Polska ocaleje – wizja Teresy Neumann: w języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy!

Wizja Teresy Neumann – niemieckiej mistyczki i stygmatyczki
z 15 października 1948

Światłych i mądrych Polsce nie odmówię. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy, zaś Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy

Therese-Neumann-2Teresa Neumann z Konnersreuth (ur. 9 kwietnia 1898 w Konnersreuth; zm. 18 września 1962, tamże) niemiecka mistyczka i stygmatyczka. Była członkiem Franciszkańskiego Zakonu Świeckich.  5 marca 1926 Teresa miała zostać obdarzona stygmatami. Na jej rękach, nogach, głowie i boku widoczne były krwawe rany. Co tydzień, od północy w czwartek do godziny trzynastej w piątek jej rany otwierały się i krwawiły. Podczas ekstaz, miała obserwować mękę Jezusa, przepowiadać przyszłe wydarzenia i mówić obcymi językami (między innymi językiem aramejskim), których nigdy wcześniej nie poznała. Pomimo cierpień, w pozostałych dniach tygodnia była ona aktywna i pełna energii. Świadkowie twierdzą, iż dzięki modlitwie Teresa wywoływała w swoim ciele dolegliwości innych ludzi. W ten sposób miała uzdrawiać chorych.Do jej domu w Konnersreuth pielgrzymowało setki ludzi, prosząc o łaski i wstawiennictwo u Boga. Od 1922 aż do swojej śmierci w 1962 Teresa nie spożywała żadnych pokarmów oprócz codziennej Eucharystii.
Teresa zmarła 18 września 1962 wskutek nagłego zatrzymania krążenia i została pochowana na cmentarzu w Konnersreuth. Wokół pomnika umieszczane są tabliczki wotywne z wygrawerowanymi prośbami, podziękowaniami i nazwiskami darczyńców. Jej grób nawiedzany jest przez pielgrzymów z różnych krajów świata. W 2004 blisko 40 000 osób podpisało prośbę o jej beatyfikację. W 2005 biskup Gerhard Ludwig Müller rozpoczął proces beatyfikacyjny Teresy na szczeblu diecezjalnym

Wizja Teresy Neumann z 15 października 1948 r.,

/Stephen Lassare – Odkryte sekrety przyszłości, Wyd. Adam, Warszawa 1992/

„Od wielu lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i dotąd wszystko się sprawdziło. Milczałam jednak, nic nie mówiąc nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego nakazu, aby pisać. Na dwa dni przed 15 października 1948 r. ukazał mi się prorok Eliasz wraz ze świętą Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Janem od Krzyża. Święci ci są patronami i opiekunami Zakonu Karmelitów. Prorok Eliasz dał mi wyraźne polecenie pisania:

Posłuchaj Izraelu, to do ciebie mówi Pan. Posłuchajcie ostrzeżenia, bracia moi. Pan bowiem zdjął pieczęć milczenia z warg moich i włożył słowa swoje w usta moje. Pierwsze z tych snów jest do ciebie, Izraelu. Pan dał przez Eliasza polecenie, abym w imieniu Jego odezwała się do ciebie. Posłuchaj, Izraelu, nie zatwardzaj serca swego, albowiem mówi tobie Pan. Było milczenie przed tobą na długie lata. O, plemię niewdzięczne, któreś zabijało proroków i ukrzyżowało Syna samego Boga! Skoroście Syna Bożego słuchać nie chcieli, ani Apostołów Jego, który miał do was przemówić? Abyście nie byli już jako wygnańcy i bezdomni pośród narodów świata, dano wam wrócić na skrawek tej ziemi, którą krew Zbawiciela uświęciła i powstało państwo Izrael. Wasze stopy tułacze dotknęły Ziemi Świętej, w której jest błogosławieństwo. Obyście pojęli łaskę i znaleźli wiarę w miłości, pamiętali o Piśmie Świętym i o prorokach, a nie zatwardzali serc waszych ku wiecznej zgubie, oddając ziemi stare tajemnice.
Czy i teraz nie poznajecie jeszcze jak wierna była mowa proroków i jak spełniły się wszystkie proroctwa Jezusa Chrystusa, którego nie poznaliście i ukrzyżowaliście?
Przyjdzie czas, już nie daleki, gdy odda ziemia umarłych swoich i będzie sąd nad wszystkimi plemionami i pokoleniami świata. Wtedy biada bezbożnym sługom pychy i nienawiści, których serca są zatwardziałe. Biada tym, którzy pokutować nie będą, nie nawrócą się do Pana Zbawiciela swego”.

A teraz słowa wtóre, jakie kazał mi rzec Pan do wszystkich ludzi:
„Idzie godzina wielka, groźna, sądu i kary. Póki macie czas posłuchajcie i porzućcie grzechy wasze, które na karę zasługują. Biada ziemi, gdy owocu pokuty zabraknie, a usta modlących się zamilkną. Nie otworzą się tym razem upusty niebieskie, jak za dni Noego, i nie popłyną wody, by zalać ziemię skalaną grzechami. Ale otworzy się ziemia, zapłonie od wulkanów, które już zagasły, i będzie drżało jej łono, aż walić się będą lądy, gdzie szumi zboże i stoją łany. Pioruny będą padały z chmur jak deszcz, aż poruszona zostanie materia nienawiści ludzkiej. Zbliża się nowy potop, nie potop tym razem wody, lecz ognia i błyskawic. Biada wam synowie, którzy czynicie nieprawość. Biada wam narody, które się zaparły Boga i podeptały Krzyż Jego, które wstydzicie się znaku Krzyża, znaku odkupienia waszego, a nie wstydzicie się zbrodni i okrucieństwa.
     Biada przede wszystkim tobie Germanio. Nie pomyśleliście nigdy na szlaku waszej zbrodni, że nienawiść wasza i pycha mogły stworzyć dla was niezgłębioną czeluść w miejsce wiecznej zagłady, czeluść, której głębię wielkość waszej winy wypełnię żarem takich płomieni i taką siłą kaźni, jakiej dla innych nie będzie. Nie pomyśleliście nad tym, jaką grozą mogą na wieki zapłonąć, na hańbę waszą i karę, słowa waszej pychy.

Nur fur Deutsche. Uznaliście siebie samych za nadludzi, a przez uczynki wasze staliście się gorsi niż wilki i hieny, gdy nie oszczędziliście ani żywych, ani umarłych i pohańbiliście zwłoki tych, którym wydarliście życie. Przydaliście nowe zbrodnie do starych, a krzyk pomordowanych Żydów przyłączył się do starych, wołaniem krwi, ludów zapomnianych.
Biada przede wszystkim wam Prusacy, wodzowie i nieprzyjaciele. Przyszły już dwa uderzenia wichru i upadło Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego oraz moc sroga synów Północy. A przyjdzie trzecie uderzenie, a wtedy biada i Berlinowi. Los Berlina będzie jak los Niniwy, bo gdy padnie w gruzy, nie odbuduje się już więcej. Wicher pustyni zasypał piaskiem Niniwę, choć była większa niż inne miasta starożytności.
Puszcza będzie szumiała nad gruzami Berlina – miasta zbrodni i pychy. Będzie to szczęście dla ciebie, Germanio, jeżeli inny obejmie władzę nad tobą, jeżeli obmyta strumieniem krwi i łzami późnej pokuty, usłuchasz innego głosu, poznawszy w czym była twoja wina i zguba twoja. Nie ci, bowiem są wybrani, którzy się za takich uznają. Inni, którymi gardzicie w pysze, wyprzedzają was w słowie i mocy.
Biada i tobie dumny Albionie, kupczący krwią cudzą. Ciąży na tobie krzywda. Wybrałaś sobie zamiast Boga mamonę, a wzgardziłeś Prawem Moim i stolicą Piotrową. Posłałeś żołnierzy i kupców w dalekie kraje dla mocy swojej i zysku swojego, a o chwałę Moją nie dbałeś. Z winy twojej nie zostały chrześcijanami całe plemiona, ani też o duszę synów własnych nie dbałeś. Skrusz się, póki czas, i nawróć się do Mnie, Pana twego, i uznaj sługę Mego nad sobą.
Biada wam, wszyscy czciciele złotego cielca, albowiem swoim uczyniliście zysk i okryliście hańbą ziemię, a lud przez krzywdzenie wydaliście na łup kłamstwa i nienawiści, który uwiedliście obietnicami wolności i zemsty. Na was to, bankierzy o zamkniętych dłoniach przez chciwość i sercach skamieniałych, spada ciężar potu i łez wyzyskiwanych, i ciężar krwi, którą przelewają niszczący się w zaślepieniu.
Biada wam, gorszyciele i deprawatorzy dusz. Krótkie są dni panowania waszego. Koniec wasz będzie wśród płomieni razem z bestią, której służycie. Gdy zagrozicie Zachodowi, miecz od Wschodu na was spadnie. Ludy żółtego Goga i Magoga postawiłem na straży bezpieczeństwa Europy.
Oddaliście się na służbę nienawiści, przez nienawiść będziecie ukarani. żal jest mi ludu, który cierpi, żal mi dzieci, z których uczyniliście synów kłamstwa i nieprawości. Nie zostawię ludu w waszej mocy ani nie wydam najwierniejszych na tej ziemi na skażenie. Oburzy się na gorszycieli ziemia i morze, i powstanie przeciw nim ogień i bałwany. Biada światu za zgorszenia. Znam tych, których oczy są zaślepione, a serca oszukane. Skarcę władających narzędziem, a nad narzędziem zlituję się.
Miłosierdzie Moje wzejdzie nad narodem, będącym w ucisku i pohańbieniu, a ziemia wzgardzonych zobaczy światło i błogosławieństwo nad sobą. Władza bezbożnych ustanie.
     Na Kremlu zabłysną łacińskie krzyże, a na miejscu zburzonej cerkwi Chrystusa Zbawiciela stać będzie kościół katolicki Zbawiciela. Jak w orną ziemię, wpadnie ziarno dobra i odmieni się oblicze narodu, który tyle wycierpiał.

     Błogosławieństwo Moje dam Słowianom, a Słowianie, choć wielu z nich dzisiaj błądzi, lepiej je przyjmą i obfitszy przyniosą owoc. Będą prawdziwym ludem Moim, ludem Słowa Przedwiecznego i pojmą naukę Moją, i staną się posłusznymi. Nie ci bowiem są wybrani, którzy sami się wybierają, lecz ci, którzy na wołanie Boga wstaną. Nie będą daremne łzy pokuty i modlitwy, a wierność wytrwania nie będzie bez błogosławieństwa i nagrody. Zdejmie niewolnica kajdany swoje i stanie się jako królowa. Wstawią się za nią łzy, które Matka Moja pod Krzyżem przelała, a naród, który Ją czci, nie będzie między narodami ostatni.
     Światłych i mądrych Polsce nie odmówię. W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy, zaś Warszawa stanie się stolicą Stanów Zjednoczonych Europy.
     Polska, która pierwsza karę poniosła, choć wina jej nie była największa, prędzej niż inni się podniosła. W czym zawiniła, przez to musiała doznać kary. Ale już bliski jest koniec jej pokuty. Wytrwa przy Kościele swoim i doczeka wyzwolenia. Nieprzyjaciołom swoim krzywdy pamiętać nie będzie, dobrem za zło zapłaci. Będzie mieć chwałę między narodami i skrzydła szeroko otwarte, rozszerzy też granice swoje. Weźmie narody wierne Kościołowi w nagrodę wierności swojej.
Wzejdzie, mimo klęski, znowu chwała nad Paryżem i Tokio. Hiszpania będzie krajem Serca Mojego, przez miłość ku niemu się podniesie.Italię, chociaż by krwią uroczystą spływała, czeka piękne odrodzenie duchowe. Patrzę na łzy wierności i ich pokutę. Raz jeszcze zlituję się nad światem. Topór kary odroczę i serca grzeszne życiem ożywię.
Nie zostawię ziemi złym na władanie, jako sobie umyślili w sercach swoich. Mową piorunów skarcę tych, co nie słuchają mowy miłości, a dla tych, którym było za mało słów ludzkich, zabrzmi głos płomieni.
Usłuchajcie więc przestrogi, grzesznicy, póki upominam, a nawróćcie się, póki oczekuję. Idzie bowiem wielki i bliski czas, kiedy ani więcej upominać, ani czekać nie będę.
Nie trwóżcie się jednak wy, bojący się Boga i nieulegający podszeptom szatana w rozpaczy. Miejcie ufność we Mnie i w posłannictwie Matki Bożej, która oręduje za wami. Widzę was w ucisku i zlituję się nad wami. Broni was przed sprawiedliwością Moja krew za was przelana. Nie przeminęła ofiara moja, ale trwa i ratuje was, mimo że jej nie cenicie. Nie dość pilnie czuwacie przy ołtarzach Moich. Pamiętam o łzach, które Matka Moja przelała pod krzyżem i mam wzgląd na Jej Serce, przebite mieczem boleści. To Serce Niepokalane i Miłosierne was osłania. Przyłóżcie rękę do pługa, a będę błogosławił trudowi waszemu”.
To polecił mi Pan nasz, Jezus Chrystus, abym wam przekazała, bracia moi: „Grają niewidzialne surmy Aniołów, wieją wichry, aby szkodzić ziemi, zbliża się kataklizm, jakiego nie było od dni Noego”.

„W języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa
i najsprawiedliwsze ustawy.”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

180 odpowiedzi na „Polska ocaleje – wizja Teresy Neumann: w języku polskim będą głoszone najmądrzejsze prawa i najsprawiedliwsze ustawy!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Antonina pisze:

      Drodzy, bardzo proszę o modlitwę w intencji naszej kochanej Ewy…. Ewo zabieram w sercu Ciebie i wszystkich potrzebujących Wowitów na Adorację. I zachęcam wszystkich, którzy mogą do Adoracji i uwielbienia Jezusa w Najświętszym Sakramencie….

    • bea pisze:

      piekne slowo pocieszenia ksiedza

  2. Kasia W. pisze:

    Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus, mam pytanie czy objawienia wizjonerki Luz de Maria sa potwierdzone przez kosciol? Mozna je czytac? Pozdrawiam

  3. babula pisze:

    Poniższy komentarz miał być tutaj ( a wkleiłam go do poprzedniej notki):

    Kochani -proszę o modlitwę za rodzinę moich sąsiadów i moją najbliższą. Covid jest już u sąsiadów a u nas zaczynają się objawy grypowe. Będzie co Pan Bóg da ale westchnijcie za nami -proszę..

    Przepraszam Ewo, że Ci dodaję pracy

    • Joanna pisze:

      Panie Jezu Ty się tym zajmij …+++

    • Beata pisze:

      Babulu nie bój się. Przechodzi to bardzo wiele osób. Zazwyczaj kilka dni i po chorobie. To prawda, że jest niewielka grupa którzy przechodzą bardzo ciężko, jak ze wszystkim. Czuję w sercu by ci napisać : Nie bój się. Obiecuję modlitwę.

      • babula pisze:

        Beata Kochana dziękuję * i wszystkim co wspierają nas modlitwą.
        We wszystkich naszych intencjach +++

        • szpilka pisze:

          Walczę z przeziebieniem od końca wrzesnia.Straciłam węch i smak na kilka dnia.Jednak musiałam funkcjonowac. normalnie .No grypa albo moja głupota ,bo sie za lekko ubrałam.Biore duże dawki vitC oraz D3+k2 Mleko z czosnkiem kogel mogel.Pracowałam przy otwartych oknach,bo tak sobie zyczono.Nie jest zle.Trzeba troche sie pomęczyc przy grypie.Powodzenia w doświadczeniu.Jestsem z Łodzi.Księża z Łagiewnik łodzkich byli chorzy nz serce.Jeden zmarł na zawał,drugi miał rozrusznik.No i właściwie umarli na choroby współistniejące.Od wiosny lekarze maja obowiązek wpisywania covit przy chorobach współistniejacych.Mówił o tym w wiadomosciach p.Cholewiński.Trzymaj się.

    • kris pisze:

      Proszę się modlić psalmem 20 , ochrona- pomoc w trudnych chwilach.Nie załamywać się, a zawierzyć siebie i rodzinę Panu Bogu.

      • babula pisze:

        Dziękuję za modlitwę! Wygląda na to, że wszyscy zdrowiejemy (z sąsiadami włącznie 🙂
        PANIE JEZU DZIĘKUJĘ! Wam Kochani też Dziękuję i otulam Was modlitwą ❤

    • mcc2 pisze:

      No to teraz do świadomości ludzi na blogu dotarła informacja że wirus istnieje . Choć epidemia wg. niektórych jest fałszywa, Jak zacznie umierać po 200-300 osób na niewydolność płuc dziennie to zapewne stwierdzą że wypuszczono dodatwego wirusa aby potwierdzić fałszywą epidemię . Zaznaczam , ja od samego początku pisałem że jest to pandemia . Pisałem już w maju o tym że w razie wielu przypadków lekarze się zdenerwuja , więc trzeba wierzyć w istnienie tego wirusa.

      • Maggie pisze:

        Mc2: Po pierwsze generalizujesz, więc zostaw „świadomość ludzi z blogu” w spokoju, bo nikt nie mówi, że wirus nie istnieje, a przytyki zamiast modlitwy, to chyba mają korzenie w pysze (zwłaszcza typu: a nie mówiłem etc.). Sprawa wirusa tj jego zasięgu i skutków to „inna para butów”, budząca niepokój.
        Przyjrzyj się temu, co w poważnych kręgach mówi się o nieadekwatnym teście, który wyzwala wokół oprócz sceptycyzmu .. strach oraz wiele niepożądanych reakcji i skutków/poważnych światowych implikacji:
        https://www.bitchute.com/video/y69CT0xXDRIo/

        • bea pisze:

          wirus byl i jest a plagi beda wieksze jak czlowiek sie nie nawroci
          w teoriach spiskowych jest troche prawdy . Ten wirus moze byc bronia biologiczna przygotowana przez masonerie Mamy czasy ostateczne czasy Powrotu Chrystusa Paruzja juz sie wypelnia na naszych oczach
          z Panem Bogiem

        • Maggie pisze:

          Bea, masz rację, nie jeden wirus był i krążyć będzie (a ten mutujący się błyskawicznie, a stworzony przez ingerencję pysznego człowieka, to jakby preludium do Apokalipsy). Test pozytywny i bez objawów, przy szukanym covid’dzie, tłumaczyć może właśnie to, że test ten jest nieadekwatny, bo wychwytuje inne, nawet przeszłe infekcje zwane we filmiku śmieciami, stąd i osoba „pozytywna” nie musi ale może być chora lub nosicielem.
          Nie straszmy się, zachowujmy rozsądnie przepisy sanitarne, bo grypa również krąży (a jest też koronawirusem, ale nie covid’em-19) no i co najważniejsze, jak powtarzała mi sędziwa i pogodna staruszka, dobrze po 90-tce: „żyć będę aż do samej śmierci”. Umiar zawsze zalecany 💕

          P.S.
          Zachęta: Śpiewajmy, skruszeni suplikacje, a po nich, z ufnością i miłością, wszystkie zwrotki pieśni, w której tutaj zaakcentowałam zwrotkę 4 i 7 – ale wszystkie są bardzo ważne:

          1. Zdrowaś Maryjo, Bogarodzico ….
          2. Wśród czystych duchów w Obliczu Pana …
          3. Ty, coś karmiła Świata Zbawienie …
          4. Ty, coś płakała nad śmiercią Syna, – Przez te łzy gorzkie, Matko jedyna, – Oddal śmiertelność, co lud zabija, – Broń nas od moru, Zdrowaś Maryja‼️
          5. Ty, coś płomieni innych nie znała …
          6. Ty, w całym życiu łagodna, cicha …
          7. Królowo nasza wśród Cherubinów -Usłysz pokorny głos ziemi synów, – Co się do tronu Twojego wzbija, – Ratuj nas Matko, Zdrowaś Maryjo‼️
          (Osobiście śpiewam w tempie, dającym głosowi większe możliwości wokalne = jak śpiewała moja babcia 🙂.. a nie „jakieś wyścigi z hopsasa-umpa-pumpa”).

