27 listopada: objawienie Cudownego Medalika

W nocy z 26 na 27 listopada 1830 r. Matka Boża objawiła się św. Katarzynie Laboure (szarytce), prosząc ją o wybicie Cudownego Medalika – tego samego, który później propagował św. Maksymilian Kolbe i który do dziś jest wybijany w Niepokalanowie.

Cudowny medalik

 

„…Do Niej, do Maryi, która jest Matką pięknej Miłości, pragnę przybliżyć szczególnie młodzież z całego świata i całego Kościoła. Ona nosi w sobie niezniszczalne znamię młodości i piękności, które nigdy nic przemijają. Pragnę i proszę, aby młodzi zbliżyli się do Niej, aby pokładali w Niej ufność, aby zawierzyli Jej życie, które jest przed nimi, aby pokochali Ją prostą i gorącą miłością serc…” – (Jan Paweł II, 2.V.1979 r.)

„Dużo jest zła na świecie, ale pamiętajmy, że Niepokalana potężniejsza i Ona zetrze głowę węża piekielnego” św. Maksymilian Kolbe

W dniu 27 listopada 1830 r. siostra Katarzyna Laboure nowicjuszka Sióstr Miłosierdzia w Paryżu otrzymała misję od Matki Bożej – wybić medalik z wizerunkiem Niepokalanej.

nmp-od-cudownego-medalika Nowicjuszka widziała w czasie modlitwy obraz przedstawiający Matkę Najświętszą Niepokalanie Poczętą, stojącą na kuli ziemskiej, opasanej splotami węża. Była ubrana w białą suknię i płaszcz srebrzyste – błękitny z welonem koloru jutrzenki. W rękach uniesionych na wysokości piersi trzymała glob ziemski. Katarzyna usłyszała głos: „kula, którą widzisz, przedstawia cały świat, a szczególnie Francję i każdą poszczególną osobę”.

Po chwili glob zniknął, a Matka Najświętsza wyciągnęła ręce, jakby chciała nimi objąć cały świat. Z Jej dłoni wychodziły wiązki promieni o niezwykłym blasku. Siostra usłyszała: „Promienie te są symbolem łask, które zlewam na osoby, które Mnie oto proszą. Postaraj się, by wybito Medalik na ten wzór. Osoby, które będą go nosiły, otrzymają wiele łask. Łaski szczególnie otrzymają ci, którzy nosić go będą z ufnością.” Wokół Najświętszej Dziewicy utworzył się napis owalny, wypisany złotymi literami: „O Maryjo bez grzechu pierworodnego poczęta módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy”. Dalej usłyszała obietnicę „Osoby, które pobożnie odmówią tę krótką modlitwę, cieszyć się będą wyjątkową opieką Matki Bożej”.

Katarzyna Laboure

Następnie obraz odwrócił się i na jego drugiej – stronie siostra Katarzyna zauważyła literę „M” z małym krzyżem umieszczonym powyżej, a na dole Najświętsze Serce Pana Jezusa i Matki Najświętszej. Medalik ten zasłynął jako „Cudowny Medalik”, gdyż za jego przyczyną działy się i nadal dzieje się wiele cudów fizycznych i duchowych.

