„Kto się w opiekę odda Panu swemu” – odmawiajmy psalm 91 z wielką ufnością w Bożą Opatrzność!

Psalm 91 w tłum. Jana Kochanowskiego

Kto się w opiekę odda Panu swemu,
A całym sercem szczerze ufa Jemu,
Śmiele rzec może, mam obrońcę Boga,
Nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga,

Ciebie On z łowczych obieży wyzuje,
I w zaraźliwym powietrzu ratuje.
W cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie,
Pod Jego pióry uleżysz bezpiecznie.

Stateczność Jego tarcz i puklerz mocny,
Za którym stojąc na żaden strach nocny,
Na żadną trwogę, ani dbaj na strzały,
Którymi sieje przygoda w dzień biały.

Stąd wedle ciebie tysiąc głów polęże,
Miecz nieuchronny ciebie nie dosięże,
A ty zdumiały oczyma swoimi
Niechybną pomstę ujrzysz nad grzesznymi.

Iżeś rzekł Panu: „Tyś nadzieja moja”,
Iż Bóg najwyższy jest ucieczka twoja,
Nie padnie na cię żadna zła przygoda,
Ani się znajdzie w domu twoim szkoda.

Aniołom swoim każe cię pilnować,
Gdziekolwiek stąpisz, będą cię piastować,
Na ręku nosić, abyś idąc drogą
Na ostry kamień nie ugodził nogą.

Będziesz bezpiecznie po żmijach zjadliwych
I po padalcach deptał niecierpliwych,
Na lwa srogiego bez obrazy wsiądziesz
I na ogromnym smoku jeździć będziesz.

Słysz, co Pan mówi: „Ten to Mnie miłuje
I ze Mną sobie szczerze postępuje,
I Ja go także w jego każdą trwogę
I nie zapomnę, i owszem wspomogę”.

Historia pierwsza

W 1990 roku rozmawiałem kiedyś ze swoim kolegą, afgańskim oficerem, był miesiąc sierpień. Przypadkowo się pochylił, z kieszeni na piersi wypadła mu mała ikonka. Wyprzedziłem go, podniosłem ją i spojrzałem: był na niej obraz Pana Jezusa Chrystusa i ta oto modlitwa: „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”. Zdziwiłem się i zapytałem go, czy na pewno jest wierzącym, na co on odpowiedział twierdząco i opowiedział mi następującą historię.

Kiedy szedł do wojska, jego matka odprowadzając go podarowała mu tę ikonkę z modlitwą i powiedziała, że jeśli będzie trudno, to żeby przeczytał tę modlitwę trzy razy. Służył w wojsku długo, został oficerem i został wysłany do Afganistanu, aby dowodzić kompanią zwiadowczą. Głównie udawali się na tyły afgańskich „duszmanów”, robili zasadzki na karawany z bronią i pewnego razu sami wpadli w zasadzkę. Od pierwszych sekund ataku „duszmani” więcej niż połowę jego żołnierzy położyli trupem, pozostali rozproszyli się i zalegli. Zostali otoczeni ze wszystkich stron, rozpoczęła się zacięta bitwa, amunicja zaczęła się wyczerpywać, żywych żołnierzy pozostawało coraz mniej. I wtedy on jasno zrozumiał, że żywymi stąd nie wyjdą, wszystkich ich czekała nieunikniona śmierć. W najbardziej krytycznym momencie mój przyjaciel nagle przypomniał sobie prośbę matki i to, że w kieszeni na piersi znajduje się ikonka i modlitwa. Wyjąwszy ikonkę, zaczął czytać tę modlitwę „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”. Stał się cud: nagle stało się cicho, tylko pociski przelatywały bezgłośnie nad głową, a jego jakby nakryła niewidzialna narzuta. Poczuł, że jest całkowicie bezpieczny i zdał sobie sprawę, że nic się z nim nie stanie. Zawołał do siebie ocalałych żołnierzy i wraz z nimi poszedł przebijać się z okrążenia i przebili się. Wszyscy, którzy byli z nim w tym ataku, pozostali przy życiu.

