Cuda Św. Antoniego – Czy wierzysz w realną obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie

Pewnego razu św. Antoni usiłował przekonać zaciekłego heretyka, że Chrystus jest naprawdę obecny w opłatku Hostii świętej. Zwrócił się do niego z pytaniem: – Czy uwierzysz w prawdziwość Najświętszego Sakramentu, gdy muł, na którym jeździsz odda hołd Chrystusowi ukrytemu pod postacią chleba?

CUD MUŁA – miejsce wydarzenia: RIMINI; rok wydarzenia: 1227

W Rimini (Włochy), na placu Trzech Męczenników, przed kościołem pw. św. Franciszka a’Paulo, znajduje się niewielka kapliczka wybudowana dla uwiecznienia cudu dokonanego przez i za wstawiennictwem św. Antoniego z Padwy.

swAntoni i mul

W 1227 r. podczas odwiedzin tego miasta Antoni prowadził dysputę z katarskim heretykiem. Historia przechowała jego nazwisko: Bonovillo. Dyskusja koncentrowała się wokół zagadnienia substancjalnej, rzeczywistej obecności Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Argumenty Antoniego były na tyle mocne, iż wydawało się, że uda mu się przyprowadzić jeszcze jedną zabłąkaną owieczkę do źródła prawdziwej wiary… Jak to w życiu wszelako bywa, gdy argumenty i logika nie wystarczają, pozostaje tylko odwołanie się do bezradnego zapytania Piłata: „Cóż to jest prawda?”J 18, 28. I tak też uczynił Bonovillo. A mianowicie, nie będąc w stanie sam podjąć decyzji, odwołał się do losu: „Jeśli będziesz w stanie, Antoni, ukazać mi praktycznie rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii, jeśli dokonasz takiego cudu, przyznam ci rację!”

I postawił całkowicie, wydawałoby się, nierealne warunki: „Założymy się? Przetrzymam jedno ze swoich zwierząt przez 3 dni bez jedzenia, po czym przyprowadzę je w miejsce publiczne i postawię przed misą pokarmu. Wtedy Ty staniesz przed nim z chlebem, który – jak twierdzisz – jest Ciałem Chrystusa. Jeżeli zwierzę, zamiast zacząć się posilać, odda cześć Twemu Bogu, uwierzę i wezmę udział w wierze twojego kościoła”.

I Antoni zgodził się! Niemożliwe? A jednak. „Błogosławieni, którzy nie widzieli a uwierzyli” J 20, 29, powiedział Pan i cud Niewiernego Tomasza miał się w historii zbawienia jeszcze raz powtórzyć… Uzgodnionego dnia na Grand Piazza (dziś plac Trzech Męczenników) w Rimini zgromadzili się z jednej strony Antoni i wierni Kościoła, a z drugiej Bonovillo i gromada katarów. Antoni, po odprawieniu uroczystej Mszy św. w pobliskim kościele, trzymał w dłoniach konsekrowaną Hostię w niewielkiej monstrancji – heretyk prowadził głodnego muła.

A na placu ustawiona była misa pełna strawy… Antoni poprosił o ciszę i gdy ta nastała zwrócił się ku zwierzęciu: „Przez imię i w imię twego Stwórcy, którego ja, niegodny Jego sługa, trzymam w moich dłoniach, nakazuję ci: podejdź natychmiast i oddaj pokłon twemu Panu, z całym należnym Mu szacunkiem, tak by wszyscy heretycy i czyniący zło zrozumieli, że wszystko stworzenie powinno ukorzyć się przed swoim Stwórcą, którego kapłani ukazują im w swych dłoniach na ołtarzach ofiarnych”.

I stała się rzecz niezwykła. Świadkowie patrzyli, z każdą upływającą chwilą coraz bardziej zdumieni, jak muł odwrócił się od ofiarowywanej mu strawy i poczłapał ku kapłanowi z Hostią! Gdy się zbliżył ugiął przednie nogi, pochylił głowę do ziemi i zastygł w bezruchu… Widząc to adwersarz Antoniego padł mu do nóg i publicznie wyznał błędy swej postawy i czynów. Odtąd stał się jednym z najwierniejszych współpracowników świętego franciszkanina…
Historia zdarzenia została już zamieszczona w najstarszej biografii Antoniego „L’Assidua” („Niestrudzony”). Innym dziełem wspominającym Cud w Rimini jest biografia świętego „Begninitas”„Benignitas” 16, 6-17

ANTONI – CUDOTWÓRCA

Trudno zliczyć cuda przypisywane św. Antoniemu, jakie wydarzyły się za jego życia i po śmierci: bilokacje, cud mulicy (być może wielokrotny), uzdrowienia, wskrzeszenia zmarłych…

Pewnego dnia, klasztorowi w Brive zabrakło cebuli. Ojciec Antoni wysłał jednego z Braci do pobożnej niewiasty, właścicielki ogrodu warzywnego. Gdy ta wybierała się w drogę, na miasto spadł rzęsisty deszcz. Kobieta wyszła jednak z domu, udała się do ogrodu i wróciła ze swoim cennym ładunkiem… a mimo to nie spadła na nią ani jedna kropla deszczu. Innym razem, Antoni nauczał pod gołym niebem. Nagła ulewa spłynęła potokami na miasto, omijając jednak słuchaczy zgromadzonych wokół świętego, tak, że nie poczuli na sobie ani kropli wody.

Pewnego popołudnia, w Limoges, Antoni przemawiał w kościele do tłumu, który z braku miejsca wylewał się także na zewnątrz. W tym samym czasie… odprawiał nabożeństwo w kaplicy Braci Mniejszych. Kiedy indziej, w Saint-Junien, kilka kilometrów od Limoges, przewidując obecność mas, które nie pomieściłyby się w kościele, wzniesiono trybunę dla kaznodziei oraz notabli. Brat Antoni zapowiedział atak szatana i uprzedził, że nie należy się nim przejmować. Istotnie, po pewnym czasie trybuna zaczęła się zapadać. Tłum rzucił się do ucieczki i wrócił, wiedziony ciekawością. Nikt nie został ranny, a święty mógł wygłosić kazanie które zostało przyjęte z zainteresowaniem, jakie łatwo sobie wyobrazić

Któregoś wieczoru, młoda matka, wszedłszy do domu po wysłuchaniu nauki Antoniego, zastała swoje dziecko martwe w kołysce. Pobiegła natychmiast do kaznodziei, by usłyszeć, że nie powinna rozpaczać, gdyż „Pan się ulituje”. W domu znalazła dziecko żywe, pochłonięte zabawą.

Z Koronki do św. Antoniego:
O najchwalebniejszy Cudotwórco święty Antoni, otrzymałeś od Boga moc wskrzeszenia umarłych i rzeczywiście wielu do życia przywróciłeś. Ulituj się nade mną, wskrześ duszę moją ze strasznej śmierci grzechowej i spraw, by odtąd żyła zawsze życiem łaski. – kliknij

Obranie sobie za Patrona św. Antoniego

Św. Antoni, sławny sługo i przyjacielu Jezusa Chrystusa! Tyś dostąpił zaszczytu i piastował Dzieciątko Jezus na swych rękach, a dziś cieszysz się Nim w Niebieskiej Krainie. Składam Bogu dzięki za wszystkie łaski i dobrodziejstwa, którymi moją duszę obdarzyłeś. Na nowo obieram Ciebie dzisiaj za mego orędownika i wiernego Ojca. Postanawiam mocno nigdy Cię nie opuścić ani pozwolić ubliżyć Twej sławie, lecz zawsze Cię czcić i kochać. Proszę Cię, weź mnie w swoją opiekę i pomagaj mi we wszystkim. Nie opuszczaj mnie, lecz bądź mi towarzyszem w drodze do wieczności, moim orędownikiem, obrońcą i mą gwiazdą przewodnią tak w życiu, jak i przy śmierci. Amen.
O św. Antoni, ubogacony łaską Bożą, do którego ułomni i uciemiężeni tak często wzdychają, a wzdychając pomocy, znajdują ją. Ja także z wielką ufnością proszę Cię o pomoc w mych przykrościach i trudach życia codziennego.

Racz mnie wspierać w ostatniej godzinie mego życia. Przyjmij mnie, o najłaskawszy święty Antoni, na swego sługę i syna (córkę). Niech miłość Twoja będzie dla mnie opoką, która wielce u Boga zdziałać może, która pomoże mi dostąpić Królestwa Niebieskiego i pozwoli godnie umrzeć w obecności Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi. Amen.

Nowenna do św. Antoniego

Modlitwa wstępna na każdy dzień nowenny
Przeczysta lilio niewinności, drogi klejnocie ubóstwa, jasna gwiazdo świętości, chwalebny święty Antoni, który miałeś szczęście piastować na rękach Dzieciątko Jezus, z ufnością uciekamy się do Ciebie błagając, byś nas przyjął pod swoją opiekę. Uproś nam u Boga łaskę szczerego żalu za grzechy i łaskę miłowania Go nade wszystko. Ufamy, że za Twoją przyczyną zwyciężymy wszystkich nieprzyjaciół naszej duszy i będziemy służyć Bogu, najlepszemu Ojcu, przez całe życie w świętości i sprawiedliwości, a potem z Tobą kochać i uwielbiać Go na wieki w niebie. Amen

Rozważania i modlitwy na poszczególne dni nowenny – katolik.pl

Modlitwa na zakończenie każdego dnia nowenny
Przedziwny i chwalebny święty Antoni, wsławiony przez swe cuda i przez łaskawość Jezusa Chrystusa, którą Ci okazał, gdy przyjąwszy postać Dzieciny, na Twych rękach raczył spocząć. Wyjednaj nam u Jego dobroci łaskę, której z całego serca pragniemy. Ty, który zawsze byłeś tak litościwy dla biednych grzeszników, nie zważaj na nasze przewinienia i grzechy, ale na chwałę Boga, która jeszcze raz niech będzie przez Ciebie wsławiona, oraz na zbawienie naszych dusz, o które prosimy w naszej modlitwie.

Egzorcyzm przeciw burzom św. Antoniego
Przy każdym krzyżyku należy uczynić ręką znak Krzyża Św.

Jezus Chrystus Król Chwały przyszedł w Pokoju.
  + Bóg stał się człowiekiem
  + i Słowo stało się ciałem.
  + Chrystus narodził się z Dziewicy.
  + Chrystus cierpiał.
  + Chrystus został ukrzyżowany.
  + Chrystus umarł.
  + Chrystus powstał z martwych.
  + Chrystus wstąpił do Nieba.
  + Chrystus zwycięża.
  + Chrystus króluje.
  + Chrystus rządzi.
  + Niechaj Chrystus ochroni nas przed wszelkimi burzami i błyskawicami.
  + Chrystus przeszedł przez ich środek w Pokoju,
  + i Słowo stało się Ciałem.
  + Chrystus jest z nami razem z Maryją.
  + Uciekajcie wy, wrogie duchy, ponieważ Lew z pokolenia Judy, z rodu Dawida zwyciężył.
  + Święty Boże!
  + Święty mocny!
  + Święty i Nieśmiertelny!
  + Zmiłuj się nad nami. Amen!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

134 odpowiedzi na „Cuda Św. Antoniego – Czy wierzysz w realną obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Jacek pisze:

    Czy ateista da się przekonać Cudem?
    Dzisiaj są zagubionym, błądzącym ludem
    I boi się iść do spowiedzi z grzechami
    Bo wciąż są na sznurku nabytych latami
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże

  3. Irena pisze:

    Szczęść Boże
    Moi kochani. Przepraszam, że nie na temat. Mam pytanie
    Mój syn przysłał mi dziś filmik, na którym prezentuje jaką to ładną lampkę kupili i już powiesili na ścianie nad łóżeczkiem dziecka – w lipcu przyjdzie na swiat. Jest to czarny nietoperz. Lęk mnie ogarnął jak to oglądałam.
    Proszę Was o radę. Czy słuszne mam obawy? Bo to może być ”ostra'” walka o zdjęcie tej lampy.
    Pozdrawiam

    • Wojciech pisze:

      Nietoperz to też stworzenie Boże! Wszystko zależy od intencji! Sprzedającego i kupującego. Kulturowo rzecz ujmując nietoperz najbardziej się kojarzy z postacią Batmana komiksowego i filmowego superbohatera walczącego ze złem. Nie widziałem lampki, nie wiem więc, czy jej projekt ma bardziej nawiązywać do zwierzątka czy Batmana. Myślę jednak, że jakkolwiek by było nie ma Pani, żadnych powodów do niepokoju. Moim zdaniem to po prostu lampka. Pozostaje kwestia estetyki przedmiotu ale to nie wpływa w żaden sposób na jego ocenę pod kontem zagrożeń duchowych. Lampka ma się podobać synowi i jego żonie. I jak jest Pani mądrą i kochającą mamą i babcią to radzę nie wtrącać się w tak błahych sprawach w życie syna i darować sobie ową ” ostrą walkę ” o jakąś tam lampkę. Przyniesie to więcej zła niż sama lampka.

