Polecamy „Ostrzeżenie” Christine Watkins – książkę dotyczącą oświecenia sumień oraz proroctw dotyczących „małego sądu”

Ja ostrzeżenie przeżyłam w 1978 roku, więc wiem, że to jest prawda i że nastąpi moment, gdy wszyscy ludzie nagle padną na kolana i przeżyją „mały sąd”, dlatego też z całego serca polecam lekturę książki, o której ks. Dominik Chmielewski mówi tak:

Czym jest oświecenie sumień? Czy już niedługo doświadczymy małego sądu zapowiadanego przez wielu Świętych? Jak będzie wyglądało ostrzeżenie?

Ludzie żyją dziś tak, jakby Bóg nie istniał. W pogoni za karierą, zyskiem i przyjemnościami zapominają o tym, że każdy z nas będzie sądzony za swoje postępowanie. Kiedy to nastąpi? Czy jesteśmy w stanie się na to przygotować?

W swojej bestsellerowej książce Christine Watkins opisuje przełomowy moment, w którym wszyscy poznamy przenikającą prawdę o stanie swojej duszy czyli oświecenie sumień. Jak będzie wyglądała ta chwila? Co się stanie z ludźmi pogrążonymi w grzechu?

Autorka zebrała proroctwa dotyczące ostrzeżenia, jakie otrzymało wielu świętych, między innymi święta siostra Faustyna. W książce znalazły się też wstrząsające świadectwa osób, które doświadczyły małego sądu i oświecenia sumienia.

Ostrzeżenie to książka dla wszystkich, wierzących i niewierzących, chrześcijan i przedstawicieli wszystkich innych religii i wierzeń, ponieważ to wydarzenie mistyczne zapowiadane od pięciu stuleci przez świętych i mistyków Kościoła dotknie każdego człowieka na ziemi. Po nim nic już nie będzie takie samo. To będzie ostatni wstrząsający krzyk Boga wołającego o nasze nawrócenie. Bądź gotowy, bo nie znasz dnia ani godziny, w której Pan przyjdzie, aby ostatni raz ostrzec ludzkość przed sądem nad światem i Kościołem. Czuwaj, módl się i pokutuj. Bądź gotowy.
ks. Dominik Chmielewski SDB

Fragment książki:
1) z przedmowy

Christine Watkins przedstawia najbardziej wnikliwe rozumienie ostrzeżenia, z jakim się spotkałem. Mimo że znam wiele przepowiedni do‑ tyczących ostrzeżenia, lektura książki Watkins pozwoliła mi głębiej je pojąć dzięki bezpośrednim relacjom ludzi, którzy doświadczyli już oświecenia swoich sumień. Autorka włącza każdą opisywaną osobę w kontekst swojej osobistej podróży i duchowej walki w taki sposób, że gdy czytałem ich świadectwa, czułem, jakbym pośrednio dzielił z nimi ich doświadczenia. Kilka osób opisanych w tej książce znam osobiście. Wszystkie historie mogą zmienić życie czytelników.

Wielu z nas wierzy, że możemy w swoim życiu doświadczyć ostrzeżenia czy oświecenia sumienia. Ta książka, zawierająca mnóstwo informacji i niezwykle inspirująca, może nam bardzo pomóc w przygotowaniu się do tego. Trudno ją odłożyć. Gorąco polecam tę lekturę.
Ojciec dr John Struzzo CSC Kongregacja Świętego Krzyża

Nadchodzi czas „syna marnotrawnego” dla naszego świata. Jest to chwila przebudzenia, oświecenia, ostrzeżenia, gdy każdy żywy człowiek zobaczy swoją duszę w świetle Boskiej prawdy i zrozumie, jak bardzo jest pogrążony w bagnie grzechu. Nadchodzi kulminacja Bożego miłosierdzia: dzień miłosierdzia, zanim Bóg oczyści świat w dniu sądu. Christine Watkins wykonała ogromną pracę, zbierając głosy Kościoła, które współtworzą ten strumień światła, i ostrzeżenia, które możemy otrzymać szybciej, niż myślimy. Ostrzeżenie jest nieocenionym i napisanym w samą porę poradnikiem dotyczącym zrozumienia tego, co nadchodzi i jak się na to przygotować.

Mark Mallet, katolicki ewangelizator i autor książki Te Final Confrontation [Ostateczna konfrontacja]

2) fragment książki:

Od początku XX wieku aż do dzisiaj niebo ujawnia nam ko‑ lejne zarysy i szczegóły tego niezrównanego wydarzenia. 2 sierpnia 1934 roku Jezus mówił św. Faustynie Kowalskiej o kosmicznej na‑ turze oświecenia, które nadejdzie przed dniem sądu: „Zgaśnie wszelkie światło na niebie i będzie wielka ciemność po całej ziemi. Wtenczas ukaże się znak krzyża na niebie, a z otworów, gdzie były ręce i nogi przebite Zbawiciela, [będą] wychodziły wielkie światła, które przez jakiś czas będą oświecać ziemię”11.

W Ewangelii Mateusza również znajduje się opis tej chwili, której wielu nie rozumie:
„Zaraz też po ucisku owych dni słońce się zaćmi i księżyc nie da swego blasku; gwiazdy zaczną spadać z nieba i moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wówczas ukaże się na niebie znak Syna Człowieczego, i wtedy będą narzekać wszystkie narody ziemi; i ujrzą Syna Człowieczego, przychodzącego na obłokach niebieskich z wielką mocą i chwałą. Pośle On swoich aniołów z trąbą o głosie potężnym, i zgromadzą Jego wybranych z czterech stron świata, od krańca do krańca nieba” [Mt 24, 29–31].

Ten fragment Ewangelii mówi nam, że „będą narzekać wszystkie narody ziemi”. W jednym z objawień w niemieckim Heede (1945) Jezus powiedział, że gdy nadejdzie mały sąd, „Ziemia się zatrzęsie i jęknie”. Ale dlaczego? Dlaczego rozlegnie się narzekanie? Odpowiedź przychodzi poprzez wiele głosów, jak na przykład poprzez wizjonerkę i stygmatyczkę Luz de Maríę de Bonillę, która mieszka obecnie w Argentynie i której przesłania otrzymały imprimatur Kościoła. W przesłaniu z 22 listopada 2014 roku Jezus powiedział:
Ukochani moi, wkrótce nastąpi sprawdzian waszych sumień. [… ] To, co się porusza, stanie, bo na ziemi zapanuje cisza. Usły­szycie tylko lament tych, którzy będą żałować swoich złych uczynków, a Ja przyjdę ze swoją miłością, by ponownie powitać moje zagubione owce

