Dzień Matki – dziś dla wszystkich Mam, których już nie ma z nami….

”Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar,
płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to Miłość Macierzyńska”

Józef Ignacy Kraszewski

Tak mi Mamo jest smutno bez Ciebie,
brak Twych słów i ciepła Twych rąk,
Lecz Ty pewnie wolisz być w niebie,
a tu jest pusty kąt.

Tak mi Mamo jest smutno bez Ciebie.
Czy powrócić wolno Ci tu?
Lecz Ty pewnie wolisz być w niebie,
chociaż ja proszę, wróć.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

62 odpowiedzi na „Dzień Matki – dziś dla wszystkich Mam, których już nie ma z nami….

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Przymierze z Maryją ❤

  3. wobroniewiary pisze:

    ❤ Dzień 5. nowenny do Ducha Świętego ❤
    Duchu Święty, Boże, który w dniu narodzin Kościoła raczyłeś zstąpić widomie na apostołów, aby oświecić ich rozum, zapalić serca, utwierdzić w wierze i życie ich uświęcić, błagamy Cię najgoręcej w czasie tej nowenny, abyś również nam raczył udzielić tych samych darów dla naszego uświęcenia i wzrostu chwały Bożej. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Pismo Święte poucza: "Duch przychodzi z pomocą naszej słabości. Gdy bowiem nie umiemy się modlić tak, jak trzeba, sam Duch przyczynia się za nami w błaganiach, których nie można wyrazić słowami. Ten zaś, który przenika serca, zna zamiar Ducha, wie, że przyczynia się za świętymi zgodnie z wolą Bożą" (Rz 8,26-27).

    Módlmy się: Panie Jezu Chryste, dzięki mieszkającemu w nas Duchowi Świętemu, modlitwa nasza zdolna jest ujarzmić szatana i pokusy świata, a także zdolna jest wielbić Ciebie wraz z Ojcem i Duchem Świętym. Amen.

    Ojcze nasz…

    Módlmy się: Boże, Ty otworzyłeś nam bramy życia wiecznego wywyższając Chrystusa i zsyłając nam Ducha Świętego, spraw, aby tak wielkie dary umocniły nasze oddanie się Tobie i pomnożyły naszą wiarę. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

  4. Renata Anna pisze:

    https://www.youtube.com/watch?v=HhirBD3z2NI Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie (J 17, 1-11a)
    Kto nie ma czasu na całość, chociaż ważną, może odsłuchać od 11,22 min.

  5. Anna pisze:

    Proszę o modlitwe za córkę Hanie ktorej wyszły złe wyniki badań.
    Bóg zapłać

  6. Adrian pisze:

    OJCIEC PIO WKRÓTCE POJAWI SIĘ, BY OGŁOSIĆ OSTRZEŻENIE!
    WYSŁANY DNIA 25 maja 2020 r
    Carbonia 25.05.2020 – 16.59
    Schrońcie się w Niepokalanym Sercu Maryi, aby być bezpiecznym. Jesteście Arką Przymierza, jesteście bezpieczną przystanią.
    Umiłowane dzieci, ja, wasz Ojciec Niebieski, prawdę mówię wam: jestem w przeddzień mojej Boskiej interwencji wobec tej przewrotnej Ludzkości, … jestem gotów ogłosić Moją Dość
    Prawda została anulowana! Mój Syn Jezus został ponownie ukrzyżowany, moje Serce jest złamane bólem z powodu tak wielkiej niegodziwości ze strony człowieka. Szatanowi udało się zniszczyć ziemski Kościół, kupił moich konsekrowanych ludzi, udało mu się postawić Antychrysta na tronie Piotra! Miłosierdzie, litość nad wami, okrutni ludzie.

    Posłuchajcie mego głosu, o ludzie, nie ma już czasu na śmiech, nadeszła godzina mojej Sprawiedliwości. W moim wielkim bólu interweniuję, aby położyć kres szaleństwu ludzi, przybywam, aby naprawić zło panujące na całej Ziemi z powodu głupców.

    Czas łaski minął! Teraz nadchodzi wielkie cierpienie dla tych, którzy odrzucili Syna Człowieczego.

    Wyrzucę swój gniew na Ziemię i rozwiać zło. Uciszę głos Demona i podyktuję Moje Prawo tym, którzy go nie zaakceptowali.
    Będę wołać moje Dość do ludzkości złożonej w ofierze szatanowi, a wraz z nim wyrzucę ją do piekła.
    Ożywię Ziemię, a pokój i szczęście nadejdą dla dzieci Bożych, tych, które nigdy nie odwróciły się od Boga Stwórcy.
    Jezus został ponownie rozdarty na strzępy, zabrałeś Jego Kościół, zastąpiłeś go Szatanem, ale nie odniesiesz zwycięstwa, ponieważ Ten, który oddał swoje życie za zbawienie świata, powraca teraz, aby objawić się w swojej chwale. Ojciec zwycięża w swoim Synu Jezusie … poprzez całkowite posłuszeństwo swojej woli odkupi wszystkie swoje dzieci.
    Godzina Boskiej Sprawiedliwości grzmi! Przygotujcie się, ludzie, bo Bóg wciąż posyła swego Syna, aby uwolnił swój lud i … victoria est! Boska Sprawiedliwość zostanie ogłoszona! Syn Człowieczy pojawi się na obłokach niebieskich i objawi się, wszyscy Go zobaczą, ale nie wszyscy Go powitają: … kto pokłoni się swej Wizji pokornie prosząc o przebaczenie, uratuje mu życie, ale ten, kto uprze się Go, zapadnie w ciemną śmierć.

