18 kwietnia – 27. rocznica beatyfikacji Siostry Faustyny. Warto poznać cud, który wyniósł Św. Faustynę na ołtarze 

Dzisiaj, 18 kwietnia br. roku, w wigilię Święta Miłosierdzia, przypada 27. rocznica beatyfikacji Siostry Faustyny. Warto przypomnieć cud, który stał się przyczynkiem do beatyfikacji s. Faustyny. A ikona Jezusa Miłosiernego, z której zszedł Pan Jezus i uzdrowił Ugo, obecnie znajduje się w wiosce Šurmanci koło Medjugorie

Cud otrzymany przez Ugo Festa jest w aktach procesu,
który wyniósł Św. Faustynę na ołtarze 

W sobotę 22 lutego 2020 r. minęła 89. rocznica objawienia obrazu Jezusa Miłosiernego św. Siostrze Faustynie. Tego dnia miałam łaskę pojechać oddalonej o 20 km od Medjugorje wioski Šurmanci – gdzie znajduje się cudowna ikona, przyczynek do beatyfikacji św. Faustyny Kowalskiej

Šurmanci koło Medjugorie

W kościele w małej miejscowości Šurmanci, zlokalizowanej kilka kilometrów od Medjugorje, jest cudowny obraz Jezusa Miłosiernego.
W 1990 ikona ta znajdowała się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Trento. Tutaj miało miejsce cudowne uzdrowienie Ugo Festa.
Ugo Festa urodził się w 1951, jako młodzieniec choruje na stwardnienie rozsiane. Dochodzą później do tej strasznej choroby inne ciężkie krzyże: w wieku trzydziestu lat zwiotczenie mięśni i epilepsja, potem duży problem z deformacją kręgosłupa i konwulsje każdego dnia. Przykuty jest do wózka inwalidzkiego. Jego sytuacja jest tak zła, że również lekarze nie mogą nic zrobić. Od tego momentu za przyczyną tego okropnego doświadczenia zaczyna się jego bunt przeciw Bogu. Ale Ugo dochodzi do wniosku, że zostaje mu tylko jedna rzecz do zrobienia: może tylko się modlić, wołać do Boga. Zatem 28 kwietnia 1990 jedzie na pielgrzymkę do Rzymu: przedstawiają go Matce Teresie, która znajduje się w tych dniach w Rzymie. Ona go pociesza, przytula. Proponuje mu jechać modlić się do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Trento, ale on odmawia. Zakonnica z grupy jednak zostawia pięć kopii obrazu Bożego Miłosierdzia i medalik z tym samym wizerunkiem. Tak oto dzień później, 29 kwietnia, Ugo zostaje zaniesiony na audiencję do Ojca Św. do auli Nervi, z medalikiem na szyi i z tym obrazkiem na ramionach w celu pobłogosławienia go przez Papieża, ale trochę zmieszany, gdyż on nigdy nie był wzorem świętości. Na schodach Św. Piotra, Jan Paweł II przechodzi bardzo blisko. Papież spogląda na niego, zatrzymuje się, błogosławi obrazek i pyta tego człowieka dziwnego i cierpiącego: „co słychać?”. Ugo w tym momencie opowiada o całej swojej desperacji, mówi, ze czuje się kompletnie beznadziejnie i w głębokim kryzysie. W jego płaczu jest zawarte całe jego życie pełne bólu i jego walka.

Ten pokaz slajdów wymaga włączonego JavaScript.

