19 marca: Poświęćmy się dziś św. Józefowi, szczególnemu Patronowi rodzin czasów ostatecznych

Święty Józefie, Postrachu duchów piekielnych
i Opiekunie Kościoła świętego – módl się za nami!

Akt poświęcenia się świętemu Józefowi

Święty Józefie, mój najmilszy Ojcze, po Jezusie i Maryi najdroższy mojemu sercu, Tobie się powierzam i oddaję, jak powierzyli się Twej opiece Boży Syn i Jego Przeczysta Matka. Przyjmij mnie za swoje dziecko, bo ja na całe życie obieram Cię za Ojca, Opiekuna, Obrońcę i Przewodnika mej duszy. O mój najlepszy Ojcze, święty Józefie, prowadź mnie prostą drogą do Jezusa i Maryi. Naucz mnie kochać wszystkich czystą miłością i być gotowym do poświęceń dla bliźnich. Naucz walczyć z pokusami ciała, świata i szatana i znosić w cichości każdy krzyż, jaki mnie spotka. Naucz pokory i posłuszeństwa woli Bożej. O najdroższy święty Józefie, bądź Piastunem mej duszy, odkupionej Krwią Chrystusa. Czuwaj nade mną, jak strzegłeś Dzieciątka Jezus, a ja Ci przyrzekam wierność, miłość i całkowite posłuszeństwo, bo ufam, że za Twym wstawiennictwem będę zbawiony. Nie patrz na moją nędzę, ale dla miłości Jezusa i Maryi przyjmij mnie pod swą Ojcowską opiekę. Amen.

Telegram do Św. Józefa – modlitwa w sprawach trudnych i nagłych

Telegram do św. Józefa w nagłej potrzebie, czyli Triduum odprawiane w jednym dniu dla wybłagania szybkiego ratunku
Podane modlitwy można odmówić trzykrotnie w ciągu dnia: rano, w południe i wieczorem. Jeśli jest to sprawa bardzo pilna, np. wyjednanie nawrócenia dla niebezpiecznie chorej osoby, wówczas można odprawić to nabożeństwo w trzech godzinach następujących po sobie.

Telegram do św. Józefa –  Modlitwa

Święty Józefie, ofiaruję Ci miłość Jezusa i Maryi, jaką oni żywią ku Tobie. Ofiaruję Ci też uwielbienia i hołdy wdzięczności i ofiary, jakie Ci wierni złożyli przez wieki aż do tej chwili. Siebie i wszystkich drogich memu sercu oddaję na zawsze Twej świętej opiece. Błagam Cię, dla miłości Boga i Najświętszej Maryi Panny, Twej Oblubienicy, racz nam wyjednać łaskę ostatecznego zbawienia i wszystkie łaski nam potrzebne, a szczególnie tę łaskę… (tu wymienić intencję). Pośpiesz mi na ratunek, święty Patriarcho, i pociesz mnie w tym strapieniu. O święty Józefie, Przyjacielu Serca Jezusa, wysłuchaj mnie.

Ojcze naszZdrowaś MaryjoChwała Ojcu

Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Przenajświętszą Krew, Serce i Oblicze Twego Jednorodzonego Syna, wszystkie cnoty i zasługi Matki Najświętszej i Jej Przeczystego Oblubieńca, świętego Józefa oraz wszystkie skarby Kościoła świętego na wyjednanie łaski ostatecznego zbawienia i łask nam potrzebnych, szczególnie tej… dla….

SCHODY ŚW. JÓZEFA

Ojciec Kornelian Dende, franciszkanin, który opowiedział tę historię, zwrócił uwagę na to, że schody są przede wszystkim świadectwem potęgi modlitwy, podkreślając, że św. Józef Robotnik-Rzemieślnik, wierny małżonek Maryi, odpowiedzialny ojciec rodziny, przyjaciel nieszczęśliwych, opiekun chorych i umierających, opiekun Kościoła, poskromiciel złych duchów trapiących człowieka – złych nałogów, nieopanowanych namiętności, jest naszym potężnym orędownikiem w niebie

W Santa Fe, w stanie Nowy Meksyk w USA znajduje się kaplica sióstr loretanek, a w niej niezwykłe schody, o których mówi się, że są dziełem samego wielkiego Cieśli z Nazaretu, czyli św. Józefa, albo przynajmniej genialnego rzemieślnika posłanego przez niego. 

