Kard. Raymond Burke, bp Athanasius Schneider: krytyka błędów jest wiernością papieżowi

Kardynał Raymond Burke oraz biskup Athanasius Schneider wydali oświadczenie mówiące o tym, dlaczego uważają, iż mają w sumieniu obowiązek zabierać głos, protestując przeciwko „niemal ogólnemu doktrynalnemu zamieszaniu” w dzisiejszym Kościele i dlaczego taka krytyka wynika z „wielkiej miłości dusz” i papieża Franciszka.

W swoim trzystronicowym oświadczeniu z 24 września, zatytułowanym Wyjaśnienie na temat wierności papieżowi (por. pełny tekst poniżej), patron Suwerennego Zakonu Maltańskiego oraz biskup pomocniczy Astany w Kazachstanie mówią, iż ich sumienia nie pozwalają im na milczenie w obliczu niejednoznaczności i doktrynalnych błędów tego pontyfikatu.

Mówią w szczególności o nierozerwalności małżeństwa i dopuszczeniu do Komunii Świętej tych, którzy „żyją w nieregularnych związkach”, o „coraz większej aprobacie czynów homoseksualnych” i o tym, co jak mówią, oznacza błędy doktrynalne w niedawnym Dokumencie o ludzkim braterstwie, podpisanym przez papieża, oraz w Instrumentum laboris, czyli dokumencie roboczym zbliżającego się synodu amazońskiego.

Oświadczają, że z „szacunku i miłości” wzywają ojca świętego do jednoznacznego odrzucenia takich błędów i „by nie zgadzał się na praktyczne zniesienie celibatu kapłańskiego” w Kościele rzymskokatolickim (synod amazoński będzie dyskutował umożliwienie wyświęcania żonatych księży po to, aby nieść Eucharystię do odległych miejsc tego rejonu).

Zauważają oni, że „w ostatnich czasach” doszło do „niemal całkowitej” dominacji traktowania papieskich oświadczeń jako nieomylnych, co doprowadziło do sytuacji, w której „nie ma już możliwości uczciwej intelektualnej i teologicznej debaty” oraz, że doszło do „do lekceważenia rozumu, a zatem prawdy”.

Sentyment ponad rozumem

Stwierdzają oni, że zamiast tego na ich „szczere i pełne szacunku” wyrazy zaniepokojenia odpowiedzią są jedynie „argumenty sentymentalne albo argumenty na podstawie władzy”, a „rozum jest prostu lekceważony, a argumentacja tłumiona”. Spotkali się oni także z „oszczerczymi wyrzutami” o byciu „przeciwko papieżowi, a nawet o byciu schizmatykami”.

Kardynał i biskup, przypominając o tym, jak św. Paweł napomniał pierwszego papieża „z powodu jego hipokrytycznego zachowania”, spekulują na temat tego, w jaki sposób św. Paweł by zareagował na Dokument o ludzkim braterstwie, podpisany w lutym w Abu Zabi przez papieża i wielkiego imama uniwersytetu Al-Azhar, który stwierdza, że wszystkie religie są z woli Boga, czy na błędy doktrynalne, o których mówi się, że znajdują się w dokumencie roboczym synodu amazońskiego (kardynał i biskup wyliczyli je ostatnio w apelu o modlitwę i post, aby zapobiec ich przyjęciu).

Zarówno jedno, jak i drugie przyczynia się do „zdrady niezrównanej wyjątkowości” Chrystusa i integralności wiary katolickiej, co jest czymś, co rozgrywa się „na oczach” Kościoła i świata.

Jak mówią, jest nie do pomyślenia, by św. Paweł i św. Atanazy „zachowali milczenie” w takich okolicznościach i pozwolili „się zastraszyć” oskarżeniami o „mówieniu przeciwko papieżowi”. Przypominają oni także, że to papież Franciszek wzywał do parrezji – mówienia śmiało i szczerze.

Stwierdzając, że to Bóg „będzie nas sądził”, mówią oni, że są „prawdziwymi przyjaciółmi papieża Franciszka”, którzy mają „nadprzyrodzony szacunek dla jego osoby” i dla urzędu św. Piotra oraz „bardzo się modlą” za papieża Franciszka i zachęcają wiernych do tego samego.

Przywołując przykłady wierności pokazane przez świętych Jana Fishera i Tomasza Morusa oraz innych świętych, stwierdzają oni, że im bardziej biskupi, księża i świeccy „bronią integralności depozytu wiary”, tym bardziej „wspierają oni papieża i urząd Piotrowy”.

*****
Wyjaśnienie na temat wierności papieżowi

Nikt uczciwy nie może już zaprzeczyć niemal ogólnemu doktrynalnemu zamieszaniu, jakie panuje w życiu Kościoła naszych czasów. Dzieje się tak szczególnie z powodu niejasności dotyczących nierozerwalności małżeństwa, które ulega relatywizacji poprzez praktykę dopuszczania osób żyjących w nieregularnych związkach do Komunii św.; z powodu coraz większej aprobaty czynów homoseksualnych, które są ze swej istoty sprzeczne z naturą i sprzeczne z objawioną wolą Boga; z powodu błędów dotyczących wyjątkowości naszego Pana, Jezusa Chrystusa, i Jego odkupieńczego dzieła, które relatywizuje się błędnymi stwierdzeniami o różnorodności religii; a w szczególności z powodu uznania różnorakich form pogaństwa i ich obrzędowych praktyk w Instrumentum laboris nadchodzącego specjalnego zgromadzenia panamazońskiego synodu biskupów.

Biorąc pod uwagę tę rzeczywistość, nasze sumienie nie pozwala nam na milczenie. My, jako bracia w kolegium biskupów, zabieramy głos z szacunkiem i miłością po to, aby Ojciec Święty mógł jednoznacznie odrzucić jawne błędy doktrynalne Instrumentum laboris nadchodzącego specjalnego zgromadzenia panamazońskiego synodu biskupów i by nie zgadzał się na praktyczne zniesienie celibatu kapłańskiego w Kościele rzymskokatolickim poprzez aprobatę wyświęcania tak zwanych „viri probati”.