Po tym wypadku przed każdym wyruszeniem na tyły wroga zaczął czytać tę modlitwę i tak „dowojował” do końca służby i wrócił do domu. Historia ta wywarła na mnie wielkie wrażenie, byłem wtedy jeszcze nieochrzczony, ale po tym zdecydowanie postanowiłem się ochrzcić i po miesiącu przyjąłem Chrzest.

Historia druga

W lecie 1992 roku latem w lipcu pomagałem budować dom letniskowy swoim krewnym. Było nas trzech: dziadek Siemion, który był po siedemdziesiątce, jego kolega w tym samym wieku i ja, któremu oczywiście jako najmłodszemu przypadła najcięższa praca fizyczna. W trakcie pracy podszedł do nas jeszcze dziadek Nikita, miał ponad osiemdziesiąt lat i jako dawny dobry cieśla pomagał nam radami. Po pracy siedliśmy do obiadu. Podczas obiadu dziadkowie zaczęli wspominać dawno minioną Wielką Wojnę Ojczyźnianą, siedziałem obok i słuchałem. I wtedy usłyszałem historię o tym, jak dziadek Nikita uwierzył w Boga i stał się głęboko wierzący. Kiedy dziadek Nikita, wtedy jeszcze młody, szedł w 1941 roku na front, to jego matka dała mu dwie modlitwy, napisane na kawałku papieru: „Kto przebywa w pieczy Najwyższego” (Psalm 91) i „Bóg wstaje, a rozpraszają się jego wrogowie” (Psalm 68) i powiedziała, żeby je nieustannie czytał. Ale wtedy dziadek Nikita był wielkim ateistą, modlitwy oczywiście wziął, ale ich nie czytał.

I tak wojował aż do 1943 roku, kiedy to nasze wojska przeszły do ofensywy i przekroczyły rzekę Dniepr. Wraz ze wszystkimi przepłynął na drugi brzeg również i on. Jego batalion, liczący 800 żołnierzy, zajął przyczółek i rozkazano utrzymać zajęte terytorium aż do podejścia głównych sił. I tu się wszystko zaczęło. Niemcy po opamiętaniu się zaczęli ich atakować, praktycznie bez przerw między atakami, ostrzeliwali ich z artylerii i bombardowali z powietrza. Trwało to cały tydzień. Kiedy Niemcy zaczęli ich intensywnie bombardować i ostrzeliwać z dział i z moździerzy, dziadek Nikita, widząc ilu wokół niego ginie jego towarzyszy, zdał sobie sprawę, że może i on tutaj zginąć tak samo jak oni, a był jeszcze młody i umierać mu się nie chciało. I oto wtedy, podczas ciężkiego bombardowania, przypomniał sobie polecenie matki, wyjął modlitwy które mu dała i zaczął je czytać.

Po przeczytaniu modlitwy, jak potem opowiadał, nagle poczuł, jakby został przykryty szczelnym kloszem i pokój wniknął do jego duszy. Tak minął cały dzień. Teraz dziadek Nikita już bez przypominania czytał swoje modlitwy wcześnie rano, przed rozpoczęciem walki, czytał i w czasie walki, i wieczorem. Kiedy w końcu przyszła pomoc, to z 800 żołnierzy i oficerów z całego batalionu pozostało ich przy życiu tylko czterech, przy czym trzech było rannych, a tylko jeden dziadek był bez najmniejszego zadrapania, cały. I tak dziadek Nikita mocno uwierzył w Boga. Doszedł do Berlina, szturmem zdobywał Berlin i przez resztę wojny czytał swoje modlitwy, który dała mu matka. Wrócił do domu cały i zdrowy.

