O. Augustyn Pelanowski: Modląc się za nich mocno ryzykujesz!

Całość: Modlitwa skargi

Modlitwa skargi to nic innego jak „Jezu Ty się tym zajmij”. To modlitwa, gdzie nie ja osądzam, nie ja wymierzam sprawiedliwość, ja się Tobie Boże skarżę, a „Ty Boże się nimi zajmij” No i pamiętajmy, że swoje łzy musimy wylać, nie tłamsić, by nie wybuchły kiedy nie trzeba lub nie doprowadziły do depresji czy nawet myśli samobójczych

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

51 odpowiedzi na „O. Augustyn Pelanowski: Modląc się za nich mocno ryzykujesz!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Dzień 8. nowenny do Michała Archanioła

    Modlitwa dnia
    Najświetniejszy Archaniele, św. Michale, któremu pisane jest zadąć w trąbę zapowiadającą Sąd Ostateczny i iść przed Synem Człowieczym i z Jego Krzyżem w Wielkiej Dolinie, spraw, by Pan osądził mnie dobrotliwie i łaskawie, wcześniej ukarawszy za moje grzechy, tak by ciało moje mogło zmartwychwstać wśród sprawiedliwych, dostępując błogosławionej i chwalebnej nieśmiertelności, a duch mój krzepił się widokiem Pana Jezusa, stanowiącego radość i pociechę dla wszystkich wybranych.

    Panie Jezu, za wstawiennictwem Świętego Michała Archanioła pobłogosław i udziel nam potrzebnych Łask, według Woli Twojej, Amen.

    Ojcze nasz…
    Zdrowaś, Maryjo…
    Chwała Ojcu…

    • wobroniewiary pisze:

      Nowenna do św. Archaniołów – Dzień 8
      Dzień ósmy – do Świętego Rafała.

      Módlmy się za tych którzy stracili swoje domy.

      Święty Rafale Archaniele, powierzamy Twojemu miłosierdziu ludzi którzy musieli opuścić swoje domy. Otocz opieką zwłaszcza tych, którzy uciekli przed wojną, których wygnano i tych, którzy stracili wszystko w katastrofach, powodzi lub pożarze. Wspieraj ich, aby nie zaznali głodu, przemocy ani wyzysku w nowych miejscach zamieszkania.
      Święty Rafale, wyproś dla nich u Miłosiernego Pana wszystkie łaski potrzebne do godnego życia, zwłaszcza dar życia w pokoju i poczucie bezpieczeństwa. Nie dopuść, by zachwiali się w wierze i umocnij ich ufność w Bożą opiekę. Amen.

      Ojcze Nasz…
      Zdrowaś Mario….
      Chwała Ojcu…

  3. Joanna pisze:

    Ola we wczorajszym wpisie zamieściła nagranie o. Augustyna: „Modląc się za nich mocno ryzykujesz”, ja potwierdzam z mojego doświadczenia to o czym mówi o.Augustyn. Szczególnie słowa „może ktoś inny powinien się modlić ale akurat nie ja. Musisz rozeznać swoje siły duchowe. Dobre chęci tu nie wystarczą, trzeba pokory i przyznać że to nie mój kaliber. Ja za tą osobę nie dam rady się modlić. Kiedy modlisz się sam to szczególnie rozeznaj czy Bóg chce byś modliła się za tą osobę?”
    Inaczej jest jak modlimy się razem w Kościele za wszystkich, a inaczej jak sami się modlimy.”

    Byłam świadkiem długiej modlitwy za osobę zniewoloną przez grzechy i po próbie samobójczej. Widziałam jak jej grzechy, szczególnie seksualne „przechodziły” na inne osoby i one były kuszone grzechami przeciw 6 -temu przykazaniu. I też były kuszone buntem i nienawiścią przeciw Bogu.
    Ta osoba potem została wpisana na Msze wieczyste i wtedy było lepiej.

    Polecam w tym temacie książkę o.Augustyna ” 7 pieczęć” albo do odsłuchania na yt pod tym samym tytułem.