Swoją interwencją my, jako pasterze owczarni, wyrażamy swoją wielką miłość dusz, osoby samego papieża Franciszka i Bożego daru urzędu Piotrowego. Gdybyśmy tego nie zrobili, popełnilibyśmy wielkie grzech zaniedbania i egoizmu. Albowiem, gdybyśmy milczeli, mielibyśmy spokojniejsze życie i być może nawet zyskalibyśmy zaszczyty i wyrazy uznania. Jednakże, gdybyśmy milczeli, sprzeniewierzylibyśmy się swojemu sumieniu. W tym kontekście myślimy o dobrze znanych słowach przyszłego świętego, kardynała Johna Henry’ego Newmana (który będzie kanonizowany 13 października 2019 roku): „Wypiję za papieża, jeśli pozwolicie, mimo to jednak za sumienie najpierw, a za papieża potem” (List do księcia Norfolk z okazji przestróg pana Gladstone’a). Myślimy o tych pamiętnych i istotnych słowach Melchiora Cano, jednego z najbardziej uczonych biskupów w trackie Soboru Trydenckiego: „Piotr nie potrzebuje naszego schlebiania. Ci, którzy ślepo i bezkrytycznie bronią każdej decyzji papieża, są tymi, którzy najbardziej podważają autorytet Stolicy Apostolskiej: niszczą, zamiast wzmacniać jej fundamenty”.

W ostatnich czasach doszło do wytworzenia atmosfery, w której niemal całkowicie traktuje się jako nieomylne wypowiedzi biskupa Rzymu, to znaczy każde słowo papieża, każde oświadczenie i jedynie duszpasterskie dokumenty Stolicy Apostolskiej. Nie ma już w praktyce przestrzegania tradycyjnej reguły rozróżniania pomiędzy różnymi poziomami oświadczeń papieża i jego urzędów z ich teologicznymi tonami i odpowiednim obowiązkiem przestrzegania ze strony wiernych.

Mimo faktu, że w ciągu ostatnich dziesięcioleci po Soborze Watykańskim II zachęcano do dialogu i debat teologicznych w życiu Kościoła oraz działano na ich rzecz, w naszych czasach wydaje się, iż nie ma już możliwości uczciwej intelektualnej i teologicznej debaty oraz wyrażenia wątpliwości dotyczących stwierdzeń i praktyk, które poważnie zaciemniają integralność depozytu Wiary i Tradycji apostolskiej oraz im szkodzą. Taka sytuacja prowadzi do lekceważenia rozumu, a zatem prawdy.

Ci, którzy krytykują nasze wyrazy zaniepokojenia, stosują zasadniczo jedynie argumenty sentymentalne albo argumenty na podstawie władzy. Wydaje się, że nie chcą oni się angażować w poważną dyskusję teologiczną na ten temat. Pod tym względem wygląda na to, że często rozum jest po prostu lekceważony, a argumentacja tłumiona.

Szczere i pełne szacunku wyrażenie zaniepokojenia na temat spraw o wielkim znaczeniu teologicznym i duszpasterskim w życiu Kościoła dzisiaj, kierowane także do papieża, jest natychmiast tłumione oraz przedstawiane w negatywnym świetle i przy użyciu oszczerczych zarzutów o „sianiu wątpliwości” i byciu „przeciwko papieżowi”, a nawet o byciu „schizmatykami”.

Słowo Boże uczy nas – poprzez apostołów – by być pewnym, niewzruszonym i bezkompromisowym odnośnie powszechnych i niezmiennych prawd naszej wiary i by zachowywać i chronić wiarę w obliczu błędów, jak pisał św. Piotr, pierwszy papież: „strzeżcie się, abyście dając się uwieść błędom tych, którzy nie szanują praw Bożych, własnej stałości nie doprowadzili do upadku” (2 P 3,17). Święty Paweł także napisał: „Chodzi o to, abyśmy już nie byli dziećmi, którymi miotają fale i porusza każdy powiew nauki, na skutek oszustwa ze strony ludzi i przebiegłości w sprowadzaniu na manowce fałszu. Natomiast, żyjąc prawdziwie w miłości, sprawmy, by wszystko wzrastało ku Temu, który jest Głową – ku Chrystusowi” (Ef 4,14-15).

Należy pamiętać o tym, że apostoł Paweł publicznie skarcił pierwszego papieża w Antiochii w sprawie mniejszej wagi w porównaniu do błędów, które w naszych czasach szerzą się w życiu Kościoła. Święty Paweł publicznie upomniał pierwszego papieża z powodu jego hipokrytycznego zachowania i wynikającego stąd niebezpieczeństwa kwestionowania prawdy, która mówi, iż przepisy Prawa Mojżeszowego nie są już wiążące dla chrześcijan. Jak zareagowałby apostoł Paweł dzisiaj, gdyby przeczytał zdanie z dokumentu z Abu Zabi, który mówi, iż Bóg chce w swojej mądrości jednakowo różnorodności płci, narodów i religii (wśród których są religie praktykujące idolatrię i bluźniące Jezusowi Chrystusowi)! Takie stwierdzenie skutkuje tak naprawdę relatywizacją wyjątkowości Jezusa Chrystusa i Jego odkupieńczego dzieła! Co powiedzieliby św. Paweł, św. Atanazy i inne wielkie postaci chrześcijaństwa, gdyby przeczytali taki zwrot i błędy wyrażone w Instrumentum laboris zbliżającego się specjalnego zgromadzenia panamazońskiego synodu biskupów? Niemożliwością jest pomyśleć, by postaci te zachowały milczenie albo pozwoliły się zastraszyć wyrzutami i oskarżeniami o mówieniu „przeciwko papieżowi”.

Kiedy papież Honoriusz I w VII wieku przejawiał niejednoznaczną i niebezpieczną postawę odnośnie szerzącej się herezji monoteletyzmu, która kwestionowała posiadanie ludzkiej woli przez Chrystusa, św. Sofroniusz, patriarcha Jerozolimy, wysłał biskupa z Palestyny do Rzymu, prosząc go, by mówił, modlił się i nie zachowywał milczenia, dopóki papież nie potępi herezji. Gdyby św. Sofroniusz żył dzisiaj, z pewnością zostałby oskarżony o mówienie „przeciwko papieżowi”.

Stwierdzenie na temat różnorodności religii w dokumencie z Abu Zabi, a w szczególności błędy Instrumentum laboris zbliżającego się specjalnego zgromadzenia panamazońskiego synodu biskupów przyczyniają się do zdrady niezrównanej wyjątkowości Osoby Jezusa Chrystusa i integralności wiary katolickiej. I następuje to na oczach całego Kościoła i świata. Podobna sytuacja istniała w IV wieku, kiedy przy milczeniu prawie całego episkopatu zdradzono współistotność Syna Bożego na rzecz niejednoznacznych stwierdzeń doktrynalnych semi-arianizmu, co było zdradą, w której nawet przez krótki czas uczestniczył papież Liberiusz. Święty Atanazy nigdy nie nużył się publicznym potępianiem takiej niejednoznaczności. Papież Liberiusz ekskomunikował go w roku 357 „pro bono pacis”, to znaczy „ze względu na pokój”, by zachować pokój z cesarzem Konstantynem i na pół ariańskimi biskupami Wschodu. Św. Hilary z Poitiers doniósł o tym fakcie i udzielił papieżowi Liberiuszowi nagany za tę niejednoznaczną postawę. Znamienne jest to, że papież Liberiusz, przeciwnie do wszystkich swoich poprzedników, był pierwszym papieżem, którego imię nie zostało włączone do Martyrologium rzymskiego.

