W niedzielę 23.06 w całej Polsce modlitwa wynagradzająca za świętokradztwa i profanacje

W niedzielę 23 czerwca, we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej mszy świętej zostanie odśpiewana suplikacja „Święty Boże, Święty Mocny”. Decyzją biskupów, będzie to modlitwa wynagradzająca za świętokradztwa i profanacje – poinformował przewodniczący KEP abp Stanisław Gądecki.

W przekazanym przez biuro prasowe Episkopatu Polski oświadczeniu abp Gądecki podkreślił, że „w tradycji chrześcijańskiej sprofanowanym miejscom lub przedmiotom trzeba przywrócić pierwotny charakter sakralny. Dzieje się to poprzez specjalny obrzęd pokutny”. Dodał jednocześnie, że księża biskupi – obecni na 383. zebraniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski – „wzywają do publicznego przebłagania Boga za popełnione świętokradztwa”.

W specjalnym oświadczeniu w sprawie aktów nienawiści wobec katolików w Polsce, przewodniczący Episkopatu Polski napisał: „Prosimy, aby po uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa w niedzielę 23 czerwca, we wszystkich kościołach i kaplicach w Polsce, po każdej mszy świętej odśpiewać suplikację «Święty Boże, Święty Mocny»” .

Do modlitwy wynagradzającej, która odbędzie się w niedzielę 23 czerwca br. po każdej mszy świętej zachęcali biskupi również podczas uroczystości Bożego Ciała. 

„Jak długo jeszcze będzie trwało przyzwalanie na hejt i na mowę nienawiści?” – pytał abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. Przypomniał, że podczas tzw. „marszów równości” w imię tolerancji dochodzi do szyderstw z osób wierzących, do bluźnierstw i profanacji, m.in. wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

Abp Józef Kupny, metropolita wrocławski, podkreślił: „Zdecydowane nie mówimy nawoływaniu do nienawiści w stosunku do ludzi wierzących, w tym osób duchownych. We Wrocławiu, gdzie kapłan został ugodzony nożem i poważnie raniony, trzeba o tym wyraźnie powiedzieć. Dość już mowy nienawiści i tworzenia atmosfery, która sprzyja atakom na ludzi wierzących”. Abp Kupny dodał, że „pod postacią chleba prawdziwie obecny jest Jezus i dlatego tak bardzo boli nas publiczne znieważanie Eucharystii” i „atak na wszystko to, co dla nas najświętsze”.

Pieśń błagalna „Święty Boże, Święty Mocny” należy do gatunku bardzo uroczystych pieśni zwanych suplikacjami, czyli prośbami. „Jest śpiewana w wyjątkowych sytuacjach. W najbliższą niedzielę będzie ona formą wynagrodzenia Bogu za świętokradztwa popełnione ostatnio w Polsce, za akty profanacji miejsc i przedmiotów świętych oraz za przejawy agresji wobec osób duchownych” – podkreślił abp Gądecki w wydanym oświadczeniu.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

45 odpowiedzi na „W niedzielę 23.06 w całej Polsce modlitwa wynagradzająca za świętokradztwa i profanacje

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

    MODLITWA DO NASZEJ PANI OD ARKI

    Wszechmogący i Miłosierny Boże, który przez Arkę Noego ocaliłeś rodzaj ludzki przed karzącymi wodami potopu, spraw litościwie, aby Maryja Nasza Matka była dla nas Arką Ocalenia w nadchodzących dniach oczyszczenia świata, uchroniła od zagłady i przeprowadziła do życia w Nowej Erze Panowania Dwóch Najświętszych Serc, przez Chrystusa Pana Naszego. Amen.

    Pani od Arki, Maryjo Matko nasza, Wspomożenie wiernych, módl się za nami!

  2. Betula pisze:

    Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa

    Dzień czwarty

    Najświętsze Serce Zbawiciela, w moich tak wielu troskach i cierpieniach zwracam się do Ciebie z dziecięcą ufnością i błagam o pomoc i ratunek. Mam nadzieję, że mnie wysłuchasz, gdyż powiedziałeś: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). Dlatego przychodzę do Ciebie i błagam przez zasługi Twej Męki, za przyczyną Matki Najświętszej i wszystkich Twoich Świętych, udziel mi łaski, o którą Cię proszę…

    Jezu, Ty z miłości ku mnie stałeś się posłuszny aż do śmierci krzyżowej. Naucz mnie posłuszeństwa Twojej woli i wierności nauce Twojego Kościoła. Pomóż mi, abym szczególnie w trudnych chwilach mojego życia umiał z pokorą poddać się Twojej woli. Amen.

    Panie, nie moja, ale Twoja wola niech się stanie.

    Ojcze nasz,
    Zdrowaś Maryjo,
    Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu itd

    źródło: http://www.sanctus.pl

  3. Betula pisze:

    Jezus przypomina nam Niebo.

    Jezus uczy nas, abyśmy nasze serca kierowali tam, gdzie są prawdziwe wartości, abyśmy często myśleli o Niebie, bo tam są nasze nieprzemijające skarby
    „Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadź­cie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest skarb twój, tam będzie i serce twoje” (Mt 6,19).
    Nie jesteśmy posłani na ziemię, aby na niej pozostać na zawsze. Musimy posługiwać się rzeczami tego świata, ale nie musimy i nie powinniśmy się do nich zbytnio przywiązywać.
    Niestety zbytnie zatroskanie o rzeczy ziemskie gasi pragnienie Nieba. Godni politowania są ci, którzy po­dziwiają piękno ziemi, a o wspaniałościach Nieba myślą tylko przelotnie, albo wcale. Wszystkie dobra ziemskie nie są zdolne zadowolić w pełni ludzkiego serca i nie są trwałe. Określił je krótko Salomon:
    „Marność nad mar­nościami i wszystko marność”. Prawdziwymi wartościa­mi są tylko dobre uczynki, spełnione w łasce uświęcającej, bo one tylko liczą się w Niebie.
    Ci, którzy mieli nadprzyrodzone widzenia, mówili:
    „Jak brzydka jest ziemia, gdy się oglądało Niebo”.
    Nie wysilajmy się więc zbytnio na luksusowe urządze­nie mieszkania, bo pewnego dnia będziemy musieli je opuścić.
    Nie zazdrośćmy tym, którzy posiadają wielkie bogact­wa. Zazdrośćmy raczej tym, którzy każdego dnia zabie­gają o te dobra, których ani mól, ani rdza nie niszczy.
    Gdy nawiedzą nas cierpienia, przypomnijmy sobie słowa Chrystusa:
    „Smutek wasz w radość się przemieni” (J 16,20).
    Gdy przeżywamy radość, bądżmi za nią wdzięczni Bo­gu, ale też przypomnijmy sobie, że Bóg przeznaczył nas do wiecznej radości.

