Abp Andrzej Dzięga: Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą i przyjmować Komunię św. na kolanach i do ust

Wody święconej boi się diabeł, a Jezus nie roznosi zarazków ani bakterii (…)
Jest to dobry czas, aby przed Panem Bogiem w pokorze uklęknąć, zachwycić się NIM i adorować. Nie lękaj się, Siostro i Bracie, jeśli tylko możesz, przyjmować Świętej Komunii na kolanach i do ust. Ta postawa dojrzewała przecież w Kościele świętym poprzez wieki, jako najdoskonalsza forma przyjmowania Pana. Warto ją zachować i z pietyzmem pielęgnować
pisze w liście do wiernych abp Andrzej Dzięga. Metropolita szczecińsko-kamieński zachęca wiernych do zwykłego korzystania z wody święconej i przyjmowania komunii w tradycyjny sposób.

Abp Andrzej Dzięga napisał list pasterski do parafian, w której sugeruje, że w kościele nie można się zarazić. Jest on czytany dziś na Mszach świętych. 

– Kusiciel doskonale wie, jak cierpliwie osłabiać tę naszą bliskość i jedność z Panem. Zaczyna nieraz od drobnych spraw. Trzeba mu powtarzać: idź precz, szatanie. Szatan jest bezradny wobec takiego wyrazistego i jednoznacznego człowieczego świadectwa wiary. On się tego wręcz panicznie boi. Nie bez podstawy mówi się, że ktoś się czegoś boi, jak diabeł święconej wody. (…) Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą. Nie lękajcie się świątyni. Nie lękajcie się Kościoła (…) Proszę jednak wszystkich Was – jeśli nie zachodzą okoliczności rzeczywiście nadzwyczajne – nie proście o Komunię Świętą na rękę, chociaż formalnie macie w Kościele takie prawo. A Wy – Bracia kapłani – udzielajcie Komunii Świętej zawsze z miłością i radością serca każdemu, kto z wiarą i czystym sercem o Nią prosi – czytamy w liście Arcybiskupa Dzięgi.

Słowo pasterskie Księdza Arcybiskupa Metropolity
na III Niedzielę Wielkiego Postu
15 marca 2020 r.

Specjaliści niech szukają w tej sprawie odpowiednich pomocy medycznych, a my trwajmy na modlitwie. (…) Módlmy się za chorych, zarażonych koronawirusem, za ich rodziny, a także za służbę zdrowia oraz zaangażowane w zachowanie ładu i bezpieczeństwa służby publiczne. (…) Patrzmy uważnie na sąsiadów, bo może ktoś obok nas właśnie potrzebuje pomocy w zakupach lub w załatwieniu jakiejś sprawy. Oto daje nam Bóg czas najbardziej szczególnych rekolekcji, odprawianych bardzo osobiście, w głębi własnego serca.

Umiłowani Siostry i Bracia, Ludu Boży Świętego Kościoła Szczecińsko-Kamieńskiego; Drodzy Kapłani, osoby życia konsekrowanego, oraz wszyscy diecezjanie i osoby aktualnie przebywające na terenie naszej Archidiecezji.

„Daj mi pić” prosi Chrystus samarytańską niewiastę przy studni Jakubowej. Ta prośba rozpoczyna niezwykły dialog, w którym to sam Chrystus przedstawia się jako Źródło Wody Życia. To z Niego wszyscy możemy czerpać w obfitości. Ale On ujawnia, że zna tajemnice naszych serc i pragnie, byśmy wszyscy żyli w blasku Bożej Prawdy.

Znak wody pojawia się w całych dziejach zbawienia. Nawet z twardej skały Pan pozwala Mojżeszowi wydobyć wodę życia, zdrowia i ocalenia. Powracamy do tego znaku w czasie Chrztu świętego, przyjmując wodę chrzcielną jako znak Chrystusowego Życia w naszej duszy i w naszym ciele. Odnawiamy to Życie, gdy wyznajemy wiarę. Potwierdzeniem tej przynależności do Chrystusa jest w praktyce Kościoła także woda święcona. Posługujemy się nią z wiarą, gdy pragniemy się duchowo oczyścić i umocnić oraz gdy pragniemy wezwać Bożej pomocy, opieki i ochrony w różnych sytuacjach naszego życia, szczególnie w trudnościach i doświadczeniach. Kusiciel doskonale wie, jak cierpliwie osłabiać tę naszą bliskość i jedność z Panem. Zaczyna nieraz od drobnych spraw. Trzeba mu powtarzać: idź precz, szatanie. Szatan jest bezradny wobec takiego wyrazistego i jednoznacznego człowieczego świadectwa wiary. On się tego wręcz panicznie boi. Nie bez podstawy mówi się, że ktoś się czegoś boi, jak diabeł święconej wody.

