19 kwietnia 2020: Święto Miłosierdzia Bożego

Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej,
dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar
(Dzienniczek, nr 699)

Święto Miłosierdzia ma najwyższą rangę pomiędzy wszystkimi formami kultu Miłosierdzia Bożego ze względu na wielkość obietnic i miejsce w liturgii Kościoła. Jest to łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win.
Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”.

PAN JEZUS ŻĄDA USTANOWIENIA ŚWIĘTA BOŻEGO MIŁOSIERDZIA

W pewnej chwili usłyszałam te słowa: córko Moja, mów światu całemu o niepojętym miłosierdziu Moim. Pragnę, aby święto miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego; która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar, w dniu tym, otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat. Miłosierdzie Moje jest tak wielkie, że przez całą wieczność nie zgłębi go żaden umysł, ani ludzki, ani anielski. Wszystko co istnieje wyszło z wnętrzności miłosierdzia Mego. Każda dusza w stosunku do Mnie, rozważać będzie przez wieczność całą miłość i miłosierdzie Moje. Święto miłosierdzia wyszło z wnętrzności Moich, pragnę, aby, uroczyście obchodzone było w pierwszą niedzielę po Wielkanocy. Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do Źródła Miłosierdzia Mojego. (Dz 699)

AKT ODDANIA SIĘ MIŁOSIERDZIU BOŻEMU

O najmiłosierniejszy Jezu, Twoja dobroć jest nieskończona, a skarby łask nieprzebrane. Ufam bezgranicznie Twojemu miłosierdziu, które jest ponad wszystkie dzieła Twoje. Oddaję się Tobie całkowicie i bez zastrzeżeń, ażeby w ten sposób móc żyć i dążyć do chrześcijańskiej doskonałości. Pragnę szerzyć Twoje miłosierdzie poprzez spełnianie dzieł miłosierdzia, tak wobec duszy, jak i ciała, zwłaszcza starając się o nawrócenie grzeszników, niosąc pociechę potrzebującym pomocy, chorym i strapionym. Strzeż mnie więc, o Jezu, jako własności swojej i chwały swojej. Jakkolwiek czasami drżę ze strachu, uświadamiając sobie słabość moją, to jednocześnie mam bezgraniczną ufność w Twoje miłosierdzie. Oby wszyscy ludzie poznali zawczasu nieskończoną głębię Twego miłosierdzia, zaufali Mu i wysławiali Je na wieki. Amen.

Zawierzenie świata Miłosierdziu Bożemu

Święto Miłosierdzia obchodzone jest w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, czyli II Niedzielę Wielkanocną, zwaną obecnie Niedzielą Miłosierdzia Bożego. Wpisał je do kalendarza liturgicznego najpierw kard. Franciszek Macharski dla archidiecezji krakowskiej (1985), a potem niektórzy biskupi polscy w swoich diecezjach. Na prośbę Episkopatu Polski Ojciec Święty Jan Paweł II w 1995 roku wprowadził to święto dla wszystkich diecezji w Polsce. W dniu kanonizacji Siostry Faustyny 30 kwietnia 2000 roku Papież ogłosił to święto dla całego Kościoła.

Inspiracją  dla ustanowienia  tego święta  było pragnienie  Jezusa, które przekazała Siostra Faustyna. Pan Jezus powiedział do niej: Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia (Dz. 299). Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła  miłosierdzia  Mojego. Która dusza  przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski (Dz. 699). W wielu objawieniach Pan Jezus określił nie tylko miejsce święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła, ale także motyw i cel jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz wielkie obietnice. Największą z nich jest łaska „zupełnego odpuszczenia win i kar” związana z Komunią świętą przyjętą w tym dniu po dobrze odprawionej spowiedzi (bez przywiązania do najmniejszego grzechu), w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w postawie ufności wobec Boga i czynnej miłości bliźniego. Jest to – jak tłumaczy ks. prof. Ignacy Różycki – łaska większa od odpustu zupełnego. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał odpuszczenie win i kar z Komunią świętą przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Przygotowaniem do tego święta ma być nowenna polegająca na odmawianiu przez 9 dni, poczynając od Wielkiego Piątku, Koronki do Miłosierdzia Bożego. Święto Miłosierdzia Mojego wyszło z wnętrzności [Moich] dla pociechy świata całego (Dz. 1517) – powiedział Pan Jezus do Siostry Faustyny.

Święto Miłosierdzia ma najwyższą rangę pomiędzy wszystkimi formami kultu Miłosierdzia Bożego ze względu na wielkość obietnic i miejsce w liturgii Kościoła. Po raz pierwszy Pan Jezus mówił o pragnieniu ustanowienia tego święta w Płocku, gdy przekazywał swą wolę co do powstania obrazu: Ja pragnę – mówił w lutym 1931 roku do Siostry Faustyny – aby było Miłosierdzia święto. Chcę, aby ten obraz, który wymalujesz pędzlem, żeby był uroczyście poświęcony w pierwszą niedzielę po Wielkanocy, ta niedziela ma być świętem Miłosierdzia (Dz. 49). W następnych latach Pan Jezus powracał do tej sprawy w kilkunastu objawieniach, w których  nie tylko  określił miejsce  tego  święta w kalendarzu liturgicznym, ale także podał przyczynę jego ustanowienia, sposób przygotowania i obchodzenia oraz łaski do niego przywiązane.

Wybór pierwszej niedzieli po Wielkanocy nie jest przypadkowy – na ten dzień przypada bowiem oktawa Zmartwychwstania Pańskiego, które wieńczy obchody Misterium Paschalnego Chrystusa. Ten okres w liturgii Kościoła wyraźniej niż pozostałe ukazuje tajemnicę miłosierdzia Bożego, która najpełniej została objawiona właśnie w męce, śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Ustanowienie święta Miłosierdzia Bożego w bezpośrednim sąsiedztwie  liturgii  męki  i  zmartwychwstania  Chrystusa  podkreśla  źródło i motyw przeżywanych tajemnic wiary. Jest nim, oczywiście, miłosierdzie Boga. Inaczej mówiąc – nie byłoby dzieła odkupienia, gdyby nie było miłosierdzia Boga. Ten związek dostrzegła św. Siostra Faustyna, która w „Dzienniczku” napisała: Widzę, że złączone jest dzieło odkupienia z dziełem miłosierdzia, którego żąda Pan (Dz. 89).

Jakie racje przemawiają za ustanowieniem nowego święta w kalendarzu liturgicznym Kościoła? Podaje je Pan Jezus, mówiąc: Dusze giną mimo Mojej gorzkiej męki. Daję im ostatnią deskę ratunku, to jest święto Miłosierdzia Mojego. Jeżeli nie uwielbią miłosierdzia Mojego, zginą na wieki (Dz. 965). Ostatnią deską  ratunku  jest  ucieczka  do  Miłosierdzia  Bożego.  By jednak z niej skorzystać, trzeba wiedzieć, że ona jest, trzeba poznać Boga w tajemnicy Jego miłosierdzia i zwrócić się do Niego z ufnością, a temu poznaniu sprzyja ustanowienie osobnego święta, bo ono zwraca szczególną uwagę na ten przymiot Boga

Święto Miłosierdzia jest nie tylko dniem wielkiej czci Boga  w tajemnicy Jego miłosierdzia, ale także dniem ogromnej łaski, ponieważ Pan Jezus związał z nim wielkie obietnice. Największa dotyczy łaski zupełnego odpuszczenia win i kar: Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar (Dz. 699). Ta łaska – wyjaśnia ks. prof. I. Różycki – jest czymś znacznie większym niż odpust zupełny. Ten polega bowiem tylko na darowaniu kar doczesnych należnych za popełnione grzechy, ale nie jest nigdy odpuszczeniem samychże win. Najszczególniejsza łaska jest zasadniczo również większa niż łaski sześciu sakramentów z wyjątkiem sakramentu chrztu: albowiem odpuszczenie wszystkich win i kar jest tylko sakramentalną łaską chrztu świętego. W przytoczonych zaś obietnicach Chrystus związał  odpuszczenie  win i kar  z Komunią świętą  przyjętą w święto Miłosierdzia, czyli pod tym względem podniósł ją do rzędu „drugiego chrztu”. Jest oczywiste, że Komunia święta przyjęta w święto Miłosierdzia musi być nie tylko godna, ale także spełniać podstawowe wymagania nabożeństwa do Miłosierdzia, by dawała całkowite darowanie win i kar. Trzeba tutaj wyjaśnić, że spowiedź nie musi być odprawiana w dniu święta Miłosierdzia, można to uczynić wcześniej; ważne jest, aby dusza była czysta, bez przywiązania  do jakiegokolwiek  grzechu. Nie można też pominąć troski o przeżywanie tego święta w duchu nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego, czyli w duchu ufności wobec Boga i miłosierdzia względem bliźnich. Dopiero taka postawa pozwala oczekiwać spełnienia obietnic Chrystusowych związanych z tą formą kultu Miłosierdzia Bożego.