Papież go słucha, uśmiecha się czule i mówi: „Ale jak możesz przeżywać kryzys mając w ramionach Jezusa Miłosiernego? Ofiaruj wszystko Jemu i proś moją siostrę Faustynę, aby wstawiała się za tobą.” Ugo został dotknięty słowami Papieża. W jego wnętrzu coś się zmieniło. Tak oto decyduje pojechać do Sanktuarium Bożego Miłosierdzia do Trento. Przed tym obrazem Jezusa, naturalnej wielkości, modli się trzy dni. Czwartego dnia zdarza się coś niewytłumaczalnego i nadzwyczajnego. Ugo zauważa nagle, ze obraz Jezusa ożywa i wyciąga swoje ramiona, czuje, ze całe jego ciało przenika bardzo silne ciepło. Znajduje się na nogach z rękoma wyciągniętymi do Pana i woła Go usilnie. Widzi Jezusa idącego ku niemu, w białej falującej szacie. Ugo w ułamku sekundy myśli: “Mój Boże, to człowiek z Galilei. Idzie prosto do mnie!”. Nie wierzy swoim oczom, wątpi, myśli, że oszalał, śni. W tym momencie słyszy Jezusa wymawiającego te słowa:”Wstań i chodź!”. Tak oto zaczyna chodzić. Nagle wszystkie ciężkie choroby, które go gnębiły znikają, zostają wyleczone. Zatem jest fizycznie uleczony, jak nigdy w swym życiu. W jednym momencie jest innym człowiekiem. Z wrażenia wybiega na zewnątrz. Jest zdezorientowany, ale szczęśliwy. 19 sierpnia tego samego roku Ugo Festa wraca do Bazyliki Św. Piotra na audiencję do papieża. Zostaje jeszcze raz zaniesiony do niego. Nie ma już łez bólu, ale radości. Opowiada Janowi Pawłowi II ogromną łaskę, którą otrzymał i dziękuję, że go polecił poprzedniego 29 kwietnia Bożemu Miłosierdziu. Od tej chwili zaczyna się dla niego nowy byt. Wyjeżdża jako pielęgniarz wolontariusz pomagać Matce Teresie w jej misjach w Indii i Afryce i powierza swoje życie bardziej potrzebującym, przede wszystkim obcokrajowcom, aż do śmierci 22 maja 2005. Cud otrzymany przez Ugo Festa jest w aktach procesu, który wyniósł Św. Faustynę na ołtarze i potwierdza tajemniczy związek miedzy papieżem Wojtyłą i polską zakonnicą. Po jakimś czasie, na prośbę arcybiskupa Spalato mons. Franic, ikona zostaje wysłana do Spalato z okazji ważnej procesji o pokój, zakończonej w Medjugorje. Tutaj zostaje umieszczona w kaplicy adoracji, a potem przeniesiona do kościoła w Šurmanci, gdzie znajduje się do dzisiaj. W tym kościele, oprócz ikony Jezusa Miłosiernego, znajdują się też relikwie Św. Faustyny.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „18 kwietnia – 27. rocznica beatyfikacji Siostry Faustyny. Warto poznać cud, który wyniósł Św. Faustynę na ołtarze 

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Bogna pisze:

    Zycie w Woli Bożej

    Wg Luisa Picaretta

  3. wobroniewiary pisze:

    Sobota przed Świętem Miłosierdzia Bożego
    Dzień dziewiąty: Dusze oziębłe

    Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia Mojego. Dusze te najboleśniej ranią Serce Moje. Największej obrazy doznała dusza Moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. – Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia Mojego.

    Jezu najlitościwszy, któryś jest litością samą, wprowadzam do mieszkania najlitościwszego serca Twego dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czystej miłości Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne są do trupów i takim Cię wstrętem napawają. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.

    Ogień i lód razem nie może być złączony,
    Bo albo ogień zgaśnie, albo lód będzie roztopiony.
    Lecz miłosierdzie Twe, o Boże,
    Jeszcze większe nędze wspomóc może.

    Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego… (1228-1229)

    Koronka do Miłosierdzia Bożego

    • Witek pisze:

      Święta Zmartwychstania Pana Jezusa, Oktawa Świąt Wielkanocnych, Nowenna do Bożego Miłosierdzia to najpiękniejszy czas w naszym kościele dla wszystkich wiernych.
      Ale czy tak naprawdę jest?
      Czy dostrzegamy niesamowity, niewyobrażalny wysiłek Pana Naszego Jezusa Chrystusa?
      Czy dostrzegamy ból i cierpienie, a zarazem Miłość, która pragnie nas zbawić!!!?
      Jutro Święto największe dla nas grzeszników. Mówcie o tym w swoich domach – wszędzie.

      Szkoda że w tym roku te Święta są takie bolesne i okrutne. Akurat po tych Święta będą poluzowane obostrzenia w naszym Kościele.

      Czy to przypadek że dopiero teraz?
      Czy to przypadek że 3 bardzo ważne ustawy przepadły teraz?
      Czy to przypadek że dopiero teraz tylko jeden biskup upomniał się o 9m2 i dlaczego tak późno?

      Boże okaz nam Miłosierdzie!
      A to jak powiedział bardzo dobry Kapłan w mojej parafii „jesteśmy na początku końca”!.

