„Trzeci – jak św. Józef ratuje Kościół”. Wchodzimy w epokę, w której św. Józef będzie nam szczególnie potrzebny

Wielu wielkich świętych Kościoła, takich jak: Teresa z Ávili czy ojciec Pio, wybrało św. Józefa na swojego przewodnika. Francuska mistyczka Marta Robin pokazała szczególne zadanie, jakie Bóg dał mu na czasy ostatecznej walki, która stoczy się wewnątrz Kościoła.

Ta książka to wyjątkowe wywiady mi.in. z ks. Dominikiem Chmielewskim, Wincentym Łaszewskim czy ks. Robertem Skrzypczakiem. Rozmówcy pokazują, dlaczego święty Józef jest tym, który ma przechować prawdziwy Kościół, uchronić go od zagłady oraz dlaczego przemówił do nas w objawieniach w Itapirandze

Fragment książki, wydawnictwo Esprit i Fundacja Św. Filomeny – kliknij

Wincenty Łaszewski: Wchodzimy w epokę, w której św. Józef
będzie nam szczególnie potrzebny

Mówią o nim cichy bohater Ewangelii, zagadkowa postać czy też milczący wojownik świętej rodziny. Dlaczego św. Józef jest dany Kościołowi na czasy ostateczne? Jaka jest jego szczególna misja? Dlaczego szczególnie dziś, w obliczu licznych niepokoi społecznych, Kościół powinien patrzeć na opiekuna Jezusa?  Na te pytania odpowiada Wincenty Łaszewski, jeden z rozmówców w książce ,,Trzeci. Jak św. Józef ratuje Kościół”

Święty Józef to bardzo zagadkowa postać. Wierzymy, że pośród wszystkich dociekań, które prowadził Pan na temat Matki Bożej, nie raz napotkał Pan jakieś fascynujące wiadomości na temat jej męża. Co w ogóle Panu wiadomo na temat tego świętego?

Wincenty Łaszewski: To bardzo trudne pytanie, bo o św. Józefie generalnie nikt nic nie wie. Nie w tym znaczeniu, że Biblia o nim milczy i jest to chyba najbardziej ukryty ze świętych, tylko w tym, że gdybym zapytał katolika z ulicy, kiedy ostatni raz modlił się do św. Józefa, spodziewam się, że odpowiedzią byłoby pełne konsternacji milczenie. Święty tak ważny w Kościele, tak bliski najistotniejszych, zbawczych wydarzeń, jest nam zupełnie obcy. Powiedziałbym takiemu komuś: nawet nie wiesz, że się modliłeś, bo modlisz się podczas każdej Mszy Świętej według kanonu rzymskiego i podczas każdej ceremonii chrztu, gdzie przyzywamy św. Józefa w litanii. Ale to właściwie tyle… Być może w tych obrzędach uczestniczymy zresztą z zamkniętymi uszami, nie słyszymy wezwania: „Święty Józefie, módl się za nami”. Może inaczej: słyszymy je, ale to informacja, która przelatuje przez nas, zamiast się w nas zatrzymać, postawić pytania… Co ja sam o nim wiem? Próbowałem go rozpoznać i odkryć, kiedy zainteresowała mnie postać Matki Najświętszej. Ku memu radosnemu zdumieniu nagle okazało się, że ten zupełnie nieznany, niewykształcony, zwyczajny człowiek – który definiował też jakby nieważność Jezusa, bo kiedy Jezus przyszedł do Nazaretu, mieszkańcy wzruszyli ramionami i powiedzieli: „Ha! Kto to jest? Znamy Józefa, jego ojca. To syn cieśli, on nic nie znaczy” – ten, na którego nikt nie zwraca uwagi, gdy spojrzymy na historię od strony nieba, okazuje się najważniejszy. To może oznaczać, że w czasach, kiedy będą się rozstrzygały losy kosmosu, Pan Bóg nam przypomni, że prawdziwa droga, którą mamy iść i na której spotkamy ratującą nas Opatrzność, to droga Józefowa.

Jak odczytać duchowość św. Józefa? Czy jego przykład może się przełożyć na nasze życie? I jaką rolę ma odegrać św. Józef w dzisiejszym świecie?

Wchodzimy w epokę, w której on jest nam szczególnie potrzebny. Mniej więcej od stu lat Pan Bóg próbuje nam wskazać na św. Józefa, ale my tych znaków nie potrafimy do końca odczytać. Dam przykład. Czy ktoś zapytany o objawienia fatimskie, które nazywamy „koroną objawień”, najważniejszymi objawieniami w historii świata, jest świadom, że w ich centrum znajduje się św. Józef? Nie bardzo. Przypomnijmy, że Matka Boża powiedziała podczas pierwszego objawienia: „W październiku zrobię cud, aby wszyscy uwierzyli. I powiem, kim jestem”. Czyli można wywnioskować, że kolejne objawienia są jakby mniej ważne niż to, co się wydarzyło w październiku. I proszę zauważyć, że w tym cudzie, który ma nawrócić cały świat, na pierwszym planie jest właśnie św. Józef.

13 października 1917 roku dzieci fatimskie oglądają trzy nadprzyrodzone wizje. Pierwsza jest wizją Świętej Rodziny. Przyjrzyjmy się jej. Kto trzyma Jezusa, Zbawiciela? Nie, nie Matka Boża, jak na ikonach i świętych obrazach, ale Józef. Zresztą, we wszystkich znanych mi objawieniach, w których pojawia się Święta Rodzina – z wyjątkiem jednego, kiedy Pan Jezus stoi przy Rodzicach – Zbawiciela, klucz do wieczności, zawsze trzyma św. Józef, nie Matka Boża. Mało tego: w scenie fatimskiej, nad którą naprawdę warto się pochylić, kto błogosławi świat? Jezus i Józef. Nie Maryja i Jezus. To znak, że Józef, który jest narzędziem Pana Boga, ma do odegrania szczególnie błogosławioną rolę w Kościele i w świecie. On roztacza nad nami opiekę. On nam błogosławi.

Mam taką intuicję, że w sytuacji zagrożenia Józef przechowuje to, co cenne. Jeżeli Józef trzyma w Fatimie cielesnego Jezusa, Dzieciątko Jezus, to czy może być tak, że w Kościele Maryja nie będzie w stanie Jezusa ochronić, że trzeba będzie Go oddać Józefowi na przechowanie?

Z jednej strony chciałoby się powiedzieć: absolutnie nie. Historiozbawcza rola Maryi jest tak niezwykła, że ona sama wystarczy. Z drugiej strony jednak trzeba zauważyć, że Maryja nigdy nie jest sama. Zawsze jest ze św. Józefem, bo ten związek oblubieńczy trwa w wieczności. Być może św. Józef jest nam potrzebny jako opiekun i model dla Kościoła. Proszę zauważyć, że od 1884 roku – to wizja papieża Leona XIII i rozmowa o stuletniej władzy Szatana nad światem – pojawia się w Kościele motyw tak potężnej walki duchowej, że musimy zacząć po każdej Mszy Świętej wołać do nieba (i dzięki Bogu, w Polsce to robimy!), wzywając pomocy św. Michała Archanioła. Nagle dowiadujemy się, że Kościół stał się niesłychanie wrażliwy na diabelski atak, że jest zagrożony, ale – co ciekawe – czternaście lat wcześniej, w 1870 roku, po raz pierwszy w historii św. Józef został ogłoszony jego opiekunem – stróżem na nadchodzącą, trudną dla Kościoła epokę. Dzisiaj mamy więc dwóch patronów: św. Michała Archanioła, kapitana armii, którego przez chwilę niewłaściwe rozumienie reformy soborowej jakby wypłukało ze świadomości ludzi, oraz św. Józefa, który jest na zapleczu i nie wychodząc nigdy na pierwszy plan, opiekuje się Kościołem, żeby ten miał mądrość i siłę do podjęcia walki.