    Ojciec Pio wkrótce objawi się całemu światu
    ogłosić ostrzeżenie. … To jest wola Boża!
    Dziś w rocznicę jego urodzin błogosławi cały lud Boży i zaleca pilne nawrócenie.
    Ludu Boży, bądźcie ostrożni, Niebo nakazuje wasze pilne nawrócenie, czas do waszej dyspozycji dobiegł końca.
    Burza spadnie nagle na Rzym i zniszczy wszystko, co zgniłe.

    Grzmot lub niebo! Grzmot gniewu Bożego! Amen!

    • wobroniewiary pisze:

      nie czytamy tych orędzi – są błędne!

      • Ania G. pisze:

        Ewo nasza duchowa MAMO życzę Ci wytrwałości i miłości Chrystusa,opieki naszej Mateczki Niepokalanej,Bożego błogosławieństwa,darów Ducha Świętego i PRACY.

    • Olga pisze:

      Pierwsze przeczytane zdanie i już widać, że są tu błędy. 🤦‍♀️ Po co czytać te wypociny złego ducha. „Szatanowi udało się zniszczyć ziemski Kościół…”
      Pismo św mówi „A bramy piekielne go nie przemogą…”

  7. Bożena pisze:

    Uważam,że dobre rzeczy są po to by się nimi dzielić, dobre książki również. Wczoraj kupiłam najnowszą książkę ks. Piotra Glasa „Ocalenie w Maryi” i okazuje się że doskonale z nią współbrzmi „Wyznanie” autorstwa Debory Sianożęckiej – bardzo je polecam.

  8. Pingback: AKT ZAWIERZENIA ŚWIATA BOGU, KTÓRY JEST PEŁEN MIŁOSIERDZIA – KOSCIOL.ORG

  9. Martyna pisze:

    Wszystkim mamom, wszystkiego dobrego, błogosławieństwa Bożego.
    Trzymajmy się bardzo mocno naszej Mamy, naszej Maryi.
    I pamiętajmy, nie ma takiego problemu, którego nie można rozwiązać (bardzo możliwe, ba! chyba najczęściej wcale nie tak jak się spodziewaliśmy… O tym mówił kiedyś Ksiądz Pawlukiewicz – my się tego nie spodziewaliśmy! I dobrze. Nie spodziewajmy się.) za pomocą Różańca…
    Serca do góry! ❤🙂🌷 Będzie dobrze.

  10. m-gosia pisze:

    Stanowisko Kurii Krakowskiej w sprawie przyjmowania Komunii Świętej.Co na to inne Kurie?
    https://www.pch24.pl/nie-mozna-odmowic-udzielenia-komunii-w-tradycyjnej-formie–jest-stanowisko-krakowskiej-kurii,76228,i.html

    • Elizeusz pisze:

      Owszem, ale jest w tym oświadczeniu „legalizacja” możliwości przyjmowania Komunii Św. na rękę.

      • Beata pisze:

        Przynajmniej jest możliwość przyjęcia Jezusa do ust. U mnie nie ma, tylko na rękę. Decyduje arcybiskup , który podlega jedynie papieżowi. Nawet jeśli KEP zaleca inaczej to arcybiskup na podległym mu terenie sam określa co obowiązuje. Niestety takie jest prawo. A wiernym pozostaje lament przed Bogiem.

        • E pisze:

          Zapewne i trzeba żywić nadzieję, że jeśli dożyje ów „udzielny władca”/książę podległej mu Archidiecezji otworzą mu się oczy/spadną łuski z jego oczu [jak to było w przypadku Szawła: Dz 9,18) w tej sprawie w czasie bliskiego już Wielkiego Ostrzeżenia. Oby znalazł łaskę u Pana

  11. Elizeusz pisze:

    O bliskim już wielkim Ostrzeżeniu/oświetleniu sumienia w czasie mającego się pojawić o wiele groźniejszego śmiercionośnego wirusa w jesieni z jego następstwami, mówi Conticha (widząca z Garabandal):
    https://mysticpost.com/2020/03/conchita-visionary-of-the-virgin-mary-at-garabandal-says-the-coronavirus-pandemic-is-leading-the-world-to-the-prophecized-illumination-of-conscience/

    • Monika0603 pisze:

      Czy jest gdzieś polskie tłumaczenie? Może Elizeusz może przetłumaczyć?

    • m-gosia pisze:

      Elizeusz .Córka spojrzała na tę stronę i odsłuchała księdza .Ksiądz nic tam o tym nie wspomina.Na forum Garabandal jest wypowiedź Conchity ,ale nie ma tam ani słowa o wiele groźniejszym wirusie w jesieni i w tym czasie oświetlenia sumień.Po co to w ogóle tu wkleiłeś?
      Ten tytuł podany w linku to jest czyjaś nadinterpretacja .
      Conchita mówi ,że w ciszy Kościoła lub naszego domu jesteśmy w stanie dokonać rachunku sumienia aby oczyścić to co uniemożliwia nam usłyszenia głosu Boga wyraźnie.
      Ze szczerością może poprosić Boga ,żeby powiedział nam czego od nas chce dzisiaj i kontynuujmy to każdego dnia i spędźmy jak najwięcej czasu z Bogiem w Kościele lub w domu albo tam gdzie możesz znaleźć ciszę.Jest On wszystkim czego potrzebujemy.

