Zaproszenie na rekolekcje przygotowujące do spowiedzi generalnej

W samotności, w oderwaniu od rzeczy tego świata, na Górze Karmel, masz możliwość zapałać żarliwością o ratunek dla duszy, zbawienie siebie i innych. Możesz przywdziać zbroję duchową i rozpocząć nową walkę – o zdobycie niebieskiego Jeruzalem. Podążając za przykładem Jezusa, Ojców Pustyni i pierwszych eremitów z Góry Karmel, masz możliwość w ciszy i modlitwie trwać z Ojcem. Pan wyprowadza nas na pustynię, by przemieniać nasze serca „ Bóg sam wystarcza”.


Zapraszamy na rekolekcje:
Konferencje i wykłady przygotowujące do Spowiedzi Generalnej z całego życia oraz przyjęcie Pana Jezusa, jako jedynego Pana i Zbawiciela.

Miejsce:
Konwent pod wezwaniem Św. Eliasza Proroka (karmelici Bosi) w Czernej. Teren położony w Archidjecezji Krakowskiej. To ulubione miejsce wyciszenia św. Jana Pawła II. Do dyspozycji uczestników rekolekcji są: biblioteka, oratorium, sale skupienia, trzy kaplice, kościół.


Kolejne terminy to:

1) 28 września – 3 października
2) 12 -16 października

Rezerwacje i zapisy na rekolekcje: https://rekolekcje.kubogu.com.pl/

Pytania dotyczące szczegółów rekolekcji i programu: kuBogu@kuBogu.com.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

98 odpowiedzi na „Zaproszenie na rekolekcje przygotowujące do spowiedzi generalnej

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Małgorzata pisze:

    Kochana Rodzino !
    Bardzo Was proszę o modlitwę za mojego kierownika duchowego o. Zdzisława.
    Ma w jamie brzusznej guz, duży.
    W piątek rano ma mieć tomograf.
    On w swojej pokorze prosił mnie o modlitwę w następującej intencji: aby spełnił zamiary Najświętszych Serc Jezusa i Maryi.
    Ja od siebie dodaję: uzdrów go Panie, jeśli chcesz.
    I daj mu wszelkie potrzebne łaski do tego, przez co chcesz go przeprowadzić.
    Bardzo dziękuję za każde westchnienie.

  3. Helena pisze:

    Kochani, bardzo Was proszę o modlitwę o szczęśliwą operację i szybki powrót do zdrowia. Jutro będę mieć zabieg – endoproteza kolana.

  4. Witek pisze:

    Odpowiedź do Twojego postu o objawieniach Trevignano Romano ale i o innych orędziach.
    Ja nie wierze w te orędzia, ale tekst poniżej jest dosyć ciekawy – polecam wszystkim.
    Obecnie jest mi tak ciężko, że koniec może być i dzisiaj, ale nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie.
    Dodam: „Maryja rozważała to w swoim sercu”. Czyli mamy badać i odnosić do Pisma Świętego, tak jak Maryja.
    Podaje link. Strona w języku anielskim, poniżej tłumacz internetowy
    https://www.markmallett.com/blog/can-you-ignore-private-revelation/
    Czy możesz zignorować prywatne objawienie?
    Ci, którzy popadli w tę światowość, spoglądają z góry i z daleka,
    odrzucają proroctwo swoich braci i sióstr…
    —POPE FRANCIS, Evangelii Gaudium , n. 97
    DZIĘKI wydarzeniom ostatnich kilku miesięcy nastąpiła lawina tak zwanego „prywatnego” lub proroczego objawienia w sferze katolickiej. Doprowadziło to do tego, że niektórzy potwierdzili pogląd, że nie trzeba wierzyć w prywatne objawienia. Czy to prawda? Chociaż omawiałem już ten temat, odpowiem autorytatywnie i na temat, abyście mogli przekazać to tym, którzy są zdezorientowani w tej kwestii.
    SKINNY O PROROCTWIE
    Czy możesz zignorować tak zwane „prywatne” objawienie? Nie. Ignorowanie Boga, jeśli On rzeczywiście mówi, jest co najmniej niemądre. Święty Paweł mówił jasno:
    Nie lekceważ proroczych wypowiedzi. Przetestuj wszystko; zatrzymajcie to, co dobre. (1 Tes 5,20)
    Czy osobiste objawienie jest konieczne do zbawienia? Nie – ściśle mówiąc. Wszystko, co jest konieczne, zostało już objawione w Objawieniu publicznym (tj. „Depozycie wiary”):
    Przez wieki miały miejsce tak zwane objawienia „prywatne”, z których część została uznana przez autorytet Kościoła. Nie należą jednak do depozytu wiary. Ich rolą nie jest ulepszanie lub uzupełnianie ostatecznego Objawienia Chrystusa, ale pomoc w pełniejszym przeżywaniu go w pewnym okresie historii. Kierując się Magisterium Kościoła, sensus fidelium wie, jak rozpoznać i przyjąć w tych objawieniach to, co stanowi autentyczne powołanie Chrystusa lub jego świętych do Kościoła. – Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 67
    Czy to nie znaczy, że mogę po prostu „przekazać” te wszystkie zjawy, mistyczne rzeczy widzące? Nie. Nie można tak po prostu strzepnąć prywatnych rewelacji jak mucha na parapecie. Od samych papieży:
    Zachęcamy was do słuchania z prostotą serca i szczerością umysłu zbawiennych ostrzeżeń Matki Bożej… Papieże Rzymu… Jeśli są ustanowionymi strażnikami i interpretatorami Bożego Objawienia, zawartymi w Piśmie Świętym i Tradycji, przyjmują je również jako ich obowiązek zalecać wiernym – gdy po odpowiedzialnym zbadaniu osądzą to dla wspólnego dobra – nadprzyrodzone światła, które Bóg zechciał swobodnie udzielać niektórym uprzywilejowanym duszom, nie w celu proponowania nowych doktryn, ale aby prowadź nas w naszym postępowaniu. —POPE ST. JAN XXIII, Papieskie Orędzie Radiowe, 18 lutego 1959; L’Osservatore Romano
    O indywidualnym odbiorcy objawienia Bożego Papież Benedykt XIV powiedział:
    Czy ci, którym zostało dane objawienie i którzy są pewni, że pochodzi ono od Boga, są zobowiązani do tego stanowczo przyjąć? Odpowiedź jest twierdząca… – Heroic Virtue , tom III, s. 390
    Co do reszty z nas, mówi dalej:
    Ten, komu to prywatne objawienie jest proponowane i ogłaszane, powinien wierzyć i przestrzegać przykazania lub przesłania Bożego, jeśli jest mu ono przedstawiane na podstawie wystarczających dowodów … Albowiem Bóg przemawia do niego, przynajmniej przez kogoś innego, i dlatego wymaga od niego wierzyć; stąd jest, że jest zobowiązany wierzyć Bogu, który tego wymaga. – Tamże. p. 394
    Odnosząc się jednak do tego, co jest niepewne, dodaje:
    Można odmówić zgody na „objawienie prywatne” bez bezpośredniej szkody dla wiary katolickiej, o ile czyni to „skromnie, nie bez powodu i bez pogardy”. – Tamże. p. 397; Objawienie prywatne: rozeznanie z Kościołem , dr Mark Miravalle, str. 38
    LINIA DOLNA
    Czy cokolwiek Bóg mówi, może być nieważne? Jak powiedział teolog Hans Urs von Balthasar:
    Można więc po prostu zapytać, dlaczego Bóg dostarcza [objawień] w sposób ciągły [przede wszystkim], skoro Kościół prawie na nie nie zwraca uwagi. – Mistica oggettiva, rz . 35
    „Proroctwo” – powiedział kard. Ratzinger na krótko przed zostaniem papieżem – „nie oznacza przepowiadania przyszłości, ale wyjaśniania woli Bożej na teraźniejszość, a tym samym wskazywania właściwej ścieżki na przyszłość”. [1] A jednak
    Prorok to ktoś, kto mówi prawdę o sile swego kontaktu z Bogiem – prawdę na dziś, która oczywiście rzuca światło na przyszłość. —Kardynał Joseph Ratzinger (PAPIEŻ BENEDYKT XVI), Christian Prophecy, The Post-Bible Tradition, Niels Christian Hvidt, Przedmowa, s. vii
    Innymi słowy, powinno interesować wszystkich, jaką drogą powinniśmy podążać my jako Kościół i poszczególne jednostki – szczególnie w tej ciemnej godzinie na świecie, w której Jezus (w zatwierdzonym objawieniu) powiedział: żyjemy w „czasie miłosierdzia”. [2]
    Jeśli Objawienie publiczne jest jak samochód, to proroctwo to reflektory. Nie zaleca się jazdy w ciemności.
    W każdym wieku Kościół otrzymał charyzmat proroctwa, który należy badać, ale nie gardzić nim. —Kardynał Ratzinger (BENEDICT XVI), Przesłanie fatimskie, Komentarz teologiczny , http://www.vatican.va
    Po raz pierwszy opublikowano 17 kwietnia 2019 r.