    Miejmy zwyczaj zastanowić się każdego wieczora: co tego dnia zrobiliśmy dla Nieba.
    Jak igła magnetyczna zwrócona jest stale ku północy, tak nasza dusza, nasze myśli niech będą zawsze skierowa­ne ku Niebu.
    „Tam niech będzie wasze serce, gdzie są prawdziwe dobra” – powiedział Zbawiciel.

    „Czytanki na miesiąc czerwiec”

  4. Paweł pisze:

    Szczęść Boże wszystkim!
    Nie odzywałem się przez ponad rok, m. in. z tego powodu, że zgodnie ze swoimi przewidywaniami (przedstawionymi w moim komentarzu tu: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/03/21/ks-adam-skwarczynski-nowenna-dusz-ofiar-przed-dniem-ofiarowania-sie-bogu-za-bliznich/ ) obawiałem się, iż już rozpoczął się rok Wielkiego Ostrzeżenia przed Wielkim Cudem w Garabandal, mogącym nastąpić w dniu 11 IV 2019.
    Ale jak widać ten Cud jeszcze w tym roku nie nastąpił i w tym roku już nie nastąpi, bo musi to być w kwietniu.
    Wobec tego następna sugerowana w powyższym zeszłorocznym moim komentarzu prawdopodobna data była następująca: 11 IV 2024. Musielibyśmy więc czekać na ten Cud jeszcze 5 lat.
    To jest całkiem możliwe. Ale odkryłem jeszcze inne możliwości „datowania” Wielkiego Cudu w Garabandal – jako znacznie bliższego w czasie. Oto one:

    Na holendersko-belgijskiej stronie Medjugoria http://medjugorje-bn.efpk.net/?archief=258 zacytowano proroctwa Siostry zakonnej Jeanne Le Royer z XVIII wieku (były one wydane w roku 1817 w książce „Vie et Révélations de Sœur de la Nativité” napisanej przez Charlesa Geneta, a współcześnie były cytowane w książkach: „Catholic Prophecy” autorstwa Yvesa Duponta oraz „The Prophets and Our Times” wielebnego Gerarda Fultona – jak podano na stronie http://motheofgod.com/threads/sr-jeanne-le-royer-sister-of-the-nativity.5019/ ).
    Oto cytat z proroctwa przytoczonego na powyższej stronie (tłumaczenie moje):

    „(…) Oto, co Bóg zechciał mi ukazać w Swoim Świetle. Ujrzałam, że (…) jeżeli Sąd [Boży] nadejdzie w stuleciu zaczynającym się wraz z rokiem 1900, to ten Sąd nadejdzie dopiero przy końcu tego stulecia, a jeżeli świat [w swoim istnieniu] przekroczy to stulecie, to pierwsze dwie dekady stulecia zaczynającego się wraz z rokiem 2000 nie przeminą bez interwencji [w postaci] Sądu [Bożego] (…).”
    (Za: „Vie et Révélations de Sœur de la Nativité”, Charles Genet, Księga IV, strony 125-126)

    Oznacza to, że Wielkiego Cudu w Garabandal moglibyśmy się spodziewać już w przyszłym roku (i Wielkiego Ostrzeżenia też, bo wizjonerka Mari Loli z Garabandal ujawniła, że będą miały one miejsce w tym samym roku: Wielkie Ostrzeżenie na około trzy miesiące lub trzy tygodnie przed Wielkim Cudem, jak to można znaleźć wśród informacji zamieszczonych na dotychczasowych stronach bloga prowadzonego przez Glenna – bliskiego znajomego i jakby „rzecznika prasowego” wizjonerki Conchity z Garabandal – http://motheofgod.com/threads/garabandal-info-answers.11105/page-101 ).

    Jeżeliby to było prawdą, to zgodnie z danymi przytoczonymi przeze mnie w moim zeszłorocznym komentarzu (tu powyżej na początku wpisu przeze mnie wzmiankowanym i zalinkowanym) Wielki Cud musiałby nastąpić w dniu 16 kwietnia 2020.
    To wypada wprawdzie w oktawie Wielkanocy, ale dzisiejsze przepisy liturgiczne dopuszczają nawet w takim dniu obchodzenie wspomnień ku czci Świętych (patrz punkty 237-239 poniższych norm „Obchodów dni liturgicznych”: https://brewiarz.pl/wstep/4.php3 ).
    Trochę tylko może „naciąganą” sprawą jest to, jakiego świętego Męczennika Eucharystii będzie to wspomnienie. Na stronie http://catholicsaints.info/saint-chrysogonus/ można np. przeczytać, że 16 kwietnia obchodzone jest wspomnienie św. Chryzogona – wg kalendarza Greków. Jest on „Męczennikiem Eucharystii” o tyle, że wymienia go Kanon Rzymski (Kanon Mszy Trydenckiej), czyli także dzisiejsza Pierwsza Modlitwa Eucharystyczna. Grecy uważają św. Chryzogona za „Wielkiego Męczennika”, a kościół-bazylika św. Chryzogona w Rzymie (na Zatybrzu) był tytularnym kościołem papieży Pawła V oraz Leona XIII – jako kardynałów – przed ich wyborem na Stolicę Piotrową. Był to także kościół tytularny kardynała Philippa Krementza – będącego biskupem warmińskim w czasach objawień w Gietrzwałdzie (wg strony https://en.wikipedia.org/wiki/San_Crisogono,_Rome ).