    • mcc2 pisze:

      ps. Rządy nie mówi ludziom o tej epidemii całej prawdy , np. nie wspominają że ci co mają HIV są badziej narażeni ( wg. mojej opinii ) bo ich system odpornościowy nie działa właściwie ,tylko że młody zdrowy umarł , o tym że w razie nieprawidłowo pracującej wentylacji może cofać nam powietrze w pionie wentylacyjnym w klatkach schodowych do mieszkania od sąsiada z dołu lub góry ( z tąd zdarzają się zatrucia czadem u sąsiada który nie używa akurad piecyka gazowego ) . itp.

      • eska pisze:

        @mcc2, teraz do świadomości ludzi dotarło istnienienqirusa??? Czy Ty przeczytałeś odpowiedzi skierowane do Ciebie pod poprzednimi Twoimi wpisami? Bo mam wrażenie, że nie. Efekt tego jest taki, że wpadasz tu jak neurotyk, wyciągasz fałszywe wnioski i obrażasz ludzi.
        Najpierw poczytaj skierowane do siebie odpowiedzi, a potem się wypowiadaj dalej – inaczej brzmisz jak oderwany od rzeczywistości.
        Przypominam, wypowiadałeś się pod wpisami „PŁOMIEŃ – wspomnienia o Teresie Strzembosz” oraz dwa wpisy temu, o włączeniue się do akcji , Różaniec do granic nieba”.

        • mcc2 pisze:

          Ponieważ były tu osoby które twierdziły że żadnego wirusa nie ma a teraz Maggie twierdzi że nikt tu nie pisał że wirusa nie ma . A po za tym co masz na myśli fałszywe wnioski. I kto jest oderwany od rzeczywistości ? Było tu na stonie wiele wizji , wielu wizjonerów krytykowałem je i potwierdziło się , co więcej opisywałem niejasności , a były tu osoby które bezkrytycznie wierzyły w te orędzia i pisały że czują w sercu że są prawdziwe i okazywało się że ich serce się mylilo , glęboko myliło . Orędzia okazywały się fałszywe a te osoby nie umiały się później przyznać że odczucia ich serca były mylne . I kto tu jest oderwany od rzczywistości . Przypomne ostatnie oredzia iskry Piotra , okazały się fałszywe , z przed prawie dwóch lat . i ja wytykałem wtedy dziwne sprawy w tych orędziach , ale serca innych mówiły że orędzia są prawdziwe.
          I byli inni wizjonerzy . Czytam ten blog 8 lat i pamiętam kilkunastu pewniaków wizjonerów , z których żaden nie okazał się prawdziwy.

        • Maggie pisze:

          Mcc2: rozbieżności na blogu były ale NIE w tym, że wirus NIE istnieje, BO ISTNIEJE .. lecz dotyczące natury restrykcji oraz faktycznego zasięgu „świrusa” i zeń płynacych skutków. Osobiście wyłączam TV, kiedy słyszę muzyczkę, zapowiadającą tematykę o tej bestii i bijącym liczniku „zarażonych” (pozytywny wynik testu nie jest równoznaczny, z tym, że tylu chorych) – bo choć pracowałam przy chorych jestem (również w czasie SARS 2003) to naprawdę zmęczona obecnym straszeniem etc. Wiem jedno, że „Będę żyła aż do samej śmierci” i to mi wystarcza.

          Jeśli chodzi o prywatne objawienia, to też ocena i stosunek do nich się zmienia, aż do czasu zatwierdzenia lub odrzucenia. Osobiście nie entuzjazmowałam się takimi, zwłaszcza nie zatwierdzonymi. Jest różnica między poznawaniem, analizowaniem, a przyjęciem w 100% lub tylko w części, tego co NIE jest sprzeczne z nauką Kościoła tj z non possumus, a faktycznym i oficjalnym uznaniem. Dyskusje, a nie kłótnie, otwierają oczy i pozwalają głębiej poznać temat. Obrazowo o zachwalaniu: Jeśli w cieście trafi się zakalec to TO ciasto nie nadaje się do częstowania nim, choćby użyte składniki były dobre, bo tu ważny finalny produkt.

          Mjedjugorje z tej racji, że jest największym konfesjonałem Świata, miejscem nawróceń etc, jest jak narazie wiarygodne i nie ma powodów skazujących je na ostracyzm, zwłaszcza, że nadal trwa.

          Przyjrzyj się swojemu wpisowi z 18.X. o 21:29 .. jego tonowi i formie wypowiedzi w sprawie WIRUSA .. a NIE OBJAWIEŃ, do których teraz wracasz, ZMIENIAJĄC ! TEMAT ..

        • babula pisze:

          @mcc2 Ja np. wierzę w to co podaje ks. Skwarczyński, ks Michael Rodriguez, Tomasz, Gizela. I nie ma dla mnie znaczenia, że do tej pory jeszcze te przepowiednie się nie spełniły. To tylko znak jak wielkie jest Boże Miłosierdzie. Zostaje dany nam czas wybłagany przez tych co się modlą i pokutują. Biblijna Niniwa jest najlepszym przykładem. Na wszystko przyjdzie czas. A w przepowiednie nikt nam nie każe wierzyć. Dla mnie ważna jest nie tyle przepowiednia co skutek jaki niesie. Jeśli dzięki niej ludzie się nawracają, umartwiają, zbliżają do Pana Boga to takie owoce są dobre i przepowiednia mi nie przeszkadza. A czy ktoś wierzy w nią czy nie to indywidualna sprawa każdego.

      • babula pisze:

        Wirus jako taki nie został jeszcze wyodrębniony. Nie ulega wątpliwości, że jest. Powoduje konkretne dolegliwości, których wykaz coraz to się poszerza. Na konto tegoż wirusa idą chorzy i zmarli na grypę i różne choroby towarzyszące o czym wiele razy pisano na tej stronie. Dlatego osobiście nie wierzę w pandemię covid 19. Równie dobrze może to być pandemia chorób grypopodobnych z dodatkiem covida co daje takie imponujące statystycznie wyniki i cudowne możliwości sterowania światową gospodarką i ludźmi.

        • wobroniewiary pisze:

          Babula, czemu ma służyć ciągłe powtarzanie tego fake newsa?
          Wirus już dawno bo w marcu został wyodrębniony a zrobili to min. naukowcy z zespołu Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, we współpracy z zespołem NIZP-PZH w Warszawie.
          Czytaj porządne opracowania medyczne a nie jakieś bzdury z netu. Kiedy wreszcie zakończycie zawalać tę stronę wszelkiego rodzaju teoriami spiskowymi?!
          /Admin/

        • babula pisze:

          Adminie ja nie powtarzam fake newsa tylko opinie wirusologów z uznanym dorobkiem naukowym . Ale w końcu ja się nie znam. Skąd mogę wiedzieć, który uczony ma rację a który nie ma. Więc może faktycznie nie powinnam się wypowiadać.
          Popatrz na taką zależność: ludzie mówią „księża nie powinni się zajmować polityką”. Słusznie -nie powinni. A politycy ustanawiają prawa pozwalające na aborcję, eutanazję, wychowanie dzieci w duchu gender,.. Więc dobrze, że księża w tę część polityki wnikają swoim działaniem.
          Inni mówią „nie należy wierzyć w teorie spiskowe”. Słusznie -nie należy. Ale część z tych teorii realizuje się z wielkim okrucieństwem w praktyce. Promieniuje na ludzkie zachowania i wpływa na rozwój duchowy (któremu ta strona jest poświęcona).
          Więc jeśli wymieniamy się poglądami na temat tego co się dzieje to ta wymiana poglądów też wpływa na naszą psychikę i na sposób w jaki radzimy sobie z problemami.
          Nie będę Ci dokładać do ciężaru, który teraz niesiesz. Ale „zaśmiecanie strony” -jak piszesz -to też część krzyża, który ludzie dźwigają i którego fragmenty błysną czasem w powodzi słów.

        • wobroniewiary pisze:

          Babula, co do teorii spiskowych, napiszę o jednej z nich.
          Czytałem tu o tym że Bill Gates będzie czipował ludzi (to w skrócie bo oczywiście nie on osobiście)
          zapewniam Cię, że jako beta tester systemów Windows począwszy od Visty, poprzez 7, 8, 8.1 a obecnie Windows 10, mam nadzieję, że będę mógł również otrzymać takiego „czipa” na testy i z pewnością napiszę tu jak to działa, jakie dane wysyła do Microsoftu i w jaki sposób „steruje” człowiekiem, jestem ogromnie ciekaw jak to będzie działać w praktyce 🙂
          Obecnie mogę pocieszyć się jedynie sterowaniem przez Androida, co dzień o czwartej rano budzi mnie komórka z androidem i kieruje do pracy, niby to niewiele ale zawsze jakieś sterowanie 🙂
          Przepraszam za żarty z czyichś tak „poważnych” teorii i przewidywań ale większość z tych teorii jest tak śmieszna, że nie ma sensu żadna poważna rozmowa na ich temat.
          Co do covid i mojego rzekomego strachu przed nim (teraz na poważnie), to powiem, że się go nie boję bo gdybym się bał to już dawno umarłbym ze strachu nie tylko przez covid ale przez inne choroby które mi towarzyszą a jakoś się jeszcze trzymam, gdybym się bał mojego urazu kręgosłupa który już wiele razy położył mnie plackiem na ziemię to w ogóle bym nic nie robił tylko biadolił a ja uparcie wstaje otrzepuje portki i pracuję dalej (no czasem tak od razu się nie da) w moim przypadku covid przebiegł bardzo łagodnie, tydzień w łóżku, dwa miesiące trudności z oddychaniem i już. W porównaniu z grypą którą miałem wielokrotnie i z czterokrotnym zapaleniem płuc w tym dwukrotnym silnym ten cały covid nie wypada tak źle (u mnie).
          Pisząc tu o tej chorobie od samego jej początku, przestrzegając i ostrzegając nie miałem na myśli siebie ale tych którzy przechodzą covid znacznie gorzej niż ja, o starszych, schorowanych. Ostrzegając namawiałem do myślenia o innych a nie tylko egoistycznie o sobie, jestem silny i zdrowy, mi nic nie będzie to mam gdzieś maseczki i inne środki ostrożności. Babulo i inni, tak myśleć nie wolno, oprócz nas są też inni, dziś mamy ponad 10000 zakażeń, nie wiadomo u ilu z nich rozwinie się choroba a u ilu przejdzie bez poważnych objawów, zająć i zaopiekować trzeba się wszystkimi.
          Co do samych maseczek i rzekomej ich szkodliwości dla noszącego, większość z nas była kiedyś w szpitalu i widziała lekarzy chirurgów (byli w maseczkach prawda?) i tu mam pytanie, czy ci lekarze jeszcze żyją czy już wszyscy pomarli od noszenia tych strasznych „kagańców”?
          Dwa dni temu mój znajomy miał bardzo poważną operację kardiologiczną trwającą 12 godzin, cały zespół lekarski w maseczkach, czyż to nie ogranicza ich wolności, nie protestowali? a niektórym z nas trudno w maseczce wyjść na 15 minut do sklepu…
          Mnie też się w tym ciężko oddycha, z resztą bez maski też ale to żaden powód abym maseczki nie założył, bo zakładając maseczkę zakładam ją po to aby nie zarazić kogoś innego, czy ja się boję o siebie czy o kogoś?…
          /Admin/

        • wobroniewiary pisze:

          Covid istnieje
          W mocniejszej lub słabszej wersji ale istnieje… 😦
          Ewa

    • Paweł G pisze:

      Zdrowaś Maryjo Łaski Pełna Pan z Tobą, Błogosławionaś Ty między niewiastami i Błogosławiony Owoc Żywota Twojego Jezus, Święta Maryjo Matko Boża módl się za Nami grzesznymi teraz i w godzinę śmierci Naszej. Amen. Najukochańszy Jezu jeśli taka Twoja wola to dopomóż im. Szczęść Boże.

    • M. pisze:

      Babula, słyszałam że ten covid to jest odmiana grypy, że to jest łagodny wirus. Więc nie ma nic gorszego jak ulec panice i dać się zastraszyć (a trzeba pamiętać stresy, lęki itd. potęgują osłabienie organizmu). Gdyby faktycznie to był groźny wirus, to bym ja i wiele osób z mojego otoczenia już byśmy dawno na tym świecie nie przebywali. A żyjemy przecież 🙂

    • Kamil@W pisze:

      Przypominam o herbatce z głogu, imbiru, lipy, cytryny i miodu, czyli o recepcie Matki Bożej. Jest skuteczna na objawy przeziębienia. Sprawdziłam i propaguję.
      https://mali-rycerze.pl/czytam,1664

      • olga pisze:

        Herbatka chroni przed bakteriami, a covid to wirus.

        • Kamil@W pisze:

          Przyczyną przeziębienia są wirusy. Dlatego nie wynaleźli lekarstwa na katar, chociaż w tv coś tam reklamują. Niemniej, kiedy nas dopadną sezonowe dolegliwości, nie warto się upierać przy „wiedzy medycznej”, warto stosować to, co pomaga. A ta herbatka jest rewelacyjna 🙂

    • Ola pisze:

      Mój wujek przeszedł bezobjawowo ,natomiast jego żona przeszła ciężko ,ale tylko dlatego ,że przez 9 dni była sama w domu ,nikt do niej nie mógł przyjść, ona miała przez te dni 40 stopni gorączkę ,tylko ludzie zamaskowani i w ” skafandrach” przynosili jej jedzenie ,dopiero jak się okazało ,że wujek ma covida ,mógł wrócić do domu,a wtedy ciotkę zabrano do szpitala. Zły wpływ ma izolacja ,to najgorsze co może być. Każdy człowiek potrzebuje pomocy i miłości drugiej osoby.
      Wspieram modlitwą. Wszystko będzie dobrze . Z Panem Bogiem
      +++

      • Joan pisze:

        Tak wlasnie dziala wirus, kazdy wirus jego dczuwalne konsekwencje to kwestia odpornosci. Nad tym trzeba pracowac a nie maseczki zombi i siedzenie w domu, to tak nie dziala.

        • wobroniewiary pisze:

          Niestety nie wszyscy są młodzi, silni, zdrowi i odporni na wszystko, prawie wszyscy których atakuje covid najbardziej są starsi, schorowani i nie odporni prawie na nic.
          Noszenie maseczek ma chronić przede wszystkim właśnie tych starszych aby młodsi i silniejsi którzy noszą wirusa w sobie a sami go nie odczuwają tych starszych nie zarazili.
          Już Szwedzki przykład uzyskania tzw. „odporności stadnej” pokazał jak błędną była to metoda walki z wirusem, jakaś tam odporność jest uzyskana ale olbrzymim kosztem eliminacji ze społeczeństwa ludzi starszych, to jest po prostu cicha eutanazja, barbarzyństwo w białych rękawiczkach, tak nie wolno! Dziś Szwecja wycofuje się z tego i zaczyna wprowadzać ograniczenia podobne jak w innych krajach, za późno. W przeliczeniu na milion mieszkańców w Szwecji na covid który zabił lub dobił mających inne groźne choroby zmarło osiem razy więcej osób niż w takim samym przeliczeniu w Polsce.
          Nie nosząc maseczki osoba zakażona rozdmuchuje wirusy na każdego z kim się spotka, i nie interesuje go czy ktoś jest odporny czy nie, zachoruje czy nie zachoruje, bo tylko jego egoistyczne zdanie ma się liczyć!
          /Admin/

        • wobroniewiary pisze:

          „Kochani parafianie, mogę już pisać bo mam więcej siły. Dziękuję za waszą modlitwę i wiarę. To co przeżyłem, to 5 dni byłem na granicy życia i śmierci i ta suchość cały czas i duszenie się. Covid straszny. Nawet pisałem koło północy testament i czułem ostatnie tchnienia. Ok. 12 kg schudłem. Dwie osoby koło mnie zmarły na OIOM. To doświadczenie trudne. Lecz wasza modlitwa, post, Msze święte i nasza Pani Księżomierska pomogli. Będę wg lekarzy koło 6 dni i wracam, aby leczyć płuca. Uczestniczę w smutkach pogrzebów i radości ślubu. Msze święte nadrobimy. Błogosławię w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, Wasz Proboszcz – napisał duchowny.”
          https://m.niedziela.pl/artykul/59711/Bylem-na-granicy-zycia-i-smierci

    • Joan pisze:

      Prosze sie nie bac! Obrazek Jezus Ufam Tobie na drzwi i sola egzorcyzmowana posypac dokola posesji lub przed drzwiami domu. Duzo witaminy C i D3k2 i bedzie dobrze, nie jest ten wirus taki straszny jak czlowiek dba o siebie.

  4. Bednarz Małgorzata pisze:

    Bóg zapłać

  5. Euzebia pisze:

    Z „Myśli Różańcowych” – Barbara Kloss

    „Zrozumcie: zwłoka w karaniu jest Miłosierdziem Ojca Przedwiecznego, bo jeszcze się w tym czasie zmieszczą wasze Różańce wynagradzające i błagalne, o które błagam.

    Ale i zesłanie kary przez Ojca Przedwiecznego to wielkie Jego Miłosierdzie, które położy kres złu i sprawi, że jeszcze się nawrócą ci, co bez przerażenia i poznania grozy Wszechmocy Bożej nigdy by się nie nawrócili.

    Niech was to trzyma w wielkiej pokorze, ufności, miłości, gorliwości chwalenia i zadośćuczynienia, co się mieści w Moim wołaniu, czekaniu i prośbach, o więcej Różańców, o coraz lepsze Różańce, o ustawiczne Różańce. Obym nie czekała daremnie.

