Św. Jan Maria Vianney: O niegodnym i świętokradczym przyjmowaniu Komunii Św.

Proboszcz z Ars: Gdybym był w stanie wyciągnąć z płomieni piekła zdrajcę Judasza i pokazać wam, jak on tam okropnie jęczy i cierpi przez to, że niegodnie przyjął Ciało i Krew Pańską, to może choć trochę byście się przestraszyli!

Komunia Św.

O NIEGODNYM PRZYJMOWANIU KOMUNII ŚWIĘTEJ
DUSZA, KTÓRA GRZESZY, TA UMRZE. Ez, 17,4

Wielu przystępuje do Stołu Pańskiego po złej spowiedzi, jako że albo zataili swoje grzechy, albo nie mieli najmniejszego żalu i postanowienia poprawy. Inni znów przystępują do Komunii w gniewie i z przywiązaniem do grzechów i w ten sposób znieważają Ciało i Krew Pana. Sprawdzajcie sami siebie, czy przypadkiem nie popełniliście kiedyś świętokradztwa!
Gdybym był w stanie wyciągnąć z płomieni piekła zdrajcę Judasza i pokazać wam, jak on tam okropnie jęczy i cierpi przez to, że niegodnie przyjął Ciało i Krew Pańską, to może choć trochę byście się przestraszyli!
A co będzie z grzesznikami, którzy całe niemal życie dopuszczają się takich świętokradztw!
Naprawdę, bracia moi – świętokradztwo jest najcięższą zbrodnią, bo jest napaścią na samego Boga; sprowadza też na człowieka ogromne nieszczęścia!
Nie potrafię we właściwy sposób przedstawić wam tego, jak wielkim grzechem jest świętokradzka Komunia Święta! Zbawiciel świata raz jeden poniósł śmierć na ziemi, tymczasem ludzie przewrotni wciąż odnawiają tę Jego mękę przez niegodne przyjmowanie Go do swoich serc!

Czy może być większa zbrodnia, czy może być większe spustoszenie w miejscu świętym? Nawet piekło nie mogłoby okazać Bogu większej pogardy!
Proboszcz z Ars

Apel do kapłanów!

Kochani kapłani – bierzcie przykład i udzielajcie Komunii św. na klęcząco 
A my wierni świeccy – klękajmy!
Wszak śpiewamy na Boże Narodzenie: „Bydlęta klękają…” A my ludzie…?

Na foto: św. o. Pio w San Giovanni Rotondo i o. Mirosław Kopczewski w Niepokalanowie

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

31 odpowiedzi na „Św. Jan Maria Vianney: O niegodnym i świętokradczym przyjmowaniu Komunii Św.

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. wobroniewiary pisze:

    Z osobistą dedykacją dla Kazimierza Michała. Ostatni raz zwracam się do Ciebie zapewniając, że twoje komentarze już nigdy przenigdy nie ujrzą u nas światła dziennego!

    I niech ci te słowa św. Jana Marii Vianney’a towarzyszą na każdym kroku.

  3. wobroniewiary pisze:

    „Świat może oskarżać Kościół o nietolerancję i świat ma słuszność. Kościół jest nietolerancyjny – nietolerancyjny w kwestii Prawdy, nietolerancyjny w kwestii zasad, nietolerancyjny w kwestii Boskości, podobnie jak nasz Zbawiciel był nietolerancyjny w kwestii swojej Boskości. Inne religie mogą zmieniać swoje zasady i zmieniają je, ponieważ ich zasady ustalane są przez ludzi. Kościół nie może się zmieniać, ponieważ jego zasady ustanowione zostały przez Boga. Religia nie jest sumą wierzeń, które mogłyby się nam podobać, jest ona sumą wierzeń danych nam przez Boga. Świat może nie zgadzać się z Kościołem, lecz świat wie doskonale, z czym się nie zgadza. W przyszłości, podobnie jak w przeszłości, Kościół będzie nietolerancyjny w kwestii świętości małżeństwa, albowiem co Bóg złączył, tego człowiek nie może rozdzielać; będzie nietolerancyjny w kwestii swojego Credo i będzie gotowy oddać zań życie, gdyż boi się on nie tych, którzy zabijają ciało, lecz tych, którzy mają moc wrzucić ciało i duszę do piekła. Kościół będzie nietolerancyjny w kwestii swojej nieomylności, gdyż Chrystus mówi: „Jestem z wami przez wszystkie dni aż do skończenia świata”. Lecz trwając w swojej nietolerancyjności aż do przelania krwi, trwając w przylgnięciu do prawd danych mu przez jego Boskiego Założyciela, Kościół zawsze będzie tolerancyjny wobec tych, którzy oskarżają go o nietolerancję, gdyż ten sam Boski Założyciel nauczył go mówić: „Ojcze, przebacz im, albowiem nie wiedzą, co czynią.”

    Arcybiskup Fulton J. Sheen

    • Maggie pisze:

      Mądre słowa tego wspaniałego Kapłana.
      Plecenie, przez „nowoczesnych edukatorów”, głupot o: katolickiej konserwatywności w tej materii, z zarzucaniem przez nich nienawiści (w rzeczywistości nie istniejącej) w temacie nieustępliwości , świadczy o ich diabolicznej pysze ożenionej z bezdenną głupotą ..
      Różaniec na szaniec i króluj nam Chryste zawsze i wszędzie❣️

  4. wobroniewiary pisze:

    „Często płakał rzewnymi łzami, powtarzając: „O Boże mój, pozwól mi nawrócić moją parafię: zgadzam się przyjąć wszystkie cierpienia, jakie zechcesz mi zesłać w ciągu całego mego życia”. Ksiądz Vianney nie tylko modlił się za swoich parafian, ale również za nich pościł i pokutował. Świadkowie mówią, że tak mało jadł, że fakt, iż nie umarł z głodu, był ewidentnym cudem. Parafianie byli zdumieni skrajnym ubóstwem swojego proboszcza, jego całkowitym oddaniem się służbie Bogu oraz zatroskaniem o ich zbawienie”

  5. Betula pisze:

    Dziś ósmy dzień nowenny przed Świętem Przemienienia Pańskiego.

