Musisz przez koronowirusa przyjmować Komunię św. do rąk? – przeczytaj piękne świadectwo Marcina

(…) Co do specjalnej chusteczki jeszcze, to została pięknie obszyta, odpowiednio zaprasowana, żeby ładnie wypełniała dłoń. Nie jest wkładana do kieszeni, tylko do estetycznego pudełka, również specjalnie na ten cel zakupionego. Komunia Święta przyjmowana na kolanach, kapłan kładzie hostię na chusteczkę. Hostii nie dotykamy, tylko przez chusteczkę wkładamy do ust – jak instruowała w objawieniu Maryja. W mojej skromnej opinii – jest GODNIE, czas poświęcony na przemodlenie tematu i przygotowania nie był stracony, bo klękając i przyjmując Hostię w ten sposób miałem pełną świadomość, że przychodzi do mnie Władca Wszechświata. Pan, na którego przyjście poczyniłem przygotowania…

Całość świadectwa Quis ut Deus (z komentarza w poprzednim wpisie):
W mojej Parafii od piątku „uprasza się” o przyjmowanie Hostii na rękę. Usunięto wodę święconą, zdezynfekowano kropielnice. Na znak pokoju nie podaje się ręki.
Byłem porozmawiać z proboszczem w sprawie tego ogłoszenia, poinformowałem o możliwości przyjmowania Pana Jezusa na specjalną chusteczkę, zgodnie z objawieniami Najświętszej Panienki w Trevignano Romano. Począwszy od Mszy Św. sobotniej, poprzez Msze niedzielne, ksiądz proboszcz był łaskaw wspominać o tej możliwości, wspominając o różnej wrażliwości wiernych w tej materii.
Wspomniałem również i dostarczyłem informacje na temat elektronicznej kropielnicy / dyspensera wody święconej. Pomysł się spodobał.

Co do specjalnej chusteczki jeszcze, to została pięknie obszyta, odpowiednio zaprasowana, żeby ładnie wypełniała dłoń. Nie jest wkładana do kieszeni, tylko do estetycznego pudełka, również specjalnie na ten cel zakupionego. Komunia Święta przyjmowana na kolanach, kapłan kładzie hostię na chusteczkę. Hostii nie dotykamy, tylko przez chusteczkę wkładamy do ust – jak instruowała w objawieniu Maryja. W mojej skromnej opinii – jest GODNIE, czas poświęcony na przemodlenie tematu i przygotowania nie był stracony, bo klękając i przyjmując Hostię w ten sposób miałem pełną świadomość, że przychodzi do mnie Władca Wszechświata. Pan, na którego przyjście poczyniłem przygotowania.

I teraz ważne:
Nie piszę o tym wszystkim, żeby się chwalić, ale żeby zachęcić do podjęcia rękawicy rzuconej przez siły ciemności. Żeby zachęcić do walki, żeby się nie dać! Bo że jest to atak, nie można mieć najmniejszych wątpliwości. Za ruch Episkopatu i decyzję biskupów w diecezjach odpowiadać nie możemy i wpływu na to mamy. Ale na to co z tym zrobimy my i nasze rodziny, już tak. 

„Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat” J 16,33

Od Administracji:
Proszę nie traktować tego wpisu jako pochwały do przyjmowania Komunii św. do rąk. Ja mam tę łaskę, że mogę przyjmować Pana Jezusa w Komunii świętej na kolanach i do ust. Ale nie każdy, powtarzam – NIE KAŻDY – ma taką łaskę . I nie od  świeckich to zależy, ale od decyzji kapłana. Dlatego nie pysznijmy się, ale módlmy się i dziękujmy Bogu, że przez Maryję podsuwa nam rozwiązania na takie trudne przypadki

Bp Athanasius Schneider o przyjmowaniu Komunii św.
przez specjalną chusteczkę

Lepiej przyjąć Duchową Komunię, niż Komunię Świętę „na rękę” – powiedział bp Athanasius Schneider, komentując praktykę przyjmowania Najświętszego Sakramentu we Włoszech, gdzie panuje strach przez zarażeniem koronawirusem.

W opinii bp. Schneidera istnieje możliwość przyjęcia Komunii Świętej inaczej niż bezpośrednio do ust. Chodzi o przyjęcie jej poprzez specjalną, czystą chusteczkę nazywaną puryfikatorem. Ten sposób udzielania Komunii nie jest jednak praktykowany przez zdecydowaną większość kapłanów. Jeśli Komunia nie jest udzielana do ust, zwykle księża udzielają jej na rękę. Tak dzieje się w wielu kościołach we Włoszech, co tłumaczy się potrzebą zachowania higieny i ochrony przed zarażeniem koronawirusem.
Za: www.pch24.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

78 odpowiedzi na „Musisz przez koronowirusa przyjmować Komunię św. do rąk? – przeczytaj piękne świadectwo Marcina

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Hala pisze:

      Mam pytanie, jak powinien postąpić ksiądz, gdy komunikant spadnie mu na podłogę? Czy może go pocałować i włożyć z powrotem do kielicha, czy jednak odłożyć, aby później rozpuścił się w naczynku z wodą. Wczoraj na Mszy świętej ksiądz włożył komunikant do kielicha.

      • Joan pisze:

        Ja poprosilam kiedys o podanie mi tego z ziemi.

      • Joanna pisze:

        fragment w którym jest mowa o takiej sytuacji – ksiądz powinien tę Hostię spożyć :(….)Wkrótce zaczęto okłamywać wiernych, jakoby ksiądz postąpił według wytycznych[2], lecz oto nawet w nowym mszale posoborowym – głęboko odmiennym od poprzedniego, a wytworzonym przy współ­udziale siedmiu protestantów[3] – we wstępie napisano: „Jeżeli upadnie Hostia lub jakaś jej cząstka, to należy ją ze czcią podnieść”[4]: „ze czcią (reverenter)”, więc na pewno nie po to, by ją rozmoczyć w wodzie, a potem zawiesinę wylać[5], lecz by ją dać do spożycia lub samemu spożyć, choćby nawet – dla nadwrażliwych na rzekomo brudną Hostię, lecz odpornych na brud banknotów dotkniętych tysiącami rąk – po lekkim Jej otarciu o białe płótno mszalne (purificatorium). Potwierdzają to kolejne słowa tegoż miejsca, gdzie pojęcie wylewania wprawdzie występuje, lecz odnosi się tylko do drugiej Postaci, bo napisano: „Gdyby zaś rozlała się Najświętsza Krew, to miejsce, na które spłynęła, należy obmyć wodą, a [tę] wodę [zebraną] wlać do kościelnej studzienki (sacrarium)”[6].”
        https://sacerdoshyacinthus.com/2016/08/18/o-benedykt-huculak-cud-w-legnicy-to-odpowiedz-na-ponowne-zbezczeszczenie-hostii/

    • Maria pisze:

      Dziękuję za portal „w obronie wiary i tradycji” i za wszystkie dobre czyny i dzieła. Szczęść Boże!

