3 lutego: św. Błażeja, biskupa i męczennika, Patrona chorych na gardło. Błogosławieństwo „błażejkami”

W Kościele są specjalne błogosławieństwa osób i rzeczy związane ze wspomnieniami konkretnych Świętych. Na przykład na świętego Jana błogosławi się wino, na świętej Agaty chleb, w uroczystość Ofiarowania Pańskiego, czyli Matki Bożej Gromnicznej – świece, a na świętego Błażeja gardło.

3 lutego obchodzony jest dzień św. Błażeja, biskupa, męczennika, patrona chorych na gardło. W tym dniu święcono w kościołach małe świeczki (tzw. „błażejki”), które po przystawieniu do gardła miały koić ból. Święty Błażej żył na przełomie III i IV wieku w mieście Sebaste (obecnie Sivas w Turcji). Był lekarzem, porzucił jednak swój zawód i oddał się służbie Bogu

Raz w roku podczas Eucharystii ma miejsce jeden z ciekawszych obrzędów. Po końcowej modlitwie kapłan zapala dwie specjalne świece. Następnie przygotowuje wiernych do udziału w specjalnym błogosławieństwie przemawiając: Prośmy Boga, który jest źródłem życia, o zdrowie gardła i o właściwe korzystanie z daru mowy, abyśmy go umieli używać na chwałę Bożą i pożytek ludzi.

Po błogosławieństwo wierni najczęściej podchodzą do stopni ołtarza. Kapłan nie tylko wypowiada stosowne słowa, ale i dotyka gardeł dwiema świecami. Warto sobie w tym dniu szczególnie uświadomić moc wiary. To ona decyduje o skuteczności sakramentaliów, do których Kościół zalicza błogosławienie gardeł. Są to znaki umacniające w nas łaski otrzymane w sakramentach i lepiej przygotowujące do ich przyjęcia. Tak więc nie ma żadnej magii w tym obrzędzie, bo nie dotyk ma moc uzdrawiania. Jest on jedynie zewnętrznym znakiem naszej wewnętrznej ufności we wstawiennictwo św. Błażeja.

Modlitwa błogosławieństwa świec i wiernych:

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty stworzyłeś cały świat. Z miłości zesłałeś nam swojego Syna, Jezusa Chrystusa, narodzonego z Maryi Dziewicy, aby leczył nasze choroby duszy i ciała. Dając świadectwo wiary, święty Błażej, chwalebny biskup, zdobył palmę męczeństwa. Ty, Panie, udzieliłeś mu łaski leczenia chorób gardła. Prosimy Cię, pobłogosław te świece i spraw, aby wszyscy wierzący za wstawiennictwem świętego Błażeja zostali uwolnieni od chorób gardła i wszelkiego innego niebezpieczeństwa i zawsze mogli Tobie składać dziękczynienie. Przez Chrystusa, Pana naszego.

Kapłan kropi wodą święconą zgromadzonych oraz świece. Następnie wierni proszący o błogosławieństwo podchodzą do celebransa, który – posługując się świecami zgodnie z miejscowym zwyczajem – błogosławi ich mówiąc:

Za wstawiennictwem świętego Błażeja, biskupa i męczennika, niech Bóg zachowa cię od choroby gardła i wszelkiej innej dolegliwości. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

54 odpowiedzi na „3 lutego: św. Błażeja, biskupa i męczennika, Patrona chorych na gardło. Błogosławieństwo „błażejkami”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Kapłani z Fatimy zorganizowali akcję modlitewną w intencji rodzin. Akcja w łączności z Fatimą na całym świecie odbędzie się 20 lutego 2020 r. W ramach tej akcji w godzinach od 20.00 do 21.00 przed Najświętszym Sakramentem zostanie odmówiony Różaniec święty w intencji rodzin.
    Transmisja online będzie prowadzona z sanktuarium w Niepokalanowie na kanale YouTube Niepokalanów

    • Paweł pisze:

