Dla Boga nie ma nic niemożliwego – o zawierzeniu księdza Dolindo Ruotolo

19 listopada przypada 50-ta rocznica śmierci ks. Dolindo Ruotolo. Urodził się on 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970 również w Neapolu. Ks. Dolindo został ogłoszony przez Kościół katolicki Sługą Bożym i trwa jego proces beatyfikacyjny

Módlmy się modlitwą „Jezu, Ty się tym zajmij” oraz Różańcem świętym, którego Sługa Boży ks. Ruotolo Dolindo nigdy nie wypuszczał z rąk!

Kiedy do ojca Pio przychodziły tłumy, mówił: – Idźcie lepiej do ks. Dolindo! A o. Dolindo wręczał im „Akt całkowitego oddania Jezusowi”. „Nie kombinuj nic, tylko módl się tak, jak Jezus prosi” – dodawał

Ks. Ruotolo twierdzi, że to słowa, jakie w duszy, w ciszy, przed Najświętszym Sakramentem dyktuje mu sam Jezus. W jaki sposób Chrystus nawiedza tego kapłana – nie wiadomo. Po bolesnych doświadczeniach ze Świętym Oficjum ks. Dolindo nie dzieli się tym z nikim. W jego autobiografii pojawia się nagle taka nota: „Oto słowa dla ludzkości, słowa, które prosił przekazać mi Jezus. Były mi pomocą w każdym cierpieniu”. Ks. Ruotolo nie przypuszcza, że po pół wieku obiegną świat, a w dobie internetu będą linkowane przez setki tysięcy.

Módlmy się więc modlitwą, którą ks. Dolindo podyktował sam Pan Jezus

Akt oddania (przeciw niepokojom i zmartwieniom)

           Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie Mi troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, że każdy akt prawdziwego, ślepego i całkowitego oddania się Mnie rozwiązuje trudne sytuacje.

       Oddanie się Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, abym podążał za wami. Oddanie się oznacza zamianę niepokoju na modlitwę. Oddanie się oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i poddanie się Mnie, bo tylko dzięki Mnie poczujecie się jak dziecko uśpione w objęciach matki, gdy pozwolicie, abym mógł przenieść was na drugi brzeg.

       Mnie oddajcie to co wami wstrząsa, co was boli bezgranicznie – te wasze wątpliwości, wasze przemyślenia, wasze niepokoje i chęć powzięcia odpowiednich kroków za wszelką cenę, aby zapobiec temu co was trapi. Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do Mnie, patrzy na Mnie mówiąc: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”, a przy tym zamyka oczy i uspokaja się!

       Dostajecie niewiele łask, kiedy się męczycie i dręczycie, aby je otrzymać. Otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy wasza modlitwa jest pełnym oddaniem się Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym oddalił je od was, ale w taki sposób, jak wy sobie tego życzycie… Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do waszych planów. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają.

       Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: „Święć się imię Twoje” – to znaczy: bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; „Przyjdź Królestwo Twoje” – to znaczy: niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twojego w nas i na świecie; „Bądź wola Twoja” – to znaczy: Ty decyduj. Ja wkroczę z całą Moją wszechmocą i rozwiążę najtrudniejsze sytuacje.

       Czy widzisz, że nieszczęścia następują jedne po drugich, że sytuacja wciąż się pogarsza, zamiast się poprawiać? Nie przejmuj się – zamknij oczy i powiedz Mi z ufnością: „Bądź wola Twoja, TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Powiadam ci, że się zatroszczę, że interweniuję jak lekarz, a nawet uczynię cud, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dostrzegasz, że stan chorego się pogarsza? Nie przerażaj się, ale zamknij oczy i powiedz: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”. Zapewniam cię, że się o ciebie zatroszczę.

       Sprzeczne z oddaniem się Mnie jest zamartwianie się, niepokój, chęć rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Przypomina to zamieszanie spowodowane przez dzieci, które domagają się, aby mama troszczyła się o ich potrzeby, a jednocześnie wszystko chcą zrobić samodzielnie, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie się ponieść nurtowi Mojej Łaski; zamknijcie oczy i pozwólcie Mi działać; zamknijcie i nie myślcie o chwili obecnej, także odwróćcie myśli od przyszłości jako od pokusy.

       Oddajcie się Mnie, uwierzcie w Moją dobroć, a przysięgam wam na Moją Miłość, że kiedy z taką ufnością powiecie: „TY SIĘ TYM ZAJMIJ”, Ja w pełni wezmę to na siebie, pocieszę was, wyzwolę i poprowadzę. A gdy zmuszony jestem poprowadzić was drogą odmienną od tej, jaką widzielibyście dla siebie, wówczas pouczam was, noszę w Moich ramionach, bo nie istnieje skuteczniejsze lekarstwo niż interwencja Mojej Miłości. Jednak troszczę się tylko wtedy, kiedy zamkniecie oczy.

       Jesteście bezsenni, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć, i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim, albo jeszcze gorzej – ludziom, pokładając ufność w ich interwencji. A to właśnie stoi na przeszkodzie Moim słowom i Moim zamiarom.

       O! Jak bardzo pragnę tego waszego całkowitego oddania się Mnie, abym mógł was obdarować, i jakże smucę się widząc, że jesteście niespokojni! Szatan do tego właśnie zmierza: aby was podburzyć, by oddzielić was ode Mnie i od Mojego działania i rzucić na pastwę ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, spocznijcie we Mnie, oddajcie Mi się we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego pełnego oddania się Mnie, a nie waszego zaufania do siebie samych. Wylewam na was skarby łask, kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie!

       Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie, lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, który jest często zakłócany przez szatana. Żaden człowiek rozumujący i rozważający tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów, nawet spośród Świętych.

       Na sposób Boski działa ten, kto odda się Bogu. Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczyma duszy: „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ!”. I odwróć swoją uwagę w inną stronę, bo dociekliwość twego umysłu utrudnia ci dostrzeżenie zła. Zawierzaj Mi często, nie skupiając uwagi na samym sobie. Czyń tak we wszystkich swoich potrzebach. Czyńcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na Moją miłość. Zapewniam was, że Ja się o was zatroszczę.

       Módlcie się zawsze z tą gotowością do oddania się Mnie, a zawsze będziecie odczuwać wielki pokój ducha i osiągać znaczne korzyści, również wtedy, gdy udzielam wam łaski ofiary, zadośćuczynienia i miłości, która nakłada na was cierpienie.