      • xc pisze:

        roztropny komentarz oby takich wiecej . z drugiej strony czarny nietoperz dla niemowlaka . ogolnie creepy . moze po prostu to jakis zart na nadgorliwej babci ?

    • Józef pisze:

      +
      Takie przeczucia nie biorą się znikąd. Warto zawalczyć, a najmocniejszym orężem w walce, także tej duchowej jest…

    • Stryk pisze:

      Są pewne znaki i symbole których chrześcijan powinien się wystrzegać ,a propo głównego wpisu to dziś mało kto wierzy w Chrystusa Eucharystycznego nawet ci co co niedziela przyjmują Jezusa.Szczęść Boże.

  4. Olga pisze:

    Może ktoś mi wyjaśni jedną ważna kwestię. Ostatnia książka ks Piotra Glasa „Ocalenie w Maryi” posiada w dodatku piękne modlitwy, opatrzone nagłówkiem „Myriam van Nazareth”. Byłam ciekawa co to, czy kto to jest. Chciałam wiedzieć, czym się modlę. Wpisałam w Google. Wyskoczyło mi to m.in
    https://www.maria-domina-animarum.net/en/the-mda-work/myriam-presentation
    A tam, jak na moje oko straszne dziwy. Jak weszłam w zakładkę „Bóg i stworzenia”, to wogole jakieś herezje. To jest moja interpretacja. Czy ktoś wie, co moze oznaczać ten nagłówek nad tymi modlitwami w książce ks Glasa?

    • Zbyszek pisze:

      To bardzo ciekawe, co piszesz. Jesteś pewna, że w książce ks. Glasa jest na pewno odniesienie do TEJ strony? Czy na tej stronie są umieszczone modlitwy, które ks. Glas umieścił w swojej książce?

  5. Irena pisze:

    Szczęść Boże
    Przepraszam, że nie na temat.
    Moi kochani. Proszę o radę.
    Moj syn przysłał mi filmik jaką to lampę kupili i już powiesili nad łóżeczkiem oczekiwanego dziecka – w lipcu przyjdzie na świat. Jest lampa w kształcie czarnego nietoperza. Lęk mnie przeszedł przez ciało jak to zobaczyłam.
    Proszę Was – czy to jest niebezpieczne? Bo może to być ostra walka by to zdjęli ze sciany
    Pozdrawiam

    • Rozalia@RS pisze:

      Proszę oddać ten problem Maryi, zawierzyc Rodzinę Niepokalanemu Sercu Maryi (w każdą I-szą sobotę w Niepokalanowie o 11:00) oraz przeprowadzić miesieczne nabożeństwo do św. Michała Archanioła wraz z oddaniem się i rodziny pod Jego opiekę. A na pewno wielce skuteczny bedzie również św. Antoni, jak czytamy w artykule! Odwagi! Czas nagli!

    • klasv pisze:

      Diabli doskonale wiedzą w co mają uderzyć. Lampa powinna dawać światło, rozpraszać mrok i kojarzyć się z bezpieczeństwem, nie budzić niepokój. „Ja jestem światłością świata..” mówi Jezus. Szatan nienawidzi obrazu Boga w niewinności i czystości dzieci a do pomocy ma zaślepionych pychą, że nadążają za wykreowaną przez media modą. Dzieci są delikatne, wrażliwe, spostrzegawcze. Widziałem na własne oczy czym są otoczone: piżamka, pościel, ręcznik, koszulka, czapeczka, szczoteczka do zębów, książka, zeszyt, piłka, klocki, przebranie do przedszkola ze Spidermanem. Trzyletnie dziecko jest niegrzeczne, źle śpi w nocy i opowiada mi, że Spiderman jest dobry, bo pomaga ludziom a nie wie NIC jaki jest Bóg. Metodą walki Spidermana jest brutalny atak na przeciwnika i unieszkodliwienie go za pomocą pajęczyny. Dziecko obserwując pajęczynę w mieszkaniu kibicuje pająkowi. Do rodziców, można powiedzieć normalnych i dobrych ludzi nic nie dociera. Nie wszystko sami kupują, większość gadżetów to prezenty. Bajki, filmy ogląda już dziecko samodzielnie, nikt nie analizuje fabuły, dialogów, obrazów, symbolów. Nietoperz to Batman z kultury masowej, też istnieje mnóstwo gadżetów, by dziecko go polubiło i spędziło z nim dzieciństwo. Nie wiem co pani powinna zrobić, chyba tylko ich kochać i wołać do Boga, by ratował swoje dzieci.
      +++

      • olga pisze:

        Nietoperz to sympatyczne zwierzę, pożyteczne zjada komary. Jak wszystkie inne stworzone przez Boga.To kultura masowa wykreowała je na straszydło.

        • Wojciech pisze:

          Dodam, że warto czasami prześledzić w swoich głowach wszystkie te wykreowane byty w kontekście wiary i rozumu. Wracając do nietoperzy, ostatnio znowu im się dostało po tym jak wielu się dowiedziało, że są pierwszymi, pierwotnymi nosicielami koronawirusów.

      • olga pisze:

        Jaka lampka byłaby odpowiednia ?
        Gwiazdka to komunizm, księżyc to islam, królik to bogini Oster i playboy, lis to podstęp i wścieklizna, kot -choroba kociego pazura, Kubuś Puchatek to Disney, a koniczynka to talizman.

    • Hala pisze:

      Jeśli ma Pani wpływ na syna, to można mu zasugerować, że nietoperz to nie jest odpowiedni przedmiot dla malutkiego dziecka. Przecież z niczym dobrym się nie kojarzy, a wręcz z czymś strasznym, mrocznym i złym. Nie należy dzieci przyzwyczajać do brzydoty.

      • Wojciech pisze:

        Nie wiem jak to Pani powiedzieć aby nie urazić. Mówimy z punktu widzenia biologii o istniejącym w naturze gatunku. Tekst, że nietoperz z niczym dobrym się nie kojarzy to absurd. Bardzo lubię przyrodę i znam parę bardziej obrzydliwych przedstawicieli fauny. Nie bazujmy w życiu na skojarzeniach a kierujmy się rozumem.

        • Maggie pisze:

          Lubię filmy przyrodniczo-geograficzne i „od kiedy istnieje TV” oglądam takie, stąd info:
          Nietoperz posłużył za „prototyp radaru” .. ot! nocne zwierzątko … ALE są różne nietoperze,.. jest nawet taki … zwany wampirem, bo 😳 żywi się krwią i najczęściej ze zwierząt np krów. Nie kojarzy mi się z miłym stworzonkiem, odpowiednim dla dziecka. Widziałam film przyrodniczy o tym krwiopijcy i od tego czasu straciłam sympatię do nawet do gacka.
          Nie każdy nietoperz to jak ten Drakula … ale ponieważ włosy nie odbijają sonar-sygnałów nietoperza zdarza się, że może się wkręcić we włosy sądząc, że to wolna przestrzeń.
          Myślę, że nie byłabym zachwycona posiadaniem takiej lampy .. i tu dodam, że nie lubię udziwnionych „zbieraczy kurzu”.

        • klasv pisze:

          @olga, @Wojciech
          Rodzicom często wydaje się, że każdy strach jest zły a oni potrafią na siłę oswoić z nim dzieci, zwłaszcza przed własnymi upiorami, wieszając je dziecku jako maskotki nad łóżeczkiem. Wszystkie zwierzęta są pożyteczne, szczególnie przez nauki, jakie przekazują ludziom. Nietoperzy czy pająków powinniśmy się bać i nie ma się czego wstydzić. Zwłaszcza dziecko powinno czuć respekt. Istnieją niebezpieczne dla życia pająki jadowite, nietoperze mogą przenosić wściekliznę. Nietoperze nie są w Polsce gatunkiem powszechnie występującym, byśmy znali ich zwyczaje i potrafili szybko i prawidłowo ocenić zachowanie spotkanego egzemplarza. Do dziecka spotykającego nietoperza powinien natychmiast dotrzeć komunikat „uważaj, nie powinno mnie tu być”, „żeruję w nocy”, „mogę być chory”. A już wmawianie sobie, że nietoperze to z wyglądu miłe futrzaki, brak słów. Takie zwierzątka mają nauczyć dziecko: „nie narażaj się na zło”, „nie musisz wszystkiego wiedzieć, dotknąć, spróbować”, „natychmiast szukaj bezpiecznego azylu w modlitwie”, „proś o ratunek i pomoc Ojca”. Nic dziwnego, że diabli proponują przyzwyczajać dzieci do brzydactwa, przebierać je za nietoperze na Halloween itd. Dzieci są tak delikatne i wrażliwe, że i tak będą się bać maszkary, a przeżywane koszmary będą skutkować większym znerwicowaniem i gorszymi wynikami w szkole.

        • Paweł pisze:

          Na koniec może warto jako ciekawostkę zacytować WSZYSTKIE 4 fragmenty Biblii, które wspominają [wg „Konkordancji Starego i Nowego Testamentu do Biblii Tysiąclecia”, wyd. czwarte, Warszawa 2004] NIETOPERZA:
          Ba 6, 3 Oto ujrzycie w Babilonie niesionych na ramionach bogów ze srebra, złota i drzewa, którzy strach wzbudzać będą w poganach. (…) 15 Jak naczynie stłuczone staje się dla człowieka niepożyteczne, tak się rzecz ma z ich bogami, umieszczonymi w świątyniach. 16 Oczy mają pełne kurzu, unoszącego się spod nóg chodzących. (…) 20 Oblicze mają czarne od dymu unoszącego się ze świątyni. 21 Na ciała i głowy ich zlatują NIETOPERZE, jaskółki i inne ptaki, i koty po nich łażą. 22 Stąd poznajecie, że nie są bogami, dlatego się ich nie bójcie. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=704
          Iz 2, 12 Albowiem dzień Pana Zastępów nadejdzie przeciw wszystkim pysznym i nadętym i przeciw wszystkim hardym, by się ukorzyli (…). 17 Wtedy pycha człowieka będzie poniżona, a upokorzona ludzka wyniosłość. Sam tylko Pan się wywyższy dnia owego, 18 posągi zaś bożków całkowicie znikną. (…) 20 Owego dnia człowiek wyrzuci kretom i NIETOPERZOM bożki swe srebrne i bałwany złote, zrobione po to, by im cześć oddawał, 21 gdy wejdzie między rozpadliny skalne i w szczeliny opoki ze strachu przed Panem, i przed blaskiem Jego majestatu, kiedy powstanie, by przerazić ziemię. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=474
          Kpł 11, 13 [Istoty skrzydlate:] (…) Będziecie mieli w obrzydzeniu i nie będziecie ich jedli, bo są obrzydliwością, następujące: orzeł, sęp czarny, orzeł morski, 14 wszelkie gatunki kani i sokołów, 15 wszelkie gatunki kruków, 16 struś, sowa, mewa, wszelkie gatunki jastrzębi, 17 puszczyk, kormoran, ibis, 18 łabędź, pelikan, ścierwik, 19 bocian, wszelkie gatunki czapli, dudek i NIETOPERZ. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=92
          Pwt 14, 12 (…) Jeść nie będziecie: orła, sępa czarnego, orła morskiego, 13 wszelkich odmian kani, sępa i sokoła, 14 żadnego gatunku kruka, 15 strusia, sowy, mewy, żadnej odmiany jastrzębia, 16 puszczyka, ibisa, łabędzia, 17 pelikana, nurka, ścierwika, 18 bociana, żadnej odmiany czapli, dudka i NIETOPERZA. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=226

        • olga pisze:

          @ Paweł
          W tym biblijnym zestawieniu zastanawiające są orzeł i jaskółka, że tak samo obrzydliwe jak nietoperz. Trochę pociesza.Dz 10,11-16.

        • Maggie pisze:

          Olga:
          a jakie polecenie jest przy tych ptakach⁉️ NIE BĘDZIECIE JEDLI❗️
          Dodam, podkreślając, że kulturowo i pojęciowo gwiazda to nie tylko komunizm, podobnie księżyc to nie tylko islam etc. Nietoperz to tylko zwierzak ALE tylko! u satanistów budzi rodzaj czołobitości.

          Wojciech:
          Twoje słowa „ Nie bazujmy w życiu na skojarzeniach a kierujmy się rozumem.” Czyż skojarzenia i przeczucia nie bywają rodzajem natchnienia❓ np Anioła Stróża (SUMIENIE też jest rodzajem przeczucia). Nie należy histeryzować ALE: NIE wolno BAGATELIZOWAĆ … zwłaszcza, że nie jesteśmy bliziutko i nie znamy tak dobrze rodziców dzieci i ew. kierunku ich zainteresowań. Lęk Ireny ma swoje głębokie racje … spojrzała na to „piękno” i … zamarła przeszyta zgrozą.

          Od kiedy nietoperz czuwa nad spokojnym snem dziecka❓Dla wielu nadal „hello kitty” jest czymś milutkim etc i pojawia nawet jako deseń na tkaninie.

