Niepokalanów w obronie życia – zapraszamy do Nabożeństwa Pokutnego Trzech Sobót

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Droga Redakcjo!

Zwracamy się do Was z prośbą o rozpowszechnienie informacji o  działaniach podejmowanych przez Niepokalanów w dziedzinie obrony życia.  Każdego roku na świecie ginie około 50 milionów nienarodzonych. Każde dziecko ma prawo do życia – tak nas uczył św. Jan Paweł II. W Polsce pomimo ustawy antyaborcyjnej wciąż zabijane są nienarodzone dzieci. Oficjalnie ginie ich rocznie około tysiąc, nieoficjalnie o wiele więcej. Aborcja i inne grzechy przeciwko życiu bardzo obciążają nas naród.

Niepokalanów założony przez św. Maksymiliana M. Kolbego  przed II wojną światową podjął na łamach Rycerza Niepokalanej szeroką akcję ratowania nienarodzonych. W latach 1938-39 opublikowano szereg artykułów pióra Walentego Majdańskiego. Treści w nich zawarte budziły sumienie narodu. Do redakcji napływały stosy listów z podziękowaniem oraz świadectw dotyczących uratowania kolejnych dzieci.

Akcję kontynuowano w latach 1946-47 wydając wiele książek antyaborcyjnych, wzywających rząd do wspierania rodzin wielodzietnych. Pojawiło się wiele konkretnych rozwiązań ratujących życie. Akcje nie podobały się ówczesnej władzy i w efekcie zmuszono franciszkanów do ich zaprzestania.

Jako kontynuatorzy dzieła św. Maksymiliana od trzech lat podejmujemy różne działania obrony życia. Głównie jest to  modlitwa. Od marca 2019 r. jest sprawowana codziennie Msza św. w intencji wynagrodzenia za grzechy przeciwko życiu. Są rozprowadzane książki  p. Wiesławy Kowalskiej Modlitwa o uwolnienie z ciężaru winy po grzechu aborcji oraz broszura Niepokalana – oto nasz ideałW obronie życia. Przy różnych okazjach kierujemy zachętę do wiernych o podjęcie duchowej adopcji dziecka poczętego zagrożonego aborcją.

Na przełomie czerwca i lipca po raz trzeci planujemy przeprowadzenie Nabożeństwa Pokutnego Trzech Sobót, jako odpowiedź na wołanie Maryi w Fatimie: Pokuty, Pokuty, Pokuty. W dniach 27 czerwca, 11 i 18 lipca będziemy kolejno przepraszać za grzechy matek, ojców i innych osób winnych śmierci nienarodzonych. Zapraszamy wszystkich ludzi dobrej woli, szczególnie cierpiących na syndrom post-aborcyjny, aby we wspólnej modlitwie wyprosić pojednanie z Bogiem i ludźmi.

 Nabożeństwo składa się z Mszy św. w intencji całkowitego zaprzestania aborcji w Polsce i na świecie sprawowanej o godzinie 11.00,oraz adoracji Najświętszego Sakramentu z modlitwami ekspiacyjnymi. Po zakończonym nabożeństwie odbędzie się projekcja filmu NIEPLANOWANE. Planujemy dodatkowe projekcje: w niedziele 14, 21, 28 czerwca oraz 5, 12, 19 lipca o godzinie 11.00 i 14.15. Więcej informacji i materiał do pobrania nastronie: www.niepokalanow.pl.
W przypadku pytań proszę pisać: poczta@niepokalanow.pl lub dzwonić: 514 901 732.

Z modlitwą!
o. Mirosław Kopczewski
 zastępca gwardiana Niepokalanowa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności, Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

64 odpowiedzi na „Niepokalanów w obronie życia – zapraszamy do Nabożeństwa Pokutnego Trzech Sobót

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Jacek pisze:

    Można rozpowszechnić w Polsce, by w każdym kościele było wspomnienie o nienarodzonych.
    Do Niepokalanowa nie każdy może pojechać z różnych powodów.
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże

  3. wobroniewiary pisze:

    Proszę o modlitwę – syn miał wypadek…

  4. klasv pisze:

    Zwolennicy zabijania niechcianych dzieci często posługują się hasłem My Life – My Choice.
    Przedstawienie tego hasła na tle małego dziecka w łonie mamy, nadałoby mu inne, prawdziwe znaczenie.

