Maj miesiącem Maryi. Miesięczne nabożeństwo ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 12

 Medytacje ze Służebnicą Bożą Luizą Piccarretą wg
„Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej”

Modlitwa do Niebieskiej Królowej
na ka
żdy dzień miesiąca maja

Niepokalana Królowo, moja Niebieska Matko, przychodzę na Twoje matczyne kolana, aby się wtulić w Twoje ramiona jako Twoja ukochana córka i aby prosić Cię z najgorętszym westchnieniem – w tym miesiącu poświęconym Tobie – o największą z łask: ażebyś mi dozwoliła żyć w Królestwie Woli Bożej. Święta Mamo, Ty, która jesteś Królową tego Królestwa, pozwól mi żyć w Nim jako Twoja córka, ażeby Ono już więcej nie było bezludnym, ale zamieszkałym przez Twoje dzieci. Dlatego też Wszechwładna Królowo, ja powierzam się Tobie, abyś mogła pokierować moimi krokami do Królestwa Woli Bożej, a trzymając mnie mocno za rękę, pokierujesz całą moją istotę ku nieskończonemu życiu w Woli Bożej. Będziesz moją Mamą, i Tobie jako mojej Mamie, zawierzam moją wolę, abyś mogła wymienić ją na Wolę Bożą i tym sposobem będę mogła być pewna, że nie opuszczę Jej Królestwa. Dlatego też proszę Cię, oświeć mnie, abym mogła zrozumieć, co to znaczy Wola Boga.

Zdrowaś Maryjo…

Ofiara miesiąca: Rano, w południe i wieczorem (to znaczy trzy razy w ciągu dnia) przyjść na kolana naszej Niebieskiej Mamy i powiedzieć do Niej: „Moja Mamo, kocham Cię, i Ty kochaj mnie też i daj łyk Woli Bożej mojej duszy. Daj mi swoje błogosławieństwo, ażebym wykonywała wszystkie moje czynności pod Twoim matczynym spojrzeniem.”

Dzień dwunasty
Królowa Nieba w Królestwie Woli Bożej
opuszcza ko
łyskę i stawia pierwsze kroki.
Swoimi niemowlęcymi czynami przywołuje Boga, aby zstąpił
na ziemi
ę oraz wzywa stworzenia do życia w Woli Bożej

Dusza do Niebieskiej Królewny: Oto jestem znowu przy Tobie, w domku w Nazarecie. Chcę być widzem Twojego dzieciństwa, chcę Ci podać rękę, gdy stawiasz pierwsze kroki i rozmawiasz ze swoją świętą mamą i ze swoim ojcem Joachimem. Od czasu, gdy przestałaś być karmiona piersią i gdy zaczynasz chodzić, maleńka jaka jesteś, pomagasz świętej Annie w drobnych pracach. Moja Mamusiu, jak wiele dla mnie znaczysz, jesteś cała urocza! Och, udziel mi swoich lekcji, abym mogła naśladować Twoje dzieciństwo i nauczyć się od Ciebie żyć w Królestwie Woli Bożej, wykonując nawet mało znaczące czynności ludzkie.

Lekcja maleńkiej Królowej Niebios:
Moja droga córko, moim jedynym pragnieniem jest mieć moją córkę blisko siebie. Bez ciebie czuję się sama i nie mam nikogo, komu mogłabym powierzyć swoje tajemnice. Dlatego też z matczyną troską poszukuję swojej córki, którą trzymam w Sercu, aby udzielić jej lekcji i tym samym pozwolić jej zrozumieć, jak żyje się w Królestwie Woli Bożej. Ale do tego Królestwa wola ludzka nie ma wstępu. Jest ona krępowana i umiera nieustanną śmiercią wobec światła, świętości i mocy Woli Bożej. Ale czy myślisz, że ludzka wola cierpi, ponieważ Wola Boża sprawia, że ona nieustannie umiera? Ach, nie, nie, raczej czuje się szczęśliwa, bo ponad jej umierającą wolą, zwycięsko i triumfująco, odradza się i wzrasta Wola Boża, która przynosi jej nieskończoną radość i szczęście. Wystarczy, że stworzenie zrozumie, droga córko, co oznacza dać się Jej zdominować i doświadczy tego, żeby poczuło wstręt do swojej własnej woli – do tego stopnia, że raczej poszarpałoby siebie na kawałki, niż opuściło Wolę Bożą.

A teraz, posłuchaj Mnie. Opuściłam Niebo tylko dlatego, aby czynić Wolę Ojca Przedwiecznego. Nawet jeśli posiadałam w sobie swoje Niebo, którym była Wola Boża, oraz pozostawałam w nierozerwalnej łączności z moim Stwórcą, to także chciałam przebywać w mojej Niebieskiej Ojczyźnie, tym bardziej że posiadając w sobie Wolę Bożą, miałam prawa córki do przebywania w Ich towarzystwie. Miałam prawo córki do bycia kołysaną jak mała dziecina w ich Ojcowskich ramionach i uczestniczenia we wszystkich Ich radościach, rozkoszach, bogactwach i świętościach, jakie Oni posiadali, na tyle, na ile mogłam je w sobie pomieścić, napełniając siebie tak bardzo, że już nie byłam w stanie pomieścić ich więcej. A Najwyższa Istota radowała się, widząc, jak Ja bez lęku, a właściwie z ogromną miłością, wypełniałam się Ich dobrami. A Ja nie dziwiłam się, że Oni pozwalali Mi na wzięcie wszystkiego, co chciałam. Byłam Ich córką. Jedną była Wola, która nas ożywiała i czegokolwiek Oni chcieli, chciałam i Ja. Czułam więc, że dobra mojego Niebieskiego Ojca były moimi. Jedyną różnicą było to, że Ja byłam maleńka i ani nie mogłam ogarnąć, ani wziąć wszystkich Ich dóbr. Brałam ogromną ilość, ale pozostawało jeszcze bardzo dużo, bo nie miałam gdzie ich pomieścić, ponieważ zawsze pozostawałam stworzeniem. Boskość natomiast była ogromna, niezmierzona i w jednym akcie obejmowała wszystko. Tak więc pomimo tego, gdy tylko dano Mi do zrozumienia, że muszę się pozbawić Ich niebiańskich radości i niewinnych uścisków, jakie wymienialiśmy pomiędzy sobą, opuściłam Niebo bez ociągania i powróciłam do moich drogich rodziców. Oni kochali Mnie tak bardzo. Ja byłam miła, urocza, radosna, spokojna i pełna niemowlęcego wdzięku, co wprawiało ich w zachwyt. Byli cali skupieni na Mnie, byłam ich skarbem. Gdy brali Mnie w swoje ramiona, odczuwali rzeczy niepojęte i bijące we Mnie Boskie Życie.

