Zapraszamy do miesięcznego nabożeństwa ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 31

 Medytacje ze Służebnicą Bożą Luizą Piccarretą wg
„Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej”

Modlitwa do Niebieskiej Królowej
na ka
żdy dzień miesiąca maja

Niepokalana Królowo, moja Niebieska Matko, przychodzę na Twoje matczyne kolana, aby się wtulić w Twoje ramiona jako Twoja ukochana córka i aby prosić Cię z najgorętszym westchnieniem – w tym miesiącu poświęconym Tobie – o największą z łask: ażebyś mi dozwoliła żyć w Królestwie Woli Bożej. Święta Mamo, Ty, która jesteś Królową tego Królestwa, pozwól mi żyć w Nim jako Twoja córka, ażeby Ono już więcej nie było bezludnym, ale zamieszkałym przez Twoje dzieci. Dlatego też Wszechwładna Królowo, ja powierzam się Tobie, abyś mogła pokierować moimi krokami do Królestwa Woli Bożej, a trzymając mnie mocno za rękę, pokierujesz całą moją istotę ku nieskończonemu życiu w Woli Bożej. Będziesz moją Mamą, i Tobie jako mojej Mamie, zawierzam moją wolę, abyś mogła wymienić ją na Wolę Bożą i tym sposobem będę mogła być pewna, że nie opuszczę Jej Królestwa. Dlatego też proszę Cię, oświeć mnie, abym mogła zrozumieć, co to znaczy Wola Boga.

Zdrowaś Maryjo…

Ofiara miesiąca: Rano, w południe i wieczorem (to znaczy trzy razy w ciągu dnia) przyjść na kolana naszej Niebieskiej Mamy i powiedzieć do Niej: „Moja Mamo, kocham Cię, i Ty kochaj mnie też i daj łyk Woli Bożej mojej duszy. Daj mi swoje błogosławieństwo, ażebym wykonywała wszystkie moje czynności pod Twoim matczynym spojrzeniem.”

Dzień trzydziesty pierwszy
Królowa Nieba w Królestwie Woli Bożej.
Przejście z ziemi do Nieba. Szczęśliwe wstąpienie.
Niebo i ziemia świętują na cześć nowo przybyłej

Dusza do swojej pełnej chwały Królowej:
Moja droga Niebieska Mamo, powracam w Twoje matczyne ramiona i patrząc na Ciebie, widzę, że słodki uśmiech ukazuje się na Twoich niewinnych ustach. Przybierasz dzisiaj całkowicie radosny wygląd. Wydaje mi się, że chcesz opowiedzieć mi i powierzyć swojej córce coś jeszcze bardziej zaskakującego. Święta Mamo, ach, proszę Cię, dotknij swoimi rękoma mojego umysłu i opróżnij moje serce, abym mogła zrozumieć Twoje święte nauki i mogła wprowadzić je w życie.

Lekcja Królowej Nieba:
Najdroższa córko, dzisiaj twoja Mama jest pełna radości, ponieważ chcę ci opowiedzieć o swoim przejściu z ziemi do Nieba, o dniu, w którym zakończyłam pełnienie Woli Bożej na ziemi, gdyż nie było we Mnie ani oddechu, ani uderzenia serca, ani kroku, w których Boży Fiat nie posiadałby swojego pełnego aktu. A to upiększało Mnie, wzbogacało i uświęcało tak bardzo, że sami Aniołowie wpadali w zachwyt.

Otóż musisz wiedzieć, że zanim udałam się do Ojczyzny Niebieskiej, powróciłam znowu z moim ukochanym Janem do Jeruzalem. Był to ostatni raz, kiedy przemierzałam ziemię w swoim ludzkim ciele. A całe Stworzenie, jak gdyby to przeczuwając, upadało przede Mną w pokorze. Od ryby w morzu, po którym pływałam, aż do najmniejszego ptaszka, wszyscy chcieli być pobłogosławieni przez swoją Królową. A Ja błogosławiłam ich wszystkich i żegnałam się z nimi po raz ostatni. I tak dotarłam do Jeruzalem. Udałam się do pomieszczenia, do którego Jan Mnie zaprowadził, zamknęłam się w nim i już nigdy nie wyszłam.

