzwi kościołów, przed nosami 😷katolickiej nacji ..
        by również! wodą święconą nie dopuścić do: „kropielnic profanacji” ..
        – jako, że to odrzutowy środek i groźne paliwo,
        na które „inspekcja bhp” patrzy zawsze krzywo:
        bo od zarania wieków, woda święcona …
        pali od czubka rogów AŻ do końca ogona.

  16. wobroniewiary pisze:

    Dziś 3.12.2020 do Domu Ojca odszedł Cipriano de Meo, wielki kapłan, kapucyn, uczeń i przyjaciel o. Pio (od którego pobierał nauki jako egzorcysta), bohater dwóch filmów Michała Kondrata: „Jak pokonać Szatana” i „Matteo”, wieloletni Prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów.
    Odpoczywaj Padre w pokoju wiecznym. Amen+++

    • Renata Anna pisze:

      Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie…+++

      • Maggie pisze:

        🙏🏻❣️
        Smutne, gdy ubywa nam Bożych kapłanów. Na starość, Pan Bóg oszczędził, temu świętemu kapłanowi, widoku wzrastającej słabości w Kościele i globalnej manipulacji profanacjami naszych czasów.

    • Witek pisze:

      Trzeci upadek Jezusa! Stał się jednocześnie dla nas wszystkich szokującą lekcją modlitwy. Jedyny Syn Boży, w tym wydarzeniu pokazał jak pozbyć się pychy i jak powinien człowiek uczcić samego Boga. W liturgii naszego Kościoła ten upadek zwany PROSTRACJĄ, czyli leżeniem Krzyżem, czy też padaniem na twarz powinniśmy praktykować szczególnie w Godzinie Świętej od 22-23.00 w Pierwszy Czwartek miesiąca.
      Do zobaczenia o 22.00😀
      Odnośnie Nowenny Pompejańskiej intencja bardzo ładna, nie chce prawić morałów, ale w kontekście zbliżającego się Oświecenia Sumień, ja bym dodał intencje: o jak najlepsze przygotowanie ludzi do tego BARDZO TRUDNEGO WYDARZENIA. To nie będzie „bułka z masłem”. A szczepienia, tak mi się wydaje i tak będą po Oświeceniu Sumień.
      Bardzo dobrze że Pani Maria wkleiła wywiad z ks. Pawłem, który był już umieszczany tu na stronie kilka razy, ale jak to w dzisiejszych czasach, szukamy informacji, czytamy ją i…zapominamy i nie podejmujemy działań.
      Zacytuje o. Pelanowskiego”
      ….generacja obecna jest przewrotna, chce wszystko wiedzieć i nic nie czynić, cała aktywność współczesnego człowieka polega na siedzeniu przed ekranem telewizora i telefonu…
      Mądrość jest udzielana prostaczkom. Trzeba być prostaczkiem aby być mądrym, znać tajemnicę i mieć zrozumienie cudów przykazań. Prostaczek jest mylnie interpretowany ponieważ kojarzy się z
      „prostakiem”, a greckie NEPIOS oznacza kogoś kto jest świadomy swojej niedojrzałości. Niedojrzały nie mówi Bogu co ma zrobić, ale pyta Boga co powinno być zrobione i jeszcze z bojażnią prosi, aby Bóg w nim to uczynił, bo sam jest niedoskonały. Oto mądrość, która sprawia że Bóg daje moc Łaski!
      Pokuta to TESZUWA w jakiej kolwiek formie modlitewnej i w jakiej kolwiek postawie, byle by sam na sam z Bogiem!
      TESZUWA to wspomnienie wszystkich grzechów, które się popełniło tych wyznanych w spowiedzi z uczuciem bulu, żalu, skruchy, przebłagania. A można to uczynić dzisiaj w Godzinie Łaski w pozycji PROSTRACJI.
      Tyle.

      • Longin pisze:

        Poruszyłeś kilka bardzo ważnych kwestii Witku… choć zapewne trudno będzie Ewie zmienić intencje, która zresztą była wśród czytelników konsultowana.
        Też myślę, że takie rozszerzenie o dobre przygotowanie duchowe do mającego nadejść oczyszczenia – pewnie byłoby nie tylko bardziej „duchowe”, ale również miało szerszy kontekst.
        Dodam tylko, że dopiero niedawno zrozumiałem jak ważna jest nawet taka krótka modlitwa, którą odmawiam od kilkunastu lat po każdej dziesiątce różańca – podyktowana Vassuli (zapewne odmawiana też przez wielu czytelników).
        Ważna dlatego, że ogarnia wszystkich ludzi oraz nieustannie przypomina o tym zbliżającym się wydarzeniu, na które musimy przygotować siebie oraz prosić za innymi.

        „Jezu moja jedyna miłości, modlę się za tych, których kochasz, a którzy nie potrafią kochać Ciebie. Oby mogli zostać oczyszczeni i uzdrowieni, aby i oni doznali uwolnienia od wszelkiego zła. Amen” (8.08.93)

        • Longin pisze:

          A może Bóg Wszechmogący, ale też Bóg Dobroci i Najbliższy Przyjaciel…pragnie od nas pełnego zawierzenia oraz zadośćuczynienia za fałszowanie Jego Prawa i Ewangelii oraz odrzucenia Eucharystii, gdzie ekspiacją jest poniższa nowenna połączona z postem ?