  5. Dorota pisze:

    Pod Twoją obronę ……

  6. m-gosia pisze:

    †††

  7. Renata Anna pisze:

    Ojciec Święty określił Abrahama jako człowieka słowa, które pragnie zrealizować się w życiu. Stąd może być ono rozumiane jako powołanie, jako miejsce, w którym wypełnia się obietnica. Abraham uwierzył obietnicy. Uwierzył i poszedł za wezwaniem, chociaż nie wiedział dokąd idzie. W jego życiu wiara staje się historią.

    Papież – czy mamy doświadczenie Boga żywego?

    „Bóg jest już postrzegany nie tylko w zjawiskach kosmicznych, jako Bóg daleki, który może wzbudzać przerażenie. Bóg Abrahama staje się «moim Bogiem», Bogiem mojej osobistej historii, który prowadzi moje kroki, który mnie nie opuszcza; Bogiem moich dni, towarzyszem moich wydarzeń; Bogiem Opatrzności – podkreślił Papież. – Pytam samego siebie i was: czy mamy to doświadczenie Boga, «mojego Boga», Boga, który nam towarzyszy, Boga mojej osobistej historii, Boga, który kieruje moimi krokami, który mnie nie opuszcza, Boga moich dni? Czy mamy to doświadczenie? Pomyślmy o tym trochę…“

    Ojciec Święty zaznaczył, że w historii duchowości piękne świadectwo tego doświadczenia Boga dał chociażby Blaise Pascal, który zapisał dokładną datę, kiedy doznał jego bliskiej i żywej obecności. Nie był to Bóg abstrakcyjny lub Bóg kosmiczny. To był Bóg konkretnej osoby, wezwania, Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba… Bóg, który jest pewnością, uczuciem i radością.

    https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2020-06/papiez-audiencja-3-czerwca.html

  8. Paweł pisze:

    Tak na koniec, nawiasem mówiąc, można by zauważyć, że te coraz liczniejsze wypadki wszędzie [a pamiętam, że np. w Szczecinie jeszcze w latach 90. było z nimi O WIELE mniej groźnie, natomiast teraz jest raczej kompletne „wariatkowo” tudzież nerwica…] są spowodowane, oprócz niewątpliwego w tym wszystkim wpływu „LUCYFERA”,…

    …naszym ustawicznym życiem „W POŚPIECHU”…

    …a poza tym: „kosmicznym” wręcz zagęszczeniem pracujących wszędzie „SILNIKÓW” na naszych ulicach…

    …no i wreszcie tym, że aż nazbyt często „CZŁOWIEK OKAZUJE SIĘ [jednak] ŚLEPY”:

    W efekcie: pozostaje więc tylko liczyć – w razie czego – na dostatecznie szybki „RATUNEK” [np. taki, jaki mają z reguły największe VIP-y…].

  9. mzz pisze:

    Kochani bracia i siostry w Chrystusie Panu
    Proszę Was w imieniu tych, którzy tego sami nie mogą zrobić, czyli:
    – dzieci w łonach matek – które są zagrożone zamordowaniem
    – dusz czyśćcowych – które cierpią w otchłaniach czyśćca
    – ludzi obecnie konających – codziennie umiera średnio 150 tys. ludzi

    Duchu Święty porusz serca i wzbudzi chęć pomocy.
    Niech Pan Bóg i Niepokalana Maryja Panna błogosławi Wam.
    https://kubogu.com.pl/msze-swiete-zrzutki/

    W poprzednim miesiącu zamówiliśmy dzięki łasce Pana Boga, który poruszył wasze serca – 130 Mszy Świętych (na miesiąc LIPIEC 2020).
    Bóg zapłać za dar waszych serc.

    • babula pisze:

      Panie Jezu miej miłosierdzie dla nas, z powodu naszej nędzy miej miłosierdzie !

    • babula pisze:

      Tomasz (na stronie Iskry) prosi o modlitwę. Nie zostawiajmy go samego !