    A teraz na koniec cytat – rozmowa pewnej osoby (o nicku „Aviso”), często bywającej w Garabandal i dobrze tam znanej przez mieszkańców wioski, ze „źródłem informacji z pierwszej ręki” (jak mówi sam Aviso), i to „źródłem prawdopodobnie najlepszym na naszej planecie, ale tylko gdy chodzi o rok Wielkiego Ostrzeżenia” (myślę więc, że Aviso rozmawia tu po prostu z Jacintą, trzecią wizjonerką z Garabandal, która wprawdzie nie otrzymała od Maryi informacji o dacie Wielkiego Cudu ani Wielkiego Ostrzeżenia, ale mogła ją wywnioskować ze swoich rozmów z Mari Loli i Conchitą, bo np. Conchita ujawniła tę datę swojej matce Anicecie, a także kardynałowi Ottavianiemu, a Mari Loli wprawdzie swojej wiedzy o roku Ostrzeżenia nikomu nie ujawniła, ale potwierdziła, że Jacinta i Mari Cruz mogły się czegoś domyślić z rozmów z Conchitą).

    Aviso : You know the Warning Year ?
    Source : Maybe
    Aviso : I was informed that you could be aware ?
    Source : I cannot talk
    Aviso : I understand
    Source : Thank you
    Aviso : Can you just reply with Yes or No ?
    Source : About what ?
    Aviso : Is the Warning Year before the Year 2020 ?
    Source : Yes

    Garabandal summer 2015
    https://garabandalnews.org/2018/06/10/garabandal-why-2018/

    A oto moje tłumaczenie tej rozmowy:
    Aviso: Czy znasz rok Wielkiego Ostrzeżenia?
    „Źródło”: Być może.
    Aviso: Powiedziano mi, że może Ci być ten rok znany.
    „Źródło”: Nie mogę o tym mówić.
    Aviso: Rozumiem.
    „Źródło”: Dzięki.
    Aviso: Czy mogłabyś odpowiedzieć po prostu „Tak” lub „Nie”?
    „Źródło”: Na jakie pytanie?
    Aviso: Czy rok Wielkiego Ostrzeżenia nastąpi do roku 2020? [dosłownie: „przed rokiem 2020”, ale Jacinta wiedząc prawdopodobnie coś od Conchity o Wielkim Cudzie w roku 2020 zapewne wnioskuje, że rok Wielkiego Ostrzeżenia jest rokiem wcześniejszym od 2020, a nie tym samym rokiem, jak podała Mari Loli, o czym Jacinta chyba tu nie wie, a wie tylko, że Wielkie Ostrzeżenie nastąpi w ciągu nie więcej niż 12 miesięcy przed Wielkim Cudem, jak to jest wszędzie oficjalnie podane w informacjach o Garabandal]
    „Źródło”: Tak.

    Garabandal, lato 2015 r.

    • wobroniewiary pisze:

      I po co gdybać o datach?

      • Paweł pisze:

        Przepraszam, jeśli mój wpis był irytujący dla kogoś pod jakimiś względami.
        No cóż, światowa atmosfera się „zagęszcza” i chyba wszyscy się coraz łatwiej irytujemy.
        Moja „niecierpliwość” wynika np. z tego, iż wiemy, że wydarzenia garabandalskie (Wielkie Ostrzeżenie i Wielki Cud) nastąpią po tym, jak Papież powróci z Moskwy: http://www.p-w-n.de/Garabandal.htm
        (potwierdza to też Glenn, bliski znajomy Conchity, na swoim blogu, który zalinkowałem we wpisie powyżej).
        Jest więc pytanie: czy Papież będzie potrzebował jeszcze kilku lat (dwóch-trzech-czterech-pięciu???) na to, by dogadać się z Rosją na wizytę u nich?
        Wiem z tego, co piszą w internecie (tylko nie chce mi się tego teraz odszukiwać), że zarówno prezydent Putin, jak i patriarcha Cyryl jak najbardziej chcieliby widzieć Papieża w Moskwie, a nie ma tylko zgody na to Synodu Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej (patriarcha na razie nie potrafi przekonać wystarczająco wielu swoich współbraci – członków Synodu).
        A że „ewentualna podróż papieża do Moskwy jest MOŻLIWA” – uważa również nawet katolicki arcybiskup metropolita archidiecezji Matki Bożej w Moskwie Paolo Pezzi: https://ekai.pl/abp-p-pezzi-nie-wyklucza-wizyty-papieza-w-moskwie/
        Jedno jest pewne: za niecałe dwa tygodnie Putin odwiedzi Papieża – zobaczymy, co to oznacza i co z tego wyniknie:
        https://ekai.pl/za-miesiac-franciszek-przyjmie-prezydenta-rosji-wladimira-putina/
        https://www.pch24.pl/papiez-spotka-sie-z-wladimirem-putinem–rozmowy-poprzedza-szczyt-ukrainsko-watykanski,68809,i.html

        • Paweł pisze:

          No cóż, wygląda na to, że z zaproszenia Papieża do Rosji przez Putina na razie będą raczej nici… – Wprawdzie na polskich stronach pojawiła się dopiero „zajawka” informacji na ten temat – https://kair.ekai.pl/depesza/571428/show – ale w Internecie można już znaleźć włoski oryginał pełnego tekstu: https://www.agensir.it/europa/2019/06/28/putin-dal-papa-mons-pezzi-mosca-francesco-sara-diretto-ma-e-anche-uno-che-ascolta/
          Jestem tu zaskoczony, jak dobrą (niemal bezbłędną) angielszczyzną ten tekst daje się przetłumaczyć za pomocą translatora:
          https://www.translatetheweb.com/?from=&to=en&ref=SERP&dl=en&rr=UC&a=https%3a%2f%2fwww.agensir.it%2feuropa%2f2019%2f06%2f28%2fputin-dal-papa-mons-pezzi-mosca-francesco-sara-diretto-ma-e-anche-uno-che-ascolta%2f
          I oto moje tłumaczenie odnośnego fragmentu: „[Pytanie:] To jest już trzeci raz, kiedy Putin ma być u Papieża Franciszka. Czy zaproszenie Papieża do Rosji będzie tu ‚na wokandzie’?
          [Abp Paolo Pezzi:] Nie sądzę, by to było wykluczone z góry. Jednak nie mam takiego – powiedzmy – poczucia, że podróż do Rosji może być w tym momencie w planach Papieża. Ale nie chcę jej wykluczać. Dzisiejsze doniesienia są takie, że nie widzę szczególnych przeszkód. Jednocześnie nie dostrzegam precyzyjnego powodu odbycia takiej podróży w najbliższej przyszłości, także dlatego, iż wizyta w Moskwie nie jest konieczna dla załatwienia jakichś spraw. Nawet w odniesieniu do Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, nie widzę dzisiaj tematu, który ‚pchnąłby na wokandę spraw bieżących’ podróż i przybycie Papieża Franciszka do Rosji i Moskwy. Relacje są dobre i faktem jest, że Papież zawsze wyrusza w odwiedziny na zaproszenie prezydenta danego kraju, lecz w tym przypadku wyraźne (formalne) zaproszenie ze strony Kościoła Prawosławnego byłoby nie tylko pożądane, lecz wręcz wymagane.”

        • Paweł pisze:

          Faktycznie, dzisiaj już raczej widać o tej porze prawie na pewno, że Putin nie zaprosi Papieża do Moskwy: oświadczył to rzecznik patriarchy Cyryla, ojciec Aleksandr Wołkow – https://niezalezna.pl/278485-putin-nie-zaprosi-papieza-do-rosji
          Oznacza to, że wprawdzie Wielki Cud w Garabandal nie nastąpi z przyszłym roku, ale jeśliby miały się sprawdzić zacytowane powyżej przeze mnie proroctwa Siostry Jeanne Le Royer o tym, iż „(…) pierwsze dwie dekady stulecia zaczynającego się wraz z rokiem 2000 nie przeminą bez interwencji [w postaci] Sądu [Bożego]” – http://motheofgod.com/threads/sr-jeanne-le-royer-sister-of-the-nativity.5019/
          – to w przyszłym roku musiałoby nastąpić przynajmniej Wielkie Ostrzeżenie.
          Z tego, co można wyczytać na wyżej zalinkowanym przeze mnie blogu Glenna – bliskiego znajomego i jakby nieoficjalnego „reprezentanta” wizjonerki Conchity – wiadomo, że Wielkie Ostrzeżenie nastąpi w roku PARZYSTYM i na około 3 miesiące lub 3 tygodnie przez Wielkim Cudem (ujawniła to nieżyjąca już druga wizjonerka z Garabandal – Mari Loli). To by oznaczało, iż Wielkie Ostrzeżenie – dla zachowania powyższych słów proroctwa Siostry Jeanne Le Royer – musiałoby nastąpić w ostatnich dniach grudnia przyszłego roku (być może np. po tym, jak prezydent Donald Trump nie uzyskałby reelekcji w przyszłorocznych wyborach w USA w listopadzie – co byłoby sygnałem pogorszenia się sytuacji ogólnoświatowej); natomiast Wielki Cud wg powyższych „ograniczników” czasowych i zgodnie z przedstawionymi przeze mnie już wcześniej danymi: https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/03/21/ks-adam-skwarczynski-nowenna-dusz-ofiar-przed-dniem-ofiarowania-sie-bogu-za-bliznich/ – musiałby nastąpić w dniach albo 8 IV 2021, albo 15 IV 2021.
          I tylko pozostaje pytanie: jakiego świętego Męczennika Eucharystii byłoby to wspomnienie?
          Pewną sugestię częściowej odpowiedzi na to pytanie można znaleźć na stronie: https://maryourlady.com/2018/02/15/garabandal-great-miracle-saint-tarcisius-feast-day/
          Zacytowano tam fragment książki „STAR ON THE MOUNTAIN” („Gwiazda na Górze”), którą w roku 1967 napisali M. Laffineur i M. T. Le Pelletier, a której rozdział 51 (str. 121-123) zatytułowany jest „Więcej [informacji] na temat Wielkiego Cudu”. W rozdziale tym podano, że we wrześniu 1963 r., Conchita jadła obiad w obecności Autorów tej książki i powiedziała wtedy: „[Wielki] Cud będzie miał miejsce w święto młodego męczennika Eucharystii. To był chłopiec, który zanosił Komunię św. prześladowanym chrześcijanom. Jego towarzysze zabaw widząc go przechodzącego próbowali zmusić go do przyłączenia się do ich gier. A kiedy on odmówił, oni go ukamienowali i uciekli. Chrześcijański żołnierz, która akurat przechodził, zabrał jego ciało.” – Wtedy jedna z osób obecna na tym obiedzie wykrzyknęła: „Ależ to św. Tarsycjusz!” – Conchita jednak nie zareagowała i nałożyła sobie jeszcze trochę ciasta, jak gdyby nic nie usłyszała.
          Problem ze św. Tarsycjuszem – dość szeroko znanym jako Patron ministrantów – https://brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-15e.php3 – jest taki, że jego wspomnienie w kalendarzu wypada 15 sierpnia, czyli dokładnie w uroczystość Wniebowzięcia NMP.
          Być może w najbliższym czasie Papież przesunie to dość popularne wspomnienie – tak, aby nie nakładało się ono na uroczystość Wniebowzięcia NMP – np. akurat na dzień 15 kwietnia (co by nam pasowało jako dzień Wielkiego Cudu w 2021 roku); tym bardziej, że w Kościele katolickim nieraz poświęca się pewne stałe dni miesiąca swoistym „miesięcznicom”, np. 13. dzień miesiąca – wg objawień w Montichiari-Fontanelle – jest dniem maryjnym przez nawiązanie do daty 13 maja (MB Fatimskiej), a 19. dzień miesiąca bywa poświęcony św. Józefowi, przez nawiązanie do daty 19 marca. A więc data 15 kwietnia nawiązywałaby do obecnej daty wspomnienia św. Tarsycjusza w kalendarzu – daty 15 sierpnia.

