Ks. Sławomir Kostrzewa: Biada wam, krzywdziciele i gorszyciele dzieci!

Czy matka ma prawo zostawić swoje dziecko na ulicy, domagając się od państwa większych świadczeń dla matek wychowujących dzieci? Czy kapłan ma prawo zamknąć bezterminowo kościół, ograniczając wiernym dostęp do sakramentów i ogłosić strajk?

Biada wam, krzywdziciele i gorszyciele dzieci!

Nauczyciele mają prawo walczyć o godziwe warunki pracy i wypłatę nie urągającą ich wykształceniu i włożonemu wysiłkowi. Walka nie może jednak odbywać się w sposób, w którym krzywdzi się dzieci i młodzież. Każdy kolejny dzień strajku nauczycieli coraz wyraźniej ukazuje nam dramat dzieci, całkowicie zagubionych w świecie konfliktu dorosłych, prywaty, wojenek politycznych i hucpy.

Wielu nauczycieli tłumaczy się: „Nie mamy wyjścia. Musimy strajkować. Wyczerpane zostały wszystkie inne sposoby”.

Choć prawo do strajku, czyli zawieszenia wykonywania swoich obowiązków, należy do zasadniczych praw pracowniczych, są jednak sytuacje, w których skorzystanie z tego prawa staje się bezprawiem, złem.

Bez wątpienia jest tak w sytuacji, gdy nauczyciel zawiesza wykonywanie swoich obowiązków i odwraca się od powierzonych mu dzieci. W społecznym odczuciu jest to taka sama sytuacja, gdy lekarz opuszcza chorego pacjenta, domagając się lepszych warunków pracy.

Podjęcie decyzji o pracy wśród najmłodszych wiąże się ze zobowiązaniem podobnym temu, jakie składają lekarze – dla których w każdych okolicznościach powinno być najważniejsze ludzkie życie, dobro pacjenta.

Praca na rzecz dzieci i młodzieży w chwili jej podjęcia staje się rodzajem służby.

Jest wyjątkowa. Nie mogę zostawić samym sobie tych, dla których jestem, pracuję, którym służę.

Czy matka ma prawo zostawić swoje dziecko na ulicy, domagając się od państwa większych świadczeń dla matek wychowujących dzieci? Czy kapłan ma prawo zamknąć bezterminowo kościół, ograniczając wiernym dostęp do sakramentów i ogłosić strajk?

Nie mogą – w żadnym wypadku. Wybierając ten rodzaj pracy, zawodu, powołania – wiedzieli, na co się decydują. Taka jest cena, jaką się płaci za przywilej służby.

Nigdy w najnowszej historii naszego kraju nie nastąpiło poważniejsze uderzenie w dzieci i młodzież, jak w chwili obecnej, gdy część nauczycieli sprzeniewierzyła się swojemu powołaniu, wybierając najgorszą z możliwych formę walki o lepsze warunki pracy – która bezpośrednio uderza w tych, którzy zostali powierzeni ich opiece.

Walka, której jesteśmy świadkami – to klasyczna walka po trupach. Doraźne korzyści są ważniejsze niż dobro dzieci. One zaś stały się niewinnymi ofiarami politycznych rozgrywek.

Szkody, jakie wyrządza strajk nauczycieli, będą znacznie poważniejsze, niż wydaje się większości tych, którzy go popierają.

Przede wszystkim trzeba mieć świadomość, że nastąpiło tragiczne załamanie zaufania młodego pokolenia do świata dorosłych, do ich praworządności i prawdomówności. Z dnia na dzień – z Nauczycieli przekazujących wiedzę na temat tego, co dobre, a co złe, stali się tymi, którzy świadomie wybrali zło i trwają w złu. Z wychowawców – stali się nieczułymi i bezrefleksyjnymi egoistami zapatrzonymi w swoje sprawy.

Kto pracuje z dziećmi i młodzieżą dobrze wie, co dzieje się w duszy młodego człowieka, które traci oparcie w świecie dorosłych.

Ci, którzy powinni być dla młodych wzorem, jak umieć zachować się jak Człowiek w najbardziej skomplikowanych sytuacjach życia, odwracając się plecami do swoich podopiecznych, dają im najgorszą lekcję hipokryzji i antyświadectwa. Swoją postawą mówią im, że do celu można iść po trupach, nie licząc się z niczym i nikim – nawet kosztem niewinnych, najsłabszych, którzy sami nie mają instrumentów i możliwości, aby się obronić.

Nietrudno przewidzieć skutki społeczne wydarzenia, którego jesteśmy świadkami. Nietrudno domyśleć się, jak wielu młodym ludziom konflikty dorosłych dosłownie złamią życie (oczywistym jest, jak strajki wpłyną na wyniki egzaminów gimnazjalnych i maturalnych).

Żyjemy w czasach, w których wiele mówi się o tym, jak słaba psychicznie jest młodzież i dzieci, że wielu z nich musi na co dzień korzystać z pomocy psychologicznej bądź psychiatrycznej. Chyba nie ma w Polsce osoby, która nie znałaby osobiście przynajmniej jednego przypadku próby samobójczej lub aktu samobójstwa wśród nieletnich. Ilu młodych targnie się na swoje życie z powodu utraconej szansy na wymarzoną szkołę, studia? Powtarzania roku, gdy konieczność nadrobienia materiału będzie ponad siły?
Czy którakolwiek z osób popierająca strajk nauczycieli będzie w stanie dostrzec w tej tragedii – swój własny wkład???

Narzekamy, jak ciężko dziś młodych przekonać do autorytetów. Najprawdopodobniej jesteśmy świadkami czasu, w którym – dosłownie w ciągu kilku dni(?) tygodni(?) – wiele dzieci i młodych na długie lata odrzuci autorytet urzędu nauczyciela, wychowawcy, społeczeństwa i państwa w ogóle. 
Strajk nauczycieli, który odbywa się kosztem dzieci, to podcinanie gałęzi na której samemu się siedzi. Odbije się rykoszetem i to szybciej, niż wielu się wydaje.

Mówi się dziś o zgorszeniach, jakie dotykają dzieci i młodzież. A w dyskusji o strajku nauczycieli – jakoś nikt nie dostrzega, jak fatalne świadectwo dajemy dzieciom jako dorośli… jakim jesteśmy dla nich zgorszeniem, gdy nie potrafimy się porozumieć, gdy prywata ważniejsza jest niż dobro ogółu, gdy walczy się o swoje kosztem niewinnych. 
Może dlatego warto usłyszeć, w jakich okolicznościach i do kogo Jezus wypowiada straszliwe – „biada!”

Skłóceni nauczyciele, uparci politycy – Jezus NIE jest po Waszej stronie! On jest po stronie najsłabszych, po stronie dzieci.

Weźcie sobie do serca i sumień słowa, które wypowiedział – i kieruje dziś do Was: 
„W tym czasie uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: «Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?» On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: «Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza. Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie. Otóż jeśli twoja ręka lub noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie wejść do życia ułomnym lub chromym, niż z dwiema rękami lub dwiema nogami być wrzuconym w ogień wieczny. I jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie! Lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do życia, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła ognistego. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł ocalić to, co zginęło” (Mt 16,1-11).

ks. Sławomir Kostrzewa

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

112 odpowiedzi na „Ks. Sławomir Kostrzewa: Biada wam, krzywdziciele i gorszyciele dzieci!

  1. wobroniewiary pisze:

    Do codziennego odmawiania

    Boskie Serce Jezusa, ofiaruję Ci przez Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny wszystkie modlitwy, sprawy, prace i krzyże dnia dzisiejszego jako wynagrodzenie za grzechy moje i całego świata. Łączę je z tymi intencjami w jakich Ty ofiarowałeś się za nas na krzyżu i ofiarujesz się codziennie na ołtarzach całego świata. Ofiaruję Ci je za Kościół katolicki, za Ojca Świętego, a zwłaszcza na intencje miesięczną, oraz na intencję misyjną, jako też na intencje dziś potrzebne. Pragnę też zyskać wszystkie odpusty jakich dostąpić mogę i ofiaruję Ci je za dusze w czyśćcu. Amen

    Do codziennego odmawiania przez niewolników NMP:

    Ja, N…, grzesznik niewierny, odnawiam i zatwierdzam dzisiaj w obliczu Twoim śluby Chrztu Św. Wyrzekam się na zawsze szatana, jego pychy i dzieł jego, a oddaję się całkowicie Jezusowi Chrystusowi, Mądrości wcielonej, by pójść za Nim, niosąc krzyż swój po wszystkie dni życia.
    Bym zaś wierniejszy Mu był, niż dotąd, obieram Cię dziś, Maryjo, w obliczu całego dworu niebieskiego za swą Matkę i Panią. Oddaję Ci i poświęcam jako niewolnik Twój, ciało i duszę swą, dobra wewnętrzne i zewnętrzne, nawet wartość dobrych moich uczynków, zarówno przeszłych, jak obecnych i przyszłych, pozostawiając Ci całkowite i zupełne prawo rozporządzania mną i wszystkim bez wyjątku co do mnie należy, według Twego upodobania, ku większej chwale Boga w czasie i wieczności.