      Jak można przeczytać na stronie: https://en.wikipedia.org/wiki/General_Roman_Calendar – akurat w dniu 20 lutego obchodzone jest w Portugalii wspomnienie dowolne śś. Hiacynty i Franciszka Marto z Fatimy [co ciekawe, informacja o tym wspomnieniu liturgicznym dotarła do mnie przypadkiem już na początku 2001 roku, czyli od razu bez zbędnej zwłoki po beatyfikacji Dzieci Fatimskich, dokonanej w dniu 13 V 2000 r. w Fatimie przez św. Jana Pawła II podczas jego 92. pielgrzymki zagranicznej, a czwartej z kolei – i już ostatniej – do Portugalii (notabene: więcej pielgrzymek niż do Portugalii papież Polak odbył tylko do Polski – osiem – kończąc je w r. 2002, i także do Francji – siedem – kończąc je ostatnią swoją 104. pielgrzymką odbytą na uroczystość 15 VIII 2004 w Lourdes w roku 150-lecia ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu, a ponadto do Hiszpanii tudzież do Meksyku i do USA – po pięć – kończąc je odpowiednio: w r. 2003, w r. 2002 i w r. 1999, natomiast tyle samo, co do Portugalii, czyli cztery, odbył też do Brazylii, kończąc je w r. 1997]. {Ja nigdy w spotkaniach ze św. Janem Pawłem II bezpośrednio nie uczestniczyłem, ale w r. 1987, kiedy miał on przybyć do Szczecina podczas swojej III pielgrzymki do Polski – i w sam wieczór 10 VI na szczecińskich Jasnych Błoniach było już wszystko przygotowane na przybycie nazajutrz samego papieża – to ja akurat wraz z moją klasą z ogólniaka byłem PRZYPADKOWO przejazdem w Szczecinie podczas naszej klasowej wycieczki, a oczekiwaliśmy jeszcze długo na pociąg do Gdańska, więc moje koleżanki zapragnęły w międzyczasie pojechać tramwajem na te szczecińskie Jasne Błonia i zobaczyć tam wszystko gotowe na wizytę tak dostojnego gościa, mnie zaś zabrały ze sobą dla towarzystwa, choć ja wtedy zupełnie nie byłem na bieżąco ani z pielgrzymkami papieskimi, ani z papieskim nauczaniem, ani nawet nie byłem specjalnie tym wszystkim zainteresowany – z powodu braku wiedzy o religii. Wyczytałem ponadto w Internecie, że TEGO SAMEGO dnia, tj. 10 VI 1987, w Szczecinie była też „cichaczem” z wizytą św. Matka Teresa z Kalkuty, z którą np. pewna moja dawna dobra znajoma spotykała się za jej życia ładnych parę razy.}
      Wspomniani powyżej Hiacynta i Franciszek Marto zostali kanonizowani 13 maja 2017 w Fatimie przez papieża Franciszka, a piękną „LITANIĘ” do nich można znaleźć na stronie: http://www.sekretariatfatimski.pl/fatimscy-bogosawieni/366-litania-do-bogosawionych

  3. mcc2 pisze:

    Sensacja w Tarnowie . Kilkaset uzdrowień po modlitwie wstawienniczej katolickiego charyzmatyka z Anglii , współpracującego też modlitewnie z Toronto Blessing.
    Chwała Panu, było nakładanie rączek na głowe, a wszystko zorganizował wydział do spraw nowej ewangelizacji w kurii Tarnowskiej

    • wobroniewiary pisze:

      Moja cierpliwość się kończy…. również do takich komentarzy!

      • mcc2 pisze:

        A co nie tak w takim komentarzu ? Kuria wiedziała ,pomagała, najbardziej religijnej diecezji w Polsce , w czym problem ?

        • wobroniewiary pisze:

          W niczym….
          Zaprawdę, w niczym…
          W niczym – poza tym, że obrażasz te Kurie i tych kapłanów, którzy ostatkiem sił walczą z tą zielonoświątkową zarazą i obrażasz mnie, która 9 rok prowadzi tę stronę i przed tą zarazą ostrzega 😦

        • mcc2 pisze:

          No tak to jest jak starzy kapłani ( setki ) z doświadczeniem dają się ustawiać małej grupce 30 letnich kapłanów ..

        • Maggie pisze:

          Mcc2: kiedyś, była afera z C.Harrisem, gdy kapłani w Polsce dali się nabrać na uzdrowienia, a takie „zagraniczne występy” aprobowali „władcy PRL”.