          Żyjemy w czasach, w których dokonuje się różnego rodzaju „transplantów” domózgowych … otoczona jestem multi-kulti i dużo czasu zabrało mi na otworzenie oczu na tzw „wzajemne ubogacanie kulturowe”.
          Szlachetnością intencji i miłością bliźniego można podświadomie … manipulować, niczym owczym pędem za „postępem”, który jest podstępem … i wtedy czerwona lamka się nie zaświeci w odpowiednim momencie np na „mity ostrzegawcze”.

          Nietoperzo-lampka, może być dyplomatycznie zaszeregowana jako kicz (a z takim nie należy oswajać, zakłócając poczucie piękna) i jeśli ma zostać, to najlepiej w jakimś ciemnym kącie … ale NIE nad łóżeczkiem dziecka.

        • Maggie pisze:

          Na Internecie jest więcej, bo nietoperze są też potrzebne … (wampiry są Meksyku, Amazonii = tropiku) ALE potrafią być utrapieniem dla ludzi np sądeckich osiedli, a więc odejmując „famę zła” to nie takie milusie aby nad łóżeczkiem „zastępował” Anioła Stróża. (kot właścicielki wynajmującej mi pokój, który nie wychodził na dwór, a siedział tylko na balkonie, w wielomilionowym mieście, zdechł, mimo leczenia, po ugryzieniu przez mającego wściekliznę nietoperza).

          NOWOŚCI:
          Wampir ugryzł mężczyznę, a ten zmarł https://www.google.ca/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwi4jMyAvvPpAhWmhOAKHVymBj4QFjARegQICBAB&url=https%3A%2F%2Fwww.national-geographic.pl%2Fprzyroda%2Fbrazylia-nietoperz-wampir-ugryzl-mezczyzne-ktory-niedlugo-potem-zmarl&usg=AOvVaw2Dmzg8Q21HIW5D0PCgBP-D

          Nietoperze piją również ludzką krew https://www.google.ca/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwiB8cihxvPpAhX5oXIEHRSPCzAQFjALegQIAxAB&url=https%3A%2F%2Fwww.focus.pl%2Fartykul%2Fwsciekle-wampiry-z-amazonii&usg=AOvVaw3meoFUH6EEWR14yXB1RE5b

          ‼️Inwazyjny horror nietoperzy na sądeckich osiedlach (a w Polsce to zwierzęta pod ochroną) https://www.google.ca/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwi4jMyAvvPpAhWmhOAKHVymBj4QFjAQegQIBxAB&url=https%3A%2F%2Fwww.radiokrakow.pl%2Fwiadomosci%2Fnowy-sacz%2Fuciazliwi-i-chronieni-krwiopijcy-nietoperze-pokochaly-nowy-sacz%2F&usg=AOvVaw0OD9TRvs5KPlusKiBFL6IA

  6. Irena pisze:

    Ewo. Usuń jeden wpis. Myślałam, że nie wysłałam i drugie raz napisalam.

    • Paweł pisze:

      Stolica Apostolska zatwierdziła polskie tłumaczenie dwóch LITANII: do Chrystusa, KAPŁANA i OFIARY, oraz do Najświętszego Sakramentu.
      [Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/194443,litanie-dla-polski.html ]
      LITANIA do CHRYSTUSA, KAPŁANA i OFIARY (…) powstała na przełomie XVII i XVIII wieku we Francji. Bardzo ją sobie cenił św. Jan Paweł II, który przyznawał, że dzięki tej modlitwie wzrastało jego powołanie. (…) Z kolei Litania do Najświętszego Sakramentu jest znanym tekstem, do którego Wolfgang Amadeusz Mozart ułożył muzykę [w dwóch wersjach]:
      „Litaniae de Venerabili Altaris Sacramento” KV 125:

      „Litaniae de Venerabili Altaris Sacramento” KV 243:

      – Tekst tej litanii został oficjalnie zatwierdzony ze zmianami, które przede wszystkim miały na celu to, aby wezwania litanijne były bardziej jasne dla współczesnego człowieka – wyjaśnia ks. bp Adam Bałabuch. – Na przykład w wersji łacińskiej tej litanii użyto trzech synonimów, które trudno przetłumaczyć odrębnie w języku polskim: „hostia, oblatio, sacrificium”. Stąd w tym przypadku zachowany został zwrot „Hostio”. (…) Otrzymaliśmy zatwierdzenie ich tłumaczenia. To oznacza, że mogą być upowszechniane i publikowane w różnych modlitewnikach jako litanie nie tylko do prywatnego, ale również publicznego odmawiania – podkreśla świdnicki biskup pomocniczy.
      Wpływ na zaproponowanie tych litanii przez Kongregację całemu Kościołowi powszechnemu miała zachęta Papieża Benedykta XVI do wprowadzania w Kościołach lokalnych nowego święta – Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana. Decyzją polskich biskupów to święto przeżywaliśmy w Polsce po raz pierwszy już w 2013 roku. Jest ono obchodzone w czwartek po Niedzieli Zesłania Ducha Świętego, tydzień przed uroczystością Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (zwaną Bożym Ciałem). (…)

  7. Zbyszek pisze:

    Na stronie iskrazpolski pojawiła się prośba o modlitwę za biskupa, który ma rozpatrywać odpowiedź na zarzuty ks. Adama Skwarczyńskiego. Czy mogę zapytać kim jest pan Tomasz, który tam publikuje? Czy on naprawdę ma przekazy z Nieba – jak tam pisze? Czy on je konsultuje z jakimś kapłanem? Przepraszam ale nie orientuje się, a ks. Adama bardzo cenię.

    • babula pisze:

      Tomasz to człowiek świecki, biznesmen, ojciec rodziny.
      Jego wizje znane są ks. Skwarczyńskiemu -nawet miewają wizje podobne (czy takie same-już nie pamiętam). Ks. Adam ręczy za Tomasza, że nie jest oszustem, fałszywym prorokiem. Nie musisz wierzyć Zbyszku w przekazy dawane Tomaszowi ale warto zastosować się do tego co obaj z ks. Adamem głoszą: pokuta, nawrócenie, spowiedź z całego życia, uczyć się modlitwy sercem a nie tylko wargami, jeśli możesz to wejść do wspólnoty modlitewnej (Wieczernik).
      Warto skorzystać z „Poradnika duchowego” ks. Adama na stronie Iskry.

    • Janek pisze:

      W marcu bądź kwietniu ten Tomasz miał wizję w której rzekomo Jezus powiedział że na koronawirusa nie umrze w Polsce więcej niż tysiąc dusz. Każdy niech sam oceni . . .

      • hola pisze:

        Przeczytaj dokladnie Janku, ……jesli ludzie zaczna sie nawracac…. . widocznie tak sie nie stalo, dlatego jest jak jest. Tak to rozumiem

        • babula pisze:

          Problem Tomasza polega na tym, że z tego co głosi wybierane są fragmenty przekazywanych treści i opatrywane prywatnym komentarzem często podważającym prawdomówność Tomasza. Tak też stało się w przypadku Janka.
          Tomasz podał -26 marca:
          „Pan Jezus obiecał, że jeżeli Polacy tłumnie zaczną się nawracać i modlić się w domach całymi rodzinami, odmawiając zwłaszcza Różaniec z rozważaniem Jego męki oraz Koronkę do Miłosierdzia Bożego, a przy tym przyjmą wyrzeczenia związane z trwającym Wielkim Postem, z Polski zostanie zabranych nie więcej niż 1000 dusz (z powodu trwającej zarazy).”..
          Janek napisał:
          „W marcu bądź kwietniu ten Tomasz miał wizję w której rzekomo Jezus powiedział że na koronawirusa nie umrze w Polsce więcej niż tysiąc dusz. Każdy niech sam oceni . . .”

          (ja tu Podkreślę użyty przez Janka wyraz „Rzekomo” i powalający wniosek: „Każdy niech sam oceni” -no właśnie, niech oceni!)

          Jest różnica między tym co pisze Janek a tym co napisał Tomasz? Jest.
          Nawet nasuwa się dość logiczny wniosek -co teraz wypadałoby aby Janek napisał?

      • Zbyszek pisze:

        No cóż, wobec ogromnej ilości specjalistów, lekarzy, patomorfologów z wielu krajów, również z Włoch, którzy już wprost mówią, że na koronawirusa jeszcze nikt nie umarł, a testy wykrywają jakieś patogeny, które każdy z nas ma podczas infekcji, grypy i zapalenia płuc, a cała pandemia jest zaplanowanym projektem, słowa Tomasza stają się więcej niż podejrzane. Ja osobiście uważam, że nie ma żadnych ofiar „zarazy”. Są ludzie, którzy i tak by umarli, a tylko wpisuje się im Covid jako przyczynę i gromadzi w niewielu przystosowanych, zamienionych na jednoimienne szpitalach, co sprawia wrażenie zagęszczenia. Mam na to naprawdę mocne dowody. Wobec tego tym więcej nieufności do pana Tomasza.

        • Zbyszek pisze:

          A dodam, że moje stanowisko potwierdzają statystyki pokazujące, że w ubiegłych latach w tym samym okresie: marzec-maj zmarło MNIEJ ludzi niż w 2020 roku. Mądremu dość.

        • Zbyszek pisze:

          *oczywiście miało być WIĘCEJ

    • Maggie pisze:

      Tomasz odezwał się tutaj kiedyś i zaprezentował się powiedzmy .. jako „osoba wybuchowa” .. dlatego nie czytałam i nie byłam zainteresowana tymi wizjami , „z których się spowiadał”.

      Jeśli chodzi o sprawę to❣️🙏🏻❣️: Jezu Ty się tym zajmij❣️Maryjo, prowadź❣️
      Modlitwa zaś za wszystkich (na takim samym różańcu jak do Krwawych Łez Maryji):

      W całej sprawie nie rozumiem dlaczego „czepiono się”, zupełnie bez związku z widzeniami do egzorcyzmowania wody w pierwsze soboty, bo pozwolenie było „od wieków”, a woda przynosiła naprawdę cuda oraz odstraszała zło. Szkoda, że nie wyznaczono kierunku marszruty na: azymut do Grzesia z Leszna i do Cyprianka Polaka etc ….

      • Maggie pisze:


        IPad dziś mi wariuje ☹️
        To jest ta koronka, zamiast której skopiował się Różaniec ze Św.JPII – widocznie najpotrzebniejszy w tej sytuacji.

    • Zbyszek pisze:

      No właśnie w tym, co ten pan Tomasz pisze, coś mi nie pasuje. On pisze: „… jeżeli Bóg odwoła z misji ziemskiej ks. Adama wcześniej, to choć zyskamy w Niebie naszego przyjaciela i orędownika, to MNIE na ziemi nie będzie łatwo!” Nie „nam”, „ludziom” tylko „mnie”… Coś za dużo pychy jak na prawdziwego wizjonera. Dziękuję za informację.

      • babula pisze:

        @Zbyszku zastanów się trochę nad tym co piszesz. Czy obecnie możemy przyjąć ,że Tomasz jest często atakowany z racji tego co głosi? Możemy -bo sam o tym pisze na stronie Iskry a wcześniej na stronie WOWIT. Czy gdyby zabrakło mu wsparcia ze strony ks. Adama będzie mu lżej czy gorzej? Gorzej -co Tomasz wyjaśnia pisząc dalej:
        ..”Na ziemi, zatopionej w wolnej woli ludzi, mnie, będącemu jedynie gliną i nic nie znaczącym małym człowiekiem, ciężko będzie samotnie walczyć z całym systemem, zwłaszcza że w owym czasie zaczną się już dziać rzeczy, niezbyt sprzyjające spokojnemu głoszeniu bliskiej Paruzji. A ponieważ osobą duchowną nie jestem, czy ktoś mojego głosu będzie chciał słuchać?”

        -Słuszna uwaga i Słuszna obawa -prawda?
        To On, Tomasz ma wizje, które głosi więc logiczne, że pisze „MNIE na ziemi nie będzie łatwo „. Gdyby ktoś inny miał takie wizje i je głosił to napisałby: temu człowiekowi obdarzonymi wizjami nie będzie łatwo.

        Czy widzisz w tym pychę? Bo ja widzę niepokój i samotność człowieka obdarzonego przez Boga trudną misją. W obliczu tego niepokoju zwraca się z prośbą o modlitwę.
        A co otrzymuje?

        Co Tomasz od nas otrzymuje?

