Ks. Eduardo Chavez, postulator w sprawie kanonizacji św. Juana Diego: Solidarność z narodem polskim

Drodzy bracia i siostry!
Nazywam się Eduardo Chavez, jestem postulatorem w sprawie kanonizacji św. Juana Diego, kanonikiem Bazyliki Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Meksyku i dyrektorem Wyższego Instytutu Badań Guadalupiańskich. Pragnę pozdrowić oraz przekazać moje błogosławieństwo i poczucie solidarności  naszym braciom i siostrom w Polsce. Od wielu lat złączeni jesteśmy silnymi więzami braterstwa, które jeszcze mocniej zacieśnił papież św. Jan Paweł II. Wiele lat temu dostąpiłem zaszczytu i wielkiej łaski uczestniczenia we Mszy świętej celebrowanej przez św. Jana Pawła II w  Metropolitańskiej Katedrze w 1979 roku. Później przypadło mi towarzyszyć Ojcu Świętemu w czasie największych wydarzeń w  tutejszym Sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe.

Kiedy z łaski Bożej zostałem postulatorem w sprawie kanonizacji św. Juana Diego i mogłem blisko współpracować ze św. Jan Paweł II, uświadomiłem sobie, jakim wielkim był człowiekiem, bratem, świętym i  jednocześnie, jak bliskim stał mi się dzięki św. Janowi Pawłowi II, naród polski. Jesteśmy narodami maryjnymi. Przeszliśmy przez wojny i prześladowania kościoła katolickiego. Papież Jan Paweł II tego doświadczył i było to częścią jego tożsamości (bytu). Zrozumieliśmy to od pierwszej chwili. Wiele spraw było nam bardzo bliskich. Różniliśmy się językiem, fizjonomią, ale zawsze powtarzałem, że niebieskie oczy św. Jana Pawła II były oczami meksykańskiego papieża. I tak to dziś czujemy. A poczuliśmy to najbardziej wówczas kiedy powiedział: „Jestem Meksykaninem. Noszę to uczucie w moim sercu i w mojej duszy”.

Obecnie, nasze narody razem przechodzą przez tę sytuację (pandemii), ale łączy nas wielka miłość do naszej Matki Bożej z Guadalupe, tak jak łączyła św. Jana Pawła II. Od pierwszego momentu bliskie mu było imię Matki Bożej z Guadalupe, pod tym właśnie wezwaniem: z Guadalupe. Był jednym z tych, którzy – dzięki działaniu Ducha Świętego – najlepiej odkryli znaczenie tego wezwania Matki Bożej z Guadalupe jako modelu ewangelizacji i doskonałej inkulturacji – jak sam powiedział. Łączy nas Najświętsza Dziewica Maryja z Guadalupe i łączy nas także wielki papież Jan Paweł II. Łączy nas jak braci. Nasz język różni się, ale łączy nas jeden język miłości, braterstwa, solidarności, od narodu do narodu, z serca do serca, język jedności w modlitwie przez wstawiennictwo Dziewicy z Guadalupe i Św. Jana Pawła II.
Niech żyje Meksyk!
Niech żyje Polska!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

70 odpowiedzi na „Ks. Eduardo Chavez, postulator w sprawie kanonizacji św. Juana Diego: Solidarność z narodem polskim

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. jozef91 pisze:

    I to jest przesłanie pełne pokoju. Tak bardzo potrzebne zwłaszcza w obecnym czasie.

    • Małgorzata K. pisze:

      Jakie to wzruszajace słowa. Wreszcie ktoś zauważył Polskę od strony duchowej, jej serce, życie, pobożność do Matki Bożej. To właśnie Maryja tak nas łączy.

      Matko Boża z Guadalupe, módl się za nami!
      św Juanie Diego, módl się za nami!

      • Renata Anna pisze:

        Byłam w Guadalupe. To cudowne miejsce, bo tego tam doświadczyłam. 😉 Matka Boża z Guadalupe jest patronką obu Ameryk, czyli również Amazonii. Szkoda, że podczas Synodu Amazonskiego, który odbył się w Rzymie, a nie w Amazonii, zupełnie o tej patronce, która nawróciła w krótkim czasie kilka tysięcy rodowitych mieszkańców dzisiejszego Meksyku zapomniano!!! Matka Boża z Guadalupe jest najlepszym wzorem do naśladowania dla każdego misjonarza!!!

  3. Damian pisze:

    Mam nadzieję, że za obecną manipulacje odpowiedzialni trafią do więzienia.