To dlatego w domach katolickich przechowywana jest i używana z wiarą woda, poświęcona przez kapłana i przekazana do użytku wiernych. Dlatego woda święcona pozostaje do dyspozycji wiernych także w kropielnicach przy wejściu do świątyń. Duszpasterze dbają, by była zawsze świeża i odnawiana przynajmniej raz w tygodniu.
W razie potrzeby, woda w kropielnicach jest wymieniana dosłownie każdego dnia. Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą. Nie lękajcie się świątyni. Nie lękajcie się Kościoła. Otwórzcie na nowo Chrystusowi drzwi Waszych serc i myśli, Waszych wyborów i czynów.

Słyszymy dzisiaj słowa Chrystusa: Kto będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu. Słyszymy też słowa: Ja mam do jedzenia pokarm, o którym wy nie wiecie. /…/ Moim pokarmem jest wypełnić wolę Tego, Który Mnie posłał i wykonać Jego wolę. Chrystus mówi tu o łasce sakramentalnej, o życiu Bożym w ludzkiej duszy, o Bożej mocy, Która jest w stanie każdego człowieka odnowić, uzdrowić i uświęcić. Doświadczamy tej tajemnicy najsilniej w czasie przeżywanej Liturgii Eucharystii, a najbardziej w momencie Świętego Zjednoczenia – Świętej Komunii. Dlatego w zwyczajnych okolicznościach uczestniczymy osobiście w niedzielnej i świątecznej Liturgii Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa, kto jest w stanie łaski uświęcającej – także przyjmując Go wprost do naszego serca, naszej duszy, naszego ciała. Tylko nadzwyczajne okoliczności mogą zatrzymać ucznia Chrystusa, aby nie uczestniczył osobiście w Świętej liturgii. Chrześcijanin nie może bowiem żyć bez Eucharystii. Chrześcijanin bez Eucharystii umiera. Eucharystia jest dla nas Życiem i Zdrowiem. Pokarmem dla ciała i dla duszy. Lekarstwem na ziemi a jednocześnie początkiem Niebiańskiej Uczty. Nie lękajcie się Chrystusa, prawdziwie Obecnego w konsekrowanej Hostii, czyli pod Postacią Chleba i pod każdą cząstką tej Postaci. To jest ten sam Chrystus, do Którego podeszła niewiasta cierpiąca na krwotok, mówiąca: bylebym się rąbka Jego szaty dotknęła, a będę zdrowa. Została uzdrowiona, bo to było dotknięcie JEGO szaty. To ten sam Chrystus, Który widząc żebraka, od urodzenia niewidomego, uczynił błoto i nałożył na jego oczy, a następnie polecił: idź, obmyj się w sadzawce Siloe. A gdy ten się obmył – odzyskał wzrok. Nie dlatego odzyskał, że ktoś nałożył mu jakieś błoto na oczy, ale dlatego, że to Chrystusowa dłoń to błoto nałożyła. Chrystus uzdrawia wierzących nawet poprzez szatę naciskaną w tłumie, nawet przez błoto, gdy JEGO WOLĄ jest nakładane. Trzeba tylko uwierzyć całym sercem. Trzeba uznać, że to o NIEGO chodzi. Chrystus nie roznosi zarazków ani wirusów. Chrystus rozdaje Świętą czystość i Życie, przywraca zdrowie.

