Dziś mija 8 lat od powstania naszej strony – dziękujemy za to, że jesteście z nami!

Nasza strona powstała 9 stycznia 2012 roku – tego dnia minęła 150 rocznica narodzin dla nieba sługi Bożej Pauliny Jaricot (1799-1862), założycielki Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary i Żywego Różańca

A dziś mija 8. rocznica powstania naszej strony i wchodzimy w 9-ty rok internetowej ewangelizacji. Bogu Najwyższemu dziękujemy za te 8 lat istnienia, a zaraz potem dziękujemy Wam za to, że jesteście z nami i że mamy dla kogo być, działać, ewangelizować. Dziękujemy ks. Adamowi, o. Jerzemu, ks. Sławomirowi i ks. Piotrowi oraz pozostałym kapłanom-Opiekunom i Przyjaciołom!

Prosimy o modlitwę i zachęcamy do pozostania z nami oraz do częstszego komentowania na stronie pod poszczególnymi wpisami (a nie w mailach), ponieważ wtedy i inni korzystają z rad, z naszego doświadczenia oraz omadlają tych, którzy o to proszą

Uciekajmy się wszyscy pod płaszcz Niepokalanej: konsekrujmy, odnawiajmy oddanie w niewolę i namawiajmy do tego innych.
Pamiętajmy – na koniec Niepokalane Serce NMP zatriumfuje!

Prosząc o modlitwę, sami o modlitwie zapewniamy
i zapraszamy do wspólnej modlitwy
 – kliknij

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

115 odpowiedzi na „Dziś mija 8 lat od powstania naszej strony – dziękujemy za to, że jesteście z nami!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • Kamil@W pisze:

      Błogosławieństwa Pana, wszelkiego dobra i wytrwałości w pracy nad tą stroną. Bardzo nam potrzeba tekstów i rozważań na tematy WAŻNE. Dziękuję za umożliwienie nam tego.

  2. Katarzyna pisze:

    +++ W intencjach WOWIT oraz prowadzących.

  3. AnnaSawa pisze:

    Wszelkich łask i błogosławieństw od Trójcy Przenajświętszej i Matki Bożej, ochrony Archaniołów i Aniołów Bożych, opieki Świętych – dla prowadzących tę stronę, opiekunów duchowych oraz dla nas wszystkich będących tutaj domownikami. Amen.
    Bóg zapłać wielkie za to dzieło. ❤

    • AnnaSawa pisze:

      …i polecam przy okazji dwie piękne konferencje z Niepokalanowa….

      • Bozena pisze:

        Bardzo piękne i wymowne konferencje dające do myślenia , też polecam bo warte przemyśleń .
        Dziękuję również za stronę Wowit , jest w Panu Bogu zpotrzebna ponieważ ubogaca duchowo a to jest chyba najbardziej potrzebne szczególnie w obecnych czasach które są jakie są widzimy i słyszymy także dziekuje Panu Bogu za prowadzacych i udzielających się wpisami .
        To pomaga by nie upadać na duchu lub przy upadkach podnosić się na nowo i dalej walczyć bo życie to nieustanna walka dobra że złem.
        Bóg zapłać i pozdrawiam wszystkich

  4. Paweł pisze:

    Ta kolejna rocznica tej prowadzonej przez Was strony oby była pełna blasku, niczym chopinowski Wielki Walc «Brilliante» z op. 34:

    I niech będzie przez to dzieło „chwała na wysokości Bogu…”:

    Ażeby nieustannie „śpiewano Panu nową pieśń…”:

    I aby przy okazji tego mini-«jubileuszu» coraz bardziej „wysławiała Boga cała ziemia…”:

    Oraz by wszędzie i zawsze „błogosławiono Pana…”:

    A na przyszłość: niechby sił i łask nie zabrakło do końca Adminom, tak jak nie brakuje ich Bożym Aniołom – i nawet, gdy trzeba, tak po „wojskowemu”:

    I niech przyświecają wszystkim z Bożego Nieba – dzięki Waszym wysiłkom – zaranne i wieczorne „gwiazdy na zawsze…”:

    • Euzebia pisze:

      Z dedykacją dla Pawła i miłośników klasyki:

      Mozart – Requiem: 12. Benedictus
      http://www.youtube.com/watch?v=iVX39my-o7I

      • Paweł pisze:

        Dzięki. W tym fragmencie bardzo ładnie słychać cztery podstawowe typy głosu ludzkiego: sopran, alt, tenor i bas.
        [Mogę dodać jako ciekawostkę, że w takim czterogłosie najbardziej „odpowiedzialna funkcja” przypada z reguły głosowi najwyższemu i głosowi najniższemu, ponieważ to w głosie najwyższym, czyli sopranie, znajduje się zwykle główna MELODIA utworu, natomiast w głosie najniższym, czyli basie, znajduje się na ogół podstawa HARMONII, tzn. każdorazowo podstawowy dźwięk każdego kolejnego akordu, decydujący o sposobie jego harmonicznego słyszenia, i to nieraz nawet niezależnie od pozostałych dźwięków tego akordu, bo np. jeśli w basie akordu będącego, dajmy na to, toniką danej tonacji znajdzie się nie – tak jak to być „normalnie” powinno – najniższy dźwięk, czyli pryma tej toniki (pierwszy stopień danej gamy), lecz przykładowo dźwięk najwyższy, czyli kwinta tej toniki (piąty stopień gamy), to CAŁY akord już nie ma charakteru toniki (i to nawet pomimo braku jakichkolwiek innych zmian i pomimo tożsamości całego materiału dźwiękowego tego akordu z materiałem dźwiękowym akordu tonicznego), lecz ma charakter dominanty (a dokładniej: opóźnienia kwartsekstowego dominanty), czyli akordu zbudowanego na piątym, a nie na pierwszym stopniu gamy – i dlatego, wbrew pozorom, bas jest głosem bardzo ważnym i nie można w nim umieszczać „byle czego”, bo można nieopatrznie zmienić cały sens harmoniczny słyszanego czterogłosu… To tyle tytułem ciekawostki. W tym fragmencie z „Requiem” Mozarta ten czterogłos słychać „klasycznie” jako wręcz wzorcowo „zademonstrowany”. Bardzo lubię taką właśnie „klarowność” muzyki XVIII wieku, a można by tu powiedzieć nawet: jej wręcz nieraz „matematyzującą” «LOGICZNOŚĆ» i do pewnego stopnia „przewidywalność”, w której wyraziste cechy systemu dur-moll słychać często w sposób ewidentny, bez zbytnich komplikacji, bez „dramatycznych” «uczuciowych niespodzianek», bez zaskakujących «emocjonalnych burz», typowych dla wielu utworów z epoki romantyzmu, i to począwszy już od Beethovena… A zaskakujące ponadto – moim zdaniem – bywa oprócz tego jeszcze to, że czasami nawet w «modernistycznych» utworach muzyki poważnej XX-XXI wieku słychać nieraz mniejszą „emocjonalną burzę” i mniej brzmieniowych „«niespodzianek» we wzbudzanych u słuchaczy uczuciach” niż w najbardziej ‚agresywnych brzmieniowo’ utworach XIX wieku, tkwiących przecież jeszcze CAŁKOWICIE w systemie dur-moll: dla mnie np. bardzo daleka od tego systemu i harmonicznie wręcz «kosmiczna» Symfonia „Turangalila” Oliviera Messiaena z lat 40. XX wieku – brzmi na ogół mniej «agresywnie» niż III i IX Symfonia Beethovena (a wszystkie one trzy mają podobny czas trwania: nieco ponad lub nieco poniżej 1 godziny…)]

  5. Halina pisze:

    Dziękuję za to, że tak sumiennie pracujecie w Winnicy Pana. Życzę Wam wielu owoców Waszej posługi, a na kolejne lata obfitego błogosławieństwa naszego Pana Jezusa Chrystusa.

