Medjugorie – orędzie dla Ivana z 04 maja 2020: nie szukajcie błędów i pomyłek u innych i nie osądzajcie ich!

04.05.2020 – orędzie dla Ivana

 „Drogie dzieci, to jest czas dziękczynienia. Dzisiaj oczekuję od was miłości, nie szukajcie błędów i pomyłek u innych i nie osądzajcie ich. Oczekuję od was, którzy kochacie, byście szerzyli prawdę. Ponieważ prawda jest wieczna, jest niezmienna i zawsze aktualna! Nieście światło mego Syna, a w ten sposób zniszczycie ciemności, które coraz bardziej chcą was pochwycić i oddalić od mojego Syna Jezusa. Nie bójcie się, jestem z wami. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

52 odpowiedzi na „Medjugorie – orędzie dla Ivana z 04 maja 2020: nie szukajcie błędów i pomyłek u innych i nie osądzajcie ich!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    MARYJA: „JESTEM Z WAMI I PROWADZĘ WAS KU NOWYM CZASOM,CZASOM,KTÓRE BÓG WAM DAJE JAKO ŁASKĘ,ABYŚCIE GO MOGLI JESZCZE BARDZIEJ POZNAĆ”
    W jak dramatycznej sytuacji się znajdujemy, skoro sama Maryja walczy wytrwale o nasze nawrócenie? Przed czym chce nas uchronić? Przyjrzyjmy się najważniejszym z ostrzeżeń, które Ojciec Amorth komentuje w książce „Broń przeciw złu”.

    „Medugorje nie ustaje w modlitwie za cały świat”- takie słowa skierował ostatnio do wiernych abp Henryk Hoser, który w 2018 roku został mianowany przez papieża Franciszka specjalnym wizytatorem apostolskim w tej bośniackiej miejscowości. Mimo braku zagranicznych pielgrzymów oraz zamkniętych hoteli i pensjonatów, nadal czuć tutaj ducha wspólnoty oraz modlitwy.

    Tysiące wiernych codziennie łączy się z Medugorje poprzez transmisje online. To w tej małej miejscowości 39 lat temu, grupie 5 osób, po raz pierwszy objawiła się Matka Boża. Dlaczego to miejsce zdaje się być szczególnie ważne właśnie w tym tragicznym dla świata momencie? Ojciec Gabriele Amorth – nieżyjący już egzorcysta i mariolog, który do końca bronił wartości objawień w Medugorje, podkreśla, że niezwykłym faktem jest to, iż Maryja nigdy wcześniej nie ukazywała się w jednym miejscu przez tak długi czas. Zwraca też uwagę, że Maryja sama wspomina w orędziach, iż taka sytuacja więcej się nie powtórzy.

    Ze wszystkich orędzi, które Matka Boża kieruje do świata w Medugorje, bije jednoznaczny przekaz – zależy Jej na naszym nawróceniu. Jej przesłania są często bardzo mocne: „Drogie dzieci! W szczególny sposób wzywam was, abyście się modlili w moich intencjach, aby poprzez wasze modlitwy powstrzymać plan Szatana wobec ziemi, która codziennie coraz bardziej oddala się od Boga, a w miejscu Boga umieszcza siebie i niszczy wszystko to, co jest piękne i dobre w duszy każdego z was”.

    Szatan ma swój plan, polegający na postawieniu samego siebie w miejscu Boga. Mówi o tym Pismo Święte i podkreśla to Matka Boża w swoich orędziach. Z tego powodu diabeł ze wspaniałego anioła, najwspanialszego ze wszystkich, stał się diabłem, władcą piekła. W tym miejscu nie wszyscy będą karani jednakowo, ponieważ Bóg każdego sądzi według jego uczynków. Główną przyczyną cierpienia jest tam brak obecności Boga. Kto trafi do piekła, na zawsze utraci Boga. Szatan chce oddalić od Boga całą ludzkość, aby doprowadzić ją do desperacji, tak jak zdesperowany jest on sam.