Umiłowani. Trudny mamy czas w Polsce i w świecie. Nie należy dzisiaj pytać, kto zgrzeszył, że pandemia się rozwija. Może być bowiem i tak, że Bóg chce nam dać Znak nowej Mocy i nowego Życia, jeśli tylko my damy świadectwo naszego zawierzenia. Ale mamy też świadomość poważnych grzechów. To są grzechy nasze – osobiste, i nasze – polskie, i nasze – europejskie, i nasze – światowe. Wszyscy winniśmy zwrócić się na nowo do Boga. Nie lękajcie się więc, tylko zachowajcie wiarę. Oto na naszych oczach, przed maleńkim wirusem w koronie, padają w strachu nawet wielcy tego świata, ci sami, co jeszcze przed chwilą z samym Bogiem i Jego Prawami gotowi byli walczyć. A przecież Bóg jest ponad wirusem. Specjaliści niech szukają w tej sprawie odpowiednich pomocy medycznych, a my trwajmy na modlitwie. Dlatego świątynie pozostają u nas otwarte dla każdego, także do osobistej modlitwy, z zachowaniem odpowiednich, rozumnych przepisów porządkowych. W zapowiedzianych godzinach kapłani oczekują w konfesjonałach. A wszyscy ci, którzy z racji na kwarantannę pozostają w domach, także mają czas na osobistą modlitwę, wyciszenie, nawrócenie i zawierzenie. Dla nich pozostaje chwilowo szczery żal za grzechy, ze szczerą wolą naprawy życia, oraz duchowa Komunia Święta. Do wszystkich natomiast skierowany jest dźwięk kościelnych dzwonów, wzywający do codziennej modlitwy w domach i w świątyniach, w podróży, a może także i w biurach, szczególnie w południe na Anioł Pański oraz w Godzinie Miłosierdzia. Bardzo owocnym czasem staje się obecnie także godzina 20.30, gdy w świątyniach kapłani, gdy tylko jest to możliwe, trwają na modlitwie różańcowej w jedności z Jasną Górą, kończonej Apelem Jasnogórskim, a wierni dołączają do tej modlitwy tam, gdzie są. Wszędzie można się modlić i wszędzie należy się modlić.

Jest to dobry czas, aby przed Panem Bogiem w pokorze uklęknąć, zachwycić się NIM i adorować. Nie lękaj się, Siostro i Bracie, jeśli tylko możesz, przyjmować Świętej Komunii na kolanach i do ust. Ta postawa dojrzewała przecież w Kościele świętym poprzez wieki, jako najdoskonalsza forma przyjmowania Pana. Warto ją zachować i z pietyzmem pielęgnować, podobnie, jak z pietyzmem podchodzą do świętych czynności eucharystycznych kapłani – szafarze Świętej Komunii. Kapłani – aktem osobistej wiary, duchowym rozmodleniem, wręcz adoracją, stosując też dokładnie odpowiednie oczyszczenia i obmycia dłoni lub palców, są dla nas przykładem właściwej postawy eucharystycznej. Oczywiście, Kościół Święty w określonych sytuacjach dopuszcza również postawę stojącą. Na prośbę wiernego dopuszcza także Komunię świętą na rękę, o ile prośba jest pełna wiary, dłoń dokładnie oczyszczona, a Ciało Pana z pobożnością przyjmowane od razu, w obecności szafarza. Chodzi tu przecież o Ciało Jezusa Chrystusa – o Jego Przenajświętsze Serce, Które w Komunii świętej przyjmujemy. Proszę jednak wszystkich Was – jeśli nie zachodzą okoliczności rzeczywiście nadzwyczajne – nie proście o Komunię Świętą na rękę, chociaż formalnie macie w Kościele takie prawo. A Wy – Bracia kapłani – udzielajcie Komunii Świętej zawsze z miłością i radością serca każdemu, kto z wiarą i czystym sercem o Nią prosi.

Miejmy dla siebie dużo zrozumienia i wdzięczności. Módlmy się za chorych, zarażonych koronawirusem, za ich rodziny, a także za służbę zdrowia oraz zaangażowane w zachowanie ładu i bezpieczeństwa służby publiczne. Módlmy się także za innych, potrzebujących wsparcia: chorych na serce, na raka, na inne schorzenia, za ginących w wypadkach drogowych, a także za potrzebujących nawrócenia. Patrzmy uważnie na sąsiadów, bo może ktoś obok nas właśnie potrzebuje pomocy w zakupach lub w załatwieniu jakiejś sprawy. Oto daje nam Bóg czas najbardziej szczególnych rekolekcji, odprawianych bardzo osobiście, w głębi własnego serca. To czas na modlitwę, post i jałmużnę. Skorzystajmy z owoców tego czasu dla pożytku własnej duszy, dla duchowego dobra własnej rodziny, wspólnoty i całego narodu, prosząc Boga o miłosierdzie dla nas i całego świata.

