24 listopada – Uroczystość Chrystusa Króla

Obrazek | Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

79 odpowiedzi na „24 listopada – Uroczystość Chrystusa Króla

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Prorocza homilia abp Sheena o szatanie i aktywności demonicznej

    • Renata Anna pisze:

      https://www.youtube.com/watch?v=qBlo7Fk_-S8 o. Mitch Pacwa SJ o figurkach Pachamamy na Synodzie Amazonskim [polskie napisy] Kto mówi prawdę, jeżeli nawet członkowie SJ mówią co innego i inaczej interpretują wydarzenia podczas Synodu Amazońskiego? Co nam pozostaje tylko modlitwa różańcowa i post, pokuta!
      Jak podają amerykańskie media ceremonia beatyfikacyjna abp Scheena odbędzie się 21 grudnia 2019 r. o godz. 10:00 w katedrze Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Marii Panny w Peoria w stanie Illinois. Jest to ta sama katedra, w której Sheen został wyświęcony na kapłana 100 lat temu 20 września 1919 roku i ta sama katedra, w której mieści się grób słynnego arcybiskupa.

    • Robert pisze:

      Pięknie, jasno i mocno powiedziane – American English użyty jak należy! Przydałyby się spoty reklamowe z cytatami z Arcybiskupa przed każdym byle filmem lub programem w TV…

      Kwiatek (przebiśnieg?) arcybiskupa Sheena z Wikicytatów:

      „Ateizm, w dziewięciu przypadkach na dziesięć, rodzi się z łona nieczystego sumienia. Niewiara rodzi się z grzechu, a nie z rozumu.”

      Warto niektórym powtórzyć…

      • Paweł pisze:

        W odniesieniu do tego – cytat ze słów św. Maksymiliana Kolbe:
        „Dla niektórych Pan Bóg jest niewygodny. Uwierzyliby ostatecznie we wszystko, nawet i w cztery Osoby Boskie, jak kto chce, byle wykreślić dziesięć przykazań Bożych.”
        [Za: „RAZ SIĘ ŻYJE – św. Maksymilian radzi” (pierwsza książeczka z serii „Biblioteczka myśli”) – myśli św. Maksymiliana w wyborze Marka Jarzębowskiego, Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów 1995; (jest to „myśl” nr 15, spośród wszystkich 120 zaprezentowanych w tej małej książeczce)]

  3. Ania G. pisze:

    Kochani bracia i siostry w Chrystusie Jezusie dziś z mężem obchodzimy 6 rocznicę ślubu, prosimy o modlitwę za nas oboje i synka Dominika o potrzebne łaski do wytrwania w wierze,nadziei i miłości.

  4. m-gosia pisze:

    PRZEZ ŚMIERĆ BOLESNĄ, KRÓLU WIECZNEJ CHWAŁY

    Przez śmierć bolesną, Królu wiecznej chwały,
    Zdobyłeś ludom życie wiekuiste.
    Więc Królem ludów zowie Cię świat cały.
    Króluj nam, Chryste, Króluj nam, Chryste.

    Bez Ciebie głuchą pustynią jest życie.
    Nasze tęsknoty i smutki Ty znasz.
    Słysz, pieśń Twej chwały śpiewamy w zachwycie:
    Króluj nad nami, Boski Królu nasz.

    Ref.: Wznijdź niby zorza nad polskie poddasza,
    Nad bory ciche, wstęgi łąki pól.
    Gdy nowe święto radośnie rozgłasza,
    Żeś Ty narodów nieśmiertelny Król.

    Kościoła Tyś uczynił z nas przedmurze
    I triumf dał nad wrogiem Twojej wiary.
    I dziś lud prowadź poprzez gromy, burze
    Pod Twe sztandary! Pod Twe sztandary!

    Zespół miłością zwaśnionych w rozterce,
    Lud w słodkie jarzmo pociągnij Twych praw.
    Polsce wskrzeszonej królewskie Twe Serce
    I nieśmiertelnej mocy blask Twój zjaw.

    Tutaj jedyne nagranie tej pieśni jakie znalazłam

  5. Euzebia pisze:

    Przyjedź do Poznania, wyrusz z kapłanem i wiernymi na 5 Pieszą Pielgrzymkę w obronie Mszy Św. Wszechczasów.

    W sobotę 30 LISTOPADA odbędzie się piesza pielgrzymka do Sanktuarium Maryjnego w Tulcach.

    Pielgrzymować będziemy z intencją o przywrócenie Mszy Św. w tradycyjnym rycie rzymskim do salezjańskiego kościoła przy Wronieckiej 9 w Poznaniu.

    Ciąg dalszy:
    http://www.wobroniemszy.pl

  6. AnnaSawa pisze:

    Viva Cristo Rey ! Niech żyje Chrystus Król !
    Święty José Sanchez del Río.

    Od najmłodszych lat darzył Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie najwyższą czcią. Codziennie odmawiał Różaniec i zachęcał przyjaciół do odprawiania nabożeństwa dla uczczenia Matki Bożej z Guadalupe.

    Kiedy usłyszał o chwalebnej walce podjętej przez katolików w obronie Kościoła i jego kapłanów, o walce „Cristeros”, w którą zaangażowani byli m.in. jego dwaj starsi bracia, gorąco zapragnął przyłączyć się do świętej armii. W końcu jako dwunastolatek napisał list do jednego z przywódców „Cristeros” gen. Prudencia Mendozy, błagając go o to, aby zezwolił mu na udział w walce z ateistycznym reżimem. Generał na początku w ogóle nie dopuszczał takiej myśli. Zdesperowany Jose przekonał więc matkę, by ta nakłoniła generała do zmiany decyzji. Chciał jak inni „Cristeros” z okrzykiem na ustach „Niech żyje Chrystus Król i Matka Boża z Guadalupe!” walczyć z bezbożnikami. Mówił: „Mamo, nigdy nie będzie mi tak łatwo wejść do Nieba jak teraz”. W końcu generał Mendoza uległ namowom matki chłopca i powierzył Jose dzierżenie sztandaru oddziału, znajdującego się pod jego dowództwem.

