Katastrofa kościoła z grobem ks. Dolindo – grozi mu zawalenie i planowane jest jego zamknięcie

Każdy, kto zna modlitwę „Jezu, Ty się tym zajmij” słyszał o ks. Dolindo. A wielu z tych, którzy słyszeli o Dolindo odbyło już pielgrzymkę do jego grobu. Niestety, może się okazać, że wkrótce pielgrzymowanie nie będzie możliwe

Z Neapolu płyną smutne wiadomości – kościołowi p.w. Matki Bożej Niepokalanej z Lourdes i św. Józefa przy via Salvatore Tomassi 20 – gdzie znajduje się grób ojca Dolindo – grozi zawalenie i planowane jest jego zamknięcie. Potrzeba pilnie aż 100 tys. euro. Liczy się każda wpłata. Nie ma jeszcze polskiego konta do wpłat, w liście podane jest tylko konto włoskie parafii.

Zamieszczamy list, który rozpowszechniają księża, parafianie i opiekunowie grobu ks. Dolindo:

Ukochani w Chrystusie Panu!

Nasz kościół parafialny wymaga gruntownego remontu na skutek poważnych uszkodzeń. Jeżeli w tym roku nie będą przeprowadzone prace remontowe, może niestety, zostać zamknięty. To byłaby wielka szkoda nie móc odwiedzić grobu Padre Dolindo, czy udać się do groty MB z Lourdes.
Całość prac została wyceniona na około 100 tys. euro. To ogromna suma, która przekracza możliwości parafii. Dlatego potrzebna jest każda pomoc, wsparcie modlitewne i finansowe.
Jeżeli połączymy nasze siły, kiedy każdy z nas ofiaruje nawet najmniejszy wkład, to prace remontowe ruszą , a my nadal będziemy mogli modlić się razem w domu Pana.
Dziękuje z góry za Waszą szczodrość!

POSTAL ACCOUNT
IBAN IT23N0760103400000007360893
Bic/Swift BPPIITRRXXX
lub
BANK ACCOUNT INTESA SAN PAOLO

Za: niedziela.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

30 odpowiedzi na „Katastrofa kościoła z grobem ks. Dolindo – grozi mu zawalenie i planowane jest jego zamknięcie

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Rekolekcje z Ks. Dolindo (dla świeckich). Jest jeszcze kilka miejsc wolnych!
    14-16 luty oraz 20-22 marca
    Zapraszamy z Ojcami Misjonarzami Św. Wincentego a Paolo ( Zgromadzenie ks. Dolindo!)
    Jesli nie otwiera sie strona Vincentinum, prosze pisac mejle lub dzwonic na poniższy kontakt:
    Misjonarski Ośrodek Formacyjny VINCENTINUM
    ul. Nowa Wieś 8
    32-065 Krzeszowice
    tel.(12) 282-13-22, (12) 282-64-41
    e-mail: vincentinum@misjonarze.pl

    • aga pisze:

      Dosłownie wali się Kościół, aby został odnowiony w wierze, nadziei i miłości …
      „Franciszku, idź i odbuduj mój Kościół, gdyż cały popada w ruinę!”

  3. ja pisze:

    Trevignano Romano 28 stycznia 2020 r
    Umiłowane moje dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w swoim sercu. Drogie dzieci, wszystko, co się dzieje, powoduje w waszym sercu smutek, ale dzieci, oczyszczenie jest konieczne. Moje dzieci, módlcie się bardzo za Niemcy i Francję. Watykan dzieli się na dwie części. Dzieci, oto wielki sprawdzian Wiary, mówię jako Matka moim dzieciom-kapłanom, zawsze bądźcie posłuszni Kościołowi, ale bądźcie ostrożni, ponieważ gdy zniknie Poświęcenie Eucharystii, mój Syn, Pan Jezus również zniknie. Wiedzcie, że wasza prawdziwa Wiara zostanie nagrodzona, ponieważ będę cię chronić. Tutaj przewidywane czasy są na twoich głowach, pojawią się nowe choroby, w których trudno będzie znaleźć lekarstwo. Ziemia będzie nadal drżeć coraz bardziej, żałować i nawracać się. Będę z tobą za każdym razem, gdy do mnie zadzwonisz. Teraz zostawiam wam moje macierzyńskie błogosławieństwo w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen ”.

    https://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=it&u=http://www.lareginadelrosario.com/&prev=search

    • Hala pisze:

      Dziekuję „ja” za link do objawień w Trevignano Romano, Warto tam zajrzeć.
      Trevignano Romano 28.09.2019
      Umiłowane moje dzieci, dziękuję za wysłuchanie mojego wezwania w swoim sercu. Módlcie się o pokój i za to, co was czeka. Módlcie się za Chiny, ponieważ stamtad nadejda nowe choroby, wszystkie gotowe wpływać na powietrze od nieznanych bakterii.
      Módlcie się za Rosję, ponieważ nadchodzi wojna. Módlcie się za Amerykę, teraz jest w wielkim spadku. Modlcie się za Kościół, ponieważ nadchodza wojownicy, a atak będzie katastrofalny, nie plagiatujcie wilków przebranych za jagnięta, wszystko wkrótce będzie miało wielki obrót. Spójrz na niebo, zobaczysz znaki końca czasów. Będę z toba do końca modlitwy. Teraz błogosławię was w imię Ojca i Syna I Ducha Świętego . Amen

  4. kasia pisze:

    Chcialabym spytac o kwestie Niewolnictwa Maryjnego. Obecnie bede obchodzila drugą rocznice 2 lutego. Martwie sie jednak, że u mnie może być to nieważne. Troche poczytałam o tym akcie na tej stronie i widzę dużo niedociągnięć w moim przypadku:
    1. Traktat przeczytałam pobieżnie, nie w całości,
    2. Najbardziej skupilam sie na tych 33 dniach i mysle ze moze bardziej formalnie, żeby wszystko odprawić- jednak o ćwiczenia duchowe mało się starałam, bardziej na przypisanych modlitwach,
    3. Łańcuszek dotarł do mnie ok 3 tyg po oddaniu sie w niewolę. Miałam taki zastępczy, ktory po tych 3 tyg wymieniłam na prawidłowy. Założyłam go sama na rękę,
    4. W ogóle przygotowywałam się sama, sama odmówilam akt w kosciele po Komunii 2 lutego, nie angażowałam żadnego księdza,
    5. Kiedy byłam poświęcić łańcuszek u księdza to on święcił medalik na łańcuszku i na tym sie skupił, nie mialam odwagi zwrócić mu uwagi, ze prosiłam o poświecenie łańcuszka
    6. Dopiero doczytałam, że mam jeszcze odmawiac koronke do Maryi z 12 Zdrowas Maryjo i tez co mam mówic przy Komunii Świętej.
    A wiec mam wątpliwości, czy moje niewolnictwo jest ważne. I zmartwilam sie tym dzisiaj. W trakcie przygotowań 2 lata temu mialam male dziecko co chwila pijące z piersi, ze ciężko bylo w ogole gdzies oficjalnie z grupą podejsc. Na modlitwy mialam czas, gdy malutka spała i tez czesto pospiesznie to robiłam. Jednak w ten dzien, kiedy przystepowalam do tego Aktu miałam od rana dwie sytuacje, ktore mogly mi przeszkodzic w tym. Po pierwsze to jakims cudem pękła szklanka z gorącą herbatą i stalo przy segmencie moje 1.5 roczne dziecko no i troszke je sparzyla ta herbata ale jakims cudem naprawde minimalnie i choc plakala to bylo ok. Stalo sie to u mamy i pekla szklanka z serii, ktore nigdy jej nie pękły. A po drugie to rano przed Msza dopadla mnie tak straszna migrena, jakiej chyba nigdy nie mialam. Spowiadalam sie z ograniczonym wzrokiem, bo mam problemy ze wzrokiem podczas migreny. Bardzo zle sie czulam. Jakos dalam rade spowiedz potem Komunia i przeczytalam Akt po Komunii a po powrocie do domu mialam nadal taka migrene ze nie bylam w stanie wstac z lozka dziecko pilo mleko i zasnelo przy mnie. Ja myslalam ze umre itp. Wiec w tym dniu takie dwie ciężkie sytuacje mnie spotkaly. Czy to przypadek? Do mnie przyszła myśl, że diabeł za wszelką cenę chciał mi w tym przeszkodzić. Czy mimo tych niedoskonałości w przygotowaniu się i praktykowaniu, jest szansa, że moje niewolnictwo jest ważne? Dziekuje za odpowiedz.

    • sylwias pisze:

      Kasiu Pan Bóg nie jest formalistą więc przestań się martwić i jeżeli teraz widzisz jakieś niedociągnięcia to powolutku to nadrabiaj. Bez niepokoju- ważne że pragniesz

    • Bożena pisze:

      KASIU, tutaj jest link do książki :Traktat o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny; (cała książka) https://www.youtube.com/watch?v=S_3PkxY9X1w&list=PL19zCYWowYWfGx197cDE6S73GR0ffdapV&index=13
      może to Ci pomoże:)
      2 lutego będzie moja pierwsza rocznica,oj ,nie było łatwo, ale teraz jestem szczęśliwa.
      Jeżeli chodzi o łańcuszek, też miałam drugi i prosiłam Księdza o poświęcenie ŁAŃCUSZKA, Ksiądz powiedział,że święci się medalik , poświęcił i powiedział; i osobę, która go nosi , PORZĄDNIE MNIE POŚWIĘCIŁ… to bardzo miły Ksiądz …
      SZCZĘŚĆ BOŻE !

