Wielki Tydzień ze św. Janem Pawłem II – Niedziela Palmowa

Ostatnie chwile papieża św. Jana Pawła II były jednocześnie kolejnymi dniami Wielkiego Tygodnia. Przejdźmy wraz z Nim tę drogę: od Niedzieli Palmowej, aż do Niedzieli Zmartwychwstania.

Niedziela Palmowa, 20 marca 2005 r. Mimo zakazu lekarzy
papież z gałązką oliwną pokazuje się w oknie apartamentu

Niedziela Palmowa, 20 marca
Uroczystości na placu Świętego Piotra celebruje kardynał Ruini. Lekarze nalegają, by papież nie opuszczał swojego gabinetu, jednak w południe ukazuje się wiernym. Ojciec Święty czuje ich wsparcie i chce za nie podziękować. Ma w ręku gałązkę oliwną, macha nią w kierunku tłumu. Błogosławi zebranych, gwałtownie przełyka ślinę, wyraźnie chce coś powiedzieć, ale głos uwiązł mu w gardle. W jednej chwili grymas bólu wykrzywia mu twarz, Ojciec Święty gwałtownie zakrywa ją dłońmi, chwyta się obiema rękami za głowę. Ból jest trudny do zniesienia. Po chwili papież ociera pot z czoła i uderza dłonią w pulpit. To reakcja na próby otoczenia, które chce go odsunąć od okna. Jest wyraźnie zniecierpliwiony, że nie ma już władzy nad ciałem. Osłupiali ludzie na placu patrzą z niedowierzaniem, płaczą.

W Wielkim Tygodniu Jan Paweł II podejmuje decyzję: już nigdy nie wróci do szpitala. Spędza dni między łóżkiem a fotelem. Cały czas się modli. Rano koncelebruje msze odprawiane przez swoich sekretarzy. Już nawet czytanie sprawia mu trudność, woli, gdy czytają mu inni

*****

Ostatnie chwile papieża były jednocześnie kolejnymi dniami Wielkiego Tygodnia. Wraz z nim przejdziemy tę drogę: od Niedzieli Palmowej, aż do Niedzieli Zmartwychwstania. Oręduj za nami św. Janie Pawle II!

Codziennie do Wielkanocy będziemy zamieszczać wideo ze wspomnieniami ostatnich dni św. Jana Pawła II. Pod filmem dodajemy modlitwę, którą możecie wykorzystać do próśb i dziękczynienia za wstawiennictwem papieża Polaka

Modlitwa za wstawiennictwem św. Jana Pawła II

Janie Pawle II nasz święty orędowniku, Wspomożycielu w trudnych sprawach Ty, który swoim życiem świadczyłeś wielką miłość do Boga i ludzi, prowadząc nas drogą Jezusa i Maryi w umiłowaniu obojga, pragnąc pomagać innym.
Przez miłość i wielkie cierpienie ofiarowane za bliźnich, co dzień zbliżałeś się do świętości. Pragnę prosić Cię o wstawiennictwo w mojej sprawie… Wierząc, że przez Twoją wiarę, modlitwę i miłość pomożesz zanieść ją do Boga z ufnością w miłosierdzie Boże i moc Twej papieskiej modlitwy. Pragnę przez Jezusa i Maryję Za Twoim przykładem zbliżać się do Boga.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

19 odpowiedzi na „Wielki Tydzień ze św. Janem Pawłem II – Niedziela Palmowa

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. wobroniewiary pisze:

    Niedziela Palmowa – 20 marca 2005 r. 
    św. Jan Paweł II: Bądźcie świadkami chwalebnego Krzyża Chrystusa

    „Dzisiaj powiadam wam: kontynuujcie niezmordowanie rozpoczęty marsz, ażeby być wszędzie świadkami chwalebnego Krzyża Chrystusa. Nie lękajcie się!” – zaapelował Jan Paweł II w rozważaniu przed modlitwą Anioł Pański na placu św. Piotra w Watykanie. Tekst papieskiego rozważania odczytał substytut sekretarza stanu, abp Leonardo Sandri. Na zakończenie Ojciec Święty ukazał się w oknie Pałacu Apostolskiego i trzymaną w ręku palmą, milcząc pobłogosławił zgromadzonych.