Bóg Ojciec objawił mały sąd w drobnych szczegółach Mathew Kelly’emu, znanemu katolickiemu mówcy i autorowi z Australii, który obecnie mieszka w Ohio, oraz o. Michelowi Rodrigue’owi, egzorcyście, założycielowi i religijnemu przełożonemu Te Apostolic Fraternity of Saint Benedict Joseph Labre [Apostolskiego Bractwa im. św. Benedykta Józefa Labre] w Quebecu w Kanadzie. Bóg Ojciec powiedział poprzez Mathew: „To będzie bolesne, bardzo bolesne, ale nie potrwa długo. Zobaczycie swoje grzechy; zobaczycie, jak bardzo każdego dnia Mnie obrażacie. […] Najlepszym słowem, jakim wy, ludzie, możecie to opisać, jest sąd, ale będzie to wyglądać raczej tak: zobaczycie własną, osobistą ciemność przeciwstawioną czystemu światłu mojej miłości”. Poprzez o. Michela i Luz de Maríę Pan objawił, że nawet grzechy wyznane w sakramencie pojednania zostaną ujawnione, mimo że każdy doświadczy tego inaczej. Jedną rzeczą jest wyznać grzechy słowami, zupełnie inną zobaczyć te grzechy w świetle prawdy i instynktownie poczuć, jak zraniły one Jezusa i innych, rozszerzając swój destrukcyjny efekt niczym zmarszczka na powierzchni wody, która z czasem zatacza coraz większe kręgi

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Polecamy „Ostrzeżenie” Christine Watkins – książkę dotyczącą oświecenia sumień oraz proroctw dotyczących „małego sądu”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Katarzyna Palosz pisze:

    Po ile jest ta książka?I jak można ja kupić?
    niedz., 8 lis 2020, 16:04 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał:
    > wobroniewiary posted: „Ja ostrzeżenie przeżyłam w 1978 roku, więc wiem, że > to jest prawda i że nastąpi moment, gdy wszyscy ludzie nagle padną na > kolana i przeżyją „mały sąd”, dlatego też z całego serca polecam lekturę > książki, o której ks. Dominik Chmielewski mówi tak: Czym je” >

    • wobroniewiary pisze:

      Wpisać w Google to wydawnictwo Esprit

      • Longin pisze:

        Dzięki Ewo za ten wpis, bo rzeczywiście może to być bardzo wartościowa książka nie ze względu na spekulacje odnośnie daty ostrzeżenia czy cudu zapowiedzianego w Garabandal, ale ze względu na nasze przygotowanie, przebudzenie i nawrócenie…bo czasu coraz mniej.

        • wobroniewiary pisze:

          Dałam tej książce Patronat jako strona „wobroniewiary” – w końcu wiem o czym mowa, bo już 42 lata jak to przeżyłam 🙂

        • Longin pisze:

          Czasu coraz mniej… w znaczeniu jego dobrego wykorzystania na spotkanie z Ojcem, który nas stworzył i pragnie abyśmy zakosztowali Jego słodyczy i dobroci. Do tego potrzebujemy jednak bezgranicznej wiary, wytrwania w prawości i cnotach oraz skruchy i żalu prowadzącego do prawdziwego nawrócenia. Tak mówią o tym orędzia Vassuli, zwłaszcza z 15.09.1991, podobnie jak również widzące z Garabandal https://voxdomini.pl/prorocy/garabandal-2/ogolnoswiatowe-ostrzezenie/
          Niby proste, a jednak wielkie zadanie przed nami, mówimy wszak nie tylko o wydarzeniu dosyć szeroko opisanym przez widzących i mistyków na przestrzeni wieków jako Dzień Nawiedzenia Pana, ale o wydarzeniu kosmicznym również w takim znaczeniu, że dotknie każdego z nas. Czy to będzie za pół roku, rok…nie wiemy…ważne aby dobrze się przygotować niczym panny roztropne.

          W zeszycie 107 „Prawdziwego Życia w Bogu” jest fragment mówiący o celu tego oczyszczenia: (…) „Nie sądzę, by wielu z was zrozumiało, co oznacza „Dzień Pana”. Kiedy głos ptaka umilknie i kiedy nuty śpiewu ucichną, wiedz, że w tej ciszy Ja przywołam na sąd wszystkie twe ukryte czyny – dobre lub złe. Dzień Pana można porównać do małego sądu. To oczyszczenie przez Ogień, który wprowadzi twoją duszę do Mojej Chwały i [doprowadzi] do doskonałej jedności ze Mną. Duszę – straszliwie skalaną przez grzech, odrażającą dla Mnie i dla Moich aniołów, dla Świętych i błogosławionych – Moja wizyta wprowadzi w cierpienia agonii i nie ucieknie ona przed Moim Dniem. Jak inaczej mógłbym sprawić, by twoja dusza nie ulegała zepsuciu i uwolniła się od grzechu? Jak inaczej miałbym doprowadzić te dusze do skruchy? Dopiero wtedy, gdy je ogołocę Moim Ogniem i gdy same ujrzą, w jakim są stanie, dopiero wtedy uświadomią sobie, w jakim stopniu władał nimi szatan. Pochłonę te [dusze], które ogarnie Mój Płomień, oczyszczając je niematerialnym ogniem. Obudzę je, uświadamiając im w końcu, jak są przekształcane, przemieniane – w bólu, lecz i w radości – przez Miłość Mojego przemieniającego Ognia.”

    • Sylwek pisze:

      ja z przesyłką kurierem zapłacę 36.10 srebrników polskich – kupujcie Mateuszek zamknie nas niebawem to będziemy czytać -tak czasu zawsze braknie (tylko czy będzie jeszcze co otwierać)

  3. kris pisze:

    „Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli Mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście Moje” (Dz. 1732) Są to słowa Pana Jezusa do s. Faustyny .Słowa Pana Jezusa należy zawsze rozpatrywać wielopłaszczyznowo. Moje dzisiejsze spostrzeżenia , którymi chciałbym się podzielić. Otóż patrząc na obraz ” błyskawicy” na poznańskim placu Wyzwolenia , miałem myśl , że jest to iskra. Symbol tej iskry pojawił się pierwszy raz , właśnie w Polsce . Wiem , że jest związany z ruchem, który jest przeciwnikiem Kościoła. Ale właśnie oni mogą być narzędziem do ostatecznego starcia dobra i zła tuż przed Paruzją. Co o tym myślicie ? Ciekawy jestem Waszych spostrzeżeń. Pozdrawiam.

  4. Longin pisze:

    Kris,
    Słowa Pana Jezusa są życiem i prawdą, bo tylko Bóg poprzez słowo może dotykać i przemieniać serce. Stwierdzenie (…) „zawsze należy je rozpatrywać wielopłaszczyznowo” może sugerować, że są niejednoznaczne, względne czy też niezrozumiałe na określonej płaszczyźnie…a przecież Pan nas uczy, że nasza mowa ma być Tak, tak ;nie nie.
    Trudno również doszukiwać się analogii pomiędzy znakiem błyskawicy symbolizującej zło niczym szatana spadającego z nieba (Łk 10,17-18) – z iskrą, która może oznaczać wezwanie do przebudzenia, zaczynające się od czegoś zupełnie małego i niewidocznego niczym modlitwa cichych i pokornych, która przebija obłoki.