Zobacz zapowiedź filmu o św. Józefie (wraz premierą książki, premierę ma film „Trzeci” wyprodukowany przez Fundację św. Filomeny)

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

78 odpowiedzi na „„Trzeci – jak św. Józef ratuje Kościół”. Wchodzimy w epokę, w której św. Józef będzie nam szczególnie potrzebny

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Kaśka pisze:

      Za każdą z tych dziewcząt odpowie też jakiś kapłan, który się nie modlił, albo kiedyś potraktował obcesowo, choć może tego nie pamięta, niedouczony katecheta, rodzic który przekazał wiarę ale sam tą wiarą nie żył, koleżanka która wolała nie przyznać się do wiary żeby nie zostać ośmieszona. Pan Bóg upomni się o każdą z tych dziewcząt!!!

  2. wobroniewiary pisze:

    „NIECH WASZA MOWA BĘDZIE TAK, TAK, NIE, NIE, A CO NADTO JEST OD DIABŁA POCHODZI”- JEZUS CHRYSTUS
    Kościół dzisiaj oczyszcza się niewątpliwie. Przede wszystkim z postaw tak i nie razem. Nie możesz być chrześcijaninie czy kapłanie medialny tak i nie jednocześnie. Ponieważ bierzesz odpowiedzialność za tysiące dusz, które Cię słuchają w tym czasie chaosu chwiejności postaw.
    ” Nawet prorok i kapłan
    błądzą po kraju nic nie rozumiejąc. ” ( Jr 14,18 ) . Jakże to dzisiaj mocno wybrzmiewa. Dla wielu celebrytów i kato-celebrytów lęk przed utratą swoich” fanów” kiedy zdecydowanie opowiedzą się za nienaruszalnością życia od poczęcia jest paraliżujący. Dlatego taki szacunek dla tych znanych i lubianych, którzy nie boją się jasno wyrażać swoich przekonań dotyczących nauki Kościoła na temat aborcji- zabijania dzieci. DZIĘKUJĘ ZA ODWAGĘ !!!+ AGNIESZKA DREWNICKA, TAU.
    TAU: Wybór, a nie zakaz?
    Polacy, ktoś tu nieopatrznie rozumie to hasło. Chcę się z Wami podzielić pewnym spostrzeżeniem. Gdyby chodziło o taki dylemat jak ,,wybór, a nie zakaz” , to każdą życiową okoliczność w jakiej się znajdziemy można do tego przyporządkować i się tym usprawiedliwić. Podam 3 banalne przykłady:
    1. Ktoś jedzie samochodem. Prawo nakazuje jechać 50. Ktoś jedzie 100. Bo ma wybór.
    2. Ktoś jest w sklepie. Prawo zakazuje kraść. Ktoś kradnie. Bo ma wybór.
    3. Ktoś ma zarządzone alimenty. Prawo nakazuje je płacić. Ktoś nie płaci. Bo ma wybór.
    Itd.itp.
    Teraz widzimy, że to sformułowanie jest kuriozalne, bo nielogiczne. Dlatego przestańmy się nim posługiwać i traktować jako argument, bo nim nie jest. Nie łudźmy się. To nie chodzi o wybór, zakaz czy coś innego. W tym całym proteście chodzi o aborcję na życzenie. A jak przejdzie, to eutanazję. I co jeszcze?…
    Czy katolik w takim razie może brać udział w tych protestach?
    Nie może. Ponieważ tu chodzi o aborcję. A my, jako katolicy jesteśmy przeciwni wszelkiej aborcji. I to nie jest mój wymysł tylko Ewangelia. SORRY.

    • Maggie pisze:

      Ta mała dziewczynka u ojca na ramionach … 🤔czy ten tatuś w napisanym dla niej wulgarnym hasełku, wyraża swą „radość” z poczętego życia … jej życia przed paru laty?
      Do tego … co z tego niewinnego dziecka wyrośnie, kiedy wplątuje się je w taki satanizm ?

      Zasłyszane: „Największy problem ze zwolennikami aborcji jest w tym, że oni się już zdążyli urodzić” … paradoks .

      Jezu, Ty się tym zajmij❣️🙏🏻❣️

      • Anula pisze:

        A to Ronald Reagan tak powiedział: „zauważyłam, że wszyscy, którzy popierają aborcję, zdążyli się już urodzić.” To był, obok Margaret Thatcher mój ulubiony polityk. Bardzo zacny człowiek. 🙂

    • Maggie pisze:

      MIĘDZYNARODOWE WSPARCIE DLA TK I NASZEJ MODLITWY ‼️💕❣️

      Wspieramy Was w zmaganiach o zapewnienie prawnej ochrony dzieci poczętych – powtarzają czołowi reprezentanci światowego ruchu pro-life. Z wypowiedzi Mary Wagner, Abby Johnson czy Johna Smeatona jasno wynika, że oczy obrońców nienarodzonych zwrócone są teraz w kierunku Polski.

      Z przesłaniem do Polaków, opublikowanym na łamach Life Site News zwrócił się między innymi ojciec Frank Pavone, dyrektor amerykańskiej organizacji „Kapłani dla Życia”.

      – Niech Pan Bóg Was błogosławi za to, jak bronicie nienarodzonych. Chcielibyśmy aby nasza Konstytucja i wiele innych chroniły ich tak samo jak Wasza. Dzięki za opór stawiany przez Was próbom zmiany tego stanu rzeczy, dopuszczenia aborcji eugenicznej. Za ochronę Waszych kościołów, patriotycznych pomników. Jesteście przykładem dla świata. Przetrwaliście niemiecką okupację i sowiecki totalitaryzm – przypomniał.

      – Daliście światu tak wielu świętych, mistyków i świętego papieża Jana Pawła II. Jesteśmy z Wami, dopomagamy Waszym wysiłkom modlitwą i wsparciem. Bracia i siostry, Jan Paweł II powiedział: „Nie lękajcie się!”. Nasze zwycięstwo jest w Jezusie Chrystusie. Razem budujemy kulturę życia. Stajemy wraz z Wami do tych zmagań. Bądźcie pewni wsparcia ze strony „Kapłanów dla życia”. Niech Bóg błogosławi Polskę! – powiedział.

      – Hej Polsko, zrobiłaś coś wspaniałego, słusznie zmieniając prawo aborcyjne, zakazując aborcji eugenicznej – znana w naszym kraju dzięki książce oraz filmowi „Nieplanowane” Abby Johnson, niegdyś dyrektor jednej z placówek Planned Parenthood a dzisiaj katoliczka i obrończyni życia, także rozpoczęła swe wystąpienie od pochwał pod adresem naszego kraju.

      – Wszyscy Was wspieramy w obronie Waszych kościołów. Katolicy na całym świecie obserwują, co dzieje się w Polsce. Modlimy się za Was. Nie jesteście sami, nie poddawajcie się w walce! Szczerze Wam zazdrościmy. Życzylibyśmy sobie, by nasze prawo chroniło nienarodzonych tak jak polska Konstytucja.
      – Kochamy Was, bardzo szanujemy, dajecie wspaniały przykład respektowania prawa do życia dla wszystkich od poczęcia do naturalnej śmierci. Nie mogę doczekać się, kiedy znów odwiedzę Wasz piękny kraj. Niech Pan Bóg błogosławi! – zakończyła.

      John Smeaton, dyrektor brytyjskiego Stowarzyszenia Ochrony Dzieci Nienarodzonych, wyraził wielką radość z zaskakującej wiadomości o werdykcie polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Zwrócił też uwagę na międzynarodowy atak proaborcyjnych mediów przeciwko naszemu krajowi.

      – Z całą mocą wspieramy Wasze wysiłki zmierzające do ustanowienia i utrzymania prawnej ochrony dzieci nienarodzonych – powiedział jeden z liderów ruchu pro-life. Docenił postawę TK w podkreśleniu świętości i nienaruszalności ludzkiego życia.

      – Trudno przecenić ten wyrok trybunału w kontekście globalnych zmagań o ochronę życia od poczęcia. Nasi proaborcyjni wrogowie wspierani przez międzynarodowe instytucje rozumieją ten fakt bardzo dobrze. (…) Prawa zezwalającego na zabijanie dzieci nienarodzonych (…) nigdy nie można pogodzić z prawdziwymi ludzkimi prawami – podkreślił. Przypomniał również, że legalizacja zabijania nienarodzonych jest sprzeczna z wieloma założeniami zawartymi w przepisach międzynarodowych.