Nasze publiczne oświadczenie zgadza się z następującymi słowami naszego Ojca Świętego, papieża Franciszka: „Podstawowym warunkiem ogólnym jest to, aby mówić jasno. Niech nikt nie mówi: Tego nie można powiedzieć; pomyśli o mnie to czy tamto… Trzeba mówić wszystko to, co się czuje, z parrezją. (…) pewien kardynał napisał do mnie tak: szkoda, że niektórzy kardynałowie nie mieli odwagi powiedzieć pewnych rzeczy przez wzgląd na Papieża, uważając może, że Papież myśli inaczej. Tak być nie powinno, to nie jest synodalność, bowiem trzeba mówić to wszystko, co czuje się, w Panu, że należy powiedzieć — bez względów na osoby, bez obaw” (Przemówienie papieża Franciszka na rozpoczęcie obrad I kongregacji generalnej III Nadzwyczajnego Zgromadzenia Ogólnego Synodu Biskupów, 6 X 2014 r.)[1].

Potwierdzamy w obecności Boga, który będzie nas sądził: jesteśmy prawdziwymi przyjaciółmi papieża Franciszka. Mamy nadprzyrodzony szacunek dla jego osoby i najwyższego urzędu duszpasterskiego następcy św. Piotra. Bardzo się modlimy za papieża Franciszka i zachęcamy wiernych, by robili to samo. Z łaską Boga jesteśmy gotowi oddać swoje życie za prawdę wiary katolickiej o prymacie św. Piotra i jego następców, gdyby prześladowcy Kościoła nakazali nam zakwestionowanie tej prawdy. Zwracamy się ku wielkim przykładom wierności katolickiej prawdzie o prymacie Piotrowym, takim jak biskup i kardynał Kościoła św. Jan Fisher oraz świecki św. Tomasz Morus i wielu innych świętych i wyznawców i prosimy o ich wstawiennictwo.

Im więcej świeckich wiernych, księży i biskupów broni i obstaje przy integralności depozytu wiary, tym bardziej w rzeczywistości wspierają oni papieża w jego Piotrowej posłudze. Bowiem papież jest pierwszym w Kościele, do którego stosuje się to napomnienie Pisma Świętego: „Zdrowe zasady, który posłyszałeś ode mnie, zachowaj jako wzorzec w wierze i miłości w Chrystusie Jezusie. Dobrego depozytu strzeż z pomocą Ducha Świętego, który w nas mieszka (2 Tm 1,13-14).

Kardynał Raymond Leo Burke
Biskup Athanasius Schneider

24 września 2019
Święto Matki Bożej z Ransom

Źródło: ncregister.com
Tłum. Jan J. Franczak

[1] https://opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/franciszek_i/przemowienia/synod_06102014.html

Za: www.pch24.pl

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

48 odpowiedzi na „Kard. Raymond Burke, bp Athanasius Schneider: krytyka błędów jest wiernością papieżowi

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

    • wobroniewiary pisze:

      Modlitwa codzienna za osobę lgbt do 13 maja 2020 r.
      „Jezu miłosierny, proszę Cię za tę osobę, którą duchowo adoptowałem, a która przez wewnętrzne nieuporządkowanie znajduje się w niebezpieczeństwie potępienia wiecznego. Daj jej łaski potrzebne, by odnaleźć Ciebie. Spraw, by odnalazła piękno czystej miłości i weszła na drogę nawrócenia i uzdrowienia. Amen”
      + codzienna Koronka do Miłosierdzia Bożego

    • EwaT. pisze:

      Smutne ale prawdziwe.
      Ostatnio nawet nasz kaplan poruszyl na Mszy Sw. temat dotyczacy braku konfesjonalow tlumaczac “ ochrona ludzi przed wstydem “
      Dokad zmierzasz Holandio…😓

    • Ania pisze:

      Smutne to jest, że ludzie już kościołów nie potrzebują. Ja kupiłam wiszącą rzeźbę Świętej Rodziny na angielskim targu, która pochodzi z kościoła we francji. Wisi u mnie w pokoju i jest bardzo ładna.

  2. Ania pisze:

    Marcin Zieliński nie ma zgody biskupa miejsca na nauczanie i kuria łowicka nie podpisuje się pod jego działalnością! A wydawałoby się, że Marcin ma takie poparcie… W rzeczywistości sprawa wygląda inaczej.

  3. Joanna pisze:

    „Duchowny odniósł się również do zamieszania wokół nauczania Kościoła. Mówił, że „stoimy obecnie w obliczu prawdziwej kakofonii biskupów i księży, z których każdy chce narzucić swoją osobistą opinię jako prawdę, ale jest tylko jedna prawda: Chrystus i jego nauczanie”. – Jak doktryna Kościoła może się zmienić? Ewangelia się nie zmienia. Wciąż jest ta sama. Naszej jedności nie można budować wokół modnych opinii – przestrzegał, przypominając słowa Pana Jezusa: „Ja nie głoszę własnej nauki, lecz słowa Boga, który Mnie posłał (J, 7, 16)”. Sam Bóg często nam to powtarza – dodał, cytując psalm 89: 35-36: „Nie zbezczeszczę mojego przymierza ani nie zmienię słowa ust moich. Raz przysiągłem na moją świętość; na pewno nie skłamię Dawidowi”.

    Kapłan bronił nauczania JPII o małżeństwie, krytykując wykorzystywanie adhortacji papieża Franciszka Amoris laetitia, by sprzeciwić się naukom Jana Pawła II. – To, co było prawdą wczoraj, pozostaje prawdą dziś. Musimy mocno trzymać się tego, co Benedykt XVI nazwał hermeneutyką ciągłości. Jedność wiary implikuje jedność Magisterium w przestrzeni i czasie. Kiedy otrzymujemy nowe nauczanie, należy je zawsze interpretować zgodnie z poprzednim nauczaniem – wyjaśnił.

