28 października: św. Judy Tadeusza, Patrona spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych

Modlitwa codzienna o opiekę do św. Judy Tadeusza 

Święty Judo Tadeuszu, potężny mój Obrońco i opiekunie, w trosce i opuszczeniu oddaję się Twej cudownej opiece. 

Wdzięczny Ci jestem za wszystkie łaski, jakie dla mnie już wyjednałeś, a proszę Cię i nadal wspieraj mnie w pracy, pocieszaj w smutku, strzeż przed pokusą. Bądź moją mocą w trudnościach, osłoną w niebezpieczeństwach. 

Spraw, abym z Bogiem się budził i z Bogiem szedł na spoczynek. 

Dzień po dniu prowadź mnie coraz bliżej Serca Jezusowego, abym spoczął w Nim po trudach i walkach życia, a zamiast miłości własnej, pychy i zniechęcenia, niech w mym sercu zapanuje miłość, ofiarność i pokora. Amen.

O życiu św. Judy nie wiemy prawie nic. Miał przydomek Tadeusz, czyli „Odważny” (Mt 10, 3; Mk 3, 18). Nie wiemy, dlaczego Ewangeliści tak go nazywają. Był bratem św. Jakuba Młodszego, Apostoła (Mt 13, 55), dlatego bywa nazywany również Judą Jakubowym (Łk 6, 16; Dz 1, 13). Nie wiemy, dlaczego Orygenes, a za nim inni pisarze kościelni nazywają Judę Tadeusza także przydomkiem Lebbeusz. Mogłoby to mieć jakiś związek z sercem (hebrajski wyraz leb znaczy tyle, co serce) albo wywodzić się od pewnego wzgórza w Galilei, które miało nazwę Lebba. Był jednym z krewnych Jezusa. Prawdopodobnie jego matką była Maria Kleofasowa, o której wspominają Ewangelie.
Imię Judy umieszczone na dalszym miejscu w katalogu Apostołów sugeruje jego późniejsze wejście do grona uczniów. To on przy Ostatniej Wieczerzy zapytał Jezusa: „Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?” (…)

Upomnienia – z Listu św. Judy Tadeusza Apostoła

Wy zaś, umiłowani, przypomnijcie sobie te słowa, które były zapowiedziane przez Apostołów Pana naszego Jezusa Chrystusa, gdy mówili do was, że w ostatnich czasach pojawią się szydercy którzy będą postępowali według własnych pożądliwości. Oni to powodują podziały, [a sami] są cieleśni [i] Ducha nie mają. Wy zaś, umiłowani, budując samych siebie, na fundamencie waszej najświętszej wiary, w Duchu Świętym się módlcie i w miłości Bożej strzeżcie samych siebie, oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa, [które wiedzie] ku życiu wiecznemu. Dla jednych miejcie litość, dla tych, którzy mają wątpliwości: ratujcie [ich], wyrywając z ognia, dla drugich zaś miejcie litość z obawą, mając w nienawiści nawet chiton zbrukany przez ciało…

Modlitwa w ciężkim strapieniu

O święty Judo Tadeuszu, krewny Chrystusa Pana, wielki Apostole i Męczenniku, sławny cnotami i cudami, Ty jesteś potężnym Orędownikiem w przykrych położeniach i sprawach rozpaczliwych. Przychodzę do Ciebie z pokorą i ufnością i z głębi duszy wzywam Twojej przed Bogiem pomocy. O święty mój Patronie, któremu Bóg dał przywilej ratowania w wypadkach, gdzie już nie ma nadziei pomocy, spojrzyj na mnie łaskawie. Oto życie moje pełne cierpień i boleści; dzień za dniem upływa w ucisku, a serce moje wezbrało goryczą. Drogi mojego życia gęstym pokryły się cierpieniem i ledwie dzień mija bez troski i łez. Umysł mój otoczony ciemnością; niepokój, zniechęcenie i rozpacz nawet wdzierają się do duszy tak, iż niemal zapominam o Boskiej Opatrzności.

O święty mój Orędowniku, ty mnie nie możesz opuścić w tym moim smutnym położeniu. Nie odejdę od stóp Twoich, dopóki mnie nie wysłuchasz. Pospiesz ku ratunkowi mojemu, a wdzięczność moją okazywać Ci będę przez całe życie, szerząc cześć Twoją. Amen.

Modlitwa do św. Judy Tadeusza

Św. Judo Tadeuszu, spokrewniony z Jezusem Chrystusem i Matką Najświętszą, wybrany do godności apostolskiej, proszę cię przez te przywileje i przez chwałę Twoją, jaką otrzymałeś za trudy apostolskie i męczeństwa, uproś mi u Boga łaskę, której tak gorąco pragnę. Tobie Bóg oddaje w opiekę wszystkich zostających w beznadziejnym położeniu, abyś im przez swe orędownictwo przychodził z pomocą. Wejrzyj przeto i na mnie, uproś mi zmiłowanie Boże, bym wielbił zawsze miłosierdzie Pańskie nade mną, bym w swej nadziei nie był zawstydzony.
P. Św. Judo Tadeuszu, orędowniku w sprawach beznadziejnych.
W. Uproś mi zmiłowanie Boże. Amen.

