W ramach przypomnienia – Ks. Tomasz Kostecki: z diabłem się nie dyskutuje!

Pokusa nigdy nie jest grzechem,
ale jak zaczniesz gadać z pokusą – to już przegrałeś!

To jest „arcymistrzostwo rekolekcyjne” w wykonaniu ks. Tomasza, kazanie głoszone do młodzieży i dorosłych…aż szkoda, że tegoroczne rekolekcje trwają tylko 4 dni. O czym dziś?
Szatan, „smród” grzechu, „babochłopy” i „chłopczyki”, relacja między płciami, feminizm, ABORCJA w Polsce, eutanazja, nasz zachwyt Europą…. udostępnij, odsłuchaj i zastanów się….

Kazanie jest mocne, powinno trafić do każdego. Ksiądz mówi ostro, ale taka jest prawda: Dziś kobiety stoją, chłopcy siedzą w ławkach w kościele czy w autobusie, bo…baba musi być silna!!! Do szkoły wojskowej chodzą dziewczyny i jak wybuchnie wojna, to baby będą bronić Polski a chłopy będą…na szydełku czy na drutach w domu robić!
Zapraszam do wysłuchania całości!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Pomoc duchowa i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „W ramach przypomnienia – Ks. Tomasz Kostecki: z diabłem się nie dyskutuje!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. jozef91 pisze:

    Ćwiczenia Duchowe św. Ignacego Loyoli. To jest broń!

  3. Ania pisze:

    Wczoraj coś mnie tchnęło i odsłuchałam Grzegorza z Leszna. Ten nie wymienia ks. Adama z nazwiska, ale mówi i pewnym księdzu z pewnego portalu, którego załatwił za krytykę siebie i swoich objawień. Mówi, że tak go załatwił, że ten dostał kary od biskupa.
    Jakie to przykre, z ten się jeszcze tym chwali.
    Teraz coraz więcej rozumiem, czemu admini dbają o swoje dane osobowe

    • Alicja pisze:

      A mi chodzi taka myśl po głowie, ze ks. Adam jest iskra (o czym tez wielokrotnie mówił), ktora teraz przestaje płonąć. Za to rozpala sie wielki ogień i Niepokolane Serce Maryji zwycięży. Te wszystkie akcje różańcowe, pompejanki, zawierzenia. Cos dobrego zaczyna sie dziac 🙂

      • Longin pisze:

        @Alicja
        Bardzo ciekawe spostrzeżenia choć myślę, że dyskusyjna jest teza utożsamiająca wprost ks.Adama z iskrą – raczej jego misją miało być rozpalenie serc na ponowne przyjście Pana czyli Paruzję a zatem chodzi o wspólnotę ludzi oczekujących i ofiarujących przy tym swoje modlitwy oraz codzienny krzyż za nawrócenie świata…i to oni mają być tą iskrą.
        Jak duża jest ta wspólnota, tego nie wiemy choć zapewne są to najpierw ludzie prości i zwyczajni, ale o otwartych sercach…później pewnie bardziej racjonalnie myślący czyli jakbyśmy znowu mieli powtórkę… rozpoznają najpierw pasterze, a dopiero później mędrcy (ale to tylko takie moje dywagacje : ) )
        Kolejna sprawa to czy ta iskra przestaje płonąć… po ludzku skoro ks.Adam oficjalnie zamilknął (przynajmniej w przestrzeni internetu) to wydaje się, że tak – choć myślę, że dzieli on los proroka skazanego na ośmieszenie i milczenie w swoim środowisku jak wielu innych przed nim. Jest jednak inny kontynuator jego misji nie tylko publikujący bardzo zbieżne wizje i orędzia z tym co głosi ks.Adam, ale osoba, która przejęła całą pracę organizacyjną nad propagowaniem idei iskry w wersji chociażby tłumaczeń językowych, wydawnictwa. Myślę, że w tym znaczeniu kontynuacji, ta iskra nie zgasła… jeszcze.