    • kris pisze:

      Longin,
      a dlaczego własnie ta iskra nie może być znakiem przebudzenia dla cichych , pokornych w modlitwie aby powstali i przeciwstawili się złu ? Dla nich to jest błyskawica symbol ruchu antykatolickiego i wiemy , że symbolizuje zło , ale jednocześnie może być to iskrą – symbolem i wezwaniem do przebudzenia (modlitwy, nawrócenia itd.). Myślę, że najbliższe miesiące wyjaśnią, czy ta symbolika i ten ruch będzie się rozszerzać na inne kraje.

      • Longin pisze:

        To takie poplątanie z pomieszaniem na zasadzie czy w fałszywym proroctwie będącym zwiedzeniem jest coś z prawdy :).
        Abstrahując od fizyki, pozostańmy może w retoryce przenośni, gdzie iskra owszem rozpala ogień choć wpierw jest czymś małym, niewiele znaczącym…działa w ciszy, podczas gdy błyskawica zawsze jest spektakularna, widoczna, budząca niejednokrotnie grozę… no i rodzi zniszczenie niczym upadli aniołowie zrzuceni z nieba, którego jest symbolem. To są dwa przeciwstawne bieguny, choć wymagają jednoznacznego wyboru polaryzując nasze postawy – nigdy natomiast złe drzewo nie zrodzi dobrych owoców.

        • Ava pisze:

          Trafiłeś w sedno.

          Zobaczcie sobie pozostałe części rekolekcji KS.Chmielewskiego „Rozpoczyna się czas oczyszczenia”, bo są mocne. Tylko Ci co prawdziwie przylgnęli do Serca Pana Jezusa wytrwają.

        • wobroniewiary pisze:

          Są one we wpisie niżej

    • kris pisze:

      Longinie,
      Jeszcze w uzupełnieniu z fizycznego punktu widzenia :
      Iskra elektryczna- rodzaj wyładowania elektrycznego występującego w gazie lub cieczy
      Błyskawica – wyładowanie elektrostatyczne w atmosferze.
      Błyskawica to także iskra tylko o większej energii.
      Skąd zatem przekonanie , że to błyskawica a nie iskra. Sugerujesz ogólnie przyjętą interpretację podaną przez nie wiadomo kogo i na jakiej podstawie.
      Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Łk10-18
      Nie każda błyskawica to spadający szatan , raczej chodzi tutaj o szybkość poruszania się.
      Pozdrawiam

    • wobroniewiary pisze:

      To tylko fragment książki

      • Witek pisze:

        Do Kris
        Nie będę wdawał się w polemikę z Tobą.
        Odnoszę wrażenie iż twoje wypowiedzi budzą kontrowersje u wielu czytelników, a Twoje wypowiedzi nie są przepełnione miłością i troską o inne osoby które tu regularnie wchodzą. Wszystkie osoby które odpisywały na Twoje posty były w mniejszym lub większym stopniu atakowane przez Ciebie. A tu nikt nie chce Cie atakować. Użyłeś też w jednym z wpisów zwrotu niedopuszczalnego strasząc sadem innego blogowicza.
        Mam nadzieję iż zmienisz swój kontrowersyjny ton swoich wypowiedzi. W przeciwnym razie nie będę czytałem Twoich postów tak jak to czyni juz wiele osób widząc Twój nik obok wpisu.

        • kris pisze:

          Tutaj nikt nikogo nie zmusza do pisania i czytania. Nie chcesz czytać nie musisz:
          – na razie kontrowersje mój wpis wzbudził u ciebie , skąd więc stwierdzenie ” wielu czytelników”,
          – mnie nikt nie zmusza do pisania, będę chciał to będę pisał , lub odwrotnie,
          – kto był przeze mnie atakowany oprócz tej jednej osoby , która mnie werbalnie obrażała, na forum publicznym jakim jest blog ? Piszesz nieprawdę. W jaki sposób miałem się bronić przed pomówieniami ? Niedopuszczalne to jest werbalne obrażanie drugiej osoby na forum publicznym, każdy kto obraża drugiego ponosi odpowiedzialność za swoje słowa.
          – jeżeli jesteś taki miłujący to dlaczego nie wykorzystasz swojej miłości do obrony Ewy, która została zaatakowana przez jednego z piszących tutaj ( bodajże na poprzedniej stronie), tylko dlatego ,że ośmieliła się nazwać kogoś ” idolem”. Dlaczego nie stanąłeś w obronie Ewy , tylko produkujesz prowokacyjny wpis na mnie ?
          Jedynie twój wpis jest kontrowersyjny ,nie wnosi nic merytorycznego do dyskusji , jest smutny i groteskowy, wszystkie pozostałe są na prawdę dobre. Uważam ten blog prowadzony przez Ewę za jeden z lepszych blogów religijnych, gdzie jest wysoka kultura wypowiedzi i poszanowanie innych, nawet oponentów.
          Pozdrawiam wszystkich

        • Kasia pisze:

          Pani Ewo może należałoby wrócić do regulaminu tego bloga. Nowe osoby powinny być pouczone zanim zaczną obrażać innych i rozbijać wspólnotę.
          Może warto wprowadzić taką opcję, że nie wszyscy mają możliwość komentowania. Mogą oczywiście obserwować bloga i korzystać z bogactwa treści tu zawartych.

        • wobroniewiary pisze:

          Pani „Konwalia” ma problemy duchowe, o czym sama tu wielokrotnie wspominała, więc to żadna tajemnica.
          Stąd jej zaczepno-podjazdowy charakter komentarzy
          Po prostu raz na jakiś czas pisze i obraża, wyzywa i grozi, że będzie ostrzegać przed tą stroną w całym internecie.
          Wczoraj na fb na stronie promującej G z Leszna też mnie wyzywano, nazwano ścierwem i gorzej – ale psy szczekają, a karawana jedzie dalej.
          Komentarz opublikowałam, aby jej pokazać, że nie ruszają mnie szantaże emocjonalne a Wy byście wiedzieli, że walka toczy się cały czas.
          Robimy swoje i tyle 🙂

        • Kasia pisze:

          oczywiście, wszystko jasne 😊

        • wobroniewiary pisze:

          Może to atak za najnowszy wpis – list otwarty do PAD 🙂

      • Marcin pisze:

        Czy moglaby pani opisac, co czula w tamtej chwili gdy Bog dal pani odczuc maly sąd? Czy miala pani ochote odsunac sie od Boga widzac sie niegodną, mając swiadomosc, ze nadal pani grzeszy? Czy jednoczesnie czula pani, ze Bog sie od pani odsunal i w zasadzie czuje pani, ze juz jest potępiona?
        Bardzo prosze o odpowiedz. To sa wazne dla mnie pytania.
        Z gory Bóg zapłać.
        Może mi pani odpisac prywatnie na maila.