  2. Margo pisze:

    Komunia tylko do ust – jak dla mnie.
    Pieknie to rozwaza ks. Jacek Pędziwiatr na stronie

    https://deon.pl/kosciol/komentarze/drenaz-kropielnicy-i-zamrnowana-szansa,783279

    W artykule” Koronawirus, drenaż kropielnicy i zmarnowana szansa” czytamy:
    Ciekaw jestem, czy ktoś przeprowadził kiedykolwiek badania dotyczące rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych na skutek przyjmowania Komunii świętej do ust. Zarażenie drogą kropelkową – jak w przypadku koronawirusa – następuje poprzez inhalację, a więc przyjęcie materiału chorobotwórczego do płuc. Zatem związek między rozprzestrzenianiem się choroby a Komunią może być dość wątły i czysto hipotetyczny. Sądzę, że gdyby był oczywisty, Polska, jako kraj stosunkowo dużej liczby wiernych przyjmujących Komunię świętą do ust, już dawno byłaby światowym potentatem w szerzeniu chorób zakaźnych. A jakoś nie jest.

    Smutne to pise powyzszy ksiadz ,ze

    ”Zamiast przypomnieć narzędzia, jakimi dysponuje Kościół w kwestii chorób, weszliśmy w rolę inspekcji sanitarnej. Zatroszczyliśmy się o meliorację kropielnic i sprowadzenie Komunii świętej do rękoczynów.”

    • wobroniewiary pisze:

      Zgadzam się, ale co ma zrobić ten, który jest stawiany przed faktem dokonanym???
      łatwo nam mówić, bo my mamy na klęcząco i do ust -ale nie wszyscy tak mają jak ja czy inni nieliczni…

      • Witek pisze:

        Tak trzeba stwierdzić stanowczo iż Ewa kolejny raz miała rację. Mówienie że tak nie powinno być jest słuszne, ale skuteczna może być jedynie modlitwa, modlitwa i modlitwa za Biskópów i Kapłanów. Mam nadzieję, że jeszcze w Polsce nie będzie z próżno i znajdzie się odpowiednia liczba osób, która wystarczy, aby Bóg nie zesłał tego na nas.

      • Joan pisze:

        Jeszcze pytanie, czy na chusteczke udziela..

      • Olga pisze:

        Szukalabym kościoła, gdzie mogę Przyjąć Pana Jezusa bezpośrednio do ust

        • wobroniewiary pisze:

          Ja też (mam duży wybór) a nawet księży, którzy by u mnie w domu odprawili Mszę św., ale powiedz to tym, którzy mieszkają na obczyźnie!

          Czy bp Schneider nie zna problemów i dlatego nie napisał o Komunii duchowej i na chusteczkę?
          Nie bądźmy mądrzejsi, dopóki sami nie staniemy w takiej sytuacji

  3. Janina pisze:

    Też czytałam to Objawienie. Póki co, u nas jeszcze podają do ust, ale trzeba mieć na uwadze, że powstanie zakaz. Świetny pomysł z tym pudełeczkiem. Myślałam o chowaniu jej do książeczki od nabożeństwa, ale pudełeczko jest lepsze. Tylko prosiłabym, żeby na mój komentarz odpowiedział ksiądz, ponieważ do rozpatrzenia jest pewien szczegół. Na pewno na chusteczce pozostaną drobniutkie partykuły Najświętszego Ciała. Można spróbować wylizać, o ile się wszystko da. Chusteczkę trzeba by mocniej ukrochmalić, żeby krochmal zalał szczeliny w tkaninie. I jeszcze jedno pytanie do księdza. Jak to potem prać? Z tego co wiem, na przykład korporały, zanim do prania weźmie się kobieta, spłukuje najpierw ksiądz, wylewa wodę do specjalnego otworka za ołtarzem głównym, a w nowych kościołach tych otworków nie ma, a my mamy tylko kanalizację, gdzie nie powinna w żadnym wypadku trafić woda od prania takiej chusteczki ze względu na niebezpieczeństwo spłukania partykuł Ciała Pańskiego. I co do chusteczki, w odległych latach kobiety przyjmowały Ciało Pańskie właśnie na chusteczkę. To tyle mojego komentarza, czekam na odpowiedź kapłana.

    • wobroniewiary pisze:

      Wypłukać i podlać np. w tej wodzie kwiatki

      • Iwona pisze:

        czy to nie jest tak, jakbyśmy wyrzucali Ciało I Krew Pana Jezusa na ziemię? Też mnie nurtuje pytanie o to, co zrobić z chusteczką …

        • Paweł pisze:

          Katechizm Kościoła Katolickiego: „1377 Eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w chwili konsekracji i trwa, DOPÓKI TRWAJĄ postacie eucharystyczne.” – http://www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkII-2-1.htm
          Natomiast „postacie eucharystyczne” – to jest „kształt, kolor, smak i zapach chleba i wina”, a więc kiedy te przymioty zanikają (np. wskutek rozpłynięcia się Hostii w wodzie), to Pana Jezusa pod tym postaciami JUŻ NIE MA!
          I jeszcze drugi cytat z mojego zeszytu do religii (notabene: jedynego zeszytu z lekcji, jaki mi się zachował z całych 12 lat szkolnych, choć na religię chodziłem tylko raz kiedyś przez jedne wakacje u babci): „Pan Jezus jest obecny [w Komunii św.] tak długo, dopóki są postacie, tj. około 15 minut [po przyjęciu Komunii św.]”. Siostra zakonna – katechetka (augustianka) nam to wszystko dokładnie, zdanie po zdaniu dyktowała, a nawet robiła w zeszycie szkice rysunków, żebyśmy w domu uzupełnili i pokolorowali.

  4. Beata pisze:

    Dziękuję za to piękne świadectwo. Jeśli zajdzie taka potrzeba to też przygotuję taką chusteczkę. Ale moja troska sięga dalej, do moich nastoletnich dzieci, dla których księża są dużym autorytetem. I jeśli księża im powiedzą, że na rękę jest dobrze i nie potrzeba chusteczki, to niestety, ale mnie i tak nie posłuchają. Bardzo się staraliśmy z mężem by dzieci były blisko Kościoła, i one teraz bardzo liczą się z tym, co słyszą od katechetów albo księży prowadzących grupy młodzieżowe

  5. Maria pisze:

    Módlmy się. Bóg pomoże nam, jeśli będzie widział, że potrzebujemy Go.

