Październik – miesiącem Różańca Świętego. Św. Jan Paweł II: „ja w tej chwili nadaję Różańcowi moc egzorcyzmu….”

„Październik zalicza się do cichych okresów roku kościelnego. W ciągu ostatnich stuleci jako miesiąc różańca, miesiąc cierpliwej modlitwy, zyskał jednak szczególne oblicze. Modlitwa straciła dziś jakby w Kościele swe oczywiste znaczenie. Musimy więc na nowo odnaleźć drogę do Boga słuchającego i przemawiającego, a raczej musimy przyjąć dar tej drogi. Zacznijmy spokojnie w tej refleksji od modlitwy różańcowej. Dlaczego właściwie pozdrawiamy Maryję? Czy nie sprowadza to nas może na jakąś boczną drogę, kiedy to przecież Chrystus stanowi centrum? Można na to odpowiedzieć najpierw w sposób najzupełniej pozytywistyczny: Pozdrawiamy Ją, bo odpowiada to proroctwu, a zatem i wezwaniu Pisma świętego: «Odtąd błogosławioną zwać mnie będą wszystkie narody» (Łk 1, 48)” (Kard. J. Ratzinger, Die Hoffnung des Senfkorns, cyt. za: Służyć Prawdzie, 1 X).

Módl się razem z nami – (Róża Różańcowa – kliknij)

Około 1981 roku ks. bp Zbigniew Kraszewski po powrocie z Rzymu opowiedział na Jasnej Górze członkom Kapłańskiego Ruchu Maryjnego:

Na prywatnej audiencji dla Polaków Jan Paweł II pochwalił Ruch za to, że wszyscy (także świeccy, na wieczernikach – chórem) mówią egzorcyzm Leona XIII, zaczynający się od modlitwy do św. Michała Archanioła. Po chwili jednak wyjął z kieszeni swój różaniec i pokazując obecnym powiedział: „Ale przecież to jest egzorcyzm przeciwko wszystkim złym duchom, dostępny także dla świeckich!” Widząc zaskoczenie na twarzach, dodał: „Żebyście nie mieli wątpliwości, to ja w tej chwili nadaję Różańcowi moc egzorcyzmu”. Usłyszawszy to stwierdziliśmy my, zebrani na Jasnej Górze w Sali Różańcowej: „Przecież właśnie od dnia wypowiedzenia przez Papieża tych słów – od kilku miesięcy – Różaniec stał się strasznie męczącą modlitwą! Musieliśmy toczyć walkę z rozproszeniami, z sennością oraz z innymi przeszkodami, jak nigdy dotąd!”

AKT OSOBISTEGO POŚWIĘCENIA SIĘ NIEPOKALANEMU SERCU MARYI

O Maryjo, w Twoim Niepokalanym Sercu każde stworzenie ma swoje miejsce, a niebo i ziemia podziwiają Twoje cnoty i napełniają się ich wonią. I ja z podziwem i czcią, wchodzę dzisiaj i to już na zawsze, do rajskiego Ogrodu Twojego Niepokalanego Serca, gdyż sama mnie do tego zachęcasz w tych najbardziej niebezpiecznych dla świata chwilach.

Jestem CAŁY TWÓJ – i dzisiaj, i do końca moich dni, i przez całą wieczność. Możesz obchodzić się ze mną jak ze wszystkimi kwiatami Twego Ogrodu: zabrać mnie stąd, choćby i dziś, i przesadzić w inne miejsce; podlewać wodą pociech lub dotknąć suszą oschłości i trudu, otoczyć pięknymi kwiatami ludzi bliskich i przyjaznych lub cierniami niechętnych i wrogich. Możesz dać mi obfitość pokarmu lub jałową glebę głodu, braków i niepowodzeń, a nawet odciąć mnie od korzenia życia i zdrowia, bo wiem, że w Twoich rękach będzie mi najlepiej.

Chcę we wszystkim podobać się tylko Tobie, o Różo mistyczna, Różo męki i chwały, najpiękniejszy Kwiecie nieba i ziemi.

Czyń ze mną, co tylko chcesz. Od tej chwili uznaję, że wszystko co mnie spotka, będzie z Twojej ręki, o Maryjo. Będę Ci za wszystko dziękował, nawet gdyby nieraz bolało i choćbym nie rozumiał, dlaczego mnie to spotyka. Nawet po śmierci chcę na wieki być w Raju Twego Niepokalanego Serca i tylko w Nim wielbić Boga, a nie w jakiś inny sposób.

Weź mnie takim, jakim dzisiaj jestem i uczyń mnie takim, jakim chcesz mnie mieć, ku chwale Boga, teraz i przez wszystkie wieki wieków. Amen

Ojciec Pio nie wypuszczał różańca z rąk! Czyń podobnie – kliknij

„Kochajcie Maryję i starajcie się, by Ją kochano. Odmawiajcie zawsze Jej różaniec i czyńcie dobro. Dzięki tej modlitwie szatan spudłuje swe ataki i będzie pokonany, i to zawsze. Jest to modlitwa do Tej, która odnosi triumf nad wszystkim i nad wszystkimi”.
„Podajcie mi moją broń – mówił Ojciec Pio, gdy czuł, że traci siły w walce ze złem. – Tym się zwycięża szatana – wyjaśniał, biorąc do ręki różaniec”
Często, nawet w godzinie śmierci powtarzał : „Zawsze odmawiaj różaniec”.

„Ledwie się obudzisz, nie pozostawiaj ani sekundy szatanowi, zaczynaj odmawiać Różaniec. Nawet wtedy, gdy pracujesz: myjesz naczynia czy cokolwiek innego robisz, módl się – bo wtedy nie dajesz miejsca szatanowi, żeby pracował w twoich myślach. A poza tym kroczysz w wolności i zawsze jesteś spokojny” św. O. Pio

Kiedy O. Pio konał:
„Kiedy konał i już z nami nie mógł rozmawiać, jego jedyną odpowiedzią było pokazanie różańca i szeptane słowa: Zawsze, zawsze…”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

104 odpowiedzi na „Październik – miesiącem Różańca Świętego. Św. Jan Paweł II: „ja w tej chwili nadaję Różańcowi moc egzorcyzmu….”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Maggie pisze:

      Mam nadzieję, że ta kopia wyjdzie. Dla tych co gonią od rana, możliwość naładowania na telefon:

      Poranna modlitwa (z Ku Bogu bliska tej Wowitowej -wyżej)

      Modlitwa poranna z błogosławieństwem kapłana

  2. wobroniewiary pisze:

    Dziś w całej Polsce obchodzimy wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Jest to doskonała okazja, aby zakończyć naszą wspólną nowennę modlitwą napisaną przez Świętą.

    „Pragnę wypełniać doskonale Twoją wolę i osiągnąć ten stopień chwały, który przygotowałeś mi w swoim królestwie, jednym słowem, pragnę być świętą; czuję jednak moją słabość i proszę Cię, o mój Boże! Ty sam bądź moją Świętością”.

    • eska pisze:

      Co prawda to inna św. Teresa, ale przekaz podobny.

    • Maggie pisze:

      Litania do św.Teresy od Dzieciątka Jezus
      https://www.youtube.com/watch?v=qJTPbrWbGZI

    • Paweł pisze:

      Św. Teresa od Dzieciątka Jezus należy do patronów Apostolstwa Dobrej Śmierci: https://apostolstwo.pl/o-ads/charyzmat-ads/patronowie-ads [stąd dziś jego członkowie mogą zyskać odpust zupełny pod 3 zwykłymi warunkami], a parę razy wspominają ją też książki Anny Argasińskiej i Alicji Lenczewskiej:
      _____Z listu Konrada – syna Anny Argasińskiej (fragment), 4 czerwca 2004, Medziugorje; „(…) Każdego dnia, krok po kroku, staram się wsłuchiwać w głos sumienia, który mnie stale napomina, i w ten sposób odczytuję wolę Bożą i ją wypełniam. Jest to trudne, ale nie niemożliwe. W ósmym dniu mojej nowenny do Przenajświętszej Trójcy przez wstawiennictwo św. TERESY od Dzieciątka Jezus otrzymałem obrazek ze św. TERESKĄ, która trzyma, jak zwykle, krzyż i kwiaty […]. To było dla mnie potwierdzeniem, że Pan Bóg stale jest przy nas i mówi do nas. Cieszę się z Twojej ewangelicznej pracy — na pewno sobie poradzisz, przecież posyła Cię tam sam Chrystus […].” – http://www.objawienia.pl/argasinska/arg34.html
      _____Z drugiej książki Anny Argasińskiej (adiustowanej przez ks. Adama Skwarczyńskiego) [takie małe przypomnienie, że pełne imię zakonne św. Tereski brzmiało przecież „Święta Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego OBLICZA”]: „(…) Listopad 2000 – Jezus: — Cały jestem twój. Tobie oddałem się dwa tysiące lat temu, gdy konałem na Krzyżu za twoje przewinienia. Teraz, w Roku Jubileuszowym, pragnę wyryć w twoim sercu Mój WIZERUNEK. Tak wygląda Bóg, i nie daj się zwieść tym, którzy będą zaprzeczać przy użyciu fałszu noszącego pozory «prawdy». Tak wygląda Bóg, Jego Cudowne OBLICZE. Jestem Bogiem, Panem tego świata; świata, który Mną wzgardził i nadal gardzi, który odwraca swoje grzeszne oblicze ode Mnie — Świętości, wstydząc się wyznać Mnie, Boga. (…) Nieś ludziom Moje OBLICZE. Mów im: tak wygląda Bóg; kiedyś ujrzycie Jego prawdziwe OBLICZE, ale teraz musicie oprzeć się na Całunie Turyńskim i po prostu uwierzyć. Przez wizerunek Mego OBLICZA będę hojnie ubogacał tych, przez których Moje OBLICZE zostanie uczczone, a nie sponiewierane — tych będę wspierał łaską. (…) Czas przyjścia Królestwa Bożego już się rozpoczął. Błogosławią wam — pochylcie głowy — Bóg Ojciec, Jezus Chrystus i Duch Święty. Amen. [Komentarz Anny Argasińskiej:] Wizerunek Cudownego OBLICZA Pana Jezusa w powiększonym formacie otrzymałam od siostry Weroniki. Mój Pan jest piękny… Zapragnęłam wielkiej bliskości, bliższego przebywania z Panem Jezusem. Właśnie ten Jego jedyny Obraz jest w moim pokoju. W zasięgu wzroku, tuż pod kaplicą, w której króluje Królowa Pokoju z Medziugorja, jest ukrzyżowany Chrystus z Góry Tabor — spoczywa na kamieniach z Pustyni Judzkiej, obok mego szklanego serduszka wypełnionego Ziemią Świętą. Bł. Ojciec Pio (figurka dana mi przez Dominika z San Giovanni Rotondo) oraz Jego relikwie (bandaż zamoczony w ranie Ojca Pio), św. TERESA od Dzieciątka Jezus i św. Siostra Faustyna — to moi ukochani święci, którzy zawsze mi towarzyszą, odczuwam ich opiekę. Również św. Józef, św. Anna, św. Maksymilian Kolbe, św. Benedykt, św. Franciszek, św. Antoni (pokochałam ich podczas mojego pobytu w Asyżu i w Padwie), św. Jan Chrzciciel (obrońca małżeństw sakramentalnych), św. Paweł, św. Jerzy, św. Michał Archanioł oraz (…) wszystkie dusze w Czyśćcu cierpiące. Wreszcie mój ukochany Anioł Stróż, z którym też sobie rozmawiam i którego proszę o przeróżne przysługi, a który nigdy mnie nie zawodzi. To Oni sprawiają, że nie czuję się samotna, Ich towarzystwo cenię sobie bardziej niż spotkania z ludźmi. Święta TERESKA mówiła, że lepiej rozmawiać z Panem Jezusem, niż o Nim mówić. Pragnę wyjaśnić moim kochanym czytelnikom, że nie kieruje mną w tym względzie ani pycha, ani zarozumiałość — po prostu odczuwam potrzebę obcowania z moimi Świętymi, więc w tym celu moja dusza wybiera miejsca pustynne. W Ich obecności czuję pokój i radość. Widocznie tego chce Pan Jezus…” – http://www.objawienia.pl/argasinska/arg22.html (A tu jako uzupełnienie: https://www.niedziela.pl/artykul/45852/nd/Swiete-Oblicze-a-swieta-Tereska-z-Lisieux ; natomiast TA OTO modlitwa do Najśw. OBLICZA Pana Jezusa, autorstwa św. TERESKI, obdarzona była przedsoborowym odpustem: http://sw.jadwigalegnica.pl/modlitwa/modlitwy-rozne/modlitwa-do-najswietszego-oblicza-pana-jezusa/ – mianowicie 300 dni odpustu za każdy raz, św. Pius X, 1906 r., wg punktu 99 w poniższym wykazie: https://wobroniewiaryitradycji.com/2015/05/18/nowenna-do-sw-rity-dzien-szosty-oraz-nowenna-przed-uroczystoscia-zeslania-ducha-swietego-dzien-czwarty/#comment-109530 ; a z kolei w zamieszczonym tu na stronie „Kompendium wiedzy” można znaleźć cały rozdział poświęcony NABOŻEŃSTWU DO NAJŚWIĘTSZEGO OBLICZA PANA JEZUSA, skopiowany z książki „Szatan istnieje naprawdę”, oraz ponadto takie słowa z egzorcyzmów: „Nabożeństwo do SERCA Jezusowego, jak też nabożeństwo do Niepokalanego SERCA Maryi z wielkimi obietnicami, Koronka do MIŁOSIERDZIA Bożego, Obraz z Panem Jezusem w OGRÓJCU i cześć do Najświętszego OBLICZA Pana Jezusa, te pięć rzeczy są najważniejsze. Rozszerzajcie je gdzie tylko możecie.” – https://wobroniewiaryitradycji.files.wordpress.com/2013/05/kompendium-wiedzy.pdf ).
      _____Z pierwszej książki Anny Argasińskiej (adiustowanej przez zmarłego w zeszłym roku ks. Zbigniewa Pałubickiego SJ, propagatora Miłosierdzia Bożego: https://ekai.pl/kalisz-zmarl-o-palubicki-znany-jezuita-i-propagator-milosierdzia-bozego-d565549/ ): „(…) 15 lutego 1998 r. – Choruję już prawie miesiąc. Oczyszczenie, pustynia. Przyjmuję cierpienie fizyczne i duchowe choć są chwile, gdzie po ludzku słabnę duchowo, wołam do Pana, że już nie uniosę mego krzyża, pomóż, ratuj mnie. Najbardziej cierpi się od tych, których się najbardziej kocha. (…) Podczas mojej choroby przyniesiono mi «Dzieje duszy» [św. TERESKI]. Nie mogłam jeszcze oddać się czytaniu ze względu na gorączkę, jednakże otworzyłam tę książkę ot tak sobie i mój wzrok padł na werset: «Istnieje miłość, której jedyną rękojmią są łzy, choroba – samotnia. To Jezus tak zrządził, to On, ja poznałam Jego miłosne dotknięcie…». Zawsze przemawiasz do mnie Panie na różne sposoby, nie zostawiasz mnie nawet na chwilę. Mój Boże, mój Boże, a kimże ja jestem, że tak bardzo troszczysz się o mnie, czymże ja Ci się odpłacę? Kochany mój Nauczycielu, dziękuję Ci, że w tak bardzo delikatnej formie, przez świętą TERESKĘ wyznałeś mi jeszcze raz, jak bardzo mnie kochasz. W całej swojej miłości jesteś tak bardzo subtelny, jak łatwo Cię zranić.” – http://www.objawienia.pl/argasinska/arg14.html
      _______Ze „Słowa pouczenia” Alicji Lenczewskiej: „Czw. 8.V.03: (…) Lepiej jest – jak powiedziała św. TERESKA – w miłości Bożej podnieść nitkę, niż bez łączności z Bogiem zbudować katedrę.” – http://www.objawienia.pl/lenczewska/len3.html

  3. bea pisze:

    Szczesc Boze prosze o modlitwe za Patryka o nawrocenie uwolnienie z nalogu i uzdrowienie natury emocjonalnej
    Zly go trzyma
    Boze okaz mu Swoje Milosierdzie
    Dziekuje wszystkim za westchnienie do Nieba

  4. Euzebia pisze:

    NOWENNA DO MATKI BOŻEJ RÓŻAŃCOWEJ przed Świętem 7 października
    (28 września do 6 października)
    Dzień 4
    O Niewiasto Ty z Apokalipsy,
    Twymi dziećmi jesteśmy tu wszyscy!
    Leć na skrzydłach dwóch Orła Polskiego,
    obroń resztę potomstwa swojego.
    Zwyciężyłaś, zwyciężaj!
    Straszny jest szczęk oręża!
    Już Różaniec, Różaniec, Różaniec
    wytaczają żołnierze na szaniec.
    „Prawdziwi czciciele Mego Różańca nie umrą bez Sakramentów Świętych.
    Chcę, aby odmawiający Mój Różaniec, mieli w życiu i przy śmierci światło i pełnię łask, aby w życiu i przy śmierci uczestniczyli w zasługach Świętych. „
    Litania do Matki Bożej Różańcowej
    Kyrie eleison.
    Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże zmiłuj się nad nami.
    Św. Maryjo, Orędowniczko Różańca świętego, módl się za nami.
    Św. Maryjo, Zwierciadło Czyste, tajemnice życia i śmierci, Syna Boskiego w sobie pokazujące
    Św. Maryjo, Piękna jak księżyc przy okrutnej Męce Zbawiciela
    Św. Maryjo, Wybrana jak słońce przy Zmartwychwstaniu Pańskim
    Św. Maryjo, jako Obóz uszykowany przeciw nieprzyjaciołom Kościoła świętego
    Św. Maryjo, Tęczo Przymierza, mająca w sobie rozliczne kolory tajemnic Boskich w Różańcu świętym
    Św. Maryjo, Harfo Dawidowa, o strunach dziesięciu rozpędzająca czartów
    Św. Maryjo, Drzewo rozkoszne, błogosławiony owoc żywota wydające
    Św. Maryjo, Ołtarzu Świętego Świętych, o piętnastu stopniach tajemnic Boskich wystawiony
    Św. Maryjo, Zegarze słoneczny króla Achaza, w pozdrowieniach anielskich nazad się cofający
    Św. Maryjo, Arko korabiu Noego, grzeszników od potopu, ognia wiecznego zachowujący, a piętnastu tajemnicach unoszący się nad górami
    Św. Maryjo, Raju rozkoszy, w liliach i różach Męki Syna Boskiego w Różańcu świętym wystawiony
    Św. Maryjo, z Różańcem świętym dusze ludzkie z mąk czyśćcowych wyciągająca
    Św. Maryjo, Różańcem świętym, jako tarcza, wiernych sług swoich od sideł czartowskich i złych przygód zasłaniająca
    Św. Maryjo, Panno najczystsza
    Św. Maryjo, Matko i Pani nasza
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
    W. Módl się za nami Święta Boża Rodzicielko,
    O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

  5. wobroniewiary pisze:

    Ale wielka łaska mnie dziś spotkała. Wraz z kolegą wieziemy dla rekolekcjonistów do Czernej Płaszcz Matki Bożej z Guadalupe. I dziś Was wszystkich kolejny raz zawierzę Maryi

    O tym płaszczu tutaj:
    https://wobroniewiaryitradycji.com/2020/02/20/schronic-sie-pod-plaszczem-matki-bozej-apostolat-rozanca-swietego-i-plaszcza-matki-bozej-z-guadalupe/

  6. Kasia pisze:

    Szczesc Boże. Chciałam się doradzić w pewnej sprawie. Mój mąż kupuje auto z salonu, gdzie numer telefonu wygląda następująco:
    xx 666 16 66. Jak to zobaczyłam, to trochę się przeraziłam. Czy jest sięczego obawiać? Proszę o pomoc.

    • mcc2 pisze:

      Japońskie samochody są dobre . Niestety lubią je też Litwini . Kupują zajeżdzone młode sztuki w Niemczech i kupują w Polsce części zamienne z demontażu…

    • Kasia pisze:

      Ks. Kostrzewa mi odpisał, że on nie kupowałby auta w tym salonie. Mój mąż twierdzi, że to moja paranoja. Jutro jedzie podpisać dokumenty i jeszcze ja mam jechać. Ciężko będzie go przekonać . Zadatek bezzwrotny zapłacił. Proszę o modlitwę. Bóg zapłać.

      • xc pisze:

        moim zdaniem to jest obsesja. ciekaw jestem jakim telefonem ks Kostrzewa odpisal na smsa skoro wszyscy producenci telefonow to marki masonow i okultystow. Zasadnicze pytanie ? czy salon ma w nazwie diabelski pieklo ? czy jest cokolwiek co sugeruje ze wlasciciel salonu sam wybral sobie konkretnie taki numer telefonu ? ze ma zwiazki z satanizmem ?

        • Kasia pisze:

          Z tego, co sprawdzal mąż, to cala dzielnica ma numery od 666…wiec wygląda to na przypadek. Pokazywał mi wczoraj, jak to wygląda. Powiem szczerze, ze pokusilam się o sprawdzenie logo auta i wygląda, że też cos w nim jest nie tak. To Honda…niby skrzydła upadlego anioła. Ale z tego, co patrzyłam, to prawie wszystkie auta mają ,,złe,, logo. Tak, moze to obsesja. Napisalam jeszcze do dwóch egzorcystów i jeden mi napisał że demon nie bedzie mną rzadził i jezdził i błogoslawił ( chyba ironicznie) drugi znowu, ze cytuje ,,Szczęść Boże. Może być niebezpieczne świadome przyjęcie znaku demona. Matce Bożej oddaję ks. MR.,, Mój syn dziś pytał księdza na lekcji religii, ksiadz ten pomaga w egzorcyzmach i ma sporą wiedzę i powiedział, zebysmy auto poswiecili i zadnej wagi nie przywiazywali do tego numeru, bo wlasnie wtedy demon bedzie ucieszony ze o tym ciagle myslimy itp. I tyle opinii ze niewiadomo ostatecznie co robic.

        • Maggie pisze:

          Xc: ostro piszesz, ale to męski sposób wyrażania myśli.
          Ksiądz odpisał tak, bo w liście do niego była determinacja Kasi, połączona z wiarą, a TO jest niebagatelne. Słusznie zauważasz, że niewiadomo czy nr jest przypadkowy i czy z jakichś „szczególnych” powodów wybrany, czy tylko dlatego aby łatwo zapamiętać.

