Ks. Mirosław Matuszny: Błaganie z serca Italii – abyście duchowo nas adoptowali

„Proszę księdza, niech ksiądz poprosi wszystkich, którzy jeszcze mogą przyjąć Eucharystię, aby duchowo jednoczyli się z nami, aby duchowo adoptowali nas, którzy siedzimy jak za kratami i nie możemy wyjść na ulice. U nas jest już wojsko na ulicach. Przez cały Wielki Post nie możemy uczestniczyć we mszach świętych. Nawet ksiądz nie wie, jak bardzo pragnęłabym teraz przyjąć z kapłańskich dłoni Najświętszy Sakrament”

Taki telefon odebrałem jeszcze w sobotę. W niedzielę poprosiłem o to tych, którzy byli na mszy św. Nie pisałem o tym przed sobotą, ani nie wstawiłem postu wczoraj, aby znów ludzie złej woli nie bluźnili Imieniu Bożemu, że namawiam na ryzyko tych, którzy się wahają. Klęcząc wieczorem przed Najświętszym sakramentem i odmawiając różaniec wraz z tymi, którzy pozostali po mszy i tymi, którzy towarzyszyli nam modlitwą dzięki transmisji przez internet duchowo pielgrzymowałem po miejscach Nawiedzenia, Narodzenia, po miejscach Galilei, Palestyny i innych. Tam, gdzie Bóg objawiał tajemnice Swojej miłości.

Jednak moja duchowa pielgrzymka musi teraz wyjść poza granice parafii i kościoła. Choć nie wychodzimy ani na krok poza świątynię, sercem i modlitwą jesteśmy z tymi, którzy przez ostatnie dni dzwonili, pisali, dawali znać i zwracali się z prośbą o modlitwę przed Najświętszym Sakramentem. Pielgrzymowałem do miejsc odległych, gdzie jeszcze nie tak dawno organizowaliśmy pielgrzymki, polecałem Bogu znajomych i przyjaciół, którzy teraz w Palestynie, Italii, Chorwacji jak też w innych miejscach Afryki, Ameryki czy też Europy i Azji zostali teraz w samotności, z różańcem w ręku i łączy ich jedno. Głębokie pragnienie modlitwy oraz Chrystusa Eucharystycznego. Rok Eucharystii jest dla wielu rokiem bez Eucharystii.

Wracając z tej duchowej podróży, z tej jakże teraz samotnej DUCHOWEJ pielgrzymki, mijam duchowo lekarzy, którzy wychodzili tej niedzieli z kościoła z jedną tylko prośbą – módlcie się za nas… Wczoraj Episkopat Polski włączył się w akcję „Adoptuj Medyka”. Tak, zwłaszcza teraz potrzeba nam trwania na kolanach, trzeba podtrzymywania zarówno opadających „Abrahamowych rąk”, które wzniesione do modlitwy zaczynają omdlewać, jak też ducha wojowników, którymi są lekarze, ratownicy i służby porządkowe. Każdy ma swoje zadanie, z którego rozliczy kiedyś Bóg.

Ten czas to nie wakacje od wiary. To nie potwierdzenie tezy ateuszy, że Kościół to teatr, a Komunia to „symboliczny wafelek”. Również od naszej wytrwałości i świadectwa wiary zależy, czy nasze kościoły jeszcze kiedyś wypełnią się wiernymi…

Od Administracji strony:
Ks. Mirosław Matuszny – to ten kapłan, który szedł ulicami Lublina z relikwiami św. Antoniego a na drugi dzień już musiał zostać w kościele, bo dostał zakaz… kliknij

Niech ksiądz poprosi wszystkich, którzy jeszcze mogą przyjąć Eucharystię, aby duchowo jednoczyli się z nami, aby duchowo adoptowali nas 

Podejmujemy duchową adopcję i podczas każdej Komunii św.
pamiętamy o nich i jednoczymy się z nimi!

Ks. Mirosław napisał w komentarzu w tym wpisie:
Bardzo proszę o tę duchową adopcję. W roku Eucharystii tak wielu katolików zmuszonych jest żyć bez Ciała Pańskiego

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

33 odpowiedzi na „Ks. Mirosław Matuszny: Błaganie z serca Italii – abyście duchowo nas adoptowali

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Bardzo proszę o tę duchową adopcję. W roku Eucharystii tak wielu katolików zmuszonych jest żyć bez Ciała Pańskiego.

