Benedykt XVI: „Nie mogę milczeć, trzeba zabrać głos”

Papież-senior i kard. Sarah bronią celibatu kapłańskiego

„Nie mogę milczeć, trzeba zabrać głos” – stwierdził we wspólnej książce z prefektem Kongregacji ds. Kultu Bożego Dyscypliny Sakramentów, kardynałem Robertem Sarahem papież-senior Benedykt XVI. Ukaże się ona we Francji 15 stycznia, nosi tytuł „Z głębi serca” i jest poświęcona wartości wiary oraz znaczeniu celibatu kapłańskiego. Jej fragmenty zaprezentował paryski dziennik „Le Figaro”

Jak zauważają światowe agencje książka jest reakcją na opinie, które pojawiły się podczas niedawnego Zgromadzenia Specjalnego Synodu Biskupów dla Amazonii. „Celibat jest niezbędny. Nie mogę milczeć. Spotkaliśmy się w ciągu tych minionych miesięcy, gdy świat rozbrzmiewał wrzawą wytworzoną przez dziwny synod medialny, który szedł za Synodem rzeczywistym. Wymieniliśmy idee i nasze niepokoje. Modliliśmy się i rozważaliśmy w milczeniu…”. piszą w wprowadzeniu autorzy.

Następnie dodają: „Celibat kapłański ma wielkie znaczenie, aby nasza droga ku Bogu pozostała fundamentem naszego życia”. „Osobiście uważam, że celibat jest darem dla Kościoła i nie zgadzam się, by zezwolić na celibat opcjonalny. Nie. Takie rozwiązanie mogłoby pozostać na najodleglejszych miejscach, jak na przykład wyspy Pacyfiku, ale można o tym pomyśleć, gdy zajdzie taka potrzeba duszpasterska. Pasterz musi myśleć o wiernych” – czytamy w przedmowie.

Benedykt XVI wyjaśnia, że z codziennej celebracji Eucharystii, która zakłada stały stan służby Bogu, spontanicznie wypływa niemożliwość więzi małżeńskiej. „Można powiedzieć, że funkcjonalna abstynencja seksualna przerodziła się w abstynencję ontologiczną”. Jednocześnie zauważa, że celibat nie wypływa z pogardy dla cielesności i seksualności.

Benedykt XVI przypomina, że Kościół zawsze cenił małżeństwo i uważa je za dar Boży, ale służba Panu również wymaga całkowitego daru człowieka z siebie, a zatem nie wydaje się możliwe pogodzenie obydwu powołań. Zatem „zdolność do rezygnacji z małżeństwa, aby oddać się całkowicie Bogu do dyspozycji stała się kryterium posługi kapłańskiej” – stwierdza papież-senior.

Kardynał Sarah wyjaśnia ze swej strony, że „celibat o ile jest niekiedy próbą, to jest także wyzwoleniem”, „radością” i pozbawienie go wspólnot i kapłanów „nie jest dziełem miłosierdzia”.

Za: https://ekai.pl/benedykt-xvi-i-kard-sarah-bronia-celibatu-kaplanskiego/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

87 odpowiedzi na „Benedykt XVI: „Nie mogę milczeć, trzeba zabrać głos”

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. babula pisze:

    Zbliża się godz. 15.00 W Ranie Jezusowego Serca zanurzam Kościół Święty, papieża, kapłanów, nas wszystkich, nasze intencje, z którymi tu przychodzimy: chorych, nieszczęśliwych, matki zatroskane o mężów i dzieci, mężów niespokojnych o przyszłość rodzin, wszystkich pogrążonych w nałogach, walczących nieskutecznie z nimi i jeszcze BŁAGAM CIĘ BOŻE O POKOJ NA ŚWIECIE! o pokój w naszych sercach, byśmy nim promieniowali i nim się dzielili.

    Po co szukacie godziny, w której mamy się modlić o pokój lub o inne łaski?
    Pan Bóg dał nam Godzinę Miłosierdzia, byśmy prosili o wszystko czego nam potrzeba.

  3. wobroniewiary pisze:

    Drugi dzień nowenny do św. Agnieszki

    Wstęp
    Życie Agnieszki przypadło na okres panowania cesarza Dioklecjana. Był to ostatni akt prześladowań chrześcijan w epoce starożytnej. W 303 roku nakazano zniszczenie świątyń chrześcijańskich, konfiskatę i spalenie ksiąg świętych; surowo zabraniano też gromadzenia się chrześcijan. Rok później wszystkim wyznawcom Chrystusa nakazano złożenie ofiar pogańskich. Za swój sprzeciw wielu poniosło śmierć.

    Zadanie
    Pomódl się za chrześcijan, którzy w dzisiejszych czasach ponoszą śmierć za wiarę.

    Modlitwa
    Ojcze nasz, Zdrowaś, Maryjo, Chwała Ojcu…

    Módlmy się
    Prosimy Cię, Panie Boże, niech w niebie wspiera nas modlitwa Twojej umiłowanej Agnieszki, abyśmy z żywą wiarą podążali ku Tobie, który jesteś pragnieniem serc naszych. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen

  4. Ania pisze:

    Biskup Derio Olivero z włoskiej diecezji Pinerolo wywołał oburzenie zarówno swoich wiernych, jaki i zdumienie niekatolików, kiedy w uroczystość Objawienia Pańskiego pominął nicejskie wyznanie wiary, by nie obrazić tych, którzy nie są katolikami. Po wygłoszeniu kazania w katedrze pw. Św. Donata w Pinerolo biskup powiedział wiernym: „Ponieważ obecni są także niewierzący, każdy odmówi je [Credo] po cichu. Ci, którzy wierzą, mogą je odmówić, a ci, którzy nie wierzą albo mają inną wiarę, w milczeniu rozważą powody swojej wiary”.