          Dla mnie zaskoczeniem 😳 było, że tu gdzie mieszkam, wiele budynków nie ma mieszkania o #13 , lub 13 piętra we wieżowcach, często też nie ma posesji #13 … a szóstka jakoś w adresach nikomu nie przeszkadza. Jak wyglądałaby arytmetyka jeśli wyeliminować liczbę 13 czy cyfrę 6?

          Numer jest tylko numerem A nabiera innego ❗️wymiaru, JEŚLI ktoś dodaje doń ZNACZENIA.
          (Kasiu: Czy nie wsiadłabyś do Audi .. jeśli to Audi 6? Chyba 😃 Maserati gorszy pod tym względem, bo to nie tylko cena … piekielna, ale ma znak firmowy przypominający „widły=atrybut „Posejdona”.)

          Podejrzewam jednak, że właściciel salonu sam wybrał ten numer (tj nie z losowej kolejności) .. ALE trudno dociec czy ze względu natury „religijnej”, czy reklamowej tj aby bez trudu zapamiętać.

          Kasiu, dla uspokojenia, coś co może Tobie pomóc: te szóstki są rozdzielone jedynką, jakby zbalansowane symetrią .. tylko kierunkowy burzy ten balans .. lecz ta 1 jedynka rozbija ciągłość szóstek.
          W końcu, możesz włożyć do skrytki w aucie cudowny medalik i polecić opiece np św.Krzysztofa i Anioła Stróża .. i co NAJWAŻNIEJSZE❗️: JUŻ więcej NIE ściągać „zainteresowania złego” takim przypisywaniem „cech” telefonu … telefon to nie auto.

        • Kasia pisze:

          Powiem tak. Sprawdzalismy z mężem i ta dzielnica ma numery zaczynające się od tej liczby. Nawet szkoła podstawowa czy urząd. Tak auto chcemy poświęcić i figurkę Maryi przykleić. Moj syn pytal księdza od religii, który jest bierze udział w egzorcyzmach to powiedział, żeby poświęcić auto i nie przywiązywac żadnej wagi do tej liczby, bo wtedy szatan bedzie sie cieszył. Inny ksiądz egzorcysta odpisał mi tak: „Nie beda demony nami rzadzic
          kupowac blogoslawic i jezdzic
          pozdrawiam „. Kolejny również egzorcysta odpisał mi tak : „Szczęść Boże. Może być niebezpieczne świadome przyjęcie znaku demona. Matce Bożej oddaję ks. MR.”. Czyli nawet księża mają różne zdania. Oddałam to Maryi i św Józefowi i ufam, że będzie dobrze.

        • xc pisze:

          o tu masz specjalnie dla Ciebie poszukalem . nie liczy sie symbol tylko liczy sie intencja.
          https://www.youtube.com/watch?v=w8cj7HQ7CS8 ks posaciki sie wypowiada

  7. wobroniewiary pisze:

    O NABOŻEŃSTWIE:

    „Miesiąc z Maryją” to miesięczne nabożeństwo o uproszenie łask według pism św. Alfonsa Liguoriego – jednego z największych czcicieli Matki Bożej w dziejach Kościoła. Dziekujemy 🧡 Darczyńcom 🧡 na http://www.wdowigrosz.pl, którzy wsparli przygotowanie filmików 🙂

    WAŻNE! PRZECZYTAJ:
    1. Nabożeństwo trwa 31 dni, cały październik, codziennie 15-20 minut. Ty wybierasz porę modlitwy.
    2. Możesz modlić się w dowolnej intencji.
    3. Drugi dzień ukaże się 2 października itd. przez cały miesiąc.
    4. Udział jest bezpłatny.
    5. Koniecznie UDOSTĘPNIJ na FB lub Youtube! – Dzieki temu zaprosisz innych do tego nabożeństwa.

    A oto pierwszy dzień:

  8. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Mimo iż na dworze deszczowo, dzisiaj rozpoczynamy drugi obok maja najpiękniejszy miesiąc roku w którym czcimy Królową Różańca, w moim życiu ostatnio przeżywam bardzo ciężki czas ale natknąłem się na cytat który daje mi wielką nadzieję ,, Proszę was, zacznijcie mówić różaniec i odmawiajcie go przez trzydzieści dni. Nie odpowiadajcie mi: „Jak mogę się modlić, kiedy brak mi wiary”. Bo gdybyście zagubili się beznadziejnie w lesie, to choćbyście i wątpili w to, czy ktoś jest w pobliżu, wołalibyście jednak z całych sił. A więc zacznijcie wołać. Zacznijcie się modlić. Będziecie zaskoczeni: Maryja odpowie – ręczę wam”. Jedną z moich głównych intencji jest:
    ,, By Maryja była bardziej znana i miłowana by jej wezwanie z Fatimy poznał i wypełnił świat”
    Zachęcam wszystkich do wspomnienia czasami tej intencji.
    Królowo Różańca Świętego proś za nas aby Bóg był łaskawy dla nas.
    🙏🌹

    • Anna pisze:

      Witam. Mam takie pytanko, może dla niektórych szokujące, ale jestem nadal ‚początkującym’ katolikiem, ale może ktoś z Państwa będzie znał odpowiedź. Jeśli ktoś zgrzeszy przeciwko Duchowi Św. to ten grzech nigdy nie będzie mu odpuszczony, czy to jest równoznaczne jest z tym, że będzie na zawsze potępiony nawet jeśli by tego grzechu później bardzo żałował?

      • AnnaSawa pisze:

        Najlepiej iść z tym do spowiedzi i wszystko z serca opowiedzieć. Polecić całą spowiedź Matce Bożej….polecam :).

        • AnnaSawa pisze:

          Wszystkie grzechy wyznajemy w spowiedzi, a tym bardziej jeśli ktoś czuje, że grzeszył i bardzo tego żałuje to, to jest właśnie miłosierne działanie Ducha Świętego….który prowadzi do pojednania się z Bogiem w sakramencie spowiedzi….gdzie odpuszcza się grzechy.

      • Katarzyna pisze:

        Swego czasu miałam takie same rozterki jak Twoje. Trapiona lękiem przed potępieniem, umówiłam się na rozmowę z księdzem proboszczem Marcinem Więcławskim z Parafii Najświętszej Maryi Królowej w Poznaniu. On mnie pouczył czym jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Jest to konsekwentne oraz świadome zaniechanie Duchowych natchnień, do końca swojego życia. Tzw. optymizm zbawczy. „Znajdę czas na spowiedź, jeszcze nie teraz”. Chęć skruchy czyli spowiedź, jest zaprzeczeniem temu grzechowi. Z Panem Bogiem.

      • Paweł pisze:

        Grzech przeciwko Duchowi Świętemu może – paradoksalnie – polegać ZWŁASZCZA m. in. na tym, że NIGDY NICZEGO się nie żałuje, choćby się miało pójść za to NA WIEKI do PIEKŁA. Oto cytat na ten temat z książki „Słowa z nieba. Wszystkie orędzia z Medjugoria” [pod redakcją Doroty Szczerby, w przekładzie Agnieszki Kuryś i Zofii Oczkowskiej, wydanie Wydawnictwa Księży Marianów, Warszawa 1997 (str. 101)]: „Poniedziałek, 10 stycznia 1983: Mirjana mówi bratu Tomislavowi: (…) «Ludzie, którzy idą do piekła, nie chcą już przyjąć żadnego dobrodziejstwa od Boga, nie żałują za grzechy, nieustannie przeklinają i bluźnią; sami wybierają życie w piekle i wcale nie mają zamiaru go opuścić.»”.
        _____W mojej książeczce pierwszokomunijnej grzechy przeciwko Duchowi Świętemu są zdefiniowane dokładnie tak: „Stały opór stawiany łasce Bożej i częste popełnianie grzechów ciężkich może spowodować zupełną niewrażliwość sumienia oraz zanik poczucia moralnego. Są to tzw. grzechy przeciwko Duchowi Świętemu (Mt 12, 31):
        1. grzeszyć, licząc zupełnie na miłosierdzie Boże / 2. rozpaczać lub wątpić w łaskę i miłosierdzie Boże / 3. sprzeciwiać się uznanej prawdzie chrześcijańskiej / 4. bliźniemu zazdrościć łaski Bożej / 5. lekceważyć rozmyślnie sprawę swego zbawienia.” [Za: „Ojcze nasz. Modlitewnik wspólnoty chrześcijańskiej” – wydanie Wrocławskiej Księgarni Archidiecezjalnej, Wrocław 1976, IMPRIMATUR: +Henryk Gulbinowicz, Arcybiskup Metropolita Wrocławski, Wrocławska Kuria Metropolitalna, L. dz. 352/76 dnia 2 lutego 1976; str. 29-30]
        _____Natomiast w książeczce pierwszokomunijnej mojego taty są one zdefiniowane tak:
        „SZEŚĆ GRZECHÓW PRZECIWKO DUCHOWI ŚWIĘTEMU: 1. Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego. / 2. Rozpaczać lub wątpić o łasce i miłosierdziu Boskim. / 3. Uznanej prawdzie chrześcijańskiej się sprzeciwiać. / 4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć. / 5. Na zbawienne upomnienie mieć zatwardziałe serce. / 6. Pokutę i nawrócenie aż do śmierci odkładać.” [Z książeczki do nabożeństwa „Ojcze nasz” wydanej w Archidiecezji wrocławskiej i opatrzonej przedmową biskupa Bolesława Kominka datowaną:
        „Wrocław, w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego 1958 r.”; dokładniejszych danych nie mogę podać, bo nie zachowała się strona tytułowa tej książeczki, bardzo „używanej” przez długie lata przez moją śp. babcię.]
        _______Ja sam z kolei wiele razy do spowiedzi przygotowywałem się z „Rachunku sumienia” opracowanego przez o. Bonifacego H. Knapika OFM – a tam na str. 23-24 trochę szerzej są omówione grzechy przeciwko Duchowi Świętemu:
        „GRZECHY PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU (6 rodzajów): Kto lekceważy te grzechy, nie może się nigdy dobrze wyspowiadać. Trzeba więc grzechy przeciw Duchowi Świętemu starannie poznać, zawsze pamiętać o możliwości ich popełnienia i popełnienie to absolutnie wykluczyć: 1. Grzeszyć zuchwale w nadziei miłosierdzia Bożego – ktokolwiek z pełną świadomością planuje popełnić grzech ciężki, licząc na przebaczenie w Sakramencie Pokuty – popełnia grzech przeciw Duchowi Świętemu (materia [grzechu] wielka). / 2. Wątpić o łasce Bożej, np. grzesznik uświadamia sobie wiele ciężkich zbrodni, które popełnił. Uważa, że nie zasługuje na przebaczenie Boże i REZYGNUJE z tej łaski [tak jak to zrobił np. Judasz Iskariota]… / 3. Jakiejś prawdzie chrześcijańskiej sprzeciwiać się, np. tej, że Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobre czyny wynagradza, a za złe karze (materia [grzechu] wielka). / 4. Bliźniemu łaski Bożej zazdrościć. Zdarza się to najczęściej takim ludziom, którzy przez dłuższy czas są skłóceni z Bogiem. Drażni ich ludzka pobożność i ZWALCZAJĄ wszelkie praktyki religijne. / 5. Zatwardziałość wobec natchnień Ducha Świętego, np. lekceważenie natchnień Ducha Świętego do dobrych uczynków, do Spowiedzi świętej… itp. / 6. Odkładanie pokuty aż do śmierci, np. żyje ktoś w ciężkim grzechu i daje posłuch szatanowi, który zapewnia go, że przed śmiercią jeszcze się nawróci (materia [grzechu] wielka).” – http://prowincja.panewniki.pl/materialy/plik_64.pdf
        _______Natomiast św. Jan Paweł II w swojej encyklice „Dominum et Vivificantem” w jej drugiej części poświęcił cały rozdział 6 grzechom przeciwko Duchowi Świętemu. Napisał tam m. in.: «Dlaczego bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu jest nieodpuszczalne? Jak rozumieć owo bluźnierstwo? (…) Bluźnierstwo [to] nie polega na słownym znieważeniu Ducha Świętego; polega natomiast na odmowie przyjęcia tego zbawienia, jakie Bóg ofiaruje człowiekowi przez Ducha Świętego, działającego w mocy Chrystusowej ofiary Krzyża. (…) Bluźnierstwo przeciw Duchowi Świętemu polega więc w konsekwencji na radykalnej odmowie przyjęcia tego odpuszczenia, którego wewnętrznym szafarzem jest Duch Święty, a które zakłada całą prawdę nawrócenia, dokonanego przezeń w sumieniu. (…) „Bluźnierstwo” przeciw Duchowi Świętemu jest grzechem popełnionym przez człowieka, który broni rzekomego „prawa” do trwania w złu, we wszystkich innych grzechach, i który w ten sposób odrzuca Odkupienie. Człowiek pozostaje zamknięty w grzechu, uniemożliwiając ze swej strony nawrócenie — a więc i odpuszczenie grzechów, które uważa za jakby nieistotne i nieważne w swoim życiu. Jest to stan duchowego upadku, gdyż bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu nie pozwala człowiekowi wyjść z samozamknięcia i otworzyć się w kierunku Boskich źródeł oczyszczenia sumień i odpuszczenia grzechów.» – https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/encykliki/dominum_2.html