  4. Joanna pisze:

    Dobro nas zna, ale zły też nas poznał. Nie zna nas tak jak Bóg – w całej pełni, ale zna nasze grzechy, wady i nasze słabości i będzie w nie uderzał. Zna nasze sytuacje w rodzinie i wie gdzie uderzyć by nas zabolało.
    Nie piszę tego żeby straszyć ale żeby dać świadectwo. Podczas modlitwy za taką osobę doświadczyłam też niesamowitej opieki i ochrony Matki Bożej (należę do Żywego różańca) i nie wiedząc o tym jak to ważne zawsze przy tej osobie miałam różaniec i medalik na znak że należę do Maryii.
    Byłam świadkiem także tego że wielką ochronę mają osoby konsekrowane – była to zakonnica. I był też młody ksiądz po święceniach. Miał ochronę lecz chyba za bardzo szedł sam. Kontakt z tą osobą bardzo przeżył psychicznie i duchowo. I był „na pierwszej linii frontu”.

    Widziałam i poniekąd „odczułam” nienawiść przeciwnika- nie da się tego opisać bo jest to duchowe i na szczęście trwało „chwilkę”. Zło wiedziało np. takie rzeczy typu: ty chcesz być święty, chcesz być czysty, zaboli cię gdy zrobię krzywdę, uderzę w twoich bliskich, albo (co było szokiem) zaboli cię gdy uderzę w Jezusa.
    A ta osoba nie była tego świadoma, nie wiedziała, że jest pod wpływem złego. Choć miała „przebłyski” i wtedy się bała. I ten strach np. sprawił że przyjęła wszystkie sakramenty.
    Była to młoda osoba i wtedy też na własne oczy zobaczyłam ile zła wyrządza książka Harry Potter i muzyka havy metal. I że młodzi bardzo łatwo wchodzą w magię, w zło. Są łatwym łupem dla złego.

    I jak wpisałam tą osobę na Msze wieczyste to jest lżej i myślę że dużo lepiej. I w ogóle zaraz na pierwszej Mszy w kościele gdy modliłam się za tą osobę to kapłan powiedział o „Jezu ty się tym zajmij” i to pomogło bardzo. Żeby było tak jak chce Bóg, bo on ma plany dla tej osoby, dla jej życia. i chce ją obdarować, ale w wolności, w jej decyzji, w jej TAK dla BOGA. Bóg tak nas kocha i nie zniewala nas. Bóg jest miłością.

  5. Ania pisze:

    Mistrz olimpijski w boksie Marian Kasprzyk nie ma wątpliwości – najważniejsza walka jaką w życiu stoczył, była to o powrót do Pana Boga. W 1992 roku. u Kasprzyka zdiagnozowano nowotwór. Zanim udał się na operację, pierwszy raz od 30 lat się wyspowiadał! Od tamtego czasu Bóg jest stale obecny w jego życiu, pomógł mu nie tylko dojść do zdrowia, ale także wygrać walkę z alkoholem i znaleźć siły do opieki nad ciężko chorą Żoną.

    W wywiadzie dla Onetu z okazji swoich 80 rodzin mówił:
    „Miałem guza na sześć centymetrów. Wycięli mi przełyk, żołądek i śledzionę. Operacja trwała dziewięć godzin. Jestem w środku pusty, ale za to pełny duchowo. Z tego najbardziej się cieszę i za każdym razem dziękuję Bogu za chorobę. Przed operacją wyspowiadałem się i wróciłem do Boga. Za pokutę dostałem, by odmówić dziesiątkę różańca. Od tego czasu non stop odmawiam różaniec. Modlitwy zaczynam o piątej rano. Codziennie odmawiam wszystkie tajemnice różańca i do tego litanię.
    (…)
    Jestem mocny, bo się modlę. Jakbym się nie modlił, byłbym cienki. To tak samo jak z treningiem. Jak ćwiczysz jesteś mocny, jak nie, to jesteś słabiak”
    W pokoju, w którym śpi, ma mnóstwo figurek i znaczków ze świętymi. Jest też klęcznik. To tam codziennie oddaje się rozmowie z Panem Bogiem. Codziennie też chodzi do kościoła
    „Dzięki temu czuję radość i spokój. Nic mnie nie interesuje. Jestem dzięki temu szczęśliwy i wyciszony. Ciężko to wyrazić słowami, jakie to uczucie. Nieraz chętnie krzyczałbym z radości, ale wtedy pewnie stwierdziliby, że oszalałem.”