      • Urszula Anna pisze:

        Tak to bardzo ważne o czym pisze Tomasz, ja bardzo ale to bardzo wyczekuję prześwietlenia sumień aby wreszcie w rodzinach była zgoda i nawrócenie bo każdy dzień to już ciężki bagaż, ale chyba to będzie jeszcze długo rozciągniete w czasie i trochę przyznam szczerze tracę zapał, bo tyle próbowałam informować kogo mogłam o ostrzeżenie które nas czeka, aby szli do spowiedzi, przygotowali się , orędzia też wskazywały że już niebawem i tak od świąt tym żyłam , zaangażowałam się w rozmowy,polecałam strony na ten temat, a teraz wszyscy się że mnie śmieją, że święta przeszły, teraz już czerwiec i zaczynają wątpić, nikt mnie już nie traktuje poważnie, nawet te osoby które liczyły że coś się zmieni w ich małżeństwach, czy dzieci nawrócą bo mówiłam że Maryja mówi że wkrótce, to teraz mam odpowiedz że wkrótce to może oznaczać nawet 10 lat, i cóż od kilku dni straciłam zapał , smutek, pustka jednym słowem ciężko

        • eska pisze:

          Urszulo, to jest dla Ciebie próba wiary. Znajomi zwątpili – a Ty? Jesteś teraz w sytuacji, w jakiej bywali prorocy – głosili coś z wyprzedzeniem, gdy nie było widać oznak tego, że to prawdziwie nadejdzie i byli wyśmiewani. Kazdy z nas może traktować ze sceptycyzmem to, co słyszy od innych, chocby od tutejszego ks. Adama, jeszcze kilka lat temu. Jednak teraz, gdy pewne rzeczy się wypełniają, to właśnie fakt głoszenia tego z dużym wyprzedzeniem uwiarygadnia proroka oraz sprawę i sprawia, że ludzie biorą jego słowa na poważnie i się nawracają. Przypomnijmy sobie chociażby, jak ks. Adam mówił, iż nadejdzie czas zamknięcia granic i niemożności powrotu do Polski.
          Do roli osoby głoszącej coś z wyprzedzeniem potrzebna jest cierpliwość i świadomość, iż właśnie ten czas, gdy coś się nie wypełnia – jest budulcem tego, że potem będzie to brane bardziej na poważnie i obudzi WIĘCEJ osób.
          „Jeśli masz rację na 24 godziny przed innymi, przez całą dobę uchodzić będziesz za durnia”. Mimo to głoś. Łaska buduje na naturze i te osoby muszą mieć jak najlepszą bazę, na której Pan Bóg łaskę potem oprze.
          Znam dobrze zniechęcenie takie jak Twoje i sama już mam dość. Nie ma zapału ani siły. Nawet bywają nastawienia lękowe przed kolejnymi „zestrzeliwaniami” ze strony innych. To jest czas chyba już tylko na wierność z zaciśniętymi zębami.

          +++ w intencji wszystkich, którzy już się ledwie czołgają.

        • Kasia pisze:

          To co głosił ks Adam to jedno ale te bzdety które wypisuje Tomasz? Tak, napewno on wie kiedy ksiądz Adam zejdzie z tego świata… (już było takich kilku) Dziwi mnie, że ten człowiek bezkarnie chodzi po ziemi i jeszcze nikt się nim nie zajął.
          A jeszcze bardziej zatrważa, że wiele osób tutaj wierzy w te bajki. Nie dziwi mnie, że Was wyśmiewają.

        • Urszula Anna pisze:

          Dzięki eska tak masz rację i wszystko to prawda co piszesz, wiem, czuję wewnątrz w sercu że to próba i moje siły , dusza napełniona Duchem Świętym przez zawierzenie w niedzielę Maryji wie że ma wytrwać ale już ludzkie słabości emocje też toczą walkę po swojemu i meczą człowieka, chociaż dusza wie swoje i czeka cichutko,

        • Renata pisze:

          Czuję, że będzie to w niedalekiej przyszłości. Szatan nasila ostatnio ataki czyli czas jest bliski. Skoro to ma być NAJWIĘKSZY akt miłosierdzia to czuję, że to wydarzenie będzie w dniu czczenia MIŁOSIERDZIA BOŻEGO. Ostatnio znajoma mówiła mi, że Jezus Faustynie powiedział, że chciałby aby w trzeci piątek czczono jego miłosierdzie. Powiedział to 19 czerwca. Teraz 19.06 mamy trzeci piątek. To są tylko moje odczucia. Osobiście też 19.06. 2020 będę miała swoje 30 urodziny. Jeśli komentarz jest niewłaściwy to proszę go usunąć. Nie chcę siać zamętu ale to co napisałam leży mi w sercu od dłuższego czasu.