  4. Irena pisze:

    Przeprasza, że odbiegam od tematu. Widzę tyle cierpienia z powodu nie możności uczestnictwa we Mszy Świętej. Nie wiem jak jest w Waszych parafiach, ale ja idę do kościoła na Mszę Św i jeżeli nie mogę wejść do środka kościoła bo jest już 5 osób to uczestniczę we Mszy Świętej stojac w przedsionku kościoła. Komunię przyjmuję także, ksiądz nie odmawia udzielenia Komunii Świętej. I to w taki sposób uczestniczyłam w uroczystościach Triduum Paschalne i w Rezurekcji i tak było i dzisiaj – sama w przedsionku.
    Myślę, że jest to nie możliwe gdy kościół zamykają na klucz.
    Jezu ufam Tobie.

    • Wojciech pisze:

      Na ogół jest taka możliwość jak opisujesz ale już zdążyłem być świadkiem niezadowolenia rodziny, która miała swoją intencję i w liczbie 4 osób przyszli na Mszę. Kiedy w momencie Komunii Ci z przedsionka weszli aby ją otrzymać. Z oburzeniem spojrzeli po sobie, że nie sposób było tego nie zauważyć. Jedyne wybawienie z tej sytuacji to możliwość uczestniczenia większej liczby wiernych w kościele, oby niedługo.

      • Anuszka pisze:

        To juz problem duchowy ma ta rodzina ze im przeszkadzaja inni otrzymujacy Eucharystie

        • wobroniewiary pisze:

          dokładnie, zazdrość duchowa jest okropna!

        • szpilka pisze:

          To nie zazdrosc ,ale obawa o swoje zycie.Moja sasiadka powiedziala ze jak zobaczy rodzine spacerujaca w w iekszej grupie niz 2 osoby to zadzwoni na policje.Teraz mozna sobie uprzytomnic co bedzie gdy ktos sie nie zaszczepi,a wmowia wysoka zakoznosc.No tredowaci to pikus.Juz widze ta zlosc i ostracyzm.Moze jednak czas cieszyc sie wiosna i nie wpadac w przygnebienie .Trzymajmy sie .

  5. eReM pisze:

    Kochani cytelnicy! Drodzy Adminowie!
    Proszę o opublikowanie mojego głosu – katolika, który od dłuższego czasu śledzi wasze publikacje i komentarze stałych czytelników, i chciałby się z wami podzielić swoimi spostrzeżeniami.
    Nie koronujmy jakiegoś wirusa ciągle analizując sprawy z nim związane i nie przeciwstawiajmy się decyzjom biskupów polskich! Szatanowi chodzi o podział Kościoła, kłótnie i wylewanie żalu między katolikami, między ludem bożym a kapłanami, którzy są ukochanymi synami Najświętszej Maryi Panny!
    Nie skupiajmy się tylko i wyłącznie na katastroficznych przepowiedniach wyszukując kasandryczne fragmenty w objawieniach, bo tylko Pan Bóg zna, kiedy nastąpi ten czas, tylko On wie, kiedy nastąpi powtórne przyjście Jego Syna!
    My mamy być przygotowani czystym sercem na to wydarzenie, mieć zapalone pochodnie jak panny roztropne, a nie nieustannie wyszukiwać, analizować, przekazywać sobie sensacje – w ten sposób oddajemy nasz cenny czas strasznym wizjom, a nie Panu Bogu. Czy do karmienia waszej pobożności potrzebny jest strach? (przy okazji – jak wspominacie, niektóre z tych objawień nie są uznane przez Kościół)!!!
    Trzeba nieustannie i ze wszystkich miar trwać w stanie łaski uświęcającej, dbać o swój domowy kościół (rodzinę, bliskich), trzeba być pokornym wobec sytuacji, w jakiej znajdujemy się obecnie: bez Mszy św., bez Komunii św. wierząc, że to Pan Bóg dopuścił do tego czasu ogołacającego nas z Bożych darów.Wierzmy w Bożą Opatrzność i żyjmy dniem dzisiejszym, tu i teraz!
    A teraz jest Oktawa Zmartwychwstania Pańskiego – najważniejszego wydarzenia dla chrześcijan, który jest sensem naszej wiary!!! Dlaczego nikt tu nie zachwyca się tym, że:
    Jezus Chrystus Zmartwychwstał! Alleluja! Prawdziwie Zmartwychwstał! Alleluja!
    Jezus chce, żebyśmy pomimo tych trudności UKORONOWALI JEGO, a On da nam łaskę paschalnej radości pomimo nieuczestniczenia we Mszach św. i da nam w swoim czasie to wszystko, czego nam teraz zabrakło, za czym teraz tak bardzo tęsknimy (jak Hiobowi, który nie szemrał i był wierny do końca).
    Czy my skupiamy się na tej najważniejszej prawdzie naszej wiary? Czy raczej na tym, że zamknięto kościoły, a większość biskupów to „odszczepieńcy i chcą nas zniszczyć” (hm, sami zobaczcie jak to się okropnie czyta!)
    Ps. Niektóre podawane tu linki do filmików z youtuba, chociażby ten z wywiadem z dr Shiwa, mają w sobie niestosowne reklamy (przy okazji nadmienię, że pan Shiwa jest hinduistą). Jest jeszcze parę innych linków podawanych w komentarzach, które tak naprawdę nie wnoszą nic katolikom, a nawet są dla nas szkodliwe.
    Jezus Chrystus Zmartwychwstał! Cieszmy się i radujmy! A resztę oddajmy Bożej Opatrzności!
    Z Bogiem 🙂