    • Longin pisze:

      Napisałeś Witku, że „badać i odnosić do Pisma Świętego, tak jak Maryja”…oczywiście nie podlega to dyskusji, dopowiedziałbym jedynie, że po pierwsze zanim przystąpimy do badania to najpierw warto gorąco prosić Ducha Świętego o dar Rady i Rozeznania aby mieć światło niczym lampa przy biurku, a po drugie badać kompleksowo tzn. nie tylko wybrane orędzia na zasadzie „bo to przemawia lub wzbudza nagłą czujność”. Ważne jest to w tym sensie, że wiele przekazów może być kompilowanych na zasadzie zwykłego przepisywania z innych prawdziwych orędzi, a wtedy jest niezmiernie trudny do wychwycenia fałsz, jeśli np. nie zna się całości. W konsekwencji sprowadzić to można do prostej tezy, że z zatrutego drzewa nie je się owoców.
      Czasem widząc wiele tu cytowanych przesłań, czy orędzi o charakterze ostrzeżeń odnoszę wrażenie jakby zapominaliśmy o tych „naszych” ze strony iskry na zasadzie bo „niepewne”, mało uwiarygodnione, bo komisja itp. A zatem czy na zachodzie to są jakieś inne bardziej szacowne gremia teologów, które przymykają oko, czy też są bardziej otwarci owi eksperci tzn. dosłownie interpretujący słowa Pisma wzywające do chętnego słuchania każdego słowa pochodzącego od Pana (Jr 2,1-25).

    • Longin pisze:

      Witku – proszę o kontakt przez EWĘ (twój adres mailowy)