        • Longin pisze:

          Te problemy z wyczekiwaniem na wydarzenia związane z Paruzją nurtują nie tylko nas, ale myślę całe pokolenia przed nami, chociaż przyszło nam żyć w takim okresie gdzie tylko nieliczni rozpoznają czasy. Zgadzam się więc z Tobą Esko, że jest to próba wiary choć szczególna bo wiemy więcej aniżeli żyjący przed nami, mamy bowiem wielu nowych proroków i objawień, które są przecież wyrazem Bożego Miłosierdzia. A zatem za wszelką cenę nie możemy poddawać się zwątpieniu nawet jeśli czegoś nie rozumiemy w sensie czasu wypełnienia się zapowiedzianych zdarzeń. Przecież im dłużej ten czas wyczekiwania trwa, tym więcej możliwości i szans nawrócenia (moim zdaniem prawdziwe nawrócenie dokonuje się tylko w akcie wolnej woli, a nie w okolicznościach np.apokaliptycznych zdarzeń).
          Mamy oczywiście taki ludzki problem jak być wiernym słowom Chrystusa (…)”Nie bój się, wierz tylko” w sensie komu wierzyć. Oczywiście najpierw Jemu, Który Jest Bogiem Żyjącym, a więc mówiącym do nas i teraz przez swoich świadków i proroków, których zadaniem jest też formowanie nas.
          Pytasz to ma być „wierność z zaciśniętymi zębami” ?… może raczej wysiłek przełamujący zwątpienie tak aby podtrzymać żarliwość wszak „radosnego sługę miłuje Bóg”

        • Beata pisze:

          Też z utęsknieniem czekam na zmianę. Bo zwykła codzienność co jest tak pełna zła, że to zwyczajnie trudno jest unieść. Ale nie mam pewności, czy dobrze jest mówić innym o bliskim ostrzeżeniu. Wszystkie informacje jakie o tym mamy pochodzą z objawień nieuznanych jeszcze przez kościół katolicki. Garabandal, Vasula, Ks Adam, Trevignano budzą wiele pytań i kontrowersji. Nie wiem, mam zamęt w głowie. Bo Kościół uczy, by z wielką ostrożnością podchodzić do tego typu treści. Powołując się na nie stawiamy samych siebie jakby poza Kościołem, pokazujemy, że wiemy lepiej. I moim zdaniem właśnie z tego powodu nie jesteśmy wtedy wiarygodni.

        • babula pisze:

          @Kasiu muszę przyznać, ze zabolał mnie Twój komentarz. Gdzie Ty widzisz bzdety(jak mówisz), które pisze Tomasz, gdzie widzisz podaną przez niego datę śmierci ks. Adama ?
          On nie podaje żadnych dat, żadnych konkretnych terminów. Nawołuje do pokuty, modlitwy, organizowania grup modlitewnych, różańcowych. I to są bzdety?
          Piszesz „Dziwi mnie, że ten człowiek bezkarnie chodzi po ziemi i jeszcze nikt się nim nie zajął.” Daj Boże żeby wszyscy tak chodzili po ziemi jak on, tyle duchowego dobra tworzyli i się nim dzielili.
          Ks. Adam został przez niektórych wyśmiany, upokorzony, ten sam los spotkał Tomasza. Nikt nie każe Ci wierzyć w to co oni przekazują.
          Zobacz na mapkę tej strony. Ilu ludzi ją czyta! Czy to mało gdy dotrze do takiej ilości ludzi wezwanie by pokutowali, spowiadali się z całego życia, naprawiali wyrządzone krzywdy, uczyli się modlitwy sercem?
          Ile cennych rad było tu dzięki ogromnej pracy ks. Adama. I musiały zostać usunięte -w imię posłuszeństwa…szczęście, ze przetrwała duża część na stronie Iskry.
          Jak łatwo przekreślasz wielki trud człowieka

