Wzywajmy Imienia Jezus! Oto świadectwo ustąpienia zarazy w Lizbonie po wzywaniu Imienia Jezus

Wraz z Ewą Jurasz, redaktor naczelną Echa Medziugorja, zachęcamy do przyłączenia się do poniższej inicjatywy wzywania Imienia Jezus – można to nawet śpiewać – zaraz po obudzeniu czy jak komu pasuje.

Świadectwo o ustąpieniu zarazy w Lizbonie po wzywaniu Imienia Jezus 

Wszyscy – w Imię Jezusa – zjednoczeni przeciwko tej pandemii

Drodzy przyjaciele, pokój wam! Przed Wielkanocą podjęliśmy inicjatywę „finducovitd19” (koniec koronawirusa 19) i otrzymaliśmy znak błogosławieństwa Bożego! W Wielką Sobotę liczba państw dotkniętych przez koronawirusa wynosiła 193. Otóż tego dnia według statystyk strony internetowej chrześcijanie ze 193 państw zaangażowali się w modlitwę z nami i wzywanie Imienia Jezus. Ponadto tego samego dnia ilość zmarłych była 103 000; otóż na stronie znaleźliśmy tego dnia ilość 103 000 modlących się! Bóg lubi dawać takie małe znaki zachęty! (contact@finducovid19.com)

S. Emmanuel +

P.S. – W związku z tym, że Triduum 2020 już minęło, i o 15.00 czci się Godzinę Miłosierdzia, propozycja włączenia się do powyższej inicjatywy jest taka, aby przyzywać Imienia Jezus, tak jak czytamy w poniższym świadectwie – w każdym czasie. Może nie będzie zjednoczonych na raz 100.000 osób, ale zjednoczenie będzie ciągłe. 

Lizbona: miasto ocalone przez Najpotężniejsze Imię Jezus

Dokładnie nie wiadomo, w jaki sposób rozprzestrzenił się kult Imienia Jezus. Niektórzy utrzymują, że za pośrednictwem Braci Mniejszych, inni że oo. jezuitów, ale znana jest także legenda dominikańska, o tym jak Lizbona ocalała dzięki wzywaniu Imienia Jezusa. 

W 1432 r., kiedy w całej Europie szalała zaraza, dotarła także do Lizbony. Wielu ludzi uciekało z miasta, nieświadomie roznosząc zarazki do najbardziej oddalonych zakątków kraju. Nie zdawano sobie sprawy z tego, że zarazę przenoszą także elementy ubrań, które wcześniej były noszone przez chorych. Kobiety, mężczyźni i dzieci, bogaci i biedni umierali dosłownie na każdym kroku. Zmarłych było tak wielu, że ich ciała niepogrzebane leżały na ulicy, a psy żywiły się krwią i ciałami zmarłych.  

Biskup André Dias, który przebywał w klasztorze św. Dominika, wytrwale towarzyszył umierającym. Pomimo wysiłków lekarzy i zakonników epidemia zamiast słabnąć, wciąż zbierała coraz większe żniwo i zdawała się odbierać nadzieję na jej przezwyciężenie. Biskup zaczął zachęcać wszystkich, by wypowiadali Najświętsze Imię Jezusa. Błagał ludzi zarówno chorych, jak i tych jeszcze nie dotkniętych zarazą, by nieustannie powtarzali: „Jezus, Jezus”. Polecił, by to Imię umieścić na kartkach i te kartki mieć cały czas przy sobie, chować pod poduszkę, wywieszać na drzwiach, ale przede wszystkim, by wypowiadać to najpotężniejsze Imię ustami i sercem. Te kartki stały się dla wszystkich nadzieją na nowe życie, więc nie ustawali we wzywaniu Imienia Jezusa. 

Pewnego dnia wierni zgromadzili się w kościele św. Dominika. Biskup wtedy znów przypomniał, jak potężne jest Imię Jezus i pobłogosławił wodę, wypowiadając to Imię. Polecił wszystkim, by pokropili siebie, a także chorych i umierających. I wtedy zaczęły się cuda! Chorzy zaczęli odzyskiwać zdrowie, z każdym dniem ich stan się poprawiał, a zaraza szybko słabła, tak że w kilka dni miasto było całkowicie wolne od niosącej śmierć choroby. Wieść o potędze Imienia Jezus szybko rozniosła się na cały kraj i wzywając Imienia Jezus w niesamowicie krótkim czasie cała Portugalia została uwolniona od strasznej zarazy. 