      Zwrócił uwagę na zawarte w liście świętego Pawła stwierdzenie, że istotą naszej walki na tym świecie jest zmaganie duchowe. Zachęcił wiernych w Polsce, duchownych i świeckich, abyśmy nie ustawali w walce. Podziękował naszemu narodowi za stanięcie na czele światowych wysiłków zmierzających do ratowania dzieci poczętych.

      Kanadyjka Mary Wagner, znana z niezłomnego opowiadania się za dziećmi zagrożonymi śmiercią w łonach własnych matek, podziękowała za werdykt polskiego trybunału. Życzyła nam Bożej łaski i pokoju, a także siły w głoszeniu Ewangelii życia.

      Źródło: Life Site News
      RoM

      Redaktor naczelny LifeSiteNews: Polacy, nie poddawajcie się! Jesteście bohaterami!

      Read more: https://www.pch24.pl/mary-wagner–abby-johnson-i-inni-obroncy-zycia-zagrzewaja-polakow-do-walki-o-najmniejszych,79587,i.html#ixzz6cehG3soM

    • Anula pisze:

      Tak wg kobiet i dziewcząt, które wyszły na ulicę, wygląda dziś bezwarunkowa miłość matki do dziecka- „kocham cię bezwarunkowo. Pod warunkiem, że będziesz zdrowy/-a”.
      A jak dziecko podrośnie i zachoruje na autyzm? Można jeszcze dokonać aborcji, bo jest chore? A jak dziecko zachoruje na raka? Można będzie przerwać jego życie, aby nie cierpiało? Jak to rzekomo cierpią dzieci umierające kilka godzin po porodzie (prawda jest taka, że współczesna medycyna oferuje szereg środków uśmierzający ból umierających niemowląt), bo przez aborcję eugeniczną podobno nie cierpią (prawda jest taka, że cierpią niewyobrażalnie). Wybaczcie ten sarkazm. Nerwy puszczają czasami.

      • Malgosia pisze:

        Podobnymi argumentami próbowałam przekonać moja siostra i nasze znajome.Bez skutku.Niestety.Zadne argumenty nie przemawiają do nich.Wciaz tylko atak z ich strony.Stwierdziłam, iż takie dyskusje nie maja sensu.Zostaje tylko modlitwa. Modle się o przemianę ich sumien i serc.

  3. Monika pisze:

    To są setki tysięcy ludzi, którzy dzisiaj są demonicznie dotknięci – ks. Piotr Glas

  4. Ewa pisze:

    Polecam – na ten czas co teraz mamy – „Cud w Cokeville”- Film oparty na faktach. Prosze nie zniechęcać się początkiem bo to najważniejsze dzieje się tak od połowy filmu.
    Kilka lat temu jak go oglądałąm , to widziałam w takiej sytuacji naszą Polskę.

  5. Paweł pisze:

    Dzisiaj jest Dzień Zaduszny, a jednocześnie pierwszy poniedziałek miesiąca [który to dzień – wg domniemanych objawień danych Chrisowi Courtisowi (urodzonemu w 1977 roku grekokatolikowi z Maryland w USA, będącemu pod opieką księdza katolickiego, choć od roku 2014 z powodów zdrowotnych już nie publikującego nowych orędzi: http://www.movingheartfoundation.com/TheMessages_All.htm#2017 ) – powinien być poświęcony nabożeństwu do Najświętszego Serca Boga Ojca, podobnie jak pierwsze środy – nabożeństwu do Przeczystego Serca św. Józefa, a pierwsze piątki i pierwsze soboty – znanym już powszechnie nabożeństwom do Najśw. Serca Pana Jezusa i Niepokalanego Serca Maryi: http://www.movingheartfoundation.com/TheDevotions_Index.htm ], więc może warto przypomnieć taką oto uznaną przez Kościół modlitwę:
    __________”OJCZE NASZ” św. Mechtyldy za dusze CZYŚĆCOWE [znajdujące się też, w identycznym brzmieniu, na str. 169-172 książki ojca Jeana-Marie Girardin „Miesiąc dusz czyśćcowych” (a zachodzi tu akurat dosłowna zbieżność tytułów z INNĄ cytowaną przeze mnie ostatnio książeczką, autorstwa ks. Stefana Dosenbacha TJ) – wyd. Wydawnictwa Księży Marianów, Warszawa 2004, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 23.08.1996, nr 3307/NK/96, Wikariusz Generalny; ks. bp Marian Duś, Notariusz: ks. Stanisław Pyzel, Cenzor: ks. Tadeusz Rogalewski MIC”]:
    http://www.duchprawdy.com/modlitwa_sw_mechtylda_za_dusze_czysccowe.htm
    Modlitwa o wybawienie dusz czyśćcowych, której podczas objawienia Pan nasz nauczył świętą Mechtyldę. Święta Mechtylda za każdym razem, gdy odmawiała tę modlitwę, widziała legiony dusz czyśćcowych, idących do nieba.
    _____OJCZE NASZ, KTÓRYŚ JEST W NIEBIE. Ojcze Niebieski, proszę Cię, przebacz duszom czyśćcowym, że nie kochały Cię ani nie oddały Ci należnej czci; Tobie, ich Panu i Ojcu, któryś przez czystą łaskę uczynił je swymi przybranymi dziećmi. A one – przeciwnie- z powodu swych grzechów wypędziły Cię z serc, w których tak bardzo chciałeś mieszkać.
    Aby zadośćuczynić za te grzechy, ofiaruję Ci miłość i uwielbienie, które Twój wcielony Syn składał Ci w ciągu całego swego ziemskiego życia. I ofiaruję Ci całą pokutę i zadośćuczynienie, które spełnił i przez które zmazał i odpokutował grzechy ludzi. Amen.
    _____ŚWIĘĆ SIĘ IMIĘ TWOJE. Błagam Cię, najlepszy Ojcze, wybacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze godnie czciły Twoje święte Imię, ale często wzywały go na próżno i przez swoje grzeszne życie uczyniły się niegodnymi miana chrześcijan.
    Aby zadośćuczynić za popełnione przez nie grzechy, ofiaruję Ci całą cześć, jaką przez swe słowa i czyny oddał Twemu Imieniu Twój umiłowany Syn, w czasie całego swego ziemskiego życia. Amen.
    _____PRZYJDŹ KRÓLESTWO TWOJE. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze dość żarliwie szukały, pragnęły i wprowadzały w życie Twe Królestwo, które jest jedynym miejscem, gdzie panuje prawdziwy odpoczynek i wieczny pokój.
    Aby zadośćuczynić, za ich brak gorliwości w czynieniu dobra, ofiaruję Ci najświętsze życzenie Twego Boskiego Syna, który żarliwie pragnął, aby stały się one – one także- dziedzicami Jego Królestwa. Amen.
    _____BĄDŹ WOLA TWOJA, JAKO W NIEBIE, TAK I NA ZIEMI. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze poddawały swoją wolę Twojej, nie szukały we wszystkim wypełnienia Twojej woli, a często żyły i postępowały jedynie według swej własnej woli.
    Aby zadośćuczynić za ich nieposłuszeństwo, ofiaruję Ci doskonałe poddanie Twej woli pełnego miłości Serca Twego Boskiego Syna. Poddanie najgłębsze, o którym zaświadczył wobec Ciebie, będąc Ci posłusznym aż do śmierci na krzyżu. Amen.
    _____CHLEBA NASZEGO POWSZEDNIEGO DAJ NAM DZISIAJ. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nie zawsze przyjmowały sakrament Eucharystii z dostatecznym pragnieniem, a często przyjmowały go bez miłości lub niegodnie, albo nawet zaniedbywały przyjmowanie.
    Aby zadośćuczynić za wszystkie popełnione przez nie grzechy, ofiaruję Ci niezwykłą świętość i głęboką kontemplację naszego Pana, Twego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa, jak również żarliwą miłość, z jaką złożył nam ten niezrównany dar. Amen.
    _____ODPUŚĆ NAM NASZE WINY, JAKO I MY ODPUSZCZAMY NASZYM WINOWAJCOM. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, wybacz duszom czyśćcowym wszystkie grzechy, które popełniły, ulegając siedmiu grzechom głównym, a także nie chcąc kochać ani wybaczać swoim wrogom.
    Aby zadośćuczynić za wszystkie te grzechy, ofiaruję Ci pełną miłości modlitwę, którą skierował do Ciebie za swych wrogów Twój Boski Syn, kiedy był na krzyżu. Amen.
    _____I NIE WÓDŹ NAS NA POKUSZENIE. Proszę Cię, najlepszy Ojcze, przebacz duszom czyśćcowym, że nazbyt często nie opierały się pokusom i namiętnościom, ale podążały za wrogiem wszelkiego dobra i oddawały się żądzom cielesnym.
    Aby zadośćuczynić za te wszystkie tak różne grzechy, którymi zawiniły, ofiaruję Ci chwalebne zwycięstwo, które nasz Pan Jezus Chrystus odniósł nad światem, jak również Jego najświętsze życie, Jego pracę i trudy, Jego cierpienie i okrutną śmierć. Amen.
    _____ALE NAS ZBAW ODE ZŁEGO. I od wszystkich kar, przez zasługi Twego umiłowanego Syna, i prowadź nas, jak również dusze czyśćcowe, do wiecznej chwały Twego królestwa, która oznacza Ciebie. Amen.