  5. Bogna pisze:

    We wszystkich intencjach +++

  6. Witek pisze:

    ..i dodam jeszcze jedno orędzie, które uważam za autentyczne. Nie budzi ono LĘKU, nie straszy, wymaga nawrócenia i modlitwy. Przeczytajcie co się stanie z ludźmi którzy wierzą, „zostaną pochwyceni”, tak tak było to już w jakiś orędziach.
    A Ks. Murziński mówił, że wymagana jest tylko mała ilość pożywienia, która będzie w cudowny sposób rozmnożona. Mamy zaufać Bogu, a nie budować spichlerze, jak ewangeliczny bogacz, któremu obrodziło pole.
    Edson Glauber – Nadchodzi decydująca godzina
    Królowa Różańca i Pokoju Edson Glauber 15 sierpnia 2020 roku:
    Pokój, moje ukochane dzieci, pokój!
    Moje dzieci, radujcie się z waszą Niepokalaną Matką, wzniesioną do nieba na ciele i duszy. Moje uwielbienie w niebiosach jest oczekiwaniem na chwałę każdego z was i wszystkich wiernych Panu do końca i żyjących na tym świecie, oddając się chwale Jego królestwa miłości i wypełniając Jego Boskość Będzie.
    Moja niepokalana i chwalebna obecność na świecie jest wielkim znakiem Bożej miłości do was. Nie bójcie się prób i cierpień, które będziecie musieli znosić z miłości do mojego Syna. Będziesz mógł znieść wszystko z miłością i wiarą. Mój Boski Syn już z góry udzielił wam łask, kiedy przybyłem z nieba, aby was błogosławić podczas moich objawień, które miały miejsce wśród was w ciągu tych wszystkich minionych lat, kiedy udzieliłem wam tak wielu błogosławieństw i łask z nieba.
    Błogosławieni, którzy uwierzyli, nie widzieli, i którzy przyjęli te błogosławieństwa i łaski z małą wiarą i miłością swoich serc. Nie będą zawiedzeni ani opuszczeni przez Pana w trudnych chwilach, ponieważ nie opuścili Pana ani mnie, swojej Matki Niebieskiej, w chwilach bólu, prób i ataków przeciwko mojemu dziełu miłości. Ale biada niewiernym, biada tym, którzy utracili wiarę i byli niewdzięczni, odrzucając, prześladując i niszcząc święte dzieła Boże swoimi słowami i złym przykładem. Pewnego dnia staną przed Panem twarzą w twarz, a ten dzień będzie straszny.
    Pamiętajcie, moje dzieci: wielu jest powołanych, ale niewielu jest wybranych, ponieważ wielu nie wierzy i nie ma wiary w swoich sercach. Moje słowa wypowiedziane tutaj spełnią się, a kiedy się spełnią, wielu niewiernych będzie gorzko płakać z powodu straconego czasu i będzie błagać o przebaczenie i miłosierdzie, gdy zobaczą, że wielu wierzących zostało zabranych [1]Ponieważ własne przesłania Edsona (nie wspominając o tych wszystkich autentycznych widzących, którzy mówią o nadchodzących czasach) wielokrotnie odnoszą się do wiernych na ziemi, którzy znoszą zbliżające się kary, to przesłanie to wyraźnie nie powinno być traktowane jako odniesienie do powszechnego rozumienia „Pochwycenia , ”Nauczanie rozpowszechnione w niektórych kręgach ewangelickich, w którym przed rozpoczęciem ucisku wszyscy„ prawdziwi wierzący ”na całym świecie są w cudowny i natychmiastowy sposób wzniesieni w niebo, by powrócić na ziemię po zakończeniu prób. aby dołączyć do Pana na ich oczach, a ci niewierzący pozostaną na świecie, aby zostać ukarani przez wielką karę, która na nich spadnie, zstąpi gwałtownie z nieba, aby ukarać grzeszników. Módlcie się, módlcie się, módlcie się, bo nadchodzi godzina decydująca.
    Wszystkich was błogosławię: w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego.
    Amen!

  7. marroz pisze:

    Kochani! Udostępniajcie, bardzo ważna homilia z Niepokalanowa o Komunii Św. i wirusie, postawach w Kościele…posłuchajcie.
    https://www.youtube.com/watch?v=UB7GNfH60Hw&list=WL&index=2&t=0s

  8. wobroniewiary pisze:

    Proszę Was o modlitwę jestem po pierwszej wizycie u specjalisty i jestem przerażona. Ceny leków nowej generacji, dieta to są duże koszty…
    Każde Zdrowaś Maryjo od Was na wagę złota. Potrzebuję modlitwy o zdrowie io pracę

  9. m-gosia pisze:

    We wszystkich intencjach †††

    • Magdalena pisze:

      A ja mam pytanie. Od wczoraj czuję się źle, bardzo źle i przyszło mi na myśl napić się wody egzorcymowanej. Zawsze tak robiłam. Ale dziś postanowiłam otworzyć butelkę z ostaniej 1soboty, którą egzorcyzmował ks. Adam. Otwieram pierwszą butelkę, wącham ot tak… śmierdzi 🙁, otwieram drugą też. I nie wiem dlaczego? Wierzyłam bardzo w to egzorcyzmowanie ale nie mogę uwierzyć, że tak się stało. Nie ukrywam, że trzymam tę wodę na zapas i myślałam że się nigdy nie przeterminuje. Była to woda przefiltrowana i mam jej dużo. Mam wylać? Jedną butelką podlałam kwiaty. A tak się cieszyłam z tej wody, myślałam nawet, że w przyszłości podzielę się z potrzebującymi.

      • Magdalena pisze:

        Otwarłam kolejne wody, były dobre w smaku, poblogoslawilam je dodatkowo osobiscie tak jak błogosławię każde pożywienie, które spożywam i mam nadzieję że będzie dobrze. A te dwie wyleję na ogródek.

        • Bożena pisze:

          Przeczytałam twój wpis i poszłam sprawdzić co z moją wodą, którą w grudniu poświęcił mi i egzorcyzmował jeden z wikariuszy w parafii ( bo to nie musi być egzorcysta) – jest krystaliczna, a wlałam zwykłą kranówkę. Mam też jeszcze trochę wody od św. Antoniego z Radecznicy. W maju minęły dwa lata! jak ją przywiozłam i jest krystalicznie czysta. Słyszałam, że woda ze źródła które pobłogosławił kiedyś św. Antoni nie psuje się i to prawda. Jeśli woda popsuła się to po prostu nie była poświęcona. Po co kombinować z jakimś święceniem i egzorcyzmowaniem wody na odległość jeśli w każdej parafii mamy kapłanów którzy mogą to zrobić i mamy wtedy na 100% pewność, ze woda jest święcona, a jeśli o to poprosimy to i egzorcyzmowana.

      • Ola pisze:

        Rozmawiałam z ojcem franciszkaninem,byłym egzorcystą na temat egzorcyzmowania wody na odległość , był bardzo zdziwiony i powiedział ,że to niemożliwe , ponieważ oprócz modlitwy dodaje się do tej wody odrobinę soli egzorcyzmowanej i też na odległość nie wiadomo ,kiedy kapłan zakończy modlitwę egzorcyzmującą wodę.

        • Ola pisze:

          Mam wodę egzorcyzmowaną przez wspomnianego przeze mnie ojca franciszkanina ,mam ją od marca ,jest krystalicznie czysta i nie ma żadnego zapachu,trzymam ją w w plastikowej butelce i w szufladzie.

      • Małgorzata K pisze:

        @Magdaleno, ja też trzymam zapas wody z 1 sobot miesiąca, które egzorcyzmowal ks. Adam. Mam to jak cenny skarb. Moja nie śmierdzi, ale jeśli masz ten problem, to myślę, że nie wylewaj jej, tylko używaj zewnętrznie po kropli, np. na miejsca w domu. Pomimo, że ma inny zapach napewno ma moc na złego. Martwi mnie to czy będziemy mieć wodę święconą pod dostatkiem, skoro takie dziwy się dzieją, że nawet z kościelnych kropielnic wyparowala… Dodam jeszcze, że ja zbieram sobie wodę z klasztoru O. Franciszkanow. Jest tam taka beczulka z kranem i tak po trochę sobie nalewam i… gromadze.