  6. Paweł Zieliński pisze:

    +++ Dla wszystkich zaangażowanych w dzieło ewangelizacji za pośrednictwem WOWIT, a w szczególności dla p. Ewy życzę Bożego błogosławieństwa na każdy dzień, opieki Najświętszej Maryi Panny oraz prowadzenia przez Ducha Świętego.

    • Krystyna pisze:

      Błogosławieństwa Bożego dla P. Ewy i wszystkich osób pracujących nad tą stroną. Niech dobry Bóg hojnie wynagrodzi.
      +++

  7. wobroniewiary pisze:

    Z maila:
    Jezus powiedział do Alicji Lenczewskiej już w 1986 roku, 34 lata temu:

    ”+ Ciąg wydarzeń został uruchomiony i nabiera rozpędu. Nie da się go powstrzymać. Można i trzeba ratować wielu, ale cywilizacja obecna zmierza do zagłady – zbyt jest chora. Zniszczenie jej może odrodzić ludzkość. Przez cierpienie i zniszczenie tego, co już umarło, można przywrócić życie.

    Na to Alicja: – Czuję to, Ojcze, od pewnego czasu wyraźnie. Tak jakbym chodziła po wulkanie, albo nawet już po zgliszczach i dziwny mi się wydaje pozorny spokój. Co robić?

    + Pan Jezus: Modlić się za siebie i za świat. Trwać we Mnie. Poza tym nic więcej: spokój, modlitwa, życzliwość i pomoc wobec ludzi.

    Nie powinnaś być zasmucona. Zbliża się Moje Królestwo. A żaden ból nie jest w stanie umniejszyć radość i szczęście Moich dzieci. Cóż może ci grozić, gdy Ja jestem z Tobą? Potrzebna jest ci tylko wiara. Umacniaj ją w swym sercu i w sercach tych, których postawię na twej drodze. Ufaj, jam zwyciężył świat! ”

    W Akicie w Japonii Matka Boża przekazała s. Agnieszce Sasagawa w latach 1975 – 1981 gdzie również ostrzegała, powiedziała m.in. :” „Moja siostro, moja nowicjuszko, okazałaś mi posłuszeństwo, opuszczając wszystko, by mnie naśladować. … Módl się w intencji wynagrodzenia za grzechy ludzkości. Każda osoba z twej wspólnoty jest moją niezastąpioną córką. Módl się bardzo za papieża, biskupów i kapłanów. Od chwili swego chrztu zawsze byłaś wierna modlitwie w ich intencji. Nie przestawaj się dużo modlić… bardzo dużo. Powiedz swemu przełożonemu [biskupowi] wszystko, co się dziś zdarzyło i okaż mu we wszystkim posłuszeństwo. Twój przełożony potrzebuje teraz twej modlitwy. Prosi cię, byś modliła się gorliwie”.

    Maryja objawiając się w Akicie wciąż szuka ofiarnych dusz: „Wielu ludzi na tym świecie zasmuca Pana Jezusa. Szukam dusz, które Go pocieszą. Aby ugasić gniew Ojca niebieskiego, pragnę wraz z mym Synem dusz, które podjęłyby się wynagrodzenia za grzeszników i za ludzi niewdzięcznych. Niech ofiarują one za tych ludzi swe cierpienia i ubóstwo.
    Aby świat poznał, jak straszny jest gniew Ojca niebieskiego wobec współczesnego świata, Bóg przygotowuje wielkie oczyszczenie całej ludzkości. Wraz z mym Synem wielokrotnie starałam się powstrzymać gniew Ojca niebieskiego. Powstrzymałam nadejście oczyszczenia, ofiarowując Ojcu cierpienia Jego Syna na Krzyżu, Jego bezcenną Krew i ofiarując Mu litościwe dusze, które pocieszają Ojca niebieskiego – rzeszę ofiarnych dusz przepełnionych miłością.
    Gniew niebieskiego Ojca może złagodzić modlitwa, pokuta, szczere ubóstwo i odważne akty ofiary. Oczekuję tego również od twej wspólnoty: proszę, podejmijcie ofiarnie ubóstwo, pogłębiajcie swą skruchę, a wśród swego ubóstwa módlcie się w intencji zadośćuczynienia za niewdzięczność i obelgi wobec Pana, jakich dopuszcza się tak wielu ludzi. Odmawiajcie modlitwę Służebnic Eucharystii, czyńcie to świadome jej znaczenia i wprowadzajcie ją w czyn. Ofiarujcie swe życie Bogu jako wynagrodzenie za grzechy. Niech każdy stara się poświęcić swe możliwości i pozycję, aby całkowicie ofiarować się Panu.
    Modlitwa jest potrzebna nawet w świeckiej wspólnocie. Dusze, które pragną się modlić, już są na drodze do zjednoczenia we wspólnocie. Módlcie się gorąco i wytrwale, by pocieszyć Pana. (…)

    Jeśli pragniesz nieba dla siebie i każdego człowieka na tej Ziemi to pomóż codziennie zawierzać każdego człowieka na tej Ziemi Niepokalanemu Sercu Maryi i samego siebie i bliskie Ci otoczenie i świat cały ukrywaj starannie w tym Sercu. Amen

    Modlitwa:
    Matko Boża! Twojemu Niepokalanemu Sercu zawierzam, poświęcam i oddaję każdego człowieka na tej ziemi na zawsze, całkowicie i nieodwołalnie, chroń Maryjo każdego człowieka na tej ziemi od wszelkiego zła grożącego duszy i ciału, a zwłaszcza od ognia piekielnego. Amen (Imprimatur ks. Bp Stanisław Jamrozek 28 grudnia 2017r.)