    Już ewidentnie dostrzegamy, jak działa: ilu ludzi porzuciło Kościół, sakramenty, modlitwę? Ilu żyje z dala od Boga i bez nadziei? Ilu ludzi nie przestrzega przykazań! Każdego roku miliony dzieci zostają zabite w łonach matek, miliony są wykorzystywane do najbardziej upokarzających prac. Co jeszcze robią ludzie żyjący z daleka od Boga? Żyją przesądami, oddają się błahym sprawom. Powiedzmy wprost: sami szukają szatana. Nie chodzi tylko o alkohol, narkotyki, seanse spirytystyczne, lecz także o wiele codziennych, bezużytecznych bożyszczy, które – jeśli nie podejdziemy do nich ze zdrowym rozsądkiem – oddalają nas od życiowej prawdy, którą jest Bóg. Jest On jedyną drogą, dzięki której możemy cieszyć się prawdziwym pokojem również w tym życiu.

    Krwawiące serce Maryi

    Maryja podczas objawień nie kryje swojego ogromnego bólu: „Drogie dzieci! Moje Niepokalane Serce krwawi, patrząc na was w grzechu i w grzesznych obyczajach. Wzywam was, powróćcie do Boga i modlitwy, aby było wam dobrze na ziemi. Bóg przeze mnie wzywa was, aby wasze serca były nadzieją i radością dla wszystkich, którzy są daleko (…)”.

    Matka Boża chce trafić do nas z silnym przekazem. Podkreśla, że jej serce jest zranione i wręcz krwawi, ponieważ widzi grzech i grzeszne obyczaje. Od razu narzuca się tutaj obraz piekła. Maryja pokazała je niektórym widzącym z Medugorje, aby przestrzec zabłąkane dusze przed wiecznym potępieniem. Bóg stworzył ludzi, przeznaczając wszystkich do raju i pragnie, aby wszyscy się tam znaleźli. Na tym polega miłosierdzie Boga, który nie poddaje się wobec ludzkiej miernoty, wobec ludzkich grzechów, lecz wzywa nas do siebie, wzywa aż do naszych ostatnich chwil, do ostatniego oddechu.

    Pan pragnie, abyśmy również na tej ziemi mogli żyć najlepiej, jak się da. Jeśli będziemy żyli w łasce Bożej, w miłości, przebaczając, to wtedy ziemia stanie się piękniejsza i szczęśliwsza. Niestety jest inaczej: jest wielu ludzi, którzy cierpią z powodu biedy. Sytuacja jest w ostatnich dniach naprawdę trudna. Wiele ludzi traci pracę z dnia na dzień. Choć mamy kryzys demograficzny, to bezrobocie rośnie, spotęgowane dodatkowo panującą na świecie epidemią. Wiele rzeczy uległo degradacji z powodu ludzkiego egoizmu: wystarczy pomyśleć o złudnych rozrywkach, które zaspokajają wyłącznie bieżące potrzeby, lecz nie pozostawiają żadnego śladu w sercu.

    Matka Boża mówi nam: powróćcie do Boga i do modlitwy, a będziecie szczęśliwi również na tej ziemi, a przynajmniej będziecie żyli w pogodzie ducha i pokoju. Może się to wydać paradoksalne, lecz w krajach ubogich praktycznie nie popełnia się samobójstw. Pokazuje nam to, że tam, gdzie jest bogactwo i postęp, ludzie oddalają się od Boga. Maryja głośno apeluje też do każdego z nas abyśmy czynili dobro: „Dziatki, życie jest krótkie, wykorzystajcie ten czas, by czynić dobro”. Jeśli nie będziemy czynili tego teraz, za życia, to kiedy będziemy to robić? Można wykonywać dobre uczynki na tysiące sposobów – nawet jeśli się jest chorym, unieruchomionym w łóżku, zamkniętym w domu – choćby samą modlitwą: wystarczy ofiarować Bogu własne cierpienia.