      • Maggie pisze:

        Woda albo butelka przed egzorcyzmowaniem nie była czysta (może z bakteriami). Mam w piwnicy wodę sprzed więcej niż roku (kupuję w zgrzewkach ozonowaną i zawsze mam trochę butelek na wszelki wypadek awarii, więc bywa, że w upał dzielę się taką przechowywaną w lodówce z potrzebującymi np wywożącymi śmieci) i ta jest O’K – dodam, że nikt w domu nie wie co to za woda, tylko, że „chomikowałam”.
        Kiedyś przy wodzie z Sanktuarium Męczenników w Midland był napis, że nie picia i … w domu po dłuższym czasie przechowywania … zrobiły się w niej „czarne fafuły”.

        Magdaleno, akurat dzisiaj odmawiając Tajemnicę z Gany Galilejskiej .. pomyślalam, że Jezus przemienił wodę we wino … ALE CZYSTĄ WODĘ. To nie była woda, którą musiał oczyszczać, choć Jezus oczyszcza to co brudne, ale jest prawo kolejności/sekwencja, że to co czyste bez problemu przemienia się w szlachetne wino. Chyba nie przypadek: ta moja myśl i do tego, to że weszłam na WOWIT i na Twój wpis.
        Mam nadzieję, że księża nadal na odległość egzorcyzmują, bo było ich wielu i ten biskup, który dał zezwolenie nie odwołał.

        • Maggie pisze:

          Oczywiście z Kany a nie Gany.
          🙏🏻❣️za i we wszystkich intencjach 💕🙏🏻❣️

        • Magdalena pisze:

          Maggie droga, woda była czyściutka i butelki również, dodatkowo przefiltrowana nowym filtrem do wody. Nie używałem plastikowych butelek że sklepu tulko szklane. Miałam robione kiedyś specjalistyczne badania i okazało się, że mam dużo ołowiu we krwi… Z plastikowych butelek z których to piłam duuuu_żo wody. I od tej pory mało jej piję z plastiku i wyniki lepsze 😊
          Wiem, że najlepsza ozonowana ale ciężko ją dostać a dobry ozonator dość drogi.

      • Alutka pisze:

        Może należało trochę soli dodać . Woda święcona też jest solą traktowana, żeby bakterie tak się nie namnażały. Dlatego czasami długo stoi i nie cuchnie.

        • Magdalena pisze:

          A i jeszcze dodam, że 2 lata temu trzema Łykami wody egxorcyzmowanej w 1 sobotę wyleczyłam guzka na węzłach chłonnych. Dla mnie to był taki cud😊

        • Venite pisze:

          Kiedyś w Medjugorie mówiono nam że woda ma tzw. pamięć źródlaną…nalezy ja zamrozić np w butelce i potem odmrozic .
          Wtedy wraca jej pierwotny skład…
          Tak robiliśmy z wodą że źródełka żeby nie kupować bez końca. Rzeczywiście smakowała wybornie. Może warto spróbować..

  10. Mzz pisze:

    Jezeli mocno boli mnie głowa to moge modlic sie na lezaco? Czy to obraza w jakis sposób Jezusa?

    • Bożena pisze:

      Na pewno nie i oddaj ten ból matce Najświętszej a Ona zaniesie go przed tron Boga.Św.Paweł powiedział tez, że czy jecie, czy pijecie itd wszystko na chwałę Bożą czyńcie.

    • Urszula Anna pisze:

      Ja zawsze modlę się wieczorem na leżąco w łóżku i nie widzę w tym nic złego, liczy się to jak się modlisz sercem, klęcząc odmawiałabym szybko w pośpiechu, nie wygodnie, wiercąc się i nie skupiając się, więc jak się modlę czy chodząc czy leżąc czy nawet coś robiąc, i liczy się wnętrze

    • Celina pisze:

      Jest takie przysłowie : „Kto się modli na leżąco Pan Bóg go słucha na śpiąco.”

      • Maggie pisze:

        Sercem można i trzeba klęczeć, podobnie serce można ukrzyżować (w pieśni nawet jest „jeżeli chcesz Mnie naśladować … i ukrzyżować swe serce”). To przysłowie było używane aby nauczyć zwłaszcza dzieci respektu i pobożności. W życiu pojawiają się różne okoliczności, które nie pozwalają na padnięcie na kolana. Przykładem tego Helena, za którą i powodzenie dziś przeprowadzonej operacji 🙏🏻🙏🏻🙏🏻❣️ (czekam z kontuzją na MRI).
        @Celina: Szczególnie osoby chore czy zmęczone trudem, nie należy ranić, bo takie osoby mają wiele do ofiarowania Panu Bogu, zwłaszcza, że modlić się można WSZĘDZIE I W KAŻDEJ SYTUACJI i w wielu intencjach. Nawet praca może być modlitwą. Niemożność klęczenia w skupieniu jest również cierpieniem duchowym, które można ofiarować Panu Bogu.

        Przykład skutku modlitwy na leżąco:
        Moja mama, w czasie wojny, jako dziewczynka, dzwoniąc zębami w zimnym łożku, przed snem odmawiała 7 Różańców, za wywiezionego przez sowietów na Kołymę mego dziadka – 7 tłumaczyła: bo Matka Boża na obrazie (chyba Ostrobramska) miała 7 sznurów korali. Dziadek (legionista i Polski Oficer) przetrwał i po ucieczce z kołchozu, w którym chciano go zatrzymać w drodze do armii, bez dokumentów (też zatrzymanych przez sowietów) i z przygodami dostał się do gen. Andersa.
        💕

    • Maggie pisze:

      Mzz: 💕🙏🏻❣️
      Trzeba znaleźć przyczynę tego bólu głowy, jeśli nie ma diagnozy. Czasem, kiedy nie wiadomo dlaczego to może być nadkwasota (np stresowa), albo ciśnienie, zatoki, lub neuralgiczne lub trawienno-wątrobowe czy alergiczne historie, etc. Idź z tym do lekarza.
      Módl się nadal sercem, ofiarowując swe cierpienie Jezusowi … On zrozumie .. Pomyśl jak Jego musiała boleć głowa od chwili pierwszego znęcania się tj od aresztowania, poprzez nieprzespaną noc w brudnej piwnicy, bez śniadania, od bicia, od cierniowej korony czy od dźwigania, w upale !, krzyża pośród okrucieństwa i popędzania … On rozumie, On wie, co w Twoim sercu dzieje się.
      Nigdy nie rezygnuj z modlitwy 💕

  11. Robert pisze:

    We wszystkich intencjach: +++.

