Sobotnio – Gdy codzienności trud cię kiedyś zwali z nóg…

Kochani, 
dzisiaj sobota, dzień poświęcony Maryi. Niedługo pójdziemy do kościołów na Nabożeństwo Majowe i na Mszę św. a potem czeka nas wieczorny czas przed świętowaniem niedzieli – dnia Pańskiego. 
Wiem, że mamy trudny czas – czas „corono(ś)wirusa, ograniczonych spotkań w gronie rodziny czy Przyjaciół. Wszystkim jest trudno, ale ja osobiście już mam dość tego narzekania, tych teorii spiskowych. Chcę nieść ludziom radość, nadzieję, stąd taki mój pomysł na sobotnie wpisy.
Czy się to przyjmie – zależy od Was i Waszej reakcji 🙂 

*****
Gdy codzienności trud cię kiedyś zwali z nóg

Gdy codzienności trud cię kiedyś zwali z nóg
Nie zapominaj, że przy tobie zawsze Bóg,
Zaufaj mu bez granic tchu
I pozwól proszę, pokierować sobą Mu.

Zrozumiesz, że dziś łatwiej tak,
Gdy Jezus ci naznacza szlak.

Gdy już nie możesz dłużej krzyża swego nieść,
Przypomnij sobie, że i Jezus też z nim szedł.
Nie musiał, lecz pokochał lud.
Więc podnieś głowę i posłuchaj Bożych słów.

Choć droga trudna, ciężka jest i taka zła,
Choć czasem spływa z twoich oczu gorzka łza.
Idź jednak wciąż, przecieraj szlak,
Dla słabszych, którzy oczekują na twój znak.

Zrozumiesz, że dziś łatwiej tak,
Gdy Jezus ci naznacza szlak

Dwie krople deszczu
Ja szukam nieba, a Ty?

„Były sobie dwie krople deszczu. Jedna powiedziała:
– Ja zawsze spadam na brudne ludzkie buty, na smutne, zdeptane pośpiechem chodniki, na zapomniane dachy domów. W najlepszym razie spadam na ludzkie policzki, ale oni wtedy jeszcze bardziej płaczą i potem sama już nie wiem, czy jestem kroplą deszczu, czy łzą.
– A ja zawsze spadam na zieloną trawę, na pachnące wiatrem ludzkie włosy, spadam w otwarte dłonie i na uśmiechnięte policzki. – Powiedziała druga.
– Masz szczęście, chciałabym choć raz być kroplą radości – westchnęła pierwsza.
– Och, ale spadam też na brudne ludzkie buty i wtedy obmywam je z kurzu codzienności tak długo i starannie, aż noski zaczynają lśnić i z nadzieją patrzyć w przyszłość, spadam na codzienne chodniki, które karmią rutyną: praca – dom.
– I co się wtedy dzieje? – zapytała ta kropla, która nie miała tyle szczęścia co jej koleżanka.
– Wtedy sprawiam, że powstaje kałuża, w której odbija się niebo…

Jeśli szukasz w ludziach, rzeczach, okolicznościach brzydoty, na pewno ją znajdziesz. Jeśli zaś szukasz piękna, wpadnie ci w dłonie wraz z pierwszą kroplą deszczu.”
~ autor poszukiwany

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

20 odpowiedzi na „Sobotnio – Gdy codzienności trud cię kiedyś zwali z nóg…

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. aga pisze:

    Tak… wpuśćmy nieco więcej SŁOŃCA w ten czas niełatwy, ale jak wszystko inne… przeminie 😉
    „Niech nic Cię nie niepokoi, niech nic Cię nie przeraża. Wszystko mija, Bóg się nie zmienia. Cierpliwość osiąga wszystko. Temu, kto ma Boga, nie brakuje niczego. Bóg sam wystarcza.”
    św. Teresa z Avila

    Mamy wspaniałego, potężnego Orędownika w Niebie: -)





  3. wobroniewiary pisze:

    ❤ Alicja "POUCZENIA" czw. 23.05.1991, godz. 13.00

    † Ludziom trzeba służyć z miłością, niczego od nich nie oczekując. Trzeba z miłością wspomagać, choćby źli i niewdzięczni byli. Trzeba wstawiać się za nimi do Ojca, choćby skutku nie widać było. Taka jest powinność tego, kto pragnie być Apostołem Miłości Mojej. Jeśli kochasz tylko tych, którzy tobie okazują miłość, jakaż jest zasługa twoja i czym wyróżniasz się na tle świata tonącego w egoizmie swoim?