      • Elizeusz pisze:

        Anno wpisz sobie w Google: Katechizm Kościoła Katolickiego: ‚grzech przeciwko Duchowi Świętemu’ i poczyta sobie zawartość wyświetlonych linków, w treści których znajdziesz dla siebie właściwą odpowiedź na swoje nurtujące Cię pytania. Pozdrawiam.

      • Andypl pisze:

        Nie wiem dokładnie jaki grzech masz na myśli ze mówisz grzech przeciwko Duchowi Św. Ale idź z tym do spowiedzi. Grzechem przeciwko Duchowi Św. jest zatwardziałe trwanie w grzechu aż do śmierci, zamykanie sie na Boże miłosierdzie. Jeśli szczerze się nawracasz spowiadasz się i spełniasz warunki dobrej spowiedzi to masz odpuszczony każdy grzech.

  9. Maggie pisze:

    Nasze czasy w objawieniu sprzed 400 lat w kazaniu ks.Skrzypczaka.
    Nadzieja też płynie z późniejszych, w tym i Mjedjugorskich objawień: i wychodzi, że zgorszenia są bliskie końca.

    Dlatego Nowenna Pompejańska, którą zaczynamy w Maryjnym Miesiącu tj 7.X.2020, ma szczególną wymowę, zwłaszcza, że Różaniec jest odmawiany przez 4 osoby (każda z nich składa u stóp Maryji inną część) … co w kontekście ze słowami Jezusa „ gdzie dwóch lub więcej zbiera się w Moje Imię.. tam Jestem”, podnosi na duchu. Jest już sporo grup ALE chyba warto aby było ich więcej.

    Kochani, nie zwlekajcie do ostatniego dnia, aby się zapisać na jedną cząstkę: zespalającą w całość … Ewa nie powinna siedzieć przez całą noc z 6 na 7, aby zapisywać w 4-ro osobowe grupy .. zwłaszcza, że powinna dbać o zdrowie, a sen wzmacnia.

    W podjęciu decyzji 🤔 niech pomoże 💗 kazanie ks.Skrzypczaka i świadomość, że w karmelitańskim klasztorze w Niagarze, przed relikwią św.Tereski od Dzieciątka Jezus, przez 7 dni spoczywa intencja za tą Nowennę – dlatego wierzę, że wytrzymamy i przetrzymamy trudy i ew.trudności. To nie my, ale „ktoś inny” boi się Maryji i modlitwy.
    Ochrońmy się więc modlitwą poranną, jw😘. Odwagi i wytrwałości 💕🙏🏻❣️

    • eska pisze:

      Ja jestem dawno zdecydowana, ale „męczę” jeszcze osoby z otoczenia, a one „mają czas” 😉 Niemniej mam obiecane, że dzisiaj się dowiem, jakie są decyzje – właśnie po to, aby nie było całkiem na ostatnią chwilę.

      Odkąd są pompejanki z większym wyprzedzeniem, struktura zapisywania się jest zawsze podobna: zryw na początku, zastój w środku („nie wiem, czy się zdecydować, czy podołam, jeszcze mam czas na decyzję”) i zryw na końcu. I chociaż nie życzę Ewie ślęczenia nad zapisami, to jednak z drugiej strony mam nadzieję, że ten zryw pod koniec będzie słusznych rozmiarów, bo intencja na to zasługuje.

    • xc pisze:

      ks Skrzypczak ma strasznie kojacy glos . bardzo milo sie go slucha w tych niespokojnych czasach.

  10. Maggie pisze:

    Wiadomość dla niedowiarków, że wirus istnieje: Chyba już cały świat wie, że prezydent źle się poczuł, i Donald Trump i Melania mają COVID-19 i że to bardzo niebezpieczna sytuacja polityczna, bo również całe jego rządowe otoczenie (z samolotu i Biały Dom) przechodzi kwarantannę. Trąbią o tym, że nie nosił maski etc.
    Niech się dzieje wola Boża. 🙏🏻

      • Maggie pisze:

        Podkreślają już, że jak ktoś podkreślił 74-latek, „tweet’uje”, więc chyba narazie nie tak źle z nim, jak we wczorajszych wieczornych mediach głosili – ale kto wie?. Jak narazie V-ce prezydent ma negatywny wynik, więc opozycyjna pani Nancy P., musi poczekać na zastąpienie obu.

        Giełda zaś jak wahadło i w TV pokazują czerwone strzałki ku ziemi (notowania spadły), a do tego różne niepokoje i akcje (lewica/prawica) lub protesty … mogą nadal napawać obawą, że może dojść tam do „wyborczego rozlewu krwi” … (zwłaszcza przy zapowiedzi prezydenta, że może nie uznać wyniku elekcji).

        Zakażenie/pozytywny wynik to nie jest równoznaczność z chorobą. Bez politycznej stronniczości i krytyki: niech się dzieje wola Nieba.

        U nas ogłosili drugą falę świrusa .. więc granica z USA pozostanie nadal zamknięta (przypuszczalnie przedłużą), bo od miesięcy otwarta tylko dla „essential service”.

    • Longin pisze:

      Może i są tacy co wątpią, że istnieje w sensie biologicznym… bo w znaczeniu ekonomicznym jest coraz bardziej widoczny odwracając dotychczasowy układ sił w sensie wykluczenia Trumpa z rywalizacji o ponowny wybór, co dla świata może mieć niebagatelne znaczenie.

    • AnnaSawa pisze:

      …może weźmie przykład z naszego byłego min. zdrowia co to mu wirus przeszedł w ciągu jednego dnia….teraz wirus jak widać atakuje rządzących…..zmyślna bestia.

      • Maggie pisze:

        Jest już w szpitalu wojskowym (dożylny lek eksperymentalny, chyba ten sam co na ebola i tlen) i są dobrej myśli. Jednak wszystko wskazuje, że był nieznany, tajemniczy „silny spreader” (nosiciel) – więcej osób chorych, ale tylko on ma najlepszą na świecie opiekę medyczną.

      • …może modlitwa za chorego człowieka byłaby bardziej stosowna od takiego komentarza…

  11. Bogumiła pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę za Teresę moja mamę, która ma dziś operację ok 8.00 rano, proszę każdego kto może choćby o krótkie westchnienie do Boga, Bóg zapłać

  12. Euzebia pisze:

    NOWENNA DO MATKI BOŻEJ RÓŻAŃCOWEJ przed Świętem 7 października
    (28 września do 6 października)
    .
    Dzień 5
    .
    Szatan widzi, że czasu ma mało.
    Atakuje więc ziemię już całą.
    Pieczętuje swe sługi na czołach
    i zasiada na wielu już tronach.
    .
    Zwyciężyłaś, zwyciężaj!
    Straszny jest szczęk oręża!
    Już Różaniec, Różaniec, Różaniec
    wytaczają żołnierze na szaniec.
    .
    „Codziennie uwalniam z czyśćca dusze, które Mnie czciły modlitwą różańcową.”
    .
    Litania do Matki Bożej Różańcowej
    .
    Kyrie eleison.
    Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże zmiłuj się nad nami.
    Św. Maryjo, Orędowniczko Różańca świętego, módl się za nami.
    Św. Maryjo, Zwierciadło Czyste, tajemnice życia i śmierci, Syna Boskiego w sobie pokazujące
    Św. Maryjo, Piękna jak księżyc przy okrutnej Męce Zbawiciela
    Św. Maryjo, Wybrana jak słońce przy Zmartwychwstaniu Pańskim
    Św. Maryjo, jako Obóz uszykowany przeciw nieprzyjaciołom Kościoła świętego
    Św. Maryjo, Tęczo Przymierza, mająca w sobie rozliczne kolory tajemnic Boskich w Różańcu świętym
    Św. Maryjo, Harfo Dawidowa, o strunach dziesięciu rozpędzająca czartów
    Św. Maryjo, Drzewo rozkoszne, błogosławiony owoc żywota wydające
    Św. Maryjo, Ołtarzu Świętego Świętych, o piętnastu stopniach tajemnic Boskich wystawiony
    Św. Maryjo, Zegarze słoneczny króla Achaza, w pozdrowieniach anielskich nazad się cofający
    Św. Maryjo, Arko korabiu Noego, grzeszników od potopu, ognia wiecznego zachowujący, a piętnastu tajemnicach unoszący się nad górami
    Św. Maryjo, Raju rozkoszy, w liliach i różach Męki Syna Boskiego w Różańcu świętym wystawiony
    Św. Maryjo, z Różańcem świętym dusze ludzkie z mąk czyśćcowych wyciągająca
    Św. Maryjo, Różańcem świętym, jako tarcza, wiernych sług swoich od sideł czartowskich i złych przygód zasłaniająca
    Św. Maryjo, Panno najczystsza
    Św. Maryjo, Matko i Pani nasza
    .
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
    .
    W. Módl się za nami Święta Boża Rodzicielko,
    O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