    Obecność Papieża wzbudziła entuzjazm ok. 50 tys. wiernych zebranych na placu św. Piotra. Młodzież skanowała imię Jana Pawła II. Modlitwę Anioł Pański odmówił kard. Ruini.

    W odczytanych rozważaniach Papież pozdrowił wiernych i podziękował wikariuszowi diecezji rzymskiej, który w jego imieniu przewodniczył uroczystości Niedzieli Palmowej w Watykanie.

    Ojciec Święty przypomniał, że 20 lat temu na placu św. Piotra rozpoczęły się Światowe Dni Młodzieży. W tym roku odbędą się one w sierpniu w Kolonii.

    „We wspaniałej katedrze w tym mieście czczone są relikwie świętych Mędrców, którzy dlatego stali się w jakimś sensie waszymi przewodnikami ku temu spotkaniu. Przybyli oni ze wschodu, aby oddać hołd Jezusowi i powiedzieli: «Przybyliśmy oddać mu Pokłon» (Mt 2,2).

    Słowa te, tak bogate w znaczenie, stanowią temat waszej duchowej i katechetycznej drogi ku Światowym Dniom Młodzieży” – powiedział papież i dodał: „Dzisiaj oddajecie pokłon Krzyżowi Chrystusa, który niesiecie na cały świat, albowiem uwierzyliście miłości Boga, objawionej w pełni w Chrystusie ukrzyżowanym”.

    Jan Paweł II podkreślił, że Niedziela Palmowa „niesie w sobie specjalną łaskę, łaskę nadziei połączonej z Krzyżem, który zawiera w sobie chrześcijańską tajemnicę”

    „Radość Pana, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego, niechaj będzie waszą siłą, a Najświętsza Maryja niechaj stoi zawsze u waszego boku” – powiedział na zakończenie.

  3. kropka pisze:

    Diabeł chce mieć licznych towarzyszy w niedoli piekła. Podobnie postępują dzisiaj jego słudzy i naśladowcy, sądząc że w większości tłumu jest siła…

  4. M. pisze:

    Jestem w trakcie czytania biografii o Służebnicy Bożej Rozalii Celakównej. Jest wiele zbieżności między tym co ona pisała a tym co pisała Święta Faustyna. I naszły mnie przemyślenia: obie żyły w tym samym czasie. Mało tego – Rozalia mieszkała pracowała w Krakowie, natomiast św. Faustyna nieraz przebywała w tym mieście, a od 1936 r. już na stałe została w Krakowie-Łagiewnikach. Kto wie, czy się kiedykolwiek przypadkowo spotkały, a jeśli by tak było, to czy wyczuwały, że mają coś wspólnego jeśli chodzi o przeżycia mistyczne?
    A może np. był ktoś, kto w tamtych czasach znał zarówno św. Faustynę, jak i Rozalię i rozmawiał z nimi?

  5. Edyta pisze:

    Szczęść Boże.
    Pani Ewo, Bóg zapłać za ten cykl spotkań z naszym kochanym Papieżem w czasie Wielkiego Tygodnia❤

  6. ja pisze:

    Naprawdę wspaniały pomysł z takim cyklem wpisów ze św. Janem Pawłem II

  7. wobroniewiary pisze:

    Pod rozwagę zwolennikom posiadania broni. /Admin/

    „Chłopiec bawił się bronią. Zastrzelił 4-letnią siostrzyczkę”
    Tragiczny wypadek w amerykańskim stanie Georgia. Sześcioletni chłopiec zastrzelił swoją czteroletnią siostrzyczkę bronią znalezioną w aucie matki.
    Do zdarzenia doszło w mieście Dallas. Lokalne media informują, że Millie Drew Kelly i jej brat siedzieli w samochodzie na podjeździe przed domem, mieli jechać na mecz bejsbolowy chłopca. Zawieźć miała ich matka, ale auto nie odpalało i wyszła sprawdzić jaka jest tego przyczyna.
    W tym czasie 6-latek znalazł w środkowej konsoli pistolet. Gdy matka znajdowała się poza samochodem, wystrzelił trafiając swoją siostrę w głowę. Dziewczynka szybko została zabrana do szpitala w Atlancie, stolicy stanu, ale lekarzom nie udało się uratować jej życia.
    Biuro szeryfa okręgu Paulding oświadczyło, że w związku ze sprawą nie zostaną przedstawione zarzuty. – To po prostu bardzo smutne zdarzenie – powiedziała sierż. Ashley Henson.
    https://www.tvp.info/42199728/chlopiec-bawil-sie-bronia-zastrzelil-4letnia-siostrzyczke

