Maj miesiącem Maryi. Miesięczne nabożeństwo ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 17

 Medytacje ze Służebnicą Bożą Luizą Piccarretą wg
„Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej”

Modlitwa do Niebieskiej Królowej
na ka
żdy dzień miesiąca maja

Niepokalana Królowo, moja Niebieska Matko, przychodzę na Twoje matczyne kolana, aby się wtulić w Twoje ramiona jako Twoja ukochana córka i aby prosić Cię z najgorętszym westchnieniem – w tym miesiącu poświęconym Tobie – o największą z łask: ażebyś mi dozwoliła żyć w Królestwie Woli Bożej. Święta Mamo, Ty, która jesteś Królową tego Królestwa, pozwól mi żyć w Nim jako Twoja córka, ażeby Ono już więcej nie było bezludnym, ale zamieszkałym przez Twoje dzieci. Dlatego też Wszechwładna Królowo, ja powierzam się Tobie, abyś mogła pokierować moimi krokami do Królestwa Woli Bożej, a trzymając mnie mocno za rękę, pokierujesz całą moją istotę ku nieskończonemu życiu w Woli Bożej. Będziesz moją Mamą, i Tobie jako mojej Mamie, zawierzam moją wolę, abyś mogła wymienić ją na Wolę Bożą i tym sposobem będę mogła być pewna, że nie opuszczę Jej Królestwa. Dlatego też proszę Cię, oświeć mnie, abym mogła zrozumieć, co to znaczy Wola Boga.

Zdrowaś Maryjo…

Ofiara miesiąca: Rano, w południe i wieczorem (to znaczy trzy razy w ciągu dnia) przyjść na kolana naszej Niebieskiej Mamy i powiedzieć do Niej: „Moja Mamo, kocham Cię, i Ty kochaj mnie też i daj łyk Woli Bożej mojej duszy. Daj mi swoje błogosławieństwo, ażebym wykonywała wszystkie moje czynności pod Twoim matczynym spojrzeniem.”

Dzień siedemnasty
Królowa Nieba w Królestwie Woli Bożej opuszcza Świątynię.
Zaślubiny ze Świętym Józefem. Boże zwierciadło, do przeglądania
w kt
órym wzywa wszystkich tych, którzy zostali powołani przez Boga
do stanu
małżeńskiego

Dusza do swojej Niebieskiej Mamy: Święta Mamo, dzisiaj bardziej niż kiedykolwiek odczuwam potrzebę wtulenia się w ramiona mojej Mamy, aby Wola Boża, która w Tobie panuje, mogła przynieść słodkie oczarowanie dla mojej woli, trzymając ją podporządkowaną, tak aby nie miała odwagi uczynienia czegokolwiek, co nie jest Wolą Boga. Twoje wczorajsze lekcje pozwoliły mi zrozumieć dożywotne więzienie, do jakiego ludzka wola wtrąca biedne stworzenie. Ja się tak bardzo obawiam, że może ona uczynić wyskok i ponownie zająć we mnie swoje miejsce. Dlatego też zawierzam się mojej Mamie, żeby mnie uważnie pilnowała, tak abym mogła być pewną, że nieustannie żyję Wolą Bożą.

Lekcja Królowej nieba:
Głowa do góry córko moja, odwagi, zaufaj swojej Mamie i uczyń mocne postanowienie, że nie dopuścisz swojej woli do życia. Och, jak bardzo chciałabym usłyszeć z twoich ust: „Moja Mamo, moja wola już się skończyła i całkowitą władzę we mnie posiada Boży Fiat”. To jest broń, która zadaje nieustanną śmierć woli ludzkiej i zdobywa Serce twojej Mamy, ażeby użyła Ona wszelkich kochających sposobów Matki, aby Jej córka mogła żyć w Królestwie swojej Mamy. Dla ciebie będzie to słodka śmierć, która przyniesie ci prawdziwe Życie, a dla Mnie będzie to najpiękniejsze zwycięstwo, jakie odniosę w Królestwie Woli Bożej. Dlatego nabierz odwagi i zaufaj Mi. Brak ufności należy do tchórzów i do tych, którzy nie są naprawdę zdecydowani, aby odnieść zwycięstwo, dlatego też nieustannie pozbawieni są oręża, a bez oręża nie można zwyciężyć i jest się zawsze niestałym i chwiejnym w czynieniu dobra.