    Przez zerwanie z tą ciągłością, zrywa się jedność Kościoła. – Ci, którzy głośno ogłaszają rewolucje i radykalne zmiany, są fałszywymi prorokami. Nie szukają dobra stada. Szukają popularności mediów za cenę boskiej prawdy. Nie bądźmy pod ich wpływem. Tylko prawda nas wyzwoli. Musimy mieć zaufanie. Magisterium Kościoła nigdy nie może sobie przeczyć – dodał. – Kiedy szaleją burze, musisz zakotwiczyć się w tym, co stabilne. Nie ścigajmy się w poszukiwaniu modnych nowości, które mogą zaniknąć, zanim jeszcze będziemy w stanie je zrozumieć – przestrzegał.

    Kardynał Sarah podobnie jak inni kapłani czy emerytowany papież Benedykt XVI nie ma wątpliwości, że sednem kryzysu Kościoła jest kryzys liturgii. – Jeśli w liturgii nie stawiamy już Boga w centrum, to nie stawiamy Go także w centrum Kościoła. Celebrując liturgię, Kościół wraca do źródła. Całą jego racją bytu jest zwrócenie się do Boga, skierowanie wszystkich oczu na krzyż. Jeśli nie stawia się w centrum; staje się bezużyteczny. Uważam, że utrata orientacji tego spojrzenia w kierunku krzyża, symbolizuje źródło kryzysu Kościoła – przekonywał.”

    Read more: http://www.pch24.pl/kard–sarah-o-celibacie–synodzie-amazonskim–utracie-sacrum-i-nadziei-dla-kosciola,71061,i.html#ixzz60XpaBJBU

    • Joanna pisze:

      „Najwyższy urząd, który Jezus powierzył Szymonowi Piotrowi i jego następcom, charakteryzuje się właśnie tym, że piastujący go nie pławi się w chwale swojej godności, ale pozostaje w cieniu swojego Mistrza, którego naśladuje. Wielki dominikanin Melchior Cano powiedział wprost to, czego nie lubią słuchać oportuniści i dworacy wszystkich czasów: „Piotr nie jest zdany na nasze kłamstwa i pochlebstwa. Właśnie ci, którzy ślepo i bezkrytycznie bronią̨ każdej decyzji papieża, przyczyniają się najbardziej do tego, że autorytet Stolicy Apostolskiej zostaje podkopany. Nie wzmacniają jego fundamentów, ale je niszczą”.
      kard. G. Muller „Papież – posłannictwo i misja

      „W konstytucjach naszego zgromadzenia jest taki zapis w rozdz. o posłuszeństwie: „Niech współbracia nie zważają na to, komu okazują posłuszeństwo, lecz raczej ze względu na kogo, czyli ze względu na Chrystusa”. Bezwzględne posłuszeństwo należy się jedynie Chrystusowi, a przełożonym w Kościele ze wzgl. na Chrystusa.” ks. M. Zachara

      „Zapewne są i dziś wśród wiernych katolików osoby, które zareagują alergicznie na jakiekolwiek krytyczne uwagi pod adresem Ojca Świętego. W odruchu tym trzeba widzieć też coś szlachetnego, odblask zaufania wobec następcy Piotra. Czy jednak jest to dojrzała wierność katolicka?” Milcarek, Rowiński „Alarm dla Kościoła. Nowa reformacja”

      • Joanna pisze:

        „A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli. Doniesiono mi bowiem o was, bracia moi, że zdarzają się między wami spory. Myślę o tym, co każdy z was mówi: «Ja jestem Pawła, a ja Apollosa; ja jestem Kefasa, a ja Chrystusa». Czyż Chrystus jest podzielony? Czyż Paweł został za was ukrzyżowany? Czyż w imię Pawła zostaliście ochrzczeni?”. 1 Kor 10-14

    • Bozena pisze:

      Dziękuję kard. R. Sarah

      • Bozena pisze:

        Orędzie Matki Bożej dla parafii w Medziugorju i dla świata z 25 września 2019
        Drogie dzieci, dziś wzywam was, abyście się modlili w moich intencjach, żebym mogła wam pomóc. Drogie dzieci, módlcie się na różańcu i rozmyślajcie o tajemnicach Różańca, bo w życiu również przechodzicie przez radości i smutki. W ten sposób tajemnice przekształcą wasze życie, bo życie jest tajemnicą, dopóki nie złożycie go w ręce Boga. W ten sposób przeżyjecie doświadczenie wiary, jak Piotr, który spotkał Jezusa i Duch Święty napełnił jego serce. Drogie dzieci, jesteście powołani do tego, aby świadczyć o żywej miłości, dzięki której dzień po dniu Bóg otacza was moją obecnością. Dlatego, drogie dzieci, bądźcie otwarci i módlcie się całym sercem z wiarą. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

        #medziugoriePL #Gospa #Medjugorje #orędziedlaświata #Różaniec #doświadczeniewiary #żywamiłośćBoga

  4. Uczeń Jezusa i Maryi pisze:

    Mam kilka pytań i bardzo proszę o konkretną odpowiedź ws. Doskonałego nabożeństwa do NMP:
    1) Czy będąc niewolnikiem Maryi i ofiarowując jej wszystko mogę jednocześnie ofiarować, dobre uczynki, Komunie św., krzyże, za zmarłych, grzeszników, Kościół, krucjatę jednej intencji itp.?
    2) Czy złożenie aktu musi być publiczne, czy też może odbyć się prywatnie np. w czasie Godziny Łaski (8 grudnia godz 12:00) ?
    3) Czy trzeba odmawiać wszystkie modlitwy na dany dzień ( jeżeli ktoś ma mało czasu dziennie)?

    • Ola pisze:

      Ad.1. Uważam ,że tak ,ponieważ będąc Jej niewolnikiem ,możesz wszystko ofiarować przez wstawiennictwo Maryi.
      Ad.2. Oczywiście ,że można taki akt złożyć prywatnie ( jestem przykładem samodzielnego przygotowania 33 dni i sama po cichu ma Mszy Świętej złożyłam akt oddania się w niewolę Maryi).
      Ad.3. O jakie modlitwy konkretnie chodzi? Czy nasz na myśli modlitwy z 33 dniowego przygotowania ? Uważam ,że ważna jest samodyscyplina w modlitwie i czas zawsze można znaleźć , chociażby wstawać codziennie wcześniej o 30 minut . Natomiast modlitwy codzienne dla niewolników Maryi są po to ,aby każdego dnia odnawiać swoją całkowitą przynależność do Niej .

  5. wobroniewiary pisze:

    Szanuję dzieci i ich wrażliwość a sobie cenię intymność. Jestem zbulwersowana – bo jeśli już dwóch idiotów musi na siłę pokazywać publicznie swe wdzięki, to niech to robią w clubach czy na zakrapianych imprezkach – a nie na imprezie z udziałem dzieci!!!