W 1872 r. biskup miasta Santa Fe zawarł kontrakt na budowę kaplicy dla sióstr loretanek, sprowadzonych ze środkowej części USA, które miały w tym mieście prowadzić szkołę dla dziewcząt. Owa kaplica pw. Najświętszej Maryi Panny miała być miniaturą paryskiej Sainte Chapelle, którą zbudował król św. Ludwik do przechowywania Korony Cierniowej i innych relikwii męki Zbawiciela przywiezionych z wyprawy krzyżowej.

Budowa trwała kilka lat i kiedy była już na ukończeniu zdarzyło się nieszczęście. Ktoś zamordował architekta. Po jego śmierci okazało się, że w planach nie ma schematu budowy schodów prowadzących na chór, o czym architekt zwyczajnie zapomniał. Siostry miały nie lada kłopot. Teoretycznie schody można było wybudować, ale ze względu na niewielkie rozmiary kaplicy ich budowa była niewskazana. Każdy ze sprowadzonych architektów tak uważał. W tej sytuacji przygnębione siostry rozpoczęły nowennę do św. Józefa z prośbą o pomoc.

Nie czekały długo. Już następnego dnia po ukończeniu nowenny do furty klasztornej zapukał brodaty staruszek licho ubrany, w dodatku z osiołkiem, który dźwigał skrzynię z narzędziami i osobistymi rzeczami. Przybysz nie przedstawił się, a jedynie powiedział, że dowiedział się o kłopocie sióstr i że jest gotów wybudować schody. Przełożona matka Magdalena pokazała mu prawie ukończoną kaplicę, w której trzeba było wybudować bardzo wąskie schody prowadzące na chór, których budowy po prostu nikt się nie chciał podjąć. Staruszek powiedział, że nie potrzebuje niczyjej pomocy. Nie chciał też, aby mu przeszkadzano, toteż zamknął kaplicę na klucz.

Po trzech miesiącach można było oglądać jego dzieło. Zakonnice i okoliczni mieszkańcy byli zdumieni widokiem schodów w kształcie ślimacznicy, kunsztownie wykonanych, które według praw fizyki powinny były runąć chociażby pod ciężarem jednej osoby, nie mówiąc o większej liczbie, bo przecież nie zawierały one żadnej podpory. Nie miały słupa, wokół którego by się wiły, ani ściany, na której by się wspierały, ani podpory od dołu. Schody pnąc się w górę robiły dwa obroty po 360 stopni każdy.

Do tego trzeba dodać fakt, że tajemniczy staruszek do ich budowy nie użył ani jednego gwoździa i ani jednej śrubki. Do spojeń rzemieślnik użył drewnianych czopów. Wykonał także doskonale dopasowane spirale, czyli skręcone szyny drewniane, na których wznosiły się trzydzieści trzy stopnie. Spirale nie zostały wykonane z jednego dużego kawałka drzewa, lecz złożone z wielu mniejszych kawałków. Do tych dziwów dodajmy jeszcze to, że schody wykonano z rzadkiego budulca – drzewa o wielkiej trwałości, z pewnością niewystępującego w okolicy. Nikt nawet nie jest w stanie odpowiedzieć na pytanie, gdzie takie drzewo rośnie.


Dziś, żeby wykonać takie schody, trzeba by było pół tuzina fachowców, jednego lub dwóch inżynierów, precyzyjnych aparatów mierniczych i specjalnych narzędzi do naginania drzewa pod żądanym kątem. Tymczasem cieśla nie miał ani pomocnika, ani tym bardziej specjalistycznych narzędzi. Miał jedynie, wg relacji matki Magdaleny, parę młotków, dziwacznie wyglądającą piłę i miarę w kształcie dużej litery T oraz dłuto.