        • eska pisze:

          Renato, właśnie spojrzałam w kalendarz. 19.06.2020 jest też Najświętszego Serca Pana Jezusa. ❤
          Urszulo Anno – trzymajmy się 😉 ❤

        • eska pisze:

          Longinie
          Odnośnie „wierności z zaciśniętymi zębami”, której przypisałeś coś, co Ci się kojarzy ze zwątpieniem. Ja to postrzegam nieco inaczej. Zwątpienie jest na poziomie rozumu. Natomiast można nie wątpić, ale jednocześnie nie mieć już sił, a to „nie-manie” sił odbywa się na przykład na poziomie uczuć / emocji albo na poziomie sił fizycznych i zmagania się ze sobą na TYCH poziomach. Napisałam, że znam dobrze zniechęcenie, ale brak „chęci” to jest coś na poziomie innym niż rozum.
          „Wysiłek przełamujący zwątpienie” – nie „czuję” takiego połączenia. Raczej wysiłek przełamujący niemoc na innych poziomach, niż zwątpienie. „Wysiłek pomimo zniechęcenia” – przemawia do mnie bardziej.
          Jeśli mam dziecko długotrwale chore i już mam np. dość wstawania po nocach, padam ze zmęczenia, a tu znowu trzeba wstać- to mogę się nie czuć (na poziomie uczuć i doświadczeń fizycznych) „radosnym dawcą”, ale mimo to zaciskam zęby, trwam w wierności i wstaję do dziecka, bo powoduje mną stałość w miłości. Pan Jezus także na swojej Drodze Krzyżowej być może także „zaciskał zęby”, a pod koniec „ledwie się czołgał”, ale to nie oznaczało zwątpienia czy załamanie się wiary.
          Moje słowa mogły tak wybrzmieć dla Ciebie, ponieważ odniosłam je do słów Urszuli i nawiązałam rzeczywiście właśnie do wiary. Teraz doprecyzowuję, co miałam na myśli w sformułowaniu, które zacytowałeś.

        • Kamil@W pisze:

          Urszulo Anno – spróbuj spojrzeć na sprawę inaczej. Ja – podobnie jak Ty – kilka lat temu rozpoczęłam kampanię informacyjną na temat końca czasów. W pracy. Opowiadałam i wysyłałam linki, sprawdzałam czy na pewno przeczytali. Obecnie moi współpracownicy są wyedukowani w 3 dniach ciemności, kataklizmach i wiedzą co mają wtedy robić. W tym roku zostali przepytani z posiadania gromnicy.Powiedziałam im, że nie muszą mi wierzyć, ale MUSZĄ wiedzieć co robić, jak się zachować, gdy oczyszczenie się zacznie.I wiedzą. I się nie śmieją, raczej są zdziwieni. Urszulo Anno – o to chodzi, żeby wiedzieli. Nie zmusisz nikogo do praktyk religijnych. Wystarczy, że informujesz. Jeśli nie skorzystają – ich strata.

      • Longin pisze:

        Też myślę Babulu, że to bardzo ważne, bo rzeczywiście zapomnieliśmy jakby o Iskrze (Tomaszu, ks.Adamie) koncentrując się na innych wydarzeniach i objawieniach skądinąd ważnych – a przecież te przesłania mimo, że może niekiedy trudne – niosą wiele nadziei i takiego ocieplenia naszych zlodowaciałych serc przynajmniej w moim przypadku (nie widzę bowiem w nich nic sprzecznego, a tym bardziej epatowania jakimiś sensacjami co może niektórzy zarzucają).

        • Longin pisze:

          @Kasia
          Rozumiem, że każdy ma prawo wypisywania co myśli, proszę jednak o nie produkowanie inwektyw typu „bzdety”, bo to może obrażać również tych, którzy identyfikują się z tym co głosi Tomasz – ja akurat do nich należę. Z Twojego rozumowania może bowiem wynikać, że takie rzeczy („bzdety”) może teraz głosić również ks.Adam , skoro bowiem identyfikuje się z tym co głosi Tomasz tu musiał też zostać zwiedziony. A wyśmianie, drwiny … cóż trzeba i na to być przygotowanym… jak widać życie proroka nie jest łatwe.