  6. kris pisze:

    W załączeniu przyszli żołnierze amerykańscy przygotowywani do służby w Polsce:

    • Paweł pisze:

      Kiedyś, w latach 80., filmy w rodzaju „Bruce’a Lee” budziły we mnie podziw i raczej zawstydzające kompleksy, ale odkąd wiem, że za tzw. wschodnimi sztukami walki stoi przede wszystkim wcale nie jakaś szczególna DOSKONAŁOŚĆ ludzka (choćby doskonałość jedynie psychofizyczna), a tylko głównie SZATAN – to budzi to raczej we mnie obrzydzenie: https://milujciesie.pl/wschodnie-sztuki-walki.htmlhttps://milujciesie.pl/od-sztuk-walki-do-zniewolenia-demonicznego.html
      Moim zdaniem w ogóle sama kultura dawnej Japonii była niezwykle BRUTALNA – oto np. odrażające zbrodnie Japończyków z czasów II wojny światowej: http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/historia/zbrodnie-w-imi%c4%99-nauki/ar-BBRrJPN?ocid=ientp – Albo też osobliwy a niezwykle przykry fakt NIESPEŁNIANIA się w historii Japonii tej znanej od czasów starożytnych zasady, iż „krew męczenników to posiew chrześcijaństwa” [„sanguis martyrum – semen christianorum”]: https://ekai.pl/dorota-halasa-dla-kai-beatyfikujmy-japonskich-meczennikow/
      Słowem: Japończycy, dawni sojusznicy Hitlera, są raczej „odporni na chrześcijaństwo”, a w porywach – nawet „odporni na wszelki humanitaryzm”… [i jest to chyba w ogóle najbardziej zbrodniczy spośród wszystkich narodów Wschodu – więc nie jest tu zanadto dziwne, że należą oni dziś do „jednej spółki” (zwanej „grupą G7”: https://pl.wikipedia.org/wiki/G7_(grupa) ) z największymi historycznymi zbrodniarzami Zachodu w rodzaju: ciągle nie pokutujących Niemiec czy też wciąż wyrachowanych Amerykanów (a mam tu na myśli nie obecną ich całkiem niezłą administrację, lecz niestety ogół ich narodu), którzy w osobie cynicznego prezydenta Roosevelta „sprzedali” nas niegdyś „Czyngis-chanowi” XX wieku, czyli Stalinowi…].

      • Robert pisze:

        Rzadko kiedy w historii chrześcijanie byli poddawani tak ciężkim próbom wiary jak w XVI-wiecznej Japonii. Kto z nas potrafiłby ocalić swą duszę w takich okolicznościach?? Zresztą, czy my ją zbawiamy? Staramy się tylko… Katolicyzm szerzył się tam na początku zadziwiająco szybko, a w XX wieku św. Maksymilian Maria Kolbe założył tam drugi Niepokalanów w Nagasaki (ocalały z wybuchu atomowego). Japończycy wydają mi (sic) się zimni albo gorący: jeśli już, to angażują się na całego (podobnie jak Niemcy?). Oby znowu objawił im się prorok taki jak św. Franciszek Ksawery (a Niemcom – jakiś przykładny, katolicki władca, a nie córka pastora z NRD) – takie mam również nadzieje. Papież Benedykt XVI na pewno nadal modli się za swoją ojczyznę, a św. Maksymilian… – on ma względy u Boga samego.

        Załączam artykuł z początku tego dziwnego, 2020 roku oraz zwiastun filmu pt. „Milczenie” (w reż. Martina Scorsese), który był krytykowany, ale i podziwiany. Mi osobiście podoba się coraz bardziej. Zaliczam go do najlepszych filmów o tematyce religijnej, jakie obejrzałem w życiu, przy czym uważam – jest to moje, subiektywne zdanie, że kinematografia w tym zakresie jest bardzo uboga w dzieła, naliczyłbym ich może dziesięć. Co prawda filmów religijnych nie brakuje…

        https://www.pch24.pl/czy-japonia-moze-zostac-nawrocona–prof–jakub-polit-dla-pch24,73700,i.html

        • Paweł pisze:

          Ponoć nasza przyszłość jest symbolicznie „wyprorokowana” w Księdze Izajasza. A więc gdy chodzi m. in. o NIEMCY, to w tym proroctwie czytamy: „Teraz w Moim Kościele najwięcej dałem narodom Europy (głównie Zachodniej: m.in. Niemcom, Anglikom, Francuzom, Holendrom, Belgom, Włochom, Hiszpanom, a także Amerykanom), a one z religii Syna Mego uczyniły płaszcz, którym przykrywały swoje zbrodnie względem reszty ludzkości.
          Wyrzynały całe grupy narodów, inne obrabowywały, zniewalały i utrzymywały w krańcowym ubóstwie. Dopuściły się zbrodni Kainowej i nadal tak czynią. Mnie traktując jako wspólnika.
          Najwięcej zła uczyniły narody germańskie i anglo-germańskie, bo gdziekolwiek rozprzestrzeniały się, niosły ze sobą śmierć, chciwość i pychę.
          Zbrodnie Hiszpanów i Francuzów już owocują, gdyż odbieram im ich znaczenie, bogactwo i już rozpoczęli spłacanie swych win, tak jak i Włosi. Ale ci, którzy odrzucili Mnie ze swego życia i wyrzekli się Mnie, a na miejsce moje ustawili bożki złota, sukcesu, groźby i śmierci, które szykują dla innych narodów, aby owładnąć ziemią i zapanować nad ludzkością bezlitośnie i krwawo – ci w całej rozciągłości swych zbrodni spotkają się ze sprawiedliwym sądem Moim. Pozwolę, aby na nich wylała się nienawiść, którą żywili wobec innych ludów, i nie będę ich bronił przed nieprzyjacielem rodzaju ludzkiego.
          Jako państwa upadną i ulegną rozbiciu, ponieważ odrzucili sumienie – mój dar i żyli w poczuciu bezkarności swych zbrodni, a prawem uznali czynienie wszystkiego, co dogadza im samym, zaś ich rządy usankcjonowały krzywdę, bezprawie i zbrodnie.” – http://www.geocities.ws/nowapolska/Izajasz.html
          Natomiast w odniesieniu m. in. do JAPONII można przytoczyć – zaopatrzony tutaj ogólną wskazówką interpretacyjną „Wschód, Azja” – werset Iz 42, 16: „Sprawię, że niewidomi pójdą po nieznanej drodze, powiodę ich ścieżkami, których nie znają, ciemności zmienię przed nimi w światło, a wyboiste miejsca w równinę. Oto są rzeczy, których dokonam i nie zaniecham.” – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=514
          Kolejny zaś werset – wg powyższego linku – odnosi się natomiast do „Zachodu”: Iz 42,17 „Wstecz się odwrócą z wielkim zawstydzeniem ci, którzy w bożkach pokładają ufność, którzy mówią ulanym posągom: «Jesteście bogami naszymi».”
          _______Na koniec zaś słowa: „Dla was, POLAKÓW, takim będę – Zbawieniem, Pocieszycielem, Dawcą radości – bo taka jest Wola Moja” – odnosić się mają do fragmentu: Iz 12, 1 „Ty powiesz w owym dniu: Wychwalam Cię, Panie, bo rozgniewałeś się na mnie, lecz Twój gniew się uśmierzył i pocieszyłeś mię! 2 Oto Bóg jest zbawieniem moim! Będę miał ufność i nie ulęknę się, bo mocą moją i pieśnią moją jest Pan. On stał się dla mnie zbawieniem! 3 Wy zaś z weselem wodę czerpać będziecie ze zdrojów zbawienia. 4 Powiecie w owym dniu: Chwalcie Pana! Wzywajcie Jego imienia! Rozgłaszajcie Jego dzieła wśród narodów, przypominajcie, że wspaniałe jest imię Jego! 5 Śpiewajcie Panu, bo uczynił wzniosłe rzeczy! Niech to będzie wiadome po całej ziemi! 6 Wznoś okrzyki i wołaj z radości, mieszkanko Syjonu, bo wielki jest pośród ciebie Święty Izraela!” – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=484