    Nie wchodźcie na inne drogi, bo zbłądzicie na manowce. Nie szukajcie innej prawdy, bo znajdziecie tylko fałsz. Nie zapuszczajcie zbyt głęboko korzeni w ziemię, bo ona wam soków żywotnych nie da i życie wasze uschnie. A błądzenie, omamienie i zatonięcie w doczesności – to śmierć na wieki. Przed tym grozę budzącym nieszczęściem broni was Mój Różaniec.

    SŁUCHAJCIE MNIE! Ratujcie się, bo niebezpieczeństwo straszne, coraz większe wam zagraża.

    Niech wasze Różańce będą coraz bardziej pokorne, pełne mocy, wiary, pełne miłości, a będę mogła was uratować i uświęcić właśnie przez Różaniec.

    Wiara bez uczynków jest martwa. Kto wierzy, a tego nie wykonuje, nie odmawia Różańca, jest w niebezpieczeństwie. Ale i ten, co go odmawia, a nie wierzy mocno, jest również w wielkim niebezpieczeństwie. Trzeba kontrolować swoje Różańce i stosunek swój do nich, bo w tym się mieści stosunek do Maryi, Królowej Różańca, i przez Maryję do Pana Jezusa, do całej Trójcy Przenajświętszej, do samego sedna naszej wiary. To trzeba wiedzieć, o tym pamiętać, a wtedy się zrozumie, czemu Matka Najświętsza dała nam Różaniec. Czemu w objawieniach ukazuje się z Różańcem. Czemu o Różańce prosi, nakazuje, i czemu, gdy ich nie dostaje, aż płacze. Otarcie łez jest w naszej mocy.”

  6. Alina pisze:

    Mam wielką prośbę, dziś byłam w kościele w Niemczech i komunia była rozłożona na dwóch stolikach: po lewej i prawej stronie. Każdy podchodził, brał sobie sam i szedł do ławki a potem kapłan dał znak i wierni spożywali Komunię Świętą. Było to dla mnie dziwne i ja ograniczyłam się do komunii duchowej. Jak powinnam postąpić? Czy ktoś udzieli mi dobrej podpowiedzi?

    • eska pisze:

      Alino, zrobiłaś najlepiej jak mogłaś, aby nie potraktować niegodnie i nie sprofanować Ciała Pańskiego.
      .
      https://www.m.pch24.pl/utrata-partykul-w-trakcie-komunii-udzielanej-do-rak–ocena-problemu,79191,i.html

      • bea pisze:

        ludzie Cialo Chrystusa Jest Swiete niektorzy nawet z podlogi zlizali Cialo Panskie bo to Bog Zywy Czy na Reke czy do Ust czy nawet sama jak wejzmiesz to jest Zawsze Swiete Cialo Chrystusa Ufajcie Bogu bo moze kirédys braknac Ksiedza i Komuni
        Komunia Duchowa jest jak nie ma wogole Mozliwosci Przyjac Jezusa

        • eska pisze:

          Tak, Ciało Pańskie jest święte. I właśnie dlatego należy zrobić wszystko, aby Go nie rozdeptywać po podłodze w postaci utraconych partykuł, niezależnie od tego, jak bardzo nam by się „chciało” Pana Jezusa przyjąć! Bo ważniejsze jest JEGO dobro niż NASZE ukierunkowane na siebie pragnienie bycia blisko Niego. Nie za cenę deptania Go!
          Kto dzisiaj biorąc Pana Jezusa do rąk tak naprawdę ogląda swoje palce, aby nie utracić żadnego okruszka? Ksiądz z mojej parafii widzi raczej u przyjmujących na rękę – wycieranie rąk do spodni zaraz po włożeniu Pana Jezusa do ust. Ponadto nasze dłonie nie są konsekrowane. Od dotykania Ciała Pańskiego są dłonie kapłańskie.
          Tu trochę wiedzy merytorycznej:
          https://www.m.pch24.pl/komunia-na-reke–falszywe-argumenty-zwolennikow-kontra-fakty,79144,i.html

      • Beata pisze:

        Eska, ja mam tak, że w swojej parafii przyjmuję Komunię do ust na samym końcu kolejki. Ale prawie wszyscy przede mną przyjmują na rękę. I też zachodzi obawa, że mogę deptać po drobinkach Ciała Jezusa. Tak właściwie to nawet , gdy jesteśmy na Mszy Świętej i przyjmujemy Komunię tylko duchowo to i tak przechodząc możemy nieświadomie sprofanować Najświętszy Sakrament, jeśli komuś upadła okruszyna. Nie znam żadnej parafii w całej archidiecezji, by Komunia była udzielana tylko do ust i z pateną. Niestety.

        • eska pisze:

          Niestety masz rację, Beato. Ja jednak czytelniczce @bea chciałam zwrócić uwagę na nieco inny aspekt. Niepojęta jest dla mnie logika jej wypowiedzi o wydźwięku, żeby sobie brać Cialo Pańskie nawet samemu, bo co to za różnica jak, ważne, że otrzymamy Pana Jezusa. Tak ten wydźwięk zrozumiałam. Jeśli sie kogoś kocha, to się jest w stanie zrezygnować ze swojego dobra dla Jego dobra. Jeśli natomiast przedkłada się swoje dobro czy interes nawet czyimś kosztem, to to jużnie jest kochanie, ale używanie kogoś jak rzeczy.
          Niestety, obecnie chyba nawet księża nie mają możliwości całkowitego zapobieżenia profanacji, mamy naprawdę ohydę spustoszenia 😦 Musimy jednak robić wszystko, cokolwiek możemy, aby to minimalizować.
          Małe świadectwo. W niedzielę tydzień temu prosiłam o modlitwę mówiąc, że finalizuję dwie bardzo Boże sprawy i zły się wściekł, bo z kwadransa na kwadrans czułam, jak jestem coraz bardziej chora. Jedna z tych spraw to było przerobienie serwetek z kompletu od obrusa na chusteczki do godniejszego przyjmowania Ciała Pańskiego – miałam je wysłać znajomemu z Katowic, który podobnie jak Ty boryka się z postawą księży utrudniających przyjmowanie Komunii do ust. Skoro się rozchorowałam, nie mogłam pójść do krawcowej. Na szczeście znalazłam obejście, poprosiłam kogoś o pomoc i obecnie chusteczki są już w Katowicach.
          Wiem i ubolewam, że i tak nie możemy być na 100% pewni, że sami niechcący nie podepczemy partykuł. Ale co innego uczynić wszystko, aby do tego ręki nie przykładać, a co innego Ciało Pańskie „brać niezależnie jak”, a już zwłaszcza w formie szwedzkiego stołu 😦
          Pozdrawiam Cie serdecznie. Myślałam o Tobie, gdy robiłam chusteczki do Katowic i cieszę się, że masz możliwość przyjmowania Pana Jezusa do ust. ❤

        • eska pisze:

          Złożyłam powyższe świadectwo i znowu oberwałam – z powrotem mam wszystkie objawy choroby, z ktorych już prawie powychodzilam.

      • Alina pisze:

        Dziękuję za odpowiedź, niech Bóg błogosławi całej naszej Wowitowej rodzinie.

    • Damian pisze:

      Też słyszałem o takich przypadkach w Niemczech od znajomej. Moim zdaniem to bardzo smutny znak czasów, próba odarcia kościoła z oznak świętości. Jeśli Pani ma możliwość, to polecam się przenieść tam gdzie komunia jest jeszcze normalnie do ust podawana. W Polsce niestety też już zaczyna się dziać podobnie – ostatnio słyszałem o pewnej osobie, która postanowiła już nie uczęszczać na Msze nawet jak nie będzie zagrożenia zarażeniem Covid. Pozostaje nam chyba tylko modlić się i pokutować.

    • Beata pisze:

      To bardzo smutne, co piszesz. Ale jeśli nastąpiła konsekracja, to jest to naprawdę Ciało Chrystusa. Ja bym chyba spróbowała delikatnie , możliwie bez dotykania , wziąć Hostię na specjalnie przygotowaną do tego celu białą chusteczkę i spożyła wprost z tej chusteczki. Później trzeba ją w domu wypłukać a wodę wlać pod kwiaty, albo gdzieś do ziemi. Ten sposób nie jest oczywiście idealny i moim zdaniem raczej dla dorosłych, nie dla dzieci. Bo z taką chusteczką trzeba się obchodzić ostrożnie.

    • Bogusia pisze:

      W moim Kosciele( zadowolona i pelna nadziei,ze trafilam do polskiej parafii-zawiodlam sie calkowicie we wszystkim),Pan Jezus jest podawny TYLKO na reke (jeden jedyny sposob przyjmowania,mimo,iz Kosciol dopuszcza dwa).
      Od czasu pandemii,przyjmuje Chrystusa tylko duchowo.Rozumie ,co czujesz(cierpienie okrutne(!)). Pan Jezus ,upadl na podloge (dywan) juz trzykrotnie.Zastanawia mnie fakt,dlaczego ksieza (polscy ksieza),NIE probuja nawet porozmawiac z biskupem miejsca. Wierni prosza o Komunie swieta do ust,ale ksiadz odmawia(…) -„…do kogoz mamy z tym isc…”? Zreszta…-Komunie Swieta na reka podawali w tym Kosciele od kilku lat przed pandemia,wiec dla niektorych wiernych, nie bylo to nowoscia( nie mozna uzyc malenkiego korporalu-NIE dopuszczaja absolutnie)!
      Szczesc Boze!

  7. Małgorzata pisze:

    We wszystkich intencjach:
    +++

  8. Renata Anna pisze:

    https://wpolityce.pl/kosciol/522473-list-katolickich-lekarzy-ws-komunii-swietej-na-reke
    List otwarty 65 polskich lekarzy katolickich w sprawie zagrożeń związanych z przyjmowaniem Komunii Świętej na rękę.

  9. Damian pisze:

    Strach zabija

  10. Robert pisze:

    DER Onet – jak trafnie nazywa ten portal red. Witold Gadowski, zamieścił na swoich nowoczesnych łamach przedziwny dla mnie produkt dziennikarski. Załączam u nas, Wowitów, ponieważ światopogląd „drugiej strony” jest dla mnie (po latach niestety) przygnębiająco odmienny. Ręce opadają, wręcz odpadają, dlatego dzielę się z Wami tym smutnym ciężarem. Proszę zwrócić uwagę na słowa-klucze, które bezczelnie odwracają lub deformują znaczenia tradycyjnych pojęć. Czy zatem „Italia spłynie krwią”, czy może już spływa? Co do formy domniemanego upublicznienia danych osobowych można mieć jednak pewne wątpliwości, ponieważ regulacje cywilne pozostają tylko ludzkim – czy też nieludzkim, prawem. Idea „Łąki Aniołków” jest zaś, moim zdaniem, co najmniej słuszna, jeśli nie koniecznie potrzebna, aby chociaż na minimalnym poziomie uszanować godność człowieczą tych najmniejszych Włochów i w ogóle… Ziemian.

    https://wiadomosci.onet.pl/politico/aborcja-skandal-z-pochowkiem-plodow-po-aborcji-wywoluje-oburzenie-we-wloszech/zz86c59

  11. Robert pisze:

    I jeszcze fragment z publikacji, którą zalinkowałem kilka dni temu. Zapewne niewiele osób miało choćby czas na uważne jej przerobienie. To nadal są trudne tematy. Uważam jednak, że powinniśmy je opanować przynajmniej na poziomie „basic”, ponieważ mamy wówczas szanse na polemikę z takim opiniami jak ta z Onetu – powyżej, albo na obronę swoich własnych przekonań, osłabionych niekiedy przez nieustanne bombardowanie medialne i rzekomo naukowy ostrzał światowy.

    „Konsekwencje moralnego chaosu

    Profesor Bogdan Chazan, ginekolog i położnik mówi o medycznych skutkach obyczajowej rewolucji, której emanacja zbiegła się w czasie z publikacją Humanae Vitae. – Od antykoncepcji człowiek przeszedł do sztucznego zapłodnienia, od diagnostyki prenatalnej do eugenicznej aborcji, potem była surogacja czyli rodzicielstwo zastępcze, wytwarzanie zarodków ludzko-zwierzęcych, czyli chimer – diagnozował. Ten proces redukujący człowieka we wczesnej fazie rozwoju do poziomu rzeczy, bez przyrodzonej godności i ludzkich praw, wydaje się nie mieć końca.

    Antykoncepcja to dziś narzędzie indoktrynacji ideologicznej, zwłaszcza w krajach trzeciego świata a kolejne konferencje ludnościowe zdefiniowały prawo rodziców do świadomego i dobrowolnego określania swojej wizji rozwoju rodziny. „Prawo” do antykoncepcji zostało uznane za prawo człowieka. Jego propagatorom przyświecały jednak biznesowe i ideologiczne cele.

    Jak ocenił mówca, encyklika Pawła VI przyhamowała nieco następowanie niekorzystnych zmian społecznych. Jednak rewolucja postępuje. Nowa definicja zdrowia obejmuje również „dobre samopoczucie”, czyli swobodny dostęp do mechanizmów przeciwnych życiu. W języku pojawiły się mylące hasła: aborcja terapeutyczna, antykoncepcja postkoitalna, przerywanie ciąży z powodów pozamedycznych. Nastąpiły manipulacje przy klasyfikacji chorób. Panuje chaos etyczny, brak jasnych norm, zamęt prawny, liczne zagrożenia dla sumień lekarzy i pacjentów.

    Stosowanie antykoncepcji hormonalnej wpływa na zmiany w relacjach małżeńskich, banalizuje akty małżeńskie, promuje egoizm i brak odpowiedzialności. Mentalność antykoncepcyjna prowadzi do przedmiotowego stosunku wobec dziecka, które staje się przeszkodą, a nie oczekiwanym darem i źródłem rodzinnego szczęścia.

    Na uniwersytetach medycznych wykłada się z ducha marksistowską, etykę permisywną. – Lekarze katoliccy powinni być moralnie zobowiązani do stosowania klauzuli sumienia. Jeżeli pacjentka zwraca się z prośbą o przepisanie tabletek antykoncepcyjnych, lekarz powinien mieć w sobie na tyle odwagi i pewne argumenty merytoryczne – na przykład szkodliwość tych środków – i odmówić wypisania recepty – wskazywał profesor.

    Wyzwania wynikające z nauczania Kościoła, w tym Humanae Vitae, obejmują m.in. poszerzanie wiedzy bioetycznej i promowanie troski o płodność. Kościół nie odrzuca wiedzy medycznej, lecz nakazuje rozumnie z niej korzystanie – podkreślił profesor Chazan.”

    Read more: https://www.pch24.pl/naukowcy-i-duszpasterze-o-odrzuconym-dziedzictwie-humanae-vitae,63770,i.html#ixzz6bIaqRzza

    • Maggie pisze:

      Fragment listu Centrum Życia I Rodziny – UWAGA‼️w ostatniej linii link do KOMPEDIUM ŻYCIA, który zaznaczyłam dla wyrazistości ( /⭐️:)

      Fragment poniżej kopiuję:

      Wielu ludzi ulega nowomowie tego świata, zostali zwiedzeni przekonywaniem o pseudo-prawach człowieka. To m. in. dla nich przygotowaliśmy publikację „W obronie życia. Kompendium niezbędnej wiedzy”.
      Zamów lub pobierz kompendium pro-life !
      Argumenty za zabijaniem dzieci są bardzo często oparte na fałszu podanym w zawoalowanej formie. Mówimy tu o takich zabiegach socjotechnicznych jak:
      ukazywanie problemu przez pryzmat poczęcia dziecka w wyniku gwałtu i zagrożenia dla życia matki;
      nazywanie dziecka w łonie: „zarodkiem”, „płodem”, „embrionem”, „zlepkiem komórek”, „kawałkiem tkanki”;
      uznawaniem dziecka za część ciała matki („moje ciało – moja sprawa”).

      Wielu ludzi, nawet mimowolnie, używa takiego języka. Bo przecież łatwiej jest powiedzieć, a co za tym idzie – myśleć, o usunięciu embrionu niż o zabójstwie dziecka.

      Trzeba być jednak czujnym, bo w ten sposób, poprzez język, wchodzą do społecznej świadomości niszczące poglądy. Chyba najlepszym przykładem jest tzw. „małżeństwo homoseksualne” – choć określenie to zawiera sprzeczność, bo przecież małżeństwo to związek jednego mężczyzny i jednej kobiety, to jednak zagościło już nawet w słownikach jego oponentów.

      Dlatego nie możemy pozwolić, by „płód” lub „embrion” zastąpiły „dziecko”. Należy więc posługiwać się słownictwem uwzględniającym istnienie ludzkie oraz sięgać do konkretnych faktów. A te znajdą Państwo w naszym kompendium. Zachęcam do zamawiania wersji papierowej lub pobierania pliku pdf z naszej strony (/⭐️:) KompendiumProLife.pl

      ❣️🙏🏻❣️OBY ZBIERAJĄCY SIĘ WŁAŚNIE TRYBUNAŁ KONSTYTUCYJNY UZNAŁ CZŁOWIEKIEM POCZĘTE DZIECKO ORAZ JEGO PRAWO DO ŻYCIA

  12. wobroniewiary pisze:

    mam grypę, nie dam rady robić wpisów czy nawet zatwierdzać komentarzy, nie daję rady tel. trzymać w ręku, przepraszam, proszę o modlitwę

  13. Bożena pisze:

    Kochani bardzo proszę o modlitwę za ks. Piotra Sikorę, który leży w szpitalu w bardzo ciężkim stanie.

  14. Ewa pisze:

    Uzdrowienie chorych módl sie za Adminką

      • Ela pisze:

        Mateńko nasza otocz Ewę i wszystkich chorych swoim matczynym płaszczem, aby szybko powrócili do zdrowia i pełni sił tak jak zaplanował dla nich Bóg .Pod Twoją Obronę uciekamy się Swięta Bożą Rodzicielko………….

        • Maggie pisze:

          Maryjo, Królowo Polski, Pani nasza, Orędowniczko nasza, Pośredniczko nasza, Pocieszycielko nasza, Uzdrowienie chorych i Nadziejo nasza, Panienko Najświętsza, Niepokalana przez Chrystusa na Golgocie za Matkę nam dana, Matko Miłości, Matko Boleści, Matko Litości i Matko Miłosierdzia, módl się za nami Wowit’ami, którzy się do Ciebie uciekamy i za poleconymi Tobie. Amen❣️
          💕🙏🏻❣️

  15. Renata Anna pisze:

    We wszystkich intencjach +++

  16. Euzebia pisze:

    Z „Myśli Różańcowych – Barbara Kloss

    „Ostrzeżenie i nakaz czuwania macie od Mego Syna. Idzie o pamięć na każdą chwilę i na każdą okoliczność. Rozeznanie zbliżających się ataków, niezliczonych podstępów wypraszam wam u Boga – Ducha Świętego. Nie zagłuszajcie głosu waszego Anioła, który każdego z was wspiera, nim kieruje. Na to trzeba większego skupienia, opanowania języka i pamięci o obecności Bożej. Każdy krok, każde działanie, każde nawet uczucie, czy myśl trzeba kontrolować, bo może być terenem wślizgnięcia się szatana. On teraz ma większą moc, większą nienawiść i większą bezczelność w ujawnianiu się, bo wie, że czas jego się kończy. Wszystko z dopustu Bożego.