    • wobroniewiary pisze:

      Księże Mirosławie – dziękuję za tę akcję. Jutro 2-gi wtorek Nowenny do św. Antoniego ❤
      Kto może i pójdzie – niech pamięta o Włochach i o wszystkich, którzy mają uniemożliwiony dostęp do kościołów i do najświętszej Ofiary!
      Pamiętajmy "cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych…"

    • Ewa pisze:

      Przepraszam, chcialabym tak moc zrobic. Ale w jaki sposob mam to zeobic – przyjac Komunie Sw. w intencji tych osob, ktore same nie moga.
      Przepraszam, jesli pytanie nie na miejscu. Pozdrawiam i dziekuje za odpowiedz

      • wobroniewiary pisze:

        Dokładnie tak 😉
        Wzbudzić w sobie intencję – za siebie i za tych, którzy nie mogą, zwłaszcza Włochów
        (oni tam mają najwięcej kościołów, mają Watykan, mają sanktuaria: św. Antoniego, św. o. Pio, św. Filomeny, św. Rity, Loreto, Sanktuarium św. Michała Archanioła, św. Mikołaja, św. Leopolda Mandica, św. Franciszka, św. Klary i wiele wiele innych, – a siedzą w domach jak w więzieniu!

        • Beata pisze:

          U nas będzie to samo. Portal wirtualna Polska podaje, że w związku z tym, że będzie teraz lepsza pogoda to będą wprowadzone ograniczenia w poruszaniu się. Zakupy, praca,lekarz… Także najprawdopodobniej ci z was, którzy jeszcze jakimś cudem mogą być na Mszy Świętej, też nie wyjdą wkrótce z domu.

    • Aneta pisze:

      Całym sercem z Włochami. Dołączam się do akcji

    • Marcin pisze:

      Ojcze prosze tym ludziom wyslac link do calodobowej adoracji Najswietszego Sakramentu w Niepokalanowie. To może wiele dla tych ludzi znaczyc…

  3. Ola pisze:

    Wczoraj jadąc na poranną Mszę św niedzielną miałam myśl ,aby w sercu zawieźć wszystkich parafian do kościoła zarówno tych ,którzy pragną, ale nie mogą byc i tych ,którzy gardzą kościołem. Adoptujmy duchowo wszystkich pozbawionych Eucharystii
    🙏🙏🙏

    • Bożena pisze:

      ❤🙏🙏🙏

    • Anna pisze:

      Straszna walka na oddanych księży którzy mówią prawdę, teraz na fb atakują znowu ks. Kneblewskiego że mówi aby nie bać się przychodzić do Jezusa, ja staram się pisać wspierające komentarze mimo lawiny bluzg, że brak mi pokory, że nie myślę o innych tylko pcham się do Kościoła, ale co mnie dobiło, zaczęli mi Papieża Franciszka wypowiedź wysyłać, żeby się spowiadać powszechnie, że Bóg to słyszy,później iść jeśli będzie możliwe do spowiedzi tak jest tłumaczone w tej wypowiedzi, i wszyscy ci atakujący z podniesionymi głowami bo mają panaceum, używają to jako tarczy a we mnie biją ile popadnie, uff nie wiedziałam że tak bitwa będzie taka podstępna i inteligentna

    • AnnaSawa pisze:

      Ja też miałam taką myśl w niedzielę i przyjęłam za innych.

    • Małgorzata K. pisze:

      Ja miałam taką samą myśl będąc dziś na Mszy i nowennie do św Antoniego. Módlmy się, by Eucharystia nadal się odbywała . By nie zamykali Kościołów. Dziękuję Bogu za tą stronę WOWIT. Ogrom Dobra się tworzy dzięki niej. ☺️❤️🙏

  4. Zawa pisze:

    W Polsce w Diecezji Gliwickiej też już jesteśmy pozbawieni możliwości przyjęcia Pana Jezusa w Najświętszym sakramencie, Serce pęka, ale cóż, ktoś podjął taką decyzję a z nią nie możemy nic zrobić. Kto tylko może szuka kościołów w niedalekiej okolicy z Diecezji sąsiednich, i tu na razie jeszcze ma możliwość przyjęcia Komunii Swiętej, choć nie wszędzie pozwolą przyjąć do ust.