Kiedy słuchałem tej historii, to przypomniałem sobie, co opowiadał mi o modlitwie „Kto przebywa w pieczy Najwyższego” mój przyjaciel, który walczył w Afganistanie i również pozostał żywy i cały. Porównując te dwie historie, zdałem sobie sprawę, jak niezwykła jest modlitwa Psalmem 91 „Kto przebywa w pieczy Najwyższego” i jak wielką ma ona moc ratowania i ochrony ludzi w każdym najstraszniejszym nieszczęściu! Opowiem o jeszcze jednym przypadku, związanym z tą modlitwą. Opowiedział o nim uczestnik wydarzenia. Dodam, że historia ta została opublikowana w kilku książkach.

Historia trzecia

Kiedy wybuchła wojna, mężczyznę tego wzięto do wojska i po krótkim przeszkoleniu skierowano na przednią linię walk. W pierwszych miesiącach 1941 roku Niemcy szybko posuwali się naprzód, okrążali i niszczyli wiele rosyjskich jednostek. Tak samo się stało z jego jednostką – została otoczona i rozbita. Wraz z kolegą musiał przebijać się z otoczenia, szli zawsze w nocy, a spali w ciągu dnia. I oto wieczorem weszli oni do pewnej wsi, w której nie było Niemców i postanowili tam spędzić noc. W nocy, kiedy spał z kolegą w chacie, wieś została otoczona przez Niemców. Z okna było widać, jak kolumna czołgów przejechała ulicą, potem nadjechali motocykliści, a po nich pojawili się żołnierze z automatami i psami. Na ucieczkę było już za późno, cała wioska była otoczona. Niemcy wchodzili do każdego domu. Tych, którzy wyskakiwali na ulicę, natychmiast zabijano, a jeśli ktoś strzelał przez okno, to podpalano chatę wraz ze wszystkimi, którzy w niej byli. Zresztą co można zrobić z karabinem jednostrzałowym przeciwko broni automatycznej? Tych, którzy wychodzili z podniesionymi rękami, wyprowadzano i wywożono w ciężarówkach.

Wraz z kolegą próbował on ukryć się w domu pod łóżkiem i położył się z brzegu, a kolega schował się za jego plecami przy ścianie. Zdając sobie sprawę, że może zginąć, zaczął przypominać sobie modlitwy i modlić się, ale wszystkie modlitwy, których nauczyła go matka, ze strachu zapomniał i niczego nie pamiętał z wyjątkiem początku: „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”… – Tylko w kółko powtarzał sobie tych kilka słów: „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”… Kiedy Niemcy weszli do domu i zaczęli go przeszukiwać, on wciąż powtarzał w duchu tę modlitwę. Niemcy zajrzeli pod łóżko i wyciągnęli tego, który leżał pod ścianą za nim, a jego zostawili, jakby to był worek lub puste miejsce – wcale go nie zauważyli. Kolegę wyprowadzili na dwór i rozstrzelali.

Po przeszukaniu wioski Niemcy odjechali. A on leżał pod łóżkiem, bez końca powtarzając: „Kto przebywa w pieczy Najwyższego”… i jeszcze w nocy odszedł z tej wsi do lasu. Następnie w pierwszej wiosce gdzie była cerkiew otrzymał krzyż na piersi, założył go na siebie i przez długi czas stał w świątyni, dziękując Bogu za uratowanie od pewnej śmierci. Od ludzi wierzących otrzymał Psałterz i przepisał cały Psalm 91. Potem nauczył się go na pamięć. W czasie wojny codziennie czytał tę modlitwę i wrócił żywy do domu.
Z INTERNETU, TŁUM. Z ROSYJSKIEGO

Od Administracji strony:
Dnia 13 marca napisałam taki oto komentarz: „Dziś miałam sen jak siedziałam pod figurą Matki Bożej w Medziugorje i mówiłam wszystkim, że mamy odpowiedź z Nieba, mamy odmawiać psalm 91 – kliknij

