Uroczystość Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

W sobotę po uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa Kościół powszechny obchodzi wspomnienie obowiązkowe Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny. Bezpośrednią okazją do ustanowienia tego wspomnienia było poświęcenie całego rodzaju ludzkiego Niepokalanemu Sercu NMP przez papieża Piusa XII w 1942 r.

13 października 1942 roku w 15-lecie objawień fatimskich papież Pius XII drogą radiową ogłosił całemu światu, że poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi. Polecił także, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Pierwsza uczyniła to Portugalia z udziałem prezydenta państwa. Polska była wówczas pod okupacją hitlerowską. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów uczynił to 8 września 1946 r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej

Na wielką skalę kult Serca Maryi rozwinął św. Jan Eudes (1601-1680). Kult, który szerzył, nosił nazwę Najświętszego Serca Maryi lub Najsłodszego Serca Maryi. Jak wiemy, łączył go ze czcią Serca Pana Jezusa. Odtąd powszechne są obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia czci Serca Maryi przyczynił się ks. Geretes, proboszcz kościoła Matki Bożej Zwycięskiej w Paryżu. W roku 1836 założył on bractwo Matki Bożej Zwycięskiej, mające za cel nawracanie grzeszników przez Serce Maryi. W roku 1892 bractwo liczyło 20 milionów członków.

W objawieniu „cudownego medalika Matki Bożej Niepokalanej”, jakie otrzymała w roku 1830 św. Katarzyna Laboure, są umieszczone dwa Serca: Jezusa i Maryi. Św. Antoni Maria Klaret (+ 1870) Niepokalane Serce Maryi ustanowił Patronką swojego zgromadzenia. Co więcej, Serce Niepokalane Maryi umieścił w herbie tegoż zakonu.

W wieku XIX rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi dla podkreślenia przywileju Jej Niepokalanego Poczęcia i wszystkich skutków, jakie ten przywilej na Maryję sprowadził. To nabożeństwo w ostatnich dziesiątkach lat stało się powszechne. Początek temu nabożeństwu dało ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi przez papieża Piusa IX w roku 1854, jak też objawienia Matki Bożej w Lourdes (1858). Najbardziej jednak przyczyniły się do tego głośne objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917.

Dnia 13 maja 1917 roku, kiedy dzieci: Łucja (lat 10), jej cioteczny brat Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka, lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu ze swymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”. Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca.

Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O Jezu, strzeż nas od grzechu i zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”.
10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce otoczone cierniami i powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”.
Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.

*****
AKT OFIAROWANIA SIĘ JEZUSOWI CHRYSTUSOWI PRZEZ RĘCE MARYI

Wg. św. Ludwika Marii Grignon de Montfort
Traktat o doskonałym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny

O, odwieczna, wcielona Mądrości! O, najmilszy i czci najgodniejszy Jezu, prawdziwy Boże i prawdziwy człowiecze, Synu Jednorodzony Ojca Przedwiecznego i Maryi, zawsze Dziewicy! Oddaję Ci najgłębszą cześć w łonie i chwale Ojca Twego w wieczności oraz w dziewiczym łonie Maryi, Twej najgodniejszej Matki, w czasie Twego wcielenia.
Dzięki Ci składam żeś wyniszczył samego siebie, przyjmując postać sługi, by mnie wybawić z okrutnej niewoli szatana. Chwalę Cię i uwielbiam, żeś we wszystkim poddać się raczył Maryi, Twej świętej Matce, aby mnie przez Nią wiernym swym niewolnikiem uczynić. Lecz niestety! W niewdzięczności i niewierności swej nie dochowałem obietnic, które uroczyście złożyłem Tobie przy chrzcie św. Nie wypełniłem zobowiązań swoich; nie jestem godny zwać się dzieckiem lub niewolnikiem Twoim, a ponieważ nie ma we mnie nic, co by nie zasługiwało na Twój gniew, nie śmiem już sam zbliżyć się do Twego Najświętszego i Najdostojniejszego Majestatu. Przeto uciekam się do wstawiennictwa i miłosierdzia Twej Najświętszej Matki, którą mi dałeś jako Pośredniczkę u siebie. Za Jej możnym pośrednictwem spodziewam się wyjednać sobie u Ciebie skruchę i przebaczenie grzechów oraz prawdziwą mądrość i wytrwanie w niej.
Pozdrawiam Cię więc, Dziewico Niepokalana, żywy przybytku Bóstwa, w którym odwieczna, ukryta Mądrość odbierać chce cześć i uwielbienie aniołów i ludzi. Pozdrawiam Cię, Królowo nieba i ziemi, której panowaniu prócz Boga wszystko jest poddane. Pozdrawiam Cię, Ucieczko grzeszników, której miłosierdzie nie zawiodło nikogo; wysłuchaj prośbę mą, pełną gorącego pragnienia Boskiej mądrości, i przyjmij śluby i ofiary, jakie Ci w pokorze składam.
Ja, … grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby chrztu św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia. Bym zaś wierniejszy Mu był niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego, za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak i obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku, co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga, w czasie i wieczności.
Przyjmij, Panno łaskawa, tę drobną ofiarę z mego niewolnictwa dla uczczenia i naśladowania owej uległości, jaką Mądrość odwieczna macierzyństwu Twemu okazać raczyła; dla uczczenia władzy, jaką oboje posiadacie nade mną, nikłym robakiem i grzesznikiem nędznym; jako podziękowanie za przywileje, którymi Cię Trójca Najświętsza łaskawie obdarzyła. Zapewniam, że odtąd jako prawdziwy Twój niewolnik chcę szukać Twej chwały i Tobie we wszystkim być posłuszny. Matko przedziwna, przedstaw mnie Twemu drogiemu Synowi jako wiecznego niewolnika, aby jako mnie przez Ciebie odkupił, tak też przez Ciebie przyjąć mnie raczył. Matko miłosierdzia, udziel mi łaski prawdziwej mądrości Bożej i przyjmij mnie do grona tych, których kochasz, których pouczasz, prowadzisz, żywisz i bronisz jak dzieci swe i sługi. Dziewico wierna, spraw, abym zawsze i we wszystkim był tak doskonałym uczniem, naśladowcą i niewolnikiem Mądrości wcielonej, Jezusa Chrystusa, Syna Twego, abym za Twym pośrednictwem i za Twoim przykładem doszedł do pełni wieku Jego na ziemi i Jego chwały w niebie. Amen.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Uroczystość Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Monika0603 pisze:

    Chciałabym prosić o opinię.Na spotkania z Ojcem Danielem Galusem przejeżdża tysiące ludzi potrzebujących uwolnienia i poczucia wspólnoty.Z mojego miasta też są organizowane wyjazdy na te spotkania.Choc w modlitwach ojca nie widzę nic podejrzanego to jednak wewnętrznie coś mi nie pasuje i zawsze odmawiam uczestnictwa w takim wyjeździe choć bardzo potrzebuje takiej modlitwy. Nie pasuje mi na pewno to że ojciec Daniel odciął się od Kościoła Katolickiego i ciezko powiedziec czym jest prowadzona przez niego wspolnota.?Czy ktoś z was jezdzi na te spotkania?

    • Mateusz PWW. pisze:

      O. Daniel odciął się od kościoła katolickiego? Pierwsze słyszę, czy to potwierdzona wiadomość?

    • neta pisze:

      co to znaczy „że ojciec Daniel odciął się od Kościoła Katolickiego” ?

      • Monika0603 pisze:

        Nie chce pisać na jakiej stronie czytalam o Ojcu Danielu bo to już nie istotne, mozna sobie poszukac w internecie.Poprosiłam o opinię i ją otrzymałam
        Dziękuję bardzo wszystkim.

    • Monika pisze:

      Nic mi nie wiadomo aby odciol się od Kosciola. Na każde spotkanie ma zgodę biskupa miejsca. A z tego co pamietam na jednym ze spotkań był obecny biskup. Byłam 2 razy i bardzo mi się podobało.

    • Paweł NH pisze:

      Szczęść Boże Pani Moniko,
      piszę moją osobistą opinię na temat takich spotkań. Odradzam takiego wyjazdu. Nie będę wchodzić w szczegóły (polecam książkę Pana Michała Krajskiego „Rewolucja protestancka”).Piszę o tej książce, gdyż o. Daniel jest związany z Odnową w Duchu Świętym.
      Każda Msza Święta może nas uwolnić od swoich lęków czy chorób, także proponuję przejść się do swojego parafialnego kościoła.

      Z Panem Bogiem

      • Monika pisze:

        Szczęść Boze, To że ktoś czasami uczestniczy w takich spotkaniach nie znaczy że nie chodzi na Msze św. Do kosciola parafialnego ( jestem w nim prawie codziennie ). Bardzo uważam na jakie spotkania i z kim jeżdżę, bo wiem że nie wszystkie są dobre. Ale nie można też mówić że każde spotkanie z modlitwą o zdrowie duszy i ciała są złe.

      • marroz pisze:

        Witajcie! Też jeździłam, szczerze polecam. Chyba, że ktoś traktuje to jako zabobon, a znam wielu takich, to niech się nie wybiera. Wiele łask tam otrzymałam, m.in. mój najmłodszy syn pojawił się na świecie, nie żebym nie mogła mieć dzieci, ale już nie chciałam… ale Pan Bóg dokonał tam cudu i odmienił moje serce. Pamiętaj, że Alicja Lenczewska, też działała we Wspólnocie Odnowy w Duchu Św. a tak na marginesie zachwycają mnie Msze Św. w starym rycie… Oczywiście trzeba być czujnym, sprawdzać, czytać, ale też nie wylewać dziecka z kąpielą. Z Panem Bogiem.