  13. Robert pisze:

    Dzisiaj podczas zdrowasiek [polskie] słowo „ŁASKA” wydało mi się wciąż za mało przeze mnie rozumiane. W słowniku etymologicznym A. Bruecknera nie znalazłem go wcale. W [nowym] „Słowniku etymologicznym języka polskiego” Izabeli Malmor (Wydawnictwa Szkolne PWN, 2010) jest wszakże całkiem obszerne hasło, zawierające ten ważny przecież wyraz. Oto najważniejszy fragment (użyłem Caps Locka 8 razy przy jego kopiowaniu):
    ŁASKOTAĆ ‚Muskać, lekko dotykać, łechtać’. Od XVII w.; ten czasownik intensywny pochodzi od stpol. łaskać ‚GŁASKAĆ’ (por. też czes. laskat ‚pieścić’, ros. laskáť ‚pieścić, głaskać’) < psłow. *laskati 'OKAZYWAĆ pożądanie, MIŁOŚĆ, głaskać, pieścić, przymilać się' utworzone z prapostaci *lāsk-sk- < pie. *lās- / *las- 'żądny, pożądliwy, łakomy, chciwy, swawolny'. W stpol. w XV w. stosowano postać łasktać 'drażnić, łaskotać, łechtać. ŁASKA – 1. 'życzliwość, względy, PRZYCHYLNOSĆ'; 2. 'MIŁOŚĆ'; 3. 'miłosierdzie, litość, DOBROĆ'; od XIV w.; ogsłow. (por. czes, láska 'miłość', ros. láska 'pieszczota') < psłow. *laska 'pieszczenie, PIESZCZOTA, przymilanie się – nazwa czynności od psłow. *laskati.
    Od siebie dodam, że wyrazy: las, laska, leszczyna są z zupełnie innej grupy, chociaż "łasy" właśnie z tej powyżej. Gwiazdki poprzedzają formy rekonstruowane.
    Mam w domu [stary ] "Słownik łacińsko-polski" (PWN, 1990). Nie uczyłem się łaciny, ale sprawdziłem w nim znaczenie słowa "GRATIA", które występuje w łacińskiej wersji "Pozdrowienia anielskiego" (capslocki zrobiłem już sam):
    GRATIA, ae f UCZYNNOŚĆ, USŁUŻNOŚĆ. 1. a) WDZIĘK, POWAB; b) WZIĘTOŚĆ, ŁASKA. gratiam inire ab alqo STARAĆ SIĘ, UBIEGAĆ SIĘ o czyją łaskę, zarabiać na czyją łaskę; c) DOBRE PRZYJĘCIE, PRZYJAŹŃ, MIŁOŚĆ. in gratiam redire cum alqo pogodzić się. cum bona gratia W DOBRY SPOSÓB, po dobremu. 2. sprzyjanie, PRZYCHYLNOŚĆ, łaska; a) RADOŚĆ (alcis rei). cum gratia alcis ku radości czyjej; b) gratia (z gen.) dla, Z POWODU; c) PODZIĘKOWANIE. gratias agere alicui pro alqua re DZIĘKOWAĆ komuś za coś. gratiam habere alicui czuć WDZIĘCZNOŚĆ dla kogo. gratiam referre dowieść wdzięczności. gratiam debere być winnym wdzięczność, być zobowiązanym do wdzięczności; d) gratis adv. ZA DARMO, daremnie.
    Trochę to wyszło nieprzejrzyście, ale czy nie odwdzięczamy się nieraz radośnie bardziej niżby to wynikało z prostego rachunku? "Łaska" okazuje mi się dzisiaj jako naddatek wdzięczności. W przypadku Bogarodzicy jawi mi się jako największy dar Boży – za Jej uniżenie, przygotowane zresztą przez Opatrzność.
    I czy nie pieścimy tych, których kochamy, nie łaskoczemy na przykład? Nie jest to wyrazem darmowej miłości? Czasem jednak daremnej, tylko pożądliwej… Swoją drogą i ten polski, i ten łaciński wyraz rzucają [mi] nowe światło na kobiecość oraz męskość.

    • Paweł pisze:

      Pojęcie ŁASKI nadprzyrodzonej jest trudne, gdyż jest ona BYTEM stworzonym, lecz nie jest „SUBSTANCJĄ”. Istnieje bowiem w Bożym dziele STWORZENIA „porządek natury” i „porządek łaski” [byty stworzone bowiem, zgodnie z filozofią tomistyczną, bywają albo „substancjami”, które wyszły z rąk Stwórcy (takimi jak np. drzewo, człowiek, Słońce, Aniołowie) i tworzą świat (widzialny lub ten drugi, niewidzialny), albo tylko „przypadłościami” (czyli jakby tylko „cechami” lub ewentualnie – określając to z zabarwieniem pozytywnej naszej oceny – „darami” czy też właśnie „łaskami” naturalnymi lub nadnaturalnymi, bez których jednak „substancje” – w ostateczności – „mogą się obejść” i być mimo to „nadal sobą”; a „cechami”/”przypadłościami” takimi są na ziemi np. – moim zdaniem – struktura FIZYCZNA i skład CHEMICZNY, które nadane przez Boga bytom materialnym egzystującym w doczesności, zapewne niekonieczne są w Niebie, a mimo to ludzie są TAM nadal ludźmi i drzewa są TAM nadal drzewami etc.), które są „zapodmiotowane” na tych „substancjach”, ale tak, że wskutek utraty takich „przypadłości” żadna „substancja” – jak już w nawiasie wspomniałem – nie przestaje być „tym, czym jest” (czyli nie zmienia swojej przynależności gatunkowej); człowiek zaś w tym ujęciu jest POJEDYNCZĄ „substancją” (wbrew temu, co twierdził potem w czasach nowożytnych Kartezjusz, rozdzielając człowieka na dwie odrębne „substancje”: materialną «res extensa» i „myślącą” «res cogitans»), złożoną jednak z nieśmiertelnej DUSZY będącej tu „istotową FORMĄ” JEDNEGO w swej ISTOCIE człowieka oraz z ciała jako „MATERII” tejże ISTOTY; do tego dochodzą u człowieka PONADTO – zapodmiotowane niejako z zewnątrz – „FORMY drugorzędne”, czyli właśnie różne „przypadłości”, bez których i tak człowiek pozostaje człowiekiem, a wśród nich są w szczególności ŁASKI nadprzyrodzone jako BYTY stworzone odrębnie przez Boga, lecz bytujące jedynie jako „cechy”/”przypadłości” udzielone człowiekowi (nie zaś jako „substancje”) oraz przy tym wykraczające/”transcendetujące” zarówno poza materialną BIOLOGIĘ człowieka, jak i poza empirycznie rozumianą PSYCHOLOGIĘ człowieka (która to dobrze dostrzega „psychikę” jako sferę wpływów świata materialnego w ludzkiej duszy, lecz umyka jej „duchowość” jako sfera wpływów świata duchowego) – nie są więc one (tzn. ŁASKI) JEDYNIE „życzliwością Boga” czy też „światłem Bożym”, lecz są bytami stworzonymi, choć nie jako „substancje” (będące samoistnym PODMIOTEM bytu i działania), a tylko jako „przypadłości”, czyli „istotowe FORMY drugorzędne” udzielane ludziom. które sprawiają, że człowiek staje się «oświecony» „Bożym światłem” (nawet jeśli w mistyce mówi się, że WIARA jest „światłem «CZARNYM»”, a MIŁOŚĆ teologalna „sprawia «PRÓŻNIĘ»” w wolnej woli, „odklejając” ją jakby od „niechlujnej” «łapczywości», czyli działa nieraz inaczej niż samo naturalne UCZUCIE miłości, także np. uczucie „miłości Ojczyzny” czy „miłości” w relacji rodzice-dzieci), a także staje się on «obiektem» „Bożej życzliwości” z powodu tego wewnętrznego, choć z zasady tylko „przypadłościowego” i „NAD”-przyrodzonego UŚWIĘCENIA i odnowienia, jakim jest «usprawiedliwienie» ŁASKĄ uświęcającą – w Sakramencie Chrztu i Pokuty, a dla nie mogących się spowiadać: też w Sakramencie Namaszczenia lub w Akcie żalu doskonałego połączonego z pragnieniem tymczasowo niedostępnego Sakramentu (Pokuty lub… Chrztu)].
      Za sprawą natomiast horrendalnego grzechu (grzechu pierworodnego), jaki popełnili nasi prarodzice, śś. Adam i Ewa, w owym rzeczonym „porządku natury” jesteśmy już – jako ludzkość – niestety przegrani, bo szatan nam tego BŁĘDU nie odpuści i w niczym NIGDY nie popuści. I DLATEGO TO Pan Bóg „wynalazł” porządek niejako alternatywny (porządek „wywracający” całą «tabelę», w którym to na szczycie jest «słaba» Kobieta – MARYJA, a nie byt stworzony z NATURY NAJPOTĘŻNIEJSZY – Lucyfer!), czyli mianowicie „porządek łaski”, o którym to św. Maksymilian Maria Kolbe pisał tak:
      „Diabeł jako duch jest sprytny, ma umysł daleko bystrzejszy od nas, ale przy pomocy łaski Bożej, przy pomocy Niepokalanej myśmy dużo od niego potężniejsi. Jeżeli nie może nas doprowadzić do upadku, to przynajmniej stara się opóźnić nam bieg w doskonałości, ale nie dajmy mu satysfakcji, gardźmy nim i zaufajmy całkowicie Niepokalanej, a ataki kusiciela przyczynią się tylko do zwiększenia naszych zasług.
      Pamiętajmy i o tym, że najwięcej w walce z pokusami osiągniemy modlitwą i częstymi aktami strzelistymi – jest to bowiem broń niezawodna i pewnie prowadząca do zwycięstwa. (…)
      Żadna pokusa nie jest grzechem. Chociażby pokusa trwała nie wiem jak długo, nie jest bynajmniej grzechem, ale owszem, jak się dusza opiera, jest polem do zasług.
      Co do sposobu walki , to nie bawić się w wątpliwości i nerwowość, ale ze spokojem oddać się Niepokalanej i nic sobie z tego nie robić, po prostu nie mieć na to czasu. Być zajętym czym innym. Czasem się ktoś martwi i trapi. Więc nie trzeba się tym martwić i niepokoić, bo szatan chce tylko duszę tak wymęczyć. Powtarzam więc, że żadna pokusa nie zrobi duszy żadnej szkody, o ile z naszej strony nie ma na to zezwolenia.”
      [Za: Św. Maksymilian Maria Kolbe „Oddanie się Niepokalanej” – wydanie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, ul. Radomska 25, 42-200 Częstochowa, IMPRIMATUR: +Zbigniew Józef Kraszewski, Warszawa 15 XII 1985 r.; str. 38-39]

      • Robert pisze:

        Dlatego z jednej strony można by powiedzieć, że Maryja zasłużyła na pełnię łaski swoim własnym uniżeniem (Bożą uczynnością), a z drugiej, że została wybrana jeszcze przed czasem (doczesnością), przygotowana do takiego wyzwania (powołania), obdarowana szczególnie, najbardziej. Geometria i algebra są inne, a jednak jakoś podobne. Tak czy siak nie mamy na ogół wglądu w poza-czas, dlatego zostają nam zwykłe, usilne starania oraz wiara, nadzieja i ufność w ekstra „przypadłości”, które pomogą nam uwolnić się od słabizny naszego postępowania. Czasami „porządek łaski” ma postać niespodziankową – mi się podoba również taka forma. Co zrobić z prezentem, który parzy ręce…?