    Módlmy się za siebie nawzajem, przyzywając opieki św. Michała Archanioła

    Święty Michale Archaniele wspomagaj nas w walce a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen!
    Święty Michale Archaniele, który w brzasku swego istnienia wybrałeś Boga i całkowicie oddałeś się spełnianiu Jego świętej woli. Wstaw się za mną do Stwórcy, abym dzisiaj, za Twoim przykładem, na początku nowego dnia, otwierając się na działanie Ducha Świętego, w każdej chwili dawał się Bogu, wypełniając z miłością Jego świętą wolę. Niech razem z Tobą wołam bez ustanku: Któż jak Bóg! Przez Chrystusa Pana naszego. Amen

    Módlmy się o ochronę dla siebie i swoich bliskich

    „Zanurzam się w Najdroższej Krwi naszego Pana Jezusa Chrystusa. Krwią Jezusa pieczętuję wszystkie miejsca w moim ciele, poprzez które duchy nieczyste weszły, lub starają się to uczynić. Niech spłynie na mnie, Panie, Twoja Najdroższa Krew, niech oczyści mnie z całego zła i z każdego śladu grzechu. Amen!”

    „Panie, niech Twoja Krew spłynie na moją duszę, aby ją wzmocnić i wyzwolić, – na tych wszystkich, którzy dopuszczają się zła, aby udaremnić ich wysiłki i ich nawrócić – a na demona, aby go powalić.”

    Modlitwa na cały 2019 rok

    Jezu, Maryjo, Józefie – kocham Was, ratujcie dusze! Święta Rodzino opiekuj się moją rodziną i uproś nam wszystkim pokój na świecie. Amen!

    Matko Boża Niepokalanie poczęta – broń mnie od zemsty złego ducha!

  2. wobroniewiary pisze:

    Dzień 1. nowenny do św. Ekspedyta
    Szczęść Boże,
    rozpoczynamy Nowennę do świętego Ekspedyta. W tym pierwszym dniu nabożeństwa skupiamy się na żywej wierze. Przypisaną na dziś modlitwę poprzedzi modlitwa przygotowawcza.

    Rozpoczęcie nowenny

    Przyjdź Duchu Święty, napełnij serca wiernych i ogień miłości Twojej racz w nich zapalić.
    Przeżegnawszy się:

    Boże, wejrzyj ku wspomożeniu memu.
    Panie, pospiesz ku ratunkowi memu.
    Chwała Ojcu i Synowi i Duchowi Świętemu
    Jak była na początku, teraz i zawsze, i na wieki wieków. Amen.

    Modlitwa przygotowawcza
    Boże, Dawco wszelkiego dobra i Miłośniku dusz ludzkich, któryś św. Ekspedyta chwałą wieczną ukoronował i za Patrona w potrzebach naszych dać raczył – błagamy Cię przez Jego zasługi i przyczynę: racz wejrzeć łaskawie na prośby nasze, które Ci w tej nowennie pokornie przedkładamy – wysłuchaj nas, jeśli nie są przeciwne Twej Najświętszej woli i spraw, niech się spełnią ku chwale Imienia Twego.

    Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Modlitwa dnia
    Kto mnie wyzna przed ludźmi – tego Ja wyznam przed Ojcem Moim.

    Święty Ekspedyt, jako naczelny wódz legii rzymskiej, odznaczał się niewzruszoną wiarą. Umocniony tym darem od Boga, świadczył publicznie, że jest wyznawcą Chrystusowym, za co poniósł śmierć męczeńską.

    O nieustraszony Męczenniku Boży! Wyproś mi żywą i silną wiarę, aby ona kierowała wszystkimi myślami, słowami i czynami moimi. Wstaw się za mną do Boga, aby łaskawie raczył udzielić mi tę łaskę (mianowicie)….. na której mi tak bardzo zależy.

    Postanowienie. Dziś uczynię kilka razy wśród dnia znak Krzyża św. i odmówię ten akt:

    Wierzę w Ciebie, Boże żywy,
    W Trójcy Jedyny, prawdziwy,
    Wierzę w coś objawił, Boże,
    Twe słowo mylić nie może!

    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu i Litania

    LITANIA DO ŚW. EKSPEDYTA MĘCZENNIKA (do prywatnego nabożeństwa)

    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste, usłysz nas! Chryste, wysłuchaj nas!
    Ojcze z nieba, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Synu, Odkupicielu Świata, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Duchu Święty, Boże, zmiłuj się nad nami!
    Św. Trójco, jedyny Boże, zmiłuj się nad nami!
    Św. Maryjo, Królowo Męczenników*)
    Św. Expedycie, niezłomny szermierzu wiary,
    Św. Expedycie, wierny aż do zgonu,
    Św. Expedycie, który straciłeś wszystko dla pozyskania Jezusa,
    Św. Expedycie, chłostany rózgami,
    Św. Expedycie, chwalebnie ginący pod mieczem,
    Św. Expedycie, odbierający od Boga koronę sprawiedliwości i miłości,
    Św. Expedycie, Patronie młodzieży,
    Św. Expedycie, Wzorze żołnierzy,
    Św. Expedycie, Opiekunie podróżnych,
    Św. Expedycie, Orędowniku grzeszników,
    Św. Expedycie, Lekarzu przywracający zdrowie
    Św. Expedycie, Pośredniku zwaśnionych,
    Św. Expedycie, Pomocniku w naglących sprawach, nauczający nas jak mamy „dziś” pracować na zbawienie,
    a nie odkładać do jutra,
    Św. Expedycie, Opiekunie nasz w godzinie śmierci,
    Św. Expedycie, Najwierniejsze oparcie tych, którzy Tobie ufają,

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas Panie!
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami!

    V. Módl się za nami, św. Expedycie.
    R. Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    MÓDLMY SIĘ
    Łaskawy i Wszechmogący Boże, wieczna słodyczy Ciebie kochających, dzielna tarczo nadzieję w Tobie pokładających, proszę Cię przez zasługi i przyczynę Świętego Expedyta, Męczennika Twego, nie gardź naszymi prośbami, ale racz je łaskawie wysłuchać ku chwale Twojej i pożytkowi dusz naszych. Amen

  3. Halina pisze:

    O. Leon Knabit: O dzieci tu nie chodzi, chodzi o pieniądze!

    Przedstawiciele różnych zawodów zgodnie twierdzą, że każdy, kto kocha swoja pracę albo choćby ma poczucie odpowiedzialności za to, co robi, bardzo często pracuje o wiele więcej, niż musi. Nauczyciele nie są tu wyjątkiem. Ja gdybym był dzisiaj nauczycielem, do strajku bym nie przystąpił. Znam trochę historie i wiem, jaką cenę płacili polscy nauczyciele za nauczanie polskich dzieci w zaborach rosyjskim i pruskim. I wiem, że podczas okupacji niemieckiej zapłatą dla nauczycieli tajnych kompletów w razie dekonspiracji był obóz lub nawet śmierć. A jednak trwali na służbie Ojczyźnie i jej młodemu pokoleniu.

    Dzisiaj strajk jest faktem. Trudno, ale trzeba sobie i społeczeństwu wyraźnie powiedzieć: o dzieci tu nie chodzi, chodzi o pieniądze!

    http://ojciecleon.tyniec.com.pl/o-dzieci-tu-nie-chodzi-chodzi-o-pieniadze/

  4. Halina pisze:

    Halo! Otwórzcie oczy!

    16 kroków, które mają sparaliżować Polskę i odsunąć PiS. Inżynierowie zbiorowej histerii mają chytry plan: „Wyłączmy rząd!”

    Bartosz Kramek przewodniczący Rady Fundacji Otwarty Dialog wylicza 16 punktów, które mają sparaliżować państwo i „wyłączyć rząd”:

    1. Mimo wszelkich różnic – konieczna jest ścisła współpraca i koordynacja szeroko rozumianych środowisk opozycyjnych i obywatelskich, którzy stworzą wspólną strukturę służącą podejmowaniu kluczowych decyzji i wyłonią spośród siebie oficjalną reprezentację. Na Majdanie taką platformą była po części Rada Majdanu i Sztab Sprzeciwu Narodowego. U nas może to być Front Demokratyczny, w ramach którego zostaną powołane odpowiednie, tematyczne zespoły zadaniowe odpowiedzialne za realizację działań w poniższych sferach.