Od tej pory ludzie pokochali to Imię i nigdy nie zachwiała się ich wiara w moc Jezusa. Wzywano Je w każdych okolicznościach. A przy kościołach zaczęły powstawać bractwa, które co miesiąc urządzały procesje ku czci Najświętszego Imienia i wznosiły Mu ołtarze. Za ich przykładem poszli mieszkańcy Hiszpanii, Francji i wielu innych miejsc na świecie. 

*** 

Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna (J16, 23-24). To ogromnie pocieszająca obietnica. Bóg w swoim Synu objawił Imię, byśmy mogli – wzywając Go – doświadczyć pełnej radości.  

W tradycji Kościoła wschodniego praktykuje się wypowiadanie Imienia Jezus. My także możemy w ten sposób modlić się w domu, w kościele, na ulicy, w pracy, w szkole, w windzie, w autobusie czy przy obieraniu ziemniaków. Można to imię wypowiadać nieustannie. Zależy to od nas samych. Można np. powiedzieć: „Jezus Chrystus” albo „Pan Jezus” lub tylko „Jezus”. Można to robić ustami lub w myślach. Można też wyśpiewać. Amen.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

39 odpowiedzi na „Wzywajmy Imienia Jezus! Oto świadectwo ustąpienia zarazy w Lizbonie po wzywaniu Imienia Jezus

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Boże młyny mielą powoli, ale mielą!!!

    Ja ks. Marcin Wosiek przepraszam ks. dr Grzegorza Bliźniaka za naruszenie jego dóbr osobistych poprzez opublikowanie przeze mnie na youtube naszej prywatnej korespondencji prowadzonej na messengerze na co nie miałem jego zgody. Wykorzystałem prywatną korespondencję z ks. dr Grzegorzem Bliźniakiem odpowiednio ją komentując aby przedstawić ks. Grzegorza w złym świetle i ośmieszyć zarówno jego osobę jak również tezy przez niego głoszone dotyczące domniemanych objawień w Trevignano Romano. Naraziłem w ten sposób Ks. dr Grzegorza Bliźniaka na przykrości oraz falę hejtu jaki na niego spadł. Jeszcze raz przepraszam.

    #trevignano #matkaboza #biskup
    Na osobistą prośbę księdza Biskupa usunąłem tymczasowo ostatni fragment z tego filmu.

    • Ania pisze:

      Oooo już nie fałszywe tylko domniemane objawienia. No, no, no 🙂

    • aga pisze:

      Szczęść Boże!
      – Czy jest możliwość kontynuacji odsłuchiwania dalszych przekazów z objawień z Trevigano Romano przez pośrednictwo ks. G. Bliźniaka? … jeśli już nie na tej stronie, to bardzo proszę podać w miarę możliwości inne źródło (stronę internetową).
      – Czy orędzia („Prawdziwe życie w Bogu”) przekazywane prrzez V. Ryden są prawdziwe i można je czytać?

      • wobroniewiary pisze:

        Ad.1 jak młyny przemielą, to znów będa tutaj
        Ad.2 – jak ktoś chce to niech czyta. Mają imprimatur, ale nie każdy je „czuje” Za to nie zawierają herezji (jak MBM, Grzegorz_namaszczony z Leszna czy Cyprian Pol-ak)

        • aga pisze:

          Dziękuję. Mam nadzieję, że nie obudziłam… 😉

        • wobroniewiary pisze:

          Pisałam we wpisie niżej, że dziś pierwszy raz od ponad 2-ch miesięcy byłam u wnuków, potem kosciół i dopiero od 21-00 ogarniam stronę 🙂

        • Longin pisze:

          ad 2) Są tacy co „czują” , a jest ich zapewne wielu również i wśród „wowitowców”. Pozwolisz Ewo, że uzupełnię – dla mnie takim synonimem „czucia” jest łaska, która gdzieś głęboko wnika do serca i przemienia je poprzez słowo – to jest dar, który ma nas przemieniać. Oczywiście jedni mają łaskę rozumienia akurat tych orędzi, inni zupełnie innych – ważne jest abyśmy się nimi ubogacali i wzrastali w świętości odrzucając te fałszywe.
          Dlatego w odniesieniu do pytania czytelniczki powiedziałbym, że jeśli ktoś czuje się wezwany do czytania tego orędzia („Prawdziwe Życie w Bogu”) to nawet niech się nie zastanawia tylko niech czyta i żyje tymi orędziami :).