    W innym wywiadzie mówił:
    – Wiara pomaga w codziennym życiu?
    – Bardzo! Od kilkunastu lat nie dotykam się do alkoholu. A w przeszłości miałem z tym problem. Poza tym, dzięki modlitwie łatwiej mi było przygotować się na odejście żony. Krysia chorowała na stwardnienie rozsiane. W pewnym momencie choroba tak się rozwinęła, że w ciągu trzech miesięcy , najpierw przestała chodzić, potem ruszać rękami i mówić. Zajmowałem się nią do końca. Myłem, ubierałem, karmiłem. Kiedyś powiedziała mi, że chce odejść w domu. Spełniłem jej życzenie. Gdyby nie Matka Boska, Pan Jezus, Pan Bóg, generalnie wiara, nie wiem, jak zniósłbym ten niesamowicie ciężki czas. Może poszedłbym w wódkę? Może bym się załamał?
    – Jak wygląda pana dzień?
    Rano Msza Święta, potem powrót do domu, trochę telewizji, spotkania ze znajomymi przy kawce, czasami wpadnę do klubu BBTS Bielsko – Biała i popatrzę jak młodzi trenują. Po południu najlepiej odprężam się robiąc różańce olimpijskie. Tak je nazwałem, bo koraliki są w barwach kółek olimpijskich.”

  6. Ola pisze:

    To o czym mówi o.Augustyn zmotywowało mnie do szukania pomocy modlitewnej i wysłałam prośbę z modlitwą w konkretnej intencji – do sióstr klarysek od wieczystej adoracji ,zawsze to większą siła modlitwy + Msze Święte wieczyste i zbiorowe + Jezu ,Ty się tym wszystkim zajmij ,Jezu ufam Tobie!

  7. Ola pisze:

    Pani Ewo , pod moim komentarzem(w jednym z poprzednich wpisów) ,w którym napisałam ,że czasami nie potrafię się uśmiechać ,bo krzyż mnie przygniata ,napisała Pani ,że można uśmiechać się na siłę. I dziś usłyszałam tak piękne słowa o uśmiechaniu się i radości wewnętrznej -ks.Dominika ,które powiedział w cudownej konferencji :
    https://youtu.be/NTFUkklO-OM

  8. Renata Anna pisze:

    Jutro, 28 września br. w Bydgoszczy w kinie ” Orzeł” odbędzie się projekcja filmu dokumentalnego „Jutro czeka nas długi dzień”. Wstęp wolny. Zachęcam, kto ma blisko, bo warto!!! 🙂
    W Jeevodaya (Indie) mieści się ośrodek wychowawczo-leczniczy dla trędowatych oraz ich rodzin. To właśnie tutaj przed trzydziestoma laty Helena Pyz przyjechała z Polski, aby pomagać chorym i głodnym dzieciom. Z biegiem lat coraz wyraźniej odczuwa swoją słabość, lecz siła charakteru nie pozwala jej skapitulować przed własną chorobą. Długotrwała obserwacja dokumentalna pozwala zrozumieć, na czym polegała wyjątkowa rola misjonarki i lekarki. W otoczeniu ludzi lekkomyślnych doktor Helena wydaje się być jedyną osobą, która dostrzega sens działalności ośrodka oraz jego bezinteresowny charakter. Ośrodek ten przed 50 laty założył polski pallotyn ks. Adam Wiśniewski.
    Spotkanie autorskie po pokazie z Pawłem Wysoczańskim i bohaterką filmu – dr Heleną Pyz.
    Prowadząca jest Magdalena Wichrowska
    Zwiastun filmu; https://www.youtube.com/watch?v=94asky_eBq0

    • Witek pisze:

      O jak miło jak dużo dzisiaj prawdziwego Proroka na naszej stronie.
      Za kogo nie należy się modlić?!
      o. Augustyn precyzuje, ale można zastosować metodę Niewolnika Maryi.
      Wszystko złóż w Jej Niepokalanym Sercu!
      Przez, w, dla, dzięki Jej Niepokalanemu Sercu.

      Cytując ks Glasa, który cytuje Ludwika de Monfort powierzając się Jej Sercu nie zginiesz. Powierz wszystko Jej Sercu.

      Bo najważniejsze, aby najważniejsze było najważniejsze (ostatnie nagranie o. Pelanowskiego).