  5. Sylwia pisze:

    Czyż to nie wymowne .. Rok Eucharystii.. a zły robi wszystko by ludzi właśnie odepchnać jak najdalej od tego co ważne.. 😢

  6. ZankaRos pisze:

    I też za mieszkających w Niemczech. Wszystkie Msze święte są tu odwołane poki co do 30.04…

  7. Beata pisze:

    Bardzo tęsknię za Eucharystią, niestety też nie mogę pójść na Mszę Świętą, to tak boli…. W mojej parafii księża to się jakby zabarykadowali…. W Polsce, choć trudno w to uwierzyć.
    Ale mam też takie mocne doświadczenie opieki Bożej: późny wieczór, wczoraj, została mi jeszcze kuchnia do ogarnięcia, takie tam codzienne naczynia sprzątnąć itp. Tak mi się okropnie nie chciało! Ale pomyślałam, że zrobię to z radością w intencji dusz czyśćcowych. Układam naczynia i modlę się wieczny odpoczynek i witaj Królowo. W międzyczasie podłączam smartfon, by się podładował i nagle wybuch jakiś z gniazdka, wyskakuje coś jak płomień, smród nieprzyjemny i prądu brak. Wystraszona budzę męża. Ten wyciąga ładowarkę z gniazdka i wylewa z niej….wodę. Mogło mnie nawet zabić, ale nic mi się nie stało. Dziękuję Bogu i uwielbiam Go za tę wielką łaskę.

  8. ourpowertower pisze:

    Teraz kolej na wiernych wiernych! Tu takie świadectwo:
    Dziś w naszym mieście ksiądz za naszą namową wystawił najświętszy sakrament, otworzył kościół, podzieliśmy się na dyżury po 2, żeby Pan Jezus nie był sam. Rozszeptalismy znajomym, że jest taka możliwość jeszcze….i każdy kto chce może przyjść tylko żeby nie było więcej niż 50 osób na raz. Było nas 6, wszystkim płynęły łzy, płakaliśmy, że możemy być na adoracji i modliliśmy się za tych co nie mają już takiej możliwości…
    Będzie wystawiony cały tydzień, aby każdy jeszcze zdążył….

    Z Bogiem i Maryją zawsze Dziewicą!

  9. AgaMK pisze:

    Również bardzo tęsknię za Eucharystią, taki ból mam w sercu że Pana Jezusa nie przyjmuję… nie wiem czy dobrze robię…dzięki Bogu w mojej parafii są sprawowane Msze Święte I Komunia Święta do ust,ale mamy chorą babcię i mąż bardzo boi się że moglibyśmy ją zarazić, a dla niej to wielkie zagrożenie, rozumiem go ale z drugiej strony jak mówi min. ksiądz Bliźniak, że nie możemy się zarazić w kościele na Mszy Świętej jak powiedziała Gizeli Maryja, i tak czuję w sercu, a tu wszędzie słyszę, że trzeba być odpowiedzialnym o zdrowie bliźniego i nie można go narażać, bo to grzech…i tak się czuję rozbita, bo co bym nie zrobiła to źle..staram się przyjmować to cierpienie i ufać Bogu jak Maryja i by Ona mnie prowadziła.Jezu ufam Tobie!

    • Ewa pisze:

      Miałam tę wielką łaskę uczestniczenia dzisiaj w Mszy Świętej. Gdy stanęłam przed drzwiami kościoła okazało się, że są one zamknięte. Słyszałam modlitwę różańcową, chciałam się dołączyć, lecz nie mogłam. Weszło 5 osób i drzwi zostały zamknięte. Modliłam się w przedsionku kościoła, a łzy same mi się lały na myśl o tym jakie straszne nieszczęcie nas spotkało, czego nas pozbawiono przez tą epidemię. Teraz nagle zrozumiałam jaka jedt wartość codziennej ofiary. Rozumiem też tych biednych ludzi z Włoch, którzy są pozbawieni Eucharystii. Mój Proboszcz, wspaniały człowiek, wielki kapłan, wpuścił nas do kościoła i tak oto mogłam uczeniczyć w Mszy Świętej. W duszy podjęłam adopcję tych wszystkich we Włoszech, którzy nie mogą przyjmować teraz Eucharystii. Ofiarowałam też w ich intencji przyjętą komunię świętą. Chwała Panu!