        • Urszula Anna pisze:

          Babula podzielam Twoje zdanie ,
          Tomaszowi jest bardzo ciężko oj bardzo,

        • Zbyszek pisze:

          Logiczne to może jest, ale jednak nieskromne. Prawdziwego proroka Bóg sam prowadzi, im więcej uciśniony, tym lepiej dla sprawy Bożej. Nie wiem, co on ma na myśli pisząc, że będzie musiał sam walczyć z całym systemem. To już brzmi jak jakieś urojenia. Są inne osoby, głównie duchowne, które również głoszą rychłą Paruzję, więc już taki samotny w tym nie jest, inni też walczą. Jeśli Tomasz ma wizje to przede wszystkim, wzorem proroków ST, powinien wystąpić osobiście, a nie anonimowo. Jeśli głosi anonimowo to jakie znowu ataki mu grożą? Może także warto się nad tym zastanowić? Poza tym, co mają oznaczać słowa „jak biskup otrzyma światło, to ks. Adam zostanie na ziemi dłużej”? A jak nie otrzyma to Ksiądz szybciej umrze? Toż to Bóg decyduje jak długo Ksiądz będzie żył, a nie biskup… To wszystko jest grubymi nićmi szyte, takie moje zdanie po przeczytaniu tego i innych jego odezw.

        • Grażyna K pisze:

          Masz rację babulo ciężko mu jest teraz a co będzie potem

      • Maggie pisze:

        @Zbyszek:
        Właśnie tą „skromność”, wcześniej okazaną na tut. forum, miałam na uwadze … kiedy wspomniałam, że zaprzestałam czytać. Dominacja to pychy racja – stąd jest jak jest ..
        Jezu, Ty się tym zajmij ❣️🙏🏻❣️

        • Longin pisze:

          Przecież ta wypowiedź Tomasza jest w zupełnie innym kontekście postawiona, tj. sytuacji pozostania bez wsparcia i autorytetu ks.Adama, jeśli na ziemi pozostanie bez niego.
          Jaka zatem dominacja lub fałszywa skromność…???
          Sorry, ale bardziej nazwałbym to naszą racją-egzaltacją : )

        • Maggie pisze:

          Longinie, mylisz się, imputując egzaltację.
          Tomasz kiedyś zażądał, aby tu tj na WOWIT, umieścić jego „uwerturę”, jako dominującą, choć ks.Adam, go i te wizje przedstawił oraz istniała już tamta inna strona … W owym czasie, Tomasz, powiedzmy .. w „przedziwny sposób”, zareagował i to nawet atakując myślącą Wowit’kę … Nastąpiło to w zaskakujący sposób, jak na osobę uduchowioną, gdzie mając czas np na spokojne wyjaśnienia etc. nie zadowolił się on taką możliwością wyjaśniania swego stanowiska … ale czepił się osoby nie oddającej mu hołdów i to tak, że w każdym calu, dominowało tam jego EGO – i poszło TYLKO o to „skromne” ego. Atak ten wrył się w pamięć … zwłaszcza, że niesłuszny (a ja staję murem za pokrzywdzonymi) i taki, że wystarczył, aby się odsunąć i nigdy nie wchodzić, na nowy blog .. choć nadal trwać w modlitwie za Iskrę i aby objęła Świat.

          Mam prawo do własnego zdania nt prywatnych objawień, zwłaszcza w świetle „powstałej aury banicji”, kiedy pozostawiając sprawę KK i jednocześnie oddając ją Jezusowi, aby się tym zajął … nie sieję tym żadnych animozji.
          Nie daję opinii dot. meritum takichże prywatnych objawień , bo od tego są biskupi etc, lecz dotyczącej zachowania się wobec czytających. Nie pisałabym tyle, ale wobec zarzutu o egzaltację w sprawie „skromności” Tomasza, wyjaśniam, że tu nie mam halucynacji … bo Tomasz już wcześniej „nie grzeszył” skromnością.

          Umiem wczuć się w położenie drugiego człowieka 😢 i dlatego zdając sobie sprawę z tego co się stało, bez cienia złości, polecam zainteresowanych i sprawę: ❣️🙏🏻❣️Jezu, TY się tym zajmij. Tu potrzeba „tylko” modlitwy.

        • Zbyszek pisze:

          Ja bym jeszcze dodał, że trudno doszukiwać się egzaltacji w krytycznym podejściu. Egzaltowani mogą być ci wszyscy, którzy właśnie bezkrytycznie przyjmują wszelkie nowe objawienia i przekazy. Pamiętam moje podejście do Trevignano Romano, zauważyłem nieścisłości, pytałem o tę zimę, co miała mrozem wszystkie uprawy zniszczyć, to słyszałem tłumaczenia, że Matka Boża miała na myśli co innego niż powiedziała, itd… Bądźmy poważni. Kiedy widzimy sprzeczności w przekazach (czy to z nauką KK, czy też sprzeczności w samych słowach wizjonera) to nie czekamy na osąd KK bo naszym obowiązkiem jest ostrzegać przed fałszem. Kiedy natomiast sprzeczności nie ma, to wtedy czekamy na stanowisko KK. To jest dobre podejście, gdyż nie mamy grzechu gdy nie wierzymy w prywatne objawienia, nawet gdy są prawdziwe, a mamy grzech gdy fałszywe, nawet w dobrej wierze, propagujemy. Nie znam tej sytuacji tu, na blogu, z pysznym Tomaszem, ale mnie wystarczą jego dziwne słowa, które czytam. Więc zwracam na to uwagę i nie chciałbym być przez to jakoś szufladkowany. Ot, do przemyślenia.

  8. Anna Beata Kielech pisze:

    Zdjęcie z Kościoła pw. św Antoniego w Chełmie na Lubelszczyźnie, jedyny w Polsce obraz koronowany św. Antoniego!

  9. Rozalia@RS pisze:

    O najchwalebniejszy Cudotwórco święty Antoni, otrzymałeś od Boga moc wskrzeszenia umarłych i rzeczywiście wielu do życia przywróciłeś. Ulituj się nade mną, wskrześ duszę moją ze strasznej śmierci grzechowej i spraw, by odtąd żyła zawsze życiem łaski. Ponadto b. polecam Egzorcyzm św. Antoniego przeciw burzom i inne modlitwy, w tym artykule. W 2013 roku koleżanka powiozła intencję mojej choroby do św. Antoniego do Padwy! Jestem Jego dłużniczką! Bóg zapłać!

  10. Robert pisze:

    https://deutscher-orden.at/

    Sekretarz generalny (ciekawy termin) Zakonu:

    I cytat z „uczonych” wypowiedzi ojca (!) Ewalda Volggera (za PCh24):
    „Tak jak małżeństwo między mężczyzną i kobietą jest znakiem stwórczej miłości Boga, tak związek jednopłciowy jest obrazem troski Boga o ludzi. Gdy partnerzy i partnerki żyją wiernie darem wzajemnej miłości i są kształtowani takimi darami duchowymi Boga jak dobro, troska, cierpliwość, pojednanie i tak dalej, to ich związek staje się OBRAZEM dobroci i troskliwości Boga względem ludzi.”

    Rycerze…

    • Robert pisze:

      Osobiście odnajduję „całościową” definicję człowieka już w pierwszym rozdziale pierwszej księgi Pisma Świętego, w jego 27. wierszu:
      „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz,
      na obraz Boży go stworzył:
      stworzył mężczyznę i niewiastę.”
      Proszę zauważyć dwukropek (Biblia Tysiąclecia), który moim zdanie wskazuje na to, jaka treść zawiera się w jakiej. Po raz pierwszy zwróciłem uwagę na tę zależność, gdy kupiłem książkę (jeden z tomów) „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich” (kanonizowanego przecież) Jana Pawła II. Okazała się wówczas dla mnie za trudną, ale tytuł utkwił mi jednak w pamięci. (Na swój użytek stosuję czasem termin „duplex”, który przywłaszczyłem sobie z powieści Kurta Vonneguta; chociaż może stosowniejszy byłby „triplex”, uwzględniający miłość, tj. Miłość, między małżonkami – wówczas taki OBRAZ byłby wyraźniejszy.)
      W takim też rozumieniu odczytałem ostatnio fragment z Ewangelii wg św. Mateusza (Mt 24, 45-51) i wreszcie nie raził mnie bezokolicznik z przedostatniego zdania fragmentu, szczególnie jego dosłowne tłumaczenie (z przypisu): „przeciąć na pół”. To wszytko jest jednak moją osobistą, obecną interpretacją, która pomaga mi przetrwać [zasłużone] cierpienie. Dzielę się przemyśleniami, bo przyszły mi w bólach, a nie podczas swobodnej fantazji.

      • Paweł pisze:

        Też czytałem [już w pierwszej połowie lat 90., kserując je z biblioteki Seminarium Duchownego] te zbiory konferencji wygłoszonych podczas środowych audiencji ogólnych św. Jana Pawła II zatytułowane: „Mężczyzną i niewiastą stworzył ich”. Pierwszy zbiór ma podtytuł: „Chrystus odwołuje się do «POCZĄTKU»”, a drugi zbiór ma podtytuł: „Chrystus odwołuje się do «SERCA»” [i widziałem teraz jeszcze ponadto w Internecie, że istnieje także trzeci wydany zbiór z tej serii, ale tego nie akurat czytałem ani nie pamiętam, jaki ma podtytuł].
        I moim zdaniem już same te zacytowane powyżej podtytuły wskazują na to, w czym popełniają błąd ludzie tacy, jak ten tu zaprezentowany „Sekretarz generalny (…) Zakonu”. Oni mianowicie formułując swoją nowinkarską etykę seksualną – inaczej zupełnie niż Papież – ani nie chcą wniknąć należycie w owo «SERCE» [a tylko poprzestają na formalistycznych – w ich pojęciu – „rozumowaniach”, czyli na swojej INTELEKTUALNEJ płyciźnie…], ani nie chcą solidnie/sumiennie dociec owego biblijnego (i po wsze czasy MORALNIE miarodajnego) «POCZĄTKU», tak jak to czyni tu Papież [a tylko ograniczają się oni do swojego „modernizmu” czy „ewolucjonizmu” itp., mając często – moim zdaniem – fałszywy pogląd nie tylko na Biblię, lecz także na istotne kwestie z dziedziny nauk PRZYRODNICZYCH (zwłaszcza na tzw. „teorię ewolucji” – NIGDY niezbicie nie udowodnioną tak na 100%, jak to przystoi przecież naukom ŚCISŁYM, lecz mimo to przez 99% świata nauki traktowaną jako DOGMAT!, i to obejmujący dziś już nie tylko biologię, lecz także np. kosmologię, geologię itd. – jako wręcz swego rodzaju „kręgosłup” dzisiejszego „nowoczesnego” «światopoglądu naukowego») oraz nauk HISTORYCZNYCH (np. chodzi tu o kwestię tzw. prehistorii, czyli tych pradawnych czasów w dziejach ludzkości, które nie są udokumentowane na PIŚMIE, a osnutych wobec tego rozmaitymi „naukowymi” doktrynami dotyczącymi m. in. domniemanej „antropogenezy”, czyli rzekomej historii przekształcenia się niektórych „pramałp” w pierwszych „praludzi”, czy też różnych teorii o epokach „kamienia łupanego” i rzekomo „PIERWOTNYCH kulturach” ludzkości, tak jakby Pan Bóg pozostawił Adama i Ewę wraz z ich potomstwem w stanie PRYMITYWU!, czyli tak jakby ten «PRYMITYW» był dla człowieka stanem pierwotnym, a nie stanem WTÓRNEGO uwstecznienia, spowodowanego zwłaszcza oddaleniem się od CENTRUM cywilizacji – czego wyrazistym przykładem są, moim zdaniem, Indianie czasów prekolumbijskich, czyli cała «czerwona» rasa człowieka…)].
        Przepraszam za rozwlekłość tych dygresji…

        • Robert pisze:

          Panie Pawle, ja niestety nie czytałem tej książki, o której wspomniałem, ponieważ ugrzęzłem już na pierwszych stronach przy powolnej, uczciwej lekturze w czasie, kiedy zajmowałem się swoim małym dzieckiem. Oddałem tom znajomej licząc, że może jej przyniesie pożytek. ‚Wiedzę o rodzinie’ przyswajałem najczęściej w konfesjonale i… uczyłem się na własnych, licznych, notorycznych błędach. Nie mogę też powiedzieć, że zakończyłem tę edukację z sukcesem, o ile w ogóle ją zakończyłem, bo np. wspomniany przeze mnie urywek z Ewangelii św. Mateusza przeczytałem ze „względnym zrozumieniem” dopiero kilkanaście dni temu. Podejrzewam, że nie zdążę przerobić (za życia) nawet Biblii. Ktoś powinien napisać mądry, lecz przystępny podręcznik – raczej nie efektowny, atrakcyjny czy „odkrywczy”, obowiązkowy dla przyszłych małżonków, dawniej zwanych narzeczonymi, aby w zupełności pojęli przed ślubem, do czego się zobowiązują i jaka jest wielkość sakramentu małżeństwa – SAKRAMENTU, a NIE UMOWY sygnowanej przed ołtarzem albo co gorsza w ogrodzie lub nawet pod wodą.

          Na wszechobecną TEORIĘ ewolucji mam antidotum historyczne w postaci pociesznej teorii cieplika, którą również zachwycały się niegdyś wielkie umysły oraz… cwaniacy:

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_cieplika

          Za litanie wg W. A. Mozarta dziękuję; przesłucham jutro. : )

  11. A pisze:

    A ja zapytam, bo chyba przegapiłam jakieś wpisy…. Jakiś czas temu na stronie pojawiały się tłumaczenia z objawień prywatnych w Trevignano romano i nagle wszystko zniknęło ze strony. Jak podchodzić w takim razie do tych przekazów?

