Schronić się pod płaszczem Matki Bożej – Apostolat Różańca Świętego i Płaszcza Matki Bożej z Guadalupe

Dziś miałam łaskę być w Tihaljinie (20 km od Medjugorie), gdzie znajduje się przepiękna figura Matki Bożej, która wg widzących z Medjugorie najbardziej przypomina Królową Pokoju.
W dniu wczorajszym zapoznaliśmy się z ideą Apostolatu Różańca Świętego i Płaszcza Matki Bożej z Guadalupe. Dzisiaj zostaliśmy okryci tym płaszczem.
Proszę a nawet błagam Was – przeczytajcie wpis do końca będąc świadomą/świadomym, że ukryłam pod Płaszczem Matki Bożej z Guadalupe nie tylko siebie, ale też swoją rodzinę, zarówno własną jak i duchową – czyli Was wszystkich. Poczytajcie o łaskach z tego płynących.

***
Różaniec pod płaszczem Matki Bożej z Guadalupe. Co to jest i skąd się wzięło?

Od kilku lat wierni w całej Polsce mają możliwość zetknąć się z nietypowym nabożeństwem Różańcowym. W trakcie modlitwy chętne osoby są okrywane błękitnym płaszczem zwanym Płaszczem Matki Bożej z Guadalupe. Historia z nim związana jest niezwykła.

Wszystko przyszło do Polski z Meksyku, gdzie znajduje się sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe oraz Jej niezwykły wizerunek, powstały w nadnaturalny sposób. Nawiązuje jednak przede wszystkim do starej katolickiej praktyki szkaplerzy, jako szat oznaczających obecność i opiekę Boga. Zarówno szkaplerz jak i objawienie Matki Bożej Juanowi Diego w Meksyku łączy właśnie idea szaty Maryi. – Maryja, która ukazała się Juanowi miała na sobie niebieski płaszcz, pełen symboli czytelnych dla Indianina azteckiego. Przede wszystkim kolor szaty był zarezerwowany dla władcy, króla indiańskiego. Ponadto Maryja miała na sobie suknię koloru jutrzenki, co oznaczało w tamtej kulturze kobietę, która wkrótce urodzi. To wszystko były dla niego znaki, że ma do czynienia z Matką Władcy, który wkrótce się narodzi – mówi ks. Jerzy Jastrzębski, posługujący Płaszczem Maryi z Guadalupe w archidiecezji warszawskiej.

Ks. Jerzy jest jednym z zaledwie 25 osób w Polsce, które mają oficjalne pozwolenie zarówno biskupa meksykańskiego, jak i swojego w kraju na posługiwanie tym rodzajem modlitwy. A nie jest to modlitwa szczególnie inna od zwykłego Różańca. Mówiąc najkrócej: jest to zwykłe nabożeństwo Różańcowe, w trakcie którego wystawiony jest wizerunek Maryi z Guadalupe, a chętni wierni mają możliwość w czasie odmawiania modlitwy bycia okrytym błękitnym płaszczem, wzorowanym na tym, który nosiła Matka Boża podczas objawienia Juanowi Diego.

Płaszcz Matki Bożej, którym posługują Apostołowie Różańca, został wykonany zgodnie z tym co widział Juan Diego. Na zewnątrz zostały wyhaftowane gwiazdy jak na tilmie Juan Diego, a wewnątrz mapa wszystkich kontynentów, klucze Watykanu, obraz MB Guadalupe oraz Betlejem i Hostia św. z napisem ”JHS” jako znak Chleba Życia oraz miejsce lub kraj przeznaczenia płaszcza.

“Apostolat Różańca świętego i Płaszcza Najświętszej Dziewicy z Guadalupe, Matki Boga Prawdziwego dla którego żyje, powołała pani Naty de Anda w 2010 r. na skutek ogromnego nabożeństwa do MB Guadalupe. Głównym cele jego jest zjednoczenie osób w modlitwie różańcowej w rodzinach i wspólnotach w intencjach poniżej podanych Matki Bożej i proponowanych przez członków. Apostolat dostał pełne pozwolenie na działanie i imprimatur udzielony przez Jego Eminencję Kardynała Juan Sandoval Iniguez i Arcybiskupa Guadalajara w dniu 23 maja 2011 roku” – czytamy na stronie dedykowanej płaszczowi Maryi z Guadalupe.

Wszystkie płaszcze, którymi posługują Apostołowie Różańca pochodzą z Meksyku i mają sygnaturę oryginalności podpisaną przez biskupa meksykańskiego. Mogą być używane tylko przez osoby delegowane przez odpowiedniego biskupa, na terenie którego chcą posługiwać. Nabożeństwa odbywają się za zgodą proboszczów i tylko tam, gdzie Apostołowie płaszcza Matki Bożej z Guadalupe zostaną zaproszeni.

Apostołowie płaszcza podkreślają, że wielu z tych, którzy modlili się pod płaszczem Maryi z Guadalupe doświadczyli cudów w życiu swoim, lub tych, w intencji których się modlili. Znane są świadectwa osób uzdrowionych z depresji i chorób psychicznych, świadectwa o nawróceniach osób w rodzinach, za które modliły się osoby pod płaszczem, cud przemiany w skłóconych małżeństwach oraz liczne łaski pomocy Matki Bożej w sytuacjach leczenia ciężkich chorób nieuleczalnych.

***
Litania do Matki Bożej Guadalupe okrywającej płaszczem

(do użytku prywatnego)