      • kris pisze:

        Mój wpis jest raczej z gatunku humoru , nie było moim zamierzeniem jakiekolwiek „głębsze” zajmowanie się tematyką zarówno sportową, jak i polityczną.
        Prawda o sytuacji politycznej, gospodarczej, jak i historii budzi tylko niepotrzebne emocje, także na tym blogu.

    • kris pisze:

      Często porównujemy osiągnięcia naszych rodaków z innymi krajami.
      Niesamowite są osiągnięcia ukraińskich aktorek w Hollywood.
      Oto lista znanych na całym świecie ukraińskich aktorek:
      Milla Jovovich – urodzona w Kijowie , 1975
      Vera Farmiga – urodzona w USA, 1973 , rodzice emigrowali z Ukrainy
      Mila Kunis – urodzona w Czerniowcach, ,1983, Ukraina
      Olga Kurylenko -urodzona w Bierdiańsku ,1979 , Ukraina
      Larisa Oleynik i wiele innych. Niestety nie znam żadnej polskiej aktorki , która by miała podobne osiągnięcia jak w/w ukrainki. Jesteśmy podobnymi co do liczby ludności krajami, poziom szkolnictwa u nas jest wyższy, dlaczego więc takie różnice w osiągnięciach?
      W załączeniu niezwykle utalentowana ukraińska kasjerka , którą podczas wykonywania piosenki podejrzewano o korzystanie z playbacku.

      • Robert pisze:

        Właśnie wracałem Uberem z ukraińskim kierowcą w moim [zaawansowanym] wieku. Jakież było moje miłe zdziwienie, gdy okazało się, że prawosławny imigrant zna Pismo św. w stopniu podobnym do mojego, podziela mój „nocny i ciemny” ogląd doczesności i jednakowo martwi się o młodzież, o bliskich, a nawet ostatnie wydarzenia warszawskie ocenia krytycznie. On pierwszy podjął temat jakby apokaliptyczny… Drugie płuco Kościoła nie jest mniej wydolne niż pierwsze, czyli nie jest aż tak źle. Nie wiem, czy zapamiętał nazwisko ojca Pelanowskiego, bo nie omieszkałem przecież przywołać autorytet dla mnie największy.

        A my mieliśmy Polę Negri, chociaż trochę taśm już się przewinęło od tamtego czasu…:

        • Robert pisze:

          Nie mogłem się powstrzymać, aby w związku z Millą Jovovich nie wspomnieć o bardzo atrakcyjnym filmie – bynajmniej nie niszowym (!), który w młodości zwrócił moją uwagę na kontrowersyjną dla niektórych świętą (kanonizowaną równo sto lat temu, dopiero w 1920 roku). Uważam, że odtwórczyni roli głównej zagrała brawurowo i bardzo trafnie ją obsadzono w tym filmie. Można mieć pewne zastrzeżenia „teologiczne” do przekazu, ale nie można nie docenić wkładu filmowców w upowszechnienie imienia bohaterki w czasach popcornu.

          Zdarza się, że aktorzy, prowadzący na ogół światowe przecież życie, ukażą nam osobowości świętych jak żaden „poważny teolog”, ponieważ talent (intuicja artystyczna) jest równie ważny jak solidny zasób wiedzy. Kto by pomyślał, że Mickey Rourke mógłby zagrać św. Franciszka tak wyraziście?? Producent. Ten film także mi pomógł powrócić do błogiej (a trudnej) religii dzieciństwa, gdy już wymęczyła mnie „wolność” młodości durnej i chmurnej:

          Na koniec coś nowszego – z całą plejadą gwiazd: nawet komedia, w reżyserii starszych braci w wierze, może pokazywać uczciwie i z sympatią zmagania katolika (!) w… Hollywood właśnie (jest tam wyjątkowa scena konsultacji producenta z księdzem, popem, pastorem i rabinem).

          Niestety zwiastuny są w języku Shakespeare’a, że tak powiem/napiszę. ; )

        • Paweł pisze:

          Mogę Wam opowiedzieć zabawny zbieg okoliczności związany ze świętem wspomnianej przez @Roberta św. Joanny d’Arc (kanonizowanej równo sto lat temu, czyli dopiero w 1920 roku, ale mimo to będącej obecnie – wraz Matką Boża Wniebowziętą oraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus – oficjalną Patronką Francji, co widać np. w ich kalendarzu liturgicznym, gdzie One wszystkie trzy noszą oficjalny tytuł „patroness of France”: https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar#France ).
          Otóż moja niegdysiejsza koleżanka z roku, Joanna, z którą razem robiliśmy na ostatnim roku nasze prace dyplomowe/magisterskie u tej samej promotorki [a poza tym na przedostatnim roku razem też chodziliśmy na kurs pedagogiczny i nawet część praktyk z nim związanych odbywaliśmy w tej samej szkole, u jej mamy], natknęła się na mnie przypadkiem w 4 lata po studiach (a był to rok 2000 i akurat dzień 30 maja – czyli wspomnienie św. Joanny d’Arc), na stacji w Szczecinie, kiedy właśnie „zapakowywałem się” (po raz kolejny) do pociągu jadącego do Krakowa [gdyż tam zostałem wonczas „zesłany” na robienie doktoratu] i rzekła mi na powitanie: „Czułam, że dziś (jeszcze) kogoś spotkam!”, a na pytanie o powód odpowiedziała; „Bo to moje imieniny!” – No i tymże pociągiem, jak się okazało, pojechaliśmy oboje [choć w osobnych przedziałach, bo to był wagon sypialny]: ja do Krakowa, a ona na Górny Śląsk, gdzie jej firma wysłała ją na szkolenie.
          I cóż w tym wszystkim ciekawego? Ano to, że ja aż do tamtej chwili nie miałem pojęcia, kiedy to Aśka obchodzi imieniny, czyli nie wiedziałem, że jej Patronką jest właśnie św. JOANNA d’ARC! Od tamtego czasu nie zapominam nigdy o tej mojej koleżance [z którą notabene spędzaliśmy wiele czasu na wspólnych zajęciach, zwłaszcza w ciągu dwóch ostatnich lat moich studiów] w mojej modlitwie w dniu 30 maja, czyli w święto św. Joanny d’Arc. To chyba sama TA jej ŚWIĘTA Patronka „podrzuciła” mi w ten sposób Aśkę do moich intencji modlitewnych [a ja – swoją drogą – pomimo wszystko nie wiem nic bliższego na temat jej światopoglądu czy życia religijnego, ale pamiętam, że np. krytykowała ona swoją mamę (nauczycielkę nauczania początkowego): „Po co mama przyjmuje księdza po kolędzie?”…]. – Św. JOANNO d’ARC, módl się za nami! I dzięki za Twoje – jak widać – nami zainteresowanie z Nieba!