Pan Jezus powiedział,  że w tym  dniu otwarte są  wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski; niech się nie lęka zbliżyć do Mnie żadna dusza, chociażby grzechy jej były jako szkarłat (Dz. 699). W tym dniu wszyscy ludzie, nawet ci, którzy wcześniej nie mieli nabożeństwa do Miłosierdzia Bożego i dopiero się nawracają, mogą uczestniczyć we wszystkich łaskach, jakie Pan Jezus na to święto przygotował. Jego obietnice dotyczą nie tylko łask nadprzyrodzonych, ale i doczesnych dobrodziejstw, których zakres nie został ograniczony. Ludzie ufający mogą prosić o wszystko dla siebie i innych, byleby przedmiot modlitwy zgodny był z wolą Bożą, czyli dobry dla człowieka w perspektywie wieczności. Łaski potrzebne do zbawienia są zawsze zgodne z wolą Bożą, bo Bóg niczego tak nie pragnie, jak zbawienia dusz, za które Jezus oddał swoje życie. Tak więc w święto Miłosierdzia wszystkie łaski i dobrodziejstwa są dostępne dla wszystkich ludzi i wspólnot, byleby o nie prosili z ufnością.

s. M. Elżbieta Siepak ZMBM

Pełna analiza teologiczna w pracy:
ks. Ignacy Różyczki: Nabożeństwo do Miłosierdzia Bożego,
Kraków 2008, s. 99-104.
Źródło: Faustyna.pl

Litania do Miłosierdzia Bożego

Kyrie, eleison, Chryste, eleison.
Chryste, usłysz nas. Chryste, wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco, jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

Miłosierdzie Boże, najwyższy przymiocie Stwórcy, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, niezgłębiona miłości Uświęciciela, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, niepojęta tajemnico Trójcy Świętej, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, wyrazie największej potęgi Boga, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w stworzeniu duchów niebieskich, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, powołujące nas z nicości do istnienia, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, ogarniające wszechświat cały, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, darzące nas życiem nieśmiertelnym, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, chroniące nas przed zasłużonymi karami, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, dźwigające nas z nędzy grzechu, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, usprawiedliwiające nas w Słowie Wcielonym, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, wypływające z ran Chrystusowych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, tryskające z Najświętszego Serca Jezusowego, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, dające nam Najświętszą Maryję Pannę za Matkę Miłosierdzia, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w objawieniu tajemnic Bożych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu Kościoła powszechnego, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w ustanowieniu sakramentów świętych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, przede wszystkim w sakramencie chrztu i pokuty, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w sakramencie Ołtarza i kapłaństwa, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w powołaniu nas do wiary świętej, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w nawróceniu grzeszników, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w uświęceniu sprawiedliwych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, w udoskonaleniu świątobliwych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, zdroju chorych i cierpiących, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, ukojenie serc udręczonych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, nadziejo dusz zrozpaczonych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, towarzyszące wszystkim ludziom zawsze i wszędzie, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, uprzedzające nas łaskami, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, pokoju konających, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, rozkoszy niebiańska zbawionych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, ochłodo i ulgo dusz czyśćcowych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, korono Wszystkich Świętych, ufamy Tobie!
Miłosierdzie Boże, niewyczerpane źródło cudów, ufamy Tobie!

Baranku Boży, któryś okazał największe miłosierdzie w odkupieniu świata na krzyżu – przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który się miłosiernie ofiarujesz za nas w każdej Mszy świętej – wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który z nieprzebranego miłosierdzia gładzisz grzechy nasze – zmiłuj się nad nami.

K: Miłosierdzie Boże ponad wszystkie dzieła Jego.
W: Przeto miłosierdzie Pańskie na wieki wychwalać będziemy.

Módlmy się:
Boże, w którym miłosierdzie jest niezgłębione, a skarby litości nieprzebrane, wejrzyj na nas łaskawie i pomnóż w nas ufność w miłosierdzie Twoje, byśmy nigdy, nawet w największych trudnościach nie poddawali się rozpaczy, lecz zawsze ufnie zgadzali się z wolą Twoją, która jest samym miłosierdziem. Przez Pana naszego Jezusa Chrystusa, Króla miłosierdzia, który z Tobą i Duchem Świętym okazuje nam miłosierdzie teraz i na wieki. Amen.

SANKTUARIUM BOŻEGO MIŁOSIERDZIA W KRAKOWIE-ŁAGIEWNIKACH
Kaplica cudownego obrazu Jezusa Miłosiernego i grobu św. Faustyny

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

80 odpowiedzi na „19 kwietnia 2020: Święto Miłosierdzia Bożego

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Taki komunikat znalazłem na stronie sanktuarium w Łagiewnikach, chwała Panu nie wszystko stracone:

    W związku z nadzwyczajną sytuacją, w której przeżywamy tegoroczne Święto Miłosierdzia przypominamy nauczanie Kościoła o odpustach związanych z tym dniem oraz z odmówieniem Koronki do Miłosierdzia Bożego. W tej sytuacji możemy je uzyskać w naszych domach, bez wypełnienia zwyczajnych warunków.

    Fragmenty Dekretu o związaniu odpustów z aktami kultu spełnianymi dla uczczenia Bożego Miłosierdzia z 29 czerwca 2002 r.

    Ojciec Święty Jan Paweł II, wiedziony pasterską troską o dusze i poruszony rozważaniem dobroci Ojca Miłosierdzia, pragnąc wpoić głęboko w umysły wiernych te nakazy i pouczenia wiary chrześcijańskiej, postanowił, aby II Niedziela Wielkanocna była poświęcona rozpamiętywaniu ze szczególną pobożnością tych darów łaski, i nadał jej miano Niedzieli Miłosierdzia Bożego (Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, dekret Misericors et miserator, 5 maja 2000 r.) …

    Ażeby wierni przeżywali to święto z głęboką pobożnością, Ojciec Święty rozporządził, że we wspomnianą niedzielę będzie można dostąpić odpustu zupełnego, zgodnie ze wskazaniami podanymi poniżej. Dzięki temu wierni będą mogli obficiej korzystać z daru pocieszenia Ducha Świętego, a przez to żywić coraz większą miłość do Boga i bliźniego; kiedy zaś uzyskają oni Boże przebaczenie, sami będą z kolei gotowi przebaczyć ochoczo braciom (…)

    Udziela się odpustu zupełnego na zwykłych warunkach (spowiedź sakramentalna, komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach papieskich) wiernemu, który w II Niedzielę Wielkanocną, czyli Miłosierdzia Bożego, w jakimkolwiek kościele lub kaplicy, z sercem całkowicie wolnym od wszelkiego przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, choćby powszedniego, weźmie udział w pobożnych praktykach spełnianych ku czci Bożego Miłosierdzia albo przynajmniej odmówi przed Najświętszym Sakramentem Eucharystii, wystawionym publicznie lub ukrytym w tabernakulum, modlitwę «Ojcze nasz» i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. «Jezu Miłosierny, ufam Tobie»)…

    Ponadto marynarze, którzy wykonują swoje obowiązki na niezmierzonych obszarach mórz; niezliczeni bracia, których tragedie wojenne, wydarzenia polityczne, uciążliwe warunki naturalne i inne podobne przyczyny zmusiły do opuszczenia rodzinnej ziemi; chorzy i ich opiekunowie oraz ci wszyscy, którzy z uzasadnionej przyczyny nie mogą opuścić domów lub wykonują pilnie potrzebne zadania dla dobra społeczności, mogą uzyskać odpust zupełny w Niedzielę Miłosierdzia Bożego, jeśli wyrzekając się całkowicie jakiegokolwiek grzechu, jak to zostało powiedziane powyżej, i z zamiarem spełnienia – gdy tylko będzie to możliwe – trzech zwykłych warunków, odmówią przed świętym wizerunkiem naszego Pana Jezusa Miłosiernego modlitwę «Ojcze nasz» i Credo, dodając pobożne wezwanie do Pana Jezusa Miłosiernego (np. «Jezu Miłosierny, ufam Tobie»).