        • babula pisze:

          Myślę Longinie podobnie jak Ty. Zresztą co my możemy wiedzieć o bólu proroka pragnącego męczeństwa, o bólu spowodowanym tym, że chciałby aby ludzie odpowiedzieli gorącym sercem na wezwanie jakie przekazuje od Boga?
          Może to pragnienie jest większym cierpieniem, niż upokorzenia, choroby,..?
          Dlatego myślę, że iskra ks.Adama już nie jest iskrą lecz potężnym płomieniem płonącym w ciszy i w ukryciu. Wszyscy co go wyśmiali, zlekceważyli, tak naprawdę nałożyli piękne korony na jego głowę. Bolesne korony i pełne chwały w wieczności.
          Daj mu Panie Boże Miłosierny siły i ukojenie, daj mu chwile odpoczynku i radości przy Twoim kochającym sercu ❤

    • Jacek pisze:

      Ze złem się nie dyskutuje, ani go nie słucha.
      Słuchaj nagrania, a zrozumiesz.
      Pozdrawiam
      Szczęść Boże

    • Renata pisze:

      Bóg wyciągnie z tego dobro 😉My się modlimy za księdza Adama i za adminów strony, żeby dodał im sił do walki duchowej. Nie jesteście sami😊

  4. Konwalia pisze:

    Jutro albo w najbliższych dniach tego tygodnia idę do spowiedzi. Proszę o modlitwę, bo jestem zmęczona tym, że niemal każda spowiedź oznacza u mnie trzęsienie się ze strachu, płacz, panikę i rozbicie wewnętrzne.

      • Konwalia pisze:

        Dziękuję. Idę dziś po południu. Ale nie wiem, czy to nie będzie moje ostatnie podejście. Potem znowu będę musiała rzucić w się w rygor modlitewny, odmawiać Koronkę, może coś jeszcze, odpusty po Komunii. Kiedyś byłam radosnym, ciekawym świata człowiekiem. Odkąd staram się przystępować do sakramentów, czuję się zgorzkniała, zniechęcona i bywam niekiedy agresywna (słownie), brakuje mi cierpliwości. Czuję wewnętrzną złość, wręcz wściekłość. I czuję się w tym wszystkim koszmarnie bezradna, bo chyba nikt nie jest w stanie pojąć, jak to możliwe, że życie modlitewne zmienia człowieka na gorsze. Ja też nie. Jestem zmęczona. Proszę, nie oceniajcie mnie, że coś jest ze mną nie tak. Ja walczyłam i walczę, ale od dwóch lat mam coraz mniej sił.

        • wobroniewiary pisze:

          Konwalia – życzę Ci poczucia wolności w Panu Bogu, bo „wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia” 🙂

        • Bożena pisze:

          Konwalio czytałam twoje wpisy i chciałam zapytać, czy słyszałaś o modlitwie uwolnienia według 5 kluczy. Przez jakiś czas posługiwałam w tej modlitwie jako wstawiennik, potem też prowadziłam ją i widzę, że w ta modlitwa mogła by być dla ciebie drogą do uwolnienia od wszystkiego, co cię dręczy. Na tej stronie też był wpis mówiący o tej modlitwie. Jest ona bardzo skuteczna i bardzo bezpieczna. Bardzo ważne jest dobre, bez pośpiechu, robiąc notatki, przygotowanie się do niej – na podstawie książki Neala Lozano „Modlitwa uwolnienia” 1 cz. potem ewentualnie cz.2, ale ta nie jest konieczna. Wszystkie informacje znajdziesz na stronie http://www.dom.jezuici.pl

        • babula pisze:

          Może Bożena ma rację @Konwalio i rzeczywiście potrzebne Ci uwolnienie.
          Popatrz -te wszystkie trudności o których tu piszesz mogą być dręczeniem szatańskim.
          Zły tylko czeka kiedy zmęczona ulegniesz. A Pan Bóg dopuszcza to cierpienie bo jest ono dla Ciebie dobre, pożyteczne, jest wielką łaską. Gdy czytam to co napisałaś to ja tez się uczę na Twoim przykładzie. Uczę się jak ważna jest żywa wiara, ufność, wierność taka zupełna, której nie potrzeba wzniosłych uczuć, nawet żadnych uczuć. Wierność pomimo wszystko, pomimo, że to już tak długo trwa.
          Bądź wierna Konwalio. wytrwaj, to całe zło minie, jeszcze będziesz szczęśliwa, z czystym sercem, kochająca i kochana. Modlę się za Ciebie ❤

    • eska pisze:

      +++
      Święty Michale Archaniele… Pod Twoją obronę…

    • Dorota pisze:

      Zdrowaś Maryjo….