          NOWENNA ZAWIERZENIA NAJŚWIĘTSZEMU SERCU JEZUSA
          O, Panie, Jezu Chryste, Twojemu Najświętszemu Sercu powierzam tę intencję:
          aby Bóg ocalił Swój Lud przed wszelką krzywdą i okazał Swoją Sprawiedliwość, obalając każdego zepsutego rządzącego.
          Spójrz tylko na mnie i uczyń to, do czego skłania Cię Twoje Serce… Niech Twoje Najświętsze Serce zadecyduje… Liczę na Nie… Pokładam w Nim ufność… Rzucam się w Jego Miłosierdzie…
          Panie Jezu, Ty mnie nie zawiedziesz. Najświętsze Serce Jezusa, ufam Tobie. Najświętsze Serce Jezusa, wierzę w Twoją Miłość do mnie. Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje. O, Najświętsze Serce Jezusa, proszę o wiele łask, lecz najbardziej żarliwie błagam o tę. Weź ją, umieść w Twoim Najświętszym Sercu. Kiedy Ojciec Przedwieczny zobaczy ją pokrytą Twą Drogocenną Krwią, nie odrzuci jej. Nie będzie to już moja prośba, ale Twoja, o Jezu. O, Najświętsze Serce Jezusa, pokładam ufność w Tobie. Niech nigdy nie doznam zawodu. Amen.
          MODLITWA-EGZORCYZM LEONA XIII DO ŚW. MICHAŁA
          Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha, bądź naszą obroną. Niech go Bóg pogromić raczy, pokornie o to prosimy. A Ty, wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.
          Maryjo, Królowo Świętych Aniołów, módl się za nami!
          MODLITWA ŚW. BERNARDA
          Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie, o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. Amen.

        • Klara pisze:

          A mnie sie wydaje że modlimy się w tej nowennie o swoją duchową wolnośc oraz abyśmy mogli dokonywać decyzji zgodnie z własną wolną wolą; poniewaz rzadzący zaczynaja nam odbierać ten przywilej dany nam od Pana Boga; ograniczenia uczestnictwa we mszy św, testy,szczepionki itd.
          Pamietam że w któryms objawieniu Pan Jezus powiedział że będzie zmuszony zainterweniować jak siły ciemności zaczną nam odbierać te wolność Wolnej Woli

        • Longin pisze:

          Jest coś niesamowitego w tym pilnym wezwaniu nie tylko, że jest jakaś szczególna potrzeba modlitwy oraz wynagradzania, której celu i znaczenia nie znamy – ale również to, że Pan powierza to zadanie…nielicznym Jemu wiernym, którzy nie zignorują i w pełni wypełnią to zadanie nie pytając po co i dlaczego tak długo pościć przez 3 dni o chlebie i wodzie.
          Jeżeli nawet na tych nielicznych przyszłyby wątpliwości to może niech wyobrażą sobie, że dzięki temu zadośćuczynieniu nie będą cierpieć konsekwencji odstępstwa czyli zepsucia prowadzącego do wielkiej krzywdy, czyli jakiejś tragedii, którą mamy przed sobą. Przynajmniej tak ja to odczytuję.

        • Paweł pisze:

          Vassula Ryden zaleca tutaj odprawić triduum postu o chlebie i wodzie przed uroczystością Niepokalanego Poczęcia (czyli w dniach 5-7 XII 2020) oraz odprawić w dniach 5-13 XII 2020 nowennę złożoną z Różańca i TRZECH MODLITW, o których Pan Jezus powiedział w dniu 23.03.88: „Niech wszystkie dusze nauczą się modlitw, które ci dałem, niech się nauczą tych modlitw,” – http://www.tlig.org/pl/messages/256/ – a których angielska wersja znajduje się tu: https://ww3.tlig.org/en/messages_prayers/the-three-daily-prayers/ . Natomiast tutaj przytaczam ich wersję polską [tej pierwszej modlitwy: wg str. 230-231 drugiego tomu „Prawdziwego Życia w Bogu” Vassuli Ryden – wydanie II zmienione (nowe tłumaczenie) Wydawnictwa „Vox Domini”, Katowice 1993; a dwóch pozostałych modlitw – jak podałem poniżej]:
          _______NOWENNA ZWIERZENIA NAJŚWIĘTSZEMU SERCU JEZUSA: O Panie, Jezu Chryste, Twojemu Najświętszemu Sercu powierzam tę intencję [ABY BÓG OCALIŁ SWÓJ LUD PRZED WSZELKĄ KRZYWDĄ I OKAZAŁ SWOJĄ SPRAWIEDLIWOŚĆ, OBALAJĄC KAŻDEGO ZEPSUTEGO RZĄDZĄCEGO].
          Spójrz tylko na mnie i uczyń to, do czego skłania Cię Twoje Serce… Niech Twoje Najświętsze Serce zadecyduje… Liczę na Nie… Pokładam w Nim ufność… Rzucam się w Jego Miłosierdzie. Panie Jezu, Ty mnie nie zawiedziesz.
          Najświętsze Serce Jezusa, ufam Tobie. Najświętsze Serce Jezusa, wierzę w Twoją Miłość do mnie. Najświętsze Serce Jezusa, przyjdź Królestwo Twoje. O, Najświętsze Serce Jezusa, proszę o wiele łask, lecz najbardziej żarliwie błagam o tę. Weź ją [o Panie], umieść w Twoim Najświętszy Sercu. Kiedy Ojciec Przedwieczny zobaczy ją pokrytą Twoją Drogocenna Krwią, nie odrzuci jej. Nie będzie to już moja prośba, ale Twoja, o Jezu. O, Najświętsze Serce Jezusa, pokładam ufność w Tobie. Niech nigdy nie doznam zawodu. Amen.
          __________ Modlitwa-egzorcyzm Leona XIII „ŚWIĘTY MICHALE ARCHANIELE…” – w SIEDMIU wersjach zatwierdzonych przez Kościół (wobec licznych kontrowersji co do jej poprawnego tłumaczenia): _____1. Najpierw z książeczki przedsoborowej i jednocześnie PRZEDWOJENNEJ: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce, przeciwko złości i zasadzkom djabelskim bądź nam obroną. Niechaj mu Bóg rozkaże, pokornie błagamy; Ty zaś, książę wojsk niebieskich, szatana i innych złych duchów, którzy na zgubę dusz w świecie czyhają, mocą Boską strąć do piekła. Amen.” [Ze str. 47 książeczki „Zdrowaś Marya” wydanej w Wilnie w roku 1927 „nakładem i drukiem Józefa Zawadzkiego”, zaopatrzonej w kościelne pozwolenie druku: „Nihil obstat – Wilno, 13. V. 1927 a. Dr. Albinus Jaroszewicz. Censor libr.; IMPRIMATUR + Casimirus Michalkiewicz Episcopus Auxiliaris Vilnensis vic. gen., A. Mościcki pro Cancellario Curiae, Vilnae, 13. V 1927 an.”] _____2. Następnie z książeczki zatwierdzonej oficjalnie tuż przed wojną, a wydanej drukiem zapewne dopiero w pierwszych latach po wojnie: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce i bądź nam ochroną przeciw złości i zasadzkom szatana. Niech mu rozkaże Bóg, pokornie prosimy – a Ty, Książę wojska niebieskiego, mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz błąkają się po świecie. Amen.” [Ze str. 50 książeczki „Ogień Miłości Jezusa Chrystusa”, którą „zebrał i ułożył X. S. K.”, a wydało „Wydawnictwo książek do nabożeństwa J. Cebulski, Kraków, ul. Szewska 22″ za pozwoleniem Książęco-Metropolitalnej Kurii w Krakowie z dnia 20 V 1939 (X. STANISŁAW Bp, Wik. gen., X. Stefan Mazanek, L. 3456/39).] _____3. I wreszcie z książeczki przedsoborowej, ale już POWOJENNEJ (a mianowicie pierwszokomunijnej książeczki mojego taty, który przystąpił do I Komunii św. w dniu 9 VI 1958 r.): „Św. Michale Archaniele, broń nas w walce; przeciw złościom i zasadzkom czarta bądź nam ochroną. Niech mu rozkaże Bóg, pokornie prosimy; a ty, książę wojska niebieskiego, mocą Bożą szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz błąkają się po świecie, do piekła strąć. Amen.” [Ze str. 87 książeczki do nabożeństwa „Ojcze nasz” wydanej w Archidiecezji wrocławskiej i opatrzonej przedmową biskupa Bolesława Kominka datowaną:
          „Wrocław, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 1958 r.”; dokładniejszych danych nie mogę podać, bo nie zachowała się strona tytułowa tej książeczki, bardzo „używanej” przez długie lata przez moją śp. babcię.] _______A oto z kolei kilka nawet POSOBOROWYCH i zatwierdzonych przez Kościół tłumaczeń tej modlitwy, które również używają zastosowanego w powyższych przedsoborowych tłumaczeniach zwrotu „broń nas w walce”: _____4. Z książki samego oficjalnego egzorcysty Watykanu i diecezji rzymskiej, zmarłego 3 lata temu ks. Gabriele Amortha: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech go Bóg poskromi, pokornie prosimy. A Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.” [Ze str. 228 książki „Nowe wyznania egzorcysty” – wydanie Edycji Świętego Pawła, Częstochowa 1998, IMPRIMATUR: ks. Marian Mikołajczyk, Wikariusz Generalny, Kuria Metropolitalna w Częstochowie, 25 maja 1998 roku (L.dz. 370/98); książka ta znajduje się tu na stronie w całości w pliku: https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2013/05/kompendium-wiedzy.pdf ] _____5. Z modlitewnika wydanego przez Księży Michalitów: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech mu rozkaże Bóg, pokornie prosimy. A Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.” [Ze str. 27 modlitewnika „Nabożeństwo do świętego Michała Archanioła i Aniołów” opracowanego przez ks. Waleriana Moroza CSMA, wydanie drugie, Wydawnictwo Michalineum, Warszawa (Struga) – Kraków 1994, „za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, dnia 25 marca 1986 r., Nr 1590/K/86 – Ks. Bp Zb. J. Kraszewski, wikariusz generalny, Ks. Stanisław Pyzel, notariusz”] _____6. Z cytowanej już tu nieraz książki z litaniami wydanej przez Michalineum: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złych duchów bądź nam obroną. Niech im rozkaże Bóg, pokornie prosimy, a Ty, Książę wojska niebieskiego, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz krążą po świecie, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.” [Ze str. 365 książki „LITANIE” opracowanej przez ks. Stanisława Grzechowiaka, ks. Józefa Orchowskiego i ks. Adama Przyborskiego – wydanie wydawnictwa Michalineum, „za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej z dnia 3.10.2001 r. numer 1337(k)2001 – do prywatnego odmawiania, Wikariusz Generalny – Biskup Stanisław Kędziora, Kanclerz Kurii – Ks. Romuald Kamiński”] _____7. Z cytowanego też kiedyś tutaj przeze mnie, a bardzo – powiedziałbym – «porządnie» opracowanego „Modlitewnika dla chorych” wydanego przez Pallottinum: „Święty Michale Archaniele, broń nas w walce. Przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź nam obroną. Niech im rozkaże Bóg, pokornie prosimy. A ty, Książę wojska niebieskiego, mocą Bożą strąć do piekła szatana i inne złe duchy, które na zgubę dusz ludzkich krążą po tym świecie. Amen.” [Ze str. 269 „Modlitewnika dla chorych «PRZYJDĘ i UZDROWIĘ GO»”: wydanie Pallottinum – Poznań 1988, NIHIL OBSTAT: Poznań, dnia 29 października 1988 r., (-) Ks. prof. dr hab. Ludwik Wciórka, cenzor; IMPRIMATUR: Poznań, dnia 3 listopada 1988 r., L. dz. 9352/88, + Stanisław Napierała, Bp – Wikariusz Generalny, Ks. Jan Szczepaniak – Kanclerz Kurii Metropolitalnej]
          __________Oraz na koniec: MODLITWA ŚW. BERNARDA «Memorare»: „Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo, że nigdy nie słyszano, abyś opuściła tego, kto się do Ciebie ucieka, Twej pomocy wzywa, Ciebie o przyczynę prosi. Tą ufnością ożywiony, do Ciebie,
          o Panno nad pannami i Matko, biegnę, do Ciebie przychodzę, przed Tobą jako grzesznik
          płaczący staję. O Matko Słowa, racz nie gardzić słowami moimi, ale usłysz je łaskawie i wysłuchaj. Amen.” – https://adonai.pl/modlitwy/?id=112https://pl.wikipedia.org/wiki/Memorare – zamieszczona też w wersji polskiej i łacińskiej (obok takich modlitw jak CREDO, PATER NOSTER, AVE MARIA, GLORIA PATRI, REQUIEM AETERNAM, REGINA CAELI, SALVE REGINA, MAGNIFICAT, TE DEUM, VENI CREATOR, ANGELE DEI, ANIOŁ PAŃSKI, DUSZO CHRYSTUSOWA i POD TWOJĄ OBRONĘ) w Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego ogłoszonym w roku 2005 przez Benedykta XVI: http://mbszkaplerzna.pl/images/chm/kompendium.pdf [A wszystkie one, wyżej wymienione w tym komentarzu – oprócz Ojcze nasz, Chwała Ojcu i tej pierwszej NOWENNY ZWIERZENIA NAJŚWIĘTSZEMU SERCU JEZUSA – są obdarzone ODPUSTAMI (na co dzień: cząstkowymi), zarówno przedsoborowymi (z wyjątkiem: Zdrowaś Maryjo), jak i posoborowymi (z wyjątkiem powyższej Modlitwy-egzorcyzmu Leona XIII) – por. poniższe najnowsze posoborowe nadania odpustu nr 8 (pokomunijna „Anima Christi”), 17 (modlitwy maryjne włącznie z „Magnificat”), 18 („Angele Dei”), 26 („Veni Creator” jako suplikacja na rozpoczęcie i „Te Deum” jako dziękczynienie po zakończeniu), 28 („Credo”) i 29 („Requiem aeternam”): https://www.vatican.va/roman_curia/tribunals/apost_penit/documents/rc_trib_appen_doc_20020826_enchiridion-indulgentiarum_lt.html ]