        • Paweł pisze:

          Uważam, że gdyby wystarczająco WIELU ludzi na ziemi „przyłożyło” się «maksymalnie» do jak najpełniejszego włączenia się w ten wspomniany powyżej «porządek ŁASKI» [np. – tak szacując „na oko” – może gdyby to uczyniło choćby 3/4 ludzkości], to teoretycznie BYŁOBY chyba MOŻLIWE uciec duchowo spod władzy szatana, i to „zabierając ze sobą” – jako «dobytek podróżny» w tej «ucieczce-eskapadzie» – cały WSZECHŚWIAT! [Czyli „przesunęlibyśmy” Wszechświat z jego obecnej «duchowej lokalizacji»: „u bram PIEKŁA” – do nowej jego «lokalizacji»: „u bram NIEBA” (albo duchowo usytuowalibyśmy go – można by rzec – „wewnątrz Niepokalanego Serca Maryi”, bo Ono metafizycznie może być tak duże, że Wszechświat cały by się w Nim zmieścił!)].
          Ale… jak to już kilkaset lat temu spuentował nasz oświeceniowy poeta, ks. biskup Ignacy Krasicki (w swoim bardzo dowcipnym «Wstępie do BAJEK»):
          _______Wszystko to PRAWDA – „(…) wszystko to być MOŻE!
          Prawda, jednakże ja to między bajki włożę.”
          https://pl.wikisource.org/wiki/Wst%C4%99p_do_bajek

        • Paweł pisze:

          «(…) dlatego zostają nam zwykłe, usilne starania oraz WIARA, NADZIEJA i ufność w ekstra „przypadłości”, które pomogą nam uwolnić się od słabizny naszego postępowania»
          – Papież Benedykt XVI na temat trzech cnót Boskich: MIŁOŚCI, NADZIEI i WIARY – napisał swoje – bardzo oryginalne wg mnie – encykliki: pierwszą «Deus caritas est» o MIŁOŚCI (z 2005 r.), drugą «Spe salvi» o NADZIEI (z 2007 r.), a niedoszłą czwartą – o WIERZE – dokończył już papież Franciszek jako swoją pierwszą encyklikę «Lumen fidei» (z 2013 r.). Są one bardzo ciekawe (a ja tę pierwszą i tę ostatnią przeczytałem nawet dwa razy, żeby lepiej zapamiętać to raczej nieszablonowe – jak się zdaje – ujęcie). Są to też encykliki stosunkowo bardzo „ZWARTE” w swej treści w porównaniu np. do ogłoszonej wczoraj encykliki Franciszkowej «Fratelli tutti», która liczy sobie aż 287 akapitów: http://www.vatican.va/content/francesco/pl/encyclicals/documents/papa-francesco_20201003_enciclica-fratelli-tutti.html – ponieważ DLA PORÓWNANIA można tu zauważyć, że powyższa pierwsza encyklika papieża Franciszka o WIERZE «Lumen fidei» [napisana „na cztery ręce” z Benedyktem XVI, jak sam to stwierdził: https://www.gosc.pl/doc/1624117.Encyklika-na-cztery-rece ] zawiera tylko 60 akapitów: http://www.vatican.va/content/dam/francesco/encyclicals/documents/papa-francesco_20130629_enciclica-lumen-fidei_pl.pdf – natomiast encyklika Benedykta XVI o NADZIEI «Spe salvi» zawiera tylko 50 akapitów: http://www.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20071130_spe-salvi.html – a jego pierwsza encyklika o MIŁOŚCI «Deus caritas est» [notabene: tak bardzo wzbudzająca w roku 2005 u nas w kraju zainteresowanie, że wraz z moją znajomą udało nam się wtedy rozdać wśród jej znajomych jakieś kilkadziesiąt jej egzemplarzy, i to w kilku różnych wydaniach, „do wyboru, do koloru”, jakie tylko wtedy były w Polsce w sprzedaży] zawiera tylko 42 akapity: http://www.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20051225_deus-caritas-est.html
          Na koniec przedstawiam więc ciekawe cytaty, dotyczące tej rzeczonej powyżej „WIARY, NADZIEI i ufności w ekstra «przypadłości»”, wzięte z encykliki Benedykta XVI «Spe salvi»:
          „(…) 7. (…) W jedenastym rozdziale Listu do Hebrajczyków jest zawarta swego rodzaju definicja wiary, która ściśle łączy tę cnotę z nadzieją. Wokół centralnego słowa tej definicji od czasu Reformacji powstał wśród egzegetów spór, w którym zdaje się dzisiaj otwierać możliwość wspólnej interpretacji. Na razie pozostawiam to centralne słowo nie przetłumaczone. Zdanie brzmi następująco: «Wiara zaś jest HYPOSTASIS tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy» (Hbr 11, 1). Dla Ojców Kościoła i teologów Średniowiecza było jasne, że greckie słowo HYPOSTASIS należało tłumaczyć na łacinę jako SUBSTANTIA. Łaciński przekład tekstu, który powstał w starożytnym Kościele, mówi zatem: Est autem fides sperandarum substantia rerum, argumentum non apparentium – wiara jest «SUBSTANCJĄ» rzeczy, których się spodziewamy; dowodem istnienia rzeczy, których nie widzimy. Tomasz z Akwinu, posługując się terminologią swojej tradycji filozoficznej, tak to tłumaczy: wiara jest HABITUS, czyli stałym nastawieniem duszy, dzięki któremu życie wieczne bierze w nas początek, a rozum jest skłonny przystać na to, czego nie widzi. Tak więc pojęcie «SUBSTANCJI» zostało zmodyfikowane w takim sensie, że przez wiarę są w nas już obecne, na sposób inicjalny, możemy powiedzieć «w ZARODKU» – «SUBSTANTIA» – te rzeczy, których się spodziewamy – a więc wszystko, życie prawdziwe. Właśnie dlatego, że ta rzecz jest już obecna, obecność tego, co ma nastąpić, daje również pewność: «RZECZ», która ma nastąpić, nie jest jeszcze widoczna w świecie zewnętrznym (nie «jawi się»), ale z faktu, że jest w nas w zarodku jako rzeczywistość dynamiczna, już teraz rodzi się jakieś pojęcie o niej. (…)
          8. To wyjaśnienie nabiera większej mocy i odniesienia do konkretnego życia, jeśli weźmie się pod uwagę werset 34 dziesiątego rozdziału Listu do Hebrajczyków, który z punktu widzenia języka i treści wiąże się z tą definicją wiary przenikniętej nadzieją i ją przygotowuje. Autor mówi tu do wierzących, którzy przeszli przez doświadczenie prześladowań: «Współcierpieliście z uwięzionymi, z radością przyjęliście rabunek waszego mienia (hyparchonton – w łacińskiej Wulgacie: bonorum), wiedząc, że sami posiadacie rzeczy lepsze (hyparxin – w Wulgacie: SUBSTANTIAM) i trwałe». Hyparchonta to dobra, które w ziemskim życiu stanowią utrzymanie, czyli bazę – «SUBSTANCJĘ» – dla życia, na którą można liczyć. Ta «SUBSTANCJA», normalne zabezpieczenie życia, została odebrana chrześcijanom podczas prześladowania. Znieśli to, ponieważ uważali tę materialną «SUBSTANCJĘ» za mało znaczącą. Mogli ją porzucić, gdyż znaleźli lepszą «podstawę» istnienia – bazę, która pozostaje i której nikt nie może odebrać. Nie można nie dostrzegać związku, jaki zachodzi pomiędzy tymi dwoma rodzajami «SUBSTANCJI», pomiędzy środkami utrzymania albo bazą materialną a uznaniem wiary za «bazę», za «SUBSTANCJĘ» trwałą. Wiara nadaje życiu nową podstawę, nowy fundament, na którym człowiek może się oprzeć, a przez to zwyczajny fundament, czyli ufność pokładana w dobrach materialnych, relatywizuje się. Tworzy się nowa wolność wobec tego fundamentu życia, na którym tylko pozornie można się oprzeć, nawet jeśli nie przeczy się jego normalnemu znaczeniu. Nowa wolność, świadomość nowej «SUBSTANCJI», która została nam dana, nie objawiła się tylko w męczeństwie, przez które osoby przeciwstawiły się przemocy ideologii i jej politycznych organów i przez swoją śmierć odnowiły świat. Przejawiła się ona przede wszystkim w wielkich wyrzeczeniach, na jakie począwszy od starożytnych mnichów do Franciszka z Asyżu i naszych czasów decydują się ludzie, którzy wstępując do zgromadzeń zakonnych i ruchów religijnych, z miłości do Chrystusa pozostawiają wszystko, aby nieść innym wiarę i miłość Chrystusa, aby pomagać cierpiącym na ciele i na duszy. Tu nowa «SUBSTANCJA» rzeczywiście potwierdziła się jako «substancja». Z nadziei tych osób, dotkniętych przez Chrystusa, zrodziła się nadzieja dla innych, którzy żyli w ciemnościach i bez nadziei. Tu okazało się, że to nowe życie prawdziwie ma «SUBSTANCJĘ» i że jest to «substancja», która budzi życie u innych. Dla nas, którzy patrzymy na te postaci, ich sposób działania i życia jest faktycznie «dowodem», że rzeczy przyszłe, obietnica Chrystusa to nie tylko oczekiwana rzeczywistość, ale prawdziwa obecność: On prawdziwie jest «filozofem» i «pasterzem», który wskazuje nam, czym jest i gdzie jest życie.” – http://www.vatican.va/content/benedict-xvi/pl/encyclicals/documents/hf_ben-xvi_enc_20071130_spe-salvi.html

    • Elizeusz pisze:

      Co to jest łaska?
      Dokładnie to Pan Jezus wyjaśnia w książce „Koniec Czasów” M. Valtorty w dyktandzie nr 5 zat. „Łaska najwyższym darem” (str. 10-12)

      Click to access Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf

  14. Elizeusz pisze:

    „STOP Komunii Świętej na rękę!”. Ruszyła kampania w obronie czci Najświętszego Sakramentu
    30 września 2020
    https://www.youtube.com/watch?v=7pJbMcjL0d8&feature=emb_logo (3,59 min.)
    i
    Ku większej Jego chwale. „STOP Komunii Świętej na rękę!”
    https://www.pch24.pl/ku-wiekszej-jego-chwale–stop-komunii-swietej-na-reke-,78774,i.html#ixzz6ZcVvj0Vi

    • Małgorzata K pisze:

      @Elizeusz, Bóg Ci zapłać za tą wiadomość. Chwała Bogu, że ruszyła kampania :STOP Komuni św na rękę! „. U mnie w parafii jest do ust, ale wiem, że w innych diecezjach na rękę, więc ta kampania jest bardzo potrzebna!

    • Longin pisze:

      Na kilku portalach krąży już informacja o „uciszeniu” kolejnego odważnego świadka ks.Murzińskiego https://bia24.pl/kategorie/wiadomoci/ksi%C4%85dz-z-parafii-%C5%9Bw.-jadwigi-zawieszony-w-obowi%C4%85zkach-duszpasterskich.html

      Pewnie nie dowiemy się co przelało czarę goryczy, może była nią ta wypowiedź, gdzie mówi on nie tylko o tle historycznym przyjmowania Komunii Świętej na rękę, ale również o istocie zmiany słów „Wielu” na „Wszystkich” (od ok.46 min.)