  4. Martyna pisze:

    Ooo! ❤💛💚💙💜🤎🤍🧡 Oczywiście, że tak!
    Pamiętajmy, że Bóg jest Bogiem Wszechmogącym, a nie: jak tak zrobiłeś, trudno, teraz to sam rób co chcesz z tym… Nie… to nie tak… On może wszystko… I obietnic zawsze dotrzymuje… I nikt kto Mu zaufał, jeszcze nigdy się nie zawiódł…
    To dlaczego mamy się bać? Jasne padamy na ziemię, ale nie możemy na niej leżeć, tylko czym prędzej wyciągać do Niego ręce…
    Zaufaniem tylko możemy czerpać Jego Miłosierdzia. Czyż nie tak powiedziano?
    To w górę serducha!
    PS i uszy też. 🙃!

  5. Mahejo pisze:

    Może niekoniecznie pocieszające, są raczej migdałowo gorzkie, ale podzielę się fraszkami, które „ułożyły mi się” jeszcze w marcu:

    Fraszki niegroźne, nie zaraźliwe.
    Może kłamliwe, może prawdziwe.

    Jednym pociecha, innym zgorszenie,
    jak komu powie jego sumienie.

    Dowiem się tego na tamtym świecie.
    Wy, co wątpicie, też się dowiecie.

    ***

    Na odpowiedzialnego

    Strzeż się sąsiada,
    nie wiesz, co zjada.

    Nie wiesz, co gada
    i gdzie go nosi.

    Jeśliś przyjezdny,
    służbom donosi.

    Na rodziców

    Dziecko dał Bóg,
    więc to twój wróg!

    Wirusy straszne ci zafunduje,
    samo – o zgrozo! – nie zachoruje.

    Na wierzącego w kościele

    Wierzysz w Jezusa?
    To jest twój błąd.
    Uwierz w wirusa
    i zmykaj stąd!

    Na emeryta

    Siedźże, staruszku, w swojej izdebce.
    I patrz, jak kotek z miseczki chłepce.

    Grosze na pogrzeb, coś chował w kąt,
    już są gdzieś w banku na jednym z kont.

    A teraz ucz się twego smartfona,
    by syn usłyszał,
    gdy przyjdzie skonać.
    =======
    Prawdziwą pociechę usłyszałam dziś w kościele na Mszy św. za osobę zmarłą. Kaznodzieja przytoczył zdanie jakiegoś pisarza (nie pamiętam, czyje), że śmierć to jak spotkanie z długo wyczekiwanym przyjacielem – z Chrystusem.

    No właśnie🌼 A tymczasem – wwiosna coraz piękniejsza 🌺🌹🌷🌼🌱

    • Mahejo pisze:

      Admini mili, hej okej – jak nie pasuje (sama nie wiem) – fraszek smutnych nie wpuszczajcie, się nie pogniewam! Też się nie gniewajcie 😉

    • Longin pisze:

      No właśnie wiosna coraz piękniejsza – teraz jest dobry czas na zbieranie świeżych listków brzozy na…herbatke na jesień.
      Od kilku lat to robię silnie eksploatując brzozy zarówno na sok (oskołę) jak i młode listki zrywane początkiem maja, bo później są gorzkie.
      Oczywiście ze 2-3 miesiące naturalnego suszenia i jak dla mnie super wywar (1-2 łyżeczki na szklankę) na wzmocnienie/uodpornienie 🙂

  6. Euzebia pisze:

    MARYJA — MATKA PIĘKNEJ MIŁOŚCI

    Maryja, Matka Boga i Matka Kościoła, jest Królową Wieczernika i Mistrzynią Apostołów.