  12. Bożena pisze:

    +++we wszystkich intencjach

    • Monika0603 pisze:

      @ewangeliadlanas dziękuję rzeczywiście nie wiedziałam co to za strona. Pobieżnie ją przejrzałam i nie zauważyłam niczego niepokojącego.

    • Paweł pisze:

      Zagadkowe słowa trzeciej wizjonerki z Garabandal – Jacinty – o INWAZJI:
      „JACINTA
      – Czy może nam pani powiedzieć, jakie będzie to Ostrzeżenie?
      – Ostrzeżenie będzie czymś, co zostanie najpierw zobaczone w powietrzu, wszędzie na świecie, i natychmiast przeniesione do wnętrza duszy. Nie potrwa długo, ale będzie się wydawać, że trwa to bardzo długo z powodu jego oddziaływania na nas. Będzie dla dobra naszych dusz, abyśmy zobaczyli w nas samych, w naszych sumieniach… dobro i zło, jakie popełniliśmy. Odczujemy wtedy wielką miłość do naszych niebieskich rodziców (do Boga, naszego Ojca i Maryi, naszej Matki) i poprosimy o przebaczenie za wszystkie zniewagi.
      – Czy Ostrzeżenie odczują wszyscy, niezależnie od wierzeń?
      – Ostrzeżenie będzie dla wszystkich, ponieważ Bóg pragnie naszego zbawienia. Ostrzeżenie ma za cel zbliżyć nas do Niego i powiększyć naszą wiarę. W związku z tym trzeba się przygotować na ten dzień. Nie należy jednak oczekiwać go ze strachem, ponieważ Bóg nie zsyła niczego, aby tylko przerazić, lecz robi to z powodu sprawiedliwości i miłości oraz dla dobra wszystkich Swoich dzieci, aby cieszyły się wiecznym szczęściem i nie potępiły się. – http://garabandal.pl/wywiady-z-wizjonerkami/
      [I właśnie w wersji angielskiej (nie przetłumaczonej na polski – jak widać – W CAŁOŚCI) dodane jest tutaj jeszcze i to:]
      Q. Do you recall anything about a great tribulation, communism…?
      A. Yes, it was an invasion, well, something that was a great evil in which communism played a great part, but I no longer remember which countries or what region was stricken. The Blessed Virgin insisted in telling us to pray (that it be averted). These difficult events will take place before the Warning because the Warning itself will take place when the situation will be at its worst. – http://www.garabandal.org/News/Garabandal_Warning_Miracle_Interviews.shtml
      CZYLI: – Czy przypomina sobie pani coś na temat wielkiego ucisku, komunizmu…?
      – Tak, to była [jakaś] inwazja, no więc, coś będącego wielkim złem, w czym komunizm odgrywał dużą rolę, lecz już nie pamiętam, które kraje lub jakie regiony były tym dotknięte. Najświętsza Dziewica nalegała, byśmy się modliły (ażeby to zostało odwrócone). Te trudne wydarzenia będą miały miejsce przed Ostrzeżeniem, ponieważ samo Ostrzeżenie nastąpi wtedy, kiedy sytuacja znajdzie się w swoim najgorszym punkcie.”

    • Paweł pisze:

      Jako że wszyscy zapewne obawiamy się – mniej lub bardziej – inwazji Rosji na Białoruś, przytaczam orędzie ze strony „Holy Love” z dn. 27 marca 2014 traktujące o tym, jak miewa się akurat KOMUNIZM w ROSJI:
      „I invite you, still again, to see that labels can be very misleading. A person can be given a great title but not fulfill, in Truth, the duties of his office. Sometimes it is just the opposite. For instance, Russia proclaims Communism dead, yet acts in the ways of Communism in its policies. So, while it renounces a label, it is still the same government in action.”
      „This is why Wisdom must help you to search out the Truth. Do not look at what should be, but what is. Do not only listen to words, but look at actions. Do not believe in the title of a person, but look at how he fulfills the title.”
      „Everyone is liable to God for living in the Truth.” – https://www.holylove.org/messages/?year=2014
      CZYLI: „Zapraszam Was, ponownie, byście zobaczyli, że [powierzchowne oficjalne] «etykietki» mogą być bardzo mylące. Dana osoba może być wielce utytułowana, a jednak nie wypełniać, w Prawdzie, obowiązków swojego urzędu. A czasami jest to po prostu [nawet] przeciwieństwo [owej pozornej «etykietki»]. Na przykład Rosja proklamuje komunizm [u siebie] jako już martwy, jednak w swojej polityce podąża drogami komunizmu. A zatem, pomimo odrzucenia «etykietki» [komunizmu], mamy tu wciąż ten sam [komunistyczny] rząd w akcji. To dlatego Mądrość musi Wam pomagać w odszukiwaniu Prawdy. Nie oglądajcie się na to, co być [teoretycznie] powinno, lecz na to, co [faktycznie] jest. Nie przysłuchujcie się jedynie słowom, lecz patrzcie na [faktyczne] działania. Nie wierzcie w [sam] tytuł danej osoby, lecz obserwujcie, jak ona wypełnia związane z nim obowiązki. Przed Bogiem każdy jest odpowiedzialny za to, by [on sam] żył w Prawdzie.”

      • Robert pisze:

        Mam silne, lecz tylko osobiste wrażenie, że owo „ostrzeżenie” ma już miejsce od dłuższego [naszego] czasu, a nie jest ono tak spektakularne jak festiwal wszystkiego na Majorce albo kształtny wybuch Krakatau: boli wielu z niczego – z powietrza??, wielu też się zbiera wbrew zasobom szczęścia, na opak, wariacko, w malignie dosytu, a przynajmniej szamocze się z własną doczesną, ciążącą opoką, ze złotymi laurami zasłużenia na głowie i z zapewnionymi widokami raju z maxipolisy.