Modlitwa dziękczynna do św. Judy Tadeusza

Najsłodszy Panie Jezu Chryste, w zjednoczeniu z niepojętą niebiańską chwałą, która z Trójcy Przenajświętszej spływa na ludzkość całą, na Pannę Najświętszą, na wszystkich aniołów i świętych, sławię, uwielbiam i składam Ci dzięki za łaski i dary, którymi obdarzyłeś Twego wybranego Apostoła, co miał szczęście do Twojej rodziny się zaliczać. Błagam Cię, racz mi udzielić Twej łaski dla jego zasług i wspieraj mnie za jego przyczyną we wszelkich potrzebach. Amen.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

115 odpowiedzi na „28 października: św. Judy Tadeusza, Patrona spraw trudnych i po ludzku beznadziejnych

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Kamil@W pisze:

      Św.Juda Tadeusz, wg wizji Marii Valtorty, razem ze swoim bratem Jakubem był jednym z pierwszych apostołów, Szybko uwierzył swojemu Kuzynowi i dołączył do Niego. Bezkompromisowy, prawy, określany jako „surowy” mówił mało. Ale gdy się odezwał, przeciwnikowi szło w pięty. Pan Jezus, wiedząc, że Juda jest, jak mówił „gwałtowny”, nie wysyłał go do delikatnych misji, wtedy wybierał kogoś łagodniejszego. Z kolei Szymon Zelota został uzdrowiony z trądu i dołączy do swego Mistrza również na początku Jego działalności. To człowiek w średnim wieku, bardzo zaangażowany w misję Pana Jezusa. Podobnie bezkompromisowy, ale wyważony w wygłaszaniu opinii., Obaj byli podporą Pana Jezusa, na nich zawsze mógł liczyć.

  2. wobroniewiary pisze:

    Możliwe, że dostaliście podobną wiadomość:
    „Kochani, powstała oddolna inicjatywa w Polsce, by jutro (w środę), za przyczyną Matki Bożej – Królowej Polski oraz w św. Judy Tadeusza, który jest patronem spraw beznadziejnych podjąć modlitwę i post w intencji naszego Narodu, z prośbą o wybaczenie grzechów, o miłosierdzie Boże i nawrócenie oraz ratunek dla naszej Ojczyzny! Kto tylko może proszony jest o choćby drobne umartwienia, pokutę, post, a przede wszystkim gorącą modlitwę, zwłaszcza modlitwę różańcową i Koronkę do Bożego Miłosierdzia o godz. 15.00. Musimy się zmobilizować, „walczyć” z różańcem w ręku, bo tylko w Bogu i Maryi nasza nadzieja…
    Przekaż dalej.”
    Włączamy się zatem w tę inicjatywę i prosimy o deklarację poniżej, kto z Was podejmie jutro (środa) postu np. mniejszy posiłek lub mniej smaczny i pomodli się, by Polacy się pojednali poprzez nawrócenie do Boga Żywego.
    Zapraszamy do transmisji na żywo na tym fanpejdżu TeoBańkologia o 15:00, ale również o 20:30 – we wtorek z bł. Bartolo Longo, w środę ze św. Judą Tadeuszem.
    Możecie przesłać znajomym taką wiadomość:

    • Marta pisze:

      Szperalam dziś w Internecie, znalazłam artykul, sensowny moim zdaniem. Wpisz w Google: lekarz z Przemyśla/lek na Covid, przeczytaj, moze uda Ci sie skontaktować z tym lekarzem. Nie dziwie sie ze mu sie nie udało przebić z tymi informacjami, mnie i mojemu szefowi (jestesmy naukowcami) tez nie z informacja ze leki hamujace plytki krwi tj. Ibuprofen i inne osłabiają barierę naczyniowa w płucach i mogą przyczyniać sie do cięższego przebiegu Covid (zresztą jak i sama aspiryna stosowana 100 lat temu do leczenia Hiszpanki-można znaleźć artykuly naukowe w Internecie na ten temat). Wracaj szybko do zdrowia. Zdrowas Mario w Twojej intencji

  3. wobroniewiary pisze:

    Potrzebuję Waszej modlitwy – nie daję sobie rady, choroba zbyt długo trwa (to już 10-ty dzień walki z chorobą)…

  4. Małgorzata pisze:

    Kochani!
    Przed chwilą rozmawiałam z teściową Kai Godek.
    W skrócie: prosiła o modlitwę, bo wie, że Kaję namierzają. Albo Bóg ochroni, albo męczeństwo.
    Czy tak, czy tak-nasza modlitwa jest teraz bardzo potrzebna.

    • Damian pisze:

      Jeszcze woda święcona polana na te panny i za chwilę nie byłoby nikogo. No tak, ale wody święconej w kościele nie uświadczysz…

      • wobroniewiary pisze:

        U mnie jest w każdym naczyniu, tylko już tak dawno byłam w kościele …

      • Maggie pisze:

        Widzę podobieństwo wyglądu i w ubiorze, i zastanawiam się: Czy to czasem nie są te panienki ze Szczecinka, które zaatakowały kapłana z Chrystusem Eucharystycznym?
        Głosy ich rzeczywiście jak przy egzorcyzmach …
        Jezu, Ty się tym zajmij ❣️

        Ciekawi mnie, czy nadal można przygotowywać wodę na pierwszosobotnie egzorcyzmowanie? … przecież to była grupa kapłanów mających zezwolenie, aby na odległość czynić tyle Dobra. Nie potrzeba tu ich nazwisk, ale pewność ze świadomości, że ktoś uprawniony to czyni..
        Jezus JEST Panem❣️

    • bea pisze:

      biedna opetana mlodziez musimy sie modlic za nich

  5. wiech pisze:

    Święty Judo Tadeuszu, wyproś potrzebne Łaski dla Pani Ewy.

  6. Maggie pisze:

    Kochani 💕
    Westchnijmy też do Maryji i św.Tadeusza-Judy, za jutrzejszymi kapłanami solenizantami, tak żyjącymi, jak np ks.dyr. RM, jak i tymi którzy odeszli jak np. Ks.Kiersztyn, oraz za wszystkimi kapłanami zmagającymi się z niegodziwością naszych trudnych czasów i ostatnich wydarzeń.

  7. m-gosia pisze:

    We wszystkich intencjach †††

  8. aspat pisze:

    Pani Ewo, czy rozmawiała Pani ostatnio z lekarzem? Mój mąż miał Covid (test dodatni i objawy grypowe i gorączkę) przez 9 dni. Jego stan zaczął się poprawiać po otrzymaniu antybiotyku przepisanego od lekarza (prawdopodobnie do infekcji wirusowej dołączyła się infekcja bakteryjna).