    Żyjemy w czasie znaków

    Matka Boża w Medugorje wzywa nas do także do powagi. „Dziś wzywam was, abyście na serio przyjęli moje orędzia i żyli nimi. Te dni są dniami, kiedy powinniście się zdecydować na Boga, Pokój i Dobro. Niech wszelka nienawiść i zazdrość znikną z waszego życia, z waszych myśli, a niech zamieszka w nich tylko miłość do Boga i bliźnich. Tak i tylko tak będziecie mogli rozpoznać znaki czasu: jestem z wami i prowadzę was ku nowym czasom, czasom, które Bóg wam daje jako łaskę, abyście Go mogli jeszcze bardziej poznać.” Już wcześniej Królowa Pokoju się skarżyła: „Wielu ludzi przybywa do Medugorje; wracają stąd z wieloma postanowieniami, lecz po kilku dniach już ich nie pamiętają”. Matka Boża odnosi się do czasu, w którym przemawia do świata. Jest to czas „znaków”, które musimy się nauczyć rozpoznawać; „nowe czasy”, do których Ona sama nas prowadzi. Czas pokoju, w którym, jak powiedziała już, kiedy indziej, zatriumfuje Jej Niepokalane Serce. To, jak długi będzie okres oczekiwania na ten czas, zależy również od nas, od tego, w jaki sposób i jak licznie odpowiemy na Jej wezwanie do modlitwy. Przede wszystkim musimy porzucić ścieżki zła!

    Ocalenie w Maryi

    W odczycie orędzi z Medugorje wydaje się, że Maryja jest ostatnią szansą dla grzesznego świata. Bóg, który chce ocalić swoje dzieci, posyła Matkę Bożą. W orędziu z 1959 roku przytoczonym przez s. Łucję z Fatimy, Królowa Pokoju wyjaśnia: „Kiedy wyczerpują się wszelkie możliwości, Pan posyła mnie”. Maryja przychodzi również do nas, wzywając do modlitwy, gdyż modlitwa jest bronią, która może pokonać szatana. Szatan boi się tylko modlitwy, a szczególnie obawia się różańca.

    Jedność w rodzinie, jedność serc, jedność w społeczeństwie, w szkole, w miejscu pracy, jedność pomiędzy wszystkimi narodami – o wszystko można prosić za pomocą różańca. Mamy teraz szczególnie wielką potrzebę pokoju i miłości – i różaniec może nam to dać. Różaniec jest potężniejszy od wszystkiego innego; może zatrzymać nawet wojnę. Matka Boża mówiła o tym wielokrotnie: „Módlcie się, módlcie się, módlcie się!”. Jej przyjścia, podkreślane częstotliwością objawień, są związane z „powagą sytuacji”. Skoro ukazuje się z taką częstotliwością i przemawia do nas z takim naleganiem, to dlatego, że sytuacja jest poważna, i powinniśmy obawiać się kary.

    Może się wydawać, że Matka Boża powtarza wciąż te same rzeczy. Czyni tak dlatego, iż jest naszą Matką, a mama, która kocha swoje dzieci, nigdy się nie nuży cierpliwym powtarzaniem wciąż tych samych zaleceń, jeśli dziecko ich nie słucha. Maryja nieustannie popycha nas do walki ze swoimi słabościami. Tak jak Dawid pokonał olbrzyma Goliata przy pomocy pięciu gładkich kamieni i procy, tak Matka Boża zachęca nas do pokonania Złego przy pomocy pięciu zwykłych kamyczków: modlitwy (szczególnie różańcowej), lektury Biblii, spowiedzi, Eucharystii oraz osobistych wyrzeczeń. Tych pięć elementów jest niezbędnych i niezastąpionych, aby stawić czoła trudnościom każdego dnia.