    Gdyby nawet to nie było możliwe, tego samego dnia będą mogli uzyskać odpust zupełny ci, którzy duchowo zjednoczą się z wiernymi, spełniającymi w zwyczajny sposób przepisane praktyki w celu otrzymania odpustu, i ofiarują Miłosiernemu Bogu modlitwę, a wraz z nią cierpienia spowodowane chorobą i trudy swojego życia, podejmując zarazem postanowienie, że spełnią oni trzy przepisane warunki uzyskania odpustu zupełnego, gdy tylko będzie to możliwe.

  3. Kasia pisze:

    Dla tych którzy nie mogą dziś pójść do kościoła i skorzystać z sakramentu pokuty i komunii św: Można wzbudzić w sobie akt żalu za grzechy, przyjąć komunię duchową i prosić o udzielenie łaski związanej z dzisiejszym dniem.
    Pan Jezus obiecał św. Faustynie:
    ‚Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii świętej, dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski”.

    • babula pisze:

      W normalnych warunkach w dowolny dzień można uzyskać odpust zupełny jeśli z czystym sercem przyjmie się Komunię Św. i przed Najśw. Sakramentem (wystawionym lub w tabernakulum) odmówi się Koronkę do Miłosierdzia Bożego oraz Wierzę w Boga Ojca.., Ojcze nasz i modlitwa w intencjach papieża.
      W naszych aktualnych warunkach możemy wzbudzić w sobie akt żalu doskonałego (tzn. najlepszego jaki potrafimy), uczestniczyć w Mszy Św. przez internet (jeśli inaczej się nie da) i odmówić przed Jezusem wystawionym online Koronkę do Miłosierdzia Bożego + Wierzę w Boga Ojca, Ojcze nasz i modlitwa w intencjach papieża. I w ten sposób możemy zdobywać odpusty zupełne (lub prawie zupełne) Każdego Dnia.

  4. Martyna pisze:

    Dokąd zaprowadzi nas Chrystus na tej ziemi, nie wiemy i nawet przed czasem nie powinniśmy o to pytać. Wiemy tylko, że dla tych, którzy kochają Boga, wszystko ostatecznie na dobre się obróci. A poza tym wiemy, że drogi Pana idą dalej niż drogi tego świata. św. Teresa Benedykta od Krzyża (Edyta Stein)Trudności stawiają nas często przed perspektywą widzenia wydarzeń w czarnych kolorach, w przekonaniu, że wszystko na zawsze runęło i utraciło swój sens. W takim doświadczeniu nigdy nie wolno nam pozostać przez pogłębianie go i pogrążanie się w nim. Ono jest tylko etapem, któremu Bóg wyznaczył kres. Niekiedy człowiek dopuszcza się tutaj grzechu przewrotności, jeżeli świadomie trwa w rezygnacji, bo doświadczenie pokazuje, że w tym śmiertelnym letargu można się zadomowić, można się dobrze czuć. Nic mnie już nie obchodzi, niech się dzieje, co chce, wszystko jest bezsensem. Ileż razy, pomimo wyraźnych Bożych łask, zachęt, interwencji, trwamy w beznadziei, bo brak nam mocnej wiary, że wszystko, co przeżywamy z Bogiem, chociaż bywa trudne, ma na celu dobro.Odeszli do Boga w Karmelu1652 † m. Teresa od Jezusa (Marchocka) 2006 † o. Bronisław od św. Rodziny (Tarka)

    Karmel.pl

  5. Danka pisze:

    Modlitwa przebłagania:

    może powinna być w innym miejscu

  6. mcc2 pisze:

    Tak sobie przypomniałem , jeżeli ktoś ma w szafie Balsam Miłosierdzia z Łagiewnik to może zrobić znak krzyża na czole skoro nie ma możliwości spowiedzi i Komuni św w tym dniu . Ale jak kto chce.

  7. Wojciech2 pisze:

    Z dzisiejszego Słowa:
    „Dlatego radujcie się, choć teraz musicie doznać trochę smutku przez różnorodne doświadczenia. Przez to wartość waszej wiary okaże się o wiele cenniejsza od zniszczalnego złota, które przecież próbuje się w ogniu, na sławę, chwałę i cześć przy objawieniu Jezusa Chrystusa. „

    • Damian_30 pisze:

      Ależ dzisiaj sytuacja miała miejsce. Przychodzimy z żoną pod kościół, a tam okazuje się, że proboszcza rano pogotowie zabrało, bo miał jakieś problemy z ciśnieniem. Zastaliśmy w zastępstwie proboszcza z innej parafii, ktory nie mógł otworzyć drzwi do kościoła, a jak już udało się otworzyc owe drzwi, to pojawił się problem z zakrystia, bo od srodka był wyłożony klucz i nie było możliwości aby przekrecic zamek. W międzyczasie odmawialiśmy koronkę i różaniec, a ksiądz dotknąwszy relikwii dzieci fatimskich, prosząc o pomoc zauwazyl, ze na stoliku koło oltarza było wszystko, czego potrzeba do celebracji. W międzyczasie jednemu z parafian udało się dostać do zakrystii od strony plebanii i otworzyl drzwi. A mnie spotkał ogromny zaszczyt, gdyż ksiądz wziął mnie jako ministranta do pomocy. W międzyczasie powiedział jeszcze, że tak jak Pan Jezus w dzisiejszej Ewangelii, mimo drzwi zamkniętych dostaliśmy się do kościoła. Kroluj nam Chryste !

      • Renata pisze:

        A mnie spotkała odwrotna sytuacja. Ksiądz nie powiedział mi prawdy jak dzwoniłam do niego w piątek z zapytaniem o możliwość uczestnictwa we Mszy dzisiejszej. Miała być Msza za dzieci roczne a tu się okazało, że jest zamówiona w zupełnie innej intencji o czym się w trakcie Mazy dowiedziałam. Byłam intruzem… czuję żal, złość smutek, jest mi przykro i na dodatek cała Mszę przełamałam i nic się na niej nie skupiłam 😢Żadnego pożytku że mnie na Mszy nie było , Boże wybacz…

        • wobroniewiary pisze:

          Nie rozumiem, byłaś na Mszy św. i przeszkadzała Ci intencja?
          Nawet zmieniona – czy to jest powód aby być rozsierdzonym?
          Raduj się, bo na Mszy św. byłaś.
          I nie pisz, że byłaś intruzem, bo była inna intencja, bo to niestety nie pochodzi od Ducha Św.

        • Aneta pisze:

          Nie rozumiem.
          Byłaś na Mszy świętej i czujesz żal, złość i przykrość, bo była inna intencja?
          Serce boli i płacze czytając, że „żadnego pożytku, że mnie na Mszy świętej nie było, Boże ratuj…”
          Z tym się zgodzę – Boże ratuj, bo Msza święta to centrum życia każdego katolika, a ksiądz też człowiek i mógł w sytuacji permanentnego stresu po prostu się pomylić, przejęzyczyć.