      • Elizeusz pisze:

        m-gosiu wypowiedź Contichy o Oświetleniu sumienia jest wpisana w treść Orędzia Pana Jezusa danego Johnowi Leary z 2 kwietnia br., w którym jest też mowa (jak też i w kilku innych alarmujących przesłaniach w okresu: marzec-maj ’20), o zapowiedzi nadejścia wspominanego wirusa jesienią br.). Piszę o tym z tym przeświadczeniem, że te przesłania dane J. Leary są uważane przez Ewę za niewiarygodne. Ale tj. Jej opinia (a także tych osób, które podzielają Ewy zdanie/pewność), z którą się nie zgadzam. Jeśli więc kogoś na blogu interesuje treść tych przesłań z wątkiem jesiennego koronawirusa (nawiasem mówiąc, o wiele groźniejszej postaci pandemii tego wirusa mówi nie tylko wielu epidemiologów, wirusologów; jako też w innych przesłaniach) to może sobie poszukać stronę Johna Leary.
        Zobaczymy więc, co się będzie działo tej jesieni w kwestii pandemii.
        To może tyle tytułem odpowiedzi m-gosi, którą pozdrawiam.

        • m-gosia pisze:

          Dziękuję za pozdrowienia.Poczytałam pobieżnie tu i tam o tych przesłaniach Learyego i już trafiłam na niespełnione fakty związane z osobą Ojca Świętego św.Jana Pawła II.Jak wiemy przeróżne linki przekierowują nas to tu ,to tam.Po co nam to .Nie Wasza to rzecz znać czas.Mamy być roztropni jak te panny roztropne czekające na pana młodego.
          Większość z nas(spoleczeństwa) jest dostatecznie przestraszona i wylękniona tym co się dzieje od prawie trzech miesięcy.Dopiero niektórzy wychodzą z domu,a ilu siedzi dalej czekając na kolejne komunikaty z telewizora,gdzie wiadomości są tak podawane ,manipulowane,nawet gestami rąk,modulacją głosu itd.,a szatan krąży jak lew ryczący kogo by pożreć.A gdy to się zacznie dziać wiedzcie,że Pan jest blisko.Mamy być w stanie łaski uświęcającej,korzystać z Eucharystii jak najczęściej,czytać Słowo Boże i modlić się,a straszenie nie pochodzi od Pana Boga.
          Z twojego komentarza wynika ,że mamy czekać do jesieni .Z kolei Paweł kombinuje z czwartkami w kwietniu w kolejnych latach.Znowu się powtórzę ,że mamy być przygotowani cały czas, a że nam to utrudniają np.przez zakazy m.in.kościelne to już są znaki czasu.
          Piszę prawie hasłami,ale zbieram się do kościoła.Z Panem Bogiem.

        • wobroniewiary pisze:

          Ostrzegam przed tym „prorokiem”!!!

        • Paweł pisze:

          @m-gosia: „Mamy być w stanie łaski uświęcającej,korzystać z Eucharystii jak najczęściej,czytać Słowo Boże i modlić się,a straszenie nie pochodzi od Pana Boga.
          Z twojego komentarza wynika ,że mamy czekać do jesieni .Z kolei Paweł kombinuje z czwartkami w kwietniu w kolejnych latach.Znowu się powtórzę ,że mamy być przygotowani cały czas, a że nam to utrudniają np.przez zakazy m.in.kościelne to już są znaki czasu.”
          – Mnie osobiście, po moim powrocie do praktyk religijnych w 1991 roku, układało się „NORMALNIE” z Kościołem tylko przez 3 lata. Od roku 1994 zaczęły się „schody”, gdyż ja już wtedy nie byłem gotów BEZKRYTYCZNIE i na „ślepo”, posłusznie akceptować liturgii posoborowej [jako że dotarła do mnie „adekwatna” literatura z Wydawnictwa „Arka” z Wrocławia]; lecz z kolei spowiednicy wciąż BEZWZGLĘDNIE domagali się ode mnie wypełniania WSZYSTKICH przykazań kościelnych – według „LITERY” (ale powiedziałbym: bez uwzględnienia przy tym wymogów „DUCHA” – Ducha Świętego). Moim zdaniem ujawniło się w tym to, iż oni w ogóle nieraz nawet nie czytają takich podręczników dla spowiedników, jak cytowana tu już na stronie parę razy książka „Duszpasterstwo w konfesjonale” ks. St. Witka, profesora teologii moralnej, w której to np. na stronie 177 można przeczytać: „(…) [Wprawdzie] ściśle obowiązujące jest uczestniczenie we Mszy świętej w niedziele i w dni świąteczne, [jednak] trzeba tu NIE TYLE STWIERDZIĆ STAN RZECZY i CZĘSTOŚĆ POPEŁNIANYCH ZANIEDBAŃ, co poznać przede wszystkim ich motywację (np. zmęczenie, lenistwo, choroba, wyjazdy itp.). W tym też kierunku powinny iść próby leczenia tych wykroczeń.” – Mogę powiedzieć, że moi spowiednicy NIGDY, ANI RAZU, nie postępowali w myśl tych zaleceń, ilekroć wyznawałem opuszczanie Mszy świętych niedzielnych. A poza tym to powyższe sformułowanie w tym cytacie dla mnie brzmi niemal EWIDENTNIE tak, iż jest praktycznie pewnym, że opuszczanie Mszy w dzisiejszych realiach liturgicznych NIGDY nie jest grzechem ŚMIERTELNYM [ponieważ gdy w grę wchodzi grzech śmiertelny, to ZASADNICZĄ SPRAWĄ jest poznanie właśnie STANU RZECZY, a nie głównie i przede wszystkim jego motywacji!!!]. Trzeba się więc uczyć, skończył się „wiek złoty”! – jak mówił Mickiewicz (a dedykuję to „motto” spowiednikom, zwłaszcza tym starszym i już dlatego zbyt pewnym siebie, oraz biskupom formułującym – zdecydowanie „zbyt beztrosko” – przykazania kościele!).
          Natomiast od roku 2003 to już było tak „źle”, że ja już obywam się aż po dziś dzień zupełnie bez Sakramentów, a przyczynia się do tego też zapewne i po części mój stan zdrowia. Natomiast potrafię np. posyłać ofiary na Msze święte czy też nawiedzać osobiście kościół poza Mszami św., aby pomodlić się Przed Najśw. Sakramentem, byle tylko nie wchodzić „w paradę” księżom w ich nieprzewidywalnych, happeningowo-modernistycznych „liturgicznych akcjach”, których ja na dłuższą metę – jak nauczyło mnie już doświadczenie – nigdy nie wytrzymuję bez irytacji lub innego momentalnego impasu psychiczno-moralnego. Tak że gdy chodzi o mnie, to księża, na czele zwłaszcza z biskupami-modernistami (lub nawet heretykami „de materia”), utrudniają życie religijne już od 17 albo i od 26 lat!!! Dlatego trochę się niecierpliwię i „kombinuję z tymi czwartkami”, jak piszesz powyżej, bo ileż to może trwać i ciągle tylko „ani be, ani me, ani kukuryku!” – czyli żadnej konstruktywnej konkluzji ku reformie tego stanu rzeczy. Tak naprawdę w Kościele katolickim to nie ma dziś ANI autentycznej powszechnej ODNOWY, ANI należytej i po katolicku wszędzie zachowanej TRADYCJI. Duchowni nawalają zarówno w stosunku do ideałów oficjalnie prezentowanych np. przez Odnowę w Duchu Świętym, jak i w stosunku do zasad głoszonych przez tzw. ruchy katolickiej Tradycji. Oni są „ANI ZIMNI, ANI GORĄCY”, „ani ku przodowi (czyli jakby tak, jak chce Duch Święty Ożywiciel), ani ku tyłowi (czyli jakby tak, jak przypomina Bóg Ojciec Stworzyciel)” – i to dlatego jest tak źle! Nie miłuje się ani Boga „po staremu”, czyli tradycyjnie i z wielkim uszanowaniem, ani bliźniego swego „po nowemu”, czyli z empatią i przystępnością [gdyż tak naprawę to JEDNO zawsze pociąga za sobą – wcześniej czy później – to DRUGIE…]