    • Anna pisze:

      Ojciec Daniel nie odciął się od Kościoła. …Przykro , że ktoś rozsiewa takie nieprawdziwe wiadomości. …Wspólnota MiMJ ma blogoslawienstwo biskupa W.Depo na ten „charakter ” modlitw….Na kanale tej wspólnoty , bodajże w tamtym roku jest nagranie z Mszy św z udziałem arcybiskupa Depo, która była sprawowana na hali sportowej Arena w Częstochowie w 2019roku. Na tych spotkaniach modlitewnych Bóg potężnie wylewa Swe Miłosierdzie …. Pojedz i przekonaj się sama….Przez narzędzie jakim jest o.Daniel Bóg dotknął mego serca i po 18 latach trwania w „kajdanach” grzechu smiertelnego powróciłam na łono Kościoła. .. i dziś mija 5 lat jak z pomocą Bozej łaski trwam w procesie ciągłego nawracania….Niech Niepokalane Serce Maryi pokieruje Twoją decyzją. …Szczęść Boże. ..

    • schumacher pisze:

      Moniko, wręcz przeciwnie. o. Daniel za każdym razem podkreśla JEDNOŚĆ z Kościołem Katolickim.
      Kilkadziesiąt razy byłem na spotkaniach otwartych, wiele razy także w Czatachowej. Wszystko jest OK. Z powodzeniem możesz jechać.

    • Ekspedyt1904 pisze:

      Warto pojechać do Czatachowej i uczestniczyć we Mszy Świętej, ale nie czyńmy z tego miejsca, jedynego, właściwego spotkania z Bogiem. W naszej parafii też Go spotkamy.

    • xc pisze:

      czasem mam wrazenie ze takie komentarze niby zaniepokojonej i bezradnej osoby sa w rzeczywistosci jakas cyniczna prowokacja i celowym szerzeniem zametu. (to tylko wrazenie spokojnie nie osadzam) Monika 0603 czy mozesz podac konkretne zrodlo iformujace o tym ze sie odcial ??? bo z tego co wiem to jest nadwyraz posluszny biskupowi.

  3. Beata pisze:

    Kuria biskupia w Katowicach jest zamknięta do odwołania. Powodem jest wirus, który dotknął jednego z biskupów pomocniczych.
    I teraz wszyscy mają kwarantannę, również arcybiskup. Przy tej okazji wydano nowe zarządzenie dla wszystkich parafii. Jest w nim między innymi mowa o zaleceniu Komunii na rękę. W praktyce oznacza to, że w niektórych parafiach nie ma szans na powrót Komunii do ust. I nie ma też możliwości wyboru, nawet jeśli ogólne przepisy kościelne mówią inaczej. Pozostaje modlitwa. Zastanawiałam się ostatnio, co w przypadku podobnych praktyk zrobiliby święci? Myślę, że Teresa, Faustyna czy Karol Wojtyła podporządkowali by się jednak zaleceniom biskupa. Ale to tylko moje subiektywne odczucia.

    • Bożena pisze:

      Beatko czytam twoje wypowiedzi i widzę jaki bólem jest dla ciebie konieczność przyjmowania Komunii Św. na rękę, a jesteś pozbawiona możliwości wyboru. Przyszła mi myśl, abyś ofiarowała to cierpienie jako wynagrodzenie Jezusowi za wszystkie profanacje i obojętność z jaką jest przyjmowany. Może też uszyj sobie niewielkie chusteczki na rękę, na wzór korporału jaki rozkłada się na ołtarzu, przyjmuj Komunię bezpośrednio z z tego mini korporału i noś go w specjalnie do tego przeznaczonym pudełeczku. A w domu postępuj z nim tak jak to się robi z puryfikaterzami i korporałami – przed praniem namacza się je w czystej wodzie, w misce tylko do tego przeznaczonej a wodę wylewa się np. pod kwiaty doniczkowe czy do ogrodu. W wodzie rozpuszczają się konsekrowane drobinki, które mogły pozostać i nie dochodzi do żadnej profanacji. Ja uszyłam sobie taki, na wszelki wypadek, ale na szczęście leży bezużytecznie, ma wymiary 14 x 18 cm i po złożeniu tak,że powstaje 9 prostokątów, (tak jak się składa korporał) mieści się w pudełeczku na różaniec. Niech matka Najświętsza umacnia cię i prowadzi.