    2. Skuteczność wymaga zmobilizowania szerokich mas społecznych, a – zanim to nastąpi – wielu środowisk, których opór może sparaliżować funkcjonowanie państwa; wymaga to rozmów prowadzonych przez opozycję i czołowych działaczy społecznych z centralami związków zawodowych (w szczególności ZNP) i przedstawicielami biznesu (Polska Rada Biznesu, Business Centre Club, Konfederacja Lewiatan).

    3. Strajk generalny nauczycieli, czy też – w przypadku formalnie nie mogących strajkować sędziów sądów powszechnych i administracyjnych – szeroko zakrojony protest w formie przerw w pracy i powstrzymania się od wykonywania czynności służbowych. Powinno to wywołać poważne i szerokie zaniepokojenie społeczne, którego władze nie będą mogły ignorować; to już nie będzie walka o sądy, to będzie walka o Polskę.

    Wszystkie 16 punktów: https://wpolityce.pl/polityka/349913-ujawniamy-16-krokow-ktore-maja-sparalizowac-polske-i-odsunac-pis-inzynierowie-zbiorowej-histerii-maja-tajny-plan-wylaczmy-rzad

  5. Ania pisze:

    Czym te dzieci są gorsze? Nie pójdą do szkół średnich? Będą za przeproszeniem „kiblować”?
    A może powiedzą rodzicom „to teraz my wyjdźmy na ulice”?

    Egzamin gimnazjalny i strajk nauczycieli. W trzech szkołach w Polsce nie udało się przeprowadzić egzaminu z historii. Egzamin z polskiego nie odbędzie się w jednej szkole
    https://wiadomosci.wp.pl/egzamin-gimnazjalny-i-strajk-nauczycieli-problemy-w-trzech-szkolach-6368812798179457a

    • sylwias pisze:

      mój syn na komentarz, że być może będzie musiał iśc do szkoły w wakacje, jak się przeciągnie strajk odpowiedział mi żartem , ze w takim razie wtedy zastrajkują uczniowie. To tylko pokazuje czego uczy ta sytuacja dzieci. Strajkiem można załatwić wszystko nie patrząc na ewentualne ofiary. Wczoraj ogladałam „wiec” naszych przyszłych elit pod Uniwersytem Warszawskim marksistowsko- tęczowy, pełen wulgaryzmów i agresji. Płakać się chce

    • Ola pisze:

      A dzieci nauczycieli czy to one są gorsze, że rodzice całymi dniami w pracy i za marne pieniądze. Bo niech mi nikt nie mówi,że nauczyciel pracuje 18 godzin. Tak naprawdę to jest zawsze ponad 40 godzin tygodniowo. A pensja od 1800 do 2600 zł. Ludzie opamiętajcie, bo siejecie nienawiść na katolickiej stronie.

      • wobroniewiary pisze:

        Ks. Sławomir Kostrzewa czy o. Leon Knabit też sieją nienawiść?
        Módlmy się lepiej – czas Koronki do Bożego Miłosierdzia

        • Ola pisze:

          Masz rację. Módlmy się, bo to wszystko to wina złego. Dziękujemy przy okazji za stronę. Pozdrawiamy. Nauczyciele z Katowic.

      • Kaśka pisze:

        Olu nie tylko dzieci nauczycieli mają rodziców cały dzień w pracy, a pensja rodziców wynosi tyle ile podałaś. Mało tego, wiele polskich dzieci nie ma mamy czy taty w domu w niedzielę lub święto.

      • Bogumiła pisze:

        Moja koleżanka pracuje jako sekretarka medyczna w szpitalu neurologicznym za 1800 zł, ja w prywatnej firmie mam niewiele więcej. Nie tylko nauczyciele mają takie pensje i umowy przedłużane co rok! Gdybym zaczęła strajkować – już nie miałabym pracy a mam 3 dzieci do wyżywienia, w tym zastraszoną ósmoklasistkę.
        Nauczyciele opamiętajcie się.

      • Olga pisze:

        Ola a gdzie kodeks etyki nauczyciela? gdzie w tym wszystkim jest dobro ucznia? Domagania się swoich praw nie może być kosztem innego człowieka a tym bardziej dziecka.

      • Gosia pisze:

        Zacznijcie pracować jak każdy pracownik w Polsce 40 godzin tygodniowo i 26 dni urlopu w skali roku. A nauczyciel dyplomowany zarabia 5000 brutto jeżeli chodzi o ścisłość. Macie odwagę narzekać? Wstyd, zwyczajnie wstyd!

        • Nauczyciężka pisze:

          To mi pokaż wydruk zarobku nauczyciela 5000 zł. Jako dyrektor szkoły w roku 2018 w gimnazjum z uczniowską patologą w duzym mieście otrzymalam 3800 zł

        • ona pisze:

          Ooooooo, chciałabym tyle zarabiać 🙂

  6. Ania pisze:

    Nauczyciel z Pomorza, jak tysiące innych, zawiesił swoją pracę. Ale tylko na moment. Wytrzymał jeden dzień. Dziś ponosi tego konsekwencje, ale nie żałuje. Publikujemy treść jego listu w całości.

    „Od wtorku jestem łamistrajkiem”
    Jestem nauczycielem. W poniedziałek poszedłem do pracy i podpisałem listę strajkową. Rozmawiałem z innymi nauczycielami i odczuwałem pustkę. Czułem się źle. Brakowało mi uczniów. Od wtorku jestem łamistrajkiem. Tak, też chcę zarabiać więcej, bo płace w szkolnictwie są niskie. Jednakże nie ma we mnie zgody na to, by utrudniać życie dzieciom. One mi nic nie zrobiły, wręcz przeciwnie, zawsze mogłem liczyć na uczniów mojej szkoły – nawet tych największych urwisów.

    Nigdy mi nie odmówili pomocy przy organizacji jakiegoś szkolnego przedsięwzięcia, dlatego teraz oni mogą liczyć na mnie. Jestem łamistrajkiem, ponieważ nie ma we mnie zgody, by się od nich odwrócić. Nie potrafię. Dziś koleżanka z pracy powiedziała mi, że nie powinniśmy rozmawiać, bo mówi się o mnie, że jestem łamistrajkiem, a do takich jest zakaz odzywania się. Jest to po prostu przeurocze.

    A szczególnie jak słyszę dalekie rozmowy, że szkoła jest fajna bez uczniów. O zgrozo. Według mnie bez uczniów jest beznadziejna. Co tu robić, po co tu przesiadywać? Uczniowie są sensem istnienia szkoły. Przykre, że trzeba to tłumaczyć niektórym nauczycielom – na szczęście niewielu. Kochane koleżanki i koledzy. Popieram wasze postulaty i jestem z wami, ale do szkoły przyszedłem by pracować z młodzieżą. Moja trudna sytuacja nie przesłania mi tego, co jest w tej pracy najważniejsze – drugiego człowieka.

    „Nie odgrywajmy się”
    Na co dzień pracuję w oparciu o relacje z uczniami. Wspólnie rozwiązujemy różne problemy, rozmawiamy i co miałbym im teraz powiedzieć? Że pieniądze są ważniejsze od nich? Nie rozumiem, dlaczego nikt z mądrych związkowców nie pomyślał o tym, by strajkować wspólnie z uczniami? Zrezygnować z zajęć dydaktycznych i tylko z nich. Za to można by prowadzić z uczniami dyskusje, zagrać z nimi w piłkę, obejrzeć film, zrobić dzień gier planszowych, szkolny pokaz mody z rzeczy z odzysku, zorganizować akcję sprzątania miasta itd. Przede wszystkim zapewnić im opiekę i być z nimi w relacji. Tym bardziej, że z tego, co obserwujemy w internecie oni nas wspierają, są z nami. Pikietują przed ministerstwem.

    A my co? To nie tylko dla nas jest trudny czas, ale i dla nich, i dla ich rodzin również. Nie stawiajmy się po dwóch stronach barykady. Podziękujmy rodzicom za wsparcie nas w negocjacjach z rządem i odwdzięczmy się. Zaopiekujmy się dzieciakami, odciążmy rodziców (nie dodawajmy im dodatkowych zmartwień i problemów) i w końcu przeprowadźmy egzaminy.

    Jestem nauczycielem dyplomowanym. Pracuję w dwóch placówkach. Moja żona też jest nauczycielką. Nie urwałem się z choinki. Cała ta sytuacja targa mną wewnętrznie. U mnie też czara goryczy przelała się dawno, wiele lat temu. Nie chcę już słyszeć, że zawód nauczyciela to misja (choć to prawda) i że nadal mam się poświęcać. I nikogo do tego nie namawiam. Nie odgrywajmy się na społeczeństwie. WALCZMY – ale z głową i przede wszystkim wspólnie.

    https://kobieta.wp.pl/nauczyciel-wyslal-nam-poruszajacy-list-zrezygnowal-ze-strajku-6368608776062593a

  7. wobroniewiary pisze:

    Jestem byłym nauczycielem (tylko 7 lat stażu), jestem matką uczennicy (w jej szkole zajęcia odbywają się normalnie, to jedna z 2 szkół, które nie przystąpiły do strajku) – i patrzę na to wszystko z wielkim niepokojem.