    • Anuszka pisze:

      Potrzebny byl mi ten wpis… Odkąd postanowilam ofiarowac sie Jezusowi przez rece Maryji przechodzę dziwne stany (ks. Glas mowil ze zacznie sie jazda) I to od momentu decyzji..dzieki naprowadzeniu kolezanki okazalo sie ze bylam pyszna i nigdy sie z tego nie wyspowiadalam..jak przyjelam to jako prawde – w nocy zaczelo mi przychodzic mnostwo grzechow do glowy.. Rano spisalam je na kartce.. Proces oczyszczania trwal – Biegalam co 2 tyg. do spowiedzi. Ulatwial mi to fakt ze wychowuje dzieci, nie pracuje. Nie ogladam tv, nie slucham radia. Odcielam sie od ludzi. Wspierala mnie koleżanka. Oddalam sie Jezusowi 8 grudnia. Myslalam ze to sie skonczy. Bylo to wymeczajace bardzo. Trwa to juz z 4-5 mcy. Nigdy wczesniej czegos takiego nie przezywalam. Moim obciążeniem/ lub nie jest moja wiedza.. Kilka lat temu zaczelam interesowac sie masoneria. Dzieki temu zdalam sobie sprawe jak wyglada swiat, jak funkcjonuje.. No i w tym procesie oczyszczania akurat trafilam na czas gdzie zintensyfikowaly sie ataki na Kosciol, Papieza, byl synod, Augustyn Pelanowski – wiadomo. Przejelam sie tym wszystkim, najbardziej gromadzeniem zywnosci i tym ze zostało malo czasu. Martwilam sie bardzo. Po oddaniu sie Maryi i szczerych spowiedziach mialam pokoj w sercu, jak nigdy wczesniej… Wtopilam sie tak bardzo w tę wiarę, w ten swiat duchowy poprzez sluchanie masy rekolekcji, kazań, wypowiedzi ekspertow na temat sytuacji Kosciola, książek katolickich ze jak wychodze do sklepu to az mnie dziwi jaki to inny swiat. Wczoraj bylam taka rozbita, pytalam Boga przed Najświętszym Sakramentem o co w tym wszystkim chodzi? Spotkalam kolezanke, powiedziala mi, ze myslala ze mam depresje, bo tak sie odcielam… A ja sie od niej odcielam bo mnie obciazala psychicznie swoim zyciem (wieczne narzekanie, po rozwodzie, imprezy, różni mężczyźni). Ciagle myslalam o niej i jej problemach wiec skonczylam znajomosc. (pomagalam jej wczesniej, wspieralam przez 10 lat, odmowilam nowenne pomepjanska).Pozniej uslyszalam kazanie ks. Chmielewskiego ze Bog do nas mowi jesli zadajemy mu pytania przez rozne osoby, sytuacje, radio, tv a nastepne kazanie z yt ktore przypadkiem wlaczylam bylo o ofiarowywaniu cierpienia. Ale slowo depresja po naszej rozmowie zostalo mi w glowie. Sprawdzialam objawy. Wyszlo ze wiekszosc sie zgadza… Ale ja nie codziennie czuje sie rozbita.. A moze to ma byc moj Krzyz dla Boga? (codziennie ofiaruje moj dzien i mowie modlitwy z tej strony) musze wychowywac 2 malych dzieci, nie chce zeby mnie widzialy ciagle smutną. Czytalam ze jest jeszcze mozliwosc ze ta depresja to konsekwencje jakichs grzechow z przeszłości, lub braku milosci w dziecinstwie… Na tym etapie juz sama nie wiem co mam myslec :(moze musze przestac czytac o tym co sie dzieje (masoneria itd.) a skupic sie tylko na rodzinie, modlitwie, Pismie sw. I książkach katolickich… Albo wyjsc troche do swiata? (ale przestal mnie pociagac juz ten świat, galerie, zakupy, ubrania) moze ktos ma dla mnie rade? Anna. 32l.

      • Anuszka pisze:

        I dziękuję bardzo za te stronę. Wsparcie w tych trudnych czasach. Błogosławieństwa Bożego zycze. Pomodle sie za Was.

        • tretka pisze:

          Anuszko, chyba Cię trochę rozumiem, bo też przeżyłam wstrząs, kiedy dowiedziałam się jak funkcjonuje ten świat, gdzie masoni obsadzili juz prawie wszystkie znaczące stanowiska w państwach a Kościół zaczął się dzielić na fałszywy i prawdziwy. Nie wchodząc w szczegóły, powiem Ci, co mi bardzo pomogło. Odmawiam to zawsze ilekroć czuję jakikolwiek niepokój z jakiegokolwiek powodu (nawet kilka razy w ciągu dnia, a zawsze rano i wieczorem).

          zawsze pomaga. Życzę Ci pokoju :-))

      • Kasia pisze:

        Pros o laske przyjazni, a Bog postawi wlasciwa osobe/osoby, z ktora latwo sie porozumiesz.
        Po okresie oczyszczania, biernosci, relacji pionowej z Bogiem przychodzi czas poziomy, relacji z ludzmi i dzialania. Wowczas w kazdym czlowieku widac czastke Boga.
        I tez to ciagle czytanie o masonerii, koncu swiata naprawde moze zdolowac.

  8. Helena pisze:

    Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej dla całej rodziny WOWIT.

    • Joan pisze:

      Wszystkiego najlepszego….niech Bog zawsze prowadzi…
      A ja tymczasem ja jakos dzisiaj tesknie bardzo za o Pelanowskim..

    • Ania G. pisze:

      Błogosławieństwa Bożego na dalsze lata i opieki Matki Bożej adminom tej strony. Dziękuję że jesteście

    • BEATA M. pisze:

      Dzisiaj o 21.00 Papież Franciszek wzywa wszystkich bez względu na to, gdzie jesteś, ani wyznania, ani religii, w czasie skupienia, medytacji, modlitwy o pokój na świecie. Cała planeta zjednoczyła się w modlitwie o pokój.
      Jeśli możesz to wysłać ponownie, dołączmy do modlitwy w trybie pilnym. Dołącz do tej wspólnoty modlitewnej. Poświęć chwilę i pomódl się za nich. Przekaż wiadomość do swoich kontaktów.
      Prosili nas o modlitwę, przekażcie ją innym. 🙏

      • wobroniewiary pisze:

        A jakiś link, że to papież wzywa?

      • Sylwek pisze:

        a jak w tej czy innej intencji pomodle się zaraz albo o 23:50 to juz nie da rady już nie aktualne co to za łańcuszki powstają. P. Ewo dziś na adoracji przysżła mysl żeby pomodlić się za wowit i założycieli a przychodzę do domu włączam i inf. ze to juz 9 lat – niestety ja tyle z wami nie trwam.

      • wobroniewiary pisze:

        Dlaczego pytam o link?
        Bo lubię prawdę, a o modlitwę ale w dniu wczorajszym apelował abp A. Dzięga.
        I pismo na ten temat jest! A pisma na dziś z papieżem nie widzę
        Bo dziś trudno komukolwiek już wierzyć.

      • J. K. pisze:

        Jaj tego nie rozumiem. To znaczy, że co,
        mam się zjednoczyć w modlitwie o pokój
        z kimś kto wyznaje np. Buddę i modlić się do Buddy?

  9. Artur K pisze:

    Wielkie Bóg zapłać P.Ewie, opiekunom i wszystkim czytelnikom.
    Jestem czytelnikiem od 2 lat i dzięki tej stronie uczę się prawdziwej wiary.
    Niech nas wszystkich prowadzi Matka Boża.

  10. Gosia P pisze:

    😊🤗🕊

  11. EwaT. pisze:

    Blogoslawiens i lask zycze prowadzacym strone. Dziekuje kochani za Wasz czas 💞

  12. mela713 pisze:

    Jestem z Wami jakieś 3 lata. Jesteście częścią mojego życia, staram się tu zaglądać codziennie. Dzisiaj w dniu Urodzin dziękuję Pani Ewie, wszystkim duchowym opiekunom, tym którzy tworzą tą piękną wspólnotę. Nie dobry Bóg nam wszystkim błogosławi.

  13. Beata pisze:

    Jestem wdzięczna za założycieli i całą rodzinę Wowit, towarzyszycie mi na co dzień, ubogacacie moje życie – niech Pan Bóg Wam błogosławi, prowadzi i chroni.