      • Renata Anna pisze:

        Kuria Metropolitalna Białostocka informuje, iż ks. Paweł Murziński, wikariusz parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Białymstoku, na mocy dekretu z dnia 21 września br., otrzymał zakaz głoszenia Słowa Bożego, spowiadania wiernych oraz wykonywania innych funkcji wynikajacych z przyjętych święceń, poza odprawianiem Mszy św. w koncelebrze we wspomnianej wyżej parafii, bez prawa przewodniczenia, publikowania kazań , konferencji, artykułów i jakichkolwiek wypowiedzi w prasie, internecie i innych środkach masowego przekazu. Módlmy się by wytrwał w posłuszeństwie.+++

      • Elizeusz pisze:

        No cóż, i w naszych, a może szczególnie w naszych czasach wypełniają się te prorocze słowa Pana Jezusa z J 16,1-4:
        „1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem”.
        Pan Jezus w „Prawdziwym życiu w Bogu”, V. Ryden, w jednym ze swych Orędzia nawiązując do tych słów zapisanych w św. Ewangelii, tak mówił:
        https://vassula.pl/zeszyt-41.html
        … Mówię przez słabe narzędzia, ale wielu z was nie słucha. Zamiast słuchać, ludzie ci traktują Moich posłańców jak oszustów. Ci ludzie wolą czynić to, co najbardziej Mi się nie podoba: odbierać im życie… [z przypisu do tego miejsca: „Odbierać im życie…” Te trzy słowa znaczą o wiele więcej, niż odebrać życie fizyczne. Znaczą również, że ci, którzy atakują Ducha Świętego mówiącego przez posłańców i niszczą Go, równocześnie niszczą ostrzeżenia Boże. Osoby te są odpowiedzialne za dusze, które będą zgubione. Dziś Święty Duch Łaski postanowił nas obudzić przez taki dar, jakiego nasze pokolenie potrzebuje poprzez pomnożenie objawień, orędzi i poprzez wizje. Wezwanie z Fatimy nie zostało potraktowane poważnie. Mimo, że było ostrzeżeniem, ignorowano je przez 13 lat. Wynikiem tego była druga wojna światowa i rozszerzenie się komunizmu na wszystkie części świata.] sądząc, że w ten sposób oddają Mi cześć. Ich duch, nieświadomy i pogrążony w ciemnościach, nie rozpoznaje Mego Świętego Ducha Łaski, podobnie jak Żydzi nie rozpoznali Mnie jako Mesjasza! … (10.04.1990)

        Zaprawdę i w przypadku ks. P. Murzińskiego zastosowania mają jak najbardziej i te słowa Pana Jezusa:
        „20 Pamiętajcie na słowo, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać. 21 Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. 22 Gdybym nie przyszedł i nie mówił do nich, nie mieliby grzechu. Teraz jednak nie mają usprawiedliwienia dla swego grzechu.
        23 Kto Mnie nienawidzi, ten i Ojca mego nienawidzi” (J 15,20-23; por. J 13,16!; Mt 10,24)
        W osobie ks. Murzińskiego (ale jest też przecież wiele innych podobnych przypadków) prześladowany jest nie tylko Pan Jezus, ale też i Duch Święty. Wczoraj jest tak samo jak dzisiaj. Nic nowego pod słońcem, jak powie Kohelet (1,9n).
        I dzisiaj jest tłumiony głos Pana mówiący przez Jego posłańców (por. Ba 1,18-21). „Widzący” w KK (w tym przypadku w Kurii białostockiej, zamujący eksponowane stanowiska: kanclerz, bp) każą Panu Jezusowi zamilczeć (por. Iz 30,10).
        Mógłbym jeszcze parę stosownych fragmentow Pisma Św. przytoczyć, ale na tym pozostanę, com napisał.
        Do Renaty Anny: a mysle, że bardziej potrzebują modlitwy o łaskę nawrócenia, przejrzenia na oczy (na podobieństwo Szawła: por. 1Tm 1,13; Dz 26,15) dla osób, które „uciszyły/zabiły” ks. Murzińskiego.

  15. Joanna pisze:

    Bardzo proszę wszystkich o modlitwę za mnie… jestem chora coraz bardziej, a nam malutkie dzieci którymi muszę się zająć … potrzebuje bardzo Waszej pomocy *+++ 7 października chciałam się zawierzyć Najświętszej Maryi Pannie, a nawet nie byłam jeszcze u spowiedzi 😪

    • Katarzyna pisze:

      +++ Jezu Ty się tym zajmij

    • Maggie pisze:

      💕Rozmawiaj z Maryją jak matka z Matką o tym co na sercu Ci leży, i proś, mówiąc o tym jak jesteś potrzebna dzieciom 💕.
      Rozumiem pragnienie spowiedzi.
      🙏🏻❣️

    • Lucyna pisze:

      Panie Jezu Ty się tym zajmij.
      +++

    • xc pisze:

      ale na co jestes chora ? witamine D bierzesz ?

        • Maggie pisze:

          Witamina C (a nie D) – woda/herbata z cytryną – pij aby się nie odwodnić. Zielona pietruszka jest naładowana vit C. Oby to była tyko grypa i bez żadnych powikłań.
          Zdrowiej Joanno jak najszybciej, wygrzej się dobrze i bądź ZDROWA 😘🙏🏻❣️

      • Maggie pisze:

        Xc: w trosce i chęci pomocy, nie zapominaj, że to jest publiczne forum, a nie konsylium lekarskie.

        Witamina D zaś NIE jest panaceum*/, a co najwyżej dodatkiem do diety, tam gdzie niedobór (!) tej witaminy.
        Wysokie dawki witaminy D… mogą spowodować wylew lub zawał serca – stąd od paru lat najwyższą dawkę jaką można kupić jest 1000UI (był czas, że nawet lekarze, zalecali 5000 UI itp ogromne dawki – lecz to się zmieniło i to od kilku lat).

        */ panaceum – cudowny środek na wszystko

        • xc pisze:

          no to tak samo wysokie dawki witaminy C moga uszkodzic nerki. juz sie nie masz o co czepiac. w okresie jesienno zimowym w naszej szerokoscie geograficznej kazdy powinien suplementowac wit D ( moze poza ludzmi z jakimis rzadkimi chorobami genertycznymi metabolicznymi i z nadmiarem wapnia w krwi)
          na tym forum pelno bylo roznych absurdalnych porad medyczny i jakos nie widzialem zebys sie pod kazda wypowiadala i upominala.

        • Maggie pisze:

          Xc: nie czepiam się tylko … już Stańczyk dowiódł królowi, że najwięcej ma w kraju lekarzy, 😂 po tym jak przeszedł się po krakowskim rynku i spisał dawane mu rady.

          W domu seniora, sąsiadka kurowała sąsiadkę miodem … bo … na przeziębienie dobry … Dobrze, że to wykryłam, bo prawie „na ostatni dzwon” udało się zawieźć do szpitala … gdyż to było zapalenie płuc ! a chora na dodatek była diabetyczką!…

          Dobre serce ma znaczenie .. ale rady i zaczęcie kuracji … powinny być zweryfikowane przez lekarza.

          Poza tym pigułki/witaminy to napełniają kabzę producentom a uszczuplają kieszeń konsumentom.
          😉Najlepsze to: co z nie skażonej żywności i dobrej diety – i tylko przy niedoborze uzupełnić pod kontrolą.
          💕

    • Helena i Henryk pisze:

      +++

    • Joanna pisze:

      Bóg zapłać wszystkim za modlitwę za mnie , ja również zawsze o Was pamietam, choć nie pisze to staram się każda prośbę ująć w dwóch modlitwach. Chciałam przytoczyć malutkie świadectwo jak bardzo Wasze modlitwy pomogły i jak szybko. Czułam się bardzo źle, miałam straszne duszności, dreszcze. Napisałam na forum prośbę o modlitwę i sprawdzałam czy już się pojawiła, komentarz czekał na zatwierdzenie, a ja nie wiedziałam czy dzwonić już po karetkę czy jeszcze wytrzymać, bałam się, ze stracę przytomność i co wtedy z dziećmi …. Nagle wszystko przeszło, duszności ustąpiły i pojawiła się myśl, ze ludzie się zaczęli modlić. Weszłam na forum i faktycznie post został dodany. Bóg zapłać wszystkim, dziekuje bardzo, nadal jestem osłabiona, ale juz mogę chodzić i choroba ustąpiła. Wiem, ze to dzieki Wam

    • Joanna pisze:

      Bóg zapłać wszystkim za modlitwę za mnie , ja również zawsze o Was pamietam, choć nie pisze to staram się każda prośbę ująć w swoich modlitwach. Chciałam przytoczyć malutkie świadectwo jak bardzo Wasze modlitwy pomogły i jak szybko. Czułam się bardzo źle, miałam straszne duszności, dreszcze. Napisałam na forum prośbę o modlitwę i sprawdzałam czy już się pojawiła, komentarz czekał na zatwierdzenie, a ja nie wiedziałam czy dzwonić już po karetkę czy jeszcze wytrzymać, bałam się, ze stracę przytomność i co wtedy z dziećmi …. Nagle wszystko przeszło, duszności ustąpiły i pojawiła się myśl, ze ludzie się zaczęli modlić. Weszłam na forum i faktycznie post został dodany. Bóg zapłać wszystkim, dziekuje bardzo, nadal jestem osłabiona, ale juz mogę chodzić i choroba ustąpiła. Wiem, ze to dzięki Wam, niech Bóg Was strzeże i Wam błogosławi +++

  16. Paweł pisze:

    „Zbieg” okoliczności: dzisiaj, 2 października, w święto śś. ANIOŁÓW Stróżów, metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz wydał edykt o zamiarze rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego polskiej mistyczki i stygmatyczki, s. Wandy Boniszewskiej ze Zgromadzenia Sióstr od ANIOŁÓW – http://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/polska/polska-mistyczka-trafi-na-o%c5%82tarze-rozpoczyna-si%c4%99-proces-beatyfikacji-s-wandy-boniszewskiej/ar-BB19DOA8
    A dotyczącą jej książkę Ks. Jana Pryszmonta pt.: „Ukryta stygmatyczka, Siostra Wanda Boniszewska (1907-2003)” – bardzo dobrze zresztą się czytającą i zawierającą liczne cytaty z orędzi danych s. Wandzie Boniszewskiej (jako TEJ szczególnie POWOŁANEJ do modlitwy i ofiary za kapłanów) – można znaleźć zeskanowaną w całości tu: http://www.duchprawdy.com/s_wanda_boniszewska_ukryta_stygmatyczka_ks_jan_pryszmont.pdf
    [Wpadła mi ona w ręce dość skomplikowanym „przypadkiem” już kilkanaście lat temu: najpierw info o samej mistyczce w cotygodniowej „Niedzieli” kupionej przeze mnie w Krakowie w 2003 roku, a potem cała ta książka pożyczona od znajomej, która też miała ją pożyczoną od kogoś, by wreszcie parę lat później kupić sobie w Szczecinie egzemplarz tej książki już na własność…]

  17. Ola pisze:

    Mam pytanie o msze święte gregoriańskie. Męża babka zmarła 21 lat temu ,była osobą niepraktykującą i zmarła bez pojednania z Bogiem. Nikt raczej nie zamawiał za jej duszę Mszy sw, zresztą po opowiadaniach teściowej sama byłam przekonana ,że jej dusza została potępiona do czasu ,gdy przed 4 latami usłyszałam w domu kroki,takie jak stawia mój teść ,a syn tej zmarłej babki (ona miała taki sam chód) ,a jednak nikt nie szedł , wtedy nabrałam przekonania ,że to jej dusza prosi o modlitwę. Dowiedziałam się też ,że była niepełnosprawna umysłowo ,co ją usprawiedliwia. Zaczęłam zamawiać Msze sw za jej duszę ,ostatnio zamówiłam przez internet Msze sw bezterminową i tak złożyło się ,że ojcowie ustalili datę Mszy sw wypadającą równo w 21 rocznicę jej śmierci ,także odebrałam to jako sygnał ,że faktycznie jej dusza bardzo potrzebuje Mszy sw i pomyślałam ,że może warto zamówić Msze sw gregoriańskie, ale zastanawiam się jak to z tym jest ,czy Msz sw gregoriańskie pomagają duszom ,które za życia gardziły Mszą sw i żyły w taki sposób ,że gorzej być już nie mogło ? Pytam ,gdyż to jest spory koszt ,a chciałabym mieć pewność ,że takie Msze sw pomagają właśnie takim duszom ,które dzięki Bożemu miłosierdziu nie poszły na wieczne zatracenie.