        • wobroniewiary pisze:

          Mam pozwolenie od kierownika duchowego wspomnieć o tym, że przeżyłam, na resztę (opis szczegółów) pozwolenia nie dostałam
          Nadmienię tylko, że „byłam na dywaniku u Boga Ojca” i obiecałam Mu poprawę i zajęcie się ewangelizacją a potem myślałam i mówiłam w sercu o swoich bliskich „gdyby przeżyli to co ja, to w worku pokutnym nie do parafii ale na Jasną Górę w worku pokutnym na kolanach by szli…”
          No i dodam – nie czułam się ani odrzucona, ani potępiona, po prostu kochana i upomniana (ale z wielką miłością), że nie robię tego, co mi przeznaczone. Od następnego dnia zajęłam się wzmożoną modlitwą a potem na prośbę NMP publiczną ewangelizacją 🙂

  5. Konwalia pisze:

    Czy nauka Kościoła mówi coś o ostrzeżeniu? Sądy są dwa – szczegółowy po śmierci i Ostateczny na końcu czasów. Pan Jezus mówił o miłosierdziu przez s. Faustynę. Ale to, że będzie szczególny czas miłosierdzia, to jest zwiedzenie! Nigdy nie słyszałam o tym w nauce Kościoła. Ludzie pomyślą, że nie muszą się nawracać, bo będą mieli mały sąd, to absurd! Pokażcie mi dokumenty Kościoła, które mówią o ostrzeżeniu, a uwierzę. Dlaczego interpretujecie Ewangelię i przekazy mistyczne w duchu jakiegoś New Age? I z całym szacunkiem, Adminko, ale to, że coś przeżyłaś, nie znaczy, że jest to prawda odgórna, Kościół dysponuje narzędziami rozeznawania i tu nie ma miejsca na to, czy się coś przeżyło i czegoś doświadczyło. Możecie znowu nie wypuścić mojego komentarza. Będę w takim razie pisała gdzie indziej, ostrzegę ludzi przed tym, co tu publikujecie, a czego nie publikujecie tzn. co niewygodne.

    • wobroniewiary pisze:

      To jest twój ostatni tu komentarz
      Pozostałe z podobnymi szantażami emocjonalnymi siedzą w spamie i tam zostaną
      Z Bogiem!

      • Longin pisze:

        Wybrane zapowiedzi dnia oczyszczenia/małego sądu/godziny Damaszku zawarte w Piśmie Świętym Iz 2, 12n; 13, 6n; Ez 13, 5; 30, 2n; Jl 1, 15n; 2, 1n; 3, 4n; 4, 14n; Ab 1, 15n; So 1, 7n; Dz 2, 18nn; 1 Tes 5, 2nn; 2 P 3, 10.

    • Paweł pisze:

      Św. Jan Paweł II – z Listu Apostolskiego „MANE NOBISCU DOMINE” na Rok Eucharystii (październik 2004-październik 2005):
      6. Przed dziesięcioma laty w Liście apostolskim Tertio millennio adveniente (10 listopada 1994 r.) wskazywałem Kościołowi drogę przygotowań do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000. Byłem przekonany, że ta historyczna okazja zarysowywała się na horyzoncie jako wielka łaska. Nie sądziłem oczywiście, że zwykłe miejsce chronologiczne, choć tak sugestywne, może samo z siebie przynieść wielkie zmiany. Niestety, po rozpoczęciu tysiąclecia nowe fakty uwidoczniły swoistą bezlitosną ciągłość z poprzednimi wydarzeniami i to często z tymi najgorszymi. Wyłonił się tym samym obraz, który obok dających otuchę perspektyw pozwala dostrzec ponure cienie przemocy i krwi, które wciąż nas zasmucają. Zachęcając jednak Kościół do obchodów Jubileuszu dwóch tysięcy lat od Wcielenia, byłem — i nadal jestem, bardziej niż kiedykolwiek! — głęboko przekonany, że jest to praca obliczona na «DŁUGI CZAS». [Notabene: To nie jest pierwsze wydanie tego Listu. Kiedy kupiłem sobie, zaraz po jego ogłoszeniu, wydanie pierwsze, to było tu na końcu powiedziane: „na «CAŁE WIEKI» ludzkości”! Podarowałem ten (unikalny – jak się zdaje, wobec tego, iż „zatarto już ślady” owego pierwszego, „nie poprawionego” wydania) egzemplarz tego listu (za pośrednictwem moich rodziców) mojemu księdzu proboszczowi, gdy był u nas po kolędzie wkrótce po zakończeniu owego Roku Eucharystii. W zakończeniu tego Listu – bardzo już wówczas schorowany i najwidoczniej obolały papież św. Jan Paweł II pomylił się nawet w liczeniu lat swojego Pontyfikatu i napisał, że to był rok dwudziesty piąty, a nie dwudziesty szósty… (to też już tutaj poprawiono).]
      Św. Jan Paweł II mówi jeszcze gdzie indziej, że i sam „(…) Jubileusz stał się także — nie mogło przecież być inaczej — wielkim CZASEM MIŁOSIERDZIA.” – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/novo_millenio_06012001.html
      A zatem – tak w ogóle – takie szczególne „czasy Miłosierdzia” istnieją; i może tu lepiej: bez zbytniego – z naszej strony – wnikania w ich każdorazowe szczegóły i okoliczności, jeśli akurat WSZYSTKO, co „do nas należy”, to jest – w danym nam „TERAZ” – postępować według swojej NAJLEPSZEJ WIEDZY i WOLI, a nie martwić się zbytnio tym, co jest NIEMOŻLIWE, NIEWYKONALNE lub od nas ZUPEŁNIE NIEZALEŻNE…

      • Longin pisze:

        W perspektywie wiary jeśli postępowanie wg najlepszej wiedzy i woli nie prowadzi do wzrastania w prawości w sensie coraz lepszego wypełniania przykazań oraz cnotach czyli dobrym używaniu wolnej woli po to aby posiąść najważniejszą cnotę miłości będącą drogą do nieba – to nawet najlepsza wiedza jest jedynie samorealizacją „siebie” – o tym przekonuje nas przecież słynny hymn św.Pawła.
        Niekiedy jest też tak, że jeśli mam pełną ufność w Panu – to wierzę, że tylko On uczynić może „możliwym” to co niemożliwe lub po ludzku niewykonalne i w tym znaczeniu mamy się zbytnio nie martwić 🙂 .
        Przepraszam za to dopowiedzenie Paweł, ale tak właśnie rozumie dane nam TERAZ czyli najpierw poznać, a później zrealizować na tyle, na ile możemy w zgodności z Wolą Pana. Czyli jeśli potraktuję z wiarą nadejście ostrzeżenia, uczynię wszystko co możliwe aby przygotować siebie, a może i innych na to wydarzenie. I w tym znaczeniu ten czas dany nam jako „teraz” – jest czasem miłosierdzia.

  6. xcv pisze:

    szczerze to nie mam jakos zaufania do prorokow i wizjonerow z USA czy ameryki pln.. wiarygodniejsi wydaja sie Ci z Ameryki pld jak Edson Glasuber Edwardo Ferreira czy wielu innych.

    ojciec rodriguez , luz maria czy mathew kelly – ogolnie kontrowersyjne postacie.

    Oczywiscie nie zmienia to wszystko faktu ze „oswiecenie sumien” sie wydarzy w niedalekiej przyszlosci.