    • olga pisze:

      Ks. Kostrzewa skrytykował. Jest wpis na fb.

      • Sebastian pisze:

        Można prosić o link albo wklejenie informacji chociażby streszczonej co mówił ks. Kostrzewa, nie mam facebooka.

        • olga pisze:

          ks. Kostrzewa: https://www.facebook.com/kostrzewa.s/posts/3006229206064656

          ja: Maryja z TR rozjeżdża się w orędziach sama z sobą, z PŚ i z Maryją w Medjugorie

        • Mark pisze:

          Objawienia w Trevigniano Romano – prawda czy fałsz? Wielu z Was pyta mnie, jaki jest mój stosunek do objawień w Trevignano Romano. Zadając takie pytania należy pamiętać, że ostateczny osąd należy do Magisterium Kościoła; brana bywa także pod uwagę opinia lokalnego biskupa. Mój stosunek może być jedynie osobistą, prywatną opinią. A moja opinia, po uważnym śledzeniu treści publikowanych orędzi jest NEGATYWNA, to znaczy: na podstawie treści orędzi nie widzę postaw do tego, by rzeczywiście przypisać je Matce Bożej, w moim przekonaniu bliżej im do odrzuconych przez Kościół orędzi Marii z Irlandii i wielu współczesnych fałszywych proroków. O ile orędzia Matki Bożej z Medjugorie zostawiają w moim sercu pokój i wpisują się w pewien obraz Maryi – Matki Kościoła, Królowej Pokoju, tak czytając orędzia z Trevignano Romano mam nieodparte wrażenie, że ich autorem nie może być ta sama osoba, czyli Maryja. Proszę przeczytać treść ostatniego orędzia z Medjugorie (25 kwietnia 2020): „Drogie dzieci! Niech ten czas będzie dla was zachętą do osobistego nawrócenia. Módlcie się, kochane dzieci, w samotności do Ducha Świętego, by was wzmocnił w wierze i w zaufaniu Bogu, abyście byli godni dawać świadectwo miłości, którą Bóg was darzy poprzez moją obecność. Kochane dzieci, nie pozwólcie, aby pokusy zatwardziły wasze serce i by modlitwa była jak pustynia. Bądźcie odbiciem miłości Bożej i swoim życiem świadczcie o Jezusie Zmartwychwstałym. Jestem z wami i wszystkich was kocham moją macierzyńską miłością. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”. Poniżej cytuję w całości treść orędzia z 28 kwietnia 2020 r, a więc wygłoszonego rzekomo przez Maryję trzy dni później w Trevigniano Romano. Proszę porównać treść i styl obu orędzi. „Drogie dzieci, dziękuję wam, że zjednoczyliście się w modlitwie i przyjęliście Moje wezwanie do swego serca. Umiłowane dzieci, możni [tego świata] zaplanowali wszystko, nie biorąc pod uwagę Boga. Nie ma sensu planować ucieczki od tego, co się wydarzy, ponieważ Moimi bezpiecznymi przystaniami będą modlitwa, ofiary, pokuta i to, co Bóg już dla was przygotował. Radujcie się dzieci, bo ujrzycie Jezusa zstępującego [z Nieba], tak, jak odszedł. Umiłowane dzieci, Mój Pan tak bardzo cierpi, ponieważ On umarł za was i wasze grzechy, ale świat wciąż działa w stanie dzikiej wolności. Pasterze nie dbają o wiernych; kościoły są zamykane i wkrótce Eucharystia zostanie wam raz jeszcze odebrana. To, co nadejdzie, spowoduje śmierć. Ale nadal nie rozumiesz! Zostałam wysłana, aby cię ostrzec, ale wielu nawet nie docenia mojej obecności. Módlcie się dzieci. Módlcie się pod Krzyżem Mojego Syna, ponieważ ziemia jest pełna demonów. Człowiek będzie walczył przeciwko człowiekowi i stamtąd rozpocznie się wojna. Umiłowani, powierzcie wszystko mojemu Panu. Teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.” Moje szczególne wątpliwości rodzi fragment: „Pasterze nie dbają o wiernych; kościoły są zamykane i wkrótce Eucharystia zostanie wam raz jeszcze odebrana. To, co nadejdzie, spowoduje śmierć. Ale nadal nie rozumiesz! Zostałam wysłana, aby cię ostrzec, ale wielu nawet nie docenia mojej obecności”. Zauważam w tych fragmentach nie pojawiające się nigdy w uznanych przez Kościół objawieniach: – uogólnienia („pasterze nie dbają o wiernych” – nieprawda, wielu pasterzy bardzo dba o wiernych, także we Włoszech, Maryja nigdy nie generalizuje i nie manipuluje); – „wkrótce Eucharystia zostanie wam raz jeszcze odebrana” – zdanie sprzeczne z Tradycją Kościoła, która uznaje prawdę objawioną w Piśmie Świętym w to, że Eucharystia przetrwa do końca czasów (por. Mt 28,20), oraz, że „bramy piekielne nie przemogą Kościoła Chrystusowego” (por. Mt 16,18); – „Ale nadal nie rozumiesz!” – dziwne zdenerwowanie, wtręt typowy dla treści wielu fałszywych orędzi; – „wielu nie docenia mojej obecności” – Maryja nie miewa tego rodzaju frustracji. Nadzwyczaj dziwaczna jest treść orędzia z 25 kwietnia 2020 z Trevigniano Romano, którego rzekomo autorem jest Jezus. Pojawia się w nim taki fragment: „Otwórzcie wasze serca, a będę miłosierny, ale dla tego, który cały czas przeklina, nie będę miał litości”. Jest to zdanie, które stoi w całkowitej sprzeczności z treścią wielu orędzi skierowanych przez Jezusa do świętej Faustyny Kowalskiej. W „Dzienniczku” czytamy: „ „Im większy grzesznik, tym ma większe prawa do miłosierdzia Mojego. … Kto ufa miłosierdziu Mojemu, nie zginie, bo wszystkie sprawy jego Moimi są, a nieprzyjaciele rozbiją się u stóp podnóżka Mojego” (Dz 723)”. Nagle w Trevigniano Romano Pan Jezus czyni jakiś wyjątek od reguł ogłoszonych siostrze Faustynie – dziwne, prawda? Można by jeszcze mnożyć przykłady z wcześniejszych orędzi. Mój wielki niepokój budzą wciąż powtarzające się zapowiedzi niejako zapowiadające przyszłość, na tyle szczegółowe, by wywołać lęk, ale jednak na tyle niekonkretnie, że można by im przypisać niemal każde wydarzenie, jakie wydarza się codziennie na świecie (zawsze gdzieś trwają wojny, cierpienie, choroby, trzęsienia ziemi). Tego nie ma w orędziach w Fatimie, gdzie trzy tajemnice, w tym zapowiadające przyszłość świata (m.in. wojny światowe) podane były w sposób pewny, krótki, jasny i konkretny. U osób zainteresowanych objawieniami w Trevigniano Romano zauważam wielkie pragnienie i oczekiwanie poznania przyszłości, a to nie jest katolicka postawa. Na koniec warto dodać: orędzia które mają swoje źródło w Bogu, pozostawiają pokój serca, są zgodne z nauczaniem i Tradycją Kościoła, nie zaprzeczają temu, co Kościół uznał wcześniej za pochodzące od Boga. Inne – pochodzą od szatana i są skierowane na zamęt, nieposłuszeństwo i rozłamy. Co piszę teraz, to – podkreślam – moja bardzo prywatna opinia. Moje spostrzeżenie jest takie, że u osób bardzo popierających objawienia w Trevigniano Romano (choć oczywiście nie u wszystkich) pojawiają się następujące postawy, w różnym nasileniu i idące w różną stronę: bardzo krytyczny, wręcz agresywny stosunek do pasterzy Kościoła, obwinianie ich za „zło całego świata”, odrzucenie osoby papieża Franciszka, skłanianie się ku rozmaitym teoriom spiskowym, lęk, wewnętrzne rozbicie, nieposłuszeństwo i wspieranie nurtów i osób, które nie trwają w łączności z Kościołem katolickim. Niektóre środowiska popierające te objawienia, powołują się na rzekomą akceptację redakcji „Miłujcie Się!” dla tych objawień. Zainteresowanych odsyłam bezpośrednio do źródła – redakcji Miłujcie Się! – by przekonać się, jakie jest w istocie stanowisko redakcji. Zakończywszy pisanie tego postu, pozwoliłem sobie otworzyć po modlitwie Słowo Boże i dostałem fragment z Mądrości Syracha, w którym Bóg wzywa nas, by nasza wiara była roztropna i rozumna (32,18; 33,3) oraz „Pouczenia” Alicji Lenczewskiej, w których otrzymałem słowo: „Nie dociekaj tego co będzie – przyjmuj to, co jest” (por. 196).

  12. m-gosia pisze:

    Muł kłaniał się Panu Jezusowi,ale żeby ludzie klękali przed innymi ludźmi.
    https://wpolityce.pl/swiat/503296-paranoja-w-usa-biali-klekaja-przed-czarnymi-wideo

  13. m-gosia pisze:

    Kościół zaraził się koronawirusem.
    podhale24.pl/aktualnosci/artykul/70161/Kosciol_w_Koscielisku_zahtmlmkniety_Powod__kwarantanna.
    [Poprawiam link, admin] https://podhale24.pl/aktualnosci/artykul/70161/Kosciol_w_Koscielisku_zamkniety_z_powodu_zagrozenia_koronawirusem_Apel_sanepidu_do_osob_ktore_przyjmowaly_komunie.html

  14. Oświadczenie w sprawie przypadków zakażenia koronawirusem we wspólnotach zakonnych Prowincji Warszawskiej Redemptorystów

    Na początku czerwca doszło do zakażenia koronawirusem w kilku domach zakonnych redemptorystów w Polsce. W sobotę, 30 maja 2020 r. w Tuchowie k. Tarnowa odbyły się święcenia kapłańskie, które przebiegły przy zachowaniu obowiązujących przepisów władz sanitarnych i kościelnych. Niestety, na uroczystości były obecne osoby zakażone wirusem, wtedy tego zupełnie nieświadome. Wykazały to dopiero badania wykonane kilka dni później. W konsekwencji doszło do kolejnych zakażeń.
    Pierwsza osoba chora, zaraz po otrzymaniu swoich wyników, powiadomiła nas o tym we wtorek, 2 czerwca ok. godz. 20.00 – czyli trzy dni po święceniach – i natychmiast zostały wdrożone dostępne środki ostrożności we wspólnotach, gdzie były osoby z pojawiającymi się objawami. Następnego dnia rano zostały powiadomione władze sanitarno-epidemiologiczne i potencjalnie chorzy poddali się badaniom.
    Do godzin południowych 4 czerwca 2020 r. zostały potwierdzone trzy przypadki zachorowań. Inni członkowie wspólnot zakonnych mający kontakt z zarażonymi zostali poddani testom na obecność koronawirusa lub obecnie to się dokonuje.
    W oczekiwaniu na wyniki badań, stosownie do obowiązujących przepisów, kwarantanną objęte zostały domy zakonne redemptorystów w Bardzie (diec. świdnicka), Kościelisku (arch. krakowska), Tuchowie (diec. tarnowska) i Wrocławiu. Czasowo zamknięte dla wiernych zostały też kościoły znajdujące się przy wymienionych domach zakonnych.
    Cały czas, dochowując staranności, obserwujemy sytuację w innych wspólnotach zakonnych, gdzie – podkreślamy – nie ma obecnie objawów infekcji.
    Władze Prowincji Warszawskiej Redemptorystów i przełożeni poszczególnych domów zakonnych współpracują z właściwymi służbami sanitarno-epidemiologicznymi. Dalsze działania i okres kwarantanny w wymienionych domach są uzależnione od decyzji powyższych służb, które monitorują rozwój sytuacji.
    Informacje o podjętych działaniach, ograniczeniach w sprawowaniu posługi duszpasterskiej i trwaniu kwarantanny są podawane na bieżąco na stronach internetowych poszczególnych domów zakonnych i parafii, jak również w mediach społecznościowych.
    Dziękujemy za słowa otuchy, wsparcie i modlitwę w niełatwej dla nas sytuacji. Wszystkich, a szczególnie chorych, polecamy wstawiennictwu Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
    o. Mariusz Mazurkiewicz, rzecznik prasowy Prowincji Warszawskiej Redemptorystów
    Warszawa, 4 czerwca 2020 r.
    Źródło: https://www.redemptor.pl/oswiadczenie-w-sprawie-przypadkow-zakazenia-koronawirusem-we-wspolnotach-zakonnych-prowincji-warszawskiej-redemptorystow/

  15. Sylwek pisze:

    przez kilka dni maiłem nadzieję ze choć tu nie będzie tego tematu ale widzę nie ujdzie – to to już nudne się robi ale widzę niektórych temat koroświrusa trzyma jak w termosie. chyba czas zrobić przerwę

    • wobroniewiary pisze:

      Temat z prośbą o modlitwę będzie tutaj miał miejsce zawsze, bez względu na twoje nadzieje. A Redemptoryści z Tuchowa są mi wyjątkowo bliscy i to nie tylko ze względu na małą odległość jaka nas dzieli, tak więc wybacz ale zawsze będzie tu dla nich miejsce. Co do twojego komentowania to faktycznie zrób sobie przerwę. /Admin/

      • Sylwek pisze:

        Nie tylko od komentowania drogi ADMINIE sobie zrobie przerwe

        • Maggie pisze:

          Sylwku nikt tutaj w „termosie nie trzyma tego świrusa”, bo to nie CNN, a kiedy ludzie chorują i umierają, to chyba dobrze wiedzieć co wokół i za kogo się pomodlić. Modlitwa sercem jest najlepszym lekiem i strawą, potrzebną aby być wolnym i oddychać pełnią płuc.
          Wszyscy, prawdopodobnie, jesteśmy zmęczeni tym tematem, zwłaszcza poza granicami Polski .. ale to nie powód, aby się nadymać wzgardliwym znudzeniem.