Otóż błogosławiona córko, musisz wiedzieć, że zaczęłam odczuwać w sobie takie męczeństwo miłości wraz z gorącym pragnieniem dołączenia do mojego Syna w Niebie, że czułam się trawiona, a nawet chora z miłości18. I popadłam w silne szaleństwo i omdlenie, a wszystko to z miłości. Albowiem nigdy nie doznałam choroby ani żadnej lekkiej niedyspozycji. Moja natura, poczęta bez grzechu i żyjąca całkowicie Wolą Bożą, nie posiadała w sobie ziarna naturalnego zła. Jeśli cierpienia tak bardzo Mnie otaczały, wszystkie były według porządku nadprzyrodzonego i były dla twojej Niebieskiej Mamy triumfem i zaszczytem. Były dla Mnie okazją, żeby sprawić, aby moje macierzyństwo nie było bezdzietne, ale zdobyło mnóstwo dzieci. Widzisz zatem moja córko, co znaczy żyć w Woli Bożej? Znaczy stracić ziarno naturalnego zła, które zamiast zaszczytu i triumfu, produkuje słabości, nędze i porażki. Dlatego też, najdroższa córko, posłuchaj ostatniego słowa swojej Mamy, która odchodzi do Nieba. Nie mogłabym odejść szczęśliwa, gdybym nie pozostawiła swojej córki bezpiecznej. Zanim odejdę, chcę sporządzić mój testament, przekazując ci w wianie tę samą Wolę Bożą, którą posiada twoja Mama i która obdarzyła Mnie wieloma łaskami, że aż uczyniła Mnie Matką Słowa, Panią i Królową Serca Jezusa oraz Matką i Królową każdego.

Posłuchaj droga córko, jest to ostatni dzień miesiąca, który jest Mi poświęcony. Z taką miłością opowiadałam ci o tym, czego dokonała we Mnie Wola Boża, o wielkim dobru, jakie Ona potrafi uczynić oraz o tym, co to znaczy dać się Jej zdominować. Mówiłam ci również o tym, jak wielkie jest zło ludzkiej woli. Ale czy myślisz, że czyniłam to po to, żeby przekazać ci zwykłą opowieść? Nie, nie. Twoja Mama, gdy mówi, pragnie dawać. W porywie mojej miłości, w każdym słowie, jakie wypowiadałam, przyłączałam twoją duszę do Bożego Fiat i przygotowywałam dla ciebie wiano, w którym mogłabyś żyć, będąc bogatą, szczęśliwą i obdarzoną Bożą siłą. A teraz, gdy mam zamiar odejść, przyjmij mój testament. Niech twoja dusza będzie pergaminem, na którym napiszę złotym piórem Woli Bożej i atramentem mojej żarliwej miłości, jaka Mnie pochłania, poświadczenie wiana, które ci przekazuję. Błogosławiona córko, zapewnij Mnie, że już więcej nie będziesz czyniła swojej woli. Połóż swoją dłoń na moim matczynym Sercu i przysięgnij Mi, że zamykasz swoją wolę w moim Sercu. W ten sposób, nie czując jej, nie będziesz miała okazji jej czynić. A Ja zabiorę ją sobie do Nieba jako triumf i zwycięstwo mojej córki.

Och, droga córko, posłuchaj ostatniego słowa swojej Mamy, umierającej z powodu czystej miłości. Przyjmij moje ostatnie błogosławieństwo jako pieczęć życia Woli Bożej, którą pozostawiam w tobie i która ukształtuje twoje niebo, twoje słońce, twoje morza miłości i łask. W tych ostatnich chwilach twoja Niebieska Mama chce zatopić cię miłością, włożyć w ciebie swoje Serce, pod warunkiem, że osiągnie cel i usłyszy twoje ostatnie słowo: że raczej umarłabyś i poniosła każdą ofiarę niż pozwoliła swojej woli na jeden przejaw życia. Powiedz Mi to, córko moja! Powiedz Mi to!

Dusza: Święta Mamo, w porywie bólu, płacząc, mówię do Ciebie, że jeśli zobaczysz, że mam zamiar uczynić jeden akt mojej woli, to spraw, abym umarła. Sama przyjdź i weź moją duszę w swoje ramiona, i zanieść mnie do Nieba, a ja z całego serca obiecuję, przysięgam, że nigdy, przenigdy nie będę czyniła swojej woli.

Królowa miłości:
Błogosławiona córko, jak bardzo jestem z tego zadowolona! Nie mogłabym zdecydować się, żeby opowiedzieć ci o moim odejściu do Nieba, gdyby moja córka nie miała zapewnionego na ziemi bezpieczeństwa i nie została obdarzona Wolą Bożą. Ale wiedz, że będąc w Niebie, nie pozostawię cię samej, nie pozostawię cię osieroconej. Będę kierowała tobą we wszystkim, przywołuj Mnie od najmniejszej twojej potrzeby po największą, a Ja szybko przybędę, aby być ci Mamą.