A poza tym – wszyscy musimy się jeszcze wiele modlić, aby wreszcie zakończyło się w Polsce zabijanie nienarodzonych dzieci, traktowane jako metoda pozbywania się problemów, oraz by zaczęła się pełna ochrona zdrowia i życia każdej niewiasty i każdego mężczyzny, także każdego dziecka, od poczęcia do naturalnej śmierci. Dopiero wtedy będziemy mogli ufnie prosić Pana o Święty Dar Jego Błogosławieństwa nad naszą Ojczyzną. 

Na te szczególne Dni Świadectwa Wiary, na zmaganie o Bożą Prawdę i o Bożą Sprawę, na czas nawrócenia i rozmodlenia, z serca wszystkim Wam błogosławię: W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

/-/+ Arcybiskup Andrzej Dzięga   
Metropolita Szczecińsko-Kamieński

Szczecin, 14 marca 2020 roku

Źródło: kliknij

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

44 odpowiedzi na „Abp Andrzej Dzięga: Nie lękajcie się sięgać z wiarą po wodę święconą i przyjmować Komunię św. na kolanach i do ust

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Bozena pisze:

      Dziękuję z całego serca Biskupowi Dziega za odwagę obrony prawdy w dobie manipulacji etc.
      Niech Pan Bóg Błogosławi Biskupowi jego posłudze Panu Bogu i Kościołowi Świętemu

    • AnnaSawa pisze:

      Dzisiaj te słowa abp Dzięgi przed wyjściem do kościoła postawiły moją duszę na baczność!! dodały prawdziwie otuchy, miłości i odwagi. Takich słów nam trzeba – zwłaszcza teraz ! Panie błogosław tysiąckrotnie za takie słowa. Amen.

      • irenawoj pisze:

        To tylko jeden abp a gdzie reszta. U nas w parafii dyscyplina nie ma wody święconej Komunia św. na rękę i lepiej na Msze ŚW. NIE PRZYCHODZIĆ. Jak powiedziałam , że w kościele PAN JEZUS UZDRAWIA a nie zaraża no to cisza. Masz się podporządkować i już. Takie zalecenie i co zrobić. Modlę się w domu a do kościoła chcę pójść i przeżyć Mszę ŚW.z Eucharystią tą Prawdziwą nie na rękę.Jestem zasmucona i przerażona.

  2. Witek pisze:

    Ewo przesyłam Ci razem z żoną wyrazy wsparcia i współczucia. Jesteśmy razem z Tobą w Twoim cierpieniu. Odmówimy dzisiaj 10 Różańca w Twojej intencji. Jesteśmy z Tobą duchowo…

  3. Roza pisze:

    Chwała Panu za Arcybiskupa Andrzeja Dzięgę!

  4. Renata Anna pisze:

    Dziękuję za ten wpis. 🙂

  5. tretka pisze:

    Wczorajsze orędzie z Trevignano

    Trevignano Romano 14 marca 2020 r
    Moje drogie dzieci, dziękuję wam za wasze modlitwy, pamiętajcie, abyście nie opuszczali krzyża, zawsze spoglądajcie w niebo, nie lękajcie się, ponieważ mój Jezus jest blisko was, wraz z aniołami i Archaniołami, miejcie pokój i radość w sercu Dzieci, kochajcie mojego Syna Jezusa, weźcie mnie za ręce a nic nigdy nie będzie wam brakować, opatrzności nie zabraknie dla tych, którzy będą silni w wierze. Teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen ”.

  6. Michał pisze:

    Wiara nie lęka się rozumu, ale szuka jego pomocy, pokłada w nim ufnosc (Jan Paweł II). Takie stanowisko biskupa to skandal i nie stosowanie się do zaleceń Kościoła. Człowiek otrzymał od Pana Boga dar rozumu, po to żeby się nim roztropnie posługiwał. Jestem tym zszokowany i uważam, że nie powinno się tutaj tego rodzaju opinii cytować.