Propagatorem „Cudownego Medalika” był św. Maksymilian Maria Kolbe – kapłan i męczennik, założyciel Stowarzyszenia „Rycerstwo Niepokalanej.” Rozszerzał on ten medalik wśród katolików i wśród niewierzących. Św. Maksymilian tak pisał na temat medalika: „Jej medalik rozdawać, gdzie się tylko da: i dzieciom, by zawsze go na szyi nosiły i starszym, i młodzieży zwłaszcza, by pod Jej opieką miała dosyć sił do odparcia tylu pokus i zasadzek czyhających na nią w naszych czasach. A już tym, co do kościoła nie zaglądają, do spowiedzi boją się przyjść, z praktyk religijnych szydzą, z prawd wiary się śmieją, zagrzęźli w błoto moralne albo poza Kościołem w herezji przebywają – o tym, to już koniecznie medalik Niepokalanej ofiarować i prosić, by zechcieli go nosić, a tymczasem gorąco Niepokalaną błagać o ich nawrócenie. Wielu nawet wtedy radę znajduje, gdy kto nie chce w żaden sposób przyjąć medalika. Ot po prostu wszywają go po kryjomu do ubrania i modlą się, a Niepokalana prędzej czy później okazuje, co potrafi… Dużo jest zła na świecie, ale pamiętajmy, że Niepokalana potężniejsza i Ona zetrze głowę węża piekielnego”.
Rozszerzajmy „Cudowny Medalik”, gdyż mając przy sobie Niepokalaną, masz wszystko.

…Idąc za Nią, nie schodzisz na manowce, modląc się do Niej nie wpadasz w rozpacz, myśląc o Niej, nie błądzisz…,
z Jej łaską – dochodzisz…”
(św. Bernard)

 

 

Ks. Adam Skwarczyński: Cudowny Medalik chroni przed atakiem piekła. Niejeden niedoszły samobójca nie mógł zaciągnąć na szyi pętli,
dopóki miał na sobie Medalik

Nam, Polakom dzisiaj żyjącym, bliska jest nazwa „Niepokalanów”, nawiązująca do Maryjnego przywileju Niepokalanego Poczęcia. Ogromny niepokalanowski klasztor Franciszkanów założył ojciec Kolbe jako prototyp innych „Niepokalanowów”, mających objąć cały świat, i jako „centralę” MI, czyli Rycerstwa Niepokalanej. Święty tak bardzo przejął się głośnym w Rzymie (był tam na studiach) nawróceniem, pod wpływem wizji Niepokalanej z Cudownego Medalika, znanego masona Żyda Alfonsa Ratisbone, że zapragnął przy pomocy Medalika dokonać wielkiego dzieła apostolskiego. Pisał: „Pociągnąć dusze, jak najwięcej dusz, ku Niepokalanej. Ona z grzechów oczyści, oświeci, wzmocni, rozpali miłością Serca Jezusowego i współbraci; uszczęśliwi, bo słusznie mówią święci, że niemożliwą jest rzeczą, by zginął ten, kto czci Maryję, a także, iż «miłość ku Matce Najświętszej jest oznaką przeznaczenia do nieba». Ponieważ zaś Niepokalana obiecała udzielić wiele łask tym, którzy Jej medalik będą nosić, więc jak kulki w walce używają go członkowie Rycerstwa Niepokalanej, by dusze dla Niepokalanej zyskiwać, pewni, że im szerzej i głębiej królestwo Niepokalanej opanuje świat, tym bardziej zmieniać się on będzie na raj na ziemi”.Cudowny Medalik – „kulka w walce” – z rąk świętego Maksymiliana trafiał nawet do rąk hitlerowców, oddawanych w ten sposób przez niego Matce Bożej na wieczną własność.

Warto sobie przypomnieć, w jaki sposób powstał Cudowny Medalik. Spowiednik świętej Katarzyny Labouré (czytaj: Labury, z akcentem na y), ks. Aladel, zapisał jej zwierzenia z konfesjonału, dotyczące zdarzenia z 27 listopada 1830 roku: „Widziała w czasie modlitwy obraz przedstawiający Najświętszą Maryję Pannę, taką jaką zazwyczaj przedstawia się pod nazwą «Niepokalanie Poczętej», stojącą z wyciągniętymi ramionami. Była ubrana w białą suknię i płaszcz srebrzysto-błękitny z welonem koloru jutrzenki. Z Jej dłoni wychodziły jakby wiązki promieni o niezwykłym blasku. Siostra usłyszała w tym momencie głos, który mówił: «Promienie są symbolem łask, które Maryja ludziom wyprasza». Wokół obrazu przeczytała wypisaną złotymi literami następującą inwokację: «O Maryjo bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie uciekamy».