  14. Edyta pisze:

    Bóg zapłać wszystkim osobą które mają swój wkład w prowadzenie tej wspaniałej strony.Szczególne podziękowania ślę Pani Ewie i ks Adamowi Skwarczyńskiemu ❤
    Niech Matka Boża nam wszystkim błogosławi i prowadzi nas do Pana Jezusa ❤

  15. Alina pisze:

    Życzę Wam wszystkim błogosławieństwa bożego i darów Ducha Świętego. Dla mnie ta strona jest wielką ostoją, dzięki niej poznaję wiarę i czytanie codziennie daje mi wytchnienie w trudach życia codziennego, żal że tak późno przyłączyłam do Was. Mam taką prośbę gdzie mogę znaleźć konto aby wesprzeć tą stronę?

  16. sylwias pisze:

    Tworzącym tę stronę życzę Bożego Błogosławieństwa jak i wszystkim zaglądającym tu – w zasadzie tworzymy wspólnotę 🙂

  17. babula pisze:

    Ewo chyba dobrze pamiętam – kiedyś napisałaś, że ta strona powstała bo obiecałaś Maryi, że będziesz ją prowadzić.
    Więc życzę Tobie i Kazimierzowi, a szczególnie ks. Adamowi i Tomaszowi wierności Matce Bożej i cudownych owoców Waszej pracy. Niech Jezus i Maryja wspierają Was a Duch Św. daje światło i prowadzi przez ciemności dzisiejszego świata.
    Szczęść Boże ❤

    • babula pisze:

      W prezencie dla Was-żebyście zobaczyli lepiej całe piękno tego co robicie a także dla tych co mają trudności w modlitwie, są udręczeni i źle myślą sami o sobie

    • wobroniewiary pisze:

      Tak, odpowiedziałam na wezwanie NMP, o czym wie kierownik duchowy, spowiednik.
      Nie chwalę się tym na prawo i lewo, tylko raz o tym napisałam:
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2019/05/27/ks-adam-skwarczynski-kalendarium-wydarzen-osobistych-zwiazanych-z-sadem-ostatecznym/

      A teraz robię swoje … 🙂

      • Anna pisze:

        Nie wiedziałam , teraz czytam, to niesamowite też dla nas , czujemy się tutaj bliżej nieba przy takich ziemskich pośrednikach wybranych przez Maryję 🙂

      • babula pisze:

        Rozumiem, że się nie chwalisz na prawo i lewo 🙂 ale cieszę się, że dałaś to świadectwo. Jest przepiękne. I bardzo przybliża czytającego do Boga, do naszej Mamy.
        Nie żałuj, że to napisałaś !

      • Bożena pisze:

        na ocenę celującą 🙂 Serdecznie dziękuję, Bóg zapłać !!!
        Życzę wyprostowania ścieżek błądzącym, skruszenia zatwardziałych serc …
        Błogosławieństwa Bożego i wielu ŁASK dla CAŁEJ WOWITOWEJ RODZINY 🙂
        SZCZĘŚĆ BOŻE WSZYSTKIM 🙂

      • Longin pisze:

        Pozwolisz Ewo, na kilka zdań podsumowania do tego co „robisz jako swoje” :), a co prawie zawsze jest rewelacyjne oraz do tego co możesz a w zasadzie powinniśmy zrobić jako rodzina wowit, bo bardzo wielu się z tym identyfikuje.
        1. Otóż po pierwsze fajnie jest zamieszczać komentarze, ciekawostki, polemiki mniej lub bardziej trafne, ale pamiętać musimy, że Ktoś musi choćby pobieżnie i w miarę na bieżąco analizować i weryfikować, a nie zawsze z tego co widzimy są to „sympatyczne” wpisy. A zatem poświęcenie a w zasadzie pełne oddanie czasu i serca tej sprawie przy zapewne codziennych problemach rodzinnych/zawodowych, pewnie większych jak się nam zdaje. A zatem pamiętajmy o wsparciu także i tym finansowym, bo to bardzo ważne.
        2. Jak dotąd nie spotkałem tak żywej strony, gdzie mamy zdrową na bieżąco komentowaną publicystykę katolicką opartą o zdrową tradycyjną doktrynę wiary, choć może komentarze znacząco odbiegają od wpisów głównych, ale to też ma swój urok zwłaszcza, że towarzyszy temu autentyczny duch modlitwy.
        3. Jeżeli popatrzymy na świadectwo/kalendarium wydarzeń sprzed ponad pół roku wraz z komentarzami to nasuwają mi się takie oto refleksje. Co takiego stało się, że misja jaką ma ta strona zostaje ostatnio jakby nieco rozmyta. Jeśli bowiem zakładaliśmy pełne współdziałanie ks.Adama, Tomasza oraz Ciebie w rozszerzaniu idei iskry, której prosta realizacja wyrażałaby się w tworzeniu wieczerników Maryjnych, gdzie widać jak ludzie spontanicznie na początku pozytywnie zareagowali, to teraz jakby ona przygasła. Jakkolwiek gorzko by to wybrzmiało, ale czasem dajemy więcej wiary świadectwu ludziom, aniżeli napomnieniom prorockim przez które przemawia Pan Bóg. Stąd może konsternacja niektórych, że działania/inicjatywy animatorów iskry są jakby oderwane od wowit, a przynajmniej bez solidarnego wsparcia np. w tworzeniu wieczerników. Pewnie to trudne bo to jakby dosłowne tworzenie „regularnej armii wojowników Maryi”, ale bardzo ważne, bo Ona przecież tego oczekuje – naszej gorliwej odpowiedzi.
        4. A zatem czy to nasza niewierność, która podpowiada, że musimy liczyć tylko na siebie, na swojego ducha, na swój rozum? A przecież wystarczy, że zniknie internet…i wtedy będzie prawdziwy egzamin z wiary, który chyba łatwiej zdać gdy się jest we wspólnocie modlitewnej czyli w jedności.
        Ewo życzę Ci abyś była jutrzenką nadchodzących czasów, bo to najważniejsza część misji powierzonej Tobie przez Maryję

  18. Dorota pisze:

    Dziękuję, że jesteście.Jestem z wami już kilka lat dokładnie nie pamiętam,za wszystko bardzo dziękuję.Odwiedzam waszą stronę więcej niż raz dziennie.Niech Wam Bóg błogosławi.

  19. Renata Anna pisze:

    Niechaj Bóg Trójjedyny błogosławi na kolejny czas wszystkim twórcom i zaangażowanym w istnienie strony WOWiT.

    • AnnaSawa pisze:

      …o! właśnie to miałam wkleić, m.in. jako prezent na dzisiejszy dzień 😉

      • Quis ut Deus pisze:

        Niestety bardzo w powyższym temacie – bestii o 2 rogach, która wniknęła w hierarchię KK oraz smoka.
        Osobom, którym nie jest obojętny los braci katolików w Chinach, polecam petycję w tej sprawie kardynała Zen`a (emerytowany kardynał Hong Kongu).
        https://lifepetitions.com/petition/support-cardinal-zen-s-plea-to-stop-the-murder-of-the-church-in-china

        Wklejcie sobie Państwo powyższy tekst w google translatora, tłumaczenie jest niemal bardzo dobre.
        Byłem ostatni do krytyki papieża, ale skoro w lipcu obiecuje odpowiedzieć na dubia i do dziś nie ma odpowiedzi… skoro próbuje się obecną linię Watykanu ukazać kłamliwie jako kontynuację polityki wobec Chin papieża BXVI… to jest to nie tylko smutne, nie tylko poważnie lekceważące wobec jeszcze żyjącego papieża, ale jak napisał kardynał Zen, odrażające.