    Od chwili zesłania Ducha Św. była z pewnością często w otoczeniu Apostołów. Przed rozejściem się z Jeruzalem pragnęli oni od Maryi otrzymać pouczenie o Jezusie. Z sy­nowskim zaufaniem zwracali się ustawicznie do Maryi z pytaniami w sprawie Jej Syna. Pragnęli dowiedzieć się tego, co Maryja „przechowywała” w Sercu Swoim. Ona jedna znała najlepiej Tajemnice Serca Bożego i Ona to Serce najbardziej umiłowała. Ona, Matka Pięknej Miłości, uczyła Apostołów miłować Serce Jezusowe. Jeśli chcemy ukochać Jezusa i Jego Serce, idźmy do Maryi. Matka Pięk­nej Miłości nauczy nas kochać Serce Jezusowe miłością czystą, piękną, szlachetną — miłością, która zapala inne dusze.

    Maryja rozumiała, że Kościół ma prawo do skarbów, które zlecił Jej Syn Boży. Rozdzielała Ona te skarby z matczyną troskliwością i dobrocią, odkrywając i wyja­śniając tajemnice życia Jezusa Chrystusa. Z radością i mi­łością chwytali Apostołowie każde słowo, pochodzące z Ust Matki Bożej. W ten sposób Apostołowie i Ewangeliści poznali z Ust Maryi, Mistrzyni Apostołów oraz Matki Pięknej Miłości, wiele szczegółów i Tajemnic Życia Zbawi­ciela, które nam przekazali.

    Niektóre z tych Prawd, jak np. Zwiastowanie, stanowią bezcenne perły ewangeliczne.

    Pełni Ducha Św., pouczeni i zachęceni matczynym sło­wem Maryi, Apostołowie wyruszyli w świat, niosąc w du­szy swej znajomość Syna Bożego i Jego Matki. Ileż to razy wśród niebezpieczeństw i bezbrzeżnych trudów, Jezus i czułość Maryi, Jej pouczenia i wskazówki, dały Aposto­łom nowy rozpęd na drodze ofiary i męczeństwa.

    „Mater pulchrae dilectionis”… Patrzmy na „Matkę Pięk­nej Miłości” i na .,ucznia, którego miłował Pan” — na ucznia miłości. Przede wszystkim św. Jan Apostoł i Ewan­gelista, umiłowany uczeń Króla Miłości, był także umiło­wanym uczniem Królowej. Jezus Konający przekazał Mu na Kalwarii Swą Matkę…

    Pamiętając, że Maryja jest „Matką Pięknej Miłości”, „Królową Apostołów” i Królową Wieczernika, przejdźmy teraz do kilku wniosków praktycznych.

    Jeśli rzeczywiście, szczerze pragniemy wniknąć w nie­zbadane głębiny Tajemnic Serca Jezusowego i poznać Mi­łość Tego Serca, zbliżmy się do Maryi — „Matki Pięknej Miłości”.

    Idźmy do Serca Maryi. Prośmy, by Maryja przyjęła nas za swe dzieci i pozwoliła nam poznać Tajemnice Serca Je­zusowego. Ona posiada znajomość wszystkich Najskryt­szych Dróg Króla Miłości i Ona może nas wprowadzić do Przybytku Miłości. Idźmy za przykładem wszystkich świę­tych! Nauczyli się oni miłować Jezusa w Szkole Maryi. Prośmy Maryję, by w chwilach szczególniejszej łaski — w czasie Komunii św., przy przyjmowaniu innych sakra­mentów, w czasie Mszy Świętej — raczyła nas pouczać o Dzia­łaniu Boga i była naszą Pośredniczka. Od Maryi otrzy­mamy Jezusa i Jego łaskę w tym celu, by zapalać świat Miłością Serca Jezusowego. Maryja niczego nie zatrzymy­wała dla siebie — nawet Swego Boskiego Syna! Tu mamy przykład pełnego i bezinteresownego apostolstwa. Postę­pujmy podobnie jak Maryja. Niczego nie zatrzymujmy dla siebie. Dary Serca Bożego hojnie rozdzielajmy duszom.
    c.d.n.