    Pewnego razu, gdy podczas bitwy chłopak pędził z nowym zapasem amunicji do kolegi, dojrzał swojego dowódcę. Generał był bez konia, stając się łatwym łupem dla wroga. Jose bez chwili wahania zaofiarował Mendozie swojego wierzchowca, by mógł uciec przed żołdakami. Wiedział, że ten czyn może go kosztować życie. Chwilę później odważny Cristero został złapany przez wrogów Chrystusa i zamknięty w zakrystii kościoła, zamienionej na więzienie. Żołdacy próbowali odwieść chłopca od wiary w Chrystusa. Wreszcie jednak padł rozkaz, by go nie oszczędzać.

    Młodziutkiego bojownika Chrystusa pognano na miejsce kaźni, pobliski cmentarz. Popychano go bagnetami i bito ostrymi maczetami. Jose jak Chrystus Król miał swoją Golgotę. Po każdym uderzeniu płakał głośno z bólu i wołał: „Viva Cristo Rey!” („Niech żyje Chrystus Król!”). Oprawcy zdarli mu skórę ze stóp i zmusili do chodzenia po rozsypanej soli. Chłopiec wył z bólu, krwawiąc coraz bardziej. W końcu żołnierze powiedzieli mu: Jeśli zawołasz: „Śmierć Chrystusowi Królowi”, wówczas cię oszczędzimy. On jednak wykrzyknął: „Niech żyje Chrystus Król! Niech żyje Matka Boża z Guadalupe!”

    Wściekły dowódca rozkazał żołdakom zadawać ciosy bagnetem. Ci przebijali jego ciało, ale Jose po każdym pchnięciu tylko krzyczał: „Viva Cristo Rey!”Ostatecznie rozwścieczony sługus ateistycznego dyktatora wyciągnął pistolet i zastrzelił chłopca. Był 10 lutego 1928 roku. Za półtora miesiąca skończyłby 15 lat. Jose Luis Sanchez del Rio jest doskonałym przykładem wiary i odwagi dla wszystkich młodych mężczyzn, którzy chcą być wierni Chrystusowi. Został uznany za męczennika i beatyfikowany przez papieża Benedykta XVI w dniu 20 listopada 2005 roku.

    https://betania.pl/article/read/70

    Film „Cristiada”.
    https://www.cda.pl/video/142792dd

  7. Monika pisze:

    Na antenie Radia eM można posłuchać 13-minutowego wywiadu z Kają Godek z 21.11.2019:
    https://www.radioem.pl/doc/5994663.Kaja-Godek-Poslowie-z-roznych-opcji-sa-za-pelniejsza-ochrona?fbclid=IwAR1oergDe8Z9QtdyWKCQMlOOeIkl65y9M6lmR5-IrDkHrdwmK77xxKFtLsE

    Kaja Godek mówi, że głównym hamulcowym prac nad projektem „Zatrzymaj aborcję” był Grzegorz Matusiak z PiS – przewodniczący sejmowej podkomisji mającej zająć się tym społecznym projektem.
    Tu mamy wywiad z posłem z 18.11.2019, do którego odniosła się Kaja Godek, mówiąc, że poseł Matusiak kłamie i wiele rzeczy z tego co mówi wymaga naprostowania:

    Jak słyszymy Grzegorz Matusiak uważa, że trzeba się liczyć z opozycją.

  8. AnnaSawa pisze:

    Ref.
    Chrystus wodzem,
    Chrystus Królem.
    Chrystus, Chrystus Władcą nam.

    1. Boga naszego chwalcie wszystkie ziemie.
    Daj Mu cześć winną całe ludzkie plemię.
    Bo litość Jego nad nami stwierdzona.
    A prawda Pańska wiecznie uiszczona.

    Ref.
    Chrystus Wodzem…

    2. Chwała bądź Bogu w Trójcy jedynemu.
    Ojcu, Synowi, Duchowi Świętemu.
    Jak była na początku tak i ninie.
    I na wieki niechaj zawsze słynie.

    Ref.
    Chrystus Wodzem…

  9. Ania pisze:

    Opowiem jedną historię odnośnie nabożeństwa św. Ludwika: nie tak dawno temu zadzwonił do mnie kolega egzorcysta. Był autentycznie wstrząśnięty. „Podczas egzorcyzmu szatan powiedział mi, że księdza Glasa na pewno musi zabić, ponieważ zachęca on coraz większe grupy ludzi, by oddawali się Matce Bożej, ratując w ten sposób swoje dusze” – powiedział. Wywarło to na mnie wielkie wrażenie. I dlatego tym bardziej błagam i proszę: zawierzajcie się Maryi! To jest nasza Arka, na której znajdziemy pokój i bezpieczeństwo, z pomocą której możemy płynąć po burzliwych i mętnych wodach dzisiejszego świata.

    https://www.facebook.com/groups/160807390997833/permalink/782111622200737/

    • Joanna pisze:

      Tak, oddać się Matce Bożej wg św. Ludwika (i oddawać się codziennie) i też szkaplerz NMP czyli „płaszcz Maryi” albo też szkaplerz św. Michała Archanioła. Niezwykła obrona i siła duchowa. Totus Tuus. W intencji ks.Piotra Glasa: Pod Twoją obronę…

      • wobroniewiary pisze:

        My kobiety mówimy „Tota Tua” ❤

        • Renata Anna pisze:

          Ja spotkałam się z inną interpretacją Totus Tuus – Tota Tua przez księdza z SANKTUARIUM MATKI BOŻEJ KODEŃSKIEJ KRÓLOWEJ PODLASIA – MATKI JEDNOŚCI W KODNIU, że my ludzie poświęcając się Matce Bożej mówimy Totus Tuus, a Matka Boża odpowiada nam wtedy Tota Tua. Myślę jednak, że obie wersję są do przyjęcia. 🙂

        • wobroniewiary pisze:

          To jest zwykła łacina i forma męska cały Twój oraz forma żeńska cała Twoja. Wszelka filozofia i nadinterpretacja są zbędne 😊

    • Paulina pisze:

      Tak. Ten Ksiądz i to jak zachęca do pobożności Maryjnej to prawdziwa iskra! Zawierzenia Maryi według Traktatu św. Ludwika to swoista lawina!!! Tu gdzie mieszkamy zawierzają się całe parafie! Wśród znajomych mamy tylu niewolników Maryi i ciągle pojawia się ktoś nowy, zainteresowany ofiarowaniem.

      • Paulina pisze:

        Czasem myślę sobie, że właśnie te zawierzenia, to Maryjne poruszenie w Polskim narodzie, Totus Tuus głoszone przecież już przez naszego Papieża to jest właśnie ta iskra, która przygotuje świat na przyjście Pana Jezusa.

      • Joanna pisze:

        cieszy mnie Twoje świadectwo Paulina, że tak dużo osób się Zawierza. Bo u mnie to raczej „drugi biegun” i takie postawienie Matki Bożej z boku, „nerwowość” gdy się o Maryi mówi i lekka niechęć i że już „za dużo” się mówi. Mam wrażenie, że już teraz w Kościele gdzie jestem są „2 kościoły”, że się dzielimy i niestety widzę że jestem w mniejszości. Ale widzę że nie tylko ja tak mam. Co daje mi jakieś pocieszenie.

  10. Longin pisze:

    Bardzo znamienny jest dzisiejszy artykuł ks.prof.Bartnika w Naszym Dzienniku, w który m.in pisze o pilnej potrzebie zwołania III Soboru Watykańskiego dla ratowania prawdziwej wiary, zwłaszcza w sytuacji szalejącego synkretyzmu oraz tzw. qasi-teologii mitologicznej (na czele z ostatnią pachamamą) – lansowanej przez dzisiejszych pseudoteologów. Pewnie to bardzo celne uwagi, ale czyż właśnie brak uznania panowania Chrystusa Króla na wszystkich płaszczyznach życia duchowego, społecznego, politycznego nie jest powodem takiego stanu rzeczy tj. kryzysu wiary. Jeżeli Chrystus nie będzie Królem królów ziemskich, teologów, świeckich – to na cóż zdadzą się kolejne sobory?

    • Longin pisze:

      Znamienne jest też to, że w panowaniu Chrystusa Króla zawiera się nasze całkowite oddanie czyli poddanie Jemu. Dopiero wtedy możemy stać się jego ikoną, czyli obrazem odbijającym Jego Boski Obraz. A więc stajemy się w pewien sposób przebóstwieni albo inaczej stajemy się na Jego wzór i podobieństwo królewskim kapłaństwem

    • duszyczka pisze:

      Longinie, myślę podobnie jak Ty. Przede wszystkich Chrystus Król na wszystkich płaszczyznach naszego życia.

    • Paweł pisze:

      Paradoksalnie chyba ostatni papieże mają rację w tym, że „teraz jest czas ŚWIECKICH w Kościele”, ale z orędzi „Holy Love” zdaje się wynikać, iż powodem tego jest głównie „porzucenie należytego wypełniania swojej roli w Kościele” z decydująco szkodliwym skutkiem – przede wszystkim przez duchownych, a nie świeckich. (Krótko mówiąc „hierarchia «nawala» dziś w Kościele bardziej niż świeccy”). Wobec tego NOWY SOBÓR (zebrany w kształcie typowym dla większości Soborów) mógłby być wręcz zgubny dla Kościoła. Mój tata kiedyś zgryźliwie mawiał o tego typu „ciałach” kościelnych: „Znów zbierze się «areopag biskupów» i wszystko pozmienia”. I abstrahując od ostrości tego sformułowania, chyba właśnie TEGO można by się obawiać ze strony nowego soboru. Nawet domniemane objawienia w Bayside wspominają o tego typu zagrożeniu:
      ANOTHER COUNCIL
      „Watch, My child, what is to be. They will call another Council. Oh, but satan now has his plans. O woe, woe to evil man-what is to come upon them!” – Our Lady, February 1, 1974
      https://www.tldm.org/Directives/d127.htm
      JESZCZE JEDEN SOBÓR
      „Patrz, Moje dziecko, co ma nadejść. Oni zwołają jeszcze jeden Sobór. O, ale teraz szatan ma [już z góry] swoje plany. O biada, biada ludziom złym – [ach] cóż to ma na nich nadejść!” – Matka Boża, 1 lutego 1974
      [No chyba że ten nowy Sobór powszechny byłby w „stylu” Soboru w Konstancji, gdzie uczestniczyły dziesiątki tysięcy ludzi z wszelkich stanów Kościoła… Ale to nierealne, gdyż coś takiego zdarzyło się w historii tylko jeden raz, na zasadzie wyjątku; a dzisiejsze prawo kanoniczne ani inne przepisy kościelne chyba zupełnie nie umożliwiają odbycia TEGO TYPU Soboru.]