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu Odkupicielu świata Boże, zmiłuj się nad nami
Duchu Święty Boże, zmiłuj się nad nami
Święta Maryjo Matko Boża z Guadalupe, módl się za nami
Najświętsza Panienko okryta Królewskim płaszczem, módl się za nami
Najświętsza Panienko, która powiedziałaś do Indianina Juan Diego, że jest w połach twojego płaszcza, módl się za nami,
Matko Boża okrywająca nas gwiaździstym płaszczem cały świat,
Ochraniająca nas swym płaszczem od niebezpieczeństw,
Zasłaniająca nas swym płaszczem od złego ducha,
Odganiająca swym płaszczem demony niszczące naszą wiarę,
Odganiająca swym płaszczem demony niszczące nasze dusze i zdrowie,
Odganiająca swym płaszczem demony niszczące dzieci, rodziny, kapłanów i Kościół,
Błogosławiona Roso spływająca na nasze dusze,
Niepokalany deszczu łask spływający na nas,
Strumieniu Żywej Wody odradzający w nas życie wieczne,
Morze łask i błogosławieństw zanurzająca nas w Bogu,
Czysta kryształowa wodo lecząca nasze rany,
Rzeko światła niosąca Chrystusa,
Oceanie miłości miłosiernej wskrzeszająca w nas życie wieczne,
Błogosławiona Matko, opiekunko chorych, opuszczonych i samotnych,
Okrywająca Królewską szatą cały odkupiony świat,
Niepokalana Panienko z Meksyku depcząca głowę węża,
Znaku z Apokalipsy z nieba nam dany,
Matko miłosierna ratująca przez swoja szatę dusze od piekła,
Współczująca opiekunko uzdrawiająca chorych ludzi i chory świat, módl się za nami
Matko życia zawsze przy nas obecna, wstawiaj się za nami
Maryjo okrywająca nas płaszczem,, tak jak okrywałaś swego Syna gdy się narodził,
Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś małego Jezuska, gdy uciekałaś z Nim do Egiptu,
Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś Jezuska idąc z Nim przez pustynie,
Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś Jezuska gdy spał pod gołym niebem w drodze powrotnej do Nazaretu,
Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okrywałaś Jezusa szatą uszytą przez Ciebie gdy nauczał apostołów,
Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okryłaś Jezusa płótnem po zdjęciu Go z krzyża,
Maryjo okrywająca nas płaszczem, tak jak okryłaś płaszczami Apostołów, które własnoręcznie uszyłaś,
Maryjo okrywająca swym płaszczem wszystkich, którzy odeszli od Kościoła, by przez łaskę modlitwy za nich zostali ocaleni od potępienia,
Maryjo okrywająca swym płaszczem wszystkich żyjących na ziemi, by pozyskać ich dla Chrystusa,
Maryjo okrywająca swym gwiaździstym płaszczem uzdrowienia i ochrony cały świat, ratuj nas i módl się za nami.
Litania pochodzi ze strony rozaniec-guadalupe.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Medziugorje i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

81 odpowiedzi na „Schronić się pod płaszczem Matki Bożej – Apostolat Różańca Świętego i Płaszcza Matki Bożej z Guadalupe

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. neta pisze:

    Bóg zapłać Ewo:)

  3. Maggie pisze:

    Nowe:

  4. Ania G. pisze:

    Dziękujemy Ewo że dzięki Tobie i my jesteśmy okryci płaszczem. Dziękujemy że jesteś nasza duchową mamą💖

  5. wobroniewiary pisze:

    Proszę o modlitwę
    Oto mały fragment złorzeczeń ze spamu od „wiernego czytelnika”

    Tak drogi Longinie, strzał w 10!
    Ewa nie tyle będzie miała, co ma i nie tylko „zadanie informacyjne do wypełnienia”.
    Ona nie może, tylko musi wiedzieć, że dodatkowych znaków zewnętrznych do zmiany własnego wnętrza już nie otrzyma, jeżeli będzie dalej zwlekać, czas będzie faktycznie dla niej straconym (oby nie na wieki!) i już nie na zasadzie postępowania panien nieroztropnych, ale głupich!
    Dlatego wzywam ją do nawrócenia i … – powrotu do pierwotnej miłości!
    Bo jak nie to:
    «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki».
    (Mt 16, 23)

    • Ania G. pisze:

      🙏🙏🙏

    • Renata Anna pisze:

      +++

    • eska pisze:

      Odpowiedź dla „wiernego czytelnika”:
      Twoja obsesja obsesja skupiania się na Ewie i płakania nad Ewą jest w rzeczywistości obsesyjną ucieczką od przyjrzenia się sobie.
      Apage satanas!
      Z drogi krzyżowej ks. Tomasza Ważnego CM
      Stacja VIII – Pan Jezus pociesza płaczące niewiasty:
      Płakały, wręcz zawodziły (…) „Nie płaczcie nade mną” – mówi Jezus – „Płaczcie nas sobą i nad dziećmi swoimi”. (…)
      Lubię śledzić ludzkie losy na kartach książek, na ekranie telewizora. Lubię się nimi powzruszać. Zawiłe losy bohaterów oper mydlanych to zaiste powód do codziennego uronienia łezki. Coraz to nowe filmy, coraz nowe kanały telewizyjne… by popłakać nad innymi, by zapomnieć o sobie. By nie pamiętać, że ktoś przeze mnie płacze. Tak wygodniej. Tak lżej. Tak równiutko w dół.
      Ewo +++

      • babula pisze:

        Popieram Eskę! Mkniesz „wierny czytelniku” w dół tak szybko, że nie warto cię czytać bo już znikłeś na horyzoncie.

        Ewo jestem Ci ogromnie Wdzięczna za tę stronę, za Twoje modlitwy, za to, że zaniosłaś nasze prośby do Medjugorja, za to, że umieściłaś nas pod płaszczem Maryi. Niech Pan Ci błogosławi, darzy łaskami, wysłuchuje Twoje prośby ❤
        Pod Twoją obronę +++

        • babula pisze:

          Ewo -dla Ciebie (pomyślałam co Jezus chciałby Ci w tej sytuacji powiedzieć i otworzyło mi się „Słowo Pouczenia” Alicji):
          „Spójrz na Maryję, Matkę Moją: Ona spieszy by ci pomóc, ..” (chciałam przepisać ciąg dalszy ale mi się zamknęło i nie mogę znaleźć).

        • wobroniewiary pisze:

          Przed chwilą spotkałam pewnego kapłana przy konfesjonale, zapytał skąd jesteśmy a gdy usłyszał nazwę strony to powiedział tylko naprawdę??? I ma pani kontakt do ks. Adama. Ks. Krzysztof został tu oddelegowany na rok, i ja…zadzwoniłam do ks. Adama i przekazałam mu tel. i mało się nie poryczałam jak ks. Krzysztof dostał błogosławieństwo od ks. Adama a potem on błogosławił ks. Adama a potem jeszcze nas 😊

    • Paweł pisze:

      Cytat z powyższego: „Dlatego wzywam ją do nawrócenia…”
      – ALE do tego trzeba mieć odpowiednie UPOWAŻNIENIE, bo np. wg Mirjany z Medjugoria Matka Boża „(…) mówiła [jej, swego czasu], że w Niemczech jest człowiek, który ciągle mówi: «NAWRACAJCIE SIĘ, PÓKI CZAS». Wsiada do autobusów i pociągów i straszy wszystkich. [Matka Boża] powiedziała, że jest wielu fałszywych proroków na świecie teraz i wielu ludzi, którzy kłamią mówiąc, że widzieli Ją i Pana Jezusa. To ciężki grzech i trzeba się bardzo modlić za tych ludzi. (…) Oni nie zdają sobie sprawy, że to ciężki grzech, gdy mówią kłamiąc, że widzą kogoś z Nieba.”
      – Jest to cytat ze str. 67-68 książeczki siostry Lucy Rooney S.N.D. i ojca Roberta Faricy S.J. „Objawienia Matki Bożej w Medjugorje” – wydanie Kapłańskiego Ruchu Maryjnego, ul. Radomska 25, 42-200 Częstochowa. [Kupiłem ją w roku 1992 w Licheniu. Niektórych ciekawych informacji w tej książeczce zawartych nie czytałem potem już nigdzie indziej…]

      • XC pisze:

        pawel moze ty masz wiedze. w medjugorie Mirjana dostala jakis papirus z tymi 10 tajemnicami. Pytanie brzmi czy Mirjana wie kiedy te tajemnice zaczna sie wypelniac ? Czy daty sa juz konkretnei ustalone ? Czy moze ona wie tylko co sie wydarzy ale nie wie kiedy ?