    „Obecni byli ludzie innych wyznań w kościele i pomyślałem, że katolicy mogliby wypowiedzieć [słowa] Credo w milczeniu, a tacy jak waldensi czy prawosławni mogliby odmówić coś, w co wierzą” – tłumaczył się biskup Olivero

    https://www.fronda.pl/a/biskup-wywoluje-oburzenie-pomijajac-credo-nicejskie-w-swieto-trzech-kroli,138988.html

  5. Ania pisze:

    Odnośnie wpisu głównego:
    Książka ukaże się za 2 dni, 15 stycznia

    W książce papież emeryt dodaje, że niemożliwość więzi małżeńskiej wypływa spontanicznie z codziennej celebracji Eucharystii, a ta zakłada stały stan służby Bogu. Podkreśla, że w żaden sposób nie chodzi tu o jakąkolwiek pogardę dla cielesności czy seksualności

    • Ada pisze:

      nie wiem nad czym tu debatować. gdyby jeszcze małżeństwo niosło ze sobą tyle wspaniałości, a jest wręcz przeciwnie, też o tym świadczy liczba rozwodów. wcześniej też wiele kobiet trwało w małżeństwie, bynajmniej nie szczęśliwym. 90% znajomych w wielu mojej mamy miało nieszczęśliwe małżeństwa. i teraz jak sam człowiek pomyśli, że jak są jakieś problemy w związku, z dziećmi, to jak mu ciężko się skupić na modlitwie, na Mszy św. i teraz taki kapłan mający żonę i dzieci, i jak są problemy, jak on miałby służyć ludziom? a już widzę ludzi dających na tacę aby utrzymać ks i jego rodzinę. przecież to są banialuki te pomysły. prawda jest pewnie taka, że większość z tych kapłanów chcących zniesienia celibatu tkwi w związkach z kobietami i jakoś chciałoby to w końcu „zalegalizować”. Także nam nie potrzeba tych rozważań tylko wielkiej modlitwy za kapłanów. ale ludzie żyjący światem, nie rozumieją tego 😦

    • ada pisze:

      Niestety ale papież odcina się od tej książki.smutne to

      • Maggie pisze:

        BXVI się nie odcina, od własnej (!) książki, a Franciszek chyba jeszcze NIE zdążył przeczytać, a tym bardziej przemedytować … więc … ? .. NONE STOP: potrzebny szturm modlitewny do Boga w Trójcy Przenajświętszej Jedynego.

  6. Ewa pisze:

    Aniu nie rozumiem….

  7. wobroniewiary pisze:

    Celibat kapłański nie jest i nigdy nie był dogmatem. Chodzi tu o dyscyplinę Kościoła łacińskiego, który stanowi cenny dar i w ten sposób został określony przez wszystkich ostatnich papieży. Kościół katolicki obrządku łacińskiego przewiduje możliwość wyświęcania na kapłanów żonatych mężczyzn. Wyjątki zostały też wprowadzone dla Kościoła łacińskiego właśnie przez Benedykta XVI w Konstytucji apostolskiej „Anglicanorum coetibus”, poświęconej anglikanom, którzy proszą o jedność z Kościołem katolickim. Przewiduje się w niej „w poszczególnych przypadkach. dopuszczanie do święceń kapłańskich również żonatych mężczyzn, według obiektywnych kryteriów zatwierdzonych przez Stolicę Apostolską”.

    Warto przypomnieć, że w tej sprawie wypowiedział się również wiele razy Papież Franciszek, który jeszcze jako kardynał, w książkowej rozmowie z rabinem Abrahamem Skórką, tłumaczył, że opowiada się za zachowaniem celibatu „z wszystkimi za i przeciw, ponieważ w ciągu dziesięciu wieków więcej było pozytywnych doświadczeń niż błędów. Tradycja ma swój ciężar, ma swe znaczenie”.
    Przed rokiem w styczniu w dialogu z dziennikarzami w locie z Panamy do Rzymu Papież przypomniał, że w katolickim Kościele wschodnim przed przyjęciem święceń diakonatu jest możliwość wyboru między małżeństwem i celibatem, ale w odniesieniu do Kościoła łacińskiego dodał: „Przychodzi mi na myśl to zdanie św. Pawła VI: «Wolę oddać życie, niż zmienić prawo celibatu». Przyszło mi to na myśl i chcę wam to powiedzieć, bo jest to zdanie odważne, wypowiedziane w chwili trudniejszej niż dzisiaj, w latach 1968-1970. Osobiście myślę, że celibat jest darem dla Kościoła… Ja nie zgadzam się na celibat opcjonalny, nie”. W swej odpowiedzi mówił również o dyskusjach między teologami o możliwości wyjątków dla niektórych odległych regionów, jak wyspy na Oceanie Spokojnym, precyzując: „nie jest to moja decyzja. Moja decyzja to «nie» dla celibatu opcjonalnego przed diakonatem. To jest moje zdanie, osobiste. Ja tego nie zrobię, niech to będzie jasne. Czy jestem zamknięty? Być może. Ale nie czuję się na siłach stanąć wobec Boga z tą decyzją”.

  8. Adrian pisze:

    Upadek Irlandii Północnej! Zalegalizowano ,,małżeństwa jednopłciowe”
    https://www.fronda.pl/a/upadek-irlandii-polnocnej-zalegalizowano-malzenstwa-jednoplciowe,139001.html

  9. Adrian pisze:


    20 stycznia o godz 15:00 i 20:00 m….
    [EDYCJA]

    • wobroniewiary pisze:

      Jeszcze raz wklej mi tu G. z Leszna a przywalę patelnią w łeb za promocję fałszywych proroków! Jak śmiesz wklejać kogoś, kto śmie odbierać cześć św. Janowi Chrzcicielowi i nie dość, że w swej pysze nazywa siebie namaszczonym to ostatnio i „głosem wołającego na pustyni”

      Ale poczekajcie jeszcze kilka dni, a „pewna bomba” wybuchnie….
      I moje cierpienie nie pójdzie na marne!