        • wobroniewiary pisze:

          Przestańcie szukać dat.
          Za 8 min rozpoczynają się w naszych kościołach Msze św.
          Dziś I czwartek a ja pod kościołem zatwierdzam w tel. takie komentarze.
          Lepiej iść na Mszę św. wszystkim 🙂

    • Kasia pisze:

      Pawel, uwazaj! Tez swego czasu prowadzilam rozmowy z Aviso, niby z Garabandal. Ten czlowiek czesto pisze na ang- jez chatach. Moim zdaniem to bardzo nieuczciwy czlowiek, pisal straszne klamstwa nt ks Skwarczynskiego. Az konsultowalam to z ks bo nie wierzylam. Cos jest mocno ‚nie tak’ z nim.

      • Paweł pisze:

        To prawda, że Aviso jest dziwny (np. lubi Różaniec, ale nie lubi Koronki do Miłosierdzia Bożego; jest zwolennikiem Trumpa, ale też Putina itd. itp.). Myślę jednak, że rzeczywiście często bywa w Garabandal i „indaguje” tamtejszych mieszkańców.
        Myślę też, że przynajmniej nieraz jest szczery, bo np. mimo że on bardzo krytykuje papieża Franciszka, to jednak przyznaje, że w wiosce Garabandal jego poglądy o papieżu nie są akceptowane, bo „Papież jest kochany w Garabandal” – jak to można przeczytać pod podanym przeze mnie poprzednio linkiem.
        Aviso nie wierzy też w objawienia w Medjugoriu, jednak przyznaje, że czwarta wizjonerka z Garabandal – Mari Cruz – w objawienia medjugorskie wierzy, za co Aviso nie omieszkał jej tam wcisnąć „szpilę”, jak możecie powyżej przeczytać.
        Mam nadzieję więc, że przytoczona przeze mnie w poprzednim wpisie rozmowa Aviso ze „Źródłem” jest faktycznie rozmową z Jacintą lub jakimś innym miejscowym wiarygodnym świadkiem (spośród krewnych czy sąsiadów wizjonerek), a nie jest dialogiem np. z jakimś dziwnym okultystycznym „medium”, które akurat „nawiedziło” Garabandal (chciałbym ufać, że do takiego mizernego poziomu się nie posunął, by pytać „byle kogo”).

        • Kasia pisze:

          Jak dla mnie to on jest trolem internetowym, zeby wprowadzic chaos informacyjny na stronych katolickich i nie tylko. Pisze to z dobrego serca- mysle Pawel, ze za duzo myslisz o tym. Widac, ze jestes wnikliwa i inteligentna osoba- daj sobie spokoj nie warto! Spozytkuj ten czas na cos lepszego, z serca Ci radze.

    • leszek pisze:

      Sporo tego zamieszania w szczegółach. Jakbym chciał kogoś zmylić i osiągnąć stan niepewności to użył bym techniki dezinformacji. Wprost majstersztyk skupić uwagę na szczegółach, wytworzyć wrażenie wiarygodności przez odniesienie do przykładów, a równocześnie podawanie szeregu sprzeczności jakby drwiną z rozumu. Przecież do budowania wiary potrzeba rozumu.

    • Jm pisze:

      Lllloooooo rany. Ale po co to az tak zagladac Panu Bogu do kalendarza?
      :#

    • Jm pisze:

      Generalnie mnie Garabandal jakos….przeraza. Budzi niepokoj, strach. Medzugorie wprost przeciwnie.

      • Paweł pisze:

        Może nie powinniśmy się aż tak przerażać, nawet Wielkim Ostrzeżeniem.
        Czwarta wizjonerka z Garabandal – Mari Cruz, która zawsze wypowiadała się najmniej z nich wszystkich czterech, w roku 2006 udzieliła jednak wywiadu (nie wiem, czy nie jest to jedyny wywiad, jakiego kiedykolwiek udzieliła), a w nim powiedziała:

        „[Najświętsza] Dziewica nigdy nie groziła; to było [tylko] ostrzeżenie – jak u matki, która udziela rad synowi na wypadek, gdyby obrał on błędną drogę”

        „[Wielkie] Ostrzeżenie zostało błędnie przekonstruowane przez niektórych – przez tych, którzy postrzegają je jako sytuację zagrażającą (sytuację jakiegoś zagrożenia). Ja mam inne pojęcie na ten temat. Jako że co do mnie, to ja widzę je jako sytuację, gdzie ojciec (rodzic) beszta syna (w delikatny sposób), ale nie groźbą.”

        http://www.garabandal.org/News/Mari_Cruz_interview.shtml

    • mcc2 pisze:

      Takie gdybania , wyliczanki to bzdury. Wg. mnie aby czas sie wypełnił musi być powołana do życia określona liczba dusz którą Pan Bóg zaplanował . Bez względu co się stanie z tymi duszami . Tak więc , poszukaj jakiś oredzi które mówią o liczbie ostatecznej dusz które mają być powołane do życia a następnie poszukaj orędzi które będą mówiły o liczbie dusz które już powstały. Z tego co pamiętam to żywy płomień lubił takie wyliczanki, jak czytałem jego historyczne wyliczanki to już pod koniec ubiegłego wieku miała nastąpić nagła inwazja wojsk rosyjskich i należało gromadzić zapasy . Ps. żywy płomień podał dokładną liczbę zbawionych Polaków z dokładnością do setnej częsci procenta.

      • Paweł pisze:

        Jak dla mnie, orędzia „Żywego Płomienia” są fałszywe, wątpliwe lub co najmniej niepewne. Przyjmowałem korespondencję od niego od lutego 2011 do listopada 2015, ale potem doszedłem do wniosku, że z mojego punktu widzenia jest niewykluczone, iż mogą zawierać co najmniej „szatańskie wstawki”, a więc mogą mi zaszkodzić.