By było jeszcze ciekawiej, ów rzemieślnik zaraz po skończonej pracy, kiedy matka przełożona widząc jego dzieło, pobiegła po inne siostry, przepadł jak kamień w wodę. I chociaż wszczęto poszukiwania dziwnego staruszka na osiołku, wyznaczono nawet nagrodę (siostry chciały mu zapłacić za pracę), nie odnaleziono go.

Zakonnice z Santa Fe, które tak gorliwie w owym czasie modliły się do św. Józefa, były przekonane, że to sam święty przybył im z pomocą pod postacią starego człowieka, albo przynajmniej przysłał im genialnego mistrza stolarskiego.

A schody, które przez osiemdziesiąt pięć lat służyły zakonnicom każdego dnia, stoją do dziś. Trzydzieści siedem lat temu odgrodzono je i przeznaczono do zwiedzania jako ciesielskie curiosum.

Jak św. Józefa opisuje Ewangelia?

Na pierwszy rzut oka można by powiedzieć, że z Ewangelii wiemy o św. Józefie niewiele. Nie znajdujemy w niej ani jednego jego słowa, ale równocześnie Ewangelia mówi nam o nim bardzo dużo, bo informuje nas, że był człowiekiem prawym (vir iustus), a to nam wystarcza. Człowiek prawy! To człowiek należący do grona tych sprawiedliwych Starego i Nowego Testamentu, którzy odegrali niezastąpioną rolę w historii zbawienia. Człowiek sprawiedliwy! To znaczy człowiek pełny tej prawości, której żąda Ewangelia; człowiek pałający tą sprawiedliwością, która płynie z wiary; człowiek przede wszystkim poświęcony, oddany Bogu i oddanie to potwierdzający swą uległością wobec woli Bożej, swym posłuszeństwem wobec rozkazów Pana. Gdy anioł Pański ukazał mu się we śnie i polecił wykonać niektóre sprawy, nie ociągał się, ale skoro tylko usłyszał: wstań, weź, uchodź, pozostań, od razu – jak mówi Ewangelia – wstał, wziął, poszedł… Dlatego też liturgia Kościoła, która upamiętnia i celebruje nie tylko wielkie momenty historii zbawienia, ale oddaje też cześć ludziom, osobom wybranym przez samego Boga, które spełniły jedyne i niepowtarzalne zadania w realizacji Bożego planu zbawienia człowieka w Jezusie Chrystusie, czci także jego, troskliwego opiekuna Bożego Dziecięcia i Głowę Najświętszej Rodziny, jak określają go wezwania litanijne

(…) O św. Józefie pisał już św. Hieronim, zaś pierwszy traktat teologiczno-ascetyczny o Oblubieńcu Najświętszej Maryi Panny zawdzięczamy słynnemu teologowi Janowi Gersonowi, a Izydor z Izolani napisał nawet o św. Józefie Summę. Św. Bernardyn ze Sieny wyrażał przekonanie, że św. Józef już w łonie matki został oczyszczony z grzechu pierworodnego. Szczególnym nabożeństwem do św. Józefa wyróżniała się św. Teresa od Jezusa, reformatorka Karmelu, a później św. Franciszek Salezy i św. Wincenty a Paulo.
Więcej: kliknij

Relikwie św. Józefa – chcesz wiedzieć więcej na ten temat: kliknij 

Dzisiaj – 19 marca o godz. 21.00

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wydarzenia. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „19 marca: Poświęćmy się dziś św. Józefowi, szczególnemu Patronowi rodzin czasów ostatecznych

  1. Maggie pisze:

    Nie będę tego wklejać, ale „Komentarz Tygodnia: Cisi bohaterowie codzienności”, zapewnie łatwo znaleźć w Necie. Jesteśmy wszyscy we Wielkim Poście. Obecna sytuacja sprzyja zaś zastanowieniu się, zwłaszcza jeśli jest się pozbawionym możliwości spowiedzi i Mszy Św. To co wokół się dzieje niech mobilizuje tym bardziej do UFNEJ i wytrwalej oraz żarliwej modlitwy … bez strachu bo JEZUS JEST PANEM❣️a Maryja naszą ukochaną Matką i Królową. Święty Józefie, bądź z nami i módl się za nami 💕🙏🏻❣️

  2. pozdrawiam pisze:

    Taką wiadomość widziałam na Facebooku. Zawsze można się modlić w tej intencji, ale czy ktoś może potwierdzić prawdziwość tej wiadomości?