  10. wobroniewiary pisze:

    Wiadomości z Francji niepokoją kard. Roberta Saraha, prefekta Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. „Chrześcijanie nie powinni milczeć wobec takich czynów”, napisał na Twitterze afrykański purpurat

    • wobroniewiary pisze:

      We francuskim radiu publicznym padły słowa: „Jezus jest pedałem. Mogli go przelecieć zamiast go ukrzyżować” 🙈

      „Jezus, Jezus, Jezus jest pedałem, nie rozumiem komu miałoby to przeszkadzać . […] Jezus, Jezus, Jezus jest pedałem, członkiem LGBT, po co przybili go do krzyża, gdy mogli go przelecieć? Jezus z Nazaretu był tak naprawdę Jezusem z Marais (dzielnica homoseksualistów w Paryżu-red.). Jezus, Jezus, Jezus jest pedałem, nie tylko hostię musi ssać. Jezus kocha swojego bliźniego, szczególnie gdy jest płci męskiej”
      —śpiewa komik, na tle śmiechów obecnych w studiu dziennikarzy rozgłośni

      BOŻE PRZEBACZ IM, BO NIE WIEDZĄ CO CZYNIĄ!

      • wobroniewiary pisze:

        Gdy Fromet kończy dziennikarka France Inter Charline Vanhoenacker wyjaśnia słuchaczom, że istnieje prawo do bluźnierstwa, a „gdy się z niego nie korzysta rdzewieje”. Ciekawe jest przy tym, że prawo to jest wykorzystywane głównie w przypadku chrześcijan. O tym co może się stać gdy podobna „satyra” dotyczy muzułmanów, przekonała się pięć lat temu ekipa pisma „Charlie Hebdo”.

      • Marian pisze:

        „Francjo, najstarsza córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?” serce boli , wybacz , PANIE JEZU , wybacz …

        • Maggie pisze:

          @Marian: Pod masońską batutą, to taka zmiana/przemiana wygląda … jak z wierszyka stryjek, kiedy siekierkę zamienił na kijek ..

          To straszne i bolesne … dlatego 🙏🏻 wszyscy Święci i Święte, Błogosławieni i Błogosławione, Służebnicy i Służebnice Boże w Niebie, zrodzeni na tej Ziemi, proście za Francją i Francuzami: O Jezu, Chryste ! dla bolejącego Serca Matki Twojej, TY się tym zajmij❣️

      • Kate pisze:

        😦 +++ koszmar…

      • Paweł pisze:

        Może powiem coś kontrowersyjnego, ale ta wypowiedź jest chyba o wiele bardziej „HOMOFOBICZNA” niż de facto obraźliwa dla Chrystusa… Bo to jest podejście takie: skoro On jest «homo», to można Go było „przelecieć”…
        A gdyby to powiedziano np. o jakiejkolwiek KOBIECIE: skoro ona jest kobietą, to można było ją… [itd. jak powyżej – ale nie dokończę…] – wtedy mielibyśmy KRZYK na całą EUROPĘ i na cały wszechświat o SEKSIZMIE i dyskryminacji kobiet! W moim odczuciu jednak to jest BARDZO PODOBNE i z podobnego „ducha” wypływające.
        A najbardziej PRZERAŻAJĄCA jest ta agresja seksualna traktowana jako „dowcipna”, „zabawna”, „nic takiego szczególnie zdrożnego” oraz to, że nikt – jak widać – w „postępowej” Francji nie ma NIC PRZECIW, gdy chodzi o seksualną agresję wobec (choćby domniemanego) «homo»; ale DARLIBY się [teoretycznie] WNIEBOGŁOSY, gdyby chodziło o kobietę, dziecko, czy niepełnosprawnego… [choć to też tylko dla POZORU, bo czytałem np. że kobiety w Paryżu czują się bardzo zagrożone, w ankietach mówią one, że praktycznie każda była choć raz ordynarnie, z seksualną agresją potraktowana na ulicy, i stąd są akcje w rodzaju „MeToo”; ja zaś sam będąc w Paryżu w roku 1992 zauważyłem już wtedy, że tamtejsze kobiety, zwłaszcza wieczorem, unikają WSZELKICH rozmów z nieznajomymi, tak iż z zapytaniami typu «o drogę» najlepiej od razu zwracać się tylko do facetów: to wyglądało nieraz tak, że gdy zaczepiłem nieznajomą parę, to kobieta udawała, że mnie w ogóle nie widzi ani nie słyszy, a jej towarzysz normalnie odpowiadał na pytanie… i taka sytuacja powtarzała się ładnych parę razy, gdy tam byłem].

        • Longin pisze:

          Bardzo proszę, nie komentujmy już tego odrażającego tematu jakkolwiek mielibyśmy nawet rację – to po co „grzebać” w czymś tak odrażającym nawet jeśli tzw „kontrowersyjne” wypowiedzi stają się słuszne…to niczemu one nie służą

        • wobroniewiary pisze:

          Tu trzeba tylko i aż wynagradzać w modlitwie!