        Wcześniej zaś pisywałem do „Żywego Płomienia” listy na temat moich zastrzeżeń do tych orędzi, np.:
        1. „(…) w najnowszych otrzymanych przez Pana orędziach jest mowa o tym, że 80% ludzi znajdujących się w piekle jest tam z powodu nieczystości. Panie Piotrze, św. Alfons Maria Liguori, Założyciel redemptorystów, Doktor Kościoła, twierdził, że 99% ludzi znajdujących się w piekle jest tam GŁÓWNIE z powodu nieczystości, a ten pozostały 1% jest tam MIĘDZY INNYMI z powodu nieczystości. Może Pan to przeczytac na stronach: http://www.piotrskarga.pl/-milosc-i-zaufanie–sw–tereska-od-dzieciatka-jezus-,375,440,p.html
        http://www.fronda.pl/blogi/chcialbym-ci-przekazac-wazne-wiadomosci/skromny-ubior,17564.html?page=3& (…)”
        – To było bez odpowiedzi.

        2. „(…) Chciałbym Pana powiadomić, że dane Panu orędzie nr 567 z dnia 25 stycznia 2011, w którym padają słowa: ‚Do chwili obecnej liczba stworzonych ludzi nie przekroczyła 70 miliardów, z tego potępionych w piekle jest 25 miliardów.’ – (…) może być trudno pogodzić z następującym stwierdzeniem zawartym w książce Marii z Agredy ‚Mistyczne Miasto Boże’ wydanej w roku 1993 przez Michalineum (…):
        ‚Bóg ustanowił wysoką liczbę wybranych, chociaż będzie ona mniejsza od liczby potępionych.’ (…)
        Panie Piotrze, (…) w danym Panu orędziu (…) na chwilę obecną potępieni nie stanowią WIĘKSZOŚCI (…). Oznaczałoby to, że koniec świata nie nastąpi jeszcze bardzo szybko, a ze zbawieniem ludzi w przyszłości będzie bardzo kiepsko (…)”

        – W odpowiedzi Piotr „Żywy Płomień” odpisał m. in.:
        „(…) Kiedyś zapytałem chyba samego Ducha Świętego, pytając dla czego są takie różnice, taki rozrzut w opisach. W odpowiedzi zacytował mi jedno z przysłów, co mi wystarczyło na tamtą chwilę. Oto ono: ‚Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia’.”

        • Kasia pisze:

          Pawle, jesli moge zapytac i Adminka pozwoli na ta wypowiedz- jakie jest Twoje zdanie dot. oredzi i wizji Tomasza?

        • Paweł pisze:

          Powiem szczerze: u mnie z czytaniem orędzi zaczęło się od tego, co mi wpadało w ręce w kioskach przykościelnych i w księgarniach religijnych (np. „Dzienniczek” św. Faustyny, „Mistyczne Miasto Boże” Marii z Agredy, broszurki „Tajemnica szczęścia” św. Brygidy i „Dwór Niebieski” św. Lutgardy, książeczka „Niepokalana z Lourdes”, „Tajemnica fatimskiego cudu”, „Posłanie z Medjugorje” wydane przez księży marianów, książeczka „Moje przeżycia z duszami czyśćcowymi” Marii Simmy, będąc pierwszy raz w Licheniu kupiłem książeczkę Kapłańskiego Ruchu Maryjnego „Objawienia Matki Bożej w Medjugorje”). Można powiedzieć, że to były typowo kościelne wydania, do których nigdy nie miałem żadnych zastrzeżen.

          Potem, ponieważ tego typu literatura mi odpowiadała, zacząłem sięgać po wydania „mniej kościelne”, sprzedawane, np. w świeckich sklepach z dewocjonaliami. Z początku nieraz się wahałem, czy to jest wiarygodne. W ten sposób poznałem książki Wydawnictwa „Arka” z Wrocławia i Wydawnictwa „Vox Domini”. Np. Wydawnictwo „Arka” wydało książki z orędziami Katarzyny Emmerich, Wandy Malczewskiej, Justyny Klotz, s. Marii Natalii – to są rzeczy z pewnością wiarygodne, ale też wydali np. książeczkę z orędziami Johna Leary, co do którego kilka razy zmieniałem zdanie i teraz raczej nie jestem skłonny tym orędziom ufać, bo są po prostu niepewne. Podobnie Wydawnictwo „Vox Domini” propaguje np. Marię Valtortę, ks. Stefano Gobbiego, Vassulę Ryden, orędzia z Naju w Korei, orędzie Boga Ojca do m. Eugenii – wszystkie przyjmowane przeze mnie z wiarą, ale też propagują orędzia Pani Wszystkich Narodów z Amsterdamu, w które nigdy nie wierzyłem. Czyli w tym przypadku pojawia się z mojego punktu widzenia pewien margines rzeczy niepewnych, w które raczej nie wierzę. Ale ogólnie to źródło literatury „objawieniowej” jest dla mnie niezłe, w większym zakresie wartościowe, niż skażone.

          Następnie, od 2003 roku, zacząłem sobie czytywać orędzia z Internetu. I niestety tu „sielanka” wkrótce się skończyła: wierzyłem w orędzia Louise Starr Tomkiel – okazały się niepewne; wierzyłem w orędzia Carol Ameche – a to podobna jakość, jak wyżej wymieniony John Leary (ona np. pisała o robieniu zapasów przed rychłymi kataklizmami, nawet o kupowaniu dużej liczby piętrowych łóżek, podawała terminy „eksplozji wydarzeń”, które się nie sprawdzały, ale dość szybko się zorientowała i sama „trefne” orędzia usunęła, potem zaś po około dwóch latach zmarła, a teraz już tej oryginalnej strony z orędziami w ogóle nie ma); wierzyłem w orędzia z Ontario – aż kazały nam świętować sobotę zamiast niedzieli (lekki szok); wierzyłem w orędzia danie protestantce Glyndzie Lomax – która wkrótce wyszła za mąż jako Glynda Linkous, a teraz widzę ze zdziwieniem w internecie, że ona znów podpisuje się jako Glynda Lomax (bez komentarza); przez 13 lat wierzyłem w orędzia dane ojcu Melvinowi Doucette z Kanady – aż orędzia „wyczytały” w Księdze Jonasza”, że wielka ryba połknęła proroka Jonasza NA JEZIORZE (szok!) [ten kapłan już zmarł, ale jego diecezja nie odmówiła mu pochówku w łączności z Kościołem, bo był „suspendowany” chyba tylko ustnie, nieformalnie przez swojego biskupa]; wierzyłem w orędzia Marii Bożego Miłosierdzia z Irlandii – aż do dnia wyboru papieża Franciszka, kiedy te orędzia go „w czambuł” potępiły jako – o ile pamiętam – „Fałszywego Proroka” itd. itd.
          Jedyne orędzia „internetowe”, co do których moja „wiara” przetrwała, to orędzia dane śp. Sharon Fitzpatrick (miała ona dość uroczysty katolicki pochówek z długą homilią kapłana) oraz trwające nadal orędzia „Holy Love” (popierane np. przez śp. biskupa Romana Danylaka – Administratora Apostolskiego Eparchii Grekokatolickiej w Toronto, o którym pisało też Wydawnictwo „Vox Domini”).