Arcybiskup Paryża powołał komisję do zbadania nie tylko nadzwyczajnych faktów licznych uzdrowień i nawróceń pod wpływem Medalika, lecz także źródła jego pochodzenia. Stwierdził: „Wyjątkowa szybkość, z jaką Medalik się rozpowszechnił, niezwykła liczba wybitych i rozdanych medalików, zadziwiające dobrodziejstwa i szczególne łaski, jakie wierni przez swoją ufność otrzymali – wydają się naprawdę znakiem, jakim Niebo chciało potwierdzić prawdziwość objawień, wiarygodność opowiadania wizjonerki i rozpowszechnianie się Medalika”.

Cudowny Medalik zyskał w roku 1846 aprobatę papieża Grzegorza XVI, poruszonego głośnym nawróceniem wspomnianego masona. Gdy dwanaście lat później Pius IX ogłaszał dogmat o Niepokalanym Poczęciu Maryi, mógł się już powołać na powszechną wiarę ludu w ten Jej przywilej; wiarę, którą umocnił właśnie Medalik oraz krótka umieszczona na nim modlitwa. W cztery lata później, a więc w 28 lat po objawieniach w Paryżu, ukaże się Matka Boża świętej Bernadecie w Lourdes „tak, jak jest przedstawiona na Cudownym Medaliku” (oświadczenie świętej, noszącej na sobie Medalik).

Na świecie napisano dużo książek o objawieniach przy ulicy du Bac w Paryżu i o świętej Katarzynie Labouré. W Polsce względnie niewiele, jednak historia niejednego życia związana jest z Cudownym Medalikiem. W książce Matka Boża w moim życiu (Kraków 1984) na ostatnich stronach wspomina siostra zakonna, jak to Medalik przypięto nad jej kołyską. Wziął go ze sobą jej ojciec, który szczęśliwie wrócił z nim z wojny. Medalik znad kołyski „był w domu nadal przedmiotem czci, przypominającym o dobrodziejstwach Bożych, wyświadczonych rodzinie”. Rodzina przeżyła szczęśliwie następną, drugą wojnę światową. Autorce listu-ankiety zadano na progu klasztoru dwa pytania: czy Pan Jezus jej wystarcza oraz czy zna historię medalika Matki Bożej Niepokalanej. Na drugie odpowiedziała, że nie. Dostała książkę na ten temat. Pisze: „To był ten medalik znad kołyski. To było dla mnie prawdziwe objawienie! Maryja Niepokalana prowadziła mnie przez całe życie, cały czas, chociaż ja o tym nie myślałam. Mało tego, że mnie przyprowadziła do tego zgromadzenia, które specjalnie czci Jej Niepokalane Poczęcie, ale potem za­prowadziła aż do miejsca, gdzie objawiła cudowny ten medalik! Długie lata pracowałam w tym miejscu, w Jej sanktuarium, gdzie raczyła zejść z nieba, by rozdawać łaski przychodzącym do stóp ołtarza z wiarą w Jej macierzyńską opiekę”.

To jedna z wielu historii, w których przeplatają się wątki rodzinne z osobistymi na tle wydarzeń o charakterze ogólnym; okazja do okazania wdzięczności Bogu za Jego Miłosierdzie, tak doskonale widoczne w opiece nad nami Matki Miłosierdzia.