  11. Euzebia pisze:

    Jezus mówi o Swoim Królestwie w pismach Sługi Bożej Luizy Piccarrety, „Małej Córeczki Woli Bożej”.
    (…)
    Moje Królestwo znajdowało się w Sercu Mojej Matki, a to dlatego, że Jej Serce nigdy nie było zaniepokojone, nawet w najmniejszym stopniu, tak iż w ogromnym morzu Męki znosiła ogromne cierpienia, a Jej Serce zostało na wylot przebite mieczem boleści, ale nie przyjęła nawet najmniejszego oddechu niepokoju. A ponieważ Moje Królestwo jest Królestwem Pokoju, mogłem zatem rozciągnąć w Niej Moje Królestwo i bez żadnych przeszkód swobodnie Królować. (Tom 2, 04.07.1899)
    Nie ma czci i chwały bez kolców
    …korona cierniowa oznacza, że nie ma czci i chwały bez kolców. Oznacza, że nie da się opanować namiętności i nabyć cnót, jeśli się nie doświadcza kłucia w głębi ciała i w głębi ducha. Oznacza, że prawdziwe królowanie polega na oddaniu siebie samego wraz z ukłuciami umartwień i poświęceń. Ponadto ciernie te oznaczały, że prawdziwym i jedynym Królem jestem Ja sam i tylko dusza, która ustanawia Mnie Królem własnego serca, cieszy się pokojem i szczęściem, a Ja ustanawiam ją królową swojego własnego królestwa. Wszystkie strumienie Krwi wypływające z Mojej Głowy były więc wieloma rzeczkami, które łączyły ludzkie rozumy z wiedzą o moim zwierzchnictwie nad nimi. (Tom 5, 12.10.1903)
    Jezus jest Władcą królów i Panem panów
    Trwając w moim zwyczajowym stanie, Błogosławiony Jezus przyszedł na krótki czas w akcie rządzenia i panowania nad wszystkim oraz w akcie królowania, z Koroną Królewską na Głowie i Berłem Przywództwa w Dłoni. I gdy widziałam Go w tej pozycji, powiedział do mnie:
    Córko moja, jestem Królem Królów i Panem Panów i tylko Mnie przysługuje to Prawo Sprawiedliwości, które stworzenie jest Mi dłużne, ale pozbawiając Mnie tego, nie uznaje Mnie jako Stwórcy i Pana Wszystkiego.
    I mówiąc to, wydawało się, że zamknął Świat w Swojej pięści i wywrócił go do góry nogami, aby stworzenia mogły poddać się Jego reżimowi i Władzy. I w tym momencie zobaczyłam także, jak nasz Pan kierował i władał moją duszą z takim mistrzostwem, że czułam się cała w Nim zatopiona, i od Niego wychodziło dowodzenie moim umysłem, uczuciami i pragnieniami, tak iż między mną a Nim przechodziło wiele przewodów elektrycznych, za pomocą których kierował i władał wszystkim. (Tom 6, 05.08.1904)
    Źródło:
    http://www.wolaboza.org/chrystus-krol-przybywa-krolowac-w-naszych-sercach/

    • Paweł pisze:

      „Korona cierniowa oznacza, że nie ma czci i chwały bez kolców”
      – czyli wg dawnego łacińskiego powiedzenia: „PER ASPERA AD ASTRA” („przez ciernie do gwiazd” lub „przez trudy, cierpienia do sukcesu” – jak to tłumaczy „Słownik wyrazów obcych” Władysława Kopalińskiego wyd. w roku 2000).

  12. Euzebia pisze:

    Z „Dzienniczka” św. Faustyny Kowalskiej:
    1 IX 1937. Ujrzałam Pana Jezusa jako Króla w wielkim majestacie, który spoglądał na naszą ziemię wzrokiem surowym, lecz dla prośby Matki Swojej przedłużył czas miłosierdzia.(Dz.1261)

  13. Uroczystość Chrystusa Króla do liturgii wprowadził papież Pius XI encykliką Quas Primas z 11 grudnia 1925 r. na zakończenie roku jubileuszowego. Nakazał wtedy, aby we wszystkich kościołach tego dnia po głównym nabożeństwie przed wystawionym Najświętszym Sakramentem odmówić litanię do Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu. Początkowo uroczystość obchodzono w ostatnią niedzielę października; reforma soborowa przeniosła jej termin na ostatnią niedzielę roku liturgicznego. Pius XI, uzasadniając swą decyzję, pisał m.in.:

    Od dawna już powszechnie nazywano Chrystusa Królem w przenośnym tego słowa znaczeniu, a to z powodu najwyższego stopnia dostojeństwa, przez które wyprzedza wszystkie stworzenia i przewyższa je. Mówimy więc, iż Chrystus króluje w umysłach ludzkich, nie tyle dla głębi umysłu i rozległości Swej wiedzy, ile że on sam jest prawdą, a ludzie od Niego powinni prawdę czerpać i posłusznie ją przyjmować; mówimy też, iż Chrystus króluje w woli ludzkiej, ponieważ w Nim nie tylko nieskazitelna wola ludzka stosuje się zupełnie i z całym posłuszeństwem do najświętszej woli boskiej, lecz także dlatego, że Chrystus tak wpływa natchnieniami swymi na naszą wolną wolę, iż zapalamy się do najszlachetniejszych rzeczy. Wreszcie uznajemy Chrystusa jako Króla serc dla Jego „przewyższającej naukę miłości” i dla łagodności i łaskawości, którą przyciąga dusze. Żaden bowiem człowiek nigdy nie był i nie będzie do tego stopnia ukochanym przez wszystkie narody, jak Jezus Chrystus.
    Lecz jeżeli głębiej wnikniemy w rzecz, widzimy, iż we właściwym tego słowa znaczeniu imię i władzę króla należy przyznać Chrystusowi jako Człowiekowi, albowiem tylko o Chrystusie jako Człowieku można powiedzieć, iż otrzymał od Ojca „władzę i cześć, i królestwo”; Chrystus bowiem, jako Słowo Boga, będąc współistotnym Ojcu, wszystko ma wspólne z Ojcem, a więc także najwyższe i nieograniczone władztwo nad wszystkim stworzeniem.

    https://ewangeliadlanas.wordpress.com/2019/11/24/24-listopada-uroczystosc-chrystusa-krola/

    • wobroniewiary pisze:

      Akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

      O Jezu najsłodszy, Odkupicielu rodzaju ludzkiego, wejrzyj na nas, korzących się u stóp Twego ołtarza. Twoją jesteśmy własnością i do Ciebie należeć chcemy.