    Tekst nowenny znajduje się na stronach:
    http://www.domacyny.sandomierz.opoka.org.pl
    http://www.naszgarbow.pl
    http://www.ppp.opole.pl

    Modlitwa wstępna

    Jezu Przemieniony! Uwielbiamy Cię w pokorze, klęcząc przed Twym świętym obrazem, przez który rozdajesz niezliczone swoje łaski. Uwielbiamy Cię na tym miejscu, gdzie tylu doznało Twojej opieki, miłosierdzia, pomocy i urado­wani z pociechą wracali do swoich domów wielbiąc Ciebie.
    Jaśniejący Bóstwem Chryste! Wejrzyj na nas klę­czących u Twych stóp, przemień zimne nasze serca, byśmy zawsze trwali w miłości ku Tobie, pomnóż w nas wiarę byśmy w niej żyli aż do końca, wzbudź w nas nadzieję i zamiłowanie do Swoich przykazań.
    Panie nasz Boże! Spraw to, abyśmy poznali, że z pomocą Twojej łaski możemy wyzbyć się wszelkich wad i grzechów.
    Gdy Cię Jezu prosimy o łaskę do dobrego i uświę­cenia przyjmij i racz wysłuchać także wszystkie inne nasze prośby…
    (w ciszy przedstawiamy Jezusowi wszystkie własne prośby)
    …błagamy Cię o te łaski przez Twoje Najświętsze Przemienienie, przez Twoją Mękę i Śmierć, przez przyczynę i zasługi Najświętszej Twojej Matki i Wszy­stkich Świętych. Który żyjesz i królujesz z Bogiem Ojcem w jedności Ducha Świętego, Bóg przez wszyst­kie wieki wieków. Amen.

    Dzień VIII

    Z Boga jestem, do Boga wrócić jest moim przeznaczeniem. Oto streszczenie, oto istotne zadanie życia człowieczego! Spełnisz to zadanie, jeśli wiernym pozostaniesz Bogu w myśli, w słowach i czynach.
    Dobrej, lecz słabej naszej woli, użycz łaski wytrwania, Panie Jezu! Ku górze Tabor, górze Twojego Boskiego Przemienienia kierują się nasze serca. Pragniemy na niej zjednoczyć się z Tobą.
    Panie! Dobrze tam z Tobą być!

    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Św. itd

    • wobroniewiary pisze:

      Według tradycji, w 352 r. Maryja ukazała się papieżowi Liberiuszowi i rzymskiemu patrycjuszowi Janowi, nakazując im budowę kościoła w miejscu, które im wskaże. W dniu 5 sierpnia, w okresie upałów, Wzgórze Eskwilińskie pokryło się śniegiem – tam też zbudowano świątynię

      Przypadające dzisiaj wspomnienie dotyczy rocznicy poświęcenia bazyliki Najświętszej Maryi Panny „Większej” (wł. Basilica Papale di Santa Maria Maggiore) w Rzymie. Przymiotnik ten wynika z faktu, że jest to pierwszy i największy kościół rzymski poświęcony Maryi. Jest to także jedna z pierwszych na świecie świątyń poświęconych Matce Bożej. Kościół tak dalece ją wyróżnia, że należy ona do czterech tzw. bazylik większych Rzymu, które każdy pielgrzym nawiedzał w roku świętym, jeśli pragnął uzyskać odpust zupełny. Należą do nich: bazylika laterańska św. Jana (będąca katedrą biskupa Rzymu), bazylika św. Piotra na Watykanie, bazylika św. Pawła za Murami i właśnie bazylika Matki Bożej Większej.

      W Bazylice tej czci się Matkę Bożą Śnieżną
      https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/08/05/5-sierpnia-wspomnienie-najswietszej-maryi-panny-snieznej/

      • Ola pisze:

        Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

        W tym roku 5 sierpnia przypadnie dwutysięczna trzydziesta piąta rocznica urodzin Matki Bożej.

        Matka Boża powiedziała do Jeleny Vasilij w Medziugoriu, która w latach 1982-1987 otrzymywała lokucje (słyszała wewnętrznie głos Matki Bożej), że 5 sierpnia 1984 roku przypadnie dwutysięczna rocznica Jej narodzin. O prawdziwym dniu swoich narodzin Matka Boża powiedziała też Vicce.

        W maju 1984 roku, Matka Boża, przekazując w Medziugoriu wiadomość o dwutysięcznej rocznicy swoich narodzin, wskazała sposób, w jaki chciałaby, aby przygotowano się do tego dnia:
        „Przez wieleset lat całkowicie się wam oddałam. Czy to zbyt wiele, zarezerwować dla Mnie trzy dni? W ciągu tych dni nie pracujcie, ale weźcie różaniec i módlcie się! ”

        Dodała jeszcze:
        „W ciągu ostatniego ćwierćwiecza zapomniano o poście w Kościele katolickim”.