          Może nie jest TOBIE znanym, że Spółdzielnie lekarskie zatrudniały⁉️ … bioenergoterapeutów – nie wiem czy nadal również teraz. Na tej zasadzie, że po kościołach Harris „leczył za darmo”, a w Spółdzielni Lekarskiej (?) trzeba wyobrazić sobie zamieszanie.
          Słyszałam, że za komuny, niejaki Kaszpirowski „leczył” z ekranu TV…
          jeśli ktoś MA świadomość o związkach z Toronto blessing .. i wie czym to „pachnie” .. odsunie się na mile …

          Bądź rozsądnym, i nie noś darmowej reklamy złu za „free will” cierpiących, bo dusze są bezcenne, a wydawanie/naganianie ich na pastwę takim czartowskim praktykom, napewno NIE zapisze się w poczet … Twoich zasług MIŁYCH Panu Bogu.
          Napisałbyś raczej do Kurii … bo w czasach zamętu trzeba ostrzegać, zwłaszcza za wczasu.

          Miej odwagę zrozumieć etc, u mnie w domu, za przyznanie się do błędu nie karano tak jak się należałoby. To nie wstyd, przyznać się do braku informacji … ale wstyd i hańba uporczywie trwać w kłamstwie z powodu „wizji swego EGO”.

          P.S.
          To moja niewiedza, którą można nazwać głupotą, sprowadziła mnie, przed laty, do „gabinetu” gościnnie występującego bio-energoterapeuty, a potem po wypadku do tutejszego … praktykującego katolika. Mea culpa – do dziś na samo wspomnienie biję się w piersi.

        • Paweł pisze:

          U Harrisa zdarzyło mi się raz kiedyś być, chociaż nigdy nie chciało mi się za bardzo wierzyć w żadne „bioprądy” [jestem po politechnice, więc nigdy za bardzo nie mogłem sobie uzmysłowić, CZYM w ogóle miałyby być – z empirycznego punktu widzenia – owe „bioprądy”; jednak ponieważ tamto spotkanie z Harrisem było zorganizowane w kościele i akceptował je nasz ówczesny lider w Odnowie w Duchu Świętym, będący ponadto księdzem i zakonnikiem, mającym też doktorat z teologii, więc pomimo mojego ustawicznego sceptycyzmu co do wszelkich „bioprądów” poszedłem na nie].
          Mam nawet zapisane: byłem u Harrisa 22 kwietnia 1994 r. o godz. 7 rano. Pamiętam: to było w kościele przed Najświętszym Sakramentem, a ludzie posuwali się powoli w długiej kolejce i ja na przykład przez cały ten czas się modliłem. Asystentka Harrisa zapytała mnie o dolegliwości, z których chciałbym być uleczony, a ja wymieniłem mój słaby wzrok i może też jeszcze coś (już nie pamiętam dokładnie), ale mojej NAJWAŻNIEJSZEJ choroby nie wymieniłem nawet z nazwy [nie wydało mi się to STOSOWNE nawet w takiej sytuacji i nawet pomimo tego, iż nie wykluczałem, że „dar uzdrawiania”, jaki niby miał posiadać Harris, może być autentyczny]. Pamiętam, że ręce Harrisa wydawały mi się w dotyku jakieś takie dziwnie chłodne [a przecież autentycznym uzdrowieniom towarzyszy często chyba raczej uczucie ciepła/GORĄCA, a nie chłodu…].
          Jako kolejny fakt mogę podać, że wkrótce potem, w dniu 21 lipca 1994 r. wylądowałem na 9 dni w szpitalu. Czy owo ówczesne pogorszenie mojego stanu zdrowia [związane z moją główną chorobą, której nazwy Harrisowi jednak nie podałem], będące powodem tej hospitalizacji, było na pewno związane z tą moją wizytą u Harrisa – tego tak na pewno nie wiem i nie jestem w stanie tak na 100% stwierdzić. Mogę tylko dodać, że już nigdy więcej nie bywałem potem u żadnych „uzdrowicieli” (moja spontaniczna NIEWIARA w jakiekolwiek „bioprądy” powróciła do swojej tradycyjnej mocy i nawet jeszcze dodatkowo się ugruntowała); NIGDY więcej też nie byłem hospitalizowany…