        • Paweł pisze:

          Może to być – przynajmniej częściowo – TROCHĘ RACJI [choć sam nie wiem dokładnie, jak wiele] o tyle, że ma tu miejsce taki oto NIUANS: Otóż spośród czterech garabandalskich wizjonerek TYLKO Conchita zna dokładną datę Wielkiego Cudu (dzień, miesiąc i rok), a ujawniła ją TYLKO swojej śp. matce Anicecie, a ponadto papieżowi św. Pawłowi VI oraz śp. kard. A. Ottaviniemu, który był w tamtych czasach prefektem Kongregacji św. Officium; natomiast TYLKO nieżyjąca już MARI-LOLI (Maria Dolores) [zm. w 2009 r.] była tą garabandalską wizjonerką, która znała ROK Wielkiego Ostrzeżenia, ale nie ujawniła go nigdy nikomu… Można by więc chyba w przybliżeniu powiedzieć, że wśród garabandalskich wizjonerek to Conchita była tą „specjalnie od spraw” Wielkiego Cudu, a Mari-Loli była tą „specjalnie od spraw” Wielkiego Ostrzeżenia. No i teraz przytaczam w związku z tym TEN „rzeczony” powyżej NIUANS: Conchita – zgodnie z podanym poprzednio przeze mnie linkiem http://www.garabandal.org/News/Garabandal_Warning_Miracle_Interviews.shtml twierdzi tak: „For the words of the Blessed Mother to be complete, there must be the Warning and the Miracle. It is all one message.” – CZYLI: „Aby słowa Matki Najświętszej okazały się spełnione, MUSI nastąpić Ostrzeżenie i Cud. To wszystko jest [bowiem] jednym orędziem.”
          Natomiast Mari-Loli już nie jest taka pewna, bo pod podanym też przeze mnie poprzednio linkiem http://garabandal.pl/wywiady-z-wizjonerkami/ można przeczytać takie oto nieśmiałe zdanko na temat Wielkiego Ostrzeżenia: „A jeśli nadejdzie ten czas i nic się nie zdarzy?” – A zważywszy, że (jak napisałem) to Mari-Loli była tą główną garabandalską wizjonerką „od spraw” Wielkiego Ostrzeżenia, możemy przeto mieć tutaj pewne pole do jakichś ewentualnych domniemywań, być może właśnie w takim sensie, jak akurat to, co czasem mówią nam owe jakieś „(…) silne, lecz tylko osobiste wrażenia…” odnośnie do tego tematu.

        • Robert pisze:

          Powyższy wpis wyszedł mi „z pewnych względów” przysadziście i pretensjonalnie, a przecież próbowałem wyrazić w nim [osobiste] wrażenie jakby masowego nasilenia się namysłu ludzi nad sobą lub przynajmniej powszechnego, silnego ciążenia do któregoś z biegunów: Prawdy objawionej albo prawdy obstalowanej na miarę współczesną. Sam ulegam przykrej deformacji pod wpływem tych oddziaływań, chociaż azymut mam określony od dawna. Czasy chyba nigdy nie pozwalały na spokojne dryfowanie do Raju, lecz teraz to klimat zmienia się, moim zdaniem, w światową burznicę. Potem może ujrzymy już tęczę – tą niepalną, niepodpalającą, naturalnie kolorową, a nawet supernaturalną! I znowu wyszło mi przysadziście…

  13. Edyta pisze:

    +++ We wszystkich intencjach

  14. Ola pisze:

    Słuchaliście tego ??? Coś pięknego ♥️
    O.Augustyn mówi o tym ,że kto oddał się Maryi ,zostaje porwany do Boga ♥️

  15. bea pisze:

    Piekne Oredzie na nasze czasy
    Prawdziwe Zycie w Bogu

  16. Martyna pisze:

    Ewo, ja tak do Ciebie. Pisałaś, że po pierwszej wizycie u specjalisty jesteś przerażona, koszty, dieta… rozumiem Twój strach doskonale, kiedy zaczynaliśmy moją przygodę z leczeniem w 2017 co miesiąc tylko na mnie było 2 tysiące, od roku to już tylko tysiąc… ekhm… sama nie pracuję nadal (możesz się domyślić, jak się z tym wszystkim czuję…), mąż tylko nas utrzymuje, pomaga też mocno moja Mama i brat… inaczej nie byłoby mowy… A kiedy było naprawdę źle, pojawił się mężczyzna, którego nigdy na oczy nie widziałam – z Kanady, już 2 lata będzie, jak od czasu do czasu nam pomoże… tak… Ale wiadomo, nigdy nic pewnego, czasem trzeba zjeść mniej leków czy słabiej zjeść…
    Co do diety. Od samego początku nie jem owoców. Nie mogę. Jak jest? Ciężko. Ale trzeba. Pewnie i Ty nie możesz glutenu, choć sama nie wiem. Ale to też nie takie straszne. Tylko gotowych produktów, nie ma co kupować, drogo… mięsko raz czy dwa razy w tygodniu tylko, ryba też, warzywa, nasze, chleb, czasem makaron… i tak jakoś pchamy to do przodu… oczywiście tylko dzięki Bogu… sama już straciłam siły i cierpliwość i siłę do walki… Ale to myślę akurat dobrze. Tutaj Bóg może właśnie mi, nam objawiać swoją wielkość.
    Pamiętasz? Nie ma przypadków. Przypadek, to Bóg przechadzający się in cognito, tak? Wszystko jest ważne. Wszystko czemuś służy. Bezradność pięknie nam pokazuje tą naszą nędzę… a to rodzi pokorę…
    Dobrze jest pomagać. Trzeba też umieć pomoc przyjąć.

    Pamiętam o Was.
    W górę serca.

    +++

  17. Martyna pisze:

    Ufność w Bogu jest niezawodna tylko wtedy, gdy godzimy się przyjąć z pokorą to, co na nas Bóg zsyła, bo On jeden wie tylko, co jest dla nas istotnie dobre. I jeśli czasem słuszniej będzie, że dopuści na nas raczej biedę i niedostatek aniżeli wygodne i zabezpieczone utrzymanie, albo też niepowodzenia i upokorzenia zamiast czci i poważania, trzeba i na to być gotowym oraz okazać ufność i poddanie. Jestem ze wszystkiego zadowolona. św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein)Być ze wszystkiego zadowolonym. To wymóg tak prosto wypowiedziany, a jednocześnie tak trudny do zrealizowania. Każdy przecież pragnie pozostać właścicielem przez siebie zaplanowanych dróg, swych przemyśleń, rzeczy, które posiada, wydarzeń, których chciałby doświadczyć. Próba ufności stawia cię przed kłopotliwą sytuacją, w której jasno widzisz, że to, co nie leżało w twoich planach, czego nie brałeś pod uwagę, leżało w planach Bożych; a to, co leżało w twoich planach, nie leżało w Jego. By zgodzić się na wszystko, co Bóg dla ciebie wybiera, spróbuj patrzeć na codzienność z wiarą. Wówczas przestaniesz mówić o przypadkach. Całe twoje życie, do najdrobniejszych szczegółów, zostało nakreślone przez uprzedzającą miłość Ojca. W Nim wszystkie fragmenty i okruchy ludzkiej egzystencji mają doskonały sens i powiązanie. Ufność poddana próbie wyraża się spokojnym przyjęciem tego, co cię spotyka, zarówno doświadczeń łatwych, jak i trudnych, prostych i skomplikowanych, chwilowych i długotrwałych.