  9. Kasia pisze:

    Szczęść Boże. Pragnę całym sercem podziękować za tę stronę. Za wszystkie wspaniałe modlitwy za jeszcze wspanialsze inicjatywy. Mam 36 lat i zaczynam się martwić. Pokusiłam się, aby zajrzeć na profile znajomych z czasów liceum czy studiów i rodziny na fb i załamana jestem. Większość z nich…ok 90% ma czerwone błyskawice na profilach oraz nazwy #piekłokobiet itp. Wszyscy po komunii, bierzmowaniu, większość po ślubach sakramentalnych. Co się stało? Nie mogę zasnąć. Czuję się słaba , nie mam sily ich przekonywać czy uświadamiać. Mój mąż w pracy ma podobnie. Pracuje w branży informatycznej , gdzie wszyscy zarabiają bardzo dużo …zarówno kobiety jak i mężczyźni. I to chyba ten pozorny dobrobyt. On próbuje z nimi dyskutować ale sam widzi, jaką to budzi agresje i nie ma sensu. Obecnie mieszkam w Gdańsku, w dzielnicy gdzie parafia liczy 10 tys ludzi. Na Rózaniec przychodzi ok 30 osób i zazwyczaj ci sami. W moim małżenstwie też średnio się dogadujemy od jakiegoś czasu. Choć dziś mój mąż wrócił z pracy i oświadczył mi, że wstępuje do Wojowników Maryi. Czyżby szukał jakiegoś wsparcia w tym trudnym czasie? Ludzi o podobnych pogladach, ludzi prawdziwej wiary?Na początku ucieszyłam się ( kiedyś mówiłam mu o tym), choć nie wiem, czy on podola temu i czy nie poczuł poprostu jakiejś potrzeby walki…mowił, że będzie bronił z innymi kościołów. Poszłam na różaniec i oddałam to Maryi. Nie wiem, moze rzeczywiscie Maryja chce go w swoich szeregach. Potrzeba tej duchowej sily na te ciężkie czasy. Ostatnio modlitwa też ciężko mi idzie. A w głowie brzmią słowa:”Kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony”. Czekam na Ostrzeżenie bo ono nawroci zapewne wielu ludzi. Również chcialabym zobaczyć siebie oczami Boga i zmienić jeszcze . Ale ile to jeszcze potrwa. Czy dam radę? Proszę choć o jedno Zdrowaś Maryjo. Bóg zapłać.

    • Renata pisze:

      +++ we wszystkich intencjach

    • Ava pisze:

      Kasiu powiedziane jest, że wytrwa „reszta”. Czyli jak reszta to jakie poglądy będzie miała „większość?
      To co się dzieje sprawia że cierpną zęby. Moi znajomi, koledzy w pracy myślą podobnie.
      Pozostaje tylko różaniec, modlitwa, wierność Bogu -nawet gdy świat staje w ogniu.

      Widziałam zdjęcie transparentu otrzymanego przez może 18-letnią dziewczynę z napisem „zabierzemy was ze sobą do piekła”. I jak nie zobaczyć, że to jest walka duchowa…

    • Ewelina pisze:

      Mam tak samo jak Ty. Ale tak sobie myślę, że zło jest krzykliwe i chce nas zastraszyć i może jest więcej dobrych ludzi niż nam się wydaje.

    • Jolantae pisze:

      Kasiu mam tak samo jak Ty. To co widzę u znajomych, rzekomo katolików przeraża mnie. Gdy tylko udostępniam post broniący życia to wdałam się w spór z koleżanką. Z jednej strony mam ochotę powyrzucać tych wszystkich znajomych, a z drugiej myślę że nie tędy droga bo w ten sposób choć widzą że ktoś inny ma inny pogląd w tej sprawie. Powiedziałam koleżance w pracy że nie chodzę na protesty bo jestem po drugiej stronie, to nie mogła uwierzyć że ” nie jestem za wyborem”. Oczywiście wyborem zgodnym z jej tokiem myślenia. W pracy to jest w ogóle dramat. Ale tak mi się wydaje że naszym zadaniem jest głosić prawdę, na tyle na ile potrafimy. Oddaję to wszystko Matce Bożej, bo mnie to ogromnie przygniata. Oddaję moich znajomych zwiedzionych propagandą aborcyjna Panu Bogu i błagam o łaskę nawrócenia dla nich. Też bardzo chcę już oświecenia duszy, choć boję się tego zarazem. Dziękuję za te stronę i świadomość że są jeszcze ludzie wiary. Modlę się za Twoje małżeństwo.

    • bea pisze:

      tak pani Kasiu u mnie podobnie ale niestety maz syn corka ojciec i znajomi tez niewierzacy albo letni walka trwa modlitwa rozmowa troche daja no coz mamy czasy ostateczne jedni na prawo inni na lewo
      z Bogiem wytrwalosci zycze i Blogoslawienstwa Bozego
      prosze o westnienie za nawrocenie mojej rodziny
      Szczesc Boze

    • MarekSz pisze:

      Ja mam taki podział w małżeństwie. Moja żona ma taki symbol na fb. Próbowałem z nią rozmawiać ale robi się agresywna i jak mantrę powtarza w kółko prawo wyboru, płód i piekło kobiet. Już raz chciała złamać moje sumienie w pewnej kwestii ale nie uległem jej. Groziła, prosiła i kusiła. Teraz też to robi. W zeszły piątek chciała pójść na protesty. Powiedziałem w duchu Boże spraw aby nie poszła. I nie poszła dzięki Bogu. Jej koleżanki chodzą. Udostępnia wszelkie oszczerstwa atakujące tych co bronią życia. I jej i moi znajomi mają takie błyskawice mi kojarzące się z krwią. Niektórzy okraszone wulgaryzmami. Jesteśmy w mniejszości tak jak Bóg to przepowiedział. Przeraża mnie jak szatan zaciemnił umysły ludziom. Jak można nazywać zabijanie prawem wyboru. Ja rozumiem że mimo świadomość zła ktoś to może zrobić. Ale później można żałować i pokutować. Ale tu nie ma świadomości grzechu ŚMIERTELNEGO. Kto umiera w takim grzechu idzie do piekła – kanon 1035 katechizmu. Czuję się odludkiem w rodzinie i w pracy. Ktoś mi ukradł nawet starszą córkę. Większość jest zwiedzona. Siostra mojej żony nawet pokłóciła się z ojcem w tej sprawie. Oczywiście także na czerwoną błyskawicę na zdjęciu. Wygląda jak znamię szatana. Modlę się za moją żonę i córkę ale nie widzę efektu. Proszę westchnijcie za nami. Ja będę się modlił w waszych intencjach. Z Panem Bogiem.