       Wydaje ci się to niemożliwe? A zatem zamknij oczy i powiedz całą swoją duszą: „JEZU, TY SIĘ TYM ZAJMIJ!”. Nie lękaj się, ja się zatroszczę. A ty błogosławić będziesz Imię Moje, nie dbając o siebie samego. Inne twoje modlitwy nie mają takiej wagi, jak ten akt pełnego ufności oddania się Mnie – zapamiętaj to sobie dobrze. Nie ma skuteczniejszej „nowenny” od tej: „Och Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się o mnie Ty”.

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

110 odpowiedzi na „Dla Boga nie ma nic niemożliwego – o zawierzeniu księdza Dolindo Ruotolo

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. m-gosia pisze:

    https://www.pch24.pl/tego-nienawidza-lewacy–dolina-szczesliwych-ludzi—video-,79908,tv.html

    MOJA PIOSNKA.

    1.
    Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
    Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
    Dla darów nieba,
    Tęskno mi, Panie.

    2.
    Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
    Popsować gniazda na gruszy bocianie,
    Bo wszystkim służą,
    Tęskno mi, Panie.

    3.
    Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
    Są jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
    «Bądź pochwalony!»
    Tęskno mi, Panie.

    4.
    Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
    Której, już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
    Równie niewinnej…
    Tęskno mi, Panie.

    5.
    Do beztęsknoty i do bezmyślenia,
    Do tych, co mają tak za tak, nie za nie —
    Bez światłocienia,
    Tęskno mi, Panie.

    6.
    Tęskno mi ówdzie, gdzie któż o mnie stoi?
    I tak być musi, choć się tak nie stanie
    Przyjaźni mojéj!
    Tęskno mi, Panie.

    Cyprian Kamil Norwid

    • Paweł pisze:

      „Do beztęsknoty i do bezmyślenia” – jak np. te ufne MISIE na dalekiej Północy:

      [Dla mnie to jest tak SUROWY klimat, że aż strach na to patrzeć…]

      • Paweł pisze:

        I można jeszcze tutaj dodać, że – wbrew pozorom – w Finlandii wcale nie występuje klimat okołobiegunowy [ani POLARNY (jak na Spitsbergenie, na Antarktydzie czy w kanadyjskim Archipelagu Arktycznym), ani nawet SUBPOLARNY (jak na północy Islandii i Alaski oraz na większości wybrzeży Grenlandii i Syberii – czyli ogólnie: w tzw. strefie TUNDRY)], lecz jedynie tzw. umiarkowany chłodny (podobnie jak na przeważającym obszarze Syberii oraz w środkowym pasie Kanady, ciągnącym się od wyspy Nowa Fundlandia poprzez południe półwyspu Labrador aż po południową Alaskę). Niemniej jednak jest to WSZYSTKO tzw. strefa TAJGI, czyli lasów północnych iglastych, tak że mi się robi i tak zimno na sam widok…

      • Robert pisze:

        I wiersz bardzo ładny, i filmik z muzyką, i ta czysta, surowa przyroda. Tak mogłoby być pięknie, a nie wychodzi od jakichś pięciu lat tysięcy… Niejeden się wszakże doczeka – za życia, odmiany świata na wzór z jego początku. Ludzi przecież znajdzie się w nim wielu: wielu, wielu, wielu więcej niż dwoje. Nawet głębocy ekologiści będą usatysfakcjonowani, chociaż może nie radykalni nonantropocentryści, bo ci mają zbyt pokrętne oczekiwania, a nie wiarę ufnych dzieci. Ideolodzy zostaną na zewnątrz w uporczywym proteście butnego rozumu, w sprzeciwie wyniosłego serca, przy swych własnych projektach dla ludów (i zwierza)? A tymczasem wąż ma mieć miejsce właściwe, czyli na samiuśkim dole – z prochem jako pokarmem. Jaką będzie miał głowę po starciu pierwotnej – nie wiem. Ja dałbym mu taką z jednym zwojem nerwowym, aby już nie kombinował. Dżdżownica w swym neuroubóstwie nie szemra, a tym bardziej pszczoła czy mrówka. Księga Izajasza też jest bardzo ładna, plastyczna – niby taka poetycka…; da się ją czytać z lubością i ze zrozumieniem – przynajmniej od czasu do czasu.

        • Paweł pisze:

          „Tak mogłoby być pięknie, a nie wychodzi od jakichś pięciu lat tysięcy…”
          – Notabene: papież Franciszek w swojej przedostatniej encyklice „Laudato si” obwinia przede wszystkim OSTATNIE DWA STULECIA:
          (…) 46. Do społecznych skutków przemian GLOBALNYCH należą konsekwencje niektórych innowacji technologicznych dla rynku pracy, wykluczenie społeczne, nierówność w zakresie dostępności i zużycia energii oraz innych usług, podziały społeczne, wzrost przemocy i pojawienie się nowych form agresji społecznej, handel narkotykami i narastające używanie narkotyków wśród najmłodszych oraz utrata tożsamości. Są to znaki ukazujące między innymi, że rozwój w ciągu ostatnich DWÓCH WIEKÓW nie oznaczał we wszystkich aspektach prawdziwego integralnego postępu i poprawy jakości życia. (…)
          51. (…) [Wszystko to] wpływa nie tylko na jednostki, ale także na całe kraje i zmusza do myślenia o etyce stosunków międzynarodowych. Istnieje bowiem prawdziwy „dług ekologiczny”, w szczególności między Północą a Południem, związany z mającym konsekwencje w dziedzinie ekologii brakiem równowagi handlowej oraz z nieproporcjonalnym wykorzystywaniem zasobów naturalnych, jakiego niektóre kraje dopuszczały się w DZIEJACH. Wywóz pewnych surowców, by zaspokoić rynki uprzemysłowionej Północy, spowodował lokalne szkody, takie jak zanieczyszczenie rtęcią przy wydobyciu złota lub dwutlenku siarki w kopalniach miedzi. Należy zwłaszcza obliczyć wykorzystanie przestrzeni ekologicznej na całej planecie do składowania odpadów gazowych, które nagromadziły się w ciągu DWÓCH WIEKÓW i stworzyły sytuację, która oddziałuje obecnie na wszystkie kraje świata. (…)
          53. (…) Nigdy nie traktowaliśmy tak źle i nie okaleczyliśmy tak naszego wspólnego domu, jak miało to miejsce w ciągu ostatnich DWÓCH STULECI. A jesteśmy wezwani, aby być narzędziami Boga Ojca, żeby nasza planeta była tym, co On wymarzył, stwarzając ją, i by odpowiadała na Jego projekt pokoju, piękna i pełni. (…)
          102. Ludzkość wkroczyła [obecnie] w nową erę, w której siła technologii stawia nas na rozdrożu. Jesteśmy spadkobiercami DWÓCH WIEKÓW olbrzymich fal zmian: maszyna parowa, kolej, telegraf, elektryczność, samochód, samolot, przemysł chemiczny, współczesna medycyna, informatyka, a ostatnio rewolucja cyfrowa, robotyka, biotechnologia i nanotechnologia. (…) 104. Nie możemy jednak ignorować faktu, że energia jądrowa, biotechnologia, informatyka, znajomość naszego DNA i inne możliwości, które zyskaliśmy, oferują nam straszliwą moc. Co więcej, umożliwiają tym, którzy posiadają wiedzę – a nade wszystko władzę ekonomiczną, aby ją wyzyskiwać – niezwykłe panowanie nad całym rodzajem ludzkim i nad całym światem. Ludzkość nigdy nie miała tyle władzy nad sobą samą i nie ma gwarancji, że dobrze ją wykorzysta, zwłaszcza biorąc pod uwagę sposób, w jaki się nią posługuje. Wystarczy przypomnieć bomby atomowe zrzucone w połowie XX wieku, jak też cały wachlarz technologii wykorzystanych przez nazizm, KOMUNIZM i inne reżimy, służących zagładzie milionów ludzi. Nie zapominajmy też, że wojna ma dziś do dyspozycji coraz bardziej śmiercionośne narzędzia. W jakich rękach spoczywa i w jakie ręce może wpaść tak wielka władza? Straszliwie groźne jest to, że leży ona w rękach małej części ludzkości. http://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20150524_enciclica-laudato-si.html
          A na koniec jako ciekawostka – orędzie sprzed dokładnie miesiąca, które wiąże (wspomniany wyżej) KOMUNIZM z przyszłym panowaniem ANTYCHRYSTA: https://www.holylove.org/message/11547/
          „Wystrzegajcie się ‚Nowego Światowego porządku’. To jest [bowiem] mistrzowski plan Antychrysta. On [= ‚Nowy Światowy Porządek’] toruje drogę zepsuciu/deprawacji umysłu i ducha. On nie jest taki, jak się go przedstawia/ukazuje/odmalowuje: [nie jest] jednością wszystkich ludzi i wszystkich narodów. On jest oparty na KOMUNIZMIE, który – jak to musicie sobie zdać sprawę – był opresją dla ludzi, a nawet dla wierzeń religijnych. I jedynie [sami] przywódcy [komunistyczni], jako nieliczni [w społeczeństwach], wiedli [sobie w owych czasach i w owych krajach] dobre życie [= życie w dobrobycie], lecz byli oni [jednocześnie] winni gnębienia [opresjami] całej reszty/wszystkich innych.”

      • Witek pisze:

        Dzisiaj przeczytałem w książce ocalenie że „Oświecenie sumienia” miał też o. Augustyn Pelanowski!!!
        No nie dziwi taka gorliwości w gloszeniu słowa… To samo widać u ks. Adama Skwarczyńskiego i u naszej Adminki Ewy.

        Ks. Dominik Chmielewski w kazaniu…wchodzimy w trudny czas, powiedział iż ODWAGA TO PRZEMODLONY LĘK. Każdy się lęka, ale lęk trzeba przemodlić.
        Powiedział tez świadectwo o wojnie w Jugosławii. Jak to wojska były już 5 km od Medjugorie i nie było jedzenia to siostry zakonne w lodówce miały tylko dwa kawałki mięsa. Ten pokarm był w cudowny sposób rozmnażany przez Boga, a wręcz ludzie przychodzili i jedli to co Bóg rozmnożył.
        Ponieważ się modliły!!!

        Kilka słów odnośnie nowej „szczepionki” tzw. wektorowej która będzie modyfikowała genetycznie ludzi.
        Hmmm modyfikowała?!!! Tak tak dr Piotr Rubas wkleję jeszcze raz link, który w poprzednim wpisie umieścił Klasv o:https://www.bitchute.com/video/S8Aubgz0VtAK/
        Co najbardziej zwróciło moja uwagę to fakt iż osoby które brały udział w testach były zobowiązane do stosowania antykoncepcji.
        Ciekawe dlaczego???
        Czyli po szczepieniach będą po ulicach chodziły same Homo GMO. I z tego powodu cieszą się rzadzacy.

        Odniosę się do covid. Tak ten wirus jest. Został specjalnie przygitowany ale obecnie nie powoduje on większej śmiertelności niż grypa. A covid to przecież grypa!
        Czy wiec doprowadzanie do bankructwa wielu firm, przymusowe noszenie masek które nikogo nie chronią a wręcz powodują kolejne choroby, dzielenie społeczeństwa, walka z Kościołem to nie są dowody że żyjemy w państwie policyjnym?!
        Tak. Oczywiście że tak. Zaraz będzie gorzej bo lepiej to juz było.

        Do osób które się tak bulwersują iz Ewa umieściła informacje od ks. Adama na temat covid. A skad wiecie że te osoby które chorują i umierają były chore na covid? Ufacie tak tym zakłamanym mediom, testom które są w 10% prawdziwe czy dokładne, politykom, czy dziennukarzom lub WHO i innym oszustom. Skoro mówią prawdę to dlaczego pozbawiają prawa wykonywania zawodu lekarzy, specjalistów którzy uważają inaczej?! Dlaczego, dlaczego, dlaczego?!
        Bardzo mnie zastanawia że jest taka zgodność Kościoła i rządzących na całym świecie. Ja tym oszustom nie wierze.
        Pozostała modlitwa, modlitwa i modlitwa.
        Na koniec pytanie jakie zadał Johna Smaetona prezes Brytyjskiego Towarzystwa Obrony Nienarodzonych współzałożycielowi LifeSiteNews John Henry Westen, , czy nie boi się być potępionym za wypowiedzi przeciwko Franciszkowi? Odpowiedział: ” obawiałbym się potępienia przez Boga , gdybym nie wypowiedział się na temat papieża”. Przypomniał kanon 212 Kodeksu Prawa Kanonicznego , który nie tylko daje prawo, ale nawet nakłada obowiązek wiernym, by przekazywali swoje opinie pasterzom dla dobra Kościoła.