    Karmel.pl

  18. duszyczka pisze:

    Urszulo Anno, no nie do końca się z Tobą zgodzę, ponieważ wiercenie czy niewygoda nie jest żadnym wytłumaczeniem. Owszem, ja również podczas wielu czynności domowych używam telefonu i słuchawek, i się modlę czy np.słucham jakiś ciekawych kazań🙂, bo wiadomo każdy ma jakieś obowiązki, a modlitwę można połączyć z pracą. Gotowanie, sprzątanie itp. ofiarowane Bogu również może być modlitwą. Trzeba jednak klękać, jeśli nie ma żadnych zdrowotnych przeszkód.Klęcząc wielbimy Boga, oddajemy mu szacunek, to wyraz naszej pokory.Diabeł nie ma kolan, bo jego rozpiera pycha. Boga należy należy czcić nie tylko wewnętrznie, ale także i zewnętrznie np.właśnie klękaniem czy odpowiednim ubiorem w Kościele. Upadnięcie na kolana w wierze jest prawidłowym i płynącym z wnętrza, koniecznym gestem.

  19. Anna pisze:

    we wszystkich intencjach +

  20. Paweł pisze:

    Dzisiaj rocznica objawień Matki Bożej w Knock, Królowej Irlandii [podczas których Ona – co ciekawe – nie wypowiedziała ani jednego słowa…]: https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2019-08/objawienia-knock-rocznica-odrodzenie-wiary-irlandia.htmlhttps://en.wikipedia.org/wiki/Knock_Shrinehttps://pl.aleteia.org/2018/06/25/objawienia-matki-bozej-w-knock-maryja-ukazala-sie-w-towarzystwie-dwoch-osob/
    [W Irlandii Jej święto (II klasy) pod tym wezwaniem było obchodzone w ten poniedziałek, 17 VIII: https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar#Ireland ]
    Natomiast lat temu równo 35 miały miejsce w Irlandii objawienia Maryi w grocie koło Melleray. Mam książeczkę pt. „Objawienia Matki Bożej w Irlandii – w grocie koło Melleray” autorstwa W. Deevy, w przekładzie ks. Ryszarda Uklei, wydanie Wydawnictwa Salezjańskiego, Warszawa 1995.
    W książeczce tej są opisane dzień po dniu objawienia Matki Bożej, które miały miejsce w dniach 16-24 sierpnia 1985 r. w owej grocie koło Melleray w południowej Irlandii. Maryja ukazała się tam wtedy 17-letniej Urszuli O’Rourke, a następnie kilka razy 12-letniemu Tomaszowi Cliffe i 11-letniemu Barry Buckley, przekazując orędzie dla całej ludzkości.
    Oto najważniejsze słowa wypowiedziane przez Matkę Bożą w ciągu tego tygodnia objawień (pomijam tu opis nadprzyrodzonych wizji i przebiegu samych wydarzeń w czasie zgromadzeń ludzi w grocie):
    Poniedziałek, 19 sierpnia 1985:
    „Bóg jest rozgniewany na świat. Ludzie muszą się nawrócić i modlić. Moje orędzie dotyczy całego ludu Bożego i jego Kościoła. Ludzie mają jeszcze 10 lat, aby się poprawić i modlić. W przeciwnym wypadku wydarzą się następujące rzeczy.” (Po wypowiedzeniu tych słów widzący chłopcy mieli biblijną wizję potopu z czasów Noego.)
    Wtorek, 20 sierpnia 1985:
    „Kocham lud irlandzki. Wraz z ludźmi błagam Boga, żeby przebaczył Irlandczykom ich grzechy. Życzę sobie, aby ten naród ogłosił światu moje orędzie.”
    Zapytana, jak to mogłoby się stać, Maryja odpowiedziała:
    „Wy sami macie możliwość ogłosić moje orędzie. Świat musi się nawrócić. Jeśli ludzie się nawrócą i będą się modlić, Bóg uratuje Irlandię. Życzę sobie, żeby ludzie przyjęli od was moje orędzie. Trzeba się więcej modlić. Trzeba częściej uczęszczać na Mszę św. oraz częściej przyjmować mojego Syna w Komunii św. Życzę sobie, żeby ludzie wierzyli. Świat ma jeszcze 10 lat czasu, aby się nawrócić. Dziesięć razy więcej trzeba się poprawić. Życzę sobie, żeby ludzie skończyli z grubiaństwami, jakie wypowiadają pod moim adresem. Powinni oni zaprzestać drwić sobie ze Mnie.”
    Środa, 21 sierpnia 1985:
    (Być może ten wieczór w ciągu całego tygodnia objawień był tym dniem, któremu przysługuje największe znaczenie. Tysiące ludzi tego dnia przybyło do Melleray. Wszystkie ulice prowadzące do groty były zapchane przez ludzi i auta.)
    „Bóg jest zadowolony z Irlandii. Irlandia jest uratowana. Życzę sobie, aby naród irlandzki ogłosił światu moje orędzie. Modlę się za chorych i błogosławię ich.”
    „Świat musi się mieć na baczności. Życzę sobie, żeby świat Mi uwierzył. Świat powinien poznać moje orędzie. Oczekuję od was wszystkich, byście moje słowa przekazali światu. Moim orędziem jest pokój i modlitwa oraz zakończenie walk na świecie.”
    (W pewnym momencie atmosfera wśród ludzi uległa podnieceniu. Matka Boża powiedziała: „Prawdopodobnie większość ludzi zobaczyła Mnie.” – Wielka liczba ludzi widziała, jak Maryja poruszała się.)
    Czwartek, 22 sierpnia 1985:
    „Świat musi się nawrócić i wierzyć. Jeżeli świat się nie nawróci, to szatan uzyska przemoc nad Kościołem.”
    Kilka chwil potem przestrzegła jeszcze raz, powtarzając te słowa:
    „Jeżeli świat się nie nawróci, to szatan otrzyma Kościół Boży w swoją przemoc; a mianowicie od dziś za 10 lat.”
    Piątek, 23 sierpnia 1985:
    (Tego wieczoru Matka Boża prosiła o odmówienie kilku różańców.)
    „Przez wiarę i modlitwę możecie pokonać szatana.”
    „Życzę sobie, byście się usilnie modlili.”
    Chwilę potem powtórzyła to samo:
    „Życzę sobie, byście ciągle i usilniej się modlili.”
    Jedno z ostatnich słów Matki Bożej było:
    „Również na wielu innych miejscach pragnę się jeszcze wielu innym ludziom objawić.”
    Na koniec mogę jeszcze dodać, że na stronie 68 wyżej wymienionej książeczki zacytowano jeszcze m. in. takie ciekawe słowa, jakie od Maryi (w grocie koło Melleray) usłyszał jeden z chorych, który tam przybył:
    „Gdyby każdy człowiek codziennie ze skupieniem odmówił tylko jedno ‚Zdrowaś Maryjo’, to wystarczyłoby, by uratować świat.”