    Mnie już od tego wszystkiego brzuch boli. Głowa też (poważnie) i czuję jakąś niechęć, smutek (prawie że „depresję”). Trzeba być ślepym, by nie widzieć, co się dzieje!

    Ten strajk to taka mała iskierka, która ma zapalić jedną wielką wojnę domową. Aby wszyscy wyszli na ulice, aby każdy walczył przeciw każdemu, byle by obalić rząd i wprowadzić lewicowe „róbta co chceta”

    Obawiam się, że to są ostatnie „spokojne” dni. Wszystko się zaczęło wraz z rozpoczęciem Nowenny Pompejańskiej za Polskę. Na pewno widzicie, jak ta Nowenna jest ważna.
    Gdy tylko „dostałam polecenie” jej zorganizowania, od razu poszły ataki „dlaczego ja a nie „eska”, dlaczego taka intencja a nie inna, dlaczego taki termin ….” Dużo tych „dlaczego”, ale jeszcze więcej modlących się.

    Módlmy się, bo tylko modlitwa możemy złagodzić grożące nam kary i uprosić Boże Miłosierdzie. Bo jak lewacy wyprowadzą ludzi na ulice (a do tego dążą) to nie będzie ani pokoju, ani spokoju, ani żadnych pieniędzy, pracy – będzie wojna, walki i chaos…..

    • wobroniewiary pisze:

      Ps. Wczoraj na rekolekcjach w mojej parafii ksiądz powiedział na koniec nauki rekolekcyjnej:
      „jeszcze nie jesteśmy prześladowani za wiarę … jeszcze, ale już niedługo…. po której stronie wtedy staniecie …

      • Martyna pisze:

        W mojej parafii od wtorku jest peregrynacja figury Świętego Michała Archanioła. Kiedy wróciłam wczoraj późnym wieczorem ze Mszy, modlitw o uwolnienie i uzdrowienie dusz… Mąż tak na początku niby żartem, że dewotka, ileż można się modlić… a nasza „rozmowa”, skończyła się tym, że zaczął atakować Kościół, mnie i „moją naiwność”…
        Ciężko jest. Ciężko.

        • Quis ut Deus pisze:

          Szatan często atakuje właśnie drugą osobę w związku, tą mniej zaangażowaną. Taka podła taktyka. Potrzeba modlitwy, zawierzenia i… ciągłej walki nie Z ale O tą drugą osobę. Trudne, wiem. Ale niech właśnie św. Michał Archanioł będzie Ci pomocą. Twoja modlitwa i zbliżenie do Niego prawdopodobnie rozsierdziła demona i teraz się próbuje odgrywać.
          Oni gardzą ludźmi… sami są godni największej pogardy…

        • MarekSz pisze:

          Mi też tak żona czasami docina. Nie przejmuj się tym. Pan Jezus jest na pierwszym miejscu. Jak tak mówi to znaczy że z twoją wiarą jest dobrze. Moja żona czasami coś powie co sprawia że wręcz utwierdza mnie w wierze. Kiedyś po Mszy Świętej na której chrzciliśmy nasze maleństwo powiedziała że się gapię na ołtarz. Miała rację byłem wpatrzony w Tabernakulum i zawierzałem naszą córeczkę Bożej Opatrzności, Zapytała też dlaczego byłem taki „nieobecny”. Docinkami typu że zachowuję się stara baba lub moher przestałem się przejmować. Czasami w tygodniu wstępuję sobie na Mszę Świętą i jej porostu nie mówię gdzie byłem. Pozostało się tylko modlić i mieć ufność w Boże Miłosierdzie. Ale tutaj na przeszkodzie Bogu stoi wolna wola. Nie da się siłą zmusić kogoś do wiary. Dla mojej żony Eucharystia to symbol – tak powiedziała. Martwię się o nią bo jest całkowicie zanurzona w świecie. Postanowiłem odprawić za nią pięć pierwszych sobót miesiąca gdyby stan w jakim trwa miał się nie zmienić do końca jej życia. Piątki też ofiaruję na jej „konto”. Filmy, teatr, rozrywka – tego szuka. Ja według niej oglądam głupoty – tak powiedziała jak przejrzała mój telefon. Z Panem Bogiem.

        • B.P. pisze:

          Też tak mam :(( Nie dyskutuję z mężem: dyskusje prowadza donikąd, albo do awantury. Sposobem na mojego męża jest PROSIĆ. Proszę go, żeby poszedł ze mną do Kościoła, uszanował moje-zgodne z nauką katolicką- życzenia, pomodlił się wspólnie (no to się tylko raz udało). Jak się wybierze dobry moment- jest nadzieja, ale łatwo nie jest… Takie dyskusje, to są emocje i na poziomie emocji rozgrywa się sprawa: najbardziej wyszukane argumenty na poziomie logiki i rozumu nie na wiele się przydadzą, bo włączają się emocje właśnie, kończy się agresją, a nie o to przecież chodzi w małżeństwie. Prośbą i „po dobremu” baaardzo powoli posuwamy się do przodu. Ogólnie: ciężko jest, ale nikt nie obiecywał, że będzie łatwo :)) Pozdrawiam, życzę wytrwałości i cierpliwości

      • Grażyna K pisze:

        Właśnie widzę że niektórzy nawet moi znajomi którzy są wierzący staną być może przeciwko mnie po dzisiejszej rozmowie że znajoma nauczycielka głowa mnie boli nie sądziłam że osoby które były niedawno na Mszy Św o uzdrowienie nie mają zielonego pojęcia o polityce i jak dają sobą manipulować liczy się niestety tylko kasa przykre i nie chce mi się ich już nawet przekonywać mam ich dość

    • sylwias pisze:

      Dokładnie tak

    • Ola pisze:

      A co mają powiedzieć nauczyciele, którzy są u kresu wytrzymałości finansowej. Pracują nieraz po 60 godzin tygodniowo, a wypłaty 1800 zł. Co powiedzieć tym, którzy żeby uzbierać etat pracują w 3-4 szkołach i tracą czas na dojazdy, do tego okienka, w mojej szkole nieraz 6-8 w tygodniu, bo tak wynika z planu. A do tego przygotować uczniów do występu na festynach miejskich, parafiach, dożynkach, innych miejskich uroczystościach. A kupowanie z własnej kasy nagród na konkursy, papieru ksero, drukowanie w domu m.in. dyplomów, kart pracy. A poza tym wyjazdy do teatru, filharmonii. Trzeba mieć dobrą komórkę, żeby robić zdjęcia i wstawiać na fejsa i stronę internetową szkoły. Poza tym uzupełnienie w domu edziennika i innych dokumentów, bo w szkole brak internetu, komputer y nie działają. Remontowanie klas przez wychowawców z pomocą całej rodziny. Można jeszcze wiele pisać ale jak łatwo jest oceniać innych. W mojej szkole wszyscy nauczyciele katolicy, działają w kościele, odmawiamy nowenny pompejańskie, popieramy zakaz aborcji, prowadzimy w kościele drogi krzyżowej, zamawiamy mszę świętą za zmarłych pracowników i od trzech dni płaczemy nad niesłusznymi oskarżeniami wobec nas. Wyczerpaliśmy wszystkie środki i pozostał nam tylko strajk. To jest krzyk rozpaczy.

      • wobroniewiary pisze:

        Odpowiem tylko tak:
        Syty głodnego nie zrozumie.
        Ja poszłabym pracować do szkoły od jutra 8-00 rano, aby mieć pewne 1800 zł co miesiąc!

        • Ola pisze:

          Przykro mi. Niestety wielu moim koleżankom brakuje na jedzenie, bo są same. A co roku w kwietniu boją się o pracę bo umowy na rok. Staramy się sobie wzajemnie pomagać. Organizujemy zbiór ki na ubogie rodziny naszych uczniów, meblujemy mieszkania i pomagamy w załatwianiu różnych spraw. Czujemy się pokrzywdzone tymi ocenami i niesłusznie oskarżone. Liczymy, że Bóg , który widzi w ukryciu i zna zamysły serc naszych da nam ukojenie.

        • wobroniewiary pisze:

          Czy ktoś tu krytykuje wszystkich nauczycieli?
          Czy raczej polityczne zapędy pana Broniarza i robienie z dzieci „mięsa armatniego” oraz robienie im „kuku”?
          Proszę czytać ze zrozumieniem!