    Jest nakaz: „Sprzeciwiajcie się diabłu, a uciecze od was”. Sprzeciwiajcie się, ale jak?

    Jestem Pogromczynią szatanów we wszystkich walkach i dałam wam Różaniec.

    Mój Oblubieniec (św.Józef) jest postrachem duchów ciemności. A działanie Aniołów to walka o wasze dusze. Szatan się lęka duszy zjednoczonej z Bogiem i jest wobec niej bezsilny. Więc w strategii walki to jest pierwszy cel. Macie Krew Najdroższą, Święte Rany, Eucharystię, Dziecięctwo, wszystkie zasługi, macie łzy, boleść, Oba Nasze Serca, bo wszystko Moje twoje jest.

    W obozie obronnym wróg nie może mieć nic swojego – to równałoby się klęsce, więc strzeżcie się pychy i brońcie, by nawet cień jej nie padł. Tą obroną – pokora. Wtedy będzie spokój.

    Poszczególne upadki, klęski nie wyrokują o przegranej. Będą służyły ku dobremu, jeśli upokorzycie się i zaufacie. Potrzebne jest jedno Zdrowaś Maryjo, ucieczka pod Mój Płaszcz, wejrzenie na Ukrzyżowanego Syna, myśl o Miłosierdziu i Opatrzności Boga Ojca.

    Jak działać? – Anioł wam powie. Dobrze odmawianymi i dobrze przeżywanymi Różańcami zgromadźcie łaski do ostatecznego zwycięstwa.

    Wielka sprawa się toczy przed Sądem Bożym. Święty Michał trzyma ciągle wagę, która balansuje i daleko jej jeszcze do równowagi Sprawiedliwości i Gniewu Bożego. A jednego i drugiego należy się strzec, a unikając obu – dostać się w dziedzinę, w której panuje Miłosierdzie.

    To do was należy i trzeba szukać ratunku, który daje Królowa Wszechświata. A wam ciągle brak zrozumienia tej potrzeby. Zachęty wam nie brakuje, ale brak ufności, bo mała wiara.”

    • Witek pisze:

      Dla Ciebie Ewo i wszystkich strapionych, utrudzonych, zmęczonych, a wręcz ” skopanych ” , ” zbitych ” bez siły i nadziei.
      Psalm 86
      O pomoc w przeciwnościach
      Błogosławiony Bóg, który nas pociesza w każdym naszym utrapieniu (2 Kor 1, 3. 4)

      Nakłoń swego ucha i wysłuchaj mnie, Panie, *
      bo biedny jestem i ubogi.
      Strzeż mojej duszy, bo jestem pobożny, *
      zbaw sługę Twego, który ufa Tobie.
      Ty jesteś moim Bogiem, †
      Panie, zmiłuj się nade mną, *
      bo nieustannie wołam do Ciebie.
      Uraduj duszę swego sługi, *
      ku Tobie, Panie, wznoszę moją duszę.
      Tyś bowiem, Panie, dobry i łaskawy, *
      pełen łaski dla wszystkich, którzy Cię wzywają.
      Wysłuchaj, Panie, modlitwę moją *
      i zważ na głos mojej prośby.
      W dniu utrapienia wołam do Ciebie, *
      ponieważ Ty mnie wysłuchasz.
      Nie ma wśród bogów równego Tobie, Panie, *
      ani Twemu dziełu inne nie dorówna.
      Przyjdą wszystkie ludy przez Ciebie stworzone †
      i Tobie, Panie, oddadzą pokłon, *
      będą sławiły Twe imię.
      Bo Ty jesteś wielki i czynisz cuda, *
      tylko Ty jesteś Bogiem.
      Naucz mnie, Panie, Twej drogi, †
      bym postępował według Twojej prawdy, *
      nakłoń me serce, by lękało się Twego imienia.
      Będę Cię wielbił z całego serca, Panie mój i Boże, *
      i na wieki będę sławił Twoje imię.
      Bo wielkie było dla mnie Twoje miłosierdzie, *
      a życie moje wyrwałeś z głębin Otchłani.
      Boże, pyszni przeciw mnie powstali †
      i zgraja zuchwalców czyha na me życie, *
      a nie mają oni względu na Ciebie.
      Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia, *
      do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.
      Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, †
      siły swej udziel słudze Twojemu, *
      ocal syna swojej służebnicy!
      Daj mi znak dobroci, †
      aby ujrzeli ze wstydem ci, którzy mnie nienawidzą, *
      żeś Ty, Panie, mnie wspomógł i pocieszył.
      Chwała Ojcu i Synowi, *
      i Duchowi Świętemu.
      Jak była na początku, teraz i zawsze, *
      i na wieki wieków. Amen.

  17. mcc2 pisze:

    Żeby nie było że jestem oderwany jak neurotyk od rzeczywistości jak pisze Eska .
    W orędziach Teresy Neuman są nieścisłości do rzekomych orędzi Ojca Pio , często publikowanch .
    W Teresy Neuman nad Paryżem ma wzejść chwała , wg. Ojca Pio nad Paryżem ma wzejść fala z nad Atlantyku która zatopi 2/3 miata .( w innych wersjach powódz , wg jednych wersji podniesie się z upadku w innych nic o tym nie ma )
    W Teresy Neuman Niemców po III wojnie światowej ma zostać tyle co pod Gruszą ( jedna z krążących wersji ) , wg. Ojca PIo ocaleją miasta NIemieckie takie jak np : Augsburg ( który liczy 270 tyś mieszkańców. )
    Prosiłbym twardo stojącą na ziemi Panią Eskę aby w ciągu roku wyjaśniła na blogu te nieścisłości aby udowodnić mi że jestem oderwany od rzeczywistości .

    • Janek pisze:

      Te rzekome orędzia o. Pio o których wspominasz to fałszywki. Ojciec Pio jeszcze za życia się skarżył że wkłada mu się do ust wiele słów których nigdy nie wypowiedział. Bzdurne historyjki z „falą z nad Atlantyku” na 100% nie mają nic wspólnego z o. Pio.

    • eska pisze:

      Prosiłabym używającego sarkazmu mcc2 o zajrzenie do poprzednich wpisów na odpowiedzi pod swoimi postami – bo jasno widać, że tego nie uczyniłeś. Nawet nie masz świadomości, do czego się odnosiły i podejmujesz tetaz temat czyich orędzi, w dodatku mówiąc o treściach autorstwa Teresy Neuman, chociaż moja uwaga odnosiła się do Twoich wypowiedzi o pandemii. Jaki to ma związek? Żaden.
      Do Twoich poprzednich wpisów pojawiły się odniesienia wielu osób i jasno widać, żeś się z nimi nie zapoznal, po czym kolejny raz wrzucasz uwagi ich nie uwzględniające. Jesteś wobec tego ostatnią osobą, która może innych „wywoływać do tablicy” i żądać składania wyjaśnień, skoro składane Ci wyjaśnienia ignorujesz.
      To, że jesteś zdziwiony moim zdaniem na temat Twoich uwag wynika z tego, że masz lukę w wiedzy na temat tego, co tu do Ciebie powiedziała niejedna osoba.

    • Maggie pisze:

      Drogi mcc2..
      Czy aby trochę pycha nie odrywa Ciebie od rzeczywistości? Zwróć uwagę na formę wypowiedzi, która teraz prowadzi do niepotrzebnej dyskusji o niczym. Miałeś przypuszczalnie dobre intencje, ALE zwróć uwagę na to, że bardziej lubisz ATAK i to tam gdzie on zbyteczny …

      Nie musisz tutaj być aż tak wojowniczy; a sumując … to nie zrozumiałeś szeregu komentarzy, gdyż przeskoczyłeś je pośpiesznie/nie doczytałeś/nie zrozumiałeś przez to wszystkich poprzednich i późniejszych. Wszyscy są sfrustrowani i zmęczeni tym co się wydarzyło – Ty również i … może dlatego zabrakło „też uncji szacunku” w Twej wypowiedzi.

      Jeśli chodzi o porównywanie „różnic” w objawieniach, to nawet w życiu, świadkowie jakiegoś np wypadku ulicznego, zupełnie inaczej postrzegają te same wydarzenia. Ponadto jeśli chodzi o przyszłe, jeszcze NIE rozegrane, wydarzenia to przecież wiesz, że modlitwa może powstrzymać zupełnie lub częściowo albo złagodzić karę = zmienić czas, bieg i wymiar wydarzeń.
      Do tego nawet podawane przez Ciebie przykłady są wyrywkowe i nie zawsze właściwego autorstwa (źródła), w duchu sensacji i dotyczą szczegółów, które nie są aż tak istotne … a co więcej nie są związane/spójne z tematem początkowym. Nota bene: Czym jest te tylko ! 270 tys mieszkańców w porównaniu do licznych wielomilionowych aglomeracji ..

      Rozchmurz się… może przez tą anegdotę:
      Jasiu: Panie Boże czym jest dla Ciebie milion lat?
      Głos z Nieba: chwilką.
      Jasiu: a czy możesz mi dać parę złotych na loda?
      Głos z Nieba: tak, za chwilkę.

  18. witek pisze:

    Jak jest – to bardzo dobrze opisuje Ksiądz w TV Chrystusa Króla.
    OBOWIĄZKOWO TRZEBA OBEJRZEĆ!!!! Puki jeszcze nie wycieli….
    https://www.youtube.com/watch?v=o-P0Rk8HYwA

    • olga pisze:

      „Jeden drugiego brzemiona noście…”
      A zamiast filmiku odmówcie różaniec. Krótszy i z większą korzyścią.
      Panience z okienka podpowiem, że gdyby zachorował mój tato, to jego leżący brat zostałby bez opieki. Bez jedzenia, bez picia, w zimnym, nieogrzewanym domu.

    • Bozena pisze:

      Tak , to prawda tez rekomeduje posluchac…

  19. witek pisze:

    Co się dzieje na MŚ?! Krótki film ale bardzo wymowny (oczywiście nie wszystko, ale Najważniejsze/Najważniejszy jest pokazane/pokazany).
    https://youtu.be/Lazs79wrT1I

  20. witek pisze:

    Czym jest Różaniec?! Maciej Bodasiński – 15.10.2020 wywiad…https://youtu.be/6FQmm4mS4jQ

  21. xc pisze:

    jezeli ktos jest osoba starsza lub schorowana lub ma slabe geny lub nie dbal o siebie cale lata i nie troszczyl sie o uklad odpornosciowy to pewnie rozne ziola i suplementy niewiele mu pomoga.
    natomiast wszystko wskazuje na to ze najbardziej pomocne moga byc WIT C WIT D i CYNK . no i ziola np vilcacora adrographis glog i pewnie wiele innych. z ziolami niestety jest tak ze moga zaburtzac cisnienie i wchodzic w interakcje z lekami .
    echinacea czy olej z watroby rekina czy inne preparaty podnoszace odpornosc moga za to nasilac procesow autoimunologicznych.

    Co do samego modelu szwedzkiego i tego jak straszna jest epidemia. Wszystko bedzie jasne jak bedziemy mogli porownac ilosc zgonow z calego roku w szwecji z tymi z poprzednich lat.

  22. m-gosia pisze:

    W intencji Ewy i Kazimierza oraz wszystkich WoWitów †††.
    Z całym szacunkiem Kazimierz dla Twojej pracy,Twojego dzieła,ale ty jesteś strachliwy.
    Na pewno doskonale pamiętasz pewien wpis Ewy bodajże z kwietnia o tym,że ta cała sytuacja jest atakiem na Eucharystię.Dalej nas straszysz tym,że ludzie umierają w szpitalach, a to księża,a to siostry czy też braciszkowie zakonni.Nigdy ludzie nie umierali z powodu wirusów i powikłań z tym związanych?Ten wirus jakiś nadzwyczajny,tak mówią.Oby nas nie dotknął.Słuchałeś o niewiarygodnych testach PCR. Wielokrotnie były tu wklejane linki ,nawet ostatnio.Na początku można się było bać,ale po tylu miesiącach.Dziękuję,że troszczysz się o starych i schorowanych,ale strach to jest stres,a stres jest powodem (ogólnie biorąc)większości chorób.Organizm się osłabia i jest bardziej podatny na infekcje.
    Pan Bóg dopuszcza na nas ten chaos,abyśmy odważnie o Nim świadczyli , nie odwracali się jeden od drugiego.Będzie na pewno coraz gorzej.Coraz więcej rozwodów,rozbite czy też podzielone rodziny.Ślubów prawie się nie zawiera.
    Mogłabym tak pisać dalej .Niech nam Pan Bóg błogosławi.
    Jutrzejsze czytania mszalne jakże piękne.

  23. m-gosia pisze:

    https://wpolityce.pl/polityka/522651-szef-mz-mozemy-miec-nawet-20-tys-zakazen-dziennie
    No można się przestraszyć.W ciągu 10 dni może być 200.tys.zakażeń.
    10 października prosili społeczeństwo o dystans,dezynfekcję i maseczki ,aby zapobiec rozprzestrzenianiu się wirusa, a tu coraz gorzej. Stadion Narodowy szykują.Czy czeka nas Lombardia?
    Witek powyżej wkleił.Któż jak Bóg.
    Boże, pyszni przeciw mnie powstali †
    i zgraja zuchwalców czyha na me życie, *
    a nie mają oni względu na Ciebie.
    Ale Tyś, Panie, Bogiem łaski i miłosierdzia, *
    do gniewu nieskory, łagodny i bardzo wierny.
    Wejrzyj na mnie i zmiłuj się nade mną, †
    siły swej udziel słudze Twojemu, *
    ocal syna swojej służebnicy!
    Daj mi znak dobroci, †
    aby ujrzeli ze wstydem ci, którzy mnie nienawidzą, *
    żeś Ty, Panie, mnie wspomógł i pocieszył.
    Chwała Ojcu i Synowi, *
    i Duchowi Świętemu.
    Jak była na początku, teraz i zawsze, *
    i na wieki wieków. Amen.

  24. Ola pisze:

    Mam pytanie , czy orientuje się ktoś z Was ,czy Fundacja Ku Bogu nadal posiada do nabycia egzorcyzmowane świece ,zapałki i oleje ?

  25. Robert pisze:

    NOWOŚĆ – publikacja PDF do pobrania za darmo. Pozycja obowiązkowa: przynajmniej do przejrzenia i uzupełnienia braków w wiedzy. Mi się przyda…

    https://kompendiumprolife.pl/pobierz-pdf/

    PRZYPOMINAM też o innej pozycji na równie ważne dzisiaj tematy:

    Click to access Transseksualizm_z_perspektywy_zdrowotnej_spolecznej_i_prawnej_1.pdf

    • Robert pisze:

      Hmmm, okazuje się, że jestem… „religijnym fundamentalistą” – wg. pewnych osób, które z kolei mienią się chyba „akcyjnymi demokratami” („akcjonariuszami demokracji”??). Ach, te pojęcia i niepojęcia, pakiety… Wydaje mi się, że poprzedza je często ‚intencja’ [pozyskania i ugruntowania swej wiedzy, bazy „lokalnej mądrości”], o której we własnym przypadku nikt raczej nie powie: ‚zła’. A tak wracamy bezwiednie (?) do samych początków, czyli umiejętności odróżniania Dobra [1] od Zła [0] w sobie (i na zewnątrz). Tę zdolność posiada, moim zdaniem, każdy homo sapiens (syn człowieczy), ale często z niej rezygnuje zbyt łatwo, gdy dochodzi do pierwszych już konfrontacji między tym, co mu się narzuca [ze świata], a tym, co mimo wszystko odczuwa jeszcze jako „natural firmware”, klasycznie zwany ‚sumieniem’ [z „defektem pierworodnym” co prawda]. Je, niestety, też można przeprogramować/rozprogramować, lecz nie bez szkody dla systemu [całego żywota], a nie tylko ze względnym zyskiem doczesnym. My tutaj zaś mamy (przynajmniej) świadomość, że ‚prawo naturalne’ (kod życia?) to jeszcze za mało, że potrzeba ‚prawa Ewangelii’ do finalizacji szczęścia w wieczności; wiemy też, że prawo modyfikowane ideologicznie warte jest tyle co kolorowy plastik lub migające diody. Wierzymy tylko?

      https://www.tokfm.pl/Tokfm/7,103085,26419751,czarne-parasolki-protestuja-przed-trybunalem-konstytucyjnym.html

      I cytat z obszernego artykułu z portalu opoka.pl, którego – przyznaję, nie dokończyłem, ale ten jego fragment z początku przypadł mi akurat do gustu:

      „Stawia Pan też tezę, właściwie kosmologiczną, że informacja poprzedza we wszechświecie zarówno materię jak i energię. To prawie teologiczne twierdzenie, bo przecież na początku było Słowo…

      Rzeczywiście. Myślę, że szersza refleksja na istotą informacji pozwala w poważniejszy sposób podejść także to problematyki informacji w mediach i polityce. Według tego, co fizycy mówią o naszym świecie, to składa się on z materii i energii, ale i jedno, i drugie jest w jakiś sposób sterowane. Wszechświat tak się zachowuje, jak gdyby w tych cząsteczkach materii czy energii tkwiła właśnie pierwotna informacja. Informacja musi być jakoś przenoszona, więc można pomyśleć, że jest ona przenoszona przy udziale zarówno energii, jak i materii, ponieważ każdy atom zawiera przecież bardzo dużo informacji. Zresztą napisano na ten temat niejedną książkę. Zatem informacja jest w ścisły sposób związana z istnieniem wszechświata. Możemy się teraz zastanawiać, skąd ta informacja się bierze i czym ona właściwie jest, skoro jest siłą sterującą. Chrześcijanie uważają, że to właśnie Pan Bóg, czyli Stworzyciel, Logos-Słowo jest tą Informacją – jest tym, kto steruje. Inni mogą uważać, że nie, że informacja jest w jakiś sposób samoistna. Wtedy powracamy oczywiście do pytania, skąd właściwie wzięła się ta informacja i dlaczego istnieje.

      Na decydującą rolę informacji wskazują też badania nad człowiekiem i odkrycia związane z DNA.

      To jest także zadziwiające. Skąd to się wzięło? Mówi się, że ewolucja. To są niewątpliwie naukowe stwierdzenia. Zmiana tych informacji doprowadziła do wielości gatunków na świecie, ale także do fizycznego ukształtowania się ludzi. Dalej oczywiście informacja też steruje życiem ludzi w sensie tworzenia ich świadomości.

      Czy potrafimy zatem zdefiniować to, czym jest informacja?