    • Iwona pisze:

      Podpisuję się pod tym wpisem eReM. Bóg zapłać za tak rozsądną i mądrą wypowiedź🙂

    • Monika🌷 pisze:

      Mam dokładnie takie same spostrzeżenia… dziękuję za ten komentarz.
      Z Bogiem ❤️

    • wobroniewiary pisze:

      Niech Ci Bóg stokrotnie wynagrodzi za to, co napisałaś 🙂

    • klasv pisze:

      Okoliczności zmieniają się jak sceneria w teatrze. My bądźmy stali, zorientowani na Boga, który nas zawsze kocha i drugiego człowieka nawet gdy ten nas nie kocha. Wpływajmy maleńkim dobrymi czynami na rzeczywistość i oczekujmy pogodnie przyszłości, ufając bezgranicznie Panu Bogu.

      • klasv pisze:

        Zachowujmy się tak, abyśmy w naszym postępowaniu nic nie musieli zmieniać, nawet dowiadując się, że będą gdzieś potężne trzęsienia ziemi.

    • Renata Anna pisze:

      Masz rację eReM. ” Dziś trwa proces beatyfikacyjny o. Dolinda i został on ogłoszony sługą Bożym – za życia był oskarżany o herezję, kilkukrotnie stawał przed Świętym Oficjum i łącznie przez ok. 19 lat miał zakaz odprawiania Mszy św. i głoszenia homilii. Zarzucano, że jego nauka to „niebezpieczne nowiny dla Kościoła”. Z drugiej strony – nieustannie podkreślał znaczenie Eucharystii i spowiedzi. Jego słowa nawracały tłumy. Miał wielkie grono duchowych podopiecznych. Dostępne są liczne świadectwa uzdrowień za jego wstawiennictwem. Sam św. Ojciec Pio mówił o nim: „To święty kapłan!”. Kiedy się spotkali, a o. Dolindo poprosił o spowiedź, Ojciec Pio odpowiedział: „Tobie jej nie potrzeba! Jesteś cały błogosławiony!”. W jednym z tekstów zawierzenia napisał: „Zamknij oczy i powiedz całą duszą: Jezu, Ty się tym zajmij. Nie bój się, zajmę się i będziesz błogosławił Moje imię w uniżeniu. Tysiąc modlitw nie jest warte tyle, co ten jeden akt oddania się: zapamiętaj to dobrze. Nie ma bardziej skutecznej nowenny niż ta: «O Jezu, oddaję Ci się, Ty się tym zajmij!»”.

      „Ks. Dolindo Ruotolo zmarł w opinii świętości 19 listopada 1970 r. Pozostawił po sobie 33 tomy komentarzy biblijnych, dzieła teologiczne, mistyczne i ascetyczne oraz listy i zapiski autobiograficzne. Na razie tylko niewielka część jego spuścizny została przetłumaczona na język polski.”