      • Beata pisze:

        Dziękuję za ciepłe, życzliwe słowa. Rzeczywiście towarzyszy mi ból. Myślę jednak , że przyjmuję Jezusa godnie, tak jak pozwalają na to kapłani. Smutek który noszę w sercu związany jest bardziej z tym, że taka forma komunii może prowadzić do profanacji. Bo wiele osób nawet nie spojrzy czy na dłoni nie zostały jakieś okruszyny. I dodatkowo nie ma tego poczucia świętości, Eucharystia bez wątpienia traci rangę tej najcenniejszej. I to jest zły przykład dla dzieci. Ufam jednak, że i na to Jezus ma tylko Jemu znane sposoby. Pozdrawiam serdecznie.

    • Beata pisze:

      Dodam jeszcze, że często spotykamy się ze zdziwieniem, że siostry zakonne przyjmują Komunię Świętą na rękę nawet tam, gdzie nie ma takiego ” przymusu”. Sprawa jest nieco skomplikowana ponieważ siostra musi być posłuszna przełożonej, nawet w sprawach mało istotnych. A przełożona zazwyczaj wprowadza w zgromadzeniu zalecenia biskupa.

      • Bożena pisze:

        Tak, siostry zakonne ślubują posłuszeństwo, ale ono ma być rozumne. Poza tym jest jeszcze sumienie, spowiednik i czasem trzeba iść pod prąd, choćby wszystkie we wspólnocie robiły inaczej. W mojej wspólnocie, gdy zaczęło się to wariactwo z koronaświrusem przez dłuższy czas sama klękałam do Komunii Św. i żadne argumenty nie docierały, ale dziś z już większość przyjmuje Pana Jezusa na kolanach i do ust. I jeszcze podzielę się takim doświadczeniem. Przez naprawdę długi czas modliłam się i szukałam stałego spowiednika i właśnie w tym trudnym czasie Pan Bóg mi go dał. A wierzę mocno, że przez kapłana w konfesjonale mówi do mnie Jezus i to pozwala uniknąć błędów czy zwiedzenia przez złego.

        Kiedyś coś mi się „obiło” o uszy o tej niezwykłej zakonnicy – Matce Speranzie, a przed chwilą znalazłam krótką informacje na jej temat i link do wydawnictwa , gdzie można nabyć jej biografię.

        Matka Speranza to fenomen duchowy. To niepozorna zakonnica, która otrzymała stygmaty, dary bilokacji czy rozmnażania żywności, doznawała zajadłych ataków diabła, doświadczała kontaktu z duszami czyśćcowymi, posiadała od Boga dary prorokowania, uzdrawiania i nawracania… a nawet dzięki żarliwej modlitwie wskrzesiła umarłego.

        Matka Speranza, była i jest potężnym orędownikiem…

        Papieże Pius XI, Pius XII, Paweł VI, Jan Paweł I i Jan Paweł II mieli wielkie zaufanie do Matki Speranzy i powierzali się jej modlitwom. To samo czynili kard. Wyszyński, o. Pio i św. J. Escriva

        Miała wpływ na najważniejsze wydarzenia w Kościele…

        Ojciec Pio wysłał K. Wojtyłę do Matki Speranzy po radę w sprawie kultu Miłosierdzia Bożego, i to ona wskazała przyszłemu papieżowi, by jeszcze raz przyjrzeć się konkretnym miejscom w tłumaczeniu Dzienniczka, sugerując, że wkradły się tam błędy, które blokują beatyfikację s. Faustyny. Biskup Wojtyła skorzystał z rad. Jak się okazało, był to przełom w zatwierdzeniu Dzienniczka i rozpoczęciu procesu beatyfikacyjnego!

        Założyła zgromadzenie zakonne oraz Sanktuarium…

        Sanktuarium w Collevalenzie, zainicjowane przez Matkę, jest nazywana „drugim Lourdes” ze względu na wodę, która uzdrawia. A gdyby tego było mało, to… Jan Paweł II odwiedził to miejsce jako pierwsze po nieudanym zamachu (ale wątek duchowego wsparcia 13 maja 1981 roku i poświęcenie życia Matki Speranzy za Ojca Świętego – to temat na zupełnie oddzielny list…).

        Rozmnażała jedzenie, pomagała w kwestiach finansowych…

        A kiedy brakowało pieniędzy, modliła się tak:

        Panie Jezu, Ty nigdy nie byłeś ekonomem, nie wiesz, jak to jest… nie zajmowałeś się pieniędzmi, przecież oddałeś kiesę Judaszowi. A żeby zapłacić podatek, kazałeś Piotrowi złowić rybę i wyjąć monetę z pyszczka ryby. Znajdź sposoby i środki, żeby Opatrzność dała nam to, czego potrzebujemy.

        Historia jej życia to historia podobna rangą do biografii największych świętych.

        Gdzieś w głębi serca czuję, że jej orędownictwo i “Modlitwa do Miłości Miłosiernej” będzie kolejną po kulcie Miłosierdzia, czy akcie “Jezu Ty się tym zajmij”, łaską daną nam przez Ojca na dzisiejsze czasy.