Otóż, córko mojego Serca, musisz wiedzieć, że odkąd zaczęłam moje życie tutaj na dole, Wola Boża rozprzestrzeniała swoje Królestwo na wszystkie moje czyny, tak więc moje modlitwy, moje słowa, moje kroki, pożywienie i sen, drobne prace, za pomocą których pomagałam swojej matce, wszystko było ożywione Wolą Bożą. A ponieważ zawsze nosiłam cię w moim Sercu, wzywałam ciebie jak swoją córką. We wszystkich moich czynach przywoływałam twoje razem z moimi, tak aby i w twoich czynach, nawet tych mało znaczących, mogło się rozprzestrzeniać Królestwo Woli Bożej. Posłuchaj, jak bardzo cię kochałam. Gdy się modliłam, przywoływałam twoje modlitwy w moich, aby twoje i moje zostały ożywione jedną wartością i mocą, jaką była wartość i moc Woli Bożej. Gdy mówiłam, przywoływałam twoje słowa. Gdy chodziłam, przywoływałam twoje kroki i gdy wykonywałam małe czynności niezbędne dla ludzkiej natury, tak jak nabieranie wody, zamiatanie, podawanie drzewa mojej matce do zapalenia ognia oraz wiele  innych  podobnych  czynności,  przywoływałam  twoje  własne  czyny,  aby  zostały ożywione Wolą Bożą i aby Jej Królestwo mogło się rozszerzać na moje i twoje czyny. I gdy przywoływałam ciebie w każdym z moich czynów, przywoływałam Słowo Boże, aby zstąpiło na ziemię. Och, jak bardzo cię kochałam, córko moja! Chciałam mieć twoje czyny w moich, aby uczynić cię szczęśliwą i pozwolić ci królować wraz ze Mną. I och, jak wiele razy przywoływałam ciebie i twoje czyny, ale ku mojemu największemu bólowi, moje pozostawały w odosobnieniu i widziałam twoje czyny jakby zagubione w twojej ludzkiej woli, czyny, które – straszliwie jest to powiedzieć – kształtowały królestwo nie boskie, ale ludzkie, królestwo namiętności i królestwo grzechu, nieszczęścia i niedoli. Twoja Mama płakała nad twoim nieszczęściem i nad każdym czynem ludzkiej woli, jakiego dokonujesz, gdyż wiedziała, do jakiego nieszczęsnego królestwa cię one doprowadzają. Moje łzy nadal spływają, aby dać ci do zrozumienia, jak wielkim jest zło, które czynisz. Dlatego też posłuchaj swojej Mamy. Jeśli będziesz czyniła Wolę Bożą, jako prawo będą ci dane radość i szczęście, wszystko będzie wspólne z twoim Stwórcą. Słabości i nieszczęścia zostaną oddalone od ciebie, a ty będziesz najukochańszą spośród moich córek. Zatrzymam cię w moim własnym Królestwie, sprawiając, że będziesz zawsze żyła Wolą Bożą

Dusza: Święta Mamo, widząc Twoje łzy, kto mógłby Ci się oprzeć i nie chcieć słuchać Twoich świętych lekcji? Ja z całego serca obiecuję, przysięgam, że nigdy, przenigdy nie uczynię już mojej woli. A Ty, Boża Mamo, nie pozostawiaj mnie nigdy samej, ażeby moc Twojej obecności zdławiła moją wolę i pozwoliła mi zawsze panować w Woli Bożej.

Ofiara: Dzisiaj, aby Mi oddać cześć, przekażesz Mi wszystkie swoje czyny, aby dotrzymać Mi towarzystwa w moich dziecięcych latach, wypowiadając do Mnie trzy akty miłości, dla upamiętnienia trzech lat, jakie spędziłam z moją matką, Świętą Anną

Wezwanie: Potężna Królowo, porwij moje serce i zamknij je w Woli Bożej.

Pobierz pdf: Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „Maj miesiącem Maryi. Miesięczne nabożeństwo ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 12

  1. duszyczka pisze:

    Kardynałowie i Biskupi o koronapanice

  2. Magdalena pisze:

    Dziękuję Niebieska Mamo za Twoją lekcję ❤️

  3. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Witam wszystkich czy mógłby mi ktoś podesłać jakieś religijne życzenia lub wierszyk na jubileusz kapłaństwa. Będę wdzięczny i już teraz was polecam Panu przez ręce Niepokalanej.
    🙏

  4. Joanna pisze:

    Pani Ewo, chciałam zapytać czy można na adres „jutrzenka” napisać do ks.Adama?. Nie chodzi mi o pytania ani temat Paruzji.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s