      • kris pisze:

        Modlitwa o Błogosławieństwo domu, kiedyś prosiłem Pana Boga o „mocną”modlitwę na trudny czas pandemii i znalazłem tę:
        Błogosławieństwo domu/mieszkania ………………….( imiona właścicieli|) w ……………
        Niech nas błogosławi i strzeże Wszechmogący i miłosierny Bóg Ojciec, Bóg Syn , Bóg Duch Święty.
        O najsłodszy Panie Jezu Chryste; wszechmogący Królu nieba i ziemi; Synu Dawidów,Jezu Nazareński, dla nas ukrzyżowany, Synu Boga żywego zmiłuj się nad tym domem, strzeż jego mieszkańców.
        Niech Twoje Boskie błogosławieństwo towarzyszy im wszędzie, niech Duch Święty oświeca myśli i serca ich, i niech moc jego działa przez nich na każdym miejscu.
        Wszystko co się w tym domu znajduje, tych, co doń wchodzą i z niego wychodzą, niech błogosławi i od złego zasłania błogosławieństwo Trójcy Przenajświętszej, aby się doń żadne nieszczęście nie zbliżyło.
        Imię Święte Jezusa, z dziewięciu chórami Aniołów, niech będzie z tym domem, dając mu swój pokój.
        Najświętsza Maryja Panna, niechaj go okrywa płaszczem macierzyństwa swego.
        Święci Archaniołowie niech go strzegą.
        Święci Apostołowie niech raczą być szafarzami dostatków jego.
        Święci Ewangeliści niechaj utwierdzają i umacniają go.
        Krzyż Chrystusa niech będzie dachem domu tego.
        Trzy gwoździe Chrystusa niech będą zaporą jego.
        Korona Chrystusa , niech będzie tarczą jego.
        Jezusie,Maryjo,Józefie Święty i wszyscy Patronowie nasi i Wy Święci Aniołowie Stróżowie, sprawcie to u Boga w Trójcy Świętej Jedynego, aby raczył zachować ten dom od piorunów,ognia, gradu, powodzi, napadów złych ludzi,zgorszeniu, niedowiarstwa, herezji i wszelkiego nieszczęścia (epidemii), duszy lub ciału grożącego. Do czego niech nam dopomoże Bóg Ojciec, Bóg Syn , i Bóg Duch Święty. Amen. / modlitewnik ” Modlitwa, Pokuta, Ofiara”/
        P.S. Modlitwę dobrze jest odmawiać przed domowym Krzyżem Św. , w obecności wszystkich domowników.

      • Katarzyna pisze:

        Msze Święte wieczyste u Werbistów, każda osoba wpisana z imienia i nazwiska. Koszt to 25 zł lub 40 za jedną intencję. Prośba o modlitwę sióstr klauzurowych. Codzienny różaniec. Koronka. Ofiarowanie się Jezusowi przez ręce Maryi. Poświęcone dewocjonalia i sakramentalia. Woda święcona w domu. Cudowny medalik. Oblicze Jezusa z Całunu Turyńskiego w domu. Codzienna modlitwa do dwóch serc miłości wraz ze wpisem do księgi, składanym u Papieża. Walcz za Was wszystkich.

      • Helena pisze:

        +++ we wszystkich intencjach.

      • Maggie pisze:

        Ks.kard. Wyszyński mówił, że przyjdą czasy, kiedy rodziny będą podzielone i człowiek człowiekowi, nawet najbliższemu, jak, ojcu, matce, bratu,siostrze, dziecku etc nie będzie ufać … i wkrótce co On zrobił ? .. powierzył Naród Maryji.
        Czyńmy to samo z miłością powierzając bliskich, tj zwłaszcza bliskich – w imię Chrztu Świetego, którego pieczęć noszą na sercach.

        (DYGRESJA: Odmawiając NP, szczególnie, kiedy zaczynam tajemnicę 4 Radosną, wspominam jako spadek/dziedzictwo: oddanie Narodu Panu Bogu i przez Maryję, wszystkie zawierzenia np króla Jana Kazimierza, Ks.kard. Hlonda i Wyszyńskiego, św.JPII etc oraz naszych męczenników kończąc ks.Jerzym Popiełuszką … jesteśmy przecież oddani Matce Najświętszej i do Niej należymy, bez względu na to co wokół się dzieje – nie dajmy się i nam bliskich zagarnąć).

        Ostatnio, kiedy jest bez powodu (np gdy wspomnę temat aborcji i inne „nowoczesności”etc), doznaję ciosu, nazwijmy to .. jako rodzaj nieuzasadnionego podniesienia głosu … milknę i natychmiast, zamiast dyskusji, sercem przywołuję Maryję, św.Michała Archanioła i ojca Mateo (Oj! 😉bardzo mocny❣️) aby zajęli się tą osobą, uspokoili mnie i ją, więc jak katarynka, bez otwierania ust, powtarzam serdecznie, dodając do Imienia wezwanego niebieskiego Pomocnika modlitwę z rodzaju „Ty się tym/nim zajmij, pomóż, wygnaj zło” – albo wielokrotnie samo to Imię.
        Przyznaję, że napięcie znika. Mam „dar gadulstwa” i chyba wszystkie argumenty potrafiłabym zbić, ale dzięki o.Mateo trzymam język za zębami, i ten „mięsień” spoczywa, gdy niema jak skamieniała, wznoszę bezdźwięcznie serdeczną taką prośbo-modlitwę, jak wyżej opisałam.