        Na ten moment pewne jest to, że w wielu krajach jej sława jest jeszcze większa po jej śmierci, dzięki niezliczonym łaskom udzielonym za jej wstawiennictwem.

        Mam wielką wiarę w to, że tak samo stanie się i w Polsce.
        A jeśli chcesz wczytać się w jej niezwykłą biografię – zobacz tutaj:
        https://rafael.pl/pl/p/Bl.-Matka-Speranza.-Nieznane-cuda-blizniaczej-duszy-ojca-Pio-/1132

      • Paweł pisze:

        Niestety, np. ja już około roku 2003 byłem praktycznie pewien (po szeregu prób i usiłowań wykazania czegoś innego, czyli znalezienia jakiejś dostępnej mi gdziekolwiek „alternatywy”), że ta „linia” postępowania duchowieństwa jest już nawet w naszej Polsce nazbyt uparta i świadoma, a powzięta – jak się okazuje – pod „egidą” i za przykładem „świetlanym” np. śp. kardynała prymasa J. Glempa:
        Mianowicie ta typowa – powiedziałbym – raczej dla liturgicznego „bezkrólewia” (i pomimo wszelkich najusilniejszych presji wciąż nie dająca się ZDOGMATYZOWAĆ) zasada NIELICZENIA się z EWENTUALNOŚCIĄ [tak, już choćby z nią! albo – co dużo gorsze – z bardzo realnym prawdopodobieństwem] ŚWIĘTOKRADZTWA, a ponadto narzucania tego wszystkim wiernym, mimo braku moralnej i teologicznej pewności co do poprawności całego tego „neomodernizmu” liturgicznego, i to chyba aż po dziś dzień – u KOGOKOLWIEK [skoro teraz to i sam papież mówi tu co innego, a „jego własny” prefekt Kongregacji ds. dyscypliny Sakramentów – mówi też co innego (dopóki mu nie każą raz po raz tego własnego zdania dementować i oficjalnie „akomodować” się do tej właśnie „linii” niejasności, „linii” niedostatecznego wykluczenia świętokradztwa, „linii” nie dość opartej na tucjoryzmie, o którym już tu pisałem, czyli nie dość opartej na zasadzie „asekurowania” się przeciw błędom w życiu sakramentalnym, „asekurowania” się poprzez zachowywanie tego, co „stare, dobre, sprawdzone i już rozeznane”, a unikania tego, co jest jedynie „prawdopodobne”, bo w Liturgii ów probabilizm nie wystarcza, a potrzeba kierować się tucjoryzmem)].
        A wobec tego wszystkiego – można chyba powiedzieć – zaczyna się już wydawać, że generalnie (z mniejszościowymi tylko wyjątkami) Kościół hierarchiczny „idzie na zwarcie” z samym Bogiem: i skutkiem tego będzie już za lat parę właśnie owo Wielkie Ostrzeżenie zapowiedziane w Garabandal. Będziemy mu zaś podlegali WSZYSCY, m. in. dlatego że „takich właśnie mamy kapłanów, jakich sobie wymodliliśmy”…

      • Kasia pisze:

        Mój syn ma w pn Sakrament Bierzmowania. Jest też lektorem i ogólnie bardzo poważnie podchodzi do wiary. U nas w kościele jest wybór kto chce może do ust A kto chce na rękę. I my zawsze cała rodziną do ust. Moni mój syn przychodzi że zbiórki dzieci do Bierzmowania i mówi, że ksiądz im powiedział, że to tak dziwnie będzie że jedni do ust drudzy na rękę przyjmą, więc spytał ich jak wolą, żeby wybrali formę i wszyscy przyjmą tak samo. No i ta młodzież 15 letnia wybrała na rękę. Syn przyszedł podlamany nie ma odwagi się przeciwstawić księdzu. Mówi że przyjmie na rękę i przeprosi Pana Jezusa za to. My z mężem mówimy, że ma przyjąć do ust i choć on jeden taki będzie to nie ma prawa mu ksiądz odmówić. Chciałam iść porozmawiać z księdzem, nawet z proboszczem ale mój syn nie chce, żebym interweniowała. I też nie wiem, co z tego wyniknie. Będę się modlić, żeby miał odwagę przyjąć do ust. Nic więcej nie mogę zrobić. Księża zbyt łatwo przyjęli formę na rękę. Uczą tego dzieci . Nikt nie widzi problemu.