    • Bożena pisze:

      Z PANEM BOGIEM 🙏

    • jozef91 pisze:

      Już myślałem że tylko pare osób myśli w ten sposób. Kilku zakonników w trafny sposób nawołuje. Koronujmy Chrystusa a nie wirusa. Trwajmy na modlitwie. Przecież gołym okiem widać jak wielki zamęt jest obecnie. Ciągle filmiki „dlaczego nie wierzę w Trevignio czy dlaczego wierzę”, apokalipsa taka, wtedy i o tym czasie w takich okolicznościach. Po co jest Pismo Święte i po co ponad 2 tysiące lat skarbów w postaci pism świętych skoro wszyscy wkoło interpretują sobie wszystko po swojemu. Przecież Bóg jest większy niż to wszystko. Jeśli dopuszcza pewne rzeczy to tylko po to, żeby z tych prób wyjść czystym jak złoto. Wszyscy prześcigują się z przeróżnymi teoriami i ile czasu marnujemy zamiast tego otworzyć Pismo Święte i się w Nim ukryć, jak w Maryi. W Niej rozważać Słowo. Chwycić za różaniec i powierzyć to wszystko Tej która jest Teoforą, Gwiazdą Morza. Przecież o to prosi. Oddać to Jej na modlitwie i trwać w spokoju. Czemu nie słuchamy? Czemu dalej robimy po swojemu? Ona cały czas prosi o to samo. Warto odpowiedzieć na to tak jak Ona: Niech mi się stanie według słowa twego.

      • wobroniewiary pisze:

        Amen!
        Niektórzy na punkcie koronawirusa mają świrusa!
        Za chwilę wychodzę na pogrzeb – i co?
        Łzy się do oczu cisną, bo tak się boją koronawirusa, że tylko pochówek z księdzem, a Msza św. dopiero jak się koronawirus skończy.
        Na szczęście, to nie moja parafia i nie moi kapłani…
        5 najbliższych osób za trumną na miejsce spoczynku a reszta w samochodach czekając na tę piątkę…

        • jozef91 pisze:

          Do teraz chwyta mnie za gardło obraz z pogrzebu ks. Piotra Pawlukiewicza. Gromadził setki w kościołach, miliony przed ekranami. Myślę jakie tłumy ściągnie kiedy nadejdzie ta pierwsza niedziela. Bo kiedy chodziło o niego unikał tłumów, bo na pierwszym planie zawsze Chrystus.

    • Antonina pisze:

      eReM bardzo dziękuję! Jestem częścią tej Wowitowej Rodziny i gdy ostatnio wchodząc na stronę widziałam głównie czarnowidztwo, szemranie i narzekanie, czułam ogromny ból, pisałam o tym troszkę…,chwilami wydawało się, że strona istnieje po to by krytykować i szydzić z rządzących ( których błędy i ja widzę, ale konstruktywna krytyka, to nie krytykanctwo czy szyderstwo!), a nie by głosić Bożą Chwałę….W sobotę niespodziewanie miałam możliwość dłuższej Adoracji przy grobie i tak trwając przed Panem, modląc się też za Adminów i Czytelników tej strony , pytałam Jezusa czego On oczekuję od nas, ode mnie teraz…. w sercu słyszałam, ” uwielbienie”. Właśnie teraz, im jest trudniej, tym bardziej trzeba wielbić Jezusa!!! Bo tylko On jest Panem! Nie wypuszczając z rąk Różańca św…. Brakowało mi w tym czasie na stronie pytania co Pan Bóg mówi do każdego z nas przez tą sytuację ? Jaka jest Wola Boża teraz wobec każdego z nas? Bo na pewno nie jest nią nieustanne szemranie….To szukanie znaków, sensacji przeszkadza w tym by trwać w postawie nieustającej modlitwy i uwielbienia…. Wowit jest mi bardzo bliski i proszę Was wszystkich skupmy się na Jezusie zamiast na ciemnościach, które próbują nas ogarnąć. WSZYSTKO JEST ŁASKĄ…Niech Zmartwychwstały Pan nas błogosławi i strzeże!
      Któż jak Bóg! . .

    • olo13jcb pisze:

      Dużo lepsza refleksja niż ta którą chciałem zaproponować, a Ewa na szczęście jej nie wypuściła bo być może byłoby więcej szkody jak pożytku…
      Dziękuję i Bóg zapłać 😇

  6. Monika pisze:

    Wywiad z Nickiem Vujicicem

  7. Monika pisze:

    Może ktoś jeszcze nie widział:

    Może się przyda, tanio i szybko, i nie zaparowuje, nie moczy się jak te maseczki.
    Jest ochrona, o którą ministrowi i władzy chodzi? Jest!
    Jak sam minister zdrowia powtarza bez końca: maseczki czy przyłbice nie nas mają chronić ale ludzi wokół.