    • wobroniewiary pisze:

      Tam jest wiele więcej i nie tylko z USA. Książka jest gruba – ma 416 stron, a ja dałam tylko mały fragment 🙂

      https://www.esprit.com.pl/752/Ostrzezenie.html

      • xcvb pisze:

        wiem wiem spoko . ja ogolnie nie neguje sensu wydawania takich ksiazek . chodzi o pewien dystans do roznych objawien . bo jak wiemy niektore moga byc prawdziwe a niektore nie. a niektorzy by chcieli wszystko zero jedynkowo . 100procent pewnososci . Co kiedy jak i ile makaronu kupic. Ja np trafilem na wowit przez nieszczesnie oredzia z ontario i dopiero tutaj sie dowiedzialem ze one sa falszywe. swiat mi sie nie zawalil. ale wlasnie dzieki wowitowi nauczylem sie zeby wlasnie sie nie „jarac” tak tymi wszystkimi objawieniami . co nie zmienia faktu ze nadal sie nimi interesuje.

    • Paweł pisze:

      Matthew Kelly jest przedstawiony w osobnym rozdziale na str. 344-346 książki: Janice T. Connell „Spotkania z Maryją. Najważniejsze objawienia maryjne” – wydanie Wydawnictwa „M”, Kraków 2003, ze „słowem wstępnym” ojca Roberta Faricy SJ, emerytowanego profesora duchowości z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie.
      Pamiętam, że ten ojciec Faricy był przedstawiany jako wielki autorytet na spotkaniach Odnowy w Duchu Świętym, w których uczestniczyłem. Czytałem też np. jego taką (bardzo nam w Odnowie poleconą) książkę: „Modlitwa o uzdrowienie wewnętrzne” http://kmt.pl/pozycja.asp?ksid=14478 . A kiedy po raz pierwszy (w roku 1992) byłem w Licheniu, to kupiłem sobie tam książeczkę: s. Lucy Rooney S.N.D., o. Robert Faricy S.J. „Objawienia Matki Bożej w Medjugorje” – wydanie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, ul. Radomska 25, 42-200 Częstochowa. Było to jedno z moich w ogóle pierwszych w życiu zetknięć z objawieniami w Medjugoriu (nie pamiętam, ale może to właśnie z tej książeczki dowiedziałem się o nich po raz pierwszy…).
      Tak że pomimo tego, iż – jak widać powyżej – ta wyżej wymieniona książka Janice T. Connell (omawiająca przypadek Matthew Kelly’ego) nie posiada żadnego „Imprimatur”, „Nihil obstat” czy choćby oficjalnej aprobaty jakiejś Kurii, ja osobiście jestem skłonny uważać raczej za prawdziwe niemal wszystkie omówione w niej objawienia [a są to m. in. przypadki takie jak: Guadalupe z 1531 r., św. Małgorzata Maria Alacoque z 1673 r., Alphonse Ratisbonne z 1842 r., La Salette z 1846 r., Lourdes z 1858 r., Pontmain z 1871 r., Gietrzwałd z 1877 r., Knock z 1879 r., Fatima z 1917 r., Garabandal z 1961-1965 r., Kair/Zeitoun z 1968 r., Akita z 1973-1984 r., Kapłański Ruch Maryjny oparty na orędziach o. Stefano Gobbiego z 1973-1997 r., Betania w Wenezueli od 1976 r., Cuapa w Nikaragui z 1980 r., San Nicholas w Argentynie z 1983-1990 r., Lipa na Filipinach z 1948-1986 r., Medjugorie od 1981 r., Kibeho w Rwandzie z 1981-1988 r., Myrna Nazzour z Damaszku w Syrii od 1982 r., Naju w Korei Południowej od 1985 r., Litmanova na Słowacji od 1990 r. (MB Niepokalanej Czystości), objawienia na Ukrainie w wiosce Seredne w 1954 r. i w miejscowości Hrushiv/Gruszewo w 1987 r. (o których świadectwo złożył też mistyk Josyp Terelya – przedstawione jako wiarygodne przez ks. prof. René Laurentina na str. 178-180 jego książki „Współczesne objawienia Najświętszej Maryi Panny” – wydanie Wydawnictwa EXTER, Gdańsk 1995, NIHIL OBSTAT ET IMPRIMATUR: Curia Metropolitana Gedanensis, Gedani-Olivae, die 25 Martius 1994, Ks. dr Wiesław Lauer, Vicarius Generalis), Patricia Talbot z Cuenca w Ekwadorze – rok 1990, objawienia dane Giannie Talone Sulllvan w Scottsdale (Arizona w USA), w Emmitsburgu (Maryland w USA) czy nawet w Pekinie w siedzibie biskupiej, a ponadto inne tego rodzaju przypadki z Ameryki, takie jak: Estella Ruiz z Phoenix w Arizonie, Nancy Fowler z Conyers w Georgii czy też właśnie ów rzeczony powyżej Matthew Kelly]. Jedynie wciąż nie mam przekonania do „Pani Wszystkich Narodów” z Amsterdamu (pomimo wszystkich akceptacji kościelnych, wciąż nie będących jednak na poziomie definitywnej i pełnej aprobaty przez Kongregację Nauki Wiary, a także pomimo pozytywnego przedstawienia tych objawień także w tej książce…).
      Na stronie http://www.catholicplanet.com/apparitions/index.htm przypadek Matthew Kelly’ego wymieniony jest [w pkcie 180] na liście objawień uznanych za fałszywe (przez teologa Ronalda L. Conte Jr.), jednak przyznano tam, że „Matthew Kelly (…) was told by the Bishop to stop speaking of this publicly and complied” – czyli że Matthew Kelly zastosował się do zakazu Biskupa, zabraniającego mu publicznie mówić o swoich objawieniach; natomiast pozostałe przedstawione tam (bardzo krótko) zarzuty pod jego adresem są moim zdaniem BARDZO SŁABE…

      • Paweł pisze:

        Natomiast odnośnie do o. Michela Rodrigue, to właśnie natknąłem się („przypadkiem”) na coś takiego:
        According to Fr. Rodrigue, on April 23, 2020, his local bishop, Most Rev. Gilles Lemay of the Diocese of Amos, Quebec, Canada, notified Fr. Rodrigue in writing that he “does not support” his alleged messages. Unfortunately, at this time, there is not public access to the actual letter from Bishop Lemay to Fr. Rodrigue in order to access its full content and context. – http://www.catholicplanet.com/apparitions/pdf/Miravalle-on-Rodrigue.pdf
        Czyli: (…) Według [własnych słów] ojca Rodrigue, w dniu 23 kwietnia 2020 jego miejscowy biskup, Ekscelencja Gilles Lemay z Diecezji Amos w Quebec (Kanada), powiadomił pisemnie ojca Rodrigue, że „nie popiera” jego domniemanych przekazów/orędzi. [I tu jest przypis z linkiem: Fr. Michel Rodrigue, “Fr. Michel Rodrigue: An Apostle of the End Times,” Countdown to the Kingdom, Accessed July 9, 2020, https://www.countdowntothekingdom.com/why-fr-michel-rod ]. Niestety, w chwili obecnej nie ma publicznego dostępu do faktycznego [tekstu] listu Biskupa Lemaya [adresowanego] do ojca Rodrigue, tak aby [można było] dotrzeć do jego pełnej zawartości/treści oraz [całego] kontekstu. (…)