    „Jednym z widowisk »kulturalnych« podczas La Mercé organizowanych przez ratusz w Barcelonie był striptiz dla całej publiczności z dziećmi włącznie.

    Dodam, że święto miasta „La Mercé” jest obchodzone dnia 24 września, we wspomnienie Matki Bożej Łaskawej (Virgen de la Merced), patronki Barcelony

  6. Betula pisze:

    W VII-mym dniu nowenny do św.Michała Archanioła (26 września).

    MARYJA KRÓLOWA ANIOŁÓW (konferencja z modlitwą)
    http://www.youtube.com/watch?v=N5sCCunkj4I

  7. wobroniewiary pisze:

    Dzień 7. nowenny do Michała Archanioła
    Miłość świętego Michała Archanioła względem wiernych nie ustaje wraz z końcem ich ziemskiego życia, ale daje także ulgę, gdy idą do czyśćca. Gdy tylko dusza zostanie całkowicie oczyszczona, to święty Michał kieruje ją ku światłości.

    Modlitwa dnia
    Najświetniejszy Archaniele, św. Michale, który z troskliwością większą od rodzicielskiej zstępujesz do królestwa czyśćcowego, pełnego udręki, by uwalniać dusze wybranych i przenosić je w wieczną szczęśliwość, wyjednaj dla mnie to, bym poprzez świątobliwy i ofiarny żywot zasłużył na uniknięcie tych strasznych męczarni; a jeżeli ze względu na jakiekolwiek przewiny lub na niedostatek pokuty w tym życiu skazany zostanę na znoszenie ich przez jakiś czas, wstaw się za mną u Pana i nakłoń wszystkich moich przyjaciół, by poparli mnie, umożliwiając jak najrychlejsze przeniesienie do Nieba, gdzie opromieni mnie najświętsza Światłość Boga Trójjedynego.

    Panie Jezu, za wstawiennictwem Świętego Michała Archanioła pobłogosław i udziel nam potrzebnych Łask, według Woli Twojej, Amen.

    Ojcze nasz…
    Zdrowaś, Maryjo…
    Chwała Ojcu…

    • wobroniewiary pisze:

      Nowenna do św. Archaniołów – Dzień 7
      Dzień siódmy – do Świętego Rafała.

      Módlmy się za chorych i cierpiących.
      Święty Rafale Archaniele, powierzamy Twojemu miłosierdziu ludzi chorych i cierpiących. Otocz ich swoją opieką i wspieraj w bólu i trudzie choroby. Wyproś dla nich – jeżeli taka będzie wola Boża – łaskę wyzdrowienia. Szczególnie prosimy o pomoc dla ludzi nieuleczalnie chorych i niepełnosprawnych. Obdarz ich wytrwałością i cierpliwością w znoszeniu cierpień i naucz ich patrzeć na swój ból jak na udział w krzyżu Jezusa.
      Święty Rafale bądź dla chorych nadzieją na wyzdrowienie, umocnieniem w cierpieniu i wsparciem w trudach choroby. Amen.

      Ojcze Nasz…
      Zdrowaś Mario…
      Chwała Ojcu…

  8. Ania pisze:

    Boże wybacz 😦
    Kolejny szatański wybryk Nergala. Chwali się podeptaniem obrazu Matki Bożej

    Kolejne obrzydliwe zachowanie Adama „Nergala” Darskiego. Jego kolejne prowokacje dowodzą tylko, że czuje się w naszym kraju zupełnie bezkarny i przekracza kolejne granice. Darł już Biblię, chwalił się sztucznym penisem z przymocowanym do niego Chrystusem ukrzyżowanym, teraz zaś depcze obraz z wizerunkiem Matki Boskiej. Czy doczekamy się wreszcie sprawiedliwości?!

    Wczoraj skandalista zamieścił na facebooku fotografię, na której depcze obraz przedstawiający Matkę Bożą z napisem „O Matko pełna miłosierdzia módl się za nami”. Widać, że obraz został najpierw celowo zniszczony, jest wyrwany z ram.

    • wobroniewiary pisze:

      Nienawidzę i nie stosuję przemocy, ale temu to bym chętnie w mordę wywaliła i to z całej siły!
      A jeszcze bym św. O. Pio poprosiła o siłę i rozmach…
      On nieraz wymierzył nawet z nieba siarczysty policzek komu trzeba!

      • mcc2 pisze:

        A czy nie lepszy byłby ostracyzm społeczny ? czyli nie zadawanie się z taką osobą , na zasadzie że wszyscy katolicy przyznający się do Chrystusa i Matki Bożej jako Królowej Nieba nie zadawaliby się z takimi ludzmi , po za tym co obowiązkowe. Ale o czymś takim się nie mówi w Kościele . A gdyby księża nauczali że ze złymi ludzmi się NIE zadajemy , to na przykład taki ostracyzm spotkałby pewną grupę ludzi , około 15 pracowników którzy dolewali wody do mleka w cysternach w pewnej spółdzielni. Straty ponad kilka milionów złotych , zmowa milczenia w spółdzielni, na szczęście policja wykryła tą sprawę a spółdzielnia twierdzi że nie miało to wpływu na jakość ,bo ilość tłuszczu się zgadzała w wyrobach dla konsumentów , tak jakby zapominali że w obecnych czasach dbania o linie nie tłuszcz jest najważniejszy lecz składniki mineralne w mleku…Gdyby był ostracyzm społeczny to rodziny cwaniaczków którzy zarabiali setki tysięcy na lewo byłyby okryte hańbą . To samo byłoby z takimi którzy wlewają chemikalia do ziemi przywiezione z zachodniej europy bo tam utylizacja metra sześciennego zużytych rozpuszczalników to kilka tyś euro , a unas tanio a później ludzie będą chorować na raka jak to zacznie spływać do źródeł-cieków wody.

      • Maggie pisze:

        Ewo, masz rację, ale szkoda Twojej ręki … szkoda nań nawet plwocin.
        To przerażające, jak głęboko się on zanurza w piekielne czeluści … bo gdy zdeptał słodycz i Miłosierdzie dane Maryji i w Maryji, a nie „tylko” wizerunek na płótnie … to rogaty promotor raczej już go, ze szpon, nie wypuści … To, co robi, ten satanista, jest rodzajem palenia ostatnich mostów za sobą.. Zdeptał jedyną, możliwą dla grzesznika Ucieczkę/Ratunek ….