  6. jacex pisze:

    + Christus vincit !
    Ile osób posiada na stanie np mikroskop ?. Nie ma co się łudzić,że wszystko ok z tymi chusteczkami(ale jakie będą tego następstwa?).Na tych chusteczkach zawsze jakieś drobiny pozostaną i pomimo nawet starannego sprawdzania zawsze jakieś drobiny(choćby mikroskopijne) Ciała Pańskiego zostaną niezauważone ,więc wyrzucone – zbeszczeszone. Sprawa jest zbyt poważna i tutaj musiałby się wypowiedzieć jakiś autorytet np: kard Burke, kard Saraah, abp Lenga,bp Shnaider,….

    • wobroniewiary pisze:

      Nieprawda, bo podobnie jest z bielizną kielichową. Ks. Adam już dawno mi powiedział, że taką bieliznę się płucze a wodą z płukania podlewa np. kwiatki czy trawę

    • wobroniewiary pisze:

      Pytasz i masz 🙂

      Lepiej przyjąć Duchową Komunię, niż Komunię Świętę „na rękę” – powiedział bp Athanasius Schneider, komentując praktykę przyjmowania Najświętszego Sakramentu we Włoszech, gdzie panuje strach przez zarażeniem koronawirusem.

      W opinii bp. Schneidera istnieje możliwość przyjęcia Komunii Świętej inaczej niż bezpośrednio do ust. Chodzi o przyjęcie jej poprzez specjalną, czystą chusteczkę nazywaną puryfikatorem. Ten sposób udzielania Komunii nie jest jednak praktykowany przez zdecydowaną większość kapłanów. Jeśli Komunia nie jest udzielana do ust, zwykle księża udzielają jej na rękę. Tak dzieje się w wielu kościołach we Włoszech, co tłumaczy się potrzebą zachowania higieny i ochrony przed zarażeniem koronawirusem.

      http://www.pch24.pl/komunia-swieta-na-reke-w-czasach-koronawirusa–bp-schneider-zabiera-glos,74337,i.html

  7. Quis ut Deus pisze:

    Odnośnie komentarza Margo – zapewniam Państwa, że sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, niż się wielu w tej chwili wydaje. W moim kościele, proboszcz odwołał się do V przykazania, wskazując na odpowiedzialność za drugiego człowieka…
    W piątek przyjąłem Komunię na sposób duchowy, a później pawie pół nocy biłem się z myślami.
    Po głębokim namyśle stwierdziłem, że każdy człowiek, włączając kapłana, ma prawo do strachu przed chorobą. Ludzie są różni i należy to uszanować, nie mam prawa ich osądzać. Uparte trwanie w przyjmowaniu na sposób tradycyjny wywołałoby zgorszenie i pozór, że nie dbam o drugiego człowieka, że za nic mam Boże przykazania i zalecenia kapłana…
    Doszedłem do wniosku, że Maryja jest GENIALNA i podała nam iście Salomonowe rozwiązanie. Przyjmuję na rękę? Absolutnie nie.
    Klęczeć przy tym można? Jak najbardziej.
    Czy jakieś fragmenty Hostii zostaną znieważone? Nie ma takiej opcji.
    Po to nosimy ciągle tą samą chusteczkę, żeby nam nigdzie nic nie wypadło. Szukając dokładnego tłumaczenia poszczególnych wyrazów tego objawienia można znaleźć takie, że mamy o tą chusteczkę dbać, jak i takie, że mamy ją CHRONIĆ.

    Odnośnie pomysłów co potem, chętnie posłucham tutaj rad mądrzejszych od siebie. Początkowo mój plan był taki, że jak się to szaleństwo skończy, zamierzałem zanieść ją księdzu proboszczowi i poprosić o właściwe postąpienie, w końcu nie na wszystkim muszę się znać.

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękuję Ci za Twoje świadectwo – musiałam zrobić z tego wpis 🙂

      • HaniaLwl pisze:

        Ja też dziękuję za to świadectwo. Dodało mi otuchy. Moja rodzina miała jak na razie to szczęście, że mimo nakazu Biskupa, ksiądz na razie zgodził się nadal nam podawać Komunię Św. do ust. Natomiast obawiam się, że to tylko kwestia czasu, kiedy inni parafianie przyjmujący Komunię na rękę, zaczną się denerwować, że ich narażamy. U nas chusteczki obszyte i uprasowane czekają. A co ekspertów, to Biskup A.Schneider opowiedział się za taką formą przyjmowania Komunii, jeśli nie ma innej możliwości lub też Komunią Duchową. Słyszałam też, że Komunia podawana na materiał, na rękę, podnoszona przez ten materiał do ust była też praktykowana przez chrześcijan pierwszych wieków.

      • Rita pisze:

        Wypowiem się jako lekarz.
        Chusteczka ma jak najbardziej uzasadnienie epidemiologiczne. Bo kapłan podając na nią Ciało Chrystusa nie dotyka nawet przypadkiem ręki osoby, która je przyjmuje. I odwrotnie, propozycja Komunii Św. na rękę jest kompletnie nieprzemyślana przez Episkopat i nie ustalona z lekarzami. Przecież ludzie chorzy mogę tuż przed przyjęciem Komunii Św. na rękę, wytrzeć ręką nos. Na rękach tych osób mogą być wirusy, a kapłan podając Komunię Św. na gołą rękę przecież może jej dotknąć i dalej przenieść tą ręką wirusa do innej osoby.I sam się zarazić jeśli ręką dotknie przypadkiem ust. Jeśli nasili się epidemia, to można bezpiecznie przyjmować Komunię Św. nadal.Nie ulegajmy panice. Po każdym podaniu Ciała Chrystusa kapłan może żelem zdezynfekować ręce i kolejna osoba nie będzie się obawiała,że się zarazi. Komunia Św. potrwa trochę dłużej.
        Ważne też, żeby osoby chore pozostawały w domach i przyjmowały Komunię Św. w sposób duchowy. Osoby chore nie mają grzechu pozostając w domu. A mogą go mieć, jeśli świadomie będąc w trakcie infekcji wirusowych zarażają innych w kościołach. Jest wiele takich osób, które bagatelizują temat. Sama dzisiaj siedząc w ławce podczas Mszy Św. słyszałam non stop pokasływania i wycieranie nosów. Potem te osoby podawały ręce innym na znak pokoju. Nie róbmy tak teraz, zwłaszcza, jeśli jesteśmy chorzy !. W tej chwili osoby z koronawirusem mogą być wśród nas i o tym nie wiedzieć. Wirus jest w Polsce.Tak wiec rada Maryi jest bardzo na czasie i to jest najlepsze rozwiązanie. No i oczywiście na jakiś czas wstrzymajmy się z podawaniem rąk na znak pokoju. Zrobimy to za miesiąc miejmy nadzieję.