    • wobroniewiary pisze:

      A ja dziękuję ks. Maciejowi Bagdzińskiemu, który podczas lutowej pielgrzymki do Medjugorie, namówił nas do zakupu pięknych kaszmirowych chust w Tihaljinie, każda ma na sobie napis „Królowo Pokoju módl się za nami” – w różnych językach; po włosku, po łacinie, po chorwacku, po francusku i innych. Dziś mam „maseczkę Tihaljińską” jak znalazł 🙂

  8. Dorota pisze:

    Ja również bardzo dziękuję za ten głos. Szczęść Boże!

  9. wobroniewiary pisze:

    Hulk Hogan: „W ciągu trzech krótkich miesięcy Bóg, tak jak zrobił to w przypadku plag egipskich, zabrał nam wszystko, co czcimy. Bóg powiedział: «Chcesz czcić sportowców, zamknę stadiony. Chcesz wielbić muzyków, zamknę sale koncertowe. Chcesz oddawać cześć aktorom, zamknę teatry. Chcesz wielbić pieniądze, zamknę gospodarkę i załamię giełdę. Nie chcesz chodzić do kościoła i czcić Mnie, sprawię, że nie będziesz mógł chodzić do kościoła.”

    https://wpolityce.pl/swiat/495939-najwieksza-gwiazda-swiatowego-wrestlingu-wzywa-do-pokuty

    • klasv pisze:

      Ten komentarz chyba najprawdziwiej opisuje co się dzieje, dodałbym jeszcze: randkowałeś na Tinderze..

      • Sylwek pisze:

        a to co znowu ostatnio po spowiedzi ksiądz mówi mi że ktoś coś mu tam napisał na watshapie – a ja sobie myśle (nic mu nie mówiłem) co to jest ? nie jestem stary al ja się zatrzymałem na gg sms czasem włącz fb ale tylko 4 strony oglądam związane z praca i nie szukam .(ale jestem zacofany)

  10. Longin pisze:

    Można tylko dopowiedzieć za Hoganem…Chcesz iść za Panem, Który był prześladowany i traktowany jak oszczerca, przygotuj się na cierpienia jako Jego uczeń. Najpierw jednak nawróć się i szukaj prawdy, bo nie można służyć dwom panom tj. światu i Bogu.
    Szczególnie teraz gdy mamy tak potworne zwiedzenie, a nasi pasterze jakby spali milknąc całkowicie.
    Owszem mamy przede wszystkim modlić się za nich, bo pewnie są jeszcze bardziej kuszeni jak my- ale nie dajmy się zwyciężyć jakimś bzdurnym argumentom świata, że jedynym antidotum na chorobę jest izolacja i zasłanianie się przed Bogiem zamiast wiary i przylgnięcia do niego jako JEDYNEGO ratunku.

  11. Witek pisze:

    „Pokój Tobie, Ojczyzno moja” tymi słowami św JPII rozpoczął pielgrzymkę w 1983 r, do ojczyzny, gdzie trwał stan wojenny. Naród był internowany.
    https://papiez.wiara.pl/doc/380199.POKOJ-TOBIE-OJCZYZNO-MOJA

    A w dzisiejszej Ewangelii Łk 24, 35-48 Musiały się wypełnić zapowiedzi Pisma
    Pan Jezus powiedział: „Pokój wam”, gdy ponownie cały naród jest internowany i nawet Bóg jest internowany w swoim Kościele.
    https://www.biblijni.pl/czytania/10808_slowa_ewangelii_wedlug_swietego_lukasza.html

    Dzisiaj też Papierz Benedykt XVII obchodzi 93 urodziny. Nich Cię Pan błogosławi i strzeże.
    https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/93122008_1271727263029537_2385899262580883456_n.jpg?_nc_cat=100&_nc_sid=07e735&_nc_ohc=TIc_n5xSGXYAX9AWluS&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=7de42c68c8cf6d5798a7f6469bc0524b&oe=5EBE2A27

  12. M pisze:

    Szczęść Boże. Pani Ewo, drodzy czytelnicy. W naszej Parafii na szczęście proboszcz przemyka oko jeśli jest więcej osób niż 5. Przeciwnie, cieszy się że ludzie przychodzą. Czyli mam możliwość chodzić na Mszę nikt mnie z Kościoła nie wypedza. Jednak wraz z rodziną mieszkam u rodziców A oni strasznie się boją epidemii. W poniedziałek po Mszy to już jawnie powiedzieli że mam nie wracać do domu jeśli będę dalej chodził na MSzę bo się boją że stamtąd przyniose wirusa. żadne argumenty do nich nie trafiają. Dodam że nie mam moŻliwości się wyprowadzić gdzieś indziej póki co. Co byście doradzili w tej sytuacji? Cały tydzień nie śpię I przeżywam to. Bóg zapłać