      A co jest najważniejsze?!

      Wiara w Jezusa Chrystusa w mocy Ducha Świętego na Chwałę Boga Ojca!

      Wszystko jest Łaską, WSZYSTKO, WSZYSTKO, WSZYSTKO.
      Nie potrafimy Kochać Boga jeżeli nie przyjmiemy tej łaski od Pana Jezusa.

      Pisze drugi raz ten post, za pierwszym razem był błąd. Wiadomo….

  9. babula pisze:

    Słucham nauczania o. Pelanowskiego już 3 raz dla tego jednego zdania: „fałszywe przebaczenie czyli pokusa jednania się z kimś bez oczekiwania na prośbę o przebaczenie”. Jeśli to ja mam prosić o przebaczenie to rozumiem czego sama po sobie oczekuję i czego po mnie się oczekuje. Ale jeśli to ktoś powinien mnie prosić o przebaczenie a tego nie robi to jak ja mu mam przebaczyć, żeby nie było to fałszywe przebaczenie ?

  10. Paweł pisze:

    Dzięki wyjaśnieniom Adminki teraz trochę rozumiem, dlaczego ostatnio, gdy „poważyłem się” modlić w intencjach, w których prosiła o modlitwę, a jeszcze w dodatku „poważyłem się” wpisać to tutaj w komentarzach, to nieraz u mnie w domu jakby jakaś „chmura burzowa” usiłowała panować – „chmura” jakichś dla mnie nieracjonalnych scysji, zatargów itp.
    Podobnie jest – jak obserwuję – kiedy u werbistów w Pieniężnie zaczynają się odprawiać Msze, na które wysłałem intencje (np. teraz trwa oktawa Mszy ku czci śś. Aniołów). To jest dziwne zjawisko, polegające na tym, że gdy tylko te Msze się zaczynają dzień po dniu odprawiać, to u mnie w domu pojawia się jakaś tendencja „wybuchu” – bez jakichś ewidentnych powodów – wszystkich „zaległych awantur” (czasem nawet po kilku miesiącach bez większych konfliktów, zarzewia tych niestety ciągle drzemiących rodzinnych napięć wtedy nagle „dają wszystkim o sobie znać”).
    A ostatnio zaskakujące wydarzenie miało miejsce w nocy po 29 sierpnia (było to wspomnienie Męczeństwa św. Jana Chrzciciela). Tuż przed północą w tym dniu odmawiałem na koniec jeszcze kilka razy jako antyfonę słowa „Bogurodzicy” (bo ta pieśń w drugiej zwrotce wspomina akurat św. Jana Chrzciciela) i skończyłem, gdy usłyszałem, jak zegar w kościele parafialnym zaczął bić północ. A potem, o godzinie 3 w nocy (to jest podobno „godzina szatana”, bo leży ona na „antypodach” godziny 15, czyli Godziny Miłosierdzia) w sypialni moich rodziców z hukiem spadł stary 30-letni żyrandol. Spadł on tak dziwnie, że odbił się od tapczanu i wylądował na fotelu, aż moja mama sama nie mogła zrozumieć, jakim torem on leciał. Gdyby spadł w dzień, to mógłby mojej mamie roztrzaskać laptop i mocno pokaleczyć nogi (ale na szczęście w nocy w tym miejscu, gdzie spadł, nie narobił takiej szkody).

  11. Bea pisze:

    Konflikty związane z wątrobą: najczęściej konflikt rodzinny, dotyczący pieniędzy, braku, walka o część, ubieganie się o jakieś resztki (częste przy konflikcie rodzinnym dotyczącym spadku). A także lęk przed śmiercią na poważną chorobę jelit. Często także utrata honoru, szacunku…..Wątroba to też gniew .

    (edycja) nie głośmy szarlataństwa!

    • Voitec. pisze:

      Profilaktyka, zdrowy tryb życia i zdrowy rozsądek, żeby nie paść ofiarą szarlatanów np. wzmiankowany przez Panią: https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Ryke_Geerd_Hamer

      • babula pisze:

        @Voitec przeczytałam to co podaje wikipedia a także o Nowej Germańskiej Medycynie
        z internetu (nie podaję linków bo może Ewa by sobie tego nie życzyła). Zastanawia mnie jedno -dlaczego niektórzy ludzie zdrowieją stosując te uznane za fałszywe zasady ?