        • Paweł pisze:

          A tu jest coś jeszcze „ostrzejszego” – biskup Gilles Lemay z Diecezji Amos w „Liście otwartym do wiernych Diecezji Amos” na temat „odmowy [akceptacji] przesłań i proroctw ojca Michela Rodrigue” (z dnia 3 września 2020) pisze m. in.:
          https://www.countdowntothekingdom.com/wp-content/uploads/2020/09/2020-09-03-Open-letter-from-Bishop-Gilles-Lemay-about-Father-Michel-Rodrigue-1.pdf
          „(…) Ojciec Michel Rodrigue przybył do Diecezji Amos 1 sierpnia 2011 r. Spotkaliśmy się już wcześniej w maju 2011, w miesiąc po tym, jak zostałem biskupem [Diecezji] Amos. Wyjaśnił mi [wówczas] swój plan założenia, w naszej diecezji, Apostolskiego Bractwa pw. św. Benedykta Józefa Labre. (…) Powitałem to [zamierzenie] z ufnością i nadzieją. Przez pierwsze 5 lat był on duszpasterzem dwóch parafii w Amos i był również odpowiedzialny za formację oraz towarzyszenie [duchowe] członkom [ww.] Bractwa (…). W tamtym czasie miewaliśmy częste i bardzo dobre kontakty [dosł: wymiany zdań]. (…) W dniu 25 marca 2020, podczas COVID-owej kwarantanny [dosł.: przerwy (w działalności)], strona internetowa «Countdown to the Kingdom» opublikowała 8 kazań/wykładów/prelekcji wygłoszonych w Kalifornii w listopadzie 2019 r. przez ojca Michela Rodriugue. Został [dosł.: Jest] on zaprezentowany [w nich] jako «Apostoł Końca Czasów» oraz oficjalny egzorcysta Kościoła. Chciałbym [więc] uczynić [tutaj] jasnym, iż nie był on nigdy mianowany oficjalnym egzorcystą Diecezji Amos. (…) Pojawiło się [tam również] takie stwierdzenie: «Ojciec Michel Rodrigue cieszy się [dosł.: otrzymuje] pełnym poparciem swojego biskupa, a wszystkie jego lokucje i wizje są przedkładane jego Ordynariuszowi miejsca do aprobaty». [Czymś tak niewiarygodnym/nieprawdopodobnym] obrażony i zszokowany, w dniu 21 kwietnia 2020 napisałem do ojca Michela Rodrigue: «Jestem niesłychanie wstrząśnięty i czuję się potraktowany nielojalnie [dosł.: zdradzony] tymi stwierdzeniami/uwagami, gdyż nigdy nie zaaprobowałem nic takiego. Dlatego proszę o skorygowanie tej nieprawdy [opublikowanej] na wyżej wspomnianej stronie. (…) Chciałbym [też] uczynić jasnym, iż absolutnie nie zgadzam się z Księdza proroctwami [zamieszczonymi] na powyższej stronie (np. [co do] Ostrzeżenia, dni ciemności, Ery pokoju, kary [Bożej], III wojny światowej – wojny nuklearnej w 2020 r., budowy [miejsc] schronienia itd.». (…) Te korekty zostały poczynione na powyższej stronie, [jednak] niestety te fałszywe stwierdzenia znajdują się nadal w książce Christiny Watkins «OSTRZEŻENIE – świadectwa i proroctwa o [nadchodzącym] Oświeceniu Sumień» (str. 278 i 280). (…) Dodaję, że wycofuję moje poparcie – oraz poparcie Diecezji Amos – dla «Studium św. Józefa», założonego w roku 2015 przez ojca Michela Rodrigue (…). Chciałbym [ponadto] poinformować, że od 30 czerwca 2020 przebywanie/rezydencja ojca Michela Rodrigue na terenie Diecezji Amos jest jedynym elementem jego [faktycznej] łączności z tą diecezją, [ponieważ] on porzucił obowiązki duszpasterskie (…) i [de facto] odszedł [na emeryturę] z aktywnego kapłaństwa w diecezji. (…) Jego skrzynka pocztowa jest naszym jedynym środkiem do skontaktowania się z nim. (…) I to jest [właśnie] to wyjaśnienie, jakie musi być podane [dosł.: to światło, które musi być rzucone] dla usunięcia wątpliwości i pytań co do stanowiska biskupa Diecezji Amos oraz aby przestrzec wrażliwych wiernych. Zachęcam Was do ponownego przeczytania słów [Pana] Jezusa przytoczonych przez św. Łukasza: «Baczcie, aby Was ktoś nie zwiódł» (Łk 21, 8; por. Mt 24,4nn i Mk 13,32). (…)
          Pokój Wam wszystkim. – Gilles Lemay, Biskup Amos”

        • xcvb pisze:

          jesli choddzi o catholicpanet to szczerze powiem sam uwazam ze jest zbyt rygorystryczne. odrzucenie Patrici Talbot czy Cataliny Rivas conajmniej malo rozsadne. Pawel a co siadzisz o Naju ? jesli chodzi o Amsterdam rzeczywiscie chyba najbardziej kontrowersyjne z tych „uznanych” ale na plus jest fakt ze niejako zostaly przypeczetowane w Akita. ( ta sama figurka)

        • Paweł pisze:

          Na szczęście szybko znalazłem ten oto mój komentarz z lipca zeszłego roku. Chyba – tak tematyczne rzecz biorąc – „nic dodać, nic ująć”, więc go tylko wklejam bez zmian [ale nie sprawdziłem, czy wszystkie poniższe linki jeszcze działają (bo może niektóre wpisy już zostały usunięte), jednak „w razie czego” zapewne mam tego wszystkiego kopie w laptopie]:
          Mój najstarszy komentarz na tej stronie dotyczył [właśnie akurat] Naju (cytat z orędzi o tym, że papieża nie dadzą rady zabić): https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2012/02/11/modlmy-sie-dzis-szczegolnie-za-papieza-benedykta-xvi-wyciek-tajnego-raportu-z-watykanu-o-planowanym-zamachu/
          Potem moje komentarze o Naju (przeważnie zawierające odpowiednie cytaty) dotyczyły np.:
          1. konfliktu z tamtejszym Arcybiskupem oraz Hostii św. przekazanej przez Julię – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/02/11/matka-boza-to-co-zaczelam-w-fatimie-dokoncze-w-medjugorie/
          2. wyjaśnienia, dlaczego obchodzimy PIERWSZE SOBOTY – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/03/26/wielka-sobota-czas-milczenia-i-oczekiwania-czas-najswietszej-maryi-panny-i-czas-adoracji-jej-syna/
          3. uwiarygodnienia Naju przez mistyka Josypa Terelyę, którego świadectwo – wg księdza prof. René Laurentina – jest „przekonujące” – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/02/28/ks-dawid-pietras-kazanie-o-objawieniach-prywatnych-i-pare-slow-o-mbm/
          4. słów Maryi o Marcinie Lutrze (o którego zbytnią krytykę oskarżano nie tak dawno ks. prof. T. Guza) – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/06/07/bp-schneider-jak-przetrwac-w-heretyckim-swiecie/ ; notabene: M. Luter jest i tak w piekle – wg przeżyć mistycznych bł. Marii Serafiny Micheli – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/07/08/ks-piotr-glas-o-falszywych-prorokach-cz-ii/
          5. tego, iż „Bramę Niebios zamknięto kluczem nauki” – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/09/14/z-listu-sw-bernadetty-do-papieza-leona-xiii/
          6. bujnej roślinności w Niebie – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/01/20/maryjne-forum-charyzmatyczne-w-szczecinie-z-maryja-otrzymujemy-ducha-swietego/
          [I moim zdaniem ten powyższy punkt 3 przemawia bardzo mocno na korzyść objawień w Naju. Poza tym orędzia z Naju są zacytowane na str. 41 książki: Thomas W. Petrisko „Ostatnia krucjata” – wydanie Wydawnictwa „Arka”, Wrocław 1998, NIHIL OBSTAT wydania w języku angielskim (pt. „The Last Crusade”): John M.T. Barton, S.T.D., L.S.S. Censor, IMPRIMATUR: T. Victor Guazzell V.G., Westminster, 24 IX 1990.
          I ciekawe tu jest właśnie to, że książka ta, sama mająca Imprimatur, cytuje szereg wizjonerów, którzy sami nieraz jak dotąd nie posiadają Imprimatur; cytuje ona bowiem np. Medjugorie, Christinę Gallagher z Irlandii, s. Marię Natalię z Węgier, Josypa Terelyę z Ukrainy, Estelę Ruiz z Arizony w USA, wspomnianą niniejszym Julię Kim z Naju w Korei, Patrycję Talbot z Ekwadoru, wizjonerkę Madeleine z Dozule we Francji, a ponadto objawienia w Akita, ks. Gobbiego oraz Fatimę, które oczywiście mają już swoje Imprimatur. A również i autorka owej poprzednio tu przeze mnie wspomnianej książki: Janice T. Connell – będąca oprócz tego też (współ)autorką „Biuletynu Królowej Pokoju” (dotyczącego objawień medjugorskich), wydawanego przez Pittsburgh Center for Peace – jest cytowana (na aż 3 kolejnych stronach) w tejże książce (Thomasa W. Petrisko). W moich oczach jest to znaczący argument na korzyść tych WSZYSTKICH objawień, a także na korzyść samej pani Janice T. Connell (którą notabene ocenił pochwalnie również sam śp. o. Robert Faricy – emerytowany profesor duchowości z Papieskiego Uniwersytetu Gregoriańskiego w Rzymie – w swoim „słowie wstępnym” zamieszczonym w tej jej wyżej wymienionej książce). Na koniec zaś mogę dodać jeszcze jako ciekawostkę, że owa obdarzona kościelnym IMPRIMATUR książka Thomasa W. Petrisko cytuje też modlitwę podyktowaną ponoć w objawieniach „Pani Wszystkich Narodów” w Amsterdamie, ale czyni to tylko jeden raz i nie we właściwym tekście książki, lecz jedynie na stronie PRZEDtytułowej (czyli ja osobiście nie mam pewności, czy TO napisał sam autor – pan Thomas W. Petrisko – czy też jest to TYLKO „dodatek od tłumacza” – p. Franciszka Irmińskiego; a w takim (tzn. tym drugim) przypadku nie jest to przecież objęte kościelnym IMPRIMATUR, udzielonym wydaniu angielskiemu…]

        • Paweł pisze:

          O, przepraszam najmocniej, o. Robert Faricy SJ jeszcze żyje: https://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Faricy
          Pomyliłem go – pisząc „z pamięci” o jego rzekomej śmierci – ze śp. ks. prof. René Laurentinem: https://en.wikipedia.org/wiki/Ren%C3%A9_Laurentinhttps://pl.wikipedia.org/wiki/Ren%C3%A9_Laurentin

  7. Robert pisze:

    Wczoraj przy jedzeniu wystygłej pizzy z Lidla trafiłem akurat na transmisję przemówienia p. Joe Bidena w TVN24, który to kanał (kanał??) oglądam w takich wypadkach zagryzając kompulsywnie, przeżuwając w stresie, aby wiedzieć, w jaki sposób myślą i mówią oponenci w światopoglądzie, w jaki sposób kąsają i zgrzytają, jak profesjonalnie czarują nad faktami. Usłyszałem moimi własnymi, biednymi uszami, jak to – ogłoszony przez media (!), nowiutki prezydent USA wyrzekł: „Plan ten będzie zbudowany na KAMIENIU WĘGIELNYM nauki.” Nie jestem wrogiem nauki, nie jestem też jednak jej oddanym duszą i ciałem wyznawcą, dlatego poczułem się co najmniej dziwnie, gdy „zadeklarowany katolik” (określenie z Faktów TVN z tego samego wieczoru), który zresztą kilka razy przywoływał Biblię podczas swego przemówienia, wydawał się był zapomnieć o rzeczywistym «kamieniu odrzuconym przez budujących, [który] stał się kamieniem węgielnym». Jakoś mnie uderzyły te przytoczone przeze mnie słowa pretendenta, słuchanego przez tak bardzo wielu z ufnością lub z wiarą. Być może tłumacz się pomylił albo mówca przesadził, albo coś tam, albo coś tam… Jednocześnie miałem wrażenie (sic), że owo przemówienie było transmitowane jakby przez… pana Joe Bidena, że tak powiem/napiszę, ponieważ mówił jak z nut. «Pokój i bezpieczeństwo» nadchodzą…? Jaki znak, jaka tęcza ukaże się naszym oczom…?

    O ‚kamieniu węgielnym’ (fragment książki, której niestety nie posiadam):
    https://biblia.wiara.pl/doc/424014.kamien-symbolika-i-miejsce-w-biblii/2

    O zworniku/kamieniu węgielnym (por.: grafika siódma):
    http://architektura.pomorze.pl/fundamentowanie/FUNDAMENTOWANIE–Fundament-kamien-fundamentalny-kamien-wegielny-kamien-fundacyjny+642

    • Kasia pisze:

      Dlatego lepiej nie wchodzić na takie kanały. Kto z kim przestaje takim się staje… 😊

    • Andypl pisze:

      Co do „katolika” Bidena. Jeszcze nic nie jest pewne.