        • Renata pisze:

          Może doprecyzuje. W intencjach na stronie parafii było napisane, że na 11 godzinę jest intencja za dzieci roczne oraz chrzty( zgłasza się u nas w kancelarii uprzednio chętnych) . Dzwoniłam w piątek do księdza, czy jest jakiś chrzest bo wówczas byłoby 5 osób ale powiedział mi, że nie ma więc zapytałam czy mogę przyjść się pomodlić za roczną córkę bo szkoda, żeby nikogo na Mszy nie było po czym usłyszałam, że tak mogę przyjść. Po to dzwoniłam, żeby się upewnić czy mogę. Nie chcę się pchać na siłę. Powiedziałam też księdzu, że będę sama i fajnie jakby ktoś inny mógł przyjść i skorzystać z możliwości. Nic mi ksiądz nie powiedział, że on zmienił intencję i jest zupełnie inna. Namówiłam nawet koleżankę , żeby przyszła. Nawet przed Mszą byłam w zakrystii dać ofiarę za Mszę i przekazać dokładnie swoją intencję a kościelny mi o tej zmianie nic nie powiedział. Koleżanka zobaczyła, że nagle jest 6 i poszła się zapytać czy może być na Mszy po czym usłyszałam od kościelnego : że jest poza planem proboszcza więc wyszła z placzem. Na początku Mszy ksiądz nagle zaczął czytać, że msza jest za Pana „X” oraz za małżeństwo w 22 rocznicę ślubu. Popłakałam się bo narobiłam znajomej nadzieję na udział we Mszy. Przykro mi jest, że nie usłyszałam prawdy…

        • Aneta pisze:

          Renatka, pomodlę się w Twojej intencji.
          Ufaj i trwaj przy Panu.

        • Beata pisze:

          Renata, bardzo Cię rozumiem. My kobiety, to już tak mamy z tymi emocjami. I w takich trudnych sytuacjach jak ta opisana przez Ciebie trudno jest zachować ” święta obojętność „. Oddaj to Jezusowi, tak najprościej, zwyczajnie. On ma moc, by wyprowadzić z tego jakieś dobro. Pomodlę się za ciebie.

      • Renata pisze:

        Piszę o tym zdarzeniu po to, żebyście mnie oświecili czemu czuję takie emocje. Nie chcę czuć żalu i złości, przez te uczucia nie byłam w stanie modlić się na Mszy z sercem. Czuję się strasznie. Uważam, że nie zasłużyłam na bycie na Mszy i przyjęcie komunii …

        • Kasia pisze:

          Może ksiadz uznał tamte intencje za ważniejsze, może zapomniał.
          Tak czy inaczej trzeba przyjmować takie sytuacje z pokorą. Nie skupiać się tylko na sobie i tego co chcemy. Rozejrzyjmy się dookoła może inni czegoś potrzebują, może potrzebują bardziej niż ja sama…

        • Aneta pisze:

          jeżeli Msza święta jest największym Cudem, a Ty masz wyrzuty sumienia, to od czego takie myśli mogą pochodzić?
          Renata, głowa do góry, więcej wiary i zaufania.
          Z Panem Bogiem i Niepokalaną

        • babula pisze:

          Jest wprost przeciwnie Renato 🙂 Zasłużyłaś. Byłaś na Mszy Św. niejako dodatkowo -bo nie odprawiała się w Twojej intencji. Teraz pójdziesz sobie na Mszę Św odprawianą w Twojej intencji bez martwienia się czy ilość wiernych w kościele jest wystarczająca byś mogła w niej uczestniczyć.
          Szkoda tak się poddawać. Mnie zdarzyło się, że drzwi kościoła zamknięto nam przed nosem na klucz więc uczestniczyliśmy pod drzwiami. Za to po Mszy Św. jak większość wyszła poszłam poprosić o Komunię Św i ksiądz jej udzielił. A zaraz po Komunii wyproszono mnie za drzwi (z logicznym -przyznaję -uzasadnieniem).
          Za drugim razem byliśmy wszyscy pod drzwiami zamkniętymi na klucz i nie udało mi się poprosić o Komunię. I też moje emocje były minorowe -delikatnie mówiąc.
          Uczymy się w tych ciężkich czasach żyć spokojnie z naszymi niespokojnymi emocjami. To wymaga czasu i dobrej woli, nie stanie się od razu.
          Szczęść Ci Boże na każdy dzień ❤

        • eska pisze:

          Renato, raczej nikt Cię nie oświeci, czemu czujesz takie emocje/uczucia, ponieważ one są nośnikiem informacji o TOBIE i wynikają z tego, co tkwi w Twoim wnętrzu. Nikt z nas nie wie na przykład, czy nie poczułaś się potraktowana tak jak kiedyś wcześniej i czy teraźniejszość nie jest pochodną doświadczeń z przeszłości. Natomiast księża katoliccy (np. ks. Grzywocz, ks. Dziewiecki) uczą, żeby nie kwalifikować emocji na dobre i złe, pożądane i niepożądane i nie odrzucać ich z lękiem jako czegoś złego, lecz aby się właśnie zastanowić, o czym nas nasze emocje informują. Uczą też, jak w sposób dojrzały, na wzór Jezusa, „obchodzić się” ze swoimi emocjami.
          Jest na przykład taka książka ks. Marka Dziewieckiego „Emocje. Krzyk do zrozumienia.” ma nihil obstat.

        • Grażyna pisze:

          Droga Renatko, nie uczynilas nic co jest zle w oczach Pana.Zaprosilas nawet koleżankę na Mszę Swiętą ,wcześniej upewniając się czy jest taka możliwość.Natomiast sposób postępowania kapłana jest niewłaściwy.Nalezalo Kapłanowi o tym powiedzieć,zwrócić uwagę ,że tak się nie postępuje.
          Niech Bóg Ciebie i Twoje dzieciątko obdarzy błogosławieństwem.
          Ps. Pouczył mnie kiedyś Kapłan ,że nawet podczas Mszy Świętej może nas ogarnąć tzw. święty gniew.

        • xc pisze:

          grazyna jaki swiety gniew ? trzeba miec dystans do swoich emocji i tyle bo tak to bysmy si wszyscy pozabijali. . a co do ksiezy to w tym trudnym czasie oni maja wbrew pozorom bardzo duzo rzeczy na glowie i moga czasem czegos nie ogarnac. nie ma co tutaj doszukiwac sie jakis zlych intencji ze stronty ksiedza.

        • Wojciech2 pisze:

          Zwyczajne nieporozumienie + przewrażliwienie na punkcie swojej osoby. Ksiądz równie dobrze by mógł powiedzieć, że to Pani nie powiedziała prawdy – bo mówiła Pani, że będzie sama a przyszła z koleżanką.
          A osoby, za których była ta Msza, by mogły napisać jak wieka łaska ich spotkała, że w sposób nieoczekiwany, wręcz cudowny, za sprawą wspaniałego kapłana mogli w ostatniej chwili mieć intencję za swoje małżeństwo i być na Mszy.
          Ps.
          Na bycie na Mszy nikt nie zasłużył.

  8. Ania pisze:

    Z ostatniego orędzia z Włoch:
    „Dzieci, używajcie roztropności, bo to jest czas, kiedy będzie wielu fałszywych proroków”.
    No i mamy, Około roku temu ten cały Grzegorz z Leszna nagrał, że Bóg wybrał go na namaszczonego i ogłosił to każdemu, kto chciał go słuchać na „jutubie”
    A wczoraj ten kłamca i fantasta objawia, że temat swego wybranego sługi Bóg podaje tylko kilku wybranym osobom i co więcej, jakiś anioł zakrywa im usta, że nie będą mogli wyjawić tego imienia nawet spowiednikom. Co za pycha i buta, chamstwo i kłamstwo.