        • Leon pisze:

          Witku, w punkt! Bardzo dziękuję za ten komentarz! Pozostaje tylko dodać TOTUS TUUS MARYJO!

        • Kamil@W pisze:

          @Witek – podpisuję się obiema rękami. Dziękuję, że napisałeś o absurdach naszej codzienności.

      • bea pisze:

        Nie wiem czy juz to kazanie Oj Augustyna juz tu bylo polecam mocne co sadzicie o tym
        https://www.youtube.com/watch?v=CBnDt-58wqs
        Z Panem Bogiem

    • Paweł pisze:

      „Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
      Popsować gniazda na gruszy BOCIANIE,
      Bo WSZYSTKIM służą,
      Tęskno mi, Panie.”
      – A w opozycji do owego tajemniczego kraju, gdzie „magicznym sposobem” z jaja „bez gniazda” wykluł się nadnaturalny „ZŁOTY kogucik”, mający służyć… raczej tylko WŁADCY! [czyli w ramach odwiecznej rozbieżności pewnych pierwotnych pojęć: europejskość vs. azjatyckość, Rzym vs. Orient, państwo konstytucyjne (narodów) vs. państwo samodzierżawne (imperatora), ORGANICZNOŚĆ (społeczeństwa) vs. MECHANICZNOŚĆ (ustroju)…]. To takie moje „impresje” wokół tej oto satyrycznej opery „Złoty kogucik” Nikołaja Rimskiego-Korsakowa, opartej na baśni Aleksandra Puszkina, a wyśmiewającej stosunki panujące w carskiej Rosji (i będącej – obok np. utworów wyżej zalinkowanego Jeana Sibeliusa – jednym z ostatnich przykładów WYBITNYCH dzieł z samego SCHYŁKU systemu dur-moll, którego to „koniec żywota” przypadł wg „Encyklopedii muzyki PWN” na rok około 1910, po czym stał się tenże system w naszych czasach już jedynie „reliktem”…):

      A tu dołączam jeszcze jeden „przebój” wybitnej (choć tak bardzo późnej) klasyki J. Sibeliusa:

      • Paweł pisze:

        W odróżnieniu od Jeana Sibeliusa, najsławniejszymi „wielkimi muzycznymi MODERNISTAMI” pierwszej połowy XX wieku https://pl.wikipedia.org/wiki/Modernizm_w_muzycehttps://en.wikipedia.org/wiki/List_of_modernist_composers byli francuscy IMPRESJONIŚCI Claude Debussy i Maurice Ravel tudzież rosyjscy „ojcowie MODERNIZMU” Igor Strawiński, Sergiej Prokofiew i Aleksander Skriabin, oraz także trzej „giganci” wiedeńskiej szkoły DODEKAFONICZNEJ Arnold Schönberg, Alban Berg i Anton Webern [których twórczość była – można powiedzieć – totalnym zaprzeczeniem twórczości trzech „gigantów” wiedeńskiego (też przecież!) KLASYCYZMU: Mozarta, Haydna i Beethovena, jednakże udowadniała, iż WIEDEŃ nadal okazuje się „nieśmiertelną STOLICĄ muzyki”, stanowiącą tu światową czołówkę, tyle że ową muzykę poważną mnie osobiście jest trochę trudno nazwać „klasyczną”, gdyż ma ona tak bardzo „anty-klasycystyczny” charakter…], a ponadto jeszcze: jazzujący Amerykanin George Gershwin (stojący więc na pograniczu muzyki rozrywkowej/popularnej, mianowicie tutaj: jazzu) no i najwybitniejszy chyba z nich – Francuz Olivier Messiaen, który stworzył swój własny system dźwiękowy [a można tu w nawiasie zauważyć, że to właśnie w ramach tego jego systemu wyczerpały się już chyba wszelkie możliwości „równomiernego” dzielenia oktawy za pomocą trójdźwięków lub czterodźwięków o budowie TERCJOWEJ; oktawę bowiem można „równomiernie zapełnić” na cztery główne sposoby: 1. trzema trójdźwiękami durowymi lub trzema trójdźwiękami molowymi, otrzymując w ten sposób skalę naturalną DUROWĄ lub MOLOWĄ; 2. w powyższych skalach naturalnych wymieniając pojedyncze trójdźwięki na inne: a) dominantę molową na durową (w skali molowej) – otrzymując tzw. moll harmoniczny, albo odwrotnie (w skali durowej) – otrzymując skalę kościelną miksolidyjską; b) subdominantę durową na molową (w skali durowej) – otrzymując tzw. dur harmoniczny, albo odwrotnie (w skali molowej) – otrzymując skalę kościelną dorycką; c) wprowadzając durową dominantę dominanty (czyli durowy trójdźwięk na II stopniu skali) zamiast molowej, co przekształca skalę durową w kościelną lidyjską, albo wprowadzając molową subdominantę subdominanty (czyli molowy trójdźwięk na VII stopniu skali) zamiast durowej, co przekształca skalę molową naturalną w kościelną frygijską; 3. dwoma trójdźwiękami zwiększonymi (np. f-a-cis + g-h-dis), co daje nam impresjonistyczną skalę CAŁOTONOWĄ, w której – jak poniekąd tu nawet widać – brak toniki, więc jest to już (wprawdzie bardzo łagodnie brzmiąca i łatwo się „naturalizująca”, jak mówi Bogusław Schaeffer w swoich „Dziejach muzyki” na str. 357) najprostsza „baza” muzyki ATONALNEJ; 4. dwoma czterodźwiękami zmniejszonymi (np. his/c-dis-fis-a + cis-e-g-b/ais), co daje nam tzw. II modus w systemie Oliviera Messiaena, szczególnie ważny i zdecydowanie najczęściej przez niego stosowany (jak podaje „Encyklopedia muzyki” PWN; choć też zauważa ona pod hasłem „Harmonia”, że taki XX-wieczny „modalizm tylko w ograniczonym stopniu może wpływać na jakość struktur HARMONICZNYCH – co najwyżej ma znaczenie materiałowe, nie może natomiast decydować o metodach strukturowania harmonicznego”) https://pl.wikipedia.org/wiki/Olivier_Messiaen#System_skal (modus I jest zaś tożsamy z powyższą skalą całotonową, natomiast modi III-VII nie stanowią dla mnie „równomiernego” podziału oktawy, gdyż zawierają „zagęszczenia” paru półtonów albo przeciwnie: „puste dziury” o wielkości tercji mł. lub wlk. https://en.wikipedia.org/wiki/Mode_of_limited_transposition )].
        A na koniec prezentuję – dla porównania z powyższym „Walcem smutnym” J. Sibeliusa – „Walc” M. Ravela, o wiele „agresywniejszy” w brzmieniu, lecz zawierający też momentami nostalgiczne reminiscencje XIX-wiecznego walca wiedeńskiego:
        https://www.youtube.com/watch?v=Fg2i2NB-i3o