  10. wobroniewiary pisze:

    Jak poinformowały włoskie media na skutek epidemii koronawirusa w tym kraju zmarło już 50 księży oraz 23 lekarzy. Prasa podaje, że kapłani nierzadko służyli do końca, a niektórzy poświęcali swe życie oddając respiratory innym.
    Jak oszacowała włoska gazeta „Avvenire” w czasie epidemii koronawirusa we Włoszech zmarło tragicznie już co najmniej 50 księży. Najmłodszą ofiarą wśród włoskiego duchowieństwa jest 45-letni ojciec Sandro Brignone, który był proboszczem w Caggiano. Najstarszy ojciec Mario Cavalleri z Cremony miał 104 lata. Jak relacjonuje miejscowa prasa służyli do końca, często oddając respiratory młodszym.
    https://m.niezalezna.pl/318262-niesli-pomoc-innym-poki-zyli-koronawirus-we-wloszech-zabil-juz-50-ksiezy-i-23-lekarzy

  11. Maria pisze:

    Jezu, my ludzie, dzieło rąk Bożych, przepraszamy Cię:
    za opuszczenie, wzgardę, oziębłość, zniewagi, bluźnierstwa,
    za brak skromności, wszelki bezwstyd w życiu i w strojach,
    za pożądliwość rzeczy tego świata, nieumiarkowanie w jedzeniu,
    za lekceważenie dni świętych,
    za bezczeszczenie Sakramentu Bożej Miłości,
    za wykroczenia narodów wyłamujących się spod praw
    i kierownictwa ustanowionego przez Ciebie Kościoła.

    Postanawiamy nie dopuścić do zniewag Twojego Imienia, Jezu.

    Modlimy się za rządzących, aby wyrzekli się szatana.

    Wierzymy, że tylko z Tobą Jezu jesteśmy dobrzy, sprawiedliwi i bezpieczni.

    Przyjmujemy z pokorą wszystkie zdarzenia, którymi nas doświadczasz, Jezu.

    Błogosław nam Jezu Chryste!

  12. Helena pisze:

    Zobaczcie, jaka zachęta i wspaniałe rozwiązanie w Kielcach w Parafii Ducha Św.
    Ogłoszenie:
    Parafia Ducha św. Na Stoku.
    Od poniedziałku, 23 marca, rozpoczynamy całodzienny dyżur w konfesjonale. Zachęcamy serdecznie do wielkopostnego nawrócenia także poprzez przystąpienie do spowiedzi i trwanie w łasce uświęcającej. Zapraszamy codziennie, od poniedziałku do soboty, w godz. od 9.00 do 17.00; w niedziele spowiedź w trakcie liturgii. Przy drzwiach do zakrystii został zamontowany dzwonek, którym możemy zgłosić pragnienie spowiedzi. Posługujący kapłan przyjdzie na wezwanie. Spowiedź możliwa jest w konfesjonale (które są cyklicznie i po każdym penitencie dezynfekowane) oraz w kaplicy Małej Arabki.

  13. Helena pisze:

    Od środy popielcowej nie wychodzę z domu, moja astma się bardzo wzmogła, uczestniczę w codziennej mszy św przez internet, przyjmuję duchowo Pana Jezusa, ale wczoraj byłam u spowiedzi i przyjęłam Komunię Św. do ust i na klęcząco /jako jedna osoba/ i z tego powodu jestem bardzo szczęśliwa. .Jezu ufam Tobie!

  14. Ewa pisze:

    Miałam tę wielką łaskę uczestniczenia dzisiaj w Mszy Świętej. Gdy stanęłam przed drzwiami kościoła okazało się, że są one zamknięte. Słyszałam modlitwę różańcową, chciałam się dołączyć, lecz nie mogłam. Weszło 5 osób i drzwi zostały zamknięte. Modliłam się w przedsionku kościoła, a łzy same mi się lały na myśl o tym jakie straszne nieszczęcie nas spotkało, czego nas pozbawiono przez tą epidemię. Teraz nagle zrozumiałam jaka jedt wartość codziennej ofiary. Rozumiem też tych biednych ludzi z Włoch, którzy są pozbawieni Eucharystii. Mój Proboszcz, wspaniały człowiek, wielki kapłan, wpuścił nas do kościoła i tak oto mogłam uczeniczyć w Mszy Świętej. W duszy podjęłam adopcję tych wszystkich we Włoszech, którzy nie mogą przyjmować teraz Eucharystii. Ofiarowałam też w ich intencji przyjętą komunię świętą. Chwała Panu!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s