      Oto dzisiaj każdy z nas oddaje się dobrowolnie Najświętszemu Sercu Twemu, aby jeszcze ściślej zjednoczyć się z Tobą. Wielu nie zna cię wcale; wielu odwróciło się od Ciebie, wzgardziwszy przykazaniami Twymi. Zlituj się nad jednymi i drugimi, o Jezu Najłaskawszy, i pociągnij wszystkich do świętego Serca Swego.

      Królem bądź nam, o Panie, nie tylko wiernym, którzy nigdy nie odstąpili od Ciebie, ale i synom marnotrawnym, którzy Cię opuścili. Spraw, aby do domu rodzicielskiego wrócili co prędzej i nie zginęli z nędzy i głodu.

      Króluj tym, których albo błędne mniemania uwiodły, albo niezgoda rozdziela; przywiedź ich do przystani prawdy i jedności wiary, aby rychło nastała jedna owczarnia i jeden pasterz. Użycz Kościołowi Twemu bezpiecznej wolności.

      Udziel wszystkim narodom spokoju i ładu. Spraw, żeby ze wszystkiej ziemi, od końca do końca, jeden brzmiał głos: Chwała bądź Bożemu Sercu, przez które stało się nam zbawienie. Jemu cześć i chwała na wieki. Amen.

  14. wobroniewiary pisze:

    Wspaniała homilia!
    A i o różnicy między ludźmi a zwierzętami ks. Jan pięknie wyjaśnił. Może wiele osób wreszcie zrozumie… 🙂 Dla mnie ks. Jan to autorytet.

  15. wobroniewiary pisze:

    24 listopada – św. o. Pio u stóp Matki Boskiej Częstochowskiej ❤

    Przeniesienie trumny z ciałem św. O. Pio do kościoła Matki Bożej Łaskawej (Chiesa di Santa Maria delle Grazie)

  16. wobroniewiary pisze:

    💕 24 listopada 2019 – św. o. Pio u stóp Matki Boskiej Częstochowskiej w kościele Matki Bożej Łaskawej

    • Małgorzata pisze:

      Mam takie pytanie czy powinno się brać udział w tzw. chrzcie w Duchu Świętym? (jest to kolejny punkt rekolekcji w których biorę udział) będę wdzięczna za wskazówki

  17. Ania pisze:

  18. Ania pisze:

    Akt poświęcenia Polski Miłosierdziu Bożemu

    Boże Miłosierny – Stwórco Wszechświata – Boże Ojców naszych – Ojcze Przedwieczny! Spójrz okiem Miłosiernej Opatrzności Twej na wyciągnięte błagalnym gestem ręce Twojego ludu polskiego. W poczuciu naszej nędzy – z nieograniczoną ufnością uciekamy się do Twego Miłosierdzia i prosimy o łaskę przebaczenia za grzechy naszego narodu.

    W tej chwili wpatrzeni oczyma dusz naszych w Twój święty Majestat, padamy na kolana wyznając w pokorze, żeśmy prochem i nicością, a grzechy nasze bez liczby.

    Za wszystkie łaski i dary Twoje, Boże Miłosierny, myśmy Ci zapłacili zdradą Twych świętych przykazań, zdeptaniem Przenajświętszej Krwi Jezusa Chrystusa.

    Tak, Ojcze nasz, zgrzeszyliśmy i zawiniliśmy! Ale ponieważ objawiłeś nam, o Boże, że Miłosierdzie Twoje nie zna granic, przeto wołamy z ufnością:

    Jezu Miłosierny, Zbawicielu nasz
    (wierni powtarzają trzy razy)
    – Miłosierdzia… Miłosierdzia… Miłosierdzia.
    Miłosierdzia nad narodem naszym!

    W pokorze serca naszego Twemu sercu oddajemy na zawsze wszystkie polskie rodziny – młodzież polską – naszą ukochaną Ojczyznę. O dobry Panie Boże. Ojcze nasz, Jezu Chryste Odkupicielu i Bracie nasz, miej Miłosierdzie nad naszą Ojczyzną, naszą nędzą. Twego Miłosierdzia wzywamy, bo ono jest jedyną nadzieją naszą. Twemu Miłosierdziu polecamy i poświęcamy nasz biedny naród, skłócony nienawiścią Kaina i pychą szatana. Daj nam proszącym łaskę, byśmy zrozumieli swe posłannictwo w dziejach, byśmy poprawili się z grzechów, byśmy z całym przekonaniem i w duchu szczerości praktykowali Twoje i Kościoła Twego przykazania!

    Daj moc ducha polskim rodzicom w misji rodzicielskiej i wychowawczej. Daj młodzieży polskiej całą głębię wiary naszych praojców.

    Dokonując tego aktu poświęcenia i oddania Twemu Miłosierdziu, wołam: Boże, daj Ojczyźnie naszej i światu całemu tak upragniony pokój – pokój w duszy i sercach – pokój między wszystkimi narodami.