    • Małgorzata pisze:

      +++
      Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie…
      Tak po ludzku to mi smutno, Jezu…
      Ale tylko po ludzku, bo przecież cieszę się, że wrócił do Domu Ojca.

    • Witek pisze:

      „Bardzo dobrze” brawo!!! Prawdziwy Katolik ma w „nosie” takie dyspensy. Mam wrażenie ze to są wilki w owczych skórach.
      Jak był objawiony Cudowny Medalik przez Matkę Bożą, wsponienie z 27.11 to były procesie pokutne z Najświętszym Sakramentem, aby pokonać prawdziwa epidemię cholery, a teraz zalewa nas kolejna epidemia dyspens, Komunii Świętej na łape, przyjmowania Pana Jezusa przed ekranem tv, tylko jak dać tace???
      Nie ma też dyspensy od głupoty i zdrady Pana Jezusa. Ale jeszcze sie nawróca, ale będzie to bardzo bolesne w Oświeceniu Sumień. Bo Biskup odpowiada za wszystkich wiernych w swojej Djecezji. A wtedy nie będzie, EKSCELENCJIO, EMINENCJO, WASZA DOSTOJNOŚĆ, NAGNIFICEBCJE.
      Tylko co uczyniłeś dla mojej Trzody która Ci zostala powierzona?!!!!

      • Sylwek pisze:

        W nosie to mało powiedziane… raczej w innym miejscu bo na nos trzeba maseczke coiwdoochronną chroni aj tam mówię wam zakładam i nic mnie już nie bierze żaden wirus:) Na poważnie jestem w szoku że w tym roku na roratach jest bardzo dużo ludzi bardzo wiecej jak w niedzielę, co to oznacza, a ot to że dyspensy to potrzebują hierarchowie by uspokoić swe sumienie lub nakazy przełożonych?/ Ludzie potrzebują obecnśći przy Panu Jezusie ba chcą jej!! I to widać. A jakoś w galeriach handlowych dyspensy brak ludzi bardziej jak sporo (byłem kupowałem drukarkę no tłum w elektronicznym markecie – bo przecież święta i mikołaj św? trzeba coś kupić i zrobić dobry uczynek tylko chyba cos kiedyś było że z dobrych uczynków to jest pewne miejsce wybrukowane dopiszcie sobie jakie. I tak to się ma do sklepu/marketu bez dyspensy do kościoła z dyspensą kto tu komu większą krzywdę robi? Tak czy inaczej chyba Pan bóg na to wszystko pozwala w swej mądrości, przecież Św. Siostra Faustyna widziała Święte Obrzędy sprawowane po domach choć tego nie rozumiała, widać tak musi się wszsytko co zamyślał Pan Bóg wypełnić co do joty. A jestem pewien że i te $ i te prace i te całe rzeczy które posiadamy już za chwile będą wart tyle co zeszłoroczny śnieg.

        • m-gosia pisze:

          Sylwek dobre uczynki to jednak jakaś zasługa.Pomyliło ci się chyba z dobrymi chęciami,którymi piekło jest wybrukowane.

        • Beata pisze:

          Sylwku, u mnie w kościele limity, dzieci mają podział na klasy, mogą przyjść na roraty 1 raz w tygodniu. A galerie i sklepy pełne, na prawdę dużo ludzi, czekają na zewnątrz w kolejce by wejść.