        • Paweł pisze:

          Natomiast dla rozweselenia – „Muzyczny żart” W. A. Mozarta:

          Komentatorzy uważają, że ma on cel satyryczny – że jego harmoniczne i rytmiczne gafy mają służyć parodiowaniu dzieł niekompetentnych kompozytorów. Do elementów komediowych w tym utworze należą: asymetryczne frazowanie; dominanty wtrącone w miejsce akordów subdominanty; współbrzmienia dysonansowe w rogach; stosowanie kwint równoległych; skale całotonowe w wysokich rejestrach skrzypiec; niezdarna instrumentacja; żałosna próba fugato (czterogłosowej fugi) w ostatniej części.
          Utwór ten ma znaczenie między innymi ze względu na to, że jest jednym z najwcześniejszych znanych przykładów politonalności. Daje to efekt kompletnej katastrofy w finale, gdzie tylko rogi kończą na tonice (F-dur). Dolne smyczki w zakończeniu zachowują się tak, jakby toniką stało się B-dur, podczas gdy skrzypce i altówki przechodzą odpowiednio do G-dur, A-dur i Es-dur.
          Asymetryczne frazowanie, skale całotonowe i politonalność są obce muzyce epoki klasycyzmu. Stały się powszechne dopiero u kompozytorów wczesnego XX wieku jak Claude Debussy i Igor Strawiński, którzy poszukiwali nowego języka muzycznego. W tym późniejszym kontekście, były to uznane nowe techniki w muzyce poważnej. W czasach Mozarta te nieklasyczne elementy nadawały utworowi charakter komediowy, wyrażając humor kompozytora. – https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBart_muzycznyhttps://en.wikipedia.org/wiki/A_Musical_Jokehttps://de.wikipedia.org/wiki/Ein_musikalischer_Spa%C3%9F

    • bea pisze:

      Szczesc Boze prosze o modlitwe za mnie
      Goraczka bol brzucha powrot helikobakter
      Bog zaplac za westchniecie 😇

    • Longin pisze:

      Tak się składa, że z tej doliny pochodzę…tzn. uważam, że zaliczam się do szczęśliwych ludzi 🙂
      Wprawdzie w materiale jest sporo idealizowania, bo w realu jest więcej „szarości” – to jednak warto tu wracać, a jeszcze lepiej pozostać na stałe.

  3. Euzebia pisze:

    DROGA KRZYŻOWA ZA ZMARŁYCH

    Stacja I
    „Pan Jezus osądzony”

    Kłaniamy Ci się Panie Jezu Chryste i błogosławimy Ciebie.
    Żeś przez krzyż i Mękę Swoją świat odkupić raczył.

    Ojcze Przedwieczny przyjm od nas w ofierze Tę Boską Krew, którą Jezus Chrystus Syn Twój przelał w czasie swej Męki. Przez Jego Rany, przez Głowę zranioną kolcami, przez Jego Serce i wszystkie Jego Boskie Zasługi przebacz duszom i zbaw je.
    O Boska Krwi Zbawiciela Mojego uwielbiam Cię z największą czcią i najgłębszą miłością dla wynagrodzenia Ci zniewag które zadają Ci dusze.

    „Nie sądzcie abyście nie byli sądzeni” (Mt 7,1)

    Wpatrujemy się i adorujemy postawę Jezusa postawionego przed ludzkim sądem Wysokiej Rady i Piłata. Jezus, Syn Boży pełen godności i dostojeństwa z pokorą i w milczeniu bierze na siebie wszystkie krzywdzące i niesprawiedliwe osądy człowieka. Bierze na siebie grzechy wszystkich obmów, pomówień, oszczerstw i kłamstw. Bierze na siebie wszystkie krzywoprzysięstwa, stronnicze i niesprawiedliwe wyroki sedziów…

    Jezu przyjmujący na siebie niesprawiedliwy wyrok, okaż swoje Miłosierdzie zmarłym, którzy niesprawiedliwie sądzili innych.

    Ojcze nasz,
    Zdrowaś Maryjo,
    Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu, jak była na początku teraz zawsze i na wieki wieków Amen.

    Któryś za nas cierpiał Rany, Jezu Chryste zmiłuj się nad nami.
    I Ty, któraś Współcierpiała, Matko Bolesna, przyczyń się za nami.

    Dobry Jezu a nasz Panie daj im wieczne spoczywanie.
    Światłość wieczna niech im świeci, gdzie królują wszyscy święci.
    Gdzie królują z Tobą Panem aż na wieki wieków Amen.

    Psalm 130
    (De Profundis)

    Z głębokości wołam do Ciebie, Panie,
    O Panie, wysłuchaj głosu mego!
    Nakłoń swoich uszu
    Ku  głośnemu błaganiu mojemu!
    Jeśli zachowasz pamięć o grzechach, Panie,
    Panie, któż się ostoi?
    Ale Ty udzielasz przebaczenia,
    aby Ci służono z bojaźnią,
    W Panu pokładam nadzieję,
    nadzieję żywi moja dusza,
    czeka na Twe słowo.
    Dusza moja oczekuje Pana
    bardziej niż strażnicy świtu
    Niech Izrael wygląda Pana.
    U Pana bowiem jest łaska
    i w obfitości u Niego odkupienie.
    On odkupi Izraela
    ze wszystkich jego grzechów.

  4. Bożena pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za zmarłego dzisiaj ks. Piotra Sikorę, wikariusza lubelskiej archikatedry. Proszę otoczmy też modlitwą jego mamę.