        • wobroniewiary pisze:

          Zgadzam się całkowicie 🙂

          Moja córka miała grypę i dziś 1-szy raz była w kościele od 2 tyg.Ale wyprowadzam ja na dwór stopniowo, do kościoła samochodem i z boku klasztoru, gdzie było tylko 5 osób (z nią i ze mną). Jutro do lekarza na kontrolę i na 5 min. do sklepu (małego, po podstawowe zakupy)
          Dwie niedziele nie była w kościele, bo była chora – i grzechu nie ma. Przecież „ważniejsze posłuszeństwo jak nabożeństwo”.
          Mszę św. oglądała z Jasnej Góry i Komunię św. przyjmowała duchowo.

        • eska pisze:

          „Pokasływanie i wycieranie nosa”… Cała ta sytuacja jest trudna dla mnie jako dla osoby cierpiącej na nietolerancję histaminy i nadreaktywność oskrzeli. Wystarczy, że się czegoś napiję albo zjem i mam zabite zatoki (ale to reakcja jakby alergiczna) albo kaszlę pół dnia – w zależności od produktu. Albo jak ktoś blisko mnie będzie poperfumowany – nie ma siły, żebym nie kasłała, choć staram się to zdusić. A tabletki przeciwhistaminowe wycofano z Polski, a ostatnio także z Czech, gdzie je jeszcze mogłam kupić. (Problem zdrowotny jest bardziej skomplikowany, ale tu wszystkiego nie piszę, w każdym razie post eucharystyczny mnie nie ratuje). I tylko czekam, kiedy przez tego koronowirusa zacznę czuć się w kościele nieproszona przez innych wiernych, kiedy będą mi czynić uwagi, żebym do kościoła nie przychodziła… A przecież nie napiszę sobie na czole historii choroby…
          No cóż, zawierzam to Matce Najświętszej – Ona wszystko wie. ❤
          Póki co dziś zabieg w szpitalu, a konsekwencje ofiarowane za Anię z Anglii i osoby w podobnej sytuacji.
          Pamiętam w modlitwie o intencjach wowitowych +++

    • Kazimierz Michał pisze:

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryją Niepokalana!

      Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszów uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty».
      (J 7, 47-49)

      (…) Ps
      Oj, wy „chusteczkowcy”, sprawiający pozory pobożności! Nie rozdzierajcie waszych szat (kajfasze), ale rozerwijcie raczej wasze serca, ludzie chwiejni, bo z wami dalsza krucjata jest niemożliwa!

      • wobroniewiary pisze:

        Sorry za dosadność, ale spadaj tam, gdzie stale pisujesz czyli na stronę MBM!
        Apage satanas!

      • Paweł pisze:

        Syr 3, 26 Serce TWARDE na końcu dozna klęski,
        a MIŁUJĄCY NIEBEZPIECZEŃSTWO – w nim zginie.
        27 Serce twarde obciąży się utrapieniami,
        a ZUCHWALEC będzie dodawał grzech do grzechu.
        28 Na chorobę PYSZAŁKA nie ma lekarstwa,
        albowiem nasienie ZŁA w nim zapuściło korzenie. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=593
        Prz 20, 6 „DOBROCIĄ” swą chełpi się wielu,
        lecz męża PEWNEGO któż znajdzie?
        7 Sprawiedliwy w prawości swej żyje,
        szczęśliwe po nim są dzieci.
        8 Gdy król zasiada na tronie sędziowskim –
        wszelkie zło rozprasza spojrzeniem.
        9 KTO POWIE: «Ustrzegłem CZYSTOŚCI serca,
        WOLNY jestem OD GRZECHU»? – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=558
        Syr 5, 2 Nie daj się uwieść ŻĄDZOM i SILE,
        by iść za ZACHCIANKAMI swego serca.
        3 Nie mów: «Któż mi ma coś do rozkazywania?»
        Albowiem Pan z całą pewnością wymierzy ci SPRAWIEDLIWOŚĆ.
        4 Nie mów: «Zgrzeszyłem i cóż mi się stało?»
        Albowiem Pan jest cierpliwy.
        5 Nie bądź tak PEWNY darowania ci win,
        byś miał DODAWDAĆ GRZECH do GRZECHU.
        6 Nie mów: «Jego miłosierdzie
        zgładzi mnóstwo moich grzechów».
        U Niego jest miłosierdzie, ale i ZAPALCZYWOŚĆ,
        a na GRZESZNIKÓW spadnie Jego GNIEW KARZĄCY.
        7 NIE ZWLEKAJ z NAWRÓCENIEM do Pana
        ani nie odkładaj tego z dnia na dzień:
        NAGLE bowiem GNIEW Jego przyjdzie
        i zginiesz w dniu wymiaru SPRAWIEDLIWOŚCI. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=595
        Prz 14, 6 SZYDERCA próżno szuka mądrości,
        rozumny łatwo nabędzie wiedzę.
        7 Od człowieka GŁUPIEGO się odsuń:
        rozumnych warg tam nie znajdziesz.
        8 Mądrością rozumnego – POZNANIE swej drogi,
        ZWODZENIE siebie – GŁUPOTĄ niemądrych.
        9 Głupców zwodzi WYSTĘPEK,
        u sprawiedliwych jest łaska.
        10 Serce zna WŁASNĄ swą GORYCZ,
        OBCY nie dzieli jego radości.
        11 Rozwali się dom niewiernych,
        a prawych namiot zakwitnie.
        12 Jest droga, co komuś ZDAJE SIĘ słuszną,
        lecz w końcu prowadzi do ZGUBY.
        13 Serce się smuci i w śmiechu,
        a boleść jest końcem radości.
        14 NIEWIERNE serce z postępków swych RADE,
        jak z czynów swoich człowiek uczciwy.
        15 Wszystko, co mówią, przyjmuje niemądry,
        a człowiek ROZUMNY na kroki swe ZWAŻA.
        16 MĄDRY się boi, od złego UCIEKA,
        a GŁUPI się unosi, czuje się PEWNYM.
        17 Człowiek porywczy popełnia głupstwa,
        a przebiegły jest znienawidzony.
        18 Udziałem łatwowiernych – głupota,
        UMIEJĘTNOŚĆ wieńczy ROZUMNYCH.
        19 Przed dobrymi źli chylą czoła,
        a występni U BRAM sprawiedliwego.
        20 UBOGI niemiły NAWET najbliższemu,
        a bogacz ma wielu przyjaciół.
        21 Kto bliźnim GARDZI – ten GRZESZY,
        szczęśliwy – kto z biednym współczuje.
        22 Czyż ci, co knują zło, nie błądzą?
        Miłość i wierność dla tych, co mają DOBRE zamiary.
        23 Każdy TRUD przynosi ZYSKI,
        gadulstwo – jedynie biedę.
        24 Umiejętność jest wieńcem mądrych,
        koroną NIEMĄDRYCH – głupota.
        25 ŚWIADEK prawdomówny ratuje ludzi,
        oszustwo rozszerza kłamstwa.
        26 W BOJAŹNI Pana jest PEWNA nadzieja,
        dla synów swoich jest On ucieczką.
        27 Źródłem życia jest BOJAŹŃ Pańska,
        by SIDEŁ śmierci uniknąć.
        28 Chwała to króla, gdy naród liczny,
        ubytek ludu – to zguba władcy.
        29 Łagodny – w ROZWAGĘ bogaty,
        porywczy ujawnia głupotę.
        30 Życiem dla ciała jest serce spokojne,
        próchnieniem kości jest namiętność.
        31 Kto CIEMIĘŻY ubogiego, LŻY jego Stwórcę,
        czci Go ten, kto się nad biednym lituje.
        32 Przez ZŁOŚĆ swoją RUNĄŁ niewierny,
        a PRAWY przy śmierci BEZPIECZNY.
        33 W sercu rozumnym jest mądrość,
        i pośród GŁUPCÓW powinna być ZNANA.
        34 SPRAWIEDLIWOŚĆ wywyższa [każdy] naród,
        a czyn haniebny [i haniebne słowo] pomniejsza NARODY. – https://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=552