    „MATER FATIMA-PILNE!!
    Ks. Hektor, który zarzadza projektem Mater Fatima, przekazuje nam wezwanie Matki Najświętszej Fatimskiej, by 19 marca w Św. Jozefa o 15:00 odmówić 3 x Ojcze nasz do Trójcy Świętej, 3 x Zdrowaś Maryjo, 3 x Chwała Ojcu plus Koronkę do Bożego Miłosierdzia +++ z o o zahamowanie wirusa i ustanie pandemii. Będzie uwolnienie. Niebo idzie nam z pomocą. Prośba o rozesłanie i zjednoczenie w modlitwie z wiarą.”

    • pozdrawiam pisze:

      Dziękuję bardzo!

    • Witek pisze:

      Mnie poruszyła wczorajsza informacja, iż Miriana nie będzie miała już comiesięcznych objawień. Ta informacja jakimś dziwnym „powiedzmy to przypadkiem” pokryła się z pierwszym dniem modlitwy 24 Godzin Męki Pana Jezusa: Jezus żegna swoją Mamę.
      Wydaje się, że okres miłosierdzia zakończył się wczoraj, a rozpoczął się czas sprawiedliwości…

      Pamiętam kiedyś też ks. Adam mówił o nawróceniu, spowiedzi generalnej, żeby się pospieszyć b przyjdzie czas że będzie to bardzo trudne…ilu z nas posłuchało Księdza Skwarczyńskiego?!

      Pamiętam jak ks. Adam nawoływał rok temu: Polacy wracajcie do ojczyzny….
      a teras same narzekania że stoją w takich 60km korkach na granicy. .

      Ostatnia refleksja: Kościół Prawosławny w Polsce nie zabronił wiernym uczestnictwa we Mszy Świętej….

      • Longin pisze:

        Nie tylko Ciebie Witku poruszyła ta informacja. Odnośnie sytuacji ks.Adama też mamy tu „dziwną” zbieżność tzn. albo to zwykłe oszczerstwo, bo jak nazwać inaczej zarzut egzorcyzmowania wody na odległość jako „magię” – czym zatem jest modlitwa na „odległość” lub używanie wody do święcenia na odległość, gdy nie ma ona widzialnych możliwości dotarcia do adresata (np.poprzez pokropienie)?. To są znaki, na które część z nas odpowiedziała co najmniej niedowierzaniem, by nie ulec kolejnemu zwiedzeniu, choć myślę, że dopiero teraz więcej widać jak drastyczne mogą być skutki tej bezczynności.

        • wobroniewiary pisze:

          Magię zarzucał księdzu m.in. Grzegorz z Leszna – w filmikach na jego kanale.

        • Quis ut Deus pisze:

          Przy okazji – nie używa się wody święconej do święcenia wody.
          Więc mowa tylko o słownym poświęceniu / błogosławieństwie przez kapłana.

          Pani Ewo, ponieważ mój poprzedni komentarz nie wszedł – musimy dać jakoś znać, że zbierane są świadectwa. Chociaż e-mail.
          Inaczej nie będziemy w porządku.

        • wobroniewiary pisze:

          Ponieważ zarzut o stosowanie magii, a więc sił diabelskich, przy poświęcaniu wody, a tym samym o wyrządzanie krzywdy i zła ludziom z niej korzystającym, jest bardzo ciężki – (chodzi tylko o poświęcanie wody „na odległość”) będziemy wdzięczni tym, którzy nadeślą swoje świadectwa o otrzymanych od Boga łaskach. Chodzi o opis dobrych owoców poświęcenia wody w pierwsze soboty o 10.00. Piszcie na adres: bozeowoce@paruzja-iskraz.pl

      • Anna pisze:

        Dokładnie czekamy aż oczyszczą ks. Adama z tych zarzutów, wszystko się wypełnia o czym on nas informował i przygotowywał, dzięki jego nawoływaniu do spowiedzi generalnej dużo osób dookoła zdążyło,