A teraz, córko moja, posłuchaj Mnie. Kontynuowałam swoje życie w Świątyni oraz moje małe wyskoki tam na górę, do mojej Niebieskiej Ojczyzny. Posiadałam moje prawa córki składania małych wizyt mojej Bożej Rodzinie, która należała do Mnie w większym stopniu niż ojciec. Ale jakim zaskoczeniem było dla Mnie, gdy w czasie jednej z moich wizyt Boskie Osoby powiadomiły Mnie, że Ich Wolą było to, abym opuściła Świątynię, żeby zgodnie z obowiązującym w tych czasach zwyczajem związać się węzłem małżeńskim ze świętym człowiekiem imieniem Józef i udać się razem z nim do domu w Nazarecie i tam zamieszkać.

Córko moja, w tym okresie mojego życia pozornie wydawało się, że Bóg chciał poddać Mnie próbie. Nie kochałam nigdy nikogo na świecie7 i skoro Wola Boża rozpostarła się w całym moim bycie, moja ludzka wola nigdy nie dokonała ani jednego aktu życia. Dlatego też nie było we Mnie ziarna ludzkiej miłości. Jakże więc mogłam kochać mężczyznę, niezależnie jak bardzo świętego, w porządku ludzkim? Prawdą jest, że kochałam wszystkich i miłość wobec wszystkich była tak ogromna, że moja miłość Matki wypisała Mi ich, jeden po drugim, w moim matczynym Sercu nieusuwalnymi literami z ognia – ale wszystko to było w porządku Miłości Bożej, ponieważ miłość ludzką, w porównaniu do Bożej, można nazwać cieniem, odcieniem, atomem miłości!

A jednak, droga córko, coś, co pozornie wydawało się być próbą i jakby czymś obcym dla świętości mojego życia, Bóg wspaniale spożytkował dla wypełnienia swoich planów i udzielenia Mi łaski, której tak gorąco pragnęłam – to jest, zstąpienia Słowa na ziemię. Bóg dał mi opiekę, ochronę, pomoc, tak aby nikt nie mógł powiedzieć słowa na mój temat i na temat mojej prawości. Święty Józef miał być współpracownikiem, opiekunem, który miał troszczyć się o tak niewiele z tego, co człowiek potrzebuje oraz cieniem Niebieskiego Ojcostwa, w którym miała się uformować nasza mała niebieska rodzina na ziemi. I tak, pomimo zaskoczenia, natychmiast wypowiedziałam Fiat, wiedząc, że Boża Wola nie skrzywdziłaby Mnie ani też nie zaszkodziła mojej Świętości. Och, gdybym chciała uczynić choćby jeden akt mojej ludzkiej woli, nawet pod pozorem, że nie chcę poznać męża, doprowadziłabym do ruiny plany przyjścia Słowa na ziemię! Dlatego też to nie różnorodność stanów szkodzi świętości, ale brak Woli Bożej i brak wypełniania swoich obowiązków w stanie, do którego Bóg powołuje stworzenie. Wszystkie stany są święte, małżeński również, pod warunkiem, że jest tam obecna Wola Boża i prawdziwa ofiara swoich własnych obowiązków. Ale większość jest opieszała i leniwa. I nie tylko nie stają się świętymi, ale ze swojego własnego stanu niektórzy czynią czyściec, a inni piekło.

Tak więc gdy dowiedziałam się, że mam opuścić Świątynię, nie powiedziałam nikomu ani słowa, oczekując, że Bóg sam tak ułoży zdarzenia, abym mogła spełnić Jego uwielbioną Wolę, co w rzeczywistości nastąpiło. Przełożeni Świątyni przywołali Mnie i orzekli, że zgodnie z ich wolą i obowiązującym w tych czasach zwyczajem, powinnam przygotować się do zamążpójścia. Zaakceptowałam to. Cudownym zrządzeniem losu, pośród wielu, wybór padł na świętego Józefa i tak małżeństwo zostało postanowione, a ja opuściłam Świątynię. Dlatego też proszę cię, córko mojego Serca, abyś we wszystkim wzięła sobie do serca jedynie Wolę Bożą, jeśli chcesz, aby Boże plany wobec ciebie zostały spełnione.

Dusza: Niebieska Królowo, Twoja córka powierza się Tobie. Moim zaufaniem chcę zranić Twoje Serce. Niech ta rana powtarza stale w Twoim matczynym Sercu: „Fiat! Fiat! Fiat!” O to bezustannie prosi Cię Twoja maleńka córka

Ofiara: Dzisiaj, aby Mi oddać cześć, przyjdziesz na moje kolana i odmówisz piętnaście razy „Chwała Ojcu”, aby podziękować Panu za wszystkie łaski, jakich Mi udzielił w ciągu tych piętnastu lat mojego życia, a zwłaszcza za to, że dał Mi, jako towarzysza, męża tak świętego, jakim był święty Józef

Wezwanie: Potężna Królowo, daj mi oręż, abym poszła w bój, ażeby Wola Boża odniosła nade mną zwycięstwo

Pobierz pdf: Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s