        • Bozena pisze:

          Zgadzam się z P. Ewa że nie każdy je „czuje” czy jak to inaczej nazwać nie ma może potrzeby ich czytać ….
          Ja np. nie mam i znam „wielu” którzy też nie czytają także każdy rozeznaje sam co mu potrzebne a co nie 🙂
          Najważniejsze Pismo Święte etc.

        • togra pisze:

          A co z pismem automatycznym Vasuli? Przed laty zaczęłam czytać jej orędzia, ale natknęłam się na jej pismo automatyczne i wycofałam się. Natychmiast. Automatycznie. Usłyszałam w sobie takie wielkie NIE, to nie jest Boże.

        • wobroniewiary pisze:

          To nie jest pismo automatyczne, ale to wszystko jest wyjaśnione na stronie Vox Domini, i tam proszę czytać i pytać

    • Ania pisze:

      Z maila od Ewy Jurasz:
      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
      Kochani, i długo nie trzeba było czekać. Niebo w swój sposób zrobiło prezent na 4 rocznicę rozpoczęcia objawień dla Gizeli, która była 21 kwietnia. Niecały miesiąc temu wrzało w internecie od osób, które mówiły NIE dla TRevignano, a teraz zmuszone przepraszają:
      (i to samo co tutaj, przeprosiny tego ks. Wosia)

      • Longin pisze:

        @Bożena
        Piszesz (…) „każdy rozeznaje sam co mu potrzebne a co nie”. Ok, pod warunkiem, że ma łaskę wiary oraz odpowiednie poznanie w Duchu Świętym.
        To jest trochę tak – aby wejść na wysoki szczyt potrzeba wskazówek i drogowskazów, które są w mapach (w Piśmie Świętym). Czasem jednak dobrze jest usiąść i pomedytować nad swoją drogą i tym co nas otacza (po to też są dawane orędzia z nieba). Może zatem dobrze jest o jednym wiedzieć, ale o drugim nie zapominać – bo prowadzą do tego samego celu.

        • Bozena pisze:

          Do Longin
          Ja nie neguję orędzi z nieba , czytam je ale nie wszystkie bo jest ich b. wiele do jednego przemawiają te a do kogoś innego inne po prostu …
          Nie wszyscy muszą czytać orędzia przekazane p. Ryden
          ja czytam z Medjugorje , Fatimy , Guadalupe etc.
          I oczywiście pomagają i są dostępne prostym językiem dla wszystkich , umocnieniem w wierze
          Mam nadzieję że się teraz rozumiemy

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie mam takie samo zdanie. Jeden idzie do św. Józefa, drugi do św. Jana od Krzyża a trzeci do o. Pio czy do św. Antoniego

        • Longin pisze:

          @Bożena
          jest jakby pełna zgodność i wzajemne zrozumienie 🙂

    • Magdalena pisze:

      Jak bardzo się cieszę, gratuluję odwagi ks Jackowi. To musiało być bardzo przykre dla ks. Grzegorza jak został potraktowany
      Właśnie to ostatnie zdanie,, nie strasz ludzi,,. Nie wypadało, by drugiej osobie, Kapłanowi tak publicznie przyciąć, ośmieszyć. Ale Bogu niech będą dzięki za te słowa ks Jacka. Lepiej późno niż wcale. Uwielbiam ks Bliźniaka i jego kazania i cieszę się, że mu oddano honor 😊

    • Aneta pisze:

      oby ks. Grzegorza przeprosił również inny duchowny, ale nie tylko on

  3. wobroniewiary pisze:

    Włoska policja interweniuje podczas Mszy świętej, w niedzielę rano w Gallignano – Soncino (Cremona) w kościele św. Piotra Apostoła. 15 obecnych osób ukarano grzywną. Proboszcz ks. Lino Viola był nakłaniany podczas mszy św. do jej przerwania i do rozmowy telefonicznej z burmistrzem… Nie wyraził zgody, kontynuował modlitwę: „Nie mogę teraz rozmawiać, modlimy się. To jest nadużycie władzy.” Nawet niewierzący piszą w komentarzach, że to jakieś szaleństwo, jak w Korei Północnej i wbrew Konstytucji.