Dodam takie info: 
BÓG ODPOWIADA NA CODIV-19 KORONAWIRUSA w PSALM-ie 91!
Koronawirus z Wuhan oznaczony skrótem SARS-CoV-2 wywołuje bardzo niebezpieczną chorobę COVID-19 !!! Jeśli odwrócisz nazwę CODVID-19 – dostaniesz 91 DIVOC. To Psalm 91. Jedna z interpretacji tego skrótu to: – Destroy Influenza Virus Outbreak Completely, co znaczy:

Psalm 91 …..Zniszcz epidemię wirusa grypy całkowicie !‼
Jakby nie było – MÓDLMY się Psalmem 91 z całej siły ducha i prośmy o Miłosierdzie Boga

pobierz plik pdf: Psalm 91

Odmawiajmy ten psalm z wielką ufnością w Bożą Opatrzność!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „„Kto się w opiekę odda Panu swemu” – odmawiajmy psalm 91 z wielką ufnością w Bożą Opatrzność!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Aga pisze:

    Będąc na studiach przezywalam swoje nawrocenie. Odkrywalam wiarę. Poprosilam o modlitwę wstawiennicza w parafii. I wtedy otrzymalam właśnie 91 psalm. W trudnych chwilach modlilam się nim. Dzięki ze go przypomnieliscie.
    Agn

    • AnnaSawa pisze:

      …śpiewałam tą pieśń jak szłam do kościoła przez puste ulice w dniach „największej zarazy” ….o czym już pisałam. To moja ulubiona pieśń z I Komunii Świętej.

      • Maggie pisze:

        Kiedyś 2 zwrotki były dość często śpiewane w Kościele (uczone były na lekcjach religii – pamiętam, że babcia pomagała mi nauczyć się śpiewać, szkoda, że uczono tylko dwóch zwrotek) … ale dla młodszych ode mnie nadszedł, potem czas „podskakiwanek i klepanek w rączęta”.
        Było wiele innych pieśni, które przypominały podstawowe Prawdy naszej Wiary.

        Dygresja:
        Pamiętam, że 9/11 spędzałam z naszą rodaczką z zaawansowanym Alzheimer’em i śpiewanie pieśni religijnych, a nie „chemia” bardzo ją uspokajało i nastrajało pogodnie, tak, że nie podawałam jej antidepressants. Nie oglądałyśmy TV i miałyśmy czas wypełniony bez nudy … tylko niespodziewanie jej zięć zadzwonił, aby nastawić TV – kiedy „poszły wieże”. Starsza pani nie rozumiała, co się stało ale, że wiedziała iż „coś nie tak”z mojej reakcji na telefon, to pomodliłyśmy się „bo był wypadek”. Pieśni religijne, te tradycyjne, to nie pioseneczki biwakowe i są przydatne w wielu sytuacjach.

    • AnnaSawa pisze:

      „Prześwietlenie sumień” – te rekolekcje ks Dominika Chmielewskiego winny być odtwarzane w każdym kościele i na każdej Mszy Świętej od teraz do przyjścia Pana.

  3. xc pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=g0vd_z7d4nM a tu ks sniadoch dla tych wszystkich ktorzy sobie wkrecaja za mocno te wszystkie chipy szczepionki bunkry i zapasy. szczegolnie dla kolegi ktory chcial rodzine zostawiac by arke budowac.

  4. klasv pisze:

    Czego może pragnąć czyste Zło?
    – Sprawić by jak najwięcej dobrych stało się złymi
    – Zabić dobrych, którzy złu się opierają
    – Ogłosić, że zło będzie odtąd dobrem

    Czym posłuży się ojciec kłamstwa, aby zrealizować swój plan? Ma do dyspozycji: media, naukę, kulturę, politykę, finanse, międzynarodowe instytucje. Pozostało mu obrać strategię ostatecznej selekcji. Posiada wiedzę, którą w tajemnicy gromadził. Nie wszyscy jego  słudzy  wiedzą, w czym biorą udział, mimo to są cenni, z ich pychą i autentyczną a  nieuświadomioną głupotą, napędzaną strachem o swój los. Nie zaufali do końca miłości, która przyszła na świat.