A teraz, droga córko, posłuchaj Mnie. Byłam już chora z miłości. Aby pocieszyć Apostołów a również i Mnie, Boży Fiat pozwolił, niemal cudem, aby wszyscy Apostołowie, z wyjątkiem   jednego,    utworzyli    wokół    Mnie   koronę    w   chwili    mojego odejścia do Nieba. Wszyscy poczuli ból w sercu i gorzko płakali. Pocieszyłam ich wszystkich, poleciłam w specjalny sposób nowo narodzony Kościół święty i udzieliłam wszystkim mojego matczynego błogosławieństwa, pozostawiając w ich sercach, na jego mocy, ojcostwo miłości wobec dusz. Mój drogi Syn nie czynił nic innego, jak wchodził i schodził z Nieba, nie mógł pozostawać dłużej bez swojej Mamy. Wydałam swoje ostatnie tchnienie czystej miłości w nieskończoności Woli Bożej, a mój Syn przyjął Mnie w swoje ramiona i pośród chórów anielskich, śpiewających hymny na cześć swojej Królowej, zaprowadził do Nieba. Mogę powiedzieć, że Niebo opustoszało, aby wyjść Mi naprzeciw. Wszyscy hucznie Mnie witali, a przypatrując się Mnie, byli zachwyceni i chórem wołali: „Któż jest Ta, która przychodzi z wygnania, cała wsparta na swoim Panu? Cała piękna, cała święta i z berłem Królowej? I taka jest Jej wielkość, że Niebo pochyliło się, aby Ją przyjąć! Żadne inne stworzenie nie wkroczyło do tych niebieskich regionów tak upiększone i pełne uroku, tak potężne, że aż posiadające władzę nad wszystkim.”

Otóż córko moja, czy chcesz wiedzieć, kim jest Ta, której całe Niebo śpiewa hymny i kim jest Ta, którą są tak zachwyceni? Jestem nią Ja, która nigdy nie uczyniłam swojej woli. Wola Boża wzbogaciła Mnie tak bardzo, że rozpostarła we Mnie najpiękniejsze nieba, najbardziej jaśniejące słońca, morza piękności, miłości i świętości, które wszystkim mogły dać światło, miłość i świętość oraz zamknąć w moim niebie wszystko i wszystkich. Było to działanie Woli Bożej operującej we Mnie, które dokonało tak wielkich cudów. Byłam jedynym stworzeniem, które wstąpiło do Nieba i które uczyniło na ziemi Wolę Bożej, tak jak się czyni w Niebie, i które utworzyło Królestwo Woli Bożej w swojej duszy. A teraz, patrząc na Mnie, cały dwór niebieski zdumiewał się, ponieważ spoglądając na Mnie, wszyscy znajdowali Mnie niebem, spoglądając na Mnie ponownie, znajdowali Mnie słońcem, a nie mogąc oderwać ode Mnie oczu, przyglądali się dokładniej i widzieli Mnie morzem. Znajdowali również we Mnie czyściutką ziemią mojego człowieczeństwa z najpiękniejszymi kwiatami i zachwyceni wołali: „Jakże jest piękna! Wszystko zgromadziła w tym Stworzeniu. Niczego Jej nie brakuje ze wszystkich dzieł Jej Stworzyciela. Jest jedynym kompletnym dziełem całego Stworzenia!”

Otóż błogosławiona córko, musisz wiedzieć, że było to pierwsze święto uczynione w Niebie dla Woli Bożej, która zdziałała tyle cudów w swoim stworzeniu. A zatem przy moim wkroczeniu do Nieba, świętowane były przez Dwór niebieski wszystkie piękne i wielkie rzeczy, jakie Boży Fiat może uczynić w stworzeniu. Od tego czasu te święta już więcej się nie powtórzyły i dlatego też twoja Mama tak bardzo pragnie, żeby Wola Boża całkowicie panowała w duszach – ażeby dać Jej możliwość powtórzenia swoich wielkich cudów i swoich wspaniałych świąt

Dusza:
Matko miłości, Wszechwładna Królowo, och z Nieba, gdzie królujesz w chwale, rzuć swoje miłosierne spojrzenie na ziemię i miej litość nade mną. Och, jak bardzo potrzebuję mojej drogiej Mamy. Czuję, że bez ciebie brakuje mi życia. Wszystko jest dla mnie chwiejne bez mojej Mamy, dlatego nie porzucaj mnie w połowie drogi, ale nieprzerwanie kieruj mną aż do chwili, gdy wszystko przemieni się dla mnie w Wolę Boga, ażebyś mogła ukształtować we mnie Jej Życie i Jej Królestwo.