      • Maria pisze:

        Słusznie albo wierzymy że przyjmujemy Prawdziwego Boga albo nie , jesli nie wierzymy to lepiej nie przyjmować Pana Jezusa bo bez wiary przyjęcie ściągnie na nas gniew Pański

        • wobroniewiary pisze:

          A kto przyjmuje bez wiary?
          „Nie sądźcie a nie będziecie sądzeni!”

          Chyba już dość przerzucania się cytatami z Pisma św. – bo i diabeł umie Je cytować!

    • Joan pisze:

      A ja bede egoistka i nigdy nie odmowie sobie przyjecia Jezusa tylko ze wzgledu na brak mozliwosci przyjecia w najbardziej unizonej postawie. Ja Jego tak bardzo potrzebuje i nie moge zyc bez Komuni, to mnie karmi i bez tego umre Duchowo, nie dam rady na tym swiecie, diabel mnie zje. Jestesmy w czasach wojny i zamachu na wiare, gdzie obowiazuja inne zasady. Wlochy sa przykladem tego co za chwile moze byc. Ja sie karmie ile moge teraz…

  8. wobroniewiary pisze:

    Od dziś w San Giovanni Rotondo Msze św. i nabożeństwa tylko w formie prywatnej. Ludzie mogą łączyć się tylko przez tv lub internet 😦
    Zgodnie z dekretem Prezydenta Rady Ministrów i dzisiejszym postanowieniem Konferencji Episkopatu Włoch we wszystkich kościołach konwentualnych prowincji zakonnej Sant’Angelo i Ojca Pio Braci Mniejszych Kapucynów do 3 kwietnia zostają zawieszone Msze św. dla publiczności przy jednoczesnym zapewnieniu otwarcia kościołów na osobistą modlitwę.

    Święty Ojcze Pio – działaj! Módl się za nami i działaj!!!

    • wobroniewiary pisze:

      Włochy: do 3 kwietnia bez Mszy św. i pogrzebów
      Episkopat Włoch przyjmuje do wiadomości dekret prezydium Rady Ministrów zawieszający do piątku 3 kwietnia uroczystości cywilne i religijne, w tym pogrzebowe – czytamy w komunikacie opublikowanym przez Włoską Konferencję Biskupów

  9. im pisze:

    Po wielu latach po katastrofie w Czarnobylu dziennikarze odwiedzający to miejsce spotkali samotną staruszkę, która nie wyjechała. Jadła to co urosło, nawet grzyby, które były najbardziej napromieniowane i była zdrowa. Opowiadała, że się modliła i wszystko błogosławiła. I ludzie byli zdziwieni mocą błogosławieństwa.
    Ks Jan Bosko w czasie epidemii cholery wysłał do pomocy chorym młodych chłopców dając każdemu medalik Matki Bożej. Nikt nie został zarażony. (Mówiła także o tym wydarzeniu Pani dr Aldona Ciborowska).
    Co ja czynię? Błogosławię ludzi, powietrze, jedzenie-wszystko, co wokół mnie, bo tylko w Mocy Bożej jest dla nas ochrona i nadzieja.

    • Mikael pisze:

      „Modlitwa błogosławieństwa jest odpowiedzią człowieka na dary Boże. Ponieważ Bóg błogosławi, serce człowieka może z kolei błogosławić Tego, który jest źródłem wszelkiego błogosławieństwa” (KKK 2626).

      Błogosławieństwo kapłana w trakcie liturgii czy innych obrzędów jest dla katolików oczywiste. Rzadziej stosowane są inne formy błogosławieństwa – dzieci przez rodziców, rodziców przez dzieci, małżonków nawzajem, pokarmów, domu, dewocjonaliów, pojazdów, siebie samego, a także przed ważnymi wydarzeniami np. przed podrożą, operacją, egzaminem…

      Link do całego artykułu
      http://wrodzinie.pl/blogoslawisz/

      • wobroniewiary pisze:

        Dziękuję, piękny artykuł 🙂
        Jedno z błogosławieństw:

        Modlitwa za dzieci wraz z błogosławieństwem
        Ojcze niebieski, Syn Twój Jezus brał dzieci w objęcia, kładł na ich głowach ręce i im błogosławił. Proszę Cię ustrzeż moje dzieci od wszelkiego zła i wlej na nich obfite Twoje błogosławieństwo.
        Niech wzrastają w latach i rozwijają się w mądrości, otocz ich swoją łaską i miłosierdziem, niech poznają i miłują Ciebie i niech strzegą przykazań, aby osiągnęli szczęście doczesne i wieczne.
        Niech nieustannie znajdują się pod opieką Najświętszej Maryi i Świętych Aniołów Stróżów, teraz i w wieczności.
        Niech was błogosławi i strzeże Bóg Wszechmogący Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen.