    • wobroniewiary pisze:

      Oczywiście, że nazywał siebie namaszczonym, ale jest raczej „namszczonym”, bo mści się na każdym, kto śmie go skrytykować
      Ks. Sławomir Kostrzewa też ostrzega przed nim jako przed nazywającym się namaszczonym „pomimo zakazów i licznych pasterskich upomnień (co można zweryfikować zasięgając informacji w kurii poznańskiej)”

      Przypomnę:
      „Tego pana („Grzegorz z Leszna”), jego nauk i nagrań zawartych na kanale „Wposłudze”) – NIE POLECAM. Pomijam liczne błędy teologiczne, że nazywa siebie „prorokiem” i „namaszczonym”, promuje własne orędzia, nie poddane badaniu Kościoła katolickiego, duchowo szkodliwe i sprzeczne z nauczaniem zawartym w katechizmie. Przede wszystkim – działa BEZ zgody lokalnej władzy duchowej, BEZ zgody biskupa miejsca, a nawet pomimo zakazów i licznych pasterskich upomnień (co można zweryfikować zasięgając informacji w kurii poznańskiej). A to wystarczy by sprawa nie pochodziła od Boga.”
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2020/04/06/ks-slawomir-kostrzewa-ostrzega-przed-falszywym-prorokiem-grzegorzem-z-leszna/

      • Małgorzata K. pisze:

        Raz słyszałam tego Grzegorza jedno zdanie i wylaczylam. Mówił, że Koronka do miłosierdzia jest źle podana. Podważa więc on głos Kościoła, św. J. Pawła ll…!
        Nie wolno tego słuchać, tam są okropne herezjie. Samowolnie zmienia Koronke do miłosierdzia Bożego, o zgrozo… Ile on zwiodl ludzi… Nie podam jak zmienił, by nie reklamować zła w tak wielkie Święto, akurat Miłosierdzia Bożego.

        Boże przebacz mu i oświeć go.

  9. wobroniewiary pisze:

    W ramach przypomnienia – tłumy serc

  10. Sylwek pisze:

    A u nas dziś po odłsuchaniu/obejrzeniu /duchowym uczestnictwu -jak kto chce niech to nazywa Mszy Św. przez internety co znowu się zacinało i takie tam postanowiliśmy z rodziną pójść choć do kościoła przyjąć Komunię. Pod kościołem byliśmy wcześniej, stoi radiowóz ludzi tak jak my chętnych sporo (Msza jeszcze trwała, idzie się wcześniej bo ksiądz zamyka potem kościół i już nawet wejść nie można). Policja kręciła się to tu to tam, jak zaczęli ludzie wychodzić te całe 5 osób poszedł jeden z funkcjonariuszy… no i do kancelarii my w tym czasie weszliśmy do kościoła i z 40 minut czekaliśmy na komunię ale niestety nie było dane. Może ksiądz się bał udzielać po tym co było słychać z kancelarii chyba trzeba duchową/internetową Komunię przyjmować – ale jak to zrobić jak akurat w tym momencie transmisja się zawiesza. Już nie będę komentować tych kagańców co chronią jak stringi 4 litery przed mrozem i ludzie i ów wspomniani funkcjonariusze też to choć z nosa ściągają bo się oddychać w tym nie da. A jeszcze z tych osób do Komunii czekających zostało z 8 osób – tak policja pilnowała zgromadzeń. a już więcej pisać nie będe może to wszystko się skończy lada dzień.
    Dobrej niedzieli – lepszej jak moje ostanie wam zyczę

    • Helena pisze:

      Ja uczestniczę we Mszy Św. codziennie i nigdy mi się nie wiesza. Korzystam z ” Msze Święte na żywo po polsku” https://msza-online.net/msze-swiete-na-zywo-po-polsku/

    • Aneta pisze:

      wspieram modlitwą Sylwek!
      dostałam sms od koleżanki, że u mnie w parafii również była „wizyta”. Panowie zostali na zewnątrz, ksiądz z nimi rozmawiał, a co było potem, nie wiem.
      Jezu, ufam Tobie i Ty się tym zajmij

    • B.P. Gdańsk pisze:

      U mnie w parafii księża pilnują bardzo obowiązku 5 osób, ale zawsze w trakcie komunii ksiądz wychodzi na zewnątrz i udziela Komunii Św. tym, ktorzy się nie zmieścili. I to na klęcząco! Wielkie wrażenie zrobiła na mnie dzisiaj pani w zaawansowanej ciąży, która dzielnie stała na zimnym wietrze pod drzwiami, bo się nie zmieściła. Co smutne, przed kościołem- zamiast tłumu – 4,5 osób… Radiowozy i inne takie to zwykła szykana i tyle, ale nie ma co komentować: u mnie od jutra w kościele może być naraz 38 osób.

      • Sylwek pisze:

        no na nas też tam zgromadzonych się patrzyło tak jak by zaraz trzeba było coś napisać bo zgromadzenie sie robi, ksiądz nie wychodzi niestety tylko do tych co są w środku ale co się dziwić tylu przyjaznych z balkonów spogląda 40m dalej ten naród ma chyba to we krwi donoszenie na kogokolwiek. Skończy się to zacznie się co innego sprawdzanie maseczek czapeczek numerów buta, pomoc przedsiębiorcom jutro rusza w lesie trzeba gałęzi poszukać i bynajmniej nie do palenia sam się zapieram ale nie mam wątpliwości ze za chwilę pracy będzie bardzo mało. Pani Heleno ja też uczestnicze a raczej próbuje prze internety czy tam co innego ale naprawdę nie umiem jakoś przeżyć takiej Mszy jak bym tam był. Pani Aniu dziękuje może choć ona pomoże – bo jak ja się modlę nie działa, ale albo żle się modlę albo o nie to co trzeba albo nie umiem czy jeszcze co. Dlatego mam nadzieję że to się skończy w ten czy inny sposób i dla mnie wcześniej niż będą te super ozdrowieńcze szczepionki pana blila z microsoftu kto wie potem może tylko aktualizacja będzie przychodzić. Ja po prostu nie mam ochoty chęci patrzeć na to wszystko co się będzie czy już dzieje po co patrzeć na to gdy nawet nie mogę pójść przyjąć komunię po spowiedzi nie było możliwości bo po mszy na którą nie mogłem zostać teraz się nie da, dla pracy której zaraz nie będzie.?

        • wobroniewiary pisze:

          Sylwek, małe pocieszenie – uśmiechnij się Ty i wszyscy 🙂
          Kto mi od jutra zabroni? 🤣🙈🤣

        • B.P. Gdańsk pisze:

          Naród jest, jaki jest i wymienić się go nie da. Możemy sobie pomyśleć (ja przynajmniej próbuję tak robić), że ciężar dostajemy taki, jaki potrafimy unieść i zaufać Bogu, jakkolwiek by to się w danej chwili wydawało absurdalne. No i nie obwiniać siebie, np. „źle się modlę”.Trudne to jest,bo jak ksiądz zamknie drzwi kościoła przed nosem trzeba się mocno starać, żeby nie przyszło do głowy, że to sam Jezus cię odtrąca, bo coś robisz nie tak. A to przecież bzdura! Ile razy np św. Faustyna chciała przyjąć Komunię św., a przez zbieg przypadków, małoduszność i brak serca innych osób nie było jej to dane i cierpiała w cichości, nie szukając winy w sobie i też nie obwiniając nikogo. Dzisiaj Święto Miłosierdzia: trzeba odpuścić sobie wszystkie mentalne i materialne „podpórki” (a jak widać coraz ich mniej się robi) i po prostu powiedzieć z głębin serca: JEZU, UFAM TOBIE!

  11. Paweł pisze:

    Wczoraj miał miejsce „Cud Świętego Ognia” w Bazylice Grobu Bożego w Jerozolimie. W nawiązaniu do tego – oto moje dwie symfoniczne propozycje muzyczne:
    1. Joseph Haydn – Symfonia nr 59 A-dur, nazwana „SYMFONIĄ OGNIA” („Feuersinfonie”), z ok. roku 1767-68, czyli z okresu „Burzy i naporu” w twórczości Haydna:

    2. J. Haydn – Symfonia nr 96 D-dur, zatytułowana „CUD” („The Miracle”), z roku 1791, należąca do 12 „Symfonii londyńskich” – najwybitniejszych i najpopularniejszych symfonii Haydna:

    W nawiązaniu zaś do dzisiejszego Święta Miłosierdzia Bożego i kończącej się właśnie oktawy Wielkanocy – oto trzy nie tak bardzo znane utworki Mozarta:
    A. Kanon „ALLELUJA” KV 553:

    B. Offertorium „MISERICORDIAS DOMINI” KV 222:

    C. Antyfona „REGINA CAELI” KV 108 (inna niż wkleiłem tydzień temu):

    Ponieważ zaś okres Wielkiego Postu mamy już definitywnie za sobą (i to zarówno na Zachodzie, jak i na Wschodzie), oto dwa bardzo ładne utwory będące w XVIII wieku przykładem pewnej odmiany ówczesnej muzyki popularnej [jako że „Divertimento” znaczy po włosku „rozrywka, zabawa”, a powstało ono – jako forma muzyczna – z połączenia typowej dla epoki baroku suity i typowej dla epoki klasycyzmu symfonii]:
    W. A. Mozart – DIVERTIMENTO D-dur KV 131:

    W. A. Mozart – DIVERTIMENTO D-dur KV 251 (notabene: w wykonaniu Orkiestry Filharmonicznej z Buenos Aires):

    • szpilka pisze:

      No wreszczie.Witaj Bracie od Muzyki Wielkiej.Alleluja!