    Czy w codzienności doceniamy do nich dostęp? Maryja objawiając się w Medugorje, chce odsłonić przed nami przede wszystkim miłość Boga – szczególną miłość dla grzeszników, dla ateistów. Oferuje ona swą troskę wszystkim tym, którzy nigdy nie doświadczyli, jak to jest być przyjętym pod Jej płaszcz i otoczonym Jej matczynym objęciem. Tylko od nas zależy, czy zdecydujemy nawrócić w porę nasze serca i skierować swoją miłość na Boga, bądź czy wybierzemy blichtr świata skazując się tym samym na wieczne potępienie. Wiele wskazuje na to, że czasu nie mamy już tak dużo.

    TEKST POWSTAŁ NA PODSTAWIE FRAGMENTU KSIĄŻKI O. GABRIELA AMORTHA „BROŃ PRZECIW ZŁU”.

    • Paweł pisze:

      Cytat: „(…) w tej bośniackiej miejscowości”
      – Pół żartem (i dla formalności) można by tu uściślić, że Medziugorje nie jest miejscowością bośniacką, lecz hercegowińską. Tu pokazano (zaznaczony kolorem) obszar Hercegowiny (jako krainy historycznej) w obrębie granic państwowych Bośni i Hercegowiny:

      Ten historyczny podział NIE POKRYWA się jednak ani z aktualnym oficjalnym podziałem politycznym federacyjnego państwa Bośnia i Hercegowina [składającego się – na mocy układu pokojowego z Dayton (z 1995 r.: https://pl.wikipedia.org/wiki/Uk%C5%82ad_w_Dayton ) z trzech części: Republiki Serbskiej, Federacji Bośni i Hercegowiny oraz Dystryktu Brczko)]:

      …ani NIE POKRYWA się on z podziałem etnicznym Bośni i Hercegowiny (który dużo bardziej odzwierciedlony jest w powyższym podziale politycznym, gdyż wyżej wspomniana „Republika Serbska” jest w 90% zamieszkana przez Serbów, podczas gdy „Federacja Bośni i Hercegowiny” jest zamieszkana w 73% przez Bośniaków i w 22% przez Chorwatów, a tylko w 4% przez Serbów: https://pl.wikipedia.org/wiki/Federacja_Bo%C5%9Bni_i_Hercegowiny ):

  3. wobroniewiary pisze:

    Matko upadających pod ciężarem rachunków, módl się za nami! Litania do Królowej blokowisk

    „To miała być Litania loretańska. Gdy zacząłem ją odmawiać, moje myśli pobiegły do zaległych rachunków, do wieży prania i prasowania, do lustra w łazience, które było świadkiem tylu łez…
    Pomyślałem, że jesteś tutaj. Tak, ta nadzieja jest we mnie, że zamiast chodzić wśród gwiazd, wybrałaś to mieszkanko, tę klatkę, w której ktoś ciągle pali pety i wyrzuca gumę do żucia na schody, to blokowisko z tajemnicami za tysiącem firanek”.

  4. wobroniewiary pisze:

    Ze względu na epidemię ruch pielgrzymkowy ustał w Medjugorie. „Dzięki nowoczesnym technologiom transmitowane liturgie, nabożeństwa różańcowe oraz adoracje Najświętszego Sakramentu śledzi ponad 3 mln osób na całym świecie” – powiedział arcybiskup

    https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-na-swiecie/220203,tu-ludzie-doznaja-laski.html

    • Irena pisze:

      Szczęść Boże.
      A może lepiej iść do kościoła i adorowac Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie i na wspólny Różaniec niż siedzieć przed ekranem i śledzić transmitowane nabozenstwa.
      Pozdrawiam

      • wobroniewiary pisze:

        Codziennie jestem w kościele na Mszy św., teraz też na nabożeństwie majowym.
        Wiele osób pisało, że mi zazdrości i nie powinnam pisać, że mam możliwość codziennego bycia na Mszy św. w kościele (zwłaszcza, gdy były drakońskie ograniczenia)