Z różnych zwierzeń wynika, że Cudowny Medalik chroni przed atakiem piekła, stanowiąc jakby tarczę osłaniającą noszącego, a porażającą swym blaskiem atakującego. Wielokrotnie stwierdzono, że niedoszły samobójca nie mógł zaciągnąć na szyi pętli, dopóki miał na sobie Medalik, zaś szatan kusił do zerwania go z szyi. Piszący te słowa duszpasterz zaleca zawieszanie Medalika na szyi małych dzieci (bez niego nieraz budzą się w nocy z płaczem, krzykiem, przerażeniem), chorych, zniewolonych przez duchy rozdmuchujące płomień nałogów, nienawiści i pożądliwości. Duszpasterz posuwa się nawet do tego, co nie wszyscy pochwalają: do polecenia umieszczania Medalika na miedzy lub ogrodzeniu między zwaśnionymi stronami, ukrycia go tam, gdzie do tej pory zwyciężał piekielny przeciwnik. Czasami skutek jest piorunujący i natychmiastowy, lecz trudno z braku miejsca wdawać się w szczegóły i opisy sytuacji.

Tym, którzy by chcieli podobne praktyki nazwać „czymś w rodzaju magii”, duszpasterz może odpowiedzieć w bardzo prosty, zaczerpnięty z Ewangelii sposób: Każde drzewo poznaje się po owocach. Magia to wprzęganie demonów w służbę człowiekowi, posługującemu się określonymi przedmiotami lub znakami, na które demony zobowiązują się odpowiadać w pożądany dla człowieka sposób. Złe duchy służą tylko do czasu w określonym celu: by na końcu zdobyć panowanie nad człowiekiem i zniszczyć go. Użycie wspomnianych magicznych przedmiotów lub znaków jest więc czymś w rodzaju „modlitwy” do szatana, a więc swoistym okultystycznym „obrzędem”. Jeśli chodzi natomiast o medalik jako o przedmiot poświęcony czci Bożej – sytuacja jest tu wręcz odwrotna: przypomina on o konieczności ufnej modlitwy do Boga i Jego Świętych, złączonej z modlitwą Kościoła zmówioną przy jego poświęcaniu. „Oznacza on skutki duchowe” (zob. KKK – Katechizm Kościoła Katolickiego – nr 1667) i należy do sakramentaliów, jako jedna z form pobożności ludowej, zatwierdzona przez Kościół (KKK 1674). Jak wszystkie sakramentalia, „ma on na celu przygotowanie ludzi do przyjęcia owoców sakramentów oraz uświęcenie różnych okoliczności życia” (KKK 1667,1677). Ma też w sobie coś z egzorcyzmu, stosowanego przez Kościół, „by jakaś osoba lub przedmiot były strzeżone od napaści Złego i wolne od jego panowania” (KKK 1673). To jego podwójne działanie, wymienione w Katechizmie: uświęcające oraz niweczące panowanie złych duchów, poświadczają niezliczone świadectwa wdzięcznych ludzi, zanurzonych w promieniach łask z rąk Niepokalanej oraz tych, którzy innych przez Medalik doprowadzili do nawrócenia.

Jak bardzo nienawidzą oraz boją się złe duchy Cudownego Medalika Niepokalanie Poczętej, świadczy już chociażby fakt, że w czasie dwukrotnego (w odstępie kilku lat) opracowywania tego względnie krótkiego tekstu komputer zawiesił się kilkanaście razy! Powodowało to kilkakrotną utratę tekstów, które trzeba było tworzyć od nowa. Niech czytający te słowa uzbroją się koniecznie w tę „kulkę”, niezależnie od przynależności do Rycerstwa Niepokalanej, i walczą… Niech przyczynią się, najbardziej jak tylko mogą, do wsparcia w walce Tej, która w Fatimie wydała „okrzyk bojowy”: „Na końcu moje Niepokalane Serce odniesie zwycięstwo!”

Rozszerzajmy „Cudowny Medalik”,
gdyż mając przy sobie Niepokalaną, mamy wszystko

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

46 odpowiedzi na „27 listopada: objawienie Cudownego Medalika

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    O. Augustyn Pelanowski:
    „…formalnie jestem bezdomnym i bezrobotnym obywatelem państwa, w którym…. – tu smutny żart – niebawem zwierzęta będą chodziły na wycieczkę, oglądać ludzi w klatkach zoo”

    DOTARŁA do nas BARDZO SMUTNA WIADOMOŚĆ: OJCIEC AUGUSTYN PELANOWSKI ZOSTAŁ, jak sam określa to w swojej najnowszej książce „OCALENIE” – ABORTOWANY z ZAKONU… Otoczmy o. Augustyna i zakon oo. Paulinów ufną modlitwą 🙏🙏🙏

    • wobroniewiary pisze:

      Dziesiątki maili i pytań „co o tym myślę”
      Biorę Różaniec do ręki i modlę się!