Ofiara:
Dzisiaj, aby Mi oddać cześć, odmówisz trzy razy: „Chwała Ojcu” do Trójcy Przenajświętszej,  aby Jej  podziękować  w moim  imieniu  za  wielką chwałę,  jaką  Mnie okryła, gdy zostałam wzięta do Nieba, oraz poprosisz Mnie, abym wsparła cię w momencie twojej śmierci.

Wezwanie: Niebieska Mamo, zamknij moją wolę w Twoim Sercu i pozostaw Słońce Woli Bożej w mojej duszy.

Akt poświęcenia naszej ludzkiej woli Niebieskiej Królowej

Najsłodsza Mamo, upadam na twarz przed Twoim tronem. Jestem Twoją małą córką, która chce Ci oddać całą swoją dziecięcą miłość, i jako Twoja córka chcę spleść w koronę wszystkie moje ofiary, wezwania i obietnice, że już nigdy więcej nie będę czyniła swojej woli, co tyle razy Ci obiecywałam w tym miesiącu łaski. Uplótłszy koronę, pragnę położyć ją na Twoim łonie jako potwierdzenie mojej miłości i mojego dziękczynienia dla mojej Mamy. Ale to jeszcze nie wszystko. Chcę, ażebyś wzięła tę koronę w swoje ręce na znak, że przyjmujesz mój dar i dotknięciem swoich macierzyńskich palców przemieniła ją przynajmniej w tyle Słońc, ile razy w moich małych czynach usiłowałam pełnić Wolę Bożą. Ach, tak Królowo Matko, Twoja córka chce oddać Ci cześć światłem i najpiękniej jaśniejącymi Słońcami. Ja wiem, że Ty masz wiele tych słońc, ale nie są to Słońca Twojej córki. A ja chcę Ci dać moje, aby Ci powiedzieć, że Cię kocham i zobowiązać Cię do kochania mnie. Święta Mamo, śmiejesz się do mnie i w całej swojej dobroci przyjmujesz mój dar, a ja dziękuję Ci z całego serca… Ale mam Ci jeszcze tyle do powiedzenia. Chcę zawrzeć mój ból, moje lęki, moje słabości i całą moją istotę w Twoim matczynym Sercu jako w miejscu mojej ucieczki. Chcę złożyć Ci akt poświęcenia mojej woli. Och, moja Mamo, przyjmij to, uczyń to triumfem Łaski i miejscem, gdzie Wola Boża będzie mogła rozprzestrzenić swoje Królestwo! A moja wola ofiarowana Tobie, uczyni nas nierozłącznymi i będzie gwarantem naszej stałej łączności. Wrota Nieba nie będą dla mnie zamknięte, ponieważ, gdy poświęcę Ci moją wolę, Ty w zamian oddasz mi Twoją Wolę. I albo Mama przyjdzie, aby żyć ze swoją córką na ziemi, albo córka pójdzie do Nieba, aby żyć ze swoją Mamą. Och, jak bardzo będę szczęśliwa!

Posłuchaj, najdroższa Mamo, aby uczynić bardziej uroczystym ofiarowanie Ci mojej woli, przywołuję Trójcę Przenajświętszą, wszystkich Aniołów i wszystkich Świętych i wobec wszystkich zapewniam – przysięgam – że czynię uroczyste ofiarowanie mojej woli mojej Niebieskiej Mamie. A teraz, Potężna Królowo, jako spełnienie, proszę o Twoje święte błogosławieństwo dla mnie i dla wszystkich. Niechaj błogosławieństwo Twoje będzie niebieską rosą, niechaj spłynie na grzeszników i ich nawróci, niechaj spłynie na zasmuconych i doda im otuchy, niechaj spłynie na świat cały i przemieni go w dobro, niechaj spłynie na dusze w Czyśćcu i ugasi ich palące płomienie. Niechaj Twoje matczyne błogosławieństwo będzie gwarancją dla zbawienia wszystkich dusz

Pobierz pdf: Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej

Zapraszam też do odsłuchania załączników: link w drugim komentarzu do wpisu

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Zapraszamy do miesięcznego nabożeństwa ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 31

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. wobroniewiary pisze:

    Dodatki wysłuchamy już sami – zaczynając każdego dnia od cz. 33 Dodatek 1 i tak do końca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s