        • Maggie pisze:

          @Paweł: miałeś nosa .. ja nie, i nie chciałam stracić chorującego ojca, który choć odszedł do innej, ale był kochany przez nas wszystkich. Mój ojciec był po 1 zawale serca, kiedy przy pierwszej okazji, powiedziałam mu, że tak jak umiałam, napisałam (na jakiś tam adres): aby Harris wyznaczył termin/miejsce na spotkanie mego ojca. Na to mój ojciec się śmiał, bo jako lekarz nie wierzył w Harrisa, nie chciał mnie zranić, więc powiedział, że to coś dziwnego .. może w rodzaju hipnozy i samo sugestii .. która jemu nie pomoże …., no i te tłumy nie podobały mu się. Czułam się zawiedziona, bo ojciec nie zamierzał skorzystać z tej „pomocy” .. a co więcej, naganiacze od Harrisa nie odpowiedzieli na mój list.

    • Ola pisze:

      😱😱😱😱😱

    • Magdalena pisze:

      Uzdrowień? A po pewnym czasie choroba przenosi się w inne miejsce…

    • Aneta pisze:

      Boże, ratuj nas!

    • Sylwia pisze:

      TORONTO BLESING TO NIEBEZPIECZNA SATANISTYCZNA SEKTA PROSZE POCZYTAC I NIE PISAC TU O TYM BO DOSTAJE CZEGOS .KS Piotr Glas mówił o tym, a ludzie dalej swoje.Zwiedzenie pełną parą a ludzie jak baranki bez swojego myslenia łapią się na to . CIEKAWA JESTEM OWOCÓW DUCHOWYCH Z TYCH UZDROWOEN.BO JESLI NIE MA UZDROWIENIA DUCHOWEGO TO WĄTPIE W UZDROWIENIE FIZYCZNE

  4. Euzebia pisze:

    Wraz ze świętem Ofiarowania Pańskiego rozpoczyna się czas

    nowenny za chorych do Matki Bożej z Lourdes.

    Zachęcamy do udziału w modlitwie za cierpiących, którzy wedle nauk św. Jana Pawła II są wielkim skarbem Kościoła.

    I DZIEŃ – 2 lutego

    O Pani nasza z Lourdes, która wzywana jesteś z wielką ufnością i raczysz zjawiać się z uśmiechem na ustach, jako Słodka Pośredniczka Łask i Miłosierdzia, błagam Cię, uproś mi wszystkie łaski, których potrzebuję dla mego uzdrowienia; wyjednaj mi także cierpliwość w chorobie i, jeśli tak się Bogu podoba, powrót do zdrowia.

    Zdrowaś Maryjo… (3 razy)

    Nasza Pani z Lourdes, módl się za mną.

    źródło:
    http://www.krolowa-pokoju.com.pl/nowenna-przed-wspomnieniem-matki-bozej-z-lourdes.html

  5. Ola pisze:

    Bardzo brakuje mi wiary !! Poprosiłam sw Błażeja o to by wstawił się u Boga za moimi dziećmi ,które często chorują ,niedawno synek miał zapalenie gardła i po niecałych 3 tygodniach znów chory . Poprosiłam niby z wiarą,ale wewnątrz myślę, że i tak nic z tego. Mam tak bardzo często ,brakuje mi wiary ,córka choruje od ponad 3 lat na przewlekłą chorobę ,6 stycznia podczas Mszy świętej usłyszałam w sercu ,że właśnie Bóg ją z tego uzdrawia ,a po powrocie do domu co chwila myślałam ,żeby tylko nie było objawów tej choroby ,no i oczywiście ta choroba jest nadal …total y brak wiary ,nie potrafię wierzyć z całych sił !!!