    O. Mateo, „Jezus Król Miłości”

  7. Witek pisze:

    Zachęcam do czytania Pisma Świętego, tyle tam radosnych, pełnych miłości słów, które są PRAWDZIWE!!! Ewangelia z wczorajszego dnia 08.05…
    Rz 8, 31b-39 Nic nas nie odłączy od miłości Chrystusa
    Czytanie z Listu świętego Pawła Apostoła do Rzymian
    Bracia:
    Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale Go za nas wszystkich wydał, jakże miałby wraz z Nim i wszystkiego nam nie darować? Któż może wystąpić z oskarżeniem przeciw tym, których Bóg wybrał? Czyż Bóg, który usprawiedliwia? Któż może wydać wyrok potępienia? Czy Chrystus Jezus, który poniósł za nas śmierć, co więcej, zmartwychwstał, siedzi po prawicy Boga i przyczynia się za nami?
    Któż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk czy prześladowanie, głód czy nagość, niebezpieczeństwo czy miecz? Jak to jest napisane: «Z powodu Ciebie zabijają nas przez cały dzień, uważają nas za owce przeznaczone na rzeź».
    Ale we wszystkim tym odnosimy pełne zwycięstwo dzięki Temu, który nas umiłował. I jestem pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani Zwierzchności, ani rzeczy teraźniejsze, ani przyszłe, ani moce, ani co wysokie, ani co głębokie, ani jakiekolwiek inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Boga, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

    Oto Słowo Boże.

  8. Witek pisze:

    Zachęcam do przeczytania. PEREŁKI.
    Gniew
    Pontyjczyk pisze, że spośród wszystkich złych myśli właśnie myśl gniewu najbardziej upodabnia człowieka do demona. To zaskakujące: może sądziliśmy, że bardziej demoniczne są nienawiść lub nieczystość, ale nie gniew. Ewagriusz mówi, że ten, kto ulega demonowi gniewu, jest podobny do tego, kto chce widzieć, ale wydłubuje sobie oczy własnoręcznie żelaznym kolcem. Ta zła myśl zaślepia, nie pozwala obiektywnie ocenić rzeczywistości i popycha nas do działań jak najbardziej irracjonalnych, które mają nas doprowadzić do zdobycia tego, czego najbardziej pożądamy lub do zniszczenia tego, czego posiąść nie możemy. / Szymon Hiżycki OSB /
    Gniew rozbija więź wspólnotową „ja – ty”, ustalając relacje w kategoriach „ja – on/ona”, obcości w stosunku do „krzywdziciela”. Taką relację może uzdrowić jedynie przebaczenie dokonane we wnętrzu serca i przez to przywracające miłość. Bez owego przebaczenia nie ma żadnego sensu asceza i największe nawet wyrzeczenia. Bez łagodności i miłosierdzia okazywanego bliźnim duchowe wysiłki nie dają nam bliskości Boga. / Włodzimierz Zatorski OSB /
    Pewien brat zwrócił się do niego z pytaniem: „Dlaczego demony tak bardzo się ciebie boją?” Starzec odpowiedział: „Dlatego, że odkąd zostałem mnichem, pracuję nad tym, aby gniew nigdy nie przedostał mi się przez gardło”. / Apoftegmaty Ojców Pustyni /
    Fragment artykułu „Osiem duchów zła w skrócie”.
    https://cspb.pl/osiem-duchow-zla-w-skrocie/

    • Paweł pisze:

      Ciekawostka: Kompendium Katechizmu Kościoła Katolickiego – zatwierdzone i ogłoszone w 2005 roku przez Benedykta XVI jako „wierna i pewna synteza Katechizmu Kościoła Katolickiego, [która] obejmuje w sposób zwięzły WSZYSTKIE ISTOTNE i podstawowe elementy wiary Kościoła tak, aby mogło stanowić (…) pewien rodzaj VADEMECUM, które pozwoli osobom wierzącym i niewierzącym objąć jednym rzutem oka CAŁĄ panoramę wiary katolickiej” https://www.ruda-parafianin.pl/kompe/start.htm – jako GRZECHY (co do swej materii) zawsze CIĘŻKIE = POWAŻNE wykroczenia = działania GŁĘBOKO SPRZECZNE z prawem moralnym wymienia EWIDENTNIE tylko kilka grzechów (i wśród nich także gniew):
      1. _______BLUŹNIERSTWO: „447. Jak należy szanować święte imię Pańskie?
      – Święte imię Boże otaczamy szacunkiem, gdy używamy go po to, by je błogosławić, wychwalać, uwielbiać. Zakazane jest więc jego nadużywanie w celu popełnienia zbrodni i wszelkie nieodpowiednie używanie imienia Bożego, jak BLUŹNIERSTWO, które ze swej natury jest grzechem CIĘŻKIM (…)”
      2. _______WIAROŁOMSTWO: „449. Co to jest wiarołomstwo?
      – Wiarołomstwo jest wtedy, gdy ktoś pod przysięgą składa przyrzeczenie, którego nie ma zamiaru dotrzymać, lub gdy ktoś złożywszy pod przysięgą przyrzeczenie, nie dotrzymuje słowa. Jest grzechem CIĘŻKIM przeciw Bogu, który jest zawsze wierny w swoich obietnicach.”
      3. _______ZABÓJSTWO (też w postaci np. ABORCJI i EUTANAZJI): „466. Dlaczego należy szanować życie ludzkie?
      – Ponieważ jest święte. Od samego początku domaga się stwórczego działania Boga i pozostaje na zawsze w specjalnym odniesieniu do Stwórcy, jedynego swego celu. Nikt nie może rościć sobie prawa do bezpośredniego ZADAWANIA ŚMIERCI niewinnej istocie ludzkiej, ponieważ jest to GŁĘBOKO SPRZECZNE z godnością osoby i świętością Stwórcy: «Nie wydasz wyroku śmierci na niewinnego i sprawiedliwego» (Wj 23,7). (…)
      470. Czego zakazuje piąte przykazanie?
      – Piąte przykazanie zakazuje jako głęboko sprzecznych z prawem moralnym (CIĘŻKI grzech) takich działań, jak:
      * ZABÓJSTWO bezpośrednie i zamierzone, i współdziałanie z nim;
      * Bezpośrednie PRZERYWANIE CIĄŻY, zamierzone jako cel lub środek, jak również współdziałanie w przerywaniu ciąży; powoduje nałożenie kary ekskomuniki, ponieważ życie ludzkie od chwili swego poczęcia powinno być szanowane i chronione w sposób absolutny w całej swej integralności;
      * EUTANAZJA bezpośrednia, która polega na położeniu kresu życia osób upośledzonych, chorych lub umierających;
      * Samobójstwo i dobrowolne współdziałanie z nim, ponieważ sprzeciwia się głęboko miłości Boga, miłości samego siebie i bliźniego; gdy chodzi o odpowiedzialność, to może być ona zwiększona, z racji zgorszenia, lub zmniejszona, gdy samobójstwo jest popełnione z powodu ciężkich zaburzeń psychicznych lub dużego strachu. (…)
      485. Jakie są wymagania prawa moralnego podczas wojny?
      – Prawo moralne pozostaje zawsze ważne, także podczas wojny. Domaga się, aby szanować i traktować po ludzku ludność cywilną, rannych żołnierzy i jeńców. Działania w sposób zamierzony sprzeczne z prawem narodów, podobnie jak nakazujące je zarządzenia, są ZBRODNIAMI. Nie usprawiedliwia ich ślepe posłuszeństwo. Należy potępić działania zmierzające do masowych zniszczeń, jak również ZAGŁADĘ narodu czy mniejszości etnicznej, które są bardzo CIĘŻKIMI grzechami. (…)”
      4. _______ZGORSZENIE, jeśli powoduje ono ciężki grzech innej osoby: „473. Jak uchronić się od zgorszenia?
      – Zgorszenie jest postawą lub zachowaniem, które prowadzi drugiego człowieka do popełnienia zła; można się go ustrzec, odnosząc się z szacunkiem do duszy i ciała drugiej osoby. Jeśli ktoś dobrowolnie doprowadza drugiego człowieka do ciężkiego grzechu, popełnia POWAŻNE wykroczenie.”
      5. _______GNIEW i NIENAWIŚĆ, jeśli są dobrowolne i dotyczą spraw poważnych: „480. Czego żąda Pan od każdej osoby odnośnie do pokoju?
      – Nasz Pan, który obwieścił «błogosławieni, którzy wprowadzają pokój» (Mt 5,9), domaga się pokoju serca i piętnuje niemoralność zbrodniczego GNIEWU, który jest pragnieniem odwetu za doznane zło, i NIENAWIŚCI, która jest życzeniem bliźniemu zła. Te postawy, jeśli są dobrowolne i dotyczą spraw poważnych, są grzechem CIĘŻKIM przeciwnym miłości.”
      6. ______GRZECHY NIECZYSTOŚCI SEKSUALNEJ: „492. Jakie są główne wykroczenia przeciw czystości?
      – Do grzechów pozostających w GŁĘBOKIEJ sprzeczności z czystością, każdy według natury własnego przedmiotu, należą: cudzołóstwo, masturbacja, nierząd, pornografia, prostytucja, gwałt, czyny homoseksualne. Grzechy te są wyrazem wady (grzechu głównego) nieczystości. Gdy są dokonywane na małoletnich, czyny takie stanowią poważne zagrożenie dla ich integralności fizycznej i moralnej.”
      https://www.ruda-parafianin.pl/kompe/start.htm
      [A – co warto może tu zauważyć – to Kompendium, w odróżnieniu np. od samego KKK, nie wymienia wśród grzechów ciężkich nieuczestniczenia we Mszach świętych niedzielnych. No cóż, moim skromnym zdaniem, Duch Święty (w odróżnieniu czasem nawet od papieży) ZAWSZE WIE, CO ROBI i o co Mu TAK NARAWDĘ chodzi! Czyli – jak to mówią – „oliwa sprawiedliwa” w końcu zawsze „na wierzch wypływa”… Trzeba się tylko uzbroić w cierpliwość.]