      • Longin pisze:

        Mimo, że Twoje pytania Witku są w swej istocie retoryczne to jednak odpowiedź może być podobna…może właśnie dlatego, że nie wszyscy chcą oddać się całkowicie i prawdziwie Bożym zasadom – jak bowiem traktować głosy dla „zamrożenia” ustawy o życiu niewinnych jako element „własnego” prawa, które nie ma nic wspólnego z Prawem Bożym.

        Czy to tylko obłuda…moim zdaniem to zbyt słabe porównanie, gdyż jedyne co ciśnie się na usta to: NIEPRAWOŚĆ i NIESPRAWIEDLIWOŚĆ dla których jedyna nadzieja jest tylko w BOŻYM MIŁOSIERDZIU !

        • wobroniewiary pisze:

          Warto było posłuchać, co dziś przed Apelem Jasnogórskim mówił w TV Trwam prof. M. Ryba

        • Longin pisze:

          A może ta obłuda jakby zaplanowana ma prowadzić do tego aby wielu uwierzyło w tym długim już czasie kwarantanny bez Mszy Świętych oraz sakramentów, że można obejść się bez Boga… wystarczy bowiem założyć maseczki, określić albo wywalczyć min. 15 m.kw. dla najbardziej wytrwałych w Kościele, pozostać on-line na transmisjach no i oczywiście słuchać regularnie konferencji rządowych – i w konsekwencji najważniejszy dla nas czas Świąt Zmartwychwstania oraz Święto Miłosierdzia będą w apogeum zapomnienia bez Żywego Boga.
          Czy tak będzie do czasu wynalezienia szczepionki ? I znów obejdziemy się bez Niego, bez Chrystusa Zmartwychwstałego – przecież to bariera kłamstwa.
          Musimy jednak ufać… wszak Pan Bóg posługuje się słabymi i małymi tak jak kiedyś s. Faustynką.

      • szpilka pisze:

        Zgadzam sie.To wszyscy intuicyjnie czujemy.Jestem tym tak przybita,ze mam trudnosci z Pompejanka.Nie moge sie skupic.Ciagle mysle o wyborach,do ktorych mnie przymuszaja wbrew logice.O tych fotografowanych katolikach,ktorzy chca szczepic caly narod i o tym co nas czeka.To jeszcze potrwa jakis czas az sie przygotuja do uderzenia.Jestem ciekawa,czy sa jakies swiatelka z Trevignano Romano.Naprawde trudno mi dzisiaj z sama soba,a rodzinie nie chce mowic o strasznych przeczuciach.Pozostancie z Bogiem.

        • Antonina pisze:

          Szpilko, nie szkoda Ci czasu na myślenie o wyborach itp..? Może zamiast martwienia się pomódl się Psalmami, rozważaj Słowo Boże ( jest przecież strona Ewangelia dla nas)…w czasie zajęć w domu wysłuchaj konferencji np. ks.Chmielewskiego czy ks. Glasa lub włącz pieśni uwielbienia i trwaj z Maryją przy Sercu Jezusa, schronieni w Nim jesteśmy bezpieczni. Nie jesteśmy dziećmi tego świata, należymy w Maryi i przez Nią do Jezusa, nie musimy bać się tych, którzy zabijają ciało. Kto ma JEZUSA ma wszystko! Ogarniam Cię modlitwą. Błogosławionej niedzieli. Któż jak Bóg! 🙂

      • babula pisze:

        Jest wiadomość z TR: „Trevignano Romano 18 kwietnia 2020 r.
        (…) edycja

        • wobroniewiary pisze:

          Droga babulo:
          Strona ma opiekuna, księdza katolickiego z błogosławieństwem i konsultacjami ks. biskupa.
          Jeżeli zostało postanowione, że niestety ale na razie (do czasu wyjaśnienia stanowiska ks. biskupa miejsca – czy jest za, czy przeciw) nie będziemy umieszczać tych orędzi (chociaż sama w nie wierzę)
          Tak więc, szanujmy się nawzajem 🙂

        • babula pisze:

          Nie wiedziałam Ewo, że tak zostało postanowione (postanawianie jakoś mi umknęło) 😦 Czy wiesz może gdzie można przeczytać poprawne tłumaczenie ?