        A teraz coś Ci dopiszę:
        Codziennie o godz. 17-00 włączam TV Medjugorje po polsku i zbierając się do kościoła zaczynam Różańcem, bo właśnie o godz. 17-00 zaczyna się transmisja od modlitwy różańcowej. Często, gdy wrócę z kościoła, to tu jest jeszcze modlitwa uzdrowienia, różaniec (część chwalebna) i Adoracja Najświętszego Sakramentu.
        A teraz dodam: a wiesz ile jest osób, które przez różne choroby „są uziemieni” w domach???
        I dla nich są również te transmisje 🙂

        Przy okazji podaję link do transmisji z Medjugorie (należy wybrać język polski):
        http://62.75.216.148/

        • Beata pisze:

          Dużo lepiej iść do kościoła. Jeśli można…..W Polsce są tysiące ludzi, zwłaszcza w małych miejscowościach, dla których bycie na Mszy Świętej jest niemożliwe, nawet w tygodniu. Są ograniczenia, często do 20 osób , a na ten kościół przypada np. 4000 ludzi, w tym 2000 chodzi do kościoła regularnie. A wspólny różaniec, nabożeństwo ?. Nie ma, po prostu na razie nie wolno. Nawet spowiedź jest możliwa tylko jak ktoś się umówi, choć KEP zaleca, by ją zorganizować.

      • Renata pisze:

        Może warto porozmawiać z księdzem i poprosić, żeby otworzył drzwi kościoła i kto nie może być wewnątrz będzie modlił się przed świątynią a Komunię udzieli po Mszy 🙂 Warto chociaż spróbować 🙂 Ja w niedzielę stałam przed kościołem (bo osób zamawiających intencję było tyle co stanowi limit w mojej miejscowości )ale byłam. Wydaje mi się że warto spróbować 🙂 Ksiądz nawet podziękował nam ” stojacym na tyle „za uczestnictwo co było bardzo budujące 😊

        • Beata pisze:

          W moim kościele może być 60 osób, w tygodniu jest raczej „komplet”, ale każdy kto przyjdzie raczej miejsce ma .W niedzielę są ławeczki na zewnątrz. Ale Komunia Święta jest wyłącznie na rękę. Opisane przeze mnie w poprzednim komentarzu sytuacje są wzięte prosto z życia moich znajomych z sąsiednich miejscowości. A z otwartością księży to różnie bywa, ponieważ arcybiskup zadecydował, że na Mszach Świętych mają być głównie osoby związane z intencją, a reszta ma transmisję.

      • Aleksandra pisze:

        Dziś namówiłam męża by pojechać do kościoła, do sąsiedniej miejscowości na Koronkę, u nas są odprawiane tylko mszę św, dla 22 osób, tylko tyle może wejść, i okazało się, że w kosciele w którym może być jednocześnie 62 osoby, byliśmy my-3 osoby, ja, mąż i syn, moja teściowa i jeszcze 3 inne osoby. Niestety nabożeństwo się nie odbyło, nikt nie wyszedł. Pomodliliśmy się i wyszliśmy. Teściowa, która tam mieszka i chodzi codziennie powiedziała, że to pierwszy raz. Wiem, że każdy chciałby już wrócić do normalności, ludzie, a zwłaszcza młodzi przyzwyczajają się do takiej sytuacji, i gdy już kościoły otworzą ilu nas będzie? Sama bardzo lubię oglądać transmisję i w nich uczestniczyć. Transmisja Koronki i mszy wraz z majowym – Mocni w Duchu, O 20:15 majowe, Różaniec, a potem inne modlitwy czy rozważania z księdzem Teodorem na Teobankologia.,ktora przed monitorami gromadzi nieraz 50 tyś. ludzi. Chyba nigdy tyle osób nie uczestniczyło codziennie w nabozenstwach. Niektórzy dzięki tym transmisją zaczęli się modlić różaniec. Modlitwa ma bardzo wielką moc, a różaniec jest potęgą nie do pokonania.
        🙏❤️🙏❤️🙏

  5. klasv pisze:

    Dziękuję Ci Matko, że mówisz o prawdzie.
    Wszyscy jesteśmy dziećmi Ojca naszego, niewierzący także.
    Nasza wiara jest całkowicie spójna z rozumem.
    „Wierz abyś wiedział, wiedz abyś wierzył.” Brońmy tej starej zasady.
    Tęsknota za prawdą wyrażająca się badaniem praw nadanych stworzeniu przez Ojca, czy będzie to naukowe badanie kosmosu, wirusa czy smoleńskiej katastrofy zbliża nas wszystkich do Niego.
    To Bóg nadał prawo by trędowaci unikali kontaktu ze zdrowymi i zakaz wchodzenia do świątyni aż do oczyszczenia. Tak się zastanawiam czy Pan Jezus, nasz wzór pokory, nosiłby dzisiaj maseczkę, chociaż wierzę, że w jednej chwili mógłby zniszczyć wszystkie wirusy.

    Dziękuję Ci Matko, że mówisz o pokoju.
    Módlmy się o pokój między nami, nie generujmy konfliktów. Dziękujmy Bogu, że wrogowie kościoła nie rzucili się jeszcze palić naszych świątyń jako siedliska zarazy a są do tego systematycznie w profesjonalny sposób inspirowani. Widzą jednak starania kościoła o rozsądne zachowanie.
    Katastroficzne przepowiednie są po to, byśmy zrobili wszystko, aby się nie spełniły.
    Módlmy się o pokój w naszej Ojczyźnie, ponieważ wisi on na włosku.

    • Longin pisze:

      @klasv
      Zgadzam się z Twoją tezą, że przepowiednie (te prawdziwe) są też po to, aby się nie spełniły – a zatem mają służyć naszemu ocaleniu.
      Problem jest jednak taki, że większość traktuje je jako groźby i przestaje słuchać. Określanie ich jako katastroficzne z reguły oznacza wzbudzanie sensacji, dlatego może lepiej nazwać je napomnieniami o których zresztą Pismo Św. mówi, że: „Kto napomnienie lubi, kocha mądrość, kto nagan nie znosi, jest głupi” (Prz 12.1)

  6. wobroniewiary pisze:

    Na miesiąc maj polecamy wyjątkową powieść, „Śladami miłości”, osadzoną w realiach biblijnych. Wybierając się wraz z głównym bohaterem, Teodorem, w nieprzeciętną podróż po Egipcie i Palestynie, możesz zgłębić historię życia Najświętszej Maryi Panny.

    Zapraszamy do przeczytania fragmentu, w którym Matka Boża opowiada, jak z pocieszającej Dzieciątko Jezus, po Jego obrzezaniu, przechodzi Ona po 33 latach, w pocieszaną przez swego Syna, przed Jego męką.
    http://www.krolowa-pokoju.com.pl/fragment-sladami-milosci.html

  7. Czytelniczka pisze:

    Proszę o modlitwę za mojego kuzyna Rafała, który dziś zmarł. Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie

    • AnnaSawa pisze:

      Brawo!

      • Bozena pisze:

        Wspaniale ! Oby takich wiecej …
        Co prawda nosze ostatnimi czasy w byteleczce ze soba w torebce wode swiecona to uwazam ze pomysl jest swietny

    • Jacek pisze:

      Apelujmy do naszych proboszczów , bo to jest kontra dla złego.
      Pozdrawiam
      Szczęść Boże

    • Stryk pisze:

      Szatan najbardziej boi się Eucharystii i wody święconej dla tego brawo dla tego księdza oby było więcej takich.

    • Martyna pisze:

      To moja parafia i nasz kochany, dobry, mądry Ks. Henryk. 🙂🙂🙂

    • Paweł pisze:

      W Zawierciu mieszkało aż trzech braci mojej śp. babci (tzn. mamy mojego ojca) – wraz ze swoimi rodzinami – i nawet jeden z nich jeszcze żyje (i tam mieszka). [Czwarty zaś brat tej mojej babci jest obecnie emerytowanym profesorem i w Internecie można nawet znaleźć jego fotografię (ale nie chcę podawać jego nazwiska, bo ja go praktycznie nie znam osobiście, w odróżnieniu np. od moich rodziców, którzy go widywali w życiu częściej).]