        • Robert pisze:

          Nie słyszałem dotąd osobiście (że tak to niezgrabnie podkreślę), ażeby we Francji, w której średnio kilka razy dziennie dochodzi do aktów profanacji symboli albo miejsc chrześcijańskich), ktoś porwał się na jakiś pomnik św. Joanny d’Arc, a jest taki przecież prawie w każdym mieście – jak u nas pomniki JPII. Daje to pewną nadzieję „pierwszej córze Kościoła”… oraz innym, patrzącym niegdyś z podziwem na wzór Europy. Przy okazji załączam mało znany obraz przedstawiający niezwykłą Panienkę z lotaryńskiej prowincji – zaufała Bogu aż do oskarżenia o szaleństwo…:

          https://artuk.org/discover/artworks/jehanne-darc-et-sa-garde-ecossaise-93237/search/actor:duncan-john-18661945/page/2

          Plus krótkie omówienie artykułu z dziennika Le Figaro (z 2019 r.):
          https://niezalezna.pl/257989-najstarsza-cora-kosciola-budzi-sie-francja-powraca-do-debaty-o-chrzescijanskich-korzeniach

          I ponownie:
          https://www.christianophobie.fr/carte

      • eska pisze:

        Kris, spójrzmy na to od strony duchowej. Najpierw coś z nieco innego tematu. Nasza Adminka Ewa od dawna szuka pracy – ale jest z tym kiepsko. Owszem, kiedyś dostała intratną propozycję dokonania tłumaczenia, ale treści okultystycznych – więc odrzuciła.
        Podobne rzeczy opisuje Patrycja Hurlak, „Nawrócona wiedźma”, aktorka. Od czasu gdy się nawróciła, dostawała MNÓSTWO propozycji zagrania, ale albo były sceny rozbierane, albo inne zło – więc odrzucała. Dobrego nie było w zasadzie nic.
        Amerykański świat filmowy jest nasiąknięty duchowym złem. Widać po gwiazdkach Disneya. Więc ani nie należy się tam pchać po sukces, jeśli się nie chce skończyć źle, ani nie dostanie się stamtąd wiele propozycji, jeśli jest się człowiekiem bożym.
        Na Ukrainie podobno mocno króluje okultyzm. Nie jestem mocna w tym temacie, ale było to tu już poruszane na forum i zapamiętałam. Więc osoby o duchowości z Ukrainy prawdopodobnie mają bliżej duchowo do „duchowości” Hollywoodu i są tam bardziej akceptowane. Katolików bym się tam raczej wielu nie spodziewała ani im tego bagna nie życzę.
        Faktem jest, że i nasze środowisko aktorskie obecnie już tłamsi postawy pro-boże i aktorzy jak Jerzy Zelnik zostają odstawieni na boczny tor. Ale to jednak dość młody trend.
        To takie luźne przemyślenia w ramach nocnej bezsenności. 😉

        • Katarzyna pisze:

          Istota rzeczy czyli wszystko w tym temacie. Przemysł filmowy, jak sama nazwa wskazuje (industrialny twór), „rządzi się” swoimi prawami a właściwie rządzony jest. To prężna działka kapitalistycznego rynku. Jedna z wielu, obok tak popularnych współcześnie jak moda, media, kluby sportowe i inne. Niewidzialna ręka rynku, kieruje nim wytrawnie i z wieloletnim doświadczeniem. Jest popyt, jest i podaż. A w tej całej układance, liczy się wyłącznie, zasobność kiesy zarządcy. Przelicza się skrupulatnie wartość dodaną powstałą z pracy czynnika ludzkiego czyli generuje się zysk. Na inne wartości, nie ma tam miejsca. Machina PRowa, brandingowa, reklamowa stanowią o potędze przedsiębiorstwa. Udziałowcy to bankierzy, giełda, parkiety finansowe i inni. Tymczasem Polacy słyną z tego, że Wartości przedkładają nad wartości. Ot, cała zagadka nieobecność Polaków w kombinacie nazywanym zresztą wprost „fabryką (!) snów”. Temat rzeka, ale czy ta rzeka jest tak interesująca, jak się współcześnie wydaje? Może bardziej należało by rzec, jak ma się wydawać, po zaangażowaniu wyobraźni zbiorowej społeczeństwa tzw. globalnej wioski. Z wykształcenia jestem specjalistą do spraw mediów oraz branży filmowej. Stąd ten przydługi wywód. Pozdrawiam serdecznie.

        • Kasia pisze:

          Dzięki Katarzyna za zwrócenie na to uwagi. Przyznam, że kiedyś też byłam zauroczona tym filmem. Chociaż coś mi nie grało bo po obejrzeniu nie bylam pewna czy Joanna d’Arc to w wreszcie dobra czy zła postać. A jest to przecież święta Kościoła Katolickiego i czczona tylko przez KK.
          O scenie z piciem krwi nie wspomnę.
          Ta prawosławna aktorka urodzona w Związku Radzieckim opowiada publicznie o swojej aborcji tak więc…

      • Katarzyna pisze:

        Do Roberta, szczególnie „sakralna” i „natchniona Duchem Świętym” jest scena, w której Joanna, dopuszcza się blasfemii (bluźnierstwa) wypijając „krew Pańską” pod jego Krzyżem, przy akompaniamencie burzy szalejącej za oknem. Obrazy filmowe, analizuje się godzinami. Aby zobaczyć wszystko, to co jest w nich zawarte. Prawdziwie zawarte, nie naskórkowo. Nie na powierzchni. Znaczone i znaczące, (filozofia znaku czyli w tym przypadku języka kina) musi być tożsama. W tym wypadku obraz autorstwa Bessona czyli historia życia Joanny, nie odpowiada treści, faktycznie zawierającej (we wspomnianej scenie) desakralizację i profanację symboli świętych.

        • Robert pisze:

          Pozwolę sobie mieć inne zdanie, chociaż nie czuję się dzisiaj na siłach, aby przedstawić choćby swoją interpretację wspomnianej przez Panią sceny. Nie uważam się przy tym za heretyka-krwiopijcę, ale – przyznaję, wzorowym katolikiem być mi się nie udaje. Staram się i staram, i staram… : I

        • kris pisze:

          Zgadzam się z Robertem , film Joan of Arc z Jovovich był rzeczywiście świetny , a odtwórczyni zagrała znakomicie. To był film ,który długo się pamięta.
          Co do bluźnierstwa , to miało by miejsce wtedy, gdyby to była rzeczywiście ” krew Pana Jezusa” (po konsekracji). Film kręcą nie teolodzy katoliccy , a reżyserzy , producenci, którzy mogą być np: protestantami. Co do kina polskiego , nie zgadzam się , że jest to kino wyższych wartości . Przeciwnie , prawie każdy film zawiera masę wulgaryzmów , przekleństw , scen rozbieranych,erotycznych itd.. Co druga , trzecia aktorka nosi ” czerwoną niteczkę” , a ile z nich się rozbiera w czasopismach dla Panów. Filmy w Polsce też są kręcone dla zysków , sławy , tych samych wartości,co w Hollywood. Podobnie jest w każdej dziedzinie naszego życia w tym kraju, gdzie najwyższą wartością jest pieniądz i zysk. Wyższe wartości stały się „mitem” do celów PR.
          Właśnie w Polsce ujrzeliśmy na ulicach pełno wulgaryzmu , niszczenie budynków sakralnych , pomników, krzyży ,cmentarzy , zapewne jest to w imię nowych wyższych wartości i czy aby nie mamy do czynienia z bluźnierstwem?
          A wracając do kina , po prostu „babki” mają talent .
          Pozdrawiam.

      • Maggie pisze:

        @Kris
        Stefanie Powers prawdziwe nazwisko Federkiewicz – wspierała patriotyzm i walkę o dobre imie Polski etc.

  7. Ania W. pisze:

    Błagam o modlitwę za mojego brata Mariusza, którego stan się pogorszył i leży teraz pod respiratorem.

  8. Maggie pisze:

    Potrzebuję wsparcia mej modlitwy w jutrzejszej bardzo ważnej sprawie. Bóg zapłać za najmniejsze westchnienie.