        Pamiętajmy też, że „COVIDOWA AURA” bardzo sprzyja nieporozumieniom, i może kierować, w sumie nieuzasadnioną, agresję przeciw Panu Bogu. Szatan zaś szaleje, uderzając tam gdzie się tego nie spodziewamy, bo czując, że to niedługo potrwa, zieje i zatruwa pychą nienawiści i pierze mózgi.

        Staram się codziennie odmawiać „Potężna Niebios Królowo ..” i bez względu na to co się wokół dzieje śpiewać Te Deum/Ciebie Boga wysławiamy..” , co naprawdę zmienia dzień, nawet jeśli w pośpiechu zaczęty. Kończę, bo długo, a u mnie mija już Godzina Miłosierdzia.

        Jezus JEST Panem❣️

      • bea pisze:

        @ MarekSz tak to jest straszne ja wlaczam tvp info i dyskutuje z mezem i tlumacze i cos zaczyna kapowac syn tez ale jeszcze musza sie nawrocic a to juz ciezko szatan atakuje wierzacych i wprowadza nienawisc do rodzin spoleczenstwa my musimy Ufac Bozemu Milosierdziu
        mam wode swiecona i spryskuje mieszkanie modle sie do Sw Michala i Maryji pomaga troche spokoju
        Mamy czasy ostateczne oczyszczenie sumien jedni na prawo inni na lewo wszystko w Rekach Boga
        Amen Niech was Bog Blogoslawi
        na facebooku wklejam egzorcyzm Sw Michala Archaniola po lacinie i wkladam na strony lewackie moze im pomoze

      • Monika pisze:

        Efekty będą, nie zniechęcaj się. U mnie jest to samo, większość znajomych również umieszcza na swoich profilach ten obrzydliwy znak i mam wrażenie, że nawet nie bardzo są świadomi o co w tym wszystkim chodzi. Jak to ktoś powiedział szatan ryczy i wrzeszczy bo wie, że zbliża się jego koniec. Bierzmy różaniec w ręce i z Maryją zwyciężymy.
        W piątek o 15.00 na kanale Teobańkologi ksiądz Teodor zaprasza kto może na koronkę właśnie w tych sprawach które teraz się dzieją oraz prosi o jakąkolwiek formę postu. Codzienne o 20.30 jest różaniec również na tym kanale. Dzięki modlitwie łatwiej znosić mi te doniesienia z mediów. Bądźmy razem w tym czasie to naprawdę pomaga i podnosi na duchu. Z Panem Bogiem

    • PAUlina pisze:

      Boże obdarz Kościół swój jednością i pokojem.

    • Maria pisze:

      Moc w słabosci!!! troska o Wojownika, bo macie dzieci itp.?

    • Maria pisze:

      Kasiu, moze za posrednictwem admina warto laczyc sie w miastach i byc wzajemnym wsparciem? chyba, ze podasz swojego maila do kontaktu
      łacze sie i tez dziekuje Wszystkim tutaj za kazde dobre słowo

  10. Edyta pisze:

    +++ We wszystkich intencjach

  11. Damian pisze:

    Ks. Piotr Glas – Nadeszła godzina próby. Ratujmy się od śmierci duchowej!
    Najnowsza rozmowa:

  12. Renata Anna pisze:

    Papież: ochrona życia to nie sprawa religijna, to sprawa ludzka
    Papież Franciszek bardzo jednoznacznie wypowiada się na temat aborcji. Podkreśla, że każde życie jest święte, a badania prenatalne mają służyć leczeniu dziecka, a nie prowadzić do jego śmierci. Warto pamiętać o tych słowach także w kontekście decyzji polskiego Trybunału Konstytucyjnego i protestów.

    25 maja 2019 roku papież wygłosił przemówienie do uczestników watykańskiej konferencji „Tak dla życia! Zatroszczyć się o cenny dar życia w rodzinie”. Poruszył tam temat aborcji eugenicznej. „Życie ludzkie jest święte i nienaruszalne. Dlatego należy z całą stanowczością odradzać stosowania diagnozy prenatalnej w celach selekcyjnych, ponieważ jest to wyrazem okrutnej mentalności eugenicznej, która odbiera rodzinom możliwość przyjęcia i kochania swego najsłabszego dziecka” – powiedział Franciszek. Zaznaczył, że aborcja powodowana jest strachem, ale nigdy nie jest dobrą odpowiedzią na zaistniałą sytuację. „Aborcja nie jest nigdy odpowiedzią, jakiej poszukują kobiety i rodziny. To raczej strach przed chorobą i samotnością wywołują wahania rodziców”. Podkreślił, że ochrona życia to nie sprawa wiary: „Religia nie ma z tym nic wspólnego, to sprawa ludzka”. „Każde dziecko, które pojawia się w łonie matki jest darem, który zmienia historię rodziny. Takie dziecko trzeba przyjąć, kochać i otoczyć troską. Zawsze!” – zaznaczył papież.

    Zauważył, że dzięki postępowi medycyny bardzo wcześnie można dziś wykrywać deformacje płodu i jego choroby. Chociaż jest to cios dla rodziców, nikt nie wie, jak choroba się rozwinie. Dla lekarza dziecko w łonie matki jest pacjentem, o którego życie powinien walczyć, którego trzeba leczyć, a nie tylko diagnozować. „Dlatego ważne jest, aby lekarze jasno mieli przed oczami nie tylko cel – wyleczenie – ale także świętość ludzkiego życia, którego ochrona stanowi ostateczny cel pracy lekarza” – zaznaczył papież. Opieka lekarska i leczenie dzieci nigdy nie jest stratą czasu czy przedłużaniem cierpień rodziców. Narodziny dziecka, także chorego, to doświadczenie, które scala rodzinę. „Jest to szczególnie ważne w przypadku dzieci, o których wiemy, że przy obecnym stanie wiedzy naukowej, umrą przy porodzie albo krótko po nim. W takich sytuacjach opieka zdrowotna mogłaby się wydawać marnowaniem środków i przysparzaniem dodatkowych cierpień rodzicom. Jeśli przyjrzymy się temu uważnie, możemy dostrzec autentyczne znaczenie takich zabiegów, których celem jest pomoc w urzeczywistnieniu miłości danej rodziny. Otoczenie opieką takiego dziecka pomaga bowiem rodzicom w przeżywaniu żałoby i postrzeganiu jej nie tylko jako straty, ale jako etapu wspólnie przebytej drogi. To dziecko pozostanie w ich życiu na zawsze. I oni będę mogli je kochać. Tak często tych kilka godzin, kiedy matka może tulić swe dziecko, pozostawia ślad w jej sercu, którego ona nigdy nie zapomni. Ona czuje się – pozwólcie, że użyję tego słowa – spełniona. Czuje się matką”.