        • Paweł pisze:

          Powód poruszania tego tematu? – Bo u nas w Polsce [choć być może na razie jedynie „z lekka”, ale to tylko „miłe złego początki”…] taka AGRESJA o charakterze SEKSUALNYM ze strony niemal tego rodzaju osób (lub choćby częściowo tego rodzaju osób), jak te powyżej w radiu francuskim „się produkujące” [a wcale przy tym nie jestem pewien, czy oni wszyscy są na pewno «homo», acz z pewnością są działaczami pro-«homo», co paradoksalnie może czasami znaczyć, iż są jeszcze gorsi…] też JUŻ POWOLI SIĘ POJAWIA – i to nawet w miejscach o charakterze PUBLICZNYM (sam widziałem parę razy na własne oczy – i wcale niełatwo sobie z tym poradzić, tak ażeby rykoszetem nie „oberwać” od niektórych sprawujących u nas realną władzę „nadgorliwych” stróżów „równego traktowania wszystkich” – za „homofobię”)!
          W odróżnieniu bowiem od powszechnego stanu rzeczy jeszcze z lat 90. – osoby «homo» w Polsce nieraz po prostu już publicznie nie zachowują PRZYZWOITOŚCI. Tego nie można tolerować! Kompetentne władze powinny tu ZADZIAŁAĆ! To już są pierwsze (a może nawet i nie taki pierwsze, lub nawet już częściowo spóźnione – w pewnych przynajmniej instytucjach) dzwonki alarmowe!
          I to tyle w temacie.

    • Maggie pisze:

      Uwaga:
      „satyra” tworzona przez Satyra,
      to profanacja i szatańska szmira.

  11. wobroniewiary pisze:

    Oto co niejaki ksiundz Lemański napisał na ten temat (temat wpisu głównego)

    Wojciech Michał Lemański: Po raz kolejny, były papież pokazuje, ile warte są jego słowa. Kierując łodzią Kościoła razem z papieżem Janem Pawłem II i kardynałem Sodano doprowadzili Kościół do stanu, gdy już tylko pozostało bezradnie rozłożyć ręce i powiedzieć – Rezygnuję. A teraz, na pięć minut przed zupełnym pożegnaniem z tym światem, dał się były papież uwikłać w watykańskie gierki przeciw Franciszkowi. I takim go zapamiętamy. Niemcem, który nigdy nie potrafił przyznać się do popełnionych błędów i zaniechań. Starcem, który nie dotrzymał słowa danego Kościołowi. „W milczeniu i modlitwie będę wspierał mojego następcę”

    • Hala pisze:

      Na Kramera i Lemańskiego zawsze można liczyć 👎🤯😟

    • Marian pisze:

      ” A teraz, na pięć minut przed zupełnym pożegnaniem z tym światem, ” Księże Lemansky , nie bądź taki pewny tych 5 minut, nigdy nie wiadomo komu je PAN BÓG da, a komu nie, zaprzańcu .. ,

      • wobroniewiary pisze:

        @Marian
        Wyzwiskami zbudujesz to samo co wyżej wspomniany ks. Lemański, czyli nic dobrego. Takie komentarze jak Twój nie reprezentują postawy katolika.
        /Admin/

        • AnnaSawa pisze:

          Kazimierz??? Czy to Ty tak się wzburzyłeś ??
          Podaję zatem znaczenie rzeczownika zaprzaniec : dawniej odszczepieniec, frakcjonista, rozłamowiec, zdrajca.
          Mamy się modlić na pierwszym miejscu i osąd oddawać Bogu, ale nie można pewnych zjawisk i rzeczy nie nazywać po imieniu…….bo niedługo czart będzie sikał na głowę a zarazem będzie wmawiał, że to woda święcona…..i tak już niektórzy się na to nabierają.

        • wobroniewiary pisze:

          Jak dla mnie to zaprzaniec do kwadratu!
          Ewa

        • Kamil@W pisze:

          W komentarzu @Mariana nie było wyzwisk. Słusznie zauważył, że to Pan Bóg decyduje o chwili zejścia z tej sceny. Nie było powodu napadać na niego. Może /Admin/ wyjaśni co dla niego oznacza „postawa katolika”. Bo swoim atakiem na Mariana zasugerował, że katolik ma się nie wypowiadać, nie mieć własnego zdania i pozwolić się zakrzyczeć przez odszczepieńców, heretyków i zaprzańców.

        • wobroniewiary pisze:

          Może nie zrozumiał znaczenia słowa zaprzaniec …

        • wobroniewiary pisze:

          Rozumiem znaczenie słowa zaprzaniec ale nie rozumiem powodu dla którego słowo to zostało użyte. Co miał wnieść dobrego ten komentarz? Jeżeli napiszę na jakiejś stronie „ty zaprzańcu” osobie która z pewnością tego nie przeczyta, to po co to pisać? Niech napisze mu to na jego fb lub w mailu. Co do katolickiej postawy, to według mnie właściwa jest taka, która zamiast „ty zaprzańcu” mówi i pisze pomodlę się za ciebie. Tyle się mówi o modlitwie za kapłanów a nie o ocenianiu ich, i ciągle na tym mówieniu się poprzestaje. Wszyscy się zgadzają z tym aby nie oceniać, nie obmawiać kogoś gdzieś na boku czy w internecie a jak przyjdzie aby to wcielić w życie to już wszyscy zapominają o tym i gadają i plotkują. To albo modlę się za kapłanów i nie gadam o nich poza ich uszami albo zajmuję się obgadywaniem, bo co z takiej modlitwy jak odkładam różaniec i łapię za klawiaturę aby sobie ulżyć i napisać coś komuś kto tego nie czyta. Niewiele jest tu moich komentarzy ale czy ktoś z was widział abym kiedykolwiek pisał tutaj o jakimkolwiek kapłanie czy dobrze robi czy źle robi, czy jest taki albo taki, ja jako katolik mam się za nich modlić bo tak naucza Kościół, bo sami kapłani o to proszą, bo prosi o to Matka Boża np. w Medziugorie, to mam robić i to robię i kropka, tylko tyle, po co wytykać im ich błędy jak oni tego nie widzą. Czy ich to umocni w wierze, czy nawróci na właściwą drogę, to tylko strata czasu i pusta nic dobrego nie wnosząca gadanina. Pamiętajcie, takich będziecie mieć kapłanów jakich sobie wymodlicie.
          /Admin/