  9. Paweł pisze:

    Dwa cytaty łączące w sobie temat dzisiejszego DNIA ZADUSZNEGO oraz dzisiejszego PONIEDZIAŁKU:
    _______”8. Kto w poniedziałek zachowuje post o chlebie i wodzie, przyczynia się do uwolnienia duszy kapłana z miejsca oczyszczenia. Nie należy głodować, trzeba koniecznie spożywać chleb i wodę. Rodziny zmarłych, które odbywają w domu Godzinę pokutnego czuwania we czwartek lub piątek i ktoś z ich grona jeszcze dodatkowo pości o chlebie i wodzie, przyczyniają się do uwolnienia z ognia czyśćcowego zmarłych z tej rodziny.” – https://wobroniewiaryitradycji.com/2015/09/05/dzis-i-sobota-miesiaca-2/#comment-117956
    _______O „AKCIE HEROICZNYM ZA DUSZE ZMARŁYCH”:
    [Cytat ze str. 20-21 książki „Miesiąc dusz czyśćcowych”, którą napisał ks. Stefan Dosenbach TJ, a wznowiło ją w roku 1999 Wydawnictwo „Arka” z Wrocławia http://www.ppharka.hg.pl . Książka ta posiada IMPRIMATUR Kurii Metropolitalnej w Krakowie z dnia 12 VIII 1936 r., L. 6345/36, Ks. Bp Stanisław – Wikariusz Generalny, Ks. Stefan Mazanek – Kanclerz.]
    (…) Zastanów się, czy nie mógłbyś dziś uczynić aktu heroicznego za dusze zmarłych. Polega on na tym, że prosimy Boga, aby za dusze zmarłych raczył przyjąć wszystkie owoce zadośćuczynienia, zarówno naszych własnych dobrych uczynków, jak i tych, które za nas po śmierci będą ofiarowane. Ponieważ ofiarujemy tylko owoc zadośćuczynienia, który osobiście do nas należy, przeto nic nie przeszkadza, aby kapłan Mszę Świętą ofiarował w intencji innych osób, abyśmy modlili się za siebie lub za innych. Po darowaniu owocu zadośćuczynienia pozostaje nam owoc zasługi, prośby itd. Ojciec Święty Benedykt XIII, Pius VI i Pius IX obdarzyli ten akt licznymi odpustami. [I tu książeczka ta podaje taki oto „przypis Autora”: 1. Księża, którzy ten akt uczynili, mają we wszystkie dni roku prawo do ołtarza uprzywilejowanego. (Tutaj moja uwaga: zostało to chyba zniesione po Soborze Watykańskim II w Konstytucji Apostolskiej „Indulgentiarum doctrina”, która to w „Normie 20” o odpustach stwierdza: „Święta Matka Kościół, pełna troski o wiernych zmarłych, postanawia żeby, po ZNIESIENIU jakiegokolwiek PRZYWILEJU w tej sprawie, nieść im pomoc jak najszerzej przez każdą ofiarę Mszy św.” – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/pawel_vi/konstytucje/indulgentiarum_doctrina_01011967.html ). 2. Zwykli wierni mogą w każdym dniu, w którym przyjmą Komunię Świętą i nawiedzą kościół lub publiczną kaplicę, i pomodlą się w intencjach Ojca Świętego, zyskać odpust zupełny, ale tylko za dusze w czyśćcu. 3. Również uzyskają odpust zupełny każdego poniedziałku, jeśli wysłuchają Mszy Świętej w intencjach dusz czyśćcowych, nawiedzą kościół i pomodlą się w intencjach Ojca Świętego. Ojciec Święty Pius IX oświadczył, że można ofiarować Mszę Świętą niedzielną, jeśli ktoś w poniedziałek na Mszy Świętej być nie może (18 XI 1854 r.). 4. Mogą ofiarować za dusze zmarłych wszystkie odpusty, jakie są lub będą nadane, choćby skądinąd za nie ofiarowane być nie mogły (Pius IX, 30 IX 1852 r.).]
    Już Papież Benedykt XIII mówi, że mnóstwo wiernych wszelkich stanów akt ten uczyniło. Nie lękaj się, że na tym coś stracisz. Nic nie traci ten, który jest hojny dla Boga i dla tych, których Bóg miłuje. [I tu książeczka ta podaje taki oto następny „przypis Autora”: Chociaż ten heroiczny akt jest nazywany czasem ślubem, nie obowiązuje on jednak pod żadnym grzechem. Dla zyskania odpustu nie potrzeba go wyrażać słowami. Sama wola wystarczy.]
    FORMUŁA, KTÓREJ MOŻESZ UŻYĆ DO ZŁOŻENIA AKTU HEROICZNEGO:
    Ojcze Niebieski, w połączeniu z zasługami Jezusa i Maryi, ofiaruję Ci za dusze w Czyśćcu wszystkie uczynki zadośćczyniące mego całego życia, a zarazem wszystkie takie uczynki, które po śmierci będą za mnie ofiarowane. Składam je na ręce Niepokalanej Maryi Panny, aby je obróciła na korzyść tych dusz, które w swojej mądrości i Macierzyńskiej Miłości pragnie najwcześniej z Czyśćca wybawić. Przyjmij łaskawie, o Boże, tę ofiarę i daj mi w zamian wzrastać z każdym dniem w Twej łasce. Amen.
    [O powyższym „ślubie heroicznym” wspomina też zamieszczona tu na stronie, a przetłumaczona przez ks. Adama Skwarczyńskiego książka „RĘKOPIS z CZYŚĆCA”:
    „Ślub heroiczny jest bardzo miły Bogu, a jednocześnie bardzo pomocny dla dusz czyśćcowych oraz korzystny dla dusz szlachetnych, które go składają. Zresztą, odstępując w ten sposób część swoich zasług, niczego nie tracą, lecz wiele zyskują.” – https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2012/11/siostra_maria_od_krzyza-_rekopis_z_czyscca.pdf ]

  10. ela pisze:

    zgłaszam się na 4 listopada

  11. Euzebia pisze:

    Narodowa Nowenna Jasnogórska o Pokój i Jedność – godz 15:00 –
    Dzień 1 (03.11.2020, Jasna Góra)

    Zapraszamy na transmisje na Jasnogórskim kanale YouTube
    #Pojednanie #UleczyćRany #duchowySOR

    == Narodowa Nowenna Jasnogórska o Pokój i Jedność ==
    Kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze, Koronka do Bożego Miłosierdzia
    3 – 11 listopada, godz. 15.00-15.25

    == Rekolekcje dla wszystkich ==
    11 – 13 listopada
    Konferencja on-line, codziennie o 12.00
    Kaplica Matki Bożej na Jasnej Górze, Msza św. z homilią, godz. 20.00-20.55
    Apel Jasnogórski, 21.00-21.25

    == SZCZEGÓŁY ==
    W wyjątkowo trudnym dla Polaków momencie, gdy głębokie podziały dotknęły naszych relacji społecznych, naszych rodzin i naszych sumień, potrzebujemy pojednania, uleczenia ran i przypomnienia wartości, które nas
    na nowo do siebie zbliżą: wzajemnej miłości, szacunku, troski. Na Jasnej Górze (która jest szpitalem polowym naszego Narodu) jest to możliwe, bo tu od wieków czcimy wizerunek Kobiety głęboko zranionej, a jednak niosącej chrześcijańską nadzieję. Dlatego zapraszamy wszystkich na rekolekcje, których sensem będzie pojednanie, wybaczenie, miłosierdzie.