        • Kasia pisze:

          Paweł przepraszam, że się wtrące w dyskusje. Napiszę tylko na podstawie mojego doświadczenia: czytanie wszelkich objawień, które są niezatwierdzone przez Kościół ciągłe ich analizowanie, życie nimi to odcinanie się od rozumu. Życie przyszłością podczas gdy życie trwa tu i teraz. To jest wpadanie w pułapkę czegoś co nie istnieje. Przeciwnik o tym wie i wyprowadza wielu na manowce.
          Moja dobra rada i do wielu tutaj zajmijcie się życiem teraz, wybaczcie sobie i innym, pokochajcie siebie, spędźcie czas ze swoją rodziną, drugim człowiekiem. Porzućcie rzeczy, które niszczą Wasze życie.
          (proszę o niekomentowanie)

        • Ania pisze:

          Pawle czy Ty nie widzisz do czego sie doprowadziles? powoem ci co ja widze: dałeś sie zwiesc, osadzasz kosciol, zrezygnowales z sakramentow!!! , szukasz wymówek w zw. Z nieuczestniczeniem w Mszy św… Nie tedy droga…
          Tylko pokory i posluszenstwa nie umie udawac zly..
          Pisma musza sie wypelnic, co ma sie stac to sie stanie a my mamy trwac. Poczytaj o wizji sw. Jana Bosko

        • Maria Teresa pisze:

          Czytałam książkę Leary’ego. Nie wierzę mu, bo treść tej książki jest sensacyjna, jak u pozostałych fałszywych proroków. To co pisze jest sprzeczne z tym, co Maryja powiedziała księdzu Gobi’emu. Matka Boża mówi, że pieczęcią bestii są nasza wola i ręce służące szatanowi. A wg Leary’ego Bóg wsadzi do piekła za same czipy. W takim razie Bóg musiałby być tyranem.

        • wobroniewiary pisze:

          W punkt!
          Pisałam wiele razy to samo!

    • Kasia pisze:

      Gdzie tak mówi/ bądź jest napisane? Bo napewno nie w tekście, który załączasz.

    • Paweł pisze:

      Conchita wypowiada tu TYLKO następujące słowa: “God is detaching us from the securities of this world. In the silence of the Church or in our house, we are now able to make an examination of conscience so we can clean what prevents us from hearing the Voice of God clearly. With sincerity we can ask God to tell us what He wants of us today, and continue to do that every day. And spend as much time as possible with God at church or somewhere in your home or where you find the silence. He is all we need.”
      – CZYLI: „Bóg odłącza nas od naszych światowych zabezpieczeń. Teraz więc, w ciszy kościoła lub w naszym domu, możemy/mamy możność uczynić rachunek sumienia/przebadać swoje sumienie, tak abyśmy oczyścili się z tego, co przeszkadza nam [uniemożliwia nam] (u)słyszeć Głos Boga w sposób wyraźny/klarowny. Ze szczerością możemy poprosić Boga, żeby nam powiedział, czego chce od nas dzisiaj, i możemy kontynuować czynienie tego/ponawiać to każdego dnia. [I jesteśmy teraz też w stanie/powinniśmy] spędzać z Bogiem tak dużo czasu, jak to tylko możliwe, w kościele lub gdzieś u siebie w domu, albo też tam, gdziekolwiek możemy znaleźć ciszę. To On jest Wszystkim, czego potrzebujemy.”

