1 maja wspominamy św. Józefa rzemieślnika. Schody św. Józefa – zagadka do dziś nierozwiązana

SCHODY ŚW. JÓZEFA

Ojciec Kornelian Dende, franciszkanin, który opowiedział tę historię, zwrócił uwagę na to, że schody są przede wszystkim świadectwem potęgi modlitwy, podkreślając, że św. Józef Robotnik-Rzemieślnik, wierny małżonek Maryi, odpowiedzialny ojciec rodziny, przyjaciel nieszczęśliwych, opiekun chorych i umierających, opiekun Kościoła, poskromiciel złych duchów trapiących człowieka – złych nałogów, nieopanowanych namiętności, jest naszym potężnym orędownikiem w niebie

Dziś, żeby wykonać takie schody, trzeba by było pół tuzina fachowców, jednego lub dwóch inżynierów, precyzyjnych aparatów mierniczych i specjalnych narzędzi do naginania drzewa pod żądanym kątem. Tymczasem cieśla nie miał ani pomocnika, ani tym bardziej specjalistycznych narzędzi. Miał jedynie, wg relacji matki Magdaleny, parę młotków, dziwacznie wyglądającą piłę i miarę w kształcie dużej litery T oraz dłuto

W Santa Fe, w stanie Nowy Meksyk w USA znajduje się kaplica sióstr loretanek, a w niej niezwykłe schody, o których mówi się, że są dziełem samego wielkiego Cieśli z Nazaretu, czyli św. Józefa, albo przynajmniej genialnego rzemieślnika posłanego przez niego. 

W 1872 r. biskup miasta Santa Fe zawarł kontrakt na budowę kaplicy dla sióstr loretanek, sprowadzonych ze środkowej części USA, które miały w tym mieście prowadzić szkołę dla dziewcząt. Owa kaplica pw. Najświętszej Maryi Panny miała być miniaturą paryskiej Sainte Chapelle, którą zbudował król św. Ludwik do przechowywania Korony Cierniowej i innych relikwii męki Zbawiciela przywiezionych z wyprawy krzyżowej.

Budowa trwała kilka lat i kiedy była już na ukończeniu zdarzyło się nieszczęście. Ktoś zamordował architekta. Po jego śmierci okazało się, że w planach nie ma schematu budowy schodów prowadzących na chór, o czym architekt zwyczajnie zapomniał. Siostry miały nie lada kłopot. Teoretycznie schody można było wybudować, ale ze względu na niewielkie rozmiary kaplicy ich budowa była niewskazana. Każdy ze sprowadzonych architektów tak uważał. W tej sytuacji przygnębione siostry rozpoczęły nowennę do św. Józefa z prośbą o pomoc.

Nie czekały długo. Już następnego dnia po ukończeniu nowenny do furty klasztornej zapukał brodaty staruszek licho ubrany, w dodatku z osiołkiem, który dźwigał skrzynię z narzędziami i osobistymi rzeczami. Przybysz nie przedstawił się, a jedynie powiedział, że dowiedział się o kłopocie sióstr i że jest gotów wybudować schody. Przełożona matka Magdalena pokazała mu prawie ukończoną kaplicę, w której trzeba było wybudować bardzo wąskie schody prowadzące na chór, których budowy po prostu nikt się nie chciał podjąć. Staruszek powiedział, że nie potrzebuje niczyjej pomocy. Nie chciał też, aby mu przeszkadzano, toteż zamknął kaplicę na klucz.

Po trzech miesiącach można było oglądać jego dzieło. Zakonnice i okoliczni mieszkańcy byli zdumieni widokiem schodów w kształcie ślimacznicy, kunsztownie wykonanych, które według praw fizyki powinny były runąć chociażby pod ciężarem jednej osoby, nie mówiąc o większej liczbie, bo przecież nie zawierały one żadnej podpory. Nie miały słupa, wokół którego by się wiły, ani ściany, na której by się wspierały, ani podpory od dołu. Schody pnąc się w górę robiły dwa obroty po 360 stopni każdy.