  4. wobroniewiary pisze:

    Mateusz Szerszeń
    ‼️‼️‼️Przerywam milczenie: „Straciliśmy ogromną szansę!”‼️‼️‼️

    Wojna z Chinami, potężny kryzys gospodarczy, upadek Zachodu, przewroty społeczne, rozpad instytucji międzynarodowych i cywilizacyjny regres to futurologiczne koncepcje, które pojawiają się w dzisiejszej publicystyce w odniesieniu do skutków pandemii koronawirusa. Jaka będzie przyszłość? Tego nie wiemy, bo i zbyt wiele czynników wpływa na dzisiejszy świat. Kwestią przyszłości powinni zajmować się politycy i futurolodzy, nie ulega jednak żadnej wątpliwości, że w zwykłym życiu ludzi pojawiają się już pierwsze owoce epidemii. Niestety, ofiarą padnie także życie duchowe.

    Okres wprowadzenia obostrzeń związanych z „narodową kwarantanną” spowodował, że wszyscy znaleźliśmy się w nowej sytuacji. Wielotygodniowe zamknięcie w domu, lęk o zdrowie swoje i najbliższych, praca zdalna lub jej brak, całodobowa opieka nad dziećmi, słabszy dostęp do sakramentów nie pozostają bez echa w naszej psyche. Jako kierownik duchowy przekonany jestem, że dla wielu będzie to sytuacja nie do udźwignięcia. Wbrew pozorom osobowości neurotyczne dosyć dobrze poradzą sobie z sytuacją kryzysową. Nie o nich się martwię. Dla nich życie w stresie i napięciu to „chleb powszedni”. Opinię tę podziela także większość psychiatrów. Problem może pojawić się u ludzi, którzy w normalnych czasach funkcjonowali w miarę dobrze, ale na dłuższą metę zaniedbali swoje zdrowie psychiczne i duchowe. Chodzi tu o „letnich” katolików, którzy być może skorzystali z okazji, żeby odpuścić sobie zajmowanie się na poważnie sprawami ducha pod pretekstem sytuacji nadzwyczajnej. Niestety przekonany jestem, że oni do kościoła po epidemii już nie wrócą. Wiem, że zdania będą tu podzielone. Jedni powiedzą, że dobrze się stało, inni bronić będą poglądu, że nie ma ludzi „niegodnych” zewangelizowania. Jednak, z uporem twierdzę, że ich sytuacja będzie nie do pozazdroszczenia.

    Moim zdaniem długoterminowy stan duchowy społeczeństwa zależy w gruncie rzeczy nie tyle od duszpasterstwa ogólnego, ale przede wszystkim od duszpasterstwa małych grup i powszechności kierownictwa duchowego. Duszpasterstwo ogólne radzi sobie w czasach epidemii całkiem nieźle. Środki przekazu i pomysłowość księży zapewnia kontakt z parafianami i wydaje się, że w wielu przypadkach wytworzyły poczucie wspólnoty i odpowiedzialności za dobro parafii. Obudziły się jednocześnie ukryte osobowości społeczne, które z autentycznym poświęceniem wspierają księży. Limity w kościołach nie będą też trwały wiecznie. Pod tym względem wszystko powinno wrócić do normy szybciej niż później.

    Idąc dalej trzeba powiedzieć, że sytuacje nadzwyczajne powodują, że zwiększy się liczba samobójstw, nerwic, depresji, nałogów, zniewoleń i opętań. Sytuacja jest na tyle trudna, że dzisiaj dostęp do psychologów, spowiedników i kierowników duchowych jest ograniczony, a nawet niemożliwy. Zresztą nie ma co ukrywać, że niedobór „specjalistów od dusz ludzkich” nie jest problemem nowym. Z bólem serca muszę przyznać, że ta forma duszpasterstwa była w Polsce traktowana po macoszemu. Kierownictwo duchowe traktowane było jako dodatek do duszpasterstwa – jako „hobby” księży zapaleńców, którzy zamiast wziąć się do roboty, tylko gadają z ludźmi o niczym. Można je było prowadzić tylko w przerwach między obowiązkami duszpasterskimi. Zabrakło chęci i profesjonalnego przygotowania. Nigdy, wbrew pozorom, nie brakowało natomiast chętnych do poddania się kierownictwu. Dobrze wiedzą to duszpasterze, którzy od lat siedzą w tym temacie. Dzisiaj braki w tej dziedzinie zemszczą się niemiłosiernie nie tylko na ludziach, ale i na samych księżach. Powtarzany jak mantra apel o to, aby wrócić do duchowości, bo to na niej – a nie na obrzędowości i szkolnej katechizacji – opiera się się autentyczna relacja z Bogiem i miłość do Kościoła, pozostał bez echa. Szkoda, wiele szans zmarnowano bezpowrotnie.