  10. wobroniewiary pisze:

    O Santa Madonna!
    Niemcy: Niektórzy księża udzielają specjalnych błogosławieństw rozwodowych
    W Niemczech udziela się błogosławieństw rozwodowych. Niektórzy księża oferują też nabożeństwa, na których rozwodnicy rozbijają naczynia, by przypieczętować rozpad swojego małżeństwa. Te skandaliczne praktyki w tonie aprobaty opisuje półoficjalny portal biskupów

    http://www.pch24.pl/niemcy–niektorzy-ksieza-udzielaja-specjalnych-blogoslawienstw-rozwodowych,74457,i.html

  11. Longin pisze:

    Bardzo dziękuję za ten wpis tobie Ewo oraz jego autorowi Quis ut Deus, bo to nie są błahe problemy, ale kwestie dotykające NAJWAŻNIEJSZEGO SAKRAMENTU tj. EUCHARYSTII, która jest ŻYCIEM KOŚCIOŁA.
    Rzeczywiście u mnie dzisiaj wielu przeżyło prawdziwy wstrząs (akurat byłem w innej parafii) – gdzie nie tylko wszyscy podeszli bez szemrania i przyjęli Ciało Pańskie na rękę w imię tzw.wyższej konieczności, ale sposób podania dyspozycji bezpośrednio przed samą Komunią Świętą, gdzie wyraźnie była mowa o „możliwości” takiej formy jej przyjęcia, która została następnie wymuszona na zasadzie tylko na rękę.
    Widać zatem w tym jakąś przemyślaną strategię działania przez zaskoczenie, lub zdumiewającą nadgorliwość (np. baseny są dalej otwarte)… choć teraz pewnie nie czas na spekulacje tylko konkretną odpowiedź która nie doprowadzi do konfrontacji i zamieszania. Pytanie zatem:
    1. czy można taką chusteczkę gdzieś nabyć, czy zrobić ją samemu (np.u mężczyzn to spory problem?)
    2. pewnie jeszcze za wcześnie ale może znajdzie się komentarz jakiegoś kapłana, najlepiej specjalisty z dziedziny liturgiki na temat np. szczegółów używania takiej chusteczki.

    • wobroniewiary pisze:

      Ja mam zapewnienie, że u nas będzie Komunia do ust, ale mam chusteczkę zarówno z Medjugorie jak i z San Giovanni Rotondo z wizerunkiem św. O. Pio)
      Nie wiem gdzie w Polsce kupić…nie pytałam, bo mi niepotrzebna, a jakby co, to mam te dwie w swojej religijnej saszetce

      • Beata pisze:

        Mam taką prośbę, może wypowie się ktoś kto zna się trochę na szyciu i coś doradzi. Chcę jutro kupić materiał ( len, płótno ?) i poprosić kogoś by mi uszył takie chusteczki. I nie wiem jaki to miałby być wymiar. Na dwie dłonie, czy większą, by lekko zwisała? Myślę też o woreczku strunowym do przechowywania tej chusteczki. Może macie jakieś inne pomysły?

        • E pisze:

          Ja zamówiłam przez internet u pani co szyje pościel z lnu, więc chusteczka będzie lniana z małą listewką jako ozdoba. Co prawda nie wiem jaki dokładnie będzie wymiar, ale podawałam tak, żeby się zmieściła do książeczki do nabożeństwa.

  12. wobroniewiary pisze:

    Jeżeli we Włoszech jest zakaz pogrzebów, to ja się poważnie zastanawiam, co się dzieje ze zmarłymi?
    Zakaz pogrzebów… więc jak wygląda ich ostatnia droga? Ktoś coś wie?
    Może któryś ksiądz się wypowie?

    • m pisze:

      Ten koronawirus jest ,, narzędziem”…
      bez Mszy Świętej wtedy kiedy Jej najbardziej potrzeba, wtedy kiedy Jedynie tylko Ona może pomóc, dać Życie i Zdrowie. W przeszłości jak tak było, to otwierano Kościoły, ponieważ ludzie nie mogli się w nich pomieścić, ponieważ wtedy ludzie wierzyli… Zwycięzcy śmierci, piekła i szatana. Trzeba będzie bronić tego co było dla nas powszechne, normalne jak woda w kranie, woda ze źródła, która nigdy się nie kończy, ofiary Mszy Świętej…

    • Joan pisze:

      W kometarzach czytalam, ze bedzie przymus kremacji i wtedy pogrzeby beda mogly czekac.

  13. Jolantae pisze:

    Proszę o modlitwę za moja umierajaca kuzynkę. Jest bardzo na bakier z Panem Bogiem, do tego przysparza wiele przykrosci swojej siostrze i ludziom wokół. Dzis przyjełam Komunię świętą w jej intencji, ale proszę i Was o wsparcie modlitewne. Bóg zapłać.

    • Robert pisze:

      +++

    • m pisze:

      Szkaplerz zielony, gdzieś jej Pani może włożyć i tą, krótką modlitwę za nią odmawiać. Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami teraz i w godzinę śmierci naszej.
      Szczególnie w tego typu przypadkach jest polecany, a konkretnie to ta modlitwa, wstawiennictwo Niepokalanego Serca Maryi w znaku tego szkaplerza, który nie wymaga nakładania przez Kapłana. Z tego co pamiętam to u Sióstr Szarytek można go nabyć.

      • eska pisze:

        Podobnie jak zielony szkaplerz, „działa” Cudowny Medalik – jest wiele świadectw. Może akurat jest bardziej dostępny.

    • Weronika pisze:

      Jak ma na imię kuzynka ? Podaj jej imię smsem do KORONKI DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO ZA KONAJĄCYCH ( nr telefonu 505 060 205). Wg obietnicy Pana Jezusa w Dzienniczku św.Faustyny Miłosierdzie Boże ogarnie konającego, jeśli przy nim – za niego – będzie odmawiana Koronka do Miłosierdzia Bożego. Odmawiajcie przy kuzynce – za nią -Koronkę do Miłosierdzia Bożego…

      • Weronika pisze:

        Siostry karmelitanki bose znają szczególną modlitwę w nagłej potrzebie, np. o wyproszenie nawrócenia dla umierającego „Telegram do św. Józefa”. Znajdź kontakt do karmelitanek bosych, zadzwoń, proś o modlitwę za kuzynkę. Albo podaj jej imię, ja zadzwonię…

        • Jolantae pisze:

          Dziękuję Weroniko. Już napisalam sms. Kuzynka mieszka daleko od całej rodziny, nie ma nikogo bliskiego kolo niej. Ja ze względu na dzieci nie mogę tam jechać. Jej siostra pojedzie chyba dopiero gdy kuzynka umrze, bo tyle nerwów jej napsuła, a 2ga siostra odciela sie radykalnie od niej, po tym jak zostala przez nia uderzona. Umiera sama, w hospicjum, w nienawiści do wszystkich.

  14. Ania pisze:

    Mam wrażenie, że ten wirus nie przez przypadek ma w nazwie korona. Jak król, zaczyna się tu strasznie rządzić.