        • Ania G. pisze:

          Do xc . A po co ci te daty. Rachujesz i rachujesz z tymi orędziami i wogóle, taka ciekawość jest niezdrowa. Mirjana nawet jak coś wie to nie może zdradzić tajemnicy. Na 10 dni przed wszyscy się dowiemy,będziemy wtedy pościć i się modlić. A teraz zajmijmy sie wynagradzaniem niż rachowaniem kiedy.

        • Paweł pisze:

          Mirjana zna wszystkie daty.
          Zaraz postaram się przepisać z tej wyżej wymienionej przeze mnie książeczki cały 25-stronicowy rozdział IV pt. „SPOTKANIE Z MIRJANĄ”, w którym znajduje się przeprowadzony przez duchownego wywiad z Mirjaną z roku 1983 – i moim zdaniem jest to wywiad bardzo ciekawy, a nigdzie indziej, w żadnych publikacjach, przez te wszystkie lata nie spotkałem się z przedrukami tego wywiadu…

        • Paweł pisze:

          Na razie przepisałem jedną piątą tego rozdziału [pięć stron: 49-53] i na razie muszę trochę przerwać (ciąg dalszy nastąpi, ale nie wiem, czy całość będzie już dzisiaj):
          ROZDZIAŁ IV „Spotkanie z Mirjaną”
          Spotkanie, o którym dalej będzie mowa, miało miejsce we wsi Medjugorje 10 stycznia 1983 r. Ojciec Tomislav Vlasić OFM poprosił Mirjanę, aby mówiła przed magnetofonem, po to aby mieć zarejestrowane świadectwo niektórych jej doświadczeń. Oto tłumaczenie ich rozmowy.
          TOMISLAV: Mirjana, nie widzieliśmy się od jakiegoś czasu, chciałbym cię prosić o kilka wypowiedzi na temat objawień Najświętszej Panny, zwłaszcza dotyczących wydarzeń odnoszących się do ciebie , a które są twoim osobistym przeżyciem z Maryją.
          MIRJANA: Jestem z Najświętszą Panną od 18 miesięcy i stałam się Jej bardzo bliska. Czuję, że kocha mnie całą swoją matczyną miłością. Zadawałam Jej pytania dotyczące nieba, piekła, czyśćca, aby zrozumieć pewne dla mnie niejasne sprawy. Na przykład zapytałam, jak Bóg może nie mieć litości do tego stopnia, aby posyłać ludzi do piekła, gdzie będą wiecznie cierpieli. Myślałam, że jeśli ktoś popełnia błąd, to idzie do więzienia, tam zostaje jakiś czas, wybacza się mu… ale do piekła na zawsze? Wtedy mi powiedziała, że ci, co idą do piekła, nie kochają Boga. Tam przeklinają Go nawet jeszcze bardziej niż przedtem. Są częścią tego piekła i nie myślą o swoim uwolnieniu. Potem powiedziała mi, że czyśćcu są rozmaite poziomy: najniższy najbliżej tych graniczących z piekłem, a potem kręgi coraz wyższe przybliżające się do nieba.
          TOMISLAV: Czy Matka Boża powiedziała ci, czy dużo ludzi idzie w naszych czasach do piekła?
          MIRJANA: Zadałam Jej to pytanie niedawno i powiedziała, że najwięcej idzie do czyśćca.
          TOMISLAV: To znaczy, że mało ludzi idzie prosto do nieba?
          MIRJANA: Tak, mało.
          TOMISLAV: Czy zapytałaś, jakie są warunki, by dostać się do nieba?
          MIRJANA: Nie, nie pytałam się o warunki, ale można je łatwo odgadnąć. Bóg nie wyszukuje głęboko wierzących, lecz po prostu ludzi szanujących swoją wiarę i żyjących w pokoju bez złości i nieuczciwości.
          TOMISLAV: W ten sposób to rozumiesz?
          MIRJANA: Tak, mogę powiedzieć, że po naszych rozmowach doszłam do tego wniosku. Nie potrzeba robić cudów, ani wielce pokutować, wystarczy prowadzić życie proste i spokojne.
          TOMISLAV: Czy widziałaś piekło?
          MIRJANA: Nie, nie chciałam.
          TOMISLAV: Nie chciałaś zobaczyć piekła?
          MIRJANA: Nie.
          TOMISLAV: A czyściec?
          MIRJANA: Czyśćca także nie. Tylko niebo. Najświętsza Panna opisała mi czyściec, tak jak mówiłam, z różnymi poziomami.
          TOMISLAV: Więc oprócz nieba, piekła i czyśćca, co ci mówiła ostatnio Najświętsza Dziewica?
          MIRJANA: Powiedziała mi, abym oznajmiła ludziom, że w naszych czasach wiele osób widzi wiarę poprzez księży. Jeśli kapłan nie jest dobry, to znaczy, że nie ma Boga. Powiedziała Ona: „Nie chodźcie do kościoła, aby oglądać księdza i zajmować się jego życiem prywatnym; idźcie do kościoła, aby się modlić i słuchać słowa Bożego za pośrednictwem kapłana”. Trzeba to wytłumaczyć ludziom, bo wielu odwraca się od wiary, głównie z powodu księży.
          Jest jeszcze co innego: jak Ojciec wie, Ona mi dała [już] dziesiątą tajemnicę oraz dziewiątą. Powiedziała mi również coś bardzo ważnego, co daje do myślenia. Otóż bardzo dawno temu to tak jakby Bóg i diabeł rozmawiali, a diabeł mówił, że ludzie tylko wtedy wierzą w Boga, kiedy wszystko idzie po ich myśli, ale kiedy nic się nie układa, przestają wierzyć. Wtedy ludzie mają pretensję do Boga albo mówią, że nie istnieje. Potem Bóg pozwolił szatanowi wybrać sobie stulecie do rządzenia światem, a on wybrał dwudziesty wiek. Teraz ten czas nadszedł. Można się o tym przekonać, gdyż ludzie nie pomagają sobie; nikt z nikim nie może wytrzymać; ludzie są troszkę zagubieni. Są rozwody, dzieci idą na zatracenie. Ona chciała przedstawić w tym wszystkim konkretnie działalność szatana. Diabeł wdarł sie również [niedawno] do jednego z klasztorów kobiecych. Dwie zakonnice zawołały mnie. Szatan opętał jedną z nich, a ona nie wiedziała, co robić. Gestykulowała, krzyczała, usiłowała poranić się. Wtedy Matka Boża powiedziała mi, że diabeł ją opętał i że trzeba ją pokropić wodą święconą, zaprowadzić ją do kościoła i tam odprawić nad nią modły; i że ona sama powinna była się modlić, jak nie była taka. Diabeł ją opuścił potem, ale wstąpił w dwie inne zakonnice. I wie Ojciec, siostra Marinka z Sarajewa też słyszała ją krzyczącą na dworze, kiedy szła spać. Zareagowała prawidłowo. Natychmiast się przeżegnała i zaczęła się modlić. To byle komu mogłoby się zdarzyć. Nie trzeba się bać, bo to by znaczyło, że się nie jest silnym, że się nie zna Boga. Wystarcza ufać Bogu i zacząć się modlić.
          TOMISLAV: Mówiłaś, że diabeł wdarł się [ostatnimi czasy] do niektórych małżeństw.
          MIRJANA: To dopiero początek jego panowania.
          TOMISLAV: Chcesz powiedzieć, że to był początek?
          MIRJANA: Tak, to był początek.
          TOMISLAV: Kiedy?
          MIRJANA: Zaczęła mi o tym mówić, kiedy zawołała mnie pewna zakonnica. To było dwa tygodnie temu. To tak jak gdyby zaczął panować mniej więcej dwa lata temu. Przedtem to było umiarkowane. Teraz to jest okropne. Ojciec wie o tym dobrze. Ludzie nie znoszą się nawzajem. [Choć] może Ojciec o tym nie wie, bo żyje oddzielnie. Ale na wsi albo gdzie indziej… Naprawdę wszyscy mają coś przeciwko innym, wszyscy mówią źle o innych.
          TOMISLAV: No, ale to postępowanie przeciwstawiających się sobie ludzi tłumaczy się wpływem diabła. Nie musi być w nich, aby postępowali w ten sposób.
          MIRJANA: Nie, nie. On nie jest w nich, ale ludzie są pod jego wpływem: to kończy się rozwodami.
          Potem Matka Boża powiedziała, że aby temu do pewnego stopnia zapobiec, trzeba modlić się razem w rodzinie. Przede wszystkim wywarła nacisk na modlitwę w rodzinie. Trzeba mieć przynajmniej jeden przedmiot poświęcony w domu, który regularnie winien być błogosławiony.
          Powiedziała też, że wierzący, zwłaszcza po wioskach, na przykład tutaj w Medjugorie, bardzo często zanadto izolują się od prawosławnych i muzułmanów, i że to nie jest dobrze. Powiedziała też, że jest tylko jeden Bóg, a ludzie są rozdzieleni. Nie jest wierzący ten, kto nie szanuje innych religii, muzułmańskiej i serbskiej. Nie jest chrześcijaninem ten, kto ich nie szanuje. Często ludzie wyśmiewają się z innych. (…)