        • babula pisze:

          Zaznaczam, że całkowicie odcinam się od wszelkich dodatków typu „„kąpiele” w dźwięku gongu, misy tybetańskie i dzwonki koshi ” i temuż podobne.
          Za logiczne uznaję wyjaśnienie, że rak czy inne choroby mogą być spowodowane traumatycznymi doświadczeniami szczególnie gdy trwają one długo.

        • wobroniewiary pisze:

          Grzegorz Bacik tłumaczył wielokrotnie: diabeł, aby cię przyciągnąć, da ci zdrowie. Ale za kilka tygodni wystawi ci taki rachunek, że się nie pozbierasz… uzdrowi ci kolano, a da ci raka, zabierze raka, a rozwali małżeństwo, itd. itp.

        • Voitec. pisze:

          Odpowiadając bez głębszego zastanowienia.
          Mamy efekt placebo i nocebo. Ludzie w coś wierzą i działa efekt samospełniającej się prognozy (w dwie strony). Dobrze zatem jest (bo życzymy sobie czegoś pozytywnego) planować najlepiej z długopisem w ręku i zeszytem. Wymaga to czasu, konsekwencji i wiedzy, ale popłaca. To podstawowa rzecz w biznesie.

          Obok czynnika psychicznego, którego możemy wykorzystać choćby tak jak napisałem powyżej, istnieje także rzeczywistość duchowa. Aniołowie i demony nam towarzyszą, na swój sposób. Ze względu na wzmianki jakie pojawiły się w tym wątku nie będę na to wskazywał. Pamiętajmy o różnych typach fałszywych uzdrowien, którym towarzyszą nagłe choroby, wypadki itp w najbliższej rodzinie „szczęściarza”.

          Dlaczego ludzie szukają czegoś ekstra?

          Taka jest natura ludzka, ciekawość, postęp, szukanie nowych dróg itd. Jeżeli wiele procedur medycznych i farmaceutycznych jest nakierowane wyłącznie na zysk dla organizatorów, bez zwracania uwagi na zdrowie pacjentów to są konsekwencje. Ludzie chcą żyć za wszelką cenę, a nawet gdyby sam diabeł… . W końcu i tak umrą ale w desperacji o tym nie pamiętają.

          Nie można mówić, że każda chemio- i radioterapia jest nieskuteczna. Zależy to od typu nowotworu. Dla jednych rodzajów skuteczność przekracza 80 % dla innych tylko 5 %. Zależy to też od stopnia zaawansowania choroby, ogólnego stanu zdrowia, indywidualnych predyspozycji itp.

          Jak ktoś sobie ubzdura, że konwencjonalna medycyna nie działa i nie będzie się leczył to zgłupiał na amen. Twórca tej „medycyny germańskiej” jak zachorował na raka to poddał się zabiegom radio i chemo (niestety nie mogę podać źródła tej info bo nie pamiętam gdzie to czytałem).

        • Voitec. pisze:

          Organizm człowieka ma zdolność do samoleczenia, osłabioną po grzechu pierworodnym ale ma. Przykład zranienia ręki albo palca same się goją i sam nie wiem jak. Oczywiście płytki krwii itd. ale złożony proces autonaprawy zachodzi. Ile takich zjawisk nie widzimy i nie znamy?
          Ktoś zażartował: Pan Bóg leczy, a lekarz pobiera honoraria. Duźo prawdy w tym jest.

          A co ze stresem? Każdy wie, (nie tylko Hamer) że jest to stały czynnik tworzący i pogłębiający chorobę.

          Ciekawostka.
          Efekt Roseto. W miejscowości Roseto w USA ludzie 2 × rzadziej chorowali na serce niż średnia dla całej populacji. Okazało się, że jednym czynnikiem różniącym byla życzliwość międzyludzka, samopomoc sąsiedzka. Nie dieta, ruch, geny, edukacja, inteligencja, majątek itp. W sumie – jak dla mnie – szok. Nie brak stresu, to co innego, to życzenie dobra. Na tym portalu powiemy to naturalne i normalne ale….. czy zapytani na ulicy, jak unikać choroby serca, to automatycznie tak odpowiedzielibyśmy?