    O Jezu, w dzień przyjścia Twego nie bądź nam sędzią, ale Ojcem Miłosierdzia. (Wierni powtarzają to wezwanie)

    Miłosierdzie Boże, ufamy Tobie! (Wierni powtarzają to wezwanie)

    Jezu, ufam Tobie! (Wierni powtarzają to wezwanie)

    [Autorem modlitwy jest ks. Michał Sopoćko, 1975 r.]

  19. Piotr pisze:

    Witam, sprawa co prawda nie w temacie, ale mam pewne pytanie. Czy ta modlitwa jest prawdziwa i zatwierdzona przez kościół? czy to tylko kolejna z krążących „wymyślanych” modlitw?
    Chodzi o modlitwę za dusze czyśćcowe „100 razy Wieczny Odpoczynek” którą Pan Jezus objawił w 360r bł. Taidzie

    Zmówić 50 razy: „Wieczne odpoczywanie, racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju wiecznym. Amen.”

    „O Rany najświętsze naszego Jezusa, któreście tyle bólu i Krwi Go kosztowały, Rany najczcigodniejsze, będące dowodem Jego nieskończonej ku nam Miłości ulitujcie się nad biednymi duszami w czyśćcu cierpiącymi i nade mną grzesznikiem!”

    Zmówić 50 razy „Wieczne odpoczywanie…”

    Dusze święte, któreście z tego świata przeszły do czyśćca i jesteście w niebie oczekiwane, módlcie się za mną i proście o wszelkie potrzebne mi łaski…, o które żebrzę Majestat Boski.”

    xxx
    znalazłem ją w aplikacji „Modlitewnik” której używam od dawna, jest w niej wiele modlitw, pisze pod tą modlitwą że źródło to Modlitwewnik „Hołd Bogu od Narodu Polskiego” z 1927r strona 555

    ale są jakieś dziwne rozbieżności, w paru miejscach pisze że to modlitwa przekazana Taidzie w innym że jest to modltiwa św Brygidy a gdzieś jeszcze inna kobieta pisała o tej modlitwie przypisując jej autorstwo jakiejś siostrze Medarda, natomiast szukałem tego po włosku bo ponoć jest to we Włoszech popularna modlitwa zwana „Cento Reguiem” no i znalazłem coś, ale tam się okazuje że to jest Taida ale nie z roku 360 tylko Anna Maria Taigi żyjąca na przełomie XVIII i XIX wieku i w ogóle ta modllitwa wygląda inaczej, jest podzielona na 10 części, jak ktoś chce zapodaje link (ja sobię wrzuciłem link w translator żeby mieć po polsku)

    http://lagioiadellapreghiera.it/pages/Corona_dei_cento_Requiem_con_Litanie_per_i_defunti-7645822.html

    Odmówiłem wczoraj pierwszy raz tą modlitwę a dzisiaj mnie jakieś naszły wątpliwości, a chciałbym regularnie się modlić nią za dusze czyśćcowe, tylko właśnie chciałbym mieć pewność że to jest zatwierdzona i pewna modlitwa

    Z góry dziękuje za odpowiedź
    pozdrawiam 😉

    • Paulina pisze:

      Słyszałam o tej modlitwie. Nie wiem skąd pochodzi, ale moja mama, należąca do Apostolatu Dusz Czyśćcowych, tak właśnie się modli. Dusze czyśćcowe są wdzięczne za każdy Wieczny odpoczynek… a co dopiero za 100!

    • Paweł pisze:

      Ta modlitwa: 100 razy „Wieczny odpoczynek”, objawiona bł. Taidzie – bywała przed wojną zamieszczana w książeczkach do nabożeństwa zatwierdzonych przez Kościół, a wydawanych w Częstochowie. Ja dysponuję dwiema takimi, bliźniaczo podobnymi, książeczkami:
      1. „Jezus, Marja, Józef – obszerny zbiór nabożeństw i pieśni na wszystkie uroczystości kościelne w roku i modlitwy na każdy dzień tygodnia” – Drukarnia „Udziałowa” w Częstochowie, Nihil obstat: Michaël Ciesielski, Magister Theolog, Censor libr., No. 2150, Imprimatur: Częstochoviae, die 3 augusti 1927 a., Vicarius Generalis Fr. Mirecki, Secretarius Dr. Stanislaus Zając – w tej książeczce ta modlitwa znajduje się na str. 83-84.
      2. „Zdrowaś Maria – obszerny zbiór nabożeństw i pieśni na wszystkie uroczystości kościelne w roku i modlitwy na każdy dzień tygodnia” – Nakładem Drukarni Udziałowej, Częstochowa, ul. N. Marji Panny 41, Nihil obstat: Michaël Ciesielski, Magister Theolog, Censor libr., No. 2150, Imprimatur: Częstochoviae, die 3 augusti 1927 a., Vicarius Generalis Fr. Mirecki, Secretarius Dr. Stanislaus Zając – w tej książeczce ta modlitwa znajduje się na str. 85-86.
      W KSIĄŻECZKACH TYCH ta modlitwa jest sformułowana następująco:
      MODLITWA ZA DUSZE W CZYŚĆCU CIERPIĄCE błogosławionej Taidy, podobnej niegdyś grzesznicy jak św. Magdalena:
      Pan Jezus objawił w r. 360 błogosławionej Taidzie, że ktoby przez jakiś czas odmawiał 100 razy „Wieczny odpoczynek i t. d.”, otrzyma to, o cokolwiek będzie prosił.
      50 razy: Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci, niech odpoczywają w pokoju. A.
      O Rany Najświętsze naszego Jezusa, któreście tyle bólu i krwi Go kosztowały, Rany najczcigodniejsze będące dowodem Jego nieskończonej ku nam miłości, zmiłujcie się nad duszami w czyśćcu cierpiącymi i nademną nędznym grzesznikiem.
      I znów 50 razy: Wieczny odpoczynek itd.
      Dusze święte, któreście z tego świata przeszły do czyśca i jesteście w niebie oczekiwane, módlcie się za mną i proście o wszelkie potrzebne mi łaski, a szczególniej o łaskę, o którą żebrzę Majestat Boski. Amen.
      TA MODLITWA W NIEMAL IDENTYCZNYM sformułowaniu (tylko bł. Taida jest dodatkowo określona jako „pokutnica”) znajduje się PONADTO na str. 491-492 w wydanym w roku 2004 Modlitewniku „MODLITWA – POKUTA – OFIARA”, którego dokładny opis i pełne dane zamieściłem w komentarzu pod wpisem: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2016/05/17/zlota-strzala/