    • jozef91 pisze:

      Mi tak przyszło na myśl: miłość bliźniego. Są ludzie, którzy faktycznie się boją. Warto się zastanowić jaka korzyść będzie z codziennej Mszy Świętej kiedy w domu będą kłótnie i awantury. Może warto umówić się z kapłanem na Komunie Świętą, którą można przyjąć prywatnie, a Msza Święta trochę rzadziej. Albo po prostu nie chwalić się gdzie się jedzie. Prosić o światło na modlitwie. Rozważać Pismo Święte.

    • Aneta pisze:

      ja nie mówię gdzie idę…

    • Pawel pisze:

      To powiedz, że przechodzisz na post 40 dniowy, bo się boisz iść do sklepu i skąd wiadomo, czy w przyniesionych opakowaniach z jedzeniem nie ma wirusa.

    • k pisze:

      Też mam taką sytuację, na wielki Czwartek i piątek nie pojechałam bo mi nie pozwolono , upadam w domu na podłogę przed krzyżem i skarzylam się, nic nie powiedziano mi jak w sobotę powiedziałam że chcę pojechać ale starałam się nie kłócić z rodziną wiedząc kto by się cieszył

  13. Beata pisze:

    Na całym Górnym Śląsku odprawiane są Mszę Święte bez wiernych, przy zamkniętych kościołach. Jeśli ograniczenia zostaną złagodzone to i tak będą wpuszczani tylko ci którzy mają intencję i ich rodzina. Przy 2 intencjach na 1 Mszy to 50 osób stanowi tylko najbliższe grono. A intencje zamawia się 1 rok przed. Czuję ból , nieraz ogromny. Ale przyszła mi taka myśl, że to jest jakieś odczucie tego, co przeżywają dusze w czyśćcu. Uczę się teraz przyjmowania tej sytuacji bez buntu, to Pan na nas dopuścił. Choć nie jest to proste, zaczynam uwielbiać Boga , On nad tym wszystkim panuje. I szukam ucieczki w Niepokalanym Sercu Maryi. To jest droga wiary inna niż dotychczas, bo bez sakramentów. Ale ufam, że Bóg ma swój plan, lepszy od moich wyobrażeń.

    • Wojciech pisze:

      Nie bardzo podążam za tokiem Twojego myślenia! Naprawdę na jedną intencję przychodzi 25 osób z rodziny? To raczej niesłychane, a w mojej parafii takie zjawisko nie występuje. I choć jeśli to prawda to powinniśmy się cieszyć, że są tak pobożne środowiska to zważywszy na okoliczności i Twoją tęsknotę za Panem współczuję!

      • Beata pisze:

        Tak, u nas tak jest. Przychodzi najbliższa rodzina i krewni. Nie zawsze jest to te 25 osób, ale czasem jest o wiele więcej np. gdy jest intencja od kilku róż różańcowych za kogoś zmarłego z ich grona, albo jakaś podobna. Na mszy za mojego zmarłego tatę, zamówionej tylko przez nas było ok 20 osób. Parafia w miejscowości ponad 5000 mieszkańców, większość katolicy, jeden mały kościół.

  14. Anna pisze:

    Odrobina humoru w tym trudnym czasie. Wczoraj uczyłam córkę modlitwy Ojcze Nasz. Jesteśmy przy u chleba powszedniego daj nam dzisiaj a dziecko modliło się już dalej po swojemu: i ciasta z truskawkami z galaretką na górze 🙂

  15. Bożena pisze:

    Do M – A masz możliwość iść na Mszę św. nie mówiąc w domu gdzie idziesz? Spróbuj błogosławić rodziców, dyskretnie, po cichu I myślę że trochę soli egzorcyzmowanej w domu nie zaszkodzi, bo taki paniczny lęk to ewidentnie dzieło tej mendy piekielnej. Każdy ksiądz może ci sól poświęcić i egzorcyzmować.

  16. jozef91 pisze:

    Dzisiaj urodziny czcigodnego Papieża Benedykta XVI. Maryjo miej go w Swojej opiece!
    ” Z obecnego kryzysu wyłoni się Kościół jutra – Kościół, który stracił wiele. Będzie niewielki i będzie musiał zacząć od nowa, mniej więcej od początku. Nie będzie już w stanie zajmować wielu budowli, które wzniósł w czasach pomyślności. Ponieważ liczba jego zwolenników maleje, więc straci wiele ze swoich przywilejów społecznych”
    Prorocze słowa.