        • Voitec. pisze:

          Przepraszam Pani babulo, ale dlaczego ludzie nie zdrowieją stosując te fałszywe metody, a niektórzy umierają? To powód mojej reakcji na wpis Pani Bea.

        • cure pisze:

          niestety ale te wszystkie alternatywne metody leczenia bywaja niebezpiczne dla zdrowia ducha i ciala i portfela. Trzeba do wszystkiego podchodzic z roztropnoscia i dystansem. pamietam ze jakis czas temu mocno sie o cos z toba vojtec speralem. tym razem calkowicie sie zgadzam.

        • babula pisze:

          Ogólnie to ja się z Wami zgadzam (Ewo, Voitec, cure) i przyznam się, że raczej chciałam sprowokować czytających do dyskusji. Przykład, który mi się narzucił jako ilustrujący skuteczność fałszywych metod to tak naprawdę przykład na potęgę przebaczenia:
          kobieta porzucona przez własną matkę, oddana do domu dziecka nie może jej tej krzywdy przebaczyć. Po jakimś czasie zaczyna chorować poważnie (nie pamiętam już na co).
          Zainspirowana Nową Medycyną zaczyna starać się rozwiązać swój konflikt. W wyniku tych usiłowań Zrozumiała przyczyny postępowania swojej matki. Ona podkreśla, że Zrozumiała matkę a nie, że jej Wybaczyła. Ale z chwilą gdy „Zrozumiała” poczuła wielką ulgę, wolność i zaczęła zdrowieć.
          Chciałabym na tym przykładzie pokazać, że to co Pan Bóg nam dał byśmy byli zdrowi lub zdrowieli zostało zebrane przez różnych „uzdrowicieli”, zdeformowane i wykorzystane do nabijania sobie kasy -potocznie mówiąc.
          Idąc przez życie napotykamy się na takie różne bagna, w których posiane są perły Bożej Mądrości, Łaski, … cudowności, które Bóg umieścił w otaczającym nas świecie i w nas.
          Tak myślę -do bagna nie warto wchodzić ale jak się zobaczy taki zagubiony klejnot to warto po niego sięgać.

    • Kaśka pisze:

      To co Pani promuje, a konkretnie ,,Domy Zdrowienia są bardzo niebezpieczne!!!! Wklejam program skopiowany z ich strony internetowej:
      Z wielką radością przedstawiamy nasz projekt wspierający w zdrowiu i w chorobie nazwany: „DOMY ZDROWIENIA”. Jest to niejako kontynuacja i rozwój idei oraz wizji dr med. Ryke G. Hamera.
      W programie m.in. mamy:
      – wykłady dot. totalnej biologii
      – sesje indywidualne dot. ustalenia przyczyn choroby
      – warsztaty Radykalnego Wybaczania i Samowybaczania
      – ustawienia systemowe wg autorskiego programu Ewy Naider (w oparciu o wiedzę wg Berta Hellingera)
      – Świadome oddychanie – REEBERTING
      – sesje relaksacyjno- terapeutyczne , „kąpiele” w dźwięku gongu, mis tybetańskich i dzwonków koshi
      – spotkanie z zielarzem – degustacja ziół antynowotworowych umieszczanych w maśle ghee, olejach, miodzie itd., degustacja kombuczy. Chętni będą mogli nabyć kuracje ziołowe m.in. z grzybem Reishi (Ganoderma Lucidum), z tzw. czterema ziołami indiańskimi i innymi ziołami o działaniu antynowotworowym, oczyszczającym, wzmacniającym, likwidującym skutki chemii, podnoszącym odporność organizmu itd.
      Totalna Biologia – wpisując taką frazę wyskakują podejrzane sprawy ludzi związanych np z homeopatią !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      • wobroniewiary pisze:

        „ustawienia systemowe wg autorskiego programu Ewy Naider (w oparciu o wiedzę wg Berta Hellingera) – totalne diabelstwo, po którym egzorcyści mają ręce pełne roboty. Nie mówiąc o reszcie!