      • Paweł pisze:

        A żeby było zabawniej, to powiem Wam jeszcze, że z kolei matkę tego profesora – czyli moją śp. prababcię Mariannę – raz w życiu dane mi było spotkać, kiedy ona jeszcze żyła (a ja miałem wtedy 7-8 lat). Prababcia miała aż dziesięcioro dzieci i najmłodsze z nich (akurat właśnie to mieszkające obecnie w Zawierciu) jest młodsze od mojego ojca [a przecież to jest… jego wujek!].

    • Aneta pisze:

      ja sobie tego nie wyobrażam u mnie w Kościele.
      wody święconej najbardziej boi się diabeł

  8. AnnaSawa pisze:

    Ostatnio cały czas do tego wracam.
    Aby nasza modlitwa była prawdziwym kadzidłem dla Boga. Amen.

    • szpilka pisze:

      Dziekuje za wklejke.Wprost do mojej duszy..Bardzo jestem wdzieczna za podzielenie sie tym nagraniem.Kiedys je widzialam i ominelam.Cudo.Jakby to mozna bylo na caly swiat rozeslac!

      • AnnaSawa pisze:

        Cieszę się również. Wszystkie kazania ojca Augustyna mogłyby być nadawane na każdej Mszy Świętej :). No !…albo przynajmniej po każdym właściwym kazaniu i czytaniu na dany dzień :). Wszystko, co w nich jest jest na teraz i na zawsze…..a może i szczególnie na teraz.

  9. wobroniewiary pisze:

    Arcybiskup Fulton J. Sheen
    To Jezus Chrystus cierpiał pod Poncjuszem Piłatem, a nie Poncjusz Piłat pod Jezusem Chrystusem. To nie religia w polityce jest dzisiaj poważnym zagrożeniem, a polityka w religii

  10. Elizeusz pisze:

    Na „zamkniętej” dla wiernych Mszy Św. w Niedzielę, 3 maja AD 202O w Katedrze warszawskiej zdarzyło się, że „zamaskowany” prez. Polski A. Duda przyjmował Komunię Św. do ręki, z rąk kard. Nycza (od 11,52min.). A przy okazji o tym, co się dzieje aktualnie w Niemczech.
    W Niemczech wrze!!! Tysiące ludzi na ulicach przeciwko szczepionkom!!! A. Wolska z Kolonii wRealu24!

    • wobroniewiary pisze:

      Nie pisz zamaskowany – to jednak brak miłości bliźniego

      • Elizeusz pisze:

        Napisałem to słowo, jak chyba zauważyłaś w cudzysłowie, a to ma swoje znaczenie.
        A czyż nie dzieje się tak w wielu kościołach? Za przyzwoleniem kościelnych hierarchów szerzy się epidemia/wirus ohydy spustoszenia poprzez postępującą utratę – w sposób świadomy czyt nieświadomy – wiary w realną obecność Pana Jezusa w św. Hostii.
        A czyż to nie jest, aby brak miłości duszy bliźniego?
        W poniższym linku, zdjęcia z tej Mszy Świętej, z udziałem nie tylko pary prezydenckiej:
        https://archwwa.pl/aktualnosci/kard-nycz-3-maja-modlimy-sie-za-wszystkich-ktorzy-polske-stanowia/
        Tymczasem pozdr. w Zmartwychwstałym Panu.

    • AnnaSawa pisze:

      Czyż nie jesteśmy wszyscy oszukiwani ??…podwójnie a może i potrójnie??
      Komu mamy wierzyć ???….tylko Panu, a na ziemi tylko Jego prawdziwym prorokom, co ich słowa się wypełniają i coraz to nowe światło rzucają na kolejne wydarzenia.
      Aby Duch Święty otwierał nam oczy. Amen.