  15. Joanna pisze:

    a co jeśli to kapłan jest chory (może mieć wirusa ale jeszcze nie ma objawów, nie wie o tym). Przecież wierzymy w to że przyjmujemy Pana Jezusa, więc jak przyjmując tego który leczy możemy się zakazić. Odprawiane są Msze z modlitwą o uzdrowienie, a teraz Ten którego uwielbiamy w Najświętszym Sakramencie Ołtarza i prosimy o uzdrowienie ma dać nam chorobę? tak wiem że podaje nam Hostię Kapłan, no więc tym bardziej Jezus składa się w ręce Kapłana a my przyjmując Jezusa boimy się że da nam chorobę. Przecież bez Jego woli nic się nie dzieje. To On nas ochrania, to On daje Życie.
    Mocno brzmią mi teraz w uszach słowa o. Augustyna jak proroczo mówił słowa Boże: „okażcie przywiązanie do Mnie” (chodziło o Jezusa w Eucharystii) „czy i wy chcecie by Mnie wam zabrano?”
    „czy rozumiecie po co dałem wam Znaki w Legnicy i Sokółce?”
    Często na tej stronie było mówione, że lęk, niepokój jest zły że nie pochodzi od dobra. A teraz wszyscy ulegamy właśnie temu lękowi, panice. Boimy się ale nie tego, że : „zabrali Pana i nie wiem gdzie go położono” ale tego że przyjmując Jezusa – Życie dostaniemy chorobę: „Ja Jestem drogą Prawdą i Życiem”.

    • Maggie pisze:

      Joanno, dobre spostrzeżenie, bo Kapłan jest bardziej zagrożony .. jako, że nawet z oddechami wiernych może „dostać wirusa”. ALE Kapłan podaje samego Boga, a nie wirusa .. Chrystus jest Bogiem i nie wirusem .. zaś kapłan to człowiek i też musi ochraniać się modlitwą ochronną … w czasie Komunii Św, kiedy w ręku ma Chrystusa, nic mu nie grozi .. lecz w innych okolicznościach i chwili nieuwagi .. kto wie na ile (?) ..

      Wracając do obaw, zarażenia, pamiętajmy, że Ks. Bashobora, dopiero po latach dowiedział się, że zjadł truciznę, ale ku zdziwieniu krewnej podającej trutkę, nic mu się nie stało .. bo ochroniła go siła modlitwy przed/po jedzeniem/u. Do Komunii Św podchodzi się też z modlitwą (przed i po). O ile się nie mylę w 2003 SARS zmarł jeden kapłan .. a Komunię Św podawano na ręce, tak jak zarządził bp Toronto kard. Ambrizič .

      Jeśli mowa o chusteczkach .. to może jeśli .. to każdy mógłby raczej posiadać poświęcone (❗️) niby małe pateno-łyżeczki, na które kapłan nakłada, a które klęczący wkłada do ust i połyka, wkłada do lnianej chusteczki czy woreczka, a w domu spłukuje taką „szufelkę” wodą spływająca prosto na kwiaty ?

      Jeśli zbyt daleko me myśli poszły .. proszę o wykasowanie tego wpisu.

      • Joan pisze:

        Ja to wole sie zarazic od ksiedza wirusem, ktorego zbije witaminami, niz byc narazona na „wirusa grzechu” i byc w szponach demona z powodu braku wzmocnienia duchowego w postaci Sakramentow.

        • Maggie pisze:

          💕Joan mądrze powiedziałaś.
          Wiemy, że Kapłani pracowali i pracują nawet wśród trędowatych … i jak dotąd NIKT❗️ nie odstawiał ich na „boczny tor” i to RAZEM ⁉️z Panem Jezusem Eucharystycznym.

          Św.Jan Bosko, widział czasy ataku na Eucharystię. To ten Święty, który też dodał kiedyś dla zachęty: że JEDNO ‼️Zdrowaś Maryjo: wypowiedziane serdecznie, przewraca piekło do góry nogami.
          💕

          Wirus braku Wiary, jest jak COVID-19 … też inspirowany przez kosmatego, na którego
          JEST dobre wędzidło z ❗️Różańca Świętego.
          Skoro 1-no Zdrowaś ma taką Moc … to co dopiero 10-tek lub ich parę – biorąc jakość i ich ilość: na swych obowiązków czas i miarę.
          💕🙏🏻❣️

    • Maggie pisze:

      Przypomnę kazanie, w którym przewija się wątek ataku na KomunięŚw/Eucharystię i Maryję, w czasach zamieszania (możliwe, że to było już na WOWIT- ale znów aktualne w związku z tym co „racjonalistyczny COVID-19” powoduje w KK).

      (Mam nadzieję, że się skopiowało – jest tu ciekawe zdanie ks.Dominika, że siostra Łucja, miała widzenia do końca życia i mówiła, że Fatimę i to później ma nastać, można zrozumieć/zobaczyć studiując to: co mówił św.Jan Bosko).

    • Zojka pisze:

      Amen

    • Małgorzata K. pisze:

      Dokładnie tak Joanno. Ja myślę identycznie. Umniejszanie mocy Hostii to ciernie wbite Jezusowi… przecież nie ma nic potezniejszego na świecie od Komunii św. To właśnie naszego Pana przyjmujemy i wraz z Nim zdrowie. Choć czasem trwają nadal jakieś choroby, które w Bogu wiadomym dniu będą unicestwione, ale napewno nie ma tak, że poprzez Hostie mogą być nowe choroby! Trzeba wielkiej wiary by nie dać się zbalamucic zlemu…
      Przyjmowałam już nieraz Komunię od przeziębionego kapłana i nigdy się NIE bałam ani nie zaraziłam.
      Pozdrawiam Wszystkich Czytelników tego wspaniałego, pobożnego portalu:-)
      Szczęść Boże!

      • Maria pisze:

        Masz rację .Ja też nigdy nie bałam się przyjmować Komunii św od chorego kapłana ani przeżegnać się święconą wodą .Pan Jezus nigdy nikogo nie zaraził choć dotykał trędowatych i innych. Więcej ufności i wiary.”Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę jak przyjdzie”

    • zaniepokojona pisze:

      Też o tym myślę. Wiem, że Pan Jezus ma moc nas ochronić i ma moc nas uzdrowić ale jednak np św Jan Paweł II miał parkinsona – chodzi mi o to, że niekoniecznie musi być tak, że nie zarazimy się od chorego kapłana.
      Warto mieć też na uwadze, co mówi Matka Boża w Akita:
      Ogień spadnie z nieba i unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych.
      I na sam koniec – adminka tej strony sama może chyba potwierdzić, ze to nie jest tak jak się niektórym wydaje, że jak się wierzy w Boga to w życiu wszystko będzie cud miód – Pan Jezus nigdzie tego nie obiecywał, wręcz przeciwnie mówił o tym, ze przyjdzie cierpieć z powodu wiary – może nam przyjdzie cierpieć chorobę koronowirusa z powodu przyjmowania Komunii św? może nawet przyjdzie nam oddać życie w ten sposób – umrzemy zarażeni od chorego kapłana, bo świadomie chcieliśmy przystępować do Komunii św mimo panującego wirusa – takie wybory i takie konsekwencje.
      Taki scenariusz też dopuszczam.