  4. Piotr pisze:

    Nie wiem czy będzie zainteresowanie ze strony ludzi i administratorki strony ale polecono mi 33 dniowe rekolekcje będące przygotowaniem do oddania się Jezusowi przez Niepokalane Serce Maryi i chciałbym też się z wami podzielić i zaprosić do tego wydarzenia.
    Jako że mamy kwarantanne, siedzimy w domu, będą to rekolekcje online, codzienny wspólny różaniec o 20:30 a po różańcu nauka rekolekcyjna. Wszystko zaczyna się 20 kwietnia a kończy uroczystym aktem zawierzenia 24 maja w dzień wspomnienia Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych.
    Codzienny różaniec i nauka rekolekcyjna będzie dostępna przez YouTube na kanale „AJIM Apostolat Jezusa i Maryi”
    Załączam link do wydarzenia na Facebooku i filmik wprowadzający.
    Nie wiem czy administratorka będzie chciała to rozpropagować, zrobić o tym jakiś oddzielny artykuł, ale to już zostawiam Tobie i pozdrawiam 😉
    https://www.facebook.com/events/1325930771129363/?ti=cl

    • wobroniewiary pisze:

      No właśnie, Ocalenie też promuje, my 33-dniowe rekolekcje mamy u samej góry od 2014 roku
      Oby tylko ludzie nadal chcieli korzystać – i z dowolnego źródła, czy z Różańca bez granic, czy stąd czy od nas
      Wszystko na chwałę Pana 🙂

  5. Witek pisze:

    Nasza nędza nie przeszkadza Bożemu Miłosierdziu:)
    Zapraszam na drugi dzień internetowych rekolekcji z o. Antonello

    Link do jutrzejszych rekolekcji:

    Strona naszej wspólnoty Przymierza Miłosierdzia
    https://przymierzemilosierdzia.pl/ruch/zalozyciele/

    Zapraszam, dzisiaj było jak na rekolekcjach w realu:):):)

    +JMJ

  6. Nowicka Anna pisze:

    Jest to wzruszające przeżycie, człowiek który został uzdrowiony dlatego że był wierzący bardzo wierzący dotknął go cud. Wiara czyni cuda tak jest, trzeba wierzyć Bogu ale szczerze i pozwolić mu działać wedle jego woli, nie prosić lecz powierzyć się całkowicie. Sama przeżywam w ostatnim okresie różne sytuacje, które wcześniej nie miały miejsca a to dlatego że szczerze odmawiam różaniec. Jest to dla mnie trudny okres bo nie mogę uczestniczyć w Mszy Świętej tak samo na widok Monstrancji. odczuwam coś co wcześniej nie miało miejsca. Zawsze byłam osobą wierzącą ale dziś wiem że moja wiara była bardzo płytka, właściwie dopiero zaczynam poznawać swoją religię i potrzeba jeszcze dużo wiedzy, kazań takich jak Ks. P.P.oraz przewodnika który pomoże pogłębić wiedzę.

  7. Ania G. pisze:

    Jutro mam okazję być w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Białymstoku,zabieram Was i wasze rodziny ze sobą.JMJ+

  8. Witek pisze:

    Jutro Święto Bożego Miłosierdzia.
    Jutro też jest wspomnienie św Ekspedyta patrona w sprawach pilnych i najtrudniejszych.
    Nie zmarnujmy tego czasu….
    http://expedyt.blogspot.com/2013/07/o-szybka-pomoc.html

  9. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Jutro nie będę mógł być na Mszy Świętej fizycznie, czy w żaden sposób nie będę mógł uzyskać daru odpustu np. przez akt żalu i Komunię duchową. Proszę o pilną odpowiedź, z serca dziękuję, jakby Pani Ewa albo ktokolwiek mógł spytać zaufanego kapłana i dać mi odpowiedź, bardzo jestem smutny i rozgoryczony, a nie mam szans być w Kościele😭😭😭

  10. wobroniewiary pisze:

    Nie chcę Was denerwować i psuć humorów, ale sama się zdenerwowałam i po prostu brak mi słów. Znajomy, Boży kapłan przysłał mi link, otworzyłam, przeczytałam i… zamarłam 😦

    Pachamama 2.0: kardynał Cupich odprawia rytuał bożkom nieba (film)
    7 stycznia kardynał Chicago, Blase Cupich, przeprowadził rytuał przebudzenia lwa chińskiego przed przewodniczeniem Eucharystii w Katolickim Liceum Karmelu w Mundelein, Illinois.

    Rytuał ten jest konieczny, aby „pobłogosławić” nowy strój do tańca lwa i polega na ofiarowaniu jedzenia i kadzidła bałwanowi nieba. Zapalane są dwie świece, aby idol mógł zobaczyć ofiarę.