  5. wobroniewiary pisze:

    SZATAN TEŻ WIERZY W BOGA I JEST W PIEKLE!

  6. Bożena pisze:

    Moim najskuteczniejszym obrońcą w pokusach i duchowym zamęcie jest mój ukochany Anioł Stróż. Kiedy diablisko mąci proszę mojego Anioła żeby mu spuścił porządny łomot i pogonił tam, skąd przyszedł. Mam wrażenie, że mój Anioł tylko czeka, żebym go zawołała na pomoc, poza tym zawsze mogę na Niego liczyć, jak na najlepszego Przyjaciela.

    • babula pisze:

      Kiedy patrzę na moje życie (całe życie od dzieciństwa począwszy) to bardzo mi żal mojego Anioła Stróża. Nacierpiał się biedaczysko 😦 Dlatego co jakiś czas proszę Pana Boga by dawał mojemu Aniołowi chwile szczęścia, umacniał go i błogosławił mu oraz wzmacniał jego duchowe siły.
      A jak mnie znów boli kolano to chwytam go za skrzydło 🙂

      A teraz to chwytam za różaniec bo zbliża się godz. 15.00

  7. Kasia pisze:

    Proszę o modlitwę w trudnej sprawie

  8. Monika pisze:

    Proszę o modlitwę za moje córki które w sobotę idą Pierwszej Komunii Świętej, aby doświadczyły tego że Jezus przychodzi do ich serc.

    • Bozena pisze:

      We wszystkich intencjach +++

    • Witek pisze:

      A pokuta w rozumieniu wynagrodzenia za grzech?
      Trzeba by zacząć od wyjaśnienia dwóch najważniejszych pojęć biblijnych. Dla żydów pokuta to teszuwa, czyli zawrócenie z drogi. Czym zgrzeszyłeś, tym teraz odpokutujesz. Na przykład Zacheusz: kradł, to teraz rozdaje jałmużnę.
      W Nowym Testamencie pojawiło się nowe określenie pokuty, nawrócenia – metanoia, czyli zmiana myślenia. Same gesty to nie wszystko, trzeba jeszcze zmienić motywację. Czasem ludzie robią to samo, ale z różnych powodów, i jeden czyn jest ważny, a drugi nie. Dwie osoby przychodzą do konfesjonału, mówią te same grzechy i wypowiadają tę samą formułę – i jedna spowiedź jest miła Bogu, a druga nie. Ważna jest tutaj świadomość, motywacja, pragnienie: dlaczego ja to robię. Z miłości do Boga, do siebie, do komfortu czy żeby uciec od dyskomfortu? Dlaczego właściwie chcę pokutować. Sobie chcę wynagrodzić?
      o. Augustyn Pelanowski

    • Krystyna pisze:

      We wszystkich intencjach:
      „Pod Twoją obronę uciekamy się święta Bożą Rodzicielko … „

  9. Robert pisze:

    We wszystkich intencjach: +++.

  10. Edyta pisze:

    +++ We wszystkich intencjach ❤

  11. Renata Anna pisze:

    We wszystkich intencjach. +++

  12. k pisze:

    Polecam wysłuchanie homilii ks. R. Skrzypczaka z dn. 17.05.2020r.

  13. Bożena pisze:

    +++ we wszystkich intencjach

  14. Jacek pisze:

    Przyjaciółka prosiła mnie wczoraj o Modlitwę za Ksiądza Piotra Urbanowskiego , który nagle odszedł z tego świata.
    Dołączyłem Go do modlitwy na Apelu Jasnogórskim, ale jak więcej Wiernych się pomodli to będzie miał większe wsparcie.
    Pozdrawiam
    Szczęść Boże

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s