    Każde dziecko zasługuje na przyjęcie i miłość. Papież Franciszek podkreśla, że nikt nie powinien być odrzucony, bez względu na to, czy jest zdrowy czy nie. Warto pamiętać o tych słowach także w kontekście obecnej sytuacji w Polsce.

  13. Ad_ pisze:

    Nigdy jeszcze tu nie pisałem, ale czytam wasze posty i komentarze od dłuższego czasu.
    Powiem wam szczerze, że czasem mam już dość. Większość naprawdę nie widzi tego co się dzieje teraz i podziela „nowoczesne wartości”.
    Modlę się za swoją dziewczynę żeby się nawróciła, ale mam wrażenie, że Bóg nie chce mnie wysłuchać.
    Proszę jeszcze was o modlitwę. Albo przekazanie mojej prośby dalej do kogoś mocnego w modlitwie i bliskiego Panu i Pani naszej. Postaram się i wasze intencje zawrzeć w moich modlitwach.
    +++

    • Ania pisze:

      Nie myśl że Bóg nie chce Cię wysłuchać bo On wynagradza za cierpliwość, módl się i nie zniechęcaj. Też modlę się za swojego chłopaka który niestety uznaje światowe kompromisy i widzę, że bardziej zajmuje się rozwojem pod kątem kariery, a nie duchowym.

    • Monika pisze:

      Wiem co czujesz, bądź cierpliwy i nie zniechęcaj się. Jestem osobą bardzo wierzącą, niestety mój mąż nie, ale codziennie modlę się o jego nawrócenie i powrót do Boga. Jesteśmy 13 lat po ślubie ale ja dopiero niedawno zrozumiałam, że jeśli nie będę walczyć i modlić się o jego wiarę to zaprzepaścimy wszystko. Mamy dziecko, które od samego początku prowadzę do kościoła, na szczęście mąż nigdy nie negował tego ale bardzo rzadko razem z nami szedł do koscioła. Teraz odmawiam Nowennę Pompejańską za całą rodzinę a głównie właśnie o nawrócenie męża – już widzę maleńkie światełko. Tak więc głowa do góry, różaniec w rękę i uśmiech na twarzy, bo jak będziemy chodzić tacy skwaszeni to jak przyciągniemy innych do Maryi i Jezusa. Módlmy się za siebie nawzajem

  14. Grzegorz pisze:

    Skala zwiedzenia polskiego społeczeństwa jest bardzo duża nawet sobie tego nie wyobrażałem że aż tak duża .Czy my ludzie wierzacy i praktykujacy jesteśmy w mniejszości?wychodzi na to że tak patrząc ilu ludzi przychodzi do kościoła. Dziekuje Maryi i Panu Jezusowi że mnie kilka lat temu wyrwali z letniosci i udawania bycia katolikiem

  15. Wojciech pisze:

    Jak już wiele lat temu podejmowałem temat, że katolicyzm w Polsce to iluzja to mówiono mi, że przesadzam. Mimo, że 95% uczniów mojego Zespołu Szkół uczęszcza na katechezę to jakieś 3 % z nich jest przynajmniej na niedzielnej mszy. Dla świętego spokoju na razie jakąś kulturę zachowują u mnie na lekcji religii ale co mają w sercu rozpoznaję już w momencie kiedy robią znak krzyża. Może to i dobrze że zostaje obnażone to co ludzie myślą! Ja naprawdę bym chciał siedzieć w klasie z dwójką rozmodlonych ludzi, z którymi mógłbym na przykład odmówić dziesiątkę różańca niż z obecnymi niemal całymi klasami, z których rekrutują się ci co paradują właśnie z błyskawicą po ulicy.

    • xc pisze:

      to juz niestety jest cywilizacja postchrzescijanska. ale problem wsrod milenialsow jest znacznie wiekszy niz tylko brak zakorzenienia w wierze . Ci nastolatkowie niestety nie zostali poddani elementarnemu procesowi wychowania przez swoich czesto katolikich rodzicow i dziadkow. . duzo dzieciakow idze na marsz z nudy albo dla antypis. albo z frustracji zwiazanej z covidem – gdyby sie ich spytac o poglady nie wiedzieli by co odpowiedziec .

  16. eska pisze:

    List otwarty w związku aktem wandalizmu na budowanym kościele św. Gabriela i Młodych Świętych
    http://misjagabriela.pl/aktualnosci/239103/10/

    List do Bezimiennego Przyjaciela.