    • Hala pisze:

      Pani Olu, znamy to z Pisma Świętego, że Pan Jezus mówił, iż wiara uzdrowiła pewnych ludzi. To oczywiście prawda, ale jest wiele osób, które są głęboko wierzące, a ich prośby o uzdrowienie nie zostały wysłuchane. Tylko Pan Bòg wie dlaczego, zdrowie nie jest najważniejsze, a właśnie dzìęki temu, że dotykają nas cierpienia ,możemy ofiarować je Panu Bogu, wtedy mają wielką wartość zbawczą. Większość ludzi wolałaby nie cierpieć, dlatego tak wielu uczestniczy w Mszach Świętych o uzdrowienie, część osób odchodzi od Kościoła, gdy nie dostaną tego, o co prosili. Duza popularnosc ruchów charyzmatycznych i trendöw protestanckich w naszym KK bierze się z faktu, że ludzie szukają w Kościele fajerwerków, ale nie wszyscy chcą się z tym pogodzić, że bez cierpienia nie ma zbawienia. Myślę, że jeżeli wielu z nas oddało się Jezusowi przez ręce Maryi, to jest to równoznaczne z przyjęciem woli Boga, który wie najlepiej, czego nam trzeba, abyśmy się zbawili. Intencji do modlitwy mamy bardzo dużo: przymnożenie wiary,łaskę wiary dla naszych niewierzących w rodzinach, kapłanów, dusze w czýśccu cierpiące, osoby konające itd. Pozdrawiam

      • Ola pisze:

        Ja nigdy nie prosiłam o uzdrowienie córki ,ani w ogóle o uzdrowienie fizyczne ,tylko dziś sw. Błażeja poprosiłam o wstawiennictwo . Nigdy też nie prosiłam Boga o uzdrowienie mnie z czegokolwiek ,co dotyczy ciała . Zdrowie fizyczne nie jest najważniejsze dla mnie ,niemniej jednak ,choroba przewlekła córki odbiera jej radość z życia ,lecz nigdy nie prosiłam Boga by ją uzdrowił z tego

        • Ola pisze:

          Sama mam problemy zdrowotne ze stawami ,bóle reumatyczne ,nieraz jest tak, że nie mogę chodzić normalnie i szczerze,byłoby mi smutno ,gdyby cierpienie ,które towarzyszy mi było mi odebrane ,bo widzę w nim sens. Takze i Twoj komentarz ,Hala ,bardzo ,ale to bardzo jest niedostosowany do mnie . Po prostu podzieliłam się z Wami tym jak bardzo brak mi wiary .

        • wobroniewiary pisze:

          A ja proszę i to bardzo często… tylko dodaję „o ile to zgodne Boże z Twoją wolą”

        • Ola pisze:

          Rozumiem Pani Ewo . Pamiętam w modlitwach o Pani i całej rodzinie WOWiT, pomimo, że moja wiara jest tak marna ,że chyba już nie może być gorzej. A przecież Bóg jest wszechmogący!!

        • Hala pisze:

          Pani Olu, nie miałam zamiaru Pani oceniać, ale z Pani pierwszego wpisu wynika, że robi sobie Pani wyrzuty sumienia, iż z powodu braku wiary nadal w rodzinie występują problemy zdrowotne.
          Proszenie Pana Boga to nic złego i da nam to, co będzie zgodne z Jego wolą. Myślę, że doszło do nieporozumienia, a jeśli Pani czuje się urażona, to przepraszam. Pozdrawiam

        • Ola pisze:

          A taki oto cytat wylosowałam wraz ze swoją m patronem na ten rok :
          Nie rozumiem, jak można nie ufać Temu, który wszystko może; z Nim wszystko, a bez Niego – nic. On Pan, nie pozwoli i nie dopuści zawstydzenia dla tych, którzy całą ufność swoją w Nim położyli (Dz. 358).
          Idealnie pasuje do takiego niedowiarka jak ja, sw.siostra Faustyna nie moze zrozumieć ,jak mogę mieć tak słaba wiarę .

        • Anula pisze:

          Olu, moja córeczka mając dwa latka nagle dostała temperatury i kataru, w środku lata. Poszłyśmy akurat na Mszę wieczorną i przed rozpoczęciem podeszłyśmy pod Ołtarz, a ja podpowiedziałam Hani, żeby poprosiła sama o uzdrowienie. Pamiętam Jej prośbę słowo po słowie, jakby to było dziś, kiedy uklękła i po swojemu wyszeptała swoją modlitwę: „Panie Jezu zabierz ode mnie ten katar, ja tak się męczę… Proszę…”. Na drugi dzień rano po chorobie ani śladu. Dziś Hania ma 6 lat i kiedy zdarza się Jej zachorować, aż mnie serce ściska, kiedy cierpiąca, płacząca, ledwo na nogach się trzymająca szepcze: ” ofiaruję to cierpienie za duszę czyśćcowe”. Trzy godziny i nagle jest zdrowa. Taka sytuacja była nie raz. Zresztą ja często proszę moje dzieci (młodsza ma trzy latka) aby pomodliły się za mnie, w konkretnej sprawie, bo wiem, że one mają tą dziecięcą ufność i wiarę, którą jeszcze mogą góry przenieść, bo jeszcze nie dorosły. I wiem, że takim szczerym, prostym duszyczkom Pan Bóg nie odmówi. Mi to co innego- ja grzesznik niewierny, dlatego często „nasyłam” moje dzieci 😉. Nie wiem, czy to dobrze że nigdy o nic nie prosisz dla siebie, czy innych. To tak jakbyś mówiła Bogu : „Nie potrzebuję Cię”. „Proście, a będzie wam dane”. Pamiętasz znaczenie promieni wychodzących z dłoni Maryi na Cudownym Medaliku? Dlaczego nie z każdych palców wychodzą te promienie? To są te łaski o które nikt nie prosi. I to bardzo zasmuca Maryję. Owszem, Bóg wie, czego nam trzeba, ale też bardzo szanuje naszą wolę, a ją często wyrażamy słowami. Proś Olciu zawsze. O potrzeby ciała również, wszak to Świątynia Ducha Świętego. A jeśli uważasz, że za mało w Tobie wiary i ufności, to proś o nie. Dobry Bóg Cię słucha. Ściskam!

        • Anuszka pisze:

          Olu tez mialam ten „problem malej wiary” u siebie. Szukałam odpowiedzi o co chodzi. Na razie doszlam do tego ze o wiare to trzeba sie modlic codziennie!!! ” O pomnozenie wiary” dla nas i bliskich – do konca życia . A druga sprawa to wysluchaj prosze konferencji ks. Dominika Chmielewskiego o Eucharysti. Gdybysmy tak mocno wierzyli w cud Jaki sie dzieje podczas Mszy Świętej nie potrzebne bylyby nam zadne Msze uzdrawiajace. Ja słuchając tych konferencji, notuje wszystko i po prostu UCZE SIE jak przezywac Msze, co w jakim momencie mowic, ofiarowac, o co prosic, o czym myśleć . Ksiadz opowiadal jak jego znajomy ks. Odprawial Msze gdzies w Afryce, tlumaczyl ludziom ze przyjdzie Jezus i uzdrowi ich dzieci. Kobiety przyniosly dzieci pod ołtarz w stanie agonalnym.. Dzieci zostaly uzdrowione. Ksiadz byl takii zdziwiony!!! No ale jak to? – dopytywał. A kobiety mu odpowiedzialy „no przeciez Jezus przyszedl i je uzdrowil.. Tak jak ksiadz mowil” wtedy ten ks. Zdal sobie sprawe jaką ma mala wiarę w porównaniu z tymi kobietami. Najwiekszy problem w Polsce to brak wiary ze Jezus jest w Eucharysti. Druga sorawa o ktorj mowi ks. Dominik.. Choroby i cierpienie nasze to sa skutki i konsekwencje naszych grzechow! BOG wybacza podczas spowiedzi ale skutki i konsekwencjie pozostaja. A zeby je zlikwidowac trzeba pokutowac. Porzadnie! Jezeli choroby i problemy wleką sie pokoleniami to znaczy ze przodkowie nie pokutowali za swoje grzechy… I tu polecam drugą konferencje na temat pokuty! A najlepsza pokuta to MODLITWA Uniżenia czyli lezenia krzyzem przed Najświętszym Sakramentem. Mozna w domu prze adoracja na zywo z yt. Polecam!!!! Zaraz podam linki.

        • Anuszka pisze:

        • babula pisze:

          Olu doświadczasz braku wiary a to jest dla ducha taki sam (no podobny) krzyż jak dla ciała ból stawów. Ja Cię rozumiem -czasem boli mnie tak, że chodzę o kulach a raz nawet nie mogłam się podnieść z łóżka. Ale cieszyłam się, że otrzymałam takie cierpienie, które potrafię znieść. I łatwiej to wytrzymać, niż patrzeć na ból, który znosi dziecko.
          Wszystko w Tobie jest ukrzyżowane: ciało, duch i jesteś ukrzyżowana jako matka.
          Otulam Cię modlitwą +++ ❤ Ofiaruj ten ból za cały świat i za nas bo jesteś bardzo bogata.