    • MarekSz pisze:

      To był po prostu nieszczęśliwy wypadek z winy rodziców. Pistolet to rzecz użytkowa i to człowiek odpowiada za jej posiadanie i użytkowanie. Tak samo jak samochód, którym też można zabić nawet intencjonalnie. Islamiści na zachodzie nie strzelają tylko często wjeżdżają w tłum samochodem. Ja jestem zwolennikiem posiadania broni w domu. Do obrony tzw. miru domowego. Każdy niekarany, zdrowy psychicznie Polak jeśli wyraża taką wolę powinien mieć taką możliwość. W Polsce ilość jednostek broni na 100 obywateli to 1.3. Jesteśmy najbardziej rozbrojonym narodem w Europie lub nawet na świecie. W Niemczech ten wskaźnik to ponad 30. We Francji niewiele poniżej 30. Czechy i Słowacja to dwadzieścia kilka. W razie wojny nie mamy sie czym bronić. Z historii wiemy że mamy takich sąsiadów jakich mamy. Jak zapewne zauważyliście obecnie nie jest spokojnie. Mamy wojska usa na naszym terytorium i widać parcie na konfrontację z Rosją. Znowu poleje się nasza krew na naszym terytorium. Od kilku lat czuję dziwny niepokój w tej kwestii. Mój dziadek był partyzantem ak i od małego nas przyzwyczajał do broni oczywiście zabawkowej. Mówił że oni znowu przyjdą. Ledwie przeżył jak Niemcy otoczyli partyzantów w puszczy solskiej na zamojszczyznie. Ja posiadam legalnie broń w domu. Na pozwolenie do celów sportowych. Trzymam ją w szafie pancernej i klucz noszę caly czas przy sobie. Oczywiście nie moge założyć że dzieci nie będą próbowały coś kombinować. Podjąłem pewne działania zapobiegawcze w tej kwestii i mam nadzieję że pomogą. Broń którą posiadam tak defacto jest to broń bojowa tyle że pozbawiona możliwości strzelania seriami. Nie ma co się bać broni. Jak już coś trzeba bać sie ludzi. W razie wojny uaktywnią się też bandy Polaków tak jak to miało nieraz miejsce. Świadomość bezkarności ujawnia prawdziwie oblicze człowieka. Babcia mojej żony na kolanach błagała bandytów zeby nie zabierali im ostatnich pieniedzy. Po glosie poznała sasiada. Cała rodzina była na granicy życia i śmierci. Moja bacia tez była okradziona przez sąsiada. Zostaly im tylko stare ubrania. Bandyci nie mają legalnej broni. Oni sobie zawsze załatwią jak będą potrzebować. Uczciwi ludzie natomiast nie mają sie czym się bronić. Ku przypomnieniu jeszcze wszyscy pamietamy co sie dzialo na Wołyniu. Gdyby Polacy mieli sie czym bronić to inaczej by sie to potoczylo. Wojny same nie wybuchają. Są planowane przez lata i plan jest perfekcyjnie wdrażany. My o tym nie wiemy i dla nas przygotowuje się historyjkę prowokację aby nas w to wplątać. Nie wierzcie w historyjki o wojnach o pokój. Wojna to zło zawsze. Patrząc co się dzieje teraz na świecie to tylko Bóg może powstrzymać świat przed skoczeniem sobie do gardeł. Popatrzcie jak my Polacy jesteśmy podzieleni. Nawet w rodzinach. Kończąc posiadanie broni do obrony to nic złego. Tak uważam. Trzeba też aby strzelectwo sportowe się rozwijało bo część narodu musi mieć umiejętność obchodzenia sie z bronią. Z Panem Bogiem.