      • Monika pisze:

        Zróbmy więc to razem: +++

      • Joanna pisze:

        też dołączam różaniec w intencji o.Augustyna.

      • Longin pisze:

        Tak, teraz pilna modlitwa za Niego oraz o światło Ducha Świętego dla nas, abyśmy mogli rozpoznać ten znak, bowiem powoli łuski z oczu opadają, gdyż słowa o.Augustyna są jak miecz…dzięki za zdjęcie z tekstem, bo to właściwy kontekst

      • Grzegorz pisze:

        Nakaz ucieczki

        4 I usłyszałem inny głos z nieba mówiący:
        «Ludu mój, wyjdźcie z niej2,
        byście nie mieli udziału w jej grzechach
        i żadnej z jej plag nie ponieśli:
        5 bo grzechy jej narosły – aż do nieba,
        i wspomniał Bóg na jej zbrodnie..

        Może zaczyna sie podzial juz kosciola gdzie dla prawdziwych chrześcijan nie bedzie miejsca i bedziemy nazywani sekta?

        • wobroniewiary pisze:

          A wizja św. Jana Bosko?
          Okręt z Ojcem Świętym – Łódź Piotrowa, zwycięży!
          My mamy być w Kościele KRK i modlić się za wszystkich.
          I za o. Augustyna i za papieża i za nas wszystkich

      • Hala pisze:

        +++ za o.Pelanowskiego

      • Monika i Robert pisze:

        🙏💓🙏

      • Iwona Słomiany pisze:

        też dołączam różaniec w intencji o.Augustyna.

      • Grzegorz pisze:

        Absolutnie ma pani racje kosciol zwyciezy ale to bedzie kosciol tych odrzuconych takich jak o. Augustyn Pelanowski.Apostolow tez wyrzucano z synagog i tepiono ich na wszystkie sposoby jak i cale chrzescijanstwo to samo czeka i nas wierzących w Chrystusa.Co sie stanie gdyby hierarchia kościelna zmienila ryt mszy sw i usunela konsekracje?Nastapi ohyda spustoszenia i wielkie zamieszanie komu wierzyc ,wtedy zapewne powstalby potezny rozlam wśród kaplanow jak i wiernych i ta reszta zostanie przy prawdziwym kosciele który bedzie przesladowany przez większość pozostalych.

        • Wiesiek pisze:

          Kościół będzie piękniejszy odnowiony i będą w nim ci którzy są wierni Bogu, natomiast fałszywi(?) no cóż, niech poczytają Łk 19, 11-27
          Kościół jest Święty bo jego założycielem jest sam Bóg Jezus Chrystus i zapowiedział, że bramy piekielne go nie przemogą a więc zwycięży, to jest pewne. Trzeba jednak pamiętać, że gwarancja jest dla Kościoła Katolickiego Rzymskiego Powszechnego Apostolskiego a nie ma takiej gwarancji dla poszczególnych członków od najmniejszego do Papieża włącznie.
          Oto Apokalipsa Świętego Jana, …Ap 3, 9 – „Oto Ja ci daję [ludzi] z synagogi szatana”,
          i dalej Ap 13, 11 – „Potem ujrzałem inną Bestię, wychodzącą z ziemi:
          miała dwa rogi podobne do rogów Baranka,
          a mówiła jak Smok”…
          Mamy więc nieprzyjaciół wewnątrz Kościoła, …”z pieczątkami”, wyrzucają kapłanów wierzących w Chrystusa, mówiących prawdę, fałszują co się da, m.in. Medalik Niepokalanej, Medalion Świętego Benedykta, „rozmydlają” modlitwy, żeby osłabić ich moc, np. …wspomagaj nas w walce…, zamiast …broń nas w walce… Prawda, że podobnie(?) i tu walczymy i tu walczymy, tylko, że wspomagaj nas to jest tak jakby powiedzieć Świętemu Michałowi …ty sobie stań tam i podziwiaj jak walczę a w razie czego możesz mi pomóc. Tylko, że walka człowieka z demonem to tak ja walka niemowlęcia ze skorpionem. Do przemyślenia.