    • babula pisze:

      We wszystkich naszych intencjach +++

    • mcc2 pisze:

      Portale typu gość niedzielny piszą że ostatnie dni ciężko walczył z zakażeniem… wg. niektórych tu na blogu niezdefiniowanym jako zespól chorobowy , przez niektórych nieistniejącym virusem a innych niegroźniejszym niż grypa . Miał 44 lata i choroby wspóistniejące a we wrześniu zmarł mu ojciec .

      • Sylwek pisze:

        mcc weź daj sobie na wstrzymanie z tym wiruskiem jest to jest będą jeszcze inne bankowo a czy ktoś w niego wierzy czy nie to już jego sprawa co tak gnieciesz ten temat przekonać każdego chcesz że go dopadnie? Jak nie wirusek to szczepioneczka i po temacie. Tak czy inaczej śmierci sie nie wywiniemy to pewniak, a już na pewno nam służba zdrowia nie dopomoże się wyleczyć.

        • Maggie pisze:

          Masz rację Sylwku. Dość tego tematu, a zwłaszcza jak u @mcc2 wręcz świdrowania/drążenia nim. Przestaję komentować na ten temat, bo już mnie wyczerpały moje odpowiedzi, sprowokowane takimi wypowiedziami, które nic dobrego nie wnoszą. Szkoda nań czasu, bo lepiej się pomodlić aniżeli się rozdrażniać bezsensem.
          Moja siostra ciężko przechodzi tego świrusa (koleżanka z pracy zaraziła 5 osób i mąż jednej z nich 40-to latek się zaraził i … wczoraj umarł 🙏🏻 – bo pogotowie nie chciało przyjechać, a gdy sam autem pojechał do szpitala, to go nie przyjęli by pomóc, podać tlen etc .. bo rzekomo ⁉️za późno = polski skandal moim ❗️zdaniem). U niej nie ma pomyłki w diagnozie (zweryfikowałam z kimś, kto z nosem w TV patrzył, na virtualny contact TV z chorym Cuomo – te same objawy/przebieg, co przez Ocean u tego dziennikarza CNN).
          Za wszystkich chorych oraz zmarłych, a także za służbę zdrowia aby sama zdrowa była oraz traktowała chorych tak jakby sama chciała być traktowana na ich miejscu 10-teh ze św.JPII:
          https://www.youtube.com/watch?v=6pQiVcaUPyU

      • Paweł pisze:

        Jedni nie dowierzają władzom duchownym, a inni – władzom świeckim (oraz także różnym „ichnim” tzw. ekspertom), ale może potrzeba tutaj spróbować to choć częściowo zrozumieć, bo po HITLERZE i STALINIE – to już trudno jest dzisiaj ufać na ślepo JAKIEJKOLWIEK władzy [a oni obaj – notabene – nie potrzebowali przecież nawet wprowadzać MONARCHII: totalitarne systemy III Rzeszy i ZSRR pozostały formalnie REPUBLIKAMI…; tak więc tym bardziej można odnieść wrażenie, że pozory potrafią nas bardzo mylić (trudniej bowiem byłoby – tak w ogóle, dla zdobycia władzy/posłuchu – „stawić czoła” społeczeństwu jako jawny MONARCHA-DESPOTA niż to było uczynione w historii faktycznie: był dobrze zakamuflowany wizerunkowo „kanclerz” Hitler i „pierwszy sekretarz” Stalin…)].
        A widzimy przecież, że WIELU wysokich hierarchów Kościoła [por. przykład kard. H. Gulbinowicza] na całym świecie NIGDY nie miało nawet ELEMENTARNEGO powołania kapłańskiego; obecna zaś władza w Polsce TEŻ zapewne NIE JEST TĄ, którą MARYJA jako KRÓLOWA POLSKI sobie UPODOBAŁA, lecz jest jedynie tą, którą Ona TOLERUJE i którą się w pewnym sensie oraz w pewnym odpowiednim zakresie POSŁUGUJE [ale należy pamiętać, że Ona jest „wszechmocna przez prośbę”, więc mogłaby nawet prowadzić i EWANGELIZACJĘ narodu posługując się… Adolfem Hitlerem (gdyby tylko tego BEZWARUNKOWO chciała, dla jakichś swoich tajemniczych powodów…)].
        Tak że nie ma już mowy o „ślepej wierze” w ekspertów, w dekrety władzy, w tego czy innego biskupa, we wszystkie „enuncjacje” papieża itp. itd.! Sorry, Vinnetou! Trzeba wszystko ODPOWIEDNIO przedstawiać, uzasadniać i motywować! Dogmaty trzeba ogłaszać „ex cathedra”, a nie w stylu Soboru Watykańskiego II; natomiast prawdy naukowe trzeba prezentować wraz ze sprawozdaniem przeprowadzonego ROZUMOWANIA oraz z empirycznymi DOWODAMI, zapewniając tym samym tzw. INTERSUBIEKTYWNĄ KONTROLOWALNOŚĆ!

        • Bogna P. pisze:

          Tak naprawdę to mało wiemy o kard. Gulbinowiczu, a już najmniej- czy miał powołanie do stanu kapłańskiego (zwłaszcza, że sam kardynał zamilkł na zawsze i nic już na swoją obronę nie powie…) Trzeba być ostrożnym w sądach, czasy są takie okropne, z łomotem i hukiem upadają wszystkie autorytety. Wychodzą na jaw różne paskudeusy, coś jest prawdą, ale coś jednak niekoniecznie nią jest – można przywołać np. sprawę fałszywego oskarżenia kard. Pella z Australii. Trwa niezaprzeczalnie zmasowany atak na Kościół, łatwo nie jest i trzeba być podwójnie ostrożnym w sądach.