      • Paweł pisze:

        Nawiasem mówiąc: „magnificencje” – to są rektorzy uczelni (i tylko ci główni, którzy chodzą „od parady” w gronostajach, a nie prorektorzy ani tym bardziej dziekani), ale nie jestem pewien czy są aby lepsi od biskupów, czyli „ekscelencji”… Może mniej więcej to jest „pi razy oko” podobna jakość (w Polsce)… [A oprócz tego, do „ekscelencji” zaliczają się też ambasadorzy. Bliżej żadnego z nich nie znam, ale sądząc z tego tytułu, to być może stanowią oni „podobny sort: ” («resortowy»…)]. Oni wszyscy w ostateczności działają chyba w myśl starej „ruskiej” zasady [nie mylić z „ludzką” zasadą!]: «Pan każe – sługa musi» – https://literat.ug.edu.pl/amwiersz/0017.htm
        MOTTO (z serii „Mądre przysłowie pszczół mówi”):
        „[Ludek] kurczy się i krztusi,
        Aż zimny pot na nim bije;
        Lecz pan każe, sługa musi,
        [Spina] się biedak po szyję.”

  17. kris pisze:

    Są jednak w naszym życiu takie zagadnienia i kwestie , które nie wymagają petycji, a są akceptowane „a priori”. Czy to nie fantastycznie, że w czasie Świąt Bożego Narodzenia będą czynne stoki narciarskie? Będziemy mieć możliwość „szusowania” dla zdrowia bez konieczności składania petycji. Dziękujemy!
    https://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/wideo/8025624,jaroslaw-gowin-andrzej-duda-prezydent-stoki-narciarskie-ferie-koronawirus-covid-19-lockdown-obostrzenia.html

    • Paweł pisze:

      Fantastycznie! Co prawda ja – w odróżnieniu od moich rodziców tudzież byłych koleżanek z uczelni – nigdy nie byłem Tatrach (a tylko w Bieszczadach i w Sudetach, oraz w Wiśle) ani nie zamierzam, ale aż się robi wesoło na duchu [na samą myśl o „pełnej laby ZIMIE”!] https://pl.wiktionary.org/wiki/laba , niczym – nie przymierzając – kiedyś, w latach 80., robiło się radośnie (już w czerwcu, na Dzień Dziecka) na samą myśl o lecie i wakacjach, kojarzących się wówczas m. in. z takim oto utworkiem, który leciał całe LATO z radia chyba po kilkadziesiąt razy dziennie:https://www.youtube.com/watch?v=UFLJgVGsi90
      [Na tę nadzwyczajną okoliczność – a także wobec faktu, iż ani Autor, ani tytuł tego austriackiego ponoć „przeboju” nie jest nikomu tak na 100% znany – proponuję go przemianować ad hoc https://pl.wiktionary.org/wiki/ad_hoc na: „ZIMA z RADIEM” i puszczać z kopę razy dziennie!!! https://pl.wikipedia.org/wiki/Kopa_(liczba) – To będzie dopiero bal!… dzięki „miłościwie nam dziś panującym” w Polszcze „panom arcy-chrześcijańskim”, oczywiście!] https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3l_arcychrze%C5%9Bcija%C5%84ski

      • Renata Anna pisze:

        Szkoda Pawle, że nie byłeś w Tatrach. Polecam stronę Słowacką. 🙂 Jest niesamowicie!

        • Paweł pisze:

          W gruncie rzeczy nieraz to nie ja decydowałem w życiu, gdzie pojadę, bo np. kiedy byłem małolatem, to moi rodzice zabierali mnie po prostu ze sobą na swoje „służbowe” wczasy (i tym sposobem byłem z nimi na Mazurach, w Bieszczadach, koło Warszawy czy koło Wisły), a potem jako pracownik uczelni też nieraz MUSIAŁEM jechać tam, gdzie mnie posłali (np. na konferencję czy staż) i TYLKO dlatego byłem w Barcelonie, przedtem zaś aż 8 miesięcy w Berlinie, a także w Chemnitz (= w byłym NRD-owskim Karl-Marx-Stadt) odwiedzając w drodze powrotnej również Drezno (bo moja śp. szefowa miała tam akurat znajomych, których chciała „grzecznościowo” odwiedzić) oraz wreszcie wielokrotnie bywałem w Krakowie (odwiedzając nieraz przy tej okazji Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach). Sam z siebie NA PEWNO bym tam nie pojechał (ani razu, albo: nie na tak długo).
          A to, że akurat nie pojechałem z rodzicami w Tatry, to tylko wyjątek w tej ogólnej prawidłowości. [Ogólnie rzecz biorąc, odkąd moje zdrowie stało się parędziesiąt lat temu – nazwijmy to oględnie – wyraźnie „niedoskonałe”, jeżdżę dokądkolwiek raczej NIECHĘTNIE (tak że np. obecna pandemia prawie nic nie zmieniła w mojej zasadniczej „mobilności”), chyba że mam po temu WAŻNY/unikalny motyw (np. jeździłem do Lichenia, którego przedtem nie znałem, w odróżnieniu od mojej „prawie rodzinnej” Częstochowy, potem także do Poznania na Msze św. trydenckie, a wcześniej do Wiednia, Monachium czy Paryża – na spotkania Taizé). I jedynie w ogólniaku, będąc jeszcze w pełni zdrowym, pojechałem z klasą do Gdańska, a po wygraniu w rejonie Olimpiady Chemicznej – dwukrotnie do Warszawy. Teraz nawet uważam to za OPATRZNOŚCIOWE, iż np. nigdy nie jeździłem na kolonie czy na jakieś koncerty (a Jarocin, czyli obecnie Woodstock w Kostrzynie – był w tamtych czasach bardzo modny i „kuszący”, natomiast bliższych informacji o towarzyszących mu patologiach BARDZO brakowało), obecnie bowiem już powszechnie wiadomo, że może być trudno powrócić stamtąd „CAŁYM i ZDROWYM” tudzież we wszystkim („na ciele i duszy”) «INTEGRALNYM»…].

    • Maggie pisze:

      @Kris:
      Świetne spostrzeżenia:
      Zamiast do kościoła, dla duszy zbawienia,
      Slalomowy zjazd w dół .. 🔥 dla ćwiczenia.