      Istnieją różnorodne, bardzo ścisłe, naukowe definicje na ten temat. Przytaczanie ich tutaj przekracza nasze kompetencje. Mówię szczególnie o tych definicjach, jakie powstały na gruncie fizyki. Jednak żadna z tych nawet najbardziej wyszukanych definicji nie odpowiada nam na pytanie o pochodzenie informacji. Można powiedzieć, że taka jest nasza przyroda, taki jest nasz wszechświat i tyle. Różni teoretycy i fantaści będą dywagować o możliwości istnienia innych światów opartych o odmienne kody informacyjne. Nie zmienia to faktu, że znowu pozostaje pytanie o pierwotne źródło. I wracamy do tego głównego pytania metafizycznego. Nawet jeśli przyjmiemy, że ewolucja jest pewnego rodzaju mechanizmem sterującym powstawaniem i zanikaniem gatunków, to i tak zawsze wraca to pytanie, skąd się wzięły te pierwsze cząsteczki. Skądś one także się musiały wziąć, żeby zacząć sterować strukturami wyższego rzędu.

      Z tego, co Pan mówi, dość logicznie wynika, że za każdą informacją musi stać jakaś świadomość.

      Tak się wydaje – byłoby to racjonalne.”

      Całość: https://opoka.org.pl/biblioteka/P/PS/fronda62_wywiad.html

      • Paweł pisze:

        Ostatni – chyba – „WIELKI, który dostał nagrodę Nobla” z chemii, czyli Ilya Prigogine – https://pl.wikipedia.org/wiki/Ilya_Prigogine (ostatni, bo jak można zobaczyć na dole, pod tym linkiem, na liście późniejszych chemików-noblistów mamy już tylko raczej niewiele mówiące nazwiska, a poza tym coraz częściej nagroda przyznawana jest jakiejś „gromadce”, nie zaś pojedynczej, znamienitej „indywidualności”…) napisał na te tematy książkę: „Z chaosu ku porządkowi” – w wykazie np. tu: https://pl.wikipedia.org/wiki/Biblioteka_My%C5%9Bli_Wsp%C3%B3%C5%82czesnej Przeczytałem ją 15 lat temu całą i uznałem, że można ją zaakceptować [w odróżnieniu od drugiej zaleconej mi na ówczesny mój egzamin z filozofii: Peter Coveney, Roger Highfield „Granice złożoności – poszukiwania porządku w chaotycznym świecie”, która – moim zdaniem – „bezwstydnie” wciska „ciemnemu ludkowi” teorię ewolucji jako naukowy „dogmat”, co dowodzi raczej (jak mnie uczy doświadczenie) „niedouczenia” autorów tej książki oraz ich „nie najwyższej” – nazwijmy to delikatnie – rangi naukowej…].
        No więc ten wspomniany powyżej noblista Ilya Prigogine, jak pamiętam z mojej ówczesnej lektury tego dzieła, rozwija taką myśl – w perspektywie historii nauk ścisłych (którą ja uważam zawsze za niezwykle godną pochwały: naświetlenie HISTORII ludzkiej myśli, a nie podawanie końcowych, dzisiejszych wniosków „do wierzenia” jako „DOGMAT” naukowy dla „profanów”!) – że z klasycznych trzech zasad dynamiki Newtona wynikałaby kompletna ODWRACALNOŚĆ wszystkich procesów fizycznych, czyli z punktu widzenia fizyki: ODWRACALNOŚC CZASU. Skąd więc się bierze jego ewidentna NIEODWRACALNOŚĆ? Ano stąd, że w przypadku „agregatów” złożonych z wielu ciał fizycznych zasady opisujące ich dynamikę już nie są takie proste: są to równania NIELINIOWE, np. w najprostszym przypadku równania kwadratowe, które mają – jak wiadomo – normalnie DWA równoważne rozwiązania, a przyroda „na chybił trafił” wybiera sobie „statystycznym przypadkiem” zawsze JEDNO z nich (choć równie dobrze ZAWSZE mogłaby wybrać TO DRUGIE). I tu pojawia się właśnie NIEODWRACALNOŚĆ: jest to tzw. „bifurkacja” wzdłuż osi czasu, która powoduje, że z takiego wyboru w stylu „na dwoje babka wróżyła” przyroda COFNĄĆ się już NIE MOŻE. A zatem CZAS płynie NIEODWRACALNIE, zgodnie zresztą z drugą zasadą termodynamiki, czyli zasadą wzrostu entropii. INFORMACJA zaś jest z punktu widzenia nauk ścisłych „zaprzeczeniem entropii”, czyli jest – jak to się w tychże naukach mówi – „NEGENTROPIĄ”. Czyli summa summarum, na początku Wszechświata „dane mu było” [z ręki Boga oczywiście!] pewne MINIMUM entropii, czyli MAKSIMUM informacji, i od tego czasu entropia stale rośnie, aż kiedyś, kiedyś tam doprowadzi to do tzw. „śmierci cieplnej Wszechświata”. Oznacza to, że KONIEC ŚWIATA jest fizyczną KONIECZNOŚCIĄ wynikającą wprost z drugiej zasady termodynamiki, nawet gdyby „Chrystus nie przyszedł sądzić żywych i umarłych”….
        Polecam tę książkę Prigogine’a, choć – nie czarujmy się – jest ona trudna: wymaga biegłości w chemii fizycznej, a zwłaszcza w termodynamice.

        • Robert pisze:

          : ) Przyda mi się to info w nieoczekiwanych rozmowach z młodymi [i gniewnymi]. ; ) Książki nie zdążę przeczytać, bo nie zdążam z niczym. : )

        • Robert pisze:

          O „czterech wymiarach” – fragment z dzisiejszego akurat pierwszego czytania (skopiowane z https://niezbednik.niedziela.pl/liturgia/2020-10-22/1.+czytanie; w Biblii papierowej są jeszcze ciekawe przypisy):

          Niech Chrystus zamieszka przez wiarę w waszych sercach; abyście w miłości zakorzenieni i ugruntowani, wraz ze wszystkimi świętymi zdołali ogarnąć duchem, czym jest Szerokość, Długość, Wysokość i Głębokość, i poznać miłość Chrystusa, przewyższającą wszelką wiedzę, abyście zostali napełnieni całą Pełnią Boga. (Ef 3, 17-19)

        • Paweł pisze:

          Co do zaś „czterowymiarowej” czasoprzestrzeni, to mogę dodać (tak trochę żeby „zbić” całą „bufonadę” tego geometrycznego „konstruktu”), że wymyślono ją głównie dla wygody – po prostu! [ułatwia ona bowiem obliczenia w rozmaitych „teoriach względności” Einsteina itp. itd.], a skonstruowana jest tak, że do trzech osi przestrzennych (można by powiedzieć: osi długości, szerokości i wysokości), na których to współrzędne wyrażone są liczbami RZECZYWISTYMI, dodano czwartą oś – oś czasu – na której współrzędne wyrażone są liczbami UROJONYMI. Liczby zaś urojone są też czymś wymyślonym przez matematyków – również dla wygody w osiąganiu pewnych ich celów – w ten sposób, że NIE DAJĄ się one efektywnie [tzn. w zakresie liczb rzeczywistych] DODAWAĆ do liczb rzeczywistych ani też ODEJMOWAĆ od nich, ale dają się za to mnożyć i dzielić przez liczby rzeczywiste, tyle że w swoim własnym zakresie [tzn. w zakresie liczb urojonych], czyli tak, że w wyniku tego otrzymuje się inne liczby urojone; no i zwłaszcza dają się POTĘGOWAĆ, a wynik jest – eureka! – liczbą rzeczywistą, jeśli wykładnik potęgi był parzysty, natomiast jest liczbą urojoną, jeśli wykładnik potęgi był nieparzysty.
          Jednostką UROJONĄ – będącą analogiem „jednostki rzeczywistej”, czyli będącą po prostu analogiem RZECZYWISTEJ liczby JEDEN – jest więc liczba zdefiniowana formalnie jako: pierwiastek kwadratowy z minus jeden. Czyli łatwo zauważyć, że „jednostka rzeczywista” [= zwykła liczba JEDEN] podniesiona do kwadratu daje JEDEN, a powyższa jednostka urojona [oznaczana dziś w matematyce systematycznie literą „i”, gdyż nie ma dla niej żadnej adekwatnej CYFRY; jako że WSZYSTKIE cyfry wymyślono dla oznaczenia liczb RZECZYWISTYCH, a nie „jakichś” urojonych] podniesiona do kwadratu daje MINUS JEDEN. I właśnie o to tutaj szczególnie chodzi!
          Poza tym z faktu, że liczby urojone nie dają się efektywnie dodawać do liczb rzeczywistych, wynika WYGODNA możliwość zastąpienia np. współrzędnych punktu na płaszczyźnie, stanowiących PARĘ liczb typu: (x, y) – JEDNĄ liczbą typu: x + y*i [czyli tzw. liczbą ZESPOLONĄ, będącą sumą jednej z tych współrzędnych w postaci liczby RZECZYWISTEJ oraz tej drugiej, pozostałej współrzędnej – ale w postaci liczby UROJONEJ, czyli liczby będącej wynikiem mnożenia tej współrzędnej przez powyżej zdefiniowaną „jednostkę urojoną”, oznaczaną – jak wspomniałem – zawsze literą „i”]. I po co to wszystko? Jak zawsze: DLA WYGODY! – dla wygody pewnych obliczeń albo też (zwłaszcza!) matematycznych UOGÓLNIEŃ.

        • Robert pisze:

          Kosztowne to lekcje… i przybory. Na przykład, największa maszyna świata kosztowała do tej pory prawie 5 mld franków szwajcarskich, czyli blisko 20 mld złotych:
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_Zderzacz_Hadron%C3%B3w

          Przypomniało mi się znowu, jak wiele lat temu, gdy codziennie słuchałem w kuchni TOK FM (wybacz mi, moja głowo!), pewien występujący tam akurat profesor-ekspert uspokajał niedouczonych siłą rzeczy słuchaczy, mówiąc mniej więcej tak:

          „Takie obawy są śmieszne. Owszem, istnieje ryzyko wytworzenia się czarnej dziury pod CERN, ale, proszę Państwa, jest ono takie samo jak prawdopodobieństwo wyklucia się tam RÓŻOWEGO SMOKA, czyli właściwie żadne!”

          O ile dobrze pamiętam, w ten właśnie sposób naukowiec owy uplastycznił niepożądane przez Ziemian/podatników zjawiska, których prawdopodobieństwo pojawienia się ocenił na praktycznie (nie teoretycznie!) równe zeru. Zastanawiam się, jaką WARTOŚĆ (wg arcykapłanów, Heroda czy Mędrów ze Wschodu) – raczej nie wyrażoną liczbowo, miało prawdopodobieństwo, że archanioł [Gabriel z Wyżyn Niebieskich zmaterializuje się poza świątynią jerozolimską i na dodatek] będzie zwiastował poczęcie Boga samego na naszym łez padole [w łonie Panienki Maryi z mieściny Nazaret]. Ciekawe, jak dzisiaj oceniłby je ten ekspert: na 3, 13 czy aż na 44%? Pewność bowiem wiary wynosi 100% w tym wypadku – przynajmniej dla mnie, szczęśliwca.

        • Paweł pisze:

          A jeszcze dopowiem złośliwie, że prawdopodobieństwo tego, iż organizmy żywe mogą EWOLUOWAĆ (przechodząc trwale i skutecznie z jednego gatunku w następny) także jest praktycznie równe zeru, lecz POMIMO TO „wiara w ewolucję” jest dzisiejszym fundamentalnym „naukowym CREDO”, cieszącym się poparciem – tak na oko licząc – 99% akademickiej „populacji” świata… [Nie mówiąc już o tym, że teoria ewolucji jest dziś „mocno nieświeża”, gdyż sformułowana przecież w XIX wieku nie doczekała się wciąż – aż dotychczas – BEZSPRZECZNYCH dowodów! Sądzę, że gdyby nie stał za tym – w jakimś stopniu – szatan, to już dawno wymyślono by jakąś INNĄ hipotetyczną teorię-koncepcję dla wytłumaczenia bioróżnorodności oraz całej ontologicznej różnorodności świata…]

        • Monika pisze:

          Pawle, w ostatnim czasie przynajmniej ze dwa razy w TV Trwam puszczano długi film z wypowiedziami naukowców z różnych dziedzin nauk w tym temacie, zawierający multum argumentów, naukowców z genetyki, paleontologii, matematyki i wielu innych nauk – film, w którym właśnie mówiono o tym, że dowodów wciąż brak na teorię ewolucji ale wręcz, że są już wprost dowody, w obecnym stanie wiedzy, które jasno i dobitnie wskazują nam wszystkim, że teoria ewolucji jest całkowicie błędna i absolutnie nic jej nie potwierdza – mówili, że teraz jest to już pewnik, dla każdego z nich, a byli to światowej sławy naukowcy z ogromnymi autorytetami – a była ich cała plejada. Mnóstwo przykładów i proste wyjaśnienia by całkowicie obalić tę bzdurną teorię. Kwestia ignorancji i niedouczenia wielu naukowców, mimo zdobyczy nauki, przy jednoczesnym przywiązaniu do błędnych nauk trwa. W filmie wszystko było jasno i logicznie wyjaśnione tak, by przeciętny człowiek mógł zrozumieć i nie mieć wątpliwości. Tytułu filmu nie pamiętam.

        • kris pisze:

          Pełne zaskoczenie , widzę , że na portalu religijnym zostają podważane podstawy współczesnej algebry. Kratezjusz ,Gauss , Cardano twórcy liczb zespolonych wprowadzili je dla „własnej wygody”. Pomijam fakt , że liczby zespolone mają zastosowanie przy rozwiązywaniu wielu równań różniczkowych ,całek, a także w fizyce przy analizie prądu przemiennego i w mechanice kwantowej, w chemii ,ekonomii i statystyce. Jeżeli twój wpis ma charakter edukacyjny , to myślę, że powinien zapoznać czytelników od podstaw: co to jest liczba zespolona itd.? Nie każdy miał algebrę na studiach i dla niego to zupełny „kosmos”. Nie rozumiem twego wpisu, podważasz zasadność stosowania liczb zespolonych do opisu zjawisk, na blogu religijnym ,gdzie raczej przeważa wykształcenie humanistyczne. Podobnie jest z wpisem z zasadami termodynamiki Newtona. To nie jest krytyka twoich wpisów, bo jeżeli rzeczywiście posiadasz taką wiedzę , to proszę o dowody( wpisy) zrozumiałe dla wszystkich, bo na razie to taka chaotyczna krytyka na zasadzie , że coś jest ” be” ( złe) według mojego „Ja”.
          Pozdrawiam

        • kris pisze:

          Uzupełnienie mojego wpisu miało być ” zasady dynamiki Newtona i termodynamiki”. Wielkości zespolone są wyjątkowo udaną abstrakcją stosowaną powszechnie w opisie oscylacyjnych przebiegów prądów i napięć w elektryczności oraz elektronice. Jakimi liczbami proponujesz zastąpić wielkości zespolone ?

        • Paweł pisze:

          @kris: Powiem tak: ja ukończyłem politechnikę, a w ogólniaku nawet udało mi się zdobyć w ogólnopolskich eliminacjach Olimpiady Chemicznej raz VII miejsce w Polsce, a w innym roku – X miejsce w Polsce. Ale to jest strona religijna, więc – patrząc z punktu widzenia religii – ŻADNE nauki: ani ścisłe, ani humanistyczne, ani nawet filozofia NIE SĄ NIEZBĘDNE do ZBAWIENIA, lecz tylko: WIARA i MORALNOŚĆ!!!
          Tak więc pozwalam sobie tutaj jedynie na luźne – nazwijmy to – dygresje, a nie systematyczne wykłady. Notabene: ja większość wykładów na studiach lubiłem i na prawie wszystkie chodziłem (chyba że np. były o ósmej rano, ale to w tamtych czasach była rzadkość…). Nie jestem geniuszem matematycznym, ale chyba mogę powiedzieć, że – spośród szkolnych przedmiotów – matematykę lubiłem zaraz na drugim miejscu po chemii (nie lubię natomiast biologii, bo za dużo wkuwania na pamięć i właśnie ta okropna teoria ewolucji…; choć z kolei na moich nie ukończonych studiach medycznych bardzo lubiłem anatomię i histologię z cytofizjologią, a także łacinę, lecz zdecydowanie nie: fizjologię… – tak że wchodzą tu w grę pewne niuanse/subiektywizmy i nie jest to wszystko takie proste!). O nauce piszę w cierpkim tonie, gdyż pozostaje ona ulubionym narzędziem wrogów Boga i Kościoła, a uniwersytety w Polsce „zachwyciły się” obecnie neo-materialistyczną przecież (na wskroś!) Unią Europejską i całą jej „agendą” ideologiczną, zamiast już w kilka lat po upadku komunizmu oficjalnie „nawrócić” się z dawnej ideologii materialistycznej na WIARĘ: taką jak Pan Bóg przykazał i do której – na mocy pierwszego i najważniejszego przykazania Bożego – ZOBOWIĄZANE są WSZYSTKIE instytucje publiczne WSZĘDZIE na świecie [i jedyne ich „alibi” to może być tutaj nieświadomość lub (polityczna) niewola…]: por. KKK 2244 Każda instytucja opiera się, nawet w sposób domyślny, na jakiejś wizji człowieka i jego przeznaczenia; czerpie z niej swoje kryteria sądów, swoją hierarchię wartości oraz linię postępowania. Większość społeczeństw oparła swoje instytucje na kryterium pewnej wyższości człowieka nad rzeczami. Jedynie religia w sposób Boski objawiona otwarcie uznała w Bogu, Stwórcy i Odkupicielu, początek i przeznaczenie człowieka. Kościół zachęca władze polityczne, by w swoich sądach i decyzjach opierały się na inspiracji płynącej z prawdy o Bogu i o człowieku: Społeczeństwa, które ignorują tę inspirację lub też ją odrzucają w imię swej niezależności względem Boga, są zmuszone do szukania w sobie lub do zapożyczania od jakiejś ideologii swych odniesień i swego celu. Nie dopuszczając do obrony obiektywnego kryterium dobra i zła, pozwalają sobie na totalitarną władzę, jawną lub zakamuflowaną, nad człowiekiem i jego przeznaczeniem, jak to pokazuje historia. – http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm – ALBO: dużo ostrzej ta kwestia POWSZECHNEGO OBOWIĄZKU RELIGIJNEGO ujęta przez Grzegorza XVI (który może przesadzał ze zwalczaniem WOLNOŚCI RELIGIJNEJ i pochwalaniem „sojuszu OŁTARZA z TRONEM”, ale miał rację właśnie w tym, że istnieją powszechne OBOWIĄZKI religijne, a nie tylko SWOBODY religijne): „(…) [przełożeni instytucji świeckich] prawdziwy, niewzruszony, błogi pokój i swobodę na [swoich podwładnych] sprowadzą, jeżeli do tego się najwięcej przyczynią aby żadnego uszczerbku nie poniosła religia i pobożność względem Boga” – https://silesia.edu.pl/index.php/Papie%C5%BC_Grzegorz_XVI_-_encyklika_Mirari_vos_z_15_VIII_1832
          _______POZA TYM mój przekorny ton w wypowiedziach o matematyce czy fizyce wynika z powszechnie odczuwanych NADINTERPRETACJI FILOZOFICZNYCH z nimi związanych. Np. teoria względności Einsteina jest niezgodna ze „zdrowym rozsądkiem”, a przez to ludzie nie wiedzą już dziś często, że ten „zdrowy rozsądek” [filozoficzna, umysłowa „logiczność”, mogąca potencjalnie być w jakiejś wzajemnej opozycji względem dającej się zwizualizować/sfizykalizować „matematyczności”] – choć jest mało miarodajny w FIZYCE – ma fundamentalne znaczenie w METAFIZYCE! I np. na pytanie o to, czy czterowymiarowa „CZASOPRZESTRZEŃ” istnieje NAPRAWDĘ (czy też jest jedynie „konstrukcją myślową”), może odpowiedzieć właśnie tylko METAFIZYKA, a nie MATEMATYKA!!! I cały problem tkwi obecnie w tym, że CAŁA era NOWOŻYTNA – to jest permanentny kryzys metafizyki oraz w ogóle filozofii (potrzebowalibyśmy więc dziś jakby „nowego” Tomasza z Akwinu, który by nam powiedział, jak to z tym wszystkim „jest NAPRAWDĘ”…). O tym bowiem, czy coś ISTNIEJE naprawdę jako realny BYT (i jakiego rodzaju BYT), nie potrafi się DEFINITYWNIE wypowiedzieć ani MATEMATYKA, ani FIZYKA, lecz tylko FILOZOFIA i/lub TEOLOGIA. Trudno i darmo, ale tak to już po prostu jest… tylko trzeba mieć WIARĘ, sumienie i… zdrowy rozsądek!