          Medalik ma wielką moc bo tak obiecała Matka Boża, noszenie go to tak jakby mówić Maryjo kocham cię. Więc pasowałoby zadbać o czystość, przyglądnąć się czy przypadkiem nie nosimy „fałszywego”, gdzie masoni nawciskali swoich znaków, są w tym bardzo kreatywni, m.in. pentagram, ich ulubiony, wpisany w gwiazdkę, obniżony ołtarz, krzyż stykający się z literą M, MB nie ma pod nogami węża ale potrafią go umieścić w formie krzyża na sercu (zakrzywionym) Pana Jezusa, itd. itd.
          Taaaa, Bóg ma się co najwyżej przyglądać i podziwiać jak to my machamy szabelką i jak demon robi w portki, tacy jesteśmy mocni. Proponowałbym znaleźć film „Byłem 23 minuty w piekle”, trochę się oczy otworzą. Jaka to „potęga” człowiek wobec zwierzchności – parafrazuję Świętego Pawła, bo przecież my walczymy nie przeciw ciału ale przeciw zwierzchnościom.

        • wobroniewiary pisze:

          Jeśli chodzi o „wspomagaj nas….” to dobrze tłumaczył to ks. Jan Pęzioł. Chcesz to mów po łacinie, ale nie siej zamętu!

    • EwaT. pisze:

      😢 +++

    • Ania G. pisze:

      😢😢😢😢🙏🙏🙏🙏

    • Krzysztof pisze:

      Masoni wyrzuca wszystkich maryjnych zakonników z zakonów.

  3. Renata Anna pisze:

    Akurat przed przeczytaniem tej inrormacji skończyłam godzinną modlitwę różańcową w intencji ” o wyzwolenie nas, naszych rodzin i całej naszej ojczyzny, od wszelkich zniewoleń demonicznych, skutków przekleństw, złorzeczeń, paktów i cyrografów diabelskich, praktyk okultystycznych, magicznych, spirytualistycznych, wpływu złej literatury, sztuki, muzyki, kinematografii, gier komputerowych itp.” Znam też Karmelirtankę Bosą, której ojcem duchownym prze kilka lat był O. Augustyn Pelanowski. Podarowałam Jej 29 września br. książkę „Testamen Duchowy. Kiedy noc staje się jaśniejsza niż dzień” . Spośród 12 apostołów jeden Go zdradził. Czy może go zdradzić jeden z ponad 250 papieży tego nie wiem. Mój spowiednik powiedział, że mamy poczekać na najbliższą adhortację po Synodzie Amazońskim.

  4. wobroniewiary pisze:

    A myślałam, że już nic więcej mnie dziś nie zaskoczy…. 😦

    „Jezus stał się zwierzęciem, by wziąć na siebie ból, krzyk, krew, pot i łzy tysięcy zwierząt”. – te zdumiewające słowa padły z ust Szymona Hołowni.