      1.Od jutra prawnicy D. Trumpa będą składać pozwy sądowe w sądach stanowych tam, gdzie z pewnością doszło do sfałszowania wyborów przez Demokratów (Arizona, Nevada, Georgia, Płn. Karolina, Pennsylwania, Michigan i Wisconsin).
      2. Sądy ustosunkowywać się będą do tych pozwów w ciągu kolejnych 10-14 dni (jedna lub dwie instancje + stanowe Sądy Najwyższe). Część tych wyroków będzie dla niego pozytywna, część nie (bo w przynajmniej w połowie tych stanów sądy są opanowane przez Demokratów).
      3. Od niekorzystnych wyroków sądów stanowych, D. Trump odwoła się do Sądu Najwyższego i uzyska w ciągu ok. 7 – 10 odpowiednie nakazy skierowane do władz stanowych – Sąd Najwyższy będzie odwoływać się do precedensu z 2000 roku w sprawie Bush v. Gore).
      4. W tym czasie komisje stanowe będą kontynuować liczenie głosów, a większość tych stanowych komisji będzie lekceważyć nakazy sądowe.
      5. Stany muszą do 14 grudnia sformować swoje reprezentacje do Kolegium Elektorskiego i można przypuszczać, że Demokraci -idąc w zaparte – wyślą delegacje, nie bacząc na nakazy sądowe wedle „wyliczeń” przygotowanych przez CNN i AP.
      6. Kolegium Elektorskie 14 grudnia dokona wyboru Bidena, nie bacząc na to, iż część stanowych grup elektorskich, głosować będzie bezprawnie.
      I TU ZACZYNA SIĘ ETAP DRUGI – zgodnie z ustawą z 1876 roku oraz 12 poprawką do konstytucji z 1804 roku :
      7. Wyniki wyborów w stanach POTWIERDZA KONGRES na wspólnym posiedzeniu obu izb, które odbędzie się 6 stycznia.
      8. Posiedzeniem połączonych izb kierować będzie wiceprezydent Mike Pence. Na pisemny i umotywowany wniosek jednego kongresmena i jednego senatora (łącznie) przewodniczący posiedzenia (wiceprezydent Pence) może potwierdzić nieprawidłowość stanowego certyfikatu. Jeśli owe certyfikaty będą sprzeczne z wyrokami i nakazami sądowymi, jest to raczej oczywiste.
      9. Decyzja przewodniczącego izb NIE PODLEGA GŁOSOWANIU, bo tego nie przewiduje ani poprawka ani ustawa. W konsekwencji może to doprowadzić do sytuacji, w której część głosów elektorskich zostanie zakwestionowana, a żaden kandydat nie uzyska 270 głosów elektorskich.
      10. Tu trzeba zastrzec, że sytuacji takiej nigdy nie było, a więc otwiera się tu przestrzeń do ukształtowania nowego precedensu konstytucyjnego.
      11. Jeżeli okaże się, że tą drogą nie można potwierdzić wyboru prezydenta, bo nie uzyskał on wymaganej większości w kolegium elektorskim, to – I TO JEST NAJCIEKAWSZE:
      12. Wyboru prezydenta dokonuje Izba Reprezentantów (contigent election). Jednak głosowanie nie odbywa się większością głosów członków Izby (czyli z 435 kongresmenów).
      13. Głosowanie odbywa się stanami (czyli oddawanych jest 51 głosów) – każdy stan ma jeden głos i jaką on ma barwę decyduje to, która formacja ma większą ilość kongresmenów w tym stanie.
      14. Na tę chwilę (w konsekwencji obecnych wyborów) Republikanie mają większość wśród kongresmenów z 28 stanów, Demokraci w 20. trzy stany nie mają większości którejś ze stron.
      15. Ta procedura musi się zakończyć do 20 stycznia 2021 roku do północy. Jeżeli taki wybór nie zostanie przeprowadzony w tym terminie, prezydentem (acting president) zostanie …. speaker Izby Reprezentantów wybrany przez zwykłą większość w Izbie – a więc zapewne Nancy Pelosi.
      Czy rozumiecie już Państwo, dlaczego Demokraci ogłosili „zwycięstwo”, dlaczego próbują przy pomocy ulicy wywierać wpływ na sądy, grożąc wojną domową, etc.?
      I teraz pytanie – Kto tak naprawdę jest bliżej prezydentury ????
      Dlatego powtórzę za M. Twainem : pogłoski o śmierci D. Trumpa są przesadzone

      • Maggie pisze:

        Andypl: Ciekawe wnioski…
        Eksperci twierdzą, że wynik wyborów jest nie do obalenia. Natomiast p.Trump (który przecież podpisał bez zmrużenia oka osławione 447, i znany jest z narcyzmu itp „wyskoków”), wyrzuca w tej chwili, z brutalną pasją , „na bruk” ludzi ze swego otoczenia na 5 minut przed odjazdem … i chyba nie zdaje sobie sprawy, że chcą wsadzić go za kratki (choćby tylko za jego prywatne kombinacje podatkowe).

        To jest straszliwa walka – a jak straszliwa, to wystarczy przypomnieć o milionach $-ów dawanych przez wpływowych (nawet satyryków/komediantów) tylko po to, aby pozbyć się =nie przedłużyć kadencji obecnego i że do akcji „ze swą armią” wkroczył ex-p.B.Obama, którego „zasługą dla potomnych” jest zrównouprawnienie satanizmu z innymi wyznaniami.

        Na temat katolicyzmu, wielu polityków, to lepiej zamilczeć, bo i na naszym polskim podwórku bywało i nadal bywa … że zdziwienia, z „takiego sondażu”, tylko przybywa.
        Premier Justin Trudeau też mieni się katolicyzmem … nawet ❗️dziś z okazji 11 Listopada, publicznie się przeżegnał … A … jest sporo (!) różnych „A”, których nie będę tu przypominać.

        Oczywiście módlmy się również i za to co w świecie. Lepiej zaś pilnujmy własnego podwórka .. aby nie wyszła u nas jakaś „powtórka” – bo wiele na to wskazuje, że kielnia i fartuszek … swoim zwyczajem pracuje.
        Maryjo, Totus Tua/Tuus🙏🏻

  8. Edyta pisze:

    Szczęść Boże.
    Pani Ewuniu, serdeczne Bóg zapłać za umieszczenie fragmentów tej książki.Już ją zamówiłam.Dziękuję Matce Bożej,za to,że postawiła na naszej drodze tak Wspaniałego,Kochanego Anioła jakim jest Pani ❤

    • wobroniewiary pisze:

      Właśnie dostałam „podziękowanie” od bogatego za ostatnie wpisy…
      Na chorą nogę i to dokładnie na miejsce stanu zapalnego spadła mi z wysokości gorącą pokrywka…

      • Danka pisze:

        Bardzo się cieszę, że jest ta książka. Przez wiele lat zbieram fragmenty obiawień o trzech dniach ciemności, ostrzeżeniu i małym sądzie. U mnie zaczyna się od Pisma Świętego. Cały czas mam niedosyt bo przecież nie mam źródeł. Co ja tam mam, nic skoro książka ma tyle stron. Dziękuję za informację. Pozdrawiam wszystkich, raczej nie zabieram głosu. Z Panem Bogiem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s