    • Kamil@W pisze:

      Uważam, że nie ma możliwości zarażenia się w czasie przyjmowania Komunii św. czy żegnając się wodą święconą. Nie może również zaszkodzić przyjęta Komunia św. czy to ze względów wirusowych czy jej składu (to do tych, którzy życzą sobie bezglutenowy opłatek). Nie wiem dlaczego nasi Księża nie uczą jakie nadprzyrodzone zmiany dzieją się podczas każdej Mszy św. czy podczas święcenia. Woda POŚWIĘCONA ma już inne właściwości niż ta zwykła, tam nie ma zarazków. Opłatka po Przeistoczeniu też już nie ma. To nasz Pan Jezus. I nie wierzę, że w Jego obecności ostanie się jakikolwiek zarazek 🙂 Trzeba tylko uwierzyć w „Moc z Wysoka”. A tymczasem nasi duchowni powoli zamieniają się w pracowników Sanepidu, niestety.
      O zmianie właściwości wody i o mocy znaku Krzyża św. przy poświęceniu czytałam na stronie cudajezusa.pl/naukowcy-potwierdzaja-znak-krzyza-zabija-zarazki-kiedy-ostatnio-sie-przezegnales-z-wiara/

  16. gosc pisze:

    Dziś w radio Maryja gościł p.Nowak,polecał swoją książkę”Naturalne kuracje w przeziębieniu i grypie”, wirus wirusem,najważniejsze wzmocnić system immunologiczny
    W książce m.in.:

    Z grypą nie ma żartów!
    Co niszczy wirusy?
    Sposoby na wzmocnienie odporności.
    Zioła na przeziębienie.
    Jak leczyć zapalenie oskrzeli?
    Naturalne sposoby na zapalenie gardła.
    Czy katar musi uprzykrzać nam życie?
    Co pomaga na uporczywy kaszel i kłopoty z odkrztuszaniem?
    Jak poradzić sobie z anginą?
    Sposób na chrypkę.
    Kuracja pomocna przy zapaleniu ucha.
    Co podpowiada nam natura przy zapaleniu zatok?
    Sposoby na ból towarzyszący przeziębieniu i grypie.
    Czy jest alternatywa dla tabletek przeciwbólowych?
    Jak zregenerować organizm po kuracji antybiotykowej?
    Witaminy na zimowy czas.

    A także wiele sprawdzonych receptur, wśród nich m.in.:
    Masło propolisowe.
    Nalewka propolisowo-czosnkowa.
    Syrop z młodych pędów sosny.
    Domowy syrop z macierzanki.
    Lek z korzeni mniszka lekarskiego i miodu.
    Mleko z kwiatami dziewanny.
    Herbatka na grypę.
    Herbatka z wiązówki błotnej.
    Syrop chrzanowo-miodowy

  17. Dk Paweł pisze:

    Pozwolę sobie na komentarz co do przyjmowania Komunii Świętej na „chusteczkę”. Jako diakon Kościoła Katolickiego jestem zdecydowanie przeciwny i mam wiele wątpliwości co do akceptacji takich „rozwiązań” przez Niebo. Choćby dlatego, że na takiej „chusteczce” pozostaną partykuły (cząsteczki) Ciała Pańskiego. Co wobec tego dalej? Ciało Chrystusa ma być przechowywane w wyszywanej „chusteczce” i pudełeczku w kieszeni lub torebce? Dziś potrzeba wołania o wiarę w realną obecność Boga w Eucharystii! Jeśli ktoś ją posiada to nieistotny staje się wirus. Przyjęcie Jezusa do ust na klęcząco jest jedyną godną postawą kogoś kto kocha i naprawdę wierzy w obecność Jezusa w Eucharystii. Błagam Was o rozsądek, a nie uleganie pseudo-rozwiązaniom! Dk Paweł

  18. wiech pisze:

    Beata 8-go o 23.03 zadała bardzo konkretne pytanie na którego odpowiedź też czekam a mianowicie : jakie mają być wymiary chusteczek , bo wiadomo że lnianych , tylko proszę podać wymiary. A co do „rozwiązań” danych przez niebo to bym panie Dk Paweł nie dyskutował. Szczęść Boże.

  19. Joanna pisze:

    w rozdz 8 książki o. Augustyn Pelanowski autor zamieścił m. in. takie świadectwo:
    „Jeszcze inne wyznanie siostry zakrystianki: Od dwóch miesięcy jestem odpowiedzialna za naszą zakrystię i kaplicę….tak to odczytuję, że Jezus zaprosił mnie bliżej do Siebie……to czego doświadczam w tym obowiązku jest czasami dla mnie straszne, zewnętrznie jest wszystko bardzo dobrze……nie wiem, nikt tego nie widzi,że na ołtarzu dzieją się także inne rzeczy…..ja nie tylko, że wierzę, ale ja wiem, że Jezus jest krzyżowany…….byłam świadkiem konsekracji już zakonsekrowanych hostii, albo w czasie komunii świętej pod dwiema postaciami widziałam spadające na podłogę krople Krwi Pańskiej, i nikt na to nie zważał. Na ołtarzu leżą partykuły i zmiata się je ręką na ziemię! ja bardzo to przeżywam; szczególnie w tych dniach jak mam coś wolnego to idę do kaplicy i po prostu swoją obecnością wynagradzam Sercu Jezusa za te wszystkie profanacje. Jeszcze inne rzeczy bym mogła pisać, ale nie chcę, bo ja to na nowo przeżywam…..nie mam też z kim rozmawiać…..przytulam się do Pisma Świętego.
    Na pewno jest to dla mnie lekcja Miłosierdzia Bożego, nie tylko względem mnie czy każdej osoby, ale też w takiej perspektywie, że Bóg jest Miłosierny dla mojej wspólnoty zakonnej, dla Kościoła…my Go krzyżujemy, o On ciągle przychodzi by Zmartwychwstać.”
    o.A. Pelanowski „Przebudzenie małych Samuelów” (str 192)
    dziękuję diakonowi Pawłowi za jego słowa. Okażmy więcej szacunku także kapłanom na tej stronie (np. panie wiech).

  20. wiech pisze:

    Joanno, to co napisałem było z serca i z szacunkiem, ale gdyby nie daj Panie Boże nie było innej możliwości przyjmowania Pana Jezusa jak tylko na rękę , którego to sposobu nie akceptuję, to tylko pozostało Go przyjmować na chusteczkę i dopiero do ust. Myślałem że Pani Ewa w sprawie wymiarów chusteczki poradzi się ks. Adama , na pewno coś by doradził.

  21. Iwona pisze:

    Mam pytanie co do chusteczki, czy musi być lniana ,a nie np. bawełniana i czy może mieć wyszywaną aplikację

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s