        • Ola pisze:

          Proszę ,ale tylko o sprawy duchowe ,za umierających w grzechach ciężkich ,o Miłosierdzie Boże itp., wszystko tylko w sferze duchowej bo tak czuję, mam tylko takie natchnienia, aby modlić się o wypełnianie woli Bożej w moim życiu ,w mojej rodzinie ,o łaskę nawracania się i bycia na wzór sw.Rodziny z Nazaretu,o łaskę dobrej śmierci ,oddają każda sekundę naszego życia od momentu poczęcia,zawierzam Matce Bożej i ogólnie w intencjach o które ktoś prosi o modlitwę. Przypomniałam sobie ,że właściwie raz modliłam się o zdrowie dla córki ,1,5broku temu odmawiałam pompejanke za nią

        • Ola pisze:

          Anuszka,dziękuję. Wszystkie te konferencje mam przesłuchane ,że znajomą zawsze wymieniamy się nowościami z YT z ks.Dominikiem i na bieżąco sluchamy, również zaczęłam modlitwę uniżenia ok 2 tyg temu ,a natchnienie na to miałam z 2 lata temu ,tylko te natchnienia to odrzucalam od siebie. Ale niedawno modlitwę uniżenia zaczęłam praktykować w nocy . mam przed oczami mojego tatę ,który często leżał krzyżem ,teraz już go rozumiem i podziwiam bo od około dwudziestu paru lat wstaje co noc na modlitwę . Dopiero to zrozumiałam , po odsłuchaniu konferencji ks.Dominika

        • Anula pisze:

          Olu, ale jeśli prosisz tylko o sprawy duchowe, to znaczy, że nie potrzebujesz obecności/pomocy/opieki Boga w sprawach doczesnych?

    • Martyna pisze:

      +++

    • Bożena pisze:

      W książce ” Kecharitomene” ks. Dominika Chmielewskiego znalazłam odpowiedź jak modlić się w takiej sytuacji, o jakiej pisze Ola, aby modlitwa była spotkaniem z Bogiem i otwieraniem się na Jego łaskę a nie stała się adorowaniem mojego problemu. Może ktoś, kto ma tę książkę, będzie mógł zeskanować i przesłać ten rozdział: „Bóg wysoko, problemy blisko, czyli jak dotrzeć do jego serca” str 168. A tak na marginesie, to bardzo gorąco polecam tę książkę.

      • Ola pisze:

        Mam tę książkę, zajrzę chętnie ,bo nie pamiętam za bardzo tego tematu poruszonego w tej książce.

        • Anuszka pisze:

          A ksiązka ks. Dominika ” Jego milosc Cie uleczy” tez jest warta uwagi. Wszystko segreguje, tlumaczy, wyjasnia zawilosci naszego rozumowania wiary.

    • Maggie pisze:

      Typowe równanie: „wzbogacanie” przez Multi-kulti = pomieszanie zmysłów w skali MULTI
      😱
      Jezu, Ty się tym zajmij 🙏🏻❣️

  6. asia pisze:

    Bardzo was proszę abym szybko znalazła pracę w swoim zawodzie blisko domu. Bóg zapłać

  7. Maggie pisze:

    Dodam, że poniżenie kobiety jest też poniżaniem mężczyzny i jego roli jako głowy rodziny.