    Plan diabelski jest prosty, przetestowany. Sprawdzono jak ludzie reagują na informacje, policzono kliknięcia, zmierzono poziom hormonów, zweryfikowano dane poziomem popytu na towary, usługi, wiedzę i rozrywkę.

    Nauczono się, najpierw  z ciekawości, potem z pokusy większego zysku, modyfikować Boże dzieła. Kupujemy piękne czerwone pomidory, jemy mięso ze zwierząt, które po modyfikacji genu produkującego hormon wzrostu szybko nadają się do uboju. Łososia GMO jest w supermarketach coraz  więcej a dzikiego dorsza, śledzia czy makreli coraz mniej. Krowa nie dająca tysięcy litrów mleka o określonych sztywno parametrach jest nieopłacalna w hodowli. Nikogo już dzisiaj nie dziwią zmodyfikowane genetycznie zboża, kukurydza, soja, rzepak, bawełna, burak cukrowy. Przekraczano kolejne granice. Opracowywano zabijające rośliny herbicydy i jednocześnie modyfikowano geny roślin  tak, by były na nie odporne. Rolnicy już nie  przeznaczają części zbiorów na ponowny zasiew, bo nic by nie urosło, wszystko trzeba kupić.

    Wykonując te wszystkie przekręty nauczono się modyfikować kod DNA organizmów, wyłączać niektóre geny, wklejać inne, podmieniać niektóre sekwencje. Zapewniano i uspokajano nas, że dzięki temu powstaną terapie genowe z nieograniczonymi możliwościami, które pozwolą człowiekowi zwyciężyć  z nieuleczalnymi chorobami. Jednak prawie wszystkie szczepionki genowe dla ludzi wycofano z użycia, pozostały w użyciu w medycynie weterynaryjnej..

    Głupi i prymitywny plan polega na uodpornieniu ludzi bardziej ufających szczepionce niż Panu Bogu, na wcześniej opracowany patogen.
    Ratuj Matko Boża.

    • Krystyna pisze:

      Dziękuję za trafną ocenę.
      Dzisiejszy świat jest straszny i bardzo trudno żyć. Trzymajmy się Boga i Maryi, tak jak potrafimy.
      Na modlitwie pamiętam o intencjach WOWIT-owców.

  5. duszyczka pisze:

    Dziękuję Ewo za przypomnienie. Psalm 91 odmawialiśmy całą rodziną na początku „pandemii” i jakoś tak wyszło, że przestaliśmy. Teraz, to już dopilnuję, by odmawiać go z powrotem każdego dnia 🙏🙂🙏

  6. babula pisze:

    Dziękuję Ewo za przypomnienie psalmu 91. Dzisiejszy dzień jest tak trudny dla mojej rodziny i dla mnie, ze robi mi się niedobrze (autentycznie niedobrze nie przysłowiowo).
    Niech Pan Ci błogosławi +++ ❤

  7. babula pisze:

    Odmawiasz szczepienia na grypę w zakładzie pracy? Możesz stracić zatrudnienie
    https://www.msn.com/pl-pl/news/other/odmawiasz-szczepienia-na-gryp%C4%99-w-zak%C5%82adzie-pracy-mo%C5%BCesz-straci%C4%87-zatrudnienie/ar-BB1960xG?ocid=msedgntp