  18. kris pisze:

    Dzięki za przypomnienie tej niezapomnianej „polki” , też ją lubię .
    Świetne komentarze zasługują na nagrodę , dla Ciebie zatem ” polka” w wykonaniu Słowenek
    ( dla zatarcia przykrych wspomnień z uczelni – czytałem komentarz).

    • Paweł pisze:

      Dzięki za uznanie. A tu jeszcze jedna „niezapomniana” polka (można by powiedzieć: TO ta sama epoka naszego – tzn. tych już ok. „półwiecznych” – życia oraz podobny styl…):

      Albo ewentualnie z „firmową okładką” taką:

      [Stare, porządne harmonizacje… Nie to, co przeważnie dzisiaj…]

  19. Izabela pisze:

    Ważne wydarzenie dla naszej ukochanej Ojczyzny 12 grudnia. Podziwiam Państwa ile robicie dla Polski 🙂 proszę się nie poddawać! 🙏🇵🇱❤ https://krucjatarozancowazaojczyzne.pl

    • Katarzyna pisze:

      Trochę straszno, trochę śmieszno. 🙂 A i tak w dekoracjach tego światowego kociokwiku, pozostaje jedyna droga. Śladami Pana. Dziękuję Bożej Opatrzności, że 6 lat temu w gęstwinie globalnej sieci, „przypadkiem” znalazłam tę stronę. Nauczyłam się Bożych spraw od podstaw w dorosłości a zarazem powtorzyłam lekcje z dzieciństwa. Ogromne za to dziękuję. Dziękuję za pracę nad ratowaniem dusz.

  20. Ania G. pisze:

    KOCHANI dziś są urodziny mojego synka Dominika poproszę o modlitwę za synka. Bóg zapłać!

  21. Maggie pisze:

    ZNALAZŁAM coś NOWEGO a śpiewanego: Dziś Św.Barbary – Patronki górników i artylerzystów
    https://www.google.ca/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwjh88SBxLTtAhVTGVkFHYyqD-0QuAIwCXoECAkQBw&url=https%3A%2F%2Fwww.youtube.com%2Fwatch%3Fv%3DtKDALmDPdWk&usg=AOvVaw1Y57Ua7gCzAHa51TrZqo89

    (Nie wiem dlaczego, kopia śpiewanej modlitwy wygląda jak same kody – mam nadzieję, że to jest to co chciałam tu przynieść)

    • Maggie pisze:

      Ta wyżej to modlitwa o wybawienie z pandemii. Ta niżej to zupełnie inna i rytmiczna i wyszła jak widzę, bez tasiemcowych kodów.

    • Maggie pisze:

      Teraz chtba wyjdzie ta pierwsza tj covidowa modlitwa

    • Bozena pisze:

      Dziekuje Maggie , tak dzisiaj Sw. Barbary 🙂
      Moj ojciec byl gornikiem a szwagier juz przed emerytura , mama ma na imie Barbara 🙂
      Na Slasku od lat obchodzono tz. Barborke , dla mnie to juz wspomnienia….
      Swieta Barbaro modl sie za nami !

      • Paweł pisze:

        Pamiętam, że z czasów przedszkola znałem tylko trzy święta [w tymże przedszkolu „hucznie” obchodzone, np. różnymi malowankami, „występami” albo wręczaniem prezentów]: _____1) Wigilię (a data 24 XII to na wiele, wiele lat potem była jedyna data ŚWIĄT – w moim pojęciu – jaką „umiałem na pamięć”; o samym zaś Bożym Narodzeniu 25 XII dowiedziałem się dużo później), _____2) Barbórkę (bo mimo że mieszkałem nad morzem, to były robione w przedszkolu występy w górniczych czapkach z papieru, własnoręcznie malowanych na czarno gąbką, a zabytkowa górnicza naftowa lampka, jaką miał mój tata, zrobiła potem „furorę” w młodszych klasach mojej podstawówki) i _____3) Mikołajki 6 XII. – – – I tylko nie mogłem pojąć, dlaczego Wigilia i Mikołajki – które (wg mojego ówczesnego rozumienia) polegają przecież na TYM SAMYM (czyli na dawaniu prezentów, zwłaszcza dzieciom) – są obchodzone w tym samym miesiącu, a potem przez cały prawie rok nie ma już żadnego „dostawania prezentów”. Było to dla mnie coś nielogicznego oraz bardzo trudnego do zrozumienia! 😀
        I pozostało mi z tego aż do dzisiaj np. TO, że nie mogę w moich modlitwach pominąć św. Barbary ani św. Mikołaja, a w dniach 4-6 XII nieraz odprawiam triduum do Czternastu Śś. Wspomożycieli https://catholicsaints.info/fourteen-holy-helpers/ , do których właśnie św. Barbara (wraz ze św. Katarzyną, Patronką kolejarzy, oraz z dwiema innymi starożytnymi dziewicami-męczennicami: św. Dorotą i św. Małgorzatą), a także św. Mikołaj (wraz m. in. ze św. Krzysztofem, Patronem kierowców, św. Jerzym, średniowiecznym Patronem Anglii, św. Błażejem, Patronem „na chore gardło”, oraz z „pradawnymi” popularnymi Patronami chorych zakaźnie: śś. Rochem i Sebastianem) bywali/bywają nieraz zaliczani [począwszy mianowicie od XIV-XV wieku, a dokładnie od czasu tzw. „czarnej śmierci”, czyli epidemii dżumy, szalejącej zwłaszcza w latach 1346-1350 w całej niemal Europie, a tak poważnej i brzemiennej w historyczne skutki (demograficzne, a także „dewocyjne” w sensie zarówno pozytywnym, jak i negatywnym), że mapę rozprzestrzeniania się tej dżumy zamieszczono nawet w „Wielkim atlasie historycznym”, jaki sobie kiedyś kupiłem (wyd. DEMART Sp. z o.o., Świat Książki, Warszawa 2003); mogę dodać, że dżuma ta, zawleczona w roku 1346/47 z Krymu poprzez Konstantynopol i Sycylię do Francji, w roku 1348 ogarniała już bardzo szeroko cały obszar wokół Morza Śródziemnego (od Hiszpanii i Portugalii, poprzez Francję i Anglię aż po całą Italię i całe Bałkany), natomiast do Irlandii, Szkocji, części Skandynawii oraz do Niemiec, Czech i stolic Austrii czy Węgier dotarła dopiero w latach kolejnych: 1349-1350, a potem ogarnęła też niemal całą Polskę (z wyjątkiem szerokiego pasa Wybrzeża), lecz w Polsce były to „tereny, na których odnotowano niewiele przypadków śmiertelnych”, jak podaje tenże „Wielki atlas”].