      • m-gosia pisze:

        Paweł sprawdź powyżej moje (córki) tłumaczenie.Zgadza się z twoim tłumaczeniem.Napisałam też czemu i komu mają służyć sensacyjne tytuły i komentarze.
        Naokoło tyle fake newsów czyli nieprawdziwych informacji i po co tu na stronie wzbudzać niepokój.

        • Maria Teresa pisze:

          Niedawno mówili, że brat Elia zapowiedział Ostrzeżenie w Wielkim Tygodniu tego roku.😁

      • Paweł pisze:

        Ale, @Elizeuszu, aby trochę zaspokoić Twoją ciekawość, mogę tu dodać to, co jeszcze można znaleźć w Internecie w odniesieniu do daty Wielkiego Cudu w Garabandal oraz w odniesieniu do roku Wielkiego Ostrzeżenia (a co wydaje się wiarygodne, choć tak całkiem jednak nie na 100%, bo nie jest to potwierdzane wciąż na nowo i oficjalnie przez Conchitę, jako że ona – można by powiedzieć – chyba raczej nie lubi się powtarzać w sprawach, które nie są kwestiami zasadniczymi, a poza tym… ona czasami sama już nie pamięta tak dokładnie, CO i KOMU oraz KIEDY już UJAWNIŁA z tych tajemnic! [do tej „niepamięci” sama przyznała się kiedyś Marii Saraco, propagatorce orędzi z Garabandal]):
        1. Wielkie Ostrzeżenie będzie miało miejsce w roku PARZYSTYM. To powiedziała nieżyjąca (już od 2009 roku) wizjonerka garabandalska Mari-Loli, a można to przeczytać na blogu Glenna, bliskiego znajomego Conchity (pozostającego z nią nadal w kontakcie): https://motheofgod.com/threads/garabandal-info-answers.11105/page-133
        2. Pod powyższym linkiem można też przeczytać, że wg Mari-Loli Ostrzeżenie i Wielki Cud będą miały miejsce w TYM SAMYM ROKU [choć można tu mieć trochę wątpliwości, czy chodzi o rok kalendarzowy, o rok kościelny czy też może jedynie ogólnie o nieprzekraczalną 12-miesięczną rozpiętość czasu…], a gdzie indziej na tym blogu była ponadto zacytowana jej sugestia (choć tego Mari-Loli już sama nie pamiętała tak dokładnie), że od Wielkiego Ostrzeżenia do Wielkiego Cudu upłyną albo mniej więcej TRZY MIESIĄCE, albo około TRZY TYGODNIE.
        3. Pod powyższym linkiem czytamy też, że Wielkie Ostrzeżenie będzie poprzedzone „znakami przed-Ostrzeżeniowymi”, do których będą należały: któryś to kolejny Synod Biskupów, a potem rozruchy i prześladowania KOMUNISTYCZNE [jako że z kolei wg ks. Stefano Gobbiego komunizm poniósł klęskę na zawsze tylko w narodach SŁOWIAŃSKICH – orędzie 445d z roku 1991], zwłaszcza w północnej Hiszpanii, we Francji i we Włoszech – związane też z wizytą Papieża w MOSKWIE i z niespodziewanym najazdem Rosji na wolny Zachód. Trzecia wizjonerka z Garabandal, Jacinta, powiedziała, że Wielkie Ostrzeżenie nadejdzie wtedy, gdy globalna sytuacja będzie już w swoim NAJGORSZYM punkcie.
        4. Natomiast Wielki Cud, jak też czytamy pod powyższym linkiem, nastąpi w KWIETNIU, a w wywiadzie udzielonym przez ojca François Turnera, dominikanina z Blois (Francja), mamy już całkiem oficjalnie uściślone, że to będzie w jakiś CZWARTEK pomiędzy siódmym a siedemnastym dniem miesiąca (czyli w dniach 8-16 kwietnia). [Fragment początkowy tego wywiadu – w moim tłumaczeniu – zamieszczałem tu na stronie ze dwa razy, np. pod wpisem:
        https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/03/21/ks-adam-skwarczynski-nowenna-dusz-ofiar-przed-dniem-ofiarowania-sie-bogu-za-bliznich/ ].
        5. W tym wywiadzie mamy też ponadto powiedziane, że będzie to święto męczennika Eucharystii, który nie jest Hiszpanem i posiada imię, które jest «raro» – niezwykłe (przynajmniej w Hiszpanii); oraz że Cud zbiegnie się z rzadkim, ważnym i szczęśliwym wydarzeniem w Kościele i w chrześcijaństwie, które nastąpi tego samego dnia.
        6. Z kolei na hiszpańskojęzycznej stronie https://cronol.blogspot.com/2013/09/el-dia-del-milagro.html mamy podane, że imię tego męczennika kończy się w języku hiszpańskim na -EO, -AO (np. „Estanislao” – Stanisław), „o algo así” – „lub coś w tym stylu” (czyli mogłoby być np. imię „Tarcisio” – Tarsycjusz).