    • MarekSz pisze:

      Często wraca do mnie taka myśl że papież Benedykt XVI ofiarował się cierpieć i modlić za Kościół Święty i świat. Ofiarował swoje cierpienie związane ze starością i modlitwę bo po ludzku tego się nie da zatrzymać co się dzieje. A to się musi stać bo oczyszczenie przychodzi przez cierpienie. I że jak Pan Bóg powoła go do siebie to zaczną na świecie dziać się wielkie rzeczy. Kościół jest postawiony na skale i bramy piekielne go nie przemogą. Tak powiedział Pan Jezus. A on nie rzuca słów na wiatr. Musimy przez to przejść. A kiedy to się stanie – tylko Pan Bóg wie. Te ataki na Benedykta nie wyrządzą mu żadnej krzywdy. Jeszcze bardziej go uświęcą w cierpieniu. Jak się ośmielą bardziej zaczną atakować Jana Pawła II-go. To tylko kwestia czasu. Bieg wydarzeń zaczyna ostro przyśpieszać. Z Panem Bogiem

      • wobroniewiary pisze:

        Boże, jakie ksiądz Lemański wypisuje podłości o Benedykcie XVI
        Strach czytać, ale jak go Ręka Boża dosięgnie…

      • xcur pisze:

        rzekomy wizjoner z BR Edson Glauber gdzies tam w jednym z objawien mial cos takiego ze Benedykt jest tym ktory powstrzymuje antychrysta albo cos w tym stylu . I od razu zaznaczam ze wnioskowanie ze Franciszek jest tym antychrystem jest conajmniej glupie. W kazdym razie tez wydaje mi sie ze Bedendykt powstrzymuje i ze po jego smierci bedzie lawina i wsystko potoczy sie bardzo szybko

        • Joanna pisze:

          jeśli chodzi o tego, który powstrzymuje Antychrysta (ho katechon) to jest to z 2 Listu św. Pawła do Tessaloniczan:
          „Niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi, bo [dzień ten nie nadejdzie], dopóki nie przyjdzie najpierw odstępstwo i nie objawi się człowiek grzechu, syn zatracenia, który się sprzeciwia i wynosi ponad wszystko, co nazywa się Bogiem lub tym, co odbiera cześć, tak że zasiądzie w świątyni Boga dowodząc, że sam jest Bogiem. Czy nie pamiętacie, jak mówiłem wam o tym, gdy wśród was przebywałem? Wiecie, co go teraz powstrzymuje [to katechon], aby objawił się w swoim czasie. Albowiem już działa tajemnica bezbożności. Niech tylko ten, co teraz powstrzymuje [ho katechon], ustąpi miejsca, wówczas ukaże się Niegodziwiec, którego Pan Jezus zgładzi tchnieniem swoich ust i wniwecz obróci [samym] objawieniem swego przyjścia. Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, [działanie] z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia” (2 Tes 2, 3–10).
          Ten termin został użyty jeden jedyny raz w Nowym Testamencie przez św.Pawła. Badacze pism utożsamiali katechona z: 1 Cesarstwem Rzymskim, 2 Kościołem Katolickim, 3 Chrześcijańskim Rzymem. Dziś gdy Kościół jest tak rozbity można uważać, że „tym który powstrzymuje” jest papież Benedykt XVI.

      • Paulina pisze:

        Zgadzam się. Właśnie przeczytałam książkę A. Socci „Tajemnica Benedykta XVI – dlaczego pozostał papieżem?” – i wniosek jest podobny: papież Benedykt w milczeniu cierpi za Kościół. Ale bardzo się cieszę, że tym razem przemówi, bo niektórzy, mogliby pomyśleć, że to milczenie oznacza aprobatę tego wszystkiego, co dziś ten Kościół w zatrważającym!!! tempie próbuje zniszczyć: pachamamy, synody (A)masońskie… Dzięki Ci Boże za Papieża Benedykta!

        • Kamil@W pisze:

          Dzięki Paulino za Twój głos. I jeszcze coś mi się nasunęło. Zauważcie, że gdy tylko ukazała się zapowiedź książki „Z głębi naszych serc”, zaczął się chaos informacyjny. Ruszyło medialne poparcie dla Franciszka (jako obrońcy celibatu), zaczął się atak na Benedykta (coś o nożu w plecy), zaczęła się przepychanka z autorami tej książki (napisał, nie napisał). Zamieszali dzisiaj koncertowo.
          I patrząc na to zamieszanie uważam, że takie autorytety jak Benedykt XVI i kard.R.Sarah, miały ważny powód, żeby podnieść sprawę celibatu kapłanów i próbować zapobiec destrukcji kapłaństwa. Wbrew uspokajającym zapewnieniom płynącym z Watykanu.
          Relację „Le figaro” o wydaniu tej powodującej wzburzenie książki przytacza Grzegorz Górny:
          https://wpolityce.pl/kosciol/481769-benedykt-xvi-przerywa-milczenie-wyda-ksiazke-z-kardsarahem

        • Longin pisze:

          @Paulina
          Też mam podobne zdanie, gdy piszesz (…) „papież Benedykt w milczeniu cierpi za Kościół” choć myślę, że to tylko fragment wielkiej tajemnicy Benedykta, bowiem zarówno okoliczności jego ustąpienia oraz obecnej posługi mogą być zupełnie inne jak się nam przedstawia. Z całą pewnością wielu wierzących nie tylko w Polsce odczuwa podświadomie, że ciągle prawdziwy depozyt wiary jest zachowywany właśnie dzięki jego obecności, natomiast twierdzenia niektórych, że mimo wszystko powinien zdecydowanie dawać opór bezbożnictwu niczym kard.Sarah są trochę nie na miejscu bowiem wtedy mamy otwartą schizmę. Tu jest moim zdaniem ukryta wielka finezja intelektualna tego genialnego teologa w myśl słów Chrystusa „Bądźcie roztropni (przebiegli) jak węże, a nieskazitelni jak gołębie” (Mt 10,16)

        • Paulina pisze:

          @Longin
          Ależ nie sądzę, aby ten wybitny człowiek Kościoła posunął się do otwartej wojny. I pewnie połowa katolików nawet nie zauważy tego głosu. Ale „Kto ma uszy, niechaj słucha”.
          I jeszcze jedna myśl nasuwa mi się po przeczytaniu kilku komentarzy pod wpisem głównym i w odniesieniu do filmu „Dwóch papieży”: jeśli Kościół ma wycierpieć to samo, co Chrystus dwa tysiące lat temu, to Kościół, w osobie swojego pasterza, jest teraz opluwany i znieważany. Choćby przez tę „satanistyczą szmirę” – jak to ujęła Maggie. A on „nie otworzył ust Swoich”. Czas przyspieszył. Wydarzenia nabrały tempa. Koniec jest blisko.

        • Joanna pisze:

          dlatego przy tym „nabieraniu tempa, przyspieszeniu wydarzeń” należy pamiętać o Potrzebie Czujności. Umacniajmy naszą wiarę, nadzieję i miłość. Bo Apostołowie także byli gorliwi i święci, lecz gdy przyszedł czas próby nie wytrwali.Nie jesteśmy lepsi od nich. Umocnienie jest w modlitwie i czuwaniu, stałości. Nie do nas należy by znać kiedy wypełni się czas i jak się będzie działo.” Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich.” Ef 6, 10-19 Więc niech każdy z nas zbada siebie czy ma się tym zajmować, czy to dla niego: „Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? ” Łk 14, 28-33
          „Lecz o dniu owym lub godzinie nikt nie wie, ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec.” Mk 13, 32
          „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe” (Mt 26, 41)
          Czego sobie i nam tu wszystkim życzę.

      • Paulina pisze:

        Nie wiem, czy już ktoś komentował film Dwóch Papieży? Czy był już taki wpis? Jeśli tak, to przepraszam, że powtarzam, ale jestem świeżo po oglądaniu i nie mogę uwierzyć, że coś tak kłamliwego zostało wyprodukowane! Szatan usilnie stara się zdyskredytować Benedykta XVI jako autorytet w Kościele. A zrobił to przez ten film w sposób tak perfidny, ze juz dochodzą do mnie głosy nawet poczciwych prostolinijnich katolików zachwyconych „pięknym religijnym kinem”! 😦 Tak, pora, kochany Papieżu abyś przerwał to milczenie 😦
        Dla tych, którzy nie mają Netflixa film dostępny do obejrzenia w internecie. Na popularnej stronie na c… Już w 5 minucie filmu włos się jeży…

        • Maggie pisze:

          Była wzmianka.
          Wśród licznych nominacji na Golden Globe … ta propagandowa satanistyczna szmira, znajdowała się na liście nominacji .. ale nie wygrała. Dowód, jak się nagradza wymysły i profanacje w celu zniszczenia KK

        • Maggie pisze:

          Dodam wyjaśnienie, bo niezbyt wyraźnie napisałam, że taka nominacja jest swoistą reklamą i choć bez nagrody, to w świecie „sztuki”, wychodzi tak jakby była niezwykłym dzielem wartym/godnym uwagi.

      • Anuszka pisze:

        Na kanale yt „moc w slabosci” prowadzący tez mowil ze Benedykt XVI abdykowal i oddal siebie i swoje cierpienie jako ofiarę. Jakie „wielkie rzeczy” masz na myśli?

    • Rita pisze:

      Ksiądz Lemański będzie miał ogromne szczęście jak trafi po śmierci do czyśca.Może dzięki tym, którzy wyproszą mu łaskę nawrócenia.Może. Może stracił wiarę. Pycha tego kapłana i zły przykład dla innych księży rodzi pytanie, o co tak naprawdę chodzi? To walka o dusze. Kto da najlepszy zły przykład? Kto kolejny upadnie. Kapłani, którzy stracili wiarę i wierzą własnej nieomylności niszczą Kościół. Co pomoże? Modlitwa w ich intencji.

  12. wobroniewiary pisze:

    A tu swoje prawdziwe oblicze ukazał imć ks. Kramer 😦

    • J. K. pisze:

      szatan to już wykorzystał wszystkie plugastwa , które na to wyglada, że już się wyczerpały.
      A teraz kiedy jego koniec jest bliski pozostało mu jedynie rzygać jadem.

  13. wobroniewiary pisze:

    Kochani,
    szukam ludzi nadal do NP za dzieci nienarodzone
    Startujemy od 31 stycznia

  14. Ania pisze:

    Jezuita Grzegorz Kramer krytycznie odniósł się do książki napisanej wspólnie przez emerytowanego papieża Benedykta XVI i kardynała Roberta Sarah. Duchowny znany jest ze swojego negatywnego stosunku wobec celibatu.
    — Jednak chyba lepiej, aby papieże umierali — napisał Grzegorz Kramer na Twitterze, w reakcji na wpis jezuity Łukasza Sośniaka, pracującego w polskiej sekcji Vatican News

  15. wobroniewiary pisze:

    Mail od jakiegoś „wodnika” promujący G z Leszna i moja odpowiedź!!!