Do tego trzeba dodać fakt, że tajemniczy staruszek do ich budowy nie użył ani jednego gwoździa i ani jednej śrubki. Do spojeń rzemieślnik użył drewnianych czopów. Wykonał także doskonale dopasowane spirale, czyli skręcone szyny drewniane, na których wznosiły się trzydzieści trzy stopnie. Spirale nie zostały wykonane z jednego dużego kawałka drzewa, lecz złożone z wielu mniejszych kawałków. Do tych dziwów dodajmy jeszcze to, że schody wykonano z rzadkiego budulca – drzewa o wielkiej trwałości, z pewnością niewystępującego w okolicy. Nikt nawet nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, gdzie takie drzewo rośnie.

Dziś, żeby wykonać takie schody, trzeba by było pół tuzina fachowców, jednego lub dwóch inżynierów, precyzyjnych aparatów mierniczych i specjalnych narzędzi do naginania drzewa pod żądanym kątem. Tymczasem cieśla nie miał ani pomocnika, ani tym bardziej specjalistycznych narzędzi. Miał jedynie, wg relacji matki Magdaleny, parę młotków, dziwacznie wyglądającą piłę i miarę w kształcie dużej litery T oraz dłuto.

By było jeszcze ciekawiej, ów rzemieślnik zaraz po skończonej pracy, kiedy matka przełożona widząc jego dzieło, pobiegła po inne siostry, przepadł jak kamień w wodę. I chociaż wszczęto poszukiwania dziwnego staruszka na osiołku, wyznaczono nawet nagrodę (siostry chciały mu zapłacić za pracę), nie odnaleziono go.

Zakonnice z Santa Fe, które tak gorliwie w owym czasie modliły się do św. Józefa, były przekonane, że to sam święty przybył im z pomocą pod postacią starego człowieka, albo przynajmniej przysłał im genialnego mistrza stolarskiego.

A schody, które przez osiemdziesiąt pięć lat służyły zakonnicom każdego dnia, stoją do dziś. Trzydzieści siedem lat temu odgrodzono je i przeznaczono do zwiedzania jako ciesielskie curiosum

Maj rozpoczynamy oddaniem czci św. Józefowi –
Przeczystemu Oblubieńcowi NMP

Święty Józef, Rzemieślnik

Święty Józef był mężem Maryi. Jego postać znamy z przekazów Ewangelii. Czcimy go dwukrotnie w ciągu roku: 19 marca – jako Oblubieńca Matki Bożej, a dzisiaj – jako wzór i patrona ludzi pracujących. 1 maja 1955 roku zwracając się do Katolickiego Stowarzyszenia Robotników Włoskich papież Pius XII proklamował ten dzień świętem Józefa rzemieślnika, nadając w ten sposób religijne znaczenie świeckiemu, obchodzonemu na całym świecie od 1892 r., świętu pracy. Odtąd tego dnia także Kościół akcentuje szczególną godność i znaczenie pracy. To wspomnienie jest wyrazem zrozumienia i poszanowania jej roli w duchowym rozwoju człowieka, a także okazją do złożenia hołdu tym jej wartościom, które pozwalają stosunki między ludźmi ją wykonującymi oprzeć na zasadach pokoju społecznego, dalekich od niezgody, gwałtu i nienawiści.

Modlitwa papieża Jana XXIII do świętego Józefa robotnika

Święty Józefie, Opiekunie Dzieciątka Jezus, przeczysty Oblubieńcze Maryi, który wypełniając wiernie swoje obowiązki, pracą rąk zarabiałeś na utrzymanie Świętej Rodziny Nazaretańskiej, weź nas w swoją opiekę, kiedy z ufnością się do Ciebie zwracamy. Ty znasz nasze potrzeby, troski, nadzieje. Ty również przeżywałeś chwile próby, doświadczenia i niepokoju. Do Ciebie się uciekamy ufni, że w Tobie znajdziemy opiekuna. 
Wśród rozlicznych zajęć codziennego życia Twoja dusza znajdowała pokój i ukojenie w głębokim zjednoczeniu z Jezusem i Jego Matką, Twojej pieczy powierzonym. Dopomóż i nam zrozumieć, że w naszych potrzebach nie jesteśmy opuszczeni, byśmy w naszej pracy też spotykali Jezusa i przy Nim trwali, podobnie jak Ty to czyniłeś. 
Uproś nam tę łaskę, by w naszych rodzinach, w zakładach i miejscach pracy, wszędzie gdzie chrześcijanin pracuje, wszystko było nacechowane miłością, cierpliwością i sprawiedliwością. Niech każdy usiłuje czynić wszystko dobrze, by kiedyś otrzymał bogactwo darów nieba. Amen