    wierzę, że to wprowadzą. W drugiej kolejności pewnie będzie szczepionka na covid

  8. Paweł pisze:

    Ponieważ teraz, w III tygodniu września, obchodzony jest – jak co roku – „Tydzień Wychowania” https://www.radiomaryja.pl/kosciol/budujmy-wiezi-rozpoczal-sie-x-tydzien-wychowania/ , więc tym samym w dzisiejszą środę oraz w piątek (pojutrze) i w sobotę przypadają tzw. Kwartalne Dni Modlitw: w tym przypadku (w Polsce) „Kwartalne Dni Modlitw w intencjach dzieci, młodzieży i wychowawców” [będące odpowiednikiem przedsoborowych „Suchych dni”, mających w tamtych czasach rangę dni liturgicznych aż II klasy („feriae II classis”) i wymagających zawsze fioletowych szat liturgicznych (chyba że wypadałoby akurat w tych dniach święto Podwyższenia Krzyża 14 IX, wymagające szat czerwonych, lub święto Siedmiu Boleści NMP 15 IX, przed Soborem będące świętem II klasy, wymagające szat białych)]. Oto link do mojego dłuższego komentarza na ten temat, zamieszczonego w poprzednie w tym roku Kwartalne Dni Modlitw [które zaczynały się, jak co roku, w IV Niedzielę Wielkanocną, czyli „Niedzielę Dobrego Pasterza”]: https://wobroniewiaryitradycji.com/2020/05/02/3-maja-2020-zawierzenie-polski-chrystusowi-i-matce-bozej-na-jasnej-gorze/#comment-261993
    [Zacytowałem tam m. in. pełny tekst zatwierdzonej przez Kościół „LITANII NA KWARTALNE DNI MODLITW”.]

    • Paweł pisze:

      Dzisiaj, 17 września, kiedy to w przedsoborowym Kalendarzu Rzymskim przypadało wspomnienie Stygmatów św. Franciszka z Asyżu https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar_of_1960 (w aktualnym Kalendarzu Rzymskim już nie istniejące: https://pl.wikipedia.org/wiki/Og%C3%B3lny_kalendarz_rzymski ), mogę dodać jako ciekawostkę odnoszącą się do tego rodzaju właśnie świąt najważniejszych Świętych oraz do świąt Pańskich [takich jak np. wyżej wspomniane święto Podwyższenia Krzyża], że po ostatnim Soborze wprawdzie ZACHOWAŁA SIĘ ranga liturgiczna 14 świąt Pańskich [I klasy: Bożego Narodzenia, Objawienia Pańskiego (= Trzech Króli), Wielkanocy, Wniebowstąpienia Pańskiego, Zesłania Ducha Świętego, Trójcy Przenajśw., Bożego Ciała, Najśw. Serca Pana Jezusa i Chrystusa Króla; II klasy: Najśw. Rodziny, Chrztu Pańskiego, Przemienienia Pańskiego 6 VIII, Podwyższenia Krzyża oraz Rocznicy poświęcenia laterańskiej Archibazyliki Najśw. Zbawiciela (tudzież św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty) 9 XI; a ponadto – w pewnym sensie – także uroczystości I klasy obchodzonej w dniu 1 lipca ku czci Najdroższej Krwi Chrystusa, która formalnie została dołączona do uroczystości Bożego Ciała, rozumianej obecnie wobec tego jako uroczystość Najśw. Ciała i KRWI Chrystusa], a także zachowała się ranga 6 świąt maryjnych [I klasy: Niepokalanego Poczęcia NMP 8 XII, Wniebowzięcia NMP 15 VIII, Zwiastowania NMP (przemianowanego obecnie na: Zwiastowanie Pańskie) 25 III; oraz II klasy: Oczyszczenia NMP (przemianowanego obecnie na: Ofiarowanie Pańskie) 2 II, Nawiedzenia NMP 31 V (przed Soborem: 2 VII) i Narodzenia NMP 8 IX] no i ponadto zachowała się ranga wszystkich 12 świąt ku czci śś. Apostołów i Ewangelistów [choć zmieniły się trzy ich daty: św. Tomasza Apostoła z 21 XII na 3 VII, św. Macieja Apostoła z 24 II na 14 V, oraz śś. Apostołów Filipa i Jakuba Mniejszego z 11 V na 3 V (a w Polsce – z oczywistych względów – na 6 V)] oraz ranga uroczystości św. Józefa 19 III, Narodzenia św. Jana Chrzciciela 24 VI i Wszystkich Świętych 1 XI (a także świąt II klasy: św. Szczepana 26 XII, św. Wawrzyńca 10 VIII, śś. Niewinnych Młodzianków betlejemskich 28 XII i Katedry św. Piotra Apostoła 22 II) – TO JEDNAK OBNIŻONO RANGĘ święta Najśw. Imienia Jezus (z II kl. na wspomnienie dowolne), czterech ważnych świąt maryjnych – z II klasy na wspomnienia obowiązkowe (NMP Królowej, Niepokalanego Serca NMP, NMP Różańcowej oraz Siedmiu Boleści NMP, nazwanego obecnie: NMP Bolesnej), a ponadto uroczystości św. Michała Archanioła 29 IX (z I klasy na II kl.), św. Józefa Rzemieślnika 1 V (z I klasy na wspomnienie dowolne) i święta św. Anny 26 VII (z II klasy na wspomnienie obowiązkowe) [a tak samo uczyniono i ze świętem św. Joachima 16 VIII, dołączając je do wspomnienia obowiązkowego św. Anny 26 VII]. _____PODWYŻSZONO zaś JEDYNIE rangę dawnego święta Macierzyństwa NMP 11 X [z II klasy do I klasy – odtąd jako uroczystości Świętej Bożej Rodzicielki (Bogurodzicy) ustanowionej na dzień Nowego Roku 1 I] oraz dawnych świąt (III klasy) św. Gabriela Archanioła 24 III, św. Rafała Archanioła 24 X, św. Marii Magdaleny 22 VII i Nawrócenia św. Pawła Apostoła 25 I [podnosząc je do rangi II klasy, lecz te pierwsze dwa dołączając do święta św. Michała Archanioła 29 IX]. Podwyższono też rangę liturgiczną wszystkich dni powszednich Wielkiego Postu (z III klasy do II kl.) i wszystkich Niedziel Wielkanocnych (z II klasy do I klasy, jeżeli takiej rangi nie miały, a dotyczy to mianowicie III-VII Niedzieli Wielkanocnej), LIKWIDUJĄC jednak omówione powyżej „Suchedni”, wszystkie siedem Wigilii [I klasy: przed Bożym Narodzeniem (co było ewidentnym błędem!) i przed Zielonymi Świątkami; II klasy: przed 15 VIII, 29 VI, 24 VI i przed Wniebowstąpieniem Pańskim; III klasy: przed 10 VIII] oraz oktawę (I kl.) Zesłania Ducha Świętego. NA SZCZĘŚCIE zachowano jednak oktawę Wielkanocy (I klasy), Bożego Narodzenia (II klasy) oraz jako „feriae I classis” Środę Popielcową, wszystkie dni powszednie Wielkiego Tygodnia i Dzień Zaduszny 2 XI, a jako „feriae II classis”: dni powszednie Adwentu od 17 XII do 24 XII (czyli wszystkie dni potencjalnej 9-dniowej Nowenny, która kończyłaby się w sam dzień Bożego Narodzenia 25 XII, mają NADAL podwyższoną rangę liturgiczną) – https://brewiarz.pl/appendix/pierwsz.php3