    Aktualna sytuacja rodzi problem bezpośredniego dostępu do kierowników duchowych i spowiedników. W wielu przypadkach niemożliwe jest spotykanie się w takim wymiarze, jak to miało miejsce w czasach przed epidemią. Szczególnych charakter sakramentu spowiedzi uniemożliwia kontakt wirtualny z penitentem, natomiast kierownictwo duchowe może funkcjonować w pewnych ramach w postaci kontaktu bezosobowego, ale na dłuższą metę będzie domagało się bezpośredniego kontaktu, aby zweryfikować in vivo sytuację penitenta.

    Nie wiem, jaka będzie przyszłość, ale też zaryzykuję stwierdzenie, że kondycja duchowa społeczeństwa ulegnie znacznemu pogorszeniu. Być może czeka nas nawet kryzys duchowości, która zamknięta została w czterech ścianach przed ekranem telewizorów, komputerów i telefonów komórkowych. Obym był złym prorokiem!

    Wszystko wskazuje na to, że czekają nas ciężkie czasy, ale jak mawiają Chińczycy, każdy kryzys jest szansą. Może i tym razem będzie tak, że to co nas nie zabije, to nas wzmocni? Ponowię zatem mój osobisty apel: „Bez duchowości zginiemy. Bez niej nie pozostanie po nas absolutnie nic!”.

    ks. Mateusz Szerszeń CSMA

    https://www.facebook.com/groups/160807390997833/permalink/897220474023184/

    • Renata Anna pisze:

      STARY TESTAMENT
      Księga Izajasza

      Tylko Bóg panuje nad przyszłością ( nam pozostaje modlitwa, post ,jałmużna).

      481 Słuchajcie tego, domie Jakuba,
      którzy nosicie imię Izraela
      i którzy pochodzicie1 z nasienia Judy.
      Wy, którzy przysięgacie na imię Pana
      i wysławiacie Boga Izraela,
      lecz bez szczerości i bez rzetelności1.
      2 Bo bierzecie imię od Miasta Świętego
      i opieracie się na Bogu Izraela,
      którego imię jest Pan Zastępów.
      3 Oznajmiłem od dawna minione wydarzenia,
      z moich ust one wyszły i ogłosiłem je;
      w jednej chwili zacząłem działać i spełniły się.
      4 Ponieważ wiedziałem, że jesteś uparty
      i kark twój jest drągiem z żelaza,
      a twoje czoło miedziane,
      5 przeto zapowiedziałem ci naprzód,
      ogłosiłem ci przyszłość, zanim nadeszła,
      żebyś nie mówił: „Mój bożek to sprawił,
      moja rzeźba, mój posąg zarządził”.
      6 Tyś słyszał i widział to wszystko;
      czy więc ty tego nie przyznasz?
      Od tej chwili ogłaszam ci rzeczy nowe,
      tajemne i tobie nieznane.
      7 Dopiero co zostały stworzone, a nie od dawna;
      i przed dniem dzisiejszym nie słyszałeś o nich,
      żebyś nie mówił: „Właśnie je znałem”.
      8 Wcale nie słyszałeś ani nie widziałeś,
      ani twe ucho nie było przedtem otwarte,
      bo wiedziałem, jak bardzo jesteś wiarołomny
      i że od powicia zwą cię buntownikiem.
      9 Przez wzgląd na moje imię powstrzymam oburzenie
      i pohamuję się przez wzgląd na moją chwałę,
      ażeby cię nie zatracić.
      10 Oto jak srebro przetopiłem cię ogniem
      i wypróbowałem cię w piecu utrapienia.
      11 Przez wzgląd na Mnie, na Mnie samego, tak postępuję,
      bo czyż mogę być znieważony?
      Chwały mojej nie oddam innemu.

      Cyrus powołany przez Pana

      12 Słuchaj mnie, Jakubie,
      Izraelu, którego wezwałem:
      Ja sam, Ja jestem pierwszy
      i Ja również ostatni.
      13 Moja to ręka założyła ziemię
      i moja prawica rozciągnęła niebo.
      Gdy na nie zawołam,
      stawią się natychmiast.
      14 Zbierzcie się wy wszyscy i słuchajcie:
      Kto z nich2 przepowiedział te rzeczy?
      Ulubieniec Pana2 spełni Jego wolę
      co do Babilonu i jego plemienia – Chaldejczyków.
      15 To Ja, Ja mówiłem i Ja go powołałem;
      przywiodłem go i poszczęściłem jego drodze.
      16 Zbliżcie się ku Mnie, słuchajcie tego:
      Ja nie w skrytości mówiłem od początku;
      odkąd się to spełniało, tam byłem.
      «[Tak] więc teraz Pan Bóg,
      posłał mnie ze swoim Duchem»3.