  5. Anuszka pisze:

    Chcialam zostawic krótkie swiadectwo aby Was zachęcić do modlitwy uniżenia! W sobote ok. 23.30 po obejrzeniu filmiku ks. Dominika Chmielewskiego o potężnej modlitwie unizenia poczulam ze mam sie tak modlic. Wlaczylam na yt adoracje Najświętszego Sakramentu na telefonie, polozylam sie na podłodze krzyzem i mowilam tak jak ks Chmielewski zalecał : Jezu przepraszam Ci za moje grzechy, za grzechy mojej rodziny, za grzechy mojego malzenstwa, za grzechy moich przodkow. Po ok. 10 min. Poczulam jak zaczyna mi bic glosno serce a cale ciało cierpło (tak jak czasami cierpnie np. noga) przypuszczam ze to Duch Święty. Wczesniej nigdy nie mialam takich przeżyć. Jak skonczylam modlitwe okazalo sie ze lezalam tak 45 min. A wydawalo mi sie ze 15. Modlitwę kontynuuje. Nadal sa przezycia wewnetrzne. Zaczelam przepraszac za grzechy Polski-serce bilo mocniej. Zachecam Was zatem do tej modlitwy! Potrzebujemy pokuty!!!

    • Ola pisze:

      Wydaje mi się,że wewnętrzne doznania na modlitwie nie świadczą o tym ,że Bóg nas dotyka ,uważam że lepiej jak się nie czuje nic takiego, wówczas jest szansa na całkowite skupienie się na Bogu ,nie na doznawanych wrażeniach .mi nigdy nic nie towarzyszy ,zero uniesień i zrozumiałam ,że zero uniesień oznacza ,że Bóg właśnie tak działa ,zero odczuć , po prostu modlitwa z głębi mojej totalnej nędzy ,tego brudu i smrodu mojego grzechu ,bo nic innego nie mam .

      • Anuszka pisze:

        Rozumiem. Ale ja nie prosilam o nic. Samo przyszlo. Nawet nie wiedzialam ze cos moge odczuc. Mysle ze Bog i tak i tak działa niezaleznie od odczuc wewnętrznych.

        • Ola pisze:

          Ok. Po prostu jesteśmy wezwani do pokuty,modlitwy niezależnie od tego ,czy Bóg udzieli komuś łask nadprzyrodzonych ,czy wewnętrznych doznań ,czy też łatwości nocnej modlitwy . Pokuta to teraz nasze zadanie ,musimy walczyć o dusze swoje i ludzi wokół nas.

        • Ola pisze:

          Na początku swojego nawracania się miałam różne uniesienia wewnętrzne ,właśnie też mrowienie nóg na modlitwie ,podczas snu ,w którym przyjmowałam Jezusa w Komunii Świętej poczułam jak coś weszło do mojej głowy i przeszło przez ciało aż do stóp i czułam to nadal moment po przebudzeniu ze snu . Raz,czytając nocą książkę ks. Glasa , spojrzałam na swoją figurkę Matki Bożej i ujrzałam twarz Maryi ,najprawdziwsza ,przecudna ,nie do opisania ,ale tak strachliwe zareagowałam ,serce mi waliło ,że ta piękna twarz Maryi zniknęła ,nie wiem czy to była Maryja ,czy zwodzenie diabelskie. Pewnego razu zostałam poproszona o napisanie swoich przemyśleń nt Boga i przeczytania tego na spotkaniu Odnowy w Duchu Świętym i w tych moich przemyśleniach Maryja była prowadząca do Jezusa ,kiedy to czytałam co chwilę myślałam że zemdleje ,a kiedy wróciłam do domu ,z figurki Matki Bożej wydobywały się promienie żółte ,czerwone ,niebieskie i tak zmieniały się kolorami przez jakiś czas.
          Dziś wydaje mi się ,że te moje ówczesne doznania to były takie „cukierki ” od Pana Boga, taka „marchewka na kiju”, od ponad roku nic takiego nie mam ,ale utwierdziłam się w przekonaniu ,że właśnie tak jest najlepiej dla mnie.