        Jeśli nie chcecie być nękani później innymi petycjami, wystarczy odhaczyć znaczek przy „Keep me updated via-email on this petition and related issues.”.

  20. J. K. pisze:

    BÓG ZAPŁAĆ PROWADZĄCYM TĘ STRONĘ
    ZA ICH TRUD I POŚWIĘCENIE W OBRONIE WIARY I TRADYCJI. NIECH BÓG WAS UMACNIA I PROWADZI A MARYJA WYPRASZA POTRZEBNE ŁASKI. DLA UTRZYMANIA TEGO DZIEŁA.
    BO PRAWDZIWA WIARA JEST ŚWIATŁEM Dla PIELGRZYMUJACYCH DO NIEBA.

    +++🌹🌹🌹 BÓG ZAPŁAĆ!

  21. Marta pisze:

    Chwała Panu za to Dzieło🙏
    Samych Błogosławieństw dla prowadzących, ks. Adama, Tomasza.
    Zaglądam min. raz dziennie.
    Dziękuje też całej rodzinie Wowitowej.
    Dobrze, że jesteście 🙂

  22. Maria Teresa pisze:

    Gratuluję i życzę błogosławieństwa i światła Bożego w prowadzeniu tej strony.
    Zaglądając tutaj, próbuję oduczyć się od świeckiego Internetu.

  23. Ola pisze:

    Niechaj Matka Boża okrywa swym Matczynym płaszczem prowadzących tę stronę oraz każdego z nas , którzy wspólnie ją tworzymy ☺️

  24. Maria Teresa pisze:

    Napiszę świadectwo. Nie będzie to nic nowego, ale będzie potwierdzeniem skutków czytania fałszywych orędzi.

  25. Maria Teresa pisze:

    Pewnego dnia, podczas odwiedzin, została mi polecona strona echoChrystusaKrola. Wtedy nie miałam pojęcia o czymś takim jak fałszywe orędzia. Wszystko przyjęłam w ciemno, choć te wiersze wplatane w tekst były prymitywne. Przeczytałam trochę na wyrywki i na tym się skończyło. Przypomniałam sobie o tej stronie kilka lat później.

  26. Małgorzata K. pisze:

    +++
    Życzę obfitego błogosławieństwa Bożego dla Adminów. Wytrwałości i wierności Bogu jak dotychczas. Niech prowadzi Was Duch Święty poprzez Maryję Oblubiebice.
    Dziękuję, że tworzycie stronę, która daje nam tyle Dobra i wzmacnia wiarę! Bogu niech będzie Chwała.

  27. Barbara pisze:

    Dziękuję ,jedyna strona każdego mojego dnia

  28. Maria Teresa pisze:

    Bardzo pokłóciłam się z narzeczonym. Z tego powodu nie poszłam do pracy. Dla uspokojenia się, weszłam na stronę echoChrystusaKrola i zaczęłam czytać od deski do deski i klikałam w każdy link. 3 dni wystarczyło. Było to po Nowym Roku, a już 23 marca wg tego bloga, miało być Ostrzeżenie. Wpadłam w panikę,bo Bóg przedstawiony na stronie był jako tyran,a ja żyłam w grzechu i nie mogłam od razu się wyprowadzić, bo nie mieszkałam w Polsce.

  29. Maria Teresa pisze:

    Załatwiałam swój powrót do Polski, bo miał być przecież koniec świata. Przestałam wierzyć w Boże miłosierdzie. Byłam pewna, że będę potępiona. Czułam się jak w piekle na ziemi. Rozpacz jest najgorsza, o wiele gorsza od zdrady (mam porównanie), bo nawet będąc zdradzonym, nie traci się nadziei. Z powodu tej rozpaczy, zmienił mi się wyraz twarzy. Chodziłam z wykrzywioną od bólu duszy twarzą. Koleżanki pytały co się dzieje. Mówiły, że wyglądam z dnia na dzień coraz gorzej.

  30. kasiaJa pisze:

    Bogu niech będą dzięki za to dzieło i Niepokalanej Dziewicy Maryi ❤ Bóg zapłać kochanym Adminom :* Jak to szybko minęło… Uzmysłowiłam sobie, że jestem z Wami od 2012 roku.

  31. AAG pisze:

    Z calego serca Bog zaplac Pani Ewo! Dzieki Bogu za Ks. Adama, Boze blogoslaw i prowadz wszystkim drogim pomocnikom i wszystkim zwiazanych z ta strona!

  32. Maria Teresa pisze:

    Doszło do tego, że usłyszałam i zobaczyłam dziwne zjawisko na wietrze. Wtedy doszło do mnie, że ten blog jest zły. Nie przestałam od razu czytania, bo byłam uzależniona od tej strony. Słyszałam dziwne dźwięki np. szczekanie psa z łazienki (nie posiadałam psa). Widziałam na budowlach grożące mi śmiercią napisy i rysunki, których nie było np. postać Śmierci z kosą. Miałam widzenie postaci w kapturze i trzech ściętych głów. Czułam bijące zło np. z takiej pandy, na plakacie reklamującym bajkę. Ta panda była jakby żywa.

  33. Czytelniczka pisze:

    Pan Bóg, poprowadził mnie na tę stronę kilka lat temu, gdy byłam w trudnej sytuacji życiowej, a moja wiara była nijaka.
    Dziękuję, niech Pan Bóg ma Wam błogosławi.

  34. Maria Teresa pisze:

    Czułam ciężkość ciała. W ogóle nie spałam, a zmęczenia nie czułam. Ulgę przynosił mi pobyt w kościele, ale na obczyźnie Mszy Świętych tygodniowych nie było! Kapliczek też. Wtedy odczułam pustkę i przekleństwo tej ziemi bez Boga.
    Mój narzeczony, nie wiedząc co się dzieje, odsunął się ode mnie. Nasza rzekoma miłość, budowana na grzechu nie zniosła trudności.

  35. Maria Teresa pisze:

    Niewiele brakowało do naszego ślubu. Niedoszły mąż powiedział, że zrywa ze mną. Ja potem też na to przystałam, bo wiedziałam, że albo on, albo Bóg. Nie było trzeciej drogi, bo on z Bogiem nie chciał żyć.
    I tak oto, z potwornym bólem, opuściłam największego bożka swojego życia.
    Wróciłam do Polski. Poszłam do spowiedzi. Bloga już nie czytałam. Niestety problemy się nie skończyły. Miałam dręczenia, polegające na tym, że myśli i uczucia nie należały już do mnie. Miałam po prostu natłok niekontrolowanych myśli, które zwiększały moje cierpienie. Walczyłam z jakąś siłą, która próbowała przebić się przez moje czoło i klatkę piersiową. Miałam dziwne sny.