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „1 maja wspominamy św. Józefa rzemieślnika. Schody św. Józefa – zagadka do dziś nierozwiązana

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Nasz ksiądz Krzysztof z Medjugorie opowiada niesamowite, ale prawdziwe historie ❤
    Moja córcia narysowała królika a ja… znając swoje anty-zdolności rysownicze po prostu napisałam o czym marzę, lub raczej czego potrzebuję 🙂

    1-ego maja o uroczystość św. Józefa Robotnika.
    Historia ta wydarzyła się w czasie II wojny światowej. (Opowiedział mi ją w dzieciństwie ks. Witold w Dębnie.)

    „Siostry zakonne prowadziły sierociniec. Wszystkiego brakowało, ale najbardziej brakowało im mleka dla dzieci. Własna krowa byłaby tu najlepszym rozwiązaniem. Uboga wspólnota zaczęła szukać pomocy u Boga. Dwie siostry postanowiły szukać szczególnej protekcji u św. Józefa, opiekuna małego, ubogiego Jezusa.

    Jest taka tradycja, że jeżeli narysuje się to o co prosimy, podłoży to pod figurkę św. Józefa i będzie się o to modlić do Boga przez jego wstawiennictwo, to św. Józef pomoże.

    Wspomniane siostry postanowiły uciec się do tego sposobu. Zaczęły rysować wymarzoną krowę. Bardziej uzdolniona plastycznie rysuje a druga się śmieje.

    – Czemu się śmiejesz?
    – przecież to kot a nie krowa!
    – jak umiem tak rysuję!

    Tą oto krowę, przypominającą bardziej kota, podłożyły pod figurkę św. Józefa. Zaczęły się modlić.

    Po kilku dniach jedna z nich miała dyżur na furcie klasztornej. Buch. Buch. Ktoś stuka w okienko. Otwiera. Zadrżała.

    – Guten tag – mówi oficer niemiecki
    – Na wieki wieków! Słucham! – odpowiada siostra.
    – Ja z prośbą. Wysyłają mnie na front wschodni. Ja tu na kwaterze miałem małego przyjaciela. – tu odchyla połę płaszcza i pokazuje głowę małego kotka.
    – Czy mogłyby siostry przyjąć to stworzenie Boże?
    – Ha. Ha. Ha – śmieje się siostra wspominając karykaturę krowy.
    – Co siostrę tak śmieszy – pyta zaskoczony reakcją niemiecki oficer
    – Proszę o wybaczenie! Bo widzi pan, my tu prosimy o krowę, bo mleka nie mamy nawet dla dzieci sierot. Skąd my jeszcze dla kota weźmiemy? – I opowiedziała o ich trudnym położeniu.

    Oficer posłuchał, pomyślał i powiedział.
    – proszę potrzymać kota. Za chwilę wrócę.

    Wrócił z szeregowcem, który ciągnął za sobą dwie krowy. Jedną dla dzieci a drugą dla kota.

    Ks. Witold opowiadał, że sam też podsuwał św. Józefowi karteczki z narysowanymi prośbami.
    Ja też postanowiłem wypróbować tę metodę ….

    https://www.facebook.com/krzysztof.sochacki.792?__tn__=%2CdC-R-R&eid=ARBtV9DeEETqYWWyI22gh3XfSF5Kekr6jlCH7a1uGintZ65nxg09VOl6RUyNmnaE6q0dFtUOgaMAjQcK&hc_ref=ARR_S22J8DObJoDBymvMrH7NAormicrmcwyzl_RmV78ku2EQp0qKmS7YHQmxgnpdN2o&fref=nf

  3. wobroniewiary pisze:

    W mojej diecezji np. jest na dziś dyspensa, ale abp Marek Jędraszewski usilnie zachęca do utrzymania praktyki wstrzemięźliwości w piątek 1 maja 2020 roku.
    Metropolita krakowski apeluje o modlitwę w intencji zachowania miejsc pracy dla Polaków, o ustanie epidemii oraz o potrzebny do wzrostu plonów deszcz

    https://ekai.pl/abp-jedraszewski-wzywa-do-praktykowania-pokuty-w-piatek-1-maja/

    Dziś I piątek miesiąca, wytrzymajmy (choćby do 20-00 po Mszy św. i nabożeństwie majowym)

  4. kasiaJa pisze:

    RYcerz Niepokalanej pisze: „Mec. Stefan Hambura przeszedł wielogodzinną reanimację. Jest w śpiączce. Sytuacja jest krytyczna. Rodzina ogromnie prosi o modlitwę.
    Zdrowaś Maryjo!”
    Święty Józefie wstawiaj się za nim…

  5. Paweł pisze:

    Nie wiem, czy wiecie, że teraz, w tej chwili – w tym roku wyjątkowo – mamy już mniej więcej porę pierwszych Nieszporów uroczystości NMP Królowej Polski, ponieważ „(…) na prośbę Konferencji Episkopatu Polski, Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Stolicy Apostolskiej pozwoliła, aby Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w 2020 roku była obchodzona w sobotę, 2 maja”. – https://ekai.pl/w-tym-roku-uroczystosc-nmp-krolowej-polski-2-maja/
    „(…) Zgodnie z zasadami podanymi w «Tabeli pierwszeństwa dni liturgicznych» Mszału Rzymskiego [ta tegoroczna] uroczystość maryjna powinna być obchodzona (…) w poniedziałek, 4 maja, (…) [ale] w dekrecie Kongregacji czytamy: «Na prośbę J. E. Stanisława Gądeckiego, Arcybiskupa Metropolity Poznańskiego i Przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski, wyrażoną w liście z dnia 3 kwietnia 2019 r., mocą uprawnień udzielonych tej Kongregacji przez papieża Franciszka, po uważnym zbadaniu prośby, chętnie udzielamy zgody, aby w nadchodzącym roku, tzn. 2020, kiedy to obchodzona 3 maja uroczystość NMP Królowej Polski zbiega się z IV Niedzielą Wielkanocną, uroczystość ta mogła być obchodzona w przeddzień tego dnia, tzn. 2 maja».”

  6. Witek pisze:

    O obowiązku walki za Wiarę jako sprawdzianie miłości chrześcijańskiej
    Ks prof dr Stanisław Koczwara – WARTO

    https://gloria.tv/post/93ZcpNARWxfy6gCSc3JyRPyd2

  7. Maggie pisze:

    Fragment listu z Ordo Iuris odsłania kulisy zamrażarki Ustawy Antyaborcyjnej:

    Szanowna Pani,

    niedawno informowałem, że instytucje Unii Europejskiej, ONZ i WHO nie ustają w próbach wykorzystania epidemii koronawirusa do upowszechniania aborcyjnego uśmiercania dzieci jako „niezbędnej usługi”, posuwając się do agresywnej promocji aborcji przeprowadzanych w domu.

    Ten międzynarodowy nacisk bezpośrednio dotyka już naszą Ojczyznę. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wszczął bowiem postępowanie przeciwko Polsce w sprawie odmowy aborcji przez Szpital św. Rodziny w czasie, gdy jego dyrektorem był prof. Bogdan Chazan. Dzięki temu, że w obronę Pana Profesora byliśmy zaangażowani od samego początku jako jego pełnomocnicy, wystarczył rzut oka na komunikat Trybunału, aby stało się jasne, że wniesiona skarga głęboko fałszuje rzeczywisty przebieg wydarzeń sprzed sześciu już lat.

    Dość powiedzieć, że przemilczano wiele kluczowych dla całej sprawy faktów, jak na przykład to, że pacjentka i jej dziecko byli diagnozowani w trzech warszawskich szpitalach, z których żaden nie podjął się wykonania aborcji, a trzy dni po odmowie uśmiercenia dziecka wyrażonej przez prof. Bogdana Chazana tę samą decyzję zakomunikował matce prof. Romuald Dębski ze Szpitala Bielańskiego, znany przecież z poparcia dla legalności aborcji eugenicznej. Już same te fakty rzucają zupełnie inne światło na propagandową decyzję ówczesnej Prezydent Warszawy Hanny Gronkiewcz-Waltz, która jeszcze przed zakończeniem postępowania kontrolnego w szpitalu ogłosiła na konferencji prasowej, że odmowa aborcji była sprzeczna z prawem, a dyrektor szpitala musi zostać zwolniony.