    • wobroniewiary pisze:

      Właśnie robię wpis na ten temat, wróciłam z pogrzebu (szło nas 5 osób za trumną i 2 czekały przy grobie w bezp. odległości…)
      Bez Mszy św., ksiądz w maseczce. przeżycie niezapomniane….

  17. Danuta pisze:

    Szczęść Boże, tak jak wszędzie w mojej parafii tylko 5 osób. Przez cały post udało mi się być codziennie na mszy św. Kiedy jest więcej osób zostaję przed wejściem, a proboszcz przychodzi z Komunią Św. Znalazłam też rozwiązanie, pojechałam do kościoła niedaleko mojej miejscowości, naprawdę duży kościół , przychodzą 2,3 osoby. Dziękuję Panu za tę łaskę. Pozdrawiam Danuta

    • Grzegorz pisze:

      W mojej parafii ksiądz nie wygania zazwyczaj jest do 20 osób .Rozmawialem z proboszczem o tej pandemi to powiedzial że każdy musi kiedyś umrzeć i to Bóg decyduje komu co pisane. Ogólnie to dużo ludzi mniej chodzi do kościoła ,dziekuje Panu za tego kaplana że nie zabrania przychodzenia na Msze Świętą.Jak mniej przychodzi ludzi to kazdy przyjmuje komunie na kleczaco co wczesniej bylo rzadkością

  18. Wojciech pisze:

    Niestety projekt „Zatrzymaj Aborcję” znowu schowany. Ale się dałem nabrać na pewną partię.(celowo nie wymieniam)

    • wobroniewiary pisze:

      Ja czytałam, że został skierowany do komisji – halo? co jest?

      • eska pisze:

        Skierowany do komisji czyli do zamrażarki – było o tym w linku, który niedawno zamieściłam:
        https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/kontrowersyjne-projekty-dot-aborcji-w-polsce-wiemy-co-pis-zrobi-z-aborcja/9bsfrvq
        .
        „Po co obozowi władzy takie projekty podczas pandemii koronawirusa — i to w sytuacji, gdy trwa wojna o to, czy odbędą się wybory prezydenckie?
        Tak naprawdę PiS nie miało wyjścia. Przepisy są takie, że Sejm najpóźniej po pół roku kadencji musi się zająć projektami obywatelskimi złożonymi w kadencji poprzedniej.
        Ponieważ przez pierwsze miesiące obóz władzy miał inne rzeczy na głowie, teraz ma ostatni moment na decyzję, co zrobić z projektami obywatelskimi.
        — Wszystko wskazuje na to, że zagłosujemy za skierowaniem tych projektów do prac w sejmowych komisjach. Decyzja polityczna jest taka, aby zostały tam na długo — mówi nasz rozmówca z władz klubu PiS.
        Chodzi o tzw. sejmową zamrażarkę, czyli zablokowanie projektu poprzez spowalnianie prac nad nim w komisjach. — Nikt w PiS w najbliższej przyszłości nie chce wojen światopoglądowych — twierdzi nasz rozmówca. Zastrzega jednak, że w ostatniej chwili Jarosław Kaczyński może zmienić zdanie — wówczas część ustaw mogłaby nawet zostać odrzucona.

        Projekt ograniczenia aborcji ma więc trafić do komisji. Odrzucić tego projektu PiS nie może — zwłaszcza na kilka tygodni przed wyborami prezydenckimi, w których liczy na mobilizację swego twardego elektoratu, w tym wyborców religijnych.

  19. olo13jcb pisze:

    Wiadomość, która jeszcze nie wyciekła.

    Arcybiskup Fulton J. Sheen

    Gdyby podstawą Chrześcijaństwa było cokolwiek innego niż Bóg, który wyszedł z grobu, nie byłoby dla nas nadziei.
    Gdyby odniósł On światowy sukces, musielibyśmy Go naśladować w Jego światowości.
    Gdyby Jego życie okazało się porażką, z której nigdy by się nie podniósł, stalibyśmy się mścicielami obwiniającymi Żydów, Rzymian i Greków, gdyż oni symbolizowali świat, który Go ukrzyżował.
    Gdyby był tylko człowiekiem, zostałby zapomniany, podobnie jak wszyscy inni ludzie popadający w zapomnienie.
    Gdyby napisał książkę, wszyscy musielibyśmy zostać profesorami, ale ponieważ przyszedł On na ten świat, aby z porażki uczynić zwycięstwo, możemy być pewni, że im bardziej beznadziejna jest dana sytuacja, z tym większą siłą działa Boska Moc. 