      • Bogumiła pisze:

        Olu a czy to o czym piszesz nie jest owocem wieloletniej działalności ZNP na czele z panem Broniarzem? Co związek przez tyle lat zdziałał, żeby poprawić sytuację nauczycieli i zmienić niewydolny sposób nauczania? Uderzanie w uczniów i ich rodziców jest nie w porządku! Nauczyciele powinni mieć pretensje do związku i jego prezesa, przecież mu płacą od tylu lat.

        • Ola pisze:

          Nie interesuje mnie ZNP. Za oświatę odpowiada rząd i to jego obowiązkiem jest uzdrowienie systemu. W mojej szkole mało kto należy do ZNP. Poza tym tu nie chodzi o pretensje ale o pomoc, a nawet ratunek bo w szkołach dzieje się bardzo źle. To jest obowiązkiem rządu. U mnie w pracy wszyscy zgodnie podkreślają, że to jest winą wszystkich kolejnych rządów. Nie szukajmy winnych , ale pomyślmy jak naprawić to wszystko.

        • Małgorzata pisze:

          Jak ktoś chce robić kasę nie zostaje nauczycielem. Idzie do biznesu. Nauczyciele nigdy nie byli w czołówce wynagrodzeń. Są oplacani podatków ludzi zarabiających dużo ,dużo mniej . Robienie z dzieci zakładników jest podłe i gorszące.

      • the_cure pisze:

        ola ale fakt ze nauczyciele nie maja pracy to nie jest wina rzadu tylko tego ze jest za malo dzieci … w PL jest katastrofa demograficzna i z roku na rok coraz wiecej nauczycieli bedzie musialo zmienic zawod … zaden program 500plus nie jest w stanie tej katastrofy cofnac (ale moze zlagodzic) … odpowiedz mi jaki w ogole jest sens isc na studia pedagogiczne jesli sie wie ze co roku zamykane sa szkoly … przeciez ten trend trwa juz kilkanascie lat … jezeli jestes mloda i chcesz wiecej zarabiac to po prostu zmien zawod, to nie sa lata 90 gdzie kazdy drzy o swoja prace. bo praca jest wszedzie i jak sama mowisz za wieksze pienidze niz ty zarabiasz.

        • Kaśka pisze:

          Poczekaj >the cure< z tym odsyłaniem Oli do innej pracy :). Potrzebujemy katolickich nauczycieli z kręgosłupem moralnym dla naszych dzieci. Pani Olu! Dziękuję za Pani świadectwo. Mimo, że jestem przeciwna strajkowi próbuję postawić się w pani sytuacji. Szkoda tylko, że na tym strajku ktoś kręci zupełnie inne lody (jak wiele osób już tu wspomniało) i może się okazać, że prawdziwe potrzeby i problemy polskiej edukacji są tu tylko domieszane aby zamknąć usta krytykom, a organizatorzy nie zamierzają rozwiązywać prawdziwych problemów. Mimo wszystko życzę Pani wytrwałości w walce o polską szkołę na gruncie codziennej Pani pracy, którą jak przypuszczam wykonuje Pani sumiennie.

        • Zaniepokojona pisze:

          @the_cure, jak ktoś kto pracował w szkole kilka lat mogę tylko powiedzieć, że cały problem w tym, że ci z nauczycieli, którzy marnie wykonują swoją pracę nie odejdą ze szkoły z powodu braku podwyżek (tylko tu są chronieni Kartą Nauczyciela nawet za jawne nieróbstwo, ale to jest marginalna grupa), za to odejdą ci z nauczycieli, którzy coś sobą reprezentują – oni znajda pracę poza szkołą bo są dobrymi pracownikami, sumiennymi itd ale stracimy na tym wszyscy ;/ matematycy, fizycy, chemicy idą do pracy w korpo w miastach, jedna moja znajoma otworzyła zakład kosmetyczny – obrotny nauczyciel i poza szkołą sobie poradzi. Podwyżki są potrzebne szczególnie młodym nauczycielom, ale też powinna iść za tym zmiana szersza np podwyższenie pensum czy likwidacja karty nauczyciela ale na to ZNP się nie zgodzi.
          @Ola może być sytuacja, że jest za dużo nauczycieli a za mało etatów – tak, może tak być ale nie oczekujmy, że każdy kto skończy takie studia musi mieć zapewnioną pracę w tym zawodzie – tak nie powinno być – powinna być konkurencja i możliwość wyboru najlepszego kandydata (choć wiem, że często nie wygrywa najlepszy tylko ‚znajomy dyrektora’).

        • the_cure pisze:

          ja oczywiscie chcialbym zeby ola mogla pracowac w szkole na caly etat bo z pewnoscia jest swietnym nauczycielem … niestety najwiszy problem polskiej szkoly to brak dzieci … i sytuacja w ktorej bedzie coraz wiecej nauczycieli zatrudnionych na 1/4 etatu jest faktem … co ma zrobic rzad ? zaczac prdukkowac dzieci z probowki ? to jest problem z ktorym boryka sie caly swiat zachodni.

        • the_cure pisze:

          i oczywiscie zgadzam sie z tym ci piszesz zaniepokojona czy kaska , problem jest zlozony i wielowymarowy … ja poruszylem tylko ten jden aspekt zwiazany z nizem demograficznym … moja mama swego czasu poszla na emeryture – posiwecila sie zeby jej etat mogl byc podzielony na innych nauczycieli … w duzych miastach z roku na rok szkoly sa likwidowane , klas jest coraz mniej … zreszta na uczelniach jest poobnie … to wszystko jeszcze jakos sie trzyma dzieki studentom z ukrainy i innych krajow …

    • Bogumiła pisze:

      A ja myślę, że ten strach nie powinien nas opanowywać! Przecież jesteśmy Bożymi dziećmi, czy to nie daje nam odwagi? Uwielbiajmy Boga w naszym życiu. Nie przypadkiem jest w dzisiejszej Liturgii Słowa mowa o trzech młodzieńcach w piecu. Módlmy się uwielbieniem bez strachu bo wiadomo kto go nam podsyła!
      Pieśń trzech młodzieńców (Dn 3, 52-90)
      51 Wtedy ci trzej jakby jednym głosem wysławiali, wychwalali i błogosławili Boga, mówiąc w piecu:
      52 Błogosławiony jesteś, Panie Boże naszych ojców –
      pełen chwały i wywyższony na wieki.
      Błogosławione niech będzie Twoje imię
      pełne chwały i świętości –
      chwalebne i wywyższone na wieki.
      53 Błogosławiony jesteś w przybytku
      świętej Twojej chwały –
      chwalony, sławiony przez wieki nade wszystko.
      54 Błogosławiony jesteś na tronie Twego królestwa –
      chwalony, sławiony przez wieki nade wszystko.
      55 Błogosławiony jesteś Ty, co spoglądasz w otchłanie,
      co na Cherubach zasiadasz –
      pełen chwały i wywyższony na wieki.
      56 Błogosławiony jesteś na sklepieniu nieba –
      pełen chwały i sławny na wieki.
      57 Wszystkie Pańskie dzieła, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      58 Aniołowie Pańscy, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      59 Niebiosa, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      60 Wszystkie wody pod niebem, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      61 Wszystkie potęgi, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      62 Słońce i księżycu, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      63 Gwiazdy nieba, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      64 Deszcze i rosy, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      65 Wszystkie wichry niebieskie, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      66 Ogniu i żarze, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      67 Chłodzie i upale, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      68 Rosy i szrony, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      69 Mrozy i zima, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      70 Lody i śniegi, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      71 Dni i noce, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      72 Światło i ciemności, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      73 Błyskawice i chmury, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      74 Niech ziemia błogosławi Pana,
      niech Go chwali i wywyższa na wieki!
      75 Góry i pagórki, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      76 Wszystkie rośliny ziemi, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      77 Źródła, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      78 Morza i rzeki, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      79 Wieloryby i stworzenia morskie, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      80 Wszelkie ptaki powietrzne, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      81 Zwierzęta dzikie i trzody, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      82 Synowie ludzcy, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      83 Izraelu, błogosław Pana,
      chwal i wywyższaj Go na wieki!
      84 Kapłani Pańscy, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      85 Słudzy Pańscy, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      86 Duchy i dusze sprawiedliwych, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      87 Święci i pokornego serca, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki!
      88 Chananiaszu, Azariaszu, Miszaelu, błogosławcie Pana,
      chwalcie i wywyższajcie Go na wieki,
      bo wybawił nas z otchłani8
      i z mocy śmierci ocalił nas,
      wyrwał nas spośród płonącego żarem ognia.
      89 Wychwalajcie Pana, bo łaskawy,
      bo na wieki Jego łaskawość.
      90 Wszyscy bogobojni,
      błogosławcie Pana, Boga bogów,
      chwalcie i wysławiajcie,
      bo na wieki Jego łaskawość.

      Za Św. Janem Pawłem II: „Odwagi, Ja jestem”.