      • wobroniewiary pisze:

        Pistolet to rzecz użytkowa, a do czegóż to się jeszcze używa pistoletu oprócz strzelania, do wbijania gwoździ?
        Nuż ma inne cele swego użytku, może być jednak użyty przeciwko komuś tak jak każda inna rzecz, zaś broń ma tylko jeden cel, ten który widać na muszce.
        Islamiści używają samochodów nie broni bo im jest łatwiej ukraść czy kupić auto niż broń.
        Każdy zdrowy psychicznie może mieć broń ale również każdemu po uzyskaniu pozwolenia może psychika wysiąść lub nerwy na sąsiada i tej broni użyć.
        Broń w pancernej szafie a klucz przy sobie, wybacz ale już widzę jak jest napad na twój dom a ty wstajesz z fotela wyciągasz z kieszeni klucz i idziesz otworzyć swoją pancerną szafę, potem wyciągasz z niej broń a z pudełka naboje, ładujesz broń a bandyta cały czas grzecznie stoi i czeka aż ty będziesz gotowy bronić swojego miru domowego.
        A co z rodziną kiedy jesteś poza domem, zostawiasz ów klucz pod wycieraczką aby i żona mogła się bronić?
        Broń w szafie pod kluczem to bezpieczeństwo ale tylko psychologiczne a nie rzeczywiste.
        Duże zabawki dla dużych chłopców którym wydaje się, że jak mają pukawkę to są prawdziwymi mężczyznami.
        Albo nosimy broń gotową przy sobie jak kowboje na filmach albo robimy sobie kpinę z własnej obrony.
        Mojego miru domowego ma bronić państwo i służby do tego celu powołane. Chcę żyć w takim państwie gdzie nie będę musiał mieć broni i obawiać się o życie swoje i rodziny, to mam zagwarantowane w konstytucji i tego od państwa żądam.
        Powszechny dostęp do broni wcale nie zmniejsza liczby napadów a jest wręcz odwrotnie w USA są tego setki przykładów. Każdy może mieć broń, każdy może się bronić ale i każdy może tej broni użyć do napadu lub sąsiedzkich porachunków.
        Moje roczniki wszystkie są przeszkolone w użyciu broni i gotowe do jej użycia w obronie ojczyzny w każdej chwili ale nie muszę jej trzymać w domu.
        /Admin/

        • MarekSz pisze:

          Postaram się odpowiedzieć bez kpin jak to mam miejsce w Twoim przypadku. Wyraziłem tylko swoją opinię. Starałem się nikogo nie atakować. Spodziewałbym się odpowiedzi typu: „Nie zgadzam się z twoimi argumentami ponieważ…” lub „Badania socjologiczne amerykańskich naukowców wykazują że 50% ludzi posiadających legalnie broń ma zaburzenia psychiczne”. Nie znasz mnie a już mnie negatywnie oceniłeś i wszystkich, którzy z jakiegokolwiek powodu chcą legalnie posiadać broń w domu. Nawet podważyłeś między innymi moją męskość. Do tego używanie zwrotów „pukawka” jest raczej charakterystyczne dla środowiska bandytów. Stanę też w obronie ortografii języka polskiego. Wyraz „nóż” pisze się przez „ó” ponieważ odmienia się na „noże”. Trzymam te „przedmioty” w szafie pancernej pod kluczem bo tak nakazuje prawo ustanowione przez państwo, na którego ochronę tak bardzo liczysz. Policja ma prawo w każdej chwili przeprowadzić kontrolę. Gdyby były jakiekolwiek uchybienia min. w sposobie przechowywania to grożą mi konkretne sankcje prawne. Klucz noszę zawsze przy sobie ponieważ tak również nakazuje prawo. Nie mogę zostawić go żonie ponieważ jest to zabronione. Jak ją napadną w czasie, kiedy będę w pracy to nie może jej użyć bo jest zamknięta. Złodzieje wydzierają 100kg szafę z domu z zawartością. Ale według prawa wszystko jest w porządku. Muszę tylko zgłosić kradzież. Państwo nie zapewnia bezpieczeństwa miru domowego. Państwo gwarantuje że przeprowadzi dochodzenie po fakcie zaistnienia przestępstwa. Być może uda się ustalić sprawców i ich skazać. Nie jest w stanie zapobiec aktom przestępczym poza wyjątkowymi losowymi przypadkami. Jak by tak było nie byłoby kradzieży, gwałtów… Wizja przedstawiona przez Ciebie to abstrakcja ponieważ oznaczałoby że każdy obywatel musiałby mieć cały czas policjanta u boku. Połowa ludzi pracuje a druga połowa ich pilnuje. Tylko że „stróż” pracuje przez 8 godzin. To oznacza że 1/4 ludzi pracuje a 3/4 obywateli Polski pracuje w „służbach” i ma broń służbową. Ale są przecież dzieci i emeryci. Nie ma wyjścia – trzeba wszystkie kobiety i wszystkich mężczyzn w wieku produkcyjnym siłą wcielić do policji żebyśmy się nawzajem pilnowali. Sytuacja jak z Orwella. Można tez uruchomić armię donosicieli lub wprowadzić totalną kontrolę społeczeństwa. Podglądanie, nagrywanie każdego człowieka przez 24h na dobę. Jak by tylko ktoś by planował przestępstwo to państwo prewencyjnie karałoby za „zbrodniomyśl”. To już było min. w ZSRR. Za samo powiedzenie żartu na temat władzy, słów krytyki lądowało się w łagrach. Wtedy korzystano głównie z donosów. W obecnych czasach technika daje bardzo wygodne sposoby. Jak Hitler doszedł do władzy to od razu rozbroił Niemców. Wiedział dobrze co robi. Poczytaj sobie o tym. Przed wojną w Polsce prawo do posiadania broni było dość liberalne. Nawet bardzo w porównaniu do obecnych czasów. Również do przeczytania w internecie. Komuniści po wojnie rozbroili naród. Dobrze wiedzieli co robią. A później strzelali bez obawy do górników w Wujku bo byli pewni że oni broni nie będą mieli. Każda władza, która nie daje prawa do obrony obywatelowi to władza totalitarna. Kwestia czasu tylko kiedy się tak stanie. Unia Europejska także zmierza w tym kierunku. Już nie można wyrażać co się myśli bo oskarżają o mowę nienawiści. Nie wolno skrytykować muzułmanina, homoseksualisty. Możesz mówić co chcesz byle byś nie krytykował. Po katolikach można jeździć ile się chce. Już się mówi o rezygnacji z suwerenności państw członkowskich i o wspólnej armii. Na koniec zaznaczam że to są moje poglądy i nie oczekuję od Ciebie że się z nimi zgodzisz. Być może dożyjemy tych czasów że się okaże kto był bliższy prawdy. Jeśli nie dożyjemy czasów ucisku jakiego jeszcze nie było to będziemy na to wszystko patrzeć z Nieba – ufam że tam się spotkamy. Tylko nie wiem czy będziemy pamiętać o tej dyskusji prowadzonej na stronie WOWIT. W internecie nic nie ginie wiec może ludzie tych przyszłych czasów na to trafią i ocenią.

        • wobroniewiary pisze:

          Sam więc przyznałeś, że broń trzymana w szafie nie zapewnia bezpieczeństwa twojej rodzinie kiedy cię nie ma w domu. Po co więc argumenty typu „broń służy do obrony miru domowego” Skoro zamknięta w szafie nie może temu służyć? Dziękuję za zwrócenie uwagi na literkę „ó” ale jestem tylko nieoczytanym nic nie wiedzącym wiejskim głupkiem jak mi to kiedyś zarzucano w spamie, więc to jedno „u” będziesz musiał mi jakoś wybaczyć. Państwo nie może zapobiegać napadom ale może skutecznie eliminować ze środowiska bandytów osadzając ich w więzieniach, ty mając broń w szafie również nie możesz niczemu zapobiec, nie możesz również zamknąć bandyty a jedynie go zastrzelić i to do tego dążą zwolennicy posiadania broni? Ja nie chce strzelać do nikogo wole jak bandyci siedzą za kratami.