    „Błogosławieństwo” polega na nakładaniu farby na oczy, nos, usta, uszy i ciało lwa. Cupich wykonał tę część. Wykonał wypowiedział inwokację:

    „szczęście na twojej głowie, cudowne światło błyszczące w twoich oczach, twoje uszy chwytające dźwięki ze wszystkich kierunków. Niech pomyślność i wielki zysk przychodzą przez ciebie przez cały rok, od początku do końca.”

    Kostiumy lwów są wykorzystywane w chińskim Nowym Roku do tańca lwów, który ma na celu odstraszyć potwora Nian i dać szczęście na nadchodzący rok.

    Link do wpisu i do yt
    https://gloria.tv/post/xEDtLrwG2bbC32QcyxXaHxqGd

    • eReM pisze:

      … mnie boli serce jak to zobaczyłam… a co dopiero Pana Boga…
      Boże przebacz im, bo nie wiedzą co czynią…
      Panie Jezu Chryste, Synu Ojca, ześlij TERAZ Ducha Twego na ziemię, spraw, aby Duch Święty zamieszkał w sercu kardynała Cupicha, jego pomocników i wszystkich, którzy nawet biernie brali udział w tym obrządku pogańskim, wstrząśnij ich sumieniami, odnów w nich Wiarę, Nadzieję i Miłość. Niechaj Pani Wszystkich Narodów, Święta Dziewica Maryja, stanie się ich drogą ocalenia dla Ciebie Panie Boże. Amen.

    • szpilka pisze:

      Pani Ewo!Czy Bog nas juz opuscil?Jak my mamy walczyc?No modlitwa,Eucharystia przez szklo,spowiedz jezeli jeszcze mozna,ale przeciez widac ,ze petla sie zaciska.

      • wobroniewiary pisze:

        Bóg nas nie opuścił – Pan Jezus powiedział „będę z wami aż do skończenia świata” i powiedział o Kościele, że „bramy piekielne Go nie przemogą”
        Teraz własnie forsują drzwi Kościoła, ale pamiętajcie – nie przemogą!

        • Antonina pisze:

          To prawda- nie przemogą! Prawdziwa ohyda spustoszenia dopiero nadejdzie…”A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” Łk 21,28 I nie bójmy się tylko czuwajmy….

        • Renata Anna pisze:

          Oczywiście, że Bóg nas nie opuścił i czuwa nad nami!!!
          Pamietam dzień 8 stycznia br. Byłam na Mszy św. o godz. 7.00 w moim parafialnym kościele. Zostałam na Różańcu, który zawsze był odmawiany po Mszy św. Wyjście z naszego kościoła jest na wschód, akurat był wtedy wschód słońca w mojej miejscowości ok. 7.50. Niebo wschodnie było zachmurzone, a chmury koloru czerwonego podświetlone wschodącym słońcem. Ten widok mnie nie zaskoczył, bo takie niebo zdarza się o wschodzie. Jednak kolor czerwony był bardzo intensywny. Natomiast po chwili na zachodnim niebie zobaczyłam piękną tęczę widoczną w całości z północy na południe. Wtedy ten widok mnie zaczął zastanawiać. Tęcza to przymierze z Bogiem. Pomyślałam wtedy, że coś przyjdzie od wschodu. Pomyślałam sobie nawet wtedy o Chinach. Ale nie miałam pojęcia co to może być. Pomyślałam sobie wtedy, że cokolwiek to będzie Bóg nad tym panuje. Warto zaufać Bogu.

    • Aneta pisze:

      Dramat!
      Przepuść Panie, przepuść ludowi Twojemu,
      bo na wieki miłosierdzie Twoje!

    • Joanna pisze:

      o tym kapłanie -kard. Cupich i jego błędach czytałam i słyszałam już wcześniej u o.A.Pelanowskiego. Musimy pamiętać że będą, są już kapłani-Judasze, pisze o tym kard.Sarah w książce „Wieczór się zbliża i dzień się nachylił”. I gdy Kościół przejdzie tę samą drogę co Chrystus to będzie też zdrada Judasza, zaparcie się itd. Kard. Sarah pisze że jest wielu kapłanów – Judaszy. Jak pisze w Ewangelii św. Jana w kilku miejscach Jezus wiedział kto go zdradzi i pozwolił być mu z sobą do końca, do wieczerzy. My wierni mamy czuwać i trwać, modlić się cały czas. U boku Maryi – Matki Kościoła, przy śmierci Jezusa na krzyżu (tzn.gdy na Kościół spadną wszystkie doświadczenia).