      Pan przewodnikiem Izraela

      17 Tak mówi Pan, twój Odkupiciel,
      Święty Izraela:
      «Jam jest Pan, twój Bóg,
      pouczający cię o tym, co pożyteczne,
      kierujący tobą na drodze, którą kroczysz.
      18 O gdybyś zważał na me przykazania,
      stałby się twój pokój jak rzeka,
      a sprawiedliwość twoja jak morskie fale.
      19 Twoje potomstwo byłoby jak piasek,
      i jak jego ziarnka twoje latorośle.
      Nigdy by nie usunięto ani wymazano
      twego imienia sprzed mego oblicza!

  5. Matex26 pisze:

    Szczęść Boże 😊 kochani, miałbym do was ogromną prośbę, proszę was o modlitwę, włączenie do swoich modlitw czy też podjęcie się jakieś modlitwy albo coś ofiarować w intencji małego Mateusza. To synek mojego dobrego znajomego, niestety z tego co wiem urodził się chory… Na co, tego nie wiem. Wiem że chce was prosić o pomoc modlitwną. Z Bogiem 😊 Dziękuję za cokolwiek.

  6. AnnaSawa pisze:

    Na prośbę wiernych świeckich włoscy biskupi zawierzą kraj Maryi

    1 maja włoscy biskupi zawierzą Maryi swój naród, a zwłaszcza tych, którzy walczą z epidemią koronawirusa i cierpią z jej powodu. Uroczystość odbędzie się w sanktuarium maryjnym w Caravaggio w prowincji Bergamo, najmocniej doświadczonej na skutek epidemii.
    Wiele innych narodów zostało zawierzonych opiece Matki Bożej już w pierwszych tygodniach epidemii. Jak przyznaje przewodniczący włoskiego episkopatu kard. Gaultiero Bassetti, w tym wypadku biskupów skłonili do działania wierni świeccy.

    Kard. Bassetti: niekiedy wierni wyprzedzają pasterzy

    Muszę powiedzieć, że niekiedy wierni świeccy wyprzedzają swych pasterzy, którzy dostosowują się potem do ich próśb. Ja sam otrzymałem z 300 listów, maili, wiadomości od wiernych, od ludzi z różnych środowisk, którzy proszą mnie o poświęcenie czy raczej zawierzenie Maryi naszego kraju – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Bassetti. – Przeprowadziłem w tej sprawie rozeznanie, zasięgnąłem rady moich współpracowników i uznałem, że musimy odpowiedzieć na te prośby. Ta odpowiedź będzie wyrazem naszej wiary i miłości do Matki Bożej, a także pokornym błaganiem, aby Ona nas chroniła pod swym płaszczem, jak to często widzimy na przepięknych piętnastowiecznych obrazach Matki Bożej Miłosiernej.

    https://opoka.news/na-prosbe-wiernych-swieckich-wloscy-biskupi-zawierza-kraj-maryi?fbclid=IwAR19LBaVjot3hqO0B9VYDwkwvWVdmbvOW6iJCpa2M0obxNr-70RvTOYzLaw

  7. Dorota Składowska pisze:

    Dziękuję bardzo, że trafiłam na ten link.

  8. mzz pisze:

    Kochani bracia i siostry w Chrystusie Panu
    Proszę Was w imieniu tych, którzy tego sami nie mogą zrobić, czyli:
    – dzieci w łonach matek – które są zagrożone zamordowaniem
    – dusz czyśćcowych – które cierpią w otchłaniach czyśćca
    – ludzi obecnie konających – codziennie umiera średnio 150 tys. ludzi

    Duchu Święty porusz serca i wzbudzi chęć pomocy.
    Niech Pan Bóg i Niepokalana Maryja Panna błogosławi Wam.
    https://kubogu.com.pl/msze-swiete-zrzutki/

    W poprzednim miesiącu zamówiliśmy dzięki łasce Pana Boga, który poruszył wasze serca – 170 Mszy Świętych (na miesiąc MAJ 2020).
    Bóg zapłać za dar waszych serc.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s