Oświadczenie Tomasza – Pożegnanie z WoWiT. Dom Miłosierdzia Bożego opieki nad życiem poczętym

POŻEGNANIE TOMASZA Z WOWiT
OŚWIADCZENIE

Drodzy Bracia i Siostry

     Dość długo starałem się odpisywać oraz cierpliwie tłumaczyć Wam wszystko. Dziś jednak doszedłem do wniosku, że jest to zła droga, ponieważ każda moja odpowiedź jest torpedowana na sto sposobów i, jak to dziś Ewa zauważyła, przypomina wizytę szatana pod postacią eleganckiego pana u św. Ojca Pio, który dość szybko zorientował się, że nie ma do czynienia z penitentem do spowiedzi a z szatanem, zadającym mu coraz to bardziej skomplikowane pytania.

     Ciągłe zagłębianie się w te dość dziwne pytania i absurdalne oskarżenia odbiera mi czas na działania związane z Paruzją oraz na wiele innych rzeczy, między innymi DMB, pomoc ludziom, ewangelizowanie oraz budowanie Arki Ocalenia, tak strasznie przez piekło znienawidzonej.
      Nie mam się z czego ani przed kim tłumaczyć, bo za swoje czyny odpowiadam przed Bogiem, a jak powiedział jeden ze Świętych: najpierw mamy być posłuszni Bogu, a dopiero później ludziom. Zatem będąc posłuszny Bogu, nie tracę już na to czasu i skoncentruję się na pracy dla Chwały Bożej.

     W związku z tym oświadczam, że od dnia dzisiejszego, czyli od 30 czerwca 2019 r., nie będę już więcej niczego pisał na stronie WOWiT. Wszyscy, którzy zechcą, będą mogli przeczytać słowo napisane przeze mnie na stronie www.paruzja-iskraz.pl . Z wieloma z Was zapewne się spotkam, ponieważ Bóg szykuje wiele wspaniałych rzeczy dla „Iskry z Polski”, o czym będziecie się mogli przekonać.

     Niezwykle cieszę się ze wszystkich ataków na moją osobę, ponieważ dzięki nim wiem, że idę dobrą droga, gdyż piekło mnie nienawidzi. Podobać się ludziom nie zamierzam, bo Pan Jezus zapytał mnie przy pewnej okazji: „Komu chcesz się podobać, ludziom czy Mnie?” Odpowiedziałem wtedy: „Tobie!”, więc wybaczcie, ale wybieram Pana Jezusa i cały krzyż, który był mi zapowiedziany przez Mamę Bożą i Pana Jezusa.

     Ostrzegam na przyszłość Was, którzy nieumiejętnie próbujecie oddzielić zło od dobra, ziarno od plew u tak wielu dzisiejszych „oświeconych”. Pan Jezus powiedział, że każde drzewo poznaje się po owocach. Ostrożnym być trzeba, jednak gdy pozwolicie diabłu założyć sobie na oczy ciemne okulary, każdym drzewem będziecie gardzić, gdyż wszystkie owoce ujrzycie jako ciemne i złe. Gdy czytacie wszystko na „NIE”, szukając dziury w całym, tak właśnie będzie: nie zauważycie tego co dobre, prawdziwe i piękne. Ducha Świętego weźcie sobie za Nauczyciela, a nie ducha złego, bo ze złym pobłądzicie, we wszystkim widząc zło.

      Niestety nie zrozumieliście słów do Was kierowanych, wplątaliście jeszcze ks. Adama w różne rzeczy. Błagam Was, nie róbcie tego! Przypiszcie wszystko co jest złe mojej osobie. To jednak nie znaczy że się poddam, bo słowo Pana Jezusa ma moc i dopełni się wszystko tak jak zapowiadał, tyle że już tych słów nie przeczytacie na WOWiT. Pouczony z Nieba przypomnę wam, co Pan Jezus powiedział do swoich Apostołów: „Jeśli nie będą chcieli was słuchać, strząśnijcie proch ze swoich stóp jako świadectwo przeciw nim” (Mk 6, 7-13). Zatem i ja tak czynię, odchodząc ze strony WOWiT.

     Ks. Adamie, Twoje słowa się też wypełniły: mówiłeś, że misja prorocka to najcięższa misja. Nie mogłem zrozumieć, ale teraz już to zrozumiałem.

PODZIĘKOWANIA

      Dziękuję Ewie za to, że tak cierpliwie znosiła wszystkie ataki na Nią z mego powodu. Zapewniam, że będziemy razem działać, ale w nieco odmienny sposób. Błogosławię Tobie Ewo, niech Mama Boża roztacza nad Tobą i całą Twoją rodziną opiekę.

      Dziękuję wszystkim Przyjaciołom – tym Braciom i Siostrom, którzy modlili się za mnie i wspierali mnie dobrym słowem. Niech Bóg Wam błogosławi, niech Mama Boża prowadzi, a Aniołowie niech opiekują się Wami.

       Dziękuję wszystkim moim wrogom oraz krytykantom za cenną dla mnie lekcję pokory oraz (przez te ataki) za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że moja droga jest miła Panu. Niech Wam Bóg błogosławi, a Mama Boża niech Was prowadzi do Nowego Świata lub do Nieba.
Tomasz, 30 czerwca 2019

******

Dziś również ukazał się wpis Tomasza „DOM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO OPIEKI NAD ŻYCIEM POCZĘTYM”

+JMJ
Drodzy Bracia i Siostry

      Dość długo nie pisałem o jednym z zadań, które otrzymałem z Nieba na samym początku. Zadaniem tym jest budowa Domu Miłosierdzia Bożego Opieki nad Życiem Poczętym. Nie będę na razie wdawał się w szczegóły, napiszę tylko, że w DMB będą ratowane dusze matek, które chciały dokonać aborcji, oraz te maleńkie bezbronne istotki, które mają być zabite. Czemu nie pisałem o tym wcześniej? Po pierwsze – nie miałem pojęcia, jak mam taki dom wybudować w tak krótkim czasie, biorąc pod uwagę Paruzję (oczywiście miałem swoje pomysły ale… nie doceniłem Nieba!), po drugie – część działań była zależna od decyzji naszego Biskupa, więc musiałem cierpliwie czekać, i czekałem przez ponad półtora roku. Teraz jednak stało się w tej kwestii coś, czym chciałem się z Wami podzielić. Otóż Biskup w pewien sposób pozwolił na działania idące w kierunku budowy, a poza tym stał się cud z Nieba. Wielu ludzi twierdzi, iż Bóg już w tych czasach cudów nie czyni, a prorocy wymarli 2000 lat temu. Tym zatem, którzy tak myślą, zaraz pokażę, jak i w obecnych czasach potężnie Bóg działa i jak Jego prorocze słowo się wypełnia.

      Na pewnym etapie – było to pod koniec zeszłego roku – dostałem od Pana Jezusa obraz i słowa, dotyczące wykonania krzyża. Wspominaliśmy o tym we wcześniejszych opisach. Okazało się, że chodzi o Pasyjny Krzyż Końca Czasów. Pan Jezus powiedział mi o kilku rzeczach, które będą wiązały się z tym krzyżem. Oto jedna z nich: jak tylko ten krzyż stanie, nastąpi przełom, zmiana… i zaczną dziać się różne rzeczy.  Nie zrozumiałem tego do końca, i tak mijały kolejne miesiące. Krzyż został wykonany  przez pewnego człowieka, który ewidentnie dostał natchnienie z Nieba i z prostego krzyża, który miał zrobić, stworzył małe małe arcydzieło, przepięknie rzeźbiąc sam krzyż. Przyjacielu, któryś wylał tyle potu i tak wspaniale odpowiedział na to natchnienie, niechaj Bóg błogosławi Tobie i całej Twojej rodzinie.

Wypełnia się słowo Pana Jezusa!

      Pewnego dnia, po wielu przeciwnościach, udało nam się wspomniany krzyż postawić, i to dokładnie w miejscu, które miałem wskazane. Kiedy krzyż dotknął ziemi, słowo Pana Jezusa wypełniło się. Otóż natychmiast zadzwonił telefon, który przyniósł kontakt ze wspaniałymi ludźmi, którzy jako przysłani przez Niebo przyłączyli się do budowy DMB. Bóg zadziałał z taką siłą, że nim się spostrzegłem, owi przyjaciele już pomogli w założeniu fundacji i rozpoczęciu przygotowań do budowy. Dołączyli również do „Iskry z Polski”.

      Tak więc mogę podzielić się z Wami wspaniałą nowiną, że już lada dzień Fundacja Dar Nowego Życia zacznie realizować zadanie budowy Domu Miłosierdzia Bożego Opieki Nad Życiem Poczętym. A jaki ma to związek z Paruzją i z „Iskrą”, napiszę wkrótce.

Niechaj Wam Bóg błogosławi.
W piękną słoneczną niedzielę 30 czerwca 2019 – Tomasz

Od Administracji WoWiT:
Wy Czytelnicy nie widzicie „spamu” i „kosza”, ale to już było chore. Śledzenie,  łamanie zasad RODO, pisanie z podawaniem nazwiska i adresu „Tomasza”, wyzwiska, złorzeczenia, podejrzewanie o najgorsze  i inne tego typu akcje. Wiele z nich właśnie przypominało tę scenę, gdy do św. O. Pio podszedł przykładnie ubrany, kulturalny mężczyzna, ale gdy zaczął rozmowę w konfesjonale, to tak „inteligentnie wiercił dziurę w brzuchu”, że O. Pio dopiero po chwili się zorientował, że ma do czynienia z szatanem a nie ze zwykłym człowiekiem. I ja miałam to do czynienia z szatańskimi atakami na Tomasza, na ks. Adama, no i na mnie.
My – jak pisze Tomasz – nie zawieszamy współpracy (na całkiem innych zasadach), ale dla dobra sprawy lepiej, jak Tomasz tu nie będzie odsądzany od czci, poniżany, inwigilowany itd. Tomasz pisze wyraźnie: „Dziękuję Ewie za to, że tak cierpliwie znosiła wszystkie ataki na Nią z mego powodu. Zapewniam, że będziemy razem działać, ale w nieco odmienny sposób”.
Dlatego też zamykam możliwość komentowania pod tym wpisem, aby każdy się wyciszył i pogonił diabła – wpierw ze swego serca, a potem przestał go nieustannie szukać w sercu Tomasza, ks. Adama i moim! Zapasy? – chcecie to róbcie, chcecie – to nie róbcie. Ale dajcie powstać takim dziełom jak chociażby „DOM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO OPIEKI NAD ŻYCIEM POCZĘTYM”, o którym Tomasz pisze: „część działań była zależna od decyzji naszego Biskupa, więc musiałem cierpliwie czekać, i czekałem przez ponad półtora roku”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.