Czytelnicy pytają – Tomasz odpowiada

TOMASZ ODPOWIADA

„Chciałam się podzielić moimi spostrzeżeniami które są bardzo bliskie temu co pisała Ania, babula i inni. Ostatnimi czasy po powstaniu strony iskraz.pl i komunikatach na temat gromadzenia zapasów żywności”.

Pozwolę sobie zwrócić uwagę, że 80% strony nie jest o gromadzeniu żywności. Arka jest dla tych, którzy chcą. Musisz sobie jednak zadać pytanie, dlaczego akurat ta część przykuwa Twoją uwagę?

oraz jak dla mnie bardzo chaotycznych

Musisz nam wybaczyć. Po pierwsze – cały czas pracujemy nad stroną, mam nadzieję, że ta praca jest zauważalna. Poza tym mamy też normalne zajęcia i pracę zawodową, łączymy to wszystko, często oddając każdą wolna chwilę dla Pana Jezusa i Matki Bożej, siedząc do późnych godzin nocnych, rezygnując z reszty życia. Proszę więc o wyrozumiałość.

informacjach na ten temat chociażby dla przykładu czytając „przycisk alarmowy”

Przycisk alarmowy nie był przeznaczony dla „stałych czytelników”, lecz dla tych, którzy zawitają tu, jak zacznie dziać się coś złego. Niestety tak jak w przypadku innych tekstów został opacznie zinterpretowany na zasadzie: „poczekamy zatem sobie ze wszystkim, a jak przyjdzie czas, to dopiero będziemy działać” Nieustannie walczymy z dowolnymi interpretacjami każdego z osobna. Nie jest możliwe, żeby każdemu odpowiadać i rozbierać wszystko na czynniki pierwsze. Zatem, po tym jak ludzie to po swojemu wzięli, dodaliśmy przed tekstem głównym inny.

w którym najpierw jest napisane że będzie znak, wydarzenie i gdy to nastąpi będziemy szukać materiałów, wskazówek i takie znajdziemy pod tym przyciskiem a chwile później zupełnie sprzeczna informacja o pułapce szatana żeby nie czekać na żadne znaki ani przyciski. Podejrzewam, że każdy czytający te dwa teksty zauważy w tym zaprzeczenie jedno drugiemu – jednym słowem wprowadzenie chaosu i zamieszania-

Gdybyśmy teraz cokolwiek usunęli, to natychmiast tysiące ludzi zaczęłyby pisać najróżniejsze rzeczy, i tak w koło walczymy z zarzutami.

To był już dla mnie mały sygnał do zastanowienia się nad tym wszystkim. Odkąd pojawiły się komunikaty o gromadzeniu jedzenia nie daje mi to spokoju, bo nie wiem czy mam w to wszystko dosłownie wierzyć.

Znowu jedzenie! Jeśli nie chcesz to nie gromadź, ale pamiętaj, że nasi dziadkowie mieli zawsze jakiś zapas.

Jednego jestem pewna, że wywołało to u mnie lęk oraz u członków rodziny oraz znajomych z którymi podzieliłam się tymi wiadomościami. A przecież wiadome jest, że lęk nie pochodzi od dobrego-

Nie masz racji – lęk jest też do ostrzegania ludzi! Strach jest po to, żebyśmy nie robili głupot. Czemu się np. ubezpieczacie? Przecież skoro tak to wszystko Bogu oddajecie, to po co się ubezpieczać i robić inne rzeczy. Strach chroni nas przed popełnieniem głupich czynów, np. wskakiwaniem w ogień. Pomyśl: jeśli będą leciały samoloty, żeby zbombardować Twój dom, to będziesz siedziała i czekała na śmierć? Jest to wystawianie Boga na próbę.

więc zaczęło mnie to również mocno zastanawiać czy Pan Bóg chciałby wzbudzać w nas poczucie niepokoju i lęku – no raczej nie.

Aha, czyli jak grzeszysz i czujesz niepokój, to masz sobie dać spokój, bo przecież Bóg nie chce przez Twoje sumienie Cię obudzić?

Ludzie znajdują się w różnych sytuacjach życiowych i materialnych i wiadome jest, że najważniejsze jest przygotowanie duchowe, co do tego nie mam wątpliwości. Jednak tak jak tu wspominały osoby gromadzić zapasy kiedy nawet animatorzy odcinają-

Od daty tak, ale od wydarzeń się nie odcinamy, a odcinamy się przede wszystkim od Waszego dowolnego interpretowania tak, jak Wam to odpowiada.

się od zarzutów że „nie podawali żadnych dat końca czasów albo końca świata,-

Bo nie podawaliśmy, a już zaczęli nam to przypisywać, łącząc nas z jakimiś dziwnymi ludźmi. Mówiąc np. “jesień” nie znaliśmy roku, mówiąc “głód w roku przestępnym” także nie podawaliśmy roku. Przypisywanie nam podawania szczegółowych dat jest bezpodstawne.

Jak zatem traktować poważnie gromadzenie żywności kiedy ono ma przecież odpowiednie daty ważności i wszystko to może się przeterminować

Gdybyś przeczytała dokładnie, dowiedziałabyś się, że żywność przez nas zaproponowana może leżeć nawet 10 lat. Ale UWAGA: jak tylko tak napiszemy, to ludzie natychmiast biorą jedynie słowo 10 lat i myślą: aha, to 10 lat – czy teraz rozumiesz, że jesteśmy miedzy młotem a kowadłem?

przy gromadzeniu takich ilości skoro nie wiadomo w jakim czasie nam to będzie potrzebne. Według mnie jest to kolejne zamieszanie jakie ma miejsce. Albo ostrzega się konkretnie

Telefonu do Nieba nie mamy, opieramy się na tym, co dobry Bóg nam przekazuje i sami opieramy się na wierze w Dobrego Miłosiernego Boga, który chce swoje dzieci ostrzec, bo je kocha. Więc zamiast się bać – jak to Wam diabeł wmawia – zacznijcie dziękować Bogu za te ostrzeżenia z miłością i jak nasze babcie mieć co nieco w komórce.

że będzie miało to miejsce w tym roku lub przyszłym to przynajmniej wiadomo z jakim terminem ważności nabywać jedzenie a nie pisać o szybkiej mobilizacji nie podając konkretów a przecież to jest ważne żeby żywność się nie terminowała bo to grzech później wyrzucać-

Już pisałem: może leżeć 10 lat, ale jak minie 9, można zrobić wysyłkę do Afryki i nakarmić głodne dzieci! I zrobić nowy zapas. Proste?

Poza tym zaciąganie jeszcze na to wszystko kredytów uważam za nierozsądne co również mnie zastanowiło. Uważam, że potrzeba jest wiele roztropności. Co z ludźmi którzy i tak są zadłużeni – albo nie maja pieniędzy, maja małe dzieci, przecież czytając takie komunikaty i rzeczy wpadają w ogromny strach, lęk i przerażenie,

A czy jak coś by się stało, to nie byliby bardziej przerażeni??? Czyli żeby się podobać, mamy mówić to co miłe? O nie, Bóg posyła ludzi ze słowem po to, by ostrzegać a nie głaskać po plecach! Jezusa chcieli zabić, wyganiali Go a na końcu zabili, a czy Pan Jezus kłamał?

że nie przeżyją bo nie są w stanie nic kupić i jak zabezpieczyć małe dzieci karmione choćby tylko mlekiem-a ono jest bardzo drogie i z krótkim terminem.

No właśnie, gdybyś czytała, to byś wiedziała, że mleko w proszku może leżeć nawet 3 lata odpowiednio zabezpieczone. Jeśli zatem powstaną arki, bogatsi kupią mleko i jak ludzie uciekną, będą mieli mleko (i mniej zamożni). Ale jak wszyscy to porzucą, to wygra szatan i jego zastępy.

Poza tym ktoś kto wcześniej nie śledził stron, nie słyszał i nie wiedział o co chodzi to czytając wprost takie komunikaty może się pogubić i nie wie o co chodzi w tym wszystkim. Ja już dawno śledziłam i czytałam rożne artykuły umieszczane również tutaj przez animatorów i nigdy wcześniej nie było tak akcentowane i mówione o gromadzeniu żywności a tu samą mnie zdziwiło jak nagle pojawia się komunikat że dostało się animatorom za swoją opieszałość za brak gromadzenia żywności po czym dopiero ukazuje się lista potrzeb materialnych o których nam wcześniej nic nie przedstawiano i z takimi szczegółami nie mówiono. Tzn. że skoro animatorom się za to „oberwało”

Widzisz, ja (Tomasz) dostałem dużo później ostrzeżenie o żywności od ks. Adama, poza tym sporo w tym czasie jeździłem do wspólnot, ale Bóg dał mi znak i szybko przystąpiliśmy do działania.

– to co dopiero my, którzy nawet nie byliśmy niczego świadomi,a co z ludźmi którzy nigdy tych stron nie widzieli i o niczym nie wiedzieli i dalej nie wiedzą.

Bo „Iskra z Polski” to łaska Boga! Dla pozostałych jest przycisk alarmowy – ale już i ten zdążyliście skrytykować.

Też wydaje mi się to jakieś dziwne i sprzeczne. Wciąż wydawane sa i aktualizowane broszury w których dopisuje się i poszerza o dodatkowe informacje więc też można sie pogubić bo te wcześniejsze nie są już takie same i nie wiadomo czy znowu nie będą o coś zaktualizowane.

Nie bardzo rozumiem. Wydajemy broszury tak jak są, mamy zapas starych, więc wyprzedajemy. Jest wiele osób które chce mieć wszystko, informujemy co gdzie zostało dodane. Zapewne przyjdzie dzień, gdy już nie będzie nowych, a wtedy pojawią się pytania takie jak już pojawiają się teraz: czy jest coś nowego? Chcieliśmy nawet biuletyn zrobić, ale jak pomyśleliśmy, co ludzi dodadzą, zrezygnowaliśmy.

Nowe broszury… Jeśli ks. Adam lub ja dostajemy coś z Nieba, to chcemy się z Wami tym podzielić, po to jest nam to dawane. Dziwne jest, że dobre, miłe rzeczy są pomijane, ale codziennie dostajemy ataki co do żywności, o której, jak pisałem, jest tylko 20% tekstów.

Matka Boża cały czas mówi w swoich orędziach żebyśmy się nie lękali tylko jej zawierzali i Bogu ufali.

Które to orędzia? Bo od La Salette ciągle mówiła co innego, jedyny wyjątek stanowi M-gorie.

Zauważyłam, że odkąd te informacje zaczęły się pojawiać na tej stronie oraz stronie paruzja to ciągnie mnie do ciągłego śledzenia i sprawdzania co się dzieje, co się będzie działo, wzbudza we mnie lęk, niepokój-

Nie rozumiem po co się niepokoisz. Bóg wyraźnie powiedział, że Ci którzy się nawrócą, będą się cieszyć z Jego Przyjścia. Pomyśl, czego tak naprawdę się boisz. Może po prostu samego przyjścia Pana Jezusa?

i zauważyłam, że stało się to codzienna potrzeba zaglądania i śledzenia nawet kilka razy dziennie czy coś się nie pojawiło tak jakby to było najważniejsze, zamiast poświecić ten czas dla Boga i czytania chociażby Pisma Świętego-

A to już tylko Twoja interpretacja. Skoro rogaty próbuje w Tobie takie emocje wzbudzić, to nie mamy na to wpływu, nie możesz nas o to obwiniać. Ja codziennie mówię Różaniec, modlę się, czytam Pismo Święte, pracuję, a widziałem rzeczy straszne… Ale ufam Bogu, że chce nas przygotować, i pracuję dla was cały czas, właśnie po to, żebyście się nie bali.

a nie tego co się będzie działo w niedalekiej może przyszłości. Jeśli coś zaczyna odrywać człowieka od Boga i chce zając jego miejsce to wiem, że nie jest to zgodne z wola Bożą a wszystko po owocach poznamy.

Chwileczkę. Zarzucasz nam, że chcemy zająć miejsce Boga? To już lekka przesada, gdzie się tego doczytałaś? Osobiście będę do ostatniego dnia walczył o Dom Miłosierdzia Bożego Opieki nad Życiem Poczętym, o powstawanie „Wieczerników” Matki Bożej (poświęcamy na to dużo czasu), o czas na mówienie o Bogu i głoszenie Ewangelii. Wiele osób osądza nas, a ostatnio szczególnie mnie, o rzeczy które są dla mnie bardzo bolesne, nie wiedząc przy tym niczego o tym co robię.

W dzisiejszym czasie jest wiele zamętu, chaosu i nie wiadomo komu wierzyć. Zastanawia mnie również dlaczego taki o.Pelanowski czy ks. Glas nie podnoszą głośno alertu materialnego tylko sam duchowy, przecież to są ludzie oddani Bogu i słuchając ich można jedynie zatrwożyć się mocno ale jedynie o stan ducha.

Tego nie wiem, może Bóg podzielił zadania. Ja jeszcze raz podkreślę, że NAWRÓCENIE JEST PODSTAWĄ! Warto jest jednak sprawdzić, czy Oni wiedzą o Paruzji, która będzie już niebawem, czy jest ona dla nich czymś odległym.

Przecież skoro byłoby to tak ważne żeby cały nasz kraj oraz zagranica natychmiast gromadziła pokład materialny to komunikaty szły by również z innych stron

Czyli uważasz, że jak ks. Glass poszedłby do Biskupa, to ten natychmiast kazałby robić zapasy??? Jestem pewien, ze wysłaliby go na badania. Może właśnie dlatego wybrał innych, a On ma zająć się tylko duchowymi sprawami. Zauważ jednak, że po raz kolejny odnosisz się do zapasów, a ja już pisałem że to sprawa drugorzędna.

Przecież masa ludzi może nigdy na te strony nie wejść i się nie dowiedzieć a co dopiero przygotować.

O, o to się nie martw, o to zadba Bóg. Na stronę wchodzi coraz więcej ludzi, a teraz uruchamiamy różne inne kanały. Skoro Pan Jezus powiedział, że Iskra wyjdzie – to wyjdzie, a ilu na nią odpowie, to już inna sprawa.

Matka Boża w Medjugorie dawno zapowiedziała, że będzie 10 tajemnic, które poznamy w swoim czasie i że dowiedzą się o tym WSZYSCY, a nie tylko niektórzy.

Czyli myślisz, że M-gorie znają wszyscy? Mylisz się, są tacy którzy nawet nie znają Matki Bożej, są też tacy, którzy w Polsce nie znają M-gorie. Kościół na razie oficjalnie nie uznał M-gorie, więc jak ogłoszą tam 10 tajemnic, to posłuchasz Kościoła czy 10 tajemnic? Moglibyśmy również zrobić stronę i napisać, że więcej podamy w swoim czasie, ale podajemy to zgodnie z Wolą Bożą w czasie w którym Bóg chce i nie mamy na to wpływu.

Zawierzam codziennie Maryi, św. Józefowi i świętym do których mam nabożeństwo całą moja rodzinę oraz zanurzam we Krwi Jezusa prosząc o dobre rozeznanie i prowadzenie w tych chwilach zamętu. Nie chcę tu w żadnym stopniu wypowiadać się źle w sprawie animatorów iskry oraz ich oceniać. Pragnę tylko podzielić się tym co odczuwam i dać swoje świadectwo. Możliwe, że inni również podobnie to odbierają i maja pewne wątpliwości. Słodkie Niepokalane Serce Maryi bądź nasza ucieczką!!!

Ostatnie tygodnie to nieustanne odpowiadanie na takie pytania. Przyznam, że po raz ostatni na nie odpowiadam. Pan Jezus pouczył mnie, że gdy przyjdzie czas, ludzie sami będą przychodzić. Jedynie miłość do Was, którą Bóg wlał do mojego serca, pozwala mi znosić tysiące zarzutów i niejednokrotnie niesprawiedliwych osądów. Ale nie martwcie się, będę to cierpliwie znosił, bo prawda od Boga zawsze wygrywa.

Na kolejny taki list nie odpowiadam, na inne pytania – proszę bardzo.
Tomasz, 21-06-2019

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

127 odpowiedzi na „Czytelnicy pytają – Tomasz odpowiada

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Tomasz Staszewski pisze:

    Jaka jest ta strona bo iskraz.pl nie działa proszę o pełny link.

  3. zaniepokojona pisze:

    Tomaszu, piszesz, ze jesteś pod opieką Biskupa – mam pytanie, podałeś tutaj taki argument: „Kościół na razie oficjalnie nie uznał M-gorie, więc jak ogłoszą tam 10 tajemnic, to posłuchasz Kościoła czy 10 tajemnic?” – a czy Twoje ‚objawienia’ Kościół już uznał, żebyśmy mogli i Ciebie ‚spokojnie’ słuchać? Być może gdzieś już to pisałeś, przyznam, że nie śledzę zbyt dokładnie, więc wybacz jeśli mi to umknęło 🙂 Pozdrawiam serdecznie!

    • Rafał pisze:

      Ja też już wcześniej prosiłem o nazwisko biskupa prowadzącego, niestety bezskutecznie. To tylko rodzi domysły.

      • wobroniewiary pisze:

        Ja znam, ale nie podaję bo to należy do Tomasza.
        Mogę powiedzieć tylko i aż tyle: nie jest to bp ks. Adama, chociaż Tomasz wraz z księdzem bywa u swego biskupa i u bpa siedleckiego (pod którego ks. Adam podlega)
        Wolałabym, aby Tomasz napisał, któremu bpowi podlega, ale to jego działka a nie moja

    • Rita pisze:

      Ksiądz Glas w swojej najnowszej książce „Ostatnie wołanie Maryi ” na str. 50 pisze wyraźnie.Cytuję ” Obecnie Matka Boża jak nigdy dotąd przychodzi do nas zagubionych….czyni to za pomocą objawień, które są uznane przez Kościół.Koniecznie należy pamiętać ,ze to uznanie jest istotne, bo szatan mąci i dochodzi do wielu fałszywych objawień…..dlatego nie zapominajmy,że przy lekturze tekstów przesłań czy prywatnych objawień niezbędne jest przynajmniej imprimatur Kościoła , a najlepiej jeszcze zatwierdzenie przez biskupa miejsca. Cały tekst w książce. Tylko tyle i aż tyle.Panie Tomaszu, odwagi, prosimy o te informacje, sprawa jest zbyt poważna,żeby pozostawiał Pan to dla siebie.Z całym szacunkiem dla Pana, ksiądz Glas dokładnie opisuje,że ludzie w dzisiejszych czasach nie będę zwodzeni bajkami, ale poprzez naśladowanie praktyk religijnych.Tylko owoce będą złe. Po czasie.

  4. Ona pisze:

    Chciałbym zapytać czy będzie możliwość podróży samochodem na terenie Polski podczas tych wydarzeń? Mamy rodzinę na wsi która ma zapasy Żywności studnie głębinowa ale jest 300 km do pokonania.

    • Jm pisze:

      Jak bedziecie mieli paliwo, to i jechac bedziecie 😉 z jeden awaryjny karnister. Poza tym jest zasada, miec zawsze w samochodzie tyle aby na te 300 km starczylo 🙂
      Poza tym, jakby nastapila burza magnetyczna, ekektronika pada. Wtedy nalezy miec rowery, dla dzieci przyczepki rowerowe, plecak tzw. ratunkowy, ze spiworami i chociaz lekkim namiotem/ palatka.
      Ale to juz tak czysto survivalowo mowie 😉
      …mam wlasnie rezerwe paliwa w samochodzie ;D , no ale jest drugi i dwa motory, mozeby sie siagnelo wiecej….

    • cure pisze:

      https://pl.wikipedia.org/wiki/Burza_magnetyczna zastanawia mnie czy pojazd typu stary fiat albo jakas syrenka podczas takiej burzy by dzialal ?

  5. Czytelniczka pisze:

    Podziwiam Tomasza, że tak dzielnie znosi te wszelkie insynuacje, niedowierzania…etc. Pamiętam jak 3 lata temu czytałam we wpisach Ks. Adama o świeckim, wtedy Ksiądz nazwał Go Noe, przed którym wielkie zadanie od Pana Boga. Modliłam się, na prośbę Księdza, za Ciebie Tomaszu już wtedy. Ludzie nie siejcie zamętu, czytajcie ze zrozumieniem to co ma nam Pan do przekazania w osobach Ks. Adama i Tomasza. Szczęść Boże

  6. Lucyna Barbara pisze:

    Panie Tomaszu, bardzo dziękuję za takie rzetelne podejście do zarzutów, musi Pan wiedzieć, że po owocach ich poznacie, niech się więc Pan nie dziwi, że to co Pan pisze budzi nieufność, tyle wśród nas wilków w owczej skórze . Owoce będą świadczyły za Panem, myślę że nasze czekanie musi być aktywne Ale w tym każdy jest wolny.

  7. Jola pisze:

    Bardzo sensowne odpowiedzi. Szczególnie jesli chodzi o wzbudzanie lęku. Też tak uważam. Ja tam się cieszę i czuję się pobłogosławiona, że dane mi jest to wszystko przeczytać. Trzeba tylko jakoś tę wiedzę rozpowszechniać dalej, by jak najwięcej osób przyprowadzić do Pana, albo by mieć choć czyste sumienie, że coś się zrobiło w tym kierunku. Spowiedź sw i kwestie duchowe przede wszystkim, ale i strona materialna jest ważna, żebyśmy dosłownie nie byli jak te panny głupie oczekujące na Oblubieńca. Teraz sprawdzam kwestie palników turystycznych na paliwa płynne, bo te gazowe to chyba się nie przydadzą. Zapas wody juz jest. Dobrze tez mieć karnister paliwa do samochodu, nawet mojego męża do tego przekonałam. I cieszmy się, bo ma przyjśc Pan i czuwajmy! Tomaszu modlę się za Ciebie i pomocników. Oby tylko youtube nie zdjął Wam kanału, patrząc na to co się dzieje z prawicowymi i religijnymi kanałami. Ale z Matką Bożą wszystko jest możliwe.

  8. Dokładnie dziękujemy za odpowiedzi, mam nadzieje że kiedyś Pana spotkamy na jakiś rekolekcjach miło by było posłuchać na żywo.

  9. Ola pisze:

    Nie wiem…przepraszam,że oceniam ,ale brakuje mi miłości w tym wszystkim ,w tych odpowiedziach Tomasza. Z Bogiem !

    • wobroniewiary pisze:

      A ja, gdy rozmawiałam z Tomaszem to czułam niesamowity pokój, spokój, radość. Wspólnie modliliśmy się, każdy nowy temat zaczynaloiśmy od modlitwy czy do św. Michała Archanioła czy innej.
      Przepraszam, że o tym pisze, ale wiecie, że brzydzę się kłamstwem.

      • Wiktoria pisze:

        Napisze o naszych przemyśleniach rodzinnych NT zapasów. Początkowo chcieliśmy je robić ale doszliśmy do wniosku że patrząc na realia np zrobimy je nawet na kilka miesięcy jeśli by zaczęło brakować żywności obok będą zyli ludzie bez takich zapasow głodni przecież nie zostawimy ich dla siebie tylko rozdamy i zniknęły by w Kilku dni. Nie widzę sensu osobiście. Jeszcze odnośnie odpowiedzi Tomasza również brakuje mi w nich cierpliwości. Przepraszam ale takie jest moje odczucie. Z Panem.

    • algo pisze:

      Przykro mi, ale też mam takie odczucia. Te odpowiedzi tylko pogłębiają moje wątpliwości.

      • Anna pisze:

        Ja zaś nie mam wątpliwości i wierzę i czuję wewnętrznie żeby zrobić zapasy i chcę tylko jest jeden problem nagle od stycznie ogromne problemy finansowe które już zamiast pomału się prostować to się pogłębiają, o kredycie nie ma mowy obecnie, więc czekam cierpliwe że jakieś wyjście sie znajdzie i wtedy zacznę działać .

        • algo pisze:

          W którejś w publikacji na temat „Iskry…” Ks. Adam m.in. cytował Słowackiego „ Kiedy prawdziwie Polacy powstaną” :

          „Nie pojmie Francuz… co to w świecie znaczy.
          Że jakiś naród… wstał w ciemności dymie,
          (…)
          Nie pojmie… Jaką duch odbył robotę
          W przeświętych serca ludzkiego – ciemnicach.
          (…)
          „Cóż to” – zapyta – „są za bezimieńce,
          Którzy na dawnym wstali mogilniku?
          Bój tylko widać i ogniste wieńce,
          A zwierzęcego nic nie słychać krzyku!

          Nie to nie ludzie z krwi i ciał być muszą.
          Lecz jacyś pewnie upiorni rycerze,
          Którzy za duszę walczą tylko duszą
          I ogniem biją niebieskim w pancerze”.

          A 22 października 2017 roku sam pisał:

          „Wznieś teraz sztandar zwycięskiego Krzyża,
          duchem się wyrwij z tego zniewolenia!
          Wstrząśniesz tym światem, co Bogu ubliża,
          bo już się twoja miłość rozpłomienia.”

          Jakże to różne od obecnego dzieła Tomasza…

        • Kasia pisze:

          algo, zgadza sie… Iskra ma zapalac a obecnie…?

      • B.P. pisze:

        Na mnie te odpowiedzi zrobiły przykre wrażenie zniecierpliwienia, reakcji na zasadzie „ja ci udowodnię”. Porównałam sobie tę odpowiedź z „Dzienniczkiem” mojej ukochanej Świętej- s. Faustyny. Sytuacja podobna: też była nierozumiana, wyszydzana z racji swoich objawień, źle traktowana przez niektóre współsiostry. Ale jaka pokora bije ze słów „dzienniczka”, jakie oddanie Jezusowi. Tam się nie pojawia słowo „JA” – przykro,ale takiej pokory i życzliwości dla drugiego człowieka (konkretnie dla autorki wpisu, z którym polemizuje p. Tomasz) ja nie widzę. I jeszcze się na to nakładają takie powątpiewające słowa nt. Medjugorie; miałam wątpliwości, mam coraz mniejsze…. Na szczęście nie ma obowiązku wierzyć w takie prywatne objawienia, pozostaje oddanie się Dwom Sercom kochanym i spokojne oczekiwanie na to, co przyniesie czas.

        • algo pisze:

          No właśnie, brak cierpliwości, ale nie tylko… W ponawianym powoływaniu się na dzieło „Dom Miłosierdzia Bożego Opieki nad Życiem Poczętym”, nazywaniu Maryi Mamą Niebieską, nawiązywaniu do Różańca Św. więcej „marketingu religijnego” niż autentyczności. Tak jakby ktoś celowo odwoływał się do akcentów szczególnie dziś ważnych dla katolików i dziś atakowanych. Może jestem zbyt sceptyczna, ale takie odnoszę wrażenie. Chciałabym mieć podstawy, żeby odwołać to, co tu napisałam. Teraz, niestety sprawa tak wygląda. Bardzo mi przykro.

        • Elżbieta pisze:

          Do @algo (z 12.27)
          Niestety, mam takie same odczucia…

      • tretka pisze:

        Ktoś, kto kwestionuje Medjugorje, kwestionuje tez pośrednio wiarygodność ks. Glasa i ks. Chmielewskiego, którzy (obaj) przeżyli niesamowity czas i nawrócenie w tym miejscu.
        Jeśli ktoś nie zna – polecam poniższe filmy

      • Ewa pisze:

        Byłam niedawno na rekolekcjach gdzie prowadzącym był kapłan dobrze znany i szanowany. Tam też był podjęty temat czasów ostatecznych. Mówiąc prawdę, to co usłyszałam bardzo do mnie przemówiło a dotyczyło właśnie zapasów. Czy je robić, czy nie? Otóż jego zdaniem, a właściwie według Pisma Świętego, na podstawie Ewangelii i Dziejów Apostolskich mamy nie troszczyć się o to co mamy jeść, co mamy pić czy w co mamy się przyodziać…. Kto z nas może dodać do swojego wieku … Myślę, że nasza troska powinna iść w kierunku troszczenia się o Królestwo Niebieskie.
        Pamiętacie 40 lat wędrówki ludu wybranego z Mojżeszem na czele? albo Eliasza na pustyni? Dostawali tyle ile było im potrzeba na każdy dzień. Nie robili zapasów.
        Tu chodzi o całkowitą ufność Panu Bogu, absolutną, że da nam to czego będziemy potrzebować.
        Poza tym, kto wie ile nam życia jeszcze zostało? Jest przypowieść o rolniku co mu tak bardzo obrodziło… i co usłyszał?
        Ów kapłan rekolekcjnista powiedział, że już jego rodzice słyszeli o tym, że trzeba zgromadzić żywność i dodał, że gdyby to zrobili, to zapasy miałyby już ze trzydzieści lat.
        Zgadzam się z nim w pełni. Nie dajmy się zwariować. Dla mnie także to do czego wzywają i p. Tomasz i ks. Adam budzi nieufność.

        • Quis ut Deus pisze:

          Przygotowując się do pisania artykułu, przeglądam sobie „Świadectwo” Alicji Lenczewskiej. Kiedy pojawił się powyższy wpis, byłem akurat na słowach Pana Jezusa:
          + Całe niebo modli się za wami, abyście ocaleli.
          I całe niebo płacze nad tymi, którzy będą ginąć.

          A początek przekazu 411 zaczynał się tak:
          – Obudziłam się dziś ze świadomością słów: „Powstał już Mesjasz i zakłada sandały, by wyruszyć na bój.

          Tekst sprzed 32 lat! Niebo INACZEJ odmierza czas co nie znaczy, że coś jest nieprawdziwe.
          W innym miejscu, które przed chwilą czytałem było napisane, że świat bardzo potrzebuje cierpień ludzi się ofiarowujących, którzy ten świat utrzymują.

          Gdyby nie dusze żertwy ofiarne (jak ważna jest Iskra!), mogło by się okazać, że zapasy gromadzone były przez rodziców tego księdza nie na darmo…

    • babula pisze:

      @Ola, Algo -ja wierzę Tomaszowi. Odpowiada logicznie, konkretnie.
      Mało miłości mówisz -hm -jak dla mnie to Tomasz ma anielską cierpliwość i nie miał by jej bez miłości 🙂

  10. B.P. Gdańsk pisze:

    A który biskup się Panem opiekuje? Zapewne podawał Pan; przepraszam, ale gdzieś mi przeleciała ta informacja. Cierpliwości więcej życzę, bo widać, że brakuje…

  11. Sylwia pisze:

    Od roku się nawrocilam doznałam Miłosierdzia Pana żyje zupełnie inaczej .Jestem innym człowiekiem i ciągle myślę jak żyć i co mogę zrobić by dziękować Panu może tu dostanę jakaś radę

  12. wiech pisze:

    Tyle mowy o żywności i o możliwości jej zmarnowania przez przeterminowanie. Wystarczy stosować jej rotację, czyli to co kończy termin ważności do spożycia po prostu zjadać a w miejsce tego dokupować nowe , i można obejść się bez strat.
    Szczęść Boże tym co robią zapasy.

  13. mcc2 pisze:

    Ja na temat , orędzi Pana T. a konkretnie planów naiwnych kobiet w kwesti przetrwania. Pomijam kwestie autentyczności orędzi. Ale jak czytam że ktoś ma zapas paliwa na przejechanie 300 km. do rodziny i wierzy ze to mu się uda w czasie wielkiego zamętu to myśle że te osoby nie znają logiki.
    Po pierwsze : duże mosty i wiadukty zostaną zniszczone , przez co zostaną drogi lokalne.
    Po drugie na drogach będą zapory z kontrolami zorganizowane przez wojsko, lub lokalną samoobronę lub samozwańców przez co ruch samochodowy będzie bardzo powolny i duże zużycia paliwa , ze trzy razy większe na każde 100 kilometrów, dodatkowo wielkie ilości ludzi też ruszy do swoich rodzinnych wiejskich stron przez co drogi będą bardziej zakorkowane jak Zakopianka w ostatnie dni Wakacji .
    Po trzecie drogi będą zakorkowane przez pieszych którym skończyło się paliwo i samochody zepchnięto na pobocze lub do rowu, a sami piesi będą nachalni aby wsiąść do samochodu , przynajmniej z dzieckiem, a dodatkowo na drogach lokalnych będzie dochodzić do grabieży zwłasza w nocy.

    • Hala pisze:

      Panie Tomaszu, mam pytanie, czy w najbliższym czasie na terenie Polski będą się toczyły działania wojenne, czy nasz kraj dotkną katastrofy naturalne? Pozdrawiam

      • wobroniewiary pisze:

        Przepraszam, że się wtrącę.
        Ale proszę – nie traktujcie Tomasza jak wróżki. Nie chcę, by strona „wobroniewiary” zamieniła się na stronę „akuku tu druga Mieczysława Kordas…”

    • Jm pisze:

      Mcc2 ty jak zawsze w punkt ! Poraza mnie zawsze Twoja ” niemiecka” doslownosc ale teraz widze, ze i empatia wobec nas biednych, naiwnych kobiet dolaczyla. Dziekuje Ci za zawsze trzezwa ocene sytuacji. A teraz idz juz do klasy, bo nauczycielka bedzie sie martwic, ze utonales w ubikacji.

      • Elżbieta pisze:

        Hmm…można się nie zgadzać z czyimś poglądem i to jest w porządku. I można to wyrazić. Problem zaczyna się wtedy, gdy wybieramy sposób owego „wyrażenia” . Razi mnie to, że na stronie katolickiej odbywa się to tak niegrzecznie . Zarówno Mcc2 jak i Jm moglibyście sobie podarować tego typu komentarze, naprawdę , można to zrobić inaczej . Jak to wygląda? I załóżmy, że wejdzie na tę stronę ktoś, kto poszukuje i trafi na takie „kfiatki”…I pozamiatane . Nie wejdzie drugi raz . I gdzie jest zasada „popatrzcie, jak oni się miłują” – przecież to było coś, co zawsze wyróżniało chrześcijan . Jeszcze gorzej bedzie, gdy na stronę wejdzie ktoś niewierzący albo co gorsza walczący z Bogiem, z religią…jakie to zostawia świadectwo przed światem? W jaki sposób będzie można przekonać innych, którzy tu zajrzą, że Bóg jest miłosierny, że kocha , skoro Jego dzieci postępują w sposób , który na pierwszy rzut oka niewiele ma wspólnego z miłością bliźniego ? Przepraszam , jeśli kogoś uraziłam moją uwagą .

        • cure pisze:

          Elzbieta pokora to tez w pewnym sensie dystans do siebie i do swiata i do innych ludzi . Interpetowanie kazdego czyjegos slowa jako atak albo co gorsza nawet czyjegos spojrzenia bo sa i tacy ludzie i w ogole taka nadwarazliwosc to wrecz grzech. Gdyby Milosc miala polgac no ciaglym komplemnetowaniu siebie usmiechaniu sie do siebie i klepaniu po plecach. to pewnie Donald T byl by juz swietym za zycia.

      • cure pisze:

        mcc2 hahaha ja tam Ciebie za kazdy twoj wpis coraz bardziej lubie …
        razem przeciwstawimy sie tej fali naiwnych i zarazm wscieklych kobiet …

        • Elżbieta pisze:

          Wiesz, najciekawsze jest to, że ja lubię wpisy Mcc2 . Jest konkretny, a ja to lubię, no i do tego ten „pazur” 🙂 .
          Ale fakt, słowo „naiwność” mógł zastąpić innym.
          Z kolei koment Jm „…bo nauczycielka będzie się martwić,że utonąłeś w ubikacji…” – no, daruj…

        • cure pisze:

          moim zdaniem jm napisala to z taka zyczliwa zlosliwoscia, ktora bardziej cenie niz komplementy … trzeba miec dystans i tyle, nie trakotwac wszystkigo doslownie nie wyrywac z kontekstu .

          tutaj na tym forum tak na prawde to z taka czysta agresja atakowana jest tylko Ewa a reszta to takie powoedzmy drobne zlosliwosci i uszczypliwosci .

      • babula pisze:

        @Jm – o ile pamiętam -Ks. Adam w którejś z książek pisał, że w Nowym Świecie ludzie będą chętnie poruszali się na rowerach z powodu zrujnowanych dróg. To co mcc2 pisze wcale nie jest takie głupie. A jeśli odwołać się do literatury i wspomnień z okresu 2 wojny światowej to niestety (na podstawie doświadczenia) będzie tak jak mcc2 napisał.

  14. watchman pisze:

    Mam pytanie do Tomasza, czy może bardziej do ks. Adama…

    Przeczytałem dzisiaj odpowiedzi ks. Adama do Łukasza Ł. dotyczące objawień z Irlandii.
    Pan Łukasz napisał m.in.

    „To o czym mówią te przekazy, o nowym raju na ziemi, to będzie już po Sądzie Ostatecznym, to nie jest głoszenie milleraryzm” (millenaryzmu)

    Ksiądz Adam bardzo mocno zareagował na te słowa pisząc:

    „I TO ma być wiara katolika???!!! Gdyby Pan był nie „świadkiem Jehowy” (bo to oni wierzą w takie brednie), lecz katolikiem, to by Pan wiedział od dziecka, że po Sądzie Ostatecznym będą już tylko Niebo i piekło, a nie żaden „raj na ziemi”!”

    Czy dobrze rozumiem, że gdyby pan Łukasz nieco zmodyfikował swoje zdanie i napisał zamiast
    „po Sądzie Ostatecznym”, słowa: „ po drugim etapie Sądu Ostatecznego”, przestałoby to być brednią?

  15. mcc2 pisze:

    I jeszcze jedno ruch na drogach lokalnych odbywa się w dwie strony na jednej jezdni , a więc jedni w jedną tą stronę a drudzy na odwrót i do tego wciskający się z dróg bocznych , do tego ludzie z tupetem którzy będą potrafili zatrzymać ruch celowo bo im skończyło się paliwo aby ktoś im dolał . drogowy Armagedon.

  16. wobroniewiary pisze:

    Iskra z Polski – Youtube i Facebook
    Ruch “Iskra z Polski” wkrótce uruchomi swoją stronę Facebook oraz kanał Youtube. Kanał ten będzie poświęcony wyłącznie zagadnieniom dotyczącym Paruzji oraz misji “Iskry z Polski”. Przygotowujemy się do nagrania nowych filmów, które będą naświetlać wszystkim ludziom zagadnienia związane ze zbliżającą się Paruzją oraz z przygotowaniem się do niej. Zrealizowane filmy zamierzamy przetłumaczyć na wiele języków.

    https://www.paruzja-iskraz.pl/iskra-z-polski—youtube-i-facebook

    • Wojciech pisze:

      To bardzo dobrze z jednego powodu! Może w końcu „wieściami” podawanymi tu i na stronie „iskry” zainteresują się odpowiednie władzę w strukturach episkopatu i zajmą należne stanowisko podając je do publicznej wiadomości. Bowiem wyświechtane zdanie o opiece biskupa nad wizjonerami często padające na tej stronie nie ma żadnej wartości! Również nic nie wnoszą do sprawy odpowiedzi administratorów ,że w owe orędzia nikt nie musi wierzyć!

      • Joanna pisze:

        To bardzo dobrze, że Iskra będzie na yt i fb. Cieszę się bardzo. W ten sposób dotrze do świadomości większej ilości osób.
        Przepraszam ale sądzenie że „Iskra z Polski” to tylko orędzia i np. zapasy żywności to pomyłka i nie zrozumienie. Rozdrabnianie się nad szczegółami sprawia że umyka to co najważniejsze nawrócenie, nieustanne trwanie na modlitwie we wspólnocie – razem.
        Iskra z Polski to nie są tylko orędzia, ostrzeżenia, zapasy. To coś znacznie więcej. Tak samo Iskra to nie tylko (z pełnym szacunkiem) pan Tomasz i ks. Adam. Te osoby są „narzędziami” w rękach Boga. Posłanymi do nas by nam pomagać, organizować we wspólnocie i prowadzić w tej misji jaką ma „Iskra z Polski”.
        Jeśli zostaną podane nazwiska biskupa i kapłanów to czy nie znajdzie się zaraz ktoś „uprzejmy” napisać, że: no tak, ale to przecież ten biskup, albo ten i ten ksiądz. I czy w tych pytaniach nie chodzi o ciekawość i ewentualne żeby było łatwiej odrzucić to co mówi Tomasz?
        Jak przyjdzie czas to myślę że poznamy nazwiska. Cierpliwość jest cnotą.

        • B.P. pisze:

          No, chwilę… A na jakiej to podstawie wierzyć p. Tomaszowi, który poprzednio był Adamem? Bo on sam twierdzi, że ma z cała pewnością autentyczne objawienia? Deklaracja o opiece biskupa wskazuje, że biskup zna i uwiarygodnia własnym autorytetem te objawienia. Ile mamy ostatnio „mistyków” – można po nazwiskach polecieć, zresztą każdy z czytelników tej strony doskonale może podać, zaczynając od tej nieszczęsnej Marii z Irlandii. Błądzą przecież nawet księża, którzy mają specjalne łaski, więc co mówić o świeckiej osobie. Przecież pójście za p. Tomaszem to poświęcenie własnego czasu,środków, zaangażowanie się duchowe. To się tak nie da na oślep, bo p. Tomasz tak twierdzi (zresztą- jak sam deklaruje- nie ma czasu na odpowiadanie na pytania, więc więcej sie nie dowiemy).

        • wobroniewiary pisze:

          „Tomaszowi, który poprzednio był Adamem?”???
          A to co nowego?

  17. Krystyna pisze:

    Jeszcze o zapasach.
    Z księgi Rodzaju w. 21; A ty nabierz sobie wszelkiej żywności-wszystkiego, co nadaje się do jedzenia-i zgromadź u siebie, aby była na pokarm dla ciebie i na paszę dla zwierząt.
    I Noe wykonał wszystko tak, jak Bóg polecił mu uczynić.

  18. Joan pisze:

    Gdzie mozna zadac pytania Tomaszowi?

  19. Anna pisze:

    Przepraszam, może zadam nieodpowiednie pytanie ale ( przywiazujac wage szczegolnie do nawrocenia), chciałam zapytać ( być może nie doczytałam i powinnam znaleźć to na stronie), dlaczego z miast w Polsce będzie trzeba uciekać. Dlaczego tak ważne jest znalezienie domu na wsi. Dlaczego, nie mając na razie innego wyjścia, nie jest dobrym rozwiązaniem, przygotowanie (obok duchowego-najważniejszego)materialnej Arki w mieście. Jeszcze raz przepraszam za to pytanie, ale nurtuje mnie i mając małe dzieci zastanawiam się nad tym.

    • Wojciech pisze:

      Żyję i pracuję wraz z rodziną w niedużym mieście [trochę ponad 100 tyś ludzi] na dodatek mieszkając w tzw. blokach. Nie mam żadnej możliwości, powtarzam żadnej aby ten stan zmienić! Jestem grzesznikiem jak każdy ale wierzę i staram się żyć zgodnie z Wolą Bożą.Regularnie praktykuję i uczestniczę w życiu sakramentalnym. Kocham Jezusa i Jego Matkę Maryję oraz Kościół Powszechny i Apostolski. Jak umie tak się modlę! I nagle czytam „radosną nowinę ” ,że jestem z powodu miejsca zamieszkania wykluczony! Dlatego nigdy moje serce nie zaakceptuje takich wizji, które jakby nie patrzeć są podłe i niesprawiedliwe. Czytając je czuję się jakby mi ktoś napluł w twarz! Przepraszam ,że nie odpowiadam wprost na postawione pytanie ale to taka moja refleksja!

      • Quis ut Deus pisze:

        Dla takich (wartościowych) osób jak Ty, inni właśnie teraz, z własnych środków budują Arki i gromadzą zapasy.

      • babula pisze:

        Wojciechu – no rozpacz zupełnie! Co Ty piszesz -„wizje są podłe i niesprawiedliwe” i „czuję się jakby mi ktoś napluł w twarz” ! Skąd Ty wiesz gdzie się znajdziesz w okresie oczyszczenia Ziemi? Może Pan Bóg Cię zaprowadzi wraz z rodziną do jakiejś Arki, może nie będziesz musiał trafić do Arki tylko ocalejesz tam gdzie będziesz się znajdował a może zginiesz w jakimś wypadku zanim cokolwiek się zdarzy ?
        Ty już zaplanowałeś swoje życie i nie dałeś żadnych szans Panu Bogu by On to zrobił. Jaka tak naprawdę jest Twoja wiara skoro wiesz lepiej od Boga jak ma wyglądać Twoja śmierć? Zacznij od tego, że zaufasz Bogu we Wszystkim z własną śmiercią włącznie. Ja też boję się śmierci a raczej nie tyle jej co obciążenia moich bliskich czasem mojego umierania. I wciąż sobie powtarzam, ze Bóg tak mnie kocha, że wie lepiej ode mnie jak ten czas ma wyglądać. Wiedzieć to a Żyć tą wiedzą czerpiąc z niej pokój to dwie różne rzeczy. I tego się uczę. Czas, w którym żyjemy to czas nie tylko wstawiania się modlitewnego ale przede wszystkim nauki jak przyjmować to co jest nam przez Boga dawane. Właśnie napisałeś, ze przyjmiesz tylko niektóre rzeczy, które daje Ci Bóg. Szkoda, żebyś pozostał ubogi skoro Pan chce Cię ubogacić.

      • Paweł pisze:

        Piszę tu w nawiązaniu do tych słów „(…) nigdy moje serce nie zaakceptuje takich wizji, które jakby nie patrzeć są podłe i niesprawiedliwe”, ale także do wypowiedzi Adminki z godz. 16:56 pod moim wpisem na dole tej strony:

        Dotychczas trudno mi było się odnieść do tych dość często powtarzanych zarzutów Adminki, że orędzia Anny Dąmbskiej są skażone spirytyzmem, bo tak naprawdę – to nie wiem, jakie spostrzeżenia księży egzorcystów skłaniają ich do takich zarzutów (a być może te spostrzeżenia są choćby częściowo słuszne), natomiast z drugiej strony – to też nie wiem, jak głębokie było rozeznanie Przełożonego Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego ks. Mieczysława Kożucha SJ, że udzielił swojego „Nihil obstat” tym orędziom [w ich części pierwszej i drugiej, lecz nie w dwutomowej części trzeciej, o której tu poniżej pisałem], ale być może to rozeznanie Przełożonego też miało swoje mocne argumenty, gdyż orędzia te cieszyły się ponadto pozytywną opinię teologiczną śp. ks. prof. Jana Siega SJ – oto cytat na ten temat: „(…) od 1985 roku oceny poprawności teologicznej tekstów (…), za pozwoleniem swoich przełożonych, dokonywał jezuita ks. prof. Jan Sieg, który także w niektórych spotkaniach uczestniczył.” [źródło tego cytatu: str. 5-6 książki Anny Dąmbskiej „Bóg zaprasza do przyjaźni”, mającej IMPRIMI POTEST podane na stronie http://www.objawienia.pl/anna/anna/bog2.html#d wraz z tekstem samych orędzi z tej książki skopiowanych na stronie http://www.objawienia.pl/anna/anna/bog1.html , a ponadto w Internecie można znaleźć nagrania wypowiedzi śp. ks. prof. Jana Siega SJ, np.: https://www.youtube.com/watch?v=kYN7iP7lsh8 ; natomiast recenzja teologiczna ks. prof. Jana Siega z dnia 4 XII 1992 znajduje się na str. 5-6 książeczki „Słowa Jezusa Chrystusa do polskiego narodu w latach 1968-1992” wydanej w roku 1993 przez Apostolstwo Miłosierdzia Bożego].

        Proponuję więc „krakowskim targiem” i prowizorycznie (lub – jak to się mówi ładnie – „ad interim”) rozwiązanie trywialne: załóżmy – póki sprawa się lepiej nie wyjaśni – że skażone spirytyzmem są te teksty, które na chwilę obecną NIE MAJĄ żadnej oficjalnej aprobaty kościelnej – a dotyczy to, jak pisałem, obu tomów części trzeciej „Bożego wychowania” [bo może decyzja kardynała Nycza o cofnięciu Imprimatur była opatrznościowa, niezależnie od jego wewnętrznych motywów tej decyzji, i były po temu powody, które są na chwilę obecną wiadome tylko Panu Bogu – i może chodzi tu o błędy w tekstach orędzi].

        Natomiast gdybyśmy – do pewnego roztropnego stopnia – zaufali tym tekstom tych orędzi, które nadal mają „Nihil obstat” (lub ewentualnie „Imprimi potest”, czy też formułę „Za pozwoleniem Władzy Duchownej” – jak to ma książeczka Anny „Pozwólcie ogarnąć się miłosci’ wydana przez Michalineum), to mogę tu NA POCIECHĘ zacytować z części drugiej „Bożego wychowania” (str. 387) to PROSTE i krótkie stwierdzenie:

        „Tak, dziecko, szatan już jest w odwrocie. Nie ustąpi łatwo, ale to nie dotyczy waszego kraju.” – http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-09b.html

    • babula pisze:

      @Anno wyobraź sobie, że jesteś w domu w mieście i nie masz prądu, gazu, wody. I tak jest nie przez parę godzin ale przez ileś tam dni ..kto wie jak to ma być długo?
      Po trzęsieniu ziemi budynki częściowo zawaliły się. Gdzie łatwiej przetrwać – w bloku częściowo zawalonym czy w parterowym domu ze studnią na podwórku i stosikiem drzewa w szopie, z zapasem suchej żywności ?
      Coś Ci powiem -Pan Bóg wie, ze masz małe dzieci, mieszkasz w mieście i może nie masz możliwości zamieszkania na wsi. Myślisz, że On Cię tak zostawi bez pomocy? Zrób sobie małe „miejskie” zapasy, żebyś mogła powiedzieć Bogu, że byłaś posłuszna dawanym przez Niego ostrzeżeniom na tyle na ile się dało a potem dzień po dniu buduj w sobie zaufanie do Boga dopóki Twój strach nie zniknie. Myślę, że po to to wszystko jest byśmy wreszcie nauczyli się traktować Boga jak naszego Ojca bo na razie tylko ładnie o Nim mówimy ale jak przychodzi do praktyki to trochę gorzej nam wychodzi. To co piszę odnosi się także do mnie. I te rady, które Ci daję sama uczę się wprowadzać w swoje życie. Też mam rodzinę i razem z Tobą uczę się nie bać 🙂

    • Elżbieta pisze:

      Nie dalej niż wczoraj przypadkiem znalazłam taki fragment w Piśmie świętym :
      „Skoro ujrzycie Jerozolimę otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do niego nie wchodzą.” Łuk 21, 20 – 21

  20. babciadanka pisze:

    Dekret papieża Pawła VI
    Na mocy Dekretu Kongregacji Doktryny Wiary z 15 listopada 1966 r., podpisanego przez papieża Pawła VI, zostały zniesione kanony 1399 i 2318 w obowiązującym dotychczas prawie kanonicznym, tym samym zezwalając na drukowanie i publikację nowych pism i książek dotyczących prywatnych objawień, wizji, proroctw, cudów bez imprimatur władz kościelnych.
    Papież Urban VIII o objawieniach „prywatnych”
    „W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i zostanie udowodnione jako prawdziwe – będziemy szczęśliwi, że uwierzyliśmy, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli wierzycie i to okaże się fałszywe, otrzymacie wszystkie łaski, jakby to było prawdziwe, gdyż uwierzyliście, że to było prawdziwe”.
    Papież Benedykt XIV o objawieniach „prywatnych”
    „Kto odrzuca całkowicie objawienia prywatne, ten nie grzeszy przeciw wierze, ale postępuje nierozważnie”.
    Dla wątpiących.

    • Elżbieta pisze:

      Proszę nie podejrzewać mnie o złośliwość, bo jestem daleka od tego (cóż, przekaz pisemny jest zawsze trochę „uboższy” niż ten twarzą w twarz) , ale w myśl tej zasady należałoby również wierzyć Marii z Irlandii…

      • watchman pisze:

        Wartościowa jest lektura zamieszczona tut., dotycząca ruchu związanego z Marią z Irlandii, który wyczerpywał znamiona sekty.

        Click to access maria-z-irlandii.pdf

        Kryteria jakie stosowano przy weryfikacji tego ruchu można analogicznie stosować przy analizie innych tego typu sytuacji.

        1. Zwierzchnictwo nad sektą sprawuje ktoś, kto uważa się za nieomylnego i wszystkowiedzącego (mistrz duchowy).
        2. Sekta daje swym członkom nową wiedzę, której do tej pory nigdzie indziej nie mogli zdobyć. Tylko ta nauka jest wartościowa.
        3. Już pierwszy kontakt z daną sektą ukazuje całkowicie nowe widzenie świata.
        4. Członkiem sekty powinien się stawać każdy, natychmiast, już przy pierwszym kontakcie z nią, bez uprzednich przemyśleń nad decyzją wejścia w nią.
        5. Działanie świata jest ukazane w sposób bardzo przejrzysty. Każdy problem ma swoje rozwiązanie. Każde pytanie ma swoją odpowiedź.
        6. Ludzie na Ziemi zmierzają do samozagłady i tylko ta sekta wie jak do tego nie dopuścić i uratować ich.
        7. Tylko członkowie tej sekty mają gwarancję ochrony przed zbliżającą się zagładą i muszą pozyskiwać jak najwięcej nowych członków, by i oni mogli mieć taką ochronę.
        8. Członkowie tej sekty są wybrańcami Boga, elitą. Ludzie spoza tej sekty nie dorównują im swą duchowością. Trzeba więc ich nawracać głosząc niepodważalne prawdy swego przywódcy.
        9. Sekta odrzuca lub całkowicie ignoruje argumenty oraz sugestie ludzi spoza tej sekty, ukazujące błędy, sprzeczności lub niedociągnięcia ich nauczania.
        10. Wystąpienie krytyki od osób spoza tej sekty, oznacza, że to sekta ma rację — mistrz duchowy uprzedzał przecież, że jego nauka czasami może być krytykowana i tak rzeczywiście czasami się dzieje. Miał więc rację. Przewidział co się stanie nim to się stało. Jest więc Bogiem i należy mu się cześć Boską. 11. Sekta określa swych członków jako rodzinę, nakazuje mówić sobie po imieniu, tworzy atmosferę miłości, harmonii, spokoju, wyciszenia.
        12. Grupa zachęca do porzucenia dotychczas wyznawanej wiary (nie zawsze czyni to wprost), gdyż ma ona błędne nauki. W razie potrzeby nakłania swego członka do odizolowania się od osób które mogłyby mu uświadomić w co wdepnął.
        13. Sekta wymaga, by każdy jej członek rygorystycznie przestrzegał ustanowionych w niej reguł, gdyż to jest jedyna droga gwarantująca pośmiertne wejście do Nieba.
        14. Czas spędzany jest na czytaniu lektury duchowej, rozpowszechnianiu jej, doszkalaniu się, werbowaniu nowych ludzi, modleniu się godzinami, medytowaniu, itp.

    • zaniepokojona pisze:

      To samo pomyslalam z Maria z Irlandii.W mysl tej zasady cala dzialnosc adminki Ewy nie jest potrzebna…

  21. jacex pisze:

    Pomijając „okładanie się łopatkami w piaskownicy”,to jeżeli chodzi o stronę „techniczną” przyszłych wydarzeń ,czyż nie należy przyznać,że spostrzeżenia Szanownej osoby mcc2 są cenne i warte zapamiętania (i należy je docenić) ?
    PS ponowny apel do Szanownych Państwa,aby nie zapominać o kole ratunkowym dla Polaków tj o św Andrzeju Boboli (” to już nie ten sam naród co kiedyś” ,… „skarlały”….i bez orędownictwa św Andrzeja Boboli naród polski teraz już nie ma szans )

  22. Kasia pisze:

    Kochani, dajmy juz spokoj z mniej waznymi tematami. Zawsze prowadzilismy tu wspaniale dyskusje podnoszace wiare, a dzis tylko Tomasz i Tomasz jakby on tu byl tu najwazniejszy (chociaz kazdy czlowiek jest wazny). Tomasz moze sobie uruchomic komentarze na swojej stronie i tam dzialac. Na WOWIT wiekszosc jest juz nawrocona, naprawde trzeba isc w swiat i innych nauczac o Jezusie, chocby we wspominanej Skandynawii, a nie tutaj udawadniac tym ktorzy juz wierza. Nie dajmy sobie macic w glowach, trzymajmy sie prostej wiary.
    Najswietsze Serce Jezusa ratuj nas!

  23. Agata pisze:

    Po przeczytaniu mam jedną refleksję – jakie to szczęście, że nie wiem kim jest Tomasz, że nie żyję tym, co ten Pan opowiada, że mogę tylko z boku przyjrzeć się temu zametowi jaki wywołuje i ulitowac się nad tymi wszystkimi ludźmi, którzy mu ulegli. W tych wypowiedziach nie ma pokoju, ani spokoju. Nie chcę nawet dociekać kim jest ten Pan, nie potrzebuję go do tego, aby czuć spokój duszy. Mam swoich przewodników duchowych- księdza Glasa, księdza Chmielewskiego, księdza Kostrzewę. Oddałam się w niewolę Maryi. Modlitwa, sakramenty, wyrzeczenia, poświęcenie dla innych, wymaganie od siebie, miłość ofiarna – tym żyję na co dzień. Całe szczęście tym, nie panem Tomaszem…

  24. Tomasz pisze:

    Zapewne i teraz mój komentarz nie będzie opublikowany, co już jest dla mnie komentarzem co to za „sprawka” ale wierząc w wolność słowa i wolność tej strony, jak i w to, że konstruktywna rozmowa nigdy nie ugodzi w Plany Boga spróbuję napisać komentarz nr 2 cytując św Pawła:
    „dla mnie żyć to Chrystus a umrzeć to zysk”.

    Wobec powyższego nie rozumiem dlaczego mam się czymkolwiek martwić poza grzechem?
    Dlaczego miałbym gromadzić jedzenie a nie dobre uczynki?
    Dlaczego – naprawę proszę to potraktować poważnie – ktoś z nas miałby wierzyć – z całym szacunkiem – Tomaszowi i ks Adamowi? Tylko dlatego że znają się z Autorką tak dobrej witryny? Czy jeśli inny np. Krzysztof i inny ks mieliby podobne inspiracje również byśmy w to wierzyli?
    Dla mnie komentarzem jest już ów fakt, że mój komentarz zawierający argumenty przeciwko nie został ukazany. Cenzura?
    Dla mnie komentarzem jest ton odpowiedzi Tomasza.
    Komentarzem jest i to, że ten Pan z imienia, nazwiska oraz twarzy jest nikomu nie znany.

    Spójrzcie jak ważne dzieła Bóg objawia światu. Faustynja i Dzieło Miłosierdzia
    Św. Maria Alacoque i Nabożeństwo do Serca Pana Jezusa.
    Zobaczcie jak wygląda sprawa Madjugorie, które Tomasz dał jako kontrę względem swojego dzieła mylac się. Otóż Kościół wspiera duchowo Majdjugie a nie zatwierdza czekając na koniec Objawień. Nikt przecież nie zna przyszłości i sam Kościół św. nie wie co przynieść może kolejne orędzie.

    Z Panem Bogiem.

  25. Paweł pisze:

    Jak można przeczytać na stronie https://www.paruzja-iskraz.pl/%E2%80%9Eparuzja%E2%80%9D-ks-adama-skwarczynskiego-uzyskala-nihil-obstat , broszurka „Paruzja” otrzymała „Nihil obstat”, więc chyba wygląda to coraz lepiej.
    Wiele objawień nie może poszczycić się TAKIM przywilejem, a niektóre – moim np. zdaniem mimo wszystko wydające się być wiarygodnymi – są nawet w konflikcie ze swoimi miejscowymi biskupami (lub z jeszcze wyższymi zwierzchnikami), np. objawienia z Naju w Korei; te opisane na stronie „Holy Love”; „Poemat Boga-Człowieka” Marii Valtorty – umieszczony na dawnym Indeksie, a potem uznany za fikcję literacką przez kardynała Ratzingera (wg http://catholicplanet.com/apparitions/false10.htm ); Vassula Ryden – potępiona w roku 2011 przez Ekumeniczny Patriarchat Konstantynopola pomimo otrzymania katolickiego imprimatur w 2005 roku (wg https://www.johnsanidopoulos.com/2011/03/announcement-on-vassula-ryden-by.html ); Medjugorie – cierpko skomentowane przez papieża Franciszka jakoby rozsyłało niezliczone przesłania niczym kierowniczka poczty listy.
    A jedynym chyba objawieniem z jednej strony bardzo sławnym i UZNANYM przez Kościół lokalny, a z drugiej strony dość dziwnym (i moim zdaniem przypominającym pantomimę i posługującym się notorycznie licznymi niedopowiedzeniami lub nawet „niechlujstwem” słów w swojej najbardziej propagowanej modlitwie) – tak że Kongregacja Nauki Wiary wciąż wstrzymuje się z ostatecznym potwierdzeniem jego uznania, ponawiając swoje zastrzeżenia i korekty (w roku 2002 i 2005) – są domniemane objawienia Pani Wszystkich Narodów w Amsterdamie. Bo np. jak czytamy na stronie http://www.miraclehunter.com/marian_apparitions/statements/amsterdam_statement_02.html „(…) mimo że wymienione objawienia otrzymały aprobatę Jego Ekscelencji Przewielebnego Josepha Marii Punta, Biskupa Haarlem (Hollandia), w swoich Komunikatach z 31 maja 2002 Kongregacja Nauki Wiary wyraziła swoją troskę (zaniepokojenie) w odniesieniu do jednego szczególnego aspektu owego nabożeństwa, w którym oficjalne modlitwy przyzywają Najświętszą Dziewicę jako Panią Wszystkich Narodów ‚która kiedyś była Maryją’.
    W rzeczywistości niniejsza Dykasteria w liście do Jego Ekscelencji Przewielebnego Francoisa Bacque’a, Nuncjusza Apostolskiego w Holandii wskazała, że nabożeństwo do Matki Bożej musi być umacniane i rozwijane zgodnie ze wskazówkami danymi przez Ojca świętego w encyklice „Redemptoris Mater” i w liście apostolskim „Rosarium Virginis Mariae”, a nie według prywatnych objawień ani nie według ‚nowych’ imion Najśw. Maryi Panny, takich jak ‚Pani Wszystkich Narodów która kiedyś była Maryją’.
    (…) Kongregacja Nauki Wiary nie zezwala żadnej katolickiej wspólnocie (społeczności) wiernych Chrystusowych modlić się do Matki Bożej pod wezwaniem ‚Pani Wszystkich Narodów’ z dodaniem wyrażenia ‚która kiedyś była Maryją’.
    – [z datą 8 VIII2005, podpisano:]
    Przewielebny Angelo Amato SDB
    Sekretarz Kongregacji Nauki Wiary”

      • Paweł pisze:

        Dzięki. Ja pewnie ten tytuł Waszego wpisu widziałem, ale nawet nie otwierałem (nie „rozwijałem”) pełnego tekstu, bo obecnie gdy widzę „orędzia z Internetu”, to mam raczej „wsteczne biegi” i zwlekam w ogóle z zapoznawaniem się z daną sprawą. Mówiąc ogólnie – to się już chyba zrobił taki „kociokwik” (przepraszam za wyrażenie), że wchodząc w ten „wirtualny świat objawień” na własną rękę – swoim tylko prywatnym osądem – to można sobie nieomal zrobić „wodę z mózgu” (znów przepraszam za wyrażenie).

        A jeszcze co do „Pani Wszystkich Narodów”, w której domniemane objawienia wierzy wielu ludzi, to mogę dodać – ku uwadze – następujące spostrzeżenia:
        PO PIERWSZE: na cytowanej tu już stronie http://catholicplanet.com/apparitions/false01.htm zauważono między innymi, że wizerunek „Pani Wszystkich Narodów” przedstawia Maryję przewiązaną w pasie jakimś dziwnym sznurem (jakby „szmatą”??) i mającą na dłoniach – jak Chrystus – ślady po gwoździach („stygmaty” jakby była „ukrzyżowana”), z których w dodatku wychodzą „promienie łask” ku stadom białych i CZARNYCH owiec otaczających ziemię; dla porównania – drewniana figura Maryi czczona w związku z uznanymi już objawieniami w Akita (niby przedstawiająca „Panią Wszystkich Narodów” z Amsterdamu) jednak nie uwidacznia, może z konieczności, tych „stygmatów” ani tych „promieni”, no i oczywiście także tych „czarnych” owiec;

        PO DRUGIE: są jednak pewne inne domniemane lub „rzekome” objawienia, które wyraźnie w tekście swoich orędzi potwierdzają objawienie się Maryi w Amsterdamie, a są to np. orędzia dane Chrisowi Courtisowi – grekokatolikowi z USA; ja ze swej strony wysłałem kiedyś do Adminów strony WoWiT e-mail na ten temat (w dniu 8 II 2015) i pozwolę sobie zacytować jego następujący fragment:
        (…) posyłam Państwu w „prezencie” orędzie, w którym jest mowa o roku 2015 jako o pewnej dacie granicznej. Angielski oryginał tego orędzia wysyłam w załączniku do tego listu; pobrałem go ze strony: http://www.movingheartfoundation.com/wd5-m1-feb24.pdf .
        Jest to orędzie z dnia 24 lutego 2005 (a więc jego dziesiąta rocznica przypada już wkrótce),a otrzymał je wizjoner z Maryland (w USA) Chris Courtis, który jest wiernym Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego i posiada stałego kierownika duchowego (księdza katolickiego), a lokalny biskup został powiadomiony o jego przeżyciach mistycznych, jednak jak dotąd nie przedsięwziął żadnego badania ani dochodzenia. (…)
        Muszę tu pokrótce streścić treść tego orędzia: Maryja jako Matka Boża Bolesna przypomina w nim swoje objawienia w La Salette z 1846 roku i w Fatimie z 1917 roku. Mówi, że częśc tych proroctw już się spełniła (np. rozpowszechnienie się złych książek, nadejście spirytyzmu i ateizmu, wielkie cierpienia papieży, dążenie rządów świata w szczególny sposób do pozbycia się Boga). Skoro to już nadeszło, to teraz musimy bardzo się obawiac spełnienia się ostatniej części tych proroctw, kiedy to sprawiedliwi będą wiele cierpiec, a Pan Jezus w swym akcie sprawiedliwości i miłosierdzia rozkaże aniołom uśmiercic wszystkich ludzi oddanych grzechowi, a ziemia stanie się jak pustynia (zostało to zapowiedziane w Sekrecie z La Salette; a z kolei w Fatimie zostało zapowiedziane, że „różne narody zostaną unicestwione”). Wiele z tego, co się wydarzy, zależy od naszych modlitw i naszej chęci poprawiania swojego postępowania. Przyszłość jest warunkowa i niektóre wydarzenia, chociaż nie wszystkie, mogą byc wyeliminowane lub uniknięte. Proroctwa z La Salette i z Fatimy dotychczas nie mogły dojśc do zupełnego wypełnienia z dwóch powodów: 1. ponieważ w roku 1917 Maryja razem z Panem Jezusem pobłogosławiła świat (w Fatimie); 2. ponieważ w roku 1981 Maryja zaczęła się objawiac jako Królowa Pokoju (w Medjugorju). Ale w odniesieniu do czasu obecnego Maryja w tym orędziu (danym Chrisowi Courtisowi 24 lutego 2005) powiedziała następujące słowa na temat całkowitego wypełnienia się proroctw z La Salette i z Fatimy:
        „Zaprawdę powiadam Wam: rok 2000 był początkiem [ostatecznego] wypełnienia się tych proroctw, rok 2005 będzie półmetkiem tych proroctw, a rok 2015 będzie całkowitym wypełnieniem tych proroctw”.
        KONIEC CYTATU.
        Czyli – krótko mówiąc – widać, że to się NIE SPEŁNIŁO!

  26. Joanna pisze:

    Kochani w tych niektórych wpisach naprawdę i poprzez te wpisy zatraca się idea „Iskry z Polski” A czy nie od tego zaczął ks .Adam od ofiarowania się za grzeszników? od nawracania się i innych?.
    Wpisy całkowicie zdominowane przez temat zapasów i rzeczywiście wokół osoby Tomasza (ciekawe ilu modli się za niego?) Tyle ataków, ocen i krytyki. A gdzie miłosierdzie, które wyszło z Polski przez Dzienniczek św. Faustyny na którą niektórzy się tu powołują? ” Niech sądy nasze zamilkną nad duszami”. Jeśli tu na tej stronie są sami nawróceni to przepraszam ale niektóre wpisy wcale tego nie pokazują. Przekonują niestety boleśnie że „Nie każdy kto mówi mi „Panie, Panie” wejdzie do królestwa niebieskiego.”
    Z całym szacunkiem dla tych którzy uważają że nie potrzebują nawrócenia. Wydaje mi się że chodzi o nawracanie się nieustanne, stałe. U mnie na parafii jest wiele osób w pierwszych ławkach ale jakoś paradoksalnie, one zawsze mają przygotowany kamień żeby pierwsze rzucić.
    Zamiast cieszyć się z nawrócenia, z dobra które powstaje wolicie wyciągać argumenty żeby dyskutować w nieskończoność chyba. Jak macie pytania to je zadawajcie a jak nie to pytam czemu mają służyć te dyskusje? Odrzuceniu Tomasza i tego co mówi i zniechęceniu innych do tego by w ogóle wchodzić na stronę paruzja?
    Niektórzy chyba w ogóle nie czytali strony, tylko piszą jak uważają.
    Jeśli tak się dzieje między wierzącymi to jak będzie z tymi co są niewierzący, zawstydzą nas?
    Jezus nie pozwolił rzucić kamieniem w Marię Magdalenę a nie była ona jeszcze wtedy nawróconą.
    Czytając niektóre wasze komentarze współczuję Tomaszowi, właśnie dlatego że mówicie że jesteście wierzący i nawróceni.
    Dobrze że tu na stronie są ludzie którzy mają dobre słowo albo wybierają milczenie.

    • Kasia pisze:

      Joanno coz za ton wypowiedzi? Ks Misiak tez wychodzil na peryferie wiary. Teraz jest juz protestantem… Trzeba strzec swoich dusz przed zwodzacymi. Gdzie jest nasz pasterz teraz?

      • Joanna pisze:

        Kasiu nie mam zamiaru opuszczać Kościoła Katolickiego który jest mi Matką. A za kapłanów, pasterzy wolę się modlić tak jak prosiła o to Maryja. I tak jak się dzieje na stronie wowit.
        Czasy dla Kościoła są trudne, czyli znaczy dla nas wszystkich (nie potrafimy się zjednoczyć też). A Kościół to i Kapłani i wierni ochrzczeni. Razem. Jezus umarł za wszystkich. Kościół to my.WSPÓLNOTA wierzących,braci i sióstr. Pozdrawiam Cię.

    • Iwona pisze:

      Absolutnie się z Panią zgadzam i podpisuję się pod każdym słowem też odnoszę takie wrażenie,-niestety.To jest tendencyjne,że jak pojawia się nowy wpis od Tomasza to przewijają się osoby pod każdym nowym komentarzem starające się zdyskredytować i negować rozbierając na czynniki pierwsze każde słowo i zwrot nadając temu negatywny wymiar i charakter.Uważam,że potrzeba tu POKORY,POKORY I jeszcze raz POKORY w podchodzeniu do tego o czym mówi Tomasz.Tym bardziej, że prawie wszyscy jesteśmy Niewolnikami Maryi a czego nas uczy nasza Matka Najświętsza?

    • Iskra pisze:

      Całkowicie się z Tobą zgadzam Joanna !

      • wobroniewiary pisze:

        Proszę o zmianę nicku

      • babula pisze:

        Popieram Joannę! Też uważam, że najważniejsze jest byśmy nie zatracili w sobie ducha Iskry, nieustannie się nawracali. A jeśli chodzi o Tomasza to moje wątpliwości odnośnie jego osoby znikły z chwilą gdy się wypowiedział osobiście. Ale to tylko moje zdanie i każdy ma prawo do swojego. Uszanujmy to prawo i nie dajmy się skłócić złemu. Pozostańmy wspólnotą Zgodnie się modlącą ❤

  27. Elżbieta pisze:

    Z Ewangelii według św. Łukasza(21, 8 -11)
    „Jezus powiedział: <>.”
    Zastanawiam się mocno nad faktem, że w niewielkim okresie czasu powstał ogromny zamęt, jak również przedstawiana jest wizja wojny, głodu, nieszczęść, etc., które to właściwie „stoją za drzwiami”. A przecież tak naprawdę Dzień Pański (w sensie daty) nie jest nikomu znajomy . I wydarzenia, ktore go poprzedzają również. Historia zna już wiele takich wydarzeń (wojny, zamachy, epidemie, prześladowania chrześcijan) , które z powodzeniem można by podpiąć jako znaki Końca Czasów…Skąd zatem wiadomo, że teraz właśnie jest ten Czas ? Takie są moje refleksje w tej kwestii .

    • wobroniewiary pisze:

      Nigdy nie było na tej stronie takiego zamętu jak teraz 😞

      • Anna pisze:

        Ano nie było bo zarzucamy Tomaszowi brak cierpliwości w odpowiedziach a sami wiercimy, podkładamy iskre pod każdy wpis, prześcigujemy się w racjach i racjonalnych ziemskich przemyśleniach a wystarczyło by zadawać pytania ale nie w tonie odrazu oskarżającym tylko z powagą i roztropnoscią , nawet jesli mamy wątpliwości to pokornie pytamy czekamy co dalej wyniknie i towarzyszyc ma temu zaduma zamyślenie słuchanie głosu w sercu a takimi dyskusjamy to rozpalamy tylko iskrę niezgody i totalnego bałaganu .

        • Quis ut Deus pisze:

          Znowu??? Rozmawiała Pani z Tomaszem i chyba ustaliła, co robić.
          Należy tylko wprowadzić zasady i trzymać się porządku, szanując przy tym prawo wszystkich do wypowiedzi.
          1. Proponuję założenie tematu dla osób, które ostrzegają przed Tomaszem, niech tam piszą tylko one, nie będą zaś publikowane komentarze od osób sprzyjających mu. Kto chce, niech czyta.
          2. Proponuję nie publikować komentarzy negatywnych pod tematem z odpowiedziami Tomasza.
          I będzie porządek.

        • wobroniewiary pisze:

          odp. na samym dole wpisu

        • Quis ut Deus pisze:

          Powtórzę tu, co odpisałem Wojciechowi powyżej.
          Dla takich jak On, osoby który uwierzyły z własnych funduszy tworzą Arki, wyposażając je we wszelkie środki potrzebne do przeżycia.

          Do p. Adminki: Proszę uprzejmie o nie usuwanie swoich wcześniejszych wpisów, bo późniejsze (jak mój powyżej) nie pasują później do niczego.

          Post nic tu nie pomoże, będą zawsze wierzący i zawsze wątpiący, i każdy będzie chciał ocalić innych (to akurat dobra cecha). Można im wszystkim umożliwić pisanie, tylko NIE RAZEM.
          Trzeba się po prostu szanować, a żeby to osiągnąć należy wprowadzić porządek w tematach i komentarzach.

        • wobroniewiary pisze:

          A może Ty założysz stronę „forum o Paruzji”
          Mi zostanie „w obronie wiary” 🙂

        • Quis ut Deus pisze:

          Dostrzegam sarkazm, ale odpowiedź jest dość prosta – nie mam ku temu powołania. Wyraźnie za to wiem, do czego mam.

          Żeby Pani widziała, co się dzieje w komentarzach na youtube, a jednak ludzie walczą…

          Skoro Pani ma powołanie do prowadzenia strony, to proszę sobie zadać pytanie, czy Pani chce się odciąć, czy nie – ze wszystkimi tego konsekwencjami.
          Ale zmienianie zdania co 10 dni nie jest właściwym kierunkiem.

        • wobroniewiary pisze:

          To nie był sarkazm!!!
          Ps. I nie zmieniam zdania. Chyba zgodzisz się ze mną, że jestem w trudnej sytuacji, gdy wiem, komu Tomasz podlega, ludzie pytają mnie o to, o co powinni pytać Tomasza – a ja milczę. On zgodził się odpowiadać raz na tydzień ale lepiej jakby odpowiadał na swojej stronie – po to tamta strona powstała. Powstanie fb i kanał yt. I tam ludzie będą komentować – przecież o ile na yt możesz wyłączyć komentarze, to na fb nie da się.
          Ostatnie pytanie – czy ludzie czytając wpisy ze strony np. gościa czy frondy, ludzie zadają pytania tutaj czy na tamtych stronach.

    • Quis ut Deus pisze:

      Do Elżbieta:
      Ano spodziewamy się stąd, że były objawienia w dalekiej Japonii. Tak się składa, że uznane przez Kościół.
      Jak to z objawieniami bywa, potrzebne było ładnych parę lat na weryfikację przez KK.
      Posłuchajmy, co mówiła NMP i dlaczego historia nie zna takiego wydarzenia, jak to które nadchodzi:
      (…) „Ojciec ześle na ludzkość straszliwą karę. Będzie to kara większa niż potop, nieporównywalna z niczym, co widział świat. Ogień spadnie z nieba i unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych. Ci, co ocaleją, będą czuć się tak samotni, że będą zazdrościć umarłym. Jedyną bronią, jaka wam pozostanie, to Różaniec i Znak pozostawiony przez Mego Syna. Codziennie odmawiajcie różańcowe modlitwy.”

      Dodatkowo naszej mistyczce, Alicji Lenczewskiej Pan Jezus również mówił, że kara jest we drzwiach. Dlaczego miałbym Mu nie wierzyć?

      • Elżbieta pisze:

        Do @Quis it Deus :
        To , o czym piszesz , to KARA .
        Ja zaś pisałam o PARUZJI .
        KARA jest warunkowa ( zapowiedź KARY pojawia się w wielu objawieniach Matki Bożej).
        Natomiast PARUZJA nie jest warunkowa.

        Tomasz piszę o PARUZJI . Stąd moja uwaga o dacie , które nie jest nikomu wiadome tak naprawdę.

        • Quis ut Deus pisze:

          Oczyszczenie/kara, będzie etapem przed Paruzją. Ja tak to rozumiem i tak odczytuję znaki czasu. Orędzie z Akita łączę po prostu z oczyszczeniem przed Paruzją, bo będzie to kara, jakiej świat nie widział.
          Nie jestem naiwny i wiem, że faktycznie rzecz biorąc o warunkowości nie może być już mowy. Proszę się rozejrzeć, jaki jest świat wokół nas…

        • Elżbieta pisze:

          Do @Quis it Deus:
          „Jezus powiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będę mówić: „Ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec „. Łuk 21, 8 – 9
          …ALE NIE ZARAZ NASTĄPI KONIEC…
          Gdzie jest napisane w Piśmie świętym, że oczyszczenie/kara będzie etapem przed Paruzją ?

        • Quis ut Deus pisze:

          Według mnie o oczyszczeniu przed Paruzją jest wyraźnie napisane kilka wersów dalej od przytoczonego przez Panią fragmentu św. Łukasza:
          25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy.
          26 Ludzie mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte.
          27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą.

          Gdyby Chrystus miał przyjść w radości i chwale, pośród śpiewu rozmodlonego ludu, pewnie by o tym napisano. A napisano wyraźnie, że nie będą to obiektywnie „miłe” okoliczności.

        • Elżbieta pisze:

          Do @Quis it Deus :
          Tak, przytoczony fragment od wersetu 25 mowi już o Paruzji . Jest zresztą zatytułowany : „Przyjscie Chrystusa”.
          Ale zwróć uwagę, że we fragmencie, który pozwoliłam sobie zacytować, pisze: (podaję całość)
          „Jezus powiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będę mówić: „Ja jestem” oraz „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec. Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. BĘDĄ SILNE TRZĘSIENIA ZIEMI,A MIEJSCAMI GŁÓD I ZARAZA ; UKAŻĄ SIĘ STRASZNE ZJAWISKA I WIELKIE ZNAKI NA NIEBIE”. Łuk 21, 8 – 11
          Napisałam caps – em specjalnie – by było widoczne, że pewne rzeczy (zjawiska) są zapowiedziane jako wcześniejsze i nie mają nic wspólnego z Paruzją (choć wyglądają równie strasznie jak te przed przyjsciem Pana Jezusa (powtórnym).
          P.S.jestem Ela (nie Pani)

      • Leszek pisze:

        Spełni się bracie, bez wątpienia. Sam widziałem. Czekam z nadzieją że nie zawiodę.

  28. Elżbieta pisze:

    Przepraszam, nie wiem czemu nie wpisał się cytat z Ewangelii św. Łukasza 21,8 – 11

    „Jezus powiedział:”.

    • Elżbieta pisze:

      Hmm…znowu się nie wpisał. To może teraz się uda :
      „Jezus powiedział: Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będę mówić: „Nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec „. Łuk 21, 8 – 9

      • Grażyna K pisze:

        Witam czy sluchaliscie Pana Brauna to wszystko by się zgadzało no ale każdy musi sam przemyśleć myślę że jak ktoś może niech kupi trochę więcej zapasów ale to nie jest priorytetem wiadomo w swoim czasie Pan Bóg nas przeprowadzi każdego pewnie inaczej módlmy się często też w intencjach Matki Bożej aby wypełniły się plany Boże pozdrawiam

  29. Voitec. pisze:

    W komentarzu pod poprzednim artykułem Pana Tomasza (P.T.), Pani Joanna wyraziła pogląd, iż w jego wizjach nie chodzi o koniec świata, a o koniec czasów czyli jej zdaniem coś innego (???????). Wypowiedź ta była krytyką mojej opinii, więc ponownie przeczytałem orędzia i wizje P.T. zamieszczone na stronie paruzja. Znajdują się tam 4 takie teksty. W 3 są nawiązania do tego problemu. Jeżeli dobrze rozumiem, to są one jednoznaczne logiczne, spójne i o takim samym sensie, niezależnie od użytej terminologii. Autor odważnie twierdzi, że naleźy spodziewać się rychłego końca świata tzn sąd ostateczny, zmartwychwstanie zmarłych itd. Zacytujmy zatem:

    04.06.2019
    „Nawracaj się Polsko, bo jestem już w drodze, a sąd nad ziemią już się rozpoczął. Jest to na razie sąd napominania słowem, lecz nie będzie on trwał długo, bo zapominacie szybko o tym co wam mówię, a słowo Moje rozbrzmiewa nadal jak głos wołającego na pustyni. Kiedy ten sąd się jednak dopełni, zakończy się czas Miłosierdzia, tak przedłużany dzięki Mojej Matce, która nieustannie powstrzymuje sprawiedliwość Moją. Ale zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, dokona się niebawem Sąd Ostateczny nad całą Ziemią i nad wszystkimi narodami, i oddzieleni zostaną umarli, by umrzeć lub żyć wiecznie, i żywi, by cieszyć się z przyjścia Mego”

    28.04. 2019

    „Do roztropnych i wiernych sług duchownych i świeckich!

    Moja Matka jak Wieża z Kości Słoniowej wskaże wam drogę w ostatnim czasie czasów. Biegnijcie do Niej szukając schronienia, nie traćcie Jej z oczu. Będzie Ona bowiem lśnić niczym piękny klejnot, widoczny dla szukających. Szczęśliwi, którzy oddadzą się Jej w czasie końca; szczęśliwi, którzy zawierzą Jej narody, miasta, ziemię, rodziny i siebie. Szczęśliwi, którzy schronią się pod Jej Matczynym płaszczem. Ona to pokieruje bitwą i przygotuje świat na Moje powtórne przyjście. Ona to podepcze głowę węża starodawnego.
    Wy którzy czuwacie, odczytacie znaki, a znaków tych dam wam wiele, i będą one wskazywać koniec czasów i czas oczyszczenia. I wypełni się słowo, które dałem prorokom.”

    23.12.2018

    ” I tak ze wspaniałego okrętu Kościół stał się zniszczoną łódką, nie dającą już ani schronienia, ani ratunku ginącym w odmętach grzechu! Gdzie jest jej kapitan, gdzie sternik, gdzie żagle tej łódki, która stała się igraszką fal? Gdzie są ludzie, zdolni nieść ratunek ginącym wśród rozpaczliwych błagań? Ponieważ ich nie ma, albo są zbyt nieliczni, zbliża się moment, w którym Głowa Kościoła sama obejmie dowództwo nad tą biedną łódką: przyjdzie „w wielkiej chwale, z mocą i majestatem, ze swoimi aniołami”, i wystąpi w roli sędziego wszystkich „żywych i umarłych”. Pierwszych powita jako swoich – tych żyjących w łasce uświęcającej, zaś „umarłym” da jeszcze ostatnią szansę ratunku przez uświadomienie im konieczności nawrócenia. Nie pozwoli, by czarny ocean grzechu pochłonął wszystkich na zawsze. To jedyne w historii pokolenie otrzyma wyjątkową łaskę, chociaż najmniej ze wszystkich na nią sobie zasłużyło: przejdzie przez pośmiertny sąd szczegółowy, jednak bez śmierci! A ponieważ na końcu świata wszyscy zmarli będą już osądzeni „na prawicę” lub „na lewicę” Jezusa, małej garstce żyjących będzie już potrzebny tylko sąd osobisty, szczegółowy, w chwili zabrania ich z ziemi. Dlatego też sąd, przygotowany dla naszego pokolenia, będzie już ostateczny (!), a mając charakter poprawczy, stanie się tą łaską wyjątkową. Wydawałoby się, że nikt nie powinien nią pogardzić, a jednak nie! Miliony ludzi wybiorą wtedy, w pełni świadomie i dobrowolnie, piekło. W czasie „trzech dni ciemności” demony zbiorą z ziemi swoje straszliwe żniwo.”

    Nasuwa się pytanie dlaczego taka była spontaniczna reakcja Pani Joanny? Hipoteza jest taka, że czerpie wiedzę z innych źródeł.
    W tym kontekście bardzo istotne wydaje mi się wyjaśnienie wątpliwości Pana watchmana. Nie powinno to umknąć uwadze (mam nadzieję).
    Powracam do zacytowanego orędzia NMP z Medjugorie (z dnia 25.10.19) o tym, że jej przesłania są wezwaniem do nawrócenia także dla przyszłych pokoleń. Analizowany „koniec” odłożony zostaje ad calendas graecas. Myślę, że to jasne.

    Oznacza to problem, bardzo poważny problem. Jeżeli rację mają P.T. i ks. AS to nie ma racji NMP.

    Możemy zanegować prawdziwość Medjugorie lub je przemilczeć. Pani Rita prosiła, o podawanie tylko uznanych przez Kościół objawień powołując się na ks. Glasa, no ale on byłby tym bardzo zawiedziony. Logika nieubłagana, nie byłoby też naszych rozważań. Nie da się też tego fenomenu przemilczeć, czego dowodem jest także ten artykuł P.T.

    Możemy również przyjąć za Panią babciadanki stwierdzenie UrbanaVIII. Ultra groźne dla takich rozważań jak nasze i chyba jesteśmy tego świadomi. Bardzo niebezpieczne bo wyrwane z kontestu i przjęte dosłownie groziłoby katastrofą Mahometa, Henryka VIII, Lutra i innych najwyższych prawd. Tego nie chcemy. Nawiasem mówiąc taka interpretacja UrbanaVIII jest gorsza w skutkach niź wiara w Urbana Jerzego. 😂😨

    Na koniec, Pani Wiktorio dzielenie się z innymi to przywilej, możliwy wtedy gdy coś mamy i jesteśmy zapobiegliwi bo jak nie mamy to pozostają tylko pobożne życzenia. Do tego nie jest potrzebny ani koniec świata ani koniec czasów ani czas końca ani nawet fin de siècle.
    WD

    • Paweł pisze:

      Odnośnie do wyżej wzmiankowanych i, że tak powiem, „sławetnych” słów Urbana VIII o „wierzeniu” w objawienia prywatne, to kiedyś mnie to zainteresowało i poszukałem w Internecie (też w języku angielskim), no i okazało się, że Urban VIII nie wypowiedział tych słów w ŻADNYM oficjalnym dokumencie i NIE MA ich też np. w podawanej nieraz – jako ich źródło – bulli „Sanctissimum Dominus Noster” z 13 marca 1625 (wbrew temu, co sugeruje np. strona http://adam-czlowiek.blogspot.com/p/wypowiedzi-koscioa-na-temat-objawien.html ). Ponoć – tak pisali na forach religijnych w języku angielskim – papież ów wypowiedział te słowa PRYWATNIE do kogoś, ale nie podano dokładnego źródła tej informacji.

      • wobroniewiary pisze:

        Dla mnie ta strona nie jest autorytetem

        • Paweł pisze:

          Może, ponieważ to jest taka trochę „węzłowa” sprawa, podam, że te przypisywane Urbanowi VIII słowa są przytoczone także – w wersji angielskiej – na jednej ze stron medjugorskich (też z podaniem autorstwa: Urban VIII):
          http://www.medjugorje.org/purban.htm

          Niemniej jednak angielska Wikipedia – zacytowawszy te słowa – opatruje je na wstępie uwagą „Misattributed quotes”, czyli „Cytaty błędnie przypisywane”, a poniżej stwierdza: „Whether or not Urban VIII said this is debated. He did make a public statement about private revelations and their dissemination in the Catholic Church in his Constitution, Sanctissimus Dominus Noster of 1625-03-13.”

          – czyli po polsku: „Czy Urban VIII to powiedział czy nie – to jest wciąż dyskutowane. On [natomiast z pewnością] uczynił publiczne oświadczenie na temat objawień prywatnych i ich rozpowszechniania w Kościele katolickim – w swojej Konstytucji ‚Sanctissimus Dominus Noster’ z dnia 1625-03-13” – https://en.wikiquote.org/wiki/Pope_Urban_VIII

    • Joanna pisze:

      czuję się trochę wezwana do tablicy…. Tak zrozumiałam to co pisał ks Adam o Paruzji i tym „prześwietleniu sumień”. Chodzi mi o to ze skoro po tym prześwietleniu sumień każdy będzie miał możliwość wybrać Boga lub życie bez Boga i ma być życie na ziemi z Bogiem tak piękne jak w raju to dlatego nie koniec świata ale koniec czasów.
      Przepraszam, ale nie widzę, żebym była zdolna to tłumaczyć. To zadanie dla teologa ks. Adama (opisuje to chyba w zakładce ks Adam – odp. na zarzuty? i w Aktualnościach na str 7 tytuł „o przygotowaniu do Sądu ostatecznego”)
      Przepraszam, ale sam pan zacytował teraz: „Wy którzy czuwacie, odczytacie znaki, a znaków tych dam wam wiele, i będą one wskazywać koniec czasów i czas oczyszczenia.”
      Nie chciałam krytykować, tylko pokazać jak ja to rozumiem. Od wyjaśniania jest ks.Adam.

  30. Martyna pisze:

    To nie jest brak cierpliwości, czy pokory ze strony Tomasza, nie wiem, jak Wy kochani czytacie, hah. Naprawdę nie widzicie? Ma w serduchu Miłość do ludzi, do Boga ogromną, gdyby tak nie było – myślicie, że męczył by (a nie…?) się tak z nami? Naprawdę? Przecież to aż krzyk rozpaczy się rodzi, chce nam pomóc, podpowiada, co zrobić, jak przetrwać… I co? Przestań mówić, bo? Bo my się boimy? Bo to nie po naszej myśli? Ludzie… Co Wy… Wiecie czym jest odwaga? Pomimo strachu, lęku działamy, tak… Niech każdy zrobi ile może… Tylko tyle i aż tyle…
    Zamiast Bogu dziękować, za Ks. Adama i Innych, za Tomasza, za naszą Ewę… To atakujecie? Naprawdę? Bo? Zastanówcie się. Ktoś tu też napisał, że my jesteśmy tutaj nawróceni i nas nawracać nie trzeba! Ja się pod tym nie podpisuję. Absolutnie nie. Ja jestem grzesznikiem, który się będzie nawracal do ostatnich godzin życia, licząc na Miłosierdzie ale też na innych – nie jesteśmy samotnymi wyspami, mamy siebie, tak…
    Opamietajcie się.

    • Martyna pisze:

      PS Ewo, ten ostatni komentarz o moim leczeniu. Nie dodawaj go. On niech będzie dla Ciebie tylko. Chciałam żebyś wiedziała, że to co robcie daje dobre owoce w życiu innych. Ogromne, dobre owoce… Bądźcie zawsze z nami. Do końca. Mimo tego złego…

  31. Klara pisze:

    Jeśli chodzi o zapasy to niemal każda gospodyni je ma w spiżarce. Ja staram sie mieć wodę (studnia u mnie na prąd i juz nie raz byłam bez wody jak są wyłączenia prądu, a są częste)
    Suche zapasy typu mąka ,kasze, makarony, suszone owoce itd, kilka konserw rybnych to u mnie musowo są bo do sklepu mam 4km. A żyjemy przeciez w pokoju i dobrobycie. To teraz wyobrażcie sobie co będzie jak się zacznie kryzys a o wojnie to nawet nie chce myśleć.
    Jeżeli bedzie nazwijmy to „kryzysem” i tysiące nie będą miały środków do życia to czy są jakies ośrodki państwowe które ich dostarczą? Uważam że nie ma takich. Ja przezylam kryzys w czasie stanu wojennego gdzie w sklepach nie było nic i było mi głodno i chłodno. Do tego zablokowano mi mi konto i nie mogłam nic dokupić w tzw pewexie za walutę. Na domiar tego wróciłam do kraju z zachodu gdzie było wszystko w nadmiarze czyli z dobrobytu do nędzy i głodu. Ta zima była straszna. To taka moja refleksja aby wam uświadomić że wasz dobrobyt moze sie skończyć w mgnieniu oka, wystarczy że Walll street zafunduje nam kolejny kryzys ekonomiczny.

    Osobiscie nie sądzę aby Tomasz i ks.Adam, mając taką opiekę i rozeznanie tworzyli sektę czy siali niepokój. Oni po prostu dostali tę misję od Boga i musza ją realizować i to robią z wielkim oddaniem, za co im należą sie podziękowania.! Zobacz co sie dzieje w krajach latynoskich, czy to nie są znaki czasu dla nas?
    Jeżeli Pan Bóg powiedział Noe żeby zrobił zapasy cyt „Z księgi Rodzaju w. 21; A ty nabierz sobie wszelkiej żywności-wszystkiego, co nadaje się do jedzenia-i zgromadź u siebie, aby była na pokarm dla ciebie i na paszę dla zwierząt.
    I Noe wykonał wszystko tak, jak Bóg polecił mu uczynić.”
    to czy nie powie nam tego teraz jak wchodzimy w fazę oczyszczania.?
    Wierze że jeżeli nasze małe zapasy się skonczą to przyjdzie pomoc nadzwyczajna i cudowna jeżeli o nią poprosimy i dlatego nie należy się obawiać i straszyć.
    Myślę że ks Adam i Tomasz robią wielka i ważną robotę a nam Pan Bóg daje czas na przygotowanie się duchowe,psychiczne i materialne, oraz zorganizowanie się w grupach w celu wzajemnego wsparcia. Przecież to bedzie straszny czas; juz teraz jest koszmarny przez podział w rodzinach na wierzących i oddrzucających Boga i jego prawa, braku pracy itd.
    Ewie i Kazimierzowi należą sie ogromne podziękowania za ich pracę co niniejszym czynię i polecam was Panu Bogu w modlitwie.

    • Grażyna K pisze:

      Droga Klaro zgadzam się z Tobą całkowicie a to co się dzieje teraz na świecie i w Polsce to nie trzeba być nawet charyzmatykiem żeby widzieć że jest źle wystarczy że coś w Ameryce czy w większym kraju się stanie i my to mocno odczujemy proszę nie atakujmy się wzajemnie z Bogiem

  32. Elżbieta pisze:

    Przepraszam, że w innym temacie . Pomódlmy się w intencji Vincenta Lamberta, który jednak został skazany na śmierć głodową przez Sąd .
    https://m.fronda.pl/a/vincent-lambert-umrze-sad-skazal-go-na-smierc-glodowa,129178.html

  33. wobroniewiary pisze:

    Dwa tygodnie niech każdy pisze co chce a potem dwa tygodnie jak każdy pomilczy i pomodli się oraz popości to strona wróci do ducha apostolskiego, ducha modlitwy a nie prześcigania się w tym kto komu bardziej dołoży. A potem zdecyduję, których komentarzy w ogóle nie wpuszczać.

    Po pierwsze: nikt nie nakazuje wierzyć w te orędzia i każdy ma wolną wolę więc dość tej wolnej amerykanki, że jeden zmusza wierzyć a drugi od razy biłby innych po mordzie za to, że wierzy.

    Jest nihil obstat na Paruzję, ale POWTARZAM – jedyne w co mamy wierzyć to w Objawienie przez wielkie O czyli to co jest w Piśmie Świętym. Nawet niewierzenie w Fatimę NIE JEST GRZECHEM

    Chciałam dobrze: pytania i odpowiedzi a tu się robi wielka mała wojenka. Tam treści – tu pytania i odpowiedzi co powoduje, że strona WOWIT staje się poligonem i miejscem „do naparzanki”
    Nie bronię i nie nakazuję wierzyć – nie zmuszajcie mnie do tego, BYM JA MÓWIŁA CZY TO JEST DOBRE CZY ZŁE – z jednej strony widzę co się dzieje na świecie, z drugiej strony czytam ludzi jak Wojciecha, który jest katechetą, uczy religii, żyje jak Bóg przykazał i pisze, że jakby mu w twarz napluto, bo on mieszka w wielkim mieście, w bloku – to od razu jest przeznaczony do „kasacji”

    Wolałabym i to będę prosić Tomasza, aby dyskusje były tam na stronie (jakaś zakładka „forum”)
    A dwa tygodnie kulturalnego pisania, potem dwa tygodnie milczenia każdemu dobrze zrobi.
    A ja mam zamiar odpocząć 2 tyg. (mam rodzinę, znajomych na wsi pod miastem) Czy mam prawo? Do 2-ch tyg. wpisów bez komentowania. Taki mały post….

  34. Klara pisze:

    Ewa to może podaj daty tj. od kiedy ma obowiązywać „.post i modlitwa” i żadnej dyskusji na ten temat aby nie bylo niedomówień i pretensji

    • wobroniewiary pisze:

      Ja proponuję cały lipiec modlitwa i post a już na pewno przynajmniej druga połowa – milczenie w kwestii proroctw, zapasów itp. itd.. A życie pokaże co dalej. Może „Quis” założy stronę forum, a może Tomasz otworzy zakładkę „pytania i odpowiedzi”
      Jak p. Krajski czy Braun mówią o zapasach na swoich filmach na yt – to tam ich pytajcie o to.
      Wy nie widzicie 90% spamu, ja naprawdę zostałam powołana do „obrony wiary” a nie do kłótni na temat logistyki zapasów. Wydaje mi się, że napisałam to dość wyraźnie xxx razy!

      • Joanna pisze:

        Dziękuję za wpis i przyłączam się do modlitwy w lipcu i w miarę możliwości post. Jeśli chodzi o milczenie to już jak pani zadecyduje i jak inne osoby się wypowiedzą.
        Ale pytania i odpowiedzi to rzeczywiście raczej zadanie księdza Adama teologa i Tomasza, którzy prowadzą stronę paruzja-iskraz
        Propozycji „Quis ut Deus” (w pkt 1 i 2) mówię moje Nie, dlatego że to przeczy miłości bliźniego i podzieli nas jeszcze bardziej na zwolenników i przeciwników. Szanujmy każdy głos.

      • cure pisze:

        ewa i tak swietnie sobie radzisz z tym wszystkim , a ludzie i tak beda wiecznie niezadowoleni jakakolwiek decyzje podejmiesz…

  35. Ania pisze:

    „W obronie wiary” to głównie modlitwa, post, informacje o świętach religijnych, ostrzeżenia o zagrożeniach duchowych i herezjach czy fałszywych prorokach, którzy albo każą czcić papierki typu „pieczęć Boga Żywego” albo głoszą rzeczy sprzeczne z nauką KKK jak ten cały Grzegorz który mówi, że Pan Jezus opuszcza hostię jeśli ktoś jest niegodny

    Z tego co widać, Ewa zawsze prowadzi do tego, co zatwierdza Kościół, a wy tu każecie jej wypowiadać się w imieniu Kościoła, czy przesłania Tomasza są prawdziwe.
    Założyliście, że co Ewa powie, to wy uznacie.
    Błąd.
    Ewa napisała niech każdy sam uzna wg własnego rozeznania, bo skoro nie widzi żadnej herezji to nie ostrzega
    Ale skąd ma wiedzieć czy to jest prawdziwe?
    Kościół nie uznał, a ona ma uznać?
    Nie róbmy z Ewy guru, o co ona tak bardzo prosi.
    Popieram post milczenia na ten trudny temat.
    Zobaczcie ile jest komentarzy pod tym wpisem, a ile pod ostatnimi wpisami na temat świąt i uroczystości kościelnych

  36. Paweł pisze:

    A oto tekst – słowa Pana Jezusa o OBJAWIENIACH PRYWATNYCH – z poniższego linku, który posiada w oryginalnym wydaniu książkowym NIHIL OBSTAT: Przełożony Prowincji Polski Południowej Towarzystwa Jezusowego ks. Mieczysław Kożuch SJ, Kraków, 12 XII 1994 r., L. dz. 156/1/94:

    – Opierajcie się na objawieniach uznanych przez Kościół, bo wtedy towarzyszy im moja pomoc. Moje dziecko, jeśli „nie masz przekonania”, to w tym jest również moja pomoc. Ja cię strzegę (…) Tam, gdzie różne objawienia powtarzają to, co jest w Ewangelii, można to przyjąć, ale trzeba bardzo, bardzo pilną uwagę przywiązywać do wszystkich drobnych i jak gdyby ubocznych małych odchyleń i nawet pojedynczych zdań. Badanie ich jest sprawą Kościoła, nie waszą. Dałem wam czujne sumienie, więc kierujcie się nim, a wystrzegajcie się sensacji, tego, co głośne i powodujące zbiegowiska. Wolę, abyście nie uwierzyli w prawdziwe objawienie (przed oficjalną opinią Kościoła), niż gdybyście poddawali się każdej sugestii. Bądźcie pewni, że Matka moja tam, gdzie rzeczywiście działa, tworzy dobro, przemienia ludzi, i prędzej czy później jest przez mój Kościół uszanowana.
    Teraz Kościół mój walczy z oporami nawet w swoim wnętrzu. Moje sprawy są zawsze zwalczane i spotykają się z trudnościami. Gdyby Kościół był rzeczywiście „mój”, czyli we wszystkich swoich członkach zawsze wypełniał wolę moją, byłbym słyszany i to, co moje, byłoby rozpoznawane łatwo przez tych, którym dałem pełnię darów. Ale sami wiecie, jacy jesteście.
    http://www.objawienia.pl/anna/anna/bw-07a.html

    • wobroniewiary pisze:

      Litości, przed Anną D. ostrzega egzorcysta, że to medium i za tym stoi zły duch
      Komu więc wierzyć?

      Egzorcysta: To forma spirytyzmu

      Pytany o objawienia pani Anny Dąbskiej ks. Andrzej Grefkowicz, egzorcysta archidiecezji warszawskiej mówi krótko: -Trzeba traktować to jako formę spirytyzmu. Tak wyglądała cała ta działalność. Próbowaliśmy nawet interweniować, ale nie wszystkie środowiska byliśmy w stanie przekonać – mówi kapłan. Egzorcysta potwierdza również, że dla katolika objawienia pani, nie są żadnym wiarygodnym źródłem i lepiej trzymać się od nich z daleka.
      http://www.fronda.pl/a/objawienia-o-gen-nilu-anny-dambskiej-egzorcysta-to-forma-spirytyzmu,26499.html

      • Paweł pisze:

        Kuria Metropolitalna Krakowska napisała kiedyś tak:

        Komunikat Kurii Metropolitalnej w Krakowie
        Kuria Metropolitalna w Krakowie informuje, że w Wydawnictwie Apostolstwa Modlitwy ukazały się w latach 1996-98 trzy części książki pt. „Boże wychowanie” autorstwa osoby ukrywającej się pod pseudonimem „Anna”. Są to zapisy rozmów w grupie modlitewnej, zawierające poglądy osób w niej uczestniczących, nie zawsze zgodne z nauczaniem Kościoła.
        W związku z powyższym Kuria Metropolitalna odwołuje imprimatur, udzielone na jedną część ww. pozycji.
        Uprzejmie prosimy o powiadomienie o tym księgarni i hurtowni, rozprowadzających publikacje religijne.

        Bp Kazimierz Nycz
        Wikariusz Generalny

        Kraków, 26 listopada 1998 r.
        http://www.objawienia.pl/anna/anna/currenda.htm

        Zgodnie z powyższym, cofnięte jest IMRIMATUR na TRZECIĄ część „Bożego wychowania” wydaną w dwóch tomach w roku 1998 (mam je oba).

        Natomiast powyższy cytat przytoczonych przeze mnie orędzi pochodzi ze strony 131 części DRUGIEJ „Bożego wychowania”, która imprimatur nigdy nie miała, natomiast miała i wszystko wskazuje, że nadal ma, NIHIL OBSTAT podane przeze mnie w całości na początku mojego poprzedniego wpisu. Z tego, co wiem, tego NIHIL OBSTAT nikt nie cofnął i, jak widać, nie było ono udzielone przez kardynała Nycza ani nikogo z Kurii Krakowskiej.
        A na koniec informacja „plotkarska” na temat tego cofnięcia IMPRIMATUR, wzięta z poniższego linku:
        „temu wydawnictwu cofnięto imprimatur – prawdopodobnie dlatego, że Ojciec za bardzo narzekał na niewierność swych synów księży” – http://www.objawienia.pl/anna/spis-anna.html

      • algo pisze:

        Znam książki Anny, stąd przeczytałam wskazany artykuł i rozmowę z ks. Andrzejem Grefkowiczem. Do zbadania objawień Anny oddelegowany przez Kościół został Jezuita ks. prof. Jan Sieg, który był nie tylko recenzentem, ale też ŚWIADKIEM objawień. Jego zdanie wydaje się bardziej miarodajne. Na YT dostępne są 4 części konferencji ks. prof. zawierające opinie na ten temat. Odnośnie trafności ocen ks. Grefkowicza polecam homilię ks. Jana Pęzioła z 24 marca 2018 (od ok. 14 min). Nie chcę wzbudzać kontrowersji, pragnę jedynie wskazać, że sprawa wcale nie jest tak jednoznaczna jak została przedstawiona w artykule.

        • pozdrawiam pisze:

          Odsłuchałam powyższe nagranie i przepraszam, ale czy ktoś może mi wyjaśnić, bo nie rozumiem – czy osoba na wysokim stołku, o której mówi ks. Pędzioł, to owa pani z Odnowy w Duchu Świętym czy wspomniany w nagraniu ksiądz egzorcysta czy jeszcze inna osoba trzecia? Bo na prawdę nie jestem pewna do kogo odnieść te słowa.

      • Kasiaa pisze:

        Czy ktos kto powoluje sie na Maryje moze byc opetany?

    • Ania pisze:

      Dziś jest dwóch św. Apostołów Piotra i Pawła a ludzi o dwóch innych w kółko: o ks. Adamie i Tomaszu. Może pora przemyśleć proporcje i sądzę, że to każdemu wyjdzie na dobre

  37. Kasia pisze:

    Kochani uwazajmy tez na internetowa- wirtualna rzeczywistosc. Nie wszyscy maja dobre intencje i nie wszyscy sa tymi za ktorych sie podaja. My nie ujawniamy swoich tozsamosci i inni tez nie, np. jakis tam prorok czy guru tez nie ujawnia kim naprawde jest. Nikt nie bierze odpowiedzialnosci. Zaczyna sie zabawa niby- na niby, psychomanipulacja.
    Pozniej guru internetowy sie rozplywa, a my zostajemy tylko z problemami duchowymi, psychicznymi itd.
    Uwazajmy na siebie!

  38. mirek pisze:

    kochani czytam komentarze i widzę zamęt ogromny w tym wszystkim -takie słowa przyszły mi do głowy z Pisma Świętego – ” niech wasza mowa będzie : tak,tak,nie,nie – wszystko co ponadto od złego pochodzi –
    – każdy ma sumienie ,wiarę oraz rozum i serce – więc niech weźmie z tych informacji tyle ile uważa i nie buduję swoją relację z Bogiem w Trójcy Jedynym
    szczęść Boże wszystkim w drodze do Ojca
    pozdrawiam

  39. wobroniewiary pisze:

    Jestem po rozmowie z Tomaszem
    Oto co postanowiliśmy: nasza strona ma link do nich, oni (strona „Paruzja”) mają link do nas.
    Tam są linki do wydawnictwa, jest zakładka Kontakt”
    Ja nie jestem Tomaszem, a Tomasz nie jest mną.
    Ks. Adam teraz poświęca się całkowicie tematyce Paruzji i tam publikuje.
    Będę tu zamieszczać wpisy duchowe (w tym te ze strony Paruzja)
    Pamiętajcie – każdy ma wolną wolę i do niego należy wybór, czy w to uwierzy czy nie.

  40. wobroniewiary pisze:

    30 czerwca 2019
    DOM MIŁOSIERDZIA BOŻEGO OPIEKI NAD ŻYCIEM POCZĘTYM

    +JMJ
    Drodzy Bracia i Siostry

    Dość długo nie pisałem o jednym z zadań, które otrzymałem z Nieba na samym początku. Zadaniem tym jest budowa Domu Miłosierdzia Bożego Opieki nad Życiem Poczętym. Nie będę na razie wdawał się w szczegóły, napiszę tylko, że w DMB będą ratowane dusze matek, które chciały dokonać aborcji, oraz te maleńkie bezbronne istotki, które mają być zabite. Czemu nie pisałem o tym wcześniej? Po pierwsze – nie miałem pojęcia, jak mam taki dom wybudować w tak krótkim czasie, biorąc pod uwagę Paruzję (oczywiście miałem swoje pomysły ale… nie doceniłem Nieba!), po drugie – część działań była zależna od decyzji naszego Biskupa, więc musiałem cierpliwie czekać, i czekałem przez ponad półtora roku. Teraz jednak stało się w tej kwestii coś, czym chciałem się z Wami podzielić. Otóż Biskup w pewien sposób pozwolił na działania idące w kierunku budowy, a poza tym stał się cud z Nieba. Wielu ludzi twierdzi, iż Bóg już w tych czasach cudów nie czyni, a prorocy wymarli 2000 lat temu. Tym zatem, którzy tak myślą, zaraz pokażę, jak i w obecnych czasach potężnie Bóg działa i jak Jego prorocze słowo się wypełnia.

    Na pewnym etapie – było to pod koniec zeszłego roku – dostałem od Pana Jezusa obraz i słowa, dotyczące wykonania krzyża. Wspominaliśmy o tym we wcześniejszych opisach. Okazało się, że chodzi o Pasyjny Krzyż Końca Czasów. Pan Jezus powiedział mi o kilku rzeczach, które będą wiązały się z tym krzyżem. Oto jedna z nich: jak tylko ten krzyż stanie, nastąpi przełom, zmiana… i zaczną dziać się różne rzeczy. Nie zrozumiałem tego do końca, i tak mijały kolejne miesiące. Krzyż został wykonany przez pewnego człowieka, który ewidentnie dostał natchnienie z Nieba i z prostego krzyża, który miał zrobić, stworzył małe małe arcydzieło, przepięknie rzeźbiąc sam krzyż. Przyjacielu, któryś wylał tyle potu i tak wspaniale odpowiedział na to natchnienie, niechaj Bóg błogosławi Tobie i całej Twojej rodzinie.

    Wypełnia się słowo Pana Jezusa!

    Pewnego dnia, po wielu przeciwnościach, udało nam się wspomniany krzyż postawić, i to dokładnie w miejscu, które miałem wskazane. Kiedy krzyż dotknął ziemi, słowo Pana Jezusa wypełniło się. Otóż natychmiast zadzwonił telefon, który przyniósł kontakt ze wspaniałymi ludźmi, którzy jako przysłani przez Niebo przyłączyli się do budowy DMB. Bóg zadziałał z taką siłą, że nim się spostrzegłem, owi przyjaciele już pomogli w założeniu fundacji i rozpoczęciu przygotowań do budowy. Dołączyli również do „Iskry z Polski”.

    Tak więc mogę podzielić się z Wami wspaniałą nowiną, że już lada dzień Fundacja Dar Nowego Życia zacznie realizować zadanie budowy Domu Miłosierdzia Bożego Opieki Nad Życiem Poczętym. A jaki ma to związek z Paruzją i z „Iskrą”, napiszę wkrótce.

    Niechaj Wam Bóg błogosławi.

    W piękną słoneczną niedzielę 30 czerwca 2019 – Tomasz

    https://www.paruzja-iskraz.pl/dom-milosierdzia-bozegoopieki-nad-zyciem-poczetym

Możliwość komentowania jest wyłączona.