  36. Monika pisze:

    Bóg zapłać Adminom za prowadzenie strony, z którą jestem od początku, dzień po dniu, prawie każdego dnia z może z kilkudniowymi wyjątkami. Uczymy się wzajemnie i ubogacamy się nawzajem jak w Rodzinie w drodze do Boga, tworząc jedną wielką Bożą Rodzinę. Niech Pan Bóg błogosławi Ewie, Kazimierzowi, Księżom prowadzącym i zaangażowanym w stronę, jak i nam wszystkim, którzy czerpią z tej strony, prawdziwej Bożej skarbnicy.
    Poruszające, mocne świadectwo.
    Przedsiębiorca zniszczony przez system opowiada o swoim doświadczeniu Boga. Roman Kluska to przedsiębiorca sukcesu oraz trudnych przeżyć.
    Nagranie pochodzi z I Pielgrzymki Przedsiębiorców na Jasną Górę, która odbyła się 6 X 2019.
    Imponujące: 400 komentarzy chwalących to piękne świadectwo.
    Jeden z komentarzy: „cos wspanialego. To moje rekolekcje na ten ROK.”

  37. Maria Teresa pisze:

    Poszłam do psychiatry, który stwierdził depresję. Zapytałam się czy jestem psychicznie chora. Lekarka odpowiedziała, że nie.
    Chodziłam na Mszę Świętą w tygodniu, codzienne odmawiałam koronkę i 1 różaniec. Problem nie mijał. Pewnej nocy wg rady księdza, zaczęłam odmawiać różaniec. Natłok myśli się nasilił. Nic innego mi nie zostało. Całą noc odmawiałam różaniec, jeden za drugim. Dopiero nad ranem mogłam zasnąć. Kiedy się obudziłam była cisza w moim umyśle. Rozpacz całkiem odeszła dopiero po roku. Z depresją jeszcze Walczymy, choć minęły już 4 lata.

    • AnnaSawa pisze:

      Mario…tak konkretniej….depresja lub nerwica nie należą do chorób psychicznych, mogą one im towarzyszyć ale same w sobie nie są chorobą psychiczną, tak jak np. schizofrenia.
      Wiele osób, szczególnie teraz na to cierpi i to z różnych powodów (bynajmniej nie wynikają one tylko z jakichś tam traumatycznych przeżyć, nie)…przyczyny mogą być od zaburzeń układu hormonalnego po po prostu „wrażliwy” układ nerwowo-emocjonalny…..ale i tak, jak sama tego doświadczałam prze lata w różnych nasileniach, jestem przekonana, ze jest to wynikłe z Woli Bożej……dla ratowania nas samych (po ciężkich grzechach) lub z innych przyczyn, ale to już jest indywidualna sprawa między daną osobą a Bogiem.
      Wspomagać się leczeniem trzeba (bo po to i dał je Bóg) …nawet i szybko działającymi lekami na np. pojawiające się b. duże lęki lub panikę (co często towarzyszy tym przypadłościom) …..ale jak i sama wspomniałaś – konieczna jest modlitwa…..a nade wszystko spowiedź – oczyszczanie….dalej Wola i Łaska Boża wszystko dopełni i załagodzi… i Matka Boża utuli. To minie i złagodnieje….miej nadzieję w Panu. ….rozmawiaj z Nim o tym.
      +

      • Maria Teresa pisze:

        Zapytałam się psychiatry między innymi ze względu na mroczne obrazy, które widziałam.Stany lękowe też miałam. Bałam się wychodzić z domu ze względu na zbliżający się koniec świata. Lęk przeszedł sam, kilka miesięcy po odstawieniu fałszywych orędzi.Leków nie brałam ani nie rozmawiałam więcej z psychiatrami czy psychologami. Nie jestem zwolenniczką przyjmowania antydepresantów, zwłaszcza w moim przypadku ani chodzenia do psychologów.
        Jestem wrażliwa. Zastanawiam się z czego to wynika. Z nadmiernej miłości własnej? Wcześniej też miałam traumatyczne przeżycia, ale nie odbiły się one na mojej psychice. Ta rozpacz coś mi zabrała.Nie jestem w stanie już znosić przykrości. Rozumiem, że potrzebuję czasu, aby Bóg mnie z tego wyleczył.

      • Maria Teresa pisze:

        Mogłabyś rozwinąć myśl, że depresja nas ratuje? Bo ja widzę, że raczej mi przeszkadza, dlatego że nie chce mi się modlić i chodzić do kościoła.
        To depresja może się nasilić? Myślałam, że słabnie z czasem, jeśli z nią się walczy.

        Kilka dni temu wezwałam Ducha Świętego, prosząc Go o pocieszenie i ożywienie. Postanowiłam mieć większe nabożeństwo do Niego, bo jest specjalistą od depresji. Czekałam na Jego przyjście. Następnego dnia moje samopoczucie się poprawiło. Trwa to już kilka dni, a ostatnie przykrości nie zrobiły na mnie wrażenia.Niezależnie od tego jak się czuję, to w głębi duszy jestem szczęśliwa. Do pełnego szczęścia brakuje mi wypełniania woli Bożej.

        • Paweł pisze:

          Można notabene zauważyć jako CIEKAWOSTKĘ, że już aż 10% Polaków choruje lub chorowało na DEPRESJĘ – i ta liczba rośnie… (dla porównania: schizofreników jest statystycznie stale około 1%, bo ta choroba wymaga podłoża genetycznego jako warunku «sine qua non», w odróżnieniu od depresji i nerwicy, które wskutek tego stają się coraz bardziej masowe): http://www.msn.com/pl-pl/zdrowie/nasze-zdrowie/depresja-coraz-cz%c4%99%c5%9bciej-dotyka-polak%c3%b3w-oto-najnowsze-dane/ar-BBPpgV5?ocid=ientp#page=1
          Mimo to nie należy tracić NADZIEI, gdyż – jak mówi s. Aldona Skrzypiec ze Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego (SSpS), która jako zawodowa pielęgniarka pracowała w szpitalu w Lublinie i w Polanicy-Zdroju na OIOM-ie, a potem wyjechała na dwa lata na misje do Brazylii, gdzie również pracowała m.in. jako pielęgniarka – «Zawsze może się zdarzyć coś nieoczekiwanego (…). To praca nieprzewidywalna. Mamy oczywiście dokładne procedury (…), ale W MEDYCYNIE WSZYSTKO JEST MOŻLIWE.» – http://kosciol.wiara.pl/doc/4482722.Siostra-na-sali-operacyjnej
          Poza tym wydaje mi się, że skoro Tobie, @Mario Tereso, W OGÓLE w jakimkolwiek empirycznie zauważalnym stopniu POMAGAJĄ środki o charakterze czysto DUCHOWYM (takie jak: modlitwa do Ducha Świętego, przebywanie w kościele – jak piszesz), to by znaczyło, że Twoja „depresja” ma charakter – częściowo lub głównie, a może nawet WYŁĄCZNIE – duchowy, a nie PSYCHICZNY (czyli de facto „materialny”, związany z samą pracą mózgu). Bo ja też miewałem problemy, na które jednak w krótkim czasie działała zawsze – w sposób je „likwidujący” – przepisana przez lekarza tabletka; natomiast samo – jak to się mówi – «Święty Boże!» mi nigdy nie potrafiło pomóc szybko i skutecznie, choć wolałbym o wiele bardziej, żeby to TO mi pomagało, a nie tabletka. Czyli to oznaczało – co nawiasem mówiąc nie było mi tak łatwo zaakceptować – że moje problemy miały charakter „psychiczny”, a nie „duchowy”. Pan Bóg ze Swej strony jedynie roztoczył nad tym wszystkim Swoją obietnicę – przekazaną mi raz na zawsze w roku 1993 za pośrednictwem animatorki na rekolekcjach Odnowy w Duchu Świętym, mającej dar „proroctwa” – że „będzie mnie Sam leczył” i że „Sam mnie uzdrowi”. To o tyle znajdowało zawsze potwierdzenie ze strony mojej lekarki prowadzącej [która nigdy się o tym „proroctwie” ode mnie nie dowiedziała, bo jakoś nie „zgadaliśmy się” akurat na ten temat, mimo że ona jest wierząca i np. zawsze nakłaniająca pacjentki do zaniechania zamiarów aborcji, a także sceptyczna wobec roszczeń ludzi LGBT], iż ta moja pani doktor zawsze uważała, że w gruncie rzeczy to „ja sam się leczę”, tzn. ona jako lekarz zawsze mogła spokojnie i bez większych zastrzeżeń spełniać moje życzenia, dotyczące np. tego, co i w jakiej ilości ja chciałbym mieć wypisane na recepcie… I tak to trwało przez aż 25 lat, a od połowy roku 2018 ja już prawie całkowicie obywam się bez tabletek (najwyżej potrzebując jedną-dwie-trzy raz na kwartał albo i nawet na pół roku – no i bardzo dobrze, bo moja pani doktor jest niestety teraz od półtora roku po udarze i pracuje już tylko w ramach emerytury…).
          A wracając do Twoich objawów polegających na widzeniu lub słyszeniu różnych rzeczy: one mają moim zdaniem charakter raczej „demoniczny”, a nie „psychiczny”. W halucynacjach psychicznych z reguły o wiele łatwiej jest coś „słyszeć” niż „widzieć”: omamy wzrokowe dowodzą raczej znacznie poważniejszego stanu psychotycznego niż omamy słuchowe. Poza tym jakiekolwiek omamy w czysto psychicznej DEPRESJI – to chyba jest już objaw dość ciężkiej depresji (będącej już wręcz „chorobą psychiczną” – a to u Ciebie wykluczyła lekarka, więc na to nie wygląda…). Ja generalnie biorę tabletki tylko wtedy, kiedy MUSZĘ (i jest to „empirycznie weryfikowalne”), a Ty być może – z tego, co piszesz – nigdy nie będziesz musiała…. Powodzenia!

        • Paweł pisze:

          Mogę jeszcze podziękować za to – pierwsze przeze mnie przeczytane – tak wyraźne świadectwo o DEMONICZNYM „zapleczu”, jakie stoi za p. Mieczysławą Kordas i jej stroną echoChrystusaKrola. Ja też w roku 2010 trafiłem na jej stronę, a był to okres, że wierzyłem w niemal wszystkie orędzia, jakie napotykałem „po drodze” (pełen nie do końca – jak się okazuje – uzasadnionego „optymizmu” co do ich autentyczności), także te z Internetu (a nie tylko te z książek – co, jak się okazuje, stanowi jednak na ogół pewną „jakościową” różnicę „źródła”…; ale ja wtedy tego nie wiedziałem: myślałem, że Internet to takież dobre źródło, jak przykościelne księgarnie w Polsce i jak inne miejsca sprzedaży „literatury mistycznej”, od lat propagowanej w naszym kraju).
          Z p. M. Kordas wymieniłem dziesiątki, jeśli nie setki e-maili – w ciągu dwóch czy trzech lat. Wierzyłem ogólnie w dane jej orędzia, tak jak przeważnie we wszystkie inne, jakie znałem, aż zaczęły się w nich pojawiać rzeczy zastanawiające: pierwsze było to, że Sł. B. kardynał prymas August Hlond jest jakoby potępiony w piekle (a znałem już wtedy z czasopisma „Miłujcie się!” historię świadectwa cudownego uzdrowienia właśnie za przyczyną Sł. B. Augusta Hlonda – i ją też wysłałem p. Mieczysławie Kordas); drugie było z kolei – już chyba na początku roku 2011 – zaprzeczenie dogmatowi o nieomylności papieskiej, ale i to „od biedy” jakoś usiłowałem „przełknąć” i sobie po swojemu „przetłumaczyć”, wysyłając też te swoje przemyślenia p. Mieczysławie Kordas; były też pewnie po drodze jeszcze i inne „zagwozdki”, których już teraz dokładnie nie pamiętam, bo było tego wszystkiego trochę za wiele (choć nadal przechowuję w skrzynce wszystkie e-maile), natomiast TYM, co ostatecznie przeważyło szalę mojego odrzucenia tych „orędzi”, było moje spostrzeżenie, iż pani Mieczysława – pod wpływem różnych tekstów swojego wirtualnego „kierownika duchowego”, publikowanych na jej drugiej stronie (chyba: echoMaryiNiepokalaniePoczętej czy coś w tym stylu) – zaczęła „poruszać się” po całym „gmachu” dogmatów katolickich niczym ‚SŁOŃ W SKŁADZIE PORCELANY’, bo widać było, że ona poddaje w wątpliwość nawet to, iż Maryja jest MATKĄ BOŻĄ! To był dla mnie już koniec „przygody” z „orędziami” p. Kordas i raczej też JUŻ W OGÓLE z „orędziami” – branymi ‚jak leci’ – z Internetu. Przypieczętowaniem tego wszystkiego był początek pontyfikatu papieża Franciszka, kiedy „orędzia” MBM z Irlandii nazwały go „Fałszywym Prorokiem”, co spotkało się z ostrą krytyką m. in. Vassuli Ryden i Conchity z Garabandal, a z kolei orędzia ze strony „Holy Love” – w jawnej sprzeczności z MBM – powitały papieża Franciszka z aplauzem. To była pierwsza dla mnie tak jawna sprzeczność tkwiąca w tym „źródle orędzi”, jakim był dla mnie Internet. Musiałem więc dokonać wyboru, bo nie mogłem już odtąd wobec tego „czerpać orędzi z Internetu” JAK LECI… Odrzuciłem więc m. in. MBM z Irlandii, „Żywego Płomienia”, Glyndę Lomax/Linkous, Michaela DiBitetto, panią M. Kordas i z czasem też zmarłego już o. Melvina Doucette, a pozostałem – jak dotąd – tylko przy orędziach „Holy Love” oraz na ogół tych od lat propagowanych przez „Vox Domini” oraz „Arkę” z Wrocławia i/lub skopiowanych na stronie objawienia.pl
          A teraz mam dodatkowe potwierdzenie, jakiż to „duch” inspiruje Mieczysławę Kordas i innych „tego rodzaju” ludowych „proroków”. Smutne to…, ale jeszcze raz dziękuję za świadectwo!

    • Renata pisze:

      Obfitości łask bożych dla zaangażowanych w prowadzenie strony 🙂niech będzie wielką radością dla Was to co robicie bo dla nieba już jest🙂 +++ za Was i we wszystkich intencjach o które prosicie. Ofiaruję dzisiejszy post( co nie przychodzi mi narazie bardzo łatwo ale podejmuję próby) za Was 🙂

  38. wiech pisze:

    Dziękuję Pani Ewo za Tę Stronę WOWiT i niech nas Pan Bóg Błogosławi i Matka Najświętsza ma w Swojej Opiece. Szczęść Boże.