  9. Euzebia pisze:

    Włoski ksiądz zasztyletowany przed kościołem 15.09.2020 r.
    Od rana Włochy wstrząśnięte są tym, co wydarzyło się w mieście Como. O godz. 7 rano został tam zasztyletowany przed kościołem 51-letni ks. Roberto Marcesini ze Zgromadzenie Ojców Kamilianów. Kapłana zamordował bezdomny obcokrajowiec, który ma prawdopodobnie problemy psychiczne. Zadał mu nożem kilka ciosów i podciął gardło.
    Ks. Roberto był kapłanem, który miał bardzo głębokie relacje z bezdomnymi i emigrantami.
    Współpracował z parafią św. Bartolomeo; troszczył się o bezdomnych, przynosił im śniadanie, służył przy stole. Kiedy trzeba było zawieźć kogoś z nich do szpitala, czynił to natychmiast. Ofiarował swoje życie dla innych.
    Gdy tylko biskup diecezji Como dowiedział się o morderstwie przed kościołem, natychmiast przybył na miejsce zbrodni. Dziś wieczorem będzie przewodniczył modlitwie różańcowej w intencji zamordowanego księdza Roberto.
    W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy o atakach na kapłanów.
    9 września, na Filipinach został zastrzelony w swoim pokoju ks. Nomer de Lumen, kapłan mający 32 lata.
    (…)
    https://padrejarek.pl/wloski-ksiadz-zasztyletowany-przed-kosciolem-15-09-2020/

  10. Ania G. pisze:

    KOCHANI udało mi się zamówić 9 MSZY Św pod rząd od 5 do 13 października w intencji naszej nowenny. Zapraszam wszystkich do wspólnej modlitwy i postu w tych dniach. Być może ktoś z Was jeszcze zamówi w innych dniach tak aby było codziennie w czasie tej nowenny? A może wszyscy zrzucimy się po trochu. Czasu już nie ma. Kto czytał ostatnio książkę ojca Augustyna OCALENIE 2 ten wie o co chodzi.

    • Maggie pisze:

      Nie wiem w jakich dniach ale dziś dodałam tą intencję do istniejącej listy i wyślę do klasztoru Karmelitów w Niagarze Falls. Będzie to 7 zbiorowych Mszy Św. – w kolejne dni tygodnia. Pana Boga nie można ograniczyć, więc zbiorowe Msze Święte NIE mają mniejszej Wartości. Jezu, Ty się tym zajmij❣️

    • Małgorzata pisze:

      A jak ktoś nie czytał… można w trzech zdaniach napisać o co chodzi? Proszę.

      • Maggie pisze:

        Też nie czytałam, ale jest trochę kazań o.Augustyna na Internecie. Msza św. wspierająca Nowennę Pompejanską, tj abyśmy w niej wytrwali, bo tak ! ważne ! jej intencje i do tego wokół te palące problemy, gdyż zło się panoszy na całym świecie i włazi tam gdzie się najmniej spodziewamy/spodziewaliśmy. Czasy Apokalipsy coraz bliżej, bo w nie wkroczyliśmy.

    • Lucyna pisze:

      Czy mogłabyś Aniu napisac cos więcej o tym,ze nie ma już czasu?

      • Ania G. pisze:

        W trzech zdaniach się nie da. Powiem krótko żyjemy już po to aby WYNAGRADZAĆ,aby zasłużyć na znak TAW(Krzyża) na czole.

  11. Maggie pisze:

    MARSZ DLA ŻYCIA – JEDNO ZDROWAŚ MARIO MOŻE PRZEWRÓCIĆ PIEKŁO DO GÓRY NOGAMI. SOLIDARNIE OFIARUJMY serdecznie JEDNĄ „ZDROWAŚKĘ” i niech POLAKOM oraz prawodawcom otworzą się serca i umysły.

    „Wspólnie brońmy rodziny” – Marsz dla Życia i Rodziny
    20 września 2020 roku, plac Zamkowy w Warszawie
    „Wspólnie brońmy rodziny” – to hasło tegorocznego Marszu dla Życia i Rodziny, który odbędzie się 20 września w Warszawie. Inicjatorem oraz organizatorem Marszu jest Centrum Życia i Rodziny.

    Data: 20 września 2020
    Start: Plac Zamkowy w Warszawie, godz. 12:00
    Finał: kościół pw. Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, godz. 13:00
    Dołącz do wydarzenia na Facebooku: https://www.facebook.com/events/235536654452745/
    Organizatorem wydarzenia jest Centrum Życia i Rodziny. Więcej informacji tutaj.

    Kontakt: biuro@czir.org, tel. 22 629 11 76.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s