          Wbrew Twemu twierdzeniu temat należy do „ciekawych z ciekawych czasów„, w których prawda staje się GLOBALNĄ ZAGADKĄ .
          Wiadomość o tym, że zakon, prowadzący RM i TVTrwam, ma kłopoty tego rodzaju, nie powinna na nikogo działać jak czerwona płachta na byka … i raczej NIE jest obojętna wierzącym, którzy potrafią zwrócić się o pomoc do Nieba. Myślę, że Twoja reakcja jest wyrazem przewrażliwienia, i rodzajem ostrego buntu, skierowanego w niewłaściwym kierunku. Rozchmurz się i może nastaw radio na RM, które 😉pomaga przeganiać chmurzyska.

      • Bogna P. pisze:

        P. Kazimierz (bo to najpewniej jego autorski komentarz) powinien w trakcie moderowania popijać melisę… Bardzo zalecane dla dobra ogółu użytkowników strony i dla niego samego….

        • wobroniewiary pisze:

          A co złego napisał?

        • wobroniewiary pisze:

          B.P.Gdańsk
          B.P.
          B
          Berenika
          Bogna P.
          To wszystko twoje nicki pod którymi tu występujesz.
          Jako B.P.Gdańsk już się za mną „pożegnałaś/łeś nie bez żalu” pozostało ci jeszcze 4 możliwości.
          /Admin/

        • Maggie pisze:

          @BognaP
          Herbalistko, chyba dzielisz się skutecznością tego ziółka i swoim doświadczeniem: bo melisa pomaga Tobie podwójnie tj na brak pokarmu dla niemowlaka i cierpisz na bezsenność …

          Jak widać już 5 prób zaliczyłaś … i jeszcze dostajesz 4 możliwości .. czyli wielka szczodrobliwość i cierpliwość Adminów jest z tym związana … BO NORMALNIE w życiu, zwykło się mówić do 3x ❗️sztuka.

          Wygląda, że NIE obca Ci szkółka,
          jak nadużywać cierpliwości i ziółka.

          Z nadużywaniem ziółek za młodu uważaj …
          bo ktoś (możliwe, że Lech Konopiński?) już dawno napisał nt :
          Za młodu ziółkiem była,
          na starość ziółka piła …

          a przecież może być i tak:

          Za młodu ziółka piła,
          na starość ziółkiem była …
          bo bez względu czy:
          człowiek młody czy stary,
          nie powinien przekraczać dozwolonej miary.

  16. Witek pisze:

    Ksiądz Piotr Glas część 8. Nie wiem czy było? Może na główną?
    https://gloria.tv/post/utHbFcFZNxyF62rVjgP1WoJVP

  17. Witek pisze:

    Odnośnie wpisu głównego, przesyłam link do Bazyliki w Padwie, gdzie można złożyć intencję do św. Antoniego, która będzie wydrukowana i złożona w grobie świętego przez Braci posługujących:
    https://www.santantonio.org/it/webcam-arca-del-santo

    Zawsze myślałem że od spraw trudnych i beznadziejnych są św. Rita, Ekspedyt i Juda Tadeusz, a tu….)::):)
    http://padewczyk.blogspot.com/2010/11/prosby-do-sw-antoniego.html

  18. Witek pisze:

    …i ostatni post, aby nie spamować.
    Pamiętaj człowieku, katoliku. Masz Ojca. Boga Ojca za swojego Ojca. Jeżeli masz takiego Ojca BOGA to nie lękaj się, nie zamartwiaj, nie narzekaj, ufaj i posłuchaj dla pokrzepienia serc…
    o. Augustyn stare, otwórz serce i posłuchaj sercem, a nie uszami…
    https://gloria.tv/post/E2kVCWPngjAs2W2fks8eSfMCC

  19. Barbara Nowak pisze:

    Barbara : Świadectwo uzdrowienia moich płuc .Proszę modlitwa o uzdrowienia uwolnienia duszy .

    czw., 4 cze 2020, 07:05 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał:

    > wobroniewiary posted: „Pewnego razu św. Antoni usiłował przekonać > zaciekłego heretyka, że Chrystus jest naprawdę obecny w opłatku Hostii > świętej. Zwrócił się do niego z pytaniem: – Czy uwierzysz w prawdziwość > Najświętszego Sakramentu, gdy muł, na którym jeździsz odda hołd Chrys” >

  20. Joanna pisze:

    Niech mnie ktoś poprawi, jeśli się mylę. Ale czy znowu na tej właśnie stronie modlitewnej przede wszystkim będzie poruszany temat Tomasza. Ludzie litości naprawdę, ta strona jest wartościowa nie przez to że są na niej dyskusje, które prowadzą do uderzania „pałką” w drugą osobę (w tym wypadku Tomasza). A tu znowu zaczynają się „kłótnie” o Tomasza.
    Czekacie i JUŻ uznajecie wiele objawień które JESZCZE nie są uznane przez Kościół, ale na Tomasza to zawsze kij się znajdzie. Taki „kozioł ofiarny”.
    Czy wy naprawdę chcecie, żeby administratorzy tej strony tylko siedzieli przy komp. i moderowali komentarze? Czy oni na prawdę nie mają waszym zdaniem nic ważniejszego do pracy?
    A może tak, w tym trudnym, co widać już u nas wszystkich, czasie lepiej się modlić. Do czego przede wszystkim ta strona była stworzona?
    Dajcie już spokój.

    • Longin pisze:

      Wcale nie mylisz się Joanno (takie jest moje zdanie)….czasy i ludzie nie zmienili się tzn. mamy takich którzy nie rozumieją oraz takich, którzy nie wierzą. Jeżeli towarzyszy im zła wola to mamy co najmniej wyśmianie, jeśli ktoś źle interpretuje…może trzeba pomóc.
      Zgadzam się, że najważniejsza jest modlitwa, ale z niej wyrasta też dawanie ŚWIADECTWA PRAWDZIE, które jest bardzo ważne również na tej stronie, dlatego też niekiedy może i „temperatura” dyskusji wzrasta 🙂

  21. AnnaSawa pisze:

    Wklejam jeszcze raz, bo poprzednio nie przeszło.
    Niestety nie znalazłam innego źródła…ale na tym jest nagranie video poniżej dla tych, którzy mieliby wątpliwości co do wypowiedzianych słów.

    (mówiąc kolokwialnie – i tyle w temacie…..)!

    „Mateusz Morawiecki powiedział w środę 4. czerwca w Sejmie, że po epidemii koronawirusa wykuwa się „nowy porządek świata”. Takie słowa na pewno nie przejdą bez echa.

    – Szanowny panie prezydencie, pani marszałek, Wysoka Izbo. Na naszych oczach wykuwa się „nowy porządek świata”. Świata po koronawirusie – powiedział dziś z mównicy sejmowej premier Mateusz Morawiecki…”

    https://nczas.com/2020/06/04/mateusz-morawiecki-wprost-w-sejmie-nadchodzi-nowy-porzadek-swiata-video/?fbclid=IwAR3yAOu2tMrz27cppp7Vkp1pDoSOqMdYVoTHbQe52W5n6YxfibrpaYwh0VY

    • AnnaSawa pisze:

      Kolejne źródło.

    • Paweł pisze:

      Pan premier Morawiecki – mimo wszystko – chyba ma tu rację, choć zapewne nie w TYM SENSIE, jaki on sam ma na myśli…
      Bo przecież – jak czytamy w Ewangelii – nawet arcykapłan Kajfasz (obłudnik i zbrodniarz, ale pełniący swój urząd legalnie) wypowiedział PRAWDZIWE proroctwo o Chrystusie, lecz też oczywiście nie w TYM SENSIE, jaki on sam miał na myśli:
      J 11, 49 (…) Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, 50 że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród». 51 Tego jednak NIE POWIEDZIAŁ SAM OD SIEBIE, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział PROROCTWO, że Jezus miał umrzeć za naród, 52 a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. – http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=350
      A tak pół żartem pół serio mogę jeszcze dodać (nawiązując do wzmiankowanej tu powyżej w komentarzach „teorii ewolucji”), że z kolei pani ex-premier Ewa Kopacz w zeszłym roku też – moim zdaniem – „przypadkowo” się akurat nie pomyliła, kiedy niechcący potwierdziła publicznie fakt współistnienia w TYM SAMYM CZASIE prehistorycznych ludzi i… DINOZAURÓW [co można posłuchać tu w nagraniu począwszy od minuty 14:35]:

      (Pani premier oczywiście wywołała tym skandal i swoje słowa potem zdementowała, ale… jak to mówią: „PIERWSZE słowa – ŚWIĘTE, a drugie – przeklęte!”)
      W ogóle wydaje mi się, że dość często ludzie pełniący prawomocnie swój urząd [czy to świecki, czy kościelny] są w ręku Boga takimi pewnego rodzaju „pożytecznymi idiotami” – przez to właśnie, że mówią oni i robią nieraz akurat TO, czego chce Bóg, choć SAMI nie wiedzą (nie mają zupełnej świadomości), jak to należy ODPOWIEDNIO rozumieć/interpretować…
      Albowiem, jak „oznajmia Pismo” [Prz 21, 1]: «Serce KRÓLA w ręku Pana – jak płynąca woda, On zwraca je, dokąd [Sam] chce.» http://www.biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=559

  22. neta pisze:

    przepraszam, czy są jakieś wieści od Ewy?

  23. AnnaSawa pisze:

    Ogłoszenie – na jutro.

    SKRZYNKA INTENCJI. Możesz złożyć swoją intencję w komentarzu św. Michałowi. Obiecuję modlitwę podczas modlitwy wstawienniczej że św. Michałem Archaniołem.
    Plan transmisji na żywo z @teobańkologia:
    20:30 – różaniec o uwolnienie od wpływów złego ducha
    21:15 – modlitwa wstawiennicza kapłana ze św. Michałem Archaniołem o wolność serca od więzów zła.

    • Renata Anna pisze:

      To się stało w Alta. Ksiądz proboszcz w Alta to Polak Wojciech Egiert. Od 35 lat pracuje w północnej Norwegii. Wspaniały i skromny człowiek. Warto wesprzeć modlitwą. +++

  24. Bogna pisze:

    Proszę was dziś 5-go czerwca o post i modlitwę za prezydenta Ameryki Donalda Trump za Amerykę
    Dziś modlitwa jest bardzo potrzebna

  25. AnnaSawa pisze:

    Polecam całość.
    Kolejny wygnany kapłan za „mowę nienawiści”….

