Zapraszamy do miesięcznego nabożeństwa ku czci NMP z Luizą Piccarretą – dzień 29

 Medytacje ze Służebnicą Bożą Luizą Piccarretą wg
„Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej”

Modlitwa do Niebieskiej Królowej
na ka
żdy dzień miesiąca maja

Niepokalana Królowo, moja Niebieska Matko, przychodzę na Twoje matczyne kolana, aby się wtulić w Twoje ramiona jako Twoja ukochana córka i aby prosić Cię z najgorętszym westchnieniem – w tym miesiącu poświęconym Tobie – o największą z łask: ażebyś mi dozwoliła żyć w Królestwie Woli Bożej. Święta Mamo, Ty, która jesteś Królową tego Królestwa, pozwól mi żyć w Nim jako Twoja córka, ażeby Ono już więcej nie było bezludnym, ale zamieszkałym przez Twoje dzieci. Dlatego też Wszechwładna Królowo, ja powierzam się Tobie, abyś mogła pokierować moimi krokami do Królestwa Woli Bożej, a trzymając mnie mocno za rękę, pokierujesz całą moją istotę ku nieskończonemu życiu w Woli Bożej. Będziesz moją Mamą, i Tobie jako mojej Mamie, zawierzam moją wolę, abyś mogła wymienić ją na Wolę Bożą i tym sposobem będę mogła być pewna, że nie opuszczę Jej Królestwa. Dlatego też proszę Cię, oświeć mnie, abym mogła zrozumieć, co to znaczy Wola Boga.

Zdrowaś Maryjo…

Ofiara miesiąca: Rano, w południe i wieczorem (to znaczy trzy razy w ciągu dnia) przyjść na kolana naszej Niebieskiej Mamy i powiedzieć do Niej: „Moja Mamo, kocham Cię, i Ty kochaj mnie też i daj łyk Woli Bożej mojej duszy. Daj mi swoje błogosławieństwo, ażebym wykonywała wszystkie moje czynności pod Twoim matczynym spojrzeniem.”

Dzień dwudziesty dziewiąty
Królowa Nieba w Królestwie Woli Bożej.
Godzina triumfu. Jezus objawia się. Uciekinierzy gromadzą się wokół Dziewicy jako arki zbawienia i przebaczenia. Jezus wstępuje do Nieba

Dusza do swojej Królowej Matki:
Godna podziwu Matko, oto jestem znowu przy Tobie, na Twoich matczynych kolanach, aby zjednoczyć się z Tobą w momencie święta i triumfu Zmartwychwstania naszego drogiego Jezusa. Jak piękny jest dzisiaj Twój wygląd, cała jesteś miłością, słodyczą i radością! Wydaje mi się, że widzę Cię zmartwychwstałą wraz z Jezusem. Och, Święta Mamo, w tak wielkiej radości i triumfie nie zapominaj o swojej córce. A raczej, zamknij w mojej duszy ziarno Zmartwychwstania Jezusa, abym dzięki Jego Zmartwychwstaniu mogła w pełni odrodzić się w Woli Bożej i żyć zawsze w zjednoczeniu z Tobą i z moim słodkim Jezusem.

Lekcja Królowej Nieba:
Błogosławiona córko mojego matczynego Serca, wielka była moja radość i mój triumf przy  Zmartwychwstaniu mojego Syna. Czułam się nowo w Nim narodzona i odrodzona. Wszystkie moje boleści zamieniły się w radości i w morza łask, światła, miłości i przebaczenia dla stworzeń oraz rozciągały moje macierzyństwo nad wszystkie moje dzieci dane Mi przez Jezusa, a Jego dar potwierdzony został pieczęcią moich boleści.

A teraz posłuchaj Mnie, droga córko. Musisz wiedzieć, że po śmierci mojego Syna wycofałam się do Wieczernika razem z ukochanym Janem i Magdaleną. Jednakże moje Serce było głęboko zranione, gdyż tylko Jan był przy Mnie i w bólu powiedziałam: „A pozostali Apostołowie, gdzie oni są?” Ale gdy usłyszeli, że Jezus umarł, dotknięci specjalnymi łaskami, poruszeni i w płaczu, wszyscy uciekinierzy przyszli jeden po drugim. Skupili się wokół Mnie, czyniąc Mi koronę. I ze łzami i westchnieniem prosili Mnie o przebaczenie, gdyż tak nikczemnie opuścili swojego Mistrza i uciekli. Ja zgromadziłam ich jak matka w arce schronienia i zbawienia mojego Serca oraz zagwarantowałam im wszystkim przebaczenie mojego Syna. Dodałam im otuchy, aby się nie obawiali i powiedziałam im, że ich los jest w moich rękach, ponieważ On oddał Mi ich wszystkich jako dzieci, a Ja ich przyjęłam jako takich.