    • Tola pisze:

      „Ten strajk to taka mała iskierka, która ma zapalić jedną wielką wojnę domową”…Dokładnie, tak. Przez ostatnie dni byliśmy z mężem na rekolekcjach w milczeniu, nie wiedzieliśmy, że strajk jednak jest, wczoraj po powrocie zaskoczył nas poziom agresji, wzajemnej niechęci wśród ludzi rozmawiających o tym na ulicy. Tato, dziadkowie męża byli nauczycielami, moja babcia również, żyli skromnie ale zawsze mimo trudnych czasów byli do dyspozycji uczniów…Teraz przerażające jest, że większość nauczycieli nie widzi jak są rozgrywani….kto nimi manipuluje….kto steruje emocjami…komu zależy na konflikcie…Zamiast spokojnego dialogu we właściwym czasie szantaż. Znajomi nauczyciele, którzy nie strajkują są poddawani ogromnej presji,podle atakowani, proszę módlmy się za nich! Niech Pan Bóg błogosławi wszystkim uczciwym nauczycielom i zmiłuje się nad naszą Ojczyzną. Bóg zapłać za Nowennę Pompejańską za Polskę.

  8. kropka pisze:

    Wielki Post 2019 z ks. Piotrem Glasem (6) | Czy powinieneś bać się śmierci?

    Nie da się uciec od śmierci. Czy jednak powinniśmy się jej obawiać? Wielu boi się dzisiaj momentu odłączenia duszy od ciała. Jednak czy nie boimy się chwili, gdy nasza dusza zostanie odłączona od Boga na wieczność? Dlatego uczmy się dziękować Bogu za wiarę – mówi ks. Piotr Glas w szóstym odcinku rekolekcji wielkopostnych „Droga Krzyżowa z Maryją”

  9. kropka pisze:

    Ręce opadają – ach jakiż zatroskany ten pan Broniarz 😦

    Strajk nauczycieli i egzamin gimnazjalny. Sławomir Broniarz: osoby z uprawnieniami pedagogicznymi też mogą być pedofilami

    Strajk nauczycieli cały czas trwa, mimo to w większości szkół w Polsce egzaminy gimnazjalne się odbyły. Komisje zostały zasilone przez emerytowanych nauczycieli, pracowników kuratoriów, a nawet leśników. Zdaniem ZNP to, że w egzaminach wzięły udział osoby z zewnątrz, może stanowić zagrożenie dla uczniów

  10. PAulina pisze:

    Proszę, otoczmy modlitwą wszystkich nauczycieli,Siostry Zakonne którzy nie strajkują. Za Siostry Pijarki ze szkoły moich dzieci.
    Wiele z nich jest teraz prześladowanych, że nie walczą o swoje…

    • Hanna pisze:

      Bóg zapłać! Jestem nauczycielem od 30 lat. Nie dorobiłam się kokosów. Kocham moją pracę i uczniów. Nie strajkuję.

    • wobroniewiary pisze:

      Moja znajoma „łata” etat ucząc chemii w 3 szkołach, w tym jedna szkoła nie strajkuje a dwie szkoły strajkują….
      I ona w jednej uczy a w dwóch nie – nowy rodzaj „schizofrenii”
      Poznałam „schizofrenię duchową”, a teraz widzę jeszcze „schizofrenie pedagogiczną” i to wbrew jej woli. A ona robi tylko to, co jej każą – w jednej szkole uczy a w dwóch nie ma kogo uczyć, bo szkoła ogłosiła strajk.

      • the_cure pisze:

        sam strajk nie jestem niczym zlym, ale strajk w trakcie egzaminow to podlosc … to tak jak by chirurg zaczal strajkowac w polowie operacji, inna kwestia to to ze prawdopodobnie pan Broniarz jest zwyklym agentem ktory na zleceni moskwy destabilizuje kraj, nauczyciele podazajacy za dwoim falszywym pasterzem sa rowniez ofiarami …

        • Monika pisze:

          Dlatego powinni go – mówiąc kolokwialnie – „wywalić na zbity pysk”,
          dla mnie to jawny złoczyńca, bo zło czyni, a zło tak wielkie, że jest zagrożeniem dla nas wszystkich, dla społeczeństwa i jego stabilizacji, dzieli całe społeczeństwo, nawet dzieli wewnątrz samych nauczycieli, nazywając jednych łamistrajkami, jakby nie mieli prawa do własnego myślenia i czynienia dobra zgodnie z własnym sumieniem, podburza do złego, ma w nosie dzieci i ich rodziców, tak samo jak ma w nosie prawdziwych nauczycieli,
          wszystkie dowody są przeciw niemu, nie widzę ani jednego plusa w tym co robi.
          Skoro jest na tak wysokim stanowisku w ZNP, to co on do tej pory takiego zrobił w poprawie oświaty? – pytanie retoryczne.
          Dzieci w Polsce mają konstytucyjnie zapewnione prawo do nauki, które on im odbiera. Nikt zresztą do dziś nie wie na jak długo.
          Wplątywanie dzieci w działania polityczne jest haniebne, gorszące a zwichrować młody kręgosłup tym dzieciom jest bardzo łatwo. To przecież typowa rozgrywka polityczna, pod płaszczykiem poprawy sytuacji w szkolnictwie, kosztem najmłodszych: dzieci i młodzieży, którzy w swoim czasie wyciągną proste wnioski z takiej „edukacji”.
          Widząc co wyprawia ten człowiek można mieć pewność jak dwa plus dwa, że ze swojego wynagrodzenia podczas trwania strajku to on na pewno nie zrezygnuje.
          Można nie pracować i brać za to kasę? Można.
          Ludzi, którzy takie zło czynią powinno się zamykać, izolować od społeczeństwa.
          W końcu istnieje jakieś prawo, które trzeba respektować.

  11. Halina pisze:

    Uwaga, zbliża się wybawca na białym koniu…

    3 maja i tajemnicza wizyta Tuska w Polsce. Znamy szczegóły! W tle konstytucja, wartości europejskie i polska demokracja

    https://wpolityce.pl/polityka/442022-tajemnicza-wizyta-tuska-w-polsce-znamy-szczegoly

  12. Halina pisze:

    • kropka pisze:

      A wiecie czemu? Aby pogonić PIS!

      Moim projektem życia jest przegonić PiS, odebrać mu raz na zawsze władzę nad Polakami – powiedział Grzegorz Schetyna w wywiadzie dla „Plus Minus”

  13. Halina pisze:

  14. kropka pisze:

    Jeszcze jeden ważny tweet

  15. ja pisze:

    Strajk nauczycieli w Końskowoli zawieszony.
    Zmarła uczennica oczekująca na przeszczep
    Nie żyje uczennica 8. klasy Szkoły Podstawowej im. Henryka Sienkiewicza w Końskowoli. Nauczyciele tej placówki przerwali strajk i wrócili do pracy.

    https://wiadomosci.wp.pl/strajk-nauczycieli-w-konskowoli-zawieszony-zmarla-uczennica-oczekujaca-na-przeszczep-6368876853115009a

    • Monika pisze:

      Warto poczytać słowa, które media dziś podają: o wtargnięciu zła i o tym, że na to pozwoliliśmy – znamienne słowa dziewczynki z Końskowoli, której serce nie wytrzymało i pękło, właśnie w czasie tego strajku, a które napisała tuż przed śmiercią.
      Dobrze, że nauczyciele zreflektowali się i chcą być o tej pory ze swoimi uczniami, po tej smutnej tragedii, bo odtąd przerwali strajk i chcą teraz wszyscy być razem, zapewnili też opiekę psychologów do uporania się zwłaszcza dzieciom ale też ich rodzinom z tą tragedią.

  16. Czytelniczka pisze:

    O wielu lat czytam te stronę, często była mi drogowskazem.Od kilku dni ze smutkiem śledzę komentarze, tyle nieprzychylnych…
    Wiecie Państwo, że możecie znaleźć pracę właśnie w szkole. Brakuje polonistów, matematyków, fizyków, biologów. Ludzie nie chcą tych wielkich pieniędzy i wakacje? Dlaczego?
    Dlaczego nie kształcie się w tym kierunku, swoich dzieci nie posyłacie na studia pedagogiczne?

    Przepraszam za ironię

    • Kaśka pisze:

      Chrześcijanin nie zgadza się na wszystko w imię poprawności politycznej lub tego, by było wszystkim miło. Wiara nie odbiera rozumu, choć niektórzy chcieliby nam to wmówić.