  22. Maggie pisze:

    Litania do św.Barbary

    • Witek pisze:

      Odniosę się do słów Longina oraz pilnego wezwania Pana Jezusa do trzech dni postu oraz modlitwy nowennowej.

      To wezwanie jest niesamowite, to jak krzyk rozpaczy (jeżeli tak można powiedzieć o prośbie Boga) do osób które jeszcze czytają naszego bloga i chcą jeszcze walczyć modlitwa, postem i ofiarami współpracując z Bogiem i Matką Bożą w celu uratowania jak najwięcej dusz….

      Mam nadzieje ze słowa o. Pelanowskiego”
      ….generacja obecna jest przewrotna, chce wszystko wiedzieć i nic nie czynić, cała aktywność współczesnego człowieka polega na siedzeniu przed ekranem telewizora i telefonu…

      Nie będą miały zastosowania w tym przypadku.

      Ja pragnę wejść w ten 3 dniowy post. Nie wiem czy wytrwam ale to wchodzę.

      • eska pisze:

        W tej chwili ten trzydniowy post skojarzył mi się z biblijną Esterą, która nakazała swojemu narodowi trzy dni modlić się i pościć zanim pójdzie do faraona prosić, aby naród ten został ocalony.
        Pamiętam też obietnicę Matki Bożej dotyczącej Godziny Łaski, że jeszcze zobaczymy jej wielkość (w sensie ilości udzielonych łask) i od jakiegoś czasu mam poczucie, że to może być w tym roku.
        Te dwie rzeczy się spinają w całość – kiedy ma być morze łask, jak nie po trzydniowym poście i modlitwie?

        • Ava pisze:

          Szkoda że dopiero teraz przeczytałam Twój komentarz.

          Dwa dni temu modliłam się i poprosiłam Ducha Świętego o fragment Pisma św. „na teraz”. Otworzyłam fragment o Esterze i nie rozumiałam…
          Tylko tyle do mnie dotarło, że opiekun Estery powiedział jej, że nawet jako królowa się nie ostanie, jeśli nie zareaguje na wyrok wydany na Żydów.
          Przenosząc na tu i teraz- nie ukryjesz się przed systemem który nadchodzi, nie będzie ciepłej posadki, jeśli nie zawalczysz w imię swojego narodu.

    • Grzegorz pisze:

      Dziękuje pani Mario za wstawienie tego materialu to bardzo ważna wypowiedz ks.Blizniaka ukazująca jak blisko jest przyjscie Pana Jezusa ale przedtem panowanie antychrysta które jak wiemy ma trwać okolo 3,5 roku.”Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony”.Pozdrawiam wszystkich trwajacych w Panu Jezusie.

  23. bea pisze:

    MOCNE OREDZIE O MODLITWE I POST
    VASSULA RYDEN PROROK NA MIANO JANA CHRZCICIELA

    • Witek pisze:

      Paweł jaki niesamowity komentarz umieściłeś o modlitwach i Nowennie do Serca Pana Jezusa. Dziekuję. Bardzo wartościowe i bogate w treść są Twoje komentarze.

      • Paweł pisze:

        Dzięki. Wklejam bardzo ładny utwór – trochę nawiązujący też do tamtego mojego komentarza oraz ponadto do obecnej pory tego szczególnego dnia tygodnia (bo mamy akurat porę Nieszporów pierwszej soboty miesiąca, a stałą częścią brewiarzowych Nieszporów, czyli modlitwy wieczornej w kapłańskiej Liturgii Godzin, jest tradycyjnie kantyk Najświętszej Maryi Panny „Magnificat” z Łk 1,46-55):https://www.youtube.com/watch?v=EsUWG2axB3w
        [Oni tam na Zachodzie mają wiarę generalnie na bardzo mizernym poziomie, ale – jakby niezależnie od tego – sakralne/religijne dzieła muzyki klasycznej wykonują na ogół z najwyższą perfekcją, więc można tego posłuchać… Posłuchać tego, do CZEGO nas ta sztuka ODSYŁA (bo przecież odsyła nas do tekstu BIBLIJNEGO), tego SACRUM, które ona OZNACZA, a nie zwracać uwagi, KTO to śpiewa i co sobie – może – myśli…]
        W twórczości J. S. Bacha dokonała się najdoskonalsza synteza tonalnej polifonii z homofonią, a data jego śmierci – rok 1750 – często przyjmowana jest za symboliczny koniec epoki BAROKU w muzyce. Ostatnie ćwierćwiecze swego życia J. S. Bach spędził w Lipsku, największym mieście Saksonii, będącej przez cały ów okres w unii personalnej z Polską (za królów z saskiej dynastii Wettynów: Augusta II i Augusta III), a sam Bach zyskał nawet tytuł „królewsko-POLSKIEGO i elektorsko-saskiego kapelmistrza i kompozytora dworskiego”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Johann_Sebastian_Bach Na mniej więcej ćwierćwiecze po śmierci J. S. Bacha przypada z kolei w historii muzyki epoka, którą można nazwać rokokiem lub wczesnym klasycyzmem, kiedy to np. W. A. Mozart był jeszcze małoletni, a niezmiernie ważną rolę w jego artystycznej edukacji odegrał najmłodszy syn J. S. Bacha – Johann Christian… Co ciekawe, podczas gdy ten „najważniejszy nauczyciel” Mozarta zaliczany jest do głównych reprezentantów rokokowego „stylu GALANT”, to z kolei „najzdolniejszy uczeń” Mozarta – Johann Nepomuk Hummel – okazał się najważniejszym przedstawicielem wczesnoromantycznego „stylu BRILLANT” prowadzącego nas prosto do… Chopina!, który niektóre ze swoich wczesnych utworów napisał właśnie w tym stylu, np. oba swoje Koncerty fortepianowe (o wiele „strawniejsze” w sumie dla mnie np. od tych Czajkowskiego albo np. od jedynego Koncertu skrzypcowego L. van Beethovena) oraz najpiękniejszy – moim zdaniem – spośród jego walców: op. 34 nr 1 As-dur. CZYLI mamy tu takie zupełnie PŁYNNE „kontinuum” następstw typu mistrz-uczeń: Johann Sebastian Bach (ukoronowanie BAROKU) -> Johann Christian Bach (jego syn) -> W. A. Mozart (apogeum KLASYCYZMU) -> Johann Nepomuk Hummel (jego uczeń) -> Fryderyk Chopin (samo serce ROMANTYZMU).