    Przyjacielu!
    Pewnie kierowałeś się poczuciem odwagi malując hasła skrycie w nocy na ścianie naszego kościoła. Wobec tego pojawia się pytanie: czy Twoja matka nie miała większej odwagi pozwalając Ci narodzić się i żyć?
    Przyjacielu! Dla chrześcijan ludzkie ciało nie jest i nie będzie obiektem kultu religijnego. Biblia nas uczy szacunku do ludzkiego ciała, jako daru Bożego. Chrystus w Ewangelii podkreśla ważność i bezcenność ludzkiego życia. To nasze życie pochodzi od Dawcy i Źródła Życia – Boga.
    Zatem widzisz, że w chrześcijaństwie nie chodzi o ciało, ale o życie. Życie jest cennym darem, choć czasem trudnym. Ojciec Niebieski tak bardzo pragnie, abyśmy mieli życie w sobie, że poświęca dla nas Swego Syna – Jezusa Chrystusa. Do odrzucenia godności i szacunku do życia popycha nas strach przed trudem oraz lęk przed odpowiedzialnością i obowiązkowością. To lęk nas zamyka na samych siebie i na drugiego człowieka. Dlatego, że nie liczy się człowiek – osoba, ale ciało i przyjemność.
    Przyjacielu! Wnioskuję z napisu na ścianie kościoła, że bliskie Ci są trudności, jakie kobiety przeżywają w czasie ciąży i podczas wychowywania dziecka. Rozumiem, że uważasz, że piekłem dla kobiet jest niemożność dokonania aborcji na życzenie.
    Proszę posłuchaj – tak łatwo dzisiaj przychodzi nam pozbawiać bliźniego nazwy człowiek. Z łatwością określamy drugiego nazwami odzwierzęcymi lub uprzedmiotowiamy, bo łatwiej wtedy jest ignorować coś, co nie nazywamy mianem człowieka. Łatwiej jest gardzić czymś, co nie ma oblicza ludzkiego. Łatwiej jest uciszyć wyrzut sumienia, gdy mijamy coś niż Kogoś. Łatwiej jest rozszarpać komórki-zygotę niż dziecko.
    Przyjacielu! Szczególnie dziś potrzeba nam spojrzenia Chrystusa, który w każdym widzi umiłowane dziecko. Chrystus w cierpiących, chorych, upośledzonych a nawet w zygocie widzi umiłowane dziecko.
    W tym miejscu należałoby się głębiej zastanowić, co tak naprawdę jest piekłem dla kobiet? Czy większym piekłem nie jest rozszarpywanie ciała ludzkiego w łonie ich matek? Czy nie jest większym piekłem doświadczenie, że łono matki stało się grobem dla ich dzieci? Czy nie jest większym piekłem noszone przez lata poczucie winy u kobiet, które zabiły swoje dziecko? Co z tzw. syndromem poaborcyjnym, który dotyka matki, które zabiły własne dziecko, jak również całe ich rodziny?
    Chcę, abyś wiedział, że Jedynym Bogiem jest Bóg w Trzech Osobach: Ojciec, Syn i Duch Święty – dawca życia. Jeśli On jest na pierwszym miejscu to wszystko jest na swoim miejscu – pisał św. Augustyn. Chrystus przyszedł nam dać cywilizację życia a nie śmierci. Chrystus przyszedł nas odkupić ze śmierci i piekła, abyśmy mieli życie w sobie i nim się obdarowywali.
    Życzę Ci, Bezimienny Przyjacielu, odwagi do życia płynącej od Chrystusa i to Ukrzyżowanego.
    o. Przemysław R. Śliwiński CP –
    proboszcz parafii św. Mateusza Ap. i Ew. w Warszawie.

  17. Robert pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za dziewięćdziesięcioośmioletniego Zbigniewa. Wczoraj trafił do szpitala. Ma zapalenie płuc i okazało się, że przebył też zawał. Mnie samemu trudno się teraz skupić na modlitwie, więc jest ona… jakaś taka jakby powierzchowna, chociaż jest, mimo wszystko.

    • beatkaa pisze:

      Święta Maryjo Uzdrowienie Chorych módl się za nami. Św. Józefie Nadziejo chorych módl się za nami. Jezu, Maryjo, Józefie św. kochamy Was. Ratujcie dusze. Amen. Święci Aniołowie i Archaniołowie brońcie nas i strzeżcie nas.

  18. Daisy pisze:

    We wszystkich intencjach +++

    • Maggie pisze:

      W POznaniu jest dużo POstępowych, niestety. Po Czerwcu 1956 Poznań został wzmocniony „Specjalnym Bezpiecznym” (SB) towarzystwem, które wkręcało się wszędzie – tak mi mówiła mama.
      Katolicy byli widoczni jeszcze w stanie wojennym … 🤔 przypominam sobie jak przez mgłę, że na schodach kościoła Najświętszego Zbawiciela przy ul.Fredry został zabity, pałką w tył głowy, młody człowiek, chcący schronić się w tym kościele … (wypadło mi z głowy nazwisko … zdaje się, że Zieliński .. ot! ☹️ amnezja, ale to tyle lat temu i o takich sprawch nie było w oficjalnych mediach, bo takie sprawy skrzętnie ukrywano).
      W tym linku niżej jest również o zniszczeniu pomnika Św.JPII, ataku na policjantów i zakłócaniu, już od czwartku, Mszy Św. w katedrze.
      Szok … Jezu wybacz i Ty się tym zajmij❣️🙏🏻❣️
      https://poznan.tvp.pl/50501329/protesty-w-poznaniu-policjanci-obrzuceni-kamieniami-zatrzymano-jedna-osobe

  19. Damian pisze:

    Wierni potrzebują wyrazistych kapłanów

    „…„słowo do Kapłanów” abp. Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko-kamieńskiego.

    Jego zdaniem ataki na kościoły „nie mają charakteru przypadkowego”. Polecił swoim księżom, by odmawiali z wiernymi modlitwę, w której dziękują Bogu „za Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, za wnioskodawców pełniejszej ochrony życia nienarodzonych” oraz błagają „o łaskę nawrócenia i opamiętania dla organizatorów oraz uczestników bezbożnych manifestacji przeciwko prawnej ochronie życia dzieci”.

    Arcybiskup dziękuje wszystkim, którzy „starają się ochraniać świątynie, kapłanów i dzieła Boże”. Popiera też organizowanie Kościelnej Służby Porządkowej i zachęca dorosłych mężczyzn do wstępowania w jej szeregi. A o protestujących pisze: „Niech powrócą do Kościoła, niech odbędą pokutę”.

    http://wiez.com.pl/2020/10/28/wara-od-mojej-katedry-czy-ludzie-maja-slusznie-dosc-takiego-kosciola-ksieza-i-biskupi-reaguja-na-protesty/

  20. Jagoda pisze:

    Kochani! Bardzo pokornie proszę o modlitwę za ks. Roberta Woźniaka, który leży pod respiratorem w stanie ciężkim. Ma dopiero około 40stu lat. Wspomóżmy tego wspaniałego kapłana naszą modlitwą. Z Panem Bogiem!