    Obawiam się, że przyjęcie tej sprawy do rozpoznania przez Trybunał w Strasburgu jest dla zwolenników powszechnej dostępności aborcji nadzieją na powtórzenie w Polsce strategii znanej z USA, gdzie fałszywe informacje i zmanipulowane zeznania doprowadziły do wydania w 1973 roku wyroku w sprawie Roe v. Wade, którym zalegalizowano aborcję i doprowadzono do aborcyjnej śmierci ponad 60 milionów dzieci.

    Nie mam wątpliwości, że wyrok w tej sprawie stałby się także instrumentem nacisków na Polskę, zmuszaną do uznania tzw. „prawa do aborcji” czy ograniczenia konstytucyjnego prawa wolności sumienia włącznie z ograniczeniem prawa lekarza lub położnej do odmowy wykonania aborcji.

    Jednak niebezpieczne dla obrony życia i sumienia postępowanie przed Trybunałem to nie wszystko. W podobnym kierunku idą wydane na początku marca rekomendacje Komitetu Ministrów Rady Europy dotyczące grupy głośnych wyroków aborcyjnych sprzed lat. Wprost żąda się w nich zmiany polskiego prawa na takie, które zmusi lekarzy kierujących szpitalami i zakładami leczniczymi do łamania ich sumień i wskazywania placówek dokonujących prenatalnego dzieciobójstwa. 🆘*/ Ta groźba jest skuteczna, a projekt zawierający przepis uderzający w sumienie już znalazł się w polskim Sejmie.

    Dlatego nie wahaliśmy się ani chwili z podjęciem decyzji o zaangażowaniu naszych prawników w obronę życia i sumienia w każdej z tych spraw. Zrobimy wszystko, by przedstawić sędziom Trybunału Praw Człowieka niezbite dowody na rzeczywisty przebieg wydarzeń w sprawie prof. Bogdana Chazana. Dzięki temu nie dopuścimy do ograniczenia prawa do sprzeciwu sumienia i powstrzymamy plany aborcjonistów.

    Nasi eksperci w tym samym czasie przygotowują analizy i rekomendacje, które wesprą polski rząd w oporze przeciwko atakowi Komitetu Ministrów Rady Europy na polskie gwarancje ochrony sumienia. Przygotowaliśmy też ekspertyzę pokazującą wadliwość projektu rozpatrywanego aktualnie przez polski Sejm, którego przepis może wymusić na lekarzach wskazywanie miejsca przeprowadzenia aborcji.”

    */🆘 -to ja dodałam ten znak podkreślając konieczność oddania sprawy w Ręce Maryji przez możliwe jak najczęstsze Nabożeństwa Majowe .. albo dowolną Litanię do Matki Bożej lub choćby jedną Zdrowaś Maryjo.🙏🏻❣️

  8. Damian pisze:

    Wincenty Łaszewski dla Frondy: Wielki kryzys i objawienia Matki Bożej

    „…Maryja mówiła, że duchowieństwo może oprzeć się nadciągającemu kryzysowi, który czeka Kościół na progu następnych dekad. Wzywała do modlitwy za kapłanów i osoby zakonne, prosiła o nawrócenie.

    Jednak Kościół nie posłuchał tych wezwań, a objawienia nie zostały uznane za wiarygodne (wyjątkiem jest L’Ile Bouchard). Dlaczego? Odpowiedź wydaje się bardzo prosta: Nikt nie lubi, gdy się go krytykuje. Nie lubi tego nawet Kościół, tym bardziej, że nie wszyscy sprawujący w nim władzę to prawdziwi święci (ci przyjmują krytykę z wdzięcznością)…”

    https://www.fronda.pl/a/wincenty-laszewski-dla-frondy-wielki-kryzys-i-objawienia-matki-bozej,141629.html

  9. Mikael pisze:

    Piękna pieśń o Św. Józefie. Muzyka i tekst cudowny a wykonanie przez Chór i Zespół Instrumentalny D. A. w Kaliszu niczym śpiew w niebie 🙂

    Powiedz, co czułeś, Józefie święty w godzinę twego zwiastowania, kiedy Bóg odebrał Ci wszystko, i wszystko dał Ci w zamian.

    Jest taka miłość, która godzi ogień z wodą, i wolność taka, co dla swej woli zamyka drogę.

    Jest taka radość, która pulsuje milczeniem, i pewność taka, co się upewnia nierozumieniem.

    Powiedz, co czułeś, Józefie święty gdy uszy twe ciągle słyszały, jak synem cieśli był nazywany Król Chwały nieskończonej.