    3-11 XI, Nowenna o pokój i jedność – o. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry i ojcowie Paulini

    11 XI, temat: Wspólnota i pojednanie
    katecheza – ks. bp Adrian Galbas SAC, homilia i Apel – abp Wojciech Polak
    12 XI, temat: Prawda i dobro
    katecheza – ks. abp Grzegorz Ryś, homilia – bp Andrzej Czaja, Apel – ks. bp Adrian Galbas SAC
    13 XI, temat: Miłość i heroizm
    katecheza – ks. bp Edward Dajczak, homilia – ks. bp Andrzej Przybylski, Apel – Ks. Dariusz Wilk CSMA

    Narodowa Nowenna Jasnogórska o Pokój i Jedność – godz 15:00 –
    Dzień 1 (03.11.2020, Jasna Góra)
    http://www.youtube.com/watch?v=yq_VRx3e3xQ

  12. wobroniewiary pisze:

    Akcja – ZANURZANIE – kobiet, uczestników marszów, gromów i słów złorzeczących. Zanurzamy w modlitwie z miłością każdą kobietę, każdą osobę biorącą udział w manifestacji śmierci, każdy „grom” i każde wykrzyczane z nienawiścią słowo w najboleśniejszej Najświętszej Ranie Ramienia Pana Jezusa. W tej Ranie wszystko zło zostanie wypalone, tam zostanie czysta miłość, tam nie ma dostępu żaden demon. Każdy z nas może to w sercu z miłością i miłosierdziem uczynić, każdy z nas zna i widział te osoby i słyszał wiele słów. To nasze miłosierdzie dla nich wszystkich. Nie czekaj na rozmnożenie się zła, ale z wiarą zanurz to w Najboleśniejszej Ranie Ramienia Pana Jezusa. Im więcej z nas to uczyni, tym zło będzie słabsze, będzie musiało odejść do piekła, żadne demony nie są w stanie tego wytrzymać. Skąd ta moc i siła w tej Ranie? Jezus przez wielu świętych potwierdził szczególną moc i siłę tej Rany. Potwierdził to przez św. O.Pio, św. Gertrudę, ale najmocniej te prawdę przekazał przez św. Bernarda. Św. Bernard pytał się raz Pana Jezusa, która z Jego boleści jeszcze przed ludźmi utajona, była największą? Miałem ciężką ranę, odpowiedział Jezus, w ramieniu, na którym krzyż dźwigałem, ta rana była mi najboleśniejszą. Ponieważ ludzie o tym nie wiedzą, nie pamiętają o niej, oddajże tej ranie cześć, a o cokolwiek przez nią prosić będziesz otrzymasz. Wszyscy, którzy tę ranę pozdrawiać będą, dostąpią odpuszczenia grzechów powszednich, a z śmiertelnych nawrócenie. (Z aktów z Clairvaux).
    Idąc za obietnicą Pana Jezusa wykorzystujmy ten wielki dar, i to, co w naszym i nam bliskim życiu najtrudniejsze, zanurzajmy to wszystko co ostatnio dzieje się w naszej ojczyźnie w tej Ranie. Piekło tego nie wytrzyma. PODAJ DALEJ!

  13. Małgorzata pisze:

    Witajcie, czytam Was od kilku lat i dziękuję za tę stronę. Tak w kontekście obecnych protestów, czyż nasz Zbawiciel Jezus Chrystus nie pokazał nam poprzez CUD W SOKÓŁCE, że ON jest życiem – tym od poczęcia. Dziękuję że jesteście.

  14. marroz pisze:

    Kochani posłuchajcie tego kapłana , który tłumaczy dlaczego Kościół zachowuje się teraz tak , a nie inaczej.

  15. Magda pisze:

    To są setki tysięcy ludzi, którzy dzisiaj są demoniczni dotknięci – ks. Piotr Glas

  16. wobroniewiary pisze:

    RÓŻANIEC DO GRANIC NIEBA ma błogosławieństwo stolicy apostolskiej 🙂

    • Ola pisze:

      To zapewne dzięki temu nasz ksiądz dziś rozpoczął to wielkie dzieło w naszej parafii, bardzo z tego powodu się ucieszyłam że moja parafia włączyła się w akcję Różaniec do granic Nieba.

  17. wobroniewiary pisze:

    Psychologowie dobrze wiedzą, do czego zdolna jest psychosomatyka, co może zdziałać dotknięcie duszy, czego może dokonać „przestrojenie duszy”, jak czasami może uzdrowić jedno zdanie. Jedna radość… Jeden dar. Ręka, która poda… „gruszkę”.
    (…) Kto wie, kto dzisiaj, w tym momencie, czeka – osamotniony, zrezygnowany, pełen bólu i niepokoju. Kto dzisiaj czeka na jakąś gruszkę, którą możemy mu podarować.
    Dzisiaj. My. Tylko my.

    • Paweł pisze:

      „Miej serce i patrzaj w serce!” – to znane motto jest cytatem z takiego oto programowego debiutu Adama Mickiewicza, rozpoczynającego (w roku 1822) ROMANTYZM w literaturze polskiej:
      https://pl.wikisource.org/wiki/Romantyczno%C5%9B%C4%87_(1899)
      ROMANTYCZNOŚĆ
      _______ Methinks I see…
       — Where?…
       — In my mind’s eye
       Shakespeare.
       Zdaje mi się, że widzę… Gdzie?
       Przed oczyma duszy mojej.
      __________Słuchaj, dzieweczko!
      — Ona nie słucha. —
      To dzień biały! to miasteczko!
      Przy tobie nie ma żywego ducha:
      Co tam wkoło siebie chwytasz?
      Kogo wołasz, z kim się witasz?
      — Ona nie słucha. —
      _______To jak martwa opoka
      Nie zwróci w stronę oka,
      To strzela wkoło oczyma,
      To się łzami zaleje,
      Coś niby chwyta, coś niby trzyma,
      Rozpłacze się i zaśmieje.
      _______— »Tyżeś to w nocy? to ty, Jasieńku!
      Ach! i po śmierci kocha!
      Tutaj, tutaj, pomaleńku,
      Czasem usłyszy macocha!…
      _______— »Niech sobie słyszy… już nie ma ciebie,
      Już po twoim pogrzebie!
       _____»Ty już umarłeś? Ach! ja się boję!…
      Czego się boję mego Jasieńka?
      Ach, to on! lica twoje, oczki twoje!
      Twoja biała sukienka!
      _______»I sam ty biały jak chusta,
      Zimny… jakie zimne dłonie!
      Tutaj połóż, tu na łonie,
      Przyciśnij mnie, do ust usta…
      _______»Ach, jak tam zimno musi być w grobie!
      Umarłeś, tak, dwa lata!
      Weź mię, ja umrę przy tobie,
      Nie lubię świata.
      _______»Źle mnie w złych ludzi tłumie:
      Płaczę, a oni szydzą:
      Mówię, nikt nie rozumie;
      Widzę, oni nie widzą!
      _______»Śród dnia przyjdź kiedy… to może we śnie?
      Nie, nie… trzymam ciebie w ręku.
      Gdzie znikasz, gdzie, mój Jasieńku?
      Jeszcze wcześnie, jeszcze wcześnie!
      _______»Mój Boże! kur się odzywa,
      Zorza błyska w okienku.
      Gdzie znikłeś! ach! stój, Jasieńku!
      Ja nieszczęśliwa!« —
      __________Tak się dziewczyna z kochankiem pieści,
      Bieży za nim, krzyczy, pada;
      Na ten upadek, na głos boleści,
      Skupia się ludzi gromada.
      _____»Mówcie pacierze! — krzyczy prostota —
      Tu jego dusza być musi,
      Jasio być musi przy swej Karusi,
      On ją kochał za żywota!«
      _____I ja to słyszę, i ja tak wierzę,
      Płaczę, i mówię pacierze.
      _______ — »Słuchaj, dzieweczko! — krzyknie śród zgiełku
      Starzec, i na lud zawoła:
      Ufajcie memu oku i szkiełku,
      Nic tu nie widzę dokoła.
      _____»Duchy karczemnej tworem gawiedzi,
      W głupstwa wywarzone kuźni;
      Dziewczyna duby smalone bredzi,
      A gmin rozumowi bluźni«.
      __________— »Dziewczyna czuje, — odpowiadam skromnie,
      A gawiedź wierzy głęboko:
      Czucie i wiara silniej mówi do mnie,
      Niż mędrca szkiełko i oko.
      _____»Martwe znasz prawdy, nieznane dla ludu,
      Widzisz świat w proszku, w każdej gwiazd iskierce;
      Nie znasz prawd żywych, nie obaczysz cudu!
      Miej serce i patrzaj w serce!«

  18. Dorota Kutyła pisze:

    W kościele Dzieciątka Jezus na warszawskim Żoliborzu jest posąg Świętego Józefa trzymającego małego Jezusa. Muszę powiedzieć, że nigdzie indziej nie widziałam twarzy ojca, patrzącej z taką miłością na dziecko, jak w tym posągu. Jest w tym całe oddanie się dziecku, bycie z nim i dla niego. Coś pięknego.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s