      • Piotr pisze:

        Dzięki za odpowiedź 🙂
        dziś też się nią modliłem + Koronką do Bożego Miłosierdzia
        będę się dalej modlił za dusze czyśćcowe

  20. Euzebia pisze:

    http://www.diecezja.pl/aktualnosci/polska-nie-spi-3-rocznica-aktu-przyjecia-jezusa-chrystusa-za-krola-i-pana/

    Tutaj do odsłuchania dzisiejsza homilia z Krakowa-Łagiewnik w 3. rocznica Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa na Króla i Pana.

  21. Ania G. pisze:

    Jest już nowa książka o. Augustyna Pelanowskiego „OCALENIE”

  22. Maggie pisze:

    We wszystkich intencjach i za wszystkich (chyba się skopiowała)
    Koronka uwielbienia Chrystusa Króla

  23. Maggie pisze:

    Chcemy Prawdy i tylko Prawdą żyć – zwłaszcza, że rodzice dzieci z tzw Wyżu Demograficznego byli dziećmi/lub nastolatkami w czasie wojny

  24. wobroniewiary pisze:

    W warszawskim klubie studenckim Park miało dojść do premiery najnowszej książki Wojciecha Sumlińskiego pt. „Powrót do Jedwabnego”. Pomimo podpisanej wcześniej umowy, zarządca obiektu w ostatniej chwili odwołał spotkanie o czym większość osób, dowiedziała się dopiero przed wejściem do klubu.

    • Monika pisze:

      PILNE! Sumliński i Dr Kurek znowu zablokowani ws. premiery „Powrotu do Jedwabnego”! Boją się prawdy?

      • wobroniewiary pisze:

        Moniko o tym ubóstwie duchowym pisz tutaj
        Nowy wpis jest dla akcji modlitewnej

        • Monika pisze:

          Źródło: https://www.radiomaryja.pl/informacje/japonia-papiez-franciszek-przewodniczyl-mszy-sw-na-stadionie-w-tokio/
          Papież spotkał się także z japońską młodzieżą w katedrze w Tokio.
          Apelował też o walkę z „duchowym ubóstwem”
          – o co więc chodzi? Jak to się ma do pierwszego z ośmiu błogosławieństw i do tego wszystkiego co słuchamy choćby w nauczaniu Ojca Augustyna?
          Jaką głowę i serce trzeba mieć by to wszystko pojąć, przynajmniej z grubsza?

          Chyba najpierw jest to duchowe ubóstwo i spotkanie z Bogiem, który nas wypełnia (bo bez tego nie ma nic i żadne bogactwo – nie tylko materialne – na nic się tu nie zda), najpierw więc pustynia duchowa, pustka duchowa a dopiero potem można wychodzić do ludzi, gdy jesteśmy już ubogaceni Bogiem, by się Nim dzielić, bo sami z siebie nic nie mamy. Czyż nie tak?

        • Monika pisze:

          Jak się mają słowa wypowiedziane dzisiaj w Japonii przez papieża Franciszka, że mamy „walczyć z duchowym ubóstwem”, jak to się ma do ośmiu błogosławieństw a zwłaszcza do tego pierwszego a więc najważniejszego i będącego wręcz kluczem do kolejnych błogosławieństw?
          Czyżby to był tylko błąd w tłumaczeniu słów papieża? Przecież to poszło dziś na cały świat we wszystkich wiadomościach.
          Znamy przecież osiem błogosławieństw:
          1. Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy Królestwo niebieskie.

          Posłuchajmy co mówi tutaj na ten temat O. Augustyn Pelanowski od minuty 2:28
          „Bo do Boga nie zbliżamy się inaczej jak tylko przez jakiekolwiek rodzaje pustki, opuszczenia, ubóstwa duchowego. Zresztą pierwsze błogosławieństwo, to jest błogosławieństwo ubóstwa duchowego, więc jakiegoś jednak deficytu. Ubodzy w duchu mogą być dopiero szczęśliwi” – mówi Ojciec Augustyn:

          O tym samym czyli o duchowym ubóstwie mamy także tutaj:

          Krótki fragment od 5:42 – „To znaczy, że to pierwsze błogosławieństwo jest otwierające drogę szczęść (w liczbie mnogiej), różnych szczęść, że jeśli w ubóstwie duchowym potrafię odkryć szczęście, to już w następnych innych warstwach wszędzie mi się uda. To jest jak klucz. W sferze materialnej czy zmysłowej człowiek może przeżywać przyjemność ale nie wiem czy może być szczęśliwy. W intelekcie można przeżywać pewną satysfakcję ze zrozumienia czegoś ale nie wiem czy to jest szczęście. Nawet w uczuciach może istnieć spełnienie ale nie wiem czy szczęście może istnieć. Szczęście tak naprawdę umiejscowione jest bardzo głęboko w duchu, w tym naszym centrum naszego życia, może w tym co nazwalibyśmy tak potocznie sercem człowieka. Skoro więc życie duchowe najpełniej przeżywa się gdy najskromniej, ubogo duchowo przeżywa się coś innego, tak, gdy – ktoś ubogi napisał – żeby się ubogacić szczęściem jakby z największej swojej głębi albo z zewnątrz, wprost od Boga, może stać się miliarderem ducha. I to jest: im mniej we mnie jest, tym więcej mogę przyjąć. Ale jak powiedziałem wszystkie rodzaje szczęść zaczynają się od ubóstwa i to ubóstwa duchowego jak to widać.
          Może nazwalibyśmy to ubóstwo duchowe skromnością. Chyba też można.”