      • Maria Teresa pisze:

        Czyli dobrze rozumiem, że nie dotrzymanie Bogu obietnicy to grzech ciężki?

        • Paweł pisze:

          Obietnicy w formie PRZYSIĘGI RELIGIJNEJ, przywołującej Imię Boże. [Świeckie przysięgi nie podpadają pod to, bo to jest cytat z podrozdziału dotyczącego II przykazania Dekalogu.] Więcej na ten temat można znaleźć w Katechizmie Kościoła Katolickiego – punkty 2150-2155 oraz 2101-2103.

        • Paweł pisze:

          Oto jeszcze cytat ze str. 155-156 książki ks. Stanisława Witka „Duszpasterstwo w konfesjonale” (która była już tu na stronie cytowana z podaniem jej pełnych danych – we wpisie https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2017/11/13/przebaczac-afektywnie-musimy-zawsze-ale-efektywnie-tylko-tym-ktorzy-zaluja-swoich-przewinien/ ):
          „(…) Do ważności aktu przysięgi w sensie religijnym trzeba prawdziwej formuły, a nie wyrażenia potocznego (np. jak babcię kocham). Składający przysięgę musi mieć intencję faktycznego przywołania Boga na świadka, inaczej używanie samej formuły ma charakter przyrzeczenia, np. ‚Przysięgam skrwawionej ziemi polskiej i narodowi polskiemu’. (…)
          Lekkomyślna przysięga nie stanowi wykroczenia o wielkiej wadze i jest rodzajem nadużycia Imienia Bożego. Spotykane nieraz wyrażenia typu: ‚jak Boga kocham’, stosowane nawet przy rzeczach błahych, stanowią lżejszą odmianę tego samego wykroczenia. Aby usuwać okazje do tych grzechów, trzeba ludzi uczyć wielkiego szacunku dla Imienia Bożego i do samego słowa: Bóg. Świętych słów nie wolno używać przy byle jakiej sposobności.”

      • Paweł pisze:

        Szczególnie ładne z tego powodu, że to swego rodzaju DUET: św. Jan Paweł II jako autor słów + Aleksandra Krzyżańska jako autorka muzyki.
        A oto jeszcze kilka innych znanych utworów w DUECIE (mających – moim zdaniem – przez to właśnie swoisty urok, w TAKIM akurat wykonaniu):
        1. Walc „WIEDEŃSKA KREW” Johanna Straussa II:

        2. Vittorio Monti (1868-1922) – „CZARDASZ”:

        3. Juventino Rosas (1868-1894) – walc „PONAD FALAMI”:

        4. Ion Ivanovici (1845-1902) – walc „FALE DUNAJU”:

        5. No i słynny „KANKAN” z operetki „ORFEUSZ w PIEKLE” Jakuba Offenbacha:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s