    • Euzebia pisze:

      Ja też miałam takie różne myśli i z czasem męczyłam się coraz bardziej z tej niewiedzy czy zamówić czy nie zamówić tych Mszy Św. za pewną duszę i trwało to kilka dobrych miesięcy że wreszcie zamówiłam i wtedy odetchnęłam z ulgą dlatego radzę zamówić już i nie odkładać na później, przekonałam się już dawno że nie zabraknie nam pieniędzy na nasze potrzeby, jest trochę tekstów w książkach o duszach w czyśćcu cierpiących że one troszczą się o nas i odwdzięczają się modlitwą, to że kupimy coś taniej albo ktoś nam też da za darmo to jest ich „robota”.

      • Ola pisze:

        Dziękuję za odpowiedzi . Zapomniałam napisać ,że moja teściowa bardzo często źle wspomina tę babkę,czyli swoją tesciową ,widać ,że chyba jej nie przebaczyła . Czy mojej teściowej nieprzebaczenie względem tej zmarłej babki nie będzie przeszkodą w tym ,aby Msze sw wieczyste pomagały duszy tej babki ? Tzn ,czy to nieprzebaczenie nie będzie blokadą ? A Msze sw gregoriańskie planuje zamówić za ok 3 miesiące,bo muszę odłożyć pieniądze

    • Paweł pisze:

      Pan Jezus:
      – Ofiara moja na Mszy świętej nigdy nie jest daremna, lecz ponieważ jest Ofiarą mojej męki i krwi, to Ja sam decyduję, jaką duszę jej użytecznością wykupię. Wy „zakupujecie” ofiarę Mszy u kapłanów, lecz nie u Mnie i żadne pieniądze nie mają znaczenia dla tych, którzy nie wykupili się sprawiedliwości mojej, jeżeli oni nie dojrzeli jeszcze do przyjęcia miłosierdzia mego. Lecz wasze prośby, wasza miłość wzrusza Mnie, a najbardziej dzieła miłosierdzia czynione przez was z prośbą o miłosierdzie dla waszych bliskich. Ofiarą moją najchętniej podnoszę tych, którzy przyszli z wielkiego ucisku, samotnych, za których nikt się nie modli i tych, którzy innym świadczyli dobro.
      http://www.objawienia.pl/anna/anna/sbm-7.html
      Z książki „Moje przeżycia z Duszami Czyśćcowymi” Marii Simmy:
      „11. CO POMAGA DUSZOM CZYŚĆCOWYM?
      Najcenniejszą pomocą jest bez wątpienia ofiara Mszy świętej, ale tylko na tyle, na ile zmarła osoba ceniła ją za życia. Także tu spełnia się przysłowie: «Co się sieje, to się zbiera». Liczą się też Msze w dni powszednie, nie tylko obowiązkowe Msze w niedziele i święta. (…) Niektórzy mogliby [bowiem] pójść na Mszę, np. emeryt, jeśli jest zdrowy, może wstać, mieszka blisko kościoła. Cóż, kiedy on tak mówi sobie: «W niedzielę mam obowiązek, w tygodniu nie, więc nie pójdę».
      Kto tak myśli i postępuje, będzie musiał po śmierci długo czekać, by pomogła mu jakaś Msza święta odprawiona w jego intencji, właśnie dlatego, że mało ją cenił za życia.” –

      Click to access MARIA_SIMMA-MOJE_PRZEZYCIA_Z_DUSZAMI_CZYSCCOWYMI.pdf

  18. Euzebia pisze:

    NOWENNA DO MATKI BOŻEJ RÓŻAŃCOWEJ przed Świętem 7 października
    (28 września do 6 października)
    .
    Dzień 6
    .
    Bój to jest nasz ostatni, Królowo!
    Wkrótce świat się narodzi na nowo.
    Wielki ogień tę ziemię przepali.
    Raj zakwitnie dla tych, co zostali.
    .
    Zwyciężyłaś, zwyciężaj!
    Straszny jest szczęk oręża!
    Już Różaniec, Różaniec, Różaniec
    wytaczają żołnierze na szaniec.
    .
    „Prawdziwi synowie Mego Różańca osiągną wielką chwałę w Niebie.
    O cokolwiek przez Różaniec prosić będziesz – otrzymasz. „
    .
    Litania do Matki Bożej Różańcowej
    .
    Kyrie eleison.
    Chryste eleison. Kyrie eleison.
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste, wysłuchaj nas.
    Ojcze z Nieba Boże, zmiłuj się nad nami.
    Synu, Odkupicielu świata, Boże zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże zmiłuj się nad nami.

    Św. Maryjo, Orędowniczko Różańca świętego, módl się za nami.
    Św. Maryjo, Zwierciadło Czyste, tajemnice życia i śmierci, Syna Boskiego w sobie pokazujące
    Św. Maryjo, Piękna jak księżyc przy okrutnej Męce Zbawiciela
    Św. Maryjo, Wybrana jak słońce przy Zmartwychwstaniu Pańskim
    Św. Maryjo, jako Obóz uszykowany przeciw nieprzyjaciołom Kościoła świętego
    Św. Maryjo, Tęczo Przymierza, mająca w sobie rozliczne kolory tajemnic Boskich w Różańcu świętym
    Św. Maryjo, Harfo Dawidowa, o strunach dziesięciu rozpędzająca czartów
    Św. Maryjo, Drzewo rozkoszne, błogosławiony owoc żywota wydające
    Św. Maryjo, Ołtarzu Świętego Świętych, o piętnastu stopniach tajemnic Boskich wystawiony
    Św. Maryjo, Zegarze słoneczny króla Achaza, w pozdrowieniach anielskich nazad się cofający
    Św. Maryjo, Arko korabiu Noego, grzeszników od potopu, ognia wiecznego zachowujący, a piętnastu tajemnicach unoszący się nad górami
    Św. Maryjo, Raju rozkoszy, w liliach i różach Męki Syna Boskiego w Różańcu świętym wystawiony
    Św. Maryjo, z Różańcem świętym dusze ludzkie z mąk czyśćcowych wyciągająca
    Św. Maryjo, Różańcem świętym, jako tarcza, wiernych sług swoich od sideł czartowskich i złych przygód zasłaniająca
    Św. Maryjo, Panno najczystsza
    Św. Maryjo, Matko i Pani nasza
    .
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
    .
    W. Módl się za nami Święta Boża Rodzicielko,
    O. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

  19. Robert pisze:

    Moim zdaniem ważny dzisiaj – i rzadki (!), dokument. Nowość:

    Click to access Transseksualizm_z_perspektywy_zdrowotnej_spolecznej_i_prawnej_1.pdf

  20. Grzegorz pisze:

    .https://pl.aleteia.org/2020/10/03/episkopat-komunia-na-reke-nie-jest-profanacja/
    I tu się różni ks.Pawel Murzinski z episkopatem w sprawie Komuni Świętej .

  21. Robert pisze:

    Już to załączałem byłem dla Polaków na obczyźnie oraz dla Polaków tutaj nieprzytomnych (39:05 – 41:58):

    https://vod.pl/filmy/dagny/7m36vgg

    • Paweł pisze:

      Jako że jestem w posiadaniu porządnej, wznowionej w roku 1959 z wydania przedwojennego (z 1923 r.) „Gramatyki języka polskiego” Stanisława Szobera [którą to babcia pozwoliła mi kiedyś zabrać z biblioteczki w swoim domu, po wyprowadzce od niej mojej ciotki (a jej córki), uczącej obecnie polskiego w szkole], to mogę – jako taki sobie tutaj „sufler” – podpowiedzieć „szeptem”, że w formach czasu ZAPRZESZŁEGO dodaje się końcówkę koniugacyjną TYLKO do JEDNEGO wyrazu, czyli np.: «załączałem BYŁ», a nie «załączałem byłem».
      Książka ta notabene jest ciekawa, a dowiedziałem się z niej np., że nazwa miasta «Zawiercie» (w którym mieszkają moi dalecy krewni) pochodzi od wyrażenia: «za Wartą». Albo np. że poprawną postacią wołacza od rzeczownika «dom» jest forma: «domu!», czyli tak na dobrą sprawę w Litanii loretańskiej powinniśmy mówić: «Domu złoty!», a nie «Domie złoty!», mimo że taką formę ja osobiście widuję ZAWSZE we wszystkich książeczkach do nabożeństwa, zarówno tych współczesnych, jak i przedsoborowych, przedwojennych, a nawet tych wydanych jeszcze pod zaborem rosyjskim. Moja nieżyjąca już polonistka z podstawówki jako metodę utworzenia poprawnej formy wołacza zalecała zawsze dodanie słów: „o, mój ty kochany…”. Czyli powinniśmy się zastanowić, czy lepiej brzmi: „Maryjo, o mój Ty kochany DOMIE złoty!”, czy też: „Maryjo, o mój Ty kochany DOMU Złoty!”
      Inna jeszcze ciekawostka z tej książki: niepoprawne jest oddzielanie końcówek czasowników w postaci wyrazów typu „żeśmy”, „żeście”, np. „już żeśmy to czytali”, „gdzie żeście to kupili?”, ale okazuje się, że w STAROPOLSZCZYŹNIE takie koniugacyjne końcówki funkcjonowały w postaci osobnych wyrazów, będących starodawnymi formami czasownika «BYĆ», typu: „jeśmy”, „jeście”, czyli poprawnie, choć dziś już bardzo archaicznie można by mówić: „już jeśmy to czytali”, „gdzie jeście to kupili?”.
      Albo zaskakujący przykład „ortograficznej wymiany” litery/głoski «ż» na «g», pojawiający się w takim oto szeregu – prasłowiańskiej już z pochodzenia – wymiany dwugłosek «ij» na «oj»: „piję” – „poję = powoduję picie”, „gniję” – „gnoję = powoduję gnicie”, „biję się [myślami]” – „boję się = powoduję bicie się [myślami]”, „ŻYJĘ” – „GOJĘ = powoduję życie/odżycie”…
      No cóż, język polski jest na pewno jednym z NAJTRUDNIEJSZYCH w Europie (moim zdaniem nawet język rosyjski ma mniej WYJĄTKÓW i nieregularności w ortografii i gramatyce, czyli w sumie jest chyba ŁATWIEJSZY… – oczywiście dla osób „postronnych”, a nie dla Polaków).

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s