        • Paweł pisze:

          @kris: A liczby zespolone są zawsze praktycznie równoważne dwuelementowym „uporządkowanym zbiorom liczb”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_mnogo%C5%9Bci#Zbiory_uporządkowane_i_ich_współkońcowość;_teoria_PCF_(03E04) albo dwuelementowym CIĄGOM liczb: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%85g_(matematyka)
          Zaleta: nie trzeba tu stwarzać pojęcia liczb „urojonych”. Wada: znaczna (zapewne) komplikacja formuł obliczeniowych dla wielkości łatwo wyrażalnych liczbami zespolonymi (takich jak np. impedancja https://pl.wikipedia.org/wiki/Impedancja ).

        • Paweł pisze:

          Cytat ze str. 28-30 książki Witolda Kołodzieja „Analiza matematyczna” [wyd. PWN Warszawa 1979, z serii „Matematyka dla politechnik”], z jej Wstępu obejmującego trzy paragrafy (1. Podstawowe pojęcia mnogościowe; 2. Liczby rzeczywiste; 3. Liczby zespolone):
          3. LICZBY ZESPOLONE
          Ciało C liczb zespolonych. Przez C oznaczamy zbiór wszystkich uporządkowanych par z=(x, y) liczb rzeczywistych x i y, w którym określono działanie dodawania i działanie mnożenia, przyjmując definicje następujące: jeżeli z1=(x1, y1) oraz z2=(x2, y2), to z1+z2 = (x1+x2, y1+y2), natomiast z1*z2=(x1*x2 – y1*y2, x1*y2 +x2*y1). […] Elementy zbioru C nazywamy LICZBAMI ZESPOLONYMI. Jak widać, pojęcie liczby zespolonej jest uogólnieniem pojęcia liczby rzeczywistej.
          Liczbę zespoloną (0, 1) nazywamy JEDNOŚCIĄ UROJONĄ i oznaczamy przez „i”. zauważmy, że (0, 1)*(0, 1) = (-1, 0), tzn. „i” do kwadratu = -1.
          Ponieważ dla dowolnych rzeczywistych x i y mamy (x, y) = (x, 0) + (0, 1)*(y, 0), więc każdą liczbę zespoloną z=(x, y) można zapisać w postaci z = x + i*y. Jest to powszechnie przyjęty sposób zapisywania liczb zespolonych. Liczbę x nazywamy CZĘŚCIĄ RZECZYWISTĄ liczby z i oznaczamy przez „Re z”, natomiast y – CZĘŚCIĄ UROJONĄ liczby z i oznaczamy „Im z”.
          Przyjmując z1 = x1 + i*y1 oraz z2 = x2 + i*y2 powyższe definicje działań [dodawania i mnożenia] możemy przepisać w postaci z1 + z2 = (x1 + x2) + i*(y1 +y2) oraz z1 * z2 = (x1*x2 – y1*y2) + i*(x1*y2 + x2*y1). [Stąd wynikają z kolei takie definicje odejmowania oraz dzielenia liczb zespolonych (ta druga przy założeniu, że z2 jest różne od zera)]: z1 – z2 = (x1 – x2)+ i*(y1 -y2) oraz z1 / z2 = (x1*x2 + y1*y2)/(x2 do kwadratu + y2 do kwadratu) – i*(x1*y2 – y1*x2)/(x2 do kwadratu + y2 do kwadratu). […]
          GEOMETRYCZNA INTERPRETACJA LICZB ZESPOLONYCH […]: Każdą liczbę zespoloną z = x + i*y można interpretować geometrycznie jako punkt o współrzędnych x i y na płaszczyźnie prostokątnego układu współrzędnych. […]
          [I to już koniec „czytania” z «matematycznej Ewangelii» na dzisiaj!] 🙂
          „Kto może pojąć, niech pojmuje!” – Mt 19, 12: https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=262

        • wobroniewiary pisze:

          Nie rozumiem,
          może mi ktoś wytłumaczy???
          Zatwierdzam komentarze z łóżka, leże już 2 tydzień, nie skarżę się, dźwigam krzyż choroby, ale wstałam do komputera aby to napisać, bo z telefonu pisałabym z godzinę jak nie dłużej

          Co ta matematyka ma do strony wobroniewiary?
          Komu ona potrzebna i czy to ma być jakaś strona naukowa?
          Może przez chorobę zapodziałam zmysł rozumienia?

        • Paweł pisze:

          To jest „ad rem” do tych powyższych słów @krisa: „(…) Pełne zaskoczenie , widzę , że na portalu religijnym zostają podważane podstawy współczesnej algebry. (…) Jeżeli twój wpis ma charakter edukacyjny , to myślę, że powinien zapoznać czytelników od podstaw: co to jest liczba zespolona itd.? Nie każdy miał algebrę na studiach (…)”.

  26. Euzebia pisze:

    Z „Myśli Różańćowych” – Barbara Kloss

    „Ziemio obudź się!

    Świat nigdy nie był tak zbrukany grzechami, jak teraz. Toteż nigdy na ludzkość nie spadł taki rodzaj kary, jak teraz spadnie. Ale będą chronione oazy, a w nich początek odrodzenia. Mówicie, że czas posuwa się szybko, ale wypadki jeszcze szybciej.

    Bardzo mała garstka ludzi jest przygotowana, żeby powiedzieć: „oto jestem”. Jeżeli księża nie chcą budować na nowoczesnych orędziach, ogłaszać ich i na nich się opierać, to mogą głosić bardzo starą naukę: żeby być gotowym na śmierć. Można po to sięgnąć, co jest sednem sprawy. Niejednym wystarczy wziąć statystyki do ręki i zastanowić się nad śmiertelnością, i przyłożyć do tego cztery prawdy: śmierć, Sąd, Niebo albo piekło. Ale nawet i to zaniedbują. Niechby śmiało obiecali tym, co pod ich przymusem wezmą ziarnka Różańca do ręki – niechby śmiało obiecali im, że będą się działy cuda. Jest prawda w słowach pieśni: „…a nasze serca zimne jak lód…”.

    Modlitwa

    Święte Serce Maryi, wyrzekamy się ducha swojego,

    a poddajemy się Duchowi Twojemu.

    Maryjo, zabierz nam myśli nasze,

    a daj nam Myśli Twoje.

    Maryjo, zabierz nam pragnienia nasze,

    a daj nam Pragnienia Twoje.

    Maryjo, zabierz nam uczucia nasze,

    a daj nam Uczucia Twoje.

    Trzy Zdrowaś Maryjo i po każdym mówi się:

    Matko Dobrej Rady, udziel nam dobrej rady.

    Jezu, jestem cały Twój i wszystko, co mam,

    do Ciebie należy przez Maryję, Twoją Najświętszą Matkę.

    Duchu Święty, wstąp w nas.

    Jeśli ma się wyłonić ten Nowy Świat,

    lepszy świat,

    to trzeba do tego

    OLBRZYMIEJ MODLITWY.

    Proszę was, żebyście tę modlitwę tworzyli nadal.”

    • Longin pisze:

      Ewo,
      informuję Cię, że jest to bardzo ważny wpis Pawła w formie szerszego kontekstu (odpowiedzi) jego adwersarzowi 🙂
      Osobiście pragnę pogratulować Autorowi (Pawłowi) nie tylko błyskotliwości i merytoryki odpowiedzi, ale nade wszystko prawidłowego zdefiniowania problemu – na zasadzie, że zdobycie określonej wiedzy nie oznacza mądrości…tak jak opisywanie pewnych zjawisk w postaci formuł matematycznych nie oznacza że spotka się ono z jednakową percepcją u wszystkich, czego Ty Ewo jesteś przykładem 🙂

      • Paweł pisze:

        Dzięki. Przyznaję, że ten cytat podałem trochę prześmiewczo, bo ta książka, z której go przytoczyłem, jest raczej bardzo trudna i nieprzystępnie napisana [ja na studiach miałem aż trzy semestry wykładów i ćwiczeń z matematyki, które były o wiele przystępniejsze niż ta książka, a asystentka od matematyki rzekła mi raz nawet: „Dlaczego pan poszedł na chemię? Trzeba było iść na matematykę!” – To były czasy!…].
        Swoją drogą przed wojną matematyka należała do najmocniejszych stron nauki polskiej. Oto cytat na ten temat z bardzo kolorowej, albumowej książki Wiesława Kota „Dzieje kultury i nauki polskiej – historia sztuki, idei, myśli, odkryć i wynalazków – ponad 300 barwnych ilustracji, fotografii i map” [wyd. Świata Książki i Bertelsmann Media Sp. z o.o. z roku 1998; str. 84 – z rozdz. „Kultura Polski międzywojennej”]:
        „(…) W wielu dziedzinach [w okresie międzywojennym] nauka polska awansowała do światowej czołówki. Głośne stały się zwłaszcza: polska szkoła matematyczna i filozoficzno-logiczna. Pionierskie sukcesy w skali światowej odnieśli także nasi konstruktorzy samolotów i budowniczowie mostów, a także wynalazcy nowych technologii chemicznych i technik radiowych.”
        Obecnie zaś Polskie Towarzystwo Astronomiczne za naszą „dziedzinę narodową” w nauce uważa astronomię: http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/nauka-i-technika/zamiast-astronomii-b%c4%99dzie-teologia-tak-zmieni%c5%82a-si%c4%99-klasyfikacja-dziedzin-naukowych-w-polsce/ar-BBMItJR?ocid=ientp

      • Paweł pisze:

        @Longin: „zdobycie określonej wiedzy nie oznacza mądrości”
        – Tak się składa, że na studiach „zafundowałem” sobie dodatkowo 3-semestralny kurs pedagogiczny [obejmujący głównie zajęcia z psychologii, dydaktyki (= teorii nauczania) i pedagogiki (= teorii wychowania) oraz praktyki w szkole]: tak na wszelki wypadek, gdybym musiał się w życiu utrzymywać z pracy w szkole (do czego w sumie nie doszło, ale i tak okazało się mi to potem niezbędne do mojej 10-letniej pracy jako asystenta na uczelni). No i mogę – z tego właśnie źródła – powiedzieć, że to rozróżnienie między WIEDZĄ/inteligencją a MĄDROŚCIĄ istnieje NAWET w niektórych koncepcjach PSYCHOLOGICZNYCH, np. naszego polskiego psychologa-psychiatry Kazimierza Dąbrowskiego: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kazimierz_D%C4%85browski_(psycholog) – który w swojej „teorii zdrowia psychicznego” wyróżnił 5 poziomów życiowego „cyklu człowieka”: https://pl.wikipedia.org/wiki/Dezintegracja_pozytywna – I właśnie wg tej koncepcji można na NAJWYŻSZYM poziomie będąc PROSTYM człowiekiem (być MĄDRYM, choć nie bardzo INTELIGENTNYM); i na odwrót – np. Wolfgang Amadeusz Mozart wg tej koncepcji znajdował się na pierwszym, najniższym poziomie (cechującym się prymitywną integracją popędową, brakiem konfliktów wewnętrznych oraz jednostronnym rozwojem intelektualnym…).

        • Longin pisze:

          Paweł:
          Wolę jednak spojrzeć na to z perspektywy wiary, a zatem jeśli zdobywam tylko wiedzę to odkrywam i doskonalę swoje określone sprawności na zasadzie wysiłku lub doświadczeń, co niekoniecznie może mnie kierować ku rzeczom niebieskim, a niekiedy wręcz odwodzić od nich. I wtedy owa wiedza oparta wyłącznie na ludzkim intelekcie staję się głupstwem w oczach Bożych jak powie św. Paweł. Mozart odkrył wiedzę wcześniej zanim ktoś dał mu wskazówki…czy jednak posiadł mądrość za wyjątkiem sprawności „rozumu muzycznego” ?
          A zatem to, że mądrość niewiele ma wspólnego z wiedzą uczy Pismo gdy mówi, że bojaźń Pana czyli uniżenie wobec Niego jest dopiero Jej początkiem. Czyli mądrość jest jakby zarezerwowana dla tych, którzy pełnią Jego Wolę tj. dla prawych i świętych.

  27. Edyta pisze:

    +++ We wszystkich intencjach ❤

  28. witek pisze:

    Kochani czytajcie i umacniajcie swojego ducha.

    DNIA 23 IV 1656 AD, PO MSZY ŚW. PODCZAS ŚPIEWANIA HYMNU TE DEUM DOSZŁO DO NIEZWYKŁEGO WYDARZENIA!
    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    Dnia 1 kwietnia 1656r. we Lwowie król Jan Kazimierz złożył Matce Bożej uroczyste ślubowanie, podczas których, ogłosił Maryję ,,Królową Korony Polskiej” oraz szerzenie Jej kultu w całej Rzeczypospolitej.

    Zaraz, po królu ślub ten pod przewodnictwem Biskupa Andrzeja Trzebickiego w imieniu całego narodu powtórzyli senatorowie i wyżsi urzędnicy państwowi. ( Autorem tekstu roty ślubowań był Jezuita o. Andrzej Bobola. Po roku ukarano go za to męczeńską śmiercią zadaną rękami kozackich siepaczy).
    Po ślubowaniu orszak królewski przeniósł się do Kościoła oo. Jezuitów. Tam nuncjusz Papieski Ks. Piotr Vidoni odprawił Mszę Św., oraz odmówił Litanię Loretańska, po raz pierwszy włączając do niej zawołanie ,,Królowo Korony Polskiej – módl się za nami”.
    Po kilku dniach 07. kwietnia 1656r. Rzeczypospolita odniosła wspaniałe zwycięstwo nad Szwedami, przez wojska hetmana Stefana Czarnieckiego.
    W podzięce Matce Bożej, za przepędzenie Szwedów i wygranie bitwy pod Warką, nuncjusz apostolski Ks. Piotra Vidoni odprawił uroczystą Msza Św. dziękczynną.
    Ta uroczysta Msza Św. dziękczynna została odprawiona
    dn. 23 kwietnia1656r. we wspomnienie Św. Wojciecha i przed obrazem Matki Bożej Łaskawej, przed którym składał ślub Jan Kazimierz. We Mszy Św. uczestniczył król, dostojnicy królewscy i kościelni, oraz rycerstwo polskie.

    Po zakończeniu Mszy Św. na Ołtarzu złożono 15 zdobywczych szwedzkich sztandarów, oraz odśpiewano ,,Te Deum”.

    WÓWCZAS TO DOSZŁO DO NIEZWYKŁEGO WYDARZENIA, które Ks. Otton Hołyńki dziewiętnastowieczny badacz dziejów lwowskiego wizerunku Matki Bożej Łaskawej, tak oto opisał: w tym czasie , kiedy hymn śpiewano i cały Kościół grzmiał echem wydobywającym się z głębi serc wszystkich dziękczynnych głosów, zdarzył się nadzwyczajny wypadek znamionujący niejako przepowiednie przyszłości Polski: jedna świeca po prawej stronie sama przez się zgasła ( wszyscy to zaraz spostrzegli i postrach wszystkich ogarnął), gdy jednak do owych słów doszło ,, Te ergo quaesumus” ( Ciebie tedy prosimy), sama się zapaliła i już do końca jaśniej nad inne świeciła.
    Wszyscy modlący się w Kościele jednoznacznie odczytali ten znak: Polska zgaśnie niczym świeca, by potem zajaśnieć w blasku potęgi. to pierwsze już się spełniło. Drugie – zbliża się do nas wielkimi krokami…
    Cieszmy się i radujmy jak wielkie rzeczy Bóg dla nas Uczynił i jeszcze większe Uczyni.

    Polska będzie wywyższona nad wszystkie Kraje Europy…
    Ale, żeby to się zrealizowało musimy jeszcze wymodlić na kolanach i z Różańcem w ręku prawdziwą Intronizację Jezusa na Króla Polski.

    Żródło:,, Kto się boi Królowej Polski?” Krzysztof Zagozda
    Całość pod linkiem

    Click to access zagozda.pdf

    • Longin pisze:

      …może właśnie po 364 latach od ślubów lwowskich nadejdzie w końcu ten czas poprawy, gdzie zajaśniejemy niczym świeca…może właśnie ostatnie „ukazania” się św.Andrzeja Boboli w Strachocinie są tego zapowiedzią ?

  29. witek pisze:

    POLONIA QUANTOM HABES PATRONOS! (O Polsko! Jakże wielu masz Patronów!) Halina Łabądź
    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
    5 lipca 1607 r. włoski franciszkanin Bartłomiej Salutius , w czasie sprawowania Mszy Świętej, otrzymał mistyczną wizję.