        Pseudoterapia Berta Hellingera
        Bert Hellinger, będący jednym z najbardziej znanych współczesnych terapeutów, staje się coraz bardziej popularny na świecie, także w Polsce. Ezoteryczno-spirytystyczne inklinacje tego niemieckiego guru – bo tak można go w istocie nazwać – to podejmowanie kontaktów ze zmarłymi przodkami lub wchodzenie w „wiedzące pole”, z którego wywodzi on swoje rzekomo „odwieczne prawdy”. Jego działania spoufalają się z aktualnym duchem czasów, zwłaszcza z New Age. Osoby biorące udział w tzw. „ustawieniu rodzinnym” wchodzą w kontakt z – jak to nazywa Hellinger – wyższym, „wiedzącym polem”, które jest pewnego rodzaju „duszą świata”.
        https://adonai.pl/zagrozenia/?id=51

    • babula pisze:

      @Bea to co cytujesz brzmi jak Nowa Germańska Medycyna. Mogę się mylić ale osobiście uważam, że to co odkrył dr Hammer jest dobre, podarowane przez Boga i nadające się do używania. Doktor został zniszczony, sponiewierany w więzieniu i już nie żyje. Nie zdążył przekonać świata do skuteczności swoich metod tak zaciekle go zwalczali i zatykali mu usta. A to co teraz funkcjonuje jako Nowa Germańska jest zniekształcone przez (jak mówi Ewa) „wszelkie inne diabelstwo”.

  12. Betula pisze:

    W IX-tym dniu nowenny do św.Michała Archanioła (28.IX.)

    Z książki „Szatan istnieje naprawdę” – Bonifacius Gunther.
    Fragment o wielkości świętego Michała Archanioła, o oddaniu się pod opiekę tego dobroczyńcy a także o poświęceniu się na jego służbę.

    Audiobook:
    http://www.youtube.com/watch?v=_cHF-gy9P00

  13. wobroniewiary pisze:

    Dzień 9. nowenny do Michała Archanioła
    Miłość świętego Michała do Kościoła objawia się w dużej mierze w obronie i prowadzeniu kolejnych papieży, poczynając już od świętego Piotra, którego uwolnił z jerozolimskich więzień. Chroniąc Głowę Kościoła, archanioł Michał chroni jego wiernych, za których zbawienie jest odpowiedzialny papież. Pomódl się dziś szczególnie za Piotra naszych czasów

    Modlitwa dnia
    Błogosławiony archaniele, św. Michale, który, uczyniony rządcą całej ludzkości, jesteś w szczególnej mierze strażnikiem Kościoła Katolickiego i jego wiadomego zwierzchnika, sprowadź na łono tej Oblubienicy Jezusa Chrystusa wszystkie zbłąkane owieczki, niewiernych, Żydów, schizmatyków i grzeszników, ażeby wszyscy oni, złączeni w jedno stado, mogli wiecznie wysławiać najwyższą łaskawość Boga w Trójcy Jedynego. Zachowaj Kościół na drodze świętości i broń przed wszelkimi wrogami nieomylnego znawce jego woli, biskupa rzymskiego a naszego Papieża, ażeby nikt nie opierał się głosowi tego powszechnego nauczyciela, schodząc ze ścieżki zbawienia, a wszyscy, poddani i władcy, ludy i wodzowie, z każdym dniem pogłębiali w sobie poczucie sprawiedliwości, tworząc państwo pokoju i nienaruszalnej zgody, będące odbiciem, zapowiedzią i rękojmią owego doskonałego i wiecznego Królestwa, które wszyscy tworzyć będą z Jezusem Chrystusem.

    Panie Jezu, za wstawiennictwem Świętego Michała Archanioła pobłogosław i udziel nam potrzebnych Łask, według Woli Twojej, Amen.

    Ojcze nasz…
    Zdrowaś, Maryjo…
    Chwała Ojcu…

  14. wobroniewiary pisze:

    Nowenna do św. Archaniołów – Dzień 9

    Dzień dziewiąty – do Świętego Rafała. Módlmy się o łaski potrzebne na każdy dzień.

    Święty Rafale Archaniele, nasz przewodniku i opiekunie, prowadź nas bezpiecznie po drogach naszego życia. Oddal od nas niebezpieczeństwa i chroń od wszelkiego zła jakie czyha na nas w dzisiejszym świecie. Ustrzeż nas od grzechu i wszelkich ataków złego ducha. Wyproś dla nas dar wytrwałości i męstwa w znoszeniu przeciwności, i unikania wszystkiego, co nie jest zgodne z wolą Bożą.
    Święty Rafale, pomóż nam wiernie i cierpliwie podążać drogami, które wybrał dla nas Pan i doprowadź nas do celu naszego życia, jakim jest wieczne szczęście w domu Ojca. Amen

  15. wobroniewiary pisze:

    Jeszcze o terapii i o samym Hellingerze!!!