Błogosławiona córko, ty wiesz, że byłam obecna przy Zmartwychwstaniu mojego Syna, ale nie wspomniałam o tym nikomu, oczekując aż Jezus sam objawi, że powstał w chwale i w triumfie. Pierwszą, którą zobaczyła Go zmartwychwstałego, była szczęśliwa Magdalena, a następnie pobożne niewiasty. Wszystkie one przyszły do Mnie, opowiadając, że widziały Jezusa zmartwychwstałego i że grób był pusty, a Ja wysłuchiwałam je wszystkie i triumfalnie utwierdzałam je wszystkie w wierze Zmartwychwstania. Pod wieczór prawie wszyscy Apostołowie już Go widzieli i wszyscy czuli się szczęśliwi, będąc Apostołami Jezusa. Co za zmiana sytuacji, droga córko! Sytuacja ta jest symbolem tych, którzy najpierw pozwolili na dominację ludzkiej woli, jakiej wyrazem są Apostołowie, którzy uciekli i opuścili swojego Mistrza, i to z tak wielkim lękiem i strachem, że aż się pochowali, a Piotr posunął się tak daleko, że aż się Go zaparł. Och, gdyby władała nimi Wola Boża, nigdy by nie uciekli od swojego Mistrza, ale odważnie i jak zwycięzcy pozostaliby u Jego boku i czuliby się zaszczyceni, mogąc oddać życie, aby Go bronić.

Otóż droga córko, mój ukochany, zmartwychwstały Syn Jezus pozostał na ziemi przez czterdzieści dni. Bardzo często ukazywał się Apostołom i uczniom, aby ich utwierdzić w wierze i upewnić o swoim Zmartwychwstaniu. I gdy nie przebywał z Apostołami, był razem ze swoją Mamą w Wieczerniku, w otoczeniu dusz, które wyszły z otchłani. A gdy upłynął okres czterdziestu dni, ukochany Jezus pouczył Apostołów, pozostawiając swoją Mamę jako przewodnika i Nauczyciela. Obiecał nam zstąpienie Ducha Świętego i błogosławiąc nas wszystkich, odszedł, wznosząc się ponad sklepienie niebieskie razem z tym tłumem ludzi, który wyszedł z otchłani. Ci wszyscy, którzy pozostali, a była ich wielka liczba, widzieli Go wstępującego, ale gdy się wzniósł wysoko, zasłonił Go obłok światła i stracili Go z oczu.

Otóż moja córko, Twoja Mama towarzyszyła Mu do Nieba i uczestniczyła we wspaniałym święcie Wniebowstąpienia. Tym bardziej, że Ojczyzna Niebieska nie była Mi obca, a ponadto beze Mnie święto Wniebowstąpienia mojego Syna do Nieba nie byłoby kompletnym.

A teraz jedno słowo do ciebie, najdroższa córko. Wszystko to, co słyszałaś i podziwiałaś, nie było niczym innym, jak tylko mocą Woli Bożej działającej we Mnie i w moim Synu. Dlatego też tak bardzo chciałabym zamknąć w tobie życie Woli Bożej – jest to czynne życie, ponieważ wszyscy Ją posiadają, ale większość tłumi Ją, aby im służyła, zamiast Jej służyć. A mogłaby zdziałać cuda świętości i łaski oraz dokonać dzieł godnych Jej potęgi, jednak zmuszona jest przez stworzenia do pozostania z założonymi rękoma, bez możliwości rozwinięcia swojej potęgi. Dlatego też bądź uważną i pozwól Niebu Woli Bożej rozprzestrzenić się w tobie i swoją potęgą czynić to, co chce i jak chce.

Dusza:
Najświętsza Mamo, Twoje cudowne lekcje zachwycają mnie i och, jak bardzo chciałabym i jak gorąco pragnę czynnego życia Woli Bożej w mojej duszy. Ja również chcę być nierozłączną z Jezusem i z Tobą, moja Mamo. Ale żeby być tego zupełnie pewną, powinnaś zatroszczyć się i trzymać moją wolę zamkniętą w Twoim matczynym Sercu. Nawet gdy będziesz widziała, że kosztuje mnie to bardzo dużo, już nigdy nie powinnaś oddać mi jej z powrotem. Tylko w ten sposób będę mogła być bezpieczna, w przeciwnym razie będą to tylko słowa, których nigdy nie zamienię w czyn. Dlatego też Twoja córka Tobie się poleca i od Ciebie oczekuje wszystkiego.

Ofiara:
Dzisiaj, aby Mi oddać cześć, przyklękniesz trzy razy w chwili, gdy mój Syn wzniósł się do Nieba i będziesz się modliła do Niego, aby ci pozwolił wznieść się w Woli Bożej.

Wezwanie: Moja Mamo, przez Zmartwychwstanie Twojego Syna, pozwól mi odrodzić się w Woli Bożej.

Pobierz pdf: Dziewica Maryja w Królestwie Woli Bożej

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s