        • Kasia pisze:

          Longinie, zgodnie ze słownikiem jęz polskiego bzdet to potocznie sprawa, rzecz małej wagi. Na tym więc zakończmy.

        • babula pisze:

          Cieszę się Longinie, że tak myślisz 🙂 Dla mnie nie ma sprzeczności w tym co pisze ks. Adam, Tomasz i co podaje Matka Boża w Trevignano Romano. Wszystko tworzy logiczną całość. Niebezpieczne tylko wydaje mi się doszukiwanie terminów -kiedy będzie Ostrzeżenie… i cała przepowiedziana reszta. Z tego wynikają zawiedzione i pełne zniechęcenia postawy ludzkie podczas gdy trzeba cierpliwości i wytrwałości w modlitwie i umartwieniu. Skupiam całą energię na jaką mnie stać by budować w sobie świat dobrych, życzliwych myśli płynących z modlitwy. I trudno tak wytrwać ale właśnie to jest Próbą dla mnie, dla wszystkich nas. I przegrywam i każdego dnia zaczynam od nowa.
          Już nie idę przez dzień ale pełznę. I Dlatego to wszystko co podał ks. Skwarczyński, Tomasz, Gizela -to dla mnie jak laska dla kulawego.

          A teraz idę po różaniec bo przegapiłam najważniejszą godzinę!

        • eska pisze:

          „zgodnie ze słownikiem jęz polskiego bzdet to potocznie sprawa, rzecz małej wagi”

          Zgodnie ze słownikiem języka polskiego i pierwotnym znaczeniem: debil to osoba dotknięta upośledzeniem umysłowym w stopniu lekkim, imbecyl – w stopniu średnim, idiota – w stopniu ciężkim, według klasyfikacji medycznej. Mimo to z uwagi na pejoratywne znaczenie w języku potocznym czylo kontekst, w jakim się potocznie tych słów używa – operowanie tymi terminami medycznymi nie jest w dobrym tonie, a nawet zaniechano ich słownikowego użycia według ścisłej definicji.

          https://pl.wikipedia.org/wiki/Idiota
          https://pl.wikipedia.org/wiki/Debil
          https://sjp.pwn.pl/sjp/imbecyl;2561235.html

        • Urszula Anna pisze:

          Czytam Wasze komentarze i dobrze tak podyskutować jak już brakuje sił, a też wspominacie o nadziei czerwcowego Święta Miłosierdzia i osobiście odczuwam że nie ma nic w tym złego że myślimy kiedy może nastąpić ten czas, bo to znaczy że oczekujemy, że czekamy na naszego Ojca aby nam przyszedł z pomocą , czekamy z radością i nadzieją, owszem jeśli ktoś tylko przez czystą ciekawość szuka dat i tylko sensacji to zgoda to wtedy to jest zguba ale jeśli my całym sercem każdego dnia wypatrujemy z miłości to myślę że Jezus się ucieszy.
          Dziś też w orędziu z T.Romano jest zdanie że jesteśmy na początku Apokalipsy, nie wiem jak to jest rozpięte w czasie bo tego się nie wie

  10. eReM pisze:

    +++ w intencji syna Adminki i Tomasza

  11. Teresa C. pisze:

    śr., 3 cze 2020, 06:44 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał:
    > wobroniewiary posted: „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Droga > Redakcjo! Zwracamy się do Was z prośbą o rozpowszechnienie informacji o > działaniach podejmowanych przez Niepokalanów w dziedzinie obrony życia. > Każdego roku na świecie ginie około 50 milionów nienarodzonyc” >

  12. Longin pisze:

    @Esko
    Masz absolutną rację, dlatego przepraszam za moją nadinterpretację… może tylko nieco zintelektualizowaliśmy nasze wywody, bo przecież można je sprowadzić do jednego prostego wniosku, że wszystko należy czynić z wytrwałością gdyż Pan potrzebuje naszej wierności 🙂
    @Babulo
    Z obfitości serca mówią Twoje usta… dzięki 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s