    Psychoterapia czy okultystyczna inicjacja?
    W Krakowie przebywał Bert Hellinger, jeden z najbardziej znanych współczesnych terapeutów, który staje się coraz bardziej popularny na świecie, w tym także w Polsce. Urodzony w 1925 r. w Niemczech, studiował filozofię, teologię i pedagogikę, a w 1946 r. wstąpił do katolickiego zakonu misyjnego. W zakonie spędził 25 lat, z czego 16 na misji w RPA, u Zulusów. Po powrocie do Niemiec coraz bardziej
    skłaniał się ku psychologii, a w 1971 r. wystąpił z zakonu i poświęcił się psychoterapii. Najpierw studiował psychoanalizę w Wiedniu, później zafascynowała go tzw. terapia krzyku A. Janova. Hellinger zgłębił także inne kierunki, m.in. programowanie neurolingwistyczne (tzw. NLP), technikę ważną w New Age i odzwierciedlającą zasadnicze założenia tej antropologii, podobnie jak metoda Silvy.

    https://www.radiomaryja.pl/bez-kategorii/zdrada-berta-hellingera/

  16. Ada pisze:

    rok temu udało się namówić (okupione modlitwą i postem) moją zniewoloną totalnie siostrę na wyjazd do Medugorje. pojechała z mamą. Już wioząc je o mało nie miałam wypadku, jak wracałam z dziećmi nie wiadomo jak nagle na stacji uderzyłam drzwiami w głowę córeczki. ale najgorsze było w czasie ich nieobecności: córka miała dziwne objawy chorobowe, ja nie spałam całymi nocami, wykończona psychicznie. teraz już wiem skąd to wszystko. następna to była NP z czytelnikami za kapłanów: do dziś nie mogę się pozbierać, choć zachowanie syna już diametralnie się poprawiło. Moja rodzina jest strasznie pogubiona, modlę się za nich, i widzę, że często mam pod górkę.Także nawet ten „obowiązek” modlitwy za najbliższych niesie ze sobą „cuda wianki”.
    a to wklejam do wiadomości i do omodlenia, choć i bronić nam trza dzieci!!!
    https://www.pch24.pl/episkopat-wielkiej-brytanii-promuje-skandaliczna-edukacje-seksualna,71141,i.html
    z tekstu: nawet papież Franciszek zaleca edukację seksualną(„Wierzę, że musimy zapewnić edukację seksualną w szkołach”), oraz jest nawet edukacja sekslualna opracowana przez … Watykan, która prowadzi prosto do…. zniewolenia i piekła. Straszne!!! ale lepiej to wiedzieć, niż żyć w nieświadomości.
    Z Bogiem

    • wobroniewiary pisze:

      „cuda wianki” a czasami „cuda-wianki na kiju” – to szyderstwo szatana i kpiny z korony cierniowej Pana Jezusa i jego Krzyża!
      Nie używaj tego określenia

      Ja teraz, jak wspominałam, omadlam osobę tak wewnętrznie pogubioną, że chyba nie ma grzechu którego by nie popełniła. Jest tam dosłownie wszystko – i dostaję po 4 literach równo a nawet może i za mocno….

      • Ava pisze:

        Szatan chce żebyśmy z lęku się nie modlili – ze strachu przed konsekwencjami dla naszego zycia. Ktoś tu wcześniej pięknie napisał, że jeśli modlimy się przez serce Maryi, to ona nas ochroni. Modlić się za bliźnich i ratować dusze- to obowiązek każdego dziecka Maryi.

        Im więcej piszecie o tych konsekwencjach za to,że się modlicie, tym bardziej się boją czytający to. Może najlepiej przemilczeć te krzyże, dla czyjegoś dobra- osób mniej odważnych w wierze?

      • cure pisze:

        dlatego ja sie modle za wszystkich ludzi na swiecie wtedy mam tak samo stabilnie pod gore w zyciu 😛 bez zadnych niespodzianek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s