    • Maggie pisze:


      Masz prawo do własnej opinii – ale w naszych czasach to media na zlecenie urabiają opinie jak „plastelinę na unijnym stole”.
      Obejrzyj/wysłuchaj, do końca ❗️:
      niżej o 19:52 umieszczony przeze mnie filmik „Ja, katolik. Co wspólnego mają …”. Warto przemyśleć 💕

  7. Elizeusz pisze:

    1. Byłem w swoim parafialnym kościele p.w. NSPJ (pracują tu od ponad 70 lat ks. Chrystusowcy; kościół jest duży, położony w centrum Szczecina) na g. 8 rano. Było obecnych tylko 20 osób. Po liturgii Słowa był odczytany ten list ks. abp A. Dzięgi. Komunię rozdawano dwóch kapłanów (w tym ks. proboszcz). Jak przyjmowano Komunie Św.: część wiernych na klęcząco do ust; część na stojąco do ust. Nikt nie przyjął Komunii na rękę. W parafii odwołano nabożeństwa Gorzkich Żali.
    W soboty dla „ułatwienia” wiernym wprowadzono o g. 17.00, 18.30 i 20-ej Msze Św. jako niedzielne.
    2. Trwają w Szczecinie, w innej Parafii p.w. św. A. Boboli, (u księży Jezuitów) od 14-16 marca rekolekcje dot. Apokalipsy prowadz. przez o. Jose Antonio Maniparambila.
    Podaje stosowne link, by móc je odsłuchać na żywo:
    https://pl-pl.facebook.com/JoseManiparambil.Polska
    i
    https://www.facebook.com/events/127866305200765/permalink/142196650434397/
    Na You tube:

  8. m pisze:

    Zaraza była w drodze do Damaszku i przemknęła obok karawany wodza na pustyni.
    „Dokąd pędzisz?” zapytał wódz.
    „Do Damaszku. Mam zamiar zabrać tysiąc istnień”.
    W drodze powrotnej z Damaszku, Zaraza znowu mijała karawanę. Wódz powiedział: „Zabrałaś pięćdziesiąt tysięcy istnień, a nie tysiąc”.
    „Nie”, rzekła Zaraza. „Ja wzięłam tysiąc. To strach zabrał resztę”.

    🌼Królowo Pokoju módl się za nami🌼

  9. wobroniewiary pisze:

    Odwołując się do starożytnej tradycji Kościoła Rzymskiego, w czasach zagrożenia zarazą, głodem, ogniem i wojną nasi Kapłani, korzystając z mocy święceń, błogosławią ludzi, zwierzęta, gospodarstwa domowe i wszystkie miejsca użyteczności publicznej, wypraszając łaskę Bożego Miłosierdzia.
    W Godzinie Miłosierdzia nasz kapelan błogosławił Najświętszym Sakramentem na drodze między klasztorem Sióstr Pasterek a stacją PKP w Świętej Katarzynie. W łączności z posługującymi Kapłanami w Polsce i na świecie. #koronawirus Father Piotr W. Wiśniowski, EWTN Polska

  10. Elizeusz pisze:

    Trzeba nam koniecznie pisać listy w obronie ks. abp A. Dzięgi, bo już donieśli na policję:
    https://www.pch24.pl/tygodnik-powszechny-i-szymon-holownia-atakuja-biskupa–powodem-komunia-do-ust,74647,i.html

    • wobroniewiary pisze:

      Hołownia i przyjaciele donieśli na ks. abpa na policję

      „List arcybiskupa jest nie tylko szczytem głupoty i pastoralnej niefrasobliwości. Stanowi zachętę do nieprzestrzegania zasad higieny, krytycznie ważnych w czasie trwającej epidemii. Oby ta głupota i niefrasobliwość, ta „epidemiologia mistyczna” nie kosztowała czyjegoś zdrowia, albo życia. Jest ona też aktem pogardy (choć słowa deklarują co innego) wobec tych, którzy dziś, z narażeniem własnego zdrowia, z epidemią walczą.
      Dlatego z uznaniem przyjąłem postawę moich szczecińskich przyjaciół, którzy złożyli dziś w tej sprawie zawiadomienie na policji”

      • Paweł pisze:

        Cytat: „Ze smutkiem patrzę, jak biskupi, którzy mieli być pasterzami, rozpaczliwie zdają się szukać drogi, która pogodzi pobożność z NAUKĄ i która nie narazi ich na krytykę radykalnych środowisk”.
        – Odpowiem tak: to jest bardzo trudna sprawa, która wymaga wielkiej roztropności, ale FUNDAMENTEM prawa PAŃSTWOWEGO musi KONIECZNIE być DEKALOG, a same nauki ścisłe (przyrodnicze) tu NIE WYSTARCZĄ!
        Czyli innymi słowy: sam DOWÓD naukowy z dziedziny nauk ścisłych [jeżeli faktycznie go mamy w danej BARDZO KONKRETNEJ sprawie, i to ze 100%-ową pewnością, czyli taką, jakiej WŁAŚNIE wymagają zawsze – a już zwłaszcza w naszych czasach – nauki ścisłe] NIE WYSTARCZY do godziwego ustanowienia powszechnie obowiązującego PRAWA państwowego, jeżeli abstrahuje się tu (zwłaszcza w złym duchu lub choćby: nie starając się należycie o działanie wg własnej NAJLEPSZEJ wiedzy i woli każdego) od ODNOŚNYCH TREŚCI DEKALOGU, które w odpowiedni sposób OBOWIĄZUJĄ WSZYSTKICH zawsze i wszędzie, jeśli nie w sposób przekazany jednoznacznie i wystarczająco za sprawą działania Opatrzności Bożej, to w sposób domyślny [należący do sfery rozumu i sumienia], choć wtedy ściśle adekwatny do świadomości i wolności każdego!!!
        Prosimy więc o 100%-owo pewne DOWODY z dziedziny nauk ŚCISŁYCH – przy CAŁYM w tej sprawie poszanowaniu DOBRYCH OBYCZAJÓW oraz „miru” kościelnego – na temat „zakaźności” stosowania np. wody święconej z kościelnych kropielnic przez lud Boży w dobie tego typu epidemii, jak obecna!!!
        I DOPIERO PO OTRZYMANIU takich UDOKUMENTOWANYCH NAUKOWO dowodów możemy mówić o czymkolwiek więcej, jak np. o rzekomo ewidentnej „zakaźności” WSZELKIEGO udzielania Komunii św. do ust KOMUKOLWIEK czy też o tak krzykliwie tu NARZUCANEJ, a nie udowodnionej zasadności i rzekomej konieczności wprowadzania aż tak OPRESYJNYCH i APODYKTYCZNYCH uregulowań „policyjnych”, jakie są tu sugerowane czy wręcz postulowane!!!
        Z Bogiem, Panie H.! Szanujmy się nawzajem! A „musi – to na Rusi”, jak to mówią…

      • Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

        Módlmy się i za ludzi rzekomo wierzących… ach groby pobielane i obłudnicy, pierwsi dostrzagają atak na zalecenia Episkopatu a sami za srebrniki poparcia popierają tabletkę,, dzień po”
        ale cóż pokutujmy i prośmy Boga: Zachowaj nas Panie od takich ludzi

        • Maggie pisze:

          Wyjaśnia to zjawisko, poniekąd filmik jaki niżej umieściłam „Ja,katolik. Co wspólnego mają Pachamama .. i coranavirus

  11. wobroniewiary pisze:

    Kiedy przygotowywano się do wybicia pierwszych medalików Matki Bożej Niepokalanego Poczęcia, w Paryżu wybuchła straszliwa epidemia cholery. Zaraza zaczęła pustoszyć Francję 26 marca 1832 i trwała aż do połowy tego roku. Już 1 kwietnia zmarło 79 osób, 2 kwietnia – 168, zaś dnia następnego – 216. Liczba ofiar wzrastała w zastraszającym tempie, aby dziewiątego dnia epidemii osiągnąć 861 osób. Według danych oficjalnych zmarło wówczas w sumie 18.400 osób.
    Dnia 30 czerwca zakonnice z klasztoru Córek Miłosierdzia rozpoczęły rozdawanie 1500 medalików wśród osób dotkniętych epidemią. W bardzo krótkim czasie epidemia ustąpiła!