    • Ania G. pisze:

      Trzeba tej reszcie naprawdę teraz stanąć do walki o Polskę i naszych kapłanów i Kościół Święty Katolicki. A tak na marginesie kto jest z Białegostoku i chce podjąć się modlitwy za konkretnego kapłana? Chodzi mi o obrazki z akcji Różańca do granic,bo posiadam z wypisanymi kapłanami. A jak Mirjana Soldo powiedziała na jednym ze swych filmów cytuje „bez kapłanów nie będzie Triumfu Niepokalanego Serca Maryi”,ten krótki filmik krąży po Internecie można go zobaczyć.

  11. Aneta pisze:

    Polecam, piękne czuwanie

  12. Wojciech pisze:

    Nie panikujmy! W moim kościele parafialnym od poniedziałku może być na Mszy Świętej 66 osób. W dni powszednie to jakieś dwa razy więcej niż przychodziło. Wiem bo często liczyłem.

    • Aneta pisze:

      A kto panikuje?
      Taka mała uwaga, może nie podawajmy ile przychodziło więcej osób na Mszę świętą, aniżeli powinno być zgodnie z rozporządzeniem. Po co narażać księży na kary, ostrzeżenia, czy donosy?

      • eska pisze:

        Aneta, Wojciech nie napisał, że teraz przychodzi więcej niż może, ale że może przyjść więcej, niż zwykle przychodziło pomimo braku ograniczeń.
        Taka mała uwaga, również do innych – o czytanie uważne, a nie powierzchowne.

        • Aneta pisze:

          Eska, dziękuję za wskazówkę czytania ze zrozumieniem.
          Fakt, prosta ze mnie osoba.
          Czytam uważnie wpisy, może nie wszystkie, ale większość tak. Ten przeczytałam w skupieniu.
          Może i Ty też przeczytaj z uwagą mój komentarz, żebyśmy nie podawali ilość ludzi, którzy uczęszczają na Msze świętej, ponieważ zapewniam Cię, są donosy, skargi i wiem, że nasi księża są atakowani.
          To była ogólna prośba i bynajmniej nie kierowałam się powierzchownym tylko przeczytaniem komentarza Wojtka.

      • Wojciech pisze:

        Miałem na myśli frekwencję przed obostrzeniami. Tak niestety ludzie chodzą do kościoła!

        • Aneta pisze:

          Wojtek, domyślam się. U mnie niestety gorzej to wygląda… oby teraz się zmieniło, oby

      • eska pisze:

        Aneto,
        ogólne uwagi odnośnie „donosów” na księży lub niepotrzebnego „chlapania językiem” są jak najbardzej słuszne i już tu były – pod postami osób, które to właśnie czyniły.
        Z Twojego komentarza umieszczonego bezpośrednio pod wypowiedzią Wojciecha nie wynika, że uwaga dotyczy innych osób niż Wojciech. I on sam też odebrał komentarz jako skierowany do siebie, co widać po jego reakcji.

        • Aneta pisze:

          Eska, napisałabym Esko, ale forma wołacza bardzo mnie razi.
          Niezwykły to dar czytać w myślach innych, czytaj Wojtka. Tylko, czy aby na pewno tak jest?
          Rozumiem, że jesteś nauczycielką w szkole, a mnie traktujesz jak niesforną uczennicę, stąd Twój, jakże surowy ton wypowiedzi w stosunku do mnie? Nie działa to na mnie. A Ciebie proszę, żebyś nauczyła się czytać między wierszami.
          Z góry dziękuję i naprawdę, nie zamierzam kontynuować tej słownej przepychanki.
          Życzę Ci błogosławionego dnia

  13. rysik pisze:

    Może ktoś z Was potrafiłby odpowiedzieć czy jest jeszcze jakaś realna możliwość powrotu dla Polaków z Anglii do Polski? Na czas obecny?

  14. Maria pisze:

    Chciałam zapytać Was kochani czy kapłan może odmówić komunii św do ust.Dziś byłam rano w Nowej Hucie Czyżynach i po tak długiej przerwie otworzono kościół i niestety ksiądz odmówił przyjęcia Pana Jezusa na kolanach i do ust.A czytałąm że wierni mogą przyjąć dowolnie, by nie łamać ich sumienia.Ja przyjęłam duchowo bo nie jestem godna inaczej , ale wielki ból mam w sercu.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s