        • Renata Anna pisze:

          Kasiu jest to bardzo trudna sytuacja. Przyszła mi taka myśl do głowy. O ile jest w Waszej Parafii otwarty kościół podczas dnia, niech Syn lub Ty Kasiu pójdzie do kościoła i leżąc krzyżem poprosi Boga Trójedynego o podpowiedź jak powinień postąpić. Trzeba zufać Bogu. Polecam też odmawiać w intencji kapłanów z Waszej Parafii modlitwę- ” Koronkę do Krwawych Łez Matki Bożej” – https://www.youtube.com/watch?v=8YPclLWD_7U
          Można też poprosić Waszych Aniołów Stróżów o to by skontaktowali się z Aniołami Stróżami Waszych księży. Ufam, że poznacie Wolę Bożą i postąpicie zgodnie z nią. Matka Boża, gdy przyszedł do Niej Archanił Gabriel nie rozumiała sytuacji w jakiej się znalazła, zadała tylko jedno pytanie- .” Jak mi się to stanie, chociaż nie znam męża?” Jest to pytanie techniczne. Od początku była Maryja jednak skierowana na Boga- „Fiat” . Była skupiona na Nim i wiara od początku przekuła się na zaufanie. Usłyszała słowa- „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga.” Uczynił to Duch Święty. Niech zaufa,że w Sakamencie Bierzmowania Duch Święty będzie powadził Twojego Syna podczas przyjęcia Komunii Świętej. Pomodlę się Koronką do Ducha Świętego. https://www.youtube.com/watch?v=oGtGXnqwAEA

        • Renata Anna pisze:

          OREMUS
          Wiara wyzwala z lęku. Prorok Jeremiasz przypomina nam dzisiaj: „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz”, a Pan Jezus wzywa: „Nie bójcie się ludzi”. Jesteśmy prowadzeni przez Ducha Świętego i umacniani Jego łaską, dlatego możemy dawać świadectwo o Bogu nawet w niesprzyjających okolicznościach życia. „Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.”
          Jakub Kruczek OP, „Oremus” czerwiec 2008, s. 89

    • Renata pisze:

      Dziękuję za informację, aż się boję co jutro zastanę w kościele… Wierzę, że Bóg wyprowadzi dobro z całej tej sytuacji na Śląsku 🙂

      • Beata pisze:

        Archidiecezją Katowicka ma stronę w internecie. Wszystkie bieżące wiadomości ( te o zakażeniach także) i zarządzenia są na bieżąco publikowane w zakładce aktualności. Módlmy się za naszych biskupów. Pozdrawiam.

    • maria pisze:

      Komunia swieta na reke jest profanacja a wybor zalezy od nas samu=ych mozna byc tam gdzie komunia jest do ust co to znaczy komunia na lapke ludzie ogarnijcie i pomyslcie co robicie w zyciu rekoma jak mozna Jezusa na te rece i stojaco przyjmowac

      • m-gosia pisze:

        Maria.My tu się ogarniamy,myślimy i wspieramy.Być może nie czytałaś jak wiele rozmów tu się przetaczało o godnym przyjmowaniu Ciała Chrystusa,a wyboru dużego nie było.Albo przyjmujesz na rękę albo duchowo.Już 4 miesiące mijają odkąd wiele osób nadal nie ma możliwości wyboru.Szczęśliwi ci,którzy mieli ten przywilej godnego przyjmowania Komunii Świętej.

      • Dana63 pisze:

        U nas ksiądz podaje Komunię tylko na rękę i mów że ci co chcą do ust to chcą być świętszym od biskupa i papieża.

    • Małgorzata K. pisze:

      Szczęść Boże!
      Gdy czytam o decyzjach kurii katowickiej to zastanawiam czemu tam jest tak ciężko i taki reżim panuje…?Nawet gdy nie było aż takich ograniczeń, to tam były pomimo wszystko… Odnoszę wrażenie, że strach spowodował zanik wiary i teraz zakażenia tam są i wśród duchownych… Niewiem jak ludzie mogli tam tyle wytrzymać bez Kościoła, Eucharystii…!
      św. M. Kolbe, pisał (o epidemii) że nie trzeba się bać, każdy ma jakąś formę odporności i dodał, że strach przed zarazeniem powoduje faktyczne zarazenie! W jego zapiskach przytacza też, że szedł z tłumem w czasie zarazy i się nie zaraził.
      W mojej diecezji nie ma reżimu, Komunia już w większości do ust. Nie słyszałam tu o zarazeniach wirusem. Dziękuję Bogu, że daje Kapłanom i Ks. Proboszczom taką wiarę i otwierają Kościoły 🙂
      Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie 🙂

  4. M. pisze:

    Wczoraj 2 chłopaków szło do kościoła na bierzmowanie. Coś tam rozmawiali ze sobą; jeden z nich dodatkowo przeklinał. A za jakieś pół godziny miał przyjąć sakrament bierzmowania i Komunię św… Smutne to, zapewne wielu młodych ludzi jest tak nastawionych nieświadomie, obojętnie, luzacko na sakramenty św.