    • eska pisze:

      Ciekawe, czy medaliki byly dezynfekowane czy naukowo rzecz biorąc przenosiły zarazki cholery…
      Jestem członkiem Apostolatu Maryjnego (czyli Stowarzyszenia Cudownego Medalika) i rozpowszechniam właśnie tą historię.
      A tych, którzy powołują się TYLKO na naukę chętnie bym zapytała, jak naukowo wytłumaczą obecność ludzkiej tkanki w „białym pszenicznym opłatku” – czyli cuda eucharystyczne w Sokółce, Legnicy i wszystkie inne. Po coś nam Pan Bóg te cuda dał. Może po to, abyśmy wierzyli, że choć On sam dał światu prawa funkcjonowania, na których opiera się nauka (różne prawa fizyki itd.), to też i On sam jest w stanie je przekraczać i obchodzić. Bo jest panem również tych praw i zasad nauki. One nie są oderwane od Boga – to Bóg je stworzył. I choć wg praw nauki nie da się chodzić po wodzie, to jednak Jezus chodził i Piotrowi mówił, że też jest w stanie – o ile pójdzie z wiarą. I choć wg praw nauki drzewa stoją twardo w jednym miejscu, zakorzenione w ziemi, to jednak Pan Jezus nauczał apostołów i nas naucza, że gdybyśmy mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to moglibyśmy takie drzewo mogli swym poleceniem przesadzić w morze. Mocą wiary we Wszechmogącego Boga.
      „Cóż ja jestem, a cóż Ty, o Panie, Królu chwały – chwały nieśmiertelnej. (…) O, ale gdyby to tylko król, ale to Król królów, Pan panujących. Przed Nim drży wszelka potęga i władza” (Dz 1810)

      Bardzo chciałabym pójść na Eucharystię i przyjąć Pana Jezusa. Ubolewam bardzo, że biskup mojej diecezji nie wykorzystał możliwości pozwolenia na obecność do 50 osób na Mszy św. lecz zaostrzył zakaz pozwalając przyjść tylko tym, którzy zamówili intencję Mszy św. W niedzielę łączyłam się on-line i nie mogłam przestać płakać. Cierpienie rozrywające serce.

  12. Maria pisze:

    Dziękuję Bogu za pasterza, który troszczy się o swoje owce zgodnie z Bożym nakazem.

  13. la80 pisze:

    Niestety to tylko list. Rzeczywistość jest taka że w szczecińskich kościołach od tygodnia nie ma wody święconej. Podobnie było kiedyś z apelem biskupa o adoracje całą dobę w intencji nowych powołań. W parafiach odczytano tylko apel, ostatecznie nie zorganizowało się wystarczajaco czuwajacych lub w ogóle nie podjęto adoracji mimo chętnych. Albo biskup sobie a księża sobiea albo biskup piszę a potem sam tego nie egzekwuje.

  14. wobroniewiary pisze:

    Watykan: Papież poszedł pieszo do kościoła San Marcello, by modlić się o zakończenie pandemii

  15. wobroniewiary pisze:

    A od sadysty-dręczyciela dowiedziałam się, że zostałam poparzona, bo (dla mamony!!!) pracowałam dziś w niedzielę – robiąc wpisy na tej stronie…

    (…) W tym Dniu Pańskim jakim jest Niedziela, nie będziesz prowadziła witryny internetowej – nie będziesz robiła żadnych wpisów!
    Bo:
    „Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze?
    Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie».
    (Łk 16, 10-13)

    • Daisy pisze:

      Bogu niech będą dzięki za tę stronę.
      Otaczam modlitwą Panią i całą wspólnotę Wowitową.

    • Darek pisze:

      Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus! Kochani dostąpiłem łaski i gościła w moim domu ikona Świętego Michała Archanioła zawierzyłem Jego opiece całą naszą rodzinę WOWIT z Panią Ewą na czele.

    • Maggie pisze:

      Dla Mamony⁉️ 🤕🔨 – prawdziwe fixum dyrdum paradoxum .. w głowie, tego prześladowcy, tj głowie, którą prof. Ziembiński (spec od prawa międzynarodowego i logiki) nazwałby swoim słynnym określeniem: podstawkiem do kapelusza.

      Ty Ewo służysz przede wszystkim Panu Bogu i się oddałaś serdecznie Matce Najświętszej. Prowadząc WOWIT’ową Rodzinę nam wszystkim pomagasz … WIĘC niech ten stalker, uważa .. bo podłość w jego pomówieniach i prześladowaniach budzi Gniew Boży.
      Niech Pan Bóg obdarzy go Łaską przejrzenia, przebaczenia i przemiany i 🤐🚫 tj nie robienia z mowy wyświechtanej jadem cholewy.