  24. kris pisze:

    Czy jest jakieś skuteczne antidotum, które może nam pomoc w pozbyciu się lęków i strachu przed przyszłymi wydarzeniami. Posiadamy je prawie wszyscy jest to Wiara.
    Nie może być jednak to wiara słaba , powierzchowna , infantylna ale wiara silna,trwała, dojrzała, gdzie jedynym punktem oparcia jest Bóg.Pomimo ,że wiara jest darem, jednak wymaga od nas nieustającej pracy , doskonalenia. Trzeba ustawicznie zmniejszać ” siebie” tzn. swoich sądów, uczuć, pewności siebie odrywać się od rzeczy materialnych, osób , od wszystkiego . Koncentrować się tylko na Bogu ,musi nastąpić tzw. samozaparcie się.
    Mówi o tym Św . Teresa Avila w ” Drodze do Doskonałości” : ” Dlaczego nam nie mówią, ile zadowolenia i przyjemności i bezpieczeństwa niesie ze sobą tego rodzaju samozaparcie się”. Słowa powyższe oznaczają , że Święta Teresa osiągnęła ten poziom wiary ,a zatem nie jest on dla nas nieosiągalny .Dzisiaj jest na pewno niezwykle trudno tego dokonać,o wiele trudniej niż w Średniowieczu ,gdyż jesteśmy po prostu ” zalewani” dobrami materialnymi,nowinkami technicznymi etc. etc. Z drugiej strony obserwujemy jakby ” czas się zaczął wypełniać”, nastąpił dynamiczny rozwój wydarzeń,które nas co najmniej niepokoją. Co dalej? Zatem czy powinniśmy zacząć budować sobie schrony ,kupować złoto, zaufać politykom, czytać proroctwa, i dalej odczuwąc lęk i niepokój.Czy to nie działanie przeciwko Cnocie Nadziei ?Czy oczekujemy wtedy na Pana Boga , czy sami sobie będziemy radzić ? Czy potrzebny nam jest wtedy jeszcze Pan Bóg?
    ” Wiara objawia nam Boga i objawia Go jako naszego Boga, jako Boga osiągalnego….. Mnogość pragnień poza Bogiem stanowi zamach na nadzieję . Różnorodność pragnień, potrzeb wewnętrznych oczekiwań,które nie skupiają się na Bogu i nie znajdują w Nim inspiracji, świadczą o ubóstwie,osłabieniu , jeśli nie wprost o zdradzie nadprzyrodzonej nadziei” cyt. „Wiara , Nadzieja i Miłość Drogą do Świętości” Kardynał Ballestrero OCD
    Czego na uczy ta ” wielka ” Święta Teresa , otóż cierpliwości i ufności Bogu.
    „Niech się spełni we mnie, Panie, wola Twoja, w czym i jak chcesz, wedle Boskiego upodobania Twego! Chcesz mi zesłać cierpienia? – daj siły do zniesienia i niech przyjdą; przeznaczasz mi prześladowania, choroby, zniewagi, nędzę i głód? – oto masz mnie, Ojcze mój! Twarzy mej nie odwrócę i uciekać nie będę.” (Droga doskonałości 32,10)
    A oto modlitwa Świętej Teresy z Avila :
    „Niech nic cię nie smuci,
    niech nic cię nie przeraża.
    Wszystko mija,
    lecz Bóg jest niezmienny.
    Cierpliwością osiągniesz wszystko,
    a temu, kto posiadł Boga, niczego nie braknie.
    Bóg sam wystarczy.”

    Modlitwa doczekała się wersji muzycznej ” Niczym się nie trap” :

  25. wobroniewiary pisze:

    Prezent może szkodzić! Ks. Sławomir Kostrzewa o mądrym obdarowywaniu dzieci

  26. Helena pisze:

    Kochani, bardzo Was proszę o modlitwę. W poniedziałek będę mieć ponowną operację stawu kolanowego.

  27. Bożena pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za Anię. Wczoraj dowiedziała się, że ma złośliwego raka wątroby, rokowania są bardzo złe. Lekarze wstępnie dają do 10% szansy na wyzdrowienie. Ma małe dzieci – 5 letnie i 1,5 roczne.

  28. Klara pisze:

    W objawiieniach z Trevignano 1 grudnia Matka Boża mówi że beda mocne trzęsienia ziemi a woda wleje się na ląd!!
    Prośba o modlitwe za Italię, Chiny i Ameryke
    https://www.lareginadelrosario.com/2020/

  29. m-gosia pisze:

    We wszystkich intencjach †††

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s