        • Paweł pisze:

          @Bogna P.: Oto własne słowa śp. kard. H. Gulbinowicza na ten temat:
          – Do seminarium wstąpiłem w roku 1944. 15 września. Przyjmował mnie taki stary rektor. Nazywał się Jan Uszyłło – wspomina kardynał Henryk Gulbinowicz w jednym z ostatnich, ale nigdy nieopublikowanym wywiadzie.
          – Ja nie miałem zostać księdzem. Miałem 19 lat, a cały rząd sprawowali wtedy u nas faszyści. Dowódca naszej partyzantki powiedział tacie: czekasz, aż ci syna wezmą na roboty do Niemiec? Tata pod wpływem rady przyjechał do domu i powiedział: daj kenkartę i idę do gminy, załatwić dla ciebie sprawę. Nie wiedziałem o co chodzi. Później się dowiedziałem. Domalowali tam tak ładnie dwa brzuszki i już zamiast 1923 było 1928. Dzięki temu byłem młodszy o 5 lat i nie podlegałem wywózce. Ocalałem. W 1944, kiedy do Wilna weszła Armia Czerwona, zaczęli werbować młodych chłopców jako mięso armatnie w pochodzie na Berlin. Właśnie kapłaństwo mnie przed tym uratowało. Nigdy nie chciałem być księdzem. (…) – http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/kardyna%c5%82-henryk-gulbinowicz-a-sb-oto-dokumenty-o-kt%c3%b3rych-m%c3%b3wi-ca%c5%82a-polska/ar-BB17RQzD?ocid=ientp

        • Bogna P. pisze:

          No cóż, skoro sam kardynał tak mówi o swoim „powołaniu” to się absolutnie wycofuję ze swoich niewczesnych uwag :)) Podane źródło, „empiryczny dowód”- ok.:).
          Ale dalej sądzę, że powinniśmy być ostrożni w ferowaniu wyroków, nawet w sprawach, które są oczywiste na pierwszy rzut oka- jeszcze raz wspomnę kard. Pella.

  5. Iga pisze:

    Ks. Piotr Glas – Cz. 1 – W diabelskiej matni

    ( o obecnej sytuacji w kosciele… polecam)

  6. babula pisze:

    Nie wiem czy to już ktoś wkleił. Warto posłuchać
    „PILNE! Morawiecki chce na siłę zaszczepić Polaków! Terror władzy w Polsce? J. Socha”

  7. Iga pisze:

    oraz jak to przetrwać i wytrwać w zdrowej wierze
    Ks. Piotr Glas – Cz. 2 – Pomóżcie ocalić mi dusze od piekła

  8. Longin pisze:

    Piękny jest dzisiejszy wpis, mówi bowiem o bezgranicznym zaufaniu Bogu, który jest NASZYM OJCEM jak codziennie do Niego zwracamy się w modlitwie, którą nauczył nas Jezus. A zatem dystans, o którym mówi o.Dolindo tworzony przez nas, nie tylko przeszkadza w prawdziwym zakorzenieniu w Panu, ale skutkuje lękiem oraz brakiem świadectwa.
    A przecież wszyscy będziemy rozliczeni z „talentów”, czyli z tego co otrzymaliśmy, o czym była mowa w dzisiejszej Ewangelii. I wcale nie chodzi tu o piękne słowa, ale dowody naszej wierności płynącej z zaufania…. jak kiedyś w Jugosławii u sióstr zakonnych w przypadku rozmnożenia pokarmu, o czym wspomniał Witek.

  9. AnnaSawa pisze:

    Są nowe rekolekcje od …….ojca Augustyna Pelanowskiego :).
    Tym razem od wydawnictwa Sherith – REKOLEKCJE Z PODZIEMIA.

    https://www.sherith.pl/audio/rekolekcje-z-podziemia

    • Robert pisze:

      Dzięki! : )

    • Longin pisze:

      Rzeczywiście można delektować się tymi konferencjami, choć to spore wyzwanie aby przynajmniej ich większą część przesłuchać, a przy tym nie traktować jego słów zbyt lekkomyślnie, bo zgodnie z tym co mówi Pismo: „Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma” (Mt 10,41)…myślę bowiem, że wielu za takiego go uważa.
      Może tylko mała próbka z konferencji z 1 dnia (1.2) od 25 min. (…) „nie da się żyć w nieokreśloności..albo grzech albo Bóg, nie da się być dobrym kapłanem, dobrym katolikiem i przymykać oko i ucho na bezczeszczenie tradycji, depozytu wiary…nie dlatego o tym mówię, że jestem lepszym kapłanem niż inni, prawdopodobnie tysiące kapłanów jest moralnie, duchowo i intelektualnie lepszymi ode mnie. Tylko, że są rzeczy ważniejsze i ważne. Najważniejsze, czyli SKARB, który dał mi Bóg – DEPOZYT WIARY…to jest ważniejsze niż jaki ja jestem.”
      A tu mały fragment z drugiego dnia (konferencja 2.1 od ok.20 min.) również w kontekście wyjaśnienia przypowieści o talentach, którą wielu egzegetów spłyca do formy bogactwa i określonych zdolności: (…)”Talenty to zdolność do przekazania życia wiecznego komuś…zyskuję Królestwo Niebieskie dlatego, że komuś go udostępniam…kiedy będzie koniec świata, kiedy już to nie będzie możliwe. Majątek to moje ISTNIENIE, które angażuję by przekazać życie wieczne innym”.
      A zatem kto może niech słucha, bo jest to nauczanie oparte zarówno na prawdziwej nauce, jak i Prawdzie.

  10. ourpowertower pisze:

    Przekazuje prosbe od znajomego z grupy modlitewnej. Z gory Bog zaplac w przyblizaniu niezwyklej Osoby Ojca Dolindo
    ZPB i NMP

    Drodzy Przyjaciele,

    Czy mogę prosić o udostępnianie wszystkim znojomym i komu tylko chcecie i w INTERENCIE i w znanych Wam MEDIACH mego nowego krótkiego filmu o ks. Dolindo Ruotolo z Neapolu?
    Mecenas, Miniserstwo Kultury i D.N. będzie mnie rozliczać z ilości wejść w Internecie na ten film – bo warunek jest, że cały film będzie bardzo szeroko rozpowszechniany w Internecie oraz reklamowany.

    Cały film
    ŚLADAMI OJCA DOLINDO
    https://youtu.be/9cgsjEV6UdE

    ZWIASTUN
    https://youtu.be/BKaYtB-UPz4

    Wiadomość napisana przez W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej w dniu 15.11.2020, o godz. 13:48:

    
    wobroniewiary posted: „19 listopada przypada 48 rocznica śmierci ks. Dolindo Ruotolo. Urodził się on 6 października 1882 w Neapolu, a zmarł 19 listopada 1970 również w Neapolu. Ks. Dolindo został ogłoszony przez Kościół katolicki Sługą Bożym i trwa jego proces beatyfikacyjny M”

  11. Beata pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za mnie i rodzinę mam covid. Bóg zapłać.

    • AnnaSawa pisze:

      +++ Beatko, spokojnie, wszystko jak przy grypie, smarowanie codziennie nawet 2x spirytusem kamforowym plecy, lędźwia, barki i ramiona, można też klatkę piersiową, do tego dużo płynów zdrowych z sokami, miodem, cytryną imbirem. Leki jakie da lekarz, polecam przy tym na receptę tabletki do ssania Octeangin – działają na gardło na wirusy i bakterie….mi bardzo pomogły. Do tego leżenie w łóżku, odpoczynek i …….wyłączenie TV. – tak mi zaleciła lekarka. Będzie dobrze bo z modlitwą :). Pozdrawiam.