    • Joanna pisze:

      dziękuję za ten link.
      (…)”Obiecujemy również kochać Ciebie i modlić się za Ciebie każdego dnia naszego życia, i jeśli łaska Boża zachęci Was, abyście w pełni zostali katolikami choćby jeden dzień przed śmiercią, obiecujemy Wam, Ojcze Święty, że nie będziecie mieli większych obrońców, Ty i całe chrześcijaństwo, niż tradycyjni katolicy, którymi teraz wydajecie się gardzić. Katolicy, którzy będą bronić wiary przekazywanej im przez ich ojców. Katolicy z całego świata, którzy błagają Was również, abyście bronili tej Wiary i stali się ponownie Namiestnikiem Chrystusa, a nie namiestnikiem – sługą świata.
      Rzeczywiście, prawdziwi przyjaciele papieża nie są ani rewolucjonistami, ani innowatorami: są tradycjonalistami. Nie opuścimy Świętej Matki Kościoła. Nigdy nie porzucimy Chrystusa, naszego Króla, nawet jeśli wszyscy biskupi świata – łącznie z Biskupem Rzymu – po raz kolejny Go porzucą, podobnie jak 2000 lat temu na Golgocie.”

  5. Joanna pisze:

    https://vod.tvp.pl/video/warto-rozmawiac,25112019,45183784

    „Jaki jest cel wojny cywilizacyjnej prowadzonej w polskich szkołach przez środowiska lewicowe i LGBT? Jednym z głównych przesłań expose premiera Mateusza Morawieckiego była ochrona dzieci i rodziny przez ideologiczną indoktrynacją. Choć sprawa edukacji seksualnej w szkołach przez lewicowych ekstremistów przycichła, to wprowadzana jest bocznymi drzwiami pod innymi szyldami, tak jak w Gdańsku, gdzie trwają protesty rodziców.”

  6. Ania pisze:

    Dziś, 27 listopada, 77. urodziny obchodzi abp Henryk Hoser – wizytator apostolski w Medjugorje.
    Niech Maryja Królowa Pokoju, wyprasza Boże błogosławieństwo, zdrowie, siły i radość serca dla Arcybiskupa Henryka

  7. Aleksandra pisze:

    Wspaniały medalik. Posiadam go od 14 lat. Poprzedni mi się zniszczył, ale kupiłam już nowy. Odmawiam również nowenne do Najświętszej Maryi Panny od Cudownego Medalika. Polecam tym, którzy jeszcze nie mieli okazji jej poznać.

  8. Małgonia pisze:

    +++ Jezu Ty się tym zajmij.❤

  9. Jolanta pisze:

    Ojciec Pelanowski nasze światło prowadzące do Boga..
    Różaniec za Ojca. +++❤

  10. Dziecko Boga pisze:

    Szczęść Boże wszystkim ♥
    Nie wiem, czy mogę zamieścić tutaj to świadectwo, ale czuję taką potrzebę…
    Chciałabym powiedzieć wszystkim, że odkąd noszę Cudowny Medalik (już parę lat), doświadczam niebywałej pomocy w codziennym życiu ze strony Naszej Kochanej Mamusi Niebieskiej.
    Z pewnych przyczyn poświęciłam medalik kolejny raz w sierpniu, następnego dnia wracałam pociągiem z opętanym… Demon krzyczał przez niego z nienawiścią, że wyczuwa obecność Matki Bożej: „ONA tu jest!”… Ja sama w tym momencie również to poczułam i modliłam się za duszę biednego opętanego Koronką do Miłosierdzia, akurat działo się to wszystko około godziny 15… demon wkrótce zamilkł.
    Wierzę, że Pan Bóg dał mi w ten sposób poznać swoją Moc i Matka Boża wstawiła się za mną i być może za tamtym człowiekiem… Od tej pory daję to świadectwo innym i rozdaję medaliki znajomym, jeśli chcą je przyjąć…
    Chwała Panu i Jego Ukochanej Matce.
    Noście swoje szkaplerze z dumą, Kochani Bracia i Siostry w Chrystusie. Mama nas wspiera w walce każdego dnia.
    Pokój z Wami,
    Mariola (imię to znaczy po francusku ‚mała figurka Matki Bożej’).

  11. Pingback: Ks. Krzysztof Sochacki z Medjugorie: Epidemia!? – załóż Cudowny Medalik! | W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s