      • Paweł pisze:

        Głowa do góry! Bo jutro – według wszelkich „ODGŁOSÓW [dochodzących z naszego polskiego, niby-„królewskiego”] WINDSORU”…

        …ma być podobno już „DROGA WOLNA!”…

        …by posłuchać „GŁOSÓW NATURY”…

        …w oczekiwaniu na „PIĘKNY MAJ!”…

        …czyli – krótko mówiąc – „PROSZĘ BARDZO!”…

        …jeśli kto chce, to czekają na Wszystkich „OPOWIEŚCI LASKU [podmiejskiego, choć co prawda niekoniecznie] WIEDEŃSKIEGO”:

        Skończy się już ta przykrość wymuszonego „ROZDZIELENIA/ROZSTANIA [z przyrodą]”:

        Można więc zatańczyć „POLKĘ RADOŚCI”:

        Albo nawet poskakać „HOPSA-SA”:

        Bo nasz „OJCZYŹNIANY MARSZ” ku lepszej przyszłości poczynił postępy:

        Nawet jeśli to było „GÓRA – DÓŁ”…

        …to teraz można już będzie posłuchać „ŚPIEWAKÓW NATURY”…

        …dzięki oficjalnemu zezwoleniu: Do lasów „PROSZĘ WEJŚĆ!”, kto chce:

        A „W [tym wytęsknionym] LASKU” będzie na przykład tak:

        Czyli „PRZYZWOICIE i [jakby] PO WIEJSKU”…

        …w tej upragnionej „WIOSENNEJ/LETNIEJ ŚWIEŻOŚCI”:

        I mimo wciąż smutnych epidemicznych wieści „Z DALEKA”…

        …to nasze „DZIECI [zarówno nizin, jak i] GÓR” będą mogły się cieszyć!

  12. wobroniewiary pisze:

    W niedzielę, 19 kwietnia – ufnym i gorącym sercem wypraszamy Miłosierdzie Boże, a dzień później 20 kwietnia – zaczynamy 33. dniowe rekolekcje, które będzie można przeżywać wspólnie na dwa sposoby:
    1. codziennie o godzinie 21:00 na kanale Youtube „Różaniec bez granic”,
    lub
    2. nieco później ten sam program będzie powtarzany o 22:00 na profilu RÓŻANIEC BEZ GRANIC (także codziennie): https://www.facebook.com/Rozaniecbezgranic/

    Rekolekcje można też odprawiać samodzielnie, materiały na każdy dzień będą też dostępne TUTAJ: https://www.ocalenie.info/Serce-Maryi

    • Wojciech pisze:

      Projekt Panów Dokowicza i Bodasińskiego mocno zaatakowany na Deonie! Artykuł niejakiego księdza Przemysława Sawy robi wszystko aby zniechęcić. Obszerny materiał
      https://deon.pl/kosciol/komentarze/jakie-bledy-popelniaja-bodasinski-i-dokowicz-,834302

      • wobroniewiary pisze:

        Na szczecie, nasza strona nie promuje de(m)ona i artykułów tam zamieszczanych

        Nie wiem, jakie błędy popełniają Maciek z Leszkiem, ale wiem, że 2 prawda wiary mówi o Bogu, który za dobre wynagradza a za złe karze. I wiemy, że Anioł w Fatimie wołał „pokuty! pokuty! pokuty!

        Jeśli więc akcje pokutne są złe, to dziękuję deonowi i jego piewcom i mówię im „adieu”

        • Wojciech pisze:

          W pełni się zgadzam!

        • Damian pisze:

          „…Cóż mamy czynić, mężowie bracia? A Piotr do nich: Pokutę czyńcie…” Dz 2, 37-38

          „A przeto pokutujcie, i nawróćcie się,aby zgładzone były grzechy wasze,” Dz 3, 19

          Kościół wezwany jest do nawrócenia i pokuty a ostatnio jak czytam i słyszę alergią u niektórych w Kościele jest właśnie wezwanie do: Pokuty

          Ale to dopiero początek boleści… Mt 24,7-13)

  13. babula pisze:

    Pan Jezus pouczył siostrę Faustynę, że miłosierdzie pełni się na trzy sposoby: poprzez modlitwę, słowo i czyn miłosierdzia,. Modlitwa też jest czynem miłosierdzia i jeśli modlimy się dodatkowo w jakiejś intencji to taki czyn pełnimy. W godzinie śmierci będziemy rozliczeni z miłosierdzia pełnionego w życiu.

  14. babula pisze:

    A ten fragment Dzienniczka Kochani -to coś dla nas:
    … „Dał mi Pan poznać w trzech jakby odcieniach Swą wolę, lecz to jedno jest. Pierwsze jest, gdzie dusze odosobnione od świata palić się będą w ofierze przed tronem Bożym i upraszać miłosierdzie dla świata całego… I wypraszać błogosławieństwo dla kapłanów j modlitwą swoją przygotowywać będą świat na ostateczne przyjście Jezusa. Drugie: – jest modlitwa połączona z czynem miłosierdzia. Szczególnie bronić będą duszy dziecka przed złym. Modlitwa i czyn miłosierdzia zawiera w sobie wszystko, co te dusze czynić mają, a do grona ich mogą być przy jęte nawet najbiedniejsze i w egoistycznym świecie będą się starały rozbudzić miłość, miłosierdzie Jezusa. Trzecie: – jest modlitwa i uczynność miłosierdzia nieobowiązująca żadnym ślubem, lecz za ich wykonanie będą mieli udział we wszystkich zasługach i przywilejach całości. Do tego odcienia mogą należeć wszyscy ludzie na świecie żyjący. Członek tego odcienia powinien przynajmniej jeden uczynek dziennie spełnić miłosierdzia, przynajmniej, a może ich być wiele gdyż każdemu jest go łatwo spełnić, a nawet najbiedniejszemu, bo jest potrójne wykonanie miłosierdzia: słowo miłosierne – przez przebaczenie i pocieszanie; drugie, – gdzie nie możesz słowem to modlić się – i to jest miłosierdzie; trzecie uczynki miłosierdzia. A gdy przyjdzie dzień ostatni, z tego sądzeni będziemy i według tego otrzymamy wyrok wieczny. ” (Dz 1157-1158)

    POMYŚLCIE TYLKO! ” modlitwa i uczynność miłosierdzia nieobowiązująca żadnym ślubem, lecz za ich wykonanie będą mieli udział we wszystkich zasługach i przywilejach całości.”
    Można mieć udział w zasługach jakie mają zgromadzenia (męskie i żeńskie), także te klauzurowe, jeśli spełni się warunki podane przez Pana Jezusa!
    Takie możliwości proponują Siostry Służebnice Bożego Miłosierdzia z Rybna. Zachęcają do wstąpienia do Kręgu Miłosierdzia -można poczytać tutaj: http://misericordiadei.eu/pag.04.html
    Jedynymi wymogami przynależności do tej Wspólnoty są:
    – codzienna Koronka do Bożego Miłosierdzia;
    – modlitwa za Kościół i kapłanów (Dz.s.F. 1052);
    – przynajmniej jeden uczynek miłosierdzia dziennie;
    – świadectwo życia dawane Jezusowi w miejscu, na którym postawił swoim powołaniem, wierność swojej drodze życia;
    – błogosławieństwo kapłańskie udzielane i rozszerzane na cały świat (wymóg dla kapłanów).
    Istotą tego charyzmatu jest całkowita ufność Jezusowi – zawierzenie Bożemu miłosierdziu i postawa miłosierdzia,..