    Jest taka miłość …

    Powiedz, co czułeś, Józefie święty, gdyś siadał wraz z Miriam przy stole i zwykłym chlebem Jezusa karmił -Chleb Żywy wszech pokoleń.

  10. Paweł pisze:

    Na zakończenie dzisiejszego wspomnienia [a przed Soborem – nawet uroczystości I klasy] św. JÓZEFA pozwalam sobie wkleić parę ładnych utworów Josefa Straussa (1827-1870) – młodszego brata wielkiego Johanna Straussa II (syna) – który pomimo tego, iż ukończywszy jedynie politechnikę [notabene: akurat tak jak ja!] nie miał żadnego „porządnego” wykształcenia muzycznego, co odróżniało go np. od jego młodszego brata Eduarda, jest jednak uważany generalnie za zdolniejszego kompozytora niż tenże młodszy brat (który „poszedł w zapomnienie” w większym stopniu, choć – w dodatku – żył blisko dwukrotnie dłużej…):
    1. Walc „WIEJSKIE JASKÓŁKI Z AUSTRII”:

    2. Polka „WESOŁY NASTRÓJ”:

    3. Walc „STARE, DOBRE CZASY”:

    4. Marsz z „GABLENZ”:

    5. Walc „WIEDEŃSKIE BON-MOTY”:

    6. Polka „UROKI MAJA”:

    7. Walc „RADOSNE POZDROWIENIA”:

    8. Szybka polka „NADESŁANE”:

    9. Walc „WIEDEŃSKIE DZIECI”:

    10. Polka „TANCERKA”:

  11. Ania pisze:

    Już nic nie rozumiem 😦
    Dzisiejszy protest antyrządowy, „ludziów jak mrówków”

  12. wobroniewiary pisze:

    Tu ks. Krzysztof opowiada o św. Józefie i tej historii z krową i kotem ☺

    • Paweł pisze:

      W piśmie ewangelizacyjnym „Vox Domini” nr 2 (137) 2014 na str. 12-13 znajduje się wywiad z Siostrą Olgą ze Wspólnoty Błogosławieństw (przeprowadzony w Medziugorju w dn. 19.03.2014), w którym ostatnie pytanie oraz odpowiedź na nie brzmią:
      „(…) – Obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Opowie nam Siostra o roli tego świętego w waszej Wspólnocie?
      – Święty Józef jest jednym z naszych głównych patronów. Wielokrotnie podczas moich licznych pobytów na zagranicznych placówkach doświadczałam jego opieki i prowadzenia.
      Chętnie opowiadam pielgrzymom następujące wydarzenie. Przebywając we Francji, byłam odpowiedzialna za kościół. Utrzymujemy się z własnej pracy i z tego, co ofiarują nam życzliwi ludzie. Pewnego dnia skończyły się nam ziemniaki. Poszłam do kuchni przed obraz św. Józefa i poprosiłam go o pomoc. Następnego dnia przed drzwiami stała skrzynka od ziemniaków pełna… kiwi. Podziękowałam więc niezwłocznie św. Józefowi słowami: «Dziękuję, kiwi też mogą być.» Później pojawiały się kolejne skrzynki z kiwi. Przy siódmej skrzynce zrozumiałam, o co chodzi. Kiwi i ziemniaki są do siebie podobne, a przecież w Ziemi Świętej nie rosły ani jedne, ani drugie. Wtedy poszłam do kuchni z kiwi i ziemniakiem i wytłumaczyłam różnicę. Myślę, że całe niebo miało niezły powód do śmiechu, tak jak ja teraz. Następnego dnia dostałyśmy tonę ziemniaków. Lubię opowiadać tę historię. Nie chodzi o to, że gołąbki same wlatują do garnka. Ale wydaje mi się, że każdy choć raz w życiu powinien doświadczyć czegoś podobnego. Medziugorje jest takim miejscem, w którym można spotkać się z troską Pana Boga nie tylko w sprawach życiowej wagi, lecz także w drobnostkach, ponieważ On pragnie sprawiać nam radość i także małe rzeczy są dla Niego ważne.”
      [Ten numer pisma „Vox Domini” byłby w całości dostępny on-line pod poniższym linkiem jako plik pdf, ale jak na razie – ten link nie działa:
      http://voxdomini.pl/wp-content/uploads/2017/12/VD-2-2014.pdf ]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s