        • xc pisze:

          ania chyba mnie z kims pomylilas.

        • Paweł pisze:

          A teraz jeszcze ze środka tego rozdziału przepisałem kilka stron [str. 56-60], które mogą Cię chyba najbardziej zainteresować, bo mówią wprost o medziugorskich tajemnicach {i to tyle na razie – na dzisiaj – a reszta może jutro…}:
          (…)
          TOMISLAV: Mówiłaś, że XX wiek został odstąpiony szatanowi.
          MIRJANA: Tak.
          TOMISLAV: Czy w sensie dosłownym stulecie aż do roku dwutysięcznego, czy też bardziej ogólnie?
          MIRJANA: Nie, chciałam powiedzieć tak z grubsza. [Matka Boża] powierzyła mi również i objawiła moje tajemnice. Wszystkie je zanotowałam – ze wszystkimi datami – zakodowane ze względu na bezpieczeństwo i żeby nie zapomnieć. Mam prawo na dwa lub trzy dni naprzód (jeśli na przykład jakaś tajemnica ma się zrealizować pojutrze) wybrać kapłana, jakiego chcę, i powierzyć mu na przykład: „Pojutrze stanie się to a to”. Może z tą informacją zrobić, co zechce. Może ją napisać, a potem przeczytać, przekazać, że [już przed faktem] wiedziano o tym. Albo może uprzedzić ludzi mówiąc: „Jutro, oto co się stanie”. To ten ksiądz musi zdecydować.
          TOMISLAV: Te tajemnice, które otrzymałaś, czy zostały ujawnione komuś innemu, poprzednim pokoleniom, innym jasnowidzącym może?
          MIRJANA: Nie mogę odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ Ojciec zna tajemnice powierzone w przeszłości, może nie wszystkie, ale niektóre.
          TOMISLAV: Nie znam wszystkich, ale jeśli nie możesz o tym mówić, [to] nie będziesz o nich mówić. Dobrze. Czy wiesz, kiedy tajemnice będą oznajmione?
          MIRJANA: Tak, znam datę każdej tajemnicy.
          TOMISLAV: Nie możesz niczego powiedzieć?
          MIRJANA: Nie.
          TOMISLAV: Czy możesz więc mi wytłumaczyć pewną sprawę; ktoś mówił tutaj, że trzy tajemnice będą objawione przed wielkim znakiem, [natomiast] po wielkim znaku będą objawione wszystkie inne, jedna po drugiej. Czy to się zgadza?
          MIRJANA: To nie tak. Otóż: najpierw pewne tajemnice będą objawione, ale niewiele; potem ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, że Matka Boża rzeczywiście tutaj była. Następnie zrozumieją znak. Kiedy Jakov mówi, że burmistrz pierwszy pobiegnie na wzgórze, chce przez to powiedzieć, że w ogóle: ludzie z wyższej klasy. Pobiegną na wzgórze i będą się modlić. Otrzymają przebaczenie. Następnie, gdy pytałam Ją w sprawie niewierzących, powiedziała mi: „Trzeba się za nich modlić, [lecz] i oni powinni się modlić”. Ale gdy zadałam Jej niedawno to pytanie, odpowiedziała: „Niech się nawrócą, póki jest jeszcze czas”. Nie powiedziała, że trzeba się za nich modlić.
          TOMISLAV: A więc nic specjalnego nie może być wypowiedziane, aż do chwili, gdy Najświętsza Dziewica na to ci pozwoli?
          MIRJANA: Tak.
          TOMISLAV: Czy można przypuszczać, że niektóre z twoich tajemnic są osobiste?
          MIRJANA: Nie, nie mam żadnej tajemnicy dla mnie osobiście.
          TOMISLAV: Nie? Ale Ivan ma swoje osobiste tajemnice.
          MIRJANA: Dla mnie [= w przypadku moich tajemnic] to tak: dla ludzkości w ogóle, dla świata, dla Medjugorje, dla innych okolic i informacje o znaku.
          TOMISLAV: Więc, na temat znaku… To dla parafii.
          MIRJANA: Tak, dla Medjugorje, ale jest jeszcze [także i] co innego.
          TOMISLAV: Właśnie.
          MIRJANA: Nic dla mnie osobiście.
          TOMISLAV: Czy otrzymałaś ostatnią tajemnicę?
          MIRJANA: Tak, dziesiątą.
          TOMISLAV: Czy możesz powiedzieć, do czego się odnosi?
          MIRJANA: Nie. Mogę powiedzieć, że ósma była gorsza od siedmiu poprzednich. Długo modliłam się, żeby była złagodzona; ile razy Matka Boża przychodziła, męczyłam Ją, aby prosiła o złagodzenie. W Sarajewie namawiałam wiele osób do modlitwy na intencję. Pewnego dnia powiedziała mi, że udało się Jej osłabić tę tajemnicę. Następnie przyszła dziewiąta tajemnica, jeszcze gorsza, a dziesiąta była zupełnie straszliwa i w żaden sposób nie może być złagodzona. Nie mogę powiedzieć, co to jest, bo gdybym cokolwiek powiedziała, to powiedziałabym wszystko.
          TOMISLAV: Nie należy tego mówić. W każdym razie to znaczy, że dziesiąta tajemnica jest taka i że to się [na pewno] stanie.
          MIRJANA: Tak.
          TOMISLAV: Nieodwołalnie?
          MIRJANA: Tak, to się stanie.
          TOMISLAV: To się stanie. Co [jeszcze] mówi Matka Boża? Nie można uniknąć tej tajemnicy, ale czy można się przygotować?
          MIRJANA: Tak, przygotować się. W samej rzeczy. Najświętsza Dziewica powiedziała, że ludzie powinni przygotować się duchowo, być gotowi, nie wpadać w panikę, pogodzić się wewnętrznie. Powinni być gotowi na wszystko, nawet na najbliższą śmierć; powinni przyjąć Boga bez strachu, bo Bóg jest w nich. Wiem, że nikt łatwo nie może zaakceptować śmierci, ale mimo wszystko ludzie powinni być spokojni wiedząc, że mają wiarę, że są z Bogiem i że będą przyjęci przez Niego.
          TOMISLAV: To znaczy, że potrzebne jest pełne nawrócenie i całkowite oddanie się Bogu.
          MIRJANA: Tak. (…)