    Dokładnie w czasie Memento za żywych zawołał: O POLONIA QUANTOM HABES PATRONOS! (O Polsko! Jakże wielu masz Patronów!)
    Po zakończeniu Mszy Św. franciszkanin wypytywany został przez współbraci z zakonu, co oznaczają te słowa i dlaczego je wypowiedział. Bartłomiej nie bardzo obeznany z geografią zapytał – czy istnieje takie państwo co się nazywa Królestwo Polskie? Kiedy współbracia potwierdzili, Salutius odparł: – W tym Królestwie źli poddani podnieśli bunt przeciw dobremu królowi swemu (królem wówczas był Zygmunt III Waza – przyp.red.). Dziś do bitwy przychodzi i powiedziano mi, że wygrają, co będzie ostatnią i nieopisaną zgubą tego państwa. A gdym na to ubolewał, w sercu widziałem, aż oto Przenajświętsza Panna stanęła przed majestatem Boskim z nieprzeliczonym gronem Świętych patronów Królestwa tego, którzy wraz z Nią, padając na twarze prosili Pana Boga za królem i Królestwem jego. Więc na ich prośby zaszedł od Boga wyrok, a zbuntowani przegrali, a król i Państwo ocalało.

    Zanotowano ten dzień i doniesiono o tym Papieżowi, Pawłowi V.

    I tego samego dnia doszło do Bitwy pod Guzowem, zwanej też ,,rokoszem sandomierskim”.
    Głównym Powodem tej wojny domowej było żądanie protestantów o usunięcie z Polski, wtedy jeszcze najpotężniejszego zakonu Jezuitów, wraz z najbardziej znienawidzonym przez nich Ks. Piotrem Skargą, na co ówczesny Król Zygmunt III Waza się nie zgodził.
    I tak jak było przekazane w wizji o. Bartłomiejowi protestanci ponieśli sromotną porażkę zostali upokorzeni i błagali króla na kolanach o przebaczenie.
    Gdy wreszcie do Rzymu nadeszła nowina, że 5 lipca 1607 roku król Polski odniósł zwycięstwo nad rokoszanami pod Guzowem, Matka Boża jeszcze większą czcią została otoczona, a cała Stolica Apostolska gorące modlitwy zanosiła za Polskę.

    Czy mając takich silnych protektorów w Niebie, winniśmy się lękać jakichkolwiek dziejowych przeciwności?

    Gdyby nawet całe piekło razem ze swoimi sługami chciało walczyć z Polską i tak będą pokonani.

    Jesteśmy Królestwem Maryi, bądźmy godni tego wybraństwa. Słuchajmy się, naszej Matki Niebiańskiej i naszej Królowej.

    Pomóżmy Maryi ratować Świat, Modlitwą Różańcową, o którą Matka Boża w każdych objawieniach nas gorąco prosi. Jest to najpotężniejsza broń i najmocniejszy egzorcyzm przeciwko szatanowi.

    https://gloria.tv/post/9i6UzevUCnLV16o3t4eimyQr9

  30. witek pisze:

    Ave Maryja – ma wartość złotej monety, jest strzałą przenikającą najbardziej zatwardziałe serca a Różaniec waży więcej niż nasze grzechy!

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

    Pewnego dnia Św. Gertrudzie objawił się Pan Jezus licząc złote monety. Ośmieliła się zapytać, co On liczy. -Liczę – odpowiedział Jezus – twoje ,,Ave Maria”. To jest moneta, za którą można kupić Niebo.

    Jeśli chcesz wzbogacić się w dobra Łaski i chwały, pozdrawiaj Matkę Bożą, czcij twoją dobrą Matkę.

    Kto czci swoją Matkę jest podobny do człowieka który znalazł skarb. ( Por. Syr 3,5).

    W Ave Maria mieszczą się dwa błogosławieństwa, pozdrawiamy Maryję i Jezusa- Błogosławiona Jesteś między niewiastami i Błogosławiony Owoc żywota Twojego Jezus.

    To Boskie Pozdrowienie sprowadza na nas obfite Błogosławieństwo Jezusa i Maryi , ponieważ jest niepodważalną prawdą, że Jezus i Maryja wspaniale wynagradzają tych, którzy Ich wychwalają i stokrotnie oddają za błogosławieństwa, które się ku Nim kieruje.
    Ave Maria jest strzałą przenikającą i palącą, która będąc zjednoczona przez kaznodzieję ze Słowem Bożym, które on głosi – dodaje mu sił, aby przeniknął, dotknął i nawracał serca najbardziej zatwardziałe, chociażby on nie miał zbyt dużego talentu do kaznodziejstwa. To jest ta tajemnicza strzała, o skuteczności której Najświętsza Maryja Panna nauczała Św. Dominika i Błogosławionego Alana, żeby nawracać heretyków i grzeszników. Dlatego każdy kaznodzieja, jak zapewnia Św. Antoni powinien odmówić Ave Maria na początku każdego kazania.
    Zdrowaś Maryjo jest krótkie w słowach, lecz jakże głębokie w swoich tajemnicach! Jest słodsze od miodu i cenniejsze od złota! O miejmy je nieustannie w sercu, aby rozmyślać nad nim, w ustach, aby je mówić i powtarzać pobożnie!
    Alfons, król Leonu i Galicji bardzo chciał, by jego słudzy czcili Najświętszą Maryję, słowami modlitwy Różańcowej.

    Dlatego zawiesił duży Różaniec za pasem i zawsze go nosił, choć niestety sam nigdy go nie odmawiał. Niemniej noszenie Różańca zachęciło dworzan do pobożnego odmawiania Różańca. Pewnego dnia król zapadł na poważną chorobę i gdy był umierający, znalazł się w widzeniu przed Trybunałem Pana. Były tam już diabły, wymieniając wszystkie grzechy, które popełnił i widział Pana naszego, który jako Najwyższy Sędzia już miał ogłosić wyrok skazujący go na potępienie do piekła, kiedy pojawiła się Matka Boża wstawiając się za nim. Nakazała na szali wagi umieścić z jednej strony jego grzechy, zaś po drugiej położyć Różaniec, który nosił zwykle za pasem, wraz z innymi, do których się przyczynił swoim przykładem i stwierdzono, że Różańce ważyły więcej niż jego grzechy. Patrząc na niego z wielką życzliwością Matka Boża powiedziała: ,,w nagrodę za tę niewielką zasługę jaką mi ofiarowałeś nosząc Różaniec, otrzymałam dla ciebie wielką łaskę, od Mego Syna. Twoje życie będzie przedłużone o jeszcze kilka lat. Uważaj by spędzić ten czas mądrze i pokutując”. Gdy król odzyskał przytomność zawołał: ,,Niech będzie błogosławiony Różaniec Najświętszej Maryi Panny, przez który zostałem wybawiony od wiecznego potępienia!” Po odzyskaniu zdrowia spędził resztę życia na szerzeniu Nabożeństwa do Różańca Świętego i sam również odmawiał go pilnie każdego dnia.

    https://gloria.tv/post/rsW2KBVPH4xt3j4cRzQALpvud

    źródło: ,,Przedziwny sekret Różańca Świętego” Św. Ludwik Maria Grignion de Montfort.

  31. Euzebia pisze:

    Z „Dzienniczka” św.Faustyny Kowalskiej
    W pewnej chwili powiedział mi Pan:
    „Czemuż się lękasz i drżysz, kiedy jesteś ze Mną złączona? Nie podoba Mi się dusza, kiedy się poddaje próżnym strachom. Kto się śmie dotknąć ciebie, kiedy jesteś ze Mną? Najmilsza Mi jest dusza ta, która wierzy mocno w dobroć Moją i zaufała Mi zupełnie; obdarzam ją swoim zaufaniem i daję jej wszystko, o co prosi.”(Dz.453)

    • Euzebia pisze:

      Jezu, Przyjacielu serca samotnego, Tyś przystanią moją, Tyś pokojem moim, Tyś jedynym ratunkiem moim, Tyś uspokojeniem w chwilach walk i zwątpień morza. Tyś jasnym promieniem, który oświeca życia mojego drogę. Tyś wszystkim dla duszy samotnej. Ty rozumiesz duszę, chociaż ona milczy. Ty znasz słabości nasze i – jako dobry lekarz – pocieszasz i leczysz, oszczędzając cierpień, jako dobry znawca.(Dz.247)
      „Nie znajdzie ludzkość uspokojenia, dopokąd się nie zwróci z ufnością do Miłosierdzia Mojego.”(Dz.300)
      „Nie badaj ciekawie dróg, którymi cię prowadzę; gdy znudzenie i zniechęcenie zakołacze do twego serca, uciekaj sama od siebie i kryj się w Sercu Moim. Nie lękaj się walki, sama odwaga często odstrasza pokusy – i nie śmią na nas uderzać. Walcz zawsze z tym głębokim przekonaniem, że Ja jestem przy tobie.”(Dz.1760)
      Widzę się tak słaba, że gdyby nie Komunia święta, upadałabym ustawicznie; jedno mnie tylko trzyma, to jest Komunia święta, z niej czerpię siłę, w niej moja moc. Lękam się życia, [jeśli] w którym dniu nie mam Komunii świętej. Sama siebie się lękam. Jezus utajony w Hostii jest mi wszystkim. Z tabernakulum czerpię siłę, moc, odwagę, światło; tu w chwilach udręki szukam ukojenia. Nie umiałabym oddać chwały Bogu, gdybym nie miała w sercu Eucharystii.(Dz.1037)
      Modlę się tak długo, aż w duszy uczuję spokój; nie zawsze jednakowo długo, zdarza się czasami, że jedno Zdrowaś Maryja – i już jestem uspokojona, a wtenczas mówię „Z głębokości…” i już się nie modlę; a czasami się zdarza, że zmówię całą tę koroneczkę (Koronkę do Miłosierdzia Bożego) i dopiero doznaję uspokojenia.(Dz.835)
      O mój Jezu, teraz obejmuję świat cały i proszę Cię o Miłosierdzie dla niego. Kiedy mi powiesz, o Boże, że już dosyć, że już się spełniła całkowicie święta wola Twoja, wtenczas w zjednoczeniu z Tobą, Zbawicielu mój, oddaję duszę swoją w ręce Ojca Niebieskiego, pełna ufności w niezgłębione Miłosierdzie Twoje, a pierwszy hymn zanucę Miłosierdziu Twemu, gdy stanę u stóp Twego Tronu. Nie zapomnę o tobie, biedna ziemio, choć czuję, że cała natychmiast zatonę w Bogu, jako w oceanie szczęścia; lecz nie będzie mi to przeszkodą wrócić na ziemię i dodawać odwagi duszom, i zachęcać je do ufności w Miłosierdzie Boże. Owszem, to zatopienie w Bogu da mi możność nieograniczoną działania.(Dz.1582)

    • Małgorzata K. pisze:

      @Euzebio, dziękuję za te słowa z dzienniczka św. Faustyny. Przypomniały mi się tez inne przesłania jak to:

      „Dziś usłyszałam słowa: w Starym Zakonie wysyłałem proroków do ludu swego z gromami. Dziś wysyłam do całej ludzkości z Moim miłosierdziem. Nie chcę karać zbolałej ludzkości, ale pragnę ją uleczyć przytulając ją do Swego miłosiernego Serca. Kar używam kiedy kiedy mnie sami zmuszają do tego,
      Ręka Moja niechętnie i za mieczem sprawiedliwości; Przed sprawiedliwością posyłam dzień miłosierdzia… (Dz 1588)”

      … I od siebie dodam, że m. in. dlatego nie wierzę w proroctwa strachu, rozpaczy, wyolbrzymiające złego ducha itd. One nie pochodzą od Ducha Świętego. Pan Jezus wyraźnie powiedział do siostry Faustyny, że wysyła proroków głoszących miłosierdzie, przed dniem sprawiedliwości. Szczęść Boże.

      • Joanna pisze:

        do Małgorzata K i innych:
        sprostowanie: „Dziś wysyłam ciebie (czyli św. Faustynę) do całej ludzkości z Moim miłosierdziem (…)” nr 1588 Dz.
        Ale w tym samym dzienniczku jest też i to:
        Jezus do św Faustyny: „mów świa­tu o Moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione mi­łosierdzie Moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas, niech uciekają się do źródła miłosierdzia mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła. O dusze ludzkie, gdzie się schronicie w dzień gniewu Bo­żego? Dz nr 848
        „(..)Nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przejść przez drzwi sprawiedliwości Mojej…” (Dz. 1146)
        Matka Boża do św. Faustyny: „(…) a ty masz mówić światu o Jego wielkim miłosierdziu i przygotować świat na powtórne przyjście Jego, który przyj­dzie nie jako miłosierny Zbawiciel, ale jako Sędzia sprawiedliwy. O, on dzień jest straszny.
        Postanowiony jest dzień sprawiedliwości, dzień gniewu Bożego, drżą przed nim aniołowie. Mów duszom o tym wielkim miłosierdziu, póki czas zmiłowania” Dz nr 635
        ważne jest by KORZYSTAĆ z sakramentów, KORZYSTAĆ Z KRWI I WODY KTÓRA WYTRYSNĘŁA. Przede wszystkim co często jest podkreślane w Dzienniczku z sakramentu spowiedzi i Eucharystii. A więc na pewno spowiedź generalna, adoracja itp. Odwoływać się do Męki Chrystusa – wdzięczność i pokuta. Bo to moje grzechy Pan wziął na siebie. Ilu wiernych i praktykujących czyni to wszystko dziś w Polsce…..niech każdy rozejrzy się wokół siebie.

    • Euzebia pisze:

      Uwielbienie Miłosierdzia Bożego z Dzienniczka św.Faustyny Kowalskiej
      .
      Miłość Boża kwiatem, a Miłosierdzie owocem.
      .
      Niech dusza wątpiąca czyta te uwielbienia Miłosierdzia Bożego i stanie się ufająca.
      .
      Miłosierdzie Boże, wytryskujące z Łona Ojca, Ufam Tobie!
      Miłosierdzie Boże, największy przymiocie Boga, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, Tajemnico niepojęta, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, źródło tryskające z tajemnicy Trójcy Przenajświętszej, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, niezgłębione przez żaden umysł ludzki ni anielski, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, z którego tryska wszelkie życie i szczęście, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, ponad niebiosa, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, źródło cudów i dziwów, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, ogarniające Wszechświat cały, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, zstępujące na świat w Osobie Słowa Wcielonego, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, które wypłynęło z otwartej Rany Serca Jezusowego, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, zawarte w Sercu Jezusa dla nas, a szczególnie dla grzeszników, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, niezgłębione w ustanowieniu Hostii Świętej, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu Kościoła Świętego, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, w Sakramencie Chrztu Świętego, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, w usprawiedliwieniu nas przez Jezusa Chrystusa, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, towarzyszące nam przez całe życie, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, ogarniające nas szczególnie w godzinie śmierci, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, towarzyszące nam w każdym momencie życia, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, chroniące nas od ognia piekielnego, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, w nawróceniu zatwardziałych grzeszników, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, zdziwienie dla Aniołów, niepojęte dla Świętych, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, niezgłębione we wszystkich Tajemnicach Bożych, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, dźwigające nas z wszelkiej nędzy, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, źródło naszego szczęścia i wesela, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, w powołaniu nas z nicości do bytu, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, ogarniające wszystkie dzieła rąk Jego, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, Korono wszystkich Dzieł Boga, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, w którym wszyscy jesteśmy zanurzeni, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, słodkie ukojenie dla serc udręczonych, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, jedyna nadziejo dusz zrozpaczonych, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, odpocznienie serc i pokoju wśród trwogi, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, rozkoszy i zachwycenie dusz świętych, Ufam Tobie
      Miłosierdzie Boże, budzące ufność wbrew nadziei. Ufam Tobie

      O Boże Wiekuisty, w którym Miłosierdzie jest niezgłębione, a skarb litości nieprzebrany, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas Miłosierdzie Swoje, abyśmy w chwilach ciężkich nie rozpaczali ani upadali na duchu, ale z wielką ufnością poddali się Woli Twojej Świętej, która jest Miłością i Miłosierdziem samym.

      O Niepojęte i Niezgłębione Miłosierdzie Boże, Kto Ciebie godnie wysławiać i uwielbiać może, Największy Przymiocie Boga Wszechmocnego, Tyś słodka nadziejo dla człowieka grzesznego.

      W jeden hymn złączcie się gwiazdy, ziemio i morze – zgodnie i wdzięcznie wyśpiewujcie Niepojęte Miłosierdzie Boże. Amen

  32. Paweł pisze:

    Dzisiaj przypada wspomnienie [choć co prawda nie w Polsce, lecz w Czechach i w Austrii: https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar ] bł. Karola z Domu Austriackiego, ostatniego cesarza Austrii (jako: Karola I https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adcy_Austrii ) i apostolskiego króla Węgier (jako: Karola IV https://pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adcy_W%C4%99gier )https://pl.wikipedia.org/wiki/Kr%C3%B3l_apostolski . Oto poświęcona mu w całości strona, na której są też podstrony w języku polskim: https://www.emperorcharles.org/
    _____”(…) Zachowały się relacje mówiące o tym, że rodzice Karola Wojtyły nadali przyszłemu papieżowi imię Karol właśnie na cześć ostatniego cesarza Austro-Węgier Karola I Habsburga. Drugie imię Józef, miał zawdzięczać cesarzowi Franciszkowi Józefowi I. Papież spotkał się kiedyś z cesarzową Zytą, żoną ostatniego cesarza Austrii Karola I Habsburga [której proces beatyfikacyjny rozpoczęto w 2009 r.: https://pl.wikipedia.org/wiki/Zyta_Burbon-Parme%C5%84ska ], witając ją słowami: «Miło mi powitać cesarzową mojego ojca». W rodzinie Wojtyłów silna była więź sympatii z Austrią. Ostatnim błogosławionym, którego Jan Paweł II wyniósł na ołtarze, był właśnie ostatni cesarz Austrii Karol I Habsburg.” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Karol_I_Habsburg
    – A tu jeszcze na koniec ciekawostka z dnia dzisiejszego: https://info.wiara.pl/doc/6582613.Historia-jak-z-bajki

    • Paweł pisze:

      „Hymn ludowy” Austro-Węgier miał również swoją oficjalną wersję polską: https://pl.wikipedia.org/wiki/Hymn_ludowy#Polski – a tutaj można jej nawet posłuchać, począwszy od minuty 3:43 [na początku zaś jest tu wersja niemiecka, natomiast od minuty 1:02 – wersja włoska, a od minuty 5:11 – wersja czeska]:https://www.youtube.com/watch?v=3-BqciHsCs4
      I jeszcze pierwotna wersja niemiecka z tekstem wyświetlanym na ekranie:https://www.youtube.com/watch?v=XTgrrb2q6HI
      A Joseph Haydn był potem „łaskaw” wkleić ponadto ten swój własny utwór do jednego ze swoich kwartetów smyczkowych:https://www.youtube.com/watch?v=LKvg2238SQw
      Albo tutaj w transkrypcji fortepianowej:https://www.youtube.com/watch?v=oNmb7PNk3sA

      • Paweł pisze:

        LITANIA DO BŁ. CESARZA KAROLA AUSTRIACKIEGO
        ułożona przez Angelo A. Sedacca, z dodatkowymi wezwaniami autorstwa siostry Joanny da Cruz OCD (do użytku prywatnego) – http://www.emperorcharles.org/videos
        Panie, zmiłuj się nad nami. Chryste, zmiłuj się nad nami. Panie, zmiłuj się nad nami. [Albo: Kyrie eleison. Christe eleison. Kyrie eleison. – Ponieważ tak po polsku oddaje się też te wezwania, będące tutaj po angielsku identycznymi np. z tymi, które znajdują się na początku oficjalnej angielskiej wersji Litanii loretańskiej: http://www.vatican.va/special/rosary/documents/litanie-lauretane_en.html ]
        Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
        Ojcze [z nieba], Boże, zmiłuj się nad nami.
        Synu, Odkupicielu świata, Boże,
        Duchu Święty, Boże,
        Święta Trójco, Jedyny Boże,
        Święta Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami.
        Bł. Karolu, miłujący małżonku,
        Bł. Karolu, mężu najtroskliwszy,
        Bł. Karolu, małżonku wierny,
        Bł. Karolu, oddany ojcze [rodziny],
        Bł. Karolu, ojcze zawsze obecny dla Twoich dzieci,
        Bł. Karolu, ojcowski towarzyszu swoich dzieci,
        Bł. Karolu, przykładny rycerzu,
        Bł. Karolu, wzorowy gentlemanie/szlachcicu,
        Bł. Karolu, następco św. Stefana,
        Bł. Karolu, umiłowany cesarzu/imperatorze,
        Bł. Karolu, święty królu,
        Bł. Karolu, monarcho apostolski,
        Bł. Karolu, najwierniejszy majestacie,
        Bł. Karolu, zawsze wierny Twojej przysiędze koronacyjnej,
        Bł. Karolu, przykładzie dla polityków,
        Bł. Karolu, chwało domu Habsburgów,
        Bł. Karolu, nieustraszony oficerze,
        Bł. Karolu, oficerze pełen poświęcenia,
        Bł. Karolu, żołnierzu [dosł. oficerze] posłuszny,
        Bł. Karolu, służący na froncie razem w Twoimi żołnierzami,
        Bł. Karolu, obrońco katolickiej wiary,
        Bł. Karolu, duszo eucharystyczna,
        Bł. Karolu, któryś adorował Chrystusa w Przenajśw. Sakramencie,
        Bł. Karolu, [nabożnie] oddany Najświętszemu Sercu Jezusowemu,
        Bł. Karolu, poświęcony Najświętszej Maryi Pannie,
        Bł. Karolu, zawsze wierny codziennemu Różańcowi,
        Bł. Karolu, uważny na potrzeby innych,
        Bł. Karolu, zatroskany o dobrobyt dzieci,
        Bł. Karolu, troszczący się o rannych,
        Bł. Karolu, pełen czci i uszanowania dla [ludzi] starszych,
        Bł. Karolu, któryś jednoczył się z Męką Chrystusa,
        Bł. Karolu, któryś cierpiał w milczeniu,
        Bł. Karolu, któryś zawsze zachowywał w swym postępowaniu łaskawość i równowagę,
        Bł. Karolu, któryś poświęcił wszystko dla swoich poddanych,
        Bł. Karolu, który byłeś promotorem pokoju między narodami,
        Bł. Karolu, nieuczciwie oczerniony i zdradzony,
        Bł. Karolu, niesprawiedliwie zesłany na wygnanie,
        Bł. Karolu, odseparowany od Twoich dzieci [zmuszony do rozłąki z dziećmi],
        Bł. Karolu, któryś przebaczył wszystkim swoim wrogom,
        Bł. Karolu, pełen szlachetności i prawdziwy chrześcijaninie w obliczu śmierci,
        Bł. Karolu, który przyjąłeś śmierć w całkowitym zaufaniu Jezusowi,
        Bł. Karolu, za którego wstawiennictwem chorzy odzyskiwali zdrowie,
        Módl się za nami, bł. Karolu, abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.
        Módlmy się: Przyczyń się za nami, bł. Karolu, cesarzu, abyśmy nie tracili ducha/otuchy/odwagi w trudnych chwilach naszego życia. Niechaj Twoja obecność i wstawiennictwo sprawią to, byśmy byli pouczającym przykładem dla innych przez swoje dobre postępowanie i nawet w najtrudniejszych sytuacjach dziękowali Bogu oraz przynosili Mu chwałę. Wesprzyj nasze modlitwy skutecznością Twojej przyczyny, a nas samych i nasze intencje umieść w Najświętszym Sercu Jezusa, w którym pokładałeś tak wielką ufność. Panie Jezu Chryste, racz wysłuchać modlitwy [nasze], które ofiarujemy za wstawiennictwem Twojego wiernego sługi, bł. Karola Austriackiego. Niech dzięki jego obecności i za jego przyczyną dostąpimy przebaczenia wszystkich naszych grzechów, a prośby nasze niechaj będą wysłuchane, jeśli nie są przeciwne Twojej Boskiej Woli. Prosimy także o to, aby bł. Karol dostąpił jak najszybciej zaszczytu kanonizacji na chwałę Twojego Najświętszego Imienia. Amen.

  33. Euzebia pisze:

    21 października 1907r. urodziła się w Studzienicach koło Pszczyny, Katarzyna Szymon, nazwana
    Stygmatyczką ze Śląska.
    .
    Gdy miała 10 lat, w pewien mroźny wieczór ojciec wyrzucił ja z domu. Biegnąc boso po śniegu, znalazła się przed przydrożnym krzyżem. Tam usłyszała głos:

    „ Czego chcesz córeczko ode Mnie „?

    Odpowiedziała:

    „Dobry Jezu, chcę, aby ojciec nawrócił się, nie pił wódki i nie bił nas dzieci”.

    „Moje dziecko, idź do domu, ojciec twój nawróci się”.

    Wracając powtarzała te słowa: „ Ojciec mój nawróci się”.

    Pewnego razu siedząc na leśnym pniaku słyszy skierowane do sie­bie słowa Dzieciątka Jezus:

    „Będziesz długo żyć na ziemi i będziesz bardzo cierpieć, ale ty to przetrwasz”.

    I rzeczywiście, jej życie było jednym pasmem cierpienia, często skrapianego łzami.

    .
    Kim była Katarzyna Szymon:
    http://katarzynaszymon.pl/Webserver/W/WiecejZyciorys.php?navn=pol
    .
    Film o Katarzynie Szymon:
    https://gloria.tv/post/LSrRVtPp9ZaH3HhoMEvvkvSNE
    .
    Rozmowa Katarzyny z Panem Jezusem:
    http://www.prorocykatolik.pl/Katarzyna-Szymon.php
    .
    Katarzyna Szymon Ekstaza z dnia 21. 06. 1986 r. – mówi Matka Boża:
    https://gloria.tv/post/aibRsgwsm11j2yik1Gf3n6KCj

  34. Dorota H. Kutyła pisze:

    Przerażają mnie takie proroctwa, wizje, ciśnienie mi rośnie i się boję. I tak sobie myślę, czy rzeczą wiary jest intensyfikować lęk i strach. No i to zdjęcie, „Polska ocaleje”. Fajnie, ale co z resztą świata, jak się cieszyć z ocalenia Polski przy światowej katastrofie.

    • m-gosia pisze:

      Dorota może pocieszeniem dla Ciebie będą słowa ks.Krzysztofa Sochackiego co robić w chwilach strachu.Filmik zamieszczony przez Bea 21 października o 10.34.
      Pięknie głosi ten kapłan.
      Przewiń do góry,ponieważ jest bardzo dużo komentarzy.
      Ufajmy Panu Bogu.Jezu ufam Tobie.

  35. wobroniewiary pisze:

    Co czeka nas po śmierci? CZYŚCIEC – idealna propozycja na Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny – W KINACH OD 23 PAŹDZIERNIKA

    Tajemnice śmierci, świadectwa mistyków i sekrety zaświatów. Poruszająca opowieść o duszach żyjących w ciałach oraz tych, które opuściły już ziemski świat – to „Czyściec”, idealna propozycja na Wszystkich Zmarłych, która skłoni nas do zadumy i zastanowienia, co jest po śmierci, a także pomoże namyślić się, jaki sami mamy na to wpływ. Najnowszy film Michała Kondrata, twórcy docenionych w Polsce i za granicą obrazów „Miłość i Miłosierdzie” i „Dwie Korony”, to próba znalezienia odpowiedzi na to, co czeka nas na końcu naszej, ludzkiej egzystencji. To także przypomnienie postaci najbardziej znanych mistyków – w tym Fulli Horak (w roli Małgorzata Kożuchowska) oraz m.in. św. Faustyny Kowalskiej, św. Stanisława Papczyńskiego czy wreszcie św. Ojca Pio. W produkcji usłyszymy również grono ekspertów zajmujących się tematyką czyśćcową – wybitnych międzynarodowych teologów oraz naukowców, od lat badających stan świadomości człowieka w momencie śmierci ciała

  36. kris pisze:

    Jestem w trakcie nowenny , codziennie odmawiam tajemnice bolesne, czyli asystuję Panu Jezusowi w Jego męczeńskiej śmierci na Krzyżu. Mam takie spostrzeżenie , że śmierć to nie koniec życia , a początek życia wiecznego. W średniowieczu pozdrawiano się w klasztorach ( i nie tylko) pozdrowieniem ” Memento mori ” ( Pamiętaj o śmierci). Zatem nie można poddawać się zwątpieniu i pesymizmowi, tylko dlatego , że panuje epidemia i jesteśmy zagrożeni. Lepiej skupić się na czystości ducha , a nie tylko skupiać się na fizycznym ciele.
    To nie wirus powinien determinować nasze działania , tylko wiara. To wiara jest fundamentem naszego życia i na niej powiniśmy się koncentrować. Z wiary czerpiemy radość i nadzieję, nigdy smutek czy zwątpienie.
    „23 7 Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! 24 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa. 25 Bo cóż za korzyść ma człowiek, jeśli cały świat zyska, a siebie zatraci lub szkodę poniesie? „Ewangelia wg św. Łukasza/cyt.: Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallotinum/
    W załączeniu fragment z pogrzebu, jednego z nauczycieli Mariachi – Cuco , czy to nie piękne przejście z jednego życia do innego- wiecznego ?

  37. Monika pisze:

    W tę sobotę, 24 października o godz. 21:35 będzie można zobaczyć w telewizyjnej Jedynce film „Nieplanowane”. Przekazujcie dalej, bo wiele osób na pewno jeszcze go nie widziało. Tym bardziej w tym czasie jest to ważne, gdy zbliża się wydarzenie „Różaniec do granic Nieba”.

    „Przygotowania do Różańca Do Granic Nieba nabierają rozpędu🏃‍♂️🏃‍♂️, a wraz z realizacją kolejnych zadań tylko wzrasta w nas energia do działania i pragnienie, by wydarzenie rozlało się… na cały świat! 🌏😁
    … Wszyscy razem bądźmy organizatorami i apostołami Różańca Do Granic Nieba! 🔥💙”
    https://www.facebook.com/RozaniecDoGranic

  38. m-gosia pisze:

    Admin.Rano podniosłeś mi ciśnienie swoją odpowiedzią do babuli.Jak ty odróżniasz wiadomości prawdziwe od tych nieprawdziwych.Zasadnicze pytanie to czy to jest pandemia i drugie czy te testy są wiarygodne,gdzie sam ich twórca nie polecał ich w celach diagnostycznych.Wirusy były,są i będą to było tu już pisane kilkadziesiąt razy.Czy jest sars cov 2-pewnie jest .Czy jest covid ?No tak nazwali tę chorobę spowodowaną przez ten wirus.Czy jest groźniejsza od innych chorób wirusowych?OO to już takie pewne nie jest .Uważam ,że grają na naszych emocjach,głownie strachu,a nie na faktach. Acha nie porównuj maseczek chirurgicznych do tych ogólnie dostępnych.
    Czytelnicy wklejają tu linki i filmiki ,aby podnieść się na duchu.Dzięki Bogu nie oglądam żadnej telewizji ponieważ pewnie też bym uległa panice.
    Bywają na tej stronie osoby z różną wrażliwością.Mnie taki ochrzan z rana całkiem nie odpowiada choć nie dotyczył mnie .Poprzednio też pisałeś,że nie powinno być komentarzy.
    Piszą ludzie co komu w sercu gra tak jak mnie teraz.Współczuję Wam w tej moderacji.
    Staram się codziennie pamiętać o Was w modlitwie.Z Panem Bogiem.

    • AnnaSawa pisze:

      ….a tu fachowa do tego puenta…

    • wobroniewiary pisze:

      Gosiu, bardzo ale to bardzo mało wiesz o covid i ludziach którzy go przeszli.
      Jeżeli filmiki o tym, że jesteśmy wszyscy oszukiwani a żadnej pandemii ani covid nie ma są dla kogoś pocieszeniem to z serca im współczuję. W realu takim osobom mówię idź człowieku do najbliższego DPSu jako wolontariusz a zobaczysz czy jest ten covid czy go nie ma. Może i żyjesz w okolicy w której jeszcze jest spokój ale w mojej bliskiej okolicy zmarło już pięć osób na tę chorobę której rzekomo nie ma. Tutaj ona jest widoczna i namacalna. Jeżeli ktoś chce tkwić w takiej bańce do której nic nie dociera to proszę bardzo ale proszę nie wciskać komuś bzdur, że sobie chorobę wymyśla i zamyka wszystko bo mu ktoś tak kazał.
      /Admin/

      • Renata pisze:

        Jak czytam wasze komentarze to myślę, że tylko Paruzja nas może uratować…Ciężko dojść do tego jaka jest prawda ale powiem Wam, że Jezus powie nam prawdę i jemu uwierzę 😊 Obym jeszcze umiała wyjść żywa fizycznie i NAJWAŻNIEJSZE DUCHOWO i spełniać jego wolę czego sobie i Wam życzę z całego serca😊

      • Anuszka pisze:

        A ja mam informacje z pierwszej reki ze slynny ksiadz swoim „Wojownikom” 😉 mowi ze wirusa nie ma… Zreszta mowil to na swoich kazaniach…
        O Daniel z pustelni tez walczy o prawde ze to sciema. Posluchajce sobie ostatniego kazania

      • Anna pisze:

        Moja ciocia pracuje w DPS-ie jako kucharka. Z tego co opowiada, to co jakiś czas robią tam im testy, wszystkim , bez wyjątku, te testy za każdym razem w ok. 80% wychodzą dodatnio, niezależnie, czy osoba czuje się dobrze, czy ma np. katar. U nich nikt z personelu już nie wierzy w ich wiarygodność. Po prostu „przyjeżdża sanepid, żeby podnieść statystyki” tak mówią. Tylko starszych ludzi szkoda, bo żyją w ciąglym strachu, każdy wie jak stres dziala na zdrowie ludzi. Każdy się boi ” tych w kombinezonach” to kojarzy się im z bliską śmiercią. Czasem kogoś zabierają-bez objawów na sygnale(?) chyba na postrach, potem odwożą spowrotem. Bardzo przykro. Ci starsi ludzie czesto nie mają nikogo. A teraz to nawet nikt ich nie może odwiedzać z rodziny. To jest najbardziej bolesne. Skazani na odejście w stachu i osamotnieniu.

  39. kris pisze:

    Trochę informacji z Poznania :
    19 października 2020 – policja weszła na mszę św. w Poznaniu i wyniosła księdza
    https://gloswielkopolski.pl/policja-weszla-na-msze-w-poznaniu-i-wyniosla-ksiedza-zobacz-nagranie-z-interwencji-w-czasie-mszy-ktora-odprawiono-19/ar/c1-15242716

    20 października 2020 – we wtorek wieczorem zmarła zastępczyni komendanta poznańskiej policji
    https://www.o2.pl/informacje/tragiczne-wiesci-z-poznania-nie-zyje-policjantka-6567055300831904a

  40. Zofia pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za moją siostrę ,która ma covida i bardzo ciężko przechodzi ,już mija czternasta doba jak utrzymuje się temperatura 39 stopni. I proszę nie pisać ,że ten wirus jest wymyślony. Osobiście znam kilka osób z mojego otoczenia , które bardzo ciężko przechodzą tą chorobę.
    Bóg zapłać za każde westchnienie.

    • Renata pisze:

      Zofio, tak dla otuchy: moja sąsiadka( 25 lat) miała Covid w marcu i jej temperatura utrzymywała się prawie 3 tygodnie( dwa tygodnie wyższa była a potem tydzień stan podgorączkowy). Potem wszystko wróciło do normy. Nie było powikłań. Życzę zdrowia dla siostry i ofiaruję modlitwę.

  41. Bożena pisze:

    To jeden z leków z Bożej apteki. Można spróbować, bo podnosi odporność i leczy.Sprawdzony.

    MIKSTURA CZOSNKOWA – NATURALNY ANTYBIOTYK – NA PRZEZIĘBIENIE
    3 cytryny
    2 spore główki drobnego czosnku (duży się nie nadaje)
    6 łyżek lub mały słoik miodu
    1 szkl przegotowanej, wystudzonej wody
    Obrany czosnek drobno posiekać lub przecisnąć przez praskę, a najlepiej zmiksować, dodać sok z cytryn, miód i wodę, wszystko wymieszać i odstawić w chłodne miejsce na 24 godz. Po 24 godzinach przecedzić i przechowywać w lodówce. Stosować profilaktycznie lub leczniczo, w czasie choroby.
    PROFILAKTYCZNIE:
    Malutkie dzieci: 1 łyżeczka na 0,5 szkl soku dla dzieci 1 x dziennie.
    Dzieci szkolne: 1-2 łyżeczki na 1 szkl wody z sokiem 1 x dziennie.
    Dorośli: 1 łyżka do 1 szkl wody z sokiem lub herbaty 3 x dziennie.
    W CZASIE CHOROBY:
    Stosować co 3-4 godziny, także w nocy. Najdłuższa przerwa może wynosić 5 godzin, ale najlepiej stosować co 4 godziny. Czosnek jest antybiotykiem i nie można robić przerw w leczeniu.
    Nie wolno stosować bez rozcieńczenia w letniej herbacie lub wodzie z sokiem!

  42. Sylwia pisze:

    Proszę westnijcie dziś w mojej intencji. Jest mi źle.. Jestem zmęczona ludźmi, którzy nie zajmują się swoim życiem. Którzy nie potrafią zrozumieć że ktoś ma swój Krzyż. Że ktoś ma swoje problemy. Jestem zmęczona tym że ktoś interesuje się moim podwórkiem czyli stylem życia a nie swoim. I zmęczona tym że ktoś nie powie mi tego w twarz. I że nie potrafi zrozumieć że pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć np. Przez chorobę nie mogę zrobić prawa jazdy. .
    Wiem że się żalę ale nie mam komu..czuje się samotna w wielkim świecie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s