  3. Kasia pisze:

    Proszę o modlitwę za naszą rodzinę i wszystkich ludzi tu mieszkających w Chicago nie ma juz Mszy świętej nigdzie z powodu wirusa są zawieszone wszystkie msze nie wiem jakie będą Święta Wielkanocne🙏🙏

  4. dariusz pisze:

    Św. Józefie – Patronie czasów ostatecznych, Patronie Św. Kościoła Katolickiego, Patronie rodzin, Patronie ojców – wstawiaj się za nami i za naszymi rodzinami

  5. Ania pisze:

    U nas w Anglii już nie będzie więcej Mszy aż do odwołania. Jutro ostatnie Msze, a potem nie wiadomo kiedy. Boję się, że jeśli zabraknie Pana Jezusa, to sytuacja tutaj drastycznie się pogorszy.

  6. Euzebia pisze:

    To chyba nie jest „fejk”.

    Luz de Maria otrzymała orędzie od Matki Bożej, to jego fragment po francusku:

    J’APPELLE TOUTE L’HUMANITÉ À PRIER LE JEUDI 19 MARS, À TROIS HEURES DE L’APRÈS-MIDI DANS CHAQUE PAYS, LA PRIÈRE QUE MON FILS VOUS A ENSEIGNÉE (Le Notre Père), À TROIS REPRISES, COMME UNE OFFRANDE AGRÉABLE AU PÈRE ÉTERNEL.
    http://trinite-sainte-et-mariemamere.over-blog.com/2020/03/message-de-la-tres-sainte-vierge-marie-a-luz-de-maria-lumiere-de-marie-15-mars-2020.html

    Także jest to orędzie na stronie http://www.revelacionesmarianas.com

  7. Ada pisze:

    Ewo, czy możesz skontaktować się w jakiś sposób z księżmi którzy łączyli się w błogosławieństwe wody na odległość? mamy przygotowaną wodę, pewnie wielu z nas. a brakuje kto by ją poświęcił.

  8. JOLA K pisze:

    http://www.facebook.com http://www.facebook.com Szczęść Boże tutaj link do Nabożenstwa on line przez ks.Dominika Chmielewskiego ,może warto oglosić na fb srtona AD Rekolekcje Chwała Panu i Mamie

  9. Witek pisze:

    Kilka cytatów z wypowiedzi ks. Piotra Glasa, jak ktoś nie przeczyta całości…:

    „Kolejną tragedią dla nas, wierzących są informacje, że po raz pierwszy od stuleci, a może i po raz pierwszy w historii nie odbędą się publiczne celebracje Triduum Paschalnego, szczególnie tam na Watykanie, w sercu chrześcijaństwa, gdzie tak niedawno królowała Pachamama, bożek Ziemi. Teraz ta sama Bazylika Świętego Piotra zieje pustką. Czy to nie jest dla nas wymowny znak?

    Dzisiaj musimy paść na kolana i wykonać to, do czego wzywał nas Anioł z Fatimy słowami: „Pokuta, pokuta, pokuta!”. W związku z tym pytam: Gdzie są nabożeństwa pokutne? Dlaczego nasi najwyżsi duchowi przywódcy nie wzywają nas do globalnej modlitwy i pokuty? Nie dają nam wzoru jako Pasterze Kościoła, jak mamy pokutować? Dlaczego zamiast tego słyszymy, że mamy się okopać, wycofywać, dezynfekować i nie wychylać nosa za drzwi?

    W tym miejscu trzeba również zapytać: gdzie są ci wszyscy stadionowi uzdrowiciele, ci wszyscy uwodziciele, którzy roszczą sobie specjalne moce od Boga? Jeszcze kilka miesięcy temu trwała batalia o to, że są ośmieszani i próbuje się ograniczyć ich działania ewangelizacyjne. Gdzie oni teraz są ze wszystkimi swoimi rzekomymi mocami Ducha Świętego? Gdzie się pochowali? Dlaczego teraz nie uzdrawiają? Dlaczego dzisiaj nie przekazują ludziom na chusteczkach swojego „uzdrowicielskiego oddechu”? Wycofali się? Boją się? Przecież tym bardziej powinni stanąć na linii frontu i powiedzieć: „przyjdźcie do nas, my was wyleczymy, my zatrzymamy tę zarazę”. Aktualna sytuacja zweryfikowała, kim oni są i jakim mocom służą.