          Wobec tego wszystkiego, ja już przeważnie w ogóle nie zapoznaję się z orędziami wziętymi z Internetu i nie podejmuję się o nich „wyrokować”, bo mam zdecydowanie za mało darów duchowych, aby to zrobić w miarę szybko, sprawnie i bezbłędnie. Czytałem trochę orędzi danych Tomaszowi, ale dotychczas nie jestem w stanie sobie wyrobić zdania. Wiem, co Was razi – to robienie materialnych zapasów. Trochę podobnie było w orędziach Carol Ameche, tylko że tam to było „na potęgę”, bo „już, teraz, zaraz” będą wielkie, „tektoniczne” trzęsienia ziemi w środkowej części USA, więc trzeba na gwałt kupować bardzo dużo łóżek piętrowych, żeby ludzi ratować i żeby mieli gdzie spać. Ona sama (Carol Ameche) stosunkowo bardzo szybko się zorientowała i te orędzia usunęła z Internetu. Potem cała ta strona zniknęła, a sama wizjonerka jakieś dwa lata później zmarła.
          Powiem tylko na koniec to (z mojego doświadczenia): z biegiem czasu fałszywe orędzia z reguły popadają w sprzeczności albo z nauką Kościoła (np. każą świętować sobotę zamiast niedzieli), albo z innymi orędziami tak, że musimy wybrać, które są wiarygodniejsze, bo w oba równocześnie wierzyć nie można; poza tym orędzia fałszywe zdradzają się często pewnym – nazwijmy to – „niechlujstwem frazeologii”, np. mówią że Pan Jezus wisiał na Krzyżu PIĘĆ godzin (to taka drobna, „niechlujna” pomyłka u Marii MBM z Irlandii) albo mówią że abdykacja Benedykta XVI to była pierwsza abdykacja od PONAD 6 wieków (podczas gdy powinno być: od NIESPEŁNA 6 wieków – tak było w „orędziach” danych MIchaelowi DiBitetto) , albo mówią że św. Jan Paweł II umarł PIERWSZEGO kwietnia (wg orędzi Louise Starr Tomkiel). Myślę, że na to trzeba zwracać uwagę.

        • Kasia pisze:

          Dziekuje Ci bardzo za obszerna i ciekawa wypowiedz.

        • wobroniewiary pisze:

          Żywy Plomień to ta sama grupa co. Grzegorz z L. czy Cyprian Polak i M Kordas

    • cure pisze:

      mnie sie przypomnialo cos takiego: http://www.parafia-goliszew.pl/czytelnia/list/listbernadetty.html ( oczywiscie nikt nie ma pewnosci ze to prawdziwy list) w kazdym razie wojna w iranie jest blisko ….

      Pawel jzeli sie interesujesz tymi sprawami to polecam Ci przeczytac wywiad z widzacym z dechtice …

      • Paweł pisze:

        Zapoznam się z tymi objawieniami.
        Widzę, że katolicki teolog Ronald L. Conte Jr., który jest moim zdaniem bardzo wymagający (by nie powiedzieć „wybredny”) wobec prywatnych objawień, mimo to zamieścił Dechtice na liście 35 objawień, które on uważa za prawdziwe (dla porównania: na poniższej stronie widać, że z kolei tych objawień, które on uważa za fałszywe, jest aż 222) – http://catholicplanet.com/apparitions/index.htm

        Kiedyś przetłumaczyłem tu w komentarzu na stronie tę jego listę prawdziwych objawień na polski (ten teolog jest tak rygorystyczny – moim zdaniem aż do przesady – że ja z pewnością zapoznawszy się z tymi objawieniami uznałbym je WSZYSTKIE za prawdziwe; zresztą już teraz mogę powiedzieć, że uznaję za prawdziwe punkty 1-11, a prawdopodobnie również 12-14, ponadto z pewnością 18, prawdopodobnie też 21 i 23-25, i jeszcze z tego, co wiem, już dość powszechnie uznane są chyba punkty 26, 28, 30 i 35, no i oczywiście w całości przeczytałem i uznaję to, o czym mówi punkt 33) – https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2015/09/19/bardzo-wazne-wystapienie-w-sejmie-na-temat-tzw-uchodzcow-partyk-jaki-masakruje-kopacz/

  5. Danka pisze:

    Ręka Boża – Ojciec Augustyn Pelanowski / najnowsze na youtubie z dzisiejszą datą /:

  6. Olga pisze:

    Jezus powiedział do swoich uczniów:

    «Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!

    Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?

    Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia?

    A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

    Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.

    Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy».

    Jezus wyjaśnił wszystko w dzisiejszej Ewangelii. Po co się troszczyć o wszystko co przemijajace…

  7. Renata Anna pisze:

    Módlmy się i pokutujmy w intencji ekskomuniwanego ks. Michała Misiaka.

    • wobroniewiary pisze:

      Renato pisaliśmy o tym i wiesz chyba dobrze, czemu ks. Michał został ekskomunikowany.
      Na własne życzenie – przez przyjęcie chrztu od protestantów
      Zrobił to świadomie i co gorsza nie chce wrócić do Kościoła!

      Owszem, módlmy się, ale też miejmy świadomość za co ta ekskomunika

      • Renata Anna pisze:

        Wiem droga Ewo, ale możemy się modlić za każdego, który zbłądził, a szczególnie za błądzące osoby duchowne i zakonne.
        Dlaczego, bo ich odpowiedzialność jest większa, a jednocześnie doświadczają większych pokus. Min. pisał o tym ks. Dominik Ch. w książce ” Jego miłość cię uleczy”

    • Renata Anna pisze:

      Zgadza się. Niestety wielu kapłanów i osób zakonnych tego nie dostrzega. Ponad 2 lata temu przedstawiłam sprawę protestantyzacji w KK bliskiej mi Siostrze zakonnej. Była zaskoczona, zupełnie tego nie dostrzegała. Nie wiem jakie zdanie ma w tej sprawie obecnie, ale więcej nie pytałam.

  8. wobroniewiary pisze:

    ”Nie zniechęcaj się, jeżeli nie wszystko wychodzi ci tak, jak tego pragniesz. Staraj się robić to, do czego jesteś zobowiązany i nie zaniedbuj tego. Nie martw się, jeżeli czyniąc to odczuwasz pociechę, znudzenie czy przykrość. Niech tylko twoja intencja w tym wszystkim będzie zawsze właściwa.”
    Św. Ojciec Pio

  9. kropka pisze:

    Jasło: dewastacja figury Matki Bożej z Lourdes
    Policja w Jaśle – w województwie podkarpackim – poszukuje sprawcy dewastacji figurki Matki Bożej z Lourdes, która stała w przydrożnej kapliczce w Umieszczu. Figurka została pomalowana pomarańczową farbą.

    https://misyjne.pl/jaslo-dewastacja-figury-matki-bozej-z-lourdes

  10. kropka pisze:

    Jak ktoś ma czas, to warto posłuchać. Wszystko zebrane w jednym miejscu na temat Trzecia Świątynia Jerozolimska – Nowy Sanhedryn, m.in.
    – Antychryst zasiądzie w 3 świątyni Jerozolimskiej
    – ZDEMASKOWANA ŚWIĄTYNIA szatana
    – Sensacyjne wyznania rabina sanhedrynu !

  11. Ola pisze:

    W mojej parafii nie było dziś zadośćuczynienia za świętokradztwa i profanację ..

  12. mcc2 pisze:

    Następny znany kapłan porzuca kapłaństwo dla Justyny … Też był celebrytą , z tym że zamiast chrystotek organizował motoświęconki dla motocyklistów z całej Polski. Był duszpasterzem motocyklistów. W Boże Ciało ogłosił że kończy z podwójnym życiem i zaczyna nowy etap życia. Był proboszczem w Wilkowyjach ale nie tych z Rancza a Tyskich. Jego pseudonim w świecie motocyklistów to Zahir co oznacza w arabskim osobę bliską szaleństwu w podążaniu do wybranego celu lub szaleńca Bożego.
    No to tyle byłoby na dzisiaj o księżach celebrytach….

    • wobroniewiary pisze:

      Była o tym mowa 21 czerwca – spóźniłeś się 🙂
      A tak w ogóle – tego dnia odeszło dwóch ks. Michałów (co za zbieg okoliczności imion) i jeden ks. Michał odszedł do Pana, ten ks. Michał Łos, co został wyświęcony w szpitalu…

      Ania pisała:
      Następny do szturmu modlitewnego!
      Ach te baby, wstrętne baby, nie wiedzą, że jak mówi ks. Glas, jak zabierasz Bogu kapłana, to jest pełny wjazd szatana!!!

      Dziś (20 czerwca), w Boże Ciało, po mszy świętej w kościele pw. Matki Bożej Królowej Aniołów w Tychach Wilkowyjach, miejscowy proboszcz – ks. Michał Macherzyński – ogłosił, że odchodzi z kapłaństwa. Jak informuje nas świadek zdarzenia, jako powód swojej decyzji kapłan podał związanie się z kobietą

      Także dzisiaj (20 czerwca) na swoim profilu na Facebooku ks. Macherzyński napisał (pisownia oryginalna): „Kochani. Dziś rano odprawiłem ostatnią Mszę św. Pożegnałem się kapłaństwem. To były piękne lata mojego życia głównie dzięki Wam! Rozpoczynam nowy etap życia przy boku Justyny. Dziękujemy za tak liczne słowa wsparcia i serdeczności, które spływają w naszą stronę. Pozdrawiamy!”

      https://www.noweinfo.pl/proboszcz-oglosil-ze-odchodzi-z-kaplanstwa/

      • mcc2 pisze:

        Tak naprawdę to w ciągu ostatnich 30 dni kilku kapłanów oddaliło się od Boga. Jeden kleryk popełnił , samobójstwo, jeden Wikary popełnił samobójstwo, jednego księdza aresztowali bo dotykał dziewczynkę w miejscach intymnych na basenie

      • mcc2 pisze:

        Jakby ktoś nie dowierzał że to w ciągu ostatnich 30 dni to mogę podać linki

  13. kropka pisze:

    ARTYSTKA ZAPŁODNIŁA swoją komórkę jajową komórką psa. Karmiła zwierzę własną piersią!

    Artystka ze Słowenii najpierw wywołała u siebie sztuczną laktację, aby móc karmić psa własną piersią. Potem zapłodniła swoją komórkę jajową psią komórka tłuszczową. Zrobiła to- jak sama podkreśla – w imię nauki i sztuki.
    Słoweńska artystka Maja Smrekar otrzymała nagrodę na festiwalu Ars Electronica w Austrii za projekt pt. „K-9_topology”. Projekt ten składał się z kilku etapów, a jego celem było pokazanie interakcji między człowiekiem i psem.

    Zadanie polegało na „ponownym wymyśleniu człowieka” oraz „odzyskaniu kobiecej siły”, dzięki zgłębieniu „socjologicznej i ideologicznej instrumentalizacji kobiecego ciała i karmienia piersią”.

    https://malydziennik.pl/artystka-zaplodnila-swoja-komorke-jajowa-komorka-psa-karmila-zwierze-wlasna-piersia/

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s