  11. wobroniewiary pisze:

    Około 500 osób stało dwie godziny w kolejce do kościoła, by otrzymać sakrament. To była dla nich pierwsza komunia od dwóch miesięcy, gdy rozpoczęła się kwarantanna z powodu epidemii koronawirusa.
    Świadectwo wiary Włochów… 🇮🇹🙏⬇️

  12. Euzebia pisze:

    MARYJA — MATKA PIĘKNEJ MIŁOŚCI
    3.

    Komentatorowie Pisma Świętego są zdania, że po Zmartwych­wstaniu Jezus najpierw ukazał się Maryi, by Jej objawić Swoje Chwalebne Człowieczeństwo i oznajmić Jej, że Ona Matka Pięknej Miłości będzie Pośredniczką Wszelkich Łask.

    Po rozważeniu tego wszystkiego widzimy, że Serce Je­zusa jest dla nas doskonałą szkołą, gdzie czerpiemy po­uczenie Boże o naszym prawdziwym ustosunkowaniu się do Maryi. Na pewno nie zbłądzi ten, kto postępuje śla­dami Mistrza i kto miłuje Tę, którą On miłował. Nie prze­sadzi w uwielbieniach Maryi ten, kto miłuje Ją w miarę sił tak, jak miłował Ją sam Syn Boży.

    Z powyższych rozważań wypływa doniosły wniosek: Mi­łując Maryję — miłujemy Jezusa. Im bardziej miłujemy Maryję, przez to samo bardziej miłujemy Jezusa. Kto więc oddaje się całkowicie Niepokalanej Królowej, kto ofiaruje Jej swe życie, serce i uczynki, ten nie tylko nie ujmuje niczego, co należy się Królowi Miłości, lecz udo­skonala swoją ofiarę i czyni ją bardziej bogatą. Jakaż to musi być radość dla Jezusa, kiedy oddajemy się Maryi tak, jak On się Jej oddał!

    Od chwili wcielenia Maryja jest najkrótszą i najprostszą drogą, a także najpewniejszą dla Króla Miłości. Stało się to z wolnego wyboru Bożego. Bóg wcale nie potrzebował Maryi, bo mógł w inny sposób dokonać Dzieła Odkupienia Świata. W swej Opatrzności wszystkie łaski złożył w Jej Ręce i powierzył Dzieło Pośredniczki Łask. Maryja jest nie tylko Matką Pięknej Miłości, ale także Pośredniczką Wszystkich Łask.

    W momentach decydujących, w sposób szczególny wy­stępuje pośrednictwo Maryi, Matki Pięknej Miłości.

    W dniu Zielonych Świąt widzimy Maryję obok św. Pio­tra, reprezentującego Zmartwychwstałego Króla Miłości.

    Przekonaliśmy się już, że Jezus jest jedynym, niezrów­nanym Mistrzem Miłości ku Maryi. Ale też Maryja jest niezrównaną Mistrzynią w poznawaniu i miłowaniu Serca Jezusowego. Któż lepiej od Niej potrafił wniknąć w Słowo Ojca Przedwiecznego. Ona była i pozostanie na wieki „Stolicą Mądrości”, bo w Swoim Dziewiczym Łonie nosiła Słońce Miłości i Mądrości oraz Substancjalną Mądrość. I dlatego głębiej niż Prorocy i Chóry Niebieskie przeniknęła Tajemnice Boże.

    Kto głębiej wniknął w Tajemnicę Wcielenia jak Maryja? Kto owocniej przeżył Tę Prawdę niż Ona, w której doko­nało się Wcielenie Syna Bożego? Apostołowie oglądali Jezusa, a jednak Go nie rozumieli, jak gdyby zasłona za­krywała im oczy. Mimo że byli naocznymi świadkami tylu cudów i wstrząsających wydarzeń, to jednak w czasie Męki i Śmierci okazali się bardzo mało ugruntowani w wie­rze i miłości swego Mistrza. Przed zesłaniem Ducha Św. tak mało dogłębnie zrozumieli z nauki Jezusowej.
    c.d.n.

    Źródło:
    O. Mateo, „Jezus Król Miłości”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s