    Panie Boże miej miłosierdzie dla nas +++

  15. m-gosia pisze:

    Dla Renaty i nie tylko dla niej:
    1. Nasze plany i nadzieje coś niweczy raz po raz ,
    Tylko Boże miłosierdzie nie zawodzi nigdy nas .

    Ref. Jezu ufam Tobie od dziecięcych lat ,
    Jezu ufam Tobie choćby wątpił świat.
    Strzeż mnie dobry Jezu jak własności Swej ,
    I w opiece czułej duszę moją miej.

    2.Ufność w miłosierdzie Boże zapewnienie daje nam
    że w godzinę naszej śmierci przyjdzie po nas Jezus sam.

    3.W trudnych chwilach swego życia nie rozpaczaj nie roń łez,
    ufność w Boże miłosierdzie troskom swym położy kres.

    4.Pragnę oddać się dziś Tobie, całym życiem służyć Ci,
    Pragnę Boże miłosierdzie głosić ludziom w smutne dni

    1.O miłosierny Boże, co dajesz łaski zdrój,
    Błagamy Cię w pokorze, ach ratuj naród Twój.
    W cierpieniu, w każdej dobie, gdy trwogi przyjdzie czas,
    Jezu, ufamy Tobie, że nie opuścisz nas.

    2. O miłosierny Boże, o dobry Ojcze nasz,
    błagamy Cię w pokorze: zwróć na nas świętą twarz.
    O Jezu miłosierny, przyjmij ten rzewny śpiew,
    Niech grzechy nasze zmyje Twa przenajświętsza krew.

  16. Ewa pisze:

    Jezu ufam Tobie, Jezu ufam Tobie, Jezu ufam Tobie.

  17. Quis ut Deus pisze:

    Widzicie Państwo, organizacje żydowskie wiedzą jak interpretować decyzje polskiego sejmu.
    Wiedzą, jaka była PRAWDZIWA intencja ustawodawcy, który kieruje projekty ustaw do „zamrażarki”…

    Polish Lawmakers Give Initial Approval to Restitute Property Lost During the Holocaust –
    Polscy ustawodawcy udzielają wstępnej zgody na zwrot mienia utraconego podczas Holokaustu. I dalej: rządząca w kraju partia Prawo i Sprawiedliwość sprzeciwia się skrajnie prawicowym próbom zablokowania państwa przed spełnieniem prośby USA o odszkodowanie osobom, które przeżyły Holocaust, za mienie skonfiskowane podczas II wojny światowej.

    Źródło: https://www.haaretz.com/world-news/europe/.premium-polish-lawmakers-give-initial-approval-to-restitute-property-lost-in-the-holocaust-1.8774791

    • B.P. Gdańsk pisze:

      No cóż, to, że projekt ustawy o aborcji i „stop 447” rządzący odeślą w kosmos było pewne jak amen w pacierzu od początku. Można było ewentualnie zastanawiać się, w jakim stylu zostanie to wykonane (mogliśmy obejrzeć, każdy sam osądzi). Jeżeli PRAWDZIWA intencja ustawodawcy byla taka, jak sugerujesz, to miej nas Jezu Miłosierny w swojej opiece.
      Tylko jak się tego Miłosierdzia i opieki spodziewać, skoro kpimy sobie jawnie z Bożych praw, nie mogąc od lat uregulować prawa, aby zaprzestać zabijania bezbronnych dzieci?

    • Monika pisze:

      „Mojżesz przemówił do ludu: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię, kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego, słuchając Jego głosu, lgnąc do Niego; bo tu jest twoje życie i długie trwanie twego pobytu na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.

      Bóg w swojej wielkiej miłości obdarzył każdego z nas wolną wolą… i dał wybór: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Wybór zdaje się być prosty: Każdy chyba wybrałby życie! Kto by wybierał śmierć?! Historia Zbawienia pokazuje, że wbrew pozorom wybór nie jest taki oczywisty.
      Na kartach Biblii widzimy, jakich wyborów dokonywali ludzie… I wybory te, nie były wyborami prowadzącymi do życia… Nie były to wybory, które prowadzą do błogosławieństwa.”
      Ciąg dalszy tu:
      http://www.verbumdei.com.pl/2014/03/kade-przed-wami-zycie-i-smierc.html

    • Maggie pisze:

      Po pierwsze Polska zapłaciła‼️ przed wielu laty za pozostawione/odebrane mienie, a teraz to jest bezprawne i bezczelne WYCIĄGANIE, znane jako zatwierdzona w USA „lichwa 447”, które jest żądaniem mienia BEZSPADKOWEGO … Natomiast takie tj bezspadkowe mienie, bez względu na pochodzenie ex-właściciela, w każdym ‼️przypadku i w każdym ‼️kraju, ZGODNIE Z PRAWEM MIĘDZYNARODOWYM przechodzi na Skarb Państwa, w którym takie mienie się znajduje. Polska, największa ofiara totalitaryzmu .. ma być prawem kaduka wykluczona tj wyjęta spod międzynarodowego prawa ⁉️Dlaczego i na na jakiej podstawie⁉️

      Dodajmy, że Polska nie otrzymała żadnych odszkodowań od naszych sąsiedzkich ex-agresorów, a po zniszczeniach wojennych trzeba było nie tylko remontować, ale rekonstruować, odbudować, dbać, utrzymywać etc a tu prawem kaduka, pojawia się bezczelne i bezprawne żądanie zza oceanu, patronowane przez lożę B’naiB’irth .. a firmowane przez USA podpisem prez. Donalda Trumpa.
      Starsze pokolenie, które już się wykrusza, pamięta niepowetowane straty ludzkie i materialne Narodu m.in. też i grabierze najeźdźców zachodnich i wschodnich tj delikatnie mówiąc „przemieszczanie” różnorodnego mienia np dzieł sztuki czy wyposażenia ocalałych fabryk poza granice Polski, tak w czasie wojny jak i po jej zakończeniu.
      Hańba temu kto przyzwala na bezprawie i zdzieranie skóry z ofiary.

      Moja mama opowiadała o pociągach, które wręcz sapały wyjeżdżając z ogołoconej i ogołacanej Polski … znajdującej się pod jarzmem.
      Trzeba oceanu modlitwy

  18. Jacek pisze:

    Ważne to ufać Bogu i się Modlić, a wszystko toczy się według planów Boga.
    Czasami to się pokrywa z naszymi, jak dzisiaj gdy miałem zaszczyt uczestniczyć we Mszy, która odbyła się po koronce do Miłosierdzia Bożego i upragniona Komunia do ust i na kolanach.
    Bogu ufajmy i Modlitwami prośmy o uczestnictwo we Mszy.
    Komunia na Mszy to Święto.
    Szczęść Boże

  19. wobroniewiary pisze:

    Epidemia się nie skończyła, a tu już nadchodzi kolejna klęska…

    • Maggie pisze:

      Czy ludzie nie pamiętają, aby prosić razem z rolnikami o urodzaje i wspólnie dziękować za nie i to nie tylko na festynach dożynkowych ale i w kościele ⁉️

  20. Maria pisze:

    Uwielbiajmy i wychwalajmy Miłosierdzie Boże! Bogu niech będą dzięki!
    https://sadeczanin.info/wiadomosci/ks-prokop-opowiada-o-zakazeniu-koronawirusem-pobycie-w-szpitalu-i-cudzie
    Jestem szczęśliwa i radosna, że mogłam dziś uczestniczyć we Mszy Św. w mojej parafii i jeszcze ta wiadomość o zdrowym ks. Krzysztofie.

    • wobroniewiary pisze:

      Ksiądz pokonał koronawirusa – bez szczepionki!!!