    • beatkaa pisze:

      Święta Maryjo Uzdrowienie chorych módl się za nami. Matko kapłanów módl się za nami. Św. Józefie ratuj nas w życiu, śmierci, w każdy czas. Święci Aniołowie i Archaniołowie brońcie nas i strzeżcie nas. Wszyscy święci módlcie się za nami.

    • Ania W. pisze:

      Św.Rafale Archaniele módl się za nami

    • Maggie pisze:

      Jezu Chryste przez Twoją Mękę, Krwawe Łzy Twojej Najświętszej Matki i Przeszyte Mieczem Boleści Matczyne Jej Serce: pomóż Twemu ludowi, jeśli taka Twoja Wola, Byś zachowując tego kapłana dla potrzebującego jego posługi ludu, w czasach gdy żniwa wielkie a robotników mało i coraz mniej… Mógł o Panie i Zbawco przemawiać przez niego i prowadzić Twoimi Drogami. Amen❣️

  21. wobroniewiary pisze:

    Słowa Ojca Świętego:
    Serdecznie pozdrawiam pielgrzymów polskich. Minionego 22 października obchodziliśmy liturgiczne wspomnienie św. Jana Pawła II, w roku setnej rocznicy jego urodzin. Zawsze wzywał on do szczególnej miłości wobec ostatnich i bezbronnych i do ochrony każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i świętego papieża Polaka, proszę Boga, aby obudził w sercach wszystkich szacunek dla życia naszych braci, zwłaszcza najsłabszych i bezbronnych, i dał siłę tym, którzy je przyjmują i troszczą się o nie, także wtedy, gdy wymaga to heroicznej miłości. Niech Bóg Wam błogosławi!

    https://www.pch24.pl/franciszek-wzywa-polakow–by-szanowali-ludzkie-zycie-pch,79474,i.html

    • Maggie pisze:

      Dziwne, że pracownik tej stacji benzynowej był aż tak naiwny (?), że jako wierzący (?), nie przewidział i nie prosił o pomoc policję, ale księdza i sam ramie w ramię NIE stał by: razem odpędzać miejscowy zlot czarownic z ich przybocznym giermkiem, który zaatakował …
      bo po filmach Siekielskich, powinien przewidzieć, że

      Kto fokus reżysera rozpoznać umie,
      faryzeuszową sztuczkę zrozumie,
      że Widmo filmiku tak rozum przenika,
      iż księży linczują, nie zaś grzesznika.😱

  22. Longin pisze:

    Kumulacja zła, nieprawości, wulgaryzmów…oby tylko nie zebrali tego co posiali.
    Widać coraz lepiej, że ta walka idzie o naprawdę wielką sprawę, bo po drugiej stronie kryją się zbrodnie popełnione na dzieciach nienarodzonych oraz na tych co się jeszcze mają narodzić.
    Nie lękajmy się jednak, tylko dołączmy do grona wojowników jako obrońcy świątyń (jeśli tylko ktoś jest do tego wezwany), jako wojownicy modlitwy ofiarowujący swoje cierpienia i choroby oraz jako wojownicy różańca do granic nieba odpowiadający na to szczególnie ważne przesłanie niczym kontratak na pozycje wroga zgodnie z rozkazami tu zawartymi: https://www.rozaniecdogranic.pl/modlitwa

  23. Janek pisze:

    Komu służy strajk kobiet? – ks. Sławomir Kostrzewa

  24. wobroniewiary pisze:

    Madonna z Trevignano Romano zaczęła płakać krwawymi łzami
    Módlmy się!

  25. Monika pisze:

    We wszystkich intencjach. +++

  26. Małgorzata pisze:

    Członkowie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski

    28 października 2020 r.

    MODLITWA O POKÓJ

    (na motywach Listu do Efezjan]

    Panie Jezu Chryste,

    Ty, który jesteś naszym pokojem,

    Ty, który zburzyłeś rozdzielający ludzi mur – wrogość,

    Ty, który ludzi dalekich czynisz bliskimi,

    Ty, który w sobie zadałeś śmierć wrogości!

    Prosimy, zadaj śmierć także jakiejkolwiek wrogości w nas!

    Daj nam światłe oczy serca, byśmy przestali widzieć w sobie wzajemnie przeciwników, a zobaczyli współdomowników – w Twoim Domu, a także w tym domu, który ma na imię Polska;

    Nawróć nasze wzajemne myślenie o sobie, i daj nam słowa i czyny na miarę tego nawrócenia.

    Włóż nam w usta – a jeszcze wcześniej w nasze myśli – słowa, które budują, nie rujnują; leczą, nie zadają rany; pocieszają, nie odbierają nadzieję; niosą pokój, nie wywołują agresję.

    Wskaż nam czyny konkretnej miłości i miłosierdzia, wokół których odbudujemy naszą wspólnotę. Zwłaszcza w tak trudnej, obecnej chwili pandemii poprowadź nas do osób chorych i starszych, tych, którzy przebywają na kwarantannie i tych, którzy opłakują swoich zmarłych. Pomnóż w nas ofiarność i współczucie.

    Uczyń każdego z nas „nowym człowiekiem”, a nastanie pokój!

    Modlimy się za wszystkich!

    O mądrość i pragnienie dobra wspólnego dla każdego, kto w obecnym sporze zabiera głos;

    Za polityków wszystkich opcji w parlamencie i poza nim.

    Za tych, którzy modlą się w kościołach, i za tych, którzy demonstrują.

    Za wierzących w Boga, i za tych, którzy wartości prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna wywodzą z „innych źródeł”;

    Również za tych, którzy w tej chwili wcale ich nie szukają.

    Ty – rozpoznany czy nierozpoznany – znajdź drogę do każdego z nas, wskaż nam właściwe drogi ku sobie nawzajem. I skutecznie nas po nich poprowadź.

    Amen.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s