        • Paweł pisze:

          A dzisiaj – jako że mamy święto Katedry św. Piotra Apostoła – zamiast kontynuować przepisywanie powyższego wywiadu z Mirjaną, przepisałem ze str. 86-91 wyżej przedstawionej książeczki taki oto znajdujący się w niej…:
          ANEKS: Raport przesłany do RZYMU przez parafię Medjugorje
          – „Niezwłoczne przesłanie” –
          Z inicjatywy Marii Pavlović wysłano uprzednio do papieża przesłanie Najświętszej Dziewicy, w którym pochwalała jego działalność nawołującą do pokoju, a 30 listopada 1983 roku zażądała, aby wystosowano do papieża raport kładący nacisk na nagłość obecnego przesłania. Oto tekst raportu:
          Po objawieniu Najśw. Dziewicy z dnia 30 listopada 1983 r., jasnowidząca Maria Pavlović przyszła do mnie, aby mi oznajmić co następuje:
          Madonna mówi, że należy natychmiast powiadomić Głowę Kościoła i biskupa o nagłej konieczności i wielkim znaczeniu przesłania z Medjugorje. List ten zamierza wypełnić ten obowiązek.
          1. Pięciu jasnowidzącym (Vicka Ivanković, Maria Pavlović, Ivanka Ivanković, Ivan Dragicević, Jakov Čolo) ukazuje się codziennie Najświętsza Dziewica. Doświadczenie, które im każe Ją widzieć, jest faktem podległym kontroli dzięki bezpośrednim obserwacjom; zostało ono sfilmowane. Podczas tych widzeń jasnowidzący nie reagują na światło, nie słyszą dźwięków, nie reagują na dotknięcia. Czują się poza czasem i poza przestrzenią.
          Wszyscy jasnowidzący oświadczają co następuje:
          – Widzimy Najświętszą Dziewicę tak, jak wszystkie inne osoby. Z Nią się modlimy, rozmawiamy i możemy Ją dotknąć.
          – Najświętsza Dziewica mówi, że pokój na świecie jest w stanie krytycznym. Zachęca stale do zgody między ludźmi i do nawrócenia.
          – Przyrzekła nam zostawić widoczny znak na miejscu, gdzie się zjawiała w Medjugorje dla całej ludzkości.
          – Czas poprzedzający ten widoczny znak jest okresem łaski na nawrócenie i pogłębienie wiary.
          – Najświętsza Dziewica obiecała, że powierzy nam dziesięć tajemnic. Jak dotąd 8 zostało powierzonych Vicce Ivanković i Marii Pavlović (która otrzymała dziewiątą 8 grudnia 1983 r.), 9 Jakovowi Čolo, Ivanowi Dragiceviciowi i Ivance Ivanković, 10 tajemnic tylko Mirjanie Dragicević.
          – Te objawienia są ostatnimi objawieniami Najświętszej Dziewicy na ziemi. Dlatego są one takie długotrwałe i częste.
          – Najświętsza Panna już nie ukazuje się Mirjanie Dragicević. Ostatnie Jej codzienne zjawienie odbyło się w dzień Bożego Narodzenia 1982 r., po czym zjawiska te ustały dla Mirjany, z wyjątkiem dnia jej urodzin (18 marca 1983 r.), tak jak Mirjana to przeczuła według obietnicy Madonny.
          Według słów Mirjany, w objawieniu z 25 grudnia 1982 r. Madonna powierzyła jej dziesiątą tajemnicę i odkryła przed nią daty, w których zrealizują się inne tajemnice. Najświętsza Panna odkryła Mirjanie wiele aspektów przyszłości, jak dotąd o wiele więcej niż innym jasnowidzącym. Z tego powodu powtarzam, co Mirjana powiedziała mi w rozmowie z 5 listopada 1983 r. Streszczam to, co najważniejsze w jej opowiadaniu, nie cytując dosłownie:
          Zanim ukaże się widomy znak, który będzie dany ludzkości, nastąpią trzy ostrzeżenia dla świata. Te ostrzeżenia to wydarzenia na ziemi. Mirjana będzie ich świadkiem. Na trzy dni przed jednym z napomnień zawiadomi o tym kapłana, którego sama wybierze. Świadectwo Mirjany będzie potwierdzeniem objawień i zachętą do nawrócenia świata.
          Po napomnieniach pojawi się znak widomy na miejscu objawień w Medjugorje, znak dla całej ludzkości. Znak będzie dany jako świadectwo objawień i wezwanie do odnowy wiary.
          Tajemnice dziewiąta i dziesiąta są groźne. To kara za grzech świata. Kara jest nieodwołalna, ponieważ nie można spodziewać się nawrócenia całego świata. Ta sroga kara może być złagodzona przez modlitwy i pokuty, ale nie może być skasowana. Nieszczęście zagrażające światu według siódmej tajemnicy zostało zniesione, dzięki modlitwom i postom, mówi Mirjana. Dlatego Najświętsza Dziewica w dalszym ciągu nakłania do modlitwy i postu: „Zapomnieliście, że modlitwą i postem możecie odsunąć wojnę, zawiesić działanie praw przyrody”.