        Na początku sierpnia 1984 roku Matka Boża powiedziała:
        „To orędzie jest przeznaczone dla papieża i dla wszystkich chrześcijan. Przygotujcie drugie tysiąclecie od moich narodzin, które rozpocznie się 5 sierpnia 1984. Przez wieleset lat poświęcałam wam całe moje życie. Czy to dla was zbyt wiele, poświęcić mi trzy dni? Nie pracujcie przez te dni, ale weźcie różaniec i módlcie się”.

        I rzeczywiście, dwutysięczną rocznicę urodzin Matki Bożej w Medjugoriu obchodzono bardzo uroczyście, wcześniej modląc się przez 3 dni i poszcząc. Od tego roku świętuje się narodziny Matki Bożej dnia 5 sierpnia. Tego dnia otrzymuje się wiele łask, dużo osób nawraca się, zostaje uzdrowionych, pocieszonych i odczuwa się prawdziwą obecność Maryi.

        Matka Boża powiedziała:
        „ Jestem bardzo szczęśliwa. Czyńcie tak dalej. Nadal módlcie się i pośćcie. Czyńcie tak dalej i uczyńcie mnie szczęśliwą każdego dnia”.

        Matka Boża powiedziała też:
        „Księża, którzy będą spowiadali, będą bardzo radośni tego dnia”.
        Obecni w Medziugoriu księża powiedzieli później, że nigdy w życiu nie odczuwali w swych sercach takiej radości, jak spowiadając tego dnia.

        W samym zaś dniu 5 sierpnia 1984 roku Matka Boża powiedziała:
        „Nigdy przez całe życie tak nie płakałam z bólu, jak dzisiejszego wieczoru płakałam z radości. Dziękuję wam!”

        Maryja, odsłaniając fragment przyszłości, o których wiemy z objawień Matki Bożej, powiedziała, że pewnego dnia Kościół zmieni oficjalny liturgiczny dzień narodzin Maryi z 8 września na 5 sierpnia.

        Matka Boża w czasie objawienia 5 sierpnia ubiera się w złote szaty, jest niewypowiedzianie piękna; przychodzi ponadto bardzo radosna, towarzyszą jej trzej Aniołowie, a nawet, co się nie zdarza, raz dwukrotnie udzieliła błogosławieństwa bądź udziela szczególnego błogosławieństwa.

        Artykuł z https://gloria.tv>article

      • Paweł pisze:

        Dane mi było w życiu dość wiele razy bywać w przyklasztornym kościele pod wezwaniem właśnie Matki Bożej Śnieżnej – u sióstr dominikanek na Gródku w Krakowie [idąc z dworca na Rynek Główny łatwo można natrafić właśnie na ten kościół – bardzo piękny, zabytkowy i utrzymany przez siostry akurat w iście „śnieżnej” czystości]. W tym to klasztorze dominikanek zmarła niedawno najstarsza – najprawdopodobniej – zakonnica świata mająca aż 110 lat: https://ekai.pl/krakow-zmarla-s-cecylia-maria-roszak-najstarsza-zakonnica-na-swiecie/
        O tymże krakowskim kościele Matki Bożej Śnieżnej wspomina nawet ks. Jan Twardowski w swojej „Litanii polskiej” (którą właśnie z tego powodu lubię nieraz odmawiać, a tu przytaczam ją ze str. 519-524 książki „LITANIE” opracowanej przez ks. Stanisława Grzechowiaka, ks. Józefa Orchowskiego i ks. Adama Przyborskiego – wydanie wydawnictwa Michalineum, „za zgodą Kurii Biskupiej Warszawsko-Praskiej z dnia 3.10.2001 r. numer 1337(k)2001 – do prywatnego odmawiania, Wikariusz Generalny – Biskup Stanisław Kędziora, Kanclerz Kurii – Ks. Romuald Kamiński”):

        Kyrie elejson, Chryste elejson, zmiłuj się, Boże, nad nami –
        daj nam pozdrawiać Matkę Najświętszą polskimi inwokacjami.
        * Smętna Dobrodziejko – z krakowskich ołtarzy
        z hejnałem jak srebrną trąbką, z pełnymi Polski oczami, módl się za nami.
        * Madonno z Puszczy – z Ostrowów Tuchowskich
        Tarnowa bliska, pachnąca świerkami, cała w wiewiórkach, módl się za nami.
        * Matko Serdeczna – z sandomierskiej ziemi
        Matko uczniaków – chroń przed wagarami, módl się za nami.
        * Dzieweczko Lipska – w Lipowej Lubawie
        co łzę z żywicy chronisz pod rzęsami, módl się za nami.
        * O Świętogórska – Panno z Gostynia
        Panno nad pannami, módl się za nami.
        * Smagła Góralko – z Rusinowej Polany, zimą zjeżdżają do Ciebie nartami
        na Anioł Pański zadzwonią łyżwami, módl się za nami.
        * Gwiazdo Jackowa z Przemyśla – z którą polski święty
        chodził na misje łowiąc różańcami, módl się za nami.
        * Bolesna – w Staniątkach biednych
        nad chlebem czarnym, mleka garnuszkami, módl się za nami.
        * Nadmorska Pani – Rybaczko Swarzewa
        z grzechów nas wyłów swoimi sieciami, módl się za nami.
        * Jazłowiecka Pani – Ty co ułanów znałaś po imieniu
        gdy wrzesień pamiętny czerwieniał ranami, módl się za nami.
        * Gospodyni Śląska z Piekar – synowie węgiel przynoszą rękami
        aby wciąż śpiewał psalm pod fajerkami, módl się za nami.
        * Władczyni zamku – z Czerwińska Pani
        tyle młodzieży już śpi pod gruzami, módl się za nami.
        * Pocieszeń pełna – w Warszawie, na Piwnej
        Tyś na Starówce przekłuta mieczami, módl się za nami.
        * Piastunko karmiąca – prawie w każdym domu
        Patronko kuchni, butelek ze smoczkami, módl się za nami.
        * Tęskniąca – za czym Ty tęsknisz w pociesznym Powsinie
        uśmiech Jezusa był mi nabożeństwem, a wy straszycie smutnymi minami, módl się za nami.
        * Mario na Piaskach – do której z pieśniami szli karmelici skrzypiąc trzewiczkami, módl się za nami.
        * Z Rzymu skradziona, w Kodniu schowana przed Włochami, módl się za nami.
        * Jak ziarno wyjęta z ziemi
        wina obmyta kroplami, Gidelska wieśniaczko, módl się za nami.
        * Zielarko z Przydonicy – pomiędzy paprociami,
        konwalią, jałowcem i borówkami, módl się za nami.
        * Księżno Sieradzka – co swe jasne księstwo
        zakładasz nawet pomiędzy cierniami, módl się za nami.
        * Misjonarko Starowiejska – z tuzinem świętych
        i z Apostołami, módl się za nami.
        * Madonno Inwałdzka – któraś skruszyła herszta ze zbójami, módl się za nami.
        * Ciemna Cudzoziemko przy latarniach – z Dzieciątkiem na prawym ręku
        chroniąca Warszawę nocami, módl się za nami.
        * Zebrzydowska z Kalwarii między Męki Pańskiej stacjami, módl się za nami.
        * W Studziannej na krześle siedząca – przy świecy, nad talerzami, módl się za nami.

        * Śnieżno-Różańcowa – Dominikanko z Krakowa
        wsławiona cudami, módl się za nami.
        * Zasypiająca – w drzewie rzeźbiona tysiącletnimi
        Wita Stwosza dłutami, módl się za nami.
        * Flisaczko Dobrzyńska – z chłodnymi od Wisły szatami, módl się za nami.

        * Co Jasnej bronisz Częstochowy – łącz zakochanych
        szczęścia obrączkami, módl się za nami.
        * Piękna Pątniczko – bez biżuterii wędrująca
        polskimi drogami, módl się za nami.
        * Piękna Pani Makowska – ozdobiona przez papieża koronami
        i roztaczająca opiekę nad rodzinami, módl się za nami.
        * Baranku Boży tak pokaleczony pokłuty biedny, usłysz nas czasami
        ocal co święte, zmiłuj się nad nami.
        [Znacznie dłuższą wersję tej Litannii można znaleźć na stronie: https://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=1012514 ].

        Matka Boża Śnieżna jest ponadto Patronką Włoch: http://catholicsaints.info/patrons-of-italy/ a nawet jest Patronką Antarktydy (jako że nawet tam znajduje się obecnie kaplica pod Jej wezwaniem): https://en.wikipedia.org/wiki/Patron_saints_of_placeshttp://www.peninsula.faithweb.com/glass/staingl.htm

        • Paweł pisze:

          Mogę jeszcze dodać, że również cudowny wizerunek Matki Bożej z sanktuarium w Świętej Lipce – mającego dla Warmii i Mazur takie znaczenie jak Częstochowa dla Polski i Ostra Brama dla Litwy – „(…) jest kopią znanego obrazu maryjnego ‚Salus Populi Romani’ z rzymskiej bazyliki Santa Maria Maggiore, w Polsce często nazywanego Matką Bożą Śnieżną”. [Za: Andrzej W. Kaczorowski „Miejsca święte. Cuda Polski” – wydanie wydawnictwa Publicat S.A., Poznań 2006; str. 75].

          Ta wyżej zacytowana książka – mimo że całkiem świecka, a też niegruba, bo licząca tylko 96 stron – jest bardzo ciekawym przeglądem maryjnych (i nie tylko) sanktuariów w Polsce. Poświęca ona osobne rozdziały najważniejszym polskim sanktuariom, w których to rozdziałach omówione są dokładniej (z podaniem też adresów, telefonów, stron internetowych czy e-maili) następujące spośród nich: Jasna Góra, Wilno (Ostra Brama), Lwów (‚Leopolis Semper Fidelis’), Gniezno (‚Do grobu pierwszego patrona Polski’), Kraków („Ze Skałki na Wawel”), Kalwaria Zebrzydowska, Gietrzwałd (‚Pani Ziemi Warmińskiej’), Licheń (‚Bolesna Królowa Polski’), Łagiewniki (‚Jezu, ufam Tobie’), Święty Krzyż („Najświętsze relikwie”), Ludźmierz (‚Gaździna Podhala’), Piekary Śląskie, Kodeń (‚Królowa i Matka Podlasia’), Góra Świętej Anny („Perła Śląska”), Trzebnica („Święta księżna”), Dukla („Z Dukli do Lwowa”), Czerna („Stolica szkaplerza”), Niepokalanów, Jazłowiec i Szymanów (‚Pani Jazłowiecka’), Dębowiec („Polskie La Salette”), Kalisz (‚Pod opieką św. Józefa’), Kalwaria Pacławska („Jerozolima nad Wiarem”), Tuchów (‚Pani Ziemi Tarnowskiej’), Jaśliska (‚Królowa Nieba i Ziemi’), Wadowice („Mała ojczyzna Papieża”), Zakopane i Tatry (‚Sursum corda!’), Góra Igliczna (‚Przyczyna Naszej Radości’), Krzeszów (‚Królowa Sudetów’), Bardo Śląskie (‚Dolnośląska Strażniczka Wiary’), Wambierzyce (‚Królowa Rodzin’), Święta Lipka, Gostyń (‚Maryja ze Świętej Góry’), Skrzatusz (‚Pani Skrzatuska’), Rokitno (‚Cierpliwie Słuchająca’), Studzianna (‚Maryja Świętorodzinna’), Wąwolnica (‚Madonna Kębelska’), Kałków-Godów („Świętokrzyska Golgota”), a ponadto „święte góry i monastyry prawosławia” (Grabarka, Jabłeczna, Góra Jawor) oraz „ikony grekokatolików” (Chełm, Jarosław) czy też na koniec „ormiańskie Madonny” (Gliwice, Gdańsk, Lwów).

          Z kolei na wyklejce twardej oprawy tej książki znajduje się mapa Polski z zaznaczonymi WSZYSTKIMI (wg stanu na rok wydania tej książki) sanktuariami maryjnymi z wizerunkami KORONOWANYMI NA PRAWIE PAPIESKIM. Spośród nie wymienionych powyżej sanktuariów – należą do nich ponadto: Szczecin (Sanktuarium Niepokalanego Serca Maryi na os. Słonecznym), Górka Klasztorna (centrala ADŚ), a na wschód i północ od niej: Byszewo, Bydgoszcz, Piaseczno, Kościerzyna, Lubiszewo Tczewskie, Trąbki Wielkie, Sianowo, Wejherowo, Swarzewo; natomiast dalej, na wschód od Wisły: Toruń, Chełmno, Grudziądz, Rywałd Królewski, Nowe Miasto Lubawskie, Lubawa, Obory, Skępe, Sierpc, Przasnysz, Elbląg, Stoczek, Łomża, Wąsewo, Hodyszewo, Ostrożany, Płonka Kościelna, Białystok, Krypno, Różanystok, Krasnybór, Lipsk, Studzieniczna, Ełk i Sejny.
          Z kolei zaś w środkowym pasie Polski, na południe od linii równoleżnikowej wyznaczonej przez rzeki Noteć-Wisła-Bug znajdują się: Szamotuły, Lubasz, Poznań, Tulce, Dąbrówka Kościelna, Markowice, Ostrowąs, Pieranie, Skulsk, Brdów, Kawnice, Biechowo, a wreszcie na południowym pograniczu Wielkopolski cały „pas sanktuariów”: Górka Duchowna, Osieczna, Borek Wielkopolski, Golina, Lutynia, Żegocin, Tursko, Niedźwiady, Skalmierzyce i Charłupia Mała; dalej, we wschodniej już raczej części tego wyżej wymienionego środkowego pasa Polski są: Głogowiec, Łowicz, Domaniewice, Miedniewice, Szymanów, Czerwińsk, Warszawa, Powsin, Lewiczyn, Biała Rawska, Błotnica, Czarna, Wysokie Koło i Kazimierz Dolny, natomiast na wschód od Wisły: Lublin, Chełm, Orchówek, Parczew, Wola Gułowska, Leśna Podlaska i Miedzna.
          Na koniec – w południowym pasie Polski (można powiedzieć „śląsko-małopolskim”, aż do wschodniej granicy państwa) znajdują się dodatkowo sanktuaria: Wrocław, Twardogóra, Wójcice, Opole, Wieluń, Racibórz, Pszów, Rudy, Gliwice, Katowice-Bogucice, Cieszyn, Hałcnów, Rychwałd, Maków Podhalański, Jaworzno, Płoki, Dąbrowa Górnicza, Mrzygłód, Leśniów i Gidle; na wschód, na północ lub na południe zaś od Krakowa: Myślenice, Zakopane-Krzeptówki, Limanowa, Pasierbiec, Szczyrzyc, Wieliczka, Bochnia, Staniątki, Smardzowice, Zielenice, Pińczów, Piotrkowice, Kielce, Piekoszów, Wiślica, Sulisławice, Okulice, Nowy Sącz, Lipinki, Tarnowiec, Przeczyca, Zawada, Ropczyce, Odporyszów i Tarnobrzeg; a wreszcie na północ lub na południe od rzeki San: Radomyśl, Janów Lubelski, Zamość, Hrubieszów, Tomaszów Lubelski, Krasnobród, Lubaczów, Łukawiec, Wielkie Oczy, Jarosław, Leżajsk, Rzeszów, Stary Borek, Hyżne, Jodłówka, Tuligłowy, Przemyśl, Jasień, Haczów i Stara Wieś.

  6. Beata pisze:

    W mojej parafii i we wszystkich sąsiednich które znam Komunia Święta jest udzielana wiernym na stojąco. Dziś byłam w sanktuarium Matki Bożej Królowej Polski w Szczyrku i też jest tak samo. Nie jestem w stanie „wychodzić przed szereg” i klękać. Zresztą wydaje mi się, że jet to forma lekceważenia władzy kościelnej. Cz ktoś ma podobnie?

    • Darek pisze:

      Niech Będzie Pochwalony Jezus Chrystus
      ja też kiedyś miałem problem czy klękać czy nie, ale tak Bardzo Kocham Pana Jezusa że przyjmuję tylko klęcząc.

      • wobroniewiary pisze:

        Ja mam pod tym względem wielkie szczęście ❤
        Mam kochanych oo. Franciszkanów, ale też i wikariusza w parafii, który jakby mógł to by nakazał wszystkim klękać 🙂

    • Karolina pisze:

      Mam tak samo rozmawiałam nawet z ks. proboszczem ale on ma swoje racje i Komunia Św dalej na stojąco i to jeszcze udzielana od jakiegoś czasu przez szafarza czasami np. wczoraj. Kiedyś mieliśmy organistkę, która od razu odeszła po tym jak szafarz udzielał Komunii Św. a ks.proboszcz dalej swoje i nie widzi w tym nic złego. Ja zawsze podchodzę do księdza, nie potrafię się z nim kłócić więc tylko przyklękam przed przyjęciem Pana Jezusa i modlę się żeby się to zmieniło, wysłałam raz link do artykułu na ten temat, który tutaj na stronie też był udostępniony i dalej nic.

    • cure pisze:

      w sumie takie wychylanie sie przed szereg tez moze byc brakiem pokory … trudna kwestia.. moze skup sie na czyms prostszym: post o chlebie 2 razy w tygodniu i Rozaniec codziennie a sprawa przyjmowania Komuni Sw sie sama rozwiaze …

      oze zrobia remont i zamontuja balaski .

  7. wobroniewiary pisze:

    Zbyt wiele Jezusa to kosztowało, by grzech jakikolwiek pobłażać i dopuszczać do świętokradztwa morderców, aborcjonistów, złodziei okradających biednych ludzi, cudzołożników, tych wszystkich ludzi biznesu, handlarzy żywym towarem, ludzi którzy ukochali bardziej rozkosz niż Boga. Ja nie wierzę. Zbyt wiele kosztowało to Jezusa, by teraz mówić: nie musisz już chodzić do spowiedzi, nie musisz już przyznawać się do swoich grzechów, możesz iść do Komunii, to nie ma znaczenia czy jesteś w grzechu czy nie. Przecież wszystkich Pan Bóg kocha – mówi o. Augustyn Pelanowski OSPPE.

    I tak w Kościele też mogą pojawić się różne spiski wymierzone w Chrystusa, ale one zostaną udaremnione, zdeptane jak węże na kamieniu. Tak w naszym kraju są różne spiski przeciw wierze. Spiski polityczne, spiski ekonomiczne, spiski przeciw rodzinie, spiski międzypartyjne. My o tym nie wiemy, bo oni zachowują się jak węże. Zmowy i intrygi. Jakiekolwiek nie byłyby to spiski i intrygi przeciw Bogu, to jednak powiem Wam coś: przez wzgląd na Imię Jezusa i naszą modlitwę tu w Nowym Targu, wszystko można unicestwić.

    Ważą się losy. Dobrze, że jesteśmy w Nowym Targu, a nie w Nowej Targowicy. Polacy zrozumieją o co chodzi. Robimy targ z Jezusem, a nie z obcymi imperiami. Z Nim można targować i targować się, z Nim można wszystko. Nigdy to nie jest zdradą. Przeciwko Niemu, zawsze jest to w imię Judasza. Targ, który nazywa się ekspiacją, zadośćuczynieniem za grzechy tego narodu i nie tylko tego narodu.

    Read more: https://www.pch24.pl/#ixzz5vffVq1MJ

  8. Maria taszyńska-brejwo pisze:

    Stanowcze tak, bo ksiądz stoi wygodnie na stopniu wyżej i jak klękam na posadzkę to ksiądz musi aż schylać się do mnie aby podać Pana Jezusa, a mnie potem ciężej wstać. Najlepiej gdy można uklęknąć na stopniu ale to znowu wymaga uklękniecia obok księdza, a nie przed księdzem , bo ksiądz stoi na skraju stopnia. Nie potrafię przyjąć Boga na stojąco , kolana same się zginają, przed Bogiem.
    niedz., 4 sie 2019, 10:49 użytkownik W obronie Wiary i Tradycji Katolickiej napisał:
    > wobroniewiary posted: „Proboszcz z Ars: Gdybym był w stanie wyciągnąć z > płomieni piekła zdrajcę Judasza i pokazać wam, jak on tam okropnie jęczy i > cierpi przez to, że niegodnie przyjął Ciało i Krew Pańską, to może choć > trochę byście się przestraszyli! O NIEGODNYM PRZYJMOWANI” >

  9. Joanna pisze:

    Tak na marginesie….Myśleliśmy że nas to nie spotka, tak jak jest na zachodzie i w Europie.
    Ale na prawdę nie ma co daleko szukać, wystarczy dobrze się rozejrzeć wokół nas. Jak dużo się zmieniło.
    W mojej okolicy są parafie gdzie Komunia jest na klęcząco ale w większej części na stojąco. Ale nie tylko to. Owszem są parafie gdzie młodzi są w kościele ale na Mszy stoją jak „kukły” i nawet nie mówią „Ojcze nasz” a z rodzin wierzących i praktykujących.
    Myślę, ze to o czym mówił ks. Dominik i ks.Piotr Glas – ten ANTYKOŚCIÓŁ. To się już tworzy w samym Kościele, widać to u mnie jak księża po 50tce szukają nowości i inspirują się tym co na zachodzie i u protestantów. I mówią o tych którzy nie chcą iść za modą i nowinkami w Kościele że to są „tradycjonaliści” ale mówią to negatywnie. Stare nabożeństwa są „spychane” a wprowadzają nowe i takie żeby było „radośniej”, weselej. I wszystko jest podawane z uśmiechem mimo że widać że nie ma się z czego radować i że ten uśmiech jest sztuczny.
    Widać, że księża się sami pogubili i u nas często mówią o samotności ale nie chcą iść przed Tabernakulum do Jezusa tylko „uciekają” do ludzi, do świata, w ciągłą aktywność.
    Zobaczcie co się dzieje teraz w obronie abp. Marka Jędraszewskiego.
    W samym Kościele nie ma jedności i jeden Kapłan popiera a drugi krytykuje i chce „honorowej dymisji”. Szok.
    Albo jak było z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej? Czy słyszeliśmy jeden, spójny potępiający i stanowczo głos Kościoła i Hierarchów? Episkopatu?.
    Tu w Polsce, na Jasnej Górze której tyle zawdzięczamy to się dzieje. I jest CISZA, MILCZENIE. Umywanie rąk, tak jak robił piłat. To nie moja sprawa, mnie to nie obchodzi. Niech oni się zajmą.
    W mojej parafii np. gdy byliśmy u ks. proboszcza żeby była Nowenna przed Świętem Miłosierdzia w tym roku, to ksiądz nas zbywał i nie chciał jej prowadzić. W końcu prowadzili świeccy i dzięki nim.
    Ostatnio jednak w przykościelnej altance młodzi mieli spotkanie i potem kościelny wyrzucał butelki po wódce…. A inni parafianie się cieszą i mówią że ksiądz „przyciągnął” młodzież do kościoła….
    Tak ma być?, tego chcemy? Ja się na to nie zgadzam.
    Też byłam nastolatką i wiem że szanowaliśmy naszego ks. proboszcza mimo że był „surowy” i nie pozwalał na wszystko, nie był luzacki. Ale on naprawdę był autorytetem i nie chciał za wszelką cenę przypodobać się młodzieży.
    Ten ANTYKOŚCIÓŁ o którym mówili księża to się już dzieje, na naszych oczach on się „buduje”, tworzy swoje „struktury” i gromadzi wiernych. Tak nieoficjalnie, po cichu. I korzystają z tego , że nikt nie bije na alarm, nikt nie woła jak kardynał Wyszyński: „Non possumuss”. I chyba to ich wyróżnia m.in. że tam nie ma miejsca na Krzyż, na cierpienie, na pokutę, ofiarę, post, jakieś umartwienie. Nie ma. Jest radośnie, wesoło, same przyjemności i dobrobyt, zdrowie, dobre pieniądze i w ogóle „raj na ziemni”. Żyć nie umierać….to po co nam Pan Bóg skoro śmierci nie ma?
    Dzięki Bogu za tę stronę wowit i wszystkich „tradycjonalistów”! Jesteście potrzebni na dziś, na teraz. Bardzo!

    • wobroniewiary pisze:

      O. Mirosław Kopczewski podczas homilii na Zawierzeniu w sobotę powiedział, że nie tyle musimy obawiać się imigrantów i innych wrogów zewnętrznych ile wewnętrznych. Kościół niszczy od środka wielka nierządnica!
      Ps. Do wieczora – mam dużo sprzątania, szukanie fachowca, zakup nowego sprzętu, montaż itp.
      Cena za walkę z brudami i nieczystościami…

  10. cure pisze:

    Obietnice Ducha Świętego:
    Litania ta będzie się rozszerzać jak lawina. Jeśli ktoś ją przekaże innej osobie, będzie miał udział w jej modlitwach. Jeśli ktoś nie chce zachować owoców tej modlitwy dla siebie, może powiedzieć Duchowi Świętemu, w jakich intencjach pragnie je ofiarować.
    Jam Jest Duch Święty, Trzecia Osoba Trójcy Świętej. Słuchaj człowiecze Moich Słów, słuchaj uważnie. Dziś pragnę poprosić was Moje stworzenia, abyście zaczęli Mnie czcić w sposób szczególny. Pragnę, aby obchodzono każdego 3 dnia miesiąca, dzień przeznaczony ku czci Ducha Świętego. Głównym świętem nadal pozostaje Święto Zesłania Ducha Świętego. Ponadto proszę, aby każdy kto tylko zdoła, a obowiązki stanu pozwolą, niech się pomodli do Mojej Osoby – Ducha Świętego o 9:00 rano. Gdy jest to niemożliwe, aby się pomodlić, wystarczy choćby krótkie westchnienie. Obiecuję wszystkim, którzy czcić Mnie będą, szczególne Moje Łaski i Dary oraz Moją opiekę nad tą duszą oraz nad całą rodziną. Daruję przewinienia przodków karane do czwartego pokolenia. Pragnę, aby dusza wasza, przygotowała się do każdego święta Nowenną i Koronką do Ducha Świętego.
    Obietnice Boga Ojca, dla tych, którzy w sposób żarliwy będą odmawiać tę Litanię przynajmniej trzy razy w tygodniu:
    1. W sposób widzialny wyrwę cię z rąk twoich przeciwników.
    2. Usunę przeszkody, które znajdują się na twej drodze do doskonałości.
    3. Dodam ci jeszcze jednego Anioła, aby on przez [specjalne] natchnienia chronił cię przed pokusami do grzechu.
    4. Wytrwasz na drodze cnoty.
    5. Dobrze poznasz swoje braki i niedociągnięcia.
    6. Otrzymasz moc, aby uwolnić się od grzesznych przyzwyczajeń.
    7. Umocnię twoją wiarę, nadzieję i miłość.
    8. Wyrwę cię z kłopotów materialnych.
    9. Twoja rodzina będzie żyć w zgodzie i wzajemnej miłości.
    10. Jeśli ktoś pragnie pomóc bliźniemu winien tę Litanię odmawiać codziennie, co najmniej przez pół roku.
    http://szczescieznieba.blogspot.com/2017/05/litania-do-ducha-swietego-z-obietnicami.html

    • Paweł pisze:

      Cytat z podanego linku: „(…) Żarliwie pragnę, byś powiedziała, że wszyscy kapłani, którzy odprawią raz w miesiącu Mszę Świętą o Duchu Świętym, uczczą Mnie. A ktokolwiek Mnie uczci i będzie uczestniczył w tej Mszy Świętej, będzie uczczony przez samego Ducha Świętego i będzie miał w sobie światło. W głębi jego duszy będzie pokój. (…) Zostało mi powiedziane, że w całym świecie należy ustanowić to, by każdy kapłan raz w miesiącu odprawiał Mszę Świętą o Duchu Świętym. Ci wszyscy, którzy będą w niej uczestniczyć, otrzymają szczególne łaski i światła.”

      Jeżeli chodzi o Mszę wotywną o Duchu Świętym (czyli taką ku Jego czci, ale odprawianą nie z powodu ogólnie obowiązującego kalendarza obchodów kościelnych, czyli nie w przypadającą 50. dnia po Wielkanocy liturgiczną uroczystość Zesłania Ducha Świętego) – to dane mi było w takowej uczestniczyć TYLKO RAZ w życiu, i – o paradoksie! – nie było to w Polsce, tylko w czasie mojego kilkumiesięcznego pobytu w Berlinie (i to było nie w kościele prowadzonym tam wówczas przez polskich księży, co już zresztą zostało jak na razie zlikwidowane, lecz w zwykłej parafii niemieckiej, której jednak też już chyba nie ma – z tego, co widzę w Internecie). Niezbadane wyroki Boże!

      • Paweł pisze:

        Może jeszcze dodam, w nawiązaniu do obecnej dyskusji nad Komunią św. na stojąco, że w tej wyżej wzmiankowanej przeze mnie parafii niemieckiej w Berlinie bywali BARDZO RÓŻNI wierni [jak to można by powiedzieć parafrazując Biblię: „z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków” (Ap 7, 9), a nawet z różnych kontynentów, bo Berlin już od dawna jest istną „wieżą Babel”] i – oczywiście – Komunię świętą też przyjmowali ROZMAICIE: jedni na rękę, drudzy na stojąco do ust, a ja na klęcząco do ust, ALE: nie było z tym ŻADNEGO problemu ze strony księży (proboszcza i wikariusza), nie było ŻADNEJ PRESJI, żadnej KRĘPUJĄCEJ ATMOSFERY. Ja w czasie rozdawania Komunii św. klęczałem, obok mnie np. stała osoba przyjmująca Komunię na rękę, dalej stała osoba przyjmująca Komunię na stojąco do ust – i NIKOMU TO NIE PRZESZKADZAŁO. Ja nie czułem się skrępowany – INACZEJ NIŻ TO JEST niestety przeważnie w Polsce. Może jest to jakiś przykład do naśladowania w naszej „katolickiej” Polsce, niezależnie od faktu, iż jest on wzięty z „neopogańskiego” Berlina?…

        • Paweł pisze:

          I jeszcze odnośnie do „nadzwyczajnych szafarzy Komunii świętej”: w tej niemieckiej parafii była starsza pani – nadzwyczajny szafarz [co ciekawe, pełniąc taką „modernistyczną” funkcję, miała mimo to zawsze nakrytą głowę, zgodnie z prastarą „TRADYCJĄ”, którą polecił zachowywać już papież św. Linus (pontyfikat w latach 67-76 po Chrystusie), jak można przeczytać o tym w plakatowym wydaniu „Pocztu papieży” – Warszawa 1987, Instytut Prasy i Wydawnictw „Novum”, wydanie II].
          Ale ta pani-szafarz przy rozdawaniu Komunii świętej funkcjonowała RÓWNOLEGLE z księdzem wikariuszem, więc nie było dużego problemu, żeby ją ominąć, a przyjąć Komunię z rąk wikariusza. Właściwie NIGDY nie było tak, żeby rozdawała TYLKO ona, nieraz zaś było tak, że rozdawał tylko ksiądz wikariusz. Czyli nie NARZUCANO tu akceptacji posługi „nadzwyczajnych szafarzy”, nie było odgórnej „urawniłowki” w tym temacie – a to przecież taka „despocja” jest może właśnie głównym źródłem „OPRESJI” z tym związanej w naszej „katolickiej” Polsce. Więc może znów trzeba by wziąć przykład z „neopogańskiego” Berlina?…

        • cure pisze:

          mi sie wydaje ze w PL stosunkowo duzo ludzi przystepuje do Komuni Sw szczegolnie w niedziele i jest pewien pospiech . osoby ktore klecza zaklocaja pewien rytm . Natomiast jak bywam na Mszy Sw w tygodniu czesto w roznych kosciolach to sa osoby przyjmujace na kleczaco i nigdzie nie widzialem, zeby ksiadz robil ztego powdu problemy .

          Najlepszym rozwiazaniem jest organizowanie zbiorek na zainstalowanie balasek i robienie remontow – ktore ksiadz proboszcz nie zgodzi sie na cos takiego – oni kochaja remonty 😛

        • wobroniewiary pisze:

          „Dlatego zginam kolana moje przed Ojcem, od którego bierze nazwę wszelki ród na niebie i na ziemi, aby według bogactwa swej chwały sprawił w was przez Ducha swego wzmocnienie siły wewnętrznego człowieka”
          św. Paweł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s