      • wobroniewiary pisze:

        obowiązkowo wit. C (np. acerola) oraz wit. D3+K2)

        • Beata pisze:

          Dziękuję za wsparcie i modlitwę. Z Panem Bogiem.

        • eska pisze:

          Ja mam proboem z cytryną czy miodem z uwagi na histaminę w tych produktach, ale ostatnio pomogło mi w końcu leczenie węglem aktywnym. Po trzech tygodniach zmagań w dwa dni byłam wyleczona. Brałam po łyżeczce pyłu z małą ilością wody (potem przepłukać usta większą ilością wody) co godzinę. Niby bierze się po 2 łyżki co 6 godzin, ale dla mnie to było nie do przełknięcia.
          Syna zaczęło brać przeziębienie, to mu zaczęłam dawać węgiel. Nie smakował, po jednym dniu brania – bunt. Wyskoczyła wyższa temperatura. Włączyliśmy węgiel znowu – już się temperatura nie pojawiła, wszystko wróciło do normy.

        • Maggie pisze:

          🙏🏻❣️
          Moja siostra ma covida i ma zalecone duże jednostki vitamin dziennie i tak totalnie 3000 vitaminy C, 2×1000 vitaminy D3 (czyli totalnie na dobę 2000) i jeszcze vitaminę B complex ale nie powiedziała mi ile, bo bierze automatycznie parę tabletek.

          Jest bardzo słaba, bo 2 tygodnie miała 39 C i taka obolała (całe ciało, wnętrzności i kości), że nie miała siły naciągnąć na siebie kołdry, ani jeść etc. Trzeba dużo pić, aby się nie odwodnić. Jedzenie, ugotowane, ma dostarczone bezkontaktowo przez zięcia, pod drzwi mieszkania. Kontakt tylko telefoniczny i niezbyt długi, bo słaba.

          Nie wiem czemu Vit K2 – bo jako nośnik calcium, osobiście biorę ją od dawna i to regularnie z zażywanym calcium (w kompozycji calcium, D3 i magnesium) = co pomaga calcium wejść w kości, a nie gdzie indziej.

    • Longin pisze:

      Tak tylko jedno słowo… a tak ważne. Zgodnie z tym co napisał papież za świętym Pawłem, Pan Bóg wydał Swego Syna za „wszystkich”, ale przecież owoców odkupienia nie wszyscy przyjęli – w sposób świadomy i wolny je odrzucając, a zatem owoce odkupienia dotyczą wielu, a nie wszystkich. Tak ja to rozumię.

  12. Ania W. pisze:

    Proszę o modlitwę za mojego brata Mariusza, który zmarł w nocy na covid-19. Miał 46 lat.

  13. Helena pisze:

    +++ Modlę się codziennie z mężem za Ciebie Ewo i wszystkich proszących o modlitwę, chociaż nie dodaję komentarzy to jednak zapewniam o swojej modlitwie. Szczęść Boże

  14. Euzebia pisze:

    Wczoraj umieściłam informacje o odpuście Matki Bożej Ostrobramskiej a dzisiaj nie widzę go, dlatego zapytuję co się stało?

  15. elzbieta pisze:

    PODPISZ PETYCJE PRZECIWKO PRZYMUSOWYM SZCZEPIENIOMznajdziesz w internecie

  16. Anna pisze:

    We wszystkich intencjach +++

  17. Basia N. pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za moją 12letnią córeczkę Julię, ma guza i bardzo proszę żeby przeszła operacje bez komplikacji i żeby nie okazało się to nic złosliwego. Jezu Ty się tym zajmij… Dziękuję za wszystkie modlitwy.

  18. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Na początku dziękuję Ci Ewo za ten wpis, pragnę podzielić się z wami tym że parę miesięcy temu modliłem się nowenną do MB Rozwiązującej węzły. Modlitwa była związana z konkretną osobą, dziś po paru miesiącach kończę te nowennę modląc się o zrozumienie nastawienia tej osoby do mnie, wiem że nieraz prosimy o daną łaskę a nie zważamy na wolę Bożą i uczucia drugiego człowieka, dlatego w tej nowennie modliłem się o rozeznanie liczę że choć trochę moje serce będzie ukojone, proszę was o to wezwanie w mojej sprawie,, Och mój Jezu ty się tym zajmij”, wierzę że modlitwa ufna zwłaszcza grupy osób ma wielka moc, bo dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.
    Bóg zapłać.

  19. Bożena pisze:

    +++ we wszystkich intencjach

  20. Ewa D. pisze:

    Jezu, Ty się tym zajmij….Ty wiesz co noszę w sercu. Amen.

  21. jola pisze:

    Bardzo prosze o szturm do Nieba za mloda matke z dwojgiem malutkich dzieci, z diagnoza bialaczka z przerzutami. Jezu Ty sie tym zajmij !!!

  22. wobroniewiary pisze:

    Dlaczego jak się wszystko wali to wszystko…..

    • Renata pisze:

      We wszystkich intencjach 🙏

    • Elizeusz pisze:

      Dlaczego….. ? por. Hi 1,13-21; Ps 34,2 (nie jest łatwo tak powiedzieć, ale tak mówiła np. s. Faustyna w „Dzienniczku”. Warto też zajrzeć do stosownych rozdz. „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis. Pozdrawiam w Panu

    • Paweł pisze:

      Gdzieś to chyba czytałem w jakiejś książce któregoś z egzorcystów, że owo prawo „złośliwości rzeczy martwych”, polegające na tym, że „nieszczęścia chodzą PARAMI”, wynika stąd, iż szatan – widząc duszę OSŁABIONĄ jednym „nieszczęściem” – rzuca się na nią ponownie [jeśli tylko Bóg na to zezwala] i „zapewnia” jej DRUGIE nieszczęście… (Czyli to jest „czysty” a bezinteresowny SADYZM szatana!)
      [Ale nie potrafiłem (chwilowo) teraz dokładnie ustalić, CZY i gdzie TO czytałem…]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s