          Po pierwszym napomnieniu następne przyjdą w dość krótkim czasie. W ten sposób ludzie będą mieli czas na nawrócenie.
          Ten czas jest okresem łaski i nawrócenia. Po znaku widomym, ci którzy zostaną przy życiu będą mieli niewiele czasu na nawrócenie. Dlatego też Najświętsza Panna nawołuje do nawrócenia i zgody.
          Zachęta do pokuty, zachęta do modlitwy ma oddalić klęski i wojny, a zwłaszcza przyczynić się do zbawienia dusz.
          Według Mirjany zbliżamy się do wydarzeń zapowiedzianych przez Najświętszą Pannę. W imię tego doświadczenia Mirjana zwraca się do ludzkości: – Nawróćcie się jak najprędzej, otwórzcie wasze serca dla Boga.
          Poza tym zasadniczym przesłaniem Mirjana miała, jak twierdzi, w 1982 r. widzenie, które naszym zdaniem rzuca pewne światło na historię Kościoła. Opowiada o zjawisku, podczas którego szatan przyszedł do niej przebrany za Maryję. Szatan zażądał od Mirjany, aby odwróciła się od Madonny i podążyła za nim, bo chce, żeby była szczęśliwa w miłości i w życiu; z Najświętszą Panną musiałaby cierpieć. Mirjana odepchnęła szatana. Natychmiast pojawiła się Matka Boża, a diabeł znikł. Wówczas Najświętsza Panna przemówiła w te słowa:
          – Wybacz Mi to, ale musisz wiedzieć, że szatan istnieje. Pewnego dnia przybył przed tron Boga i prosił o pozwolenie poddania próbie całego Kościoła w określonym czasie. Bóg pozwolił mu wypróbować Kościół w ciągu stu lat. To obecne stulecie jest pod władzą diabła, lecz kiedy urzeczywistnią się tajemnice, które zostały wam powierzone, jego władza będzie zniszczona. Już teraz zaczyna ją tracić i stał się agresywny: niszczy małżeństwa, podsyca podziały między kapłanami, stwarza obsesje i morderstwa. Waszą ochroną jest post i modlitwa, zwłaszcza we wspólnocie. Noście przy sobie znaki błogosławione. Miejcie je w waszych domach. Powróćcie do zwyczaju używania wody święconej. –
          Według niektórych ekspertów katolickich, którzy przestudiowali te objawienia, przesłanie Mirjany wyjaśniałoby widzenie, jakie miał Papież Leon XIII. Według nich, to po tym apokaliptycznym widzeniu przyszłości Kościoła, Leon XIII wprowadził modlitwę do św. Michała, którą kapłani odmawiali po Mszy św., aż do Soboru. Ci eksperci twierdzą, że niebawem skończy się stulecie prób, przeczute przez Papieża Leona XIII.
          Ojcze święty, nie chcę być odpowiedzialny za czyjąkolwiek zgubę… Robię, co mogę; świat jest zachęcony do nawrócenia i zgody. Pisząc do Ciebie, Ojcze święty, spełniam tylko swój obowiązek. Po zredagowaniu tego listu dałem go jasnowidzącym, aby zapytali Najświętszą Pannę, czy jego treść jest prawidłowa. Ivan Dragicević przyniósł mi tę odpowiedź: – Tak, treść tego listu jest prawdziwa; najpierw trzeba powiadomić Papieża, a następnie biskupa.
          Modlitwy i posty będą towarzyszyć temu listowi, aby Duch Święty był przewodnikiem Twego umysłu i serca w tym ważnym okresie historii.
          Przez Najświętsze Serce Jezusa i Maryi składam Ci wyrazy mojego szacunku.
          Medjugorje, 2 grudnia 1983 r.
          O. Tomislav Vlašić

    • Krystyna pisze:

      Okropne i podłe!
      🙏🙏🙏

    • Renata Anna pisze:

      +++

      • Stasia pisze:

        Dzis ks A.Skwarczynski odprawił Mszę Św w intencji za siebie a ja moge przekazac ze mialam wielka łaskę uczestniczenia kochana rodzino Wowit musimy sie modlic o wielką silę, madrosć i o pokoj w swoich sercach i na swiecie

    • gosc pisze:

      Trzeba być głupcem,aby drugiemu złorzeczyć. Zło zawsze wróci do nadawcy.Ewa doskonale wie jak się bronić, uchronić przed złem

    • XC pisze:

      jak on cie wzywa do powrotu do pierwotnej milosci to moze to jakis twoj adorator z czasow podstawowki ? przerpaszam za zart ale z takimi ludzmi mozna tylko w ten sposob walczyc „usmiechem”.

    • gosc pisze:

      Za nękanie mailami grozi do 3 lat więzienia,więc jeśli komuś przyjdzie do głowy z tej strony robić przysłowiowy śmietnik uważam, że admini powinni dać do prokuratury, napisać pismo i dołączyć płytkę z mailami. Sama ostatnio dzwoniłam w tej sprawie do prokuratury, tak mi doradzono.

    • Marian pisze:

      +++ Na znak KRZYŻA ŚWIĘTY niech ucieka duch przeklęty . Pani Ewo , jesteśmy z panią i pamiętamy o pani w modlitwie . Dziękujemy za pani dobre działania . KTÓŻ jak BÓG !!!