    Wodnik:
    Serdecznie pozdrawiam wszystkich związanych z Jutrzenką 2012. Pan Jezus wzywa do codziennego odmawiania Koronki do Bożego Miłosierdzia w intencji pełnej Jego intronizacji na Króla Polski, a w szczególności wzywa do dwukrotnego odmówienia tej koronki 20 stycznia tego roku o godzinie 15 i 20 w wyżej wymienionej intencji . Pan Jezus obiecuje łaski za odmówienie tych koronek. Proszę nagłośnijcie tą akcję. Na potwierdzenie tego co piszę proszę obejrzyjcie koniecznie filmik na you tube pt,, Wezwanie Pana Jezusa na 20 stycznia, przesyłajcie proszę komu się da.”
    Z Panem Bogiem

    JA:
    Proszę mi nie przesyłać bzdur od fałszywego proroka
    Koronką modlimy się codziennie w wielu intencjach, Pan Jezus powiedział do św. s. Faustyny, że boli Go jak prosimy o mało
    Czyli za papieża już mamy się nie modlić?
    Za dusze czyśćcowe – nie?
    Za konających – nie?
    Tylko za intronizację???
    A może RÓWNIEŻ za INTRONIZACJĘ – I TO BEZ G Z LESZNA!!!

  16. wobroniewiary pisze:

    Alicja Lenczewska
    ŚWIADECTWO

    Niedz. 10.01.1988, godz. 9 Chrzest Pański
    † Swój ból trzeba przyjąć jako ofiarę na zadośćuczynienie. Wiele bólu potrzeba, by zadośćuczynić za tych, którzy występują w Imieniu Moim. Przyjmij za nich to, czym wypełniam twoje dni i ten wymóg posłuszeństwa też. Za nieposłuszeństwa wobec Mnie: Miłości Ukrzyżowanej.

    Aby być Mi posłusznym, aby spełniać Moją wolę, trzeba się ze Mną identyfikować we wszystkim, co daję i stawiam przed tobą. Wszystko jest zadaniem do tej identyfikacji z Miłością Ukrzyżowaną.

    Bądź ze Mną w Mojej Miłości i w Moim Bólu, którego znamię nosisz. Prosiłaś, więc dałem, abyś żyła Moim Bólem i Moją Miłością nieustannie. I będzie coraz więcej i będą coraz intensywniejsze.

    Tt 2, 11-14
    Ukazała się bowiem łaska Boga, która niesie zbawienie wszystkim ludziom i poucza nas, abyśmy wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych, rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia się chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Jezusa Chrystusa, który wydał samego siebie za nas, aby odkupić nas od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud wybrany na własność, gorliwy w spełnianiu dobrych uczynków.

  17. wobroniewiary pisze:

    Myśl św. O. Pio na styczeń:
    13 stycznia: Bycie kuszonym jest znakiem, że dusza podoba się Panu Bogu (Epist. III, s. 50)

  18. Elizeusz pisze:

    Zaiste człowiek nie zna dnia i godziny i w każdej chwili może zostać niespodzianie zostać odwołany do wieczności, jak to jest/było w przypadku już śp. Rektora Wyższego Seminarium w Koszalinie:
    https://gk24.pl/tragiczny-wypadek-kolo-polanowa-w-wypadku-zginal-ks-dr-wojciech-wojtowicz-rektor-wyzszego-seminarium-duchownego-w-koszalinie/ar/c1-14713838

    • Elizeusz pisze:

      Warto, o tym pamiętać:
      – z Listu św. Jakuba Apostoła:
      13 A teraz wy, którzy mówicie: «Dziś albo jutro udamy się do tego oto miasta…», 14 wy, którzy nie wiecie nawet, co jutro będzie/co dzień jutrzejszy przyniesie. Bo czymże jest życie wasze? Parą jesteście, co się ukazuje na krótko, a potem znika. 15 Zamiast tego powinniście mówić: «Jeżeli Pan zechce, i będziemy żyli/pozostaniemy przy życiu/, zrobimy to lub/i owo». (Jk 4,13-15)
      – z jakże pożytecznej duchowo i budującej w wierze książki Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa, z rozdz. «O rozpamiętywaniu śmierci»:
      1. Bardzo szybko będzie tu po tobie, popatrz więc trochę inaczej na swoje istnienie. Człowiek dzisiaj jest jutro już go nie widać (por. Ps 103,15n i 146,4). A kiedy zniknie sprzed oczu, szybko zejdzie z pamięci. O, ta tępota i zakamieniałość ludzkiego serca, które myśli tylko o teraźniejszości, a nie potrafi przewidywać tego, co nadejdzie. W każdej chwili, w każdym kroku i w myśli wyobrażaj sobie, że już dziś umrzesz. Gdybyś miał czyste sumienie, nie bałbyś się tak bardzo śmierci. Lepiej unikać grzechu niż uciekać od śmierci. Dziś jeszcze nie jesteś gotowy, a co będzie jutro? Jutro niepewne, skąd wiesz, czy będziesz miał jakieś jutro?
      3. Gdy nadejdzie ranek, pomyśl, że nie doczekasz wieczora. Wieczorem nie obiecuj sobie tak śmiało poranka. Zawsze więc bądź gotowy i żyj tak, aby śmierć nigdy nie zastała cię nie przygotowanym. Tylu ludzi umiera nagle i niespodziewanie. Bo o godzinie, której się nikt nie spodziewa, przyjdzie Syn Człowieczy. A kiedy nadejdzie już ta ostatnia godzina, zaczniesz zupełnie inaczej patrzeć na całe swoje minione życie i będziesz żałował, żeś był tak niedbały i tak słaby.
      5. Nie licz na przyjaciół i bliskich i nie odkładaj spraw zbawienia na nieokreśloną przyszłość, bo szybciej, niż sądzisz, ludzie zapomną o tobie. Lepiej zawczasu przewidywać i póki czas dobrze czynić, niż zdawać się na cudza pomoc. Jeśli ty sam nie troszczysz się teraz o siebie, któż potem zatroszczy się o ciebie? Teraz jest czas drogocenny. Teraz są dni zbawienia, teraz właśnie pora. Ale niestety nie korzystasz z tej pory tak, jak byś mógł, aby zasłużyć na życie wieczne. Przyjdzie czas, że zapragniesz mieć choć jeden dzień, choć jedna godzinę na oprawę, a nie wiem, czy otrzymasz.
      7. Ach, ty głupcze! Dlaczego myślisz , że będziesz żył długo, gdy żaden dzień twój nie jest pewny? Jak wielu ludzi zwiodła ta pewność, a nagła śmierć znienacka wyrwała ich z życia! Ileż to razy słyszałeś, że ten zginął od miecza, tamten utonął, ów runął z góry i złamał kark, tego przy stole, tamtego przy zabawie dosięgnął koniec! Jeden zginął w ogniu, drugi od żelaza, trzeci od zarazy, czwarty z rąk zabójców; i tak śmierć jest kresem każdego, a życie ludzkie przemija jak cień.
      8. Któż będzie o tobie pamiętał po twojej śmierci? I któż się za ciebie pomodli? Rób, rób teraz, najmilszy, co możesz zrobić, bo nie wiesz, kiedy umrzesz, i nie wiesz, co cię czeka po śmierci! Póki masz jeszcze czas, gromadź skarby nieśmiertelne. Nie myśl o niczym prócz zbawienia, troszcz się tylko o to, co Boże. Zdobywaj sobie już teraz przyjaciół wielbiąc świętych Pańskich i naśladując ich życie, aby, kiedy opuścisz świat, oni przyjęli cię do przybytków wieczności. …