      Dlatego polecam – więcej wiary, więcej Mszy św. i Komunii św. (od jutra dla wielu zwłaszcza na tygodniu – realnej) i włączyć myślenie!

    • Wuj Tom pisze:

      My też się cieszymy że księża z Niskowej są zdrowi. Ksiądz Bogusław był wikariuszem w naszej parafii i opiekunem naszego kręgu Domowego Kościoła. Bogu niech będą dzięki za takie informacje.

    • Magdalena pisze:

      Mnie również jak co tydzień udało się być na Mszy świętej i przyjąć Pana Jezusa na kolanach. Od czasu pandemii mam te łaskę,że mogę uczestniczyć w Eucharystii . Nie chciałabym być posądzona o jakieś przechwałki ale mam Bożego księdza Proboszcza, który na moje podziękowania,że nie wyprasza ludzi ,gdzie niekiedy było gruuuuubo ponad 5, powiedział,ze nigdy nie wygoni nikogo z kościoła , bo w sklepach jest więcej osób. Na początku w niedzielę,gdzie jest Msza święta za parafian, warowałam jak pies godzinę przed Eucharystią, by zmieścić się w pięciu osobach,jednak gdy zobaczyłam,ze księdzu nie przeszkadza nadmiar osób, mogę spokojnie bez stresu przychodzić w niedzielę i dzień powszedni i mieć świadomość,że będę mogła uczestniczyć w Eucharystii .Dziś było duuuuużo osób i ksiądz się wręcz ucieszył.I tak sobie myślę,czym sobie zasłużyłam ja i nie tylko ja na tak wielką łaskę?. Dodam jeszcze,że całe Triduum Paschalne kto tylko chciał mógł adorować Pana Jezusa. I doszłam do takiego wniosku,że…….
      w naszej malutkiej miejscowości dużo osób odprawiało 24 godziny Męki naszego Pana Jezusa Chrystusa , choć Pan mówił,żeby chociaż jedna osoba w miejscu zamieszkania odmawiała te modlitwy.I myślę,że Pan DLATEGO NAM TAK BŁOGOSŁAWI. Po prostu nie widzę innego racjonalnego wytłumaczenia…
      I jeszcze jedno, od dłuższego czasu wstaję w nocy i modlę sie modlitwą uniżenia za nawrócenie grzeszników na świecie, może to też ma jakieś znaczenie…..nie wiem?
      To takie moje małe świadectwo. Jestem do szaleństwa zakochana w Panu za Jego dobroć

  21. M. pisze:

    Jakoś dzisiaj, w Białą Niedzielę, chodzi mi po głowie piosenka religijna, która w dużej mierze jest związana z dzisiejszą Ewangelią; ostatni wiersz (wers) jakże potrzebny w obecnych czasach:

    „Przychodzisz Panie mimo drzwi zamkniętych,
    Jezu Zmartwychwstały ze śladami męki. Ty jestes z nami, poślij do nas Ducha, Panie nasz i Boże uzdrów nasze życie.”

  22. Jacek pisze:

    M.
    Prosisz i masz

    Szczęść Boże

  23. wobroniewiary pisze:

    Czytam i łzy mi lecą.
    Wszystkim zatroskanym o los kapłanów, a raczej o szczęście rządzącej partii, która tak bardzo się o nas, o kapłanów i o Kościół troszczy (w sumie nigdzie nie ma takich ograniczeń jak w kościele, w wielkopowierzchniowych marketach klienci się przemieszczają i mogą spotkać, natknąć na siebie a w kościele przez godzinę stoją w jednym miejscu) – dedykuję!
    Kazimierzu – Ksiądz chory na koronawirusa posługuje innym, nie zaraża się, bo już jest zarażony, zdrowieje i wychodzi ze szpitala!

    „Czy przebywając w krakowskim szpitalu, miał ksiądz kontakt z innymi pacjentami zakażonymi koronawirusem?

    Kontakt był ograniczony. W każdej sali było dwóch pacjentów i sal nie można było opuszczać, nawet wychodzić na korytarz. Ja leżałem na oddziale chorób wewnętrznych. Gdy zostałem tam przewieziony w niedzielę, to na tym oddziale było jeszcze niewiele chorych. Niestety bardzo szybko oddział zapełniał się nowymi pacjentami. Lekarz powiedział mi, że pacjenci są trochę zalęknieni i przestraszeni tą sytuacją, a ja jako kapłan mógłbym odwiedzić chorych na tym oddziale z posługą sakramentalną, skoro też jestem zarażony. Ucieszyłem się i oczywiście zgodziłem, tym bardziej, że kapelan szpitala nie mógł wchodzić na oddziały, w których przebywali zakażeni koronawirusem. Cały czas miałem z nim kontakt telefoniczny. Przez pielęgniarki przekazał mi oleje święte. Otrzymując pozwolenie od lekarzy, przeszedłem przez oddział wstępując do wszystkich sal, w których znajdowali się chorzy. Wiele osób skorzystało z sakramentu namaszczenia chorych, inni chcieli się wyspowiadać i porozmawiać. W ten sposób w Wielkim Tygodniu mogłem takich samych chorych jak ja, odwiedzić z posługę kapłańską.

    Źródło – ten sam wywiad z ozdrowiałym księdzem (str. 2)
    https://sadeczanin.info/wiadomosci/ks-prokop-opowiada-o-zakazeniu-koronawirusem-pobycie-w-szpitalu-i-cudzie?page=0%2C1

  24. wobroniewiary pisze:

    Czeska Konferencja Biskupia wyraziła zadowolenie z powodu decyzji rządu, która pozwoli na publiczne sprawowanie kultu i ceremonii religijnych pod pewnymi warunkami od 27 kwietnia.
    W myśl decyzji władz w Pradze od 27 kwietnia w nabożeństwach będzie mogło uczestniczyć maksymalnie 15 osób, od 11 maja – 30 osób, a od 25 maja 50 osób, przy jednoczesnym przestrzeganiu zasad higieny oraz koniecznych odstępów z powodu rozprzestrzeniania się koronawirusa.
    Pełne zniesienie ograniczeń powinno rozpocząć się po 8 czerwca

    https://ekai.pl/czechy-stopniowo-przywracaja-publiczne-sprawowanie-kultu/

  25. Witek pisze:

    Od jutra w moim kościele będzie mogło być 60 osób w górnym i 15 osób w dolnym kościele.
    Ale mam wątpliwości, czy przyjdzie tyle osób w niedzielę.
    Mamy epidemię, epidemię STRACHU, LĘKU, OBAW o życie doczesne….
    W Polsce co roku umiera około 350 tyś. ludzi, 100 tyś na raka…., a na tego wirusa?
    No tak będziemy żyć tak długo, aż umrzemy, tak aż do śmierci. Każdy umrze, każdy….

    A dzisiaj takie WIELKIE Święto – BOŻE MIŁOSIERDZIE!
    Szansa na Życie bez STRACHU, LĘKU, OBAW – WIECZNE!!!

    Dlaczego ludzie obawiają się śmieci doczesno-cielesnej? A nie wiecznej!?
    Dlaczego ludzie nie obawiają się śmierci wiecznej-duchowej – GRZECHU?
    Dlaczego BOŻE MIŁOSIERDZIE nawet w naszej ojczyźnie, skąd to święto się wywodzi, jest zapominane i pomijane?

    Odpowiedzi jest tyle ile osób!

    Ale jest nasz Pan Jezus Chrystus! Jedyna słuszna Odpowiedź na wszystkie pytania!
    Boże Miłosierdzie jest nieskończenie WIĘKSZE niż nasz strach, lęki, obawy…
    Jedyne Lekarstwo na wszelką chorobę, czy cielesną, czy duchową…

    JEZU UFAM TOBIE!!!

    Nie lękajcie się. Jezu ufam Tobie!

    To jest największa nowina, na całe życie…i Jedyna ODPOWIEDŹ

  26. wobroniewiary pisze:

    Przepraszam, ale nie mogę 😀 😀 😀

  27. wobroniewiary pisze:

    Forte dei Marmi – miejscowość we Włoszech, w regionie Toskania w Święto Miłosierdzia

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s