        7. Natomiast w zamieszczonym pod poniższym linkiem fragmencie książki „STAR ON THE MOUNTAIN” autorstwa M. Laffineura i M. T. Le Pelletiera (z 1967 r.; rozdział 51) możemy przeczytać takie oto wypowiedzi Conchity: „Wielki Cud będzie miał miejsce w święto młodego męczennika Eucharystii. To był chłopiec, który zanosił Komunię św. prześladowanym chrześcijanom. Jego koledzy, widząc go przechodzącego, usiłowali zmusić go do przyłączenia się do ich zabaw. Kiedy zaś on odmówił, oni go na śmierć ukamienowali i uciekli. Ciało jego zostało zabrane przez chrześcijańskiego żołnierza, który akurat potem przechodził.” – „Ależ to św. Tarsycjusz! – wykrzyknęła jedna z osób towarzyszących Conchicie, lecz ona nie zareagowała na to i tylko nałożyła sobie trochę więcej ciasta, jak gdyby nic nie usłyszała.” ORAZ: „W owym dniu [= Wielkiego Cudu] Msza św. będzie mogła być celebrowana w czerni.” [Chodzi tu zatem o taki dzień w roku liturgicznym, kiedy nie jest zabronione sprawowanie Mszy św. żałobnych za zmarłych (lub co najmniej Mszy św. pogrzebowych); a np. wg „Agendy liturgicznej Maryi Niepokalanej” w dzisiejszych czasach Msze św. żałobne, z wyjątkiem pogrzebowych, są zakazane w oktawie Wielkanocy, w samą zaś Wielkanoc i we wszystkie Niedziele Wielkanocne zakazane jest nawet sprawowanie Mszy św. pogrzebowych.]
        https://maryrefugeofholylove.files.wordpress.com/2016/04/star-on-the-mountain.pdf
        _______BIORĄC TO WSZYSTKO POD UWAGĘ oraz zaglądając do kalendarza możemy na koniec stwierdzić co następuje:
        a) W przyszłym roku (2021) Wielkanoc wypada 4 kwietnia (prawosławna: 2 maja), a zatem w dniach 8-16 kwietnia mamy dwa czwartki: 8 kwietnia – w oktawie Wielkanocy; oraz 15 kwietnia. Jeśliby więc teraz raptem okazało się, że papież Franciszek, tak ni z tego, ni z owego, przeniósłby wspomnienie św. Tarsycjusza (Patrona ministrantów, męczennika Eucharystii) z 15 sierpnia [bo nakłada się ono obecnie na uroczystość Wniebowzięcia NMP] na 15 kwietnia to… jesteśmy w domu! [Notabene: Papież ostatnio czynił takiego typu „uzupełnienia kalendarzowe” wprowadzając np. wspomnienie św. Faustyny do Kalendarza Rzymskiego, a w zeszłym roku – wprowadzając doń wspomnienie NMP Loretańskiej, więc nie jest to coś całkiem dziwnego…]
        b) W roku 2022 jedyny czwartek w dniach 8-16 kwietnia to jest Wielki Czwartek w dniu 14 kwietnia. Odpada! [Conchita kiedyś osobno powiedziała, że ten czwartek wprawdzie będzie „wyjątkowy”/”unikalny” (po angielsku: „singular”), ale to NIE BĘDZIE ani Wielki Czwartek, ani Boże Ciało, ani Wniebowstąpienie Pańskie.]
        c) W roku 2023 w dniach 8-16 kwietnia mamy jedynie czwartek wielkanocny (czwartek w oktawie Wielkanocy) 13 kwietnia – w Hiszpanii jest to wspomnienie św. Hermenegilda, który też był młodym męczennikiem, a zginął za odmowę przyjęcia Komunii św. wielkanocnej a rąk arian. Tutaj można by ten termin ewentualnie dopuścić, gdybyśmy założyli, że powyższe relacje podane w punktach 6. i 7. są jednak fałszywe. A akurat tę datę (13 kwietnia) wprost sugeruje [na str. 459] książka: Gottfried Hierzenberger, Otto Nedomansky „Księga objawień maryjnych od I do XX wieku” – wydanie Oficyny Wydawniczo-Poligraficznej „ADAM”, Warszawa 2003, „za zgodą Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 16.10.2002, Nr 4970/NK/2002; Notariusz – Ks. dr Henryk Małecki; Wikariusz Generalny, Biskup Pomocniczy Warszawski +Tadeusz Pikus”.
        d) W roku 2024 w dniach 8-16 kwietnia mamy czwartek 11 kwietnia – w Kalendarzu Rzymskim i tym obowiązującym w Hiszpanii jest to wspomnienie obowiązkowe św. Stanisława ze Szczepanowa, biskupa i męczennika, który został zamordowany podczas sprawowania Eucharystii [tyle tylko, iż to nie był MŁODY męczennik, więc musielibyśmy tutaj założyć, że informacja o jego młodości jest jedynie fałszywą plotką…].
        TAK ŻE SUMMA SUMMARUM: Każdej z tych powyższych ewentualnych dat Wielkiego Cudu dotyczą jakieś zastrzeżenia, a zatem problem polega na tym, które z nich możemy odrzucić jako oparte jedynie na fałszywych plotkach…

        • Elizeusz pisze:

          Pawle tytułem wyjaśnienia: tą wiadomość, o której pisałem, która wzburzyła m-gosię, dostałem na swoją i publikując ją (po uzyskaniu moderacji) w żadnym wypadku nie była podyktowana u mnie, jak mi to sugerujesz pragnieniem zaspokojenia ciekawości, czy też jak pisze wspomniana już m-gosia szukaniem sensacji, wzbudzania niepokojów. Podzieliłem się tylko na blogu tą informacją. Takie były moje intencje (być może popełniłem błąd, że ją podałem). Kto chce niech w nią wierzy, a kto chce niech nie wierzy.
          I dodam jeszcze, że nie zajmuję się poszukiwaniem dat (o tym co pisałeś, czytałem jakiś czas temu i do tego już nie wracałem i tym się nie interesowałem) – zastrzeżonych dla Pana Boga – kiedy to Oświetlenie sumień, będącym wielkim Aktem Miłosierdzia Bożego ma nastąpić. Ale pewnym jest ten fakt, że z każdym dniem ono zbliża się. I czy ten fakt powinien wzbudzać niepokój? Pozdr. w Panu i Ciebie, Pawle.