      @Darek: Bóg zapłać❣️ 🙏🏻💕

      • babula pisze:

        „Pracowałaś” w niedzielę dla mamony ? a on Cię pouczył oczywiście w czynie społecznym… Biedny – jemu szatan płaci satysfakcją z cudzego cierpienia.

  16. Czytelniczka pisze:

    Bóg zapłać za te słowa z całego serca. Byłam dzisiaj w swoim kościele na mszy. Łzy same płynęły, choć tak bardzo broniłam się.

  17. Piotr pisze:

    Bardzo czekałem na te wpisy! To był dla mnie znak od Boga.

  18. Renata pisze:

    Ja również się popłakałam wczorajszej na Mszy. Płakałam nie że strachu lecz z BÓLU. Czulam jakbyśmy Jezusa ponownie krzyżowali!!! Byłam na Mszy niedzielnej w gronie niecałych 20 osób, nie potrafiłam jej opuścić mimo zakazu naszego biskupa. Jeśli zrobiłam źle Bóg mnie za to osądzi choć nie czuję się jakbym zrobiłam coś złego. W spowiedzi zapytam o to księdza dla pewności. Jestem wierna Jezusowi, jemu będę posłuszna. Czuwam na modlitwie abym się nie zatraciła w tej sytuacji. Bóg nas osądzi z każdego czynu, pamiętajmy. Za każdy grzech odpokutujemy za życia lub po śmierci…Z Bogiem kochani😊
    P.S. Wasze komentarze podniosły mnie na duchu😊 Dziękuję Ewo za Twoją pracę mimo choroby🥰

    • Kasia pisze:

      Tez byłam z nastoletnim synem na 7 na Mszy. Bylo ok 40 osob. Proboszcz wyszedl stanal z tylu i chyba liczyl, potem poszedł do konfesjonalu. Zalecali przyjmowanie ne rękę Komunii i ksiądz pokazywał jak to robic…jednak moze ze 3 osoby na rękę przyjęło..wiekszosc na klęcząco i do ust. Ja też płakałam co chwile i nie moglam sie powstrzymac. Bylam u spowiedzi i proboszcz mi powiedzial zebym pomodlila sie w intencji kosciola bo jest pogrążony w żałobie dziś. Moj syn, ktory jest lektorem , twierdzi, że proboszcz smutny i przybity chodził. Moj mąż byl na 8.30 i okolo 20 osob bylo. Postanowilismy nie brac 3 latki. Chciałabym jeszcze napisać, że ja wczoraj czułam powagę tej Mszy i takie sacrum, jak nigdy wczesniej. Ludzie modlili się sercem, to było „czuć”. Mimo tego, ze było nas mało czułam ogromną moc modlitwy. Na koniec wszyscy na kolanach odspiewalismy Suplikacje.

      • Longin pisze:

        U nas ksiądz powiedział na Mszy dla ok.30 osób – abyśmy nie czuli się jakoś szczególnie wybrani, że tu jesteśmy – bo to nie nasza zasługa ale działanie łaski.
        Pewnie miał rację, choć z drugiej strony myślę, że przecież to też wyraz naszego świadectwa, bowiem tylko w ten sposób możemy zamienić apatię (jako jeden ze skutków zamknięcia w domach) w gorliwość. Może właśnie tak wyraża się też nasze posłuszeństwo Panu Bogu, które jest przed posłuszeństwem człowiekowi…

    • Małgorzata K. pisze:

      Abp Andrzej Dziega to Anioł Boży. Dziękuję Bogu za takiego Pasterza. Gdy takich będziemy mieli, to nie zginiemy 🙂
      Święta Prawda co napisał, uznaję ją i stosuję, zwłaszcza, że w mojej diecezji (na szczęście!) jest nadal woda swiecona, Kościoły są otwarte, a Komunię św. w mojej parafii przyjmuje się do ust. Jest tylko ta zasada, by nie było więcej niż 50 osób w kościele na Mszy św.
      Szczęść Boże Wam Wszystkim 🙂

  19. espada pisze:

    Myslalam ze msze sa odwolane?

  20. Magda pisze:

    Dziękuję Arcybiskupie za słowa i odwagę. W modlitwie pozostaje .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s