    • xc pisze:

      przeklinal czy uzywal wulgaryzmy . bo to jest bardzo istotna roznica. co do wulgaryzmow moze ma jakies nawyki z domu ? w wieksozsci przypadkow uzywanie wulgaryzmow to grzech lekki . i gdyby mlodziez ale i dorosli tylko takie grzechy mieli … to swiat byl by piekny.

  5. m-gosia pisze:

    https://wpolityce.pl/kosciol/505658-chrzescijanie-sa-dusza-polski-i-jej-sumien
    Ks. Ireneusz Skubiś o chrześcijanach dziś i List do Diogneta (fragm.) II w.

  6. Mariola pisze:

    Ponawiam pytanie, które wielokrotnie zadawałam – dlaczego nie ma konferencji ks. Grzegorza Bliźniaka?

    • Urszula Anna pisze:

      Również zaglądam i szukam na ten temat informacji.

    • Witek pisze:

      Dyskusja na temat Komunii Świetej się nie skończy dopuki przykład, nakaz, decyzja nie przyjdzie z góry…,
      I tutaj postawie kropkę ponieważ dalsze dywagacje pozostaną wyrażeniem swojej opinii bez wpływ na obecna sytuację. TYLKO MIDLITWA.
      Bardziej bym zwrócił uwagę na godne przyjęcie Pana Jezusa. Bo jak będziemy zapraszać Pana Jezusa do wzbużonego serca, to Zaproszonemu nie będzie milo w naszym sercu..
      Ale widać tak się musi stać. Odstępstwo jest wielkie, oczyszczenie musi przyjść jak wynika z Pisma Świętego i wielu, wielu objawień.
      A tak się będzie działo dlatego że tak naprawdę się nie nawracamy albo liczba nawróconych jest maleńka….,
      Większą uwagę powinniśmy w naszych postach zwracać na wzajemne umacnianie, wspieranie, solidarność, modlitwę. I nie chcę nikogo tutaj pouczać sam mam wiele do zrobienia w swoim życiu…ale więcej powinniśmy się starać o pokój w sercu, wiary w Opatrzność Bożą i zaufania Maryi.
      Miłego wieczoru dla wszystkich….

      • Witek pisze:

        A i jeszcze jedno… nie oczekujące Oświecenia sumień, że to wtedy lub wtedy…bo tylko macie rozczarowanie i i słabnie wasza wiara i czujność. A przecież Pan powiedział, ze przyjdzie jak złodziej…
        Tu i teraz. Żyć tą chwilą. Dosyć dzień ma swoich zmartwień.
        Teraz Kochaj Boga, teraz Go adoruj, teraz Go uwielbiają i nie czekaj na potem, teraz i staraj się zachować pokuj w sercu bo przeciwnik jest szczególnie aktywny na modlitwie, aby zabrać ci i to….

        • Urszula Anna pisze:

          Dobrze się mówi komuś żyć chwilą jak się ma męża który codziennie pije i nie chce tego zmienić, jak nie ma miłości tylko samotność, jak się patrzy na dzieci które tylko ciągle w telefonie bo nie ma szkoły, nie mają co że sobą zrobić, kontaktują się on-line ciągle i taka wegetacja

        • Bozena pisze:

          Amen.

        • szpilka pisze:

          Oprócz nawrócenia wazna jest pokuta,zadoscuczynienie.To jest mozolna praca i swiadomosc winy.

        • xc pisze:

          urszula anna po oswieceniu sumien to raczej nie bedzie czasu na szczesliwe zycie rodzinne bo na swiecie zacznie sie dziac duzo roznych „dziwnych rzeczy” ktorych wielu nie przezyje.

  7. Monika0603 pisze:

    Ksiądz Adam Skwarczynski o Komunii podawanej na rękę https://www.paruzja-iskraz.pl/hostia-podawana-na-dlon

  8. m-gosia pisze:

    Mariola@.Ksiądz Grzegorz Bliźniak zaangażował się w objawienia w Trevignano. Z kolei ks.Kostrzewa na facebooku odniósł się krytycznie do tych objawień.Myślę,że ostrożności z objawieniami prywatnymi nigdy za wiele.Tylko Pan Bóg zna prawdę.
    Na youtubie można znaleźć kazania ks.Bliźniaka.Nawet ma swój kanał.