        Taki „lewy sierpowy” należy się raczej tym, którzy pobłażają, pochwalają, zachwycają, nie karzą, udostępniają sal/miejsc na jego „występy”, etc, powodując, że obrasta on w bluźnierczą pychę i coraz bardziej zatraca się, pociąga innych do zuchwałych bluźnierstw, kompletnie tracąc poczucie rozmiaru bluźnierczej rzeczywistości, w której żyje.
        Ciekawe, dlaczego przedstawiciele Wymiaru (nie)Sprawiedliwości głoszą/dopuszczają taką bezkarność…

        Jezu, przebacz i niech jak grom z jasnego nieba, niech spadnie na niego opamiętanie z łaską udręki, prowadzącej do szczerego żalu i olbrzymiej pokuty.

        • eska pisze:

          Bł. Bartolo Longo jest przykładem, że nawet i taki ma jeszcze szanse. O ile inni stosować się będą do rady ks. Jerzego Popiełuszki „zło dobrem zwyciężaj” i ofiarowywali za takich w modlitwie. To jest „robota” dla „aniołów krawędzi”, jak ich nazwał ks. Skwarczyński oraz wszystkich dusz ofiarnych. Nergal Matki Bożej nie kocha. Ale Ona jego wciąż tak. Pewnie niejeden ma problem modlić się za Nergala (i jemu podobnych) dla niego samego, ale jednak warto to zrobić – nie dla niego; dla Matki.

          Koronka do Krwawych Łez Matki Bożej:
          http://www.duchprawdy.com/koronka_do_krwawych_lez_matki_bozej.htm

        • Ola pisze:

          Esko , zgadzam się z Tobą . Ale odkąd posłuchałam o.Augustyna Pelanowskiego w podobnej sprawie ( chodzi o modlitwę za pewne osoby ),zrobiło mi się smutno i mówię Jezusowi,że nie chcę w to wierzyć,co usłyszałam na tym nagraniu ,że smuci mnie to bardzo . Podaję link do tego nagrania :

        • Ola pisze:

          Pamiętam ,jak w zeszłym roku ,przed październikowym wydarzeniem na stadionie narodowym,zaproponowałam tu na stronie,w jednym z komentarzy ,aby modlić się na Różańcu za M.Z. ,ponieważ on był „gwiazdą” na scenie stadionu,a jak wiadomo ,przyjął on namaszczenie z rąk toronto blesingowca i wszystko jasne ,co w związku z tym… Ale ktoś mi wówczas odpisał ,że modlitwa za taką osobę jest ryzykowna dla mnie ,że potrzeba ogromnej ochrony duchowej podczas takiej modlitwy . Zrozumiałam to dopiero po odsłuchaniu powyższego nagrania . Jednak jest to smutne dla mnie . Bo bliskie mi osoby są ewidentnie zniewolone duchowo ,a chyba poza mną ,moimi rodzicami oraz teściową nikt się za nich nie modli ,czuje ,że ta modlitwa nie ma efektów … Chociaż są odprawiane Msze Święte wieczyste i zbiorowe w ich intencjach ,więc nadzieja jest.

        • Ola pisze:

          No i oczywiście kochane Dusze Czyśćcowe się modlą za nich , głęboko w to wierzę

        • Joanna pisze:

          Ola zamieściła nagranie o. Augustyna, ja potwierdzam z mojego doświadczenia to o czym mówi o.Augustyn. Szczególnie słowa „może ktoś inny powinien się modlić ale akurat nie ja. Musisz rozeznać swoje siły duchowe. Dobre chęci tu nie wystarczą, trzeba pokory i przyznać że to nie mój kaliber. Ja za tą osobę nie dam rady się modlić. Kiedy modlisz się sam to szczególnie rozeznaj czy Bóg chce byś modliła się za tą osobę?”
          Inaczej jest jak modlimy się razem w Kościele za wszystkich, a inaczej jak sami się modlimy.”

          Byłam świadkiem długiej modlitwy za osobę zniewoloną przez grzechy i po próbie samobójczej. Widziałam jak jej grzechy, szczególnie seksualne „przechodziły” na inne osoby i one były kuszone grzechami przeciw 6 -temu przykazaniu. I też były kuszone buntem i nienawiścią przeciw Bogu.
          Ta osoba potem została wpisana na Msze wieczyste i wtedy było lepiej.

          Polecam w tym temacie książkę o.Augustyna ” 7 pieczęć” albo do odsłuchania na yt pod tym samym tytułem.

        • wobroniewiary pisze:

          Proszę to skopiować pod najnowszy wpis

        • Ola pisze:

          A co jeżeli chodzi o męża ,który interesuje się okultyzmem ,ogólnie new age, blyzni na Boga ? Nie modlić się za niego ? Bo to nie mój kaliber ??? STRASZNE !

        • wobroniewiary pisze:

          Modlitwa za męża jest obowiązkiem stanowym!

          No i ważne jest rozeznanie – w tym kapłańskie.
          Ja dostałam teraz do omadlania kogoś tak pogmatwanego uwikłanego poranionego, że ksiądz długo zastawiał się i omadlał czy mam się tego podjąć (nie szukałam, nie prosiłam, spadło to na mnie niczym desant z Nieba…)
          I zaczęło się: upadłam na promie, pobite nogi, ręce, głowa, potem zostałam okradziona w Rzymie a już w Polsce to mi spadł z wielkim hukiem i impetem Cudowny Medalik z łańcucha niewoli NMP.
          Ksiądz powiedział, że to znak, że mam walczyć o tę duszę.
          Ale ja tracę siły – mam stany a’la depresyjne, płaczę godzinami, huśtawki nastroju, zero pracy, zero zleceń, zero zrozumienia. Na zewnątrz przyklejam uśmiech, udaję, że wszystko ok, nawet włączam coraz częściej muzykę, a w środku setki mieczy i umieranie każdego dnia…
          Tak często proszę Was o modlitwę i pomoc, ale ja sama już nie daję rady. Jednak ksiądz powiedział mi, że trafił mi się ciężki przypadek złożony ze wszystkiego przed czym ostrzegam i czego Kościół nie pochwala – i dlatego on mi błogosławi i śle do walki a ja ostatkiem sił walczę…

        • Ola pisze:

          Pani Ewo ,a ja zazdroszczę Pani…bo jest Pani wspaniałym narzędziem w rękach Boga ,ja tak nie potrafię jestem tak bardzo słaba . Pani jest silna ,Bogiem silna .

        • wobroniewiary pisze:

          Nie zazdrość mi, ja jestem słaba, słabnę, sił mi brakuje…
          czuję się w ostatnie dni jak niepotrzebna ścierka i nie umiem się z tego cieszyć… jest mi źle a nawet „cholernie źle…”
          Ktoś dobry cieszył by się z tego, oddawał Bogu a ja…szukam zmiany i wykłócam się z Bogiem!

        • Ola pisze:

          ❤️❤️❤️❤️❤️❤️ to dla Pani
          I zawierzam Panią Niepokalanemu Sercu Maryi.

        • Maggie pisze:

          Kochane, cierpienie i słabość i wszystkie! rozterki ze zmartwieniem ofiarować trzeba Jezusowi mówiąc o nich Maryji, (Pani naszej, Pośredniczce, Orędowniczce,Pocieszycielce..) a prosząc o wstawiennictwo do Syna, mowić o nich tj o bolączkach, tak jak się czuje, traci nadzieję, martwi etc, i prosić, prosić, prosić Niepokalaną, aby Jezus tym się zajął. Wszystkie łzy i wszelkie cierpienia, zwątpienia, zmęczenie,znużenie ofiarowywać, a potem Różaniec w rękę …. Zaczynać od Pod Twoją Obronę, chroniąc siebie i tych bliskich i Różaniec.

          Pamiętajmy wszyscy, aby z pokorą i miłością nie tylko prosić, ALE też przepraszać i dziękować za wszystko oraz WIELBIĆ Wszechmocnego Pana Boga.

          Nasi bliscy, świat, ANI my sami , nie jesteśmy doskonali. Maryja zanosząc nasze intencje przed Boży Tron oczyszcza/poleruje aby były godne wejrzenia nań. Dziękujmy też Maryji oraz Panu Bogu, że dał nam Ją za Matkę, która obdarzona została „trzema M” tj Mocą/Potęgą, Mądrością, Miłosierdziem złączonym ze Słodyczą.

          P.S.
          Wszyscy o tym, co wyżej, wiemy, ale bywa, że dręczeni zmartwieniami i ogromem „rzeczywistej codzienności” tracimy siły, zwłaszcza, że zostajemy osaczani tj często atakowani, wręcz bombardowani przez złego znużeniem i zwątpieniem. Sam Jezus Chrystus mówił, że zły krąży, wypatrując kogo by pożreć. Sam Jezus Chrystus dał nam cenną wskazówkę: szukajcie, pukajcie, proście … z nieustannym Jezu Ufam Tobie na Obrazie Miłosierdzia wypisanym. Ten napis w połączeniu z najkrótszą modlitwą o.Dolindo, Jezu Ty się tym zajmij … to nic innego jak modlitwa serca, o której mówi Matka Najświętsza np w Medjugorie. Jedno Zdrowaś Maryjo może „przewrócić piekło do góry nogami” … a ileż to❗️dobra może dać modlitwa sercem, połączona z Różańcem … Pan Bóg nie opuszcza człowieka … to człowiek opuszcza Pana Boga … więc co się dzieje to się dzieje, ale walczmy:

          Maryjo proś Boga za nami, Jezu Ty się tym zajmij, Jezu ufam Tobie, dziękuję, przepraszam i proszę i bądź uwielbiony Boże teraz i przez wszystkie wieki wieków … = MODLITWY NIGDY ZBYT WIELE

        • Joanna pisze:

          Ola jeśli chodzi o modlitwę za męża to myślę że to co innego. Nas z tamtą osobą nie łączyły żadne więzi rodzinne.
          A przecież św. Rita np modliła się za męża i wyprosiła łaskę. Tak samo piękne jest świadectwo w książce Glorii Polo jak jej mama uratowała od piekła swojego męża i gdy żyła do końca się za niego modliła.
          Np. jeśli zło „mąci” to myślę że twoja modlitwa – to dobro które także działa i kto wie ile razy twoja modlitwa uratowała twojego męża i go ostatecznie uratuje. Bo jesteś właśnie żoną i łączy was więź, Sakrament i miłość która jest silniejsza niż śmierć (także ta duchowa). Jeśli jesteś z mężem na dobre i na złe to już to twoje trwanie przy nim jest tak myślę jak trwanie przy Chrystusie w wierności.

          U mnie w parafii jest częsty zwyczaj do dawania obrazu „uczniowie w drodze do Emaus” małżonkom. Chodzi właśnie o to że to sam Jezus idzie z małżonkami choć oni nie widzą Jezusa i nie poznają Go (tak jak uczniowie w drodze do Emaus) to idzie razem z nimi.

        • neta pisze:

          wiem, że to pytanie było nie raz zadawane, ale czy macie doświadczenie, gdzie najlepiej „zamówić” Msze Św. wieczyste? (mieszakm za granicą)
          Z Bogiem

        • babula pisze:

          Dobrze jest myśleć, że to nie Ja się modlę ale łączę swoją modlitwę z modlitwą Maryi, albo mój ból z bólem męczonego Jezusa i taki ofiarowuję przez bolesne serce Maryi jako modlitwę. Bo ja na pewno źle się modlę ale Matka Boża może moją modlitwę poprawić i taką oddać Bogu Ojcu.
          I muszę przyznać w tym miejscu, że mając świadomość tego co napisałam powyżej podziwiam Cię Ewo. Bo nie miałabym odwagi podjąć się takiej modlitwy.

        • Paweł pisze:

          W nawiązaniu do przedstawionych problemów Adminki można przedstawić niektóre dość mało znane lub nietypowe patronaty znanych Świętych (mogące ewentualnie mieć tu zastosowanie), jak na przykład:
          Patron dnia dzisiejszego (27 września) – św. Wincenty à Paulo (ogłoszony przez papieża Leona XIII patronem wszystkich dzieł miłosierdzia w Kościele katolickim) – jest dodatkowo „Patronem [przyzywanym dla zyskania] pomocy duchowej” wg strony: http://catholicsaints.info/patrons-for-spiritual-help/
          A wspominane tu ostatnio Najśw. Dzieciątko Jezus z Pragi jest z kolei „Patronem [przyzywanym dla zyskania] wolności” oraz także „dobrych finansów” – wg stron: http://catholicsaints.info/patrons-of-freedom/ i http://catholicsaints.info/patrons-for-good-finances/
          Natomiast Maryja jako Matka Boża jest „Patronką całego rodzaju ludzkiego”, a jako Matka Dobrej Rady jest – wraz z Duchem Świętym – „Patronką [przyzywaną dla zyskania potrzebnego] oświecenia” wg stron: http://catholicsaints.info/patrons-of-the-human-race/ i http://catholicsaints.info/patrons-for-enlightenment/
          Św. Józef zaś – wraz ze św. Tomaszem Apostołem – jest „Patronem ludzi [pozostających] w wątpliwościach” wg: http://catholicsaints.info/patrons-of-people-in-doubt/
          Św. Michał Archanioł z kolei – wraz ze św. Florianem i św. Dionizym z Paryża – jest „Patronem w/przeciwko walce”, podczas gdy św. Rafał Archanioł jest „Patronem szczęśliwych spotkań”, a śś. Aniołowie Stróżowie – wraz ze św. Ritą – są „Patronami przeciwko samotności” wg stron: http://catholicsaints.info/patrons-of-battle/http://catholicsaints.info/patrons-against-battle/http://catholicsaints.info/patrons-against-strife/http://catholicsaints.info/patrons-for-happy-meetings/ i http://catholicsaints.info/patrons-against-loneliness/
          Św. Rita jest ponadto „Patronką przeciwko ranom”, a wśród świętych zaliczanych do Czternastu Śś. Wspomożycieli: śś. Pantaleon i Eustachy są „Patronami przeciwko torturom”, św. Eustachy jest ponadto „Patronem [przyzywanym dla zyskania] pomocy w trudnych sytuacjach”, natomiast św. Barbara i św. Małgorzata Antiocheńska są „Patronkami męczenników”, a św. Małgorzata Antiocheńska i św. Roch są „Patronami ludzi fałszywie oskarżonych” – wg stron: http://catholicsaints.info/patrons-against-wounds/http://catholicsaints.info/patrons-of-torture-victims/http://catholicsaints.info/patrons-for-help-in-difficult-situations/http://catholicsaints.info/patrons-of-martyrs/ i http://catholicsaints.info/patrons-of-falsely-accused-people/
          Jeżeli zaś chodzi o „nietypowe” patronaty znanych Doktorów Kościoła, to można wspomnieć, że św. Teresa z Avila jest „Patronką ludzi [szczególnie] potrzebujących łaski”, a – wraz ze św. Katarzyną ze Sieny – także „Patronką ludzi wyśmiewanych z powodu ich pobożności”, natomiast św. Alfons Maria Liguori jest „Patronem [przyzywanym dla zyskania] ostatecznego wytrwania” wg stron: http://catholicsaints.info/patrons-of-people-in-need-of-grace/http://catholicsaints.info/patrons-of-people-ridiculed-for-their-piety/ i http://catholicsaints.info/patrons-for-final-perseverance/
          Na koniec zaś ku czci czterech mało znanych „Patronów ludzi OPUSZCZONYCH” – wg strony: http://catholicsaints.info/patrons-of-abandoned-people/ – przytoczę modlitwy wzięte z książki „Żywoty świętych Pańskich – na każdy dzień roku”, którą „według Kalendarza Rzymskiego opracował o. Hugo Hoever SOCist”, a wydało w roku 1991 Warmińskie Wydawnictwo Diecezjalne „za zezwoleniem Biskupa Warmińskiego dr. Edmunda Piszcza, Olsztyn, 31 maja 1989 r., nr 716/89”:
          1. Ku czci św. Hieronima Emilianiego, patrona sierot (str. 54): „Boże, Ojcze miłosierny, który uczyniłeś św. Hieronima orędownikiem i ojcem sierot, spraw, abyśmy dzięki niemu zachowali ducha adopcji, dzięki któremu zostaliśmy wezwani i naprawdę staliśmy się Twoimi dziećmi. Amen.”
          2. Ku czci św. Iwona z Kermartin, patrona adwokatów (str. 178): „Boże, który nauczyłeś Swój Kościół przestrzegać wszystkich przykazań Boskich, spraw, abyśmy naśladując Twojego kapłana, św. Iwona, praktykowali dzieło miłosierdzia i zasłużyli sobie na Królestwo Niebieskie. Amen.”
          3. Ku czci św. Germany Cousin [której ciało nie uległo rozkładowi zgodnie z filmikiem zamieszczonym tu na stronie pod wpisem https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2014/06/09/bl-anna-maria-taigi-ktorej-wspomnienie-dzis-obchodzimy-o-nadejsciu-trzech-dni-ciemnosci/ ] (str. 213): „Panie Boże, obsypałeś niebiańskimi darami św. Germanę dziewicę. Pomóż nam naśladować jej cnoty w naszym ziemskim życiu i cieszyć się razem z nią wiecznym szczęściem w niebie. Amen.”
          4. Ku czci św. Flory z Kordoby [dziewicy i męczennicy, córki mahometanina i chrześcijanki w IX-wiecznej Hiszpanii] (str. 420): „Panie Boże, który zesłałeś na śś. Florę i Marię dary niebios, pomóż nam w czasie naszej ziemskiej wędrówki naśladować ich cnoty i wraz z nimi cieszyć się wieczną radością w niebie. Amen.”

    • Ava pisze:

      Miłosierne serce Maryi boli szatana jak widać…

      Wynagradzajcie dziś choć jednym „zdrowaś” miłosiernej Matce Bożej tę zniewagę. Oby jak najmniej ludzi to zobaczyło.

  9. wobroniewiary pisze:

    Orędzie z Medjugorje z 25 września 2019 r.

    „Drogie dzieci! Dziś wzywam was byście się modlili w moich intencjach, abym wam pomogła. Dzieci módlcie się na różańcu i rozważajcie tajemnice różańcowe ponieważ i wy w swoim życiu przechodzicie poprzez radości i smutki. W ten sposób tajemnice [różańcowe] przemieniacie w swoje życie, gdyż życie jest tajemnicą, dopóki nie złożycie go w Bożych rękach. Tak będziecie mieli doświadczenie wiary jak Piotr, który spotkał Jezusa i Duch Święty wypełnił jego serce. I wy jesteście wezwani, dzieci by dawać świadectwo żyjąc miłością, którą Bóg was otacza z dnia na dzień poprzez moją obecność. Dlatego dzieci, bądźcie otwarci i módlcie się sercem w wierze. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

  10. wobroniewiary pisze:

    „Ktoś mnie prosił, żeby jakoś wyciągnąć dziewczynę, która weszła w tą sektę, no to ja właśnie weszłam w stroju świeckim” – opowiada s. Michaela Pawlik OP.
    Jaką znaną pieśń maryjną śpiewano na zakończenie spotkania sekty?

    • babula pisze:

      Posłuchałam s. Michaeli i jestem pod wrażeniem -jak można zaprzeczać zdrowemu rozsądkowi i obrażać Boga rzez nieużywanie rozumu! To jest b. dobry przykład grzechu przeciwko Duchowi Św.

  11. Betula pisze:

    W VIII-mym dniu nowenny do św.Michała Archanioła (27 wrzesnia).

    „Ochrona Przed Złem” – ks.Piotr Prusakiewicz:
    http://www.youtube.com/watch?v=jcx75QbSKEw

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s