        • pozdrawiam pisze:

          Tu jest oryginalny cytat po włosku:

          „Il suo discorso in spagnolo, con varie aggiunte a braccio, si intesse come una risposta alle testimonianze di tre giovani che lo hanno preceduto. Come i ragazzi possano incontrare Dio in una società focalizzata sull’essere produttivi e competitivi, era il cuore della domanda posta dalla giovane cattolica, Miki Kobayshi. E’ abituale, nota il Papa, vedere società altamente sviluppate all’esterno ma con la vitalità spenta, dove tutto diventa noioso. “Ci sono uomini e donne che si sono dimenticati di ridere”, che non conoscono il senso della meraviglia, vivono “come zombi, il loro cuore ha smesso di battere” a causa dell’incapacità di celebrare la vita con gli altri, rimarca. “Quanta gente nel mondo è materialmente ricca, ma vive come schiava di una solitudine senza eguali! Penso alla solitudine che sperimentano tante persone, giovani e adulti, delle nostre società prospere, ma spesso così anonime”, ribadisce, esortando a combattere quella *“povertà spirituale”* che Madre Teresa diceva essere la più terribile povertà: “la solitudine e la sensazione di non essere amati”. E chiede ai giovani un deciso cambiamento di priorità:

          Implica riconoscere che la cosa più importante non è tutto ciò che possiedo o che posso acquistare, ma con chi posso condividerlo. Non è così importante concentrarsi e domandarsi perché vivo, ma per chi vivo.

          “Le cose sono importanti – prosegue – ma le persone sono indispensabili; senza di esse ci disumanizziamo, perdiamo il volto, il nome e diventiamo un oggetto in più, forse il migliore di tutti, ma sempre un oggetto”. La missione che il Papa affida, quindi, ai giovani, è di offrire al mondo la testimonianza che siamo “per Dio” e per gli altri:

          Testimoniate che l’amicizia sociale, l’amicizia fra voi, è possibile! La speranza in un futuro basato sulla cultura dell’incontro, dell’amicizia, dell’accettazione, della fraternità e del rispetto per la dignità di ogni persona, specialmente verso i più bisognosi di amore e comprensione. Senza bisogno di aggredire o disprezzare, ma imparando a riconoscere la ricchezza degli altri.

          żródło: https://www.vaticannews.va/it/papa/news/2019-11/papa-francesco-giappone-incontro-giovani.html

          Kluczowym słowem jest povertà, czyli bieda/ubóstwo po włosku. Nie znam na tyle włoskiego, by zrozumieć cały fragment tekstu, ale z pomocą słownika przetłumaczyłam to jedno zdanie ze słowem povertà (zaznaczam jednak, że moje tłumaczenie może być nie do końca poprawne, bo znam włoski na bardzo podstawowym poziomie).

          Penso alla solitudine che sperimentano tante persone, giovani e adulti, delle nostre società prospere, ma spesso così anonime”, ribadisce, esortando a combattere quella *“povertà spirituale”* che Madre Teresa diceva essere la più terribile povertà: “la solitudine e la sensazione di non essere amati”.

          Myślę o samotności, której doświadcza wielu ludzi, młodzi i dorośli, w naszych zamożnych społeczeństwach, ale często tak anonimowo; potwierdza, wzywając do walki z tym „ubóstwem duchowym”, o którym Matka Teresa mówiła, że jest strasznym ubóstwem: „Samotność i wrażenie nie bycia kochanym”.

          Tak opisuje ten fragment polskojęzyczny artykuł: „Franciszek odwołał się również do świadectwa Matki Teresy, która powiedziała kiedyś, że najstraszniejszą biedą jest poczucie bycia niekochanym. Papież podkreślił, że wszyscy muszą podjąć walkę z tym duchowym ubóstwem. W tym celu trzeba sobie uświadomić, że nie żyjemy dla rzeczy, ale dla kogoś, przede wszystkim dla Boga.”, źródło: https://www.vaticannews.va/pl/papiez/news/2019-11/papiez-japonia-spotkanie-mlodziez-mobbing-modlitwa-selfie.html

        • Paulina pisze:

          Moniko, a słuchasz najnowszych nagrań o. Augustyna Pelanowskiego? Tych ze strony wydawnictwa P?

        • Monika pisze:

          Tak Paulino, słucham. Potem spać praktycznie nie można. Pozostaje modlitwa.
          Ziemia się trzęsie i drży, i będzie się trząść.

        • Paulina pisze:

          Czyli dobrze zrozumiałam, że nie potrzebujesz odpowiedzi. Niech Matka Boża nas prowadzi i zachowa od wszelkiego błędu.

  25. Marta pisze:

    Pokoj i Dobro
    24 Listopada Dzien moich Urodzin 🙆❤
    Dziekuje Panu Jezusowi Chrystusowi za to ze jestem jego dzieckiem / i to jakim -Krolewskim,bo jest KrolemWszechswiata.
    Dziekuje za cale moje zycie od poczecia az do smierci Amen 🙇

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s