  39. Robert pisze:

    Pani Ewo, dobra robota! Tak trzymać – utrzymywać się na owej wąskiej drodze i oznaczać ją dla innych, bo coraz trudniej namierzać właściwy infokurs, szczególnie w Internecie. WOWIT należy do moich najważniejszych stron, zakładkę mam w podstawowym folderze, obok PCh24 na przykład. Szacun za cierpliwość! : )

  40. Kasia pisze:

    Kochani bardzo Was prosze westchnijcie do Boga za Angela, matka i zona. Odkad zaczela prace w jakims barze odeszla od meza i dzieci, przestala sie interesowac domem, imprezuje, probuje stworzyc zwiazek z mezczyzna, ktory tez jest w podobnej sytuacji. Jest w zlym stanie, potrzebuje naszej modlitwy, zeby przejrzec. Za modlitwe Bog zaplac.

  41. leszekkl1961 pisze:

    Powodzenia życzę.                      
    K.L.

  42. Malgosia pisze:

    Prosze o modlitwę za mojego syna.Wczoraj znowu powrócił do picia.

    • Krystyna pisze:

      Zdrowaś Maryjo łaski pełna …

    • c pisze:

      gdzies ktos opisywal tutaj na wowicie przypadek gdzie corka poscila o chlebie i wodzie za ojca i on przestal pic po 20 latach . pamietajmy ze „ten zas rodzaj zlych duchow wyrzuca sie modlitwa i postem” tzn ze sama modlitwa nie wystaczy – te dwie rzeczy musza isc w parze.

  43. Euzebia pisze:

    Strona wobroniewiaryitradycji powstała w miesiącu styczniu a jest to miesiąc poświęcony Najświętszemu Imieniu Jezus, może tym bardziej powinniśmy pamiętać o wracaniu do modlitw którymi możemy przyzywać IMIENIA JEZUS nad nami kiedy atakują niepokoje, udręki, depresje etc,etc,etc., modląc się osobiście czyli bez pomocy duchownych;
    „Litanią do Najświętszego Imienia Jezus”,
    „Modlitwą Jezusową” tj.Różaniec Pana Jezusa jeszcze inaczej nazywany Różaniec Ortodoksyjny – a także pogłębiać wiedzę o tym nabożeństwie i modlitwach.

    • Euzebia pisze:

      Pieśń
      „Błogosławiony który przychodzi w Imię Pana”

      http://www.youtube.com/watch?v=Xxj9-a7BRkI

    • wobroniewiary pisze:

      Jest jeszcze i taka modlitwa:
      „Niech będzie na wieki chwalone, błogosławione, czczone, wielbione, najświętsze, najczcigodniejsze, najchwalebniejsze, niepojęte, niewymowne Imię Boże w niebie, na ziemi i otchłaniach piekielnych, przez wszystkie stworzenia, które wyszły z rąk Boskich przez Najświętsze Serce Pana naszego Jezusa Chrystusa”
      w Najświętszym Sakramencie Ołtarza. Amen. Imprimatur: arcybiskup Mobile-Birm

  44. Malgorzata pisze:

    Niech Pan Bog blogoslawi i strzeze pania Ewe I tych co pomagaja prowadzic ta strone.Dziekuje.

  45. Daisy pisze:

    Niech Pan Bóg błogosławi i strzeże Panią Ewę i tych co pomagają prowadzić ta stronę oraz tych, którzy z niej korzystają. Niech Matka Najświętsza ma nas w Swojej Opiece. Szczęść Boże.

  46. basiala pisze:

    Witam, Niech  Wam Pan Bóg błogosławi  za ten trud i pracę  w  prowadzeniu  ludzi  do Boga.
    Basia  

  47. Mikael pisze:

    Na stronę Wowit zaprowadził mnie Matka Boska… Ponad 2 lata temu w początkowym okresie nawrócenia, szukałem w internecie informacji na temat cudownego wizerunku Matki Boskiej z Medziugorja i tak natrafilem na link do tej strony. Od tego czasu wraz z żoną, jesteśmy stałymi czytelnikami, którzy dzięki zawartym treścią mogą pogłębiać swoją wiarę . Wielkie,, Bóg zapłać” za poświęcony czas w administrowaniu strony dla Pani Ewy oraz pozostałych osób tworzących to wyjątkowe i Boże miejsce w internecie.

  48. jac pisze:

    + Ave Christus Rex ! Ave Maryja !
    To dobrze ,że ta strona powstała i działała do 2019 (pażdziernik), natomiast po tej dacie już mam wiele wątpliwości . Wiele treści tutaj przekazywanych są pożyteczne,dobre. Jednak czyż i tutaj nie zawitały już jakieś inne „krecie siły” ? DLACZEGO NIE PRZEKAZALIŚCIE PAŃSTWO PRAWDY O TYM „amaSońskim” SYNODZIE ??? (10.19 r). Jedynie chyba tylko PCH24 zajęło się na poważnie tą niezwykle istotną sprawą (i to są prawdziwi OBROŃCY WIARY).Przecież o tym trzeba teraz grzmieć na dachach (a nie usypiać) !. Tylko nadmienię (żeby nie przedłużać) iż nawet ks kard Raymond Leo Burke oświadczył światu ,iż na tym „amaSońskim” synodzie wprowadzili demony (Franciszek wraz z chierarchami) do Bazyliki św Piotra ! Czyż w Piśmie św Pan Jezus Chrystus nie przekazał, iż jeżeli zobaczymy na ołtarzu ochydę ,to wówczas mamy „uciekać w góry”. Nawet media katolickie(w Polsce również) o tym milczą (czyż i tam są już krety? Pytanie retoryczne). Nawet chierarchowie Kościoła w Polsce o tym milczą (może z wyjątkiem znamienitego ks abp Jana Pawła Lengi)……A Matka Boża (np w Civitavecchia) ostrzegała,iż jeżeli nie będzie nawrócenia, wówczas nastąpi apostazja w Kościele św (czyż już nie panoszy się antykosciół w Kościele św ?) i zatem w wyniku apostazji nastąpi wojna nuklearna. Czyż np: ks abp Andrzej Dzięga (Metropolita Sczecińsko-kamieński) o tym już nie alarmuje? (08.01.20 r odezwa do wszystkich wiernych).
    Jeżeli nawet Szanowni Państwo opublikujecie ten mój wpis,to co to już zmieni,kto się tym przejmie,kto będzie drążył „ten temat”, kto się tutaj obudzi i zamiast wygłaszać jakieś „kolaudacje” zacznie „bić w dzwony” (niech żyje święty spokój ? Nie ,niech zczeźnie ” święty spokój” !).
    Jakiś czas temu pisałem tutaj o nadchodzącym przesileniu przedwiosennym,wiosennym (może to się stać niebawem. Widzicie Szanowni Państwo, nawet Państwa przewodnik duchowy – ks dr Adam Skwarczyński uprzedza o nadchodzącym „znacznie dłuższym wielkim poście”.
    Ps np: ks dr Paweł Murziński, o.Augustyn Pelanowski syganlizowali,iż „oczyszczenie” najpierw przyjdzie na Polskę,a później na świat.
    Christus Vincit !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s