    • Anuszka pisze:

      Dodam. Jeszcze ; w tym samym czasie zgłębiałam tajemice Eucharystii z ks. Dominikiem. W niedziele (zaraz po sobotniej modlitwie unizenia) podczas Mszy świętej, gdy twala modlitwa przed Konsektacja uslyszalam glos „wezwij Ducha Sw. ” powiedzialam tylko Duchu Święty przyjdz i juz zaczęło mi sie robic goraco w srodku. Serce zaczelo szybko bic. Troche sie przestrsszylam ze zemdleje, ze nie dojde po Komunie św… To sa nowosci dla mnie., to jest pewnie to prawdziewe przezywanie Eucharysti o ktorym mowi np. Catalina Rivas (wlasnie czytam) i ks. Dominik.. Ale jest to niesamowite!

      • Anuszka pisze:

        Ewo prosze usuń moj komentarz bo nie chce zeby wyszlo ze sie chwale. Nie taka byla moja intencja.

      • Joanna pisze:

        dziękuję Anuszka, za modlitwę uniżenia i przepraszania za grzechy naszej Ojczyzny i dziękuję innym którzy tak się modlą. Teraz szczególnie potrzeba takiej modlitwy.
        „Ojczyzno moja kochana, Polsko, o gdybyś wiedziała, ile ofiar i modłów za ciebie do Boga zanoszę. Ale uważaj i oddawaj chwałę Bogu, Bóg cię wywyższa i wyszczególnia, ale umiej być wdzięczna. (Dz. 1038) Często się modlę za Polskę, ale widzę wielkie zagniewanie Boże na nią, iż jest niewdzięczna.”
        „Widziałam gniew Boży ciążący nad Polską. I teraz widzę, że jeśliby Bóg dotknął kraj nasz największymi karami, to byłoby to jeszcze Jego wielkie miłosierdzie, bo by nas mógł ukarać wiecznym zniszczeniem za tak wielkie występki.(Dz. 1533)
        „Wieczorem ujrzałam Matkę Bożą, z obnażoną piersią i zatkniętym mieczem, rzewnymi łzami płaczącą, i zasłaniała nas przed straszną karą Bożą. Bóg chce nas dotknąć straszną karą, ale nie może, bo nas zasłania Matka Boża. Lęk straszny przeszedł przez moją duszę, modlę się nieustannie za Polskę, drogą mi Polskę, która jest tak mało wdzięczna Matce Bożej. Gdyby nie Matka Boża, na mało by się przydały nasze zabiegi. (Dz. 686)
        Dziękuję Pani Ewo za wpis o modlitwie krzyżem. Bóg zapłać.

      • Bozena pisze:

        Dziękuję za to świadectwo , wiem o czym piszesz Anuszka ponieważ takie odczucia też mi towarzyszą a rzadko się nimi dziele właśnie na wzgląd bycia posądzana o szukanie pochwał od innych.
        Pan Bóg dotyka każdego inaczej ale właśnie Twój wpis natchnął mnie do napisania tych kilku słów osobistych odczuć dotyku Ducha Świętego

  6. Ola pisze:

    Wczoraj zmarł ks. Mieczysław, były proboszcz mojej rodzinnej parafii. Proszę o modlitwę za jego duszę.

  7. Monika pisze:

    Na każdy tysiąc małżeństw zawartych w Polsce w roku 2014 rozpadło się aż 349. W ubiegłym roku rozwód sfinalizowało 64 tysiące par, a 1700 znalazło się w orzeczonej przez sąd separacji. Katechizm Kościoła Katolickiego stanowczo potępia rozwody, w uzasadnionych przypadkach dopuszczając co najwyżej separację. Jednakże ogromna większość tych, którzy nie widzą w danym momencie możliwości życia pod jednym dachem ze współmałżonkiem, wybiera drogę na skróty.
    Oto jeden z najbardziej jaskrawych przykładów rozziewu pomiędzy statystykami liczby ochrzczonych a konsekwencjami wynikającymi z wymagań wiary katolickiej. Dlaczego w kwestii tak zasadniczej – dotyczącej zarówno zbawienia wiecznego, jak i doczesnego szczęścia – poddajemy się tak łatwo? A może nadszedł czas, aby w końcu zakazać rozwodów?

    Na te i wiele innych pytań i wątpliwości odpowiedzieli goście specjalni klubu SKAWIŃSKA 13 w Krakowie: dr Tymoteusz Zych (wiceprezes Instytutu Ordo Iuris) oraz Krystian Kratiuk (redaktor naczelny magazynu „Polonia Christiana” i portalu PCh24.pl).
    https://www.pch24.pl/krystian-kratiuk–dr-tymoteusz-zych–dlaczego-trzeba-walczyc-z-plaga-rozwodow—video-,73634,tv.html#

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s