    Nie wiemy, jak długo potrwa ten konflikt pomiędzy dobrem a złem;
    nie wiemy, jak długo będziemy musieli opłakiwać prześladowania i ukrzyżowania ludzi, zanim objawi On nam Swoją Obecność;
    nie wiemy jak długo będziemy szukać żywego wśród zmarłych, jak czyniła to Maria Magdalena;
    nie wiemy, jak długo będziemy trwożnie kulić się za zamkniętymi drzwiami, zanim przeniknie przez nie Światłość świata ze swoimi słowami: „Pokój wam”. Jest tylko jedna rzecz, którą wiemy – MY JUŻ ZWYCIĘŻYLIŚMY – tyle, że wieść o tym jeszcze nie wyciekła!

    https://abpsheen.pl/2012/05/22/wiadomosc-ktora-jeszcze-nie-wyciekla/

  20. eska pisze:

    Pozwolę sobie dodać znów coś wyczytanego, bo uważam, że trzeba to omodlić, zanim zdecydują:
    .
    „(…) Zdaniem wicepremiera druga najbardziej prawdopodobna zmiana będzie dotyczyła limitu osób przebywających w sklepach; według nowych zasad liczba osób w sklepie nie będzie uzależniona już od liczby kas, ale od powierzchni budynku; te same zasady będą najprawdopodobniej obowiązywały w kościołach. Na pytanie, czy będzie to 1 osoba na 9 metrów kwadratowych, o co apelował abp Stanisław Gądecki, odpowiedział, że nie może tego na razie potwierdzić. – Raczej mówiliśmy o 15 metrach, jako takiej bezpiecznej powierzchni, ale to są na razie wstępne dyskusje. Ostateczne decyzje dopiero przed nami – powiedział Sasin.(…)”
    .
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-kiedy-mozna-znow-isc-do-lasu-sasin-podal-date/41y6rh4
    .
    Moim zdaniem znowu są złośliwi, a przy tym obrażają naszą inteligencję i umiejętność liczenia. Jeżeli gdziekolwiek na ulicy mamy zachowywać od siebie odległość 2 metry, to w celu jej zachowania ja oraz każdy mój „sąsiad” powinniśmy wokół siebie mieć przestrzeń o promieniu 1 m. Albo można dla ułatwienia powiedzieć, że stoimy w punkcie przecięcia przekątnych kwadratu o boku 2m i te nasze „kwadraty” mają do siebie przylegać. Przeliczając, dla każdej osoby potrzebny jest kwadrat o boku 2m, a więc 4 metry kwadratowe. Zaproponowany przez abp. Gądeckiego kwadrat 9m2 czyli o boku 3m, to już jest z naddatkiem – a co dopiero mówić o prawie podwojonej wielkości!
    De facto w małych wiejskich kościółkach (a na wsiach ludzie jeszcze są bardziej religijni niż w miastach) będzie mogło się zbierać mniej osób niż dotychczas!

  21. Małgorzata K. pisze:

    Czytając Wasze mądre słowa, a szczególnie komentarz Antoniny, która słyszała Boży głos o uwielbieniu, odrazu przypomniało mi się jedno z orędzi do Vasulli Ryden:
    „Pokolenie! Już dość długo adorowaliscie bezimiennych bozkow,bozkow w których nie ma życia :wynalazki niosące wam śmierć. Przyznaliscie im boska cześć, deprawujac własne życie.(chodzi o telewizję) Przez lata nie słyszałem brzmienia waszego głosu ani odgłosu waszych kroków. Ani mnie nie wzywaliscie, ani nie wielbiliscie moich cudów „-zeszyt 42 ,12.0490r.

    Jest zaznaczone w objaśnieniu o bozku tv. czyli by zajrzeć do Kapłanów umilowanych synów Matki Bożej :” Nie traccie czasu patrząc na telewizję, będąca najmocniejszym narzędziem w rękach waszego przeciwnika dla szerzenia wszędzie ciemności grzechu i nieczystości. Telewizja jest bozkiem, o którym mówi Apokalipsa, utworzonym, aby odbierać cześć od wszystkich narodów ziemi. Zły nadaje jej formę i ruch, aby stała się w jego rękach straszliwym środkiem zwodzenia i deprawowania. „-przesłanie nr374 z 17.02.1988r.)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s