    • Paweł pisze:

      Mogę jeszcze dodać, że objawienia w grocie koło Melleray są też szczegółowo zrelacjonowane na str. 564-570 następującej książki wydanej z oficjalną aprobatą kościelną: Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” – wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”.
      Opis ten zaczyna się następująco:
      „Melleray /Irlandia, 1985 r.
      16 sierpnia rozpoczęły się objawienia maryjne w tzw. grocie lourdzkiej (poświęconej 17.10.1982 r.), które trwały do 24 sierpnia; cudowne znaki były również widoczne w następnym roku. Grota położona w południowo-zachodniej części Irlandii, w hrabstwie Waterford, jest do dnia dzisiejszego znanym miejscem pielgrzymkowym.
      Spełniając życzenie Maryi (‚Chcę, aby lud irlandzki obwieścił światu moje przesłanie!’), relacjonujemy szczegółowo to wydarzenie (…)”.
      [Jak widać z powyższego ostatniego zdania, książka ta, wydana z aprobatą kościelną, wyraża swój pozytywny stosunek do tych objawień i wręcz chęć spełnienia życzeń Maryi objawiającej się w Melleray.]
      Można tu jeszcze nadmienić, że niektóre słowa z zacytowanych przeze mnie w poprzednim komentarzu orędzi są w tej książce przetłumaczone trochę inaczej niż powyżej, np.:
      – trzy ostatnie zdania z dnia 20 VIII 1985: „(…) Świat ma jeszcze 10 lat, aby się nawrócić – można się więc poprawić dziesięciokrotnie. Chcę, żeby ludzie zaprzestali opowiadać o Mnie podłe rzeczy. Powinni przestać wyśmiewać się ze Mnie.”
      – trzy pierwsze zdania orędzia z 21 VIII 1985: „Bóg jest zadowolony z Irlandii. Irlandia będzie ocalona. Chcę, żeby naród irlandzki przekazał moje przesłanie światu. (…)”

  21. szpilka pisze:

    Proszę powiedzcie ,gdzie przesłac grosik…..konto,zapytac o adres,jak sobie poradzic?

  22. m-gosia pisze:

    Szpilka prześlij pytanie na adres :jutrzenka2012@gmail.com

  23. duszyczka pisze:

    Ewo, kiedyś na Twojej stronie istniała skarbonka, nie wiem co było powodem, że ją usunęłaś. Może w obecnej sytuacji przywróć ją na swojej stronie🙂. Wpłaty są przecież dobrowolne, a wiesz jak to z ludźmi bywa, im z czymś jest więcej roboty, to się zniechęcają lub zapominają o dobrej intencji, a i dla Ciebie mniej roboty z tym odpisywaniem i podawaniem konta. Na to, co inni mówią czy myślą o takich akcjach trzeba kichać, bo wiadomo ile ludzi tyle tyle rozważań nad tematem.

    • Anuszka pisze:

      TAK! POWINNA byc taka opcja gdzies na stronie, bo zapomina sie o tych wpłatach, trzeba prosic o nunery rachunku itd.. Wnioskuje o jakis link /odnosnik do wplat 😀

  24. Weronika pisze:

    Mam pytanie: na ile dni przed I Sobotą we wrześniu (5 września) można odbyć spowiedź w I-sobotniej intencji wynagradzającej Matce Bożej? Idę do spowiedzi w tym tygodniu w środę lub czwartek. Czy na I Sobotę muszę jeszcze raz wyspowiadać się? Będę wdzięczna, jeśli ktoś odpowie…

    • Paweł pisze:

      „(…) Łucja przedstawiła Panu Jezusowi trudności, jakie niektóre dusze miały co do spowiedzi w sobotę i prosiła, aby spowiedź św. mogła być 8 dni ważna. Pan Jezus odpowiedział: : «Tak, może nawet wiele dłużej być ważna pod warunkiem, że są w stanie łaski, gdy mnie przyjmują, i że mają zamiar zadośćuczynić Niepokalanemu Sercu Maryi». Łucja na to: «Mój Jezu, a gdy kto zapomni wzbudzić tę intencję?» Jezus odpowiedział: «To mogą uczynić przy następnej spowiedzi św., gdy się nadarzy okazja».”
      [Za: „Siostra Łucja mówi o Fatimie (Wspomnienia siostry Łucji)” – zebrał O. Ludwik Kondor SVD, wydanie trzecie 1989 – Vice-Postulação, P-2496 Fatima, z dedykacją „Narodowi Polskiemu za jego wierność Ewangelii”, IMPRIMATUR: Fatima, 13 sierpnia 1978 r., +Albert, biskup Leirii; str. 181]
      A zapewne można to też znaleźć gdzieś na stronie: https://www.sekretariatfatimski.pl/

  25. Pingback: miesiąc wrzesień 2020 – KOSCIOL.ORG

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s