    • Maggie pisze:

      @„?”
      Domyślam się, po stylu wypowiedzi, że rozpoznaję prześladowcę,
      który nie zauważa, że to on przeholował i sam zszedł na manowce.
      Drogi bracie, bądź bratem, a NIE lynch’ującym katem .
      i zapamiętaj, że: sadyzm jest ściśle powiązany z chorobą duszy, serca i umysłu.
      „KM (?)” niech Pan Bóg da ci Łaskę, przejrzenia, przebaczenia i poprawy oraz abyś przestał szurgać i się bawić Pismem Świętym … bo to nie wycieraczka dla zabłoconych buciorów, którymi kopiesz Ewę, dźwigającą wiele krzyży, kiedy leży krzyżem i modli się, wezbranym oceanem intencji.
      Marylo, Matko Miłości, Boleści i Miłosierdzia módl się za nami i za poleconymi Tobie 💕❣️🙏🏻

      • Maggie pisze:

        Poprawka chochlika, bo ostatnie zdanie powinno się zaczynać:
        MARYJO, Matko Miłości, Boleści i Miłosierdzia módl się za nami i za poleconymi Tobie 💕❣️🙏🏻

    • Kasia pisze:

      Diabeł też cytował słowa z Pisma Świętego, gdy próbował kusić Jezusa,chcąc odwieść Go od spełnienia misji.Tutaj podobna sytuacja.Ewo A Ty wypełniasz swoją,więc zło próbuje atakować,ale jak ten pies
      na łańcuchu może tylko poszczekać i nic Ci nie zrobi ,bo jesteś pod opieką i płaszczem Maryi 🙂

  6. Dawid pisze:

    Proszę o modlitwę w mojej intencji. Bym mógł przypomnieć sobie grzechy popełnione, je zapisać i odbyć dobrą spowiedź. By kapłan, który mnie będzie spowiadał był dobrym kapłanem.

    • Joanna pisze:

      koronkę dziś w twoich intencjach.

    • XC pisze:

      Dawid jezeli dizesz do spowiedzi z calego zycia to warto isc do sprawdzonego poleconego kaplana . nie kazdy takie rzeczy ogarnia.

    • Anuszka pisze:

      Modl sie tez o to do Ducha Świętego!!!! On Cie oświeci.

      • babula pisze:

        Duchu Święty – natchnij mnie.
        Miłości Boża – pochłoń mnie.
        Na właściwą drogą – naprowadź mnie.
        Maryjo Matko, spojrzyj na mnie.
        Z Jezusem błogosław mnie
        Od wszelkiego złego,
        od wszelkiego złudzenia,
        od wszelkiego niebezpieczeństwa
        zachowaj mnie. Amen.

  7. Lucyna pisze:

    Boże miej w opiece Ewę,chroń ją od złorzeczeń ludzi.
    +++

  8. duszyczka pisze:

    Ewo, dziękujemy za wszystko 💕💕💕niech Dobry Bóg błogosławi Tobie i Twojej rodzinie, w każdym przedsięwzięciu.

  9. Longin pisze:

    Jakby wierny ale niewierny 😉 Przecież mamy się nie lękać bo Maryja jest zawsze naszym wałem obronnym

  10. Danka pisze:

    To ciężko takie złorzeczenia czytać i czytać,wiem jak działa na psychikę; 1 dziesiątkę Różańca Św. odmówię dzisiaj w intencji p. Ewy.
    Właśnie kolejny raz na youtubie odsłuchałam prelekcję księdza dr Pawła Murzińskiego, pewnie już tu było, jeśli tak, to proszę nie umieszczać mojego komentarza :

  11. Renata Anna pisze:


    Matka Boża z Guadalupe opiekunką dzieci nienarodzonych

    • Bożena pisze:

      W Lublinie istnieje wspólnota i zespół Guadalupe, ich patronką jest Matka Boża z Guadalupe – ci młodzi ludzie muzyką i posługą ewangelizacyjną rozszerzają Jej kult. Więcej informacji można znaleźć na ich stronie internetowej i facebooku.

  12. Ania G. pisze:

    A może by tak od poniedziałku nowenna do św Kazimierza za Ojczyznę,Kościół w Polsce i wybory prezydenckie. Co wy na to? Chyba że ty Ewo już NP za Polskę szykujesz?

  13. Edyta pisze:

    Pani Ewo Bóg zapłać ❤
    Pamiętam o Pani w modlitwach.Nawet dzisiaj kiedy adorowałam Pana Jezusa wspomniałam o Pani ❤
    Bóg zapłać za wszystko ❤

  14. szpilka pisze:

    Dziekuje p.Ewie za info z Mediugorie.Nie wiem ,jak rozumiec slowa ,ze nalezy szanowac islam .Przeciez to szatanska wiara.Tego oredzia nie rozumiem.Kazdy ,kto czytal ,jak powstala ta religia,to klamstwo i przekret kompilacyjny musi byc jak najdalej od niej .Dla mnie takie szanowanie religii mordercow Syryjczykow jest co najmniej nieporozumieniem.

    • xc pisze:

      na tym polegal fenomen pierwszych chrzescijan ze pomimo tego iz zyli w wrogiem dla siebie otoczeniu byli zawsze zyczliwi dla obcych. Musialbys chyba bardziej ogarnac to co sie wyprawialo w Jugoslawii w latach 90 zeby pojac madrosc tej wypowiedzi Maryi. Dodam jeszcze ze ja mialem stycznosc z muzulmanami i nosilem przy nich krzyzyk wiedzieli ze jestem katolikiem a mimo to byli dla mnie zyczliwi. Zrwoc uwage ze sa takie kraje gdzie afrykanskie gdzie muzulmanie i chrzescijanie zyja w zgodzie. a sa tez takie kraje jak Rwanda gdzie katolik katolikowi maczeta glowe ucinal. Zreszta w Jugoslawii to chyba 100 lat musi minac zeby te rany sie zabliznily. Reasumujac religia ktora wyznajesz wymaga od Ciebie zebys kochal i szanowal wszystkich ludzi – muzulmanow tez. w praktyce to roznie bywa.

    • xc pisze:

      Syryjczycy to w wiekszosci muzulmanie ( chba ze mowisz o asyryjczykach ale to zupelnie inna historia) . W ogole to jest ciekawe ze wsrod ofiar tej strasznej ideologii jaka jest islam najwiecej jest muzulmanow.

  15. szpilka pisze:

    Popieram modlitwe do sw Kazimierza i nowenne do krolowej Jadwigi.To patronka na te czasy i nie wiem ,czemu tak malo jest odniesien do niej.Politycy ,prawnicy,nauczyciele,architekci ,uczeni powinni prosic o Jej wstawiennictwo,bo bardzo kochala Polske.