    Właśnie teraz przyszedł dla nas czas wyboru. Teraz nic już nie będzie i nie może być takie samo. Nadchodzą wielkie zmiany.

    Nie lękajcie się! Nie bójcie się niepewności! Rzućcie się w ręce Bożej Opatrzności! Tylko tak w momencie próby nie będziecie uciekać, przecierać oczu ze zdziwienia i powtarzać, że wszystko jest snem i na pewno nie dzieje się naprawdę”.

    https://www.pch24.pl/ksiadz-piotr-glas-dla-pch24–nawet-jesli-jest-trudno–ostatnie-slowo-nalezy-do-boga,74740,i.html#ixzz6H8bbaU4e

    Zapytam, czy Pachamama, bożek Ziem nie zwalcza wirusa?! A przecież procesja była!!!
    A teraz NIE!!!
    Czy to nie jest kolejny znak, że Prawdziwy i Jedyny Bóg nie chce takich uroczystości Wielkiej Nocy w Watykanie, gdzie najpierw oddaje się cześć bożkowi?!

    • Longin pisze:

      Ks. Glass powiedział to co należało powiedzieć, a co inni zaniedbali. Nie mnie oceniać czy przez swoją głupotę, niewiedzę, słabą wiarę, lęk…ale zapomnieli o Prawdziwym Bogu. Jedyne co widać to jaskółki wiosny od wschodu – bo tam u prawosławnych nie zakazano sprawowania Mszy Świętych.

  10. mzz pisze:

    Prosze o modlitwe za pauline ktora kilka dni temu dowiedziala sie ze jest w ciazy.

  11. szpilka pisze:

    Wielkie podziekowania za slowa ks.Piotra Glasa.Sa pocieszeniem i niestety ostrzezeniem co do Mszy Sw.Cieszmy sie ,ze jeszcze je mamy i korzystajmy z nich ,ile sie da.

  12. Paweł pisze:

    Jako „aneks” do moich wczorajszych próbek z twórczości kompozytorów noszących imię JÓZEF (występujące w różnych postaciach językowych: Joseph/Josef/Giuseppe/José) pozwalam sobie wkleić jeszcze dwa poważne w swym brzmieniu polonezy F. Chopina z op. 26, które były „dedykowane JOSEFOWI Dessauerowi” i wraz z którymi „Chopin otworzył nowy rozdział w dziejach tego gatunku” – https://pl.wikipedia.org/wiki/Polonezy_op._26_(Chopin) – oraz znane fragmenty z oper GIUSEPPE Verdiego, w wykonaniu „Trzech Tenorów” (P. Domingo, JOSÉ Carrerasa i L. Pavarottiego – https://pl.wikipedia.org/wiki/Trzej_Tenorzy ) lub barytona belcanto GIUSEPPE De Luca (1876-1950: https://pl.wikipedia.org/wiki/Giuseppe_De_Luca ) :
    1. Mistrzowski kwartet „Bella figlia dell’amore” z opery „Rigoletto” G. Verdiego:

    2. Polonez cis-moll op. 26 nr 1 F. Chopina:

    3. Aria „Kobieta zmienną jest” z opery „Rigoletto” G. Verdiego:

    4. Polonez es-moll op. 26 nr 2 F. Chopina [a tak się składa, że mam akurat taką płytę, jak ta tutaj na obrazku; polecam: są na niej WSZYSTKIE polonezy Chopina, których było tylko 10 (op. 71, 26, 40, 44, 61 oraz najsłynniejszy op. 53), plus 6 nie opusowanych, opublikowanych pośmiertnie (na ogół krótszych i znacznie prostszych, pochodzących z jego młodości)]:

    5. Toast „Więc pijmy” z opery „Traviata” G. Verdiego:

  13. wobroniewiary pisze:

    OSTATNIA LINIA OBRONY
    19.III. czwartek g. 21.00 – cierpiaca ale zjednoczona ITALIA contra coronavirus. Damy rade. Nie ma innej opcji !!!
    ULTIMA LINEA DI DIFESA – NON PASSERA!!!