        • Elizeusz pisze:

          Zabrakło jednego słowa: „wiadomość … dostałem na swoją pocztę i …”

        • Paweł pisze:

          Przepraszam jeszcze za pomyłkę w podanym przeze mnie powyżej numerze orędzia przekazanego przez ks. St. Gobbi – to było orędzie 455d (a nie 445d):
          455. KORONA Z NARODÓW SŁOWIAŃSKICH:
          „(…) b Przynieś Mi w synowskim darze do kołyski, w której zostałam złożona w dniu narodzin, koronę z narodów słowiańskich. Przyozdób nią i nasyć jej zapachem miłości i zawierzenia dzień Moich narodzin. Z tego otoczonego czcią sanktuarium błogosławię was, o narody słowiańskie, które kocham szczególnie. Zawsze was ochraniałam, w każdym czasie byłam bardzo blisko was.
          c W ciągu długich lat waszego ciężkiego i krwawego zniewolenia zawsze byłam przy was. Czerwony Smok sprawował władzę nad wami, znacząc wszędzie swe okrutne panowanie łzami i krwią. Otrzymałam jednak od Pana wielką łaskę waszego wyzwolenia.
          d Byłam przy was w decydujących chwilach, kiedy KOMUNIZM ponosił u was klęskę NA ZAWSZE. Interweniowałam – bez przelewu krwi i bez dalszych zniszczeń.” – http://www.objawienia.pl/gobbi/gobbi-1991.htm

        • Paweł pisze:

          @Elizeusz: „(…) sugerujesz pragnienie zaspokojenia ciekawości”.
          – Najmocniej przepraszam. Te moje słowa o Twojej „ciekawości” to była tylko taka „retoryczna fraza” mająca na celu zgrabne rozpoczęcie mojego komentarza z jednoczesnym nawiązaniem do komentarza Twojego. Powinienem był sobie wymyślić tu inny „zwrot retoryczny”; ale pewną przeszkodą była z kolei krótkość czasu, ponieważ mój laptop w czasie pisania „od ręki” dłuższych komentarzy dość szybko się przegrzewa i zaczyna „wariować”, co grozi np. tym, że mając już prawie gotowy taki DŁUŻSZY tekst, mogę nagle utracić część lub całość efektów tej mojej pracy. [W sumie więc, dla bezpieczeństwa, należałoby takie długie teksty pisać „na spokojnie” w programie MS Word, a potem tylko wkleić je jako komentarz. Tylko że mi się tak czasem „śpieszy”, (z powodu np. ewentualnej możliwości różnych nieoczekiwanych, a pilnych próśb skierowanych do mnie przez moich 70-letnich domowników, którym musiałbym uczynić zadość bez zwlekania), że robię taki komentarz, choć długi, „na szybko”, a wtedy nie zastanawiam się zbyt długo nad sformułowaniami pełniącymi w nim funkcję li tylko „retorycznych łączników”).]. Tak że jeszcze raz przepraszam i dziękuję za pozdrowienia.

      • m-gosia pisze:

        Pawle,Pawle bracie w wierze ty potrzebujesz ponownego nawrócenia.Od blisko 30 lat żyjesz bez Sakramentów Świętych(tak odebrałam Twój komentarz).Obraziłeś się na Kościół bo jakiś kapłan coś Ci powiedział o obowiązku niedzielnej Mszy Świętej.Zacząłeś szperać po swojemu czy też te przykazania kościelne są obowiązkowe.Te przykazania kościelne nakierowują nas niejako na to minimum jakie jesteśmy spełniać wobec naszego Stwórcy.Wszak trzecie przykazanie Boże mówi nam „pamiętaj abyś Dzień Święty święcił”.Jak ten Dzień Święty mamy święcić ?Założyć świeżą koszulę,powstrzymać się od ciężkiej pracy niekoniecznej,może zjeść coś innego,położyć się na kanapie,posłuchać muzyki?To gdzie tu w tym jest Pan Bóg?O tym mówi nam przykazanie kościelne”W niedzielę i święta we Mszy Świętej nabożnie uczestniczyć.Aby był pożytek dla naszej duszy z uczestnictwa we Mszy Świętej nabożnie to przydałoby się być w stanie łaski uświęcającej ,aby godnie przyjąć Pana Jezusa do swojego serca.Skąd ta łaska wypływa ?Z Sakramentu Pokuty czyli szczerej Spowiedzi Świętej.Na spowiedzi jak wiemy wyznajemy nasze grzechy np.nie uczestniczyłem we Mszy Świętej w niedzielę i dlaczego .Jak mnie kapłan pouczy i usłyszę coś innego niż chciałbym usłyszeć przyjmuję to z pokorą.Pan Bóg wie dlaczego nie byłam w kościele ,a mimo to ja wyznaję na Spowiedzi,że nie byłam i dlaczego.
        Nie pasuje Ci Kościół Święty bo jest modernistyczny.Nie taki jakim ty byś go widział.To już podchodzi pod pychę bo ty wiesz lepiej.Wielu z nas katolików nie podoba się to i owo,ale trwamy w tym Kościele jaki jest.
        Otoczyłeś się tysiącem książek i tam szukasz mądrości.Dobrze czytaj,ale największą mądrość i pożytek znajdziesz na kartach Pisma Świętego -żywego Słowa Bożego.
        „Jeśli nie staniecie się jak dzieci nie wejdziecie do Królestwa Bożego” mówi Pismo Święte.
        Czekasz na gościa z Nieba,szukasz w przepowiedniach ,a czy jesteś gotowy ,aby przyjąć Go godnie? Oczywiście dotyczy to również mnie i nas wszystkich czy jesteśmy gotowi.
        Ponieważ czułam się wywołana dlatego to napisałam na mój chłopski (babski)rozum.
        Przepraszam jeżeli tym komentarzem Cię dotknęłam.Z Panem Bogiem.