    • Paweł pisze:

      Jako ciekawostkę można tu zauważyć, że począwszy od minuty 10:00 w powyższym nagraniu ks. profesor St. Koczwara opisuje „ETOS CHRZEŚCIJAŃSKIEGO RYCERZA” cytując DOSŁOWNIE fragment takiej oto znanej polonezowej arii Miecznika z II aktu opery „Straszny Dwór”:

      „Kto z mych dziewek serce której, / W cnych afektów plącze nić, / By uwieńczyć swe konkury, / Musi dzielnym człekiem być.
      Piękną duszę i postawę, / Niechaj wszyscy dojrzą w nim. / Śmiałe oko, serce prawe, / Musi mieć i splatać w jeden rym. / Musi splatać w jeden rym.
      Musi cnót posiadać wiele, / Kochać Boga, kochać bratni lud, / Tęgo krzesać w karabelę, / Grzmieć z gwintówki gdyby z nut!
      Mieć w miłości kraj ojczysty, / Być odważnym jako lew, / Dla swej ziemi, dla swej ziemi macierzystej, / Na skinienie oddać krew. / Na skinienie oddać krew.
      Niech mu będzie chęć nieznana, / Lżyć obyczaj stary swój. / Niech kontusza ni żupana, / Nie zamienia w obcy strój!
      Kto nie przyjdzie z sercem taki, / Kto za fraczek oddał pas, / W domu tym na koperczaki, / Nadaremnie straci wrogi czas!/ Nadaremnie straci czas!
      Kto z mych dziewek serce której, / W cnych afektów plącze nić, / Musi dzielnym człekiem być. / Mieć w miłości kraj ojczysty, / Być odważnym jako lew, / Dla swej ziemi macierzystej, / Na skinienie oddać krew. / Musi kochać kraj ojczysty, / Być odważnym jako lew, / Dla swej ziemi, dla swej ziemi macierzystej, / Na skinienie, na skinienie oddać krew.” – Za: https://staremelodie.pl/piosenka/4389/Aria_Miecznika

  26. Kasia pisze:

    Bardzo proszę o modlitwę. Czuję, że duchowo staczam się w dół. Do modlitwy czy pójścia na Mszę Sw zmuszam się . Dziś pierwszy pt miesiąca, zawsze z mężem i dziećmi idziemy na Mszę. Post o chlebie i wodzie od jakiegoś czasu nie wychodzi. Do spowiedzi ciężko mi się przygotować, byłam 2 tyg temu i jakoś nie mogę ogarnąć tego. W ogóle myślę żeby nie pójść. Do tego jestem pokłócona z mężem i zła na niego i jakieś żale z przeszłości wracają. Chodzę płacze. Dwa tyg temu dokonałam Aktu oddania się Jezusowi przez Maryję. Pierwszy tydzień był ok codziennie na Mszy Św bylam. Ten tydzien jest tragiczny. Proszę bardzo o modlitwę.

    • Karolina pisze:

      +++
      Jakbym czytała o sobie. Po raz trzeci zawierzyłam się Maryi, a jest źle. Też się zmuszam, czuję takie zniechęcenie. Czuję jakby Pan Jezus mnie zostawił samą i resztkami sił się trzymam. Z dziećmi chodzimy na nabożeństwa czerwcowe, klęczę przed Panem Jezusem w Najświętszym Sakramencie i nie czuje już tego co kiedyś tylko muszę się wysilać do myślenia że przede mną jest Pan Jezus, bo myśli uciekają gdzie indziej i denerwuje mnie to. Widzę w tym wszystkim jak sama z siebie jestem słaba i bezsilna, że bez pomocy Pana Jezusa tak szybko o Nim zapominam, modlić sie nie potrafię, na Mszy Św. nie mogę się skupić Proszę również o modlitwę.

      • xc pisze:

        przez cala historie KK wszyscy swieci mieli problemy z skupieniem sie podczas modlitwy. jest to calkowicie normalne i wrecz wskazane. nie jestestecie w tym w zaden sposob wyjatkowe. liczy sie akt woli i czas poswiecony Bogu . polecam czytac apoftygmaty ojcow pustyni – tam tego typu problemy sa poruszane czesto w zabawny sposob . ucza pokory i dystansu.

    • Karolcia pisze:

      🙏

    • Maggie pisze:

      Kasiu, w ciężkich sytuacjach módl się sercem, nie ukrywając przed Panem Bogiem, że serce, myśli, kark i kolana „nie funkcjonują tak jak powinny”. Któryś z kapłanów mówił, że w trudnych chwilach jest dobrze ofiarować Jezusowi swoją duszę .. a, że ona „potargana” to jeszcze prosić, aby On przebaczył i przemienił (tak przemienił, aby być godnym obietnic Jego=Chrystusowych .. i aby móc wypełniać Bożą Wolę.) … no i że tak się ugrzęzło/rozleniwiło/zniechęciło/etc, iż bez Bożej Pomocy ani rusz … jak na rozdrożu … Proś: Jezu, Ty się tym zajmij i pomóż współpracować mi z chęcią, gorliwie i z miłością aby żyć w Tobie, z Tobą i dla Ciebie. Walcz, wzbudź chęci, przemóż niemoc z pomocą Jezusa i Matki Najświętszej .. bo samo nic się nie zrobi .. nie trać nadziei.

      Luisa Piccaretta: „ Moja Mamo, kocham Cię, i Ty kochaj mnie też i daj łyk Woli Bożej mojej duszy. Daj mi swoje błogosławieństwo, ażebym wykonywała wszystkie moje czynności pod Twoim matczynym spojrzeniem.”

      Jezus JEST Panem❣️

    • AnnaSawa pisze:

      Kochana ja też „dostałam” podobnie, (jak zwykle po zawierzeniu) ale to jest wszystko dopuszczone przez Pana, nie bój się i zaufaj….wszystko się ułoży.
      ps; o tym wszystkim mówił kilkakrotnie ks Piotr Glas….wystarczy odtworzyć konferencje lub inne fragmenty gdzie mówi o zawierzeniu aktem św Ludwika de Monfort.

    • xc pisze:

      heh odnosnie zalow z przeszlosci https://www.youtube.com/watch?v=GUQKuIhsADc
      w sumie ja tez jestem pamietliwy a jestem facetem .

  27. Euzebia pisze:

    O godz. 17.30 do 12-go czerwca Msza Św. „na żywo” z Bazyliki św.Antoniego w Padwie

  28. Euzebia pisze:

    Z przyjemnością dowiedziałem się, że Zakon z radością obchodzi osiemsetlecie powołania franciszkańskiego św. Antoniego z Padwy. Osiemset lat temu, w Coimbrze, młody kanonik regularny augustianów Ferdynand, urodzony w Lizbonie, dowiedział się o męczeństwie pięciu franciszkanów, zabitych z powodu wiary chrześcijańskiej 16 stycznia tego samego roku w Maroku, i postanowił zmienić swoje życie.

    Opuścił swoją ojczyznę i wyruszył w drogę, symbolizującą jego duchową wędrówkę nawrócenia. Najpierw udał się do Maroka, zdecydowany odważnie żyć Ewangelią na śladach zamordowanych tam męczenników franciszkańskich, a następnie, w wyniku rozbicia się statku u wybrzeży Włoch, jak to zdarza się dziś wielu naszym braciom i siostrom, dotarł na Sycylię. Z ziemi sycylijskiej opatrznościowy plan Boży doprowadził go na drogach Włoch i Francji do spotkania ze św. Franciszkiem z Asyżu. W końcu przeniósł się do Padwy, miasta, które na zawsze w sposób szczególny będzie związane z jego imieniem i które strzeże jego ciała.

    Całość:
    https://www.franciszkanie.pl/artykuly/list-papieza-na-800-lecie-wstapienia-sw-antoniego-z-padwy-do-franciszkanow

  29. Euzebia pisze:

    Krakowscy franciszkanie oraz Biuro Promocji Kultu Męczenników z Pariacoto zapraszają na uroczystą Mszę Świętą we wspomnienie liturgiczne bł. Michała Tomaszka i bł. Zbigniewa Strzałkowskiego, 7 czerwca 2020 r. o godz. 12.00.
    Eucharystii będzie przewodniczył i słowo Boże wygłosi o. Jacek Lisowski, wieloletni misjonarz w Peru. We Mszy Świętej będą także uczestniczyli członkowie najbliższej rodziny błogosławionych Męczenników z Pariacoto.
    Msza Święta będzie także transmitowana online na kanale YouTube BAZYLIKA ŚW. FRANCISZKA.

    https://www.franciszkanie.pl/artykuly/krakow-msza-swieta-we-wspomnienie-meczennikow-z-pariacoto

  30. Euzebia pisze:

    Bł. Zbigniew Strzałkowski – w odkrytych kadrach filmu z Peru z 1989r.

  31. mcc2 pisze:

    Adminko tak sie zastanowiłem i zerknołem na stronę paruzję , i tam jest na jednej ze stron jest informacjami że był sprawdzający cenzor ks. Stanisław Chabiński SAC z Ząbek który wydał pisemną opinię o wizjach Tomasza na dzień 21 marca 2019 r. Nihil obstat, nic niezgodnego z nauką kościoła . Było to ponad rok temu , czy próbowałaś się kontaktować z nim co sądzi obecnie o wizjach Tomasza ?
    Co sądzi o późniejszej wizji Tomasza o asteroidzie ( wizja z sierpnia 2019) która uderzy w ziemie , uwolni dobrych ludzi z ucisku i napełni złych ludzi przerażeniem ?a także o sypiącem się suficie w supermarkecie na zaskoczonych beztroską ludzi zwiastującym wielkie nagłe zaskoczenie w roku przestępnym na początku tego roku w okresie zimnym ?
    Jest wiele zamieszania a cenzor powinien dokończyć swoje zadanie , skoro wydał pozytywną opinię to nie powinien na niej kończyć skoro pojawiło się po tym kilkanaście wizji i przekazów które zaczeły napawać ludzi zmieszaniem .
    Chociaż z drugiej strony to w stylu płatnych cenzorów , jak ktoś zapłaci to wszystko podpiszą a później olewka, tak jak w przypadku cenzora pewnej wizjionerki Anny która pisała pismem automatycznym o czym sama wspomniała w książce na wstępie , najpierw Nihil Oblat , a po 15 latach już pewność że to z dołu pisane a cenzor książek katolickich , ksiądz , rektor seminarium , nie wydał żadnego oświadczenia , sam sprawdzałem .

    • Maggie pisze:

      Mcc2: Admini nie są od tego, co Ty im proponujesz, no i mają wiele innych spraw i życie prywatne.
      „Zastanowiłem się i zerknąłem” = SAM zwróciłeś uwagę na to, że Nihil Obstat dotyczy TYLKO ‼️FRAGMENTU .. a to NIE PRZESĄDZA O WARTOŚCI/PRAWDZIWOŚCI CAŁOŚCI.
      Widzę, że lubisz wydawać polecenia … a chyba właściwiej jest zapytać: jeśli jest możliwość odpowiedzi .. ALE, że sprawa jest w „zawieszeniu” … to NIE ma debaty na takie tematy … bo od tego są właściwi eksperci .. więc zawieszenie sprawy jest równocześnie zawieszeniem dyskusji … choć ciekawość Cię wierci. BYŁ POWÓD DO ZAWIESZENIA .. czekamy na werdykt (a w KK to mogą być LATA).

      Obrazowo do przemyślenia: Jeśli do dobrego przepisu wrzucisz jedno zepsute jajko, albo/i gdy temperatura pieca spadnie to .. zamiast ciasta może wyjsć „pachnący” zakalec .. choć receptura była O’K.

      Może 🤔 sam spróbuj skontaktować się bezpośrednio z cenzorami i jeśli ⁉️odpowiedzą (w co wątpię gdy „wszystko zawieszone”, bo coś później „wyszło”) … podziel się informacją 🙂.
      💕

    • xc pisze:

      brachu zostaw juz tego Tomasza. Ewa ma inne sprawy na glowie. dosc ma dzien swojej biedy.

      • mcc2 pisze:

        Tymczasem ja nie mam zamiaru atakować adminki i jej zaweracać głowy lecz zwróciłem uwagę na pewien fakt że płatni cenzorzy nawet jeżeli są księżmi to podpis dają za gratyfikację pieniężną . I w niczym nie różnią się od urzędników gminnych którzy coś podpisują , dalej sprawą się nie interesuja , a gdy jest problem zaniechania to nic nie mają sobie do zarzucenia. Cenzorstwo dla wydawnictw to nie służba lecz sposób na zarobek.
        Po za tym ponad rok temu jak Ten Pan Tomasz się tu odzywał to zadałem mu kilka razy pytania na które nie udzielił mi odpowiedzi , A to były kluczowe pytania . Jedno z nich odnosiło się do wydarzeń w supermarkecie , zadałem pytanie o wygląd tych supermarketów , jaką miał wizję wyraźną czy jak we śnie . Bo jeżeli wyraźną to powinien opisać wyraźnie sytuację . Miał to być początek roku przestępnego i miało być zimno . No i mieliśmy gromadzić zapasy. W tym roku była bardzo ciepła zima , a jest to rok przestępny a wieć następny za cztery lata a co z zapasami robionymi w 2019 ? jak to przetrzymają ?
        Niektórzy twierdzili na początku 2020 roku że ciepły styczeń nie oznacza łagodnej zimy bo nawet początek wiosny może być mroźny a tak się złożyło że nie był … za to był za to był w maseczkach w supermarketach . A pan Tomasz o tym nie wspomniał , a mógł gdy prosiłem o wyraźny opis katastrofy w supermarkecie , mógł napisać że ludzie będą w maseczkach, zresztą na jesieni i w zimie tego roku pewno też będą w maseczkach , jak rozpocznie się sezon grypowy. A więc wszystko przed nami za cztery lata … Lecz przypuszczam że ludzie już tak tłumnie do marketów nie będą chodzili , sprzedaż internetowa będzie coraz silniejsza , a konserwatywni kupujący raczej pozostaną przy zakupać osiedlowych , biedronkowych , lidlowych czyli dyskontowych a n ie supermarketowych , market to dla nich raz na trzy miesiące lub raz na rok. Handel w marketach powoli się kończy , co innego galerie handlowe z pasażami butikowymi ale o nich Tomasz nie wspomniał . A Market to hala, a według przewidywań po koronowirusie kasy tradycyjne będą tylko dodatkiem , za kilka lat głównie samoobsługowe , . A więc gdyby Pan Toasz wszystko opisał jak należy to dzisiaj było by wiadomo czy prawda czy fałsz na 100 % . Prosiłbym Pana Tomasza aby w przyszłości dokładnie opisywał swoje wizje , wtedy po roku można by je zweryfikować . Całkiem możliwe że za cztery lata na każdym osiedlu będą rozbudowane paczkomaty z kawiarenkami a w miejscu wielu marketów będą budowane jakieś inne inwestycje.