  8. MarekSz pisze:

    Jako uzupełnienie zamieszczę poniżej pewien link. Przed obejrzeniem proszę pomódlcie się do świętego Michała Archanioła. Ja jak pierwszy raz to obejrzałem to tekst tej piosenki (refren) cały czas „chodził mi po głowie”. Myślę że oprócz tego co widzimy gołym okiem to jest tu ukryty przekaz demoniczny. Tak się bawią sławni i bogaci. Można powiedzieć że to „sztuka” lub „kultura”. Ale takiego nasycenia satanizmem nie uznaję za przypadek. Proszę wysłuchajcie się w tekst piosenki lub poszukajcie tłumaczenia na polski. Nawet tekst tej piosenki jest bluźnierczy. Kościół szatana już istnieje. Jego msze odbywają się nie tylko w świątyniach. Ale także na stadionach, koncertach. Jest cały porządek tych ceremonii. Mają swoich „kapłanów”. Świat bez Boga staje się faktem. Zobaczcie jak reagują ludzie. Są jak uwiedzeni lub nawet opętani. Zachowują się jak zombi. Jakby byli żywymi trupami. Antychryst przejmuje serca i dusze ludzi w których nie ma Boga. Świat się wyraźnie dzieli. Trzeba wybierać. Z Panem Bogiem.

  9. Joan pisze:

    My nie ogladalismy superbowl bo wiedzialam, ze tak bedzie. Za to pogralam z dziecmi w statki w tym czasie, zdrowo i bezpiecznie. Dla mnie to, to wszystko nawet jak kiedys bylo fajne, jesli dzisiaj jest zarazone grzechem, nie ma wartosci. Lepiej z plasteliny lepic, albo cos w tym stylu.

    • Anula pisze:

      U mnie nie ma tego problemu, bo nie my telewizora i też graliśmy z dziećmi w statki 🙂

    • Maggie pisze:

      @Joan:
      Też nie oglądam i to od paru lat, ale teraz w 2020, po pokazie, oglądalam z nagrania z TV, aby szybko porównać z tym pamiętnym z 2013, kiedy gorąco się modliłam, aby bezwstydne zło tam wystawiane, nie miało dużego wpływu/zasięgu i … wtedy nagle zabrakło im prądu i nie wiedzieli, co się stało („zakodowało się” w mej pamięci, że to były „występy” Beyonce, która skąpo odziana, otoczona piekielną oprawą, trzymając mikrofon, pokazała palcami „dyskretną szóstkę” – po tej 6 zamknęłam oczy i sercem prosiłam o obronę widzów przed diabelstwem).

      • wobroniewiary pisze:

        A ja te występy usunęłam – to nie ta strona na pokazywanie tego

        • Maggie pisze:

          Dobrze, to były bardzo krótkie migawki, w których dominowało wyuzdanie, poniżające kobietę .. a kiedy, tak jak w takich „występach”, poniża się kobietę równocześnie poniża się mężczyznę jako głowę rodziny.
          Te filmik @MarekSz pokazuje hołd oddawany szatanowi i moim zdaniem jest niebezpieczny, bo to jakby uczestniczyć, choć jest się widzem.

        • Maggie pisze:

          Ewo. Jeśli chodzi o to co ja wkleiłam to wykasowanie jest O’K – to bezwstyd upodlający kobietę, a więc i równocześnie mężczyznę jako głowy rodziny.

          ALE NIE zrozumialaś w pośpiechu i natłoku zajęć, TEGO CO O 2:28 napisałam, tj że ten filmik, który wkleił MarekSz jest jeszcze gorszym, bo to HOŁD‼️ SKLADANY SZATANOWI i jawna DEKLARACJA ‼️kim jest ta słynna profanka.

  10. Ola pisze:

    Przeczytałam teraz ten rozdział ,a całą książkę już jakiś czas temu i akurat ta modlitwa błagalno -dziękczynna, o której napisał ks.Dominik w tym rozdziale ,tak zapadła mi w pamięć i dzięki łasce Bożej zrozumiałam ,aby zacząć się modlić w taki sposób ,zwłaszcza ,gdy są trudne sytuacje : ” Bądź uwielbiony Panie Jezu w tej sytuacji ,bo Ty pokonałeś wszelkie zło i nie dopuścisz ,by jakiekolwiek zło miało nad nami władze ” . Niesamowita jest treść tej książki. A jeszcze podzielę się natchnieniami ,które ostatnio mnie ogarnęły : abym na YT cały czas miała włączona adorację Najświętszego Sakramentu na żywo ,na zmianę z Różańcem śpiewanym i pieśniami eucharystycznymi i uwielbienia , a dzieciom wieczorem czytać Ewangelię z danego dnia ,prosząc Boga ,by Jego Słowo przynosiło naszej rodzinie to co On chce nam dać . No i zaczęłam te natchnienia praktykować pomału .

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s