  12. Marta 3 pisze:

    Wykształcona mama posyła swoje dziecko do I Komunii Świętej tylko dlatego, że cała klasa idzie i zaleciła jej aby opłatek potem wypluła lub wręcz wyrzygała….. Proszę o modlitwę za osoby, które mogą zapowiedz świętokradztwu…

    • Renata Anna pisze:

      ”Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar,
      płacze a przebacza, odepchnięta wraca – to Miłość Macierzyńska”
      Józef Ignacy Kraszewski
      Taką miłością jest Miłość Matki Bożej.

    • Bożena pisze:

      Pogubił się i to chyba dość dawno. Przecież to jeden z wielkich obrońców i współpracowników niejakiego M. Zielińskiego. A nie chcę pisać czego byłam świadkiem. Pycha kroczy przed upadkiem.

  13. m-gosia pisze:

    Jaki jest pożytek z tych sensacji ,niektórych orędzi .Obecnie ponad godzinę szperam ,wciągam córkę .Skupmy się na modlitwie,czytajmy Pismo Święte i tyle.Reszta to działanie złego.

    • Monika0603 pisze:

      Masz rację Małgosiu. Staram się nie czytać ale przechodzę tak trudny okres że czytanie o katastrofach mnie uspokaja, niestety. WielkiPost moje wielkie nawrócenie, wiele otrzymanych łask , a teraz wszystko się wali.Módlmy się za siebie.

    • Longin pisze:

      @m-gosia
      Niby to oczywiste, że epatowanie sensacją w niektórych orędziach nie daje żadnego pożytku będąc jedynie pożywką ludzkiej ciekawości a jednak wielu tym karmi się. Jak zatem rozeznać te prawdziwe…moim zdaniem żarliwie prosić Pana o dar rozeznania aby otworzył nam oczy tylko na Jego Słowo gdyż klucze poznania są w Duchu Świętym.
      Dodałbym tylko do Twojego stwierdzenia, że „reszta to działanie złego” niewielkie uzupełnienie – otóż może to pochodzić też od człowieka na zasadzie kompilacji lub tzw. twórczego przepisywanie różnych fragmentów orędzi lub wytworu chorej podświadomości (choroby)

      • m-gosia pisze:

        Longin ja się orędziami nie interesuję.Wpadnie mi coś to poczytam.Natomiast zaniepokoił mnie stan ducha i duszy Pawła.Przeczytaj powyżej z dn.27.05 z godz.23.43.Napisałam mu być może nieudolnie 28.05 o 14.44.Potrzebuje pomocy i modlitwy wszak jest z nami od wielu lat i nie tylko dlatego.

        • Longin pisze:

          M-gosia napisałaś jak najbardziej właściwie…to wprawdzie jego wybór z którym się nie identyfikujemy…trochę znam ten problem, bo kiedyś też miałem taką małą polemikę.
          Ale cóż takie są ludzkie wybory z którymi możemy się zgadzać lub nie, w żadnym wypadku nie możemy jednak oceniać człowieka – ja akurat uważam niektóre komentarze Pawła za genialne może niekiedy skrupulanckie, ale zawsze z umiejętnością syntezy.
          Może to taki nasz Gamaliel potrzebujący jak my szczególnej modlitwy i łaski aby przejrzeć i zrozumieć że Chrystus łamie i przekracza nasze kalkulacje oparte na czysto rozumowym pojmowaniu rzeczywistości – bo On daje Życie, którego źródło tu na ziemi jest w Eucharystii czyli Miłości zakrywającej wiele naszych grzechów, lęków, wątpliwości.

          Jeśli chodzi o orędzia, to akurat w moim przypadku zaprowadziły mnie do Eucharystii oraz świadomości obecności Żywego i Czułego Boga. Taką darmo daną łaskę otrzymałem choć jak każdy mam też pustynię i nędzę : ), mogą być zatem bardzo ważne w życiu niejednego z nas – oczywiście te prawdziwe – czyli takie, które są przypomnieniem Bożego Słowa. Jeżeli Pismo mówi, że mamy słuchać chętnie każdego słowa pochodzącego z ust Pana to po pierwsze nie możemy być obojętni, a po drugie musimy na nie odpowiadać. A zatem zarówno to Słowo w Piśmie, jak i Jego przypomnienie również u współczesnych proroków nie może być zlekceważone. Odnoszę to do Fatimy, Lourdes, Garabandal, Medjugorjie a także do Vassuli Ryden.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s