  9. Elizeusz pisze:

    Może by to spróbował dokładnie przetłumaczyć Paweł z języka angielskiego, bo ja mogę coś przekręcić. Zamieszanie wokół wyjazdu papieża Benedykta XVI do Niemiec do chorego brata i nakaz jego natychmiastowego powrotu do Watykanu:
    https://fromrome.info/2020/06/21/bergoglian-nuncio-demands-that-benedict-returns-to-prison-tomorrow/

    • Paweł pisze:

      Artykuł jest dość agresywny, twierdzący, że to Benedykt XVI jest nadal prawdziwym papieżem:
      «NUNCJUSZ BERGOGLIAŃSKI ŻĄDA, BY BENEDYKT POWRÓCIŁ JUTRO DO [SWOJEGO] WIĘZIENIA
      21 czerwca 2020, br. Alexis Bugnolo
      _____Wyjazd Benedykta XVI z Watykanu posiada wszelkie cechy operacji przeprowadzonej bez aprobaty [papieża] Bergoglio:
      1. Nie było żadnego powiadomienia wiodących publikatorów/dzienników o zamierzonej podróży.
      2. Pomocą służył tu Gianni, były szef watykańskiej policji, wyrzucony przez [papieża] Bergoglio za swój śmiały „nalot” na skorumpowany inwestycyjny urząd Sekretarza Stanu [zajmujący się] nieruchomościami. [Albo ewentualnie można by oddać ten dość złośliwy aluzyjny sens jako: „wyrzucony (…) za swoją odważną policyjną kontrolę w urzędzie Sekretarza Stanu, który stał się de facto skorumpowanym inwestycyjnym urzędem do spraw nieruchomości”]
      3. Skorzystanie z pomocy Włoskiej Tajnej Policji oraz włoskiego samolotu wojskowego bez jakiejkolwiek publicznej noty we włoskiej prasie.
      4. Oświadczenie diecezji ratyzbońskiej, iż Papież [Benedykt XVI] nie ma żadnych bezpośrednich ani definitywnych planów [odnośnie do] powrotu na Watykan.
      5. Stwierdzenie gazety „Bild Zeitung”, że istnieje wątpliwość, czy on kiedykolwiek powróci.
      6. Spekulacje w Ratyzbonie na temat tego, że on [tam już] pozostanie, oraz o tym, jakiż byłby to wielki zaszczyt dla miasta.
      7. Przybycie w sobotę Nuncjusza [papieża] Bergoglio do Ratyzbony, czyli w dwa dni po przybyciu Papieża Benedykta, jako publiczny wyraz aprobaty [papieża] Bergoglio.
      _____A teraz [ponadto] zdaje się, że mamy dalsze tego potwierdzenia:
      1. Prasa niemiecka ogłosiła, że Benedykt powróci do Watykanu w poniedziałek.
      2. Nie ma żadnego stwierdzenia, kto powziął tę decyzję.
      3. [Ten] natychmiastowy powrót zaprzeczałby począwszy od dzisiaj [tzn. od niedzieli, 21 czerwca 2020] niemal każdemu [sensacyjnemu] doniesieniu prasowemu.
      4. Ogłoszenie na stronie internetowej FaceBooka (ach, jakże to oficjalna forma!), [tej należącej do] diecezji Ratyzbony, podane przez Nuncjusza, a mówiące iż Benedykt powróci.
      _____Myślę, że stąd wniosek taki, iż Nuncjusz w Niemczech zażądał, by Gänswein „odeskortował” swojego więźnia z powrotem do Watykanu lub gdzieś indziej. Istniałoby [bowiem] za duże ryzyko dla Bergogliańskiego domu kłamstw, gdyby on [= Benedykt XVI] zaczął w sposób swobodny wypowiadać się publicznie.
      Pytam się [przeto]: „Cóż to się stało takiego, że nie dano Benedyktowi pozostać, tak aby on i jego brat mogli spędzić ostatnie dni życia tegoż brata w spokoju?”
      Sposób, w jaki Papież Benedykt XVI został zmuszony do tak szybkiego powrotu, ukazuje po prostu jedną rzecz: Każdy na Watykanie wie, że on jest prawdziwym papieżem, a Bergoglio to „imitacja”. I Bergoglio [już] rozpoznał to, iż jego przejęcie władzy wymaga trzymania prawdziwego papieża pod kluczem, tak aby NIKT nie mógł z nim rozmawiać.
      W minionych stuleciach katolickie królestwa i księstwa [nieraz] prowadziły wojny na rzecz uwolnienia Papieża. [Obecnie] każda głowa państwa na Zachodzie [też] powinna o tym pomyśleć. Republika Włoska posiada [przecież] bardzo ograniczone siły wojskowe i nie może zapewnić [sobie] efektywnej obrony. Tymczasem USA mają swoją dywizję spadochronową w Mantui. I wystarczy tu tylko telefon z Białego Domu. Bo nawet [sama] groźba takiej akcji przekonałaby Republikę Włoską do skłonienia Watykanu, by pozwolił Benedyktowi wyjechać.
      POZWÓLCIE BENEDYKTOWI JECHAĆ! POZWÓLCIE BENEDYKTOWI BYĆ ZE SWOIM BRATEM!»

  10. Elizeusz pisze:

    Zaskakująca i nagła podróż Benedykta XVI. Papież senior przybył do Niemiec
    https://www.pch24.pl/zaskakujaca-i-nagla-podroz-benedykta-xvi–papiez-senior-przybyl-do-niemiec,76672,i.html

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s