  16. Eva pisze:

    Ewo ogromne Bóg zapłać za twoją troskę za nas wszystkich. Dziękuję, że dzięki Tobie mogłam również być okryta płaszczem Matki. Westchnij też za moim mężem Ireneuszem, który od minionej niedzieli jest ciężko chory i stan się pogarsza. Niech Ci Bóg błogosławi!

  17. M. pisze:

    O, prawie 2 lata temu Naty de Anda odwiedziła parafię, do której kiedyś należałam. Podczas nabożeństwa różańcowego nakładała na wszystkich przybyłych na te nabożeństwo płaszcz Matki Bożej z Guadalupe.

  18. Marzena pisze:

    Proszę o modlitwę, jutro rano zdaję egzamin na prawo jazdy

    • Maggie pisze:

      @Marzena: weź ze sobą św.Antoniego (a może św.Krzysztofa ? ) do auta i proś, aby z Twoim Aniołem Stróżem prowadzili Ciebie, pomagając z precyzją wykonać manewry polecone na egzaminie, i jednocześnie byś ze spokojem zachowała wszystkie przepisy drogowe, jadąc bezpiecznie – zdałam za pierwszym razem, kiedy Oni „zgodnie prowadzili auto” i me zmysły, a ja byłam jakby tylko pasażerem 😉 🙂.
      Za Ciebie i we wszystkich intencjach i za WSZYSTKICH ❣️🙏🏻❣️💕

      • Beata pisze:

        Maggie, ją oblałam wczoraj już 3 raz . Bardzo prosiłam o pomoc Anioła Stróża i innych świętych, podobnie jak piszesz. Wczoraj skończyłam na wzniesieniu, co normalnie jest dla mnie łatwe. Jestem załamana i teraz proszę, tylko o łaskę, bym wiedziała co dalej robić. Chodzę w totalnych ciemnościach.

        • Maggie pisze:

          Możliwe, że zbyt bardzo się przejmujesz i dlatego nie wyszło to , z czym nie miałaś dotąd problemu. Dodam, że zawodowi, europejscy kierowcy nie przechodzą przez egzamin i różne osoby z wieloletnim stażem za kierownicą .. u to wielokrotnie ponawiają próby.

          Jest taka prawda, że najgorzej przygotowują do jazdy bliscy np ojciec, mąż etc …
          Tak jak mi doradzono, wzięłam tylko parę lekcji z instruktorem, i w ciągu tych naprawdę niewielu godzin, zdołałam wyeliminować większość tego „nabytego”, czego nie lubią egzaminatorzy, a o czym wiedzą instruktorzy. Również instruktorzy jazdy znają w przybliżeniu warianty tras egzaminacyjnych i jakie minusy można na tych trasach zebrać. Może i u Ciebie podobnie, z tym, że miałam chyba więcej (!) ufności i pomocy od św.Antoniego i Anioła Stróża .. kiedy oddałam im w duchu kierownicę 😉.

          Nie martw się … bo umiesz jeździć, a Twój problem, w tym, że nie potrafiłaś być na luzie (wiem, że każdy egzamin to spory wydatek i tu też tkwi dodatkowe źródło stressu).

          Może łatwiej by poszło, gdybyś wypożyczyła np od instruktora jazdy, automatyk. Ja nie mam pojęcia o standardowym aucie, bo tu, gdzie żyję, to najpopularniejsze automatyki. Na egzamin jechałam z instruktorem (to była finalna lekcja i emocje na autostradzie mnie zmęczyły) i potem jego małym, zwinnym autkiem zdawałam egzaminy z jazdy (tak było na niższym i wyższym poziomie egzaminów). Na codzień mam dostęp do dużego auta i to o dużym łuku skrętu (o tej wadzie wspominali w Consumers Report), więc mniejszym (Corolą) było łatwiej.

        • Ewa pisze:

          Beato, spokojnie. Zaufaj Panu. Zdalam za piatym razem, teraz z perspektywy dziesieciu lat jazdy widze, ze wczesniej bylam niegotowa do samodzielnej jazdy. Teraz dziekuje Panu Bogu za te niezdane egzaminy i dodatkowe godziny jazdy. Polecam tez Nowenne do sw. Rity.
          Nie zameczaj sie, tylko na spokojnie idz na egzamin. Powierz wszystko Panu Bogu i ufaj, ze On wie lepiej 🙂

  19. Kropeczka pisze:

    Bóg zapłać Ewo za pamięć o nas. Myslę, że jesteśmy jak dzieci szukające schronienia , bezpieczeństwa, modlitwy. Jak czytam wasze komentarze uświadamiam sobie jak dobrze ,że ,,Was Mam”. To jest fenomen w tych czasach ,że jesteśmy tutaj każdego dnia i wzrastamy w wierze. Dziękuję administratorom strony i całym sercem łączę się w modlitwie+++

    • wobroniewiary pisze:

      Dziękuję za ten komentarz. Coraz więcej dobra i znaków w moim życiu.

      Dzisiaj w Medjugorie na Różańcu była w kościele Nancy wraz z Patrykiem. Nancy mnie wycałowała i powiedziała, że czeka na mnie. Powiedziałam, że niedługo wrócę tu …
      Rozmawiałyśmy po włosku i obiecałam jej „io ritorno”💕
      Dla mnie to taku znak, że wszystko będzie dobrze. Taka ja nikt a Nancy mnie zaoamiętała z zamku, tam też chwilę rozmawiałyśmy po włosku a dziś te uściski pod figurą Maryi. Brakuje mi słów…. 😊

    • Maggie pisze:

      Kropeczko💕, podobnie myślę. Tu na WOWIT jest rzeczywiście ten fenomen, którego brakuje w układach z tymi, których chcielibyśmy widzieć/wciągnąć we/do WOWIT’owej Rodzinie/ny.
      Jezu,Maryjo,Józefie Św i wszyscy Święci i Święte, Błogosławieni i Błogosławione, Służebnicy i Służebnice Boże weźcie w Swą Opiekę i błogosławcie Adminom i ks.Adamowi oraz wszystkim WOWIT’om❣️🙏🏻💕❣️

  20. gosc pisze:

    Mam takie pytanie, czy ktos wie gdzie zdobyć „24godz Męki Pana Jezusa” L.Piccaretty?

  21. Artur K pisze:

    BÓG zapłać

  22. gosc pisze:

    Wcześniej otrzymałam tą książkę od Pomarańczki, z nimi odprawiałam 33dniowe rekolekcje, ale im się skończyły

  23. Pingback: Czy wiesz, że na prośbę Prymasa Polski kard. St. Wyszyńskiego Polska została oddana w opiekę Matki Bożej z Guadalupe | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s