    • Grażyna K pisze:

      Kochana czytelniczko moja córka skończyła siedem lat temu właśnie polonistyke na dziennych studiach na Warszawskim Uniwersytecie i co z tego jak nie mogła znaleźć pracy bo wszystko było po znajomosciach i musiała się przekwalifikowac na inny zawód teraz może by znalazła ale już za późno zresztą jej koleżanki też nie uważam żeby na tej stronie były nie przychylne koment po prostu mówi się tu prawdę ale widać że niektorych boli prawda pozdrawiam

    • wobroniewiary pisze:

      I teraz ten drogowskaz Ci mówi, że pan Broniarz zorganizował polityczny strajk w celu wywołania w kraju chaosu. Jest to jeden z etapów próby usunięcia PiS od władzy.
      Następnym mają być w ich planie demonstracje a ich marzeniem są zamieszki uliczne.
      Czy myślicie, że po ewentualnych wygranych wyborach przez KE dostaniecie podwyżki?
      że zostaną dotrzymane obietnice podwyżek złożone przez obecny rząd? jeżeli tak ktoś myśli to jest wybitnie naiwny, nie, nie będzie żadnych podwyżek za rządów KE a pan Broniarz po raz kolejny udowodni, że tak na prawdę nie zależy mu na losie nauczycieli i tak jak już kiedyś było, związkowi ZNP wystarczy max 3,8% i szybko zapomną o dzisiejszych żądaniach.
      Zdumiewa mnie to, że nauczyciele tak łatwo dali się w to wmanewrować.
      Nieprzychylne jak piszesz komentarze, to wynik zdrowej oceny całej tej sytuacji ze strajkiem, czytelnicy coraz bardziej dostrzegają o co w tym naprawdę chodzi, kto za tym stoi i jaki jest jego cel.
      /Admin/

      • Grażyna K pisze:

        Właśnie tak by było, miejmy nadzieję, że nie dojdzie do tego, ale włączamy myślenie no i módlmy się Amen

      • Wuj Tom pisze:

        Oboje z żoną jesteśmy nauczycielami, oboje uważamy że sytuacja w oświacie wymaga zmian ale w tym konkretnym przypadku środowisko nauczycielskie dało się wciągnąć do brudnej politycznej walki i nabija polityczny kapitał ugrupowaniom, które nic dobrego nie proponują ( no chyba że jest się po stronie gender, lgbt itp.). Jeżeli nie daj Boże udało by im się odzyskać władzę to ta cała podwyżka może stać się ewangelicznym judaszowymi srebrnikami i cena zgorszenia jakie ci ludzie (czyli tzw KE) chcą nam wprowadzić. Dlatego w tej „szopce” nie bierzemy udziału. Wolę to co mamy. Szału może nie ma ale tragedii też nie.
        Pozdrawiam Tomasz

        • the_cure pisze:

          mnie najbardziej przeraza to, ze w szkole panuje zero rygoru … uczen jest bezkarny a nauczyciel nic nie moze … uwazam ze tutaj moze nalezaloby zaczac reforme … tylko jak to zrobic ? wiadomo ze kary cielesne nie wchodza w gre … ale musi byc stworzony jakis system narzucania dyscypliny uczniom zeby nie wchodzili na glowe nauczycielom .

        • Kaśka pisze:

          Wystarczyłby rozsądek rodziców i ich solidarność z nauczycielami.

    • Monika pisze:

      Bo zawód nauczyciela nie jest zwykłym zawodem ale powołaniem, jakbyś nie wiedziała, Czytelniczko. Nie idzie się do tej pracy dla pieniędzy, a ten kto wybiera taki zawód-powołanie jedynie dla pieniędzy, to chyba trochę a nawet bardzo się pomylił. Kiedyś (jeszcze za moich czasów) nauczyciele, podobnie jak księża czy lekarze byli ogólnie dla każdego z nas autorytetami i były osobami, których ludzie naprawdę prywatnie bardzo szanowali. Dziś już jak widzimy trzeba o tym zapomnieć. Obecnie coraz więcej z nich nie jest już wzorem do naśladowania, jednak na szczęście jeszcze nie wszyscy i nadal mamy wśród nich wiele autorytetów i nie wszyscy postępują haniebnie, nie wszyscy zasługują na słowa zasłużonej krytyki.

  17. Wuj Tom pisze:

    Proszę o modlitwę w intencji mojej żony, która jutro będzie miała operację w szpitalu Bonifratrow w Krakowie. Szczęść Boże.

  18. ja pisze:

  19. Ania pisze:

    Świetny 👌wywiad z Saverio Gaetą, autorem książki ,,Proroctwo o dwóch papieżach”, przygotował Przemek z Moc w słabości 🙌. Zobaczcie, co Saverio powiedział o końcu czasów 🌋, proroctwie o dwóch papieżach i zaufaniu do Boga ❤️️!

    ➡️ Książka ,,Proroctwo o dwóch papieżach” tu: http://bit.ly/2FUBKf2

  20. Elżbieta pisze:

    Pani Czytelniczko Polska potrzebuje ludzi w różnych zawodach (listonosz i sprzątaczka to też pracownicy potrzebni nam wszystkim, których należy szanować), ale jeśli podejmuje się pracę wszystko jedno na jakim stanowisku to należy wykonywać ją starannie, sumiennie i po Bożemu, bo każda praca jest służbą drugiemu człowiekowi. Jeśli Pani nie wie co zrobić i jak się zachować to proszę zadać sobie pytanie ,,co w tej sytuacji zrobiłby JEZUS,,? Słyszałam historie ludzi, którzy żeby dojechać do pracy mieli kilka km do stacji PKP, potem jeszcze jazda autobusem, albo tramwajem lub metrem. Wyjeżdżali pierwszym pociągiem, a wracali wieczorem. Zanim położyli się spać musieli zająć się jeszcze obowiązkami domowymi. Poświęcali się tak ponieważ bliżej pracy nie było dla nich, a rodzinę trzeba utrzymać i opłaty porobić. Każdy się męczy na swój sposób. Powiem tak ,,jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam,,. I tego się trzymajmy ,,BOGA,, a nie m a m o n y. Czy z Wami nauczycielami to nie jest przypadkiem tak, ,,że choć widzicie to jesteście ślepi, choć słyszycie to jesteście głusi,,. Oby tak nie było, tego Wam życzę.

  21. Wojciech pisze:

    Jestem katechetą pracującym w szkole średniej, nie strajkuję więc zostałem oddelegowany do jednej z podstawówek na egzamin. Tworzyłem komisję z dwiema paniami katechetkami. Około 50 dzieciaków na sali. Ani śladu strajkujących nauczycieli, którzy przecież tyle lat uczyli ich, żadnego wychowawcy ze zwykłym ludzkim „powodzenia” jakby czuli podskórnie że czynią podłą rzecz. Czwartek ,piątek kolejne oddelegowania do szkól na egzaminy. Na twarzach dzieci nieufność ,nie znają nas. Mam wrażenie ,że coś wisi w powietrzu. Jeśli nie zatrzyma tego łaska Pana Boga może być niedobrze. Dzisiaj trzeba wybrać poucza nas ksiądz Piotr Glas i jakże smutno ,że tak mało ludzi wybiera dobrze.

    • Monika pisze:

      To sprawdzian ale tak naprawdę nie tyle dla uczniów ale właśnie dla nauczycieli i tego jakimi okazali się ostatecznie nauczycielami ale też przede wszystkim jakimi są ludźmi dla swoich podopiecznych. To swoiste pokazanie owoców, jakimi zasadami kierują się z życiu i za kim idą.
      A sławny już medialnie Przewodniczacy Broniarz łże jak najęty przed kamerami. Nie wierzę w ani jedno jego słowo.

  22. mccc2 pisze:

    No i zaczeły się podziały , również tu na stronie. Przypuszczam że niektórzy będący za strajkiem z powodów zawodowych będą już niechętnie czytali tą stronę .
    Zawsze gdy dochodzi do podziału , pojawiają się emocje, nawet ukryte podświadome. Np. ja potrafię krytykować księży , co adminko wiesz i tak samo w pracy zadawałem krytyczne pytania pewnemu bardzo religijnemu człowiekowi , czytającemu Pismo św, nalążego do wspólnoty religijnej z 200 letną tradycją itp. aż zaczął unikać rozmów ze mną . Ale ja zadawałem proste pytania a jednocześnie trudne i już się zaczął podział. Ale dzieki temu podziałowi dowiedziałem sie że on nie wiedział nic o istnieniu kontrowersji np, nakładanie rąk na głowy z błogosławieństwem przez świecikich, a jak opowiedziałem mu że widziałem filmik na internecie że młode kobiety w zachodniej Europie rozdają komunię św. w czasie Mszy św. i zapytałem czy to jest zgodne z nauką kościoła to on odpowiedział że wszytko zależy od tego czy miały odpowiednie przygotowanie i zgodę miejscowych władz kościelnych . suma sumarum : powiedział mi abym mu więcej nie zadawał negatywnych pytań …

    • Kasia pisze:

      mccc2 tu nie chodzi o popularnosc strony ale o nawrocenie danej osoby. Tak jak sam piszesz krytykujesz ale wracasz tu ciagle…

  23. Ania pisze:

    W Gorzowie przed jednym z gimnazjum, w czasie pisania przez młodzież egzaminu, KOD/KE puszczali przez megafon odgłosy trzody chlewnej i krów. Strajkujący nauczyciele ZNP wyszli do nich, bili im brawa i dziękowali.