    • Elizeusz pisze:

      Panie Jezu, wejrzyj w swoim miłosierdziu na duszę Twego sługi, którego odwołałeś do
      wieczności. Obdarz go – jeśli znajdzie łaskę w Twoich oczach – oglądaniem Twojego oblicza (por. Ps 17,15), by mógł zamieszkać na Twojej świętej górze (Ps 15,1). Amen.

  19. Joanna pisze:

    „Cierpienia Kościoła pochodzą z jego wnętrza, z grzechu, który jest w Kościele. O tym też zawsze wiedzieliśmy, ale dziś widzimy to w sposób naprawdę zatrważający: największe prześladowania Kościoła nie są dziełem jego wrogów zewnętrznych, ale rodzą się z grzechu w Kościele, a zatem Kościół bardzo potrzebuje na nowo uczyć się pokuty, akceptacji oczyszczenia, z jednej strony musi uczyć się przebaczenia, ale z drugiej uznać, że konieczna jest sprawiedliwość” Benedykt XVI konferencja w drodze do Portugalii 11 maja 2010 r.
    „Kościół jednak nie umrze, bo Ja będę z nim.Pozna jednak godziny ciemności i trwogi, podobne do mojej Męki, gdyż tak musi być. Tak musi być.Kościół wycierpi to, co cierpiał jego Założyciel, zanim umarł, by zmartwychwstać w swej wiecznej postaci. ”
    „Im więcej będzie na świecie prawdziwych kapłanów, gdy czasy będą się dopełniać, tym krótszy i mniej okrutny będzie czas trwania Antychrysta (…)”
    „To będzie (chodzi o Antychrysta) osoba wysoko postawiona, wysoko jak gwiazda. Nie tak jak gwiazda ludzka, która jaśnieje na ludzkim niebie, lecz gwiazda ze sfery nadprzyrodzonej. Ulegając urokowi Nieprzyjaciela, pozna pychę po pokorze; ateizm – po wierze; rozwiązłość – po czystości; głód złota – po ewangelicznym ubóstwie, pragnienie zaszczytów – po życiu ukrytym. (..) W nagrodę za swe wyparcie się – z powodu którego zadrżą dreszczem grozy Niebiosa, a kolumny Kościoła zatrzęsą się z przerażenia wywołanego jego upadkiem – otrzyma całkowitą pomoc od szatana. On da mu klucze czeluści, aby ją otwarł. Ap 9,1 (..) Jak Ojciec dał Mi wszelką władzę, tak szatan da mu pełną władzę, a zwłaszcza wszelką moc kuszenia, aby pociągnąć za sobą słabych i zepsutych (…)
    Aż Bóg powie swoje: „Dość”, i spali ich na popiół przez wspaniałość swego ukazania się.”
    M.Valtorta „Koniec czasów. walka dobra ze złem u progu wiosny kościoła”

  20. wobroniewiary pisze:

    Oscar Romero, salwadorski duchowny katolicki, arcybiskup San Salvadoru, obrońca praw człowieka, błogosławiony Kościoła Katolickiego. Zabity w 1980 r. podczas sprawowania Mszy Świętej. Patron Światowych Dni Młodzieży w 2019 r.

    Padł tylko jeden strzał. „Zabrzmiał jak wybuch bomby. Arcybiskup upadł. Krwawił u stóp Chrystusa” – wspominała jedna z zakonnic, która widziała wszystko z odległości kilku metrów od ołtarza. Parę sekund wcześniej abp Óscar Romero zakończył swoje kazanie w kaplicy Szpitala Opatrzności Bożej w San Salwador: „Nikt nie umiera na wieki. Ci, którzy swe zadanie spełnili z głęboką wiarą, nadzieją i miłością, otrzymają koronę chwały. W tym duchu módlmy się teraz…”. Kielicha mszalnego unieść już nie zdążył. Był 24 marca 1980

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s