        • Maggie pisze:

          Mcc2: Temat jest zawieszony i w gestii wyższych instancji KK, a więc … tu NIE jest miejsce na dyskusje o, ani z tym panem: tylko 🙏🏻 Jezu Ty się tym zajmij … i głośne AMEN.

        • mcc2 pisze:

          Okey. Ale skoro zawieszony to jeszcze tylko dodam o co mi chodziło: jeżeli Pan Tomasz rok temu wszedłby w dyskusje, to poprosiłbym aby podał mi markę marketu . Ponieważ co kilka lat są przetasowania i dana sieć wychodzi a przejmuje ją inna . I jeżeli Pan Tomasz podałby nazwę sieci a np. w 2022 wyszłaby z Polski odsprzedając markety innej sieci i lub zmieniła nazwę to wyszłoby że jest ściema . Dodam że niektóre Markety mają badzo charakterystyczną kolorystykę ,i styl np. budowlane , Leroy to zieleń na plakatach i informacjach , kasach , paski zieleni, Obi to pamarańcz , Castorama żółty, Sieci spożywcze z kolei mają różne ustawienia działów produktów . Wg. określonej kolejności . Itp. Jeżeli to była by wizja to pewne cechy na pewno zostałyby w pamięci , a jak za mgłą to złudzenie.

        • xc pisze:

          heheheh mcc2. niech Ci Bog blogoslawyi

        • Maggie pisze:

          Mcc2, w tej chwili rynek tak się zawalił, że włosy dęba stają – tak naprawdę to brak prawdy. Z tego co wyczytuję, to przeraża pychą i kultem zła, bo wychodzą na jaw sprawki zaplanowanej depopulizacji, wycofania z obiegu gotówki, czipowania, szczepionek sprzyjających wyludnieniu, trzymania ludzi w ryzach wg przepisanego im schematu i ma to trwać globalnie do ok 2030. Dlatego w szczególny sposób market i giełda to tajemnica ukryta w detalach planów pewnej grupy, wprowadzającej „innowacje techniczne„ (np G5), a złożonej z posiadających bogactwa i ziemskie wpływy, a wykorzeniających to co Boże, po Bożemu i z Prawdziwym Bogiem.

  32. wiech pisze:

    Było Amen, ale nie byłbym sobą gdybym nie napisał w tym temacie chociaż słowo prawdy.
    To co pisze Pan Tomasz , przedstawia to delikatnie pokornie i skromnie.
    Pięknie to wyraziłaś Babulo przytaczając treść Jego wypowiedzi i jeżeli ktoś czyta nieuważnie lub nie rozumie sensu wypowiadanych słów , niech powstrzyma się od wydawania pochopnych opinii.
    Czytać mogą wszyscy ale pisanie opinii nie każdemu „wychodzi”.
    Pozdrawiam i Szczęść Boże.

  33. Euzebia pisze:

    Beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki, 6 czerwca 2010r.

  34. Renata pisze:

    Każdy z nas ma wady. Bez nich popadlibysmy w pychę. Zamiast krytykować innych spójrzmy w głąb naszego serca .Ja też jestem wybuchowa, wiem jak ciężko złość opanować. Przypomniał mi się teraz Piotr apostoł – też miał z tym problem a jak wysoko został wyniesiony. Kto jest bez grzechu niech pierwszy rzuci kamień. Moc w słabości się doskonali 🙂Z Bogiem.
    P.S. Do Babula: Twoje komentarze są pokrzepiające 🙂 Ufaj dalej swojemu sercu.

  35. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Dziś pierwsza sobota na stronie soboty.pl kolejne rozważania a dodatkowo 3 rocznica poświęcenia Polski Niepokalanemu Sercu Maryi. Bądźmy blisko naszej matki. Która kolejny raz ze łzami w oczach woła: POKUTA POKUTA POKUTA🙏🌹

  36. Karolina pisze:

    Proszę modlitwę za babcie mojego męża, dziś zmarła.

  37. Karolina pisze:

    Proszę modlitwę za babcie mojego męża, dziś zmarła.

  38. AgaMK pisze:

    Szczęść Boże!
    Oto kolejna zachęta do przyjmowania Komunii Św. na rękę:
    https://ekai.pl/ks-pawel-ptasznik-tekst-opublikowany-przez-fronde-nie-jest-homilia-jana-pawla-ii/
    I co powiedzieć księdzu na takie argumenty? Na razie u mnie w parafii wróciła dowolność czy na rękę czy do ust, ale ogromna większość przyjmuje Pana Jezusa na rękę, a sami księża mówią że to żadna różnica, a nawet na rękę to o wiele godniej, a kto nie chce to się buntuje i niepotrzebnie wywołuje podziały czy też skupia się na zewnętrznej formie…po ludzku nie mam już sił…Z Panem Bogiem i Maryją! I pamięcią w modlitwie za Adminów i cała rodzinę WOWiT.

    • Elizeusz pisze:

      Tak naprędce. Chyba prawda jest taka, że w duszach owych kapłanów zagościł/zakorzenił się duch ciemności i doprawdy nie zdają sobie z tego sprawy, co mówią, a więc i myślą (por. 1Kor 8,2). W swojej z pozoru wydawać by się mogło słusznej, lecz tak naprawdę przewrotnej argumentacji nie rozróżniają już prawej ręki (tj. należnej czci i szacunku do Pana Jezusa obecnego w św. Hostii, czego najwłaściwszą na jakim stać człowieka- jest postawa do ust na klęcząco) od lewej (tj. forma profanacji, spospolitowania, ohydy spustoszenia poprzez Komunię św. na rękę) wedle (J 4,11).
      Przykro to powiedzieć, ale to w ich serca wstąpił duch buntu, utrata wiary w …

  39. Longin pisze:

    @Maggie
    Tu nie chodzi o stawianie jakichkolwiek zarzutów zwłaszcza Tobie Maggie, ale o kwestie pryncypialne dot. naszego nastawienia na słuchanie proroctwa. Wiem, że to ogólnie brzmi, ale wolę trzymać się takiej narracji, bowiem jest tu zbyt duże ryzyko osądu.
    A zatem odpowiem tak…wiemy, że Pan Bóg wybiera słabość po to aby ukazać swoją Moc, tak było i jest w odniesieniu do wielu proroków i świętych (św.Faustyna). A zatem z faktu, że nie są pozbawieniu ludzkich wad, nie wynika że nie mogą być Jego świadkami jeśli tylko pozwolą się formować – czyż św. Andrzej Bobola nie był cholerykiem, czyż nasz ks. Adam nie mylił się odnośnie pewnych osób i wydarzeń ?. To też byli i są ludzie z określonymi różnie odbieranymi cechami charakteru, podobnie jak my mniej lub bardziej gorliwi albo mniej lub bardziej ufni.
    Tak się składa, pamiętam dobrze tę dyskusję, przy czym ten „przedziwny sposób” reakcji jak piszesz odebrałem zupełnie inaczej… jako świadectwo prawdy, które musi być jednoznaczne na zasadzie (…)”nastawaj w porę i nie w porę, wykazuj błąd, napominaj” (2 Tm 4, 1-8)

    • Maggie pisze:

      Longinie, nawet dobrym intencjom może towarzyszyć złudzenie, bywa, że nierozpoznawalne i w tym szkopuł.
      Życie jest w Bożym Ręku a więc wielkie zapasy żywnościowe się nie zdadzą … JEŚLI taka Wola Boża, że „finito”. „Pan mym Pasterzem” jak w Psalmie więc i daleko mi do gromadzenia na wypadek … końca świata i towarzyszącym temu tragedii/kataklizmów …

      Odsunięcie się od rzekomych proroctw, nie jest potępieniem „a priori” osoby głoszącego, nawet jeśli … łączy się z dozą sceptycyzmu czy rodzajem „ostracyzmu” dla objawień.

      NAJWAŻNIEJSZE, zaś to: Skoro biskup ma zastrzeżenia, to my NIE mamy NIC do powiedzenia. To są czasy ostateczne, a tylko Pismo Święte i już uznani (np przed-Chrystusowi) Prorocy to pewnik. Zostawmy biskupowi to, co do niego należy, ale otaczajmy modlitwą wszystkich zainteresowanych.
      💕🙏🏻❣️

      • Longin pisze:

        Maggie, wszystko się zgadza…tylko wątki jakby nie te – chociaż z drugiej strony też ważne…
        Zgodnie z tym co napisała Babula tj. aby podtrzymać „iskrę sympatii” czyli pozostać w atmosferze wzajemnego zrozumienia odniosę się tylko krótko do jednej kwestii.
        Otóż możemy być sceptyczni na zasadzie zwykłej ostrożności co jest ok. Ryzykowne jest natomiast odwracanie oczu na zasadzie lekceważenia lub wyśmiania znaków, które mogą być właśnie Miłosiernym Wezwaniem Boga, bo wtedy wybierając pewne fragmenty na zasadzie kompilacji nie tylko je ośmieszamy, ale walczymy z Bogiem – czyli jak zauważyła Babula jest to „COŚ” co robimy Jezusowi. Pewnie, że „pewnik” to uznani prorocy, Bóg jest jednak Bogiem Żywym a zatem w każdej epoce powołuje nowych proroków, których wezwania są przypomnieniem Jego Słowa zawartego w Piśmie.
        Zgadzam się z Tobą, że skoro „biskup ma zastrzeżenia, to nie mamy nic do tego”, co zgodne jest zresztą z Pawłowym „(…) Ducha nie gaście, proroctwa nie lekceważcie Wszystko badajcie, co szlachetne zachowujcie (1Tes,5,19-22). Czy jednak nie podkręcamy sami tego badania ferując już wyroki?
        Odnośnie złudzeń, to wiem co to znaczy, bo przez dłuższy czas też byłem zwiedziony dlatego też staram się być ostrożny jak np. w stosunku do objawień z Trevignano gdzie akurat podzielam wątpliwości ks. Kostrzewy.
        A zatem rozniecajmy ten ogień, najpierw modlitwy, bo to nasza broń, a przy tym napełniajmy się darami Ducha Świętego w tym czego nam brakuje.
        Pozdrawiam Cię serdecznie Maggie 🙂

        • Maggie pisze:

          Zgadza się, że znaki czasów wskazują, na to, że ludzkość ośmieliła się przekroczyć – i to z nawiązką, granice wyznaczone przez Stwórcę … stąd Apokalipsa, której znaki wokół widzimy, może wypełnić się, szybciej niż myślimy … więc bez straszenia ale realistycznie, jako ludzkość, musimy nań być gotowi: z wiarą, nadzieją i miłością w sercach.
          Dziękuję i również pozdrawiam 🙂

  40. Mariola pisze:

    Dlaczego nie ma konferencji księdza Grzegorza Bliźniaka?

  41. Renata Anna pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=PQu5FSbGhMM Ostatni wielki król Polski [Tuba Cordis 7 VI A.D. 2020]

  42. babula pisze:

    We wszystkich naszych intencjach -Pod Twoja obronę..

  43. babula pisze:

    Kochani -poczytałam ciąg dalszy naszej „Tomaszowej” dyskusji i chcę się podzielić tym co otrzymałam od Pana Jezusa przed Najśw Sakramentem (karteczka ze Słowem Bożym na zadane w myślach pytanie)
    „Gwałtowna sprzeczka roznieca ogień, a gwałtowna kłótnia wylewa krew. Jeśli dmuchać będziesz na iskrę -zapłonie, a jeśli spluniesz na nią -zgaśnie, a jedno i drugie pochodzi z ust twoich”.
    (Syr 28,11-12)
    Po zastanowieni8u zrozumiałam, ,że dotyczy to różnych wydarzeń w moim życiu.
    Mogę „splunąć” na iskrę niechęci i nie pozwolić by rozgorzała w płomień nienawiści, lub dmuchać na iskrę sympatii i rozniecić płomień miłości…no, wiele jest możliwości interpretacji.
    Faktem jest, że to co wyrażamy pisząc komentarz staje się właśnie taką czynnością rozniecania lub tłumienia ognia, że o wylewaniu krwi nie wspomnę. Jest to „COŚ” co robimy Jezusowi.
    Pamiętajmy -robimy to Jezusowi ..ale także sobie..

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s