  14. wobroniewiary pisze:

    Miasto nie nadąża też z pogrzebami. Kostnice są pełne. Otwarty na nowo kościół cmentarny zapełnia codziennie 40 trumien. Jak pisze dziennik Bergamonews chorzy umierają bez pożegnania i tak też, w pośpiechu i niemal potajemnie, są chowani. Jak mówi ks. Pezzoli jest to jeden z najboleśniejszych aspektów tej klęski. Bo nawet kapłanom nie wolno udzielać umierającym sakramentów

    https://www.vaticannews.va/pl/kosciol/news/2020-03/epidemia-bergamo-umieraja-bez-sakramentow-samotnosc.html

  15. wobroniewiary pisze:

    🔥🔥🔥 KOCHANI !!! WAŻNE !!!
    W SPRAWIE DZISIEJSZEJ TRANSMISJI ZAWIERZENIA DZISIAJ ŚW.JÓZEFOWI !!! 👈👈👈 UDOSTĘPNIAJCIE PROSZĘ 😃

    W związku z tym, że wielu z Was nie ma konta na Facebooku, a chce uczestniczyć w transmisji dzisiejszego Wydarzenia, możemy uruchomić kanał Kecharitomene na Youtube, ale potrzebujemy 1000 subskrybcji ( obecne wymagania Yotube ) Będzie to JEDYNY oficjalny kanał ks. DOMINIKA CHMIELEWSKIEGO. Zapraszamy do subskrypcji:

    https://www.youtube.com/channel/UCs2k0L77EbuFOask7s3CQCQ 👍🙏👍

    Jeśli nie uda się uzyskać tylu subskrybcji , transmisja dzisiaj będzie tylko na Facebooku:

    https://www.facebook.com/AD-Rekolekcje-106335167597890/

    DO ZOBACZENIA I DO USŁYSZENIA !!! POKÓJ WAM ❤️

    • Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

      Kochani pozwolę sobie przypomnieć pewną historię, która mnie wzrusza, każdy ma trudne sprawy rodzinne, zna kogoś kto jest daleko od Boga, jak wielka jest siła św. Józefa.
      W roku 1930 ksiądz Adam Sikora pracował jako wikariusz parafii w Borysławiu (w obwodzie lwowskim). Pewnego razu, gdy wieczorem położył się do łóżka i już zasnął, ktoś mocno zapukał do zamkniętej okiennicy, obudził go i natarczywie wołał: „Proszę zaraz iść do chorego, który dogorywa w bloku przy ul. Sobieskiego nr 50 na drugim piętrze”. Ksiądz wstał, wyszedł na ganek by zobaczyć osobę, która by go zaprowadziła do chorego, ale nikogo nie było. Wrócił więc do mieszkania i położył się do łóżka. Po krótkim czasie usłyszał ponowne pukanie i natarczywe wołanie by szedł do chorego. Wyszedł na ganek, ale nie było człowieka, który go wzywał. Pomyślał więc, że jest to jakaś prowokacja. Może zbuntowani Ukraińcy chcą go nocą wyciągnąć z domu i zamordować. Położył się do łóżka, ale tym razem już w ubraniu. Za chwilę, mimo zamkniętych drzwi, wchodzi bez pukania do mieszkania starszy wiekiem mężczyzna, zbliża się do łóżka, chwyta leżącego księdza, wyrzuca z łóżka i mówi surowym rozkazującym głosem: „Natychmiast idź pod wskazany adres, bo ten człowiek umiera!” Po tych słowach tajemnicza postać znikła.
      Ksiądz zrozumiał, że ma do czynienia z jakimś nadprzyrodzonym zjawiskiem, któremu oprzeć się nie wolno. Śpieszy do kościoła, bierze z tabernakulum Najświętszy Sakrament, zabiera święte oleje i idzie na ul. Sobieskiego pod numer 50. Dzwoni do bramy i oznajmia stróżowi, że jest wezwany do chorego. Stróż zdziwiony odpowiada, że nic mu nie wiadomo, aby tu ktoś chorował i wzywał w nocy księdza. Gdy ksiądz informuje go, że potrójnym pukaniem do mieszkania ktoś go wzywał pod ten adres, bo na drugim piętrze umiera człowiek, stróż przypomniał sobie, że faktycznie jest tam chory lekarz, ale jest to człowiek niewierzący, który może księdza nie przyjąć. Na prośbę księdza prowadzi go na drugie piętro i wskazuje mieszkanie chorego. W drzwiach ukazuje się żona lekarza i pyta: „Kto księdza tu sprowadza o takiej porze? Przecież ani mąż ani ja nie prosiliśmy, bo oboje jesteśmy niewierzący; zbyteczna fatyga księdza”. Ksiądz powiedział, że wezwał go do chorego jakiś starszy mężczyzna, wskazał mu dokładny adres i zmusił by się tu udał.
      Zaskoczona tą relacją żona decyduje się wprowadzić księdza do pokoju chorego. Na widok księdza chory zaintrygowany pyta: „Kto księdza tu sprowadza do mnie?” Ksiądz opowiada mu przebieg potrójnego wezwania przez jakiegoś starszego człowieka z siwą brodą, który po prostu wyrzucił go z łóżka i nakazał śpieszyć do chorego pod wskazany adres. Lekarz zamyślił się i polecił żonie, by przyniosła z sąsiedniego pokoju wiszący na ścianie obraz. Ksiądz poznaje, że to właśnie ten człowiek z obrazu wezwał go do chorego.
      Wtedy lekarz rozrzewnionym, drżącym głosem opowiedział jak to jego umierająca matka ten obraz świętego Józefa przekazała mu wraz z przepisaną na kartce modlitwą do świętego Józefa o szczęśliwą śmierć i nakazała mu, aby tę modlitwę odmawiał przez całe życie. I mówił dalej: „Chociaż straciłem wiarę i nie wierzyłem w Boga wraz z żoną, to jednak by dotrzymać słowa danego matce tę modlitwę machinalnie odmawiałem. Teraz widzę, że św. Józef nie pozwolił mi zginąć marnie. Proszę mnie wyspowiadać i pojednać z Bogiem.”
      Po spowiedzi przyjął pobożnie Komunię świętą jako Boski Pokarm na drogę wieczności oraz sakrament namaszczenia świętym olejem, gorąco dziękując młodemu kapłanowi, który o tej porze przybył do niego.
      Ksiądz wyszedł zadowolony z wyświadczonej choremu posługi i skierował się do wyjścia. Nie zdążył dojść do windy, gdy nadbiegła żona chorego i płacząc zawołała: „Księże, mój mąż kona!” Wrócił więc kapłan by odmówić modlitwy za konającego. Katolicki pogrzeb odprawił ksiądz Adam na prośbę doktorowej.
      Za: http://www.swietyjozef.kalisz.pl

      • wobroniewiary pisze:

        Mimo poważnego poparzenia pojechałam do kościoła i…jestem szczęśliwa. Spowiedź święta z możliwością ucałowania stuły. Komunia św. na klęcząco i do ust.
        Tylko osób mało, mniej niż połowa dopuszczalnej liczby, zaledwie 21 osób….

        • Małgorzata pisze:

          A u mnie od dziś na klęcząco i do ust.
          Ale radość !!! Nareszcie!

        • Małgorzata pisze:

          Właśnie wróciłam z mojego kościoła.
          Radość wielka: od dziś na klęcząco i do ust! Nareszcie!!! Oby już tak zostało!

  16. Czytelniczka pisze:

    A u mnie ksiądz nawołuje, aby Komunię Świętą przyjmować do rąk…z miłości do bliźniego, aby się nie narażać i zarażać…płakałam. Miałam przyjąć duchowo Pana Jezusa ale jeszcze kilka osób, w tym ja,przyjęło na kolanach i do ust. Ale jak długo? Obawiam się, że za kilka dni Komunia będzie udzielana już tylko na rękę. Serce krwawi…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s