          Ps. Dodam tylko, że tak jak Hitler i Stalin dążę do całkowitego rozbrojenia ludzi nawet z wykałaczek a totalitaryzm wprowadzę jak tylko PiS wygra następne wybory 🙂
          /Admin/

    • HeSo pisze:

      Czy to dziecko jest winne? To głupota rodziców! Jakby chłopak wyjął nóż z szuflady i dźgnął siostrę to co by to znaczyło? Należałoby z domu pozbyć się wspomnianego noża (noży), widelców, nożyczek, żyletek, siekiery i innych różnych ostrych przedmiotów. A środki chemiczne czy są w naszych domach bezpiecznie przechowywane? A środki ochrony roślin itd.
      Czy nasi bracia na Kresach mając broń w czasie II WŚ w takiej ilości byliby pomordowani i w tak bestialski sposób?
      Broń jest dla tych, co wiedzą jak się nią posługiwać i do obrony miru domowego. Jakby jej nasi przodkowie nie mieli nie byłoby dziś Polski.

      • wobroniewiary pisze:

        Dziecko nie jest winne, winny jest brak odpowiedzialności rodziców i system który na to pozwala.
        Jeżeli jest dużo takich przypadków braku odpowiedzialności, to znaczy, że coś jest nie tak, ze coś w systemie wolnego dostępu do broni trzeba zmienić, ze pora się zastanowić nad ograniczeniem tego dostępu bo powiedzmy sobie jasno ludzie odpowiedzialności i rozwagi nie nauczą się na żadnym szkoleniu, nie wyzbędą się pośpiechu, roztargnienia i zapominalstwa w chowaniu broni przed dziećmi.
        O porównaniu broni palnej do rzeczy użytkowych pisałem wyżej.
        /Admin/

  8. ja pisze:

    Biedroń krytykuje mundurowych za udział w Drodze Krzyżowej: „I tak od 30 lat niosą ten krzyż. Wiosna to zmieni!”. Mszy Świętej też zabroni?

    • Zaniepokojona pisze:

      Mogę zrozumieć, że są osoby o takim podejściu jak wspomniany wyżej polityk, ale kurcze, że on mówiąc takie rzeczy liczy na poparcie w narodzie i elektorat… módlmy się za ten kraj bo aż mi się wierzyć nie chce, że ‚u nas’ takie słowa mogą mieć ‚szersze’ poparcie… Tyle się dzieje w tym Wielkim Poście, oby Chrystus ‚już za chwilę’ Zmartwychwstały wszedł w to wszystko ze swą mocą.

      • Agnieszka pisze:

        Nawet nie wiesz ile jest w Polsce osób mających takie poglądy ale ukrywający je celowo z różnych powodów… Najpierw obrzydzili tęczę teraz chcą wiosnę.

  9. ja pisze:

    Niedziela Palmowa w Jerozolimie. Tłum, gwar, plątanina języków z całego świata

    Kiedy Jezus na osiołku wjeżdżał do Jerozolimy, mieszkańcy Świętego Miasta witali Go gałązkami palmowymi, wołając po hebrajsku: „Baruch haba b’Shem Adonai” – Błogosławiony, który przychodzi w Imię Pańskie! Jak dziś upamiętnia się to wydarzenie?

    https://pl.aleteia.org/2018/03/25/niedziela-palmowa-w-jerozolimie-tlum-gwar-platanina-jezykow-z-calego-swiata/

  10. wobroniewiary pisze:

    W NIEDZIELĘ MIŁOSIERDZIA BOŻEGO RUSZA INICJATYWA „POST W INTENCJI EUROPY”

    W Niedzielę Miłosierdzia Bożego rusza inicjatywa „Post w intencji Europy”. Powstała ona przy sanktuarium Najświętszej Maryi Panny Gwiazdy Nowej Ewangelizacji i św. Jana Pawła II w Toruniu.

    Od Niedzieli Miłosierdzia Bożego chętni będą pościć o chlebie i wodzie w intencji Europy oraz wyboru nowych kandydatów do Parlamentu Europejskiego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s