  24. Kristina pisze:

    Witam. Zabiorę głos bo jestem nauczycielką i temat mnie dotyczy. Nie słyszałam żeby dzieci skarżyły się, że zostały strasznie skrzywdzone.Nie głosowałam też w referendum za strajkiem a do strajku dołączyłam. Myślę, że każdy nauczyciel strajkujący czy też nie przeżywa w ostatnich dniach ciężkie chwile, musiał postawić sobie wiele pytań i każdy jego wybór jest okupiony wewnętrznym cierpieniem. Nikt oprócz Pana Boga nie widzi tak szeroko co jest w sercu człowieka, żeby mógł go osądzać, a grzech rodzi się przecież w sercu. Patrząc szerzej… z całego tego zamętu może być dużo dobra dla polskiej oświaty i naszej Ojczyzny tylko szanujmy wybory każdego nauczyciela i módlmy się żeby Duch św. działał kędy chce.

    • kropka pisze:

      Tak, „na pewno Duch Św.” działa w strajkujących nauczycielach – chyba raczej duch mamony i lewactwa, widząc kto przewodzi temu strajkowi i pod czyim sztandarem to się odbywa

    • wobroniewiary pisze:

      Rzeczywiście…wielkie cierpienie wewnętrzne strajkujących nauczycieli 😦
      Oto jego próbka:

      • Ela pisze:

        Dla każdego, który tak łatwo osądza innych. – Fragment ewangelii świętego Mateusza
        „A powiadam wam: Z każdego bezużytecznego słowa, które wypowiedzą ludzie, zdadzą sprawę w dzień sądu. Bo na podstawie słów twoich będziesz uniewinniony i na podstawie słów twoich będziesz potępiony”
        Szczęść Boże wszystkim!

        • wobroniewiary pisze:

          Dokładnie. A ci nauczyciele, którzy publicznie urządzają kabaret – również będą z tego sądzeni. I ja, i Pani i oni!Jak my wszyscy – bez wyjątku. Wszyscy!

  25. Iwona pisze:

    Może po prośbie „Królowo Różańca Świętego” -módl się za nami (na zakończenie modlitwy różańcowej za Polskę), powinniśmy błagać „Maryjo, Królowo Polski – módl się za nami”,,,?

  26. Iwona pisze:

    W kalendarzu liturgicznym wspomnienie św. Jana Chrzciciela de La Salle – patrona nauczycieli – przypada 7 kwietnia. Święty Janie de la Salle….módl się za nami

  27. Elżbieta pisze:

    Pani Kristyno tym, którzy mają Boga w sercu jest łatwiej (proszę więc przejść na Jego stronę), żeby usłyszeć płacz dziecka trzeba sobie odetkać uszy. Proponuję kilkakrotnie przeczytać sobie powyższy wpis p. Waldemara Kowala. Miłego dnia.

  28. sylwias pisze:

    Skoro „nieprzyjaciel” tak mąci, to znaczy że różaniec odnosi skutek. Postępujmy według sumienia i patrzmy co się dzieje. Kto ufa Bogu to wie ,że potrafi On wyprowadzić dobro z każdego zamętu. Mieliśmy wiele przykładów tego działania w naszej historii. Także módlmy się wytrwale i tyle.

  29. ja pisze:

    Ks. Sł. Kostrzewa podaje dobre rozwiązanie

    • ja pisze:

      Związek NAUCZYCIELSTWA Polskiego uderza swoim strajkiem w nasze dzieci oraz w nas jako klientów szkoły. Nie możemy zgodzić się na to by edukacja przyszłych pokoleń była wykorzystywana przez działaczy do ich gry politycznej. Skoro dobro ucznia nie liczy się dla nauczycielstwa to nauczycielstwo przestanie się liczyć dla nas. Proponujemy działania zgodne z prawem ale wymierzone w szkoły i osoby, które zagrażają wychowaniu naszych dzieci. W polskiej oświacie nie może być przyzwolenia na grę przeciwko najsłabszym.
      Politycy powinni zrozumieć, że liczba rodziców jako elektoratu w stosunku do liczby nauczycieli jest ok. trzydziestokrotnie większa.

  30. Ania pisze:

    Wczoraj była tu mowa, że ten strajk to mała iskierka do wybuchu społecznych niepokojów i obalenia władzy. Dziś już Schetyna proponuje, żeby rząd, który nie umie sobie poradzić z nauczycielami, poddał się do dymisji.

    Grzegorz Schetyna: strajk trudniej skończyć. „Czekam na głos Tuska”
    Powiedziałbym rządzącym, aby odeszli, jeśli nie radzą sobie ze strajkiem – krytykuje negocjacje polityków PiS z nauczycielami Grzegorz Schetyna. Lider PO ocenił też, że majowe wystąpienie Donalda Tuska będzie ważne dla polskiej polityki.

    https://wiadomosci.wp.pl/grzegorz-schetyna-strajk-trudniej-skonczyc-czekam-na-glos-tuska-6369123813611137a

  31. Ania pisze:

  32. ja pisze:

    jestem w szoku 😦

  33. Elżbieta pisze:

    Szpaler nauczycieli ubranych na czarno. Szok. Brakuje mi słów żeby o tym mówić. Nauczyciele swoim kolegom, dzieciom i rodzicom zgotowali PIEKŁO, bo inaczej nie można tego nazwać. Szykują się do nie wystawienia maturzystom końcowych ocen, a tym samym może nie dojść do egzaminu maturalnego. Z tego jest tylko jedno wyjście (tak myślę), Rodzice ratujcie swoje dzieci, zamówcie Mszę św., poproście Kapłana o wystawienie Najświętszego Sakramentu i ADORUJCIE, Adorujcie,i Adorujcie PANA JEZUSA. Tylko Jezus może to uciszyć i zmienić. Napisałam tak dlatego, ponieważ chcę żeby Polska była Polską. Martwię się o nasze dzieci, nasze rodziny, Polskę. BOŻE pomóż nam.

  34. Kristina pisze:

    Chciałabym pokazać kilka owoców strajku w mojej szkole :
    1.Dyrekcja tydzień przed strajkiem wyznaczyła nowe komisje egzaminacyjne, gdzie prym wiodly 2 wspaniałe katechetki, ksiądz i vice dyrektor. Wszyscy rodzice i dzieci wiedzieli tydzień przed 8 kwietnia, że egzaminy na pewno u nas się odbędą.
    2. Złamaliśmy tym samym plan Pana Broniarza.
    3. Dzieci po raz pierwszy na egzaminie mają także opiekę duchową.
    4. Gdyby ktoś znowu chciał usuwać religię ze szkoły i zwalniać katechetów to tak łatwo się nie przebije. Oni przecież uratowali ten egzamin!
    5. Nauczyciele pokazali, że są razem.
    6. Myślenie nauczycieli ewaluuje, wreszcie maja czas żeby rozmawiać o swoich sprawach. Coraz więcej osób otwiera oczy, czasami ze zdziwienia co mówi pan Broniarz.
    7. Wyciągamy wnioski do pracy na przyszłość.
    Nie gniewajcie się kochani ale warto było strajkować i być z moimi przyjaciółmi. Dodam, że nie ja to wyreżyserowałam. Chwała Panu.

  35. Elżbieta pisze:

    Nie gniewajcie się, ale warto było strajkować, pisze p. Kristina (nauczycielka). Większej bzdury nie słyszałam. Kobieto słyszałaś płacz dzieci, które nie mogły zdawać egzaminu. To był strzał prosto w ich serce, który pozostanie z nimi do końca ich życia, a ich rodzice muszą na to patrzeć. Czy można za te słowa, które wypowiedziałaś nazwać Ciebie MATKĄ. To jest tragedia dla tych dzieci w Waszym wykonaniu

    • Monika pisze:

      Diabeł posłużył się ludźmi bez dwóch zdań, to jego robota, bo on zawsze tylko dzieli a robi to tak perfidnie, że nikt się nawet nie spodziewa, a nawet jak się w końcu zreflektuje to już po czasie. Nawet sam diabeł lepszego scenariusza by nie wymyślił i jak zwykle ludzie za nim poszli myśląc, że dobrze robią, że cele są słuszne. A cierpią jak zwykle najbardziej dzieci. Ta diabelska nauka, którą odebrały od dorosłych odbije się zapewne na ich życiu i decyzjach w przyszłości. To nie była pomyłka jednej osoby czy